_Alchemicy korzystając z różnicy temperatur wrzenia alkoholu i wody, wynoszącej prawie 22 stopnie Celsjusza, nauczyli się destylować napój w którym procent alkoholu sięgał 70% procent. _
Ja już widzę potrójnie te procenty, portal literacki:)
"Poza tym, ponad połowa Azjatów nie ma genu, który jest odpowiedzialny za rozkładanie alkoholu. Stąd spożywanie trunków wiąże się dla nich z nieprzyjemnymi doznaniami. "
Tzn. wieczny stan nietrzeźwości bo kilku kieliszkach i powolne wypalanie mózgu?
no ale jak już jest w obiegu to jak wyjdzie wejściem? o.O
mi się wydaje, że po prostu dłużej w ich żyłach płynie kwas octowy. przez co mają mega kaca. i to nieludzko długiego.
Mi sie spodobało: "W każdym razie uważać można, że w średniowieczu, normalnym stanem umysłu było lekkie zamroczenie alkoholowe",
jestem człowiekiem średniowiecza :)
Wpływ picia na twoje życie uczuciowe i duchowe. Przedstaw przykłady czucia się samotnym, niepotrzebnym, poniżonym i zgnębionym. Podaj takie przykłady kiedy ogarniało cię uczucie przerażenia, utraty sensu i radości życia, utraty wiary itp.
Gdyby alkohol odkryto w czasach dzisiejszych to otrzymałby on nalepkę z trupią główką i nikt by nawet nie myślał o jego spożywaniu. Pod względem biologiczno-chemicznym jest dość szkodliwą cząsteczką, w odróżnieniu od np. THC za którym jak najbardziej się opowiadam. Choć tak naprawdę wszystkie substancje, które daje nam natura mogłyby przynieść nam ogromny pożytek, gdyby tylko były rozsądnie używane. Bo nawet sól kuchenna w nieodpowiedniej ilości jest śmiertelną trucizną...
narkomanami są też w takim razie ludzie pijący alkochol, możnaby też pod to podciągnąć palących papierosy, pijących kawę, jakieś ziółka w stylu melisy i mnóstwo osób, które spożywają środki psychoaktywne :)
Jakie kryterium decyduje, żę coś jest narkotykiem, albo nim nie jest?
Ja nadal uważam, że popularność alkoholu w stosunku do dobrego blancika pod kątem szkodliwości, doznań, późniejszych skutków itd to jakieś nieporozumienie.
fajnie, fajnie, rasta, apocalypsehpsmc :) sami swoi :) bynajmniej alkohol sam w sobie nie musi być aż taki zły. Wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba podchodzić do tego z głową. No..może nie do końca wszystko. Sam osobiście jestem zagorzałym przeciwnikiem wszelkich nienaturalnych narkotyków..
"...tyle wiesz o Internecie, to sam wejdź i zobacz, poszukaj odpowiedzi na pytanie: masz problem czy nie, jesteś alkoholikiem czy nie. Może wtedy dotrze coś do twojego zakutego łba...".
IMHO gdyby nie było możliwości lekkiego odlotu (niezależnie czy to jest THC czy "alkomat") to życie byłoby na tyle chu.jowe że trzeba by było znaleźć sobie jakieś bóstwo i gorąco się modlić w oczekiwaniu na objawienie.
Reklamy Google