:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Byłem kiedyś członkiem FM Group.
    Tak mnie omamili tymi mercedesami i pewnym zyskiem że nawet nie zauważyłem tego jak mnie traktują. Byłem zwykłym frajerem który miał szukać innych frajerów.
    Na szczęście odszedłem gdy jeszcze nie zacząłem ładować w to gotówki. Ale i tak ledwie mi się zwróciły koszty "dołączenia" do klubu.

    •  

      pokaż komentarz

      @bongos112: Cześć. Móglbyś coś więcej o tym FM napisać? Mam kumpla, który w tym siedzi i kilka stówek z miesiąca na miesiąc na tym zbiera, ale czuję, że prędzej czy później pojawi się jakiś haczyk.

    •  

      pokaż komentarz

      @bongos112:
      Dokładnie, jeżeli mozesz to napisz coś więcej, moich dwóch dobrych kumple sie w to wkrecilo, ktos im poakzal jakiegos merola ze dostana pozniej od FM i jaraja sie tym od 2 miesiecy, mnie tez cos tam zagaduja ale to nie dla mnie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: Też mam kumpla który niby na tym zarabia i tworzy sieć współtwórców tego biznesu (jak to on nazywał).
      Pytałem go o podstawy MLM to podarował mi książkę, abym sam się przekonał. Tytułu już nie pamiętam, ale takiego masła maślanego to jeszcze nie widziałem. Czegokolwiek bym nie zrobił to od razu mam TAKIEEEEEEEEEEEEEE zyski.
      Oddałem mu tą książkę i stwierdziłem, że opowiada bajki, bo wg. niej to wszyscy w koło mogliby być bogaci.

      Czy dalej w tym siedzi? Nie wiem, ponoć jakąś kasę z tego miał, możliwe, że był na etapie właśnie poszukiwań "frajerów" :(

    •  

      pokaż komentarz

      @michalm: takie lowienie na mercedesy to jest wlasnie cos czego nie powinno byc - niewielu ludzi jest w stanie dostac te mercedesy. Fakt faktem fm rozdaje chyba okolo 100 rocznie (nie jestem pewien tej liczby a szukac mi sie tego nie chce) mercedesow... ale maja zapisanych ze 100k ludzi w PL.... Wiec szanse na merca ma niewielu, i potem ludzie sie zawodza....
      Gdy ja wciagam ludzi to nie mowie o mercedesach itp bzdurach ktorych on nie zobaczy, tylko o tym, ze sobie moze dorobic pare stowek do pensji i jeszcze zaoszczedzic na wlasnych zakupach. Dzieki temu taki czlowiek nie ma poczucia ze zostal zrobiony na szaro, bo wiekszosc ludzi jest sobie w stanie dorobic te pare stowek.

      W fmie jak wszedzie trzeba miec troche szczescia i wyczucia - o wiele latwiej jest ludziom ktorzy weszli kilka lat temu i maja duze grupy, ale nadal mozna na tym zarobic z FM mam troche ponad 1k/mc z grupy w ciagu roku do tego doszedlem. Powoli robi sie z tego pasywny dochod. Uwazam, ze jak na naklad pracy w to wlozony to swietna inwestycja z tego wyszla.
      A mam porownanie spore, bo oprocz MLMow uzywam normalnych programow affiliacyjnych (w sensie nie MLM) i polskich i zagranicznych i jezeli porownac naklad pracy do osiagnietych efektow to FM calkiem fajnie wypada.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ryu: FM na rynku MLM nie działa od wczoraj, także prędzej kumpel się wypali niż wyskoczy jakiś haczyk.

    •  

      pokaż komentarz

      @bongos112: Z góry napiszę, że nikogo na nic nie namawiam...
      Członkiem FM Group jestem od jakiegoś roku. Zaprosił mnie znajomy ze studiów, a namówić się dałem głównie przez te wszystkie Mercedesy i przez jego zapewnienia jak wiele osób i w jak łatwy sposób udało mu się zaprosić do FM, i że mi też na pewno się to uda. Oczywiście ani jednego, ani drugiego po roku nie mam :/ Ale spójrzmy teraz na to z drugiej strony: mój koszt "wstąpienia" w szeregi wyznawców FM Group wynosił 100zł (za tzw. piórnik, czyli zestaw próbek zapachowych), zarobki które osiągnąłem przez ten rok - ok.1000zł. Zważywszy na to, że nigdy nie chodziłem i nie zapraszałem "pod siebie" ludzi, a z zamówieniami chodziłem po ludziach przez pierwsze 2-3 miesiące (bo później to oni przychodzili, gdy czegoś potrzebowali), uważam, że nie jest to zły wynik jak na osobę, która w ogóle się do tego nie przykładała. Nie pochwalam tej firmy za prowadzoną politykę i za to co robią z ludźmi, ale mój przypadek jest idealnym przykładem, że można na tym zarobić nawet nie starając się. Dodam jeszcze tylko, że znam osobiście osobę (kolega ze studiów), który naprawdę wyciąga z tego ok. 2000zł miesięcznie i za miesiąc odbiera Mercedesa A Klasse :) Jeśli ktoś ma jakieś pytania dotyczące FM Group to proszę pytać, a postaram się obiektywnie na nie odpowiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy "złowiony" ma znajomego, który za miesiąc odbiera Mietka. :)

    •  

      pokaż komentarz

      Gdy ktoś ma pomysł jak zbić fortunę to nie oszukujmy się, robi to sam, a nie dzieli się nim z innymi.
      co za toaletowe przemyslenia polskiego fizolofa.
      zakop

    •  

      pokaż komentarz

      @bongos112: Jak to? zrezygnowałeś z rowoju osobistego ??

    •  

      pokaż komentarz

      @bongos112: Znowu wykop o MLMach, znowu będe musiał ludziom tłumaczyć. MLM jako system, nie jest zły, sprawdza się dobrze. Problem w tym, że firmy typu FM Group czy Amway, wykorzystują go jako przykrywkę do piramidy finansowej. Zresztą wystarczy pójść na jedno spotkanie z kimś z FMu żeby się o tym przekonać - oni wytłumaczą ci wtedy że twoja praca wcale nie ma polegać na sprzedawaniu czegoś, tylko na "budowaniu struktur" tzn. wciągania kolejnych matołów żeby kupili starter za 100+ zł. Przedstawiają to tak, że wcale nie musisz nic sprzedawać na zewnątrz, jedynie wymieniasz sobie chemię, żele do mycia, perfumy których używasz na te FM-owe i namawiasz kolejnych ludzi do tego samego. Tylko tu się pojawia szkopuł - w momencie kiedy produkty są w większości sprzedawane ludziom w niej pracującym - to jest jawna i sk%#!ysyńska piramida. Ludzie potrafią nakupić samemu dla siebie produktów za kilka tysięcy złotych, wziąć kredyty, bo im brakuje paru punktów do następnego progu i wydaje im się że to inwestycja a potem merce plaże i dupeczki - jeśli nie chcecie nadziać się na MLMach, ale rzeczywiście dać radę zarabiać w firmach działających na tej zasadzie to:

      1. Najpierw zorientujcie się czy firma nie sprzedaje produktów głównie swoim pracownikom = nie jest zwykłą piramidą finansową.
      2. Nastawcie się na to że będzie trzeba naprawdę nieźle zapierdzielać, w zależności od profilu firmy mieć pewną wiedzę oraz umieć naprawdę świetnie dogadywać się z ludźmi. Nie możecie mieć żadnych oporów. Jeśli macie jakiekolwiek problemy w rozmowach z ludźmi, wstydzicie się, denerwujecie - TA PRACA NIE JEST DLA WAS.
      3. Rekrutowanie milionow znajomych do firmy jest złym pomysłem, ponieważ jeśli nie sa dobrzy do tej roboty, to i tak wylecą szybko, kasy mieć nie będziesz a stracisz znajomego który zazwyczaj winę zrzuci na ciebie. Lepiej znaleźć 10x mniej osób, ale takich które sobie poradzą - pamiętaj że poza wciągnięciem ich, w normalnych firmach musisz im też potem pomagać.
      4. Nie liczcie na kokosy - jeśli jesteście naprawdę bardzo dobrzy, macie trochę szczęścia i nie boicie się ostrego zap#!!$%%ania - Wyciągniecie niezłą pensje, ale nijak to się ma do mercedesów itp. którymi badziewne firmy mamią ludzi. Btw. Mercedesy - na spotkaniach FM Group zazwyczaj mówią że od któregoś tam progu DOSTAJESZ MERCEDESA - Oczywiście nie wspominają że nie dostajesz go od tak, że kupią ci merca i się ciesz, tylko opłacają ci za niego leasing. Dopóki im się podobasz.

      MLMy które nie są piramidami, to normalne firmy, nastawione niestety na konkretny typ ludzi - jak mówiłem ktoś kto jest przeciętny w kontaktach międzyludzkich i w sprzedaży sobie nie poradzi, a potem biegnie do internetu płakać na cały świat że go oszukali. Jeśli trafił do piramidy, to owszem oszukali go. Jeśli nie poradził sobie w normalnej firmie, to po prostu nie jest do tego stworzony i nie ma co płakać. Problemem jest to, że jeśli trafi się kilku baranów którzy nie rozumieją że rekrutacja byle kogo nie ma sensu - to rekrutują oni swoich znajomych, ludzi któzy również nic nie potrafią, a oni następnych - po czym okazuje się że po kolei wszyscy oni odpadają, bo to nie jest typ firmy która do nich pasuje i wszyscy czują się oszukani, firma ma zj%@%ny wizerunek i straty, a znajomi nie odzywają się do siebie. Do wszystkiego trzeba podchodzić z głową - dobre MLMy to nie jest oszustwo, tylko ciężka i specyficzna praca, w której nie każdy sobie poradzi. Dla przykładu mój kolega pracuje w niezależnym doradztwie finansowym, działającym właśnie jako MLM (nazwy nie podaje żeby nie było że reklamuje ;)), robi tak od około 2,5 roku, w tym momencie wyciąga koło 3-4 tysięcy netto miesięcznie. Ma średnie wykształcenie. Ale jest to facet który jest niesamowitym pasjonatem ekonomii, zna się na temacie naprawde lepiej niż większość ludzi po studiach, jego klienci zazwyczaj polecają go dalszym znajomym i sami się do niego zgłaszają, do tego ma po prostu dar do rozmowy i do oceniania ludzi - szuka pracowników wszedzie gdzie jest - kasjerka z MCDonalda, mama koleżanki której firma upadła, barman w klubie, - dostrzega osoby które są przebojowe, umawia je na rozmowy i jeśli uważa że się nadają, to rekrutuje do firmy. Póki co w swoim oddziale zrekrutował najwięcej pracowników i mało który z nich później odpada. Do tego gość jest pracoholikiem i biega z umowami do klientów od rana do wieczora. I taki facet ma te swoje 3-4 tysiące po prawie 3 latach, mimo braku wykształcenia i jego zarobki póki co cały czas rosną. Ale ktoś kto nie ma takiego talentu, wyciągnie dużo mniej, albo nawet odpadnie.

      MLMy to nie raj, ale duża częśc z nich to nie oszustwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @bongos112: a ja mam kilku kumpli w fm-ie i nie pytam nawet ich czy wychodzą na plus, bo g*&no mnie to obchodzi :)
      Najgorszą rzeczą którą zauważyłem jest to, że "pracownicy" fm-u choć podają się za sprzedawców, to sprzedawcami nie są. Przeprowadziłem pewien eksperyment: każdemu z kilku "sprzedawców" zadałem pytanie brzmiące mniej więcej "...jakie to tam perfumy sprzedajesz w tym fm?", a każdy z nich odpowiedział coś w stylu "a co, chcesz się przyłączyć?". Pytam więc gdzie w tym wszystkim klient? Produkty FM to dla mnie przykrywka do budowania struktur, tworzone chyba tylko przez to, że bez nich byłoby trudniej uzasadnić sens istnienia FM-u. Co nie znaczy, że nie dałoby się :)

      Chyba nie ma po co stukać się w głowę rozmawiając o uczestnikach, bo jakaś sprzedaż jednak istnieje i być może można na tym nie stracić. Wydaje mi się jednak, że w normalnej pracy można zarobić więcej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Szpeniu07: Bardzo trafna uwaga z tym brakiem miejsca na klienta. To z resztą nie dotyczy jedynie MLM. Produkt i klient jest jedynie pretekstem. Liczy się tylko to, żeby końcówka sieci przetransferowała odpowiednią ilość gotówki na wyższe szczeble. Produkt? Klient? E, tam. Sukces! Biznes!

    •  

      pokaż komentarz

      @Szpeniu07: dlatego dystrybutorzy bardziej chcą znaleźć w Tobie współpracownika, niż sprzedać Ci kosmetyki, ponieważ prowizje od sprzedaży nie są wcale duże (no ile można zarobić na perfumach za 40 złotych??). :) Za to że dołączysz człowiek który Cię wprowadził ma dwie korzyści:
      - prowizję za starter który Ty musisz kupić (a jest większa niż za sprzedaż produktu!)
      - w przyszłości prowizję od tego co Ty sprzedasz.

      Odnośnie Mercedesów, czy innych bryk które "dają" niektóre firmy MLM, to w praktyce nikt niczego Ci nie daje. :) Samochód jest zwykle leasingowany i co miesiąc szczęśliwy "obdarowany" musi płacić ratę - jeśli osiągnie określony próg sprzedaży (oczywiście próg adekwatnie do nagrody, nie jest taki znowu mały), wówczas ratę zapłaci firma.

      DO MLM-u nic nie mam, sama pracuję w tym systemie i nie narzekam. Akurat tu, czyli w ubezpieczeniach i finansach prowizje są cacy, produkty z resztą też (absolutnie zero picu, w większości wypadków dokładnie te same umowy można podpisać u "normalnych" agentów).

      Autor artykułu ma rację tylko w jednym miejscu: nie każdy nadaje się do MLM-u, nie każdy nadaje się do sprzedaży i nie każdy rzeczywiście coś tu zarobi. Nie jest to wada MLM-u, tylko normalna sprawa. Dodajmy że również nie każdy może zostać księdzem, chemikiem, lekarzem czy mechanikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Shaki: wszystko spoko tylko w takiej firmie sprzedajacej inwestycje ( pewnie tej co mysle ) gdy sie ma strukture budowana przez 3 lata to sie zarabia 10k zl miesiecznie spokojnie, gdy sie troche awansuje to 2 tys to jest minimalna prowizja za najtanszy produkt... no chyba, ze gosc robi jeszcze inne rzeczy, a to traktuje tylko jako dodatkowy dochod

    •  

      pokaż komentarz

      @Szpeniu07: słuszna uwaga, panie kolego. To całe FM to piramida finansowa pod przykrywką perfum.

    •  

      pokaż komentarz

      @marciniaq84: dokładnie! Są MLM-y gdzie prowizja za sprzedaż produktu wynosi kilka złotych i do takich zaliczamy FM. Ciężko mi sobie wyobrazić, ile trzeba się nagimnastykować, żeby zarobić choćby 5 tysięcy miesięcznie, co dopiero 10.
      Znam panią, która ma największą strukturę w mieście, a ledwie wyciska tysiaka. Fakt że ona akurat nie jest mistrzem marketingu, ani liderem z prawdziwego zdarzenia, po prostu rekrutuje ile wlezie i nie specjalnie dba o to by skutecznie sprzedawali.
      W MLM-ach ubezpieczeniowych i inwestycyjnych prowizje już są na sensownym poziomie, a i sprzedając produkt nikogo nie krzywdzisz, bo są ok. Trzeba jednak sporo się nauczyć i dobrze poznać temat, tak aby później nie wprowadzić kogoś w błąd.
      Jako świeżak gdy spiszesz 3-4 umowy w miesiącu, już masz sensowną wypłatę. Po paru miesiącach naprawdę idzie osiągnąć pułap 5-6 tysiaków. Nabiegać się trzeba, a jakże, ale przynajmniej wiesz za co. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @bongos112: dobrze że w ogóle Ci się zwróciły.Dla mnie to typowy biznes a'la F. Kiepski "jakby tu zarobić, byle się nie narobić". W większości dają się tym omamić prości ludzie,którzy liczą na niewiadomo jakie kokosy niewiele robiąc, a to tak niestety nie działa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Guma-Od-Majtek:
      "prowizję za starter który Ty musisz kupić (a jest większa niż za sprzedaż produktu!)"
      Ale o czym ty teraz piszesz? w FMie za starter sponsor nie ma grama prowizji, a czesc sponsorow doklada do starterow sprzedajac taniej niz oficjalnie w cenniku sa. Zreszta w fmie mozna ze znizka dystrybutorska kupowac, w ogole nie wydajac ani grosza na starter (konto odbiorcy)

      Ludzi sie wciaga bo tak jest wygodniej - wieksza skale mozna obrobic. Ja bezposrednio nic nie sprzedaje, za to jak ktos cos chce to go rejestruje w fmie czy to ze starterem czy bez - taki ludek zamawia sobie bezposrednio w fmie - nie musze sie pieprzyc z zadnymi zamowieniami - a prowizja leci - tylko ze mniejsza ;)
      Podsumowujac - raz wciagniety czlowiek generuje prowizje tak dlugo jak cos bedzie kupowal - a pracy przy tym nie ma zadnej (poza zapisaniem go) - tylko prowizje wtedy mniejsze sa. Moim zdaniem bardzo wygodna sprawa - sprzedawca ze mnie kiepski a w ten sposob sobie zarabiam na fmie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: nie wiem jak jest w regionie w którym działasz, bo w moim FM-owiec normalnie otrzymuje prowizję za sprzedany starter. A dlatego więcej mu leci, bo taki starter ("piórnik" z próbkami) jest droższy niż przeciętny produkt. :) Może to jakieś zarządzenie regionalne, albo przez tutejszego kierownika? Nie wiem, nie znam się. Piszę to co powiedziały mi znajome które w FM działają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Guma-Od-Majtek: hmm, ztcw. fm ma jeden "plan marketignowy" dla wszystkich.
      A startery nie maja punktow - nie maja prowizji. Jedyna mozliwosc zarabiania na nich to sprzedawanie ich z wlasna dodatkowa marza.

    •  

      pokaż komentarz

      @geronimo80: dzięki za wyjaśnienie. No tak, bo każdy MLM ma własny plan marketingowy, który jest identyczny dla każdego regionu. Co nie znaczy, że ktoś z tutejszego kierownictwa sam od siebie nie może dawać dystrybutorom bonusu na zachętę, w postaci kasy za opylenie startera.
      Starter kosztuje znacznie więcej niż jest wart, ktoś musi na tym zarabiać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Guma-Od-Majtek: sam plan marketingowy ze swojej natury jest jednorodny dla calej sieci.
      Owszem rozni dystrybutorzy maja rozne strategie. Jeden nawet rozdawal hyundaie (jakis najtanszy model - taki malutki) dla dystrybutorow ktorzy osiagna jakistam prog - ale to nie zmienia faktu, ze nie zarabia ani on ani nikt wyzej na starterach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Guma-Od-Majtek: wybacz, że tak odpowiadam na komentarz sprzed dwóch lat, ale trafiłem na ten temat przypadkiem.
      Nie chcę dywagować nad słusznością czy niesłusznością wszelkich poglądów, ale sprostować nieprawdziwą informację.

      Zauważyłem, że pierwszy akapit jest o FM, a tam nie ma żadnej prowizji od startera, który się kupuje.
      Mało tego - możesz go zamówić bezpośrednio z firmy przy rejestracji :)

      Pozdrawiam! :)

  •  

    pokaż komentarz

    Dawno temu koleżka, którego omamił amway próbował mi wmówić, że tylko w ich paście do zębów nie ma piasku .

  •  

    pokaż komentarz

    Informacja nieprawdziwa. MLM to najlepszy sposób zarabiania, szybko można stać się group liderem lub consulting liderem, dzięki czemu mamy dostęp do rabatów, większych prowizji, kontaktów ze sponsorami, różnych bonusów, planów marketingowych, dochodów pasywnych i okazyjnych premii.

    Sprzedaż pasty do zębów wkracza w nowy wymiar, spróbuj i Ty!

  •  

    pokaż komentarz

    To bardziej religia niż biznes

    •  

      pokaż komentarz

      @mieszalniapasz: Niektórzy to określają sekta ekonomiczna

    •  

      pokaż komentarz

      @mieszalniapasz:

      Świadkowie Jehowy: - Bracie, czy słyszałeś dobrą nowinę?
      MLMowcy: - A wiesz już co to dochód pasywny? ;)

      Świadkowie Jehowy: - Królestwo naszego Pana czeka na Ciebie.
      MLMowcy: - Popatrz na to zdjęcie - to jest Mercedes!

      Świadkowie Jehowy: - Jehowa Cię kocha!
      MLMowcy: - Na pewno byłeś u wszystkich sąsiadów? Zapytaj jeszcze raz kolegów z przedszkola!

  •  

    pokaż komentarz

    "jednak"? myślałem, że w tych czasach nikt nie ma wątpliwości?
    nigdy nie zostałem sprzedawcą amway, ale w latach 90, przy raczkującym kapitalizmie, dużo było ludzi, którzy się temu poddali. brak doświadczenia, niewyrobienie, nieoswojenie z tego typu działalnością... ale teraz? nie wierzę.
    miałem kolegę na studiach, który mnie wtedy naciągnął na spotkanie u niego w domu. klasycznym chwytem - "musimy porozmawiać; chodzi o pieniądze" - był to pierwszy raz, więc poszedłem do niego. dał mi kasetę z eventu, którą przesłuchałem i od razu uznałem, że to jest materiał dla specjalistów od sekt. sposób argumentacji gościa, tłum na sali, zmuszany do "entuzjastycznych" okrzyków itp. od razu dałem sobie spokój i dziwię się, że jeszcze w tych czasach ktokolwiek może podłączać się do tego biznesu.
    ta kaseta uczuliła mnie do tego stopnia na te praktyki, że od tamtej pory, gdy otrzymywałem telefony od osób dawno nie odzywających się, albo poznających mnie nagle po latach na ulicy i chcących się "spotkać w ważnej sprawie" - od razu wyczuwałem, co się święci. wszak na kasecie szkoleniowej pan kazał zaczynać od tego, żeby usiąść spokojnie i wypisywać wszystkie znane sobie osoby. ze szkoły, pracy, rodziny, sąsiadów itp - dawał takie "klucze", ułatwiające efektywne przypominanie sobie, kogo znamy. w każdym razie: zacząłem MLM-ów rozpoznawać bezbłędnie właśnie po takim zachowaniu.
    ale dzisiaj, w dobie powszechnego internetu i dostępu do informacji dziwię się, że jeszcze ktokolwiek może się tym zajmować. chyba, że starsi, zdesperowani ludzie, np. zwolnieni z pracy w wieku 40+ lat, nie mający perspektyw nowego zatrudnienia..

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex: może Cię ktoś chciał na ślub zaprosić, a Ty od razu takie podjerzenia :)

    •  

      pokaż komentarz

      @frytex: Czyżby Amway-Quixstar-Network21? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @coolstorypio: nie, bo prezentował produkty. razem z dziewczyną. używali tych samych zwrotów, wyuczonych na pamięć. wchodzili sobie wzajemnie w słowo. "nie powiedziałeś jeszcze, że ludzie robią błąd, pachnąc kilkoma zapachami na raz. inny zapach pasta, a inny dezodorant. przy amwayu jest harmonia linii zapachowej" i temu podobne bzdury.
      potem byłem czujny. jak dzwonił ktoś, kto nie odzywał się od lat i chciał się spotkać, to od razu pytałem: "ale to nie chodzi o amway, co?" - i chyba nie byłem jedyny, bo amway im wymyślił jakąś technikę odpowiadania na takie pytanie. zdaje się, że odpowiadali pytaniem "a co ty wiesz o amwayu, że masz taki stosunek negatywny?" :)

  •  

    pokaż komentarz

    Na liście Forbsa nie ma pracowników MLMu i to mówi samo za siebie.

  •  

    pokaż komentarz

    Wygląda na to że to coś dla mnie, i tak nie mam znajomych w realu, więc co za różnca jak mnie postrzegają...

  •  

    pokaż komentarz

    Na mlm da się zarobić, jeśli leżysz na kanapie, nic nie zarabiasz i mówisz że Cię wyzyskują, to znaczy że jesteś kretynem. Po prostu zarobki są adekwatne do włożonej pracy. Oczywiście nie mówię o wszystkich firmach działających na tej zasadzie, ale jak zbudujesz grupę w avonie czy też oriflame to da się z tego wyciągnąć parę stów miesięcznie przy niewielkim wysiłku (wyłączając rozkręcanie grupy).

    •  

      pokaż komentarz

      @kebabislam: Dokładnie, kolega ma rację. Mam kilka koleżanek, które działają zarówno w AVON jak i ORIFLAME i potrafią zarobić po 200-300 zł na katalog bez żadnego pieniężnego wkładu własnego. Społeczność Wykopu jak zwykle podnieciła się sprawą poznaną tylko z jednej strony bez znajomości tematu. Szkoda.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: Miałem styczność z Amway i z osobami z AVON i ORIFLAME - to są dwa inne światy. Avon i to drugie to w ogóle ciężko nazwać MLM jak się posiedzi w Amwayu. Amway to HARDCOROWE pranie czapy i zawłaszczanie całego życia przez korporację i jej pariasów. Jeśli już określamy Avon i O. jako MLM to jest to naprawdę sofick, totalny sofcik. Dwa różne światy - nie mieszajmy tego bo się nigdy nie zrozumiemy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Może masz rację. Szczerze powiedziawszy nie wiem czym jest ten Amway, ale czy przypadkiem to nie jest jakaś piramida finansowa?

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: Nie - to nie jest piramida finansowa bo ta firma działa legalnie w Polsce. Poza tym byłem w tym (właściwie jako obserwator, bo byłem jeszcze młodziutki) od środka - to na pewno nie jest piramida finansowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @kebabislam: Zapomniałeś o tym, że jak już zbudujesz tę grupkę, tzn. będziesz znajomym wciskał nachalnie kit, żeby zarobić parę złotych to nikt cię już później nie lubi.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: Przykład tępoty, jaka panuje w społeczeństwie. W piramidzie finansowej NIE MA PRODUKTU. To nie jest marketing, tam płacisz składkę "członkowską" i szukasz innych frajerów do procederu. Skoro nie wiesz, czym jest Amway, nie zabieraj głosu.

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem: Kolego, nie obrażaj. Zadałem pytanie po prostu, a uniosłeś się jak bym Ci matkę obraził. Zluzuj portki.

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem:

      >Skoro nie wiesz, czym jest Amway...
      Kościołem? :) Widziałem jakiś film z szkolenia w USA... szczerze mówiąc to było przerażające. Czekałem tylko aż ktoś zacznie się modlić do szatana albo odleci na miotle :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Ale my wcale nie mówimy o amwayu.

      @slawek22: Jak siedzisz przed kompem i p@@%#!$isz od rzeczy na portalach w czasie kiedy Twoi znajomi się spotykają, to też Cię nie będą lubić. Czy istnieje jakikolwiek obowiązek angażowania w to rodziny i znajomych? Uwierz mi, bez tego też da się zarobić.

    •  

      pokaż komentarz

      @kebabislam: A moim zdaniem właśnie mówimy o Amwayu bo to klasyka MLM.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: nie, Amway to nie klasyka MLM, tylko jedna z najbardziej rozpoznawalnych firm tego typu. Większość współczesnych MLM-ów wcale nie działa jak działał Amway, nie ma żadnego sekciarstwa i pierdzielenia o górach złota. Można powiedzieć, że w Polsce Amway stał się tylko synonimem MLM-u, niestety pokazując go w bardzo negatywnym świetle.

      @slawek22 - jeśli ktoś jest głupim osłem i będzie molestował znajomych każdego dnia niczym jehowiec, to faktycznie zostanie sam jak paluch. Wcale nie powinno się tak robić. Zaproponować produkt czy usługę to jedno i za to nikt się nie obrazi. Łazić za kimś i pomimo odmowy nawijać makaron na uszy, drugie. W żadnej branży handlowiec tak nie postępuje, w mlm też nie jest to mądre.

    •  

      pokaż komentarz

      @Guma-Od-Majtek: Wiesz ja miałem wrażenie, że cały biznes jest niekompatybilny z posiadaniem jakichkolwiek przyjaciół. Gdybyś wszystkim gadał, "wiem jak zarobić 6k, ale zapłać 3 stówki za szkolenie"... to by cię wszyscy mieli za skończonego h*ja. Jeszcze gorzej jakby na te szkolenie poszli.

      Siłą rzeczy jak powiesz A (nawet raz) to należy powiedzieć B. A że cały model jest g**o wart... to trzeba "klientów" trzymać w niepewności. Nie dość, że wyjdziesz na egoistę to jeszcze na idiotę. No chyba, że będziesz oszukiwał ludzi dając ogłoszenia do gazet a znajomym powiesz, że pracujesz w Tesco :)

      >Twoi znajomi się spotykają, to też Cię nie będą lubić.
      Co ma piernik do wiatraka?

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: zadzam się, nie system jest zły, tylko ludzie,którzy myślą że w takim systemie pieniądze spadają z nieba - trzeba się napracować jak wszędzie.
      Na etacie robią po 8h-10h dziennie za mniej niż 2000zł, najwięcej na ich pracy zarabia szef, system podatkowy, itd, to co wypracują pracuje dla innych, potem taki osobnik zapisuje się do jakiegoś MLM i myśli że pieniądze spadną z nieba bez wysiłku - g...o prawda! Zarabiają ci którzy mają wiedzę jak pracować i ciężko pracują. Koniec kropka. Jak nie pracujesz tak jak trzeba to nawet sprzątanie w markecie będzie za trudne, oszukańcze,itd...

    •  

      pokaż komentarz

      @kebabislam: ta, zazwyczaj to wygląda tak, że latasz po znajomych i rodzinie i kupują od ciebie coś z litości...

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: no tak, bywa człowiek zachowuje się jak oszołom - zaprasza znajomych na spotkanie, ale nie może powiedzieć o co chodzi, tylko bredzi o karierze i tysiakach na koncie. Głupie aż żal. Najczęściej postępują tak totalni nowicjusze, którzy sami nie bardzo wiedzą w jaki sposób przedstawić sprawę. Od swoich szefów dowiadują się, by trzymali język za zębami, bo jeśli nowicjusz otworzy japę to na 100% kiepsko mu wyjdzie i nikt się z nim nie zechce spotkać. :)))

      Innym przypadkiem jest upierdliwy nowicjusz - wydzwania, bredzi, słyszy "nie", ale nadal zawraca gitarę jak przygłup, bo mu na szkoleniu powiedzieli że to normalne, kropla drąży skałę, trzeba być cierpliwym i się nie poddawać. :P
      Ja zawsze powtarzam: tak, trzeba działać, ale zawsze szanując samego siebie i ludzi z którymi się rozmawia, wówczas nikogo nie zrazimy.
      Taktyka upierliwca nie jest wcale potrzebna, zgodzę się również że jest zwyczajnie szkodliwa.
      Upierdliwy gość nie osiągnie dużo, a popali kontakty i zostanie z łatką głupka od którego lepiej nie odpierać telefonów.

      Są firmy MLM gdzie faktycznie trzeba jechać na szkolenie kosztujące 400-500 złotych, tam dopiero dowiesz się więcej szczegółów, ale też nie jest tak że płacisz i jedziesz gdzieś w ciemno. Normalnie przed wyjazdem jest spotkanie informacyjne, na którym opowiedzą co to za szkolenie i dlaczego masz tam jechać.

      Tak przy okazji, true story z morałem dla idiotów, którzy robią MLM jak idioci.
      Niedawno do mojej babci zadzwoniła jakaś pani, wkręciła jej że dzwoni z przychodni, w sobotę będzie taka promocja, lekarz będzie jeździł do pacjentów, można będzie dostać tanie leki, blablabla. Babcia jak to babcia, zgodziła się... ale po konsultacji z mamą doszły do wniosku, że lepiej akcję odwołać. Nowe leki to problem, bo zaraz trzeba będzie sprawdzać czy można je łączyć z tymi które aktualnie bierze i takie tam.
      Zadzwoniły do przychodni, okazało się że tam nigdy sobotniej promocji nie słyszeli, żaden lekarz nie śmiga po chałupach z darmowymi lekarstwami... Może to próba oszustwa? Pani doradziła, żeby zgłosić to na policję.
      Spoko, mama zgłosiła sprawę, policjant postanowił to sprawdzić. Kazał nie odwoływać wizyty, ale dać im znać, przyjadą wcześniej i zobaczą sami o co kaman.
      Przyjechali (w cywilu), pół godziny później wpada paniusia: "Państwo zamawiali wizytę? Byliśmy umówieni na masaż..". Ściema jak nic, paniusia miała takie tipsy że masażu to by nie zrobiła.
      Policjanci blachy na stół, paniusia omal nie zemdlała.
      Potraktowali ją jak potencjalnego oszusta: przetrzepali jej majdan (okazało się że miala w samochodzie wszystko, od jakichś masażerów, po soczki, suplementy diety, kosmetyki i wszelakie pieruństwo), spisali zeznania, postraszyli, a na koniec zażądali adresu firmy w której pracuje. Firmę też przetrzepią, na okoliczność podszywania się pod instytucję publiczną jaką jest ośrodek zdrowia.
      Paniusia spierniczała ze swoimi gratami aż się kurzyło.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja bym w ogóle prosił, żeby nie używać obok "MLM" takiego słowa jak "biznes". Z ust MLMowców ciągle się wylewa "mój biznes", "robię biznes", "czy chcesz mieć swój biznes?". (Obok "sukces", "biznes" to chyba najbardziej wyświechtane przez nich słowo). Biznes... dostać paczkę towaru do odsprzedania po znajomych.

  •  

    pokaż komentarz

    Fakt, nie każdy się do tego nadaje. Ale to jest tak samo, jak z zakładaniem "normalnego" biznesu - wyjdzie, albo nie wyjdzie.

    Każdy, kto trochę zajmuje się rozwojem osobistym, wie, że te mantry, które wpajają na szkoleniach firmy MLM nie są niczym, co pierze mózg w negatywnym tego słowa znaczeniu. Tego uczy się każdy, kto za cel postawił sobie lepsze wyniki w jakiejkolwiek pracy, biznesie, czy w ogóle, w życiu codziennym.

    W MLM najgorsza jest myśl, że "zarabiam na kogoś". A co? Pracując na etacie nie zarabiasz na kogoś? Robisz dla swojego przełożonego/szefa/właściciela firmy/kogokolwiek, kto jest nad Tobą.

    Nie pochwalam, ani nie neguję MLM, ma swoje dobre, jak i złe strony, ale ten link, który podałeś, to krzywdzące wypaczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem: Przykro mi, ale MLM to zwykłe robienie wody z mózgu. To świetny sposób na zarobek, ale wtedy i tylko wtedy, kiedy założysz własny MLM i znajdziesz stado jeleni. Tak samo cudowne jak inne trzy literki: NLP (choć to bzdura z innej beczki). Obydwa te skróty często pojawiają się u ludzi którzy "zajmują się rozwojem osobistym", bo tacy ludzie są zwykle słabi/załamani i chcą poprawić cokolwiek w swoim życiu, więc chwytają się nawet takich głupot.

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer: Akurat mam przyjemność widywać się z osobami, które działają w pewnym MLM branży finansowej. Sam w tym nie działam, żeby nie było niedomówień - nie jestem dobrym sprzedawcą. :)

      Jeżdżą dobrymi samochodami, mają poważanie, chociaż i tak ciemny lud z moich stron nazywa ich złodziejami. I wcale nie są założycielami tego biznesu.

      Programowanie neurolingwistyczne - nie ma dowodów na jego skuteczność, ale też nie ma dowodów, które by potwierdziły, że jest nieskuteczne. Kwestia sporna.

      Czy Pan AgresywnyKaloryfer działał w jakimkolwiek MLM'ie? Powiem tak - ja działałem, chwilę, ale uznałem, że to nie dla mnie. Niech robią to ludzie, którzy mają zmysł sprzedawcy, ja jestem zbyt pokręcony, żeby cokolwiek sprzedawać. Rozstałem się z firmą w dobrych stosunkach, do dzisiaj utrzymujemy ze sobą kontakt. I często rozmawiamy o ich postępach w pracy.

      Wiem, minusujecie mnie za względnie dobry stosunek do MLM'u, ale wiem, że jest to możliwie jak najbardziej obiektywne stanowisko z mojej strony.

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem: Programowanie neurolingwistyczne - nie ma dowodów na jego skuteczność, ale też nie ma dowodów, które by potwierdziły, że jest nieskuteczne. Kwestia sporna.

      To tak jak na psychoterapiach opartych na Freudzie czy Lacanie

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem: nie jestem dobrym wciskaczek kitu, hamem itp :D

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem: Jest prawdopodobieństwo, że masz takich znajomych, widziałem kiedyś uśrednione wyliczenia i wynika z nich, że 97% sprzedawców mlm, zarabia niewiele, nie zarabia, albo wręcz traci, natomiast pozostałe 3% ma nawet niezłe zarobki. Żeby zarabiać na mlm trzeba być po prostu wysoko w piramidzie i mieć dużo frajerów pod sobą którzy pracują a nie zarabiają.

      @AgresywnyKaloryfer; nlp dużo zrzyna z tradycyjnej psychologii, więc czasami działa, tylko te złote góry które obiecują naciągacze i hipnoza to ściema. Zgadzam się też @kajakkajak , że współczesna akademicka psychologia jest wybitnie nieskuteczna i ma pewnie wiele nieprawdziwych założeń.

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer: MLM, NLP co to za różnica! Nie załamuj mnie - to tak samo jakbyś powiedział że filozofia Nietzschego to samo zło i głupoty (o bosz!!! - ZŁO - też trzy litery!!!11!11!) bo kiedyś, gdzieś tam inspirował się nią jakiś nazista - litości!
      To że jakiś idiota jara się NLP, albo inny robi sobie z tego dobry sposób na omamianie ludzi to nie znaczy że NLP jest idiotyczne. NLP jest zbiorem narzędzi - niczym więcej - wszyscy którzy dorabiają do tego filozofię, złą czy dobrą - nieważne - są w błędzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Samym NLP to nawet jest ciężko tych ludzi omamić, bo to zwyczajnie nie działa :) Gdyby naziści próbowali je stosować, nie zmusili by nawet statku Szlezwig-Holsztyn do wypłynięcia z portu. A z trzyliterowych głupot, to znam też PUA, ale to już jest hardcore.

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer:
      Gdyby naziści próbowali je stosować, nie zmusili by nawet statku Szlezwig-Holsztyn do wypłynięcia z portu.
      NLP nie służy do przemieszczania statków, a właściwie to miałeś chyba na myśli okręt. Jeśli masz takie o nim pojęcie to nic dziwnego, że sądzisz, że nie działa. Bo wiesz... ja miałem paru kolegów co poszli na siłownie i po miesiącu/dwóch przychodzili do mnie i mówili "że to nie działa - nic nie schudli, mięśnie nie urosły - LIPA JAKAŚ" Śmieszne. Ja uważam że NLP działa - stosuje niektóre techniki w swoim życiu od lat i to techniki potwierdzone badaniami naukowymi. Można się nie zgadzać z niektórymi założeniami NLP, niektóre techniki mogą być dla niektórych ludzi nieskuteczne, ale na boga - nie pierdziel głupot jeśli nie masz pojęcia o sprawie, bo sądzę że nie masz, i to w dodatku tak generalizując.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Możesz wierzyć w cokolwiek chcesz, nawet w to że w nocy odwiedzają nas kosmici z marcepanu, ale nie ma żadnych badań potwierdzających działanie NLP. Koniec i kropka.

    •  

      pokaż komentarz

      @AgresywnyKaloryfer:
      nie ma żadnych badań potwierdzających działanie NLP. Koniec i kropka.
      Bzdura. Jedna z technik NLP - wizualizacja wspomagająca zapamiętywanie - tzw. kotwiczenie potwierdzone w niezliczonych badaniach. Widzisz jakie masz malusieńskie pojęcie o NLP?
      Wymień mi 3 techniki NLP które znasz i które są niepotwierdzone naukowo to będziemy dyskutować.

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem: Wypaczenie. Haha, sam byłem na paru "szkoleniach" w tym jakiegoś MLM gdzie sprzedawano jakieś programy inwestycyjne czy coś. Oczywiście za darmo, potem było szkolenie lux po którym "zostanę milionerem" za pomocą "tego oto narzędzia"... taa "ten zwykły długopis może zarabiać miliony" - taki z kiosku, wiecie za 50 groszy :)

      To tak samo jak te dzieciaki-milionerzy które zarabiają miliony na czytaniu reklam i stawiają strony na yoyo :)

      Jeszcze przyszedłem w bojówkach i t-shircie, myślałem, że szkolenie to takie coś jak wykład na studiach :) No i się pomyliłem, bo zamiast wykładowców były jakieś pół-mózgi i tłum wielbicieli pod krawatem oddający pokłony :) Prowadziły to prawdziwe "rekiny biznesu"... którym świetnie się dzięki temu powodziło, jak nie omieszkali się pochwalić, z resztą poznałem. Nieźle sprane mózgi. Jeździli starym seicento :)

      Nawet to szkolenie nie było takie drogie, pomyślałem, że pojadę bo to zawsze 3 noce w hotelu, mega tanio i można się napić :) Ale kumpela nie chciała bo nie dość, że zlewałem całą mądrość, przez co ekipa nie bardzo mnie lubiła to jeszcze się nieodpowiednio ubrałem :D Jak tam parę osób poznałem to zresztą też mi przeszła ochota :)

      Pogadałem trochę z ludźmi, w życiu nie byłem świadkiem takiej głupoty i zakłamania. Wszyscy zachowywali się, jakby byli o 20 lat starsi i śmiali się z idiotycznych dowcipów... ktoś rzucił jakiś durny tekst, typu, że herbatę trzeba posłodzić, więc kupi cukier bo go stać. Wszyscy "hihihi" :) Potem gdy osoba odchodziła od stolika, ktoś rzucał jakiś niewybredny epitet - typu że głupia krowa i po co w ogóle tu przyjechała, jaka ona tępa, etc. a towarzystwo pierdo*ło dalej i wszyscy ładnie, sztucznie się uśmiechali :)

      Ogólnie towarzystwo lekko młodsze odemnie a zachowywało się jak angielskie pieski którym ktoś wsadził kij w du**ę... ze wsi. Bo to chyba nie wypada, udawać przyjaciół a gdy już kumpli nie ma wyciągać brudy przy nieznajomym.

      Ja nie mam nic przeciwko angielskim pieskom... które coś sobą reprezentują, mają coś do powiedzenia, etc. Ale zakłamane półgłówki które gadają NLP i udają bogaczy.... Pomyślałem sobie, dobrze, że mnie ktoś w to wcześniej nie wkręcił bo też pewnie gdybym wytrzymał kilka lat to stałbym się w tym towarzystwie takim samym zakłamanym poje**em udającym kogoś kim nie jestem.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Jeśli programy inwestycyjne, to jak znam życie - Aegon/AXA/Skandia. Mogę Ci poświadczyć, że w najbliższym czasie taki program będzie Tobie potrzebny - zważając na obecne zawirowania przy emeryturach. To jest akurat fakt.

      Wiesz, zachowałeś się za przeproszeniem... jak wieśniak, przychodząc w takim stroju na szkolenie. Pewien kanon obowiązuje, rozmawiając o biznesie/pieniądzach zawsze przychodzimy ubrani oficjalnie. Na rozmowę kwalifikacyjną przyjdziesz w samych slipach?

      Nie wiem, na jakim szkoleniu byłeś, w jakiej firmie, ale tam, gdzie ja byłem - czegoś podobnego nie doświadczyłem. Jeżeli programy inwestycyjne, to jedno, co mi się nasuwa, to firma EFEKT. Akurat co wyżsi w hierarchii członkowie organizacji jeździli fajnymi samochodami, jakieś BMW, Audi A4, na które ostro choruję i inne, nieliche wozy.

      Ale wiesz, firma firmie nierówna. MLM może naprawdę wyprać mózg, ale czy w tego słowa negatywnym znaczeniu? Nie wiem, nie wypowiem się, nikomu, kogo znam krzywda się na szczęście nie stała. Ja spróbowałem - uznałem, że to nie dla mnie. Może miałem szczęście, co do firmy - nie jestem w stanie odpowiedzieć.

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem:

      >Wiesz, zachowałeś się za przeproszeniem... jak wieśniak
      Przynajmniej "nadrobiłem" poziom wychowania towarzystwa moim ubiorem :) Gdyby mi ktoś powiedział, że to rozmowa biznesowa to bym się ubrał odpowiednio. A tak jak się ściemnia o jakichś szkoleniach... może mam też przyjść w krawacie jak ktoś chce mi wcisnąć gary.

      To nie jest tak, że przyszedłem po plan inwestycyjny. Poszedłem na "szkolenie", jak się okazało, o "zarabianiu pieniędzy" :) Właściwie o wydawaniu bo chcieli żebym kupował szkolenia i jakieś kretyńskie fundusze. Z resztą osoba która mnie zapraszała pewnie dostałą nakaz gadania jak najmniej. Nie mogłem się dowiedzieć niczego przed... może to też taka taktyka osaczania, bo parę innych osób były ubrane podobnie.

      Nie AXA... też gadałem z paroma doradcami. W odróżnieniu od tych MLM-owych kretynów ludzie na poziomie. To była jakaś taka śmieszna firma o której nikt nie słyszał. Poza tym ja zawszę wychodzę z założenia, że jak ktoś chce mi coś sprzedać - to nie ja mam się uśmiechać i ładnie ubierać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem: Ja się nie zachowałem jak wieśniak. Zaraz po maturce szukałem pracy, kolega polecił mnie i zadzwonił do mnie kierownik z Efektu. Myślałem, że złapałem Pana Boga za nogi, zaczynam szukać pracy a tutaj mnie sama znajduje, do tego finanse zawsze mnie interesowały a zdobycie uprawnień agenta ubezpieczeniowego i doradcy finansowego było dla mnie bardzo opłacalne. To był błąd i jestem na Ujów bardzo zły. Zmarnowałem na nich tydzień. Na szkoleniach mówili jacy to będziecie wspaniali, zostaniecie doradcami finansowymi, zarobki u nas są świetne większość zarabia ponad 10 k. A prawda była taka:
      1. Pracownik Efektu jest zwykłym domokrążcom.
      2. Niem ma uprawnień agenta ubezpieczeniowego ani doradcy finansowego.
      3. Więc działa samodzielnie ale umowy podpisuje jego szef.
      4. Pracownik zawsze kłamie, że jest doradcą finansowym, bo nie jest, ma ofertę tylko jednej (teraz może kilku firm) i tylko na sprzedaży jej produktów zarabia. Nie ma też odpowiedniej wiedzy o produktach finansowych.
      5. Tych obiecanych 10 k na miesiąc prawie nikt nie widział.
      6. Pracownicy z rocznym doświadczeniem zarabiali 1K do 3K, ale na umowę zlecenie, więc bardzo mało, za okłamywanie ludzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Ja też poszedłem na "szkolenie". #%%#, że pytałem znajomego, który mnie zaprosił czy to nie jest jakaś lipa, mlm itp., ale zapewniał mnie, że to "coś poważnego", dlatego przyszedłem. Przyszedłem również z grzeczności ,bo na prawdę nie miałem czasu, bo w przeciwieństwie do znajomego, który mnie zaprosił nie op!%!#%$am się tylko pracuję. Wytrzymałem nawet do końca tego śmiesznego spotkania, ale jak rozdali "ankiety" z drukiem do przelewu za szkolenie ostentacyjnie wstałem, obruciłem się na pięcie i opuściłem lokal.
      Litości czy gdybym chciał się skontaktować z przedstawicielem Skandii to niepotrafiłbym zrobić tego osobiście, tylko potrzebuję szkoleń pośredników i prania mózgu?
      Dlatego od tego czasu z góry dziękuję za "szkolenia", "fora przedsiębiorczości".
      Dodam jeszcze, że mam kolejnego znajomego, który został "menadżerem" w tego typu firmie. Chłopak mocno niewyściowy, bez pieniędzy, samochodu i bez matury. Ciekaw jestem kogo poważnego może naciągnąć..

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem: odnośnie prania mózgu, zawuażyłam taką rzecz. Mianowicie to, że zwykły Kowalski gdy trafi na najnormalniejsze na świecie szkolenie motywacyjne, usłyszy tam kilka poztywynych haseł i slów, zaraz biadoli że mu mózg chcą wyprać. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: o w mordę. Popracowałeś raptem tydzień i chciałeś zarobić 10 tysięcy?! :D
      I kto tu jest głupi, MLM czy tacy ludzie?
      Nie że bronię Efektu, bo to konkurencja, ale kolega pisze niezbyt sensownie.

      1. Pracownik Efektu jest zwykłym domokrążcom.

      Jeśli kazali Ci chodzić po domach i pukać do każdych drzwi, to zgoda. Jeśli powiedzieli że masz dzwonić do znajomych, szukać kontaktów etc. to wiedz że tak robi każdy agent, nie tylko ten z MLM-u. Ci co siedzą w biurze i popijają kawusię w oczekiwaniu aż klient sam przyjdzie, raczej się nie zdarzają. Nie w branży ubezpieczeniowej.

      2. Niem ma uprawnień agenta ubezpieczeniowego ani doradcy finansowego.

      Gdybyś tak dłużej popracował, to byś zdobył te uprawnienia. W mojej firmie po około miesiącu stajesz się osobą wykonującą czynności agencyjne, posiadasz legitymację. Fakt że uprawnienia nie obejmują wszystkich produktów z oferty, bo to by nawet nie było możliwe żeby ktoś w miesiąc zrobił wszystkie. Na każde z uprawnień jest oddzielny egzamin KNF-u.

      3. Więc działa samodzielnie ale umowy podpisuje jego szef.

      Świeżaki nie działają samodzielnie. Spotkania z klientem przeprowadzasz razem ze swoim kierownikiem, jeśli nie masz jeszcze swojego numeru agenta (a po tygodniu nikt nigdzie go nie ma!), zatem kierownik wypełnia papiery. W ten sposób idą Ci na rękę, żebyś już mógł mieć naliczoną prowizję.
      Kasę dostaniesz gdy dopełnisz wszystkich wymaganych formalności i zostaniesz pełnoprawną OWCA (osobą wykonująca czynności agencyjne).

      4. Pracownik zawsze kłamie, że jest doradcą finansowym, bo nie jest, ma ofertę tylko jednej (teraz może kilku firm) i tylko na sprzedaży jej produktów zarabia. Nie ma też odpowiedniej wiedzy o produktach finansowych.

      Tego nie wiem. W firmie w której pracuję nie jesteś doradcą finansowym, tylko (na dzień dobry) reprezentantem i tak też się powinieneś przedstawiać. Jeśli ktoś mieni się doradcą finansowym, to nie dlatego że mu kazali, tylko wydaje mu się że nim jest. :)))
      Co kraj to obyczaj...

      Produktów u nas jest wiele.
      Z brakiem wiedzy o produktach muszę się zgodzić, ale nie sądziłeś chyba że po tygodniu będziesz alfą i omegą? Co racja, niektórzy po paru miesiącach nadal nie są super zorientowani, ledwie znają najbardziej podstawowe informacje. Tu nikt wiedzy na tacy do główki nie wsadzi, chcesz być dobry to samodzielnie się ucz (w necie jest sporo fachowych źródeł, grunt to chcieć się dowiedzieć). Poza tym jest kierownik którego mozesz zawsze zapytać, a i od czasu do czasu są specjalne szkolenia.

      5. Tych obiecanych 10 k na miesiąc prawie nikt nie widział.

      Hę, a co? Myślałeś że Twoje kierownictwo po tygodniu znajomości będzie Ci pokazywało swoje faktury?
      Nie każdy zaraz łupie 10 tysiaków na miesiąc, ale jak się sprężysz 3 zrobić można już po dwóch miesiącach.

      6. Pracownicy z rocznym doświadczeniem zarabiali 1K do 3K, ale na umowę zlecenie, więc bardzo mało, za okłamywanie ludzi.

      Cienka ta grupa była skoro takie zarobki, albo oferta firmy nie powala na kolana.
      Odnośnie formalności, na umowę zlecenie zatrudniani są studenci do 26 roku życia, starsi i nieuczący się muszą zakładać działalność gospodarczą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Guma-Od-Majtek: Ok, to zdradź jakie są średnie zarobki po roku pracy i czy np. po dwóch latach mogą być większe? Są takie jak obiecują?

      Dlaczego pracownicy kłamią, że są doradcami finansowymi (za moich czasów mieli tylko Skandię, naprawdę oszałamiający wybór).

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer:
      Ze względu na dużą rotację ludzi (a rotacja jest w każdej firmie związanej z ubezpieczeniami), nie sposób podać średnich zarobków.
      Jeden początkujący z trudem w pierwszym miesiącu wyciśnie 500 złotych, drugiemu spokojnie uda się 1000.
      Brat pracuje w firmie od stycznia, przez pierwsze miesiące szło mu dobrze i poniżej 2500 nie schodził, potem coś się rypło i przez dwa miesiące zarabiał około 1000-1500. Obecnie na sierpień wypłata już będzie miała 3 z przodu. :)

      Im dłużej ktoś pracuje, tym zwykle ma lepiej, bo już się nauczył podstaw, potrafi rozmawiać z ludźmi, nie boi się i tak dalej. Nasza kierowniczka pracuje od 2 lat z niewielkim haczykiem. Od roku nie schodziła niżej 6 tyś/m-c, awansowała i teraz wychodzi jej nieco powyżej 10 tyś.

      Ogólnie można spodziewać się, że jako pracownik z rocznym stażem wyciśniesz 3-4 tysiące nawet jeśli nie masz super mega zdolności perswazji.

      Nie wiem dlaczego w Efekcie twierdzą że są doradcami finansowymi. U nas też się zdarza ze niektórzy tak się nazywają, choć nie do końca odpowiada to rzeczywistości.
      Nie wiem też co Efekt sprzedaje na dzień dzisiejszy i czy oferta lepsza, ale Skandia jest w ruchu na pewno. :)

  •  

    pokaż komentarz

    W MLM 99% "siatki" dopłaca do interesu (czy to w postaci pracy, czy ekstra marży za kupowanie produktów własnych przeciętnej jakości), 1% z tego żyje. Czy na etacie też musicie dopłacać? W mlm macie 99% szans na bycie frajerem. Niestety biznes wychodzi wtedy, kiedy obie strony wygrywają.

  •  

    pokaż komentarz

    Sprzedaż kosmetyków, garnków itp to jeszcze pół biedy. Niebezpieczniejsze jest sprzedawanie produktów finansowych pod przykrywką "doradcy finansowego" (vide Efect). Nie dość że ryzykujesz pieniądze swoje (dojazdy, spotkania itp), to jeszcze możesz wpuścić w kanał kogoś innego. Swego czasu Efect Doradztwo Finansowe miało oferty dwóch banków dla kredytów hipotecznych i wszystkim je sprzedawali wciskając kit, że mają wybrane tylko najlepsze oferty z rynku (co było oczywiście bzdurą, bo nie ma czegoś takiego jak ogólnie najlepsza oferta kredytu na rynku dla wszystkich klientów). Zasada działania firmy to typowy MLM, gadki o wielkich zarobkach, cudach na kiju, pranie głowy studentom, którzy jak wiadomo nie mają za dużo pieniędzy. I oczywiście na koniec gadka "jeśli ci się nie udało to znaczy że jesteś popaprańcem życiowym i możesz mieć pretensje tylko do siebie".

    •  

      pokaż komentarz

      @lorak110786: przykro mi że źle trafiłeś.
      Nie dość że ryzykujesz pieniądze swoje (dojazdy, spotkania itp)

      WTF? Gdzie to tak? W moje firmie mogę ja jechać do klienta (i zwykle tak jest), klient może przyjść do mnie do biura. To już jego wola, zawsze!
      Każde spotkanie jest bezpłatne, klient nie ponosi żadnych kosztów. Zarabiamy dopiero jeśli podpisze umowę. Gdyby poszedł do nie mlm-owego agenta, również ów agent miałby prowizję od sprzedaży, a nie za porozmawianie...

      co było oczywiście bzdurą, bo nie ma czegoś takiego jak ogólnie najlepsza oferta kredytu na rynku dla wszystkich klientów)

      Zgadza się, czegoś takiego nie ma. Dany produkt finansowy może pasowac Kowalskiemu, ale Iksińskiemu już nie musi. Z resztą... w reklamach tv też trują, że pasta X jest najlepsza, proszek Y najwspanialszy. Chwyt marketingowy jakich milion codziennie widzisz, nie ma co się bulwersować.
      Nie podoba się, nie kupuj!
      Swoją drogą, odnośnie finansów i ubezpieczeń, jeśli przyjdzie do Ciebie agent pracując w firmie Generali, też powie że produkty Generali są najlepsze na świecie. Przyjdzie gość z Avivy, usłyszysz że Aviva jest liderem rynku... i tak dalej. Firmy te nie są MLM, a robią to samo! Jak stwierdza stare przysłowie: bo każdy Żyd swój towar chwali. :)
      Z kolei dość normalną sytuacją jest, że w multiagencjach, gdzie agenci mają oferty różnych towarzystw, najchętniej sprzedawane są te produkty, z których jest najlepsza prowizja. I to również dzieje się nie tylko w mlm-ach.
      Mnie to nie oburza, bo wiem jak dziadowskie są prowizje od niektórych towarzystw ubezpieczeniowych, jak porąbane procedury i ile potrafią przeciągać przyjęcie wniosku - słowem, sami są sobie winni.

  •  

    pokaż komentarz

    Hehehe. Śmiesznie mi się to czyta biorąc pod uwagę, że działam w jednym z wymienionych MLMów od 4 miesięcy i już zarabiam około 1500 zł co trzy tygodnie, a pracuję jakieś 2h dziennie. Statystycznie wychodzi mi, że za kolejne 4 miesiące będę miał już około 5000 zł na rękę co 3 tygodnie (ile to wychodzi miesięcznie? ponad 7000 zł?). To fakt, że zarabia się na osobę, która Cię wprowadziła, ale to wcale nie znaczy, że samemu też się nie zarabia, bo zarabia się i to sporo jak się umie do tego podejść z głową.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: statystycznie wychodzi, że jesteś zwykłym internetowym trollem

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: ja mam smoka w piwnicy

    •  

      pokaż komentarz

      @schiphol: Czemu tak uważasz? Czym sobie zasłużyłem na takie stwierdzenie? Po prostu jako osoba, która działa w MLM i która wie jak wygląda ta praca stwierdzam, ze tezy postawione w tym wykupie to tzw. bullshit.

    •  

      pokaż komentarz

      @maciejkack: Nie musisz mi wierzyć. Sam na Twoim miejscu też bym nie wierzył jakiemuś gościowi z anonimowego komentarza.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: bo mam/miałem kolegę w pracy, który się z niej zwolnił i zaczął działać w fm. Na własne oczy widziałem jak mu piorą mózg na spotkaniach i jak się po nich zmienił. Nas również próbował w to wciągać. Te kwoty jakie wypisałeś to dopiero jest jakiś bullshit, a już na pewno nie do osiągnięcia w 4 miesiące. Chyba, że jesteś pewnym redemptorystą z Torunia i puszczasz to starym babciom, a one swoim córkom, a te znów swoim itd. sranie w banię.
      Poza tym na tym portalu jest zalogowanych sporo osób, więc czarny PR może w jakimś stopniu, pewnie nie wielkim, ale zawsze ograniczyć liczbę jeleni, którzy zostaną złapani na mercedesy i idące w tysiące złotych zarobki za 2h/dziennie.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: co ty się tak ograniczasz, napisz od razu, że będziesz zarabiał 20000, zabrzmi równie wiarygodnie. Pieniądze lubią ciszę i każdy kto obiecuje złote góry jest potencjalnym ozustem. Wiesz jak się robi interesy, szybko i po cichu, żeby inni nie usłyszeli i nie wykorzystali pomysłu, albo odwrotnie mówi, że mało zarabiasz, ciężko jest i nikogo nie powinno obchodzić, że 4 razy do roku jeżdzisz na wakacje. MLM to piramida, sprzedawcy złudzeń, w której będą takie pionki jak ty, którzy takich pieniędzy na oczy nie widzieli i garstka, garstka dobrze zarabiających i nie ma innej opcji, to musi pracować ty musisz szukać frajerów, którzy będą szukać innych frajerów i tak dalej. Z pewnością jeśli takie życie ci odpowiada, to pewnie przy odpowiedniej motywacji można z tego żyć, całe życie oszukiwać ludzi i mamić zarobkiem. Łatwo sobie wyobrazić jak to działa i ile pracy trzeba w to włożyć, żeby zaraboić cokolwiek.

    •  

      pokaż komentarz

      @schiphol: Ok, masz pełne prawo mi nie wierzyć. Chciałem po prostu wyrazić swoje zdanie na temat tego wykopu, bo uważam zupełnie inaczej. Pamiętaj kolego, że zarobić się da na wszystkim. Trzeba tylko odpowiednio rozpracować system. Ja nic nikomu na siłę nie wciskam, a już na pewno nie łażę po domach i nie sprzedaję pasty do zębów. Zarobki, o których wspominałem są w zasięgu ręki 1% populacji - to racja. Dużo też zależy od osoby, która Cię w dany system wprowadza. Mnie wprowadził koleś o stażu 15 lat, więc zna system od podszewki. Podejrzewam, że działając sam (ALE NIE DZIAŁAM SAM, BO MLM POLEGA WŁAŚNIE NA DZIAŁANIU W GRUPIE!) tak szybko bym do obecnego poziomu nie doszedł. Z drugiej strony sam mam w mojej grupie dziewczyny po 20 kilka lat, które wyciągają po 100-300 zł na katalog nie inwestując ani grosza. Da się? Pewnie, że się da.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: Statystycznie idąc z psem na spacer masz 3 nogi.

    •  

      pokaż komentarz

      @lorak110786: Ołahaha, ale mi dogadałeś.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: Bo podstawa Twoich wyliczeń to marketingowe pranie mózgu a nie matematyka. Fajnie, że założyłeś sobie wykładniczy przyrost wynagrodzenia i życzę Ci aby się udało, ale w którymś momencie odbijesz się od sufitu i wyżej nie podskoczysz. Pochwal się jeszcze tylko, co sprzedajesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @lorak110786: Rzeczywiście moje wyliczenia podałem bardzo uproszczone. Najpierw 1500, a potem już 5000. Niby jakim cudem? Temat moich zarobków skończmy, bo i tak nikt nie uwierzy, ale ja nie będę wklejał na dowód wyciągów z konta. Po prostu tak jest. Ja niczego osobiście nie sprzedaję. Nikomu nie wciskam kitów. Nie piorę mózgów. Nie pobieram, żadnych opłat wpisowych. Działam w jednym z wymienionych w tym wykopie MLMów, chociaż jak ktoś wyżej napisał, podobno ta firma MLMem nie jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: Tzn. wychodzi ci, że co cztery miesiące będziesz potrajał zyski? Spokojnie, nie rozpędzaj się tak, dążysz do plus-nieskończoności :D

      >Pamiętaj kolego, że zarobić się da na wszystkim. Trzeba tylko odpowiednio rozpracować system
      Coś mi to przypomina. Zaraz nam powiesz, że znasz system w 100% i wiesz jak na tym zarabiać miliony... tylko nie możesz powiedzieć, to na szkoleniu, gdzie będziesz wymachiwać długopisem a ludzie będą klękać jak w kościele przed monstrancją :)

      Zbliżamy się już do momentu, kiedy skończysz pobudzać ciekawość i powiesz gdzie są zapisy? :)

      Ja nie wiem czemu goście z MLM-ów są takimi egoistami. Chwalą się ile mają kasy, jak zarabiają... a jak ich zapytać o sekret dzięki któremu każda osoba po podstawówce którą stać na długopis może osiągać zyski niczym Rockefeller... to nic za darmo :)

      Ja ci mogę powiedzieć jak możesz zarobić ok. 8-10 000 miesięcznie za darmo, z tym że będzie oprócz długopisu potrzebny jeszcze papier i trochę czasu :)

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Nie, nie będę co cztery miesiące potrajał zysków. Napisałem wyżej, że temat moich zarobków jest skończony. Nie będę udowadniał na siłę.
      Nie myśl też, że zdradzę gdzie i jak można tak zrobić. Żadnych szkoleń nie prowadzę. Nie jetem głupi i konkurencji sobie robić nie zamierzam ;-) Po prostu się da.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: To może się wymienimy, ja bez problemów ci powiem jak się da zarobić 8-10k w normalnym świecie (całkowicie legalnie) a ty mi powiesz w jaki sposób zarobić wirtualne pieniądze w świecie MLM-a.

      Wiem, że to i tak nie działa, więc stratny nie będziesz a zastanawiam się co wymyślisz :) Poza tym nie lepiej zarobić 10k zamiast pięciu?

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Hehehe. Nie musisz mi wierzyć o czym pisałem już wyżej, a ja Ci tak czy siak nie powiem. Nie mam żadnego interesu, żeby Ci na siłę udowadniać. Też Ci mogę powiedzieć jak całkowicie legalnie zarabiać 15k zł. Wiesz jak? Znajdź niszę na rynku. Załóż firmę. Zarabiaj. Proste?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @ErnestMusial: Dowody na co?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @ErnestMusial: Nie ma takiej opcji. Może jeszcze mam wkleić zaświadczenie z urzędu skarbowego? Ja nic nie muszę udowadniać.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser:
      > Znajdź niszę na rynku. Załóż firmę. Zarabiaj.

      Moim zdaniem te kilka słów jest więcej warte niż 3 godzinne "szkolenia" w ramach MLM-ów :D Ale jakby kogoś interesowało... ja mogę powiedzieć jak można zarabiać 5-10k... za darmo, bez zakładania firmy i wciskania ciemnoty ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser: Zgadzam się z Tobą - 99% nie ma szans bo zwyczajnie myślą że się nie da, a ten 1% "głupich" nie wie że się się nie da i po prostu to robi:)

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Opisz ;-) Jeżeli nie chcesz na forum to napisz na priv. Jeżeli Twój sposób rzeczywiście będzie taki dobry to napiszę Ci w wiadomości zwrotnej co robię ja.

    •  

      pokaż komentarz

      @fuser:
      @slawek22:

      Panowie ja naprawde chętnie posłucham, będę wdzięczny do końca życia. Jeżeli można to prosze o kontakt, jak tylko będe mógł to się odwdzięczę :)

      Pozdrawiam

    •  

      pokaż komentarz

      @michalm: Ok to tak, idziesz na studia IT, tylko nie uczysz się zbytnio głupot, które tam wykładają (oprócz matematyki i algorytmiki)... tylko starasz się w czymś specjalizować typu Webdev (PHP/HTML4/SQL), Java (+Oracle), C++ (+algo)...

      Osobiście polecam PHP i Webdeveloperkę. Później wykonujesz 2-3 zlecenia na jakimś portalu (rentacoder, odesk, elance)... dostajesz dobry rating i możesz szukać kontraktu full time w US/CA/UK. Minimum to jakieś 5-7 PLN/m, po odliczeniu podatków. Nie problem po 3-4 miesiącach dostać podwyżkę (najlepiej to ustalić przy rekrutacji)... wtedy zarabiasz ok 1-1,5PLN więcej.

      Oczywiście za pracę on-site jest dużo więcej (podane kwoty były za zdalną). A dziś tak trudno o dobrych programistów, że jak ktoś jest choć trochę kumaty to pracę za te 4-5k znajdzie bez problemu nawet w PL (tylko, że wtedy trzeba więcej doświadczenia, za granicą nie trzeba tyle umieć żeby wyższe kwoty zarabiać).

      Mamy w firmie tylu ludzi, którzy dobrze zarabiają a nie specjalnie umieją myśleć, że nie trzeba być super inteligentnym, żeby w tym pracować i dobrze zarabiać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Dziękuje, własnei jestem na pierwszym roku informatyki, ucze sie tego co uważam za stosowne czyli tak jak napisałeś matma + algorytmy , po godzinach w domu jade z php, mysql i designem.

      Póki co to muszę znaleźć jakąś pracę żeby w "międzyczasie" mieć z czegoś pieniądze,

      PS, może akurat ktoś jest z okolic Gliwic i chce mnie zatrudnić? :] Polecam się

      Dzięki Sławek

    •  

      pokaż komentarz

      @michalm: Spoko w takim razie powodzenia :) A z pracą się nie spiesz... lepiej się przyłożyć do studiów a pracować to jeszcze będziesz miał czas.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Niestety jestem zmuszony do nauki w trybie zaocznym dlatego staram się nauczyć jak najwięcej rzeczy które faktycznie przydadzą mi się w życiu a nie tylko zakuć i zdać. Kiedy płaci się za możliwość nauki to podchodzi się do niej o wiele poważniej ;)

  •  

    pokaż komentarz

    mlm, to biznes jak każdy inny. Jeśli podejdziesz do niego z głową, a nie z marzeniami o szybkim wzbogaceniu się i mercedesach po miesiącu pracy, zrozumiesz, że tutaj musisz zasuwać tak jak w każdej innej pracy.

    Drogi są dwie - podwijasz rękawy, pracujesz to też zarabiasz. Czekasz bezczynnie aż mercedes sam zagości w Twoim garażu - wmawiasz innym że mlm to beznadziejny biznes.

    Zastanów się - zaczynasz handel na allegro - napisałeś kilka aukcji i co? Zostawiasz z myślą, że dalej się samo zrobi i będziesz bogaty?

    MLM to trudny biznes, ale bardzo dochodowy, jak poważnie do niego podejdziesz. Z powyższych wypowiedzi mam wrażenie, że mało kto potrafi wogóle poważnie podejść do biznesu.

  •  

    pokaż komentarz

    Znowu kolejna dyskusja o MLM, ludzie, opanujcie sie. W większości jesteście frajerami, którym nie wyszło w tym biznesie (sam przyznam, ze póki co tez jestem takim frajerem) Jestem w jednym MLM, byłem na szkoleniach, widziałem swoje i moja opinia taka że - to nie dla mnie, co nie znaczy, że uważam to za zło i sekty. Ale żeby odrazu tak, negatywnie? Że to gówno? Praca jak każda inna - jedni sprzątają ulice - drudzy próbują namówić znajomych na kupno produktu na którym zarobią.

  •  

    pokaż komentarz

    Praca jak praca, jeden nadaje się do sprzątania ulic, inny do siedzenia w biurze, następny może być przedstawicielem handlowym tradycyjnym lub w MLM, komuś uda się założyć Google, Facebuka, czy NK, innemu mały sklep internetowy, innemu budkę z hot-dogami, ktoś zostanie piłkarzem, ktoś piosenkarzem no i co z tego???
    Jednemu wyjdzie innemu nie -to normalne.
    Ważne aby znaleźć w życiu coś co nam da szczęście, satysfakcję i godziwe pieniądze.
    Czy dlatego że z milionów chłopców grających w piłkę tylko kilku osiągnie wielki sukces, ja osoba nie grająca nawet amatorsko mam prawo obrzucać ich błotem ,że to oszustwo, że się nie da na tym zarobić, że mają myśleć tylko o normalnej pracy na etacie?
    Myślenie nie boli!!!

  •  

    pokaż komentarz

    Dziękuję, za podzielenie się tymi, oczywistymi zdawałoby się, faktami, choć nie pierwszy raz goszczącymi na głównej.
    Niemniej wykop bo chyba wciąż istnieje potrzeba wałkowania tematu, ech.

  •  

    pokaż komentarz

    Pracuje jako brend menedzer i moim obowiazkiem jest m.in. poszukiwanie dystrybutorow / przedstawicieli handlowych dla naszych produktow. Kiedys wydawalo mi sie to proste, jednak okazalo sie ze jest inaczej. Oczywiscie to nie mlm tylko zwykly, prosty handel - kupujesz tanio, sprzedajesz z prowizja. Posiadamy realne towary, ktore mozna realnie sprzedac.
    I szczerze dziwi mnie to jak mozna tak latwo namowic ludzi do sprzedazy nic nie wartych, tandetnych bzdetow za groszowe a wlasciwie to zerowe wynagrodzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @MlodyWyksztalcony: I tu sie mylisz, bo MLM to nie tylko sprzedaz perfumowego badziewia czy odkurzaczy za 8 tys. Wszystko mozna w tym systemie sprzedawac. Sam system nie jest zly, tylko jego patologiczne wersje w niektorych firmach. A co do zatrudnienia: latwo mozna porownac zarobki zalozmy agenta sprzedajacego produkt ubezpieczeniowo-inwestycyjny. Normalny pracownik powiedzmy ma 1000 netto podstawy + zalozmy sprzedaje 10 w miesiacu produktow ze srednia prowizja 200zl co mu daje powiedzmy 3000 zl netto. Taki sam pracownik w MLMemie sprzedajacy taki sam produkt nie ma podstawy i zalozmy, ze sprzedaje mniej produktow tylko 5 ( bo np firma jest mniej znana itd ), ale ma prowizje za jedna umowe minimalnie 1000, czyli razem powiedzmy, ze ma netto 4000 zl. Oczywiscie nie ma takiej ochrony jak etatowiec, ale jesli jest dobry moze zarobic znacznie wiecej, a dodatkowo moze sobie dorobic wprowadzajac nowych ludzi do systemu.

  •  

    pokaż komentarz

    Powinni uczyć o tym w szkole bo co i rusz nowe pokolenie 18-latków pakuje się w ciemno w tego rodzaju biznesy . Urząd Skarbowy tylko zaciera ręce :) Oczywiście życie uczy myślenia ;)
    Czy nie prościej było wejść na forum i poczytać o MLM zamiast w ciemno wchodzić do wrzącej wody

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    ostatni punkt bardzo naciągany,
    reszta sama prawda

  •  

    pokaż komentarz

    Dużo błędów, choćby punkt:

    1. zależy co jest oferowane, w przypadku wymienionych tak, w przypadku np. ubezpieczeń (FMG, 2 filar, 3 filar) mamy wdzięcznością za pomoc

    2. zdecydowanie tak, trzeba mieć parcie aby osiągnąć sukces jak w każdym biznesie

    3. i na swój, jeżeli jesteś dobry, to zarobisz (oczywiście produkt musi być dobry, a nie mydełka czy inne pierdoły)

    4. zależy od systemów MLM - tutaj chodzi o budowę struktury w celu pokrycia jak największego obszaru, w przypadku błędnie dobranych współczynników zamiast motywacji jest skutek odwrotny - zależy od MLM

    5. albo pozytywnego myślenia, bez tego się nie obejdzie - zależy jaki to jest MLM

    6. zależy jaki to jest MLM

    7. jw

    8 - tak, ponieważ zamiast inwestować w reklamę w TV itp. to pieniądze są bezpośrednio przekazywane strukturze

    9. trochę dziwne bo punkt 2 mówi, że jeżeli się nie nadajesz to nie próbuj - więc tym bardziej swojego biznesu nie pociągniesz

    10. to już w ogóle przesadziłeś - wiele naszych towarów w ogóle kupić nie można bo idą tylko na eksport i odwrotnie, winna jest polityka

    tak jak napisałem w tamtym poście ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @ciubas: I zobacz, k$%#a. Napisałeś obiektywnie, a już rzesza zzamonitorowych tępoli minusuje, co choćby minimalnie rzuca cieć pozytywu na MLM. Ludzie - to przecież problem Waszej mentalności. MLM nie jest niczym złym, ani niczym dobrym, tak samo, jak praca na etacie, posiadanie własnego biznesu, bidowanie na zasiłkach (?). To sposób na życie, którego większość z Was nie spróbowała, a już wydajecie parszywą opinię na ten temat.

      A ja Wam powiem tak. Spróbujcie przez 3 miesiące tego biznesu, zobaczycie, jak to jest. A mnie tutaj k$%#ica bierze, jak enty raz czytam, że ktoś uznał to za piramidę finansową. Piramida, to Wam na łby pospadała. W życiu nie widziałem takiego zbiorowego deficytu szarych komórek w mózgu.

      I nie twierdzę do jasnej cholery, że MLM jest świetny, że och, ach i tak dalej. Nie znając podstaw tematu wydajecie idące za trendem opinie, które są warte tyle, co wielkie gówno. Bo co? Plusa dostaniecie za to, że obrzucicie błotem taki biznes? Tacy łakomi jesteście na te pieprzone plusy? MLM to na moje oko taki sam biznes, jak każdy inny - może być ciekawą alternatywą dla pracy na etacie, ale nie każdy ma do tego cojones.

      Ciekawe, po jakim czasie schowa się mój komentarz. Szczerze powiedziawszy - gówno mnie to obchodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @KillTheSystem: bez przekleństw też by się dało - ale racja jest tutaj widoczna. Piramida finansowa w Polsce jest karalna, polega ona na zarabianiu na tym, że wprowadzamy kogoś do systemu. Czyli ja namawiam Ciebie do tego abyś przystąpił do systemu i za to otrzymuję prowizję. Jeżeli coś takiego widzicie (np. szkolenie w wysokości 2 tyś złotych) to uciekajcie od tego jak najdalej.

      Natomiast jeżeli przystąpienie do MLM kosztuje powiedzmy 150 zł a w tym jest pakiet startowy w postaci dokumentów i np. produkt próbny, to nie jest to piramida finansowa.

      Teraz moje małe usprawiedliwienie, czemu tak gderam? W 90 latach moi rodzice przystąpili w tedy to pierwszego w Polsce MLM (FMG - Financial Marketing Group - nie mylić z FM Group gdzie sprzedaje się kosmetyki) były to ubezpieczenia i 3 filar wtedy w Polsce jeszcze nie nazywany w ten sposób (bo nie było filaru 2).

      Obecnie sam tworzę system MLM (system, nie strukturę) gdzie nie będzie wpłaty własnej (rejestracyjnej) ani nie będzie trzeba kupować od mojej firmy czegoś co dalej się będzie odsprzedawać. Czy też chodzić po wszystkich znajomych wciskając im mydełka. W skrócie mam nadzieję, że niedługo usłyszycie na ramach wykopu o mnie w innej postaci :)

  •  

    pokaż komentarz

    jesteś hamem i egoistą? ludzi robic ludzie w uja? idz w mlm

  •  

    pokaż komentarz

    Bzdury. Wiadomo, ze MLM nie jest dla kazdego, ale nie ma pracy/zawodow w ktorych sie sprawdzi kazdy. I bardzo dobrze, w spoleczenstwie sa potrzebni rozni ludzie. Ja sam pracuje w firmie z MLMem, w zadnej z wyzej wymienionych i zgodze sie, ze pare firm psuje opinie, ale nie odnosi sie to do wszystkich. Jak ktos jest dobry w sprzedazy to sprawdzi sie z MLMie, a jak nie to niech sie zabierze za cos innego. Zreszta w niektorych takich firmach nie trzeba prowadzic bezposredniej sprzedazy.

    1. "Psuje relacje z ludźmi:" jezeli znajomi przestana cie lubic gdy raz sie ich spytasz czy nie chca czegos kupic to pozdrawiam.
    2."Mało kto ma kwalifikacje, by osiągnąć w tym sukces" - ludzie sie w roznych zawodach nie sprawdzaja, argument idiotyczny
    3. "Firma nie ponosi ryzyka. Ryzyko ponosisz Ty." - bez ryzyka nie ma zysku, jestes wynagradzany tylko za sukces, ale prowizje sa kilkukrotnie wyzsze niz w tradycyjnej sprzedazy, co kto lubi, nikt cie nie zmusza do pracy w MLMie, ani nie zabrania ci zalozenia swojego, firmy zreszta tez ponosza ryzyko
    4."Nie zarabiasz na siebie, tylko na osobę która Cię wprowadziła" - zalezy od firmy, u mnie kazdy wie jaka prowizje dostaja ci wyzej, jak w ogole nie zarabiasz to po co robic cokolwiek. Niech mi ktos wskaze firme w ktorej szef czy kierownik nie zarabia wiecej od poczatkujacego pracownika. Jak ktos zarabia wiecej niz ja to mnie to motywuje do pracy, a co niektorych widze, ze demotywuje i produkuje idiotyczne twierdzenia, ze na pewno ukradli.
    5."Pranie mózgu" - nie wszystkie firmy to robia, jesli dla ciebie gdy firma organizuje szkolenia i eventy to jest pranie mozgu, a wiekszosc firm tak robi...
    6. "Sprzedawcy do sklepów" - co kto lubi, ja czasami wole zamowic jedzenie do domu czy zeby agent przyszedl tam gdzie mi bedzie wygodnie.
    7."Skomplikowanie" - jak nie potrafisz ogarnac, ze jakis produkt to tyle i tyle punktow to moze kopanie rowow bedzie odpowiedniejsze dla ciebie.
    8."Nieefektywność" - w MLMie mozna sprzedawac nie tylko produkty, ale tez uslugi ( np. finansowe ), jezeli dana firma przynosi zyski i sie rozwija to gdzie tu moze byc mowa o nieefetktywnosci?
    9."Alternatywy" - no i bardzo dobrze, chyba im wiecej roznych mozliwosci tym lepiej...
    10."Polskie produkty" - moja firma sprzedaje tylko polskie produkty...

  •  

    pokaż komentarz

    bylo to milion razy ale naiwniaków nie brakuje heh

  •  

    pokaż komentarz

    Amway to był shit

    Ja jestem zadowolony z Lyoness to jest cos jak payback ale o wiele lepsze :)

    •  

      pokaż komentarz

      @anibu: Ta jasne - mój znajomy usiłował wciągnąć w to kolegów. Kilku się skusiło i okazało się, że aby odzyskać wpłacone 1650 zł, trzeba zrobić zakupy za kilogram pieniędzy za pośrednictwem zamówionych kuponów. Po znajomym zostało tylko zażenowanie.

      Normalny człowiek nawet nie rozmawia za dużo o pieniądzach, a co dopiero namawiać kogoś do irracjonalnego rozporządzenia nimi - WSTYD WSTYD WSTYD.

    •  

      pokaż komentarz

      @roman_zabawa:
      Ja tez miałem taką sytuację :)
      I wcale mi z tym nie jest źle. Bo za jakieś czas to się zwróci z nawiązką. Akurat Lyoness z matematycznego punktu widzenia jest tak skonstruowany ze prędzej czy później każdy zarobi. Tak samo jak zarabiasz na punktach payback (w sensie zarabiania nagrodowego) tak tutaj zarabiasz kase. Trwa to troszke dłużej ale nagrody w postaci pieniężnej są o wiele większe :) i nie trzeba kupowac syfiastych produktow tylko to co ci jest potrzebne to co i tak kupujesz: jedzenie, paliwo, buty , ciuchy itd itd.
      Takze nie nalezy generalizowac. Niech kolega ktory wszedl w ten biznes nie placze tylko poczeka rok albo dwa. I na bank bedzie zadowolony.

    •  

      pokaż komentarz

      @anibu: Tak jasne, KIEDYŚ będzie dużo pieniędzy... a czy dostałeś już je?

      Czy znasz CHOĆ JEDNĄ osobę, która na tym zarabia?

      Nikt nie zna.

    •  

      pokaż komentarz

      @BeSmarter:
      a i tu Cię zaskocze bo znam kilka osob ktore naprawde niezłą kasę wyciągają :) a i ja tez zarabiam niewiele ale od czasu do czasu taką trzynastą albo czternastą pensję w roku dostaje :)

      Z tym jest tak ze jak juz sie angażujesz to musisz poswiecic temu troche czasu i nie poddawac sie ja troche poswiecilem wiec troche zarabiam. Czesc moich znajomych zarabia a czesc nie. Kwestia statystyki. Nie kazda inwestycja przynosi zyski