1.000 fotoradarów i 2.000 za przekroczenie prędkości

Rząd chce zniesienia kar „punktowych” za przekroczenie prędkości i drastycznego podniesienia kar - nawet 2.000 złotych za prekroczenie o 50 km/h w terenie zabudowanym. Znowu wychodzi na to, że lepiej karać niż budować lepsze drogi, bo mandaty to niewysychające źródełko kasy, którą można podzielić...

  • Reklamy Google

  • Chameleon +1  

    Za przekroczenie w terenie zabudowany prędkości o 50 km/h należy bezwzględnie karać, w końcu to jazda z podwójna prędkością dopuszczalną na terenie zabudowanym prowadząca do śmiertelnych ofiar tam gdzie szansa na zabicie ludzi jest największa.

    Po takim wyczynie policja powinna zabierać prawo jazdy na miesiąc i wystawić stosowny mandat na opamiętanie się np. 1% wartości rynkowej samochodu.

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • limak87 +1  

    e tam... jest prosty sposób żeby ograniczyć przekraczanie prędkości i tym samym ilość śmiertelnych wypadków: wystarczy że przykładowo za przekroczenie prędkości tylko od 5 do 10 km mandacik za 5000 zł ( od 11 do 20 km 10 000 zł kary , od 21- 30 km 15 000zł kary itd. ). Sama świadomość tak wysokich kar bardzo ograniczy jeśli nie całkowicie wyeliminuje przekraczanie prędkości. I to samo z jazdą po pijaku wsiadasz pijany złapią Cię kara 50 000! I prawdopodobnie ogromna przyjaźń z komornikiem do końca życia. Znów dużo zrobi sama świadomość tak wysokiej kary. Ludzie oczywiście by z początku pogderali ponarzekali jakie to państwo niesprawiedliwe i dręczy obywateli ale z czasem by to zaakceptowali.

    pokaż komentarz
    limak87
  • yourij +1  

    nie należy przesadzać z wysokością kary - zbyt duże protesty będą to raz, a dwa to będzie większa chęć na dawanie łapówek !!
    moim zdaniem nie jest problemem mała kwota mandatu (choć 200PLN dla mnie to dużo) ale raczej mała szansa na dostanie takiego mandatu.
    Od 1,5 roku mam prawko dopiero i tylko jeden raz byłem kontrolowany przez drogówkę !
    o północy, w centrum pustego wówczas Sosnowca, na ulicy gdzie ograniczenie jest z powodu (czynnej za dnia) podstawówki...
    a dla przykładu po moim wyjeżdzie do Holandii na pare miesięcy o 16.00 pożyczyłem auto z roboty - o 20.00 już miałem pierwszy mandat za prędkość.
    66km/h na ograniczeniu 50km/h, 50 euro nie moje
    mnogość radarów i pewność, że każdy jest sprawny - wierzcie mi, to zdaje egzamin - rzadko kiedy ktokolwiek przekraczał w mieście 60-70km/h, nawet nocą !!
    najlepsze było skrzyżowanie przy wjeździe do Haarlem, 3 radary na skrzyżowaniu plus ogólna kamera poglądowa :))) aż miło było sie tak wlec i podziwiać okolice :)))

    pokaż komentarz
    yourij
  • kyob -3  

    Sama świadomość tak wysokich kar bardzo ograniczy jeśli nie całkowicie wyeliminuje przekraczanie prędkości.

    podobnie jak kara śmierci :)

    pokaż komentarz
    kyob
  • yourij 0  

    kyob, możesz rozwinąć wypowiedź ?

    pokaż komentarz
    yourij
  • limak87 0  

    kyob wierz mi albo nie, ale jeśli za przekroczenie prędkości groziła by kara śmierci to wielu chętnych byś nie znalazł;) a tak mówiąc poważnie to twoje porównanie trochę jest nie logiczne bo to są dwie różne kwestie

    pokaż komentarz
    limak87
  • bkapust -1  

    "Znowu wychodzi na to, że lepiej karać niż budować lepsze drogi, bo mandaty to niewysychające źródełko kasy, którą można podzielić... "

    Sorry nie do konca rozumiem ten opis. Co ma budowanie drog do karania piratow drogowych? Mamy zrezygnowac z karania czy jak? To dwie zupelnie niezalezne rzeczy. Drog mamy malo, a te co sa niestety sa do dupy. I powinni sie zabrac do roboty - budowac autostrady.

    Ale czy to oznacza, ze inne rzeczy nie sa wazne? Czy mamy w tym czasie odpuscic cwiercinteligentom pocinajacym starymi powypadkowymi wrakami 120 km/h po terenie zabudowanym.

    No sorry.

    pokaż komentarz
    bkapust
  • JUZEK_BETONIARA 0  

    Chodzi o to, że samochód został wynaleziony po to, żeby się szybciej poruszać. Mandatami nie są karani piraci drogowi, tylko normalni kierowcy. Ograniczenie prędkości w mieście do 50 km/h jest absurdem. Przepisem, którego nikt, włącznie z policjantami nie przestrzega. Na 2 pasmowych drogach w mieście jeżdżę w okolicach 100 km/h i nie uważam się za pirata, bo nie sprawiam zagrożenia. Uważam, że ograniczenia powinny być racjonalne. Takie, które będą respektowane przez kierowców. A kary powinny być bardzo dotkliwe z wiezieniem włącznie. Oczywiście należy odsiać wszelkich bezmózgów, dla których drogi publiczne są miejscem popisów.

    pokaż komentarz
    JUZEK_BETONIARA
  • bkapust 0  

    Czesciowo masz racje - czesciowo piszesz bzdury az glowa boli.

    1."Mandatami nie są karani piraci drogowi, tylko normalni kierowcy." - tylko normalni? 100% karanych to normalni? a moze 90? a moze 50? skad wiesz jak jest? zapoznales sie z jakas statystyka czy jak? czasami jak widze kogo karaja mandatem to nie mam watpliwosci, ze dorwali pirata drogowego. Stwierdzenie, ze mandaty dostaja tylko normalni kierowcy to bzdura. Mandat moze dostac i zwykly normalny szary Kowalski jak i pirat drogowy. Reguly jakiejs nie ma.

    2. Ograniczenie prędkości w mieście do 50 km/h jest absurdem. Bzdura. Rozumiem, ze na trasie przelotowej z kladkami dla pieszych i barierkami jest to absurd. Ale na drodze obok szkoly czy przez osiedle blokow gdzie bawia sie dzieciaki? Albo przy parku gdzie ludzie graja w pilke i biegaja z psiakami? Generalizujesz i wychodza Ci z tego bzdury.

    3. "Na 2 pasmowych drogach w mieście jeżdżę w okolicach 100 km/h i nie uważam się za pirata, bo nie sprawiam zagrożenia." Bzdura. Czy uwazasz, ze ktos ze sprawcow wypadkow uwaza sie za pirata i uwaza, ze sprawia zagrozenie na drodze? Logicznym jest, ze nie [moze pomijajac chorych psychicznie socjopatow]. Wiekszosc kierowcow uwaza, ze jezdzi dobrze, szybko i bezpiecznie. 90% spracowo wypadkow mysli tak jak Ty - ze nie sa piratami, ze nie stwarzaja zagrozenia. Pierwszy krok do bezpiecznej jazdy to jednak zdawac sobie sprawe z wlasnych ulomnosci i samokrytyka. Zasada ograniczonego zaufania - trzeba ja stosowac takze wobec siebie. Prosta sprawa jesli chodzi o ulice w miescie, nawet dwupasmowe - w Polsce takie drogi sa nieokgrodzone, zawsze moze Ci ktos poprostu wejsc pod kola. Przy 50, 60, 70 czy 90 mozesz sie 'wymigac' a przy 100 mozesz sie juz np. zabic. Nie bedzie to Twoja wina. Ale dobierajac predkosc jazdy trzeba myslec o wszystkim. Ja np. lubie szybko jezdzic i robie to glownie poza granicami naszego kraju - glownie dlatego, ze w Polsce drogi nie sa ogradzane plotem lub siatka. Kiedys na Warszawskiej trasie przelotowej, 3 pasy ruchu w jedna strone, jesien, wieczor, szaro, ciemnawo - a koles sobie przebiega przez ulice. Jadac 100 to bym go chyba ubil.

    4. Uważam, że ograniczenia powinny być racjonalne. Takie, które będą respektowane przez kierowców. - masz racje, tylko pojawia sie pytanie gdzie postawic granice, no chyba, ze granica beda mozliwosci samochodu takiego kierowcy bo to jest obecnie jedyne ograniczenie jakie wielu kierowcow w Polsce jest w stanie respoektowac.

    5. A kary powinny być bardzo dotkliwe z wiezieniem włącznie. Oczywiście należy odsiać wszelkich bezmózgów, dla których drogi publiczne są miejscem popisów. - racja, i chyba o tym jest ten tekst w rp.pl, chca karac piratow drogowych. Dlatego nie rozumiem komentarza dodajacego linka, ze znowu mandaty zmaiast budowy drog. Dlaczego zamiast? W czym jest problem? Karac trzeba i juz. A drogi to oddzielny temat.

    pokaż komentarz
    bkapust
  • yourij 0  

    co do prędkości 50km/h w mieście... jak najbardziej logiczna i sensowna, szczególnie w typowym, zapchanym mieście, z koleinami, światłami, przejściami dla pieszych itp.
    Co z tego, ze ktoś bedzie grzał 80km/h przez miasto, jak co 1-2 minuty musi stawać na światłach ?
    Zadajcie sobie pytanie, testerzy koni mechanicznych... jaka jest średnia prędkość waszych bolidów w mieście ? 60, 70 ? bzdura... bardzo często około 25-30 km/h
    skąd wniosek taki ?
    przykład ze śląska :
    godz. 7.00 rano,
    trasa : od ronda w Chebziu (Ruda Śląska) - tuż przed oddaniem do użytku najnowszego fragmentu DTŚ do stadionu Górnika w Zabrzu czyli około 9km trasy w mieście
    jak to możliwe, że na całym opisanym fragmencie jechałem rowerem praktycznie równo z kilkoma samochodami ??? cały czas doganiałem je na światłach i cały czas ze świateł ruszaliśmy razem... a ja rowerem 20-25km/h osiągam i to jest maks. moich możliwości...
    po drodze jest jeden radar, przy przejściu dla pieszych w Rudzie... przydał by sie jeszcze z jeden jak na mój gust.
    (btw. eko-terrorystą nie jestem :P i też mam samochód i często z niego korzystam)

    pokaż komentarz
    yourij
  • civan +1  

    "Ale czy to oznacza, ze inne rzeczy nie sa wazne? Czy mamy w tym czasie odpuscic cwiercinteligentom pocinajacym starymi powypadkowymi wrakami 120 km/h po terenie zabudowanym."
    Może nie każdego stać na nową furę. Masz to się ciesz. Sam na niego zarobiłeś czy mama ci kupiła? Poza tym który jest ćwierćinteligentem: ten, który jeździ 2-letnim fiatem punto za 35 tys czy ten, który ma 10 letniego saaba za 15tys.? Swoją drogą 2000zł za mandat to chyba przegięcie pały. Zwłaszcza, że ograniczenia prędkości są bzdurne i mimo wszytko olewane.

    pokaż komentarz
    civan
  • civan +3  

    juzek_betoniara zupełnie się z tobą zgadzam. jeżdże samochodem codziennie i w praktyce ograniczenie do 50 w mieście nie istnieje. Jeśli ktoś myśli inaczej to niech w końcu zrobi prawo jazdy.

    pokaż komentarz
    civan
  • yourij +1  

    @civan - a ja z Tobą się nie zgodze.. nie istnieje, bo każdemu sie bez sensu śpieszy.. zwróć uwagę, ile czasu na światłach tracisz... są ustawione właśnie na te 50km/h - wierz mi, że prawko mam i jezdze 50-60 na blacie i wcale nie jestem wolniejszy niż pozostali...
    te 50 dych jest nie po to, żeby Ci zycie uprzykrzyć, ale żeby komuś je uratować...
    pieszy i rowerzysta nie mają lusterek i oczu w dupie.. sorry.. dla mnie nawet jak ktoś ma 40 lat prawko, nie jest wyrocznią jeśli jeździ tak, jak większość - "bo tak się jeździ w Polsce"
    btw. i za to kocham mojego diesla dla kapeluszników :) zgadnij, jaka marka :P

    pokaż komentarz
    yourij
  • JUZEK_BETONIARA +3  

    @ bkapust

    1. W domyśle w zdecydowanej większości. Chodzi o to, że w obecnej sytuacji mandatami są karani w zdecydowanej większości normalni kierowcy, czyli tacy, którzy nie sprawiają zagrożenia. Uważam, że powinno być tak, że mandatami są karani piraci drogowi. Myślałem, że nie będę musiał objaśniać takich skrótów myślowych.
    2. To Ty generalizujesz. I to Tobie wychodzą błędne wnioski. Napisałem, że ograniczenie prędkości w mieście do 50 km/h jest absurdem. Bo to prawda. W mieście nie ma jednak tylko dróg kolo szkół i przez osiedla i nie przy każdej drodze bawią się dzieci. Są drogi, na których bezpiecznie można jeździć z większymi prędkościami. A drogi, o których mówiłeś najczęściej objęte są strefą do 30km/h.
    3. Odpowiedz mi na jedno pytanie. Czy nie przekraczasz 50km/h w mieście? Ja znam tylko jedną taką osobę. I to nie Polaka tylko Szwajcara. Nie wiem, w jakim mieście jeździsz, ja w większości po Wrocławiu i jest tam parę dróg gdzie 100km/h naprawdę nie jest szczególnym zagrożeniem. Jadąc przez puste miasto koło 6 nad ranem tez przestrzegasz przepisów? A zabić możesz nawet przy 10 km/h.
    4. Z racjonalnymi granicami faktycznie jest problem, ale uważam, że w jakiś sposób dałoby się je wyznaczyć.
    5. Nie chcą karać piratów. Chcą na mandatach zarabiać pieniądze a to jest znaczna różnica. A że piratów jest stosunkowo niedużo najlepiej na prostej dać ograniczenie do 40 i karać wszystkich.

    pokaż komentarz
    JUZEK_BETONIARA
  • civan +1  

    @yourij, teren zabudowany to nie tylko najbardziej zapchana ulica ze światłami w mieście co 400m. W niektórych miejscach da się przykręcić do tych 80 i jeśli tak nie robisz (w co nie wierzę) to jesteś po prostu wyprzedzany.

    pokaż komentarz
    civan
  • JUZEK_BETONIARA +3  

    @ yourij

    Też jeżdżę najczęsciej w okolicach 50-60 razem z "zieloną falą". Jednak jak pisze civan na niektórych drogach po prostu można jechać szybciej. Nie narażając nikogo na niebezpieczeństwo. Zawsze można wrócić do przepisów gdzie przed samochodem ma biec człowiek z chorągiewką :)

    pokaż komentarz
    JUZEK_BETONIARA
  • yourij +2  

    @civan
    mnie nie boli, że ktoś mnie wyprzedza ;) większość kierowców jednak niestety to boli.. nie wiedzieć czemu uważają, że wyższa prędkość ich bolidu od kogoś tam ustawia ich wyżej na drabince

    @JUZEK_BETONIARA

    zielona fala jest fajna.. ale drugą stroną medalu jest wpychanie się każdego przed Twoje auto, co skutkuje zmniejszeniem płynności "całego peletonu" ale bez edukacji świadomości kierowców nic się nie osiągnie...

    ciekawe, ale Ci sami ściganci potem narzekają na ceny paliw :)

    pokaż komentarz
    yourij
  • bkapust +2  

    re civan
    "Ale czy to oznacza, ze inne rzeczy nie sa wazne? Czy mamy w tym czasie odpuscic cwiercinteligentom pocinajacym starymi powypadkowymi wrakami 120 km/h po terenie zabudowanym."
    Może nie każdego stać na nową furę. Masz to się ciesz. Sam na niego zarobiłeś czy mama ci kupiła? Poza tym który jest ćwierćinteligentem: ten, który jeździ 2-letnim fiatem punto za 35 tys czy ten, który ma 10 letniego saaba za 15tys.? Swoją drogą 2000zł za mandat to chyba przegięcie pały. Zwłaszcza, że ograniczenia prędkości są bzdurne i mimo wszytko olewane.
    ---
    1. Jasne, ze nie kazdego stac. W tym nie widze problemu.
    2. Ciesze sie, nie mam nowej ale i tak sie ciesze ;)
    3. Sam zarobilem, mama z tata kupili mi w prezencie pare gadzetow do auta. Jeszcze jakies fascynujace historie z zycia mojej rodziny chcesz poznac? Czy to wystarczy?
    4. Nie wiem. Zalezy jaki Saab :) I w jakim stanie.

    Nie wiem co sie oburzasz. Zapewne dotykam tymi wypowiedziami jakiegos Twojego osobistego problemu - ale to sobie sam musisz z nim poradzic.

    Powtarzam jest dla mnie cwiercinteligentem [moze nawet totalnym idiota] koles, ktory kupuje starego grata [przy czym nie koniecznie chodzi mi o auto star, stary grat to poprostu takie wyrazenie] po wypoadku [odwijanego z latarni, spawanego z dwoch innych], najczesciej naprawionego w stodole, niesprawnego [przeglady w naszym kraju to fikcja] i zaczyna sie zachowywac jak Clarkson albo Kubica.

    Wystarczy chwila na naszych drogach zeby zaobserwowac rajderow w tuningowanych golfach czy bemkach, ktore nie trzymaja sladu, droge hamowania maja jak z Gdanska do Zakopanego a dobre zawieszenie ostatni raz widzialy w fabryce.

    Zrozumielismy sie teraz?:)

    pokaż komentarz
    bkapust
  • civan -1  

    Fotoradary i ograniczenia są potrzebne, to niekwestionowalne, ale rozsądne i takie, których by każdy przestrzegał. 50km/h w mieście to zdecydowanie za mało, bo i tak każdy to olewa (chyba, ze warunki do tego zmuszają, np. korek, pogoda).

    pokaż komentarz
    civan
  • yourij 0  

    w tym wypadku nie było korków...
    pomijam alkohol, bo nocą i trzeźwy lubi przygazować nadmiernie... faktycznie 50km/h to zbyt małe ograniczenie było...
    http://miasta.gazeta.pl/kronikakryminalna/1,91150,5339169,Pijany_kierowca_zabil_na_pasach_kobiete.html

    pokaż komentarz
    yourij
  • civan 0  

    nie rozumiem za bardzo dlaczego pominąłeś alkohol. teoretycznie zabić można przy 20 tak samo jak można się utopić w misce wody.

    pokaż komentarz
    civan
  • yourij 0  

    pominąłem, bo potrzebny mi był przykład śmierci na drodze.. na oznakowanym przejściu.
    alkohol to jedno, ale facet jechał zbyt szybko (wiem od kogoś a nie z art. w necie)
    takich wypadków na trzeźwo jest również mnóstwo.. a nie miałem czasu szukać linka do śmierci bez alkoholu..
    co do łyżki wody - można i owszem.. ale większa szansa (statystyki) jest na utonięcie w jeziorze niż w łyżce.. przy liczbie kierowców w Polsce nie ma sensu wyciągać takich naciąganych dowodów, tzw. wyjątków od reguły

    pokaż komentarz
    yourij
  • kyob 0  

    ciąg dalszy http://www.wykop.pl/link/75912/fotoradary-zastapia-autostardy

    pokaż komentarz
    kyob
pokaż 

Wykopali i zakopali (9 / 0)