I jak tu nie być piratem?

Komentarze (115)

  • Reklamy Google

  • jacekkobus +13  

    miałem kiedyś okazję rozmawiać z firmą UNIVERSAL MUSIC POLSKA wlasnie w sprawie stworzenia platformy do dystrybucji muzyki. Wszystko co zwiazane z cena utworu, jest ustalane przez "górę" w Paryżu. Cena za jeden utwór to było około 3 zł. Abym na tym zarobił, ewentualnie wyszedl na zero, cena utworu musiala by wynosic ok. 3.90 zl - czyli akurat sms na numer 79xxx, czyli ten po 11 zł z VAT. WATPIE aby ktos z Was zaplacil za jeden plik mp3 11 zł. W Polsce byl jeden sklep, ktory sprzedawal muzyke w ten sposob i pracowali oni wlasnie z UNIVERSAL-em. W zeszlym roku go zamkneli, bo byl nierentowny.

    Rozwoj tego segmentu rynku jest skutecznie blokowany przez zacofanych, zastałych i chciwych ludzi.

    pokaż komentarz
    jacekkobus
  • rainpl +5  

    Amerykanie mogą kupić od ręki

    pokaż komentarz
    rainpl
  • Menzo +3  

    Płyty kupuję ewentualnie przed koncertem artysty, żeby mieć zajebistą pamiątkę z autografem :] Nie oszukujmy się, jeśli jakiś muzyk nie zadba o komfort dla kupującego, to zasmakuje piractwa.
    Pamiętam że jak w latach 90 w Holandii królowało wczesne techno, to wytwórnie takie jak R&S wydawały w Amsterdamie mnóstwo darmowych winyli, wiecie, darmowe próbki z jednym czy dwoma kawałkami :] Czasami były to nawet katalogi z przeglądem aktualnie popularnych 'podopiecznych' danej wytwórni. Wszyscy byli zadowoleni. Z resztą, winyl pobudzał kreatywność, zapewne dzięki takim 'prezentom' wielu DJ'ów w ogóle zechciało poeksperymentować z miksowaniem muzyczki (skoro już dostali płyty za darmo), a później pewnie stawali się stałymi bywalcami w hurtowniach tych nośników itp. itp. :D Dzisiaj muzyka przestała być taką świętością i niestety, nie musi już dawać tylko i wyłącznie radości. Teraz to nazywa się 'przemysł muzyczny' i jest skierowane tylko na zysk. Owszem, kiedyś na każdym winylu widniał napis: 'Wszystkie prawa zastrzeżone, publiczne odtwarzanie bez zgody wydawcy zabronione', ale i tak każdy DJ sobie je puszczał, nawet na antenie radia i nie mieli z tego powodu nieprzyjemności. To były czasy, kiedy twórcy może nie byli kur...ewsko bogaci i nierzadko nie mogli utrzymać się tylko z muzyki, ale cieszyli się szacunkiem.

    pokaż komentarz
    Menzo
  • dondon +3  

    Sam piracę na potęgę, ale w tym wypadku nie zgadzam się z autorem. Artysta ma prawo uważać, że płyta to komplementarna całość i nie chcieć sprzedawać pojedynczych piosenek.

    pokaż komentarz
    dondon
  • m_i_n +2  

    Tylko ja mam blank page?

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • AndyCup 0  

    @min: nie tylko Ty.

    pokaż komentarz
    AndyCup
  • marcini82 +2  

    Sposob postepowania autora ma jak dla mnie jeden bardzo slaby punkt. Jak ktos slucha muzyki glownie na telefonie to rzeczywiscie plyta mu niepotrzebna, ale ja majac CD w reku wrzucilbym go na domowy sprzecik audio zeby sie cieszyc jego o wiele lepsza jakoscia niz w przypadku mp3 :) a mp3 byc moze zrobilbym sobie dodatkowo zeby je od czasu do czasu gdzies zabrac ze soba, ale nigdy jako glowny nosnik bo jakosc niestety na tym sporo traci.

    pokaż komentarz
    marcini82
  • teason +52  

    Bardzo dobry tekst. Mnie też od dawna wkurza, że jeśli chcę kupić jedną piosenkę, to wydawca zmusza mnie do zakupu 10 innych i każe płacić za wszystko. Poza tym jest jeszcze coś, czego w tym tekście nie uwzględniono. Chodzi mi o zakup mp3 przez internet. Jak udowodnić legalność takiego pliku? Nie wiem czy policja ściga za samo posiadanie, ale jeśli już zapukają do drzwi, to mówią: "dawaj dowody legalności wszystkich materiałów". Pewnie wszystko okey, kiedy dowód jest namacalny w postaci opakowania, ale co, gdy posiada się właśnie program (utwór itp.) zakupiony przez neta? Jak udowodnić? Czy trzeba posiadać e-mail z "przesyłką". System prawny zdaje się za tym nie nadążać, ale do karania jest pierwszy.

    pokaż komentarz
    teason
  • kite +23  

    @teason: w PL jest nielegalne tylko udostępnianie - i to nie zawsze, bo jak udostępniasz znajomym to jest to legalne ciągle (jak wysyłasz na maila komuś).
    większość z moich piosenek kupiłem 5 lat temu, dlatego nie mam już kwitków na nie :-)

    iTunes dodaje do swoich piosenek specjalny tag z id kupującego, co rozwiązuje ten problem.

    pokaż komentarz
    kite
  • Nataniel_PL +61  

    @kite: Legalne jest:
    Ściąganie: muzyki, filmów,
    Nielegalne:
    Ściąganie: gier, aplikacji,
    Udostępnianie: wszystkiego z powyższych (nie licząc: krewnych i bliskich znajomych [przy czym tak samo jak w przypadku 'małych ilości' nie zdefiniowano bliskich znajomych]) :F

    P.S. Zdziwilibyście się ilu moich znajomych z pełnym przekonaniem powtarza durną zasadę że można ściągać jeśli się po 24 godzinach usunie xD

    pokaż komentarz
    Nataniel_PL
  • rudy2007 +14  

    @teason: które programy? Mail Resender, jDownloader?

    pokaż komentarz
    rudy2007
  • wolfik92 0  

    @teason: Klienci chcą zmian. Wydawcy mają klientów w dupach i chcą kasy.
    Może gdyby rozwinął się internetowy system sprzedaży, to niektórzy artyści mogliby np zrzeszyć się, porozumieć się ze sklepami i z pominięciem wydawców sprzedawać swoje utwory. Jestem pewien, że ceny piosenek by spadły przy jednoczesnym wzroście dochodów twórców.

    pokaż komentarz
    wolfik92
  • lucku +11  

    @teason: Taka różnica, że wysyłają tylko programy p2p więc pozostaje jeszcze wymieniona w artykule wrzuta lub strony typu rapidshare albo p2m.

    pokaż komentarz
    lucku
  • kartezjusz6644 0  

    @lucku: Wlasnie chcialem napisac cos w tym stylu. jDownloader i inne takie programy to nie P2P.

    pokaż komentarz
    kartezjusz6644
  • teason +1  

    @lucku: Nie wiem, czy się dobrze rozumiemy. Ja mówię o zakupie programu (dowolnego) przez stronę, a następnie o nalocie policji, która zaczyna żądać dowodu zakupu, opakowania etc., co jest standardową procedurą, ponieważ w przypadku programów ciężar dowodzenia spoczywa na właścicielu. I tu było pytanie jak udowodnić zakup. Powiedzmy, że można pokazać przelew, jednak banki mają określony czas na przechowywanie informacji (chyba nie jest to więcej niż 5 lat) i po tym czasie ciężko byłoby cokolwiek udowodnić. Ergo: wydaje się, że można kupić legalnie program, a mimo to odpowiadać jakby pozyskało się go nielegalnie, bo ciężar dowodzenia spoczywa na kliencie, który może nie posiadać możliwości udowodnienia. Możliwe, że czegoś nie wiem i gdzieś się mylę, ale zwracam uwagę na tę kwestię. Jeśli ktoś wie lepiej, to niech sprostuje.

    pokaż komentarz
    teason
  • Zajec5 0  

    @Nataniel_PL: W sumie nigdy nie doczytałem jak to jest z tym ściąganiem programów... Początek powinien być analogiczny: nie sprawdzam: czy ktoś legalnie udostępnił MP3, czy rozgłośnia radiowa ma prawa do puszczania utworu, czy ktoś legalnie udostępnił oprogramowanie.

    "Szlabanem" powinna być licencja. Ale co, jeśli niegrzeczny udostępniający wyciął z programu krok dot. licencji? Albo zmienił jej treść?

    pokaż komentarz
    Zajec5
  • Woody_90 -3  

    @teason:
    Jest DUŻA różnica pomiędzy ssaniem z p2p (torrenty)- tutaj komputery z sieci wymieniają się nawzajem kawałkami plików, i z tego jest składany produkt końcowy, a ssaniem z warezów (czyli pobieranie plików bezpośrednio z serwera).

    pokaż komentarz
    Woody_90
  • teason +1  

    @Woody_90: Przecież nie jestem idiotą i wiem. Tyle że ja w tej jednej części wypowiedzi w ogóle nie poruszam tematu P2P. Mówię o legalnie zakupionym programie przez Internet, kiedy to nie posiada się namacalnego dowodu zakupu, bo klucz wysyłają na e-mail; i zadaję pytanie: jak udowodnić legalność takiego programu, kiedy policja wymaga dowodu w postaci opakowania itp., a tu dowód nie jest namacalny i ciężar dowodzenia spoczywa na posiadaczu? Napisałem właśnie o tej kwestii. Nie wiem dlaczego gdzieś wstawiliście sobie tu P2P. (:

    pokaż komentarz
    teason
  • lucku -3  

    @teason: Cały wykop jest o muzyce, więc nie wiem po co tutaj wyjeżdżasz z jakimiś programami.

    pokaż komentarz
    lucku
  • teason +2  

    @lucku: Muzyka jest tylko fragmentem szerszego tematu, którym jest ogólnie sprawa piractwa internetowego, a więc nielegalnego pobierania, pazerności wydawców, oszukanych autorach etc. Rozmawiamy tu o piractwie, prawie, p2p, muzyce, wydawcach, programach, w tym o grach etc. Chyba że życzysz sobie, żebyśmy rozmawiali w 3 różnych wykopach jednocześnie niemal o tym samym?

    edit:
    @dzoker: W tym przypadku ciężar dowodzenia, spoczywający od początku istnienia prawa na oskarżycielu, został przerzucony na oskarżonego i to jest fakt. Oznacza to tyle, że to osoba oskarżona ma obowiązek dowodzenia, że posiadane przez niego oprogramowanie etc. jest legalne.

    pokaż komentarz
    teason
  • lucku -1  

    @teason: Zgadza się, ale powinieneś był zaznaczyć w swoim komentarzu, że chodzi ci o oprogramowanie.

    pokaż komentarz
    lucku
  • teason +3  

    @lucku: A więc albo ja nie jestem komunikatywny, albo ktoś tu nie potrafi czytać ze zrozumieniem, a może po trochu z tego i z tego, ku czemu się skłaniam. (: Obiecuję, że na przyszłość postaram się, żeby to, co napiszę było bardziej klarowne.

    pokaż komentarz
    teason
  • m_i_n +3  

    Też mnie ta kwestia ciekawi, jak udowodnić legalność mp3 zassanego z sklepu... pamiętam że kiedyś kupiłem tak jeden album. Mam go do dziś, znalezienie przelewu graniczyło by z cudem, już nawet nie pamiętam w jakim to serwisie było. No tak z fizycznego punktu widzenia to niczym się od nielegalnych mp3 nie różnią. i weź tu teraz się broń w razie czego :\ Z tego co wiem akurat mp3 można mieć na użytek własny więc w zasadzie jest to jeden kit, ale w sytuacji w której nie można by było to czarno to widzę.

    Tak samo gry na steamie. Niby są powiązane z kontem itd. i pokazując to graczowi każdy wie że są legalnie nabyte, ale weź to tłumacz teraz sądowi - już to widzę "Panie, jaki stimm... pokazuj Pan pudełko i CD albo 5lat i 10k zł grzywny".

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • TheBlackMan +3  

    @teason:

    [[[Mnie też od dawna wkurza, że jeśli chcę kupić jedną piosenkę, to wydawca zmusza mnie do zakupu 10 innych i każe płacić za wszystko.]]]

    Poruszyłem też ten temat 1,5 roku temu w moim artykule:

    {{{Trudno także mówić o stracie producentów własności intelektualnej w sytuacji, gdy nie są oni w stanie nadążyć za rozwijającą się technologią i dostarczyć tak ogromnej ilości dóbr intelektualnych w tak błyskawicznym tempie i z tak niesamowitą wygodą, jaką dostarczają sieci P2P. Nie istnieje jeszcze zwyczajnie sieć dystrybucji oprogramowania, muzyki, czy filmów, która byłaby w stanie dostarczyć każdy twór intelektualny w ciągu kilku minut do kilku godzin, bez zbędnych formalności, użerania się z zabezpieczeniami i to bez wychodzenia z domu. Model dystrybucji obecny w sieciach P2P zwyczajnie o lata świetlne wyprzedza tradycyjne modele dystrybucji. Serwisy typu ITunes (muzyka) czy Steam (gry) to na pewno krok w dobrym kierunku, ale nadal tylko kropla w morzu potrzeb. Logicznie rzecz biorąc, firmy produkujące własność intelektualną nie mogą mówić o stratach, skoro i tak nie byłyby w stanie dostarczyć takiej ilości dóbr w takim tempie oraz o takich parametrach, jakie są każdego dnia dostępne w sieciach P2P. Można by powiedzieć, że ludzie korzystając z sieci P2P otrzymują zupełnie inny, lepszy (dla nich) produkt niż w tradycyjnych modelach dystrybucji. Takiego produktu wytwórnie nie są w stanie (lub są w stanie, ale nie chcą) dostarczyć, więc nic dziwnego, że nikt nie chce kupować tak przestarzałych i tak niskiej jakości produktów. A skoro nielegalnie kopiując dostajemy lepszy od produktu (X) produkt (X1), to trudno mówić o tym aby występowała strata w sprzedaży produktu (X). }}}

    W skrócie: przemysł fonograficzny produkuje po prostu gorsze produkty niż piraci, dlatego przegrywa.
    Pirackie wersje są lepsze praktycznie pod każdym względem: dostępne wszędzie, zawsze, o każdej porze i w formie i ilości takiej jak życzy sobie klient.

    ZAIKSy zwyczajnie oferują produkt niskiej jakości, więc czemu ktoś miałby kupować ich szajs ?

    Zapraszam do pełnej lektury,
    http://osnews.pl/zapowiedz-swiata-post-nielegalnej-kopii/
    http://www.wykop.pl/link/281956/swiat-w-ktorym-wszystkie-kopie-sa-legalne-swiat-post-nielegalnej-kopii/

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • Skogyr +1  

    Rozumiem, że nowoczesne społeczeństwo nie widzi nic nadzwyczajnego w żywej płycie cd z wkładką (w sumie się nie dziwię, gówniana muzyka zasługuje tylko na odsłuch z mp3), ale ja mam do tego inny stosunek. Gdy zamawiam swoją oryginalną płytę, dostaję do ręki coś niezwykłego, jeszcze jak jest ręczny limit to hoho. Trzymam w ręku płytę/kasetę, jest opakowana w pudełko, w środku znajduje się wkładka, zanim zapodam ją do odtwarzacza przeglądam całą dokładnie i napięcie rośnie. Jak album jest dobry wpadam w stan euforii.
    Dodatkowo mam to nagranie na półce, mam w tym pudełku ukrytych kilka rzeczy, nie jest to tylko muzyka ale rzecz materialna której mogę dotknąć co nadaje zupełnie inne odczucia podczas słuchania.
    A mp3? Ten sam album będzie brzmiał dobrze, ale odsłuchiwanie go z mp3 nie będzie w ogóle miało magii.

    Jak dla mnie wybór jest prosty. Kupuję oryginały tych zespołów, które nie tylko lubię, ale i szanuje, pozostałe ściągam.

    pokaż komentarz
    Skogyr
  • Mephistofeles +1  

    @Nataniel_PL: Zasada dobra, dopóki przed 24h policja nie zawita ;).

    pokaż komentarz
    Mephistofeles
  • tomaszs +1  

    Powiązane linki nie zostały sprawdzone przez osoby, które je dodały.
    Amazon - zakupy MP3 legalnie tylko dla mieszkańców USA
    MusicStore - Brodka to 1 z 5 polskich albumów. Nie wiadomo jak z platnosciami i zakupami z PL.
    7digital - Brodka to wyjątek, bo nie ma tam zbyt dużo polskiej muzyki. Też nie wiadomo jak z platnosciami i zakupami z PL.
    iTunes - Muzyka też nie dla Polaków

    Także niestety.
    soho.pl ma troche muzyki.

    pokaż komentarz
    tomaszs
  • goplania +1  

    Nic mi się nie wyświetla

    pokaż komentarz
    goplania
  • kalabanga +10  

    Ciekawie mnie dlaczego plyta np Lady Gagi - Born This Way (Special Edition) w USA kosztuje 11 dolarów a w Polsce 60zł? Powiedzmy, że dla Amerykanina 11 dolarów to tyle co dla nas 11 zł. Gdyby w Polsce w miarę nowa płyta kosztowała 11zł to mógłby sobie pozwolić na nią każdy, mam nadzieję, że rozumiecie do czego zmierzam.

    W ogóle dlaczego na amazonie ta piosenka "Szysza" kosztuje w przeliczeniu 2,75zł a w Polsce jest DROŻSZA? Przecież to kompletnie bez sensu.

    pokaż komentarz
    kalabanga
  • kalabanga +6  

    dodam jeszcze, że wasze linki do itunes są co najmniej śmieszne z uwagi na to, że POLISH ITUNES STORE OFFERS NO TUNES, tak, usługa itunes jest niedostępna w Polsce.

    pokaż komentarz
    kalabanga
  • GrammerNazi +6  

    @kalabanga:
    Z tego samego powodu, dla którego Polacy zarabiają 1500 zł a nie 1500 euro: pod względem rozwoju gospodarczego jesteśmy gorsi niż zachodnia Europa czy Ameryka Północna.

    Ale i tak płyta powinna kosztować w Polsce te 11 dolarów czyli ok. 30 zł a nie dwa razy tyle.

    pokaż komentarz
    GrammerNazi
  • rybak17 +7  

    Myślę że gdyby Apple uruchomiło iTunes w Polsce z utworami w rozsądnych cenach przebili by się i nie było by takiego problemu z kupowaniem utworów.

    pokaż komentarz
    rybak17
  • bezradnyradny +47  

    Doszedłem do połowy i stwierdziłem bzdura: http://music.ovi.com/pl/pl/pc/Product/Brodka/Granda/12737770 jeżeli było dalej coś ciekawego to mnie uświadomcie.

    pokaż komentarz
    bezradnyradny
  • Nataniel_PL +27  

    @bezradnyradny: E, to jeszcze nie znaczy że bzdura. Po prostu autor się nie postarał i dostatecznie nie zweryfikował swojego przykładu. Tylko czy o to akurat mu chodziło, że ta konkretna piosenkarka nie udostępnia swoich pojedynczych utworów na sprzedaż przez internet, czy może to był... po prostu przykład mający zobrazować zjawisko, w miejsce którego możesz sobie równie dobrze wpisać kogoś innego? E, nie, fakt - to by było zbyt oczywiste ^^

    pokaż komentarz
    Nataniel_PL
  • gram_w_mahjonga +10  

    @bezradnyradny: pffff, szkoda, że tylko na kartę, przydałoby się też przelewem lub przez sms

    pokaż komentarz
    gram_w_mahjonga
  • esen +7  

    @bezradnyradny: http://music.ovi.com/pl/pl/pc/Artist/Kazik-Staszewski/13526082 Kazika jest jeden album. Tak czy inaczej, nie zmienia to faktu, że w większości przypadków łatwiej kupić legalnie utwór niszowego artysty (np. Nit Grit => Bandcamp) niż komercyjnego.

    pokaż komentarz
    esen
  • bezradnyradny +4  

    @Nataniel_PL: z tego właśnie powodu nie zakopałem, a tylko zostawiłem komentarz do tego beznadziejnego przykładu.

    pokaż komentarz
    bezradnyradny
  • gram_w_mahjonga 0  

    @bezradnyradny: może niech każdy wpisuje takie strony gdzie można kupić mp3? mnie też nie interesują płyty na CD.

    Na razie mamy soho i music.ovi

    Prośba o więcej, jeśli są.

    pokaż komentarz
    gram_w_mahjonga
  • bezradnyradny +4  

    @gramwmahjonga: może tutaj nie kupisz, ale za to ściągniesz legalnie i za darmo http://www.jamendo.com/pl/

    pokaż komentarz
    bezradnyradny
  • teason 0  

    @gramwmahjonga: Jak kupisz tak utwór, to daj znać, czy można go ze spokojem kopiować, żeby na przykład przenieść z kompa na telefon albo odwrotnie.

    pokaż komentarz
    teason
  • gram_w_mahjonga +1  

    @bezradnyradny: znam znam korzystam:) ale czasem mam ochotę kupić coś polskiego: właśnie Brodkę, Lisieckiego szukam, jest chociaż na ovi, MMI, ale ci sprzedają na swojej stronie tylko kilka mp3 i wielu podobnych. Z chęcią zapłacę za ich muzykę, ale płyty CD nie kupię, bo jest mi kompletnie nieprzydatna.

    pokaż komentarz
    gram_w_mahjonga
  • pies_harry +19  

    @Nataniel_PL:
    Ergo autor dał potężnie ciała, i nawet gdyby miał rację, to nawet taki anarchista jak ja się do niej nie przekona.

    CD to relikt przeszłości. O wiele więcej sensu ma wydawanie na płytach winylowych, bo podobno analog teoretycznie jest w stanie dostarczyć brzmienia jeśli nie wierniejszego od CD, to ciekawszego. Dodatkowo hipsterzy kochają analogi i zapłacą za nie każde pieniądze. Ale CD? To nawet vintage nie jest. A użyteczność żadna

    Z drugiej strony - jeśli można kupić mp3 w sieci legalnie to o co chodzi?

    Chociaż z pewnością znajdzie się tytuły i twórców których trudniej dostać. Dystrybucja bywa kiepska. A 3zł za utwór to IMO zdecydowanie zbyt dużo. To nie jest cena dla osoby zarabiającej średnią krajową. Ile można słuchać jednego kawałka? Ile można słuchać jednego albumu? Ruscy sprzedawali kiedyś pirackie mp3. Ich cena była w sam raz. Zarobili na tym fortunę. Nielegalnie, z pominięciem artystów. Samo zło - ale sam model sprzedaży perfekcyjny. 1 - dowolny format (w tym bezstratne), 2 - wygodny dostęp (aplikacje zgrywające i konwertujące), 3 - brak DRM, 4 - przystępne ceny - to ruski serwis piracki z perspektywy klienta.

    Jak pokazali tu (w artykułach dostępnych na Wykopie) autorzy książek, w ten sposób, przy tak niskich cenach można zarabiać zupełnie niezłe pieniądze nawet wydając literaturę, której popularność w porównaniu z muzyką rozrywkową jest znikoma.

    Problem leży w pazerności i arogancji. Pazerność - chcą zarobić szybko i bardzo dużo. Obrzydliwie dużo - jak kiedyś. Minimum wkładu, maksimum zysku. Arogancja - przekonanie, że wytwórnie będą dyktować warunki zupełnie nie licząc się z potrzebami i możliwościami klientów. Jedno i drugie ich zgubi, a ja na stare lata będę mógł wreszcie kupować muzykę legalnie.

    "Chciwość zgubą frajera". W końcu wygryzie ich z interesu konkurencja. Prędzej czy później. Arogancja gubi ich już dziś - sami stworzyli piractwo. Gdyby nadążyli za techniką, piractwo nie zdążyłoby się nawet na dobre rozplenić. Dostęp do tanich i użytecznych oryginałów zepchnąłby piractwo na margines. Pisząc o użyteczności mam na myśli brak DRM i kompletnie absurdalnych zastrzeżeń dotyczących praw używania zakupionego utworu.

    Świętym słowem jest dla obrońców IP "własność". Jeśli ktoś mi coś sprzedaję, chcę to mieć na własność. Bez dyktowania mi, jakim odtwarzaczem wolno mi słuchać utworu, albo czy mogę skopiować sobie plik. Chcecie poszanowania własności - szanujcie ją. Klient też chce mieć własność, jak buli pieniądze.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • silvanus 0  

    @pies_harry: Nie tylko ceny mp3 są nieadekwatne do zarobków. Podobnie jest z cenami gier czy biletów do kina. Zakładając standardową rodzinę 2+2, niech raz w miesiącu pójdą do kina cała rodziną, kupią każdemu dziecku płytę z muzykę i po jakiejś grze, tanie na pewno nie wyjdzie. Do tego rodzice też chcą słuchać jakiejś muzyki czy obejrzeć coś innego niż bajki w kinie.

    pokaż komentarz
    silvanus
  • Jarasmen +13  

    @bezradnyradny: To ja mam jeszcze pytanie. Czemu w naszym pięknym kraju bardzo często (a w moim doświadczeniu - niemal zawsze) ceny w dystrybucji elektronicznej zarówno muzyki i jak gier są w najlepszym wypadku porównywalne z tymi sklepowymi? Czemu kupując album np. takiej Brodki przez internet jako mp3 dostaję produkt uboższy (stratna kompresja, brak płyty, brak dodatków, trzeba ściągnąć) za 31 zł, kiedy w sklepie jest on po 35 zł, czyli praktycznie za tyle samo? Inny przykład: Wiedźmin 2 na Steamie kosztuje 50 euro (198 zł), zaś w Empiku, z masą dodatków, ta sama gra jest w sprzedaży za 100 zł.

    Jeśli chcę dystrybucji elektronicznej, to nie dlatego, że jestem zbyt leniwy i gruby, żeby pójść do sklepu (albo nawet zamówić dowóz kurierem), tylko dlatego, że nie interesują mnie: pudełko, płyta, dodatki, książeczki, jakość CD i cała reszta. Ponieważ mnie one nie interesują, chciałbym kupić produkt bez nich w niższej cenie - bo inaczej, naturalnie, kupowanie bez czegoś mija się z celem. W obecnej sytuacji równie dobrze mógłbym poprosić sprzedawcę w Empiku, żeby wyjął mi płytę, wziął sobie całą resztę i jeszcze dać mu sowity napiwek.

    Podsumowując krótko: nie zamierzam korzystać z podobnych sklepów, póki ich oferta jest zwykłym naciąganiem - pod pozorem nowoczesności dostaję gorszy produkt za taką samą, bądź wyższą cenę.

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • wojtreek +2  

    @gramwmahjonga:
    Moge polecic kilka, ktorych osobiscie uzywam:
    http://7digital.com/ - swietny sklep z tanimi mp3. Mozna tu znalezc niemal wszystko. Dodatkowo kawalki mozemy sciagac nawet po dluzszym okresie czasu (w pozostalych sklepach mamy na to zazwyczaj okolo 24h)
    http://www.audiojelly.com/ - bardzo fajny sklep dla sluchaczy muzyki elektronicznej. Niskie ceny - 0.99€ za kawalek, niestety ostatnio mieli awarie i spora czesc katalogu wyparowala - pracuja jednak aktualnie nad naprawieniem tego. Maja tez ciekawa promocje, ktora wystartowala wczoraj z okazji ich 7mych urodzin. Przy zakupie 1go kawalka 7 innych mozna wybrac za darmo.
    https://www.masterbeat.com/ - ostatnia deska ratunku. Zwykle znajduje tu kawalki, ktorych nie ma w innych sklepach.
    http://www.juno.co.uk/ - podobnie jak powyzej
    sporadycznie: https://www.beatport.com/ (duzy wybor, ale ceny sa troche wyzsze niz w pozostalych sklepach)
    http://discogs.com/ - ostatnio niektore wydawnictwa w formacie mp3/wav mozna kupic rowniez za posrednictwem tego serwisu

    Jest niby takze iTunes jednakze zakup kawalkow w amerykanskim iTunes store z punktu widzenia prawa jest nielegalny. Absurd ale niestety tak jest. Szkoda, bo kupujac gift card do US iTunes Store mozna zamawiac nie tylko muzyke ale i wypozyczac tanio filmy (okolo 3$ za film).

    pokaż komentarz
    wojtreek
  • gosuvart -1  

    @teason: kupuj prosto na telefon Kult Kazika: http://www1.plus.pl/muzodajnia/main/artist.html?artistId=50621&t=Kult

    pokaż komentarz
    gosuvart
  • MaxwellStB +6  

    Nie kupuję płyt CD z prostej przyczyny - nie mam gdzie ich odtwarzać. Muzykę słucham tylko na komputerze i mp3. Staram się za to być przy każdej możliwej okazji na koncertach ulubionych zespołów i nie mam żadnych dylematów moralnych z powodu ściągania mptrójek z neta. Co prawda Radiohead, R.E.M czy Guns n Roses za często do nas czy pobliskiej Pragi nie przyjeżdzają, ale według mnie jeden koncert jest wart więcej niż cała dyskografia na półce.

    pokaż komentarz
    MaxwellStB
  • katius +1  

    @MaxwellStB: ja większość kapel znam właśnie dzięki mp3. Potem jkoś nie mam problemu wybulić ponad stówke na koncert. Dla mnie sama muzyka jest reklamą tego co mogę dostać na koncercie

    pokaż komentarz
    katius
  • lukaszlew77 0  

    @MaxwellStB: No tak, bo przecież komputery nie potrafią odtwarzać płyt audio CD. Kolejny kretyński argument za kradzieżą.

    pokaż komentarz
    lukaszlew77
  • esen 0  

    @lukaszlew77: Niestety w coraz większej ilości domów nie ma już odtwarzaczy CD. U mnie np. jedyne urządzenie na których płyty działają to Xklocek. Tak więc nawet gdy kupuję płytę (ostrego na ten przykład regularnie kupowałem) to i tak ściągałem album z chomikuj, żeby go posłuchać na laptopie, telefonie i w samochodzie.

    pokaż komentarz
    esen
  • lukaszlew77 -1  

    @esen: A nie lepiej samemu zripować? Możesz wybrać jakość, format itd.

    pokaż komentarz
    lukaszlew77
  • esen -1  

    @lukaszlew77: OK, jest taka możliwość. Muszę odnaleźć gdzieś zostawiony "na zaś" CD-ROM z kablem USB, podłączyć x razy (nie zawsze montuje mi to urządzenie od razu) i potem zripować. Alternatywny sposób to ściągnąć z chomika czy innego warezu, który jest szybszy i wygodniejszy. Wiem, że laptopy bez CD to wciąż mniejszość. Myślę jednak, że z biegiem czasu sytuacja ulegnie zmianie.

    pokaż komentarz
    esen
  • lukaszlew77 0  

    @esen: Jesteś w mniejszości, więc musisz się dostosować. Napędy optyczne przez kilka lat jeszcze będą się przyzwoicie trzymać, niedługo masowo powinny być montowane Blu-Ray Combo. A tak na marginesie, skoro nie masz CD romu to pewnie to jest jakiś laptop o matrycy nie większej niż 13,3", da się na tym pracować jako na "pierwszym" komputerze? Dla mnie to by była męka.

    pokaż komentarz
    lukaszlew77
  • esen 0  

    @lukaszlew77: 1. Nic nie muszę.
    2. Z monitorem CRT całkiem przyjemnie się pracuje.

    pokaż komentarz
    esen
  • rudy2007 +6  

    A ja mam takie pytanie. Czy są jakieś strony sprzedające muzykę w jakimś formacie bezstratnym? Oczywiście bez DRM i otagowane, a nie jakieś średniowieczne WAV (chociaż nawet z tym się nigdzie nie spotkałem ..).
    Bo nie mam zamiaru płacić za dużo gorsze jakościowo mp3 tyle samo co za wersję fizyczną.

    pokaż komentarz
    rudy2007
  • cichy202 +8  

    @rudy2007: iTunes, którego nie ma w polsce :)

    pokaż komentarz
    cichy202
  • wojtreek 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    wojtreek
  • mnlf +13  

    Osoba która ściąga piosenkę z wrzuty nie łamie prawa (i nie jest piratem).
    Piratem może być najwyżej ten kto ją tam udostępnił.

    pokaż komentarz
    mnlf
  • lucku +17  

    @Bombasarkadian: Chcesz podstawy? Proszę bardzo:
    Kompilowanie płyt na własny użytek jest dozwolone. Jak mówi prawnik Dorota Bryndal, podstawowa reguła korzystania z dozwolonego użytku jest taka, że dokonywana na jego podstawie eksploatacja utworów nie może mieć na celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Cel własnego użytku może być naukowy, kolekcjonerski, archiwalny czy też rozrywkowy. A zatem zgranie kilku utworów z sieci i nagranie ich na płytę stanowi użytek rozrywkowy. Płytę taką możemy nawet podarować, na co z kolei pozwala nam art. 23 ust.2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego.
    Cały artykuł tutaj

    pokaż komentarz
    lucku
  • JulesW +3  

    @Bombasarkadian: Art. 23 ustawy o prawie autorskim mówi, że wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu.

    "Oddział 3: Dozwolony użytek chronionych utworów

    Art. 23.
    1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektonicznourbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym..."

    pokaż komentarz
    JulesW
  • hoi_polloi +5  

    Zgadzam się z autorem. Sam niedawno doszedłem do podobnych wniosków, jednak w innej sferze - rynku ebooków. Bądź tu mądry, kiedy wyszukiwane w google hasła "nazwa_książki; ebook; kup" zwraca najczęściej linki do... chomikuj, albo księgarni oferujących papierowe wydanie - i tu zaczyna się zabawa podobna do opisanej w znalezisku z tym że papierowej książki nie skonwertuje tak łatwo na rozumiany przez czytnik plik.
    Pozostają zachodnie księgarnie, jednak co z tego skoro wolałbym książkę w rodzimym języku. Wydać ponad 30 zł za wersje Kindle (kiedy europejskie filie amazonu sprzedają to samo w tym samym języku za trochę ponad 20 zł - sic! i argh) a potem zassać przetłumaczoną wersje z chomika tudzież innego "źródła"? A co z dolą za ciężką pracę tłumacza? Et, nie ma lekko drodzy lingwiści...

    pokaż komentarz
    hoi_polloi
  • YAZZoo +2  

    @hoi_polloi: mamy słaby rynek książki, piractwo jeszcze go osłabia. Trochę błędne koło, ale wg moich obserwacji i tak jest coraz lepiej z kupowaniem audio- i e-booków u nas.

    pokaż komentarz
    YAZZoo
  • Altar +2  

    Bardzo słuszna uwaga. Mam ochotę przeczytać pewną książkę, ale uważam, że 25 zł za ok. 100 stron to przegięcie. Dlatego szukałem e-booka, licząc, że możnaby za niego zapłacić maksymalnie połowę ceny księgarskiej (w przypadku książek produkcja i dystrybucja wersji "standardowej" jest dużo droższa, niż muzyki, czy oprogramowania). I co? Nie ma.
    Udało mi się znaleźć jedynie audiobooka za 23 zł. Cena dobra, biorąc pod uwagę, że zaangażowano lektora i profesjonalnie to nagrano. Ale ja audiobooków po prostu nie trawię i na pewno nie kupię.

    pokaż komentarz
    Altar
  • str128 +10  

    Ja osobiście lubię kupować płyty na nośniku CD, prawda że duża część jest droga, ale czasem sklepy wyprzedają niektóre zalegające płyty i da się przeżyć. I kiedy kupię taką płytę to na pewno ją przesłucham i to bardzo dokładnie, a taka mp3 ma dla mnie jakąś mniejszą wartość. Poza tym lubię wkładki do płyt, często z tekstami i fajnymi artami. I nie sądzę, żeby to był aż taki relikt przeszłości ;)

    pokaż komentarz
    str128
  • smola2000 +4  

    @str128:
    Podpisuję się pod tym wszystkimi członkami jakie posiadam!

    pokaż komentarz
    smola2000
  • bezradnyradny +6  

    @str128: dodatkowo na płycie masz lepszą jakość dźwięku. Niż w stratnej mp3

    pokaż komentarz
    bezradnyradny
  • str128 +1  

    @bezradnyradny: W sumie tak, mam nawet Dark Side of the Moon na SACD (<nostalgiczne wspomnienia>tak, wiem że niektórzy wykopowi wyjadacze lubią tę płytę Led Zeppelin</nostalgiczne wspomnienia>). I przy tworzeniu kolekcji muzyki na kompie można sobie łatwo otagować po swojemu, żeby było jednolicie. Zmienianie tagów to masakra.
    A i słucha się całkiem wygodnie na wieży ze zmieniarką płyt. Ogólnie nie jest tak źle jak się niektórym wydaje :)

    pokaż komentarz
    str128
  • Constantine +2  

    @str128: też po prostu lubię płyty CD, te wszystkie wkładki, obrazki i inne kompletnie nieprzydatne do szczęścia zwykłemu słuchaczowi rzeczy, dlatego uważam, że powinno się dać każdemu wybór. U nas sprzedaż przez internet to jeszcze... właściwie to nie występuje prawie coś takiego. piosenki nawet kupowane online są w cenie płyty CD, co jest imo zdzierstwem. powinna wystąpić jakakolwiek konkurencja na tym rybku, może wtedy coś ruszy... a ciekawe, czy wraz z tym płyty CD umrą śmiercią naturalną, czy podrożeją, a może potanieją?... Sama płyta CD nie jest zbyt trwała, może znajdzie się inny nośnik, lepszy, ale sama idea sprzedawania muzyki na krążkach i z tymi wszystkimi detalami, gadżetami, książeczkami nie zasługuje raczej na upadek ;)

    pokaż komentarz
    Constantine
  • str128 +2  

    @Constantine: Sporo osób ma jeszcze kolekcje kaset ;)
    Mam nadzieję, że nie zrezygnują z tej dystrybucji, sam nośnik jest bardzo ok, mogliby popracować tylko nad trwałością. Tata opowiadał mi jak jego znajomy zza granicy opowiadał mu o płytach CD jak wchodziły na rynek. "To jest taki nośnik, że możesz to włożyć w piasek i dalej będzie działać!" :)

    EDIT: Aha, płyty mają też wady. Jedną z nich jest za wysoka głośność, która zabija dynamikę dźwięku (loudness war, było niedawno na wykopie). Nie dotyczy to wszystkich płyt, jednak jakaś część jest źle zmiksowana i tak wychodzi. Starajcie się nie kupować wydań "remastered", bo tam często występuje ten problem.

    pokaż komentarz
    str128
  • lukaszlew77 0  

    @str128: A w dodatku ładniej wyglądają płyty na półce, niż plik w folderze. Ja też lubię kupować płyty CD, lubię zrywać z nich folijkę, przeglądać książeczkę.

    Akurat problem głośności dotyczy również MP3, bo z czego jak nie z tych płyt są one zgrywane.

    pokaż komentarz
    lukaszlew77
  • terion +2  

    @lukaszlew77: Nie mam nic przeciwko, żeby ktoś sobie płacił za zrywanie folijki i gadżet na półce. Ale dostępność cyfrowej dystrybucji (tańszej, bo bez kosztów wydania nośnika) to nie jest coś opcjonalnego w XXI w.
    Czy ilość sprzedanych MP3 playerów i popularność iTunesów naprawdę czegoś nie mówią? Musicie się wszyscy tak podniecać tą wyprawą do sklepu po płytę? List można też pocztą wysłać więc właściwie po co te e-maile?

    pokaż komentarz
    terion
  • lukaszlew77 0  

    @terion: Problem polega na tym, że w chwili obecnej, w większosci ceny są bardzo zbliżone do wydań pudełkowych. Przykład płyty Brodki ze znaleziska, w tym sklepie Nokii płyta w MP3(format stratny) kosztuje 30 zł, a w sklepach kosztuje ok. 40 zł(to i tak za wysoka cena). Odliczając koszty pudełka, drukarni, tłoczenia, transportu, prowizję dystrybutora, empiku, to i tak wychodzi za dużo. Artysta dostaje ok. 10 zł z każdego sprzedanego egzemplarza płyty.

    A po za tym kupowanie pojedynczych MP3 to dla mnie pewnego rodzaju wypaczenie, które wprowadziły obecne radia i żałosny poziom niektórych płyt. Płyty powinno się słuchać od początku do końca, tak jak chciał tego artysta. W czasach plastikowego popu, gdzie jeden kawałek na 20 nadaje się do słuchania i ten właśnie wylansowali na przebój w radiu, to faktycznie kupowanie płyt nie ma sensu, bo i sam artysta ma w dupie swoich słuchaczy.

    pokaż komentarz
    lukaszlew77
  • terion 0  

    @lukaszlew77: Dokładnie. I równe ceny wydań płytowych i elektronicznych to coś co mnie zniechęca do całej branży. Po prostu próbują zawłaszczyć dla siebie cały zysk z przejścia na nowa technologię, korzystając ze ścisłego oligopolu na rynku wydawniczym.

    > A po za tym kupowanie pojedynczych MP3 to dla mnie pewnego rodzaju wypaczenie

    Niech i tak będzie. Niektóre płyty 7digital sprzedawane są tylko jako całość. Godzę się na takie postawienie sprawy, jeśli artysta sobie tego życzy.

    pokaż komentarz
    terion
  • khad +1  

    skazani nie musimy być. Ja wychodzę z prostego założenia - pobieram muzykę by ją odsłuchać i jeśli album uważam za taki, który warto fizycznie mieć, bo jest tak dobry - kupuję. Bo kiedyś może puszczę to swojemu dziecku np.

    pokaż komentarz
    khad
  • Eternaltraces 0  

    A ja mam to w dupie i dopóki utwory nie będą po 39, 59 czy MAX 99 gr ( za długie utwory a nie za 2 minutowe, tyle, że sławne) za sztukę i to w formacie FLAC a nie Mp3 to kupować muzy nie będę.. słucham sobie na 99% na youtubie.. a do auta to zgrywam audycje radiowe z DI.fm np Armina.. i kto mi zabroni?

    pokaż komentarz
    Eternaltraces
  • kalabanga +4  

    @Eternaltraces: to samo ja, albo niech dopasują zarobki do tych z krajów cywilizowanych albo niech dostosują ceny do panujących warunków.

    pokaż komentarz
    kalabanga
  • own3d +2  

    @ManTaQue: 3zł to nie dużo? No wybacz, ale dla niektórych osób to pół godziny pracy, biorąc pod uwagę, zarobki w wysokości 5-6zł na godzine...

    pokaż komentarz
    own3d
  • ManTaQue -1  

    @own3d: Jeśli ktoś zarabia 5-6 zł na godzinę, to ja się dziwię, że jeszcze się drze, że coś mu się należy albo za drogo. Taka stawka mówi sama za siebie. Sorry, ale jak już mówiłem, jeśli Cię na nie stać na dobra które chciałbyś nabyć, to trudno, musisz się obyć bez nich. Ja się nie wpierdzielam na pałę na koncert Madonny czy Iron Maiden, bo zwyczajnie mnie nie stać. I nie narzekam, choć chętnie bym się wybrał. Ja nie wiem, ludzie to uważają, że wszystko to się należy za darmo albo półdarmo.

    pokaż komentarz
    ManTaQue
  • esen +2  

    @ManTaQue: Kiedyś nie było nośników to muzycy chodzili od wsi do wsi i tak zarabiali (koncertując). Więc twój argument, że kiedyś ludzie nie narzekali na to, że dla jednego utworu muszą kupić cały album jest bez sensowny. Świat się zmienia, konsument się zmienia, model biznesowy też się musi zmienić.

    A poza tym, potem wychodziły składanki, ergo system się dostosował do narzekań klienta.

    pokaż komentarz
    esen
  • silvanus -1  

    Też to zauważyłem, chcąc kupić oryginał, nie ma możliwości kupna mp3 trójek. Po co mam płacić za cd i jego produkcję jak i tak słucha się na komputerze. Niestety chyba jeszcze artyści czy dystrybutorzy nie doszli do tego, że można na tym zarobić.

    pokaż komentarz
    silvanus
  • wildhoney -2  

    co za bzdury... chcesz zapłacić muzykowi to kup jego płytę, jeśli nie umiesz sobie zrobić mp3 to je ściągnij z sieci skoro zakupiłeś płytę... a jak Ci nie odpowiada to nie kupuj i nie wspieraj takiego artysty, boże co za marudny naród...

    pokaż komentarz
    wildhoney
  • bagietkabond -2  

    http://www.amazon.com/s/ref=nb_sb_noss?url=search-alias%3Ddigital-music&field-keywords=szysza&x=0&y=0

    http://itunes.apple.com/album/id390488160?i=390488198&ign-mpt=uo%3D5

    Typowe rozumowanie oszusta/zlodzieja aka pirata. Oba sklepy znalazlem w pol minuty.

    pokaż komentarz
    bagietkabond
  • terion 0  

    @bagietkabond: Oba nie działają w Polsce cieciu! Ale rzucić jakimś "piratem" tak łatwo.

    pokaż komentarz
    terion
  • kasa -4  

    Gorzkie żale, tekstu na 10 stron, dupy się nie chce ruszyć do sklepu, komputer za wolny, atak zimy może być (w środku wiosny?). Nie wystarczy napisać: piosenki MB nie da się kupić przez Internet? Pomijając fakt, że można, szukanie zajmie mniej czasu niż pisanie beznadziejnego tekstu. zakop

    pokaż komentarz
    kasa
  • serplesniowy +1  

    @kasa: atak zimy może być (w środku wiosny?)
    Jakoś może, vide początek maja ;)

    pokaż komentarz
    serplesniowy
  • WiewiorAlkoholik -4  

    Autor zapomniał dodać że w empiku możesz zamówić płytę z dostawą i odbiorem w empiku gdzie będzie na ciebie czekała i odbierzesz kiedy chcesz, zapomniał a może nie pasowało mu to do jego gorzkich żalów.

    pokaż komentarz
    WiewiorAlkoholik
  • ziutek_ziutkiewicz +1  

    @WiewiorAlkoholik: Przecież napisał o tym.

    pokaż komentarz
    ziutek_ziutkiewicz
  • Chudy_ -6  

    Autor tego tekstu to jakiś patałach, który na siłę utrudnia sobie życie. Nie trzeba zasuwać do EMPIKa, by kupić sobie płytę nie będąc nawet pewnym tego, czy ta płyta jest w sprzedaży. Od tego jest Allegro i możliwość wyszukiwania albumów, a następnie zawężania wyników do naszego województwa. Bardzo prawdopodobne, że znajdziemy jakiś punkt, do którego można się przejść i kupić taką płytę. Ja np. mam do hurtowni płyt z olbrzymim wyborem kilkaset metrów.
    Druga sprawa - ripowanie płyty. Czy ten koleś nie mógł mózgu przed napisaniem takich bzdur? Jeżeli posiadamy już album, nie musimy go specjalnie zgrywać - możemy ściągnąć pojedynczą piosenkę lub całą płytę i wtedy te kopie są posiadane legalnie. Poza tym ściągnięcie takiego programu jak AudioGoGo i kilka klików, by zgrać płytę, to żaden wyczyn. A Windows Media Player taką opcję ma nawet domyślnie wbudowaną w program.
    Zatem zakop za szukanie dziury w całym, tym bardziej, że wyżej udowodniono, że ten utwór do kupienia można jednak znaleźć.

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • nocnica -6  

    "Nie chce mi się iść do salonu samochodowego, a muszę podjechać do Biedronki, więc ukradnę auto sąsiada. Bo czemu nie mam pod nosem wypożyczalni tanich samochodów?" :)

    Ten felieton to stek bzdur usprawiedliwiających piractwo - akurat znalazłyby się dużo lepsze argumenty za nim (np. w przypadku filmów: przeważnie kłamliwe trailery i brak możliwości wypróbowania produktu przed zakupem, albo otrzymania zwrotu pieniędzy jeśli film zwyczajnie nam się nie spodoba i uznamy go za stratę pieniędzy).

    pokaż komentarz
    nocnica
  • Constantine +1  

    @nocnica:
    "Nie chce mi się iść do salonu samochodowego, a muszę podjechać do Biedronki, więc ukradnę auto sąsiada. Bo czemu nie mam pod nosem wypożyczalni tanich samochodów?" :)
    Wtf? Samochód?! Nie no proszę... ;)
    Mówimy tu o zwykłych plikach muzycznych i dostosowaniu rynku do popytu. Nie robimy łaski jaśnie dystrybutorom, że w ogóle kupujemy coś, wiem, że powinniśmy jeszcze im dziękować za to, że nam udostępniają tę muzykę, ale tak serio - po prostu w Polsce rynek dystrybucji muzyki zatrzymał się gdzieś w latach '90... i o to właśnie chodzi. Autor nie namawia ''RZUĆCIE SIĘ WSZYSCY NA TORRENTY BO NIE MA SKLEPÓW INTERNETOWYCH!!!" tylko wyjaśnia, dlaczego tutaj płyty tak słabo się sprzedają. Też jestem zdania, że jakby muzyka była dostępna jak za granicą, piractwo by się zmniejszyło. Przykład jest niezły, bo pokazuje, jak myśli przeciętny człowiek szukający czegoś w internecie.
    Ale poooo co zmieniać rynek, tak jest fajnie, sprzedawać płyty dużo drożej niż za granicą, olać że wynaleziono takie coś jak internet i koputer i dziwić się, czemu jest jak jest ;) syf i anarchia. Artykuł faktycznie jest napisany w sposób taki, że możemy się przyczepić do wielu szczegółów, ale tu raczej chodzi o samo sedno sprawy.

    pokaż komentarz
    Constantine
  • cabis -3  

    @nocnica:
    1. piractwo to nie kradzież
    2. mimo wszystko zwrot pieniędzy za to że film nam się np. w kinie nie spodobał to chyba jednak nie jest dobre rozwiązanie na polski rynek

    pokaż komentarz
    cabis
  • nocnica +1  

    @Constantine: B.Z.D.U.R.A. Ludzie będą piracić I JUŻ, nawet jeśli piosenki byłyby za pięć groszy. Pamiętasz końcówkę poprzedniego wieku? "Gdyby gry na PC były za 20 zł, na pewno nie byłoby piractwa!" I co? Gry są dostępne za 20 zł, a piractwo kwitnie, i wszyscy teraz mówią "gdyby nam podtykali pod nos prawie za darmo to byśmy nie piracili". A właśnie że piracilibyście, bo to ZAWSZE wygodniejsze niż płacenie choćby jednego grosza. Wyjaśnienia autora tekstu są bzdurne - historia już to udowodniła. Zresztą wiele osób pokazało mu, że piosenki których szukał SĄ tanio i łatwo dostępne w necie.

    pokaż komentarz
    nocnica
  • mar4 -1  

    Sranie w banie, że się wyrażę. Doskonale wiemy, że nie o to chodzi. ZAKOP

    pokaż komentarz
    mar4
  • MaciejP -1  

    artyści (a może wytwórnie?) są sami sobie winni!

    pokaż komentarz
    MaciejP
  • kobiaszu -1  

    Od dawna działają serwisy typu beatport.com, gdzie można kupować muzykę za w miarę spoko cenę w doskonałej jakości i zwystawioną fakturą. Niestety u nas wolą kopiować debilne programy typu bigbrother i x-factor zamiast tak oczywistych serwisów które odniosły ogromny sukces. Naprawdę fajnie by było gdyby ktoś ogarnął wszystkie polskie kawałki w przyzwoitej jakości i sprzedawał za ludzką cenę przez internet. Z miłą chęcią bym zapłacił, a i skończyłoby się przeszukiwanie youtube przez tony remixów "elo-didżejów".

    pokaż komentarz
    kobiaszu
  • jamtojest 0  

    Generalnie zgadzam się z autorem, bo faktycznie system dystrybucji cyfrowej jest kulawy niezmiernie.

    Z drugiej, uprasza się o mówienie za siebie. Jest mnóstwo ludzi, którzy odtwarzają muzykę z płyt, mimo wszystko mnóstwo ludzi kupuje płyty i żadne mp3 tego nie zmienią i nie zastąpią. To jest zasadnicza różnica pomiędzy konsumpcją towaru zapewniającego rozrywkę, a obcowaniem ze sztuką. Żaden fan malarstwa nie ściągnie sobie nawet najgenialniejszej cyfrowej kopii ulubionego malarza, bo nie zastąpi mu to nie tylko wrażeń wizualnych, ale i zapachu płótna, farb, nawet ramy i wielu innych czynników. Dlatego płyty są, będą i nic tego nie zmieni, nawet najlepsza dystrybucja cyfrowa.

    Która swoją drogą powinna być, bo zwyczajnie powinien być wybór.

    Ale nie wierzę, żeby obecnie znane sposoby płacenia za muzykę w postaci plików miały się stać naprawdę dochodowe. Problem jest taki, że starsze pokolenie nie traktuje pliku jako towar i nie rozumie jak można za to płacić (wielokrotne rozmowy z moimi rodzicami, którzy kompletnie nie mogą pojąć, że plik, będący dla nich jakimś bytem duchowym, czymś czego nie ma, może wymagać płacenia, jeśli nie dostaną do ręki żadnego przedmiotu za swoje pieniądze :) ). Tacy ludzie zawsze wybiorą jakikolwiek fizyczny nośnik, nawet jeśli będzie to pendrive w jakiejś ładnej obudowie. Natomiast młodsi, wychowani na łatwości dostępu do darmowej muzyki, także nie wyobrażają sobie płacenia za nią, bo niby czemu? Przecież muzyka jest wszędzie, na youtube, na wrzucie, na forach, z P2P - czemu mają płacić, jak ich zamierza się przekonać, że plik zapłacony będzie lepszy od ściągniętego za darmo? Odrzućmy tutaj od razu moralizatorskie gadanie o kradzieży, bo w tym przypadku jest to pojęcie abstrakcyjne i nie ma szans, żeby przekonało masy. Jednostki tak, ale nie masy.

    Innymi słowy, uważam że płytom w formie fizycznej nic nie grozi (i bardzo dobrze, będę nadal kupował), natomiast przemysł muzyczny stoi przed wielką zagadką: co zrobić z dystrybucją cyfrową?

    pokaż komentarz
    jamtojest
  • cooffee 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    cooffee
  • Dziobex 0  

    A czy w sieci są sklepy oferujące muzykę w bezstratnej kompresji?

    pokaż komentarz
    Dziobex
  • szymon_g 0  

    sa jakiesz szanse na mirrora badz cos w tym stylu?

    pokaż komentarz
    szymon_g
  • teason 0  

    @szymon_g: Nie wiem, ale można sobie statystyki wyświetlić: http://whos.amung.us/stats/qp8dy32bt7wg/ i popatrzeć na wykopowiczów ukrytych pod postacią gwiazdek.

    pokaż komentarz
    teason
  • m_i_n +12  

    @KrasnyBajownik: Chleb, paliwo i ubrania też... coś taki skromny, idźmy na całość! Niech wszyscy pracują za darmo, a potem każdemu socjalistycznie rozdzielimy "według potrzeb".

    pokaż komentarz
    m_i_n
  • str128 +8  

    @KrasnyBajownik: A może unikniemy dyskusji na tematy polityczne przy tym wykopie? KrasnyBajownik sam napędza tę dyskusję kłócąc się o lewicę (min o tym nie wspomniał) sam się pogrążając, bo ten smutny opis przypasował do swoich preferencji politycznych. Nie dokarmiajcie trolla.

    pokaż komentarz
    str128
  • str128 0  

    @KrasnyBajownik: Zaczynasz się wykłócać o politykę na wykopie o mp3, prawdopodobnie licząc na odzew :P

    pokaż komentarz
    str128
  • EmmetBrown -2  

    @KrasnyBajownik: nie zatrollowałeś - po prostu jesteś chory na nieuleczalną chorobę umysłową jaką jest lewactwo.

    pokaż komentarz
    EmmetBrown
  • PlonacaZyrafa 0  

    @KrasnyBajownik: Ja nie czuję się lewicowcem, a się z tobą częściowo zgadzam. Aktualnie ochrona prawnoautoska dzieł wypacza całkowicie ideę, która miała przyświecać istnieniu tychże praw. Zacznijmy od tego, że trwa co najmniej 10 razy za długo. A skończmy na tym, że zamiast wspierać innowacyjność to państwowo sankcjonuje monopole.

    pokaż komentarz
    PlonacaZyrafa
  • KrasnyBajownik -4  

    @EmmetBrown:
    Nie to ty jesteś chory na kaczyzm czy tam na korwinizm.

    pokaż komentarz
    KrasnyBajownik

pokaż pozostałe komentarze (95)