Biuro tortur

„Nasze życie w firmie jest równie naturalne jak życie szympansa w zoo” – pisze R. Coniff w książce „Korporacyjne zwierzę”. Ci, którzy trafili do maleńkich „klatek”, i tak mają kupę szczęścia (chyba, że cierpią na klaustrofobię). Marny los rezydentów open space. W wielkiej hali każdy ma swoje biurko, komputer i telefon, ale nikt nie ma prywatności.

pokaż 

Wykopali i zakopali (34 / 5)