•  

    A ja się zastanawiałem co moja dziewczyna tak długo w łazience robi.

  •  

    Już wiem czemu tyle ludzi jeździ do SPA...

    •  

      i pomyśleć, że problem eksperymentów/dopalaczy/soli itp. itd. rozwiązałaby najzwyklejsza legalizacja marihuany

      no ale narkotyki to zbyt dobry interes dla:
      - polityków (można bezkarnie bełkotać w mediach teksty na poziomie "od piwa do denaturatu"),
      - służb (które mogą łatwo polepszyć statystyki),
      - mafii (państwo napędza jej klientów).

    •  

      @Nightwolfix:
      tylu*

    •  

      @Ujek: Gadasz głupoty, są ludzie, którzy zawsze będą szukali nowych środków. Nie chodzi o jakość, a o różnorodność.

    •  

      @ajuto00: Więc czemu im nie dać tej różnorodności?

    •  

      @Altar: Bo nie wszystkie środki rzeczywiście nadają się do spożycia. Głównie chodzi tu o różnorakie depresanty, których działanie odurzające opiera się na niszczeniu komórek mózgowych i paraliżu układu nerwowego. Świetnym tego przykładem jest klej butapren. Jest wiele narkotyków, których dłuższe stosowanie prowadzi wprost do obumarcia wielu organów, głównie wątroby i nerek. Powiesz, że jak chcą się truć, to się będą truli, a ja odpowiem, że jeśli chcą się truć, to równie dobrze mogą sobie ten specyfik załatwić nawet jeśli będzie on nielegalny.

      Uważam, że polityka narkotykowa na świecie, bo nie tylko w Polsce, jest prowadzona skandalicznie: zabobony, uprzedzenia, stereotypy. Zdrowy rozsądek nie tylko wśród decydentów, ale wśród zwykłych ludzi, nie był widziany od końcu XIX wieku, czyli czasów, gdy nie było żadnej polityki narkotykowej...

      Na koniec powiem, że jestem wrogiem depresantów, ostrożnie podchodzę do stymulantów i jestem pełnym zwolennikiem psychodelików - to jedyne narkotyki, które cokolwiek człowieka mogą nauczyć.

    •  

      @ajuto00: ja uważam, że najlepiej aby wszystko było dostępne, natomiast kase z zysków przeznaczyć na edukację antynarkotykową. Aby każdy był w 100% świadom co może stracić lub zyskać. Chociaż patrząc na ludzi sięgających po papierosy mam mieszane uczucia...

    •  

      @Ujek: Tak ludziom odechcialo by sie opiatow gdyby mogli zajarac na legalu.

    •  

      @crypto: Żadna edukacja nie pomoże na tak silne narkotyki jak heroina. To jest po prostu zbyt "dobry" narkotyk.

    •  

      @ajuto00: Wtedy wreszcie zaczęłoby działać coś co cywilizacja uniemożliwiła ewolucji. Selekcja naturalna. Głupsze i słabsze osobniki by odpadały, a zostawały te silniejsze wzmacniając naszą populacje. Ludzie byli by mniej głupi więc nie głosowaliby na idiotów, mniej podatni na manipulacje rozsądnie wybrali by rządzących. Ci wprowadzili by ład i porządek,a gospodarki świata kwitłyby, zniknąłby głód! Nie byłoby wojen! Troche się rozpędziłem ;) Ale nie bardziej to nierzeczywiste niż argumenty (hasełka), przeciw legalizacji które w sporą część społeczeństwa trafiają.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @Rafaello12: tylko jeśli narkomanów w miejscu publicznym można by było legalnie odstrzelić.

    •  

      @Rafaello12: To tak nie działa. Uwierz, że heroina potrafi obezwładnić niemal każdego. Poza tym nie miałoby to nic z selekcji. Co jeśliby przetrwali silniejsi, ale znacznie głupsi? Mądrość rzadko idzie w parze z tężyzną fizyczną, bo są to dwie różne aktywności człowieka.

      Czy np. AIDS nazwałbyś selekcją naturalną, skoro dotyka tych, którzy najczęściej kopulują, a więc można powiedzieć, że są najbardziej atrakcyjni seksualnie? Nie traktuj ludzi jak psy, człowiek, mimo że ograniczony swą biologią, jest jednak zwierzęciem kulturowym - głównie to kultura determinuje nasze życia, no chyba, że mieszkasz w krajach 3 świata.. Piramida Masłowa się kłania. http://pl.wikipedia.org/wiki/Hierarchia_potrzeb

    •  

      @ajuto00:
      Może muszą trafić na środek, który w końcu zabije na śmierć.

    •  

      @ajuto00: E tam, społeczeństwo wykopu chętnie zalegalizuje heroinę.

    •  

      @ajuto00: Chodziło mi o to, że po niebezpieczne narkotyki sięgali by w większości ludzie wspomnieni wyżej przez Ciebie: "są ludzie, którzy zawsze będą szukali nowych środków". To raczej nie należy do rozsądnych zachowań. Heroina nie da rady silniejszemu, czyli temu kto jej nie dotknie, o taką moc mi chodziło.

    •  

      Teraz w szkołach(mam na myśli lekcje PO sprzed 4 lat) uczy się zagrożeń, możliwych skutków zarówno właściwych jak i ubocznych(np po zanieczyszczeniach) jak i zasady ograniczonego zaufania.. I jest takie ciche przyzwolenie 'póki wiesz co robisz'.
      Osobniki starszej daty(że tak to ujmę:P) natomiast absolutnie nic(no prawie) o tym nie wiedzą i boją się nieznanego.. Mówię prawie, bo jedyne co im się kojarzy z środkami psychoaktywnymi to zdjęcie wyniszczonej osoby z aids/hcv(z dopiskiem ćpun) z teleiwzji i nagonką z początku lat 90- związaną głównie z gangiem wołomińskim(jeśli dobrze kojarzę..).

    •  

      @Rafaello12:
      Selekcja naturalna w środowisku w którym każdy może sobie zapewnić przetrwanie bez większego wysiłku, nie działa. Musiało by dojść do jakiegoś kryzysu np rozpadu cywilizacji.

      A w ogóle to chyba byś nie chciał aby ktoś z twojej rodziny czy ty sam padł ofiarą "selekcji naturalnej".

    •  

      @Ujek:

      ludzie np. walący mefedron, którzy czasami jarają nagle zaczęliby tylko jarać ta?:D

    •  

      @Rafaello12: pierdyliard razy tłumaczyłem: ewolucja polega na przetrwaniu silniejszego ale na poziomie gatunków. Z drugiej strony gatunek ma tym większe szanse im ma bogatszą pulę genetyczną-czyli więcej osobników. Dlatego zwierzęta stadne w tym ludzie chronią najsłabsze jednostki.

    •  

      @ajuto00: narkotyk o którym piszesz to zapewne alkohol

    •  

      @GrabeQ: Typowy przypadek ciężkiego chciejstwa.

    •  

      @ajuto00: znam ludzi którzy biorą amfetamine i nigdy, przenigdy nie sięgnęliby po heroinę bo wiedzą jakie to gówno. Oczywiście feta to też niezły shit ale zdają sobie sprawę o ile heroina jest poważniejsza. Tak samo było z dopalaczami, brali to ludzie którzy właściwie nie wiedzieli co to jest, czym grozi używanie bo edukacji o nich praktycznie nie było,a to był jedyny dostępny legalny środek odurzający. Myślę, że 90% tych co sięgnęli po dopalacze nigdy nie sięgną po heroinę, możliwe że nawet 70% albo i więcej nigdy nie sięgnie bo nic twardszego niż marihuana. Ale nadal uważam, że edukacja antynarkotykowa jest dość upośledzona. Tak samo jak edukacja seksualna.
      @GrabeQ: ludzie biorący mefedron, płacący przy jego kupowaniu jakiś podatek (który można byłoby przeznaczyć właśnie na leczenie uzależnień) mogliby w przypadku jakieś zapaści czy coś (nie znam się na mefedronie:P) legalnie wezwać pomoc (lub znajomi tej osoby) bez żadnych obaw, że zażywała coś nielegalnego i im ktoś zrobi wjazd na chatę i będą mieli przesrane.
      Jedni sobie sp#!@$!$ają życie pijąc, inni ćpając, inni kradną a jeszcze inni po prostu nic nie robią.
      A inni świetnie sobie radzą w życiu mimo okazjonalnego ćpanka. Właściwie są ludzie, którzy zajebiście sobie radzą w życiu mimo uzależnienia (z doświadczenia mówię, nie googli). A są ludzie którzy ćpając czy nie ćpając będą marginesem społecznym któremu się nie chce robić...

    •  

      @crypto: Nigdy nie mów nigdy. Założę się, że 99% ludzi biorących heroinę przedtem przysięgało, że nigdy jej tkną nawet. Problemy życiowe, wpływ środowiska, nuda - często okazja czyni złodzieja. Różni są ludzie i ich motywacje.

      Poza tym pełna zgoda.

    •  

      @ajuto00: a ja się założę, że 90% ludzi sięgających po trawkę, papierosy, alkohol nie sięgnie po heroinę mimo że 99% heroinistów na pewno piło przynajmniej alkohol albo chociaż herbatę, nie wspominając o jaraniu :P
      Po narkotyki sięgają tez ludzie którzy lubią eksperymentować, moje miasto kiedyś było dość znane z dużej ilości heroinistów a teraz właściwie nie znam nikogo kto by po to kiedykolwiek sięgnął i nawet myślał o tym. Może właśnie dlatego, że jest już większa świadomość jak różne narkotyki działają i ktoś kto chce się wyluzować jaraniem, wie, że heroina nie da takiego efektu :) (więc nie może być już mowy o szukaniu mocniejszych wrażeń).
      Może podchodzę do wszystkiego trochę stronniczo mimo, że nigdy nie brałam, ale po prostu widzę na co dzień ludzi którzy biorą rożne rzeczy i widzę diametralną różnice między nimi, nawet jeśli wszyscy biorą to samo. Ktoś potrzebuje sobie zmarnować życie legalnie to będzie wąchał klej lub się rozpije :)

    •  

      @crypto:
      moje miasto kiedyś było dość znane z dużej ilości heroinistów a teraz właściwie nie znam nikogo kto by po to kiedykolwiek sięgnął

      Wczuj się w sytuację, to nie tak, że nagle wszyscy się dowiedzieli, heroina jest obecna w Polsce co najmniej 30 lat. Wg mnie to o czym mówisz, to wynik działania wspływów środowisk, to roznosi się trochę jak dżuma. Kilka osób zaczyna brać, a potem to rozszerza się na kolegów i kolegów kolegów. Po jakimś czasie część osób idzie do monaru, część stacza się zupełnie, części udaje się uciec dzięki pomocy rodziny. Wtedy ludzie zaczynają myśleć, gdy jest już za późno dla niektórych z nich. Edukacja tak, ale człowiek to zwierzę stadne i często bierze przykład z kolegów. Świadomość, że to złe, jest przyćmiewana wówczas myślą, że jakoś to będzie..

    •  

      @ajuto00: Myślę, że dobra edukacja jednak sprawiłaby, że koledzy by nie brali akurat heroiny... Ja sama mimo dość szerokiego towarzystwa zajarałam kilka razy, stwierdziłam, że nie działa i olałam (niczego więcej nie tknęłam). W ciągu tych 30 lat ludzie sporo się nauczyli na błędach innych... mam czasem mieszane uczucia mimo bycia zwolennikiem legalizacji, ale tak na prawdę alkohol też potrafi siać spore spustoszenie w Polskich szeregach. Wydaje mi się, że problemem jest jednak mentalność społeczeństwa, sposób wychowywania i jeśli to się nie zmieni to faktycznie nie ma sensu legalizować bo na razie to robi się moda na ćpanie a wiadomo,że częste branie ryje banie tak samo jak alkohol. Chętnie zobaczyłabym więcej akcji propagujących zabawę bez używek,ale to się chyba wynosi z domu...

    •  

      @crypto: Alkohol, obok heroiny, to jeden z najbardziej szkodliwych narkotyków wg WHO. Wszyscy wiedzą, że szkodzi, ale tradycja i tolerancja społeczeństwa robi swoje. Dlatego uważam, że wpływ środowiska jest ważniejszy niż sama wiedza. Podobnie z papierosami, moda na palenie/nie palenie jest tu kluczową sprawę, bo nikotyna sama w sobie ma niewiele pozytywnych cech.

  •  

    Kolejny hit po płynie do irygacji pochwy :e

  •  

    Tak to się kończy jak zabrania się ludziom wszystkiego, co może ich skrzywdzić. Teraz jedynym skutecznym wyjściem była delegalizacja, bo to narkotyk niezbyt przyjemny w efektach i łatwo dostępny, więc kiedy będzie nielegalny jego użycie znacząco spadnie, ale do tego typu sytuacji będzie dochodzić coraz częściej. Ludzie zawsze będą szukać metod na odurzenie i walka z tym to walka z wiatrakami. Nie lepiej po prostu dać im to czego chcą i pozwolić się pozatruwać, jeśli już koniecznie muszą?

    •  

      @MastaDJMax: Tylko niech się leczą za swoje pieniądze.

    •  

      @kinlej: a za czyje się leczą w Ameryce?

    •  

      @MastaDJMax: wbrew pozorom najczęściej państwowe.

    •  

      @muminisko: wbrew pozorom chyba nie

    •  

      @kuhwa: nope - rocznie USA wydaje średnio $18,400 z budżetu Medicaid (czyli składkowego poszczególnych stanów i budżetu centralnego) na pokrycie kosztów leczenia każdego pacjenta trafiającego do szpitala z komplikacjami po zażyciu narkotyków.
      Leśne wytwórnie metaamfetaminy i innych wynalazków chemii są tam tak samo popularne jak nielegalne bimbrownie. Ich wyroby nie trafiają do osób, którym health insurance opłaca pracodawca...

      Dane za rok 2008 ( http://www.hhs.gov/ )

    •  

      @kinlej: A za moje pieniądze niech się nie leczą palacze tytoniu którzy zachorują na raka płuc, krtani itp. Chcesz palić bądź świadomy że za ewentualne leczenie zapłacisz z własnej kieszeni

    •  

      @MastaDJMax: a w Polsce narkomani za czyje są leczeni ? za swoje czy społeczeństwa ?

    •  

      @MastaDJMax:
      Pozwolić ludziom robić co chcą? :) Cholerny hipis :) Ludzie muszą robić tylko to, co chce władza. Nie wolno im obniżać swojej wydajności roboczej. Trzeba obniżyć emerytury i finansowanie służby zdrowia, i z zaoszczędzonych pieniędzy wybudować więcej więzień.

    •  

      @pies_harry: f#ck the systsem!

    •  

      @Lilac: Nie leczą się za twoje pieniądze, leczą się za kasę z akcyzy , którą muszą płacić. Dodatkowo wpływy z akcyzy znacznie przewyższają koszty leczenia palaczy , więc teoretycznie to reszta obywateli korzysta pośrednio z pieniędzy palaczy ,a nie na odwrót.

  •  

    A ja zawsze chciałem pomoczyć nogi w spirytusie. Podobno działa i oszczędza wątrobę.
    Że o zakrapianej saunie nie wspomnę.

    •  

      @qajajaj: Próbowaliśmy kiedyś z kumplami na obozie w górach jak spirytus był, a zapity już nie było i nie działa, nie kopie;p

    •  

      @qajajaj: Słyszałem, że tampony macza się w wódce i włkada ...

      W sumie to do dupy sposób, próbował ktoś? :D

    •  

      @Kabas:
      nie próbowałem ale chyba teoretycznie powinno działać, bo odbyt to bardzo ukrwione miejsce, nie wiem lekarzem nie jestem ;D

    •  

      @Kabas: powinno dzialac wiele srodkow sie wsadza przez tylek.. mozna tez siedziec w misce z wodka.

    •  

      @Kabas: działa ale za mocno ;) pół kieliszka wódki już ładnie kopnie

    •  

      @Kabas: ja juz dawno chcialem sprobowac tej metody, ale nigdzie nie moge znalezc informacji o tym, czy wodka nie wypali mi przypadkiem dodatkowych dziur w odbycie...jesli tylek nie mialby nic przeciwko, to po odrzuceniu dumy mogl by to byc doskonaly sposob przyjmowania alkoholu.

    •  

      @qajajaj: Mój kolega - dobrze zorientowany w kwestiach alkoholowych twierdzi, że przez skórę, wacikiem wchodzi znacznie bardziej i można się nawalić wcierając 50kę przez skórę :)

    •  

      @WD40: Pięćdziesiątką, przez skórę, wcierając?
      Chyba szczotką drucianą.

    •  

      @qajajaj: Niiee. Wacikiem normalnie. Skóra wbrew pozorom chłonie całkiem nieźle.

    •  

      @WD40: Rozumiem, chłonie, ale pięćdziesiątką? Chyba tylko dożylnie, albo wyżej wymienionym sposobem do dupy.

  •  

    "cenach od 25 do 50 dolarów za 50-miligramową paczkę" drogi ten shit i muszą go chyba wciągać z łebka od szpilki. 1g = 1000 miligramów.

  •  

    Mamy powtórkę z rozrywki z tego co było w PL.

    Mefedronu zakażą jako pierwszego i zostanie im tylko MDPV i najgorsze, nowe piperazyny.

    Takie skutki "wojny z dragami" - tej pierwotnej, która zaczęła się w latach 20. w USA w celu warki z szatańską Marihuaną.

  •  

    Źródło:
    kiosk.onet.pl

    Do czego to doszło, żeby hyperreal kopiował artykuły z onetu.

  •  

    Ten artykuł wali na kilometr onetowym propagandowym gównem, piszą o czymś co było można kiedyś u nas kupić w każdym sklepie z dopalaczami. I co? Dźgali się potem nożami? skakali ze słupów na samochody? grali w ruska ruletkę pistoletem? Syf jak nic. Z!

  •  

    Ani mefedron ani MDPV same w sobie nie mają takiego działania, więc artykuł wydaje się być mało wiarygodny.
    Może te "sole" zawierają też jakieś inne substancje, ale czemu w takim razie o nich nie wspomniano ? To powinno pisać już w pierwszym akapicie - co zawiera narkotyk, który ma tak niebezpieczne działanie. Może nikt nie wie ? A w takim wypadku... jaki sens pisać artykuł o czymś na czym się nie zna ?

    •  

      @Mayay: pisanie aby uformowac lud ze nartotyki sa zle, ludzie po nich zamieniaja sie w warzywa. Pani Zosia przeczyta i bedzie powtarzala te glupoty innym kolezankom

    •  

      @Mayay: to tak jak pisali, że koleś trafił na odwyk po piracetamie ...jeśli ktoś chodzi na siłownie i mniej więcej się orientuje w temacie to wie jak ogromny absurd to jest. W solach do kąpieli zazwyczaj siedzą beta-ketony -spory potencjał uzależniający, możliwość rozj%!@nia receptorów serotoninowych...wrzucę do powiązanych prawdziwe relacje ludzi z hr, na temat skutków stosowania tych substancji

  •  

    Wszystko jest dla ludzi. A to, że debile zamiast dodawać do kapieli ją zażywają to cóż. Trzeba by było wszystkiego zakazać.

    •  

      @cooffee: Producenci tej soli doskonale wiedzą jak to działa na człowieka i robią to specjalnie w ten sposób. Zawsze to dodatkowi klienci...

  •  

    W związku z ostatnim wykopem o odszkodowaniach za dopalacze, wnioskuję że rzesza wykopu jest za legalizacją owych "soli kąpielowych". Oczywiście dostanę minusy za swoją wypowiedź co doskonale będzie świadczyć o hipokryzji wykopu. BTW tu nie chodzi o zakaz dopalaczy czy soli czyli produktu finalnego tylko o ten konkretny składnik produktu. Bo dyskusja zbacza na jakiś boczny tor o walce Tuska ze szczoteczkami do zębów nasączonymi amfetaminą czy pochodnymi. Tu nie chodzi o to czy jakiś narkotyk jest w szczoteczce do zębów, soczewce kontaktowej czy czopku tylko czy jest tam ten konkretny narkotyk. Może to być nawet łapka do drapania po plecach.

    I tak, jestem za legalizacją narkotyków miękkich by ludzie nie główkowali jakie inne legalne świństwo zażyć by się rozprężyć.

    •  

      @xaliemorph:
      Chodzi o to, żeby wszystko zalegalizować, łącznie z heroiną. Żadnej hipokryzji - zawsze tak uważałem.

      Dochodzi jeden ważny powód do tego: na miejsce zdelegalizowanych składników powstają nowe i istnieje spore prawdopodobieństwo, że groźniejsze. Priorytetem nie jest bowiem, żeby środek działał lepiej, był bezpieczniejszy, miał mniejsze skutki uboczne - tylko to, żeby nie zawierał substancji na rządowej liście. Producenci uciekają więc do kompromisów. Niebezpiecznych kompromisów. Przestępcy mają gdzieś zdrowie i bezpieczeństwo "użytkowników". W świecie legalnej heroiny - narkotyków nie produkują już przestępcy, tylko legalne firmy - z prawdziwymi działami badawczymi, zapewnieniem jakości itd.

      Do tego informacje na temat działania narkotyków są rzetelne i powszechnie dostępne. Uzależnieni i zatruci mogą otrzymać pomoc. Dzieciak który sięgnie po narkotyki nie stanie się już "przestępcą" - co niektórych młodych i głupich może bawić. Stanie się biednym, chorym człowiekiem.

      Niektóre zakazane narkotyki mają działanie pozytywne. Nie tylko głupi ludzie je biorą. Weźmy marihuanę - działanie przeciwbólowe, przeciwwymiotne, przeciwstresowe, poprawia apetyt i podnosi nastrój. Praktycznie brak działań ubocznych po ustaniu działania. W porównaniu np taki alkohol - tymczasowo podnosi nastrój, nieznacznie łagodzi ból, po ustaniu działania silne objawy zatrucia (kac). Alkohol u niektórych wywołuje agresję. Marihuana - wprost przeciwnie.
      Amfetamina - w czystej postaci jej szkodliwość jest minimalna. Powoduje przypływ energii i podniesienie nastroju. Po ustatniu działania zmęczenie i przygnębienie. Istnieją racjonalne powody, żeby użyć niektórych narkotyków, a także racjonalne powody, żeby tego nie robić. Każdy powinien dokonać tego wyboru na bazie rzetelnej wiedzy, a nie zakazu władz.

    •  

      @pies_harry: Ja bym postulował o zalegalizowanie np. ibogainy czy kava-kava. To są rzeczy które naprawdę mogą pomóc ludziom. Z amfą był bym ostrożny, jak wpadasz w ciąg to nie jest fajnie - pojawia się psychoza, depresja no i idzie się uzależnić, osobiście znam kilka takich przypadków.

    •  

      @alkif:
      Najważniejsza jest informacja. Ludzie powinni wiedzieć co im grozi (jeśli chodzi o zdrowie). Teraz najczęściej wiedzą tylko co im grozi ze strony władzy. Tym samym sam narkotyk wydaje się mniej groźny, a to samo w sobie jest groźne.

    •  

      @pies_harry: Nie rozumiesz. W czasach polityki na rzecz przeciwdziałania ekskluzji społecznej, legalizacja nie jest możliwa. Za dużo idiotów...

    •  

      @Fleisch:

      "Za dużo idiotów... "

      Naturalnie ty wszystkie rozumy pozjadałeś.

  •  

    Ten artykuł jest tak samo prawdziwy, jak wszystkie inne bajki o tych używkach którymi karmiono bydło podczas "Kampanii Dopalaczowej". Autor ewidentnie nie ma pojęcia o czym pisze. Z jednym z wymienionych miałem nawet kontakt (Ivory Wave) i jak widzicie nie zwariowałem, nie przebywam na leczeniu, ani nie wbiłem sąsiadowi tłuczka do mięsa w czoło. Sztucznie nakręcana propaganda a ludzie to łykają jak karpie. Poza tym ten temat w naszym kraju jest już zamknięty.

    USA chciało, USA ma. W wojna narkotykowa i tak jest już przegrana, a oni koniecznie chcą ją wciąż reanimować i trzymać pod respiratorem. Pomimo wiedzy, że nie da się uratować sytuacji.

  •  

    No to ja juz jakie beda topowe wyrazenia w goglowskiej wyszukiwarce dzisiejszego dnia. I czy dostarczaja do PL ;)
    Bedzie dzien kapieli. Co poniektorzy jodowana z szafki kuchennej napchaja do nozdrzy.

    Watpie ze takie artykuly dzialaja ostrzegawcza. Dzieciaki wszystko lykna. :/

    /wrozka/

  •  

    Tak troszkę odchodząc od tematu, aczkolwiek nie całkowicie, to użytkownikiem wielu narkotyków tych znanych i mniej znanych był pisarz sf Philip K. Dick. W wielu swoich książkach opisuje stany bohaterów podobne do tych opisanych w linku podanego przez użytkownika @vokus . Co nie jest niczym dziwnym, skoro sam przyznawał, iż wiele inspiracji czerpał z własnych wizji i nierzadko paranoi. Dodatkowo napisał kawał dobrej prozy (chociaż w można zauważyć powtarzające się motywy między powieściami a opowiadaniami) skłaniający do wielu refleksji. Przykładem książki o takich narkotycznych przeżyciach może być _ Płyńcie łzy moje, rzekł policjant_ czy Klany Księżyca Alfy (ktoś mnie na pewno zgani, że to nie najlepsze przykłady, ale proszę o wybaczenie, ze względu na całonocną sesję czytelniczą w czasie, której pochłonąłem dwie jego książki i czuję już lekkie zmęczenie).

    Lista powieści w języku polskim tegoż autora: http://goo.gl/GcbW3

    edit: zapomniałem o chyba najważniejszym tytule będącym w pewnym stopniu autobiografią: Valis

  •  

    A trawka dalej na cenzurowanym.

  •  

    Amerykanie odkryli dopalacze. U nas przedmiot kolekcjonerski a tam sole do kąpieli.

  •  

    Sole do kąpieli są tutaj synonimem artykułu kolekcjonerskiego, jako że artykuł z onetu, pisany przez średnio rozgarniętego gimbusa to jest zrobiony na wielkie halo.

    W naszym kraju kilka sklepów internetowych również kryło się pod osłoną "soli do kąpieli", holenderskie, francuskie i inne smartshopy dalej sprzedają research chemicals pod tą nazwą.

    Widzę tu kilku naiwnych którzy rzeczywiście pomyśleli że są to sole do kąpieli i osoby je kupujące mogą ich użyć do tych celów.

  •  

    Tam przynajmniej lepszą przykrywkę wymyślili, sól do kąpieli a nie jakiś produkt kolekcjonerski...

  •  

    takie hamerykańskie dopalacze;) wniosek jest tylko jeden - ludzie pragną się odurzać - od początku historii człowieka, zawsze towarzyszyły mu jakieś używki...ale jak wynika z tych przykładów pragną to robić legalnie !! bo jak inaczej wytłumaczyć trucie się jakimiś gównami, które nawet nie wiadomo co zawierają - vide dopalacze, zamiast zapalić starego dobrego jointa?? ano właśnie, za jointa można iść do paki a za sole do kąpieli nie...

    Jak dla mnie powinni to w końcu rozwiązać bo i tak źle i tak nie dobrze:/ no ale mafia do tego nie dopuści..w końcu ciężko sobie wyobrazić lepszy interes niż posadzenie kwiatka w uprawie nie różniącego się wiele od paprotki i zakasowanie za niego parę k$ :/

  •  

    Zdelegalizować! Zanim dzieci zaczną to brać i wstrzykiwać sobie razem z marihuaną albo tymi... konopiami. Już wolę, żeby moje dzieci piły zdrową, polską wódkę aż do zarzygania, niż brały to ścierwo.

  •  

    Dopalacze Reaktywacja . Trzeba być obłąkanym żeby sole do kąpieli w wodzie podpalać i wdychać ;)
    Równie dobrze mogli zacząć pić denaturat :D Wąchać klej który służy do klejenia itd...to jest właśnie dzieło szatana że ludzie nie robią niczego w prawidłowy sposób , poprostu głupota i ciemnota. Moda.

  •  

    Typowa hipokryzja dla USA - broń można legalnie nabyć, a już czekoladowego jajka z zabawką w środku nie - bo ryzyko połknięcia
    Jeżeli ktoś "pomysłowy" wciagnie nosem sproszkowane mydło nivea, po czym trafi do szpitala - czy to poskutkuje zakazem sprzedaży mydła?

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    nie ma to jak polska krajoweczka

  •  

    Ja p$!%#%%e, gdzie te czasy kiedy się gandzie jarało i grzyby raz na jakiś czas?

  •  

    jest na to rada, nie ratowac, usypiac

  •  

    To już wiecie z czym Władza będzie walczyć Dla Naszego Dobra po, a może i przed wyborami.

  •  

    Za pół roku będzie artykuł o nielegalnie zamknietych drogeriach i innych sklepach z solami.

  •  

    Witam chłopaki. Jestem teraz na niezłym haju i muszę się Was zapytać...właściwie to mówi się "spytać" czy "zapytać"? Whatever. Yyyy czy kolejna głupia ustawa zakazała te sole w Polsce. Można to legalnie kupić w aptece czy hipermarkecie ? Jakie są koszta ?

Dodany przez:

avatar adek_sggw dołączył
369 wykopali 17 zakopali 56.3 tys. wyświetleń