:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Robienie w balona klienta to norma na tym świecie...

    •  

      pokaż komentarz

      @RegShoe: HP nie jest niestety liderem robienia w balona. Kupiłem drukarkę Lexmark. Po wydrukowaniu może 20 stron tusz się skończył. Poszedłem kupić zamiennik bo mam w dupie oryginał, na którym wydrukuje kolejne 20 stron. Włożyłem do drukarki a tu niespodzianka. Na wyświetlaczu pojawił się napis Nabój nieoryginalny na tym skończyła się możliwość korzystania z drukarki. Została TRWALE ZABLOKOWANA nie tylko drukowanie w kolorze (kolorowy cartridge wymieniłem) ale też drukowana na czarno mimo pełnego oryginalnego czarnego cartridge'a. Naturalnie gwarancją mogłem się ewentualnie podetrzeć bo przecież złamałem jej warunki.

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy: mnie bardziej lexmark rozśmieszył cennikiem, kupiłem s301 za 199 zł, skończył mi się czarny, kończył mi się też niebieski i czerwony-sprawdziłem, CMY kosztują po ~40 zeta, czarny 60 czy 70, czyli równie dobrze mogę co dwa miesiące kupować nową drukarkę, że też unia im się jeszcze do dupy nie dobrała...

    •  

      pokaż komentarz

      @coo84: nu nu nu! pamietaj, ze na nowej drukarce wydrukujesz tylko 20 stron :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy: Nie mów, że nie można tego zareklamować. Myślę, że UOKIK mógłby pomóc. Podobnie było z częściami zamiennymi do samochodów.

    •  

      pokaż komentarz

      @coo84: Miłem lexmarka daaaawno temu. Drukarka niecałe 250 zł, komplet oryginalnych tuszy 320 zł, nieoryginalnych nigdzie nie znalazłem.
      Terazm mam canona ip200, czarny tusz - 6 zł, kolorowy 10. Oczywiście zamienniki a nie orginały. Co prawda kartridże dwa razy mniejsze od tych lexmarkowych, ale 20 razy tańsze (!)

    •  

      pokaż komentarz

      @coo84: ja kupuję nową drukarkę co dwa miesiące...

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy:
      czarna strona kapitalizmu,
      swoją drogą nie da się zrobić jakiegoś flash/mod biosu ?

    •  

      pokaż komentarz

      @paszczak668:
      no właśnie dość dużo drukowałem i z tego co kojarzę to te tusze z zestawu wcale nie są mniejsze niż normalne(chociaż można kupić jakieśtam XL),na pewno ponad 100 stron na standardach mi wyszło

      @szymon_jude: canona przerabiałem(ip4500), podobnie jak piszesz-C/M/Y/mały czarny za 7 złotych, duży czarny za dyszke czy coś takiego, trzeba było tylko chipy przekładać(20 sekund roboty), problem w tym, że po półtora roku zajechała mi się głowica, głowica=200 zeta na allegro...

    •  

      pokaż komentarz

      @szymon_jude: Ja mam brothera i za 250 zł i na czarnym tuszu wydrukuje 100 stron a później te kartki pogniotę i spalę w piecyku by wydrukować ponownie 150 stron na tym samym tuszu by po chwili się zastanowić ponownie i wydrukować jeszcze 4 strony w czarnym kolorze na ciągle tym samym tuszu takie głupie długie zdania bez znaków interpunkcyjnych z wielokrotnym potwatrzaniem PONOWNIE !!!adin

      Aha ! Miało być powtarzaniem a nie potwatrzaniem, nie zdążyłem poprawić.^^

    •  

      pokaż komentarz

      @RegShoe: Używałem Epsona przez około 2 lata. Pewnego dnia wybiło mi komunikat: Okres eksploatacji drukarki minął. Nichuja nie chciała już drukować pomimo niepustych pojemników z tuszem. Na jakieś 2-3 tygodnie udało się to obejść programowo, ale potem już był zgon totalny. Od tej pory nigdy Epsona nie kupię. Mam teraz Brothera wielofunkcyjnego i tusze kosztują mnie po 10 zł za sztukę a wystarczają na na prawdę długo (pomimo że wiele drukuję- student).

    •  

      pokaż komentarz

      @RegShoe: Troszkę jak z telefonem za złotówkę.
      Drukarka jest tania bo abonamentem za nią są tusze.

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy: potwierdzam, Laxmark to istna porażka, za h*** ie kupujcie drukarki tej firmy, te drukarki mają porąbane chip-y zliczające, wydruki są niskiej jakości a nowe tonery to masakra cenowa a do tego mało wydruków na nich robisz, nie pochwalam też HP bo to też banda kombinatorów ale w małej taniej atramentówce tej firmy samemu dopełniam sobie zasobniki (numer 21 lub 22) tuszem kupionym luzem 0,5 l. za bodajże 30 zeta, tego tuszu starczy mi na 100 lat, prędzej wykończę 10 drukarek ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Ja smigam na Canonie iP 3600 zamienniki bez chipów za 10zł od kardridźa (5 kardridzów wchodzi). Nomen-omen dzis kupilem kolejny komplet. Mialem Epsona, HPka a teraz Canona. Najgorszy był HP - bez dwóch zdan. Epson był w latach 90' - moze nie był zly ale po ilus latach eksploatacji okazał sie zbyt glosny i wolny, ale jakosc mial lepsza niz jego o kilka lat nowsi konkurenci (oczywiscie w tym samym segmencie). Teraz Canon - można wyłaczyc kontrole tuszu dla kazdego z pojemników jeśli ktos chce jechac na starych chipach - to na pewno plus, nie wykrzacza sie (odpukac), ogolnie jestem zadowolony mimo, ze niby to drukarka do zdjęc a zadnej fotki na niej nie puscilem.

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy: Tusz Ci się skończył po 20 stronach ponieważ do nowych drukarek dawane są tusze "startowe" które mają ok 10% pojemności oryginalnego tuszu.

    •  

      pokaż komentarz

      @RegShoe: O i tu masz racje od lat robią wszystkich w balona, i myślisz że nawet dziecko w przedszkolu wie a tu taki robi hałas jak by Hamerykę odkrył. Kup se inną drukarkę wydyma cię kto inny. Chopie oni mają zarabiać na tobie to nie k...wa komuna to jest kapitalizm a jak se nie radzisz to idź płakać do kąta. Ja p...dolę co za frazesy, zbojkotuj cały świat i gospodarkę globalną, zmowę koncernów, zgodę na zaplanowanie starzenie itd. A tak btw Rzuć się w gówn0 narodzonyzchaosu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kricze: Przepraszam, że podpinam się pod pierwszy post, ale:
      - jestem ekspertem, przez 3 lata pracowałem, jako serwisant w firmie, która zajmuję się regeneracją i sprzedażą tuszy/ tonerów, proszę o zadawanie pytań
      - im nowsze drukarki tym mniejsze mają tonery, czy to laser czy atrament z miesiąca na miesiąc wkłady sa mniejsze, jeżeli kupujesz drukarkę to wejdź np. na www.tuszmarkt.pl lub jakiś inny sklep, wyszukaj drukarkę i zobacz ile beda kosztować nowe wkłady, przeważnie w sklepach zawsze wam powiedzą, że są zamienniki do drukarki, która chcą wam wcisnąć, lepiej kupić jakąś albo używaną na allegro, albo starszy model.
      - wkłady, które są na początku przeważnie mają ok 1/3 tuszu, są to kartridże startowe i przeważnie jest problem z ich napełnianiem, ogólnie, jeżeli sa zamienniki dostępne to polecam zamienniki, oryginał można sobie zostawić nienaruszony, aby w przyszłości, kiedy np. cos sie stanie z drukarka, zareklamować ją. W HP, Lexmarku, Xeroxie i wszystkich innych firmach, kiedy na reklamacji zobaczą ze drukarka ma nieoryginalne tusze to od razu odrzucą reklamacje, jednak można np. oddać drukarkę bez tuszy, lub ze starymi oryginalnymi, które nie były regenerowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalm: Czy podmiana tuszu na oryginalny da gwarancję przyjęcia reklamacji? Czy może w jakiś magiczny sposób drukarka "zapamiętuje", że użyty został nieoryginalny tusz?

    •  

      pokaż komentarz

      @MaNiEk1: A gdzie przecinki przed tymi "k!#!ami" w tym tekscie. Komuś się chciało pouczać innych, a sam nie potrafi pisać.

    •  

      pokaż komentarz

      @hiihoi: nie moge dać 100% gwarancji ale z np laserowymi drukarkami XEROXA nie było problemu, padały w nich bębny po iluś tys wydruków na zamiennikach, reklamacja na resztkach w oryg tonerach zostala rozpatrzona pozytywnie i wymieniali beben na nowy. Z atramentami hp było podobnie, nie było przypadku żeby komuś odrzucono reklamacje z powodu że drukarka coś zapamiętała.

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu: masz farta, że ci działa z nowym tuszem. moja drukarka po aplikacji tuszu z innej firmy wyrzucała jakiś błąd i nie chciała drukować. musiałem kupić sobie nowy za 5 dych. nie wykorzystałem nawet pół ryzy papieru i już się wyczerpał. chrzanie ich. niedawno zamówiłem pół litra tuszu za 4 dychy i będę sam sobie uzupełniał

    •  

      pokaż komentarz

      @hiihoi: Serwis OKI na podstawie zawartości bębna dwa razy stwierdził nam kiedyś, że używany był zamiennik zamiast oryginalnego tonera.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalm: Czyli możemy zadawać pytania?

    •  

      pokaż komentarz

      @hiihoi: sposób nie jest magiczny, np. w epsonie (wiem tylko o tej firmie) istnieje swoisty bufor w którym jest gromadzony tusz przed trafieniem na papier (to tłumaczy między innymi brak zmniejszania się jakości wydruku wraz z końcem tuszu w kadridżu). Czyli, nawet jeżeli wymieniamy pojemnik z tuszem na nowy, to w drukarce zostaje próbka tuszu ze starego. Podobno serwis epsona jest w stanie określić czy był używany tusz orginalny (jeżeli nie był, to traci się gwarancję).

    •  

      pokaż komentarz

      @michalm:
      Takie praktyczne pytanie:
      Mam drukarkę laserową czarno białą. Stary model Kyocera mita FS-1000+.
      Od jakiegoś czasu drukarka kiepsko drukuje, połowa kartki jest znacznie jaśniejsza a często po prostu niezadrukowana.
      1. Czy może to być spowodowane kończeniem się tonera? (potrząsałem itp)
      2. Jak wyczyścić drukarkę i jej nie zepsuć. (trochę przeczyściłem bęben i pomogło odrobinę ale nie zlikwidowało problemu)

      Nie nie chcę kupować nowej, bo ta mi świetnie służyła i jestem z niej cholernie zadowolony.

    •  

      pokaż komentarz

      @kricze: jestem za! Prohibicja na tą firmę!

    •  

      pokaż komentarz

      @Hyp: z tego co pamiętam wiekszosc kyocer ma oddzielnie toner, a oddzielnie bęben i tak jest teżw tym modelu, jeżeli toner jest ok to bardzo możliwe że poprostu bęben się już zużył i trzeba go wymienić, podjedź do jakiejś firmy która zajmuje sie serwisem, czyszczenie przewaznie kosztuje ok 50 zl, ale jezeli ktos sie np specjalizuje w tej firmie, rzuci okiem na beben i odrazu Ci powie co i jak z tą drukarką ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @6REY1MISTERIO9: napisałem wcześniej, ale napisze też tu, tak, możecie :]

    •  

      pokaż komentarz

      @MaNiEk1: wal się k***a ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @kricze: autor to retard. Właśnie odkrył, że producenci chcą na tuszu zarabiać. O jakieś 15 lat za późno...

    •  

      pokaż komentarz

      @duran:
      Do grzechów epsona można dopisać "sterowniki" pod linuksa, nie pamiętam modelu tej drukarki, ale była bardzo tania i ekonomiczna, a więc: wszędzie było napisane, że są sterowniki pod linuksa- wszędzie. Na stronie epson umieścił plik rar z, mówię całkiem poważnie, linkiem do strony, na której podobno kiedyś były sterowniki. Szkoda, że akurat skończyły mi się koperty z wąglikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @michalm: Dzięki :)
      Tak osobno jest toner i bęben, no i nie pozostało mi nic innego jak szorować do serwisu - niestety :/
      Ale i tak dobrze, że nie muszę całej tej drukarki barć ze sobą, bo to mała krówka jest ;).
      Dzięki za odpowiedź, zmobilizowałeś mnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @kricze: no to HP ma kryzys i sporo roboty, żeby z tego bagna wyjść marketingowo. Oto dowód: http://nafejsie.pl/2011/05/hp-tamuje-wyciek-tuszu/

    •  

      pokaż komentarz

      @michalm: A no tak, nie zauważyłem. Sorry.

    •  

      pokaż komentarz

      @hiihoi:
      Niestety, jeśli napełnisz zużyty wkład zamiennikiem, bardzo łatwo będzie dociec, że nie jest to oryginał. Wtedy, jesli np. drukarka "padnie", gwarancja na nic się nie przyda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Onlinemaster: och, jaki prymitywny polaczek, daj spokój sobie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @log:
      Słuchajcie, czy to jest kryzys? Raczej świetna okazja do tego, żeby rozwiać kilka mitow które narosły wokół oryginałów. Jednym z nich jest "gąbka za 50 PLN" ;) Te pieniądze nie poszły na gabkę, tylko na tusz, który w zalezności od ceny wkładu, napełniany jest w wiekszej albo mniejszej ilości.

      Jeśli macie jakieś pytani, zadawjacie, chętnie pomogę!

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: oczywiście że tusz czy też jego opakowanie nie kosztowało nawet połowy tej ceny, wiadomo że płaci się za firmę i za to że hp to wymyśliło, i ja to doskonale rozumiem i też bym takie ceny narzucał, bo to technologia HP itd, a to że chińczycy potrafią wyprodukować zamiennik i mogą zaoferować niższe ceny to tylko dlatego że nie muszą pokryć kosztów reklamy, inwestycji na wymyślenie tego wszystkiego. ja tu po prostu staram się jakoś doradzić :]

    •  

      pokaż komentarz

      @michalm:
      no tak ;) , ale rynek robi swoje. Efekt?

      Od 2008 r. HP rozszesza oferte drukarek i tuszy z serii Ink Advantage. oryginalne tusze HP do nich są po 35 PLN, przyznasz, że to pozytywny trend. Wyników zdradzac nie mogę, ale dodam, że seria ta należy do 5 najpopularniejszych w ofercie HP. I pewnie dzięki niskiej cenie, ale nie tylko . Musi iść za tym jakość. W głosowaniu czytelników CHIPa Deskjet Ink Advantage zajął pierwsze miejsce wśród atramentówek. Poza tym.... a zresztą, rzućcie oko na opinie ludzi, którzy dostali do ręki zdjęcia wydrukowane na tuszach HP (też ink advantage ;)

      http://www.swiatobrazu.pl/hp-photosmart-ink-advantage-eaio-test--22730.html

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: ładną musicie mieć panikę w firmie, że musicie siedzieć o tej porze na wykopie i zajmować się malowaniem trawy na zielono. szkoda, że tak szybko nie działacie przy serwisowaniu sprzętu serwerowego, dobre sobie hehe

    •  

      pokaż komentarz

      Niestety, jeśli napełnisz zużyty wkład zamiennikiem, bardzo łatwo będzie dociec, że nie jest to oryginał. Wtedy, jesli np. drukarka "padnie", gwarancja na nic się nie przyda
      Czyli bardzo dobrze nam wytłumaczyłeś dlaczego kupowanie jakiejkolwiek drukarki z HP totalnie mija się z celem.

      oryginalne tusze HP do nich są po 35 PLN
      Czyli komplet za jedyne 140 :D Wow, ale okazja chyba sobie kupię taką drukarkę, żeby drukować tekst i wykresy na papierze foto :) A w ogóle ty tak serio? Fotki się "drukuje" u fotografa a nie na drukarkach atramentowych, bo nie dość że drogo to jakość pozostawia wiele do życzenia.

      Era facebooka i portali społecznościowych a wy produkujecie drukarki pod... wydruk fotek. Chyba całkowicie nie rozumiecie dzisiejszego rynku. Jak już pisałem - przeciętny user jakość waszych wydruków foto ma gdzieś bo fotkę to on drukuje po wakacjach raz na 5 lat, żeby pokazać babci która nie ma komputera.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska:
      HP300XL - 11 ml, 114 PLN
      HP300 - 4 ml, 57 PLN
      Ponieważ kartridż jest taki sam, to różnica pozwoli wyliczyć cenę za 1 ml tuszu + kawałek gąbki (różnica: 7 ml, 57 zł). A więc:
      1 ml tuszu kosztuje 8,14 zł, czyli 8140 zł/l.

      Takie pytanie poza tematem: W jaki sposób nieoryginalny tusz może uszkodzić drukarkę? Zrywanie gwarancji jest tylko kolejnym waszym wybrykiem mającym na celu wyłudzenie pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska:

      potwierdzam, mam w domu taką drukarkę i rzeczywiście jakość jest o niebo lepsza od innych starszych produktów HP. Jednak jakość w porównaniu do modeli z przełomu wieku jest niebywale większa co zresztą potwierdza ogólna tendencję na rynku drukarek czy to innej elektroniki. W szczególności bezawaryjność, dla przykładu mogę podać niezawodną starą jak świat drukarkę NECa która nadal mi służy do drukowania niskiej jakości dokumentów, co na ogół do użytku domowego jest wystarczające.

      http://tosklep.pl/i.php/k/11888/1615051314/drukarka-iglowa-nec-pinwriter-p22q.html

      Jeśli HP nadal będzie faszerował swoje drukarki niepotrzebnymi lub mało używanymi gadżetami, zaniedbując jakość wydruku i niezawodność, to nawet zmiana polityki niewiele pomoże. To samo się tyczy innych producentów.

      Co do drukarek igłowych, "taśmę" wymieniam co 3 lata, Jeśli kończy się tusz wystarczy ponownie go nasączyć, trochę czasu to zajmuje jednak zwraca się wielokrotnie szybciej ten wydatek, niż kupno najnowszego HP z tanimi tunerami. Głowica jest praktycznie niezniszczalna, a sama drukarka odporna na wstrząsy (przy drukowaniu sama nieźle potrafi się "pobujać" :P).

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22:
      Sławek22, bynajmniej komplet nie kosztuje 140, jak mówisz, tylko 35 pln, sprawdz ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: A no to już jest rozsądna cena zapomniałem że w HPkach są 3 kolory razem. Podasz linki? Na ile to starcza?

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: nie wciskaj kitu że te 50 PLN poszło na tusz. Nie poszło nawet na gąbkę! HP zawyża ceny oryginałów żeby zrekompensować sobie sprzedaż drukarek poniżej "kosztów". Ja to rozumiem, bo od 15 lat używam drukarek hp w firmie, a padają jak muchy, więc cieszę się że sprzedajecie je tanio. Do tego oszczędzam na zamiennikach, których stosowanie wychodzi znacznie taniej mimo waszego "marketingowego" bełkotu. Wszystko jest super, tylko nie kłam, bo żygać się chce... i już przestaje być zabawnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego mam Brothera - też się wkurzyłem na HPkowy szajs.

  •  

    pokaż komentarz

    Produkty Hewlett-Packard mają złą opinię jeśli chodzi o awaryjność czy wsparcie techniczne, natomiast nie należy zapominać, że jest to firma dość pionierska i bardzo dużo jej zawdzięczamy. Mają dobrze rozwinięty dział innowacji, Uważa się też, że to właśnie HP dała początek Dolinie Krzemowej.

  •  

    pokaż komentarz

    a gdzie fotka małego cartridge'a?

    •  

      pokaż komentarz

      @bloodomen: raczej "po cholerę porównywać tusz z małym?"

    •  

      pokaż komentarz

      @tulonr1: hahaha - zrozumiałem!

    •  

      pokaż komentarz

      @bloodomen:
      Fotka nie jest tak istotna.
      Zostane zaraz zlinczowany, ale tym sie rozni wlasnie maly tusz od duzego, ze maly ma mniejsza gabke w srodku. To ta gabka przechowuje tusz w katridzach hp i jest nieslychanie istotna. Tusze z wieksza gabka maja wieksza wydajnosc.
      Dziwnie to rozwiazane, nie wiem dlaczego plyn nie jest poprostu luzem w pojemniku.

      Polecam drukarki brothera, sa chyba nieco drozsze, ale tusze do nich kosztuja 4zl. Zero zabawy strzykawkami(chociaz tez mozna kupic tak tusz, wtedy koszt jest kilkakrotnie mniejszy), wyciagasz stary naboj, wkladasz zamiennik. 0 sprawdzania czy podrobiony, zadnych chipow. A drukarka jak dla mnie tez pierwsza klasa.

    •  

      pokaż komentarz

      @BuFu: Już nie raz przejechałem się na HP. Jeśli chodzi o drukarki, to najbardziej zadowolony jestem z firmy BROTHER. Mają na prawdę tanie i wydajne pojemniki z tuszem, a i jakość sprzętu jest bardzo dobra. Nie żebym reklamował, czy coś, po prostu mile się na tej firmie zaskoczyłem już nie raz. Tak samo jak na DELLu. Pozdrawiam i łączę się w bólu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kypy:
      Ah, też tam miałem w canonie pixma 2000 - zamienniki po niecałe 2zł chodziły, kupowałem ich za 40zł i miałem spokój na conajmniej rok. Na jakość drukowania też nie mogłem narzekać, tam samo szybkość.
      Ale skończyło się rumakowanie - pękła głowica (tak to się nazywa?) - część odpowiedzialna za drukowanie, od tej pory tusz sobie przeciekał na papier.
      Głowicy nowej nie znalazłem, to postanowiłem sobie w końcu drukarkę zmienić - poszperałem co nieco i padło na pixme 3600 - wydawało się niezłym wyborem.
      I bida - bo dodali te durne chipy teraz, "dla mojej wygody", i trzeba albo z chipami kupować, albo wyłączać sprawdzanie chipów itp itd.
      Ogółem dużo zabawy bez sensu :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Kogr: Canon Pixma MP540 - tusz bez czipa kosztuje 5zł (zamiennik), a przełożenie czipa to mniej niż 5 sekund roboty. Trzeba tylko uważać żeby nie wyjmować go czymś metalowym z kartridża (żeby go nie uwalić). Po zmianie na zamiennik trzeba albo wyłączyć na stałe sprawdzanie poziomu tuszu (i tak działa orientacyjnie) albo kupić sobie reseter czipów za 30 - 50zł (patrz allegro). 2 lata używania na zamiennikach, nie mogę narzekać. Generalnie jak miałbym kupować teraz coś do drukowania tuszowego i tanio to Canon lub Brother.

    •  

      pokaż komentarz

      @Raffael:
      Zatkałem dwie głowice w MP540 na dwóch różnych kompletach tuszy. Więcej nie kupię atramentowego g***na, chyba, że stanieją oryginalne tusze :P

    •  

      pokaż komentarz

      To ja z pytaniem.

      Szukam dobrych zamienników do HP Officejet 6500 (z której byłbym nawet zadowolony gdyby nie koszty eksploatacji oczywiście). Te które mam teraz zmuszają mnie do każdorazowego i kilkukrotnego czyszczenia głowic przed drukowaniem - co jest mocno uciążliwe jeśli trzeba na szybko wydrukować sobie proofa. Ważne jest dla mnie, żeby tusz nic nie zatykał i żeby miał w miarę wiernie odtwarzał kolory. Ktoś może może pomóc?

    •  

      pokaż komentarz

      @dadam:
      Dadam, nie ryzykuj z zamiennikami. Tym bardziej, że pracujesz na OJ 6500. Jest to jedna z najbardziej ekonomicznych drukarek, pod względem kosztów na wydruku porównywalna z laserówkami. I mowie to mając na mysli oryginlane tusze.

      Wspomnialeś o tym, że musisz z zamienikami każdorazowo czyścić głowice. W ten sposób marnuszej tusz i kasę wyrzucasz w błoto. Z oryginalnymi, które, przyznaję, kosztują na początku więcej, takich problemów nie ma.

    •  

      pokaż komentarz

      @graffer: ja również polecam Brothera. tusze do mojego modelu na allegro po 3zł/29ml - przy tym dosyć wydajne.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska:
      Za komplet oryginalnych tuszy to ja nową drukarkę kupię, więc... nic z tego, bez zamienników ten sprzęt nadawałby się tylko na allegro. Jak HP zmieni politykę cenową to oryginały rozważę, a jak narazie ich cena jest dla mnie nie do przyjęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @dadam:
      Dobra wiadomosc, HP zmienia politykę cenową. Choc pewnie zejscie do poziomu 3-5 zł nie bedzie mozliwe (no chyba że HP i dostawcy zamienników zamienią się rolami, tzn. dostawcy zamienników zaczna produkowac nie tylko tusze, ale i wkłady na nia, a HP tylko tusze ;) , to jednak, przyznasz, 30-35 pln za oryginalny tusz HP jest cenowo konkurencyjny - kosztuje niewiele więcej niz bilet do kina.

  •  

    pokaż komentarz

    Drukarki atramentowe HP skończyły się na serii 9xxx, gdzie zamiennik miał 45 ml tuszu.
    Niestety za kulturę słowa i bogactwo językowe autora muszę zakopać.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja polecam laser. Kupiłem ciamciunga za 250zł i wydrukował już 3 tys. stron (raz napełniałem toner).

    •  

      pokaż komentarz

      @trb: wlasnie jesli juz to ladowac w laser i tonery niz w tusze uje muje

    •  

      pokaż komentarz

      @trb: Ja kupiłem laserówkę HP właśnie i bardzo ją sobie chwalę. Zdarzyło mi się nazwać ją istnym perpetuum mobile, bo proszek do niej kosztuje bodajże 30-40zł za 0.5kg (za tyle kupiłem dawno temu, więc nie pamiętam nawet, bo do tej pory się nie skończył).
      Problem w tym, że tych drukarek teraz praktycznie nie dostaniesz.

      Wracając do tematu wykopu - pomimo działającego sprzętu tak samo wk$%%ia mnie taka polityka traktowania klienta. Trochę mniej, ale dalej mocno wk$%%ia mnie klient, który zapłaci 100zł za pudełeczko tuszu, a potem pójdzie kupić następny i następny. Albo nową drukarkę z kolorowej promocji za 99zł z magnetycznym tosterem i licznikiem bocianów wędrownych.

    •  

      pokaż komentarz

      @armata: Dokladnie to jest to: Tonery, Lasery, i Dziwki !.

  •  

    pokaż komentarz

    Moja HP 930C ma już nieco ponad 10 lat, i jak na razie żadnych problemów z nią nie ma. Wszystko gra i buczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @WintersPL: Potwierdzam, 920C i 930C są trwałe i wydajne. Tusze napełniam w pawilonie obok po 20zł z gwarancją satysfakcji. Kartridże wytrzymują kilkanaście napełnień (do znacznego pogorszenia jakości wydruku).

    •  

      pokaż komentarz

      @WintersPL: mi moją HP deskjet 845c przyniósł na urodziny pterodaktyl i od tamtej pory dolałem do zamiennika ze 30 litrów tuszu i wszystko śmiga.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ciszor:
      Też mam ten model, plus Brothera combo.
      Wtedy HP robiło o wiele lepsze modele, teraz liczniki, blokady itp. itd.
      Niestety w tym modelu tez atrament szybko wysycha. Jak nie drukujesz to szybko Ci zaschnie głowica i trzeba czyścić, ale da się napełniać do woli.

    •  

      pokaż komentarz

      @WintersPL: Również mam 930C, działa elegancko, napełniam ją samemu, do tego zamienniki tuszy są całkiem tanie i pojemne. Tylko raz mi wykręciła numer - uszkodził się kolorowy wkład (zapewne elektrycznie) i drukarka w ogóle przestała drukować (nawet na czarno-biało). Chyba tylko najstarsze modele HP umożliwiają wydruk bez sprawnego koloru. Poszedłem do firmy zajmującej się recyklingiem tuszy, dostałem za darmo "ze śmietnika" oryginalny pusty wkład, wymieniłem i działa do tej pory. Niestety, czasem coś zaczyna trzaskać w mechanice, czyli pewnie wkrótce trzeba będzie pomyśleć o wymianie.

    •  

      pokaż komentarz

      @WintersPL, Zebon, Ciszor, pandora72, adk:
      Takie młode? Moja DJ 600 na dniach będzie osiemnastkę wyprawiać... Tylko rolki się już tak wyrobiły, że papier jej muszę ręcznie podsuwać...

    •  

      pokaż komentarz

      @adk: Nowa HP Deskjet 3050 też ma możliwość drukowania, na tylko 1 tuszu ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Z tuszami jest tak, że ich ceny są tak zaporowe, że czasem nowa drukarka wyjdzie taniej.

  •  

    pokaż komentarz

    Pojemniki w większości wygląd zewnętrzny mają taki sam bez wzglętu na objętość tuszu, potrzeba rynku, ktoś kupi mniejszy, ktoś kupi większy. Co za różnica czy wleją tuszu mniej czy zrobią mniejszy pojemniczek w środku? Kupiłeś mniejszy i wszystko. Pewnie nie tylko HP robi takie tricki.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam HP i Epsona jedne z tańszych modeli (~~250zł) również nie polecam.

  •  

    pokaż komentarz

    krupek informacja nieprawdziwa 2011-05-17 19:17:22

    hmm pracownik hp?

  •  

    pokaż komentarz

    HP często w ch*** leci, jakiś czas temu wydał laptopy z zrąbanymi chipami na grafice (z tego co dobrze pamiętam) i ciągle osiągały kosmiczne temperatury (często parzyły dosłownie) a potem laptop dead :(

    •  

      pokaż komentarz

      @paolo88: Fakt, na moim śp. Pavilionie DV6000 można było robić jajecznicę.

    •  

      pokaż komentarz

      @paolo88: Taa, mój laptop (Pavilion dv6) stojąc sobie po prostu na biurku potrafi się nagrzać do 80(!) stopni.

    •  

      pokaż komentarz

      @paolo88: u mnie TX2000.
      Chip graficzny się odlutował, standardowa usterka. Laptop się zaczął psuć już po paru miesiacach, zdechł po 2 latach. Robiłem regenerację tzw. reballing za 300 zł, niby działa, ale po suspendzie czasem nie wstaje (kasza na ekranie).

      To jest pierwszy i ostatni laptop HP, jaki kupiłem. Cała seria laptopów Pavillion to porażka konstrukcyjna inżynierów HP.

      Never again.

  •  

    pokaż komentarz

    Przeczytałem uważnie wasze posty, które zamieściliście jako komentarz do zdjęcia i opisu problemu z tuszem HP, który miał Narodoznyzchaos.

    W pierwszej kolejności, chciałbym Ciebie przeprosić, jeżeli poczułeś się oszukany. Chciałbym jednak zapewnić, że to, że trafiłeś na wadliwy wkład, zdarza się nam bardzo, bardzo rzadko. i nieporównywalnie rzadziej niż dostawcom zamienników. Jak sam się przekonałeś, po zainstalowaniu drugiego wkładu HP, wszystko było ok.

    Niezależnie od tego, powinineś wrócić z wadliwym wkładem i gwarancją/paragonem do punktu, gdzie go kupiłeś. Otrzymasz nieodpłatnie nowy. Przy okazji radziłbym jednak upewnić się także, czy wkład ten jest rzeczywiście oryginalny, czy też podróbka. Zdarza się bowiem, że fałszerze oferują produkt, "stemplując" go bezprawnie logo HP.

    Niezaleznie od tego, czy był to oryginał, czy też podróbka, rozumiem twoją frustrację, widząc "gąbke za 50 zł". Te pieniądze, który wydajesz ty i inne osoby na oryginalne tusze HP, nie są jednak wyrzucane w błoto. Choć, przyznaję, w tym kontekście może to brzmieć prowokująco. Ale faktem jest, że nieporównanie częściej psuja się zamienniki niż oryginalne tusze. Faktem jest, ze zamienniki starczają na krócej niż oryginalne, nawet jeżeli wklady są wypełnione większą objętością tuszu.

    Ukryte koszty zamienników wychodzą na jaw w trakcie drukowania. Ostatnio testy porównacze oryginalnych tuszy HP i zamienników zrobiła redakcja PC Format (majowe wydanie). Okazalo się, że tusze z zamienników zostawiały na wydrukach kolorowych znacznie większe krople niz oryginlane. Tym samym szybciej się zużywały, generując na koniec koszty wyższe o 30-50%.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Wow, to właśnie nazywam potęgą internetu.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Na polskim rynku NIEMA jeszcze zamienników tuszu HP 300.
      Czy sklep pokroju VOBIS może sprzedawać wadliwe\podrabiane tusze? NIE, więc proszę schować podejrzenia dla siebie.

      Zamienniki zawsze wychodzą taniej, bo mają większe pojemności i proszę kity zostawić dla siebie. PC Format to gówno w moim mniemaniu i test zapewne był sponsorowany. Jeśli oryginalne tusze byłyby takie genialne to dlaczego taniej wychodzi używanie zamienników? HP takie oszustwa są dla małych dzieci.

      Dlaczego brak wypowiedzi o uzupełnianiu tuszu i chorych ekoporadach?

      Dziękuje za żałosną odpowiedź.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: buahahaha, widze HP probuje sie bronic jak sie da ale troche Wam to nie wychodzi bo nie macie do czynienia z bezmozgami...
      poza tym juz to widze jak przeciety tusz wymieniaja w sklepie na gwarancji...

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu:
      Narodzonyzchaosu, pls, bądz dokładny. Raz mówisz że ten wkład był wadliwy, kilkanaście postów nizej mówisz ze nie był wadliwy, tylko zasechł, bo nie drukowałes przez pół roku. Jak to w końcu jest ? ;)

      Raz jeszcze polecam na test. Bynajmniej nie sponsorowany. Przeczytaj , warto. Nie oceniaj "przed"

  •  

    pokaż komentarz

    HP tak mają. Mi drukarka protestowała mimo chlupoczącego atramentem kartridża. No ale elektronika twierdziła, że się zużył. 15 razy włożyłem i wyjąłem, czarny zaskoczył - żółty już nie. No i oczywiście na czarno bez żółtego nie wydrukuje. Dodajmy do tego głowice, które zużywają się po 1000 stron... Straszny szmelc.

  •  

    pokaż komentarz

    potwierdzam, od paru miesięcy próbuję coś zrobić z tuszem HP i nic, zamienniki nie działają, oryginał kosztuje majątek i tyle w temacie, aż płakać mi się chce za starą drukarką canona, którą napełniałem tuszem za 5 zł i działała bez problemu,

    •  

      pokaż komentarz

      @koko1232:
      Koko, wiem, że jak trzeba wydać paredziesiąt złotych na oryginal, to aż kusi, by wydać na zamiennik za parę złotych. Pytanie, jak szybko się zużyją?

      Koko, jeśli w przyszlości będziesz sie zastanawiać nad zakupem taniej drukarki, gorąco polecam serię HP Ink Advantage. Oryginalne tusze do nich kosztują 35 zł, to niewiele więcej niż pójście do kina. Z tą różnicą, że do kina pójdziesz raz, a wydruków będziesz mieć kilkaset.

      Czcze gadanie. Odsyłam do recenzji świataobrazu.pl, robili test HP Photosmart Ink Advantage eAIO i tuszy. W testach wykorzystano zdjęcia wysłane przez czyetnikow, którzy potem oceniali ich jakość. Gros pozytywnych opinii + fakt że cena oryginału za 35 pln
      http://www.swiatobrazu.pl/hp-photosmart-ink-advantage-eaio-test--22730.html

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Za 35 złotych to ja mam kilka tysięcy wydruków. Działa to od 1996 roku (drukarka, zamienniki pojawiły się trochę później).
      Ostatnio kupiłem używanego Color LaserJeta i mam nadzieję, że mimo tego, że jest 10 lat młodszy, nie ma zaszytych żadnych mechanizmów autodestrukcji i też będzie długo działać na najtańszych zamiennikach. Różnicy w jakości między nimi, a oryginalnymi nie widać.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Haha wyjście do kina. Zamiast pójść do kina kupię sobie oryginalny tusz bo wyjdę raz a wydrukuję 100 razy. Chyba jacyś potłuczeni ludzie w tej waszej firmie pracują, ja jestem daleki od tego by onanizować się nad oryginalną książeczką z HP. To nie lata 90'te ma być łatwo, szybko i tanio a drukarka to sprzęt tak ekscytujący jak np. mikser albo patelnia :)

      To ja ci powiem tak. Kupujesz brothera DCP za 250PLN, 20 tuszy na allegro... możesz drukować przez 2 lata i chodzić do kina :) Przejdźcie się po sklepach komputerowych. Nikt tych mega-tanich drukarek z mega drogimi tuszami nie poleca. Nikt tej waszej "niby jakości" premium nie potrzebuje, zwłaszcza, że sami swoją polityką tworzycie wrażenie, że wasze produkty to jednorazówki, dodatek do tuszy.

      No chyba, że ktoś jest głupi albo mieszka w Arabii Saudyjskiej i sra pieniędzmi. Gdybym kupił HP-ka z tuszami wartymi 140PLN to bym wszystko musiał drukować na econo. A tak mam komplet za 20 i wszystko gdzieś. Mogę wszystko drukować w najlepszej jakości :)

      A HP i Epsonowi tylko życzyć powodzenia w pozywaniu twórców zamienników i tworzeniu mechanizmów autodestrukcyjnych. Będzie wam potrzebne :)

  •  

    pokaż komentarz

    Kupujcie laserówki Brothera! Nawet startowe tonery są pełne po brzegi.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze się odniosę do filmików i kanału HP. Fakt bardzo fajne i pewnie temat ciekawy, gdyby te tusze były 10 czy 20% droższe to bym sobie kupił jednorazową drukarkę HP i używał oryginalnych tuszy.

    Ale wy nam tutaj próbujecie wcisnąć produkt 10x droższy. Każdy widzi, że to jest trochę plastiku i atramentu. Obojętnie jak fajne byłyby filmiki i jak dobry będzie sprzedawca - nikt na to nie pójdzie bo to produkt dla uczniów / studentów. Fotki to my mamy na fejsbuku a jakość kolorów w d**e.

    Gadanie o tym jakie zamienniki są złe. To stara śpiewka, z resztą zupełnie zrozumiała. Tylko jakoś producenci zamienników nie muszą pisać na wykopie i kupować reklam w gazetach żeby sprzedać swój produkt... i wmawiać wszystkim jaki on jest wspaniały :)

  •  

    pokaż komentarz

    wlasnie z takiego powodu zanim kupuje drukarke patrze jaka pojemnosc maja tusze do niej. W chwili obecnej drukarki maja pojemniki po 7ml...9ml... w porywach 12ml. takie sa nowe drukarki. a moja stara.... 10 letnia DESKJET 916C ma pojemnik czarny o pojemnosci 25ml, ktory napełniam za 30zł bo nie chce mi sie brudzic rak i szczerze mowiac mam wyj@$$ne - na ekonomicznym wydruku poleci 3/4 ryzy papieru(drukuje glownie tekst) Kolorowy jest zaschniety od 5 lat... drukarka nie drze ryja, że brak tuszu w koloowym. w tych nowych jak skonczy sie kolor to czarnym tez nie podrukujesz... porazka. Ostatecznie kupilem tez laserówke bo obawiam sie, ze atramentowka w kazdej chwili moze pasc (obawy zupelnie niezasadne ale niemoge ryzykowac).... to istne perpetum mobile. konczy sie kartridż to wyciagam, potrzasam i jade dalej :) Jak ktos zamierza kupic drukarke to najpierw niech sie zorientuje jaka jest pojemnosc tuszu.... polecam kupic na aukcji jakas stara dobra drukarke HP albo laserowa przy czym przy laserowych zeby napelnic kardridz wymienia sie chipy wiec warto sie zorientowac jaka cena.

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba wiedzieć, co się kupuje. Drukarki od HP bym nie kupił, czy laptopa z serii Paviliion, ale Elitebooka - bardzo chętnie.

    Tak samo jak kupił bym Macbooka Air od Apple ale nigdy tej ich beznadziejnej, niewygodnej myszki za dwieście ileś złotych - ostatnio widziałem w markecie jak facet się targował ze sprzedawcą żeby zszedł na 200 złotych, ten musiał do kierownika chodzić pytać się o zgodę, czy może tyle spuścić.

    Drukarka? Kiedyś Canon wymiatał. Super tanie zamienniki za 8 zł, wymienna głowica, oddzielona od tuszu, nawet jak się zapcha, to można wymienić. Teraz nie wiem jak jest, Brother chyba nie kaszani.

    Btw. jak ktoś kupuje drukarkę od Lexmarka a nie jest totalnym laikiem to śmiech na sali - Lexmark zawsze kaszanił, kaszani, i pewnie będzie kaszanił po wsze czasy. Wystarczy przeczytać post trochę wyżej o "nieautoryzowanym tuszu".

  •  

    pokaż komentarz

    Ja te jadę na systemie Brothera. Dokładniej laser HL5270DN i atramentowy kombajn MFC490CW. Obie działają w sieci. Obciążenie spore jak na tej klasy sprzęt bo obsługują małe biuro. Kosztowały po przeliczeniu niecałe 300zl każda. Toner z tego co wiem jest tani, ale sie tym nie interesuje bo po wydrukowaniu kilku tysięcy stron sporo jeszcze pozostało, a 4 czarne i 8 kolorowych tuszy kopiłem w sumie za 20zl na eBbay. Kolory mogłyby być trochę żywsze, ale wszystkiego mieć nie można, a cena i tak jest rewelacyjna jak na moje potrzeby. Nie namawiam, ale polecam zapoznać się z oferta innych producentów niż hp, canon i lexmark przed zakupem.

  •  

    pokaż komentarz

    Prohibicję na tĘ firmę.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież jak się kupuje tusz to na opakowaniu jest informacja ile ml jest w kartridżu więc jeżeli będzie on nawet wielkości pięści to i tak liczy się pojemność.

    Chociaż może nie jestem na czasie i teraz jest inaczej. Moja drukarka ma już ze 4 lata.

  •  

    pokaż komentarz

    A ja przez wiele lat miałem igłową Star LC20 i była to najbardziej niezawodna drukarka na jakiej przyszło mi drukować.

  •  

    pokaż komentarz

    ja mam urzadzenie brother i 4 tusze kosztuja 30 zl

  •  

    pokaż komentarz

    Ale dzisiaj ognistych tematów! Trzeba wypić z tej okazji.

  •  

    pokaż komentarz

    Heh, mam HP LaserJet 5, która ma chyba ponad 20 lat i... Po prostu drukuje. 2 razy wymieniłem toner. Nie do zdarcia. Co prawda jak zaczyna drukować to światło przygasa w całym domu, prąd nie za bardzo oszczędza, ale ta solidność. Po prostu działa. Takie urządzenia lubię. Plujki to jakieś nieporozumienie. Owszem, nowy laser jest drogi, ale używki są śmiesznie tanie, ich utrzymanie jest śmiesznie tanie a do tego działają bezproblemowo.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry:

      Te stare hpki nie są złe. Jak się mnie pytają czy już nie czas w biurze zmienić to mówię tak - na serwis, pełny przegląd. Używać. Nowego hp - never.

      Panowie i Panie - to jest model biznesowy - nie zarabia się tak dobrze na urządzeniu jak na eksploatacji. Do tego z czym chyba HPPolska sie zgodzi dochodzi kwestia kontrolowanego zużycia.. Jaki jest średni lifetime dzisiejszej plujki w segmencie 200-300zł i laserki za 1000zł ? 2-3 lata ? Kiedyś drukarki działały 5-10 lat przy sporym obciążeniu. Zużywały im się rolki ciągnące papier. Takie to były awarie.

      Wspomnę canona ip1500 którym potrafiłem druknąć 200-300 stron dziennie (drukarka za 150zł...) a zamienniki kosztują 1,30zł !! robią ~150 stron:) drukarka działa okej, od chyba już 6 lat. Na oryginale drukowała raz - jak była nowa.

  •  

    pokaż komentarz

    Kup sobie Brothera.
    Ja tam kupuję tusze po 3 zł i jest git, a jakość wydruku jak na oryginalnych :)
    Drukarki HP są śmiesznie tanie, ale tusze kosztują prawie tyle co sama drukarka. Lepiej wydać trochę więcej i kupować tanie tusze :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mocanda: Niska cena=droga eksploatacja.
      Dokładnie. Zresztą jak z samochodami na diesel.
      @Lilim:
      Generalnie masz racje. Ale też trzeba brać pod uwagę ile się drukuje. Mi tusz starcza na pół roku może dłużej (czarny) a zdjęć w domu się nie opłaca drukować.
      Dla mnie np. bardzo ważnym argumentem jest opcja WiFi (drukarka sieciowa).

    •  

      pokaż komentarz

      @goffer_pl: W wersji wifi Brothery też występują. Wiem, bo mam w pracy. Jeśli chodzi o częstotliwość drukowania to z zasady wiem, że jak sam tusz sporo uszczupla portfel, to i się przezornie na drukowaniu oszczędza. Ja teraz drukuję ile wlezie i co się da, a i tak zapasy tuszu zalegają u mnie w szafce, bo parę miesięcy temu kupiłam 10 kadridży za 27 zł ;). Tak, czy inaczej, wydaje mi się, że po pół roku już spokojnie zwrócił mi się koszt (przyrównując do podobnej jakości sprzętu HP) i teraz po prostu korzystam z drukarki :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lilim:
      Jakiego modelu Brothera używasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @gimenez: Jestem zadowoloną właścicielką DCP 195C, Skaner, Drukarka z opcją ksero, wejście na USB i Karty pamięci. Zdjęcia drukuje całkiem ładnie nawet z nieoryginalnymi tuszami. Trzeba tylko pilnować, żeby była stale podłączona do prądu, bo inaczej dysze mogą się pozapychać, ale to jest akurat przypadłość wszystkich Brotherów :). Teraz na allegro można dostać tą drukarkę za 270 zł, choć ja 1,5 roku temu dałam za nią coś ponad 350 zł - i tak mi się już na tuszach zwróciło ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Dla mnie hp skończył się na modelu 3900 - ot, pospolity chlebak. Spadła mi z dwumetrowej szafy, przyczepiłem jakoś pokrywę i bez zająknięcia dalej drukowała. Jedyna drukarka która pojedzie na dosłownie wszystkim - choćby i wodzie z kałuży. Od lat ten sam kartridż od zamiennika którego napełniam najtańszym tuszem prosto ze słoika - jakieś 40zł za 250ml.
    Według mnie hapeki zeszły na psy w momencie gdy zaczęły pojawiać się masowo produkowane i tandetne urządzenia wielofunkcyjne które potem upychano na siłę jako gratis do każdych zakupów w obojętnie jakim sklepie komputerowym.

    Co do jakości samych urządzeń to sporą winę ponosi rynek i wymagania klientów - ma być tanie i ładne. Czego można się spodziewać po skanero-drukarko-kopiarce za 150zł, gdzie wszystko oparte jest na jednym, tandetnym silniczku? Stare drukarki były ciężkie, masywne i drogie ale jakościowo stały na znacznie wyższym poziomie, już sam plastik w dotyku wydawał się solidniejszy od tego błyszczącego gówna co teraz sprzedają. Ludzie domagają się niskich cen więc niech nikt nie narzeka, że taka "okazja" zaczyna się psuć.

  •  

    pokaż komentarz

    I dlatego kupilem Brothera. Zamienniki po 6zl i zero problemow.

  •  

    pokaż komentarz

    Ok to teraz powiedzcie jaka firma jak nie HP? brother? oni czasem nie są tani/awaryjni??

  •  

    pokaż komentarz

    Taa bo tylko HP tak robi. Żadna nowosc. Kupowanie drukarki atramentowej to strata pieniedzy od dnia zakupu.
    http://www.youtube.com/watch?v=ycD4XkUtbIw

  •  

    pokaż komentarz

    wow...to są jeszcze ludzie którzy kupują oryginalne wkłady do drukarek...to grubo musi Ci się przelewać skoro wydajesz 200 zł na tusz gdy można taki sam kupić za 30 zł....

    •  

      pokaż komentarz

      Jak się mówi...skąpy 2 razy traci. Zobaczą tacy jakiegoś HP-ka na wystawie. Nie schodzi, sprzedawca widzi, że człowiek mało co kumaty to można wcisnąć... a po miesiącu jest problem. Tusze kosztują więcej niż urządzenie, jednorazówka zostaje wepchnięta do szafy i trzeba latać po kumplach :)

      Chociaż pewnie wcześniej jest zdziwko jak >nic< w postaci kawałka plastiku i farbki można opakować w ładny papierek i sprzedawać za 5 dyszek od sztuki :)

  •  

    pokaż komentarz

    Wole kupić nową drukarkę co tydzień, niż tusz.. a z drukarek potem coś fajnego można zbudować

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepsze są najprostsze kartridże, tzn. kawałek plastiku. Mamy pewność, że nie będzie DRM-ów jak w g**nianych Epsonach który po zużyciu tuszu nam spali elektronikę, albo wykryje że tusz jest "nieoryginalny".

    Producentom już się w du** poprzewracało. Nie dość, że klienci - idioci kupują tusze 20-30x drożej to jeszcze trzeba tym choć odrobinę myślącym utrudnić życie. Taki Epson na przykład pozwał kiedyś producenta zamienników a jak nie macie pełnych tuszy to nie użyjecie skanera :) To jest dopiero głupota. Więc do HP dopisz jeszcze wynalazki epsona. Ja używam Brothera i nie ma problemów a oryginalne tusze? Ani lepiej nie drukują ani na dłużej nie starczają (za cenę jednego oryginalnego mogę kupić 10 dokładnie takich samych na allegro).

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Od 5 lat mam epsona i specjalny reseter do kartridży (kosztował 15 złotych na allegro), co prawda to nie ja bawię się z tuszami ale przecież widzę, że przez te 5 lat z epsonem nie było problemów, wcześniej przez może 4 lata był HP i nie było żadnych problemów oprócz cen kartridży.

    •  

      pokaż komentarz

      @corkaszymiego: A ja mam brothera i nie potrzebuję jakichś idiotycznych zabaw w resetery i hacking drukarki. Dolewam tuszu albo kupuję pojemnik za 5 złotych i działa.

      Jakby nie było nie każdy będzie umiał z takiego czegoś korzystać.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Póki co miałeś fart, wszystko działa. Ale jak czytam wpisy innych osób , to wygląda na to, że przypadków, kiedy zamiennik ich zawiódł było całkiem sporo :( Coś jest na rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: To jest na rzeczy, że firmy takie jak Epson czy HP prowadzą kretyni którzy tylko kombinują jakby tu użytkownikom życie utrudnić. Z brotherem nie ma problemów, bo ta firma robi drukarki a nie kombinuje jak by tu wydymać userów. Więc ja po prostu używam dobrej drukarki, dobrej firmy która dba o klienta. A nie złomu od w/w producentów który z zamiennikami nie potrafi sobie poradzić.

      Wolę wydać 100 złotych więcej na porządny sprzęt brothera niż kupić tani złom z HP i w 2 miesiące wydać pięciokrotność ceny urządzenia na tusze. Moim zdaniem to te 2 firmy już dawno się skończyły.

      HP-eki i Epsony to chyba dzisiaj kupują jedynie osoby które zapominają spytać w sklepie komupterowym co mają kupić przez sentyment do marki. Kumpela też ma HP. Jak jej powiedziałem że ja mam tusze po 5 to się jedynie zdenerwowała a jej drukarka leży i się kurzy.

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze używałem drukarek HP, ale odpuściłem, jak w 1510 pękła jakaś gówniana zębatka... szukając nowej drukarki okazało się, że nowe modele mają tą samą konstrukcję - za duże ryzyko, wybrałem Canona.

  •  

    pokaż komentarz

    o kur*a, nigdy jeszcze nie przeczytałem tyle o tuszach i drukarkach jednego dnia...

  •  

    pokaż komentarz

    atr axx nie neguję.
    Pominąłeś w tych zestawieniach i wyliczeniach jedna ważną kwestię.
    Oryginalne tusze starczą na dłużej niz zamienniki.

    Owszem, jeśli placisz 3 zł, to ciężko przebić tę stawkę. Jednak tak niska cena wynika m.in. z faktu, że ich dostawca nie ponosi kosztów wypordukowania wkładu.

    Inna rzecz, korzystasz z zamienników, nie przejechałeś się na nich. Ale wierz mi, że ryzyko wcale nie jest przez to mniejsze. Im częściej wkład jest napełniany, tym większe prawdopodobieństwa że będzie wadliwy (dlatego HP tego nie robi). Pal licho, że wydruk będzie kiepski. Gorzej, jeśli drukarka przestanie pracować

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: "Oryginalne tusze starczą na dłużej niz zamienniki." Macie na to jakieś rzetelne badania?

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Koszt wyprodukowania wkładu?

      Policzmy:
      HP21: 5 ml | 56,90 zł | Cena za 1 ml 11,38 | Cena za 5 ml 56,90
      HP21XL: 11 ml | 96,51 zł | Cena za 1 ml 8,773636364 | Cena za 5 ml 43,86818182

      56,90 - 43,86818182 = 13,03181818 zł różnicy - ale to nie daje odpowiedzi i =le tak naprawdę kosztuje tusz a ile wkład, dlatego policzmy to jeszcze inaczej:

      HP21| HP21XL | HP21- HP21XL |
      56,90| 96,51 | 39,61 - realna cena 6 ml czyli 6,601666667 zł/ml wychodzi
      11ml*6,601666667=72,61833333 - Cena samego tuszu we wkładzie.
      96 - 72,61833333 = 23,89166667 Cena detaliczna pustego wkładu.

      24 zł za wkład
      6,60 zł/ml tuszu

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu:
      Narodzonyzchaos, jak najbardziej. Podaję 2 linki do raportów QualityLogic (jedne dotyczą tuszy do drukarek atramentowych, drugie tonerów do monochromatycznych laserówek). Raporty są po angielsku:

      www.qualitylogic.com/2010hpinktestemea.pdf
      http://www.qualitylogic.com/EMEAmonotonertest.pdf

      W przypadku tuszy, jak wczesniej wspomniałem, na 7 zamienników przynajmniej będzie wadliwy. W przypadku tonerów, ryzyko jest większe - 2 na 5 jest wadliwych.

      Niezależnie od tego, odsyłam do majowego polskiego wydania PC Format, który przetestował m.in. oryginalne tusze HP i zamienniki pod względem jakości i wydajności. O ile koszty tuszy czarnych (zamienników) są konkurencyjne, o tyle ich jakość jest gorsza od oryginalnych. W przypadku tuszy kolorowych, koszty druku jednej strony przy użyciu zamienników mogą być 30-50 proc. wyższe.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hyp:
      Hyp, ilość tuszu nie odzwierciedla szacowanej liczby wydruków.
      Jeśli będziesz mieć tusze-zamienniki z jednej strony, a z drugiej - oryginał, najprawdopodobniej wydrukujesz więcej stron przy wykorzystaniu oryginału.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: HP skończ. Proszę ile można słuchać kłamstw?
      Marketingowe brednie.

      Dalej nie uzyskałem odpowiedzi na kluczowe pytanie: Dlaczego uzupełnianie atramentu jest niemożliwe?

      Firma HP z komentarza na komentarz upada w moich oczach.

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu: dokladnie, staraja sie ratowac sytuacje a tylko coraz bardziej sie pograzaja...

    •  

      pokaż komentarz

      Pal licho, że wydruk będzie kiepski. Gorzej, jeśli drukarka przestanie pracować
      Jeśli przestanie pracować to się wyrzuci wkład i kupi nowy. Przecież wy macie wymienne głowice, piszesz coraz większe brednie.

      Ja chcę po prostu drogiej drukarki z tanimi tuszami, tak żebym nie musiał się zastanawiać czy wydrukować 4 czy 5 kartek. Wy poszliście w kierunku taniego złomu którego tak na prawdę nie da się normalnie użytkować ze względu na koszty eksploatacji. To tyle.

      Powiedz mi dla kogo są produkowane te tusze po 35/szt. Komplet to 140. Nikt nie da stówki miesięcznie żeby zadrukować parę kartek... jeśli można wydać dyszkę i nawet zadrukować je trochę gorzej (co jest dyskusyjne) to ja jednak wolę pójść do kina niż oglądać perfekcyjne rogi czarnego tekstu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Sławek po części masz rację, ale zamienniki wykorzystują technicznie lepiej możliwości kartridża i wcale nie ustępują jakością. Przecież wiodące firmy produkujące materiały mają tez swoje działy jakości.

      Zamiennik muszą spełniać wszystkie normy UE i im też zależy na klientach, co szczególnie widać u najważniejszych przedstawicieli tego rynku.

      HP mówi, że na 7 zamienników 1 jest uszkodzony jaka firma może sobie na to pozwolić? Żadna, która jest tyle na polskim rynku i ma stałą rzesz klientów.

      HP daje drogo i mało = Zamiennik daje dużo i tanio z porównywalną jakością.
      HP w całym tekście manipuluje i lobbuje tematem.
      Jedno HP na większość użytkowników ze złymi doświadczeniami, kiepską argumentacją, nieznajomością rynku i własnego produktu.

      Po prostu HP spłoń...

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu: Haha no fakt ciekawa statystyka. Ja wykorzystałem jakieś 50 zamienników do DCP115, liczba egzemplarzy uszkodzonych - 0. Właściwie to tam nie ma czego uszkadzać bo to plastik i tusz. Poza tym to są takie wypasione zamienniki po 4,50 PLN (a nie najtańsze po 3) :D

      Czyli zaoszczędziłem 2 tysie i mogę jechać na wypasione wakacje. To znaczy każdemu co kto lubi... pewnie są osoby które wolą wpatrywać się w swoje perfekcyjne wydruki niż popijać piwko na plaży :)

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu:
      nie napełniamy wkładów już raz zużytych, ponieważ ponowne napełnianie to większe ryzyko uszkodzenia wkładu i/lub drukarki

      Narodzonyzchaosu, teraz, pozwól, ja zapytam ;)
      Czy juz wiesz. dlaczego gąbki we wkładach HP są tej samej wielkości?
      Że w zależności od ceny są one "nasączane" inną ilością tuszu?

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Niemożna uszkodzić drukarki, ponieważ kartridż to oddzielny element będący jej najważniejszą częścią gdyż zawiera głowicę drukującą.
      Najlepiej wmawiać klientowi, że napełniając kartridż można uszkodzić drukarkę głupi kupi nowy kartridż płacą więcej zamiast napełnić.
      Kolejny minus dla HP za pseudo groźby uszkodzenia i złą technologie.

  •  

    pokaż komentarz

    W 1997r kupiłem HP 710c i rok temu ją wyniosłem z domu bo dostałem od siostry nowego Epsona też atramentowego... i co? I WYPIERxxxALAM to gówno zaraz bo nic nie robię tylko zmieniam te tusze chociaż drukuję kilka kartek na tydzień... a jak się to uruchamia to godzinę pstryka, syka, tyka, jak się zmieni tusz to drugą godzinę się morduje zanim "odpali" itp itd.... HP wraca do łask, kupię cartridge za grosze i będzie śmigać bo to jest niezniszczalny sprzęt.

  •  

    pokaż komentarz

    A skąd pewność, że to jest oryginalny tusz HP? Proszę źródło.

  •  

    pokaż komentarz

    Niska cena=droga eksploatacja. Wszyscy producenci mają taką politykę. Na pojemniku z tuszem teraz rzadko zdarza się żeby była napisana pojemność w ml, wszystko w stronach A4, ale trzeba doczytać, że to jest sugerowana wydajność przy 5% pokryciu strony. Czyli nijak się ma do rzeczywistości. Nie dość, że tusze małe i drogie to jeszcze dzielone są na coraz większą liczbę kolorów, np w canonie potrafi być ich już 5. W nowych brotherach tusze też już nie są tak wydajne i tanie jak w 145C.
    Laserówki wcale nie są lepsze, urządzenie tanie, w środku toner startowy na ok 700 stron, ale gdy się chce kupić nowy oryginał to 300 zł poszło, a toner na 1500 stron. W przypadku laserowego urządzenia wielofunkcyjnego koszt wymiany wszystkich tonerów to około 800 zł.
    Pozostaje kupować zamienniki lub regenerować.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Powiem wam tyle, 9 albo 10 lat temu kupiłem urządzenie wielofunkcyjne hp (drukarka, ksero, skaner i inne pierdoły) i do dziś chodzi bez żadnych problemów, jeszcze nigdy nie musiałem nic naprawiać i jestem z niej zadowolony. Być może dawniej hp dbało o jakość swoich produktów.

  •  

    pokaż komentarz

    niedawno kupiłem nową drukarkę HP, właściwie już pół roku temu. I od tamtej pory co jakiś czas zawiesza mi kompa z powodu jakiś głupich funkcji czy oprogramowania owej firmy. Ale drukuje bez zarzutu polecam model K-209 a. Skaner też działa. Sorry za taką reklamę w komentarzu, jeśli chodzi o tusze to mnie to zaskoczyło ;]

  •  

    pokaż komentarz

    Jako że nie potrzebuję wydruków w kolorze tyram zabytkową oki 14 ex, koszt wydruku 8000 stron (nie licząc papieru i prądu) to ok 40 zł :)

  •  

    pokaż komentarz

    Lasery teraz tak tanie, a ludzie dalej kupują atramentówki. Nigdy się nie nauczą...

    (i nawet żeby już nie było czepiania się na siłę, zaznaczam że nie kieruję tego do ludzi - wszystkich dwóch - którzy pod żadnym pozorem, ale to absolutnie bezdyskusyjnie nie mogą się obejść bez drukowania mnóstwa sztuk w kolorze)

  •  

    pokaż komentarz

    ;/ to co zobaczyłem to szok !! teraz wezmę i porąbie siekierą mojego HP , a jutro kupie drukarkę canona lub lexmarka ;]
    a tak na marginesie , to zawsze mnie zastanawiało czemu ciągle tuszu było mało ;/

  •  

    pokaż komentarz

    Po przejściu przez kilka systemów zatrzymałem się na drukarce ........ HP ink Adventage - tusz 3-kolory kosztuje 25-30zł. czarny kartridż też 25-30zł - oryginalne (zamienników chyba nie ma). Kolorowy schodzi szybciej, a czarny nieźle się trzyma. Gdybym wiedział, że tusze mają takie brzydkie wnętrze - chyba bym nie kupił HP ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Nigdy więcej atramentówki hp. Miałem swego czasu HP deskjet 5550, ładnie drukowała ale zawsze dostawała szajby gdy tylko przerwało się jej drukowanie. Po anulowaniu drukowała na każdej kartce losowe znaki, po jednej linijce na każdą. Wystarczyło sobie pójść tylko na chwilę, a potafiła w ciągu 2 minut zmarnować prawie 40 kartek.

    Za to muszę hp pochwalić za ich już dość wiekową laserówkę LJ 1300. Tanie części, tania w eksploatacji, można łatwo samemu sobie ją serwisować, bardzo przyzwoicie i szybko drukuje (np. dokumenty z worda) . Jedyną wadą to to, że wolno drukuje większe obrazki albo pdfy - potrafi 1 stronę przetwarzać ponad minutę.

  •  

    pokaż komentarz

    ludzie ale wy macie problemy -.-' zazdroszczę wam..

    tak ciężko zrozumieć, że tusz duży różni się od małego stopniem wypełnienia kartridża, a nie wielkością zbiorniczka na tusz ?? >.> np tusz mały będzie wypełniony w około 40%, a duży w ~80%.. one nie mogą się różnić wielkością bo by w 'karetce' (dla niekumatych: to to co jeździ na prowadnicy i drukuje, wkłada się do tego pojemnik z tuszem), się nie mieściły <lol>

    ale nie .. lepiej wpaść w histerie od razu .. 'hp oszukałeś mnie' hahahah brak mi słów..

  •  

    pokaż komentarz

    HP!!!!!!!

    Smaruje widły i nasączam pochodnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Mogłeś się cieciu postarać bardziej a nie zrobić zdjęcia tego samego cartridża pod różnym kątem. Popatrzcie sobie na postrzępione brzegi na obu zdjęciach!! To ten sam egzemplarz!!

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego ja od lat kupuję tylko Brothera.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    HP to syf - wykop ku przestrodze dla tych, którzy tego nie wiedzą.

  •  

    pokaż komentarz

    ja już 30 razy dopełniłem kartridż i nie widzę pogorszenia się jakości. Niestety tylko 5ml zbiorniczek, przepraszam - gąbka... Zastanawiam się nad kupieniem zamiennika 24ml, bo uciążliwe jest dopełnianie co 200 stron. Oryginał "XL" ma tylko 12ml...

  •  

    pokaż komentarz

    Ja polecam stare drukarki, jeszcze przed era chipow i innych ograniczen. Kupilem na alledrogo samsunga za 299zl z duplexem, sieciowka i tonerem na 10000 stron (dziesiec tysiecy stron!). Sprzet byl uzywany, po czysczeniu i konserwacji a toner mial jeszcze tuszu na ponad 7tys stron (informacja z drukarki a nie od sprzedawcy). Napelnienie: otworzyc, wsypac proszek, zamknac. Nie marnuje materialu na czyszczenie dysz (jak w atramentach), tylko caly toner zchodzi na drukowanie. Jak ktos nie drukuje w kolorze to bardzo polecam takie urzadzenia. Moj wielofunkcyjny epson, sluzy teraz tylko za skaner :) A pare prac dyplomowych juz wydrukowalem :)

  •  

    pokaż komentarz

    Z nowych drukarek większość to szmelc niezależnie od logo jakim są obklejone.
    Mam starego HP DJ 845c podpiętego do najtańszego printservera i wszystko to już smiga ładnych parę lat. Komplet tuszy wystarcza mi na pol roku bo nie drukuje zbyt wiele, a koszt ich zakupu to 40 zl za komplet oczywiscie regenerowanych. Ze sterownikami na MAC/Linux/ Win nie ma problemów. Minus wolny czas drukowania jak na dzisiejsze czasy.

  •  

    pokaż komentarz

    Po skończeniu się tuszu w oryginalnych wkładów z nowej drukarki HP (pierwsze wkłady kupione z drukarką) poszedłem do napełnienia i dowiedziałem się że są oby dwa tak już wymęczone że nie jest w stanie ich napełnić i dał mi inne z odrzutu które były w lepszym stanie

  •  

    pokaż komentarz

    Ceny tuszy do drukarek to hucpa. Kupuję często farby artystyczne. Za 10 zł można kupić aż 60ml tubę markowej farby. Tuszu do drukarki za 10zł dostaniemy 3 ml . Ze złota te tusze robią czy co do ****
    Pieprzone monopole i zmowy!

  •  

    pokaż komentarz

    kup sobie laserówkę :) nawet za 200pln. OPŁACI SIĘ

  •  

    pokaż komentarz

    A ja nie mam co narzekać na tą firmę. Mam już trzecią drukarkę z tej firmy. Z napełnianiem tuszów nie ma najmniejszego problemu. Kadridge również nie zasycha jeżeli się nie napełnia najgorszą jakością tuszem pojemniczków. Kupiłem urządzenie wielofunkcyjne z wifi, oraz zalążkami tuszu w kadridgach, które służą mi już ponad 2 lata. Myślę, że jest to bardzo dobra cena, tym bardziej, że tusze z wbudowanymi chipami nie są tanimi. Mam również z tej firmy w domu dwa laptopy. Obydwa sprawują się idealnie. Jeden ma już z 6lat, drugi - ten co używam go teraz ok 20miesięcy, jedyny mankamentem ich jest to, że baterie w obydwu wysiadły i trzymają po pare minutek, ale wiele w internecie na forach pisze na ten temat, że to wina Microsoftu i po przeniesieniu się na WIN7 system psuje elektronike w układach ładowania baterii :) Jednak dzisiejsza matura z polskiego nie może się ode mnie uwolnić i dalej mówię jak niejeden polonista heh :)

  •  

    pokaż komentarz

    pl_madman zwróciłeś uwagę na kluczową sprawę.

    W zależności od tego, czy kupujecie tusze HP 21 , HP 22 czy HP XL, wkłady wypełniane są większą lub mniejszą ilością tuszu. Inaczej ciężko by było zmieścić wklad, jeśli ktoś zdecyduje sie np. na XL.

    Ale o wydajności tuszu nie decyduje tylko i wyłącznie objętość. Warto o tym pamiętać. Dostawcy zamienników często chwala się, że napełniaja wkłady po same brzegi, co ma sugerować, że będzie można wydrukowac więcej stron. Są to pozory.

    Jeśli tusz zostawia wieksze krople, a tak dzieje się czestow przypadku zamienników, to i szybciej sie zuzyje.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska:

      Kupując zamiennik biorę pod uwagę, że kupuję płyn o innej gęstości niż oryginalny(co może zepsuć drukarkę). Biorę też pod uwagę, że jest go mniej i szybciej mi się skończy.
      Ale jeśli oryginalny tusz kosztuje 30 zł, a ja kupuje zamiennik za 3 zł to już mnie nic nie obchodzi.

      Na dzień dzisiejszy zużyłem 4 komplety (po 4 kolory, ale dwa kolory wymieniałem tylko 3 razy), piąty komplet w trakcie użytkowania.

      Wyliczając musiałbym kupić 14 kolorów. Płacąc 30 zł wychodzi 420 zł.
      płacąc 3 zł, wychodzi 42 zł.

      Mogę więc mówić, że drukarka mi się zwróciła. Drukuje fajnie zdjęcia, teskt bez spadków jakości, więc po co przepłacać?

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: "Inaczej ciężko by było zmieścić wklad, jeśli ktoś zdecyduje sie np. na XL.", czyli technicznie XL i normalny różnią się ceną i kilkoma ml tuszu?

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu:
      tusze XL są wiekszej objętości niż HP 21/22, sa przy tym, owszem, droższe. Ale jeśli porównasz proporcje tj. cenę do ilości tuszu, to kupując XL oszczędzać ok 50 proc. niż gdybyś wybrał HP 21/22

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli chcemy tanio drukować to tylko laser. Np. używany hp 1200 i no niego napełniany toner za 80 zł i jedziemy 3500 stron.

  •  

    pokaż komentarz

    A tam p%!%!@%enie za przeproszeniem miałem HP 920C (do dzisiaj tata używa tego modelu w domu, ja na studia kupiłem HP F4180 - napełniam w nim czarny tusz od... erm... ok 3, może 4 lat (ten sam kartridż) i śmiga pięknie.

    Laptopa też mam HP (ale HP Compaq, a nie Pavillion, choć znajomi mają tego drugiego i nie narzekają). I ja powiem Wam tyle - nie narzekam na HP, odpukać 0 awarii ;-)

  •  

    pokaż komentarz

    Hm. Mam HP deskjet 845c i działa już... z 8 lat? Tusze w sumie zawsze używałem oryginalne bo miałem dojście za free. Ostatnio mi się skończyły, wynalazłem jakieś ważne do 2004r, ale nie drukowały. Miałem rozkminę czy kupić zamiennik czy oryginał, wybrałem oryginał (przepłacone i to jeszcze w MM), ale drukuje dalej bez problemów.

    Przynajmniej na czarno bo z kolorami już od dawna miała problemy. ;P

  •  

    pokaż komentarz

    No coz, nie ma nic za darmo. Jak ktos chce tanio kupic drukarke to pozniej przeplaca na tuszu bo producent przeciez na czyms musi zarabiac. Jak wydasz nieco wiecej na sama drukarke to dostaniesz model, do ktorego tusze beda duzo tansze. Moim zdaniem to nie wina HP, ale zbiorowa wina wszystkich czolowych producentow drukarek, bo na rynku powstala chora sytuacja, w ktorej producenci kusza niska cena zakupu sprzetu sprzedajac go tanio, ale zeby zarobic licza wlasnie na zyski z materialow eksploatacyjnych. A duza czesc klientow sie na to lapie.

  •  

    pokaż komentarz

    @narodzonyzchaosu: kup sobie laserówkę i wydrukuj słownik :D

  •  

    pokaż komentarz

    HP czy Canon, wszystkie plujki o kant dupy rozbić. Nie od dziś wiadomo że wkład z tuszem kosztuje tyle co drurka.
    Sam raz kupiłem w desperacji atramentową drukarkę, ładnie drukowała, tusz się skończył, kupiłem zestaw do napełniania, podziałało do skończenia się tuszu, napełniłem jeszcze raz, jakiś błąd wyskakuje i trzeba wymienić wkład z tuszem na nowy. Cena ich = cena drukarki.

    A stary dobry laserowy brother hl-1250 drukuje ok 100/ ms od hmm 10 lat ? I tylko proszek do tonera się wsypuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam drukarkę HP, koszt około 700zł, padła równo po tym jak skończyła się gwarancja, ot tak se po prostu. Chcą mieć jednorazowych klientów? Żaden problem.

  •  

    pokaż komentarz

    Używam drukarek HP od paru lat obecnie mam dwie jedną nowszą i staruszka wyglądającego jak chlebak kupionego gdzieś pomiędzy 2000 a 2011 (o dziwo oba działają) używam od paru lat nieoryginalnych tuszów do napełniania strzykawką i wsio śmiga bez problemów.

  •  

    pokaż komentarz

    Polecam kupić starszy model HP, np 3820 po wymianie zębatki, kupujesz 2 duże tusze 15 i 78 - regeneraty kupisz za grosze na allegro i drukujesz że ho ho. Nowe drukarki kosztują grosze, jednak tusze do nich kosztują majątek, taki sobie obrała firma HP styl zarabiania - na tuszach (ktore trzeba ciągle dokupować), a nie na drukarkach ....

  •  

    pokaż komentarz

    Kartridże HP (i pewnie inne jeszcze) mają liczniki... czy jakoś tak... Można spokojnie włożyć po kolei chyba 3 puste (zaklejając jeden styk) i drukarka może drukować dalej.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Popyt i podaż. Mniej płacisz za mały pojemnik, więcej za duży, zależy ile drukujesz. Za nic nie bronię HP, jednak rozumiem punkt widzenia HP i ich potrzebę produkcji takich wynalazków. Bulwersować się możesz, jednak na opakowaniu zawsze masz napisaną pojemność. Do biura drukarkę kupiłem porównując ceny i pojemność tuszy właśnie, laser kolorowy jeszcze za drogo by wyszedł więc odpadł. Domową HP (ze skanerem) zaś znalazłem postawioną pod śmietnikiem, ogólnie nigdy bym jej nie kupił, wolę swoje wysłużone epsony C82 i reseter chipów.

  •  

    pokaż komentarz

    Rok temu kupiłem drukarkę hp bez żadnych pierdów typu skanery wyświetlacze i inne bajery. Była promocja od razu na zakup tuszy po parę funciaków, kupiłem 5 sztuk i działa normalnie. Wydaje mi się że źle trafiłeś albo tusze kupowałeś u pseudo sprzedawców ewentualnie sprowadzane z chin gówna wyglądające jak oryginały.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Miałem Photosmarta za 800 zeta. Tusze do niego dwie stówy stoją. HP obiecywało, że ten model ma jakiś ultrasuper system zapobiegania zasychaniu tuszy. OK. Działała jakieś 2 lata, potem nastąpił Ink System Failure i zgon permanentny. Akurat miałem kupę drukowania na cito, więc żeby przy okazji nie tracić nadgryzionych ledwie tuszy, na Allegro nabyłem ten sam model, używkę za 50 zł. :p Po otworzeniu paczki, podczas wycierania wszystkiego z grubej warstwy tuszu rozmyślałem nad tym, że używanej drukarki nie powinno się transportować do góry nogami. Po 2 miesiącach od zakupu, drugi HP przywitał mnie pewnego dnia tym samym komunikatem. GŁOWICA PIEPRZONA - JEST JAK FORTECA, nie da się jej wymontować, przedmuchać, odczyścić czy nawet wymienić. Wszystko zaszyte, zapakowane, zalane plastikiem. Kiedyś miałem świetny model 710 - gnietsia nie łamietsia, głowicę czyściło się spirytusem, tusze dolewało z beczki - wszystko grało. Czemu?! Czemu już takich nie robią!?

  •  

    pokaż komentarz

    Używam drukarek HP od dłuższego czasu. Nie powiedziałbym, że są dobre, ale mają swoje plusy. Kiedyś miałem deskjet 3420. Ojciec przyniósł z pracy jako uszkodzoną, ale wystarczyło skleić plastik i dało się drukować. Kartridże są cholernie drogie, więc uzupełniałem je nieoryginalnymi tuszami. Niestety po jakimś czasie drukarka zaczęła wariować, więc kupiłem sobie deskjet f2280. Sprawuje się całkiem nieźle. Można drukować nawet zdjęcia całkiem dobrej jakości, a do tego robi kopie, skanuje itd. Nadal używam nieoryginalnych tuszy. Po uzupełnieniu tuszu wystarczy zrobić reset kartridża i daje się drukować dalej, No i warto też pamiętać, że są sterowniki na linuksa. Niestety kilka dni temu wydarzył się niefortunny wypadek, że dolna część kartridża, chodzi o ten element, gdzie pluje tuszem. No i kartridż widocznie do wymiany. Co prawda z powodu używanych tuszy, spadła dokładność drukowania i przy drukowaniu pojawiały się białę paski, ale wanienka ultradźwiękowa rozwiązywała problem.
    Od dawna wiem, że kartridże sprzedawane razem z drukarką, są mniejsze niż te sprzedawane oddzielnie, ale mam trochę gąbki i mam zamiar zwiększyć pojemność kartridża.
    Z drukarkami canon jest więcej kłopotów, bo nie działają na linuksie (przynajmniej rok temu nie działały), np. drukarka mp520 ma drogie kartridże z farbą, nie da się ich uzupełnić i nie chcą ich kupować firmy skupujące kartridże.
    Dla plujek warto jest zainwestować w wanienkę ultradźwiękową, bo całkiem dobrze czyści głowice drukujące i gdy tusz zaschnie, gdy dłuższy czas nie korzystaliśmy z drukarki, to taka wanienka uchroni nas przed wymianą kartridża lub głowicy drukującej .

  •  

    pokaż komentarz

    To całkiem logiczne, zastanówcie się co produkują fabryki HP?
    Od razu odpowiem, że nie drukarki itp. Drukarki są jako produkty zlecane innym firmom, główną tajemnicą firmy HP są tusze! Dlatego wszystko opiera się o zablokowanie możliwości uzupełnienia lub wymiany na zamienniki!

  •  

    pokaż komentarz

    Również się przejechałem na HP-kach. Najpierw DeskJet 610C (stareńkie), a następnie HP 1610 All-In-One. W dużym skrócie - albo nie przyjmują zamienników, regeneracji oryginałów albo przyjmują i w najmniej oczekiwanym momencie zaczynają kaprysić. Nawet jeśli się nie chce w danym momencie drukować w kolorze, to i tak zawsze musiał być załadowany działający tusz kolorowy, bo inaczej działać nie będzie. Problem też się pojawiał, gdy kolor zwyczajnie zasychał. Oczywiście komplet nowych tuszów był bardzo kosztowny. Zdenerwowałem się, kupiłem laserówkę Brothera MFC-7320 ze skanerem, xero i faksem, z której jestem bardzo zadowolony. Drukuję, co chcę i kiedy chcę, nigdy mnie nie zawiodła. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Masz rację! Je**ć Harrego Pottera na 100%

  •  

    pokaż komentarz

    Z drukarkami jak z nowym agd, bardziej opłaca się kupić nową niż naprawiać ;) (nie mówię oczywiście o sprzęcie drogim czy profesjonalnym)
    Sam używam canon mp550 i kupuję zamiennik za 16 zł więc nie narzekam, do tej pory działa.
    A tak w ogóle to jak to z tymi czipami jest? Dlaczego niektóre zamienniki do tej samej drukarki nie mają? Miałem zapytac jak kupowałem zamiennik ale jakoś mi się zapomniało ;)

  •  

    pokaż komentarz

    A nie lepiej na torert sie przeniesc? Ja mowilem z rok znajomym ze mam malo tonera bo pokazywalo na wyswietlaczu badz bylo widac na wydruku ze juz jest go mniej i przez ten czas wydrukowalem jeszcze 50 kartek :D

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś wszystko było droższe, ale też "niezniszczalne" a przynajmniej trwalsze niż obecnie.
    Obecnie większość rzeczy jest tańszych, ponieważ ich zdatność jest obliczona na wytrzymanie do okresu gwarancji. Następnie zarabia się na:
    - materiałach eksploatacyjnych;
    - serwisie;
    - akcesoriach;

    Kiedy kupowałem swoją pierwszą drukarkę HP 840c około 10 lat temu (jeszcze działa), kosztowała ok 300 zł i była jedną z tańszych. W zeszłym roku tyle samo dałem za HP F4580 ze skanerem, funkcją ksero i WiFi.
    Do HP 840 w ostatnim okresie jej eksploatacji zamienniki kupowałem po 10 zł. (to tak na marginesie)

    Ojciec opowiadał mi jak wchodziły pierwsze maszynki do golenia na żyletki. Były cholernie drogie i w związku z tym nie cieszyły się popularnością. Do czasu aż stały się tanie jak barszcz, bo producent doszedł do wniosku, że opłaca mu się je "rozdać za pół darmo" i trochę podnieść cenę na żyletki.

    To samo jest z drukarkami, ich cena nie raz jest niższa niż nowy zestaw tuszy.

    A jeśli chodzi o zdjęcia to guzik udowadniają. Jak by autor wybebeszył pełne tusze, mały i duży i wtedy wycisną zawartość z gąbek. Wtedy byśmy mieli jakiś punk odniesienia. Ważenie zapieczętowanych wkładów można podważyć snując domysły iż większy jest sztucznie dociążony.

    I takie prywatne spostrzeżenie.
    Po włożeniu zamiennika czarnego do mojej HP F4580 wskaźnik monitoruję niski stan tuszu (!), ale mimo to drukarka normalnie drukuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe dlaczego akurat gąbka...

  •  

    pokaż komentarz

    Czy to na pewno oszustwo? Gąbka przecież chłonie tusz. Pytanie co pisało na opakowaniach tzn. ilość ml.

  •  

    pokaż komentarz

    teraz daja te chipy które same nam wmawiaja że brak atramentu,a tam dobre 20% jeszcze jest,ale trzeba kupić nowy za 70zł

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepsza drukarka to BROTHER. 400 zl trzeba wydać, ale jakość druku świetna. Zamiennik na allegro za 2,5. Dla ogólnej informacji mam Brothera DCP 195C, a zamienniki kupuje tu:

    http://allegro.pl/brother-dcp-385c-165-lc-980-dcp-375cw-dcp-195c-fv-i1586496171.html

  •  

    pokaż komentarz

    Kupuj zamienniki, ja swój oryginalny kartridż pompuje już drugi rok i śmiga jak na początku a za tusz do pompowania 500ml dałem 30 zeta.

  •  

    pokaż komentarz

    Z drukarek polecam wam Samsungi, mam ml-1665. Może nie mam super spojrzenia na cały rynek i można znaleźć coś lepszego ale u mnie się sprawdza. Wcześniej miałem epsona z jakimiś kretyńskimi czipami i tusz kończył się nadmiernie często, bo chyba wyciekał. Teraz mam drukarkę laserowo i nie ma żadnej 'zabawy', wydrukowałem już bardzo dużo.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego ja to chrzanie i kupuje zamienniki. O połowe pojemniejsze i o połowe tańsze.

  •  

    pokaż komentarz

    [quote]Czy wyp%@$%$$enie kawałka plastiku i wrzucenie w środek więcej gąbki musi kosztować 50 zł więcej, niż standardowa wersja tuszu?[/quote]
    A atrament to tam jest za darmo?
    Jak ci się nie podoba to sam napełniaj. Ja tak robię od ponad 10 lat. Jak się popsuje - wywalam i kupuję nową za 100zł. :)

  •  

    pokaż komentarz

    Szybko i nieskladnie, moze komus pomoze.

    Pracuje w branży drukarek (sprzedaje je). Przedstawie wszystko jako osoba która w tym siedzi. I przedstawie urządzenia na których można tanio drukować.

    O lexmarku:

    Stara seria Lexmarka (x4975ve, 3650, 4650 - pracujące na dwóch tuszach) - słaba drogie tusze - firma zraziła do siebie ogromne ilości osób.

    Jakoś od początku 2010 nowa seria (s305, s405, pro205, 505 itp.) Już lepiej. W tanich urządzeniach jest wifi, spoko funkcjonalność, druk dwu stronny, podajnik do skanowania, 4 osobne tusze ( komplet ok 200zł - komplet zamienników ok 120) Gwarancja 3-5 lat. Spory wzrost sprzedaży urządzeń Lexmarka.

    Urządzenie z serii pro805, 905, 901- Tusz czarny oryginalny na stron 510 - koszt 20zł ( najtańszy druk atramentowy dotychczas - oryginalnie), ceny kolorów jak w poprzednich. ( Urządzenie z najwyższej półki cena ok 800zł)

    o HP:
    Stara seria jak każdy wie, w miarę udana. Tusze z serii 21 i 22 najbardziej popularne. Późniejsze urządzenia z serii photo smart i Office jet całkiem przyzwoite.
    Później zalew słabych urządzeń na tusze z serii 300 i 301 oraz kiepskie photo smarty za to dobre officejety.
    Ceny kompletu tuszy oscylują w granicach 130-150zł. Mało urozmaicone technologicznie. Gwarancja tylko roczna. (oprócz office jetów)

    Następnie rozpoczęcie (nareszcie) ery tanich tuszy.
    Wprowadzona nowa seria urządzeń ink adventage w roku 2010. ( k209, 2060, photosmart inkadventage) boom sprzedażowy. Tusze z serii 703 i 704( czarny na 600str/480str w przypadku tuszu 704, kolor na 250 str) po 35zł - komplet 70zł. ( urządzenia w cenach 249, 399 i 599)

    o brotherze:

    Urządzenia nad wyraz problematyczne w pierwszej fazie wprowadzenia. Blokowanie sie możliwości drukowania, gdy kończy sie jakiś tusz, następna generacja to zmienia. Jednakże wbudowana głowica powoduje samoistne czyszczenie - musi być podpięta do prądu. używane Słabej klasy zamienniki powodują zapychanie sie głowicy a co za tym idzie duża awaryjność urządzeń ( ludzie kupują tusze po 3-7zł, co dla niektórych sie źle kończy - nie mowie ze dla wszystkich) Urządzenia w miarę ciekawe, japońska technologia, gdyby nie problem głowicy byłyby ok. Oryginalny komplet tuszy ok 180zł

    to tak na szybko, jak co pytać.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak... Drukarki żyją własnym życiem. Te taniochy to właśnie takie są. W piwnicy miałem ze 4. Opłacało się bardziej kupić nową niż dokupić tusze... Z tymi tuszami to jest trochę roboty. Wymyślą różne pojemności, różne pojemniki, szukaj, dobieraj... Chyba lepiej kupić coś z droższych, może lepsze będą. Zakopuję, bo zbyt agresywnie napisane.

  •  

    pokaż komentarz

    Nagonka na HP, ale która firma nie stara się wycisnąć z nas jak najwięcej? Epson też jest w tym dobry.

    •  

      pokaż komentarz

      @freakylistener: Miałem 2 drukarki marki epson. Bodajże C64 i DX4850. Ojciec do tej pory jest zły, że zmieniliśmy na HP.
      Głowna wada epsona to głowica na stałe i blokowanie się gdy jeden tusz się skończy oraz złe liczenie pojemności.
      Epson rekompensuje to: Najlepszą jakością wydruku - zdjęcia jak ze studio.

      Niestety dwie drukarki padły z braku drukowania pół roku co za tym idzie zapchania dysz.

      Koszty atramentu średnie w tych dwóch modelach i wydajność przyzwoita.

    •  

      pokaż komentarz

      @freakylistener:
      Freakylistnener, nie traktuję tego w kategoriach nagonki. Przeciwnie, mam wielką satysfakcję, że możemy wreszcie pogadać o prawdziwych kosztach. Sam jestem konsumentem, jak ty i inni. Wydaję pieniądze na jedzenie, bilety, paliwo, etc. I też są chwile, kiedy narzekam na ceny, ale z drugiej strony mam świadomość, że aby coś wyprodukowac, udokonalać, potrzebne są na to pieniądze. Innego wyjścia nie ma. Na szczęście jest wolny rynek. Każdy z nas podejmuje decyzje wedle swego uznania.

      Gdyby było tak jak mówi Narodzonyzchaos, tusze i drukarki HP powinny zniknąc z rynku. Ale jest inaczej. Firma jest liderem na rynku. Owszem, idzie za tym promocja. Ale jeżeli produkt byłby zły, to kolejne osoby już by go ie kupiły. Dzieje się jednak inaczej.

      Niedawno w ramach Ogólnopolskich Badań Postaw i Preferencji Konsumentów, przeprowadzonych przez Zakład Badań Naukowych Polskiego Towarzystwa Socjologicznego pod patronatem Polskiej Akademii Nauk zapytano konsumentów, które marki produktów uważają za dobre w swojej kategorii.
      W kategorii urządzenia drukujące najwięcej głosów zdobył HP.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Super, mnie nikt o nic nie pytał. Więc kolejny gówno warty sondaż.

      Nie znikną, bo trzeba drukować i nie ma lepszych rozwiązań/alternatyw/perspektyw, bo wszystkie firmy z tej branży lobbują w tym samym kierunku.

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu:
      Narodzonyzchaosu, pewnie czytałeś już ode mnie posty, w których odniosłem się do "gąbki za 50PLN". Mam świadomość, że kiedy widzi się gąbkę tej samej wielkości w oryginalnych tuszach, które raz kosztują więcej lub mniej, to można odnieść wrażenie "ale o co chodzi".

      Narodzonyzchaosu, pamiętaj jednak, że "w tej gąbce" mieści się tusz, ktorego jest więcej lub mniej w zalezności od ceny.

      Daj znac, jeśli chciałbyś się więcej dowiedzieć o wkładach. Wbrew pozorom to bardzo fajny temat, i bynajmniej nie chodzi tu o zwykłą ciesz.

      W wolnej chwili rzuc okiem na filmik o inkologii. Bardzo fajny, polecam:

      Inkologia 1
      http://www.youtube.com/watch?v=3ye8gixC8lQ&feature=mfu_in_order&list=UL

      Inkologia 2
      http://www.youtube.com/watch?v=ZOcL7n04NWg

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Marketing.

      Dlaczego firma HP nie opublikuje rozkrojonych kartridżów HP300 i HP300 XL?

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu:
      Troche stoję na straconej pozycji, bo cokolwiek powiem, uparcie będziesz podważać. Niech tak będzie. Ale, paradoskalnie, bardzo się cieszę, że podniosleś temat "gąbki na swoim profilu"

      Sporo osób mogło pomysleć podobnie, jak Ty. Teraz była przynajmniej szansa, by wiedzę na temat budowy wkladów nieco podnieść.

      Swoją drogą, zastanawiam się, co marketingowcy mogliby powiedzieć o tej nieszczęsnej "gąbce za 50 pln". Niezła zbitka ;) ale chyba marketing ;(

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Dlaczego wielkie HP wmawia mi, że mój Kartridż był od początku zepsuty skoro tego nie napisałem?
      Kartridż po prostu przeleżał w drukarce pół roku i był raczej wyzerowany. Nie chciał działać po tym czasie mimo usilnych 3 dniowych prób, których zakończenie miało na celu napełnieni go tuszem. Lecz kupno nowego pojemnika i cudowne ożycie starego kartridża spowodowało, że chciałem zobaczyć co jest w środku rezygnując z napełniania.

      Zero kontaktu z moją osobą w celu ustalenia przyczyny od razu bezpodstawne zgonienie na wadę fabryczną lub podróbkę.
      Łatwo ocenić tę praktykę jako ratowanie swojej marki przed bolącą prawdą, że produkuje się gówno na dodatek drogie.

      Kolejny raz pytam: Dlaczego uzupełnianie atramentu jest niemożliwe?
      Czy to daje małym chińskim rączkom miejsca pracy i zyski dla firmy?
      Dlaczego zamienniki są minimalnie 2 razy tańsze, zapewniają taką samą jakość wydruku i technicznie w środku wykorzystują całe możliwości?

      Dodatkowo:
      Dlaczego drukarki są tańsze, niż materiały do nich?
      Dlaczego ekoporady są tak żałosne i lepiej wyrzucić pusty pojemnik, niż go napełnić?
      Dlaczego drukarki stoją w miejscu od 10 lat?

    •  

      pokaż komentarz

      Łatwo ocenić tę praktykę jako ratowanie swojej marki przed bolącą prawdą, że produkuje się gówno na dodatek drogie

      Jedna zasada - żadnej elektroniki na kartridżu. Nie masz żadnej gwarancji, że jakaś firemka po prostu po jakimś czasie nie "wyzeruje" właśnie tak tego co kupiłeś za ciężką kasę.

      Drukarki nie stoją w miejscu, jedynie paru producentów kombinuje jak może. Jakieś DRM-y, liczniki, etc. Nie można potwierdzić tego, że z chwilą włożenia kartridża do drukarki zostaje uruchomiony jakiś timer który dajmy na to po 50 dniach automatycznie ustawi poziom tuszu na "0". Nie dość że produkt jest koszmarnie drogi to kombinuje się jedynie jak sprawić by był jeszcze gorszy i jeszcze bardziej nieprzyjazny dla użytkownika.

      Polecam zmianę drukarki. Za cenę kompletu tuszy kupisz coś co da się tanio napełniać i nie ma takiej "ciekawej" funkcjonalności :) Swoją drogą ciekawe podejście - nasze tusze są najlepsze... jak nie są najlepsze - to na pewno podróbka :D

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu:
      narodzonyzchaosu, starałem się jak mogłem wyciągnąc z twojego postu meritum. W masie wulgaryzmów nie było to proste. Wydźwięk był taki - tak to odebrałem (i chyba inni też) - że jest wadliwy lub jest to podróbka. Okazuje się, że jednak że wkład HP był dobry, co tym bardziej cieszy.

      Natomiast, nieużywany kartriżdż przez pół roku - zasycha i sytuacja, którą opisałaś, nie jest wyjątkowa. Powiem więcej, korzystanie z zamienników wymaga częstszego "odpalania", co kilka dni. Inaczej ie będziesz mógl nic wydrukowac.

      Jeśli chodzi o kontakt? Jak widzisz rozmawiamy, co mnie bardzo cieszy.

      Odpowiadając na pytania:
      nie napełniamy wkładów już raz zużytych, ponieważ ponowne napełnianie to większe ryzyko uszkodzenia wkładu i/lub drukarki
      zamienniki są tańsze, ponieważ ich dostawcy nie ponoszą kosztów związanych z badaniami nad nowymi produktami ani z wytwarzaniem wkładów - innymi słowy korzystają z tego co wyprodukuje HP

      i dodatkowae odpowiedz ;)
      drukarki tańsze od tuszy, w jednym przypadkach to może byc prawda (możesz podac przykład?), w innych - tak jak z gąbką z 50 pln - nieprawda. Przykładem są urządzenia drukująceDeskjet Ink Advantage (za 250-300 pln) i Photosmart Ink Advantage eAIO (za ok 500 pln). Tusze oryginalne HP do jednych i drugich kosztuja ....ok. 30-35 pln , niewiarygodne? a JEDNAK. Sprawdz sam.

      Chetnie odpowiem na dwa dodatkowe pytania. Ale gorąca prosba o doprecyzowanie. Mówisz o tym ze drukarki stoją w miejscu od 10 lat. Czy masz namyśli to, ze nie stają sie lepsze, szybsze, wydajniesze?

      10 lat temu atramentówki kosztowały nie mniej niz 2 tys zł! drukowały wolno, głosno, a jakosc wydruków była gorsza niż dziś. Dzis mozesz dostac drukarke HP za 150 pln, przykładem jest deskjet ink advantage k209, uznana przez czytelników Chip za najlepsza atramentówkę 2010 r. ;) , którzy chwalili sobie takze te przeklete oryginalne tusze HP ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Nie wymyślaj. Pierwszą drukarkę miałem 11 lat temu - jakiś Epson Stylus Color. Kosztował na pewno <1000 zł. Co do drukarek tańszych od tuszy, to sprawdź cenę kompletu tuszy do tej drukarki HP za 150 zł.

      Dlaczego nie odpowiedziałeś na poniższe pytania?
      Dlaczego uzupełnianie atramentu jest niemożliwe?
      Dlaczego zamienniki są minimalnie 2 razy tańsze, zapewniają taką samą jakość wydruku i technicznie w środku wykorzystują całe możliwości?
      Dlaczego ekoporady są tak żałosne i lepiej wyrzucić pusty pojemnik, niż go napełnić?

      Prawda jest taka, że atramentówki powinny zniknąć z rynku. Wolę kupić za 200 zł czarno-białą laserówkę drukującą o wiele szybciej, taniej i dokładniej, nie zasychającą i praktycznie nie wymagającą napełniania. Wystarczy, że raz na rok wyciągnę toner, wyczyszczę go i dosypię tonera o wartości może 8 zł. Na tym jestem w stanie wydrukować >1000 stron. Czy ktokolwiek z was wydrukował na jednej atramentowej drukarce >2000 stron? Tyle wydrukowałem na jednej laserówce (Samsung ML-2010) z oryginalnym tonerem i jestem z niej zadowolony. Jeśli kiedyś będę ją zmieniał, to także na laserówkę. Może dołożę jeszcze trochę i kupię kolorową.

    •  

      pokaż komentarz

      @l3ozzer:
      13ozzer, to, że atramentówki powinny zniknąć z rynku, decyduje rynek ;). Jesli popyt maleje, podaż też. Proste zasady ekonomii.

      Masz rację, mówiąc, ze na laserówkach wydrukujesz więcej stron, ale masz na myśli dokumenty tekstowe. Jesli będziesz chciał wydrukować bardziej skomplikowane dokumenty, np zdjęcia, laserówka będzie nieekonomicznie eksploataowana. Wtedy laserówka atramentówki nie zastąpi.

      I na koniec. W 2008 r. ARC OPinie i Rynek badało, co ludzie najczęściej drukują. Okazało się, ponad połowa osób odpowiedziała, że zdjęcia, fotografie i rysunki., Oto wyjaśnienie, dlaczego atarmentówki nie tylko nie znikna z rynku, ale - przecienie - sa dalej rozwijane.

      Jeśli porównasz wydajnosć HP Officejet 6500, 7500 czy 8500, to koszt wydruku strony będzie porównywalny z laserówkami.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska:
      Na pytania zadane przez narodzonyzchaosu dalej nie odpowiedziałeś. Problemy z czytaniem ze zrozumieniem, czy za trudne pytania?

      A o rynku decyduje marketing - sam widzisz na czym łatwiej wam zarobić.

      Pisząc o laserówce chodziło mi o to, że wydrukuję więcej stron korzystając z jednej drukarki (nie wymieniając jej) i bez zabawy w napełnianie.

      Co do badań, to znowu manipulujesz wynikami. Zacznijmy od tego, że zostały one przeprowadzone na wasze zlecenie. Z tych badań wynika, że posiadacze atramentówek drukują więcej zdjęć niż posiadacze laserówek (a nie, że ponad połowa posiadaczy drukarek drukuje najczęściej zdjęcia, fotografie i rysunki). Pokazały one, że prawie 40 proc. użytkowników sprzętów atramentowych drukuje zdjęcia przynajmniej raz na kwartał (więc gdzie ta ponad połowa?).

      Jeśli porównam te drukarki z moją laserówką, to na pewno wydrukuję taniej. Nie kupuję oryginalnych tonerów, tylko napełniam je tonerem kupionym za grosze. Nie znam ceny kartki papieru, ale w atramentówce i laserówce jej koszt jest taki sam. Tak więc porównam ceny tuszu/tonera. Ilość toneru kupiona za 8 zł pozwala mi wydrukować >2000 stron (tyle już wydrukowałem - liczone po zużytych paczkach papieru - 500 arkuszy/paczkę). Wychodzi ok. 0,4 zł/stronę. Z jakości wydruków jestem bardzo zadowolony. Oczywiście liczę się z tym, że raz na jakiś czas będę musiał wymienić bęben światłoczuły. Pewnie chciałbyś się tu przyczepić, ale niestety, kosztuje on 13 zł.

    •  

      pokaż komentarz

      @l3ozzer:
      ozzer, na wszystkie pytania od nardzonegozchaosu odpowiedziałem wczoraj w miejscu, gdzie te pytania wczesniej zamieścił. Ale, cierpliwości, powtórzę:
      im częściej napełniasz wkłady, tym większe ryzyko uszkodzenia wkładu. Odsyłam do badan IT Resellera (bynajmniej badania nie były robione na żadne zlecenie, zresztą do tej kwestii zaraz się chętnie odniosę). Redakcja zapytała sprzedawców, z jakimi wkładami ich klienci maja problemy, tzn. które się psują. W ponad 90 proc. przypadkach wskazano na zamienniki. W przypadku orugialnych to było ok. 3-4proc. Podaję źródło: Nr 6 (185)/2011 , 12 marca 2011 IT Reseller.

      Dlaczego zamienniki są 2 razy tańsze od oryginałów? Trudno odpowiedziec na tak sformułowane pytanie. Jedne zamienniki będa kosztować 3-5 zł, inne zamienniki będą po 30-40 zł. Za oryginalne, np. HP Ink Advantage - ok 35 pln, ale innym razem ta kwota będzie wyższa, np HP XL - 80 pln.

      Czy zapewniają zamienniki taką samą jakość wydruku? Cóż, ozzer, ty będziesz uparcie twierdzić, że tak, ale badania, na które się powołują, pokazują co innego (patrze majowe wydanie PC Format, bynajmniej nie na zlecenie żadnej firmy!) Niezaleznie od tych badan, przyznasz, na forach jest sporo osób, które zawiodły się na zamiennikach. Oni badan nie robili, sami się na zamiennikach przejechali.

      Jeśli chodzi o ekoporady, cóż, jeśli wolisz wyrzucac pojemnik na śmietnik, twój wybór. Ale dziś 70 proc. wkładów HP (mam namyśli plastikową obudowę) pochodzi z recyklingu starych wkładów. Zresztą sa one wykorzystywane w produkcji takze innych plastikowych produktów.

      Ozzer, co do badań. O to co drukuja, zapytano i włascieli laserówek i atramentówek. W pierwszym przypadku na zdjęcia wskazało ok.20-30 proc., w przypadku atramentówek - przynajmniej dwa razy więcej. Co to oznacza? To, że ludzie wolą drukować zdjęcia na atraemntówka, bo są one lepszej jakości, i jest to bardziej ekonomiczne. Gdyby było inaczej, proporcje w odpowiedziach byłyby odwrócone. Zgodzisz się?

      Natomiast faktem jest, że na laserówce drukowanie tekstów jest bardziej oplacalne. Ty używasz zamieninki. Twój wybór. Ale gdyby były one tak niezawodne jak mówisz, to rynku nie byłoby oryginałów.

      I jeszcze jedno. Informacje z pierwszej ręki. W ostatnim roku na rynku był deficyt zuzytych kaset i wkładów po oryginalnych tonerach i tuszach. Efekt był taki, że dostawcy zamienników nieraz napełniali te same wkłady więcej niż 2 razy. W któryms poście, w odpowiedzi na pytania narodzonegozchaosu, zamieściłem link do raportu QualityLogic. Chodziło o badania tonerów: 2 na 5 zamienników było wadliwych.

      Tak, stwierdzisz, że są zmanipulowane bo na zlecenie HP. Odsyłam zatem do wspomnianych przeze mnie badań IT resellera, te nie były robione na żadne zlecenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Sam gdzieś pisałeś, że 1% oryginalnych tuszów może być wadliwych. Skoro tylko 1% (a wg. sprzedawców 3-4 razy więcej) pada przed zużyciem go, to świadczy to o tym, że po ponownym napełnieniu mogłyby jeszcze długo podrukować. Dlaczego nie można napełniać ich aż do padnięcia i dopiero wtedy poddać recyklingowi? Co jest bardziej eko?

      Jeśli porównujesz zamienniki do oryginałów to porównuj odpowiadające sobie tusze. Porównywanie najtańszych oryginalnych tuszów mogących pracować w drukarce X do najdroższych zamienników oryginałów mogących pracować w drukarce Y i kosztujących jeszcze więcej niż oryginały do drukarki X jest bez sensu.

      Oryginały może potrafią drukować trochę lepiej, ale nie jest to warte swojej ceny. Ja praktycznie drukuję tylko tekst i jakieś proste schematy w najniższej jakości. W zupełności mi to wystarcza. Jeśli drukuję jakieś zdjęcie czy skomplikowaną grafikę to zmieniam ustawienia na max. jakość.

      Odczepmy się od tych badań sponsorowanych przez was. Znowu widzę problemy z czytaniem ze zrozumieniem: "Z badań wynika również, że posiadacze sprzętów atramentowych częściej drukują zdjęcia niż posiadacze drukarek laserowych - zapewne z tego powodu, że zdecydowana większość z nich posiada drukarki kolorowe." Więc nie dopowiadaj sobie własnych teorii.

      I kolejny problem z czytaniem: nie używam zamienników. Toner mam oryginalny i tylko go rzadziej niż raz na rok czyszczę i uzupełniam toner. Jak na razie jest niezawodny. Gdybym chciał tyle drukować na oryginalnych kartridżach w atramentówce, to straciłbym kilkaset złotych.
      "Ale gdyby były one tak niezawodne jak mówisz, to rynku nie byłoby oryginałów." - gdyby producenci nie stosowali zabezpieczeń przed napełnianiem i nieoryginalnymi tuszami/tonerami oraz zaprojektowali je tak, aby łatwiejsze było czyszczenie i napełnianie, to oryginały kupowałoby się dopiero po zajechaniu poprzednich.

    •  

      pokaż komentarz

      @l3ozzer:
      Bądzmy precyzyjni. 1% wg badani QualityLogic ktore dotyczą HP, 3-4 proc. dotyczy ogólnie oryginlanych, a więc także innych producentów. Jeśli chodzi o napełnianie do skutku, nie jest to takie proste. Bo ryzykujesz nie tylko wadliwym wydrukiem, ale też tym, że padnie sprzęt.

      Ozzer, wyjustowałes słowa,których nie napisałem. Przeczytaj uwaznie puente. Ludzie częściej drukują zdjęcia na atramentówkach niz na laserówkach.

      Jeśli chodzi o badania. Cóz, ozzer, jeżeli coś stwierdzam, to chcę być rzetelny i fair nie tylko wobec ciebie, ale i innych. Dlatego, podaje konkretne źródło z linkiem lub numerem wydania, tak by każdy mógł przeczytac i sprawdzić. Ty dzielisz się swoimi spostrzeżeniami, ja przedstawiam i badania, i przypominam, że w odóżnieniu od ciebie jest spora grupa osób, która przejechała się na zamiennikach.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska:
      Dlaczego sprzęt miałby paść od napełniania do skutku? Najwyżej kartridż się zużyje całkowicie i przestanie drukować/będzie drukował z fatalną jakością. Wtedy go wymieniam i drukuję dalej.

      Odnośnie tego co i na czym ludzie częściej drukują, to odnosiłeś się do badań przeprowadzonych na wasze zlecenie przez ARC Opinie i Rynek. Tam jest napisane, dlaczego ludzie częściej drukują fotografie na atramentówkach. Ty mimo tego napisałeś własną teorię na ten temat. ARC Opinie i Rynek stwierdziło, że to przez fakt, że zdecydowana większość użytkowników atramentówek posiada drukarki kolorowe, w przeciwieństwie do użytkowników laserówek.

    •  

      pokaż komentarz

      @l3ozzer:
      ozzer, czy chcesz powiedzieć, że drukowania zdjęć na laserówkach bardziej się opłaca niż na atramentówkach?

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Jeśli chodzi o cenę to zdecydowanie tak. A jeśli chodzi o jakość, to drukuje się je tak sporadycznie (wg. tych badań 40% drukuje zdjęcia przynajmniej raz na kwartał), że już lepiej wydrukować je w rewelacyjnej jakości u fotografa za pieniądze zaoszczędzone na tuszach. Jak miałem drukarki atramentowe to kolorowy tusz zawsze zdążył wyschnąć przed zużyciem. Chyba nie będziesz porównywał drukarek do użytku domowego do sprzętu używanego przez zakłady fotograficzne?

    •  

      pokaż komentarz

      @l3ozzer:
      porównywać nie będę, z oczywistych powodów, ale faktem jest że jakość drukarek do zdjęć idzie mocno do przodu. Niedawno redakcja Swiata Obrazu robiła testy HP Photosmart Ink Advantage eAIO i tuszy. Wydrukowane zdjęcia na tej drukarce zostały potem wysłane do setki ludzi. Identycznie było z testami robionymi przez wizaz.pl. Swoje opinie wrzucali pod recenzją.

      Fakt, niektóre osoby przyznawały, że widzą różnice (niewielka grupka), ale spora grupa osób bardzo sobie chwaliła wydruki na oryginałach. Ale nie będę gadał. Podaję linki. Poczytaj ich opinie.
      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=527697
      http://www.swiatobrazu.pl/hp-photosmart-ink-advantage-eaio-test--22730.html

      Narodzonyzchaosu twierdził, że od 10 lat drukarki stoją w miejscu (tak go zrozumiałem). Z tych opinii wynika chyba co innego. Ale , no własnie, nie byłoby to mozliwe, gdyby oryginały były po 3 zł ;)

      Jako ciekawostka.
      rocznie HP wydaje na badania i rozwoj (przetwrazania obrazu i druku) ok miliard dol.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Ale mnie nie interesuje czy zdjęcie będzie ładne czy ładniejsze. To nie lata 90'te ale era facebooka i internetu. Dzisiaj fotek się nie drukuje. Nie wiem ile lat potrzeba żeby to do was dotarło i jacy magicy tam u was pracują. Fajnie się podniecać "wysoką jakością"... to taki "test syntetyczny"... właściwości produktu której nikt nie używa. Byłeś kiedyś na studiach? Nie znam NIKOGO kto drukuje zdjęcia! Od tego są punkty foto i odbitki cyfrowe!

      Poza tym zgrabnie uniknąłeś odpowiedzi na pytanie czemu napełnianie tuszu ma uszkodzić sprzęt. To zwykła ściema. Bo nie ma mowy o tym, żeby napełniany kartridż uszkodził drukarkę.

      Co do tanich tuszy HP...
      Weźmy np. to: Tusz HP 21 C9351AE CZARNY 5ML ok 40PLN
      Wychodzi 8000PLN za litr :) Nie twierdzę, że jedynie wasze firma tak robi ale sprzedaż np. 4,5 (!!!!) ml tuszu i to jeszcze w takich cenach to czysta kpina. Za niedługo pewnie firmy zaczną odmierzać ten cenny płyn co do setnej części mililitra :)

      KG tuszu jest droższe niż kilo srebra (4K) - przy założeniu 1000ml = 1KG.

      Nawet ten tusz do HP Photo Smart
      703 F735 czarny - najtańszy za 26 PLN. 4ml - litr wychodzi 6500 PLN. To się nie odnosi oczywiście jedynie do waszej firmy ale ceny oryginalnych tuszy to jakaś kpina. Za 2/3 ceny mam ponad 5x większy zamiennik.

      Wypadałoby (jeśli można tak napisać) aby przebitka oscylowała w jakichś rozsądnych granicach, typu 2-3 a nie 10RAZY! Bo jak to jest, że jak się kupi oryginał to tuszu jest (minimum!) 10x mniej albo jest 10x droższy.

      rocznie HP wydaje na badania i rozwoj (przetwrazania obrazu i druku) ok miliard dol
      Wytłumacz mi komu to potrzebne, jeśli 99% użytkowników lepszej jakości nie potrzebuje a wasze produkty są zbyt drogie w eksploatacji aby ich używać? Może lepiej wydać ten miliard na badania w kwestii tego jak zmniejszyć cenę produktów? Cały czas powtarzasz głupoty o jakości zdjęć. Typowego użytkownika za przeproszeniem g**o to obchodzi! Nie będę wydawał dajmy na to 500PLN miesięcznie, żeby mieć możliwość ładnego wydrukowania paru zdjęć bo drukuję tekst, tabelki, arkusze... jakieś zaliczeniówki na studia. Przecież jakość druku i tak nikogo nie obchodzi, za 10 złotych masz dużo lepszy papier. I obojętnie jak dobra będzie jakość druku to nawet jeśli wydasz 140PLN na tusze to i tak nie będzie to wyglądało tak dobrze jak druk na lepszym papierze (który kosztuje parę groszy więcej!)

      Po zdjęcia to user pójdzie do punktu foto i mu wydrukują za parę złotych! W każdym idiotycznym foro princie mam odbitki za 20-30 groszy. To jest taniej niż koszt samych materiałów eksploatacyjnych żeby je wydrukować!

      Wytłumacz mi po co płacić za ekstra jakość foto jeśli drukarek się dzisiaj używa głównie do drukowania TEKSTU!

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22

      buhahaha, sławek , ja drukuje zdjęcie na drukarkach , nie wem gdzie sie obraczasz, coraz wiecej ludzi to robi. producenta nie wymienie, reklamy za darmo nie bede robic, ale nigdy zamiennikow nie wsadze, najwyzej komus w dupe!!!

      nie masz atrametowki do zdjec, slawek, to nie wiesz, w zcym problem.
      Kupilem zamiennik, regenerowany, dostawcasie chwli ze wszystko cacus, tylko jak zaczalem drukowac zdjecia na zamienniku, to tusz sciekal, doslownie SCIEKAŁ ze zdjecia. o tym ze upieprzył drukarke od srodke nie bede wspominac.

      Robisz gowniane wyliczenia , jakies 65000 zeta za litr. Ma się to nijak do rzeczywistosci. Mówiac łopatoligicznie, Mozesz kupic sobie browca z 4 promilami alkoholu, albo browca z 8 promilami. Taka sama objetosc. za pierwsze wydasz mniej, za drugie wiecej. Tyle ze zeby cos poczuc , musisz wypic cały browar 4 promilami drugi browiec kopnie po połowie.

      Taka jest roznica.

    •  

      pokaż komentarz

      @krzychuuu: Obracam się wśród studentów. Jak komuś trzeba coś druknąć to idzie do punktu foto, albo zamawia przez internet. Jest w każdym większym mieście. Tzn. nikt nie będzie wydawał ekstra po to, żeby druknąć parę zdjęć - a potem zmarnować resztę kartridży na wykresy i tekst.

      Jak chcesz zrobić wyliczenia ile kosztuje druk strony to sobie zrób. Masz te dane w specyfikacji i kartridżów i zamienników. I jak byś nie liczył na zamienniku wyjdzie jakieś 10x taniej. Ja zrobiłem wyliczenie ile kosztuje litr tuszu. Jeśli chcesz udowadniać że oryginały są tańsze, albo kosztują tyle samo to lepiej zamiast pisać głupoty podałbyś liczby.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Zamiast pisać w kółko to samo o badaniach, wydrukach zdjęć i gąbce, to może wreszcie odpowiedziałbyś na pytania. Bo póki co Twoja obecność tutaj na nic się nie przydała.
      Osobiście nie znam nikogo, kto drukuje zdjęcia na drukarce domowej, prócz sytuacji podanych wcześniej - czyli gdy babcia lub teściowa chce zobaczyć zdjęcia z wyjazdu do Tunezji wnuczka/zięcia/dzieci itp. Podparłeś się badaniami. Powiem Ci tak. Jeśli miałbym wypełniać ankietę, w której byłoby pytanie, do czego użyłem drukarki i jedną z odpowiedzi byłoby to nieszczęsne drukowanie zdjęć, to bym ją zaznaczył. Bo fakt faktem, że użyłem przez 10 lat może ze trzy razy drukarki do wydruku jakiegoś tam zdjęcia. Wyciągacie niestety z tego zbyt pochopne wnioski. Ludzie NIE UŻYWAJĄ drukarek domowych do drukowania zdjęć! Jest to co najwyżej jakiś użytek poboczny tego sprzętu. Zdaj sobie wreszcie z tego sprawę.

      Skoro podpierasz się badaniami, to może przedstawisz jakieś badania dotyczące tego, że użytkownicy chcą mieć jak najmniej tuszu w zakupywanych pojemnikach. No bo jakiś powód musi być, skoro kilka lat temu tego tuszu było więcej, prawda? Czy też większe gąbki się może nie mieszczą, nie wiem. Ja tego nie rozumiem, reszta wykopowiczów, jak widze, również.

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska:
      Daruj sobie proszę te słodkie fandzolenie o ekologiczności...
      Promowanie ekologii produktu jest wyłącznie śpiewaniem pod regulacje rządów.
      Ekologiczny bełkot jest narzędziem kontroli przedsiębiorców i nałożenia na społeczeństwo większych podatków. Działa to w dosyć prosty sposób: Jesteś gigantem na rynku? To wciskaj razem z nami ludziom zielony kit. W ten sposób my postaramy się o twoją pozycję nie wchodząc ci w drogę i w razie czego udupimy konkurencję. Równaj do szeregu.

      Daruj sobie opowiadania o wysokiej jakości wydruku.
      Przeciętny użytkownik chce drukować dużo, tanio i bezproblemowo.
      Wasze drukarki to jednorazówki. Ceny waszych tuszów zawsze były dla mnie zaporowe. Wasza polityka nie ma w założeniu dostarczenia klientowi dobrego produktu.
      Cena kolorowej drukarki zdolnej do wydrukowania porządnego kolorowego zdjęcia przekracza bdużet przeciętnego Polaka. Dużo bardziej opłaca się wykonać zdjęcia w zakładzie.

      Zlituj się już i daruj sobie to wszystko, w piwnicy mam CZTERY drukarki HP, które odmówiły posłuszeństwa.
      Nic mnie nie przekona już nigdy do jakości HP. Nikt mi nie wynagrodzi zszarpanych nerwów by zmusić każdą kolejną drukarkę HP do... wydrukowania czegokolwiek, dzień przed terminem złożenia pracy.

      Nawet gdybyś chciał mi za darmo wysłać waszą drukarkę: również ci podziękuję. Już dostałem taką od TP w ramach jakiegoś pakietu abonamentowego i również standardowo dała ciała, jak to HP.
      http://www.youtube.com/watch?v=I0t5fUC4jgc

      I myślisz że tylko ja mam takie doświadczenia z HP? Nie! Również mój wujek i ciocia mieli drukarki waszej firmy i ja jako "młody" (jeszcze wtedy) musiałem się z nimi użerać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jacolex: Mam wrażenie, że jakkolwiek nie odpowiem, będziesz utyskiwać. Mam świadomość, że najlepiej by było, gdyby producenci drukarek i tuszy, umożliwiali ciągłe ich napełnianie. Ale , jak juz parokrotnie wspominałem, nie jest to proste. Im częściej napełisz wkład, tym większe ryzyko jego uszkodzenia. To jest odpowiedź. Jacolex, ostatnia kwestia. Nie ma bezpośredniego przełożenia z ilości tuszu na liczbe wydrukowanych stron. Podpieram się w tym celu badaniami, bo nie chcę rzucac pustych haseł. Jeśli tylko bym powiedział, że się mylisz, że jest inaczej, to miałbys prawo powiedzieć, że mówię nieprawdę, bo nie mam na to dowodów.

      Przedstawiając badania, ale też wspominając o osobach, ktore także na tej stronie mówią, że miały problemy z zamiennikami, pokazuje nie tobie, ale innym osobom, że tak różowo z zamiennikami nie jest.

      Kierujsz się swoimi doświadczeniami, ok, ale weź pod uwagę, że inne osoby mają inne doświadczenia niż ty. Gdyby nie było popytu na drukarki do zdjęć, to nie byłyby produkowane. Ale skoro jest popyt i zainteresowanie ludzi, jest więc i produkt. Proste jak 2x2, przyznasz.

      Gimenez, wspomniałeś, że w piwnicy masz aż 4 drukarki HP. Twierdzisz ze odmówiły posłuszenstwa. Z twojej wypowiedzi wynika że oryginałów nie kupujesz, bo są droższe od zamienników. Ale czy nie jest tak, że sprzęt odmówił posłuszeństwa bo pracowałeś na zamiennikach?

    •  

      pokaż komentarz

      @HPPolska: Nie utyskuję, dzięki za odpowiedź.
      Szkoda że nie mam jakiegoś bloga, bo jakbym miał, to bym zrobił sponsorowany test tuszy na Maledivach i stałbym się dozgonnym zwolennikiem drukarek foto z małymi tuszami, he he