:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    A nie mogłeś tego zrobić za pośrednictwem e-sądu? Nie musiałbyś się nawet fatygować na pocztę ;) a skutek byłby ten sam. Elektroniczne postępowanie upominawcze działa bardzi dobrze, średnio po 30 dniach miałem już nakaz płatniczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mwradom: mogłem, ale jakoś się nie zorientowałem w tej sprawie :) Jeżeli chcesz, to zapraszam do opisania doświadczeń :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zwonimir_boban: https://www.e-sad.gov.pl/ zaręczam, każdy sobie poradzi ;) potrzebny jest tylko certyfikat (24h oczekiwania) i karta płatnicza do opłacenia pozwu ( groszowe sprawy ). Warto zapamiętać ten adres.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mwradom: ps, wysłanie nazaku do komornika też następuje z poziomu serwisu - wybiera się go z listy posegregowanej według miast. Jakby ktoś potrzebował pomocy niech pisze, odpowiem w miare możliwości

    •  

      pokaż komentarz

      @Mwradom: na Twoim miejscu zrobiłbym z tego wykop bo to ciekawa sprawa, pierwszy raz o tym slysze

    •  

      pokaż komentarz

      @o90: popieram. Wiem o tym sądzie ale jakoś nigdy się nie zebrałem, żeby rozpoznać temat, zwłaszcza, że coś tam kiedyś czytałem, że on głównie obsługuje duże firmy (telekomy, itd. które wysyłają pozwy hurtem).
      @Mwradom: Jeżeli to opiszesz do wrzucenia na stronę z wykopu, to obiecuję Ci wysłać czteropak browara albo flaszkę :) (oczywiście opis taki konkretny, instruktażowy, jak mój :)

    •  

      pokaż komentarz

      @o90: w weekend, jak znajdę chwilę czasu. Bardzo polecam ten sposób odzyskiwania pieniędzy - korzystałem wielokrotnie i jak do tej pory 100% skuteczność. Oczywiście jeśli Pozwany wniesie sprzeciw to sprawa idzie do "normalnego" sądu ale trafiają tam już gotowe dokumenty a do nas idzie tylko prośba o ich uzupełnienie( przedstawienie oryginałów ). Jeśli sąd jest poza miejscem naszego zamieszkania a jesteśmy pewni wygranej, to powołujemy pełnomocnika prawnego i występujemy o zastępstwo procesowe. Koszta nieważne bo i tak pokrywa je ten kto przegra, czyli nie my ;) A dalej to procedura już znana

    •  

      pokaż komentarz

      @zwonimir_boban: spoko, zrobię to w czynie społecznym ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mwradom: Pozwany wniesie sprzeciw to sprawa idzie do "normalnego" sądu

      "w razie prawidłowego wniesienia sprzeciwu nakaz zapłaty traci w całości moc, a sąd przekazuje sprawę do sądu właściwości ogólnej pozwanego

      Ja także wytoczyłem powództwo, ale nie skorzystałem z e-sądu, gdyż w razie sprzeciwu sąd przekazuje sprawę do sądu właściwości ogólnej pozwanego. A to nie byłoby mi na rękę, przeciwnie pozwanemu.
      W moim przypadku skorzystałem właściwości przemiennej, który pełni dużą rolę w ramach aspektu psychologicznego - wątpliwe jest, aby pozwany chciał jechać na drugi koniec Polski [do "sądu powoda"].

      Jeśli sąd jest poza miejscem naszego zamieszkania a jesteśmy pewni wygranej, to powołujemy pełnomocnika prawnego i występujemy o zastępstwo procesowe.

      Jeśli w pozwie napisaliśmy wszystko oraz przedstawiliśmy wszystkie dowody, to warto byłoby rozważyć nad wnioskiem o przeprowadzenie rozprawy pod nieobecność powoda.

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: Jeśli wydany jest już nakaz, mało tego, nakaz jest już prawomocny, to Pozwany może co najwyżej wnosić o przywrócenie terminu celem wniesienia sprzeciwu. Sprawa trafia do sądu miejscowego właściwego dla siedziby Pozwanego - fakt. Ale dla mnie mało istotny - każdy prawnik z takiej miejscowości chętnie weźmie taką sprawę bo mu za to Pozwany zapłaci. Nazywa się to zastępstwo procesowe i należy z tego korzystać.

      PS : W trybie EPU wszystkie rozprawy odbywają się bez fizycznej obecności stron

    •  

      pokaż komentarz

      @Mwradom: Mam zupełnie inne doświadczenia, prosta sprawa,którą "stacjonarny sąd machnąłby w 2- 3 tygodnie, w e-sądzie leżała blisko pół roku...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mwradom: bo mu za to Pozwany zapłaci..

      No, jeśli sąd przyzna rację i zasądzi na rzecz powoda oraz jeśli będzie się komuś opłacało wstępować w charakterze zastępcy procesowego. ;-) To też ma plusy i minusy.

      W trybie EPU wszystkie rozprawy odbywają się bez fizycznej obecności stron

      Chyba masz na myśli, że sprawy rozpoznaje się na posiedzeniu niejawnym?
      Tak samo jest w zwykłych sądach .

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: Owszem, mówimy w sumie o tym samym, tyle, że innym językiem. Nie jestem prawnikiem z wykształcenia stąd pewnie moje niedoskonałości w żargonie prawniczym ;)

  •  

    pokaż komentarz

    tak zupełnie między nami mówiąc zrobienie takiego i podobnych postępowań oraz poznanie procedur tego rodzaju powinno być obowiązkowe dla wszystkich uczniów na lekcjach wiedzy o społeczeństwie.
    Miałoby to sens nieprawdaż ?

  •  

    pokaż komentarz

    Nie musicie wykopywać na główną - wklejam to informacyjnie dla tych, którzy mogliby być zainteresowani :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zwonimir_boban:
      Świetna strona, szkoda by było gdyby nie dostała się na główną, tylko proszę rozważ czarną czcionkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @matekIQ: OK, ta prośba się powtarza, zatem dałem prawie czarną czcionkę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zwonimir_boban:
      i gitara :)

    •  

      pokaż komentarz

      @zwonimir_boban: Kurde, ja jeszcze czytałem tę szarą :P Mogłem chociaż w połowie odświeżyć :P

    •  

      pokaż komentarz

      @zwonimir_boban: O głupi portfel? Dla żony? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @zwonimir_boban: Wszystko bardzo fajnie opisane. Niemniej jednak, przepisy KC odnoszą się do sprzedaży profesjonalnej, tj. pomiędzy przedsiębiorcami. Do sprzedaży konsumenckiej należy stosować przepisy:

      1. Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego
      oraz
      2. Ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny z dnia 2 marca 2000 r. (Dz. U. nr 22, poz. 271)

      W tej drugiej ustawie jest odpowiedni rozdział dotyczący umów zawieranych na odległość, chodzi dokładnie o:
      Art. 7. 1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie dziesięciu dni ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1.
      2. Nie jest dopuszczalne zastrzeżenie, że konsumentowi wolno odstąpić od umowy za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne).
      3. W razie odstąpienia od umowy umowa jest uważana za niezawartą, a konsument jest zwolniony z wszelkich zobowiązań. To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Jeżeli konsument dokonał jakichkolwiek przedpłat, należą się od nich odsetki ustawowe od daty dokonania przedpłaty.


      Miałeś dużo szczęścia, że pozwany nie wniósł sprzeciwu od nakazu zapłaty, bo wydłużyło by to postępowanie. W każdym razie gratuluje wygranej!

    •  

      pokaż komentarz

      @Syzygy:
      "Art. 7. 1. Konsument, który zawarł umowę na odległość, może od niej odstąpić bez podania przyczyn, składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie dziesięciu dni ustalonym w sposób określony w art. 10 ust. 1."

      No właśnie. Jeśli to była aukcja "kup teraz", to o co to całe zamieszanie? Odsyłasz i już, a sprzedawca zobowiązany jest zwrócić pieniądze. Po co wykazywać jakieś wady towaru?

    •  

      pokaż komentarz

      @kasiczek: Ten artykuł ma zastosowanie tylko w przypadku gdy sprzedawcą jest przedsiębiorca, a nie osoba prywatna.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziczku: *O wymarzony portfel dla kochanej żony!

      I 200zł wydanych na bubel.

    •  

      pokaż komentarz

      @Syzygy: dziękuję za informację, dodam przy następnej aktualizacji!

    •  

      pokaż komentarz

      @zwonimir_boban:
      a ile ta cała "procedura" Cię kosztowała ? To bardzo istotna informacja, bo wielu allegrowiczów świadomie rezygnuje ze swoich praw właśnie z powodów kosztu i czasu prowadzenia takiego postępowania.

  •  

    pokaż komentarz

    No i to jest znalezisko, jakie chciałbym widywać na wykopie codziennie, Konkret. Dzięki :)

  •  

    pokaż komentarz

    A opłaca/można w ogóle się fatygować dla 30 zł w moim przypadku?

  •  

    pokaż komentarz

    A kto opłacił komornika? Ten pan który sprzedał ferelny portfel?
    Myślałem, że dług się sprzedaje komornikowi np. w postaci 50% długu lub komornik pobiera jakiś procent od odzyskanej kwoty.

  •  

    pokaż komentarz

    Brawa za podjęte działania.
    Drobna uwaga na przyszłość: podałeś niewłaściwą podstawę prawną, bo jeżeli jesteś konsumentem, to kodeks cywilny cię nie dotyczy, lecz ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @lossmind: dokładnie art. 8 (konsekwencje niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową)

    •  

      pokaż komentarz

      @lossmind: a podaj uzasadnienie dlaczego kodeks cywilny nie dotyczy? To, że ustawa daje lepsze uprawnienia chyba jeszcze nie znaczy, że kodeks się nie liczy...

    •  

      pokaż komentarz

      @beast: Prawo szczególne jest nad prawem ogólnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @lossmind: a czy sprzedaż konsumencka nie ma zastosowania gdy drugą stroną jest przedsiębiorca?

    •  

      pokaż komentarz

      @Rothman: Założyłem (być może błędnie, bo w opisie nie ma o tym mowy), że sprzedawcą był przedsiębiorca (firma), a kupujący osobą prywatną. Wtedy kodeks cywilny nie ma zastosowania, lecz ustawa konsumencka.
      @beast: Kodeksu cywilnego nie stosuje się, jeżeli mamy do czynienia ze sprzedażą konsumencką (art. 535(1) KC). Ustawa konsumencka i kodeks cywilny są tak samo ważne, ale ich przepisu stosuje się do różnych sytuacji.

      Mała ściągawka:
      1. Jeżeli sprzedawcą jest firma, a kupującym firma --> Kodeks cywilny (rękojmia).
      2. Jeżeli sprzedawcą jest firma, a kupującym osoba prywatna --> Ustawa konsumencka (niezgodność towaru z umową).
      3. Jeżeli sprzedawcą i kupującym jest osoba prywatna --> Kodeks cywilny (rękojmia).

    •  

      pokaż komentarz

      @lossmind: Sprzedawcą była osoba prywatna. Niemniej jednak dobrze wiedzieć, dodam informację od Ciebie przy następnej aktualizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @lossmind: a kupujący osobą prywatną.

      a konsumentem - osobą fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową, art. 22 1 KC.

      Kodeksu cywilnego nie stosuje się, jeżeli mamy do czynienia ze sprzedażą konsumencką (art. 535(1) KC

      Nieprawda, przepisy o sprzedaży KC stosuje się w takim zakresie w jakim sprzedaż ta nie jest uregulowana odrębnymi przepisami. Zauważ pewien mankament, że w przytoczonym przez ciebie art. mowa jest o dziale.

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: To nie jest forum prawnicze, więc używam skrótów, żeby wszystko było bardziej zrozumiałe.

      Masz jednak rację, że podany przeze mnie przepis KC nie jest najodpowiedniejszy. Wyłączenie art. 556-581 kodeksu cywilnego przy sprzedaży konsumenckiej (rękojmia i gwarancja) następuje wprost na mocy art. 1 ust. 4 ustawy konsumenckiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @lossmind: nie widzę w art.1 ustępu 4...

  •  

    pokaż komentarz

    A czy taka przesyłka za potwierdzeniem odbioru ma jakąś wartość ? Przecież można wysłać pustą kartkę, a potem twierdzić, że się wysłało zawiadomienie...

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: Art. 6. KC Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne.

      Na pozwanym spoczywa obowiązek, aby taki fakt udowodnić. ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: Ciekawe ;) Dodanie kopii do tego pozwu, czy co tam się wysyła niby nie gwarantuje, że to jest to samo co wysłano do sprzedawcy. No w sumie chyba dlatego może się odwołać od sprawy.

      BTW. Ciekawe czy sąd przyjąłby jako wymówkę przed niewysłaniem sprzeciwu 2 tygodniową balangę zakrapianą alkoholem poza miejscem zamieszkania:)

    •  

      pokaż komentarz

      @grishark:
      Sąd to nie piaskownica

    •  

      pokaż komentarz

      @prolimatech: Ach, dzięki, często mi się myliły te dwa pojęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: jak byś udowodnił, że faktycznie wysłałeś ?

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: Pismo z dowodem nadania i odbioru. W interesie drugiej strony jest udowodnić, że tak nie było. Sąd oceni ich wartość dowodową. Sama pusta kartka ma małą wartość dowodową, bo skoro już słałem coś, to w moim interesie zasadna byłaby kartka z treścią. ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: no nie do końca, być może pewny wygranej, chciałeś osobie zrobić dodatkową przykrość w postaci sprawy sądowej, a gdyby osoba jednak nie otrzymała pustej kartki to by zapłaciła.
      Nie wydaje mi się, że druga strona musiałaby cokolwiek udowadniać, bo prawo tak nie działa - udowodnienie, należy do strony skarżącej. Inaczej można by było, jak ktoś ma dużo czasu nękąć wiele osób takimi kartkami, a potem kierować sprawy do sądu.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: no nie do końca, być może pewny wygranej, chciałeś osobie zrobić dodatkową przykrość w postaci sprawy sądowej, a gdyby osoba jednak nie otrzymała pustej kartki to by zapłaciła.

      Wyjaśnijmy jedną sprawę, bo jest późno. ;-) Chodzi tobie o przedsądowe wezwanie do zapłaty?
      W tym konkretnym przypadku podstawą do roszczenia przed sądem nie jest wezwanie, a odstąpieniu od umowy, którego ośw. woli zawarł w wezwaniu - 2w1. Łapiesz?
      Odnośnie samego wezwania odsyłam do artykułu Przedsądowe wezwanie do zapłaty

      Nie wydaje mi się, że druga strona musiałaby cokolwiek udowadniać, bo prawo tak nie działa - udowodnienie, należy do strony skarżącej.

      No przecież udowadniam - pismem i dowodami nadania i odbioru. Jeśli pozwany nie wnosi sprzeciwu, to tym samym dowód jest prawdziwy.
      Jeśli pozwany zgłasza sprzeciw co do faktu, to musi on zgłosić również dowody, bo "ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne" - art. 6 KC.

  •  

    pokaż komentarz

    Moze nie jest to odpowiedni watek ale to wazne..

    Oszukano mnie na allegro, 1000 zł, poza PzA (wiem, moj blad), zglosilem na Policje, miesiac po zgloszeniu przyszlo pismo ze przyjeli, kolejny miesiac i przyszlo pismo z Prokuratury ze ze wstepnych ustalen mieszka bla bla i odpowiednim organem bedzie Prokuratura w miescie XXX (tutaj sie pomylili z miastem), miesiac potem przyszlo poprawione pismo to co wczesniej tylko z poprawna data ze sprawa zostala przekazana do Prokuratury w miescie w ktorym mieszka oszust i oni maja wszystkie papiery (pisalo na dole: w zalaczniku dolaczam akta sprawy XXX i podpis prokuratora wiec te samo pismo dostala prokuratura bo akt by przeciez do mnie nie wysylali), mijaja 2 miesiace i nie ma zadnych info.. a ten oszust sie przyznal, tutaj o nim pisali http://www.poranny.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110413/BIALYSTOK/33637233

    z kim mam sie skontaktowac zeby sie dowiedziec jak sie ma sprawa? da sie przez ta e-platforme?

    •  

      pokaż komentarz

      @prolimatech: Mnie oszukano na 420zł. Też nie korzystałem z PzA, zrobiłem zwykły przelew. Po zgłoszeniu sprawy na policję, postępowałem z godnie z Programem Ochrony Kupujących i Allegro zwróciło mi pieniądze. Po ok 6 mc po tym dostałem informacje od pani z policji prowadzącej tą sprawę, że namierzyli gościa. W sumie to mi już ryba co z nim bo kasę mi zwrócono. Co dalej z chłopaczkiem, nie wiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @prolimatech: zadzwoń do prokuratury podanej w piśmie i się dowiedz co z Twoją sprawą. Przez e-platformę się nie da, tam się załatwia sprawy cywilne a nie karne.

  •  

    pokaż komentarz

    Ok, a co jeśli oszust nie posiada żadnego majątku ani dochodów? Jak wtedy odzyskać dług? Oszust się przyznał a pieniądze zdefraudował, po jakimś czasie "dostał" wyrok. To koniec? A ja jestem bity o parę setek. Jestem w stanie jeszcze jakoś odzyskać pieniądze?

    •  

      pokaż komentarz

      @w3n5zu: A byłeś u komornika?

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: Nie, nie bylem u komornika, został wytoczony tylko proces, w którym jw przyznał się i zgodził na karę. Sprawa miała miejsce ok rok temu dlatego nie pamiętam wszystkich szczegółów. Jeśli zgłosiłbym się do komornika po takim czasie to jest jeszcze jakaś szansa?

    •  

      pokaż komentarz

      @w3n5zu: Roszczenie stwierdzone prawomocnym wyrokiem przedawnia się zgodnie z art. 125 kc po 10 latach.

      Musisz złożyć do sądu wniosek o nadanie klauzuli wykonalności dla twojego tytułu egzekucyjnego, aby ten stał się tytułem wykonawczym, z którym udajesz się do komornika, a to przerywa bieg przedawnienia kolejny raz. ;-)

      PS proces, w którym jw przyznał się i zgodził na karę.

      Moment, bo się tak rozpędziłem... czy to była rozprawa w postępowaniu cywilnym czy karnym?

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: chodziło mu zapewne o uznanie powództwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: Rozprawa w postępowaniu karnym. Oszust właśnie odsiaduje 1 rok powinien wyjść za około 7-8 miesięcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @w3n5zu: Ale na co ty czekasz? Dziwi mnie twoja bierna postawa. Załóż mu sprawę cywilną, jeśli się nie domagałeś tego w procesie karnym - pozew adhezyjny.

  •  

    pokaż komentarz

    Przede wszystkim należy zlokalizować odpowiedni wydział cywilny sądu rejonowego - odpowiadający miejscu zamieszkania sprzedawcy.

    NIEPRAWDA. Kupując poza lokalem sprzedawcy, chociażby był to domokrążca i sprzedawał towar u nas w domu, mamy prawo sami wybrać sąd! Może to być sąd najbliższym nam! Wtedy sprzedający ma dodatkowy kłopot bo może mu się nie chcieć jechac do innej miejscowosci i moze odpuscic chociazby ze wzgledu na koszta przejazdu. Warto o tym pamiętać!

  •  

    pokaż komentarz

    Gratuluję.

    Mam nadzieję, że się nie przyda, ale na wszelki wypadek dodam do ulubionych.

  •  

    pokaż komentarz

    Rok temu kupiłem telefon przez allegro, który bardzo się różnił od opisu aukcji.
    Próbowałem najpierw spokojnie z nim rozmawiać i polubownie załatwić sprawę ale się nie dało. Jak chciałem już do niego jechać to powiedział, żebym go nie straszył bo nagrywa to wszystko i po rozmowie będzie dzwonił na policje (złodziej straszący policją :D).
    Na infolinii, bardzo miła Pani dała mi numer domowy na adres na którym było konto allegro. Jak się okazało była to jego teściowa :) tak się wystraszyła zgłoszeniem na policje, że powiedziała żebym dal jej 30min :D Po 10 min złodziej sam zadzwonił i powiedział żebym już nie dzwonił do jej teściowej :) kasę dostałem do końca dnia. Swoją drogą troszkę miał przechlapane u teściowej :>

  •  

    pokaż komentarz

    No proszę, wreszcie jakiemuś wykopowiczowi nie tylko chciało się narzekać i dalej siedzieć przed komputerem, ale poczytał, pofatygował się i jednak wymiar sprawiedliwości działa prawidłowo dla tego, kto jednak zna przepisy.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale w ten sposób można każdego sprzedawcę też wrobić. Portfele nie mają numerów seryjnych, że nie można ich podmienić. Pomijając zasadność takich działań, rodzi to pewien problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @magik69: to jest tak samo dobre twierdzenie jak fakt, ze 'nie uznamy reklamacji bo pan zakupil drugi przedmiot X i probuje reklamowac przedmiot starszy. Nie mozna takiej sytuacji odrzucic bo przedmiot X nie ma numeru seryjnego i nie mozna go jednoznacznie powiazac z paragonem'.

      Ogolnie kazdy przepis da sie roznie interpretowac, zarowno mozna kogos wrabiac jak i probowac sie bronic. Takie prawo. Jak nie chcesz dac sie wrobic to wprowadz numery seryjne i po problemie. Sprzedawca zawsze moze obciazyc kosztami za wadliwy towar producenta X. Takze bez paniki.

  •  

    pokaż komentarz

    Kawał dobrej i co poniektórym potrzebnej roboty. Wykop.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Wystarczy, że sprzedawca nie przyjąłby paczki zwrotnej i sprawa przegrana. Bo niby jak kupujący udowodniłby, że sam nie uszkodził portfela? Musiałby nagrywać ceremonię otwarcia paczki z towarem. ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Czy ten sposób działa na polityków, urząd skarbowy i ZUS? Chciałbym zwrotu moich 23% z produktów, 18% z moich dochodów no i oczywiście 900zł * kilkanaście miesięcy z ZUS za tą niby obiecaną emeryturę...

  •  

    pokaż komentarz

    O tyle dobrze, że postępowanie było w trybie przyspieszonym. Jakbym miał się użerać z sądami, to trochę bałbym się ogromu straconego czasu.

  •  

    pokaż komentarz

    ja mam podobna pare. Chodzi o niewielka sume 50 zl. Niemniej jednak wiem, ze jak odpuszcze to ta osoba nie poniesie konsekwencji, a przeciez ja na te 50 zl zapracowalam.

  •  

    pokaż komentarz

    a ja kupilem na allegro kieszen na dysk usb i stracilem 30 zl niby nie duzo a oszust slawny w necie pod wieloma nickami, allegro zawiesilo mu konto i tyle sprawa sie skonczyli nawet negatywa nie moglem mu wystawic.
    Fajnie brzmi ten e-sad ale nie wiem od czego mam zaczac i w ogole, co i jak ;/
    oto jego dane:
    Kamil Paździora ALL_KOM ul. Okocimska 10a32-800 Brzesko 796401678 , (14)6864199 kontakt__justyna@interia.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Sprawca mógłby się z tego bardzo łatwo wywinąć, gdyby trochę pokombinował:

    1. W wymianie mailowej sprzedawca zgodził się na wymianę przedmiotu
    2. Po otrzymaniu portfela domalował więcej kropek, dołączył dodatkowo inny portfel tym razem bez kropek, jako gratis
    3. Osoba by się zdenerwowała, że jest jeszcze gorszy ten portfel i zagadkowy drugi
    4. Kolejna wymiana maili, sprzedawca mówi, że się pomylił i pewnie żona / dziecko / ktośtam zaadresowało nie tą przesyłkę i napisałby sprzedawca, że hobbystycznie zajmuje się malowaniem portfeli dla żydów. Zgoda na wymianę przedmiotu.
    5. Po otrzymaniu portfeli sprzedawca maluje więcej kropek, dodaje dwa inne tanie porfele tym razem też pomazane, jeden portfel niepomalowany i do tego tekturowe serduszko
    6. Od razu sprzedawca wysyła maila, że spowrotem otrzymał jeden portfel niepomalowany, a jest pewien, że te akurat malował trzy i, z zapytaniem czy kupujący na pewno odesłał te portfele co trzeba.
    7. Kupujący otrzymuje cztery portfele i serduszko, jest oczywiście zdenerowany - pisze do sprzedawcy maila, że portfel jest w złym stanie i że dodatkowo dostał dwa portfele też pomazane i jeden czysty. Żąda zwrotu pieniędzy
    8. Sprzedający mówi, że to niemożliwe bo wysłał czysty porftel który chciał kupujący i dwa pomalowane jako rekompensatę i on żadnych innych nie wysyłał.
    9. Kupujący żąda zwrotu pieniędzy, sprzedający zgadza się ostatecznie, pod warunkiem odesłania wszystkich portfeli.
    10. Sprzedający otrzymuje wszystkie portfele w tym jeden niepomazany. Pisze maila do kupującego, że jest pewien, że wysłał kupującemu trzy portfele pomazane i jeden czysty - ten który sprzedawca zamawiał, a spowrotem dostał coś innego.
    11. Sprzedający pisze kupującemu, że w związku, iż nie dostał tych porfeli co wysłał z powrotem, żąda zadość uczynienia w postaci 50 pln, które otrzymałby, gdyby portfel był pomalowany.
    12. Kupujący jest zbulwersowany i pyta się co z jego pieniędzmi.
    13. Sprzedający wysyła przelewem 149.99

    ???
    Profit

    Powodzenia z wysyłaniem tego do sądu...

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: 11. Sprzedający pisze kupującemu, że w związku, iż nie dostał tych porfeli co wysłał z powrotem, żąda zadość uczynienia w postaci 50 pln

      Stan faktyczny jest niezrozumiały dla mnie, ale odniosę się do jednej kwestii.
      Jeśli sprzedawca wysyła coś dodatkowo, to w jego interesie jest pofatygować się strony, do której wysłał dodatkowe rzeczy, i nie wolno mu uzależniać odesłanie tych rzeczy od wykonania postanowień reklamacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: właśnie im bardziej pogmatwane tym lepiej. Mógłby wysłać dodatkowe portfele, a zwrotu innych żądać z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia się, jako osobną sprawę.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami:
      ktoś tu jest specjalistą w krętactwie ;>

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: zwrotu innych żądać z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia się, jako osobną sprawę.

      Nie mógłby. Słabym krętaczem jesteś... ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: dołączył dodatkowo inny portfel tym razem bez kropek, jako gratis

      Nie można rościć prawa do rzeczy z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia, którą oddano jako gratis w ramach reklamacji, bo to jest wbrew logice.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: I tak założyłbym Ci sprawę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: przestań palić ten syf człowieku :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: jak byś zauważył dwa portfele było jako gratis, a ten za 50 pln został wysłany przez pomyłkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: Sorry, ale ten twój teoretyczny stan faktyczny się kupy nie trzyma. :-]

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: to samo by powiedział sędzia pewnie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: to samo by powiedział sędzia pewnie

      Dokładnie, tak by powiedział do pozwanego i zasądził na rzecz powoda. :-]

    •  

      pokaż komentarz

      @Volki: powiedziałby powodowi, czy on aby jest normalny i oddalił sprawe. Szczególnie jeśli sprzedający wysyłałby od momentu sprzedaży maile za pomocą jakiejś bramki ze spoofingiem adresu. A następnie powiedział, że żadnej korespondencji nie dostawał - powód nie mógłby udowodnić, że takie maile miały miejsce i czy czasem on sam sobie ich nie wysyłał.
      Pozwany mógłby powiedzieć, że jego żona odbierała jakieś paczki, ale nie wiedział co to, bo niczego się nie spodziewał.
      Zwrot portfeli, poleconym może nadać każdy w imieniu pozwanego.
      Pozwany z dobrym prawnikiem, wygrałby to i jeszcze mógłby pozwać o coś ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @PanPojdzieZNami: ze spoofingiem adresu

      Twoje argumenty są tak nielogiczne. Kupujący nie mógłby uzgodnić jakichkolwiek postanowień ze sprzedawcą, wysyłając na spoofowany adres, zatem stan faktyczny nie ma racji bytu. Pomijam już fakt jego absurdalności.

      A następnie powiedział, że żadnej korespondencji nie dostawał - powód nie mógłby udowodnić, że takie maile miały miejsce i czy czasem on sam sobie ich nie wysyłał.

      Reklamacja wymaga pisma, bo e-mail nie ma tu charakteru konstytutywnego, dlatego dowodem są dowody nadania i odbioru. :-]

      Pozwany mógłby powiedzieć, że jego żona odbierała jakieś paczki, ale nie wiedział co to, bo niczego się nie spodziewał.

      Takie tłumaczenie jest na rękę powoda. :-]

  •  

    pokaż komentarz

    A ile z wyegzekwowanej kwoty zabrał komornik?

  •  

    pokaż komentarz

    No i zdjęcie feralnego portfela: http://o8o.pl/73e