:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Zdanie z nagłówka wypiszę sobie jako motto. Geje też to powinni zrozumieć. Chyba że ich strategia jest obrana na robienie hałasu wokół siebie.

    •  

      pokaż komentarz

      pewnie,ze jest...w Polsce tego nie widac,ale w innych krajach...w Szwecji narobili tyle szumu,ze w plac~ówkach publicznych nie wolno uzywac zwrot~ów takich jak mama i tata,bo to moze obrazic geja...mi sie to w g~łowie nie miesci...moze jestem za g~łupi

    •  

      pokaż komentarz

      a jak to sie zaczyna? najpierw parady, potem związki, potem wejście do szkół i edukacja homosexualna a na końcu adopcje.

      Jestem za tym żeby szanować każdego człowieka, ale nei jestem za tym żeby na polskim czytać książki jak to książe zamiast ksieżniczki wybrał swojego sługę i z nim spał lub Alibaba i 40 pedałów (takie książki są w Anglii sprawdzcie) Od tego jest biologia i wychowanie do życia w rodzinie a nie polski...

      nie mówiąc już o tym że 56% dzieci adoptowanych przez gejów jeden z trzech pierwszych stosunków ma stosunkiem HOMOSEKSUALNYM!

    •  

      pokaż komentarz

      v3h prosze podaj źródło swojej tezy o stosunkach dzieci wychowywanych przez gejów.

    •  

      pokaż komentarz

      Jego własne doświadczenia?

    •  

      pokaż komentarz

      Ten zakaz mówienia "tata i mama" to tylko mit, propaganda pewnych środowisk...

    •  

      pokaż komentarz

      @v3H
      To tak dla Ciebie...

      "Jednocześnie badania wykazują, że ok. 40% populacji miało w swoim życiu co najmniej jedno doświadczenie homoseksualne prowadzące do orgazmu"
      Źródło:Reber A. E. (2005) Słownik psychologii. Wydawnictwo Naukowe Scholar, Warszawa.

      Jak bedziesz chciał poszokowac, na przyszłosc, to postaraj sie znaleść cos bardziej pikantnego, i podawaj do tego źródła, i fakty... a nie swoje domysły, na zasadzie "gdzies słyszłem", albo sprawdzcie sobie...

    •  

      pokaż komentarz

      " Czy ja rozpowiadam na prawo i lewo, że kręcą mnie dziewczyny?"
      Przecież hetero ciągle mówią o laskach lub seksie

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem co myslec o tym facecie na filmie... Sluchalem tego ze sluchawkami na uszach, tak ze inni wokol mnie nie mogli slyszec o czym mowi. Do pokoju wszedl ojciec i zapytal sie mnie, 'co to za pedal?'...

    •  

      pokaż komentarz

      @Myven sprawdź wyniki badań prowadzonych przez WHO było o tym na Interii
      @Dawidowaty Coś cię boli? Nie umiesz odpowiedzieć jakimś zdaniem tylko mnie jechać? Mam normalnych rodziców i nie byłem wychowany w rodzinie Katolickiej ( bo na pewno zaraz sie zacznei że jestem Katolikiem itp itd)
      @Philosoph w Szkocji i Kalifornii jest zakaz mówienia przez położne i lekarzy w szpitalach "mama i tata" trzeba mówić opiekun a tylko dlatego żeby nie dyskryminowac dzieci gejów (których jest 2-5%) ale nei patrzą że dyskryminuje się dzieci i rodziców heteroseksualnych zabraniając tak mówić...

      Nie mam nic do Homo ale przesadzają. A Jeśli mówicie że Homoseksualizm jest wrodzony to dlaczego w starożytnej Grecji był tak popularny? Dlaczego w więzieniach Heteroseksualne osoby zmieniaja orientacje i duży % zaczyna współżycie z współwięźniami?

      Według mnie człowieka trzeba szanować za to co robi a nie kim jest jednakże "polityka" Homoseksualistów sprowadza się w złym kierunku chcą być traktowani na równi z innymi a sami się odsuwają od heteroseksualnych i odróżniają takie jest moje zdanie.

  •  

    pokaż komentarz

    Mój mały apel do wszystkich homoseksualistów: z całym szacunkiem ale od kiedy to większość ma się dostosowywać do mniejszości, wyraźnej mniejszości... Nie interesuje mnie to co robicie w swoich "czterech ścianach", ale sie z tym tak nie afiszujcie... Te wszystkie parady... Manifestacje... Niby o wasze prawa... Ale cholera jakie prawa? Za niedługo na ulice wyjdą zoofile, nekrofile itp... bo moim zdaniem homoseksualizm ma więcej w sobie ze zboczenia niż z choroby... Ktoś mi może zarzucić, że jestem nietolerancyjny, ale tylko wkurza mnie takie narzucanie siebie innym. Chyba logiczne, że dla mnie nie będzie przyjemny widok np całujących i tulących sie do siebie dwóch facetów siedzących obok mnie na przystanku, czemu? Bo to nie normalne, nie mam nic przeciwko idźcie do siebie do domu i róbcie co chcecie. I pamiętajcie, to wy musicie się dostosować do większości, a nie na odwrót.

    •  

      pokaż komentarz

      A widok dwoch całujących sie kobiet juz jest przyjemny hm ? Wlasnie tolerancja, nie polega na tym ze cos Ci sie podoba, tylko na tym ze umiesz znieść odmienność innych, i pozwalasz im zyć tak jak chcą o ile nie krzywdzą drugiej osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      czy o gejach zawsze trzeba pisac z pe~łnym szacunkiem zaznaczajac to na samym początku? po co istnieje cos takiego jak tolereancja? kto powiedzia~ł,ze musimy ich akceptowac i jeszcze prawo ich chroni... po co?

    •  

      pokaż komentarz

      Mamy prawo wyboru, akceptować ich nie musimy: "chcę" lub "nie chcę".
      a Prawo ich chroni jako obywateli danego kraju

    •  

      pokaż komentarz

      Floyt:

      Tak, wiem, jestem inny, ale nie lubię biseksualistek i lesbijek. I co, skończyły się w tym momencie argumenty? Swoją drogą, dosyć aktywnie się wypisujesz w tym temacie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Ze_Arcadio , widze że jesteś tolerancyjny, bo wielu osobom przeszkadza co homo robią w swoich "4 ścianach". Bo to "sprzeczne z prawem boskim" lub "wbrew woli boga". Tak samo jak z hitlerowcami - u nich homo (i nie tylko oczywiście) kończyli w piecu za samo istnienie.

    •  

      pokaż komentarz

      poczytaj trochę o homoseksualiźmie zanim zaczniesz używać słów "zboczenie" lub "choroba". Też kiedyś gadałem takie brednie jak Ty, ale się wyedukowałem i przestałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Housedenim
      Pewnie dlatego ze sa tacy ludzie, ktorzy gdy nie beda miec bicza nad łbem (czytaj prawa) zapominaja o tym ze kazdej osobie nalezy się szacunek. A po co istnieje tolerancja? bo kazdy ma prawo do odmiennosci, nawet ty. No chyba ze wolisz swiat w ktorym ktos obetnie ci uszy, albo ptaszka bo nie pasuje on do ogolnoprzyjetego kanonu urody lub normy.

      @Werbel
      Moja wypowiedź nie była kierowana do Ciebie. I wisi mi co Ty lubisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ze_Arcadio
      Z całym szacunkiem, ale Twój potok słowno-moralny jest mało przekonywujący.

      "Ale cholera jakie prawa? Za niedługo na ulice wyjdą zoofile, nekrofile itp... bo moim zdaniem homoseksualizm ma więcej w sobie ze zboczenia niż z choroby..."
      He? Co ma homo do nekrofila. Ty się dziwisz, że potem Ci ludzie wychodzą na ulice jak czytają takie porównanie...

      "nie będzie przyjemny widok np. całujących i tulących sie do siebie dwóch facetów siedzących obok mnie"
      I masz do tego prawo! Nie musi Ci się to podobać, że oni będą się całować, ale czy wszystkich ludzi którzy Ci się nie podobają nazywasz parafilami? Chyba nie...

      "Bo to nie normalne, nie mam nic przeciwko idźcie do siebie do domu"
      Jedno zdanie, trzy sprzeczności...

      "I pamiętajcie, to wy musicie się dostosować do większości, a nie na odwrót."
      NIE! Nikt się nie musi do nikogo dostosowywać. Chodzi o to, żeby każdy żył jak sobie chce. Jeśli zapragniesz kogoś dostosowywać do siebie to licz się z tym, że ten ktoś będzie się buntować.

      @housedenim
      "czy o gejach zawsze trzeba pisac z pe~łnym szacunkiem zaznaczajac to na samym początku"
      Z szacunkiem to trzeba podchodzić do każdego kogo się nie zna. Nieważne czy gej czy nie.
      Dla mnie ważniejsze jest, żeby homoseksualiści przestali zachowywać się jak inni ludzie ("święte krowy"), skoro chcą być traktowani na równi z innymi obywatelami. Nie może być tak, że ktoś powie, "nie lubi geja" i zostanie mu przypięta łatka nietolerancyjnego. Sasiada mogę nie lubić, a geja już nie mogę nie lubić?! To jest dla mnie głupie i dziwne.

      @verbel
      "Tak, wiem, jestem inny, ale nie lubię biseksualistek i lesbijek."
      Widzisz. Jesteś inny. Bo w naszym społeczeństwie (szczególnie męska część) widzi to tak: dwóch gejów całujących się = obleh/żyg. Jednak dwie laski = hmm fajnie/mi to nie przeszkadza.
      Rozumiesz różnice? Rozdwojenie jaźni...

    •  

      pokaż komentarz

      @footfix NIE! Nikt się nie musi do nikogo dostosowywać. Chodzi o to, żeby każdy żył jak sobie chce. Jeśli zapragniesz kogoś dostosowywać do siebie to licz się z tym, że ten ktoś będzie się buntować.
      a ja jestem zupelnie przeciwnego zdania. KAZDY musi sie dostosowac! na tym polega spoleczenstwo. jakby kazdy zyl sobie jak chce to nie mial bys co jesc nie wpominajac o bezpieczenstwie. przyklad. ja pale trawke. musze sie dostosowac do (watpliwej moim zdaniem) wiekszosci ktorzy sa jej przeciwnikami. i nie moge palic w miejscach gdzie mi sie podoba. a homo moga. nikt im nie zabroni.

    •  

      pokaż komentarz

      ZeArcadio, lecz cóż po Twojej niechęci? Problem w tym, że Twoje kategorie estetyczne nie mogą być niczym uniwersalnym w liberalnym państwie. Ja np nie mogę znieść widoku brzydkich kobiet i mężczyzn chodzących za swoje brzydkie łapki - i wolałbym, by ci brzydcy heterycy zostali zastąpieni przez jakiegoś Flying Spaghetti Monstera ślicznymi homoseksualistami chodzącymi w trójkę. Ale cóż - mojej niechęci wobec brzydoty nie mogę narzucić społeczeństwu - brzydcy też mają prawo do manifestowania swoich uczuć, a ja swój niesmak mogę schować sobie do plecaka.

    •  

      pokaż komentarz

      @myven co ty p$!!#!#isz? Wiesz że najbliższy przyjaciel i współpracownik Hitlera do 34 roku był Homoseksualistą? Nazywał się Rohm. Po za tym podejrzewano Hitlera o stosunki homoseksualne podczas 1 wojny światowej.

      Pozdro.

  •  

    pokaż komentarz

    Dokładnie. Jak to powiedzial jeden z moich znajomych "nie mam nic do gejow - moge z takim gosciem zagrac w pilke, w karty, napic sie piwa i obejrzec mecz, a potem ja pojde do siebe, a on baraszkowac ze swoim chlopakiem i mi nic do tego. Ale jak gosc sie przedstawia 'czesc, mam na imie Marek i jestem gejem' to co sie dziwi ze mam go za zboczenca - znasz kogos kto jak sie przedstawia mowi 'czesc, mam na imie Marek i jestem hetero' ? jakbym znal kogos takiego tez bym go mial za zboczenca".

  •  

    pokaż komentarz

    Mój znajomy po latach okazał sie być gejem... znamy sie juz od dawna to jest przyjaciel że tak powiem naszej rodziny... oczywiście co ponoć jest normą lepiej mu sie gada z moją żoną niże ze mną bo ja tylko o dupach gadać potrafię a żoną można o modzie poplotkować... ale coż przyszedł dzień kiedy nam o tym powiedzial ze jest innej orientacji... powiedziałem mu że jest jednym z najfajniejszych ludzi na świecie i zawsze możemy liczyć na niego ale ode mnie nie ma co oczekiwać "partnerstwa" (nie wiem jakiego wtedy słowa użyłem w kazdym razie postawiłem sprawę jasno że nie ze mna te numery) podobało mi sie to co on mi powiedział. Powiedział że to ze jest gejem nie zmienia nic bo nadal jest tak jak było możemy pić piwo klnąc gadać o wszystkim nawet o dupach co mu przychodzi z problemem ale nie mam sie co bać bo on rozumie ze ma inne podejście do pożycia i mam go nie pytać nigdy jakie bo nie bede chcał z nim wiecej gadać... zapytałem sie go teraz po latach czemu nie chodzi na marsze równości? zapytał czemu ja nie chodze na marsze równości przecież z jego punktu wiedzenia jestem tak samo odmienny ja on dla mnie i mówł ze to jest bez celowe takie obnoszenie sie ze swoja orientacją... stwierdził tez ze tak samo powinni demonstrować single, ludzie bez ręki, szczerbaci i kazdy co czuje sie inaczej...
    Na moje mysle ze nasze społeczeństwo powinno sie zajac tym co maja do zrobienia a nie kogoś sprawami.... wystarczy ze każdy by pozamiatał przed swoim domem skosił trawe i posadził kwiatki i juz by w polsc było lepiej... geje są byli i beda mysle ze kazdy powien patrzeć na siebie i szukać tego co moze zrobic lepiej dla innych i bez p$#$#!!enia o paradach równościach adopcjach czy piłowaniu kart graficznych...

    •  

      pokaż komentarz

      I taka relacja jest wg mnie zdrowa :-)

    •  

      pokaż komentarz

      wiesz, wszystko fajnie ale gdyby ten przyjaciel mial jakies plany co do ciebie to juz by dawno je zrealizowal (mniejsza o skutek), inaczej mowiac - troche go zdemonizowales. facet ma swoich znajomych i swoje obiekty westchnien tej samej orientacji;p...

      to ze gej, to ze fizycznie i psychicznie pozada faceta to nie oznacza przeciez ze chce zaliczyc kazdego ktorego minie na ulicy lol..

  •  

    pokaż komentarz

    A ja powiem tak - weźmiesz sobie dziewczynę za rękę i przespacerujecie się przez rynek swojego miasta to nikt nie zwróci na was uwagi. Weź swojego kumpla(jak takiś chojrak że o tolerancji dla gejów nie trzeba wcale mówić) pod rękę i zrób to samo. Jak za parę dni dojdzie plotka do rodziców i szkoły/pracy to się nie będziesz wiedział gdzie podziać...zwłąszcza tyczy się to mniejszych miast.

    •  

      pokaż komentarz

      No dokładnie. Afiszującym się tak gejom chyba chodzi o to, żeby wreszcie nastała tolerancja dla ich upodobania...

      A co do opisanej przez Ciebie sytuacji - nie znam żadnej polskiej wsi, w której zdążyłoby się taki spacer ukończyć nie będąc ciężko pobitym.

    •  

      pokaż komentarz

      Bo, że tak zacytuję "w dupie byłeś i gówno widziałeś" :)

  •  

    pokaż komentarz

    Dobrze człowiek prawi, podpisuję się!

    •  

      pokaż komentarz

      Znaczy, gdzie dobrze prawi?
      Na pytanie "Jestem gejem. Boję się powiedzieć o tym rodzicom. Czy jest jakiś dobry moment, żeby z nimi porozmawiać?" p#!%$##i coś o paradach, "nikogo nie interesuje" i "to jest Twoje życie i Twój problem" i namawia do okłamywania własnych rodziców. To co, do cholery, można powiedzieć rodzicom?!
      Dokładnie tak samo mogę odpowiedzieć na pytanie "Zerwałem z narzeczoną, kiedy jest dobry moment, by powiedzieć o tym rodzicom?" - "a co ich to obchodzi, to Twoja prywatna sprawa, Twoje życie, powiedz im że jeszcze masz czas, że się zastanawiacie etc.". Jak on sobie w ogóle sobie wyobraża normalne życie geja, którego rodzice (zakładając, że ma zdrową z nimi relację) nigdy się o tym nie dowiedzą? Czy może zakłada, że kiedyś się w końcu dowiedzą i po prostu przejdą do porządku dziennego nad faktem, że ich dziecko nic im o tym nie powiedziało i okłamywało ich od lat (nastu, dziesięciu?)?
      Nie znoszę parad i tego, kiedy ludzie w pierwszym zdaniu oznajmiają mi, że są homo. Nie zmienia to jednak faktu, że facet p#!%$##i jakieś dyrdymały bez sensu i związku z rzeczywistością, przyrównując publiczne obnoszenie się z orientacją do poinformowania o tym własnych rodziców.

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj masz sporo racji, nie napisałem o czym moim zdaniem "dobrze prawi", mój błąd. Zgadzam się z Tobą, że to ściemnianie w stosunku do rodziców itp. to nie do końca kupy się trzyma, piłem bardziej do tego, co mówi o gejach w ogóle: o ich epatowaniu swoją orientacją seksualną, domaganiem się nie wiadomo jakich praw, a przecież to sprawa prywatna, intymna. Szczerze przyznam, że gejów nie lubię, ale nie dlatego, że nimi są (bo mogą sobie być kim chcą, cóż mnie tu obchodzi, i tutaj gość z filmu ma rację), a dlatego, że wszędzie tylko słyszę deklaracje, walkę o swoje prawa i w końcu będę chyba musiał za to, że jestem hetero, się wstydzić.

    •  

      pokaż komentarz

      IMHO człowiek dobrze mówi, twierdząc, że nie ma konieczności mówić o tym rodzicom. Założę się, że niejeden ojciec, którego syn jest homoseksualny, przeżywa ciężkie chwile, gdy się o tym dowiaduje. Nie lepiej mu tego oszczędzić?

    •  

      pokaż komentarz

      Pewnie też niejeden ojciec będzie ciężkie chwile przeżywał, jeśli się dowie, że syn nie zda do następnej klasy, stracił pracę, stracił penisa w wypadku, zabił kogoś, zachorował na raka... po co mu mówić?
      Jak sobie wyobrażasz, że ów ojciec się nie dowie? Ów gej ma aż do śmierci ojca nigdzie nie pokazywać się publicznie z partnerem, chować go w szafie, jak rodzice przyjadą, najlepiej znaleźć sobie jakąś dziewczynę dla zmyłki? A jak się w końcu dowie? Nawet, jeśli nie ma wiele przeciwko, ciężkie chwile będzie przeżywał, bo syn go całe życie okłamywał.

      @stimpya - OK, rozumiem, koniec sprawy :]

    •  

      pokaż komentarz

      @ardai

      A ja uważam że gość ma w 100% racje. Czy ty kiedykolwiek oświadczyłaś/eś rodzicom "jestem hetero"?! Tego rodzaju oświadczenie uważam za zupełny bezsens, i gość mówi to samo. Im dłużej obserwuje medialną debatę wokół mniejszości seksualnych tym bardziej przekonuje się o jej bezsensowności. Poziom argumentów jej mniej więcej taki sam jak w dorocznej debacie "o aborcji".
      Dla mnie rozwiązanie jest tylko jedno - każdy ma swoje życie, i co z nim zrobi to jego sprawa. gejostwo - szczególnie takie "na pokaz" uznaje raczej jako chęć wyróżnienia się z tłumu, bo tak naprawdę to wierze w to ze ci "prawdziwi geje" po prostu żyją jak inni ludzie i nie ganiają z penisami owiniętymi transparentem "JESTEM GEJEM".

  •  

    pokaż komentarz

    tak mi się przypomnialo propo tytulu - swietny pasek asu: http://metawers.pl/paski/komiks-56.html

  •  

    pokaż komentarz

    Wydaje mi się, że te wszystkie manifestacje i parady nie służą głównie samej manifestacji, ale znalezienia sobie partnera w swojej preferencji seksualnej. Gejom jest tak chyba łatwiej, szczególnie tym skrytym, pójdzie taki Jasio na parade równości, powie rodzicom, że znajomi idą i on też popiera równość, potem okaże się że Jasio był gejem, bał się powiedzieć o tym jawnie swoim bliskim, a po nocy z drugim gejem z parady nabrał pewności, poczuł ch*ja w dupie i się mu to spodobało, chce więcej i już nie wstydzi się przedstawiać jako gej. Nie mówię, że tak jest, ale może i tak być:] Gejów nie popieram, ale też nic do nich nie mam, uważam, że jest to poprostu nienaturalne, ale nic mi do tego, niech sobie będą, ale faktycznie nie muszą się tak ze swoimi preferencjami obnosić. Swoją drogą miałem kiedyś psa geja, tzn.. r***ał inne psy, suki, fotel, nogi gości, nawet za kota się brał, więc taki nowoczesny pies-gej, ale to już inna historia;]

  •  

    pokaż komentarz

    chcialem wykopac, ale zmienilem zdanie. jasne, obnoszenie sie ze swoja seksualnoscia - taka czy inna - jest co najmniej dziwaczne, ale to nie oznacza, ze nie wolno powiedziec wprost kiedy sie pytaja "dlaczego sie nie zenisz", zwlaszcza jesli to rodzice. prawdomowna odpowiedz na pytanie zadane niemalze wprost to juz nie obnoszenie sie z seksualnoscia, tylko po prostu szczerosc, a w tym nie widze nic zlego - zwlaszcza w stosunku do rodzicow.

    •  

      pokaż komentarz

      I na tym polega istota tego problemu... ktorego chyba nie zrozumiał pan "ekspert" jak i wiekszosc wykopujących, razem z osobą dodającą tego linka...

  •  

    pokaż komentarz

    Dla wszystkich tych ktorzy nie rozumieją "afiszowania się" i mówienia o swojej orientacji... cytuję:

    "Kiedy jednak zaczniesz podważać sensowność coming outu, twierdząc, że przecież Ty nie musisz nikomu oznajmiać, że jesteś heteroseksualny, wyobraź sobie świat, w którym to Ty należysz do mniejszości a związki heteroseksualne są tematem tabu. Odpada przyprowadzenie drugiej połówki na imprezę, romantyczne spacery nad Wisłą i trzymanie się za rękę w tramwaju. Wszystkie reklamy mówią o gejach i lesbijkach, a od czasu do czasu, po dwudziestej trzeciej telewizja kablowa puszcza coś naprawdę egzotycznego - reportaż z życia heteroseksualistów, którzy próbują walczyć o jakieś tam swoje prawa, ale przecież wszyscy wiedzą, co jest zdrowe i normalne, a co nie. Poza tym, czy muszą się tak afiszować ze swoim heteroseksualizmem? Oczywiście, jest to lekkie przejaskrawienie całej sprawy, ale pomaga wejść na chwilę w skórę geja czy też lesbijki."
    Ze strony:
    http://www.homoseksualizm.pl

    Nie wszyscy zrozumieją, bo do zrozumienia, potrzeba minimum empatii, czy zastanowienia.

    A pan który wypowiada sie w tym wykopie, jest dla mnie zwykłym palantem. Moze ma racje, ze "chwalic" sie nie potrzeba, ale rodzice akurat wiedzieć powinni... to element zwykłej uczciwosci wzgledem bliskich osób, której on najwyraźniej nie rozumie w koncu "mam czas" jak to powiedział... lepiej karmić bliskich kłamstwem...
    Pytanie brzmiało "Jestem gejem. Boję się powiedzieć o tym rodzicom. Czy jest jakiś dobry moment, żeby z nimi porozmawiać?", a pan odpowiada raczej na pytanie "Jestem gejem, czy powinienem na ten temat chwalić wszystkim?"... i to ma byc ekspert ? Wypowiada sie z tonem "jestem wszystkowiedzący, a tak naprawde jest gównowiedzący...

    A teraz pora mnie zjechać i zminusować ;)

    •  

      pokaż komentarz

      zacznijmy od tego że do czegoś takiego nieprędko dojdzie bo to związki heteroseksualne dają potomstwo i miło by było gdyby to potomstwo również dawało swoich następców na świecie. a takie parady to wg mnie tylko robienie szumu. do tego dochodzą kontr parady prawicowych bojówek ,zakorkowanie miasta itd. To na pewno nie da zwykłym ludziom lepszego spojrzenia na tą sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      To moze zacznijmy od tego ze nikt nie wybiera bycia gejem, lub lesbijką wiec o wyginięcie gatunku bać się nie musisz... A po drugie... czy ja napisałem cos... cokolwiek, chocby słowem o paradach ? Chyba nie, wiec do kogo piszesz ? Uwazasz ze lepszy poglad na sprawe da "normalnym ludziom" gdy geje będa udawac kogos innego tak ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Floyt: Dlaczego mają udawać kogoś innego? Niechaj każdy ma tę swoją odmienność, niech trzyma się za rączkę, niech robi to, co inne, hetero, pary. Każdy człowiek jest inny, należy to szanować. Ale dlaczego, do k$$!y nędzy, mają organizować parady, które nic nie dają im, a innym ludziom tylko przeszkadzają?! Mówisz - udawać... Czy uczestnictwo w paradzie bądź chęć uczestnictwa w niej jest wyznacznikiem homoseksualizmu? Wybacz, ale nie rozumiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Koyota
      Co do tej odmiennosci... dlaczego ? Posluchaj jeszcze raz tego co powiedział pan "ekspert", potem sproboj tak dla zabawy przejść za rączke z którymkolwiek kumplem na zatłoczonej ulicy, bądz po rynku w jednym z wiekszych miast i obserwuj reakcje.
      Należy szanować... ale tak sie nie dzieje.

      Co do parad... Nie wiem. Byc moze warto zapytac kogos kto je organizuje, lub w nich uczestniczy. Prawdopodobnie dają to samo co dają innym grupom zbierającym się w podobnych okolicznosciach - poczucie jednosci, poczucie dązenia do zmian, pozwalają reszcie nie "zapomnieć" o istnieniu takiej grupy... reszte wymysl sobie sam, to nie trudne. Pozatym sprobój oceniac rzecz, nie tylko przez swój pryzmat. Jezeli coś organizują, to najwyrazniej, coś im to daje... a jezeli przeszkadzają Tobie, to nie oznacza to jednoznacznie, ze tak jest u wszystkich innych.

    •  

      pokaż komentarz

      sam nie próbowałem i nie mam zamiaru spróbować - nie żebym bał się reakcji ludzi, ale po prostu nie w smak by mi było chodzenie za rękę z kumplem. Nie wiem, może kwestia wychowania. Mniejsza z tym. Widziałem jednak częstokroć homoseksualne pary na ulicy (nie mówię o przypadku dwóch kobiet, bo przyjaciółki trzymające się za ręce widuje się zbyt często, by móc z całą pewnością powiedzieć o jakiejś parze, że były to lesbijki), czy to właśnie w dużym mieście, czy choćby ośrodku wypoczynkowym. Sam fakt chwycenia dłoni partnera jakoś mnie nie zniesmaczył, a i reakcji takiej nie zauważyłem na twarzach innych przechodniów. Rzecz jasna, każdy mógł sobie myśleć nie wiadomo co, ale nie okazywał tego całemu światu. Oczywiście, znalazły by się wyjątki, które by takową parę wytknęły palcami, czy doprowadziły do gorszej sytuacji. Społeczeństwo jednak jest, ogólnie rzecz biorąc, tolerancyjne, a do bandy dresów, czy innej grupy społecznej, która cech#!e się homofobią, parady nie przemówią i tak.

      Z poczuciem jedności - zgadzam się, ale jak dla mnie jest to jedyny racjonalny powód, dla którego takie parady mają rację bytu.

  •  

    pokaż komentarz

    @Floyt: Czyli innymi slowy, tak jak ktos napisal wyzej, geje nie toleruja tego, ze w Szwecji ktos mowi w urzedzie "mama" i "tata" bo to jest niepoprawne. Dlaczego to jest niepoprawne skoro to jest normalne? Dlaczego ja mam sie dostosowac do mniejszosci skoro jestem normalny? Jesli ktos chce, zebym go tolerowal niech on toleruje mnie a nie narzuca mi swoich pogladow na sile. Jesli jest mniejszoscia niech dostosuje sie do wiekszosci. Granica tolerancji u homosexualistow przesunela sie wyraznie w ostatnich czasach w strone narzucania swojej odmiennosci na sile a co najgorsze, prawo zaczyna to popierac.

    •  

      pokaż komentarz

      Problem jest taki że żyjemy w Polsce a nie w Szwecji. Tu bycie gejem nie zapewni Ci bynajmniej spokoju w szkole/pracy/wśód "byłych" znajomych. Tu jest to uważane przez sporą część osób za chorobę. I o zgrozo większość osób sprowadza homoseksualizm tylko do seksu. Więc ma spory sens mówienie o tym czym jest na prawdę. Bo wszyscy radośnie powtarzają mantrę niech geje sobie w łóżku dobrze robią. A połowa z nich, jakby nauczyciela polskiego ich dziecka odwiózł jego partner i dał buziaka czy przytulił tak jak żona męża, to by wyła z nienawiści i chciała zwolnienia. Bo zrobi z uczniów pedałów.

      Z drugiej strony sam jestem przeciwny dawaniu homoseksualistom specjalnych praw(związki, adopcja, ochrona w kodeksie pracy czy traktowanie jak mniejszości narodowej). Nie wnoszą żadnego specjalnego wkładu w społeczeństwo więc czemu mieliby mieć specjalne uprawnienia? To że zachód ma skopane prawo nie znaczy zaraz, że Polska się na nim musi wzorować.

    •  

      pokaż komentarz

      Po pierwsze, nie jestem szwedem tylko polakiem, wiec nie moge robic za adwokata szwedzkich gejów. I jak o mnie chodzi, nie moj kraj nie moja sprawa. Pewne rzeczy uznawane jako "normalne" niekoniecznie są dobre. Czasami ogolnoprzyjęta "normalność" moze krzywdzić jednostki, a to ze Was("normalnych"... homosexualisci normalni nie są bo odczuwają pociąg do jednakowej płci?) jest wiecej, nie oznacza, ze od razu macie racje. I mam nadzieje ze dobrze to zrozumiesz... sa sytuacje gdy "wiekszosc" tez bedzie przeciw Tobie... wtedy tez zrezygnujesz, gdy pojdzie o Twoje dobro? Dobro twoich bliskich? Palenie czarownic na stosach, tez było normą, czy oznacza to ze było to dobre i własciwe ? Czy wybór rządu co pare lat jest dobry tylko dlatego ze wybrała tak wiekszość ? ;)
      Nie bede sie powtarzac bo Fueinethel napisał Ci w pierwszej częsci wypowiedzi o co chodzi. Całkiem dobrze i z sensem. Nie rozumiem za bardzo podawania jako argumentów przykładów z zupełnie innego gruntu. Zyjemy w Polsce, a tutaj, chodzi najzwyczajniej o równość(i brak nieuzasadnionej nienawisci), a nie wyjątkowe prawa, czy narzucanie komukolwiek, czegokolwiek.

      PS. Ja nie mam nic przeciwko tradycyjnym zwrotom (to tak ku wyjasnieniu dla czepliwych)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chodzi o to czy jestem Szwedem czy Polakiem. Chodzi o to, ze jesli ktos chce zebym tolerowal to, ze w zwiazku homo nie ma taty i mamy to dlaczego ten ktos nie toleruje tego ze w zwiazku hetero jest mama i tata i zabrania uzywania takich okreslen prawem? Chcesz byc tolerowanym to toleruj tez mnie. To dziala w obie strony. A wydaje mi sie, ze przez taka nahalna manifestacje swojej orientacji, wchodzaca juz na droge prawna, granica tolerancji przesuwa sie na niekorzysc hetero. Nie tedy droga... Prze taka forme tacy ludzie bardziej mnie do siebie zrazaja niz sprawiaja zebym ich tolerowal.

    •  

      pokaż komentarz

      Fuinethel a czemu jesteś przeciwny związkom partnerskim homo? To oni muszą jakoś zapłacić tym "wkładem" za to żeby mieć podobne przywileje jak związki hetero?

    •  

      pokaż komentarz

      @Daraya
      Ale powiedz mi... o co Ty do cholery sie pienisz ? W polsce Ci tak kazą ? Ja mysle ze wlasnie to czy jesteś polakiem, czy szwedem ma zasadnicze znaczenie, bo to inna kultura, inne prawo i mentalność. Twoje zbulwersowanie było by zrozumiałe gdyby Cie to bezpośrednio dotykało, ale raczej nie... wiec w czym problem ? Pozatym nie wydaje mi się zeby to była "manifestacja orientacji", ani "przesuwanie granicy tolerancji"

    •  

      pokaż komentarz

      @Myven
      A czemu państwo miałoby dawać specjalne uprawnienie homoseksualistom(mniejszości w społeczeństwie), choćby w postaci związków partnerskich? Małżeństwo pod względem prawnym jest określonym sposobem na promocję pewnego rodzaju związku. Natomiast jego brak nie jest w żadnej mierze penalizacją dla innych.

  •  

    pokaż komentarz

    Brawo, najbardziej rozsądne podejście do tego tematu jakie słyszałem. Kogo tak właściwie interesuje czy ktoś jest gejem czy nie. Wśród gejów, podobnie jak i wśród hetero, zdarzają się różni ludzie.
    Jestem człowiekiem tolerancyjnym i jako taki domagam się tolerancji od innych. A parady równości przykładem tolerancji raczej nie są. Gdzieś czytałem tekst, napisany przez geja, niemogącego znieść tej całej otoczki wokół swojej orientacji. Tekst bardzo dobry zresztą, pokazał mi jak wiele jest różnych aspektów homoseksualizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      Zgadzam sie w zupelnosci... cale ta "otoczka" to jedna wielka pomylka.. jak ktos jest gejem to jego sprawa, ja mu do lozka zagladac nie bede, a fakt afiszowania sie z tym wszystkim to jakis bledny sposob wymuszenia na spolczenstwie akceptacji. Prawda jest taka, ze MY Polacy nie jestesmy tolerancyjni... nie ma sensu sie oklamywac, ale nie tedy droga zeby wszedzie robic szum ze swojej orientacji seksualnej. Jestes doroslym czlowiekiem to robisz to co uwazasz za stosowne i tylko Ty sam za to odpowiadasz.

  •  

    pokaż komentarz

    Pies by się w Tobie nie zakochał, a jedynie pragnął by zaspokoić swoje podstawowe popędy. Tak samo wygląda sytuacja z osłem. To jest WYKORZYSTYWANIE zwierząt i tego, że nie potrafią tak jak ludzie kontrolować swoich popędów (płciowych). O religii mieliśmy nie rozmawiać, więc nie będę już tego komentował, a w pozostałych przypadkach myślę, że doszliśmy do jakiegoś wspólnego środka i racjonalnych wniosków.

    •  

      pokaż komentarz

      Pies by się w Tobie nie zakochał, a jedynie pragnął by zaspokoić swoje podstawowe popędy.
      Skąd wiesz?
      To jest WYKORZYSTYWANIE zwierząt i tego, że nie potrafią tak jak ludzie kontrolować swoich popędów (płciowych).
      Wykorzystywanie jest jednostronne, zwierze ma korzyść więc nie jest to wykorzystywanie. W porównaniu do tego, że osiołek sobie pokopuluje, kazanie koniom ciągnąć zaprzęg to czyste bestialstwo bo wykorzystywanie to za małe słowa. Wiesz wątpię żeby osiołek mógł się po takim stosunku poczuć wykorzystany, (no chyba, że babka nie będzie pisać i dzwonić :D).

      a w pozostałych przypadkach myślę, że doszliśmy do jakiegoś wspólnego środka i racjonalnych wniosków.

      No to może reasumujmy. Chcę wiedzieć czy Cię dobrze zrozumiałem.
      1. Legalizacja kazirodztwa i związków kazirodczych, z obowiązkiem antykoncepcji
      2. Brak legalizacji stosunków przed 14 rokiem życia nawet jeżeli dziecko jest już dojrzałe i legalność stosunków z 15-letnimi dziećmi nawet jeżeli nie są one gotowe. Zakaz grania w filmach porno przed 18 rokiem życia, ale uprawianie seksu od 15-go roku życia już tak byle tego nie nagrywać.
      3. Zakaz nekrofilii, nawet za zgodą nieboszczyka bo nie ma miłości nieboszczyka do żyjącego.
      4. Zakaz zoofilii nawet jeżeli istnieje metoda sprawdzenia czy zwierze chce TEGO czy nie. Bądź takie sprawdzenie nie jest potrzebne w niektórych przypadkach (kobieta +osiołek).

      Jeżeli gdzieś Cię źle zrozumiałem to proszę o poprawienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi

      No to może reasumujmy. Chcę wiedzieć czy Cię dobrze zrozumiałem.
      1. Legalizacja kazirodztwa i związków kazirodczych, z obowiązkiem antykoncepcji


      Kazirodztwo to troszkę głębszy temat niż tylko miłość wzajemna rodzeństwa, bo to także stosunki seksualne pomiędzy rodzicami i dziećmi. Ja także jestem zdania, że jeżeli byłaby to miłość obustronna rodzeństwa to czemu nie, ale niestety rzeczywistość pokazuje, że są to pojedyncze przypadki, z reguły chodzi o wykorzystywanie seksualne osoby słabszej i bardziej bezbronnej przez osobę silniejszą (tylko nie odpowiadaj, że tak nie jest, bo chyba nie wyobrażasz sobie, że dziecko zależne od rodziców pod każdym względem może im odmówić bez szkody dla siebie. Tak samo jak młodsza siostra bez oporu wyda starszego brata rodzicom)

      2. Brak legalizacji stosunków przed 14 rokiem życia nawet jeżeli dziecko jest już dojrzałe i legalność stosunków z 15-letnimi dziećmi nawet jeżeli nie są one gotowe. Zakaz grania w filmach porno przed 18 rokiem życia, ale uprawianie seksu od 15-go roku życia już tak byle tego nie nagrywać.

      Zobaczmy co mamy tutaj. Na jakiej podstawie uważasz, że 14letnie dziecko jest dojrzałe do czegokolwiek, a już do decydowania o swej seksualności w szczególności? Zno wu mówisz o nielicznych (jeśli wogóle gdzieś takie są) wyjątkach. Z reguły 14lataki, 15latki a nawet 16latki są niedojrzałymi ludźmi. Dojrzałość to dużo więcej niż tylko ochota na seks. Zresztą, w dzisiejszym świecie mało który 20latek jest dojrzały. Swoją drogą dojrzały człowiek byłby w stanie poczekać. Co do legalności stosunków z 15latkami... Gdzieś ty to wyczytał? W Polskim prawie jest tylko zapis, że jeśli stosunek seksualny miał miejsce między dwiema osobami, które mają ponad 15 lat i obie odbyły go dobrowolnie to jest to legalne zachowanie. Natomiast cały czas jako czyn niedozwolony a także obłożony różnego rodzaju karami jest seks, gdzie jedna strona jest zmuszana. I to niezależnie od tego, ile ta osoba ma lat i jakiej jest płci. Taki stosunek to w najlepszym razie wykorzystywanie seksualne "daj mi dowód swej miłości" a w najgorszym gwałt.
      Co do porno to już w ogóle szkoda się wypowiadać. Na prawdę trzeba ci tłumaczyć, czemu porno jest złe?

      3. Zakaz nekrofilii, nawet za zgodą nieboszczyka bo nie ma miłości nieboszczyka do żyjącego.

      O jakiej miłości ty tu mówisz? Wiesz co to jest miłość? Wiesz, czym jest nekrofilia? Nekrofil to nie człowiek, który kocha konkretną osobę. Wiesz, ludzie po śmierci wykazują się pewną zadziwiającą własnością, tzn. gniją. Taki nekrofil więc szuka sobie obiektów zdatnych do użytku: ludzi w kostnicy, świeżo pochowanych, lub też czasami sam sobie ofiarę zabija, bo za życia mało atrakcyjna dla niego była. Jest tu wg ciebie miejsce na miłość? Dla nekrofila nieboszczyk jest tylko rzeczą, przedmiotem zdatnym do użytku. Zresztą, tak samo jak dzieci dla pedofila a zwierzęta dla zoofila. Skąd to wiadomo? Zapytano tych ludzi, a oni tak odpowiedzieli (polecam poszukać sobie literatury) ;>

      4. Zakaz zoofilii nawet jeżeli istnieje metoda sprawdzenia czy zwierze chce TEGO czy nie. Bądź takie sprawdzenie nie jest potrzebne w niektórych przypadkach (kobieta +osiołek).

      Hmm, zwierzę nigdy nie będzie dla człowieka równorzędnym partnerem. Nigdy. Zawsze będzie od człowieka zależne, człowiek stanowi o jego być albo nie być. Także nawet jeśli byłyby jakieś metody sprawdzenia, czy zwierzęciu nie sprawia to bólu lub czy jest przyjemne, to i tak nie ma znaczenia. Zwierzę czuje pociąg do przedstawicieli swego gatunku lub też do gatunków podobnych anatomicznie (np ogier do klaczy lub ewentualnie do oślicy). Instynkt i tyle. Natomiast człowiek nie bardzo się tu mieści. Dla człowieka takie zwierzę zawsze jest przedmiotem. Czymś porównywalnym do wibratora lub sztucznej pochwy. Nie ma w tym żadnej miłości.
      Możesz sie ze mną nie zgodzić. Pisze jako człowiek, jako kobieta, jako psycholog i jako przyszły seksuolog. Argumenty, które przedstawiłeś ludzie nauki już dawno odrzucili, a kiedyś też uważali tak jak ty. Natomiast postanowili swoje uważanie sprawdzić empirycznie, czego ty na pewno nie odważysz się zrobić. Tyle w temacie, pozdro i poćwicz ;>

    •  

      pokaż komentarz

      Kazirodztwo to troszkę głębszy temat niż tylko miłość wzajemna rodzeństwa, bo to także stosunki seksualne pomiędzy rodzicami i dziećmi. Ja także jestem zdania, że jeżeli byłaby to miłość obustronna rodzeństwa to czemu nie, ale niestety rzeczywistość pokazuje, że są to pojedyncze przypadki, z reguły chodzi o wykorzystywanie seksualne osoby słabszej i bardziej bezbronnej przez osobę silniejszą (tylko nie odpowiadaj, że tak nie jest, bo chyba nie wyobrażasz sobie, że dziecko zależne od rodziców pod każdym względem może im odmówić bez szkody dla siebie. Tak samo jak młodsza siostra bez oporu wyda starszego brata rodzicom)

      Oczywiście mówimy o dorosłych ludziach.

      Zobaczmy co mamy tutaj. Na jakiej podstawie uważasz, że 14letnie dziecko jest dojrzałe do czegokolwiek, a już do decydowania o swej seksualności w szczególności? Zno wu mówisz o nielicznych (jeśli wogóle gdzieś takie są) wyjątkach. Z reguły 14lataki, 15latki a nawet 16latki są niedojrzałymi ludźmi. Dojrzałość to dużo więcej niż tylko ochota na seks. Zresztą, w dzisiejszym świecie mało który 20latek jest dojrzały. Swoją drogą dojrzały człowiek byłby w stanie poczekać. Co do legalności stosunków z 15latkami... Gdzieś ty to wyczytał? W Polskim prawie jest tylko zapis, że jeśli stosunek seksualny miał miejsce między dwiema osobami, które mają ponad 15 lat i obie odbyły go dobrowolnie to jest to legalne zachowanie. Natomiast cały czas jako czyn niedozwolony a także obłożony różnego rodzaju karami jest seks, gdzie jedna strona jest zmuszana. I to niezależnie od tego, ile ta osoba ma lat i jakiej jest płci. Taki stosunek to w najlepszym razie wykorzystywanie seksualne "daj mi dowód swej miłości" a w najgorszym gwałt.

      Masz rację.

      Co do porno to już w ogóle szkoda się wypowiadać. Na prawdę trzeba ci tłumaczyć, czemu porno jest złe?
      Nie nie trzeba, ja tylko ukazuje hipokryzję.

      O jakiej miłości ty tu mówisz? Wiesz co to jest miłość? Wiesz, czym jest nekrofilia? Nekrofil to nie człowiek, który kocha konkretną osobę. Wiesz, ludzie po śmierci wykazują się pewną zadziwiającą własnością, tzn. gniją. Taki nekrofil więc szuka sobie obiektów zdatnych do użytku: ludzi w kostnicy, świeżo pochowanych, lub też czasami sam sobie ofiarę zabija, bo za życia mało atrakcyjna dla niego była. Jest tu wg ciebie miejsce na miłość? Dla nekrofila nieboszczyk jest tylko rzeczą, przedmiotem zdatnym do użytku. Zresztą, tak samo jak dzieci dla pedofila a zwierzęta dla zoofila. Skąd to wiadomo? Zapytano tych ludzi, a oni tak odpowiedzieli (polecam poszukać sobie literatury) ;>

      W ogóle nie zrozumiałeś o co mi chodzi. Ja rozpatruję konkretny przypadek: Żona podpisuje oświadczenie, że życzy sobie, aby jej mąż zabalsamował ją po śmierci i dalej sobie "używał". I teraz powiedz mi dlaczego mamy im tego zabronić? Aha jakbyś mogła to wtajemnicz się trochę w dyskusję bo widać, że nie jesteś w temacie.

      Hmm, zwierzę nigdy nie będzie dla człowieka równorzędnym partnerem. Nigdy. Zawsze będzie od człowieka zależne, człowiek stanowi o jego być albo nie być. Także nawet jeśli byłyby jakieś metody sprawdzenia, czy zwierzęciu nie sprawia to bólu lub czy jest przyjemne, to i tak nie ma znaczenia. Zwierzę czuje pociąg do przedstawicieli swego gatunku lub też do gatunków podobnych anatomicznie (np ogier do klaczy lub ewentualnie do oślicy). Instynkt i tyle. Natomiast człowiek nie bardzo się tu mieści. Dla człowieka takie zwierzę zawsze jest przedmiotem. Czymś porównywalnym do wibratora lub sztucznej pochwy. Nie ma w tym żadnej miłości.
      No okay załóżmy że nie ma miłości (chociaż nie wiem w jaki sposób udowodniłabyś zoofilowi, że nie kocha swojego partnera). Ale jeżeli chodzi o zestawienie osioł + kobieta (fuj) to czemu mamy zabraniać czegoś takiego? Oczywiści przy założeniu, ze osioł nie jest zmuszany.

      Możesz sie ze mną nie zgodzić. Pisze jako człowiek, jako kobieta, jako psycholog i jako przyszły seksuolog. Argumenty, które przedstawiłeś ludzie nauki już dawno odrzucili, a kiedyś też uważali tak jak ty. Natomiast postanowili swoje uważanie sprawdzić empirycznie, czego ty na pewno nie odważysz się zrobić. Tyle w temacie, pozdro i poćwicz ;

      O super w końcu ktoś kto się zna może Ty odpowiesz na moje pytania i w końcu mnie przekonasz bo już mnie męczy ta walka ze wszystkimi, łatwiej byłoby mi zachowywać się konformistycznie, ale jakoś nie potrafię tak po prostu z wygody zmienić poglądy.

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi
      Aha jakbyś mogła to wtajemnicz się trochę w dyskusję bo widać, że nie jesteś w temacie.
      Jestem w temacie. Przeczytałam całą dyskusję, zanim do niej przystąpiłam. Natomiast ty najpierw zapoznaj się z definicją nekrofilli. Tacy ludzie rzadko się żenią, a nawet jeśli, to nie są w stanie uprawiać seksu z żywym człowiekiem. Więc raczej wątpię, żeby żona podpisała dobrowolnie takie oświadczenie, bo tam nie ma miłości. Natomiast jeśliby takie oświadczenie podpisała i w sądzie nie udałoby się rodzinie go podważyć, to nie ma przepisu w Polsce, który by tego zabraniał. Pojęcie woli zmarłego istnieje i jest respektowane, więc wtedy nawet nie byłoby problemu o którym piszesz. Problem ze wszelkimi filiami jest tylko taki, że w pożyciu seksualnym musi występować element, na który dany człowiek jest uwarunkowany. Więc albo żona musiałaby odgrywać zmarłą (co jest dość problematyczne, nie ta temperatura), albo pożycie miałoby miejsce bardzo rzadko (a wtedy trudno o więź, która by owocowała podpisaniem podobnego papierka, przy czym zakładasz, że mężowi chciałoby sie czekać kilkadziesiąt lat, aż żona umrze). A co przez ten czas? Cmentarze, kostnice i morderstwa.

      Udowodniłabym zoofilowi brak miłości, bo jak widzisz, miłość to nie tylko seks. Jak to @Fuinethel napisał, chodzi o "zaangażowanie psychoemocjonalne i pociąg seksualny". Widzisz gdzieś zaangażowanie psychoemocjonalne ze strony zwierzęcia? Bo coś mi się wydaje, że piszesz cały czas ze strony biednych pedofilii, zoofilii, nekrofilii, a zapominasz o drugiej stronie "związku". Zwierzę nie jest partnerem, nie jest w stanie ci powiedzieć, czego chce, a czego nie, a metody o których piszesz (mierzenie poziomu hormonów i neuroprzekaźników przyjemności w organizmie) to ślepa uliczka, na tej zasadzie wiele zgwałconych kobiet nie byłoby zgwałconych, ponieważ miało orgazm podczas gwałtu, tak samo jak molestowane dzieci też mają orgazmy w trakcie molestowania. Ciało potrafi zdradzić człowieka, więc czemu miałoby być miarodajne jeśli chodzi o zwierzęta, które są jeszcze bardziej od niego zależne?

      Czy coś się rozjaśnia? Czy dalej nie wiesz, czym jest miłość? Kochałeś kiedyś kogoś, tak btw? :>

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi
      Jestem w temacie. Przeczytałam całą dyskusję, zanim do niej przystąpiłam. Natomiast ty najpierw zapoznaj się z definicją nekrofilli. Tacy ludzie rzadko się żenią, a nawet jeśli, to nie są w stanie uprawiać seksu z żywym człowiekiem. Więc raczej wątpię, żeby żona podpisała dobrowolnie takie oświadczenie, bo tam nie ma miłości. Natomiast jeśliby takie oświadczenie podpisała i w sądzie nie udałoby się rodzinie go podważyć, to nie ma przepisu w Polsce, który by tego zabraniał. Pojęcie woli zmarłego istnieje i jest respektowane, więc wtedy nawet nie byłoby problemu o którym piszesz. Problem ze wszelkimi filiami jest tylko taki, że w pożyciu seksualnym musi występować element, na który dany człowiek jest uwarunkowany. Więc albo żona musiałaby odgrywać zmarłą (co jest dość problematyczne, nie ta temperatura), albo pożycie miałoby miejsce bardzo rzadko (a wtedy trudno o więź, która by owocowała podpisaniem podobnego papierka, przy czym zakładasz, że mężowi chciałoby sie czekać kilkadziesiąt lat, aż żona umrze). A co przez ten czas? Cmentarze, kostnice i morderstwa.

      Jeszcze raz powtórzę, że chodzi mi o jeden jedyny przypadek. Załóżmy inny, pani z domu starców podpisuje coś takiego tylko nie dla męża tylko dla obcej osoby która powiedziała, że chce ją mieć po śmierci. Myślisz, że to jest legalne, może nie wiem bo nie jestem prawnikiem, ale wątpię, aby było.

      Udowodniłabym zoofilowi brak miłości, bo jak widzisz, miłość to nie tylko seks. Jak to @Fuinethel napisał, chodzi o "zaangażowanie psychoemocjonalne i pociąg seksualny". Widzisz gdzieś zaangażowanie psychoemocjonalne ze strony zwierzęcia? Bo coś mi się wydaje, że piszesz cały czas ze strony biednych pedofilii, zoofilii, nekrofilii, a zapominasz o drugiej stronie "związku". Zwierzę nie jest partnerem, nie jest w stanie ci powiedzieć, czego chce, a czego nie, a metody o których piszesz (mierzenie poziomu hormonów i neuroprzekaźników przyjemności w organizmie) to ślepa uliczka, na tej zasadzie wiele zgwałconych kobiet nie byłoby zgwałconych, ponieważ miało orgazm podczas gwałtu, tak samo jak molestowane dzieci też mają orgazmy w trakcie molestowania. Ciało potrafi zdradzić człowieka, więc czemu miałoby być miarodajne jeśli chodzi o zwierzęta, które są jeszcze bardziej od niego zależne?

      To znaczy, że osiołek ujeżdżający panią jest gwałcony?

      Czy coś się rozjaśnia?
      Wiesz raczej nie, naprawdę chciałbym Cię zrozumieć, ale odnoszę wrażenie, że tylko odbijasz piłeczkę nie chcąc zrozumieć o co mi chodzi. Ja się chcę tylko dowiedzieć czemu homoseksualizm nie jest już chorobą.

      Czy dalej nie wiesz, czym jest miłość?
      To takie uczucie, nie znam definicji, ale to się czuje. Ty pewnie znasz.

      Kochałeś kiedyś kogoś, tak btw? :>
      Tak. Ale nie Bravujmy. :>

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi

      Dlatego homoseksualizm nie jest chorobą, ponieważ jest orientacją seksualną a nie parafilią.Orientacja seksualna dotyczy jedynie wyboru płci obiektu na który ukierunkowany jest popęd. Koniec. Parafilia natomiast to zachowanie kompulsywne (natrętne, czyli takie, z którego nie można zrezygnować, coś na zasadzie przymusu), polegające na tym, że człowiek wyuczył się na zasadzie warunkowania odruchów pewnych konkretnych zachowań seksualnych lub skierował swój popęd na nieodpowiedni obiekt. W tym pierwszym wypadku chodzi o wszelkiej maści podglądactwa, ocieractwa, fetysze, natomiast w drugim przypadku chodzi o dzieci, zwierzęta, zmarłych, etc. Dlaczego parafilie to choroby? W pierwszym przypadku człowiek ma sztywne wzorce zachowań seksualnych. Tzn, jak lubi pończochy, to muszą być pończochy za każdym razem, inaczej się nie podnieci. Nie ma tu szkodliwości dla innej osoby (poza uczuleniem na nylon), ale chodzi o fakt uciążliwości zachowania (partnerka czuje się sprowadzona do pończoch, więc odchodzi, związek jest nie do utrzymania). W drugim przypadku nie chodzi o seks tylko o coś innego. Władzę, agresję, dominację. Pedofil nie jest z jednym dzieckiem, zanim trafi za kratki ma na swym koncie setki ofiar. Zoofil też nie jest zauroczony konkretnym przedstawicielem gatunku, chodzi tylko o to ,że jest pod ręką i już. Co do tej pani, to jak mówię, wątpię, czy znalazłby się człowiek coś takiego podpisujący, ale jeśliby już podpisał z własnej woli i w pełni władz umysłowych, to nie byłoby problemu. Ale nekrofil miałby to w nosie szczerze mówiąc. Znane są przypadki nekrofilów, którzy zabijali konkretne osoby, bo takie się podobały. Ta pani byłaby użyta jak przedmiot, bo tym jest nieboszczyk dla nekrofila, dziecko dla pedofila, zwierzę dla człowieka.
      W przypadku homoseksualisty, chodzi o seks, o wspólne życie, jeśliby się znalazł ktoś odpowiedni. I co jeszcze ważniejsze. Wszystkie parafilie to zaburzenia, które mogą przejawiać osoby i homo i hetero. To jest zupełnie inna płaszczyzna. Może być zoofil homo, może być hetero. Może być pedofil homo i może być pedofil hetero. Dlatego też twoje porównania były chybione.

      Mam nadzieję, że teraz już rozjaśniłam sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      Dlatego homoseksualizm nie jest chorobą, ponieważ jest orientacją seksualną a nie parafilią.
      Orientacja seksualna dotyczy jedynie wyboru płci obiektu na który ukierunkowany jest popęd. Koniec.

      No okay, tak to zostało ponazywane, ale dlaczego?

      Parafilia natomiast to zachowanie kompulsywne (natrętne, czyli takie, z którego nie można zrezygnować, coś na zasadzie przymusu),
      Homoseksualista też nie może zrezygnować z innego faceta.

      polegające na tym, że człowiek wyuczył się na zasadzie warunkowania odruchów pewnych konkretnych zachowań seksualnych lub skierował swój popęd na nieodpowiedni obiekt.
      Homoseksualiści skierowali na osobników swojej płci.

      W tym pierwszym wypadku chodzi o wszelkiej maści podglądactwa, ocieractwa, fetysze, natomiast w drugim przypadku chodzi o dzieci, zwierzęta, zmarłych, etc.
      I osobników tej samej płci.

      Dlaczego parafilie to choroby? W pierwszym przypadku człowiek ma sztywne wzorce zachowań seksualnych. Tzn, jak lubi pończochy, to muszą być pończochy za każdym razem, inaczej się nie podnieci.
      Jak gej lubi facetów to musi być facet inaczej się nie podnieci.

      Nie ma tu szkodliwości dla innej osoby (poza uczuleniem na nylon), ale chodzi o fakt uciążliwości zachowania (partnerka czuje się sprowadzona do pończoch, więc odchodzi, związek jest nie do utrzymania).
      Geje też nie są szkodliwi.

      W drugim przypadku nie chodzi o seks tylko o coś innego. Władzę, agresję, dominację. Pedofil nie jest z jednym dzieckiem, zanim trafi za kratki ma na swym koncie setki ofiar. Zoofil też nie jest zauroczony konkretnym przedstawicielem gatunku, chodzi tylko o to ,że jest pod ręką i już.
      Geje też często zmieniają partnerów, oczywiście spora ilość po pewnym czasie pozostaje w stałych związkach. Ale skąd wiemy czy ktoś nie będzie ze zwierzęciem całe życie? W Indiach był przypadek takiego małżeństwa i nie wiem jak się wiedzie parze młodej ale to chyba coś poważnego skoro ślub wzięli.

      Co do tej pani, to jak mówię, wątpię, czy znalazłby się człowiek coś takiego podpisujący, ale jeśliby już podpisał z własnej woli i w pełni władz umysłowych, to nie byłoby problemu. Ale nekrofil miałby to w nosie szczerze mówiąc. Znane są przypadki nekrofilów, którzy zabijali konkretne osoby, bo takie się podobały. Ta pani byłaby użyta jak przedmiot, bo tym jest nieboszczyk dla nekrofila, dziecko dla pedofila, zwierzę dla człowieka.
      Aha czyli nie możliwa jest sytuacja aby facet spółkujący z dzieckiem traktował je nieprzedmiotowo.

      W przypadku homoseksualisty, chodzi o seks, o wspólne życie, jeśliby się znalazł ktoś odpowiedni. I co jeszcze ważniejsze. Wszystkie parafilie to zaburzenia, które mogą przejawiać osoby i homo i hetero. To jest zupełnie inna płaszczyzna. Może być zoofil homo, może być hetero. Może być pedofil homo i może być pedofil hetero. Dlatego też twoje porównania były chybione.

      To o czym mówię to raczej nie są porównania tylko próby bronienia dewiacji bzdurną argumentacją gejów.

      Jakoś dalej nie pojmuję dlaczego homoseksualizm to nie choroba. Jak na razie wytłumaczyłeś mi czym różni się homoseksualizm od innych chorób.

      Jak chcesz to próbuj dalej, ja będę starał się zrozumieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @ hofi

      Próbować prowadzić z tobą merytoryczna dyskusje jest bez sensu. Nie zauważasz pewnej luki logicznej w swej argumentacji.

      Homoseksualista też nie może zrezygnować z innego faceta.
      Heteroseksualista też nie może zrezygnować z innej kobiety.

      Rozumiesz już? Orientacja dotyczy tylko płci. To nie jest argumentacja homoseksualistów, tylko lekarzy i psychologów, którzy robili badania. Orientacja seksualna jest bardzo biologiczną częścią człowieka. Człowiek rodzi się z pewną preferencją. Nie zrobisz z heteroseksualisty homoseksualisty, co najwyżej człowieka bi możesz trochę bardziej przekierunkować w stronę homo lub hetero, tyle. Orientacja seksualna jest tą częścią tożsamości człowieka, która decyduje z kim będziesz chciał nie tylko spełniać swe fantazje seksualne, ale najzwyczajniej w świecie żyć. Parafilie natomiast to po prostu wyuczone zachowania. To nie ma nic wspólnego z orientacją seksualną. Parafilia to tylko zachowanie typu "jak", "z czym".

      Geje też często zmieniają partnerów, oczywiście spora ilość po pewnym czasie pozostaje w stałych związkach. Ale skąd wiemy czy ktoś nie będzie ze zwierzęciem całe życie? W Indiach był przypadek takiego małżeństwa i nie wiem jak się wiedzie parze młodej ale to chyba coś poważnego skoro ślub wzięli.
      Skoro pamiętasz takie coś, to pamiętasz też pewnie, że chodziło o kraj, gdzie zwierzak był uważany za świętość i mężczyznę do związku zmusiła rodzina i religia. Tam nie było mowy o dobrowolności. Wracamy znowu zresztą do starej kwestii. Co z tego, że człowiek chce? A zwierzę? Ono w twojej teorii nie ma nic do powiedzenia.

      Aha czyli nie możliwa jest sytuacja aby facet spółkujący z dzieckiem traktował je nieprzedmiotowo.
      Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam ten fragment. Zgadzasz się z argumentacją, czy nie? Jeśli nie to piszę następująco:
      Tak, niemożliwa. Tak mówią sami pedofile w wielu badaniach. Dla nich dziecko to tylko środek do celu. Nie cel sam w sobie. Pedofil nie dopuszcza, by dziecko powiedziało "nie". Rodzice mają nie widzieć, dziecko jest szantażowane, zmanipulowane. Zresztą jakim partnerem dla dorosłego człowieka jest kilkulatek? Uważasz, że taki związek ma szanse? A co, gdy dziecku się znudzi, będzie chciało odejść, przestać? Popatrz chwilkę ma sześcioletnią dziewczynkę i pomyśl sobie, że ma ona być w "związku". Zresztą, jak tylko dziecko zaczyna dojrzewać, przestaje być atrakcyjne dla pedofila i ten je porzuca. Więc nie ma szans na trwały związek.

      Jakoś dalej nie pojmuję dlaczego homoseksualizm to nie choroba.
      Skoro do tej pory nie zrozumiałeś to nie zrozumiesz tego na razie. I argumenty nie mają żadnego znaczenia. Nic do ciebie nie trafia. Ja zadam ci w takim razie jedno pytanie, które chyba powinno paść na początku: co to wg ciebie jest choroba?

    •  

      pokaż komentarz

      Próbować prowadzić z tobą merytoryczna dyskusje jest bez sensu.

      To nie dyskutuj i zostaw mnie z moją niewiedzą.

      Nie zauważasz pewnej luki logicznej w swej argumentacji.

      Jakiej luki?

      Homoseksualista też nie może zrezygnować z innego faceta.
      Heteroseksualista też nie może zrezygnować z innej kobiety.


      No właśnie, tyle że z kobietą może mieć dzieci, a z facetem nie.

      Rozumiesz już? Orientacja dotyczy tylko płci. To nie jest argumentacja homoseksualistów, tylko lekarzy i psychologów, którzy robili badania.

      Jakie badania? Nie słyszałem o żadnych badaniach udowadniających, że homoseksualizm nie jest chorobą

      Orientacja seksualna jest bardzo biologiczną częścią człowieka. Człowiek rodzi się z pewną preferencją. Nie zrobisz z heteroseksualisty homoseksualisty, co najwyżej człowieka bi możesz trochę bardziej przekierunkować w stronę homo lub hetero, tyle. Orientacja seksualna jest tą częścią tożsamości człowieka, która decyduje z kim będziesz chciał nie tylko spełniać swe fantazje seksualne, ale najzwyczajniej w świecie żyć.

      Jestem sceptyczny co do tego urodzenia się homo bądź hetero. Nie przedstawiono mi żadnych dowodów.

      Parafilie natomiast to po prostu wyuczone zachowania. To nie ma nic wspólnego z orientacją seksualną. Parafilia to tylko zachowanie typu "jak", "z czym".

      No mi się wydaje, że tak samo jest z homoseksualizmem. Ale mogę być w błędzie.

      Skoro pamiętasz takie coś, to pamiętasz też pewnie, że chodziło o kraj, gdzie zwierzak był uważany za świętość i mężczyznę do związku zmusiła rodzina i religia. Tam nie było mowy o dobrowolności. Wracamy znowu zresztą do starej kwestii. Co z tego, że człowiek chce? A zwierzę? Ono w twojej teorii nie ma nic do powiedzenia.

      No nie ma bo nie umie mówić. Ale czy osiołek który uprawia seks z kobietą jest gwałcony i jego poczynania sprawiają mu dyskomfort?

      Nie wiem, czy dobrze zrozumiałam ten fragment. Zgadzasz się z argumentacją, czy nie? Jeśli nie to piszę następująco:
      Tak, niemożliwa. Tak mówią sami pedofile w wielu badaniach. Dla nich dziecko to tylko środek do celu. Nie cel sam w sobie. Pedofil nie dopuszcza, by dziecko powiedziało "nie". Rodzice mają nie widzieć, dziecko jest szantażowane, zmanipulowane. Zresztą jakim partnerem dla dorosłego człowieka jest kilkulatek? Uważasz, że taki związek ma szanse? A co, gdy dziecku się znudzi, będzie chciało odejść, przestać? Popatrz chwilkę ma sześcioletnią dziewczynkę i pomyśl sobie, że ma ona być w "związku". Zresztą, jak tylko dziecko zaczyna dojrzewać, przestaje być atrakcyjne dla pedofila i ten je porzuca. Więc nie ma szans na trwały związek.


      Tak bywa (prawdopodobnie w większości przypadków), ale widziałem stronę której już nie ma (na szczęście) na której "pozytywny" pedofil pisał coś wręcz odwrotnego.

      Skoro do tej pory nie zrozumiałeś to nie zrozumiesz tego na razie. I argumenty nie mają żadnego znaczenia. Nic do ciebie nie trafia. Ja zadam ci w takim razie jedno pytanie, które chyba powinno paść na początku: co to wg ciebie jest choroba?

      No wg. choroba psychiczna to mnie jest to odstępstwo od normy szkodzące choremu. I dobrze, że napisałaś bo pewnie się mylę.

      Jeszcze chciałbym, (jeżeli to możliwe) znać twoje zdanie na kilka tematów.

      1. Czy uważasz że homoseksualiści powinni mieć prawo do ślubów i wszystkich profitów związanych z zawarciem związku małżeńskiego?
      2. Czy uważasz że homoseksualiści powinni mieć prawo do adopcji dzieci?
      3. Czy uważasz, że główny bohater Lolity był pedofilem? Czy powinien być ukarany za to co zrobił?

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi

      No właśnie, tyle że z kobietą może mieć dzieci, a z facetem nie.
      Nie z każdą kobietą można mieć dzieci, to raz. Wychodzi stąd, że masz założenie, że tylko prokreacja usprawiedliwia istnienie związku. Obecność dzieci w związku sprawia, że jest on zdrowy tak? A gdzie miejsce na człowieczeństwo? Na cel życia? Na metafizykę? Nie wszyscy ludzie muszą i chcą mieć dzieci i jest to zupełnie naturalne. Czy każda kobieta z którą się spotykasz jest dla ciebie potencjalną matką twych dzieci? Wiesz, natura nie dba o takie rzeczy. Stosując twój argument to każdy człowiek, który nie chce mieć dzieci jest chory. Czyli osoby aseksualne także.

      Jakie badania? Nie słyszałem o żadnych badaniach udowadniających, że homoseksualizm nie jest chorobą
      Od 1960 roku, od kiedy ukazał sie raport Kinseya, robiono na świecie i nadal się robi, tysiące badań dotyczących homoseksualizmu. Chciałabym zauważyć też jedną rzecz. Piszesz tylko o męskim homoseksulaiźmie, a co z kobietami? Homoseksualizm dotyczy obu płci. Jeśli interesują cię badania to odsyłam do literatury albo seksuologa. Natomiast to co napisałeś wnosi do sprawy tylko tyle, że wypowiadasz się na temat, o którym nie masz zielonego pojęcia. Najpierw poczytaj, pomyśl, a potem zacznij zadawać pytania.

      Jestem sceptyczny co do tego urodzenia się homo bądź hetero. Nie przedstawiono mi żadnych dowodów.
      Interesują cię w ogóle dowody? Jakie? Przecież jak na razie przyjmujesz to co ci się podoba a resztę odrzucasz. Dowody na biologiczność orientacji seksualnej jest kilka: badania nad mózgiem i gospodarką hormonalną, trudność w zmodyfikowaniu raz przyjętej orientacji (nie da się "wyleczyć" homoseksualisty, za to da się "wyleczyć" parafile). Od razu ci napiszę, że nie interesuje mnie co mają do powiedzenia pedofile, interesuje mnie to, co mają do powiedzenia dzieci. A one wyraźnie cierpią w takim "związku". Też odsyłam do specjalistów i do literatury. Jeszcze raz napiszę, sześciolatka nie jest partnerem dla dorosłego mężczyzny. Jeśli tak myślisz, to może sam masz ciągoty pedofilskie? Wbrew pozorom nie jest to obelga tylko pytanie do przemyślenia. Zdrowi dorośli ludzie, ani homo, ani hetero, nie reagują seksualnie na dzieci.

      Tak bywa (prawdopodobnie w większości przypadków), ale widziałem stronę której już nie ma (na szczęście) na której "pozytywny" pedofil pisał coś wręcz odwrotnego.
      Znowu odsyłam do literatury. Najpierw dowiedz się, czym, jest dziecięcy seksualizm, a potem pisz o wypowiedziach pedofilii. Negujesz argumenty rzekomo homoseksualistów, a powołujesz się na stronę pedofilską. Jeszcze raz zapytam: jak wyobrażasz sobie stosunek seksualny sześciolatki z dorosłym mężczyzną? Czy może nie masz też pojęcia jak zbudowane są narządy rodne małej dziewczynki?

      No wg. choroba psychiczna to mnie jest to odstępstwo od normy szkodzące choremu. I dobrze, że napisałaś bo pewnie się mylę.
      Którą normę masz na myśli? Statystyczną, moralną, prawną, medyczną, społeczna czy partnerską? Pewnie też nie wiedziałeś, że norm jest kilka.
      Negowane przez ciebie WHO, które jest organizacją naukową i robi badania, aktualnie w definicji zdrowia nie powołuje się w żaden sposób na normy jakiekolwiek. Jeśli ciężko to zrozumieć, to wyobraź sobie, że normą jest to, co robi większość. Czy zawsze większość robi dobrze? Albo, że normą jest to co społeczeństwo uważa za normę. Które społeczeństwo? W którym roku? Zdrowie, także psychiczne, jest definiowane aktualnie jako ogólne poczucie dobrostanu psychicznego i fizycznego. Czyli innymi słowy, jeśli twój stan ci nie przeszkadza (np orientacja seksualna jest dla ciebie ok i nie czujesz z jej powodu żadnego dyskomfortu), to jesteś zdrowy. Dodam jeszcze, że parafile to nie choroby, tylko zaburzenia. Zaburzenie jest pewną formą dyskomfortu, ale nie wymaga leczenia dopóki człowiek nie szkodzi sobie lub otoczeniu (jak sam zauważyłeś homoseksualizm nie jest szkodliwy). Szkody sobie lub otoczeniu reguluje w tym wypadku prawo i medycyna. Są to jedyne normy brane pod uwagę, gdyż cała reszta jest nieadekwatna i często się zmienia (poza statystyczną, ale ta też nie jest adekwatna).

      1. Czy uważasz że homoseksualiści powinni mieć prawo do ślubów i wszystkich profitów związanych z zawarciem związku małżeńskiego?
      Które profity masz na myśli? Tak, uważam, że powinni mieć prawo. Widzisz, niemożność odwiedzenia chorego partnera w szpitalu, problemu urzędnicze, sprawy majątkowe, to są te profity, o których ,mówisz. Możliwość chodzenia z partnerem za rękę, zapraszania na uroczystości rodzinne, spokój w pracy w wśród znajomych też jak najbardziej. Widzisz, problem jest taki, że jak wyżej pisałeś, związki homo uważane są za krótkotrwałe i przejściowe, po czym zabrania się tym ludziom pokazania, że jest inaczej. Powiem więcej, związki gejowskie są najtrwalsze (za nimi są hetero, potem lesbijskie). A zarzut rozwiązłości skieruj lepiej do wszystkich mężczyzn, bo tu akurat jest to cecha męska, nie gejowska.

      2. Czy uważasz że homoseksualiści powinni mieć prawo do adopcji dzieci?
      Tak. Problemem jest społeczeństwo, nie sama para. Dla dziecka posiadanie dwóch mam czy dwóch tatusiów nie jest bardziej problematyczne niż posiadanie jednego rodzica, czy więcej niż dwójki rodziców. Dopóki dzieci nie spotykają się z ostracyzmem za posiadanie jakiegoś typu rodziców, to nie jest to dla nich żaden problem. Tutaj też poszukaj badań, jest tego mnóstwo. Miłość jest najważniejsza, bez niej nawet para hetero nie wychowa zdrowego dziecka.

      3. Czy uważasz, że główny bohater Lolity był pedofilem? Czy powinien być ukarany za to co zrobił?
      Nie był. Lolita to była dziewczynka, która już się zaczęła rozwijać. Nie opamiętam ile miała lat, ale było to ponad 11 chyba. 11latki są dla pedofili nieatrakcyjne. Inna sprawa, że powinien zostać ukarany. Dał się uwieść małolacie, co go nie usprawiedliwia. Dziewczyna była w wieku w którym seks jest nielegalny i była ewidentnie zaburzona. Dzieciaki dzisiaj wbrew pozorom nie uprawiają seksu, bo nagle dojrzały w wieku 15 lat. Zjawisko jest dość złożone, ale sam biologiczny popęd nie wystarczy. Prawidłowo rozwijające się nastoletnie dziewczyny myślą o chodzeniu za rękę, nie o seksie. A gadanie chłopaków o "dowodach miłości" to nic innego jak molestowanie.

      K, jak dla mnie eot, proponuję najpierw poczytać trochę (pewnie nie orientujesz się jak działa nauka i badania naukowe, wbrew pozorom nie wszyscy pieją jednym głosem, można zebrać dość pokaźny materiał do przemyśleń). Kiedy zadasz sobie ten trud, wtedy będziesz mógł powiedzieć o sobie, że jesteś otwarty. I nie będziesz tracił energii na wysuwanie argumentów, które już zostały wysunięte i obalone.

      Pozdrawiam serdecznie :>

    •  

      pokaż komentarz

      Nie z każdą kobietą można mieć dzieci, to raz. Wychodzi stąd, że masz założenie, że tylko prokreacja usprawiedliwia istnienie związku. Obecność dzieci w związku sprawia, że jest on zdrowy tak? A gdzie miejsce na człowieczeństwo? Na cel życia? Na metafizykę? Nie wszyscy ludzie muszą i chcą mieć dzieci i jest to zupełnie naturalne. Czy każda kobieta z którą się spotykasz jest dla ciebie potencjalną matką twych dzieci? Wiesz, natura nie dba o takie rzeczy. Stosując twój argument to każdy człowiek, który nie chce mieć dzieci jest chory. Czyli osoby aseksualne także.

      Tak tylko mówisz o odosobnionych przypadkach, większość ludzi wcześniej czy później chce mieć dzieci. Wydawało mi się, że natura dba o rozmarzanie. Jeste wiele rodzajów związków miedzy ludzkich. Według mnie małżeństwo to związek kochających się ludzi którzy też chcą mieć dzieci.

      Od 1960 roku, od kiedy ukazał sie raport Kinseya, robiono na świecie i nadal się robi, tysiące badań dotyczących homoseksualizmu. Chciałabym zauważyć też jedną rzecz. Piszesz tylko o męskim homoseksulaiźmie, a co z kobietami? Homoseksualizm dotyczy obu płci. Jeśli interesują cię badania to odsyłam do literatury albo seksuologa. Natomiast to co napisałeś wnosi do sprawy tylko tyle, że wypowiadasz się na temat, o którym nie masz zielonego pojęcia. Najpierw poczytaj, pomyśl, a potem zacznij zadawać pytania.

      Wychodzi na to, że jedyną osobą która ma pojęcie o tym o czym rozmawiamy, jesteś Ty, jednak kłócą się ze mną wszyscy. Nie pozostaje mi nic innego jak poczytać i wtedy wznowić rozmowę. Mam nadzieje, że zrozumiesz fakt, że mówienie „były robione badania i wyszło na nasze nie przekonuje mnie”. Co do kobiet to takie niewinne igraszki :D
      .
      Interesują cię w ogóle dowody? Jakie? Przecież jak na razie przyjmujesz to co ci się podoba a resztę odrzucasz. Dowody na biologiczność orientacji seksualnej jest kilka: badania nad mózgiem i gospodarką hormonalną, trudność w zmodyfikowaniu raz przyjętej orientacji (nie da się "wyleczyć" homoseksualisty, za to da się "wyleczyć" parafile). Od razu ci napiszę, że nie interesuje mnie co mają do powiedzenia pedofile, interesuje mnie to, co mają do powiedzenia dzieci. A one wyraźnie cierpią w takim "związku". Też odsyłam do specjalistów i do literatury. Jeszcze raz napiszę, sześciolatka nie jest partnerem dla dorosłego mężczyzny. Jeśli tak myślisz, to może sam masz ciągoty pedofilskie? Wbrew pozorom nie jest to obelga tylko pytanie do przemyślenia. Zdrowi dorośli ludzie, ani homo, ani hetero, nie reagują seksualnie na dzieci.

      No ja twierdzę, że zdrowi ludzie reagują wyłącznie na dojrzałych osobników płci przeciwnej.

      Znowu odsyłam do literatury. Najpierw dowiedz się, czym, jest dziecięcy seksualizm, a potem pisz o wypowiedziach pedofilii. Negujesz argumenty rzekomo homoseksualistów, a powołujesz się na stronę pedofilską. Jeszcze raz zapytam: jak wyobrażasz sobie stosunek seksualny sześciolatki z dorosłym mężczyzną? Czy może nie masz też pojęcia jak zbudowane są narządy rodne małej dziewczynki?

      Nie wyobrażam sobie i wolę tego nie robić. Nie mówimy tu tylko o takich naprawdę małych dziewczynkach. Są przypadki nastolatek które są już dojrzałe płciowo, jednak jeszcze długo nie będą dojrzałe emocjonalnie. Wiesz lekarze wielokrotnie się mylili co do wielu kwestii. Co zrobisz jeżeli nagle ktoś przeforsuje tezę, ze zoofilia nie jest chorobą?

      Którą normę masz na myśli? Statystyczną, moralną, prawną, medyczną, społeczna czy partnerską? Pewnie też nie wiedziałeś, że norm jest kilka.

      Mam na myśli normę statystyczną, jeżeli tylko 10% społeczeństwa potrafi stanąć na rękach to ich umiejętność nie jest normalna. Oczywiście jak obrazuje powyższy przykład zachowania nienormalne nie muszą być negatywne.

      _Negowane przez ciebie WHO, które jest organizacją naukową i robi badania, aktualnie w definicji zdrowia nie powołuje się w żaden sposób na normy jakiekolwiek. Jeśli ciężko to zrozumieć, to wyobraź sobie, że normą jest to, co robi większość. Czy zawsze większość robi dobrze? Albo, że normą jest to co społeczeństwo uważa za normę. Które społeczeństwo? W którym roku? _

      Napisałem powyżej, ze zachowania normalne mogą być wręcz szkodliwe. Nasze społeczeństwo i wiele innych. W większości społeczeństw homoseksualizm był czymś nienormalnym.

      Zdrowie, także psychiczne, jest definiowane aktualnie jako ogólne poczucie dobrostanu psychicznego i fizycznego. Czyli innymi słowy, jeśli twój stan ci nie przeszkadza (np orientacja seksualna jest dla ciebie ok i nie czujesz z jej powodu żadnego dyskomfortu), to jesteś zdrowy. Dodam jeszcze, że parafile to nie choroby, tylko zaburzenia. Zaburzenie jest pewną formą dyskomfortu, ale nie wymaga leczenia dopóki człowiek nie szkodzi sobie lub otoczeniu (jak sam zauważyłeś homoseksualizm nie jest szkodliwy).

      Napisałem, że nie jest szkodliwy dla otoczenia, dla homoseksualisty jest.
      - Homoseksualista nie może mieć dzieci z osobą którą kocha, odczuwa dyskomfort dlatego chce prawa do adopcji.
      - Penetracja odbytu często prowadzi do różnych schorzeń które wywołują dyskomfort.

      Które profity masz na myśli? Tak, uważam, że powinni mieć prawo. Widzisz, niemożność odwiedzenia chorego partnera w szpitalu, problemu urzędnicze, sprawy majątkowe, to są te profity, o których ,mówisz. Możliwość chodzenia z partnerem za rękę, zapraszania na uroczystości rodzinne, spokój w pracy w wśród znajomych też jak najbardziej. Widzisz, problem jest taki, że jak wyżej pisałeś, związki homo uważane są za krótkotrwałe i przejściowe, po czym zabrania się tym ludziom pokazania, że jest inaczej. Powiem więcej, związki gejowskie są najtrwalsze (za nimi są hetero, potem lesbijskie). A zarzut rozwiązłości skieruj lepiej do wszystkich mężczyzn, bo tu akurat jest to cecha męska, nie gejowska.

      Na przykład ulgi podatkowe. A co ma małżeństwo do chodzenia za rękę?
      Sama sobie zaprzeczyłaś, najpierw piszesz, że związki HS (rozumiem gejowskie bo lesbijskie podałaś później) są najtrwalsze, a potem to twierdzisz, że to mężczyźni są najbardziej rozwiąźli.

      Tak. Problemem jest społeczeństwo, nie sama para. Dla dziecka posiadanie dwóch mam czy dwóch tatusiów nie jest bardziej problematyczne niż posiadanie jednego rodzica, czy więcej niż dwójki rodziców. Dopóki dzieci nie spotykają się z ostracyzmem za posiadanie jakiegoś typu rodziców, to nie jest to dla nich żaden problem. Tutaj też poszukaj badań, jest tego mnóstwo. Miłość jest najważniejsza, bez niej nawet para hetero nie wychowa zdrowego dziecka.

      - Słyszałem o raporcie WHO który mówił o tym, że większość dzieci wychowywanych przez homoseksualistów zostaje homoseksualistami. Jak to ma się do twierdzenia, że homoseksualistą się rodzisz? To przypadek, że geje akurat adoptują dzieci które urodziły się homoseksualistami. Jeżeli się mylę i moje informacje są błędne, to czy jeżeli kiedyś powstanie raport mówiący o tym, że na przykład 50% ludzi wychowanych przez HS w dorosłym życiu jest HS to uznasz to za przypadek czy będziesz twierdzić, że to wychowanie jest odpowiedzialne za stan rzeczy?

      Nie był. Lolita to była dziewczynka, która już się zaczęła rozwijać. Nie opamiętam ile miała lat, ale było to ponad 11 chyba. 11latki są dla pedofili nieatrakcyjne. Inna sprawa, że powinien zostać ukarany. Dał się uwieść małolacie, co go nie usprawiedliwia. Dziewczyna była w wieku w którym seks jest nielegalny i była ewidentnie zaburzona. Dzieciaki dzisiaj wbrew pozorom nie uprawiają seksu, bo nagle dojrzały w wieku 15 lat. Zjawisko jest dość złożone, ale sam biologiczny popęd nie wystarczy. Prawidłowo rozwijające się nastoletnie dziewczyny myślą o chodzeniu za rękę, nie o seksie. A gadanie chłopaków o "dowodach miłości" to nic innego jak molestowanie.
      Acha czyli seks z 12-latką to nie pedofilia?

      K, jak dla mnie eot, proponuję najpierw poczytać trochę (pewnie nie orientujesz się jak działa nauka i badania naukowe, wbrew pozorom nie wszyscy pieją jednym głosem, można zebrać dość pokaźny materiał do przemyśleń). Kiedy zadasz sobie ten trud, wtedy będziesz mógł powiedzieć o sobie, że jesteś otwarty. I nie będziesz tracił energii na wysuwanie argumentów, które już zostały wysunięte i obalone.

      No okay, jak na razie to wysłałaś mnie do książek, które na pewno mnie przekonają. :)

      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi
      Mam na myśli normę statystyczną
      Haha wybrałeś jako argument najgorszą normę z możliwych ;>
      Wiesz, statystycznie ja i mój pies mamy po 3 nogi ;p więc jeśli masz 2, to jesteś nienormalny ;DDD
      Po za tym statystycznie masz jeden jajnik i jedno jądro ;p

    •  

      pokaż komentarz

      Haha wybrałeś jako argument najgorszą normę z możliwych ;>
      Wiesz, statystycznie ja i mój pies mamy po 3 nogi ;p więc jeśli masz 2, to jesteś nienormalny ;DDD
      Po za tym statystycznie masz jeden jajnik i jedno jądro ;p


      Sory, ale chyba nie masz pojęcia o statystyce. Nie chodziło mi tu o żadną średnią tylko o procent ludzi homoseksualnych w społeczeństwie. Usłyszałeś gdzieś tekst "statystycznie ja i mój pies mamy po 3 nogi" zobaczyłeś słowo statystyka , zapaliła Ci się lampka i postanowiłeś to wpisać.

      Na koniec mogę ci dodać fotkę zdrowego przedstawiciela HS :) http://gejowo.blox.pl/resource/homopampresy.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      Sory, ale chyba nie masz pojęcia o statystyce. Nie chodziło mi tu o żadną średnią tylko o procent ludzi homoseksualnych w społeczeństwie.
      Chyba mam większe niż ty ;>
      Procent homoseksualnych w społeczeństwie totalnie nic nie dowodzi.
      Statystycznie (wg wiki) jest w społeczeństwie 2-6% osób homoseksualnych, czyli, jeśli przejść ze skali relatywnej na bezwzględną, mówimy o 0.76 mln do 2.28 mln osób. Sporo ne ?
      A teraz załóżmy (ale tylko załóżmy ;>) że twoja definicja choroby jest poprawna...
      Jak wiadomo 2-6% to mniej od reszty, na którą składają się hetero, aseksualni (i autoseksualni, jeśli ich w ogóle liczyć;>). Więc wg przyjętego przez ciebie założenia była by to choroba z powodów statystycznych.
      Więc zobaczmy jakie jeszcze statystyczne choroby mamy w społeczeństwie ;>

      Zacznijmy od choroby (przypominam, wg twojej przezabawnej definicji ;>) zwanej leworęcznością.
      Taak... leworęcznych osób w naszym społeczeństwie jest (statystycznie ;p) od ~3mln do ~6mln (plus minus, różna badania podają od 8-15% do 7-10%), czyli dużo mniej niż osób praworęcznych. Czyli wg twojej definicji są to osoby chore (celowo pominąłem osoby oburęczne, ci to dopiero muszą być wg hofiego chorzy ;D).
      A tu niespodzianka, wg norm społecznych (obecnych) wszystko jest całkowicie OK z tymi ludźmi ;> Widać w tym wypadku jest to choroba tylko w twoim własnym świecie ;D

      Ale pewnie zaprzeczysz, że to nie jest! Ale wtedy będzie to wyjątek od twojej reguły "choroby" którą podałeś. A jak wiesz (lub nie wiesz, bo z tego co czytałem wyżej to chwalisz się że specjalnie oczytany nie jesteś ;p) jest pewna metoda obalania teorii naukowych przez znalezienie przypadku który jest niezgodny z daną teorią.
      Więc musisz zdecydować ;> Albo twoje definicja choroby jest zła, albo żyjesz we własnym świecie w którym leworęczność jest chorobą.

      Zobaczmy co tam jeszcze fascynującego napisałeś...

      Sama sobie zaprzeczyłaś, najpierw piszesz, że związki HS (rozumiem gejowskie bo lesbijskie podałaś później) są najtrwalsze, a potem to twierdzisz, że to mężczyźni są najbardziej rozwiąźli.
      Oj, ależ droga arashi sobie nie zaprzeczyła, ty ją źle zrozumiałeś.
      Z tego co widzę to twoim problemem jest uogólnianie i niedoprecyzowane definicję.
      Do sedna. Mylisz trwałość z wiernością. Dla wielu (patrz -> krzywa Gaussa) mężczyzn (ofc wg badań naukowych a nie mojego widzimisię) tzw. skok w bok nie narusza więzi w związku.
      Wniosek z tego brzmi że związek homoseksualny męski jest trwalszy, ponieważ związek utrzymuje się mimo skoków w bok.
      Analogicznie kobiety (znowu badania, i znowu krzywa normalna) łączą miłość ze współżyciem, więc skok w bok (w większości przypadków) przerwie więź i związek się rozpada (mowa o homoseksualnym żeńskim).
      Dlatego to co napisała arashi jest zgodne z prawdą, pod warunkiem że umie się to przeczytać ze zrozumieniem.

      Acha czyli seks z 12-latką to nie pedofilia?
      O, widzę że coś do ciebie dociera jednak.
      Tak, nie jest to pedofilia jeżeli 12-latka jest po lub w trakcie dojrzewania (fizycznego).
      Tak, jest to pedofilia jeżeli 12-latka jest przed okresem dojrzewania (fizycznego).
      Tak, jest to czyn niedozwolony prawnie, bez finału w sądzie jeżeli druga strona seksu by miała około 12-14lat
      Tak, jest to czyn niedozwolony prawnie, który skończy się w sądzie jeżeli druga strona seksu miała by ponad 14 lat.

      Nie wiem czy zauważyłeś, ale ta sprawa ma wiele płaszczyzn ;> prawną, psychologiczną, społeczną etc.

      Penetracja odbytu często prowadzi do różnych schorzeń które wywołują dyskomfort.
      No i ? Penetracja kobiecego narządu płciowego też prowadzi do schorzeń/infekcji/etc. Powinieneś o tym wiedzieć... No chyba że nie masz stałej partnerki / nie rozpocząłeś współżycia / nie interesujesz się tym co się dzieje z drugą stroną.
      A może w twoim świecie tylko oralny (za równo w przypadku homo jak i hetero) jest OK ? ;DDD

      Dobra, na resztę bzdur nie chcę mi się odpisywać ;>
      Miłego życia we własnym świecie buehehe..

    •  

      pokaż komentarz

      Procent homoseksualnych w społeczeństwie totalnie nic nie dowodzi.
      Statystycznie (wg wiki) jest w społeczeństwie 2-6% osób homoseksualnych, czyli, jeśli przejść ze skali relatywnej na bezwzględną, mówimy o 0.76 mln do 2.28 mln osób. Sporo ne ?


      W porównaniu do całkowitej populacji nie.

      A teraz załóżmy (ale tylko załóżmy ;>) że twoja definicja choroby jest poprawna...
      Jak wiadomo 2-6% to mniej od reszty, na którą składają się hetero, aseksualni (i autoseksualni, jeśli ich w ogóle liczyć;>). Więc wg przyjętego przez ciebie założenia była by to choroba z powodów statystycznych.


      Choroba szkodzi. Dociera?

      _Więc zobaczmy jakie jeszcze statystyczne choroby mamy w społeczeństwie ;>

      Zacznijmy od choroby (przypominam, wg twojej przezabawnej definicji ;>) zwanej leworęcznością._

      Nie szkodzi. Dociera? Chyba nie przeczytałeś całości. Może naucz się czytać ze zrozumieniem.

      Ale pewnie zaprzeczysz, że to nie jest! Ale wtedy będzie to wyjątek od twojej reguły "choroby" którą podałeś. A jak wiesz (lub nie wiesz, bo z tego co czytałem wyżej to chwalisz się że specjalnie oczytany nie jesteś ;p) jest pewna metoda obalania teorii naukowych przez znalezienie przypadku który jest niezgodny z daną teorią.
      Więc musisz zdecydować ;> Albo twoje definicja choroby jest zła, albo żyjesz we własnym świecie w którym leworęczność jest chorobą.


      Łojojoj. Ale rzeź się rozpisał a nie pojąłeś tego co napisałem. Choroba szkodzi. Nie będę więcej czytał twoich postów bo szkoda czasu.

      Zobaczmy co tam jeszcze fascynującego napisałeś...

      Oj, ależ droga arashi sobie nie zaprzeczyła, ty ją źle zrozumiałeś.
      Z tego co widzę to twoim problemem jest uogólnianie i niedoprecyzowane definicję.
      Do sedna. Mylisz trwałość z wiernością. Dla wielu (patrz -> krzywa Gaussa) mężczyzn (ofc wg badań naukowych a nie mojego widzimisię) tzw. skok w bok nie narusza więzi w związku.


      Aha takie związki wolne.

      No i ? Penetracja kobiecego narządu płciowego też prowadzi do schorzeń/infekcji/etc. Powinieneś o tym wiedzieć... No chyba że nie masz stałej partnerki / nie rozpocząłeś współżycia / nie interesujesz się tym co się dzieje z drugą stroną.

      Sorki ale u kobiet to się zdarz rzadko a u gejów często.
      Poza tym nigdy nie słyszałem żeby młode kobiety nosiły coś takiego tylko przez zwykły standardowy seks. No ale cóż, ty dalej będziesz twierdził, że to zdrowe normalne i naturalne.

      _A może w twoim świecie tylko oralny (za równo w przypadku homo jak i hetero) jest OK ? ;DDD

      Dobra, na resztę bzdur nie chcę mi się odpisywać ;>
      Miłego życia we własnym świecie buehehe.._

      Forma twojej wypowiedzi to definicja chamstwa i prostactwa. Możesz odpisać ale i tak nie zmierzam tego czytać, żeby się nie denerwować.

      P.S. Na resztę moich argumentów po prostu nie wiesz co powiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym nigdy nie słyszałem żeby młode kobiety nosiły coś takiego tylko przez zwykły standardowy seks
      I wszystko na temat ;>
      Daj znać jak będziesz w związku ;D

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz we wszystkich związkach jakich byłem nie było potrzeby noszenia pieluch. Nie wiem, może ty i twoja/twój partnerka/partner nosicie. Skoro tak to współczuję :)

    •  

      pokaż komentarz

      ROTFLMAO.... a od kiedy to po seksie analnym trzeba nosic pieluchy ? :> xD

    •  

      pokaż komentarz

      I to stylizowane zdjecie ma cos udowadniac czy cos ?

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi
      Podobno miałeś nie czytać mojego posta / nie odpowiadać na niego ;D Jesteś trochę niesłowny ;>
      Po za tym masz bardzo interesującą definicję infekcji i schorzenia ;D
      Śmieszny jesteś ;DDDD

    •  

      pokaż komentarz

      @Floyt
      no tak pewnie układ katolo-żydowsko-muzułamński wynajął wielkiego bobasa i postawił go obok flagi gejów, aby wykonać to zdjęcie.
      @Gynvael
      A teraz pozbieraj swoją żółć i sprawdź czy Cię nie ma na onecie trollu.

    •  

      pokaż komentarz

      Katolo - zydowsko ? Przeciez Wy nienawidzicie żydów, co w kazdej chwili podkreslacie w swoim radiu... Sam sobie przeczysz, i sam sie osmieszasz dzieciaczku tymi swoimi nieudanymi docinkami... a jedynym trollem sądzac po ilosci postów, i stylu wypowiedzi jestes tutaj raczej Ty... Zapomnialem ze postawienie grubego swiniaka, z papersem, obok tęczowej flagi jest od razu udowodnieniem autentycznosci zdjecia... ale tak to zazwyczaj jest jak ktos ma zakuty łeb i chce slepo wierzyc w to co wierzy, bedac jednoczesnie ignorantem do którego żadne racjonalne argumenty, zarówno naukowe jak i zdroworozsądkowe nie trafiają... który co najlepsze jednoczesnie zarzuca innym ze nie mają argumentów, samemu dając "bo tak", "bo slyszalem", "bo tak uwazam". Po prostu KOMEDIA ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Katolo - zydowsko ? Przeciez Wy nienawidzicie żydów, co w kazdej chwili podkreslacie w swoim radiu... Sam sobie przeczysz, i sam sie osmieszasz dzieciaczku tymi swoimi nieudanymi docinkami... a jedynym trollem sądzac po ilosci postów, i stylu wypowiedzi jestes tutaj raczej Ty... Zapomnialem ze postawienie grubego swiniaka, z papersem, obok tęczowej flagi jest od razu udowodnieniem autentycznosci zdjecia... ale tak to zazwyczaj jest jak ktos ma zakuty łeb i chce slepo wierzyc w to co wierzy, bedac jednoczesnie ignorantem do którego żadne racjonalne argumenty, zarówno naukowe jak i zdroworozsądkowe nie trafiają... który co najlepsze jednoczesnie zarzuca innym ze nie mają argumentów, samemu dając "bo tak", "bo slyszalem", "bo tak uwazam". Po prostu KOMEDIA ;)

      Popatrz tylko na swój sposób wypowiedzi a znajdziesz odpowiedź kto tu jest pełnym nienawiści trollem.
      Aha prawdziwi katolicy nie nienawidzą. Ale cóż do Ciebie to nie dotrze ty i tak wiesz swoje. Teraz to już z twojej strony nie przypomina rozmowy tylko plucie jadem.

    •  

      pokaż komentarz

      "Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji."

      1). Przez większośc częsc dyskusji ośmieszasz, i obrażasz innych stosując nieadekwatne i niewłaściwe(prymitywne) porównania, pomimo tego ze kilkanaście osób starało Ci się pokazać ze nie masz racji, usilnie dalej twierdzisz ze ją masz, wbrew wszelkim dowodom jakie zostały ci zaprezentowane, jednoczesnie zarzucając innym że nie podają Ci argumentów i nie majac cywilnej odwagi do przyznania się ze nie masz racji. Prezentujesz żenujące zdjecia tylko po to zeby ośmieszyc oponentów, implikując ze każdy gej jest miłośnikiem srania pod siebie w pieluszki, albo tez gej jest porownywalny z milosnikiem pieprzenia zwłok, znecania sie nad zwierzetami, itp. Prawde mowiac zastanawiam sie czy piszesz to ze zwykłej przekory, złosliwosci, czy ty naprawde w to wierzysz... bo jezeli tak, to powiem ci ze PORAZA mnie Twoj d##!#izm. Naprawde. PORAZA.
      2). Twoje wypowiedzi były napastliwe, złośliwe i często poprostu niestosowne. Bo granice "kontrowersji" to juz dawno zdrowo przekroczyłes.
      3). Przez cała tą "dyskusje" (rozumiesz w ogole co oznacza to słowo?) stosujesz zabiegi erystyczne(polecam wiki, jezeli nie wiesz, a pewnie nie wiesz biorąc pod uwage twoje doedukowanie - polecam szczególnie Metody erystyczne według Schopenhauera) spokojnie mozna tam zaliczyc kilnascie punktów do Ciebie.
      4). Przez cała "dyskusje" próbujesz udowodnić ze homosexualizm to dewiacja, pomimo faktu... FAKTU ze zostało to zaprzeczone na całym świecie po latach badań naukowych. (pare innych rzeczy też próbujesz udowodnic... to tak swoja drogą) a Twoje argumenty poparte sa blogiem homofoba, i tym ze cos tam gdzieś tam słyszałes...
      5). Z tego co zauwazyłem, albo jak to odbieram... pomimo tego ze zaprzeczasz temu co Ci mowiono sam wyrazasz niewielką chęc zapoznania się z publikacjami które nie pasują do Twojego światopoglądu.

      Definicja za Wiki. Na przyszłość gdy zaczniesz kogoś o coś oskarżać, popatrz najpierw na siebie, czy twoje zachowanie nie jest identyczne. (polecam wiki - hasło: projekcja)

      "Aha prawdziwi katolicy nie nienawidzą. Ale cóż do Ciebie to nie dotrze ty i tak wiesz swoje. Teraz to już z twojej strony nie przypomina rozmowy tylko plucie jadem."
      Tak ja wiem swoje, jak i każdy wie swoje. Ale do mnie dotrze... owszem, w przeciwienstwie do Ciebie(projekcja welcome to). Ja w odróżnieniu od ciebie dopuszczam mozliwosc pomyłki, i umiem się do tego przyznać, zamiast zaprzeczac każdemu argumentowi drugiej strony, nie zapoznając sie z prostymi faktami i nie posiadając PODSTAWOWEJ wiedzy. Bo tej wiedzy nie posiadasz, gdybyś ja posiadał to bys nie wypisywał takich pierdoł... Bo brak empatii, czy zrozumienia to mnie akurat u zakutego łba nie dziwi. Ja np. pomimo faktu plucia jadem, umiem swoja wiedze poszerzać, i przyjmować czyjeś zdanie gdy uznam ze nie mam racji. Umiem sie przyznać do błedu czy do braku wiedzy, ty ktorys raz pokazujesz ze wiedze masz nikłą... za to świetnie ci wychodzi prowokacja.

      A tak swoja droga... Kto to jest PRAWDZIWY katolik ? wg czego mierzy się tą prawdziwość ? wg standardów Hofiego ?
      Liczy się liczba zdrowasiek, siła wiary przeliczona na kilogramy, ilosc spowiadań na tydzień, czy nie podważanie dogmatów badz tez wiara w nie ? A moze całowanie ksiedza po dupie za pomocą banknotów ? (tak teraz stosuje TWOJ poziom dyskusji)
      Z tego co mi wiadomo to każdy człowiek posiada uczucia, nawet ten... jak to określiłes ? Prawdziwy katolik.
      Pragne Ci tylko przypomnieć "prawdziwy katoliku" ze w waszej religii zaleca się również szacunek do blizniego, i miłość do bliźniego, oraz BRAK PYCHY...

      Gdy nastepnym razem bedziesz chciał sie chwalić swoim zdaniem, zastanów sie czy twoje mądrosci sa czyms poparte... bo wlasne zdanie to kazdy ma, a d##!#a z siebie zrobić nie problem.

      I mozesz sobie nazywac to plucie jadem, chamstwem, i innymi tego typu pierdołami... w sumie specjalnie mnie to nie zdziwi. To ten typ który prowokuje innych, sam robi chamskie, i wredne docinki lub porównania, a potem jest zdziwiony ze ktos mu pojedzie...
      Przez cały temat przewija sie Twoj spam, i twoja pseudodyskusja, pseudoargumenty, pseudowiedza, pseudozdanie...
      Moze mam Ci uargumentowac dlaczego tak uwazam ? :) (retoryczne)

      Wiecej empatii, poszanowania dla drugiej strony, otwartosci, zrozumienia.
      Polecam na przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      "Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji."

      Kontrowersyjnych? Ten wykop jest kontrowersyjny. Kto zaczął ten wykop? Cy ja zacząłem nowy watek? Nie odpowiedziałem na kontrowersyjną według mnie wypowiedz, okazało się, że większość ma inne zdanie niż ja i zostałem jak zwykle "rozdziobany".

      1). Przez większośc częsc dyskusji ośmieszasz, i obrażasz innych stosując nieadekwatne i niewłaściwe(prymitywne) porównania,
      To nie były porównania. Jeszcze to do Ciebie nie dotarło?

      pomimo tego ze kilkanaście osób starało Ci się pokazać ze nie masz racji, usilnie dalej twierdzisz ze ją masz,
      Aha, czyli jezeli X osób powie mi, że nie mam racji to mam się zamknać i się z nimi zgodzić?

      wbrew wszelkim dowodom jakie zostały ci zaprezentowane,
      Dowodom które obaliłem.
      jednoczesnie zarzucając innym że nie podają Ci argumentów
      Bo często nie podają. I jak nie podają to o tym mówię.
      i nie majac cywilnej odwagi do przyznania się ze nie masz racji.
      Sory ale nie bede sie przyznawać do tego, ze nie mam racji, kiedy ją mam.

      Prezentujesz żenujące zdjecia tylko po to zeby ośmieszyc oponentów,
      Pokazałem jedno zdjęcie prezentujące co czasami się dzieje z ludzkim odbytem używanym w nieodpowiedni sposób.

      implikując ze każdy gej jest miłośnikiem srania pod siebie w pieluszki,
      Wątpię, żeby ktokolwiek był tego miłośnikiem, kiedy o tym pisałem, zaznaczyłem, że tak może się stać, ale nie musi. Tak więc troje twierdzenie powyżej jest zwykłą bzdurą. A może udowodnisz mi, że tak napisałem? Proszę zacytuj.

      albo tez gej jest porownywalny z milosnikiem pieprzenia zwłok, znecania sie nad zwierzetami, itp.\
      To kolejne kłamstwa. Pokaż gdzie coś takiego napisałem.

      Prawde mowiac zastanawiam sie czy piszesz to ze zwykłej przekory, złosliwosci, czy ty naprawde w to wierzysz...
      W co wierzę? Nie musze wierzyć ja to wiem.

      bo jezeli tak, to powiem ci ze PORAZA mnie Twoj d!!#%izm. Naprawde. PORAZA.
      Aha a to ubliżanie to nie jest trolling? Właśnie takim jesteś człowiekiem, obrażasz mnie za to, ze obrażam nie udowadniając, że obrażam.

      Przez większośc częsc dyskusji ośmieszasz, i obrażasz innych stosując nieadekwatne i niewłaściwe(prymitywne) porównania,
      To nie były porównania. Dotrze to do Ciebie?

      2). Twoje wypowiedzi były napastliwe, złośliwe i często poprostu niestosowne. Bo granice "kontrowersji" to juz dawno zdrowo przekroczyłes.
      Tak wiem, ze dla niektórych prawda jest nie stosowna. Nie miałem zamiaru nikogo obrazić i to nie ja tu zacząłem wyzywać ludzi. Już pierwszy twój komentarz był napastliwy w stosunku do mnie.

      3). Przez cała tą "dyskusje" (rozumiesz w ogole co oznacza to słowo?) stosujesz zabiegi erystyczne(polecam wiki, jezeli nie wiesz, a pewnie nie wiesz biorąc pod uwage twoje doedukowanie - polecam szczególnie Metody erystyczne według Schopenhauera) spokojnie mozna tam zaliczyc kilnascie punktów do Ciebie.
      Jakie? Tu po raz kolejny obrażasz mnie piszac biorąc pod uwage twoje doedukowanie ale to oczywiście nie jest chamstwo bo to Ty piszesz.

      4). Przez cała "dyskusje" próbujesz udowodnić ze homosexualizm to dewiacja, pomimo faktu... FAKTU ze zostało to zaprzeczone na całym świecie po latach badań naukowych.
      Aha czyli po co w ogóle ta cała dyskusja skoro nikt nie ma prawa dyskutować z dogmatami? Wiesz, że kiedyś lobotomia była uważana za jeden z najlepszych sposobów leczenia różnych chorób psychicznych? I też normalny człowiek nie miał prawa nic powiedzieć bo... tak.

      (pare innych rzeczy też próbujesz udowodnic... to tak swoja drogą) a Twoje argumenty poparte sa blogiem homofoba,
      Jakim blogiem?

      i tym ze cos tam gdzieś tam słyszałes... Co i gdzie słyszałem?

      5). Z tego co zauwazyłem, albo jak to odbieram... pomimo tego ze zaprzeczasz temu co Ci mowiono sam wyrazasz niewielką chęc zapoznania się z publikacjami które nie pasują do Twojego światopoglądu.

      Chętnie zapoznaję się ze wszystkimi publikacjami. Ale nie 260 stronicowym eBook-iem pisanym po angielsku językiem medycznym. Zapoznam się z nim, jednak na pewno nie od razu, to by zajęło zbyt duo czasu tym sposobem można spławić każdego na długie tygodnie rzucając mu kilka linków.

      Definicja za Wiki. Na przyszłość gdy zaczniesz kogoś o coś oskarżać, popatrz najpierw na siebie, czy twoje zachowanie nie jest identyczne. (polecam wiki - hasło: projekcja)

      Tobie też to polecam :)

      "Aha prawdziwi katolicy nie nienawidzą. Ale cóż do Ciebie to nie dotrze ty i tak wiesz swoje. Teraz to już z twojej strony nie przypomina rozmowy tylko plucie jadem."
      Tak ja wiem swoje, jak i każdy wie swoje. Ale do mnie dotrze... owszem, w przeciwienstwie do Ciebie(projekcja welcome to). Ja w odróżnieniu od ciebie dopuszczam mozliwosc pomyłki, i umiem się do tego przyznać, zamiast zaprzeczac każdemu argumentowi drugiej strony, nie zapoznając sie z prostymi faktami i nie posiadając PODSTAWOWEJ wiedzy.

      Bzdura, umiem.

      Bo tej wiedzy nie posiadasz, gdybyś ja posiadał to bys nie wypisywał takich pierdoł... Bo brak empatii, czy zrozumienia to mnie akurat u zakutego łba nie dziwi. Ja np. pomimo faktu plucia jadem, umiem swoja wiedze poszerzać, i przyjmować czyjeś zdanie gdy uznam ze nie mam racji.
      Posiadam, też potrafię się przyznać do błędu.

      Umiem sie przyznać do błedu czy do braku wiedzy, ty ktorys raz pokazujesz ze wiedze masz nikłą... za to świetnie ci wychodzi prowokacja.
      Nie prawda. Nie wiem co mam odpowiedzieć na tak bzdurne zarzuty.

      A tak swoja droga... Kto to jest PRAWDZIWY katolik ? wg czego mierzy się tą prawdziwość ? wg standardów Hofiego ?
      Liczy się liczba zdrowasiek, siła wiary przeliczona na kilogramy, ilosc spowiadań na tydzień, czy nie podważanie dogmatów badz tez wiara w nie ? A moze całowanie ksiedza po dupie za pomocą banknotów ? (tak teraz stosuje TWOJ poziom dyskusji)

      Stosujesz swój poziom dyskusji ja nikogo tak nie obrażałem. Prawdziwy katolik brzydzi się nienawiści. Ty oczywiście nie zauwarzyłeś przez całą dyskusję, ze naokrętkę powtarzam, ze nie mam nic do gejów. Ja się po prostu z nimi nie zgadzam. No ale jak widac fakt posiadania wlasnego zdania to już dla Ciebie wyraz nienawiści.

      Z tego co mi wiadomo to każdy człowiek posiada uczucia, nawet ten... jak to określiłes ? Prawdziwy katolik.
      Tak to racja

      Pragne Ci tylko przypomnieć "prawdziwy katoliku" ze w waszej religii zaleca się również szacunek do blizniego, i miłość do bliźniego, oraz BRAK PYCHY...
      Staram się, ale wszyscy jesteśmy grzesznikami, kiedy czytam A moze całowanie ksiedza po dupie za pomocą banknotów to jest mi ciężko.

      Gdy nastepnym razem bedziesz chciał sie chwalić swoim zdaniem, zastanów sie czy twoje mądrosci sa czyms poparte... bo wlasne zdanie to kazdy ma, a d!!#%a z siebie zrobić nie problem.
      Postaw się na moim miejscu popatrz z iloma osobami musiałem rozmawiać w kółko się powtarzając, bo zaq każdym razem ktoś znów coś co napisałem, nie zrozumiał, dopowiedział sobie, bądź znadinterpretował.

      I mozesz sobie nazywac to plucie jadem, chamstwem, i innymi tego typu pierdołami... w sumie specjalnie mnie to nie zdziwi. To ten typ który prowokuje innych, sam robi chamskie, i wredne docinki lub porównania, a potem jest zdziwiony ze ktos mu pojedzie...
      Bzdura.

      Przez cały temat przewija sie Twoj spam, i twoja pseudodyskusja, pseudoargumenty, pseudowiedza, pseudozdanie...
      No tak dużo piszę ale nic z tego nie jest pseudo. piszę ile muszę, gdyby ludzie czytali i starali się zrozumieć a nie od razu odrzucali i szukali dziury którą mogę załatać to dyskusja byłaby krótsza. Na przykład:
      Kiedy pisałem o zoofilii ludzie czepiali się, że to gwałt.
      Kiedy pisałem o zoofilii w taki sposób, że nie można nazwać tego gwałtem ludzie mówili wykorzystywanie.
      Kiedy pisałem, że zwierzęta wykorzystuje się w o wiele gorszy sposób i sprawiający im nieprzyjemności to nikt nie ma nic przeciwko, to ludzie pisali, ze takie wykorzystywanie jest bezcelowe.
      I tak w kółko zamiast pojąc założenie które kiedyś może się (oby nie) ziścić. założenie, że da się sypiać ze zwierzętami nie wyrządzając im żadnej krzywdy i także żadnej krzywdy otoczeniu. I czy w takim przypadku tez to powinniśmy legalizować. No niestety, zamiat tego dowiedziałem się, ze porównuje HS do zoofilii.

      Moze mam Ci uargumentowac dlaczego tak uwazam ? :) (retoryczne)
      ...

      Wiecej empatii, poszanowania dla drugiej strony, otwartosci, zrozumienia.
      Tego i życzę tobie, bo jak widać nie zrozumiałeś mnie w ogóle, nie jesteś w ogóle otwarty na moje zdanie na a co do szacunku to przeanalizuj sobie swoje wypowiedzi.
      Polecam na przyszłość.

    •  

      pokaż komentarz

      "Niektórzy wolą posuwać trupy, zwierzęta i własne rodzeństwo. Dlaczego Ci ludzie uważani są za chorych a homoseksualiści nie? Ba to oni mają przewalone dopiero bo im to prawo zabrania ich miłości a homoseksualistom nie. TV ci mózg wyprała. Przemyśl sprawę jeszcze raz."

      Porownanie, obrazenie rozmówcy. Prymitywny sposob wypowiedzi. Kto tutaj co zaczał ? Dalej młotku nie rozumiesz ?
      Dalej też jest pięknie... mam Ci tez cytować ? Tak ? Zapewne byś chciał, ale i tak nie zrozumiesz co zrobiłeś źle, wiec nie bede marnować zycia nad tłumaczeniem ci i cytowaniem wszystkich twoich wypowiedzi które były nie na miejscu.

      " Nie odpowiedziałem na kontrowersyjną według mnie wypowiedz, okazało się, że większość ma inne zdanie niż ja i zostałem jak zwykle "rozdziobany"."

      Zostałeś rozdziobany bo jesteś chamem, nie umiesz prowadzic dyskusji w kulturalny sposob i z poszanowaniem dla uczuć drugiego człowieka. Zalewasz wykop swoimi poglądami jak mały huragan... Zauważ ze nikogo wiecej tutaj nie rozdziobali. Nie wiesz co to rozmawiac z kims na poziomie. A wypowiedz osoby która postanowileś poinformować w prymitywny sposob ze sie myli nie była kontrowersyjna, tylko niezgodna z Twoim swiatopoglądem.

      "Aha, czyli jezeli X osób powie mi, że nie mam racji to mam się zamknać i się z nimi zgodzić?"

      Zazwyczaj kazdy nomalny człowiek, stopuje wtedy i zadaje sobie pytanie "czy jezeli 20 pare osób mówi mi ze jestem tłukiem i nie mam racji czy moze cos w tym jest ?"

      "Dowodom które obaliłem."

      Udowodnij mi ze je obaliłeś. Argumenty ?
      Obaliłeś je tylko w swojej główce... Tak jak mówiłem... nie dość ze nie zauwazył ze nie ma racji to jeszcze wmawia sobie ze wygrał =D

      ">jednoczesnie zarzucając innym że nie podają Ci argumentów<
      Bo często nie podają. I jak nie podają to o tym mówię."
      A jakie Ci mają podać argumenty w wypadku np. gdy mówią personalną i subiektywną opinię na temat Twojej osoby ?
      Podali Ci zdanie WHO z którym się nie zgadzasz, chociaz jest to swiatowy autorytet. Arashi kierowała Cie na inne badania i dalej twierdzisz ze to nic... to jakich ty do k@wy argumetów wymagasz ? Powiedz lepiej zeby i tak ich nie dawac bo i tak każdemu zaprzeczysz... w koncu trzeba myśleć samodzielnie no nie ? A samodzielne myslenie polega na negowaniu WSZYSTKIEMU co ci sie nie podoba.

      "Sory ale nie bede sie przyznawać do tego, ze nie mam racji, kiedy ją mam."
      Chyba bym umarł z wrazenia gdybyś powiedział ze w czymkolwiek się myliłeś.

      "Pokazałem jedno zdjęcie prezentujące co czasami się dzieje z ludzkim odbytem używanym w nieodpowiedni sposób."

      Jesteś idiotą.... pokazujesz bzdurne zdjęcia, w miejscu którym powinna się toczyć sensowna dyskusja na poziomie. Zastanów sie jeszcze jakie zdjęcia pokazałes... Moze porno zaczniesz wrzucać ? Tak jakby ludzie nie wiedzieli na czym Anal polega ;] Poza tym gdybyś nie wiedział to odbyt uzywany w ten sposob, rozregulowuje się tylko u gwiazd porno, które biora po 2 na raz przez x lat... ale dzieciak sie nasłuchał od kolegów i w to wierzy...

      ">implikując ze każdy gej jest miłośnikiem srania pod siebie w pieluszki,<
      Wątpię, żeby ktokolwiek był tego miłośnikiem, kiedy o tym pisałem, zaznaczyłem, że tak może się stać, ale nie musi. Tak więc troje twierdzenie powyżej jest zwykłą bzdurą. A może udowodnisz mi, że tak napisałem? Proszę zacytuj."

      Rozumiesz słowo IMPLIKACJA? Czy takiej wiedzy też nie posiadasz ? Tak po fakcie zaznaczyłeś... gdy sie doczepiłem do tego zdjęcia... Wcześniej szumnie je prezentowałes... doskonale wiesz w jakim celu.
      A całe zdanie brzmiało tak :
      "Prezentujesz żenujące zdjecia tylko po to zeby ośmieszyc oponentów, implikując ze każdy gej jest miłośnikiem srania pod siebie w pieluszki,"
      PREZENTUJESZ ŻENUJĄCE ZDJECIA. Wiec nie wycinaj z mojej wypowiedzi tego co ci pasuje, mistrzu erystyki. Pisałem o PREZENTOWANIU zdjec. A NIE pisaniu. Wiec nie bede Ci niczego cytować.

      "To kolejne kłamstwa. Pokaż gdzie coś takiego napisałem."
      Początek wypowiedzi. Reszte poszukaj sam.

      "Aha a to ubliżanie to nie jest trolling? Właśnie takim jesteś człowiekiem, obrażasz mnie za to, ze obrażam nie udowadniając, że obrażam."

      Nie łapiesz paru rzeczy. Po pierwsze... ja nie musze niczego Ci udowadniać. Obraziły mnie twoje porównania(tak powiedz mi po raz kolejny ze nie porównywałeś) Twoj styl wypowiedzi. Twoja agresja.
      Po drugie... sam powinienes sie zastanowić ktróre mogły być niestosowne.
      A to jakim jestem człowiekiem, prawdopodobnie nigdy się nie dowiesz... z czego się bardzo cieszę ;)

      "Tak wiem, ze dla niektórych prawda jest nie stosowna. Nie miałem zamiaru nikogo obrazić i to nie ja tu zacząłem wyzywać ludzi. Już pierwszy twój komentarz był napastliwy w stosunku do mnie."

      Za to Twoje komentarze nie były napastliwe... Nie były obraźliwe, ani poniząjące do osób do których je kierowałeś, ani tych którzy czytali.
      A pozatym to nie jest prawda obiektywna tylko Twoja własna i prywatna... oparta na troche mętnym toku rozumowania... Niewygodna ? Dla mnie poprostu zawabna... a troche przerażająca...

      "To nie były porównania. Dotrze to do Ciebie?"
      Więc co to było ? Chętnie się dowiem...

      ">3). Przez cała tą "dyskusje" (rozumiesz w ogole co oznacza to słowo?) stosujesz zabiegi erystyczne(polecam wiki, jezeli nie wiesz, a pewnie nie wiesz biorąc pod uwage twoje doedukowanie - polecam szczególnie Metody erystyczne według Schopenhauera) spokojnie mozna tam zaliczyc kilnascie punktów do Ciebie.<
      Jakie? Tu po raz kolejny obrażasz mnie piszac biorąc pod uwage twoje doedukowanie ale to oczywiście nie jest chamstwo bo to Ty piszesz."

      Jakie... na tacy mam Ci podać znowu zebyś mógł napisać "bzdura" ?
      Przeczytaj sobie, zanalizuj swoje podejście a potem mnie pytaj jakie... Jest chamstwo i obrażam Cię. Happi ?

      "Aha czyli po co w ogóle ta cała dyskusja skoro nikt nie ma prawa dyskutować z dogmatami? Wiesz, że kiedyś lobotomia była uważana za jeden z najlepszych sposobów leczenia różnych chorób psychicznych? I też normalny człowiek nie miał prawa nic powiedzieć bo... tak."

      Ble ble ble... Co mnie interesuje lobotomia ? To ma być argument ? Ze cos gdzieś kiedyś ? Kiedyś ? Czyli kiedy ? Wiesz w ogole, czy usłyszałeś gdzies kiedyś ?
      Ty prezentujesz współczesną lobotomie w podejsciu do homosexualistów.
      A dogmaty po to istnieją zeby z nimi nie dyskutować. Tak jest w Twojej religii. Zaakceptuj to.
      A ludzie mówili i owszem... i się to zmieniło. Tak samo jak i homosexualisci mówia... i tez sie zmieni. :)
      Apropo dyskusji z Toba juz napisałem zdanie... w sumie idiotyczne ze w ogole ją zaczałem...

      "Jakim blogiem?"
      Link do Twojego zdjecia. Adres. Jezeli z tamtąd czerpiesz wiedze, to nie dziwie się Twojemu podejsciu. Ale w sumie wygodnie czerpac papkę z czyjegoś bloga w ramach "myslenia samodzielnie". Zamiast zapoznać sie z naukowym podejściem... ale tak szkoda czasu, i brak umiejętności języków... ale po co no nie ? Lepiej powiedzieć swoje, przed zapoznaniem się, bo a nóż-widelec ucieknie ci gadka i nie bedziesz mógł sie wykreowac na mądrego...

      "Bzdura, umiem."
      To mają byc te Twoje argumenty ? Udowodnij mi ze umiesz. Podaj jakieś naukowe odnośniki, cokolwiek na poparcie swojej "Wiedzy". Tylko ze troche sumie juz na to za późno.

      "Posiadam, też potrafię się przyznać do błędu."
      i oczywiście przez cała ta dyskusje nie popełniłeś ani jednego ?

      "Nie prawda. Nie wiem co mam odpowiedzieć na tak bzdurne zarzuty."
      Bzdurne powiadasz... no tak co innego mogłeś powiedzieć... gdy ktoś przypina Cie do muru, mówisz ze jest bzdurne...
      Moze jakieś naukowe badania razem z naziskami które podałeś w tej dyskusji ? Nie ma ? och... jaka szkoda...

      "Stosujesz swój poziom dyskusji ja nikogo tak nie obrażałem. Prawdziwy katolik brzydzi się nienawiści. Ty oczywiście nie zauwarzyłeś przez całą dyskusję, ze naokrętkę powtarzam, ze nie mam nic do gejów. Ja się po prostu z nimi nie zgadzam. No ale jak widac fakt posiadania wlasnego zdania to już dla Ciebie wyraz nienawiści."

      Obrażałeś... tylko w tej swojej miłosci do bliźniego nawet nie zauważyłeś ze to robiłes...
      Możesz powtórzyć nawet 10 000x ze nie masz nic do gejów... za to w kazdej twojej wypowiedzi az kipi od agresji, niechęci... itp. Wypowiedzi człowieka obojetnego do sprawy mają inny ton niż Twoj.

      ">Z tego co mi wiadomo to każdy człowiek posiada uczucia, nawet ten... jak to określiłes ? Prawdziwy katolik.<
      Tak to racja"

      Racja ? Przeciez prawdziwy katolik nie nienawidzi...
      "Aha prawdziwi katolicy nie nienawidzą. "
      Przeczymy sobie samym ? To jak to jest w koncu ? Bo na poczatku nie nienawidził a teraz jednak ma uczucia ? To oni mają wycięte pewne funkcje ? Czy włanczają sobie je okresowo ?
      Nie wiesz juz jak masz wyjsc z tego cało wiec brniesz dalej...

      "Staram się, ale wszyscy jesteśmy grzesznikami, kiedy czytam >A moze całowanie ksiedza po dupie za pomocą banknotów< to jest mi ciężko."

      Grzesznikami ? Moze poprostu zapatrzonymi w siebie idiotami ? Wczesniej takich rzeczy nie czytałeś, a jakoś te cechy charakteru zaprezentowałes... ale spoko, wyspowiadasz się i wszystko będzie cacy.

      "Postaw się na moim miejscu popatrz z iloma osobami musiałem rozmawiać w kółko się powtarzając, bo zaq każdym razem ktoś znów coś co napisałem, nie zrozumiał, dopowiedział sobie, bądź znadinterpretował."

      Postaw sie na naszym miejscu gdy musielismy tyle razy w kolko sie powtarzac tlumaczac jednej osobie ze sie myli, a ona ciagle nie rozumie gdzie robi błąd, dopowiada sobie i nadinterpretuje. Do tego stosuje docinki, na temat czyichś mózgów, i inne prymitywne zagrywki, neguje wszystkie dowody... ble ble ... i tak sobie moge wymieniac... tylko po co...

      ">I mozesz sobie nazywac to plucie jadem, chamstwem, i innymi tego typu pierdołami... w sumie specjalnie mnie to nie zdziwi. To ten typ który prowokuje innych, sam robi chamskie, i wredne docinki lub porównania, a potem jest zdziwiony ze ktos mu pojedzie...<
      Bzdura."

      Tradycyjnie. Udowodnij mi ze tak nie jest.

      "No tak dużo piszę ale nic z tego nie jest pseudo. piszę ile muszę, gdyby ludzie czytali i starali się zrozumieć a nie od razu odrzucali i szukali dziury którą mogę załatać to dyskusja byłaby krótsza"
      Była by. Pryznali by ci racje i hofi byłby happi. Problem w tym ze ty dalej nie rozumiesz dlaczego zoofilia sie rózni od homosexualizmu i dlaczego jedno jest złe a drugie nie. Ale juz tego najwyrazniej nie zrozumiesz.
      Nie myl zrozumienia, z przyznaniem racji. To dwie różne rzeczy. Oni zrozumieli o co Ci chodzi, ale nie uwazają tego za mądre i sensowne.

      "Kiedy pisałem o zoofilii ludzie czepiali się, że to gwałt.
      Kiedy pisałem o zoofilii w taki sposób, że nie można nazwać tego gwałtem ludzie mówili wykorzystywanie.
      Kiedy pisałem, że zwierzęta wykorzystuje się w o wiele gorszy sposób i sprawiający im nieprzyjemności to nikt nie ma nic przeciwko, to ludzie pisali, ze takie wykorzystywanie jest bezcelowe.
      I tak w kółko zamiast pojąc założenie które kiedyś może się (oby nie) ziścić. założenie, że da się sypiać ze zwierzętami nie wyrządzając im żadnej krzywdy i także żadnej krzywdy otoczeniu. I czy w takim przypadku tez to powinniśmy legalizować. No niestety, zamiat tego dowiedziałem się, ze porównuje HS do zoofilii."
      Naprawde w to wierzysz (uh przerpaszam... wiesz)? Spij ze zwierzętami jezeli uwazasz ze mozliwe jest ich nie krzywdzenie. Dalej nie łapiesz ? Dalej nie rozumiesz różnicy miedzy miłością, zaangażowaniem, związkiem, od "posuwania" zwierząt ? Wspólczuje Ci. Głęboko.
      Powiedz mi po co małżeństwa ? Po co to jest zalegalizowane ? Skoro zoofilia nie jest ? Przeciez da sie to robić tak zeby zwierzakowi było miło, i nie krzywdzac go... wiec dlaczego pary hetero maja wieksze prawa niz zoofile ? Rozumiesz tumanie ?

      Nie mam obowiązku miec do Ciebie szacunku ponieważ ty go do mnie nie masz. (Tez mam Ci podać cytaty ?)

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz kiedy zacząłem to czytać i przeczytałem następny raz obelgi pod moim adresem odechciało mi się czytać.

      Powiem Ci tak: bujaj się trollu, idź sobie znajomych obrażać. Nie zamierzam czytać twoich następnych chamskich wypowiedzi. Po tym jak przeprosiłem dalej traktujesz mnie podle, ja nikomu nie ubliżałem. Już pierwsza twoja wypowiedź pod moim adresem był chamska i ofensywna.

  •  

    pokaż komentarz

    Mamo, tato oglądam hetero porno:)

  •  

    pokaż komentarz

    Ludzie , przejrzyjcie na oczy. Wszystkie badania które mówią , że homoseksualizm jest OK , nie muszą jednak oddawać istoty sprawy , mogą je robić np. Geje lub sympatycy. Poza tym jak to zbadać tak naprawdę? Czy to naturalne , że dwaj osobnicy tej samej płci są Parą ? O co z przedłużeniem gatunku ? Jak niby mają to zrobić (wydać na świat potomka)? Mimo tego , że jestem tolerancyjny , w tej sprawie zdania nie zmienię. Jeżeli faceta pociąga kobieta i na odwrót to wszystko w porządku . Każdy inny "obiekt pożądania" (osobnik tej samej płci, dziecko , zwierzątko, nieboszczyk , odkurzacz ...) to już jest zboczenie , choroba i trzeba to leczyć , bądź izolować takich ludzi . Nie tak jest urządzona natura !

    •  

      pokaż komentarz

      jesteś tolerancyjny, dobre sobie! To jest tolerancja w polskim wydaniu, wzywanie do izolowania lub przymusowego lezcenia homo? Jakieś fobie z ciebie wyłażą.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy według ciebie człowiek to tylko biologia? Trochę bardziej skomplikowane zwierzę? Takie ukryte założenia wychodzą z twojego posta. Będziesz zaskoczony jeśli ci powiem, że niedługo będzie około 4 orientacji seksualnych, a nie trzy, jak to jest obecnie? Najprawdopodobniej do uznanych obecnie hetero, homo i bi dojdzie jeszcze orientacja aseksualna, czyli brak jakiegokolwiek pociągu seksualnego do kogokolwiek. Też ich potępisz, bo nie będzie z tego dzieci? Prokreacja to nie jedyne zadanie człowieka. Wyginięcie nam nie grozi nawet w wyniku katastrofy naturalnej lub wojny atomowej, jest nas po prostu za dużo. Więc twój argument troszkę traci rację bytu. Ja uważam, że człowiek, to dużo więcej niż biologia.
      Drugie ukryte założenie to "to co naturalne to jest dobre". Hmm, jesz wszystko na surowo? Żyjesz w stu procentach w zgodzie z naturą? Chyba nie. Natura stworzyła homoseksualizm. Występuje on również wśród zwierząt. Tak samo jak monogamia, która również nie jest zachowaniem nastawionym tylko na sukces reprodukcyjny.
      Na tyle na ile sie orientuję, gdyby jakikolwiek zwierzęcy gatunek był tak liczny jak nasz, homoseksualizm byłby powszechnym zjawiskiem. Natura ma swoje sposoby, żeby dbać o równowagę. Nie możemy się przecież bez końca rozmnażać ;>

  •  

    pokaż komentarz

    ja widziałam paradę hetero. Tu po prostu chodziło o seks :) - w Paryżu. Homo też uczestniczyli, ale większość to byli ludzie hetero i bi (zwykle dziewczyny bi, ale chłopaków też było kilku).

  •  

    pokaż komentarz

    Homoseksualiści, nie wtydźcie się! ZAKOPUJCIE! Pokażcie ilu was jest!

  •  

    pokaż komentarz

    Co za głupota. Niby czemu ktoś miałby się wstydzić, czy ukrywać ze swoją orientacją?
    Jestem ateistą, czy tylko dlatego, że większość Polaków to katolicy ja też mam udawać katolika? Czy powinienem uczestniczyć w świętach religijnych i chodzić do kościoła bo tego oczekują ode mnie inni?

  •  

    pokaż komentarz

    hetero nie uzadzaja parad zapewne dlatego, bo ich nie potrzebuja +_0 rotfl jaka logika, luthera kinga i feministek(z przed kilkudziesieciu-kilkunastu lat, bo teraz to kpina) pewnie tez nie rozumiesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Porównywanie gejów do feministek czy też innej rasy? Zauważ że feministki tak jak i afroamerykanie walczyli o równe prawa jeśli chodzi o kształcenie, wybory czy też inne sprawy.. Nie orientuję się czy homoseksualiści zarabiają mniej, czy mają jakiekolwiek problemy ze znalezieniem pracy or smth. Na dobrą sprawę homoseksualiści urządzają te parady by zmienić mentalność ludzi.. Ale problem w tym że zmienianie mentalności ludzi jest jak walka z wiatrakami moim zdaniem. Kto jest tolerancyjny ten będzie nim zawsze, nietolerancyjnych można najwyżej uciszyć, te parady nie mają wpływu na poprawę wizerunku, wręcz odwrotnie, ich manifestacje wręcz podkreślają ich odrębność.

  •  

    pokaż komentarz

    Dużo gada, ale niestety pieprzy trzy po trzy. Jego poglądy miałyby zastosowanie w idealnie tolerancyjnym społeczeństwie, gdzie bycie hetero i homo miałoby dokładnie taką samą wagę.

  •  

    pokaż komentarz

    hofi Jeśli gej "posuwa" (straszne słowo w ogóle) geja to jest ICH sprawa i ONI razem podejmują taka decyzję (zakładam, że tak jest). A jeśli dorosła osoba uprawia seks (nazwę to trochę ładniej) z dzieckiem albo zwierzęciem to zakładam, że zgody na to nie ma, a nawet jeśli ma (od zwierzęcia jednak na pewno nie ma :D ) to decyzja dziecka nie jest jeszcze wystarczająca, gdyż ma ono trochę za biedny światopogląd i nie powinno decydować jeszcze o takich sprawach jak współżycie. A drugą sprawą jest to, że geje nie tylko się "posuwają", chociaż większość myśli, że tylko o to im chodzi, ale chcą ze sobą być, mieszkać itp. tak jak osoba heteroseksualna ze swoją dziewczyną. Więc jeśli ktoś chce tylko uprawiać seks, i to z kimś kto nie wyraża (albo nie powinien/ nie może) na to zgody, to jest on ZBOCZONY. Nawet jeśli będzie hetero i cały czas będzie chciał uprawiać seks ze swoją dziewczyną to też będzie ZBOCZONY, bo będzie seksoholikiem co nie jest normalne. Homoseksualiści chcą po prostu normalnie żyć, a nie cały czas się posuwać. I jeszcze jedno: nie wiem kto z Was jest wierzący (ja akurat nie), ale jeśli osoba wierząca pisze, że to jest "chore" i "nienormalne", a jednocześnie stworzone przez tego samego Boga to ma tak samo pomylone zdanie jak cały Kościół. Chyba, że zaraz mnie oskarżycie (zdanie Kościoła), że "gejem nikt się nie rodzi" co jak dobrze wszyscy wiemy nie jest prawdą...

    •  

      pokaż komentarz

      hofi Jeśli gej "posuwa" (straszne słowo w ogóle) geja to jest ICH sprawa i ONI razem podejmują taka decyzję (zakładam, że tak jest).
      Zgadzam się.

      A jeśli dorosła osoba uprawia seks (nazwę to trochę ładniej) z dzieckiem albo zwierzęciem to zakładam, że zgody na to nie ma, a nawet jeśli ma (od zwierzęcia jednak na pewno nie ma :D ) to decyzja dziecka nie jest jeszcze wystarczająca, gdyż ma ono trochę za biedny światopogląd i nie powinno decydować jeszcze o takich sprawach jak współżycie.
      Aha czyli np. dziewczynka która ma 14 lat 11 miesięcy i 29 dni to ma biedny światopogląd a jak ma 15 lat i 1 dzień to nagle następuje takie wielkie BANG! i już jest światopogląd. Co do zwierząt, a jak głaszczesz psa to tez potrzebujesz zgody? Sęk w tym, aby zwierze nie czuło się skrzywdzone i to już da się sprawdzić. Jakoś nie odniosłeś się do nekrofilii i kazirodztwa.

      Czy jeżeli zachowanie seksualne nikogo nie krzywdzi to oznacza, że nie jest zboczeniem/chorobą? Czy aby napewno dobre kryteria dobrałeś?

      A drugą sprawą jest to, że geje nie tylko się "posuwają", chociaż większość myśli, że tylko o to im chodzi,
      O następny telepata na wykopie, co wie kto co myśli :)

      ale chcą ze sobą być, mieszkać itp. tak jak osoba heteroseksualna ze swoją dziewczyną. Więc jeśli ktoś chce tylko uprawiać seks, i to z kimś kto nie wyraża (albo nie powinien/ nie może) na to zgody, to jest on ZBOCZONY.
      Naprawdę dziwne kryteria. Już wyżej napisałem. A i uwierz mi, że zoofile, nekrofile, pedofile, też kochają swoich partnerów i nie chodzi im tylko o seks.

      Nawet jeśli będzie hetero i cały czas będzie chciał uprawiać seks ze swoją dziewczyną to też będzie ZBOCZONY, bo będzie seksoholikiem co nie jest normalne.
      Racja.

      Homoseksualiści chcą po prostu normalnie żyć, a nie cały czas się posuwać.
      Tak samo jak zoofile, nekrofile, pedofile itd!

      I jeszcze jedno: nie wiem kto z Was jest wierzący (ja akurat nie), ale jeśli osoba wierząca pisze, że to jest "chore" i "nienormalne", a jednocześnie stworzone przez tego samego Boga to ma tak samo pomylone zdanie jak cały Kościół.
      Po co mieszać religię do tej rozmowy? Kończą się argumenty?

      Chyba, że zaraz mnie oskarżycie (zdanie Kościoła), że "gejem nikt się nie rodzi" co jak dobrze wszyscy wiemy nie jest prawdą... Jakieś źródła dowody?

    •  

      pokaż komentarz

      I na co ci te zrodla/dowody, jak znowu powiesz, ze sa niewiarygodne i ze on nie mysli sam?

    •  

      pokaż komentarz

      O następny telepata na wykopie, co wie kto co myśli :)
      Do cholery, sami tak twierdzą!

      Jakoś nie odniosłeś się do nekrofilii i kazirodztwa.
      Odniósł:
      "Nekrofilia to brak szacunku dla zwlok. (...) A przez seks w rodzinie powstaja rozne mutacje DNA u ewentualnego potomstwa"

      Aha czyli np. dziewczynka która ma 14 lat 11 miesięcy i 29 dni to ma biedny światopogląd a jak ma 15 lat i 1 dzień to nagle następuje takie wielkie BANG! i już jest światopogląd.

      Ludzie dojrzewają w różnym wieku. Granica 15lat to po prostu takie zabezpieczenie, żeby nie móc krzywdzić tych kompletnie nieświadomych... Nie ma żadnego BANG potem, ale po prostu - poniżej 15lat nie możesz, ok? Później - jeśli pozwoli - możesz.

      Poza tym małe dzieci łatwiej ulegają, są kompletnie nieświadome, co się dzieje czasami, a mając te 15lat już się nieco wie.

      Po co mieszać religię do tej rozmowy? Kończą się argumenty?
      Dobrze, nie róbmy tego.

      Naprawdę dziwne kryteria. Już wyżej napisałem. A i uwierz mi, że zoofile, nekrofile, pedofile, też kochają swoich partnerów i nie chodzi im tylko o seks.
      Dobrze, wierzę. Ale tu chodzi o obustrononność - homoseksualiści jak chcą seksu to obaj. Co do chęci zwierząt - nie wiadomo, lepiej założyć, że nie. Co do dzieci - patrz wyżej. Co do zwłok - też nie wiadomo, czy zmarły chce, więc zakładamy, że nie.

    •  

      pokaż komentarz

      http://wyborcza.pl/1,76842,5318625,Homoseksualizm_zapisany_w_mozgu.html

      proszę bardzo hofi, ale ciebie to pewnie nie przekona - bo zapewne stwierdzisz że te badania było sponsorowane przez lobby homoseksualne.

    •  

      pokaż komentarz

      Do cholery, sami tak twierdzą!

      Odniósł:
      "Nekrofilia to brak szacunku dla zwlok. (...) A przez seks w rodzinie powstaja rozne mutacje DNA u ewentualnego potomstwa"

      To nie było do grzecha.

      Ludzie dojrzewają w różnym wieku. Granica 15lat to po prostu takie zabezpieczenie, żeby nie móc krzywdzić tych kompletnie nieświadomych... Nie ma żadnego BANG potem, ale po prostu - poniżej 15lat nie możesz, ok? Później - jeśli pozwoli - możesz.

      Czyli jak sam widzisz sztywna granica ma być bezpieczna jednak nie chroni niektórych osobników. Wiele 15- latek się do tego jeszcze nie nadaje. A wiele 14-latek już tak. Więc pedofilia tak nie musi krzywdzić. skoro 15-latka już może to dlaczego nie może grać w porno?

      Poza tym małe dzieci łatwiej ulegają, są kompletnie nieświadome, co się dzieje czasami, a mając te 15lat już się nieco wie.
      Nie zawsze.

      Dobrze, wierzę. Ale tu chodzi o obustrononność - homoseksualiści jak chcą seksu to obaj. Co do chęci zwierząt - nie wiadomo, lepiej założyć, że nie. Co do dzieci - patrz wyżej. Co do zwłok - też nie wiadomo, czy zmarły chce, więc zakładamy, że nie. Jak już napisałem zmarły może się zgodzić, a z resztą po co ma się godzić? Przecież mu to nie szkodzi, to nie racjonalne. Co do zwierząt to da się to już przy dzisiejszej technologi sprawdzić. A odnisiesz się do kazirodztwa? Chciałbym poznać twoje zdanie.

      Chcę wam tylko pokazać, że argumenty gejów są mało sensowne.

      @Myven to komentarz kravietza http://www.wykop.pl/link/70289/homoseksualizm-zapisany-w-mozgu#comment-354808
      Jak widać wyborcza jak zwykle kłamie. Gazeta ma być źródłem naukowym?

    •  

      pokaż komentarz

      A odnisiesz się do kazirodztwa? Chciałbym poznać twoje zdanie.

      Ja się zgadzam z DGrzechem

    •  

      pokaż komentarz

      Haha, wiedzialem, ze zdyskredytuje ten artykul. Gazeta nie jest zrodlem naukowym, zrodlem naukowym sa ci ludzie, ktorzy napisali ta prace i ktorych Gazeta cytuje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hofi

      Za to ty jestes osobą najlepiej zorientowaną, posiadającą najmocniejsze, najracjonalniejsze, i najprawdziwsze argumenty. W koncu kiedykolwiek byles homoseksualistą, badz tez rodzicem dziecka homoseksualnego, badz tez miales mnostwo homosexualnych przyjacioł zeby cokolwiek na ten temat wiedziec... Wiesz na ten temat również wiecej niż jakikolwiek psychiatra, psycholog, dr medycyny, lub jakikolwiek naukowiec, sam nie podając żadnych popartych czymkolwiek argumentów, a jedynie pisząc ze innych sa "kłamią" lub ich nie mają.
      Prowadzisz tylko gowniarską sprzeczke, (trollową) ktora polega na żenującym odbijaniu argumentów, i nie prowadzi do żadnego sensowenego rozwiązania (A daje tylko i wyłącznie chyba Tobie jakiś dziwny rodzaj satysfakcji bądz podbudowania... jak mam wrażenie). ŻADEN proglem zbić argumenty kogokolwiek, mógłbym się bawić z Tobą w twoją zabawę i udowdnić Ci ze gówno wiesz, ale szkoda mi na to czasu, energii i jestem juz na to za stary.

      Co do reszty osób... podziwiam wasze zaangażowanie, ale jak to ktoś kiedyś powiedział "Nadaremnie czas traci, kto chce pouczyć człowieka rojącego sobie, że już jest mądry", więc pozostawmy pana Hofi'ego w jego mądrości.

    •  

      pokaż komentarz

      @Floyt
      Za to ty jestes osobą najlepiej zorientowaną, posiadającą najmocniejsze, najracjonalniejsze, i najprawdziwsze argumenty. W koncu kiedykolwiek byles homoseksualistą, badz tez rodzicem dziecka homoseksualnego, badz tez miales mnostwo homosexualnych przyjacioł zeby cokolwiek na ten temat wiedziec... Nie nie nie. Ale jestem otwarty na dyskusję, proszę przekonajcie mnie. Ale nie starajcie się we mnie wmusić waszych poglądów paradami.

      Prowadzisz tylko gowniarską sprzeczke, (trollową) ktora polega na żenującym odbijaniu argumentów, i nie prowadzi do żadnego sensowenego rozwiązania. ŻADEN proglem zbić argumenty kogokolwiek, mógłbym się bawić z Tobą w twoją zabawę i udowdnić Ci ze gówno wiesz, ale szkoda mi na to czasu, energii i jestem juz na to za stary. Spoko nie chcesz nie zmuszam Cię, może lepiej od razu się zamknę i pójdę się popłakać do kościoła. Lepiej nie mieć własnego odmiennego zdania i go głosić bo jeszcze ktoś mnie nawyzywa.

      @fman
      No tak ale grzechu nie odpowiedział ostatecznie po mojej ripoście.
      Więc co uważasz. Legalizacja z powiązaniem nasieniowodów i jajowodów czy zakaz?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, Hofi. Ty nie jesteś otwarty na dyskusję. Otwartość na dyskusje, to umiejętnośc zrozumienia, wczucia się w drugą osobę i wysłuchania co ma do powiedzenia.
      Ja z tego co widzę otwarty jesteś tylko na zaprzeczanie, wszystkiemu co uderza w Twój świadopogląd i wartości w które wierzysz. Poniżanie drugiej strony, złośliwymi porównaniami...
      Zanim jeszcze dobrze sie zastanowisz co ktoś powiedział, lub chce powiedziec, juz szukasz argumentów przeciw. W dyskusji nie chodzi o przekonywanie kogoś na siłe, jezeli ktoś całą energię poświęca na zaprzeczanie. Zaprzeczyć mozna wszystkiemu, nawet dowodom na tacy, jezeli się chce. Dlatego "dyskusja" z Tobą nie ma sensu.

      BTW. Lepiej mieć odmienne zdanie, tylko po to zeby powiedziec ze się je ma, i krzyczeć je, nie mając wiekszego pojęcia o tym o czym się mówi. Jeżeli to Ci pomaga...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie, Hofi. Ty nie jesteś otwarty na dyskusję. Otwartość na dyskusje, to umiejętnośc zrozumienia, wczucia się w drugą osobę i wysłuchania co ma do powiedzenia.
      Ja z tego co widzę otwarty jesteś tylko na zaprzeczanie, wszystkiemu co uderza w Twój świadopogląd i wartości w które wierzysz. Poniżanie drugiej strony, złośliwymi porównaniami...
      Zanim jeszcze dobrze sie zastanowisz co ktoś powiedział, lub chce powiedziec, juz szukasz argumentów przeciw. W dyskusji nie chodzi o przekonywanie kogoś na siłe, jezeli ktoś całą energię poświęca na zaprzeczanie. Zaprzeczyć mozna wszystkiemu, nawet dowodom na tacy, jezeli się chce. Dlatego "dyskusja" z Tobą nie ma sensu.


      Nie prawda, nie raz mnie przekonano i nie raz został mi w niektórych sprawach zmieniony światopogląd.
      Ja też nie raz zmieniałem, światopoglądy i to jest zdrowe.
      Widzisz Ty pewnie myślisz, że jestem oszalałym z nienawiści do gejów katolem (Jeżeli nie to przepraszam). Otóż nie prawda. Geje byli od zawsze i zawsze będą, ot takie nikomu nie groźne zboczonko. Nie mam nic do gejów na pewno wielu z nich to wspaniali ludzie i powiem Ci więcej, prawdopodobnie nawet kilku znam, tylko o tym nie wiem, pewnie boją się mi przyznać i niesłusznie. Jednak kiedy słyszę głupoty typu homoseksualizm jest naturalny bo zwierzątka też tak mają to sorki, musze zaprotestować i wyrazić swoją opinię na ten temat.

      BTW. Lepiej mieć odmienne zdanie, tylko po to zeby powiedziec ze się je ma, i krzyczeć je, nie mając wiekszego pojęcia o tym o czym się mówi. Jeżeli to Ci pomaga... Ech nie wiem co Ci powiedzieć... Mylisz się.

    •  

      pokaż komentarz

      Jednak kiedy słyszę głupoty typu homoseksualizm jest naturalny bo zwierzątka też tak mają to sorki, musze zaprotestować i wyrazić swoją opinię na ten temat.
      Znaczy zaprotestować przeciwko:
      a) homoseksualizm jest naturalny, bo zwierzątka też tak mają;
      b) homoseksualizm jest dobry, bo jest naturalny (zwierzątka też tak mają)?
      W drugim przypadku OK, takie twierdzenie jest nielogiczne, w pierwszym przypadku... cóż, jaka jest podstawa owego protestu?

    •  

      pokaż komentarz

      Znaczy zaprotestować przeciwko:
      a) homoseksualizm jest naturalny, bo zwierzątka też tak mają;
      b) homoseksualizm jest dobry, bo jest naturalny (zwierzątka też tak mają)?


      a) Słaby to dla mnie argument który zakłada, że zwierzęta nie robią niczego nienaturalnego.
      b) Dobry w jakim sensie? Dla Homosiów na pewno, bo to lubią:D, dla ich odbytów nie, naturalnego przedłużenia gatunku też nie.

      Protestuje jedynie przeciwko gadaniu głupot które są podstawą roszczeń typu adopcja dzieci.

      1. Jak zobaczę, że geje trzymają się za rękę spacerując pomyślę: "No cóż kochają się :)"
      2. Jak zobaczę, że geje całują się w parku pomyślę: "O fuj, mój ograniczony katolski mózg uważa że to ohyda, lepiej odwrócę głowę, mam nadzieję, że nie zauważą mojej reakcji bo może zrobić się im przykro."
      3. Jak zobaczę, że 70 letnia para całuje się w parku (Ale tak na ostro) pomyślę : "O fuj, ohyda, lepiej odwrócę głowę, mam nadzieję, że nie zauważą mojej reakcji bo może zrobić się im przykro."
      4. Jak zobaczę, że geje mówią coś z czym się nie zgadzam pomyślę: "Hehe, ale głupoty gadają, może zabiorę głos w dyskusji, ludzie mają prawo poznać opinię drugiej strony. Pewnie od razu zostanę wyzwany od nietolerancyjnych homofobów, no ale cóż warto spróbować, może ktoś mnie wysłucha i przemyśli jeszcze raz to co mówią geje."

    •  

      pokaż komentarz

      a) Słaby to dla mnie argument który zakłada, że zwierzęta nie robią niczego nienaturalnego.
      b) Dobry w jakim sensie? Dla Homosiów na pewno, bo to lubią:D, dla ich odbytów nie, naturalnego przedłużenia gatunku też nie.

      a) A co takiego nienaturalnego mogą robić zwierzątka? Jaką przyjmujesz definicję "naturalnego"?
      b) Dobry w sensie etycznie, moralnie i w ogóle full wypas dobry.

    •  

      pokaż komentarz

      a) A co takiego nienaturalnego mogą robić zwierzątka? Jaką przyjmujesz definicję "naturalnego"?
      b) Dobry w sensie etycznie, moralnie i w ogóle full wypas dobry.


      a) Np. używać odbytu do celów nie do tego stworzonych. :)
      b) Morale każdy ma inne, dla mnie to jest niemoralne ale to nie moja sprawa kto kogo u siebie w łóżku pieści. Do puki nikogo nie krzywdzi. A tak full wypas to już napisałem, że dla odbytu nie jest to zdrowe, bo po prostu nie jest do tego zaprojektowany przez naturę. Więc w pełni to nie jest "dobre", ale tylko dla gejów, ale to ich sprawa jak chcą sobie szkodzić to okay. Niektórzy palą 2 paczki szlugów dziennie i to też nie jest zdrowe... No ale przy okazji przyznają się, że to co robią jest głupie, bezcelowe i jedyne co z tego mają to trochę przyjemności.

    •  

      pokaż komentarz

      Morale każdy ma inne, dla mnie to jest niemoralne ale to nie moja sprawa kto kogo u siebie w łóżku pieści. Do puki nikogo nie krzywdzi. A tak full wypas to już napisałem, że dla odbytu nie jest to zdrowe, bo po prostu nie jest do tego zaprojektowany przez naturę. Więc w pełni to nie jest "dobre", ale tylko dla gejów, ale to ich sprawa jak chcą sobie szkodzić to okay. Niektórzy palą 2 paczki szlugów dziennie i to też nie jest zdrowe... No ale przy okazji przyznają się, że to co robią jest głupie, bezcelowe i jedyne co z tego mają to trochę przyjemności.

      No to im przypominajmy, jak palaczom :P Ale fakt jest taki, że mają prawo robić co chcą. Chcesz im odebrać te prawo? Ja nie. Ja dodatkowo chciałbym, żeby przeciętne społeczeństwo polskie wreszcie zaakceptowało takich ludzi... :) No i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      No to im przypominajmy, jak palaczom :P Ale fakt jest taki, że mają prawo robić co chcą. Chcesz im odebrać te prawo? Ja nie. Ja dodatkowo chciałbym, żeby przeciętne społeczeństwo polskie wreszcie zaakceptowało takich ludzi... :) No i tyle.

      No przecież doskonale wiesz, że nie chcę, po co pytasz po raz kolejny.

      No to im przypominaj a zostaniesz zaminusowany w realu :D Wiesz oni nie tolerują innych poglądów niż ich jedyny słuszny (patrz minusy przy moich komentach).

      W jakim sensie zaakceptowało?
      Dając im prawo do małżeństw i adopcji dzieci?

    •  

      pokaż komentarz

      a) Np. używać odbytu do celów nie do tego stworzonych. :)
      b) Morale każdy [...]

      Jeszcze raz, bo się zgubiliśmy.
      Jednak kiedy słyszę głupoty typu homoseksualizm jest naturalny bo zwierzątka też tak mają to sorki, musze zaprotestować i wyrazić swoją opinię na ten temat.
      Przeciwko czemu protestujesz?
      a) przeciwko samemu twierdzeniu, że homoseksualizm jest naturalny?
      czy
      b) wyciąganiu wniosku, że homoseksualizm jest dobry (w sensie etycznym), bo jest naturalny?

      Bo widzę, że chyba przeciwko obu...
      Nie będę dyskutował z b), bo wyciąganie takiego wniosku to błąd logiczny, więc żadne etyczno-moralne wnioski nie wynikają z tego, że homoseksualizm jest naturalny.

      Co do a)... czyli twierdzisz, że nienaturalne jest to zachowanie zwierząt, które nie zgadza się z Twoim światopoglądem? Zgaduję, że to żart. Więc jakie to zachowania zwierząt są nienaturalne?

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze raz, bo się zgubiliśmy.
      Jednak kiedy słyszę głupoty typu homoseksualizm jest naturalny bo zwierzątka też tak mają to sorki, musze zaprotestować i wyrazić swoją opinię na ten temat.
      Przeciwko czemu protestujesz?

      Protestuje przeciwko gadaniu w mojej opinii głupot, w zasadzie nie protestuje, tylko dyskutuje, nie mam prawa protestować przeciwko czyjemuś zdaniu... Mamy wolność słowa.

      a) przeciwko samemu twierdzeniu, że homoseksualizm jest naturalny?
      Twierdzę, że homoseksualizm jest naturalny jedynie gdy uznamy, że wszystko co robią zwierzęta jest naturalne. Aby dowieść, że wszystko co robią zwierzęta jest naturalne bądź nie, najpierw musimy zdefiniować pojecie naturalności. Dla mnie naturalne jest wykorzystywanie części ciała w celach do jakich powstały. Odbyt raczej nie powstał do penetracji przez penis, tak samo jak inne otwory w ciele człowieka, takie jak uszy, nozdrza czy oczodoły.

      b) wyciąganiu wniosku, że homoseksualizm jest dobry (w sensie etycznym), bo jest naturalny?
      Nawet jeżeli uznamy homoseksualizm za naturalny, to wg. mnie nie jest etyczny, nauczono mnie, że podstawową funkcją seksu jest rozmnażanie się, a przyjemność i pociąg to tylko dodatki które mają nas zachęcić. W przypadku stosunków HS nie ma mowy o rozmnażaniu więc wg. mnie jest to nieetyczne. Jak już pisałem każdy ma inne poczucie etyki i nie zamierzam nikomu narzucać swojego poczucia etyki. Wiec niech geje robią co chcą w łóżku tylko niech mi nie narzucają swojego poczucia etyki.

      Co do a)... czyli twierdzisz, że nienaturalne jest to zachowanie zwierząt, które nie zgadza się z Twoim światopoglądem? Zgaduję, że to żart. Więc jakie to zachowania zwierząt są nienaturalne?

      Napisałem powyżej w tym poście.

    •  

      pokaż komentarz

      I jeszcze jedno dodam.

      W całej dyskusji nie miałem zamiaru nikogo obrazić. Przemyślałem niektóre moje wypowiedzi i doszedłem do wniosku, że mogły one kogoś obrazić. Jeżeli tak było to przepraszam, nie miałem takiego zamiaru. wydaje mi się jednak, ze to wobec mnie została przekroczona granica,pisanie że liżę komuś d**e było bardzo bolesne.

      Nie chciałem, aby moje wypowiedzi zostały zrozumiane jako porównanie. Wiadomo, ze Homoseksualizm i zoofilia to dwie różne rzeczy. I nie zostałem tutaj przez kogokolwiek zrozumiany. Może powtórzę innymi słowami.

      Kiedy stanowisko gejów wygląda tak:
      "Chcemy małżeństw bo to co robimy nikomu nie szkodzi" (co jest racją, no może oprócz samym sobie ale to moje zdanie).
      To ja wtedy zaczynam myśleć:
      "Zaraz, zaraz. W porządku, ale przecież istnieją też inne praktyki seksualne które nikomu nie szkodzą, jak niektóre odmiany kazirodztwa, dlaczego w takim razie nie mamy też tym ludziom pozwolić na śluby?"

      Niestety zamiast retorycznej odpowiedzi ujrzałem:
      "Nie porównuj tych dwóch, rzeczy to coś innego".

  •  

    pokaż komentarz

    Jest pewna malutka, tyci-tyci różnica:
    hetero nie są szykanowani, a ludzie nie mówią do nich per "zboczeńcy".

    Dopóki społeczeństwo nie stanie się tolerancyjne, to parady będą istniały.

  •  

    pokaż komentarz

    @hofi
    Serio teraz się nie dziwię że inni twierdzą że robisz z siebie idiotę.

    Homoseksualizm - zaangażowanie psychoemocjonalne i pociąg seksualny pomiędzy osobami tej samej płci. Ja bym jeszcze dodał, że jest to związek dwojga dorosłych i dojrzałych osób

    Jak ktoś potrafi znaleźć cechy wspólne między homoseksualizmem zdefiniowanym powyżej a pedofilią, nekrofilią, zoofilią to zedycdowanie powinien przestać pier****ć albo iść do psychiatry jeśli faktycznie tak myśli.

    Co do kazirodctwa to nie jest ono wogóle żadną orientacją specyficzną. Jest to zwykły heteroseksualizm. Zakazane jest ze względu na możliwość zajścia w ciążę, ale przede wszystkim zakazane jest aby likwidować zachowanie szkodzące gatunkowi ludzkiemu. A z punktu widzenia nie biologicznego, to fakt nie ma żadnych innych przeciwskazań.

  •  

    pokaż komentarz

    Dzieki, jednak odzyskalem wiare w tolerancyjnosc uzytkownikow Wykopu :)

    •  

      pokaż komentarz

      Tolerancyjność w ogóle czy tylko w stosunku do homoseksualistów? My Polacy mamy proste kierunki myślenia. Ikona - nie obrażać, nie oceniać, zostawić (np. Wałęsa, Papież). Mniejszości - nie oceniać, rozmawiać o nich tylko w czterech ścianach domów (kolor skóry, geje, wyznanie).

  •  

    pokaż komentarz

    A ja lubię piękne kobiety i lubię się tym chwalić. Co w tym złego (oprócz odrobiny próżności)?

  •  

    pokaż komentarz

    chyba chodzi tylko o robienie szumu

  •  

    pokaż komentarz

    'just because they suck dick they can have a parade and fuck up traffic for a whole day'

    'girls you suck dick, where's you're parade?'

  •  

    pokaż komentarz

    Mnie też to nieco śmieszy - jakby zaczął biegać po mieście i podchodził do każdego mówiąc "proszę pani/pana! Jestem normalny!" to zakładam, że 90% osób stwierdziłaby, że jestem nienormalny... Tak samo parady równości - chcą pokazać, że homoseksualizm nie jest dziwny. Ale w ten sposób pokazują, że jest! Bo jaki człowiek chwali się całemu światu co go kręci?

  •  

    pokaż komentarz

    Nie mam nic do gejów, ale jak ktoś się z czymś takim obnosi jakby był niewiadomo kim to jest chore...

  •  

    pokaż komentarz

    Rozumiem, że nikomu nie mówisz, że masz dziewczynę, nie zabierasz jej ze sobą na imprezy, nie chodzicie za rękę po ulicy, nie nosisz w portfelu jej zdjęcia, twoi rodzice i przyjaciele jej nie znają? Czy mam się kryć ze swoją miłością tylko dlatego, że jestem facetem i kocham drugiego faceta? Bo rozumiem, że inaczej wyjdzie, że się obnoszę z tym, że jestem gejem?

  •  

    pokaż komentarz

    "Czy ja rozpowiadam na prawo i lewo, że kręcą mnie dziewczyny?"

    No przecież właśnie w tej chwili rozpowiadasz...

  •  

    pokaż komentarz

    MacGyver To się nazywa dyskusja, bądź debata. Politycy robią to cały czas i też nic z tego nie wychodzi... :D

  •  

    pokaż komentarz

    hofi napisze tak: żałosne... Od początku:
    Nie 15 lat, a 18 myślałem, że sie domyślisz, że chodzi mi o osobę PEŁNOLETNIĄ, która ma prawo (i obowiązek) brać odpowiedzialność za swoje czyny i decyzje.
    A z głaskaniem psa to jest inna sprawa. To jest "dobry dotyk". Pies się cieszy jak to robisz, a jeśli będziesz się się do niego "dobierał" to wątpię żeby mu się to podobało. Nekrofilia jest zboczeniem i tutaj nic Ci na ten temat nie powiem ciekawego. Wiem tylko tyle, że z czymś takim już NA PEWNO się nie rodzisz a jest to konsekwencją zdarzeń, które miały miejsce w twoim życiu. Kazirodztwo jakby nie patrzył jest z miłości, a że akurat zakoch#$esz się w swoim bracie/siostrze itp. to niestety już biologia i geny stają ci na drodze i musisz się z tym pogodzić.
    A co do krzywdzenia. Poczytaj sobie artykuły o dziewczynach, które mając 14-15 lat zarabiały właśnie w taki sposób, że albo pokazywały swoje ciało albo wręcz dawały się wykorzystywać. Wtedy nie myślały, że robią coś złego. Dopiero teraz gdy mają 20-20kilka lat zaczynają rozumieć, że straciły przez to swoją niewinność i szacunek do samych siebie. O tym właśnie pisałem nie rozwinięty światopogląd i niedojrzałe spojrzenie na świat i trudne sprawy z nim związane...
    "Telepata". Nie będę komentował jak to słowo akurat tu pasuje, ale chyba zrozumiałem o co Ci mogło chodzić :D Przeczytałem cały ten temat i opieram się na wypowiedziach ludzi tu piszących, a nie na moich nadnaturalnych zdolnościach...
    "A i uwierz mi, że zoofile, nekrofile, pedofile, też kochają swoich partnerów i nie chodzi im tylko o seks." Bez obrazy, ale skąd to wiesz?? :D A zresztą to jeszcze chodzi o to czy druga strona kocha ich. A w związku gejów raczej miłość działa w dwie strony (zakładam, że tak zazwyczaj jest).
    "Homoseksualiści chcą po prostu normalnie żyć, a nie cały czas się posuwać.
    Tak samo jak zoofile, nekrofile, pedofile itd!" W szczególności na pewno nekrofile... :D
    "
    I jeszcze jedno: nie wiem kto z Was jest wierzący (ja akurat nie), ale jeśli osoba wierząca pisze, że to jest "chore" i "nienormalne", a jednocześnie stworzone przez tego samego Boga to ma tak samo pomylone zdanie jak cały Kościół.
    Po co mieszać religię do tej rozmowy? Kończą się argumenty?" Jak widzisz ja mam cały czas argumenty :D A zresztą sprawa prześladowań gejów jest jak najbardziej związana z religią,gdyż to jest zazwyczaj właśnie główny ich powód!!
    "Chyba, że zaraz mnie oskarżycie (zdanie Kościoła), że "gejem nikt się nie rodzi" co jak dobrze wszyscy wiemy nie jest prawdą... Jakieś źródła dowody?" Na prawdę nigdy nie słyszałeś żadnej wypowiedzi na ten temat?? Gratuluję...

    •  

      pokaż komentarz

      hofi napisze tak: żałosne...
      No tak...

      Nie 15 lat, a 18 myślałem, że sie domyślisz, że chodzi mi o osobę PEŁNOLETNIĄ, która ma prawo (i obowiązek) brać odpowiedzialność za swoje czyny i decyzje.
      Ale to Ty nie zrozumiałeś ja pisze o pedofilii.

      A z głaskaniem psa to jest inna sprawa. To jest "dobry dotyk". Pies się cieszy jak to robisz, a jeśli będziesz się się do niego "dobierał" to wątpię żeby mu się to podobało.
      Przecież napisałem, ze to da się sprawdzić czy zwierz chce czy nie? Czytaj to co pisze proszę Cię.

      Nekrofilia jest zboczeniem i tutaj nic Ci na ten temat nie powiem ciekawego.
      Argumentacjia Młodzieży Wszechpolskiej co do homoseksualizmu brzmi tak samo.

      Wiem tylko tyle, że z czymś takim już NA PEWNO się nie rodzisz a jest to konsekwencją zdarzeń, które miały miejsce w twoim życiu.
      No i? To znaczy, że nie mamy tego tolerować i zabraniać tego? Co Ci do tego kto co robi u siebie w łóżku skoro nikogo tym nie krzywdzi?

      Kazirodztwo jakby nie patrzył jest z miłości, a że akurat zakoch$!esz się w swoim bracie/siostrze itp. to niestety już biologia i geny stają ci na drodze i musisz się z tym pogodzić.
      Dlaczego? Żyjemy w XXI wieku i mamy antykoncepcję. Brat i siostra mogą żyć bez dzieci lub je adoptować.

      A co do krzywdzenia. Poczytaj sobie artykuły o dziewczynach, które mając 14-15 lat zarabiały właśnie w taki sposób, że albo pokazywały swoje ciało albo wręcz dawały się wykorzystywać. Wtedy nie myślały, że robią coś złego. Dopiero teraz gdy mają 20-20kilka lat zaczynają rozumieć, że straciły przez to swoją niewinność i szacunek do samych siebie.
      Smutne i ja to rozumiem.

      "Telepata". Nie będę komentował jak to słowo akurat tu pasuje, ale chyba zrozumiałem o co Ci mogło chodzić :D Przeczytałem cały ten temat i opieram się na wypowiedziach ludzi tu piszących, a nie na moich nadnaturalnych zdolnościach...

      No nie wiem może po prostu wyciągnąłeś złe wnioski.

      Bez obrazy, ale skąd to wiesz?? :D Tak piszą.

      A zresztą to jeszcze chodzi o to czy druga strona kocha ich. A w związku gejów raczej miłość działa w dwie strony (zakładam, że tak zazwyczaj jest).
      No nekrofilię bym wykluczył ale reszta jak najbardziej, taki pies naprawdę kocha swojego pana.

      W szczególności na pewno nekrofile... :D
      - Kochanie chcesz herbaty?!...
      - ...
      - Co znów się do mnie nie odzywasz? :D

      Jak widzisz ja mam cały czas argumenty :D A zresztą sprawa prześladowań gejów jest jak najbardziej związana z religią,gdyż to jest zazwyczaj właśnie główny ich powód!!
      Ale my tu nie rozmawiamy o prześladowaniach, bo ja prześladowaniem się brzydzę jak każdy (prawdziwy) katolik, więc nie mam sensu o tym ze mną o tym rozmawiać bo to nie ma sensu.

      Na prawdę nigdy nie słyszałeś żadnej wypowiedzi na ten temat?? Gratuluję..
      Słyszałem ale bez dowodów.

  •  

    pokaż komentarz

    Niektórym to się myli tolerancja z akceptacją.

  •  

    pokaż komentarz

    Widzicie ile komentarzy napisaliście, a nic nie zdziałaliście? (:

  •  

    pokaż komentarz

    Wpis autora tego wykopu jest naprawdę żenujący - szkoda, że nie rozumiesz o co chodzi homoseksualistom !

  •  

    pokaż komentarz

    takie hasla raczej pisza kryptogeje :/

  •  

    pokaż komentarz

    @hofi
    hehe jak tak bardzo Ci zależy na dodyskutowaniu do oporu to nie mam nic przeciw.

    Ja Ci tłumaczę CZEMU kazirodztwo jest zakazane prawnie. To że prawo nie jest idealne i zakazuje wszystkim i tym co się zabezpieczą i tym co nie, to cóż że tak powiem życie. Jeśli tak mocno pragniesz zmienić nastawienie ludzi do kazirodztwa w XXI wieku to możesz zebrać grono naukowców, przeprowadzić badania itd. Jeśli faktycznie badanie potwierdzą to co empirycznie stwierdziłeś, to fakt należy zmienić prawo.

    Dalej piszę czym się różni to od homoseksualizmu, otóż taki brat/siostra mogą zmienić obiekt uczuć, tak jak to robią miliony nieszczęśliwie zakochanych osób i wszystko będzie w porządku. Gej nie może zmienić zainteresowanie z faceta na kobietę.

    Ależ oczywiście, że dla Ciebie homosesualizm = seks. Nie tylko piszesz (...)"w ten sposób stwierdziło, że ich igraszki są normalne "(...) ale cały czas porównujesz homoseksualizm do filii. A w filiach chodzi o seks a nie życie z partnerem. Więc o co Ci chodzi jak nie o seks?

    Ponadto zdecyduj się proszę co mam Ci wytłumaczyć? Różnicę między orientacją seksualną a filiami/kazirodzctwem? A może mam dyskutować z Twoimi swierdzeniami "jakby zawsze było tak jak zaraz napiszę, to czy nie mam racji" ? Bo tego drugiego nie zamierzam, bo to zwykła strata czasu. A co do pierwszego filie = seks. homoseksualizm tworzenie związków z tą samą płcią(seks tu jest dodatkiem tak jak w normalnych związkach). Do kazirodztwa odniosłem się wyżej.

    I jeśli uważasz że homoseskualiści w Polsce są tolerowani, to zrób sobie eksperyment proszę tak jak napisałem: "A ja powiem tak - weźmiesz sobie dziewczynę za rękę i przespacerujecie się przez rynek swojego miasta to nikt nie zwróci na was uwagi. Weź swojego kumpla(jak takiś chojrak że o tolerancji dla gejów nie trzeba wcale mówić) pod rękę i zrób to samo. Jak za parę dni dojdzie plotka do rodziców i szkoły/pracy to się nie będziesz wiedział gdzie podziać...zwłąszcza tyczy się to mniejszych miast." Potem możemy dyskutować o tolerancji.

    Co do zgody na małżeńśtwa homo i adopcję to jestem przeciwny temu. Też nie widzę powodu aby mniejszościom nadawać specjalne przywileje.

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi
      hehe jak tak bardzo Ci zależy na dodyskutowaniu do oporu to nie mam nic przeciw.

      Ja Ci tłumaczę CZEMU kazirodztwo jest zakazane prawnie. To że prawo nie jest idealne i zakazuje wszystkim i tym co się zabezpieczą i tym co nie, to cóż że tak powiem życie. Jeśli tak mocno pragniesz zmienić nastawienie ludzi do kazirodztwa w XXI wieku to możesz zebrać grono naukowców, przeprowadzić badania itd. Jeśli faktycznie badanie potwierdzą to co empirycznie stwierdziłeś, to fakt należy zmienić prawo.

      Nie musiałem niczego stwierdzać. I nie zależy mi aby kazirodztwo zostało zalegalizowane, jednak są ludzie którym zależy i są oni dyskryminowani bardziej niż geje, którzy tak samo jak oni praktycznie nie mogą mieć dzieci i tak samo nikomu nie szkodzą.

      Dalej piszę czym się różni to od homoseksualizmu, otóż taki brat/siostra mogą zmienić obiekt uczuć, tak jak to robią miliony nieszczęśliwie zakochanych osób i wszystko będzie w porządku. Gej nie może zmienić zainteresowanie z faceta na kobietę.

      No tak tylko po co ma zmieniać? Bo prawo jest przestarzałe?

      Ależ oczywiście, że dla Ciebie homosesualizm = seks. Nie tylko piszesz (...)"w ten sposób stwierdziło, że ich igraszki są normalne "(...) ale cały czas porównujesz homoseksualizm do filii. A w filiach chodzi o seks a nie życie z partnerem. Więc o co Ci chodzi jak nie o seks?

      Chodzi mi o całokształt, wiem, że ci ludzie się po prostu kochają i chwała im za to bo miłość to coś pięknego :)

      Ponadto zdecyduj się proszę co mam Ci wytłumaczyć? Różnicę między orientacją seksualną a filiami/kazirodzctwem? A może mam dyskutować z Twoimi swierdzeniami "jakby zawsze było tak jak zaraz napiszę, to czy nie mam racji" ? Bo tego drugiego nie zamierzam, bo to zwykła strata czasu. A co do pierwszego filie = seks. homoseksualizm tworzenie związków z tą samą płcią(seks tu jest dodatkiem tak jak w normalnych związkach). Do kazirodztwa odniosłem się wyżej.

      Różnice nie mają znaczenia, znaczenie ma wpływ praktyk na zainteresowanych i otoczenie. Jeżeli ktoś cierpi od tych praktyk (patrz pedofilia) to powinny one być zakazane. Jeżeli nikt nie cierpi (patrz niektóre przypadki zoofilii i kazirodztwa) to nie powinniśmy tego zabraniać, a zgodnie ze stanowiskiem gejów powinniśmy im dać prawo do małżeństw i adopcji.

      I jeśli uważasz że homoseskualiści w Polsce są tolerowani, to zrób sobie eksperyment proszę tak jak napisałem: "A ja powiem tak - weźmiesz sobie dziewczynę za rękę i przespacerujecie się przez rynek swojego miasta to nikt nie zwróci na was uwagi. Weź swojego kumpla(jak takiś chojrak że o tolerancji dla gejów nie trzeba wcale mówić) pod rękę i zrób to samo. Jak za parę dni dojdzie plotka do rodziców i szkoły/pracy to się nie będziesz wiedział gdzie podziać...zwłąszcza tyczy się to mniejszych miast." Potem możemy dyskutować o tolerancji.

      A czy ja gdzieś pisałem, że geje nie są prześladowani? Takie coś tylko wydłuża dyskusję.

      Co do zgody na małżeńśtwa homo i adopcję to jestem przeciwny temu. Też nie widzę powodu aby mniejszościom nadawać specjalne przywileje.

      No i właśnie o to mi cały czas chodzi. Też jestem przeciwny, ale co powiesz gejowi gdy się ciebie zapyta:
      "Dlaczego uważasz że to w moim przypadku s specjalne przywileje? Według mnie to wcale nie są specjalne przywileje tylko równouprawnienie par homo z parami hetero."

    •  

      pokaż komentarz

      Ależ stwierdziłeś po prostu, że kazirodztwo jest nieszkodliwe gdy wytłumaczyłem Ci czemu jest zakazane. A ja wolałbym najpierw rzetelne badania nad tym czy faktycznie nie jest. O tym czy należy zmienić prawo niech walczą zainteresowani, przedstawiając wyniki niezależnych badań. Jak już powiedziałeś Ty zainteresowany tym nie jesteś. Więc ten wątek mamy chyba już z głowy, zwłaszcza że napisałem już, że poza biologicznym aspektem nie można się tu niczego złego doszukać. No i mam nadzieję że zauważyłeś różnicę homosksualizm = orientacja, kazirodctwo = pojedyńczy związek w rodzinie.

      Skoro piszesz o całokształcie znaczy to, iż dostrzegasz różnicę między homoseksualizmem a rożnymi filiami. A skoro filie obracają się tylko wokół seksu to file nie muszą walczyć o związki, adopcje itd. bo po co? Filowi potrzebne jest coś do seksu(zresztą większość filii jest legalna). Czy to nylon, skóra, pejczyk, czy mućka w oborze. Co ma to wspólnego z adopcją, małżeństwem czy choćby po prostu związkiem nie wiem. Dlatego też nie rozumiem czemu tak uparcie je porównujesz z homoseksualistami, którzy wcale nie dyskutują o swojej sferze seksualnej a o tolerancji dla ich związków.

      Cechą demokracji jest to, że dla mniejszości się wprowadza tolerancję, która im pozwoli spokojnie żyć. Małżeństwo z punktu widzenia prawnego(bo o to im chodzi) jest pewnym przywiliejem dla określonej CZĘŚCI społeczeństwa. Jego brak nie jest w żadnej mierze karą. Więc nie widzę tu żadnej penalizacji para homo, które są miejszością i które nie są czymś naturalnym(różnicy między parą homoseksualną z punktu widzenia biologi a parą hetero tłumaczyć nie trzeba). Sprawy prawne mogą załatwić w inny sposób, a ślub może choćby być humanistyczny. Czym innym jest tolerancja pewnego odstępstwa od normy a czym innym promowanie(poprzez nadawanie przywilejów) tegoż odstępstwa.

    •  

      pokaż komentarz

      _Ależ stwierdziłeś po prostu, że kazirodztwo jest nieszkodliwe gdy wytłumaczyłem Ci czemu jest zakazane. A ja wolałbym najpierw rzetelne badania nad tym czy faktycznie nie jest. O tym czy należy zmienić prawo niech walczą zainteresowani, przedstawiając wyniki niezależnych badań. Jak już powiedziałeś Ty zainteresowany tym nie jesteś. Więc ten wątek mamy chyba już z głowy, zwłaszcza że napisałem już, że poza biologicznym aspektem nie można się tu niczego złego doszukać. _

      Nie wiem dlaczego dalej nie pojmujesz, że kazirodztwo nie jest szkodliwe. Czy na prawdę potrzebne Ci są badania aby Ci udowodnić, że dwoje dorosłych ludzi uprawiających seks nikomu nie szkodzi o ile się dobrze zabezpieczą? Na co jeszcze badania mamy przeprowadzić?

      No i mam nadzieję że zauważyłeś różnicę homosksualizm = orientacja, kazirodctwo = pojedyńczy związek w rodzinie.

      Ech... Może po prostu wkleję jeszcze raz mój komentarz.

      "Różnice nie mają znaczenia, znaczenie ma wpływ praktyk na zainteresowanych i otoczenie. Jeżeli ktoś cierpi od tych praktyk (patrz pedofilia) to powinny one być zakazane. Jeżeli nikt nie cierpi (patrz niektóre przypadki zoofilii i kazirodztwa) to nie powinniśmy tego zabraniać, a zgodnie ze stanowiskiem gejów powinniśmy im dać prawo do małżeństw i adopcji."

      Skoro piszesz o całokształcie znaczy to, iż dostrzegasz różnicę między homoseksualizmem a rożnymi filiami. A skoro filie obracają się tylko wokół seksu to file nie muszą walczyć o związki, adopcje itd. bo po co? Filowi potrzebne jest coś do seksu(zresztą większość filii jest legalna). Czy to nylon, skóra, pejczyk, czy mućka w oborze. Co ma to wspólnego z adopcją, małżeństwem czy choćby po prostu związkiem nie wiem. Dlatego też nie rozumiem czemu tak uparcie je porównujesz z homoseksualistami, którzy wcale nie dyskutują o swojej sferze seksualnej a o tolerancji dla ich związków.

      Ja twierdzę, że homoseksualizm to też filia. Możesz powtarzać w kółko że nie, że to jest orientacja i bla bla bla. Ale jak na razie to tak samo jakbyś udowadniał, że nekrofilia to nie zoofilia bo przecież tu są zwierzęta a tu zwłoki. Przedstawiciele filii też będą chcieli miec kiedyś związki i prawo od adopcji.

      Cechą demokracji jest to, że dla mniejszości się wprowadza tolerancję, która im pozwoli spokojnie żyć. Małżeństwo z punktu widzenia prawnego(bo o to im chodzi) jest pewnym przywiliejem dla określonej CZĘŚCI społeczeństwa. Jego brak nie jest w żadnej mierze karą. Więc nie widzę tu żadnej penalizacji para homo, które są miejszością i które nie są czymś naturalnym(różnicy między parą homoseksualną z punktu widzenia biologi a parą hetero tłumaczyć nie trzeba). Sprawy prawne mogą załatwić w inny sposób, a ślub może choćby być humanistyczny. Czym innym jest tolerancja pewnego odstępstwa od normy a czym innym promowanie(poprzez nadawanie przywilejów) tegoż odstępstwa.

      Właśnie. Ale widzisz geje chcą mieć to tak łatwo załatwione jak pary hetero, ślub i po sprawie. Chociażby po to aby mieć świadomość, że wzięli ślub. I jeżeli im powiesz NIE. To nawyzywają Cię od homofobów. I powiedzą; "Okay może nie jesteśmy tacy sami jak 90% społeczeństwa ale skoro twierdzisz, ze jesteśmy normalni to dlaczego nie możecie traktować nas jak każdą inną parę hetero?" I jeżeli przyznasz im rację, że są zdrowi i wszystko z nimi okay to ja nie widzę powodu aby mieli inne prawa niż inne zdrowe pary z którymi jest wszystko okay.

    •  

      pokaż komentarz

      Ja twierdzę, że homoseksualizm to też filia. Możesz powtarzać w kółko że nie, że to jest orientacja i bla bla bla. Ale jak na razie to tak samo jakbyś udowadniał, że nekrofilia to nie zoofilia bo przecież tu są zwierzęta a tu zwłoki. Przedstawiciele filii też będą chcieli miec kiedyś związki i prawo od adopcji.

      Cóż skoro dalej uparcie twierdzisz że orientacja seksualna(homoseksualizm czy heteroseksualizm), która polega na całokształcie zachowań związanych z tworzeniem związków międzyludzkich(a seks jest tu tylko częścią i to wcale nie najważniejszą) to jest TO SAMO co zaspokajanie potrzeb seksualnych przy pomocy jakiegoś fetyszu(pejcza, nylonu, krowy czy zwłok) to jesteś po prostu ignorantem i tak na prawdę nic Cię nie przekona. Różnicę widzisz doskonale, ale będziesz zaprzeczał aby nie zburzyć swojej wizji gdzie gej = zboczeniec.

      Cóż myślałem że logiczne jest również że file potrzebują pewnego fetyszu do seksu a nie małżeństw(pewno chodzi Ci o związek ze workiem foliowym czy pejczem albo krową). Ale Ty wiesz lepiej na zasadzie "bo tak". I powiedz jak traktować Cię jak kogoś poważnego w dyskusji? Dla mnie teraz serio koniec tematu, bo skoro naukowa definicja homoseksualizmu jak i po ludzku tłumaczenie czym to się różni od filii nie dociera pod czahę hofiego bo on wie lepiej. Pozostaje wzruszyć ramionami i stwierdzić ignorancję(Twoje stwierdzenie zacytowane sobie zachowam bo jest tak rozkosznie głupie i przepełnione ignorancją, że będę mógł z pewnością je wykorzystać)

    •  

      pokaż komentarz

      Cóż skoro dalej uparcie twierdzisz że orientacja seksualna(homoseksualizm czy heteroseksualizm), która polega na całokształcie zachowań związanych z tworzeniem związków międzyludzkich(a seks jest tu tylko częścią i to wcale nie najważniejszą) to jest TO SAMO co zaspokajanie potrzeb seksualnych przy pomocy jakiegoś fetyszu(pejcza, nylonu, krowy czy zwłok) to jesteś po prostu ignorantem i tak na prawdę nic Cię nie przekona. Różnicę widzisz doskonale, ale będziesz zaprzeczał aby nie zburzyć swojej wizji gdzie gej = zboczeniec.

      Skoro tak uważam to jestem ignorantem. Świetna argumentacji, poza tym przekręciłeś poraz kolejny to co uważam, oczywiscie na swoja wygodną modłę.

      Cóż myślałem że logiczne jest również że file potrzebują pewnego fetyszu do seksu a nie małżeństw(pewno chodzi Ci o związek ze workiem foliowym czy pejczem albo krową). Ale Ty wiesz lepiej na zasadzie "bo tak".
      Nie na zasadzie bo tak tylko na tym że słyszałem o takich roszczeniach. Kiedyś stanął się głośniejsze.

      I powiedz jak traktować Cię jak kogoś poważnego w dyskusji?
      Dla mnie teraz serio koniec tematu, bo skoro naukowa definicja homoseksualizmu jak i po ludzku tłumaczenie czym to się różni od filii nie dociera pod czahę hofiego bo on wie lepiej.
      To tobie po ludzku tłumaczenie nie dociera pod czachę.

      Pozostaje wzruszyć ramionami i stwierdzić ignorancję(Twoje stwierdzenie zacytowane sobie zachowam bo jest tak rozkosznie głupie i przepełnione ignorancją, że będę mógł z pewnością je wykorzystać)

      Jakie stwierdzenie? Że mam już dość powtarzania w kółko tego samego? Powtarzaj sobie, ja mam kontrargumenty których nie obaliłeś. Powiesz coś nowego?

  •  

    pokaż komentarz

    powiem tak: doktorek bardzo dobrze mówi, to tylko ich sprawa i nic innym do tego!
    www.pora.pl - miejsca i wydarzenia blisko Ciebie

  •  

    pokaż komentarz

    Brawo! Nareszcie ktos to powiedzial do kamery.
    Ten ginekolog wyjal mi to z ust.
    Wszyscy homo powinni sobie wziasc ta uwage i przylozyc do serca.

  •  

    pokaż komentarz

    "Mamo"... "Tato"... Lubię czarną, mocną herbatę w półlitrowym kubku ;(. Geje niechaj będą gejami. Ale niech mniejszość nie rządzi większością pod hasłem "braku tolerancji".

  •  

    pokaż komentarz

    Heteroseksualiści, wpisujcie się! Pokażmy ilu nas jest

    ;)

  •  

    pokaż komentarz

    co do homo,to osobiście sadze,ze cos z tym jest nie tak...sa niby homo,ale dlaczego geje ubieraja sie jak kobiety,zeby podobac sie innym gejom? dlaczego bywa,ze lesbijki scinaja w~łosy na kr~ótko upadabniajac sie tym do mężczyzn,zeby przyciągac inne lesbijki? nie powinni zachowywac sie jak kazdy inny,zamiast bawic sie w zmiane p~łci?

    •  

      pokaż komentarz

      Mózg geja jest podobny do mózgu kobiety, mózg lesbijki do mózgu faceta...
      A to czy się tak ubierają to już ich osobista, pedalska, sprawa....

      Parady powinny zostać zdelegalizowane- tak, zaraz się czepicie o nietolerancję.
      Ale pomyślcie, kto ma teraz mniejsze prawa? HETERO.
      Spróbujcie zwolnić geja z pracy- to zaraz się szum podniesie ze pracodawca to homofob etc.

    •  

      pokaż komentarz

      Spoko. Ale to nie jest polski kodeks prawny, to jest poprawność polityczna i Zachód. Bo oczywiście większość ludzi jest za głupia, żeby pojąć terminy, którymi się posługują, po raz kolejny pojawia się ta 'mentalność społeczna', tylko tym razem z naciskiem ze strony władz.

      Co w tym wypadku robić? IMO cieszyć się, że nie mieszkamy w Anglii :D

      Aha, zapomniałbym: WW, możesz sobie być rasistą, mnie to, o dziwo, nie przeszkadza. Ale do jasnej, nie ma potrzeby używania wulgaryzmów, czy nawet poniżania słownego drugiej strony. Rozumiemy?

    •  

      pokaż komentarz

      __Aha, zapomniałbym: WW, możesz sobie być rasistą, mnie to, o dziwo, nie przeszkadza. Ale do jasnej, nie ma potrzeby używania wulgaryzmów, czy nawet poniżania słownego drugiej strony. Rozumiemy? __

      Grozisz mi? ;>
      O tym, czy używam wulgaryzmów, czy poniżam słownie drugą stronę [a gdzie to robię w swojej poprzedniej wypowiedzi?!] decyduję ja, nie Ty.
      Rozumiemy?

  •  

    pokaż komentarz

    Na punkt 2. raczej bym się nie zgodził. W wieku 14-15 lat dziecko nie będzie raczej rozwinięte, więc legalizacja współżycia od 18 roku (nagrywanie też).

    •  

      pokaż komentarz

      No widzisz widać, że nie jesteś tak tolerancyjny, tam w środku siedzi taki mały konserwatysta który mówi Ci że to nie jest w porządku uprawiać seks ze zwłokami i zwierzętami nawet jeżeli to nikomu nie szkodzi. Może kiedyś dostrzeżesz, że geje używają takich samych argumentów jak zoofile, pedofile czy nekrofile i to wskrzesi tego małego konserwatystę którego zabiła propaganda gejowska. A może kiedyś reszta twoich małych konserwatystów umrze? Wiesz w Holandii jest już partia pedofilów i przekonują ludzi, że pedofilia jest normalna i naturalna. Na razie śmieją się z nich i okazują nietolerancję jak w przypadku gejów w Polsce, ale ciekawe kiedy urobią społeczeństwo do tego stopnia, że coraz to więcej osób będzie uważać pedofilię za coś normalnego.

    •  

      pokaż komentarz

      Na razie śmieją się z nich i okazują nietolerancję jak w przypadku gejów w Polsce, ale ciekawe kiedy urobią społeczeństwo do tego stopnia, że coraz to więcej osób będzie uważać pedofilię za coś normalnego.
      A jeżeli im się to nie uda, to przestaniecie w końcu używać tego durnego porównania homoseksualizmu do pedofilii?

    •  

      pokaż komentarz

      A jak im się uda to zaczniecie w końcu protestować przeciwko promowaniu dewiacji? Zresztą ja tu pierwszy z pedofilią nie wyjechałem. Chociaż argumenty są podobne:

      - Naturalne
      - Było w starożytnym Rzymie.
      - Normalne

      Ten doktor seksuolog co go zamknęli, za pedofilię też mówił, że dzieci potrzebują seksu bo są istotami seksualnymi. Myślę, że jakbyś zaczął z nim o tym gadać to by Cię rozłorzył na łopatki i tylko katolo-ciemnogrodzkie argumenty by Ci pozostały.

    •  

      pokaż komentarz

      A jak im się uda to zaczniecie w końcu protestować przeciwko promowaniu dewiacji?
      Pewnie nie, bo protestujemy też teraz. Nikt tutaj nie zgadza się na legalizację pedofilii.

      _Zresztą ja tu pierwszy z pedofilią nie wyjechałem. Chociaż argumenty są podobne:

      - Naturalne
      - Było w starożytnym Rzymie.
      - Normalne_
      To są wszystkie argumenty jakie znasz za akceptacją homoseksualizmu? Jestem pod wrażeniem. W sumie, też bym się zastanawiał jak ludzie to tolerują przy tak marnej argumentacji.

      Ten doktor seksuolog co go zamknęli, za pedofilię też mówił, że dzieci potrzebują seksu bo są istotami seksualnymi. Myślę, że jakbyś zaczął z nim o tym gadać to by Cię rozłorzył na łopatki i tylko katolo-ciemnogrodzkie argumenty by Ci pozostały.
      Tak na żywo to może, nie mam na temat wiele wiedzy w głowie, jak nie będę mógł sprawdzać jego informacji i szukać własnych, to miękko. Ale co to ma do rzeczy? Myślę, że jakby inny seksuolog zaczął z nim o tym gadać, to rozłożył by na łopatki... i?

    •  

      pokaż komentarz

      Pewnie nie, bo protestujemy też teraz. Nikt tutaj nie zgadza się na legalizację pedofilii.
      Chodziło mi o homoseksualizm. dewiacja = odstępstwo od społecznej normy = homoseksualizm

      To są wszystkie argumenty jakie znasz za akceptacją homoseksualizmu? Jestem pod wrażeniem. W sumie, też bym się zastanawiał jak ludzie to tolerują przy tak marnej argumentacji.
      Nie znam więcej, ale nie chciało mi się odnosić, może Ty mi podasz ich więcej to się odniosę.

      Tak na żywo to może, nie mam na temat wiele wiedzy w głowie, jak nie będę mógł sprawdzać jego informacji i szukać własnych, to miękko. Ale co to ma do rzeczy? Myślę, że jakby inny seksuolog zaczął z nim o tym gadać, to rozłożył by na łopatki...
      Być może, ale tego się nie dowiemy bo siedzi i nikt nie chce już z ni m rozmawiać (i dopsz :D)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tez piszę o pedofilii i po prostu nie mówię, że granica 15 lat jest dobra. Takie rzeczy powinny być od 18 lat chociaż to też jest zależne od tego jak człowiek się rozwija (ale zakładam, że przy 18 latach człowiek już jednak jest w miarę inteligentny i może o takich rzeczach decydować).

    Wiesz dlaczego tak rzadko używa się wariografu?? Bo można go za łatwo oszukać. A Ty chcesz mi powiedzieć, że jest urządzenie sprawdzające odczucia zwierząt?? powiedz mi jakie to urządzenie, bo chyba trochę do tyłu z techniką jestem... Wątpię żeby to było w 100% prawdomówne urządzenie.

    Nie krzywdzisz?? Jeśli nie masz zgody tej osoby (i mieć nie będziesz) to jak ona powinna się czuć, a jak powinna czuć się rodzina tej osoby?? Jesteś katolikiem (z tego co przeczytałem), więc jakbyś się czuł będąc w Niebie i widząc jak ktoś robi TO z tym czym byłeś w swoim życiu na Ziemi bez Twojej zgody??!!

    Z kazirodztwem powiem Ci szczerze, że nie wiem co powiedzieć, bo to jest bardzo specyficzny przypadek. Jeśli to jest z miłości i można TO robić zabezpieczając się i za zgodą obu stron... to ja na prawdę nie wiem co powiedzieć, ale chyba byłbym w stanie to tolerować.

    Złe wnioski?? To chyba w takim razie nie tylko ja je wyciągnąłem :D Zresztą jeśli ktoś w całym poście porusza tylko temat TEGO to chyba tylko TAKI aspekt w życiu gejów widzi...

    Pies kocha pana... Twoje dziecko też Cię kocha, więc możesz z nim TO robić?? :> Są różne rodzaje miłości. Pies chyba kocha Cię bardziej jako opiekuna (rodzica, którego mu zastępujesz), a nie kochanka. A najbardziej kocha Cię jako członka stada bo tak Cię właśnie traktuje.

    Jesteś katolikiem, a w tej sprawie potrzebujesz DOWODÓW... Ciekawe... :D

    •  

      pokaż komentarz

      Ja tez piszę o pedofilii i po prostu nie mówię, że granica 15 lat jest dobra. Takie rzeczy powinny być od 18 lat chociaż to też jest zależne od tego jak człowiek się rozwija (ale zakładam, że przy 18 latach człowiek już jednak jest w miarę inteligentny i może o takich rzeczach decydować). A wg. mnie żadna granica wieku nie ma sensu bo wszyscy jesteśmy inni. To jest trudna sprawa, ale jeżeli jesteś przeciwny pedofilii to radzę Ci zbierać argumenty bo jeszcze kilka lat i zaczną się w tu pojawiać pedofile i używać podobnych argumentów jak geje.

      Wiesz dlaczego tak rzadko używa się wariografu?? Bo można go za łatwo oszukać. A Ty chcesz mi powiedzieć, że jest urządzenie sprawdzające odczucia zwierząt?? powiedz mi jakie to urządzenie, bo chyba trochę do tyłu z techniką jestem... Wątpię żeby to było w 100% prawdomówne urządzenie.

      Wiesz widziałem to kiedyś na discovery i nie pamiętam jak to się nazywało. Ale to nie działa jak wariograf. one chyba mierzyły poziom hormonów odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności we krwi. W każdym mąć razie odczuwanie przyjemności to nie mówienie prawdy bądź nie. Tu nie ma co oszukiwać to się po prostu mierzy.

      Z kazirodztwem powiem Ci szczerze, że nie wiem co powiedzieć, bo to jest bardzo specyficzny przypadek. Jeśli to jest z miłości i można TO robić zabezpieczając się i za zgodą obu stron... to ja na prawdę nie wiem co powiedzieć, ale chyba byłbym w stanie to tolerować.

      No widzisz, a ta ciemna Europa tego zakazuje.

      Złe wnioski?? To chyba w takim razie nie tylko ja je wyciągnąłem :D Zresztą jeśli ktoś w całym poście porusza tylko temat TEGO to chyba tylko TAKI aspekt w życiu gejów widzi... E nie prawda. Tylko miłości nie da się udowodnić więc nie warto o tym dyskutować.

      Pies kocha pana... Twoje dziecko też Cię kocha, więc możesz z nim TO robić?? :> Są różne rodzaje miłości. Pies chyba kocha Cię bardziej jako opiekuna (rodzica, którego mu zastępujesz), a nie kochanka. A najbardziej kocha Cię jako członka stada bo tak Cię właśnie traktuje. Też racja, ale jak udowodnić, że dowoje gejów też się kocha jak kochankowie. W zasadzie jakby użyć odpowiednich zapachów to taka suczka (mówiąc pies miałem na myśli cały czas sukę) od razu by się zakochała jak w kochanku. A teraz rozpatrzmy inny przypadek Osioł + Kobieta (fuj prawda?) kobieta jest świadoma a osiołka chyba nikt nie zmusza. --> Nikt na tym nie ucierpi --> dlaczego zakazywać?

      Jesteś katolikiem, a w tej sprawie potrzebujesz DOWODÓW... Ciekawe... :D

      Teraz to ja jestem jednostką bez właściwości jedynie z własnym zdaniem. Religia jest z założenia nieracjonalna więc nie ma sensu mieszania jej do tej racjonalnej dyskusji.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz widziałem to kiedyś na discovery i nie pamiętam jak to się nazywało. Ale to nie działa jak wariograf. one chyba mierzyły poziom hormonów odpowiedzialnych za odczuwanie przyjemności we krwi. W każdym mąć razie odczuwanie przyjemności to nie mówienie prawdy bądź nie. Tu nie ma co oszukiwać to się po prostu mierzy.
      Sorki, ale to nie działa tak, że pytasz o zgodę w trakcie... Przypuszczam też, że w mózgu gwałconej kobiety również wydziela się dopamina, nad gospodarką hormonalną się na panuje.

    •  

      pokaż komentarz

      No wiesz tylko zwierzęta nie mają raczej poczucia że są gwałcone. Tu chodzi jedynie o przyjemność lub dyskomfort.

    •  

      pokaż komentarz

      Kobieta w śpiączce też raczej nie ma takiego poczucia. Poza tym - czemu niby zwierzę miało nie mieć tego poczucia? Jak wyższych uczuć potrzeba, by się zorientować, że ktoś Ci robi coś, czego nie chcesz?
      Ponownie, jeśli chcesz porównywać jakieś zachowanie do stosunku homoseksualnego, to bierz pod uwagę, że ma on takie same ograniczenia jak stosunek heteroseksualny i wymagana jest świadoma zgoda obu stron, które mogą taki wybór podjąć. Jeśli zaś coś porównujesz do samego homoseksualizmu, to bierz jeszcze pod uwagę, że te obie świadome strony rozwijają więź emocjonalną na takiej samej zasadzie jak heteroseksualni (może w jakiś innych proporcjach przypadków, ale zasada ta sama) i nie jest to więź "pies kocha pana".

    •  

      pokaż komentarz

      Kobieta w śpiączce też raczej nie ma takiego poczucia.
      Jak się obudzi to poczuje, że coś jest nie tak tam na dole.
      Poza tym - czemu niby zwierzę miało nie mieć tego poczucia? Jak wyższych uczuć potrzeba, by się zorientować, że ktoś Ci robi coś, czego nie chcesz? Jak ktoś ci robi coś czego nie chcesz to automatycznie uciekasz.

      Ponownie, jeśli chcesz porównywać jakieś zachowanie do stosunku homoseksualnego, to bierz pod uwagę, że ma on takie same ograniczenia jak stosunek heteroseksualny i wymagana jest świadoma zgoda obu stron, które mogą taki wybór podjąć. Jeśli zaś coś porównujesz do samego homoseksualizmu, to bierz jeszcze pod uwagę, że te obie świadome strony rozwijają więź emocjonalną na takiej samej zasadzie jak heteroseksualni (może w jakiś innych proporcjach przypadków, ale zasada ta sama) i nie jest to więź "pies kocha pana".

      Dla niektórych miłość nie ma znaczenia, mówimy tu o seksie.
      Powracam do przykładu pani z osiołkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak się obudzi to poczuje, że coś jest nie tak tam na dole.
      Że niby jak ma poczuć, jak się obudzi po 2 latach?

      Jak ktoś ci robi coś czego nie chcesz to automatycznie uciekasz.
      I co? Zwierzęta nie uciekają, jak zoofil chce mieć z nimi numerek? Bo twierdzisz, że nie mają poczucia, że są gwałcone.

      Dla niektórych miłość nie ma znaczenia, mówimy tu o seksie.
      Czemu niby mówimy tylko o seksie? Bo tak Ci wygodniej argumentować, kiedy całe zjawisko sprowadzisz do niektórych? Skoro mówimy tylko o seksie, to proponuję zakaz stosunków heteroseksualnych. W sferze samego seksu mogę je porównywać do zoofilii, nekrofilii, pedofilii i czego tam jeszcze chcesz, dokładnie na tej samej zasadzie.

      Powracam do przykładu pani z osiołkiem.
      Wątek o tym jest gdzieś wyżej i nie będę się rozstrzeliwał na kilka mniejszych.

    •  

      pokaż komentarz

      Że niby jak ma poczuć, jak się obudzi po 2 latach?
      W takim wypadku może nie ale i tak jak się dowie to poczuje się źle, bo jest człowiekiem i wie co to gwałt.

      I co? Zwierzęta nie uciekają, jak zoofil chce mieć z nimi numerek? Bo twierdzisz, że nie mają poczucia, że są gwałcone.
      No jeżeli chcą to nie uciekają jeżeli nie to uciekają.

      Czemu niby mówimy tylko o seksie? Bo tak Ci wygodniej argumentować, kiedy całe zjawisko sprowadzisz do niektórych? Skoro mówimy tylko o seksie, to proponuję zakaz stosunków heteroseksualnych. W sferze samego seksu mogę je porównywać do zoofilii, nekrofilii, pedofilii i czego tam jeszcze chcesz, dokładnie na tej samej zasadzie.

      Nie bo ze stosunku hetero powstaje dziecko.

      Wątek o tym jest gdzieś wyżej i nie będę się rozstrzeliwał na kilka mniejszych.
      No i jakoś na razie nikt mi nie wytłumaczy dlaczego osiołek atakujący panią ma się poczuć zgwałcony.

    •  

      pokaż komentarz

      Dwa razy się wysłało.

  •  

    pokaż komentarz

    Boh, znowu sie zaczyna :(

    Pan na filmiku wydaje sie chciec nam przekazac, ze jest ekspertem i jest tolerancyjny, ALE homoseksualistow jednak nie lubi. Nie rozumiem, dlaczego o odmiennej orientacji seksualnej mowi jak o "problemie" (sam sie tak wyrazil). Nie potrafie takze pojac, dlaczego nie pozwala gejom lub lesbijkom powiedziec rodzicom o ich orientacji seksualnej. Ja zostalem nauczony, ze rodzicom moge powiedziec wszystko i zawsze znajde w nich oparcie, dlatego gdybym byl gejem, nie mialbym zadnych przeciwwskazan, aby im wyjawic prawde. Widocznie inni uznaja to za "afiszowanie sie"...

    A wiec jeszcze raz: homoseksualizm to nie choroba, tylko zwykle preferencje. Tak jak ja lubie pic herbate, a kto inny kawe, tak oni wola swoja plec zamiast plci przeciwnej. Nie wiem, dlaczego tak trudno to Wam zaakceptowac. Znam paru gejow (zaden z nich nie jest Polakiem, trudno sie temu dziwic) i niestety, czytajac Wasze pelne nietolerancji i agresji wobec nich, jestem pewien, ze sa to duzo lepsi ludzie :)

    I na koniec - spodziewalem sie, ze jednak na Wykopie znajde bardziej tolerancyjnych ludzi. Niestety, zawiodlem sie. Mam 15 lat i czytajac te posty obok smutku, ze tak trudno zaakceptowac Polakom odmiennosc, pojawia sie u mnie jakies dziwne uczucie, ze mimo bycia mlodszym chyba lepiej wszystko rozumiem. Nie pozostaje nic, tylko skonczyc liceum i wyjechac :)

    •  

      pokaż komentarz

      Niektórzy wolą posuwać trupy, zwierzęta i własne rodzeństwo. Dlaczego Ci ludzie uważani są za chorych a homoseksualiści nie? Ba to oni mają przewalone dopiero bo im to prawo zabrania ich miłości a homoseksualistom nie. TV ci mózg wyprała. Przemyśl sprawę jeszcze raz.

    •  

      pokaż komentarz

      Ojej, znowu ty :( Juz raz probowales przeforsowac swoje przekonania w wykopie o homoseksualistach i niestety wyszedles na czlowieka niespelna rozumu :(

      TV mi nie wyprala mozgu, to, co mowie, jest po prostu prawda. Przykro mi, ze ktos jeszcze wierzy w zle i brudne lobby homoseksualistow, zydow i masonow. Nekrofilia to brak szacunku dla zwlok. Zoofilia - krzywdzenie zwierzat. A przez seks w rodzinie powstaja rozne mutacje DNA u ewentualnego potomstwa. Natomiast stosunek homoseksualny odbywa sie za zgoda zainteresowanych i nie ma zadnego nieposzanowania drugiego czlowieka. Pokrzywdzonych dzieci tym bardziej. A teraz, prosze, tak jak w poprzednim wykopie, podaj mi wiarygodne zrodlo medyczne, ktore mowi, ze homoseksualizm to choroba. Jesli nie, to drugi juz raz prosze, zamilknij na wieki.

      PS Slowo "posuwac" uzyte w znaczeniu odbywania stosunku seksualnego zdradza mi twoja kulture i wiem o tobie juz tyle, ze wiecej nie chce.

    •  

      pokaż komentarz

      PS Slowo "posuwac" uzyte w znaczeniu odbywania stosunku seksualnego zdradza mi twoja kulture i wiem o tobie juz tyle, ze wiecej nie chce.
      hofi, widłomi go, widłomi, jok ksiundz kozoł!

      I trudno, niech wyjdzie, że jestem chamem. Jestem. Ale krew mnie zalweta: tu jeden katolik porównuje preferencje do "posuwania" - czyli krzywdzenia - zwierząt, inny o tym, żeby moja rodzinka sobie bezstrosko cudzołożyła. Nie starają się zrozumieć, wysłuchać, tylko w niekulturalny kompletnie sposób i wykorzystując niecne chwyty retoryczne próbują przekonać do swoich racji... :(

    •  

      pokaż komentarz

      Ojej, znowu ty :( Juz raz probowales przeforsowac swoje przekonania w wykopie o homoseksualistach i niestety wyszedles na czlowieka niespelna rozumu :(

      Tak? Gdzie, kiedy?

      TV mi nie wyprala mozgu, to, co mowie, jest po prostu prawda.
      Och cóż za wspaniała argumentacja.

      Przykro mi, ze ktos jeszcze wierzy w zle i brudne lobby homoseksualistow, zydow i masonow.

      To podczepienie żydów i masonów to po co?

      Nekrofilia to brak szacunku dla zwlok.
      Dlaczego to jest brakiem szacunku? Przecież to miłość! Jakiś ty nietolerancyjny! Jak widać twoja tolerancja jest bardo ograniczona.

      Poza tym, co jeżeli ktoś się zgodzi przed śmiercią, aby jego zwłoki były w ten sposób traktowane?

      Zoofilia - krzywdzenie zwierzat.

      Niby dlaczego? Jeżeli da się sprawdzi czy zwierze tego chce czy nie, to czemu mamy komuś tego zabraniać?

      A przez seks w rodzinie powstaja rozne mutacje DNA u ewentualnego potomstwa.
      No tak ale przecież mamy antykoncepcję, a nawet jak jakimś udem nie zadziała to dziecko z wadą genetyczną (nie konieczną) to zawsze pozostaje aborcja.

      Natomiast stosunek homoseksualny odbywa sie za zgoda zainteresowanych i nie ma zadnego nieposzanowania drugiego czlowieka. Pokrzywdzonych dzieci tym bardziej.
      W poprzednich punktach też.

      A teraz, prosze, tak jak w poprzednim wykopie, podaj mi wiarygodne zrodlo medyczne, ktore mowi, ze homoseksualizm to choroba. Jesli nie, to drugi juz raz prosze, zamilknij na wieki.

      Haha, wiesz jednak nie zamilknę bo w przeciwieństwie do Ciebie posiadam zdolność samodzielnego myślenia. Jakby Ci WHO powiedziało, że zoofilia nie jest chorobą to byś nagle uwierzył i zmienił zdanie że to krzywdzenie zwierząt? Gdyby powiedzieli Ci, żebyś pił benzynę bo zdrowa to byś zaczął pić czy się zastanowił? Mała rada dla Ciebie, MYŚL SAM.

      PS Slowo "posuwac" uzyte w znaczeniu odbywania stosunku seksualnego zdradza mi twoja kulture i wiem o tobie juz tyle, ze wiecej nie chce.
      Tak samo jak brak polskich znaków w twoich wypowiedziach

    •  

      pokaż komentarz

      I trudno, niech wyjdzie, że jestem chamem. Jestem. Ale krew mnie zalweta: tu jeden katolik porównuje preferencje do "posuwania" - czyli krzywdzenia - zwierząt, inny o tym, żeby moja rodzinka sobie bezstrosko cudzołożyła. Nie starają się zrozumieć, wysłuchać, tylko w niekulturalny kompletnie sposób i wykorzystując niecne chwyty retoryczne próbują przekonać do swoich racji... :(

      Twoim chwytem jest nazywanie mnie katolikiem chociaż moja religia nie ma nic do tematu. Łatwo jest Ci nazwać mnie katolem i powiedzieć że nie mam racji bo jestem katolem, niż podyskutować na poziomie.

    •  

      pokaż komentarz

      Oj, hofi, hofi, jaki ty jestes ograniczony.

      Podaj mi argument, ze TV mi wyprala mozg. Absurdalne sprowadzanie nekrofilii do "milosci" ci nie wyszlo. Z zoofilia to samo. Seks w rodzinie krzywdzi potomstwo, takze przez aborcje. Nie, nie posiadasz zdolnosci samodzielnego myslenia. Uslyszales te glupoty od ksiedza/babci/kolegow z podworka i tak wlasnie myslisz. A ludzie w WHO sa zdecydowanie madrzejsi i ode mnie, i tym bardziej od ciebie. Mala rada dla ciebie, mysl sam i nie dawaj sie oglupiac tym d#!$%om.

      A brak polskich znakow w wypowiedzi o niczym nie swiadczy. "Posuwanie" zamiast "stosunek seksualny" jak najbardziej tak. Chamie.

      Co do posta do fmana - jestes katolikiem i nienawidzisz homoseksualistow, zamiast kochac blizniego. Zaloz sobie nowy kosciol, albo opusc ten, w ktorym jestes teraz, zeby nie dawac tak zlej opinii o wszystkich twoich wspolwyznawcach :)

    •  

      pokaż komentarz

      Oj, hofi, hofi, jaki ty jestes ograniczony. Raczej ty bo nie myślisz sam tylko na okrętkę powołujesz się na WHO.

      Podaj mi argument, ze TV mi wyprala mozg.
      Bo powtarzasz to co mówią w kółko w TV.

      Absurdalne sprowadzanie nekrofilii do "milosci" ci nie wyszlo.
      Och cóż za wspaniała odpowiedź i argumentacja! A tak na serio to masz jakieś argumenty czy tak jest bo tak powiedzialeś i już?

      Z zoofilia to samo.
      JW

      Seks w rodzinie krzywdzi potomstwo, takze przez aborcje.
      Jak to? Ty taki oświecony 15-latek jesteś przeciwny aborcji? Jak już młówiłem najpierw jest antykoncepcja, sprężyna + kondom + tabletki + żel plemnikobójczy i nie ma mowy o aborcji. To jak masz jakieś sensowne argumenty czy nie?

      Nie, nie posiadasz zdolnosci samodzielnego myslenia.
      Tak, tak posiadam.

      Uslyszales te glupoty od ksiedza/babci/kolegow z podworka i tak wlasnie myslisz.
      Sory ale wiem ;lepiej sąd jest moje zdanie i od nikogo go nie usłyszałem.

      A ludzie w WHO sa zdecydowanie madrzejsi i ode mnie, i tym bardziej od ciebie.
      Raczej tym bardziej od Ciebie, zdaj najpierw maturę dziecko a potem spieraj się kto tu jest mądrzejszy.

      Mala rada dla ciebie, mysl sam i nie dawaj sie oglupiac tym d%$#%om.
      Kogo znów wyzywasz?

      A brak polskich znakow w wypowiedzi o niczym nie swiadczy. "Posuwanie" zamiast "stosunek seksualny" jak najbardziej tak. Chamie. Brak polskich znaków to brak szacunku do rozmówcy, jak chcesz tka pisać to zalecam onet.pl ablo fotka.pl tam nikt się nie przyczepi. A posuwanie nie jest obelgą.

      Co do posta do fmana - jestes katolikiem i nienawidzisz homoseksualistow, zamiast kochac blizniego.
      Ja nienawidzę gejów? Gdzie tak napisałem? Obraziłem gdzieś ich? Kocham wszystkich ludzi bo jestem katolikiem, nie żywię nienawiści do nikogo. Czy to, że się nie zgadzam z cudzymi poglądami czyni mnie pełnym nienawiści katolem?
      Takie jest właśnie wasze podejście. To katol! Zakneblować go! Ta katol więc nie ma racji!.

      Odpowiesz w końcu rzeczowo na moje argumenty?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma jak z toba rzeczowo dawac argumentow, bo ich nie akceptujesz, uwazajac twoje zdanie za jedyne odpowiednie. Powoluje sie na WHO, bo to dobre zrodlo. Nie nazywaj mnie "oswieconym 15-latkiem" i nie mow mi "zdaj mature dziecko", bo sobie tego nie zycze, probujesz mnie skompromitowac, zamiast obalic niezbite dowody. A jak widac i ten oswiecony 15-latek moze byc troche bardziej tolerancyjny. Nie jestem przeciw aborcji, ale nie sadze, ze zawsze jest to dobre rozwiazanie. Gdybym mogl, po prostu zostawilbym ludziom wybor. "Posuwanie" to nie obelga, ale wulgaryzm.

      Sorry, ale nie bede juz z toba prowadzil dyskusji. Tylko mnie denerwujesz, ale chyba o to chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma jak z toba rzeczowo dawac argumentow, bo ich nie akceptujesz, uwazajac twoje zdanie za jedyne odpowiednie.
      Ale Ty jeszcze nie dałeś mi, żadnych argumentów powołujesz się tylko na WHO.

      Powoluje sie na WHO, bo to dobre zrodlo.
      Racja, najlepsze na świecie. Ale czy aby na pewno nie omylne? Wiesz, że kiedy h-seksualizm został skreślony z listy chorób nie przeprowadzono żadnych badań? Wiesz, że cześć naukowców która podjęła tę decyzję wycofała się z niej? Wesz, że jeden z tych naukowców zaczął prowadzić badanie i leczyć h-seksualizm?

      _Nie nazywaj mnie "oswieconym 15-latkiem" i nie mow mi "zdaj mature dziecko", bo sobie tego nie zycze, probujesz mnie skompromitowac, zamiast obalic niezbite dowody.-

      1. jakie dowody.
      2. To ty zacząłeś wyzywać.

      A jak widac i ten oswiecony 15-latek moze byc troche bardziej tolerancyjny.
      A gdzie ja jestem nietolerancyjny? Wiesz co to tolerancja? Nie zgadzani sie z czimś zdaniem to brak tolerancji? Fajnie.

      Nie jestem przeciw aborcji, ale nie sadze, ze zawsze jest to dobre rozwiazanie. Gdybym mogl, po prostu zostawilbym ludziom wybor. Zapomnijmy o aborcji. można jej uniknąć poprzez kilka zabiegów u rodziców.

      "Posuwanie" to nie obelga, ale wulgaryzm.
      Jakoś nie mogę znaleźć tego w słowniku wulgaryzmów. Może stary? Baraszkowanie to też wulgaryzm?

      Sorry, ale nie bede juz z toba prowadzil dyskusji. Tylko mnie denerwujesz, ale chyba o to chodzi.)

      Spoko twoja sprawa. Nie chcę Cię denerwować. Jeżeli chcesz możemy się przeprosić (ja przepraszam) i zacząć od początku, nie urzywając złośliwości, wulgaryzmów i nie obrazając się na wzajem. Zapomij o tym, ze jestem katolikiem, ja zapomne o tym, że nie masz matury i zaczniemy od nowa bez podziałów. Może dojdziemy do jakiegoś rozwiązania.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak już młówiłem najpierw jest antykoncepcja, sprężyna + kondom + tabletki + żel plemnikobójczy i nie ma mowy o aborcji. To jak masz jakieś sensowne argumenty czy nie?
      I co z tego, że jest? Jakoś rodzą się dzieci. Chyba że masz zamiar wprowadzić prawny obowiązek stosowania antykoncepcji podczas stosunków kazirodczych i obowiązkową aborcję, jeśli ta pierwsza zawiedzie? Nawet jeśli, ciągle będzie istniała całkiem realna szansa, że takie dziecko się urodzi, bo takie prawo będzie martwe, jeśli tylko rodzice będą wiedzieć, czyje jest dziecko i postanowią je mieć. Więc nie bardzo. Ewentualnie zostaje sterylizacja...

      Niby dlaczego? Jeżeli da się sprawdzi czy zwierze tego chce czy nie, to czemu mamy komuś tego zabraniać?
      Racja. Jak już wytłumaczą zwierzątku co to jest gwałt, świadomy wybór, wolna wola i seks dla przyjemności, jak określą od jakiego wieku dany gatunek zwierzątka jest na tyle rozwinięty emocjonalnie i umysłowo, by podjąć taką decyzję, jak znajdą już ten niezawodny sposób na stwierdzenie czy zwierzę się zgadza czy nie i dadzą mu prawną możliwość pozwania kogoś za gwałt... to droga wolna.

      To podczepienie żydów i masonów to po co?
      A to podczepienie zoofilii i kazirodztwa, to po co?

    •  

      pokaż komentarz

      I co z tego, że jest? Jakoś rodzą się dzieci. Chyba że masz zamiar wprowadzić prawny obowiązek stosowania antykoncepcji podczas stosunków kazirodczych i obowiązkową aborcję, jeśli ta pierwsza zawiedzie? Nawet jeśli, ciągle będzie istniała całkiem realna szansa, że takie dziecko się urodzi, bo takie prawo będzie martwe, jeśli tylko rodzice będą wiedzieć, czyje jest dziecko i postanowią je mieć. Więc nie bardzo. Ewentualnie zostaje sterylizacja...
      Podążając tym tokiem myślenia to wszystkiego można zabronić, bo zawsze coś złego może się stać, może zabrońmy w takim razie stosunków miedzy ludźmi jeżeli zachodzi konflikt krwi, albo zabrońmy rozmnażać się ludziom którzy mają wady genetyczne które mogą być dziedziczone. Podwiązując nasieniowody i jajowody eliminujemy szansę na zapłodnienie praktycznie do zera. I w tym momencie nie mamy racjonalnych argumentów za zabranianiem kazirodztwa. Jedynie te ciemnogrodzkie argumenty nam pozostają.

      Racja. Jak już wytłumaczą zwierzątku co to jest gwałt, świadomy wybór, wolna wola i seks dla przyjemności, jak określą od jakiego wieku dany gatunek zwierzątka jest na tyle rozwinięty emocjonalnie i umysłowo, by podjąć taką decyzję, jak znajdą już ten niezawodny sposób na stwierdzenie czy zwierzę się zgadza czy nie i dadzą mu prawną możliwość pozwania kogoś za gwałt... to droga wolna.

      Podążając tym tokiem myślenia moglibyśmy zabronić stosunków miedzy zwierzętami nawet tego samego gatunku. Wiesz zwierzęta nie rozumieją co to jest gwałt i wykorzystywanie. Mogą jedynie czuć czy im jest dobrze czy nie w danym momencie, nie możemy dopuścić, aby czuły dyskomfort związany ze stosunkiem. Skoro możemy sprawdzić czy jest im dobrze czy nie to czemu zabraniać? Dlaczego zabraniać stosunku osioł + kobieta? Przecież zwierze chyba wie co robi i nie jest zmuszane, gdyby źle się z tym czuło to by po prostu przestało.

      A to podczepienie zoofilii i kazirodztwa, to po co?
      Bo to też zboczenie. Chcę wykazać, że argumenty gejów można użyć w innych przypadkach.

    •  

      pokaż komentarz

      hofi, bardzo dobrze, że jesteś w stanie tolerować gejów! Ale wieeeluuu ludzi by ich po prostu rozszarpało, za to co robią, gdyby nie było za to kary.

      Co naturalności czy nienaturalności - to nieistotne, nikomu nie szkodzi, ani gejom ani osobom postronnym ;)

      No tak ale grzechu nie odpowiedział ostatecznie po mojej ripoście.
      Więc co uważasz. Legalizacja z powiązaniem nasieniowodów i jajowodów czy zakaz?

      No to mnie masz. Ale chyba legalizacja...

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz, wielu argumentów można użyć w różnych przypadkach, co nie znaczy, że te przypadki mają ze sobą wiele wspólnego. Twierdząc "nieprawda, w Biblii napisali inaczej" (bez obrazy) mogę się odnosić do dyskusji religijnej, o ewolucji, geologii, historii, rozwoju języków etc.

      Tak, w przypadku kazirodztwa, jeśli ktoś się wysterylizuje, to hulaj dusza, piekła nie ma. Chociaż jak to niby kontrolować? O takich rzeczach raczej się nie rozpowiada. Będziemy przeprowadzać badanie DNA każdego chorego genetycznie dziecka, by wykluczyć kazirodztwo? Etycznie, z mojego punktu widzenia, czemu nie, prawnie, średnio.

      Podążając tym tokiem myślenia to wszystkiego można zabronić, bo zawsze coś złego może się stać, może zabrońmy w takim razie stosunków miedzy ludźmi jeżeli zachodzi konflikt krwi, albo zabrońmy rozmnażać się ludziom którzy mają wady genetyczne które mogą być dziedziczone.
      Całkiem sporo rzeczy robi się zgodnie z tym tokiem myślenia. Np. nie możesz jeździć po pijaku, bo jest całkiem spora szansa, że coś złego się stanie. Dlatego też nie możesz wnosić noży na stadiom etc. Kwestia oceny ryzyka a ewentualnych korzyści. Do tego dochodzi jeszcze kwestia ingerowania w czyjąś prywatność. Trudno o jakiejś ingerencji mówić, jeśli rodzinka nie może się kazirodzić (w sensie, sprawdzenie tego czy ktoś jest rodzinką jest dość proste), zakazanie posiadania dzieci w wymienionych przez Ciebie przypadkach wymaga jakby trochę tej ingerencji więcej (obowiązkowe badania dla każdego).

      Podążając tym tokiem myślenia moglibyśmy zabronić stosunków miedzy zwierzętami nawet tego samego gatunku. Wiesz zwierzęta nie rozumieją co to jest gwałt i wykorzystywanie. Mogą jedynie czuć czy im jest dobrze czy nie w danym momencie, nie możemy dopuścić, aby czuły dyskomfort związany ze stosunkiem. Skoro możemy sprawdzić czy jest im dobrze czy nie to czemu zabraniać?
      Jak podążasz tokiem rozumowania to proszę za całym i właściwym. W ogóle zakażmy zwierzętom się zabijać...
      Skoro porównujesz homoseksualizm (gdzie stosunek jest obustronnym świadomym wyborem zdolnych do tego wyboru osobników, znających konsekwencje) do zoofilii, to, wybacz, ale dokładnie te same warunki są wymagane, inaczej Twoje porównanie nie ma najmniejszego sensu.
      Jeśli chcesz zakładać, że wystarczy zgoda z jednej strony, porównując rzecz do zoofilii czy pedofilii, to rozmijasz się z rzeczywistością i atakujesz pozycję, której nikt nie reprezentuje. Jak masz zamiar dalej pozostawać na tym stanowisku, to podam Ci jeszcze jeden absurdalny przykład, żebyś sobie używał: jak napakujesz kobietę tabletkami gwałtu, to potem też będzie jej przyjemnie i nie będzie protestować (więc możesz być karany jedynie za podanie tabletek co najwyżej, nie sam gwałt).

      Dlaczego zabraniać stosunku osioł + kobieta? Przecież zwierze chyba wie co robi i nie jest zmuszane, gdyby źle się z tym czuło to by po prostu przestało.
      W kwestii porównywania tego do homoseksualizmu - patrz wyżej, świadomego wyboru drugiej strony brak, sam brak protestu nie wystarczy.
      Co do samej sytuacji, można się zastanowić, chociaż jest to raczej wykorzystywanie zwierzęcia. A propos Twojego przykładu z wołem, gdyby ktoś kazał temu wołu orać pole, chociaż nie ma takiej potrzeby, to pewnie zostałby przez sąd skazany za męczenie zwierzęcia. Ale ponownie, prawnie to raczej niewykonalne, choćby dlatego, że zwierzę nie jest w stanie nic na drodze sądowej wskórać, jeśli jednak było zmuszane do stosunku.

      Racja, najlepsze na świecie. Ale czy aby na pewno nie omylne? Wiesz, że kiedy h-seksualizm został skreślony z listy chorób nie przeprowadzono żadnych badań? Wiesz, że cześć naukowców która podjęła tę decyzję wycofała się z niej? Wesz, że jeden z tych naukowców zaczął prowadzić badanie i leczyć h-seksualizm?
      Niemniej, do tej pory WHO nie zmieniła swojej decyzji. Masz może zamiar spierać się czy malaria słusznie jest uznawana za chorobę? Może wprowadzimy ogólnoświatowe referendum?
      Te badania to kiedy nie zostały przeprowadzone? 5 minut przed decyzją? Masz może jakieś dane na temat tego, ilu naukowców, którzy podjęli inną decyzję, zmieniło zdanie? Ile tych, którzy leczyli homoseksualizm zaprzestało?

    •  

      pokaż komentarz

      @fman
      Myślę, że znalazłoby się wielu gejów którzy by mnie rozszarpali za moje poglądy.

      @Adrai

      Wiesz, wielu argumentów można użyć w różnych przypadkach, co nie znaczy, że te przypadki mają ze sobą wiele wspólnego. Twierdząc "nieprawda, w Biblii napisali inaczej" (bez obrazy) mogę się odnosić do dyskusji religijnej, o ewolucji, geologii, historii, rozwoju języków etc.

      Nie rozumiem o co Ci chodzi, co ma do tego Biblia? Wiesz to samo mogę powiedzieć o argumentach gejów, przypadek człowieka tez nie ma wiele wspólnego z przypadkiem zwierzęcym.

      Tak, w przypadku kazirodztwa, jeśli ktoś się wysterylizuje, to hulaj dusza, piekła nie ma. Chociaż jak to niby kontrolować? O takich rzeczach raczej się nie rozpowiada. Będziemy przeprowadzać badanie DNA każdego chorego genetycznie dziecka, by wykluczyć kazirodztwo? Etycznie, z mojego punktu widzenia, czemu nie, prawnie, średnio.

      Jak to przeprowadzić nadania DNA? Nie rozumiem.

      Całkiem sporo rzeczy robi się zgodnie z tym tokiem myślenia. Np. nie możesz jeździć po pijaku, bo jest całkiem spora szansa, że coś złego się stanie. Dlatego też nie możesz wnosić noży na stadiom etc. Kwestia oceny ryzyka a ewentualnych korzyści. Do tego dochodzi jeszcze kwestia ingerowania w czyjąś prywatność. Trudno o jakiejś ingerencji mówić, jeśli rodzinka nie może się kazirodzić (w sensie, sprawdzenie tego czy ktoś jest rodzinką jest dość proste), zakazanie posiadania dzieci w wymienionych przez Ciebie przypadkach wymaga jakby trochę tej ingerencji więcej (obowiązkowe badania dla każdego).
      No widzisz można jeździć samochodem ale nie po pijaku. Dlaczego nie można baraszkować z siostrą tak aby nie doszło do zapłodnienia. Chodzi o minimalizację ryzyka i dzisiaj jesteśmy w stanie tak zminimalizować ryzyko niechcianej ciąży, że to prędzej powinno się zabronić jazdy samochodem, niż zabraniać bezpiecznego seksu rodzinie.

      Jak podążasz tokiem rozumowania to proszę za całym i właściwym. W ogóle zakażmy zwierzętom się zabijać...
      Skoro porównujesz homoseksualizm (gdzie stosunek jest obustronnym świadomym wyborem zdolnych do tego wyboru osobników, znających konsekwencje) do zoofilii, to, wybacz, ale dokładnie te same warunki są wymagane, inaczej Twoje porównanie nie ma najmniejszego sensu.

      Myślę, że osiołek świadomie wybiera czy chce dosiąść panią czy nie.

      Jeśli chcesz zakładać, że wystarczy zgoda z jednej strony, porównując rzecz do zoofilii czy pedofilii, to rozmijasz się z rzeczywistością i atakujesz pozycję, której nikt nie reprezentuje. Pedofilów jedna z partii w Holandii reprezentuje :(

      Jak masz zamiar dalej pozostawać na tym stanowisku, to podam Ci jeszcze jeden absurdalny przykład, żebyś sobie używał: jak napakujesz kobietę tabletkami gwałtu, to potem też będzie jej przyjemnie i nie będzie protestować (więc możesz być karany jedynie za podanie tabletek co najwyżej, nie sam gwałt). Zostanie uczucie po stosunku.

      W kwestii porównywania tego do homoseksualizmu - patrz wyżej, świadomego wyboru drugiej strony brak, sam brak protestu nie wystarczy. No wiesz ale to osioł "atakuje" więc chyba jako zwierze robi to świadomie taj samo jakby atakował samicę swojego gatunku.

      Co do samej sytuacji, można się zastanowić, chociaż jest to raczej wykorzystywanie zwierzęcia. A propos Twojego przykładu z wołem, gdyby ktoś kazał temu wołu orać pole, chociaż nie ma takiej potrzeby, to pewnie zostałby przez sąd skazany za męczenie zwierzęcia. Ale ponownie, prawnie to raczej niewykonalne, choćby dlatego, że zwierzę nie jest w stanie nic na drodze sądowej wskórać, jeśli jednak było zmuszane do stosunku.

      No tak ale tu jest potrzeba (seksualna) i codziennie zwierzęta są wykorzystywane do ciężkiej pracy, a Ty się przejmujesz tym, ze osioł poczuje się wykorzystany seksualnie? O ile będzie miał takie poczucie, według mnie po prostu będzie mu dobrze i będzie się cieszył.

      Niemniej, do tej pory WHO nie zmieniła swojej decyzji. Masz może zamiar spierać się czy malaria słusznie jest uznawana za chorobę? Może wprowadzimy ogólnoświatowe referendum?

      Malaria została uznana za chorobę na podstawie badań, homoseksualizm za pomocą debaty kilkunastu psychologów.

      Te badania to kiedy nie zostały przeprowadzone? 5 minut przed decyzją? Masz może jakieś dane na temat tego, ilu naukowców, którzy podjęli inną decyzję, zmieniło zdanie? Ile tych, którzy leczyli homoseksualizm zaprzestało?
      http://www.itvp.pl/pub/stat/common/view?object_type=video&object_id=34034

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi - Poglądy poglądami, dobrze, miej je sobie i wygłaszaj. Ale im przysługuje prawo do tego, czego chcą. I prawo do nie bycia szykanowanym przez swoje upodobania. O to się rozchodzi - o tolerancję, a nawet akceptację społeczną zjawiska homoseksualizmu :) Nie można tolerować nietolerancji, która jest wynikiem zwykłych uprzedzeń.

    •  

      pokaż komentarz

      Co uważasz za brak tolerancji?

      - Nie zgadzanie się z ich poglądami?
      - Zakaz małżeństw?
      - Zakaz adopcji?

      Oni to tak rozumieją.

    •  

      pokaż komentarz

      Mówiłem "przez społeczeństwo" nie "przez prawo". Chodzi o to, że ludzie takie osoby szykanują i łatwo można dostać łomot za przyznawanie się do bycia gejem...

    •  

      pokaż komentarz

      Nie rozumiem o co Ci chodzi, co ma do tego Biblia? Wiesz to samo mogę powiedzieć o argumentach gejów, przypadek człowieka tez nie ma wiele wspólnego z przypadkiem zwierzęcym.
      Biblia to tylko przykład, chciałem pokazać, że fakt, iż można użyć tego samego argumentu, nie znaczy, że dyskutowane przypadki mają jakiś związek.
      Jakich argumentach gejów? Że zwierzątka też tak robią? Bierz pod uwagę chronologię. To nie jest argument, to jest kontrargument. Nikt nie twierdził, że homoseksualizm jest dobry, bo robią tak zwierzątka. Ludziom się uwidziało, że zwierzątka tak nie mają, więc homoseksualizm jest nienaturalny, ale wyszło, że jednak tak mają i był zonk.

      Jak to przeprowadzić nadania DNA? Nie rozumiem.
      Żeby sprawdzić czy dziecko jest wynikiem związku kazirodczego.

      No widzisz można jeździć samochodem ale nie po pijaku. Dlaczego nie można baraszkować z siostrą tak aby nie doszło do zapłodnienia. Chodzi o minimalizację ryzyka i dzisiaj jesteśmy w stanie tak zminimalizować ryzyko niechcianej ciąży, że to prędzej powinno się zabronić jazdy samochodem, niż zabraniać bezpiecznego seksu rodzinie.
      Pewnie dlatego, że jazda samochodem ma jakiś wymierny efekt i można pozwolić sobie na większe straty. Pisałem - rachunek zysków i strat, nie samych strat. arashi już Ci napisała, jak to jest z kazirodztwem.

      Myślę, że osiołek świadomie wybiera czy chce dosiąść panią czy nie.
      Znaczy, uważasz, że osiołek może podjąć świadomy wybór, zdając sobie sprawę z tego, co konkretnie robi i konsekwencji, na tym samym poziomie, co taką decyzję podejmuje człowiek?

      Pedofilów jedna z partii w Holandii reprezentuje :(
      Widzisz gdzieś tutaj tę partię pedofilów? Kogokolwiek, kto twierdzi, że na pedofilię powinno być przyzwolenie? Nie? Dziękuję.

      Zostanie uczucie po stosunku.
      Jakie uczucie po stosunku? Generalnie jednym z powodów używania tych tabletek jest to, że ofiara nic nie pamięta.

      No wiesz ale to osioł "atakuje" więc chyba jako zwierze robi to świadomie taj samo jakby atakował samicę swojego gatunku.
      I podejmuje świadomy wybór, że będzie uprawiał seks z samicą tego dziwnego gatunku, bo akurat ma ochotę na takie urozmaicenie?

      No tak ale tu jest potrzeba (seksualna) i codziennie zwierzęta są wykorzystywane do ciężkiej pracy, a Ty się przejmujesz tym, ze osioł poczuje się wykorzystany seksualnie? O ile będzie miał takie poczucie, według mnie po prostu będzie mu dobrze i będzie się cieszył.
      Do tej pracy są po coś wykorzystywane, są z niej jakieś korzyści. Do licha, zjadamy zwierzęta. Po co mam się przejmować tym, że ktoś tam gdzieś zatłucze kota kijem?
      Na potrzeby tej dyskusji nie jest istotne czy będzie mu dobrze i będzie się cieszył, bo w żaden sposób nie zmienia to faktu, że nie ma to związku z homoseksualizmem.

      Malaria została uznana za chorobę na podstawie badań, homoseksualizm za pomocą debaty kilkunastu psychologów.
      A kto miał skreślić ją z listy chorób psychicznych? Hydraulicy?
      http://www.who.int/classifications/icd/en/bluebook.pdf
      Pytam ponownie, kiedy miały te badania być przeprowadzone? Na 5-minut przed podjęciem decyzji? ICD-10 wyszło w 1992 roku, do tego czasu istniały całe morza badań, na podstawie których ta decyzja została podjęta.

      Rozumiem, że program Pospieszalskiego jest jedynym źródłem, po które sięgnąłeś w tym zakresie?
      Abstrah!#ąc od samych wyników badań Spitzera, które krytykowane są choćby za to, że nie wiadomo jakiej w sumie orientacji były osoby biorące udział i nie były one wybrane losowo, proszę masz jego własne cytaty:
      "Our sample was self-selected from people who already claimed they had made some change. We don't know how common that kind of change is. . . . I'm not saying that this can be easily done, or that most homosexuals who want to change can make this kind of change. I suspect it's quite unusual."
      "He told the Washington Post in 2005 that supporters of reparative therapy have misrepresented the results of his study. He said:
      ""It bothers me to be their knight in shining armor because on every social issue I totally disagree with the Christian right...What they don't mention is that change is pretty rare.""
      "I suspect the vast majority of gay people would be unable to alter by much a firmly established homosexual orientation."
      http://www.religioustolerance.org/hom_spit.htm
      I nie, nie zmienił najwyraźniej zdania, jakoś nie słyszałem, by optował za przywrócenie homoseksualizmu do ICD w wersji 11.
      Żeby było zabawniej, w tym spisie istnieje zaburzenie, które leczył
      "F66.1 Egodystonic sexual orientation
      The gender identity or sexual preference is not in doubt but the individual wishes it were different because of associated psychological and
      behavioural disorders and may seek treatment in order to change it."

      Tutaj masz m.in. dlaczego środowisko akademickie nie dyskutuje za wiele o tych terapiach. W skrócie - naukowe dowody są prawie żadne.
      http://en.wikipedia.org/wiki/Conversion_therapy#Opposition_to_evidence

    •  

      pokaż komentarz

      Biblia to tylko przykład, chciałem pokazać, że fakt, iż można użyć tego samego argumentu, nie znaczy, że dyskutowane przypadki mają jakiś związek.
      Aha.
      Jakich argumentach gejów? Że zwierzątka też tak robią? Bierz pod uwagę chronologię. To nie jest argument, to jest kontrargument. Nikt nie twierdził, że homoseksualizm jest dobry, bo robią tak zwierzątka. Ludziom się uwidziało, że zwierzątka tak nie mają, więc homoseksualizm jest nienaturalny, ale wyszło, że jednak tak mają i był zonk.
      Nie znam sprawy, ja jak na razie słyszałem dyskusje typu:

      - HS jest nie naturalny.
      - Właśnie, ze jest bo zwierzątka tak mają.

      Żeby sprawdzić czy dziecko jest wynikiem związku kazirodczego.
      Sam stosunek jest zakazany.

      Pewnie dlatego, że jazda samochodem ma jakiś wymierny efekt i można pozwolić sobie na większe straty. Pisałem - rachunek zysków i strat, nie samych strat. arashi już Ci napisała, jak to jest z kazirodztwem.
      Seks ma bardzo przyjemny i wymierny efekt, wielu ludzi zrezygnowałoby z jazdy samochodem na rzecz seksu.

      Znaczy, uważasz, że osiołek może podjąć świadomy wybór, zdając sobie sprawę z tego, co konkretnie robi i konsekwencji, na tym samym poziomie, co taką decyzję podejmuje człowiek?

      Jakich konsekwencji? Podążając tym tokiem rozumowania powinniśmy zabronić zwierzętom seksu bo nie są w stanie na takim samym poziomie podąć świadomego wyboru i nie wie co tak na prawdę robi, bo robi to instynktownie.

      Widzisz gdzieś tutaj tę partię pedofilów? Kogokolwiek, kto twierdzi, że na pedofilię powinno być przyzwolenie? Nie? Dziękuję.

      Nie dziękuj bo zobaczysz. Kiedyś po tym jak zaakceptujemy HS pojawią się i pedofile. Poza tym jeżeli problem jest w innym państwie to oznacza, że nie powinniśmy się przejmować tym, że do nas dojdzie skoro podążamy tą samą ścieżką co to państwo?

      Jakie uczucie po stosunku? Generalnie jednym z powodów używania tych tabletek jest to, że ofiara nic nie pamięta.
      No ale czuje na dole, że coś jest nie tak, że chyba była zgwałcona.

      I podejmuje świadomy wybór, że będzie uprawiał seks z samicą tego dziwnego gatunku, bo akurat ma ochotę na takie urozmaicenie? Na pewno podejmuje wybór. Świadomy? Może nie świadomy, ale co z tego? Zwierze tak nie myśli, nie rozkminia, ma ochotę to to robi, działa istyktownie.

      Do tej pracy są po coś wykorzystywane, są z niej jakieś korzyści.
      Powtarzam. Tu też jest korzyść, seksualna.
      Do licha, zjadamy zwierzęta. Po co mam się przejmować tym, że ktoś tam gdzieś zatłucze kota kijem?
      Kot będzie cierpiał, osioł atakujący kobietę nie. No chyba, ze ktoś da mu rozum i wmówi mu, że zoofilia jest zła, wtedy poczuje się zgwałcony i pójdzie się pociąć. Ale dopóki osioł nie wie, że został bestialsko skrzywdzony tym, że jakaś chora babka mu dała to sory.

      Na potrzeby tej dyskusji nie jest istotne czy będzie mu dobrze i będzie się cieszył, bo w żaden sposób nie zmienia to faktu, że nie ma to związku z homoseksualizmem.
      No i? Ale w takim razie czemu jest zabronione? Skoro legalizujemy homoseksualizm to czemu nie zoofilię?

      A kto miał skreślić ją z listy chorób psychicznych? Hydraulicy?
      Psycholodzy na podstawie badań.
      _http://www.who.int/classifications/icd/en/bluebook.pdf_
      Nie przeczytam 260 stron ebooka po angielsku aby teraz tobie odpowiedzieć. Pewnie sam o nie przeczytałeś

      Pytam ponownie, kiedy miały te badania być przeprowadzone? Na 5-minut przed podjęciem decyzji? ICD-10 wyszło w 1992 roku, do tego czasu istniały całe morza badań, na podstawie których ta decyzja została podjęta.

      Z tego co ja wiem to nie było mórz badań przed podjęciem decyzji. A decyzje takie jak klasyfikowanie zachowań seksualnych do zbioru chorób bądź wykluczenie ze zbioru powinny być podejmowane na podstawie badań a nie rozmowy.

      Rozumiem, że program Pospieszalskiego jest jedynym źródłem, po które sięgnąłeś w tym zakresie?
      Nie

      Co do tego co napisałeś później, cytaty są wycięte z kontekstu. Ci ludzi uważali się za HS i nie ważne jest z jakich pobudek chcieli się leczyć, ważne jest, ze zostały wyleczone. Wiesz geje którzy nie chcieli się leczyć po prostu nie przyszli na badania.

      Powoli mnie po męczy rozmawiam z kilkoma ludźmi w kilku wątkach i już się gubię.

  •  

    pokaż komentarz

    hofi ja już nic nie będę dodawał Fuinethel idealnie to podsumował.I jeszcze bardzo mądrze wypowiedział się o kazirodztwie. Dzięki.

  •  

    pokaż komentarz

    @hofi
    _Serio teraz się nie dziwię że inni twierdzą że robisz z siebie idiotę.

    Homoseksualizm - zaangażowanie psychoemocjonalne i pociąg seksualny pomiędzy osobami tej samej płci. Ja bym jeszcze dodał, że jest to związek dwojga dorosłych i dojrzałych osób

    Jak ktoś potrafi znaleźć cechy wspólne między homoseksualizmem zdefiniowanym powyżej a pedofilią, nekrofilią, zoofilią to zedycdowanie powinien przestać pier****ć albo iść do psychiatry jeśli faktycznie tak myśli._

    Nie podałeś żadnego argumentu. Tylko mi pojechałeś.

    Co do kazirodctwa to nie jest ono wogóle żadną orientacją specyficzną. Jest to zwykły heteroseksualizm. Zakazane jest ze względu na możliwość zajścia w ciążę, ale przede wszystkim zakazane jest aby likwidować zachowanie szkodzące gatunkowi ludzkiemu. A z punktu widzenia nie biologicznego, to fakt nie ma żadnych innych przeciwwskazań.

    No właśnie to czemu nie tylko nie ma możliwości ożenku ze swoją siostrą a w dodatku stosunki są zakazane i surowo karane? To jest dopiero dyskryminacja! Przejmujemy się tym, że jacyś tam geje nie mogą wziąć ślubu a tu ludzie idą do więzienia za swoją miłość. Mam nadzieje, że czytałeś o to co napisałem o podwiązywaniu jajowodów i nasieniowodów, co eliminuje argument o niechcianych chorych dzieciach.

    •  

      pokaż komentarz

      hofi, to sam sobie podwiąż nasieniowody, skoro uważasz, że to taki zdrowy i fajny sposób antykoncepcyjny. Szkoda tylko, że nieodwracalny i raczej kojarzący się z karaniem i restrykcjami. A na ożenek jest tabu, bo jak często możesz sobie poczytać, w tym kraju małżeństwo związane jest z prokreacją, a podwiązane nasieniowody/jajowody to uniemożliwiają. Proste? Czy nadal nie dociera pod przyłbicę? Chłopaki przekazali dość klarownie o co w sprawie chodzi, więc może zacznij myśleć, a nie tylko pisz, że to robisz.

    •  

      pokaż komentarz

      Tutaj opieram się jedynie na prawie. I pytam prosto: Jeżeli rodzeństwo chce ze sobą spółkować i zgadza się na wszystko aby im na to pozwolono, to czemu mamy im to zabraniać? Podwiązywanie to był drastyczny przykład, poza nim pozostaje nam jeszcze wiele dróg antykoncepcji i korzystając z kilku na raz możemy ryzyko powstania dziecka z wadą genetyczną zrównać zeru.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma 100% metody antykoncepcji, a poza tym, co zrobią, jeśli będą chcieli mieć dziecko? I właśnie dlatego prawo tego zabrania. To też jest biologia. Chów wsobny to nic dobrego, jest wiele miejsc na świecie, gdzie można to obserwować, nie tylko na zwierzętach. Nawet wśród ludów pierwotnych nie ma przyzwolenia na związki między rodzeństwem, widocznie mamy wbudowany taki instynkt, podobnie jak zwierzęta, tylko silniejszy i zbudowany w prawo i moralność.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma 100% metody antykoncepcji,
      Tak samo jak nie ma 100% metody na uniknięcie śmiertelnych wypadków samochodowych. Mamy zabronić ludziom jeździć?

      a poza tym, co zrobią, jeśli będą chcieli mieć dziecko?
      No jakoś dziś możemy zabraniać stosunków to czemu nie mielibyśmy jutro jedynie zabraniać tylko poczęcia? To takie gadanie aby gadać, na pewno istnieje sposób, aby uniknąć ciąży w 99,999999999999% związków.

      Chów wsobny to nic dobrego, jest wiele miejsc na świecie, gdzie można to obserwować, nie tylko na zwierzętach.
      No wiem, ale jak już wyżej napisałem możemy obniżyć możliwość zajścia w ciążę praktycznie do zera.

      Nawet wśród ludów pierwotnych nie ma przyzwolenia na związki między rodzeństwem, widocznie mamy wbudowany taki instynkt, podobnie jak zwierzęta, tylko silniejszy i zbudowany w prawo i moralność. No nie wiem, w antycznym Rzymie jakoś kazirodztwo było OK.

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi - przekonałeś mnie! Stosunki w rodzinie należy zalegalizować! ;P
      żart!

      Na serio - popatrz, to by miało ogromne konsekwencje społeczne. Rodzina to specyficzna instytucja, powinna spełniać pewne warunki... Dlatego np. jeśli chodzi o gejów wg mnie nie powinni móc wychowywać dzieci.

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi - przekonałeś mnie! Stosunki w rodzinie należy zalegalizować! ;P
      żart!


      Na serio - popatrz, to by miało ogromne konsekwencje społeczne. Rodzina to specyficzna instytucja, powinna spełniać pewne warunki... Dlatego np. jeśli chodzi o gejów wg mnie nie powinni móc wychowywać dzieci.

      No i ja się z tobą zgadzam, a teraz jak możesz, to wytłumacz to reszcie.

    •  

      pokaż komentarz

      W antycznym Rzymie było też niewolnictwo, ubóstwo, dyskryminacja, etc, itd, itp. W antycznym Rzymie, wychodzi na to, że było wszystko, ale... nie dla wszystkich (niespodzianka ;>). Więc troszeczkę nie trafiasz. To, że najbogatsi i przy władzy krzywdzili ludzi to nie jest zbyt dobry argument, żeby forsować tolerancję w tym temacie. Poza tym nie jestem pewna, czy nie pomyliłeś Rzymu z Egiptem, chociaż, pewnie w Rzymie też się znajdzie jakiś rąbnięty Cezar, któremu się wydawało, że siostra mu boga na ziemi urodzi. Bo chyba się orientujesz, że tam też nie było miłości, tylko czysta polityka (a siostra jako kobieta i Rzymianka, nic do powiedzenia nie miała).

      A co do samochodów... Chyba nie trafiłeś z porównaniem. Na tej samej zasadzie nie ma 100% sposobów na uniknięcie śmierci, więc mamy zabronić ludziom żyć? (Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową ;p)
      Jak mówię, ludzie dorośli mogą ze sobą żyć (dzisiaj fakt, nie dostaliby ślubu, ale mogliby mieszkać ze sobą i tylko mieliby to samo, co homoseksualiści). Tyle tylko, że kazirodztwo zawsze omawiane jest jako stosunek seksualny niepełnoletniego rodzeństwa między sobą (lub jedno jest pełnoletnie a drugie nie), lub jako stosunki między rodzicem a dzieckiem. Pożycie ludzi dorosłych nikogo nie obchodzi, ponieważ taka sytuacja spełnia kryteria normy partnerskiej i seksuolog czy psycholog raczej pracowałby z taką parą nad problemem "jak poradzić sobie z otoczeniem". Prawo też takich związków już dziś nie ściga. Tylko jak pisałam, są to bardzo rzadkie i raczej hipotetyczne sytuacje. Kazirodztwo to w 99% wykorzystanie dziecka przez rodzica, siostry przez brata, brata przez siostrę. I dlatego jest zakazane, żeby chronić potencjalne ofiary.

    •  

      pokaż komentarz

      Dobrze hofi. Ale to do homoseksualizmu nic nie ma, to, w czym się zgadzamy.

    •  

      pokaż komentarz

      A co do samochodów... Chyba nie trafiłeś z porównaniem. Na tej samej zasadzie nie ma 100% sposobów na uniknięcie śmierci, więc mamy zabronić ludziom żyć? (Życie to śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową ;p)
      Jak mówię, ludzie dorośli mogą ze sobą żyć (dzisiaj fakt, nie dostaliby ślubu, ale mogliby mieszkać ze sobą i tylko mieliby to samo, co homoseksualiści). Tyle tylko, że kazirodztwo zawsze omawiane jest jako stosunek seksualny niepełnoletniego rodzeństwa między sobą (lub jedno jest pełnoletnie a drugie nie), lub jako stosunki między rodzicem a dzieckiem. Pożycie ludzi dorosłych nikogo nie obchodzi, ponieważ taka sytuacja spełnia kryteria normy partnerskiej i seksuolog czy psycholog raczej pracowałby z taką parą nad problemem "jak poradzić sobie z otoczeniem". Prawo też takich związków już dziś nie ściga. Tylko jak pisałam, są to bardzo rzadkie i raczej hipotetyczne sytuacje. Kazirodztwo to w 99% wykorzystanie dziecka przez rodzica, siostry przez brata, brata przez siostrę. I dlatego jest zakazane, żeby chronić potencjalne ofiary.


      Ach czepiasz się, wiadomo, że we wszystkich przypadkach chodzi mi o sytuację gdzie nikt nie cierpi.
      To z życiem to też dobry przykład na poparcie tego, że da się praktycznie w 100% wykluczyć niechcianą ciążę. Biorąc racjonalne argumenty to małżeństwa dorosłych osób z tej samej rodziny, gdzie nikomu nie dzieje się krzywda powinny być tak samo zalegalizowane jak małżeństwa gejów.

      http://wyborcza.pl/1,86733,3936169.html A tu przykład z Niemiec. Nie wiem może tu jest inaczej ale jak widzisz w Niemczech kazirodztwo jest karalne.

      @fman Przeczytaj co ja cytuję

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz jak swierdzę, że jedzenie kupy gówna jest zdrowe i się przy tym uprę to też nie będziesz w nieskończoność tłumaczył tylko w końcu smutno pokiwasz głową...

      No właśnie to czemu nie tylko nie ma możliwości ożenku ze swoją siostrą a w dodatku stosunki są zakazane i surowo karane?
      Przeczytaj jeszcze raz co napisałem, tam jest to wyjaśnione.

    •  

      pokaż komentarz

      Wiesz w tym wątku się nie udzielałeś a ja już się pogubiłem, powtórz proszę. Aha geje w ten sposób stwierdziło, że ich igraszki są normalne i tak się przy tym uparli, ze już dosyć spora część społeczeństwa smutnie pokiwała głową. ja tylko używam gejowskich argumentów do obrony innych zboczeń i czynów nielegalnych. Chcę w ten sposób wykazać absurdalność tychże argumentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @hofi
      Powtarzam : kazirodztwo zakazane jest ze względu na możliwość zajścia w ciążę, ale przede wszystkim zakazane jest aby likwidować zachowanie szkodzące gatunkowi ludzkiemu. Zakaz istnieje aby skutecznie odwodzić ludzi od związków w rodzinie. A ponieważ nie jest to orientacja seksualna, to nie widzę problemu aby brat czy siostra zakochał się ponownie w kimś spoza rodziny.

      Homoseksualiści czy jak tam wolisz geje w przeciwieństwie do zboczeń walczą o to aby tolerować to, że tworzą takie związki jak facet z kobietą. A nie o to aby zalegalizować pakowanie czegoś w tyłek. Jednak dla Ciebie zdaje się homoseksualizm = seks, choć zapewne wiesz że tak nie jest, i napisano Ci to już. Ale Ty na siłę dalej rżniesz głupa.

      Odwoływanie się do argumentów "bo dwóch ludzi podpisało sobie umowę że będą się żywcem zjadać/wsadzać/mordować/cokolwiek, zalegalizujmy kanibalizm/nekrofilię/morderstwo/cokolwiek" jest po prostu żałosne, niemerytoryczne i nie warte dyskusji.

      Jak dla mnie to raczej będzie eot, bo już i wykop stary

    •  

      pokaż komentarz

      Powtarzam : kazirodztwo zakazane jest ze względu na możliwość zajścia w ciążę,
      Powtarzam. możliwość takiego zajścia jesteśmy dziś w stanie wyeliminować prawie do zera.

      ale przede wszystkim zakazane jest aby likwidować zachowanie szkodzące gatunkowi ludzkiemu.
      W jaki sposób szkodzącemu, skoro dzięki odpowiednim regulacjom prawnym takie dzieci nie będą się po prostu rodzić?

      Zakaz istnieje aby skutecznie odwodzić ludzi od związków w rodzinie.
      Ale po co odwodzić ludzi od czegoś co już dawno nie jest dla nikogo groźne?

      A ponieważ nie jest to orientacja seksualna, to nie widzę problemu aby brat czy siostra zakochał się ponownie w kimś spoza rodziny.

      Chcesz mówić ludziom kogo mają kochać a kogo nie?

      Homoseksualiści czy jak tam wolisz geje w przeciwieństwie do zboczeń walczą o to aby tolerować to, że tworzą takie związki jak facet z kobietą. A nie o to aby zalegalizować pakowanie czegoś w tyłek.
      Nie muszą walczyć o prawo pakowania czegokolwiek, gdziekolwiek bo już takie prawo mają. Walczą o małżeństwa i adopcje dzieci w momencie kiedy innym ludziom zabrania się nawet stosunków.

      Jednak dla Ciebie zdaje się homoseksualizm = seks, choć zapewne wiesz że tak nie jest, i napisano Ci to już. Ale Ty na siłę dalej rżniesz głupa.

      Nikogo nie rżnę :D To ty masz jakąć manię na punkcie seksu :D Ja nigdzie nie napisałem homoseksualizm = seks.

      Odwoływanie się do argumentów "bo dwóch ludzi podpisało sobie umowę że będą się żywcem zjadać/wsadzać/mordować/cokolwiek, zalegalizujmy kanibalizm/nekrofilię/morderstwo/cokolwiek" jest po prostu żałosne, niemerytoryczne i nie warte dyskusji.
      A jakaś argumentacja na poparcie tego to się pojawi? Cy jest tak bo...tak.

      Jak dla mnie to raczej będzie eot, bo już i wykop stary
      W porządku. Zawsze się tak kończ, że wykop sie robi stary i ludzie zmykają, a potem trzeba im tłumaczyć od nowa.

  •  

    pokaż komentarz

    W dupie to mam że ktoś jest homoseksualistą, niech sobie robie co chcą puki mnie nie podrywa. Jeśli ten koleś ma ja kiś problem z tym że inni mają swoje zboczenia to chyba sam jest nienormalny

    •  

      pokaż komentarz

      Nie do konca zrozumialem co miales na mysli jezeli mam byc szczery.

    •  

      pokaż komentarz

      Chciałem tylko napisać co ja myśle o homoseksualistach, dla mnie jest to spoko dopuki koleś mnie na imprezie nie podrywa, i myśle że ten chłop co jest na tym filmiku sam ma problem natury seksualnej że się tak srasznie spina o tych pedałów, myśle że nie wyyślił by tego jakby sam nie miał z tym problemów

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      A ja widze ze ty masz jakies skrywane problemy...
      Mi jak najbardziej gosc podpadl do gustu, pelna tolerancja i kultura, a nie tacy jak ty... az wstyd