•  

    W zasadzie pomysł nie nowy, tylko w Polsce ze względu na problemy urzędnicze i brak innych takich obiektów trzeba pokonać wiele przeszkód i po długim czasie może się udać.
    Ciekawe czy ma jakiś adres, jak dostarcza prąd, doprowadza wodę i odprowadza ścieki?

    •  

      @bit1: ciekawe też jak rozwiązano kwestie ogrzewania i jak wygląda sprawa izolacji od lodu zimą, i co się dzieje w przypadku ostrej sytuacji powodziowej jaka miała miejsce w 97 czy w zeszłym roku - w tamtych rejonach nurt był strasznie silny.

      Szkoda też, że nie przedstawiono też całkowitego kosztu takiegoż rozwiązania, bo przyznać muszę, że spodobał mi się ten pomysł.

    •  

      @bit1: Kiedyś oglądałem jakiś reportaż czy coś, chyba o jakiejś rodzinie zastępczej (jeszcze raz chyba) i mieszkali na jakiejś wyremontowanej barce. Podłączeni do ujęcia wody sobie normalnie żyli. Nie pamiętam jak z adresem było, ale czynszu nie musieli płacić ani jakiś podatków gruntowych miastu :D

    •  

      @bit1:
      Pomysł ma tyle lat co biurokracja. Gdy Polska była pod rozbiorami by ominąć zakaz budowania robiło się coś takiego:
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Kaplica_%22Na_Wodzie%22

    •  

      @nserdon: Takie kwestie jak doprowadzenie wody, ogrzewania i innych bzdetów to żaden problem.

      Prawdziwym problemem są pewnei problemy prawne i to jest wyczynem, a nie samo zrobienie takiego domu. :D

  •  

    1. Dało by się taki postawić na morzu?
    2. Dodanie napędu byłoby bardzo drogie?
    3. Dlaczego płaski dach? Redukcja kosztów czy coś jeszcze?
    4. Skąd brać prąd / wodę / neta ?
    5. Czy coś (poza kosztami) stoi na przeszkodzie posiadania przez taki dom części podwodnej?
    6. A miejsce na wodzie jest niczyje? To tylko każdy skrawek lądu do kogoś należy, a przestrzeń wodna jest gratis?

    Domyślam się, że wszystko się da, tylko kosztuje masę kasy. Więcej niż tradycyjne budowanie. W przyszłości, jak miejsca ogólnie będzie coraz mniej - zagospodarowanie wody wydaje się mieć sens. W szczególności wgłąb.

    •  

      @pies_harry: Z tego co wiem (a sprawą domu na wodzie zainteresowałem się dość dawno temu) przestrzeń wodna, a właściwie dno rzeki nie ma jasno uregulowanego właściciela. Ale jest już w Sejmie projekt ustawy w tej sprawie, właścicielem dna rzeki zostanie najprawdopodobniej samorząd, który oczywiście bardzo szybko naliczy podatek za dom na wodzie.

    •  

      @pies_harry:
      Ad.1 Tak
      Ad.2 Nie
      Ad.3 Większa powierzchnia użytkowa, zaadaptowanie stropodachu na taras.
      Ad.4 Nie wiem jak z wodą, ale neta można mieć radiowego, prąd też łatwo pociągnąć od sąsiada ;)

    •  

      @pies_harry: ad. 5. Kondygnacja podwodna byłaby przeszkodą przy cumowaniu do brzegu. Wymagałoby to dość dużej głębokości zaraz przy brzegu.

    •  

      @pies_harry:

      1 - i tak i nie. Na morzu masz fale i istotna staje się kwestia stateczności - oznacza to większe zanużenie i duży balast aby zachować stateczność. Da się to wykonać, ale konstrukcja była by znacznie bardziej skomplikowana i kosztowna i pewnie taniej było by kupić średniej wielkości jacht motorowy
      2 - przez dodanie napędu taki dom mógłby zostać sklasyfikowany jako łódź co pewnie oznaczało by pełno regulacji prawnych, wymogów itp.
      3 - większa i łatwiejsza do adaptacji powierzchnia, prostsza konstrukcja oraz ograniczenia wynikające z wysokości i szerokości mostów jeśli zechcesz gdzieś taki dom przestawić. Do tego wyższa zabudowa to większa powierzchnia podatna na działanie wiatru przez co mogły by być problemy z zachowaniem stabilności
      4 - przyłącza na brzegu, zbiorniki i agregaty
      5 - głębokość rzek
      6 - chgw jakie regulacje prawne zaraz powstaną aby nasze "kochane" państewko mogło czerpać z tego profity...

  •  

    1. jasne że tak, ale tylko w otulonej zatoce, morze jest zbyt dynamicznym zbiornikiem co by się przełożyło na komfort mieszkania
    2. zakładając że wszystkie media są podłączone napęd wydaje się być zbędnym chyba że w czasie armagedonu
    3. prosta bryła = niskie koszta
    4. nie wiem jak we wrocławiu jest to rozwiązane ale np w Londynie wszysko jest podłączone do takich pływających domów
    5. W tym wypadku głębokość rzeki.
    6. Ach ten system.

  •  

    szczerze gratuluję i skrycie zazdroszczę :)

  •  

    Wlasnie mnie tez zaciekawilo. Ale polska rzeczywistos pewnie szybko zniecheci.
    Wody nie podlacza, pradu nie podlacza, nie zamelduja a u nas trzeba miec meldunek zeby miec dokumenty, i tu zaczynaja sie mega schody. I juz widze urzedasa czy chorego zielonego co powie ze to nieekologiczne i szkodzi przyrodzie lub urzedasa ktory powie ze jest niebezpieczenstwem w ruchu wodnym lub niszczy nabrzeze.

  •  

    może i pomysł nie nowy, ale w obliczu ścierania się z polską biurokracją na pewno pionierski :)
    W Belgii, Holandii czy Kopenhadze to widok dosyć powszedni... chociaż oglądając zdjęcia w sieci można znaleźć zadziwiające perełki architektoniczne. Przy obecnych cenach nieruchomości jest to na pewno bardzo atrakcyjna alternatywa...

  •  

    Pracuje w biurowcu, skąd mam świetny widok na dom na wodzie: http://wstaw.org/m/2011/06/15/20110615027.jpg (z dziś, robione łokciem). To jest jego tymczasowe miejsce, później popłynie bliżej centrum. Obok ojciec tego Pana buduje większy (300m), podobny pływający domek.

  •  

    Wow. Dom MacGyvera. Tylko design inny.

  •  

    szczegóły dot. inwestycji możecie znaleźć na stronie pomysłodawcy: http://www.domynawodzie.pl/

  •  

    300 tys za dom na wodzie... Nie dziękuje.

  •  

    Sa juz grubsze koncepcje. Mini panstw na wodzie: http://seasteading.org/
    Projekt juz zaczyna byc realizowany, ludzie osiedla sie poza wodami terytorialnymi i wtedy obejmuje ich jedynie malo restrykcyjne prawo miedzynardowe...

    http://www.youtube.com/watch?v=gd-0keS6uDI

  •  

    Szkoda tylko, że nie ma uregulowanej sytuacji prawnej z takimi domami. Jeden problem to meldunek i media, ale równie problematyczne może być zabudowanie takimi konstrukcjami wszystkich kawałków rzek w miastach, niech tylko jakiś developer zwęszy biznes na budowę domów bez zezwoleń...

  •  

    Ja też mam kilka pytań
    1. Co się z takim domem dzieje w zimę?
    2. Ile lat wytrzyma taki dom?
    3. Czy mocny podmuch wiatru jest w stanie przewrócić taki dom?

    •  

      @Apiross:
      1. Cały zamarza.
      2. Miesiąc/dwa.
      3. Tak, w dodatku pierdnięcie powoduje ten sam efekt.

      Pewnie, że to ironia. Ale pomyślcie, czy facet budujący dom za na prawdę sporą kupkę pieniędzy i mający "pod sobą" wielu specjalistów nie pomyślał o zimie? Nie pomyślał o prądzie, o internecie, o ściekach, powodziach czy wietrze? Zajmował się tym 6 lat, więc nie znajdziecie tutaj "dziury", o której w/w wykonawca/właściciel nie pomyślał.

  •  

    W zeszłym roku pełno było domów "na wodzie", a jakoś nikt się nie cieszył :)

  •  

    Ciekawe ile wyniósł całkowity koszt takiej chatki. Bo jeśli ceny mieszkań nadal będą się utrzymywały na aktualnych warunkach to taki dom na wodzie to jest świetna alternatywa.

  •  

    Tak się składa, że to nie jest pierwszy tego typu dom w Polsce. Niedawno widziałem dom na wodzie zamieszkały od 7 lat na allegro. http://allegro.pl/lodzie-barka-dom-na-wodzie-i1658685296.html

  •  

    Już mu współczuję jak będzie liczył straty po kolejnej powodzi we Wrocławiu.

    •  

      @Frohike: No właśnie dręczy mnie to samo pytanie... W czasie powodzi mamy do czynienia z bardzo silnym prądem wody a także z wieloma niespodziankami unoszonymi przez falę powodziową (np. drzewa). Jeśli napór wody na śmieci gromadzące się przy filarach potrafi zrywać mosty to co ze zwykłymi cumami? No i czy taki domek unoszony z nurtem rzeki, rzucony o pierwszy napotkany most nie okaże się być domkiem z kart?

    •  

      @Frohike: http://www.domynawodzie.pl/kalendarium.html szukaj "MAJ 2010 - Powódź 2010" ;)

  •  

    Czy taki dom kwalifikuje się jako nieruchomość?

  •  

    Oglądałem 1,5 roku temu na TVN Warszawa reportaż na temat identycznego w stolicy właśnie, na Wiśle.

  •  

    Ech, fajnie... zazdroszczę głównie komarów, wilgoci i bujania. ;) :D

  •  

    Ciekawe czy nie będzie miał problemu z wilgocią w domu. W każdym razie pomysł i realizacja genialne!.

  •  

    Przynajmniej mu potop nie straszny.

  •  

    Ciekawe jak ten budynek sprawdzi sie podczas zimy...

  •  

    Ten dom w Portland, pokazany na końcu wygląda ekstra, tutaj więcej zdjęć : http://deluxearch.com/fennell-residence-design-located-on-portland-oregon

  •  

    Przypomniała mi się pewna fraszka:
    "Wujek z ciotką byli w zgodzie
    Postawili dom na wodzie.
    Wujek pierdnął, ciotka wzdęła
    I chałupa popłynęła..."

  •  

    "woda ma to do siebie że spływa" i powódź mu nie straszna :)

  •  

    Dom na wodzie - fajnie, ale nad wyglądem mogli bardziej popracować.

  •  

    Można wymiotować za okno :)

  •  

    Fajny domek ale szkoda, że na Odrze. Nie bardzo można popływać, a jak ktoś wpadnie to wyjdzie bez skóry.

  •  

    Każdy kto był w Wenecji potwierdzi że to zły pomysł.

Dodany przez:

avatar kalafiorowa dołączył
230 wykopali 12 zakopali 25.5 tys. wyświetleń