• Reklamy Google

  • thor +46  

    Wykopuję dlatego że coraz bardziej mnie to irytuje.. Rozumiem reklamy na czas remontu elewacji ale żeby tak na stałe komuś okna zasłaniać ? To nie ma przepisów które by to regulowały ? Przecież to jest nie do pomyślenia... co z tego, że Ci ludzie mają okna skoro nie mogą ich używać... Trzeba ukrócić tą reklamową samowolkę. Wszędzie reklamy, wkur...ce internetowe reklamy wyjące z głośników w środku nocy, zasłaniające całą zawartość serwisu, wieczne ganianie się z iksem po ekranie, gazety w których więcej jest stron z reklamami niż treści, telewizja która przerywa blok reklamowy żeby nadać film lub wiadomości - to wszystko jeszcze (choć z trudem wielkim) jestem w stanie znieść, ale nie mam zamiaru patrzeć na reklamy zamiast na krajobraz miasta... gdzieś przecież musi być ustalona granica!! Ale się poirytowałem... ale to już po prostu przegięcie.

    pokaż komentarz
    thor
  • mcv_ +9  

    Czy ktoś wie jakie kary są za wycięcie dziury? I z jakiego paragrafu te kary są nakładane?

    pokaż komentarz
    mcv_
  • Ubot +5  

    Zniszczenie mienia.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • RomanX -4  

    A kto Cię znajdzie? Sprawdzą próbki DNA na papierze? xP

    pokaż komentarz
    RomanX
  • Ubot +21  

    No jeśli wytniesz dziurę w miejscu swojego okna to raczej długo cię nie będą szukać :)

    pokaż komentarz
    Ubot
  • kabzior +4  

    Niby tak, ale możesz też zrobić przysługę sąsiadom i im też wyciąć dziury :)
    Poza tym oczywistym wydaje się że to Ty sobie wyciąłeś, ale... gdzie dowód? Może chuligan jakiś to zrobił? Dopóki Ci nie udowodnią... :)

    pokaż komentarz
    kabzior
  • artisti +2  

    @kabzior - to tylko Tobie się wydaje, że trzeba mieć fizyczne dowody w postaci śladu dna/zdjęcia/odcisku palca albo jeszcze czegoś innego żeby kogoś skazać ;) Jakieś 80% spraw karnych w Polsce opiera się w całości na zeznaniach świadków. Niestety nasze laboratoria kryminalistyczne leżą i kwiczą.

    pokaż komentarz
    artisti
  • kabzior 0  

    No to teraz znajdź mi świadków że to ja ciąłem reklamę odsłaniając okna sobie i sąsiadom ;D

    pokaż komentarz
    kabzior
  • givdaf -1  

    ja tam bym chciał reklame za oknem Komary by nie wlatywały

    pokaż komentarz
    givdaf
  • albhr 0  

    ale to sa chyba powłoki reklamowe one-way-vision :) tak jak w autobusach, widac ale gorzej..

    a właściciele kamienic za nic maja lokatorów skoro tyle moga zarobić..

    pokaż komentarz
    albhr
  • el_dupa +10  

    Mimo, że jakoś nie przepadam za Warszawą, to jednak permanentne zasłanianie widoku z okna jest czymś bardzo nie w porządku. Nie powiem, że sk!%$ysyństwem, bo to brzydkie słowo, ale czymś równie niedobrym :(

    pokaż komentarz
    el_dupa
  • kooba +7  

    Wszędzie tak jest. We Wrocławiu cały plac Grunwaldzki jest w takich reklamach.

    pokaż komentarz
    kooba
  • error111 +6  

    Ja na miejscu tych ludzi wyciął bym kawałek tej reklamy tam gdzie mam okno i juz bym miał spowrotem widok na reklame z drugiego bloku ;p

    pokaż komentarz
    error111
  • RomanX +4  

    Dać flaszkę jakiemuś gościowi od bezpieczeństwa pożarowego, żeby stwierdził, że reklama łamie przepisy pożarowe. Być może łamie tak czy inaczej, w końcu klej+papier ładnie się palą, takie coś mogłoby bardzo szybko rozprowadzić ogień :P Kto na to pozwala?

    pokaż komentarz
    RomanX
  • pajko +2  

    Te reklamy raczej nie są z papieru i nie są przyklejane do budynku;)

    pokaż komentarz
    pajko
  • thor +3  

    Może i nie są z papieru, ale utrudniają akcję ratunkową podczas pożaru ;)

    pokaż komentarz
    thor
  • Morf +29  

    Wykop za porządny flashowy player a nie windowsową kupę którą serwuje Onet.

    pokaż komentarz
    Morf
  • nonim +37  

    Hipokryzja.
    Jednym z wieszających jest AMS S.A., który wraz z wyborcza.pl nalezy do grupy Agora.

    Ale, że i mi od 4 lat szmata na universalu przysłania widok na świat to zdradzę jak działa mechanizm zakładania tego typu scierek.

    Przedstawię to na przykładzie. Firma A (która zajmuje się wynajmowaniem powierzchni pod outdoor) dogaduje się z zarządcą budynku (jest to zazwyczaj spółdzielnia, właściciel, lub w nierzadkich przypadkach syndyk), któremu oczywiście płaci jakąś mniej lub bardziej dziwną oficjalną stawkę plus to co pod stołem. Jednakże pomimo zgody zarządcy, Firma A nie może wywiesić szmaty, ponieważ jest to niezgodne z prawem, (prawo stanowi, że okna mogą być zakryte pod warunkiem przepuszczalności iluśtam /jeżeli dobrze pamiętam 70%/ światła, którego to wymagania szmaty nie spełniają), więc Firma A pisze zapytanie do władz miejskich właściwych dla danego miejsca, gdzie miałaby się pokazywac reklama, "Czy właściwe władze widzą jakieś przeciwskazania w wywieszeniu szmaty tu i tu na okres taki i taki?". Zapytanie idzie listem poleconym z adresem zwrotnym, nie wskazującym na siedzibę firmy, a na "jakąś filię" (zazwyczaj wynajęte do tego celu mieszkanie, lub biuro). Właściwe władze mają w razie zatrzeżeń obowiązek odpowiedzi na zapytanie w odpowiednim terminie (30 dni?) wraz z potwierdzeniem odbioru, pod groźbą przyzwolenia i braku sprzeciwu. Właściwe władze wysyłają list polecony (przymus potwierdzenia odbioru) oczywiście nie na właściwy odres Firmy A, a na adres jej "filii". Teraz to już tylko wystarczy poczekać 30 dni, nie pojawiając się w "filii", by móc "legalnie" zawiesić szmatę.

    Drugi sposób to "na sponsora remontu", ale tego to już chyba tłumaczyć nie muszę, reklama nie wisi na oknach, a na rusztowaniu, więc nie podlega włąściwie nikomu i niczemu. ;)

    pokaż komentarz
    nonim
  • einer +5  

    ciekawa metoda i ma zastosowanie pewnie nie tylko w tym przypadku. chociaz z drugiej strony jest awizo prawnie dzialajace jako "wezwanie do odbioru".

    co do ams i agory to wolnosc dziennikarska polega na tym, ze dziennikarz nie musi byc zawsze reprezentantem interesow wlasciciela gazety. niech pisza, to lepsze niz milczenie.

    pokaż komentarz
    einer
  • Marcin_O +1  

    Dodam jeszcze jedno do Twojej wypowiedzi.

    Niedość, że te firmy każą sobie odsyłać zawiadomienia do jakiejś swojej filii, to w dodatku wysyłają je do innej dzielnicy niż ma wisieć reklama (przykładowo - jeśli reklama ma wisieć na woli, zawiadomienie wysyłane jest na wawer), co powoduje konieczność przesłania go do tej dzielnicy. Zwykle niestety zajmuje to więcej niż 30 dni...

    pokaż komentarz
    Marcin_O
  • hofi +3  

    @nonim
    Nie możecie po prostu zebrać się z ludźmi i zniszczyć tę szmatę?

    pokaż komentarz
    hofi
  • Ubot +3  

    Firma A nie może wywiesić szmaty, ponieważ jest to niezgodne z prawem, (...) więc Firma A pisze zapytanie (...) "Czy właściwe władze widzą jakieś przeciwskazania w wywieszeniu szmaty tu i tu na okres taki i taki?"
    To chyba niezupełnie tak. Jeśli, jak mówisz, prawo traktuje, że szmaty nie wolno wywiesić, to zapytanie Urzędu nic nie da! To tak jakbyś zapytał czy wolno ci zaparkować na Placu, albo lepiej, zabić człowieka i brak odpowiedzi uznał za zgodę..
    Moim zdaniem większość tych przypadków to zwyczajne łapówkarstwo i/lub brak skuteczności urzędników. Prawo jest martwe bo brakuje (tak podejrzewam) specjalistów którzy stwierdzą czy to jeszcze legalne czy już nie.
    Ponadto syszałem kiedyś, że znaleziono przepis, mówiący że mieszkaniec nie ma prawa domagać się widoku z okna. Jak ci wybudują 10 piętrowy blok przed oknem, czy posadzą drzewo, to też nie poradzisz.. Tu jest chyba podobna zasada.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • wtk_ +1  

    No i co zrobią... Na jednej fotce na tej stronie widać akademik Riviera. To czym jest zasłonięty studenci nazywają "szmatą". Podpisy, prośby, petycje.. nic nie daje efektu. Zarząd obiecuje, że zamontuje klimatyzacje za te pinionchy.

    Byłbym za wprowadzeniem prawa które reguluje te kwestie. Jak oglądałem zdjęcia od koleżanki która była w Australii to w samej stolicy nigdzie nie widziałem żadnej reklamy. Nie wiem czy to jakaś exclusive dzielnica.. Ale nie, wydaje mi się, że po prostu nikt tam nie musi wywieszać giga-reklam, żeby handel się kręcił lepiej.... Mam już dość tych reklam wszędzie.

    pokaż komentarz
    wtk_
  • hofi -2  

    Kurde, nie mogą się ludzie po prostu zjednoczyć i zniszczyć to gówno?

    pokaż komentarz
    hofi
  • tomekn 0  

    Też mieszkam w DS Riviera - od roku, z niewielkimi przerwami, cały dwudziestopiętrowy budynek zaklejony z dwóch stron.

    Z prawem to jest tak, że co prawda odpowiednie instytucje się na te reklamy nie zgadzają, ale wystarczy, aby wnioskodawca przez 30 dni nie odebrał listu poleconego z odmowną decyzją i... uznaje, że takiej decyzji nie było (!)

    Tą metodą zaklejono praktycznie całe miasto, chociaż legalne pozwolenie posiada zapewne tylko kilka budynków (tych, których elewacja jest remontowana - od tego się zaczęło).

    W Rivierze nie da się mieszkać - pogodę sprawdzam w Internecie, bo mieszkając na 6 piętrze nie widzę, czy świeci Słońce. Za to w nocy nie muszę palić światła, reflektory dają wystarczająco dużo światła.

    Oczywiście gdy pojawiły się pierwsze pogłoski o reklamie wszyscy zgodnie mówili o jej grupowym pocięciu. Jednak kto odważy się pociać (co z tego, że wiszącą nielegalnie) reklamę wartą kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy?

    pokaż komentarz
    tomekn
  • hofi +1  

    Gdyby pociąć tak że by się nikt nie dowiedział kto, to myślę, że znalazłyby się takie osoby.

    pokaż komentarz
    hofi
  • kabzior +5  

    Gdyby to był dom emeryta to rozumiem, ale studenci? nie mają odwagi się zebrać i zrobić zorganizowanej akcji w obronie swojego akademika? bo się boją kary finansowej? w akademikach robi się pierdyliard innych rzeczy zagrożonych nie tylko karą finansową ale i sprawą karną i jakoś nikt się nie boi :)))

    pokaż komentarz
    kabzior
  • Ubot +1  

    Ale studenci w większości widok z okna mają w dupie. Okno w akademiku służy do wietrzenia raz na rok oraz do wieszania mokrych ciuchów.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • reCoil +3  

    oj nie, Ubot. taka reklama za oknem może niesamowicie przeszkadzać, jak podczas imprezy ktoś chce rzygnąć prze okno :D

    pokaż komentarz
    reCoil
  • wtk_ +1  

    Reklama po 2 stronach w Rivierze? e... z tego co wiem to tylko po 1 stronie wieszają tam. Btw - może Ty wiesz ile kosztuje taka jak wisi na Riv? Coś się kiedyś mówiło...

    kabzior - wydrukowanie takiej reklamy to koszt większy niż 100 000 zł. Wyjrzyj z szabelką i pomachaj sobie jak Olbrychski, a potem niech cię znajdą i oskarżą o to (a znajdą.. w jakimś pokoju byłeś, na korytarzach są reklamy, ktoś cie wpuścił do pokoju). To bez znaczenia czy jesteś emeryt czy student... Chyba nie chcesz płacić grzywny za uszkodzenie mienia o takiej wartości?

    pokaż komentarz
    wtk_
  • artisti +1  

    Warszawiacy - pokażcie przykład słusznego obywatelskiego nieposłuszeństwa i zorganizujcie "dzień dziurkowania reklam"! Jeśli będzie Was wielu - nic Wam nie zrobią, a jeśli nie - no cóż - są czasy, kiedy miejsce praworządnego obywatela jest w więzieniu ;)

    pokaż komentarz
    artisti
  • MastaDJMax +1  

    To może taki mały konkursik: gdzie nie było jeszcze ŻADNEJ reklamy?

    Jest jedno miejsce: na księżycu. Na niebie były, na ziemi były, chodniki, mury, okna, radio, telewizja, internet, ciało ludzkie (SIC!) zwierzęce... po prostu wszędzie.

    A gdyby mi taka szmata zasłaniała to bym zerwał. Co za problem? Działanie na kilka nocy:
    1. Wchodzisz na dach, patrzysz co i jak
    2. Robisz własnym sznurkiem przywiązania szmaty do ściany
    3. Zrywasz oryginalne wiązania
    4. Ewentualnie dodajesz ostre przedmioty i nadcinasz smatę w dwóch skrajnych miejscach, żeby gładko zjechała
    5. Na wszelki wypadek dociążasz szczyt szmaty, żeby z dużą siłą pozwoliła się rozpruć.
    6. W uprzednio przygotowanym/zaplanowanym miejscu po prostu jednym cięciem odcinasz sznurek.
    Dzięki temu masz dużo czasu na planowanie i przygotowanie, które ciężko dostrzec, a potem w jednej sekundzie wprowadzasz plan w życie, niszcząc szmatę.

    Jeśli wszystko dobrze pójdzie, oto co zyskasz:
    1. Widok na ulicę
    2. Bezpieczeństwo, brak świadków (o ile będziesz wystarczająco cicho i ciemno)
    3. Brak dowodów (chyba że sam coś spierdzielisz...)
    4. Brak podejrzeń (szmata odsłoni naraz kilka okien, a ciężko będzie chyba stwierdzić, który mieszkaniec dokładnie to zrobił.
    5. Ewentualny szacunek sąsiadów, którym okna uwolniłeś - ale niekoniecznie, jeśli boisz się że cię wsypią.

    Poza tym możecie niszczyć mocowania, zapaskudzać reklamy, domalowywać sprejem wąsy (od tylnej strony reklamy jak się pomaluje to też będzie widać) i robić całą masę innych rzeczy, nawet spalić reklamę, jak się nie boicie ofiar w ludziach... Ale i to można zwalić na pech ;-)

    Powodzenia. WALCZMY Z REKLAMĄ!

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • khazul +7  

    Ludzie - nauczcie się walczyć o swoje prawa!
    Jak ktoś wam oblepia was budynek reklamami to możecie je formalnie usunąć i nie wyrażać zgody na przyszłość- tak to takie proste!
    W przypadku spółdzielni to Wy decydujecie o budynku -idźcie raz na walne zgromadzenie i krótka piłka -reklamy znikają -albo znika prezes.
    Znam przypadek w którym usunięta została reklama przed posesją ponieważ właściciel posesji stwierdził iż przez ta szpecąca reklamę spadła wartość jego nieruchomości i zażądał dużego odszkodowania od właściciela reklamy -ten się przeraził i reklamę usunął.
    Należy walczyć o swoje i zmieniać swoje otoczenie na lepsze, a nie nic nie robić i tylko narzekać że jest źle.

    pokaż komentarz
    khazul
  • Ubot +1  

    Ty chyba nie wiesz o czym mówisz? "Znikają reklamy albo prezes"??? Nie bądź śmieszny! Może sam się przejdź na walne zgromadzenie i zobacz jaka tam rządzi klika! Poza tym niestety fasada budynku nie jest własnością mieszkańców. Już nie wspomnę o tym, że najczęściej mieszkania też nie są na własność, więc mieszkańcy mogą skoczyć reklamodawcom.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • khazul +1  

    @Ubot Oczywiście że rządzi kilka - ale tylko dlatego że tego chcesz! Idź wypowiedz się -porozmawiaj z ludźmi i zagłosujcie przeciwko reklamom a ich nie będzie! Wybierzcie nowego prezesa - będzie nowy! Jak pozwalasz sobą pomiatać to narzekaj dalej!

    pokaż komentarz
    khazul
  • Alpha_Male -2  

    to kolega albo nie był na zebraniu spółdzielni, albo mieszka w jakimś lepszym świecie.

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • Ubot 0  

    Spółdzielnia, jak sama nazwa wskazuje jest od wspólnego działu... głównie zysków.. Sprzedać mieszkanie, postawić chatkę za miastem i spokój. Przynajmniej będę miał własny kawałek podłogi, który nie będzie czyimś sufitem!

    pokaż komentarz
    Ubot
  • Alpha_Male +1  

    ciekawe za co minus dostałem, może za za krótką wypowiedź, to ją rozwinę.
    to nie jest tak, że nie podoba się prezes, rada spółdzielni czy co tam jeszcze to go zmieniamy i po krzyku. dla nich to są naprawdę ciepłe posadki i jeśli ktoś myśli, że pójdzie na zebranie rady i zawojuje świat to się grubo myli, bo oni swoich posadek nie oddadzą łatwo, jeśli w ogóle. mają kasę, mają prawników, mają znajomości.
    mój tata od kilku(-nastu?) miesięcy chodzi na te zebrania (a te zebrania to nie tak, jak ktoś napisał, 1.5 godziny, tylko często dużo dużo więcej), nic z tego nie ma, tylko traci czas i nerwy, pisze papiery, petycje, zbiera podpisy, przekonuje ludzi, ale z ludźmi to jest tak: chcieliby, żeby coś załatwić, ale jak trzeba podpisać to się muszą zastanowić, albo nie chcą, a jak są zebrania to oni nie mają czasu, albo im się nie chce, albo są zmęczeni i tak dalej. a potem oczekują efektów, a czemu bloki nieocieplone, a czemu podwyżka na fundusz remontowy, a to, a tamto.
    takich jak on jest kilku, kilkunastu, klikudziesieciu, ale to wciąż mało, więc niech nikt nie mówi, że wystarczy wstać, powiedzieć 'veto' i po sprawie - gdyby tak było, to rząd zmienialibyśmy co 2 miesiące. sam bym wstał i rozpędził towarzystwo.

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • Butch +1  

    Dobrze mówi!! Póki sie za zmiany ktos nie wezmie, to zmian nie bedzie. I nie chodzi mi tu o wielką polityke, petycje i masowe strajki, po prostu wyciać sobie kawałek który zasłania okno i tyle, jak każdy tak 'se wytnie' to nic wam nie zrobia. Tylko cielęta i barany biernie przyjmują rzeczywistość.

    pokaż komentarz
    Butch
  • koyot17 +7  

    wykopujcie to trzeba nagłośnić ! Może w ten sposób pomożemy tym ludziom.

    pokaż komentarz
    koyot17
  • einer +5  

    problem w tym, ze czesto to wlasnie mieszkancy chca reklam bo maja z tego kase. wychodzi jeden wielki cyrk. co to za frajda jako turysta odwiedzac miasto billboardow?

    pokaż komentarz
    einer
  • kochas315 +49  

    AdBlock: Warsaw Edition?

    pokaż komentarz
    kochas315
  • pajko +4  

    @einer: z tego co słyszałem, to najczęściej chcą takich reklam spółdzielnie, zarządcy nieruchomości itd., którzy często wbrew sprzeciwom mieszkańców podpisują umowy na reklamy. Mieszkańcy bezpośrednio żadnej kasy z tego nie mają.

    pokaż komentarz
    pajko
  • voldenet 0  

    Zaraz ktoś napisze, że mieszkańcy mogą pisać petycje... ale nic to nie zmieni. Kumple kumpli w spółdzielni (lub właściciele kamienicy) nie ruszą się bez rozprawy. Niestety obsługa takiego procesu kosztuje, a mieszkańcy nie wyglądają na super bogatych.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • einer 0  

    widac zalezy to od miasta. w moim z reklam idzie (czasem) wsparcie na remonty. tym bardziej, ze czesto zamiast spoldzielni kamienicami zajmuja sie wspolnoty. w innym przypadku mieszkancy protestowali, ze ktos stawia im blok bo zasloni widok z okna... na ktorym od roku wisi reklama. w gre wchodzily wiec prawdopodobnie doplaty.

    pokaż komentarz
    einer
  • el3gant83 -1  

    Faktem jest, że tak masowe "oklejanie" miasta reklamami może doprowadzać jego mieszkańców conajmniej do frustracji.

    Ale tak dla kontrastu powiem, że dzisiejsze miasto bez reklam było by o wiele smutnieszne, szare i ponure. Wystarczy spojrzeć na budynki z tego filmiku, któr bez reklam (bynajmniej w większości) wyglądały by fatalnie.

    A może się mylę?:)

    pokaż komentarz
    el3gant83
  • Ubot -2  

    Spójrz na inne europejskie miasta. Wcale nie musi tak być. A że mamy stolicę z zabytkową starówką tylko że z lat '60, to cóż..

    pokaż komentarz
    Ubot
  • czarny_i_zly +1  

    Lepsza z lat '60, niż leje po bombach.

    pokaż komentarz
    czarny_i_zly
  • kabzior +4  

    @ el3gant83
    k#$%a jego mać! ile można!
    http://www.bynajmniej.pl/bynajmniej-to-nie-przynajmniej

    pokaż komentarz
    kabzior
  • voldenet 0  

    Tak lajtowo: http://www.wrzuta.pl/audio/8xqbsYhTMi/bynajmniej
    Łatwo przyswoić to słowo (i znaczenie) przez ten utwór. Naprawdę.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • reCoil 0  

    były już zdaje się na Wykopie zdjęcia Warszawy (i innego miasta) bez reklam i wcale to ładnie wyglądała :)

    pokaż komentarz
    reCoil
  • coldfusion 0  

    Wybacz, ale wolę patrzeć na zabytkową kamienicę (nawet zniszczoną), niż na kolorowe, gówniane, reklamy.

    pokaż komentarz
    coldfusion
  • el3gant83 -3  

    @kabzior
    Mój błąd.
    Jeśli chcesz być taki dokładny, to zdanie zaczyna się z wielkiej litery.
    I co znaczy "ile można!"? Nie powinno być znaku zapytania zamiast wykrzyknika?

    Pozatym nie przypominam sobie, abym z Tobą rozmawiał o słowie "bynajmniej' czy "przynajmniej". Więc nie wypominasz mi tego błędu poraz n-ty, a piszesz "ile można!" w dodatku z błędem semantycznym. heh...

    pokaż komentarz
    el3gant83
  • Thunderstorm 0  

    durne reklamy, nie zazdroszcze

    pokaż komentarz
    Thunderstorm
  • ggrze5 0  

    a gdyby tak powrócić do starego miejskiego zwyczaju wylewania pomyjów przez okno ?

    pokaż komentarz
    ggrze5
  • mor4w 0  

    Lata temu był taki odcinek serialu "Graczykowie" traktujący dość luźno o tym problemie. Widać, że już wtedy ktoś to przewidział i chciał zwrócić na to uwagę.

    pokaż komentarz
    mor4w
  • Dawidosz 0  

    Te reklamy to istna zmora mieszkańców dużych miast...

    pokaż komentarz
    Dawidosz
  • dzejson 0  

    i co nam takiego pokazales? neony? na supermarketach i biurowcach, które nikomu ani niczemu nie zasłaniają życia?

    pokaż komentarz
    dzejson
  • Philosoph 0  

    Cholerna komercjalizacja wszystkiego.

    pokaż komentarz
    Philosoph
  • TerroD 0  

    Czy właściciel mieszkania nie może po prostu wziąć noża i wyciąć fragment zasłaniający mu balkon? Grozi za to jakaś kara?

    pokaż komentarz
    TerroD
  • hofi +3  

    Tak, grozi za to kara.

    pokaż komentarz
    hofi
  • Ubot -1  

    W dupie mam karę. Gdyby mi takie coś zrobili to zwyczajnie wziąłbym nożyczki, wyciął sobie dziurę na okno i spokojnie czekał na proces sądowy! I jeszcze namówiłbym ile osób się da, żeby zrobili to samo. Ciekawe jakby się procesowało firmie reklamowej ze 100 mieszkańcami.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • hofi +11  

    A po co?
    Nie lepiej wejść na dach i obciąć z dachu tak aby spadła na chodnik? Nic Ci nie udowodnia bo w bloku będzie zmowa milczenia.

    pokaż komentarz
    hofi
  • Ubot +11  

    Hell yeah! That's the spirit! :) Może powinna zawiązać się jakaś nieformalna tajna grupa yamakasi, która będzie popierdzielać po dachach i zrobi co trzeba! Poważnie! Tak jak w Anglii pojawił się kiedyś koleś obcinający parkometry gumówką :)

    pokaż komentarz
    Ubot
  • hofi +3  

    Może nie yamakasi, ale wystarczyłaby zrzuta na kilka lin i kominiarek i w nocy o północy część ludzi barykaduje wejście do bloku :D a reszta idzie na dach i po problemie.

    pokaż komentarz
    hofi
  • Ubot 0  

    Tak jest. A podejrzewam że w razie przypału mieszkańcy stolicy solidarnie zrzuciliby się na adwokata :)

    pokaż komentarz
    Ubot
  • reCoil +2  

    Project Mayhem! \m/ ^ ^ \m/

    pokaż komentarz
    reCoil
  • MastaDJMax -2  

    Swój koment (długi na samym dole) przeczytałem przed przeczytaniem twojego. Na całe szczęście, bo odechciałoby mi się pisać, a chyba coś mondrego napisałem ;-)

    pokaż komentarz
    MastaDJMax
  • adamssson -1  

    Ale herezje tu piszecie, ludzie chcą reklam to je mają. Jakby naprawde nie chcieli, to nie byloby tego problemu.
    Walczyć z reklamą to można jak przychodzą mi niechciane smsy z reklamami (orange sie tłumaczy ze to nie oni, a ja mam to w d.... bo nie po to płace abonament zeby spam na komórkę dostawać).

    pokaż komentarz
    adamssson
  • czerw_kapturek -1  

    w krakowie jest to samo. zwlaszcza na kamienicach dookola rynku i na kazimierzu.

    pokaż komentarz
    czerw_kapturek
  • Alpha_Male +2  

    czekaj, gdzieś już o tym słyszałem. a tak, pieprzony komentarz wyżej, co za zbieg okoliczności!

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • coldfusion -1  

    Wreszcie ktoś o tym napisał. Codziennie k..wica mnie strzela, jak idę do pracy.
    W Alejach Jerozolimskich na odcinku od Poznańskiej do Emilii Plater jest 7 kamienic. Tylko dwie nie są oblepione tym reklamowym chłamem.

    pokaż komentarz
    coldfusion
  • Ubot -1  

    A tak mi przyszło do głowy, wie ktoś może jaki to ma wpływ na wymaganą ilość powietrza wentylacyjnego? Przecież na pewno w jakimś stopniu zakłóca przepływ.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • xyzxyzxyz -1  

    Te reklamy to koszmar koszmar koszmar! Ten dziennikarz ma swoją stronę i tam też jest ten materiał www.aleksanderprugar.com
    A pomysł nieposłuszeństwa, wycinać.

    pokaż komentarz
    xyzxyzxyz
  • mentis -3  

    W Warszawie i tak jest lajtowo
    http://www.uva.co.uk/wp/wp-content/projects/onTheRoad/tokyo/tokyo01.jpg
    Poza tym mi to nie przeszkadza. Wreszcie ktoś zasłania tę architekturę wymiocin socrealu.

    pokaż komentarz
    mentis
  • WyprawaDoWnetrzaZiemi 0  

    Im świeże powietzre i światło nie jest potrzebne

    To żart oczywiście.

    Moim zdaniem mieszkańcy też powinni coś od tego dostawać - może jakiś upust z czynszu. Reklama będzie się dalej rozwijać i takie jej formy za pare lat będą uważane za mało szkodliwe. Przeczuwam, że w przyszłości reklama będzie bardziej wk$#%... łącznie z noszeniem jej na sobie - dla kasy oczywiście. Kasa na reklame na całym świecie płynie jak woda ( aktualnie jej ubywa) i trzeba cieszyć się że cokolwiek jeszce widać.
    A może by takpozaklejać dziury w drogach.
    To dobry też sposób na euro 2012. Po co budować nowe stadiony i hotele. Szybciej i taniej pozaklejać stare budynki "szmatami".Stadion 10-lecia ukończyliby za miesiąc.

    Mnie tten problem nie dotyczy ale jako miesczkaniec na pewno wziąlbym sprawy w swoje ręce. wszedłbym na dach z sąsiadami i złożył tą szmate ( bez niszczenia).

    Ciekawe co na ten temat ma do powiedzenia straż pożarnai przepisy p.poż.

    pokaż komentarz
    WyprawaDoWnetrzaZiemi
  • Mumin_Jumper 0  

    Zawsze mnie zastanawiało, czy tym ludziom to aby nie przeszkadza? No i proszę. Paranoja.

    pokaż komentarz
    Mumin_Jumper
  • jondor 0  

    To gdzie teraz będą kręcić na wspólnej?
    Przecież tam nie może być reklam.

    pokaż komentarz
    jondor
  • szpila68i 0  

    W Krakowie jest podobnie, jednak u nas żeby móc wywiesić billboard na kamienicy musi trwać jej remont. Co i tak sprytnie jest wykorzystywane przez właścicieli kamienic którzy przedłużają czas remontu, jak na razie prawnie nieokreślony.
    http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35816,5304262,Wielkie_reklamy_zaslaniaja_Krakow.html

    pokaż komentarz
    szpila68i
  • dubnis 0  

    To naprawdę jest niezbyt fajne. Tydzień temu będąc w Warszawie na co drugim skrzyżowaniu z gigantycznych szmat Figurski i Wojewódzki informowali mnie że są w dobrej formie od rana ( z dosyc znaczną erekcją). A w przyszłym roku miałem przyjechac do stolicy na studia, i wez sie ucz w półmroku :P

    pokaż komentarz
    dubnis
pokaż 

Wykopali i zakopali (295 / 1)