•  

    pokaż komentarz

    Bzdura, Artykuł mocno przesadzony, problem istnieje ale retoryka zastosowana to typowy ekooszołomizm. Fakycznie wyspa istnieje, ale rozmiar podany to science fiction. Mierzono chyba od torebki samotnie pływającej po
    Pacyfiku do innej torebki po drugiej stronie "wyspy". Stopień koncentracji śmieci jest tu najważniejszy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezenter: Yeah, moja wiara w wykop nie umiera. Musiał się znaleźć wykopek wspominający o ekooszołomach albo ekoterrorystach.

      W chacie by Ci zrobili wysypisko śmieci, a Ty byś się zapierał rękami i nogami, że protestowanie przeciwko temu to przesada, nie jesteś w końcu ekooszołomem.

    •  

      pokaż komentarz

      @introligat0r: znalazles istote problemu!!! ziemia moze byc wlasnoscia prywatna, ale przestrzen morska nie.... to jest cale sedno, gdybysmy mogli sobie kupic kawalek morza, to problem by zniknal prawie kompletnie, nikt by nie pozwolil na to, zeby taki syf plywal na jego posesji, za ktora zaplacil grube pieniadze...

    •  

      pokaż komentarz

      @introligat0r: Naucz się czytać ze zrozumieniem, cała sztuka polega na tym żeby 1) rozumieć znaczenie słów, 2) połączyć słowa w logiczny przekaz.

      Niewykluczone że los pozbawił cię którejś z w/w umiejętności, dlatego podkreślę dwa zdania ok? <głaszcze>
      1: Fakycznie wyspa istnieje, ale rozmiar ..."
      2: Stopień koncentracji śmieci jest tu najważniejszy.
      P.s. żeby dodatko pomóc ci w zrozumieniu szczególnie a.d.2, użyję przykładu który sam podałeś ok? <głaszcze>

      Napisałeś: "W chacie by Ci zrobili wysypisko śmieci...", otóż stopień koncentracji śmieci nigdy nie bedzie dostatecznie duży w mojej kawalerce aby móc nazwać ją wysypiskiem śmieći
      Poprzez analogię chciałem ci wykazać że wyspa o milionie km2 to troszeczkę przesadzone stwierdzenie a nie że problem nie istnieje i nie warto się nim zajmować.

      Jeżeli czegoś nie zrozumiałeś to śmiało pytaj, pomogę <głaszcze>

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezenter: Obrażanie rozmówców to nie jest dobry sposób na prowadzenie merytorycznej dyskusji.
      Jakieś źródła, że Mierzono chyba od torebki samotnie pływającej po Pacyfiku do innej torebki po drugiej stronie "wyspy"., czy tylko strzelamy?

      Amerykański oceanograf Charles Moore - odkrywca "Great Pacific Garbage Patch" uważa, że w tym regionie może krążyć nawet 100 mln ton pływających śmieci
      Uważa, czyli szacuje - szacuje, czyli nie mierzył tej ruchomej zupy, prawda?

    •  

      pokaż komentarz

      @grishark: Faktycznie, dziękuję za poparcie w temacie obrażania

      introligat0r napisał:
      Musiał się znaleźć wykopek wspominający o ekooszołomach albo ekoterrorystach.
      ------

      Co do warstwy merytorycznej. Nie wierzę że po oceanie pływa wyspa śmieci wielkośći stanu Teksas, (700 000 km2) i nie jest widoczna via np. google earth. Mało tego, nie ma zdjęcia w tym artykule ktore by pokazało więcej niż circa 300m2 śmieci... Oczywiście odpadków jest mnóstwo w morzach czy oceanach, i zapewne są skupione w ławice, ale retoryka "Faktu" przebija się przez realia... i odnosi, przynajmniej u mnie, ofekt odmienny od zamierzonego.

      Aaa no i post scriptum, co do torebek...podpowiadam że w poście do którego się odnosisz sprytnie ukryło się słowo "chyba", a niektórzy mogą odnaleźć dzięki niemu sarkazm w całej wypowiedzi

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezenter: No tak, obraził cię tekstem o ekoterrorystach, a ty musiałeś mu oddać..

      Artykuł jest niemal dosłownym tłumaczeniem tego tekstu, opublikowanego w domenie The Independent, skąd cytuję:
      Mr Moore said that because the sea of rubbish is translucent and lies just below the water's surface, it is not detectable in satellite photographs. "You only see it from the bows of ships," he said.

      Co mniej więcej znaczy tyle, że powierzchnia śmieci jest przezroczysta i zalega zaraz pod powierzchnią, i z tego względu jest niewykrywalna przez satelity, i można ją zobaczyć tylko z dziobu statku.

      To samo napisane było w artykule z wykopu, więc skoro oskarżasz drugieja.pl o styl "Faktu" to odnosi się to również do wspominanego tekstu w The Independent, który jest jednym z przypisów do tekstu na wikipedii.

    •  

      pokaż komentarz

      @grishark:
      Nie przyjmuję do wiadomości faktu że 700 000km2 plamy śmieci nie widać na zdjęciach (optycznych), nie przyjmuję do wiadomości faktu że ktoś selekcjonuje śmieci przed wrzuceniem do oceanu tak aby trafiał do niego jedynie plastik, do tego przezroczysty ("Autentyczne" zdjęcia załączone do artykułu przeczą teorii o smieciach wylacznie pod powierzchnią)

      The independent to Tabloid...

      P.s. Kim jest "Pan Moore" którego cytujesz? Nie znalazłem żadnej informacji o nim jako o człowieku który to jest w jakikolwiek sposób uprawniony żeby się na niego powołać.

      Podkreślam że nie uważam że problem nie istnieje, uważam że owszem tak, ale rozmiar stanowczo jest przedramatyzowany

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezenter: To już nie moja sprawa, czy przyjmujesz ten fakt, czy nie. Fakty są takie jakie są. Tu ładnie zaznaczono jak wygląda rozproszenie tych śmieci: http://thomasfortenberry.net/wp-content/uploads/2008/03/trash-pattern.gif

      Nie podobna, aby nagle wszytskie śmieci zanurkowały na głębokość 1 metra.. Cześć sobie pływa po powierzchni, inne przy dnie, jeszcze inne gdzieś pomiędzy.

      Na gazetach się nie znam, ale skoro artykuł został uznany za odpowiedni to uźródłowienia wikipedii to to mi wystarczy. BTW. format tabloid nie zawsze musi oznaczać brukową treść.

    •  

      pokaż komentarz

      @grishark: Fakty są takie że oprócz dywagacji nie okazano dowodów na rzeczywiście aż taki rozmiar. Jeżeli uważasz że uźródłowienie The Independent'a w Wikipedii przy rzeczonym artykule jest wystarczającym dowodem na wiarygodność pisma, to polecam hasło "tabloid" w tejże właśnie Wikipedii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezenter: W takim razie ja polecę ci źródła tegoż hasła. No właśnie.
      Albo:

      Bulwarówki skierowane są do szerokich rzesz mało wykształconej ludności, dlatego też zawarte w nich informacje często przesycone są tanią sensacją – tytuły artykułów są populistyczne i dosadne.

      często =! zawsze
      sensacyjna treść =! bujdy na resorach

      A to, że nie okazano dowodów, to chyba już wyjaśniliśmy..

      Amerykański oceanograf Charles Moore - odkrywca "Great Pacific Garbage Patch" uważa, że w tym regionie może krążyć nawet 100 mln ton pływających śmieci
      Uważa, czyli szacuje - szacuje, czyli nie mierzył tej ruchomej zupy, prawda?


      Druga sprawa. 100 mln ton różnego plastiku, to jak na moje dość odpowiednia ilość na zaśmieceniu 700 tys. km^2. Źródło z polskiej wiki potwierdza to z angielskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @grishark: Cieszę się że zgadzamy się co do poziomu gazet typu The Independent.
      Dalej to już dyskusja na temat interpretacji doniesień. Skoro brak jest zdjęć, ekspedycje dopiero są organizowane to każdy te historie odbiera według swoich odczuć, moje są takie że przesadzają, twoje jak widać inne. Ja potrzebuję "Szkiełka i oka", ty autorytetów. Dla dobra planety, obyś się mylił.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezenter: Szacunki jak to szacunki, mogą być zawyżone.. Myślę, że powierzchnia jest sprawą drugorzędową, ważniejsze jest rozmieszczenie tego syfu wgłąb morza(a to zmienia się w czasie) i ogólna masa tych śmieci(mnie więcej stały przyrost).

    •  

      pokaż komentarz

      @Boruteczko: No i?? Giertych to te człowiek po szkołach, Jak zobaczę to uwierzę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Prezenter: Powodzenia.

  •  

    pokaż komentarz

    Właśnie dzisiaj oglądałem odcinek Jak poznałem waszą matkę jak Marshall chciał ratować tę wyspę :)

  •  

    pokaż komentarz

    Zdjecia mocno naginajace prawde. Zadne ze zdjec nie pokazuje faktycznej "wyspy smieci na oceanie". Jak dotad, mimo natkniecia sie kilkakrotnie na artykuly o tym mowiace, nie widzialem zdjec lub filmu pokazujacego te wyspe smieci.

  •  

    pokaż komentarz

    taa ja wydam 4zł na sok z butelki a debil z Indii w tym czasie wyrzuci do Gangesu 4kilo śmieci z całego tygodnia plus ciało zmarłego dziadka a potem na to wszystko naszcza i wesoło pójdzie pracować w chucie

  •  

    pokaż komentarz

    Zastanawiam się co na tą wsypę śmieci ewolucja? Jakieś bakterie nie mogły by jej wykorzystać jako źródło energii? Wie ktoś czy teoretycznie możliwe jest stworzenie bakterii żywiących się plastikiem?
    Ciekawe kiedy i czy w ogóle zwierzaki naucza się na drodze ewolucji że plastiku się nie je.

  •  

    pokaż komentarz

    Polać to wszystko superglue i objąc w posiadanie przez Marynarkę Wojenną RP.

  •  

    pokaż komentarz

    Dobrze, że podano w temacie ilość zdjęć - dzięki temu nic nie przegapiłem !

  •  

    pokaż komentarz

    Było na głównej w wykopie o iluś tam wyspach na które nie chcielibyście jechać (czy coś w tym stylu)

  •  

    pokaż komentarz

    Indie zanieczyszczające Pacyfik.
    Ja mhm, ciekawe jak.

  •  

    pokaż komentarz

    Milion kilometrów kwadratowych? Sama Polska ma 350k km2. Artykuł na poziomie faktu...

  •  

    pokaż komentarz

    Dzisiaj oglądałem How I me your mother, gdzie była o tym mowa, a tutaj na dokładkę wykop :)