:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    To powinno być ścigane z urzędu i podpadać pod coś podobnego do "sprowadzenia zagrożenia blablabla w ruchu drogowym".

    •  

      pokaż komentarz

      @Regis86: Mam wrażenie, że w każdej aukcji, w której jest napisane, że auto jest bezwypadkowe, to uległo ono wypadkowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Regis86: Albo zwykle oszustwo/wprowadzenie w błąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Regis86: to nie usa
      nasi politycy maja nas w dupie, jedynie zacieraja rece ze 100zl rocznie placisz za pieczatke ktora wlasciciele niesprawnych pojazdow kupuja za drugie 100 do kieszeni (ale urzedasy twierdza ze w ten sposob dzieki nim sa same sprawne auta, na papierze oczywiscie)
      nawet przebiegu na takim przegladzie nie spisuja

      do tego to ogloszenie komisu, sory ale 95% z nich to poprostu zlodzieje

    •  

      pokaż komentarz

      @sncf: to nie politycy sprzedaja lewe auto
      to zwykla polak drugiemu polakowi takie skur... robi

    •  

      pokaż komentarz

      @jaceks: ale politycy z tego zyja
      kroja nas na kazdej transakcji podatkiem i nic poza tym ich nie obchodzi
      zadnej ochrony przed zlodziejem nie masz
      z reszta nawet na 112 nie licz

    •  

      pokaż komentarz

      @sncf:
      "zadnej ochrony przed zlodziejem nie masz"
      no a ci zlodzeije to co? pochodza z krainy zlodzieji czy chcesz mi powiedziec ze to politycy zmuszaja cwaniakow do klepania audicy?
      oczywiscie ze przepisy powinny byc inne i takie rzeczy powinny byc karane ale dopoki "od dolu" ludzka mentalnosc sie nie zmieni i nie zniknie to cale "polal potrafi" i "zalatwi sie" to sie nie poprawi

    •  

      pokaż komentarz

      @GupiJestem: Bo sprzedającemu chodzi o to, że auto nie miało wypadku od czasu ostatniego poważniejszego wyklepania. Zwykłe nieporozumienie, ot co.

    •  

      pokaż komentarz

      @Regis86: może podepnę się chamsko pod pierwszy, ale...

      bezwypadkowy = nikt nie zginął

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Wypadek_drogowy
      http://pl.wikipedia.org/wiki/Kolizja_drogowa

    •  

      pokaż komentarz

      @Regis86: Dlaczego raz na jakiś czas pieniądze z naszych podatków nie mogą pójść na coś pożytecznego. Dlaczego są pieniądze na "Świat kotów", a nie ma na stworzenie centralnego rejestru informacji o pojazdach. Przy okazji każdego przeglądu pracownik stacji diagnostycznej musiałby do takiej bazy wprowadzić aktualny ogólny stan auta, oraz chociażby aktualny przebieg i do tego wpisany byłby tam z imienia i nazwiska. Baza byłaby powszechnie dostępna w internecie do odczytu, a dla stacji do zapisu. Czy to jest takie trudne? Kręcenie liczników przestałoby mieć sens, a i rozbite pojazdy też miałyby tam swoje wpisy. Niech ktoś w końcu weźmie odpowiedzialność za wystawiane dopuszczenia do ruchu, skoro bierze za to nie małe pieniądze!

    •  

      pokaż komentarz

      @5en:
      bezwypadkowy = nikt nie ucierpiał (a nie nie zginął)
      Jeśli np będziesz się upierał ,bo podczas zderzenia zadrapałeś się w policzek, aby uznać zdarzenie za wypadek to będzie musiało tak zostać uznane.

      Aczkolwiek uważam coś takiego za sk!#!ysyństwo. Wg mnie, prawo powinno być tak skonstruowane, że jeśli kupujący będzie mógł udowodnić, że sprzedający wiedział, że auto nie jest bezwypadkowe to powinien to auto dostawać za darmo. Takie praktyki skończyłyby się z dnia na dzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @Regis86: Jeżeli auto przeszło pomyślnie przegląd techniczny, to zagrożenia nie sprawia. Karane powinno być za to skur** tych którzy sprzedają to ze świadomością historii tego auta.

    •  

      pokaż komentarz

      @Regis86: Zakała polskiego rynku samochodów używanych - cofanie liczników i auto "bez wypadkowe". Istne Skur... lelum polelum!
      Dlatego ja swój sprzedaję nie owijając w bawełnę, ale dochodzę do wniosku, że Polacy po prostu chcą być oszukiwani, bo zainteresowania brak, pomimo przystępnej ceny.
      http://allegro.pl/show_item.php?item=1752938306

    •  

      pokaż komentarz

      @5en: jakiekolwiek zdarzenie drogowe, zostaje zakwalifikowane jako wypadek wtedy, gdy któryś z uczestników zdarzenia musi być poddany hospitalizacji przez okres dłuższy niż siedem dni

    •  

      pokaż komentarz

      @silverado, @serafino:
      Ok, z tym ginięciem to się nieco rozpędziłem. Nadal jednak tytuł wykopu i jego treść jakoś tak nie grają.

      Tak ogółem, to zgadzam się co do kwestii oszustwa. Tyle tylko, że trzeba się pilnować o co właściwie pytasz. Z drugiej strony, jeżeli pytasz, czy auto było bite i słyszysz, że jest bezwypadkowe, to kontekst jest dość oczywisty i mętne tłumaczenia o klasyfikacji zdarzenia drogowego wg prawa nie powinny takiego sprzedawcy bronić (o ile miałeś jakiś dyktafon...).

    •  

      pokaż komentarz

      @Luciak: serio do pełna zalałeś?

    •  

      pokaż komentarz

      @grigori: Baa :) Wiesz - blisko na Białoruś, litr PB95 za jakieś 2,5 - 2,8 zł :P

    •  

      pokaż komentarz

      @Luciak: wiedziałem, że był jakiś haczyk :)

  •  

    pokaż komentarz

    mam kontakt z takimi właśnie modelami audi więc możecie zadawać pytania :]
    recepta na zakup używanego auta europejskiego z mocniejszym silnikiem benzynowym jest banalna,
    chodzi o takie auto 'nowe, z dobrym stanie, z niskim przebiegiem, co ma już utratę wartości za sobą',

    na początek przesiewamy serwisy z ogłoszeniami (allegro, otomoto, itd..) i wykluczamy całkowicie auta importowane z USA jako na 99,9% wypadkowe, mniej lub bardziej, zwykle zdecydowanie bardziej!
    2. pozostaje nam kilka ogłoszeń z całej Polski, kilkanaście z Europy,
    3. teraz trzeba dokładnie prześledzić auta z punktu 2, bo też mogą być trefne, dzwonimy i pytamy o wszystko, dokładnie sprawdzać odpowiedzi, odpuszczać przy pierwszej wątpliwości...
    4. na koniec mamy 1-2 auta które warto zobaczyć osobiście... i są duże szanse, że sprzedawca nas zbajerował trochę, i auto ma słabszy silnik a tylko naklejkę z wyższego modelu... no ale uczciwie mówi teraz o tym...
    5. dochodzimy w końcu do prawdy objawionej, że nie ma czegoś takiego jak: nowe, z dobrym stanie, z niskim przebiegiem, co ma już utratę wartości za sobą...

    podsumowując, z USA opłaca się importować tylko rozbite auta, z tych które są dostępne w Europie... bo oczywiście, Mustand czy jakiś inny Dodge niedostępny w Europie wcale nie musi być trefny, ale Audi, BMW, Mercedes i inne z mocniejszymi benzynami są niemal zawsze tłuczone... im bardziej tłuczony tym bardziej opłacalny przy imporcie...

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: I to jest sedno sprawy. Nie ma czegoś takiego jak tanie sprowadzanie nie śmiganych aut z USA. W dobrym stanie samochód trzeba odpowiednio ubezpieczyć na koszt dalekiej podróży a to kosztuje. Rozbitka można wrzucić w kontener i w koszty. Nawet jak kontener z rozbitkiem podczas sztormu wypadnie za burtę to wielkiej straty nie będzie bo był sprowadzany po kosztach (brak bądź minimalne ubezpieczenie etc.).

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: inna sprawa to taka, że drogie auta są kupowane przez firmy, i trochę inaczej się liczy całkowite rozliczenie, nie jest to jakiś szczególny biznes kupić auto z USA... kolejną kwestią co do tego konkretnego auto to jest to, że ma ono mocny silnik benzynowy a takie auta są praktycznie niechodliwe w Polsce, jeżeli ktoś sprowadza takie auto w ciemno to będzie musiał sobie długo poczekać na klienta, szczególnie gdy auto jest dość nowe i kosztuje 80? 90? 120? tysięcy... nie ma zainteresowana na takie auta w Polsce... dlatego jak ktoś już wchodzi w ten biznes to sprowadza auto rozbite, klepie w Polsce, i zamiast za 80 tys. może sprzedawać za 60 tys... wtedy jest szansa, że ktokolwiek na to auto spojrzy...

      widziałem już takie kwiatki jak silnik benzynowy z wydechem od diesla :-) oczywiście bezwypadkowy, nic nie było przy nim robione.. no bo skąd wziąć wydech do takiego benzynowego? nie ma takich aut na ulicy więc i nie ma części na allegro, na szrotach, itd.. można kupić oryginalny-nowy, ale bardzo drogi i wtedy zyski spadają... no więc wstawić można ten co pod ręką jest...

    •  

      pokaż komentarz

      @biologgo: niedawno kupowałam auto, rok temu kupował auto mój chłopak, a i z ojcem jak zmieniał auta nie raz w życiu jeździłam, więc dorzucę swoje 5 groszy :-)

      1. Na początek przyjąć, że wszystkie SPROWADZANE do Polski NA HANDEL były mniej lub bardziej rozbite. Auta na handel sprowadza się po to, żeby na nich zarobić. Najwięcej zarobi się na aucie do wyklepania.
      2. Auto kupować najlepiej od prywatnego właściciela, który tym autem jeździł sam. Jeżeli sprowadzanie, to na własną rękę, również od prywatnego właściciela, nie od komisu. Niestety większość komisów prowadzą jakieś podejrzane typy i cwaniaczki, z którymi np. ja bym bała się zostać sam na sam (przepraszam z góry tych nielicznych uczciwych i porządnych, jeżeli tacy są i poczuli się oburzeni). Zwłaszcza w stosunku do kobiet - durne szczeniackie uśmieszki, głupie odzywki. W życiu bym z kimś takim nie robiła interesów.
      3. Zadzwonić do kolesia, najlepiej żeby rozmawiała osoba która ma pojęcie o samochodach, jeszcze lepiej znała się na danej marce. Wypytała dokładnie o różne rzeczy, np. co jest do wymiany, jak wygląda to i tamto. Powiedzieć szczerze, że znasz się na autach i jak jest zajeżdżony sztrucel to nie opłaca ci się jechać. Na 99% jak sprzedawca wyczuje, że klient nie da sobie wcisnąć szajsu, to wykręci się jakąś ściemą że nie ma czasu ci pokazać auta bo wyjechał czy coś. Woli spławić dociekliwego i czekać na jelenia, niż oglądać potem recenzję swojego towaru na bezwypadkowe.net. Kiedyś np. najpierw dzwonił mój chłopak i po chwili rozmowy koleś wcisnął mu ten tekst , "a wie pan, w zasadzie to on już jest sprzedany, bo już ktoś dał zaliczkę i ma przyjechać za dwa dni po niego", dwie godziny później dzwonię ja, to już o tym, że to auto jest sprzedane pan nie wspomina i zachęca do przyjazdu i oglądania :D
      4. Olać przebieg, cyferki na nim mają takie same znaczenie, jak np. w peselu czy kodzie pocztowym właściciela. Patrzeć na stan auta - to nawet kobieta wizualnie może ocenić, jak jest ogólnie ściuchrane i zajeżdżone - fotele, dywaniki, tapicerka, gałka i kierownica, plastiki itp - to i stan techniczny najprawdopodobniej będzie analogiczny. Wziąć ze sobą osobę która zna się na autach, zorientować się, co jest najczęstszą i najbardziej kosztowną awarią w danym modelu, czym się objawia i na to przede wszystkim zwrócić uwagę.
      5. Zaakceptować fakt, że w używanym aucie nie będzie wszystko w idealnym stanie. Najważniejszy jest sprawny silnik i to, że auto jest całe, proste i nie skorodowane. Drobne rysy, przetarcia na karoserii czy szybach wbrew pozorom są zaletą - niepokoić nas raczej powinien idealny, nowy lakier. Idealnego używanego auta się nie kupi. To normalne, że będzie miało po zakupie trochę rzeczy do naprawy, każdy wiedząc że będzie zmieniał auto, w stare już nie pakuje pieniędzy. Przy oglądaniu auta skalkulować sobie koszt napraw i przeliczyć sobie, czy to się opłaci. Jeżeli nie, to spróbować stargować do poziomu, w którym się opłaci :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ile to już razy był szum bo ktoś przekręcił licznik, sprzedał auto po wypadku? Od gadania nic się nie dzieje. Zróbcie projekt ustawy i zbierzcie 100 tys. podpisów, a nie tylko stękanie na wykopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @trb: jaki będzie efekt? zatrudnia masę nowych urzędników i będą zabierali auta do państwowych mechaników żeby sprawdzili czy auto jest ok, przez co wydłuży się termin otrzymania auta i powstanie nowa komórka korupcyjna gdzie ktoś za siano i tak bedzie przymykał oko na to ze auto nie miało przodu.

    •  

      pokaż komentarz

      @LogikaPodpowiada: dokładnie.

      Nie warto poświęcać pieniędzy podatników, żeby ludzie kupujący używane auta okazyjnie mogli oszczędzić na przeglądzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LogikaPodpowiada: e tam po co się fatygować, po prostu wyrzucą podpisy do kosza

    •  

      pokaż komentarz

      @LogikaPodpowiada: ale po co robic to w ten sposob? nie prosciej po wypadku spisac vin i uniemozliwic mu przejscie przegladu?

  •  

    pokaż komentarz

    Nie ma takiej rzeczy której nie wyklepali by Polscy blacharze ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbik_Europejski: Ba, oni już klepią rzeczy, które jeszcze nie zjechały z taśmy produkcyjnej! Blacharze kwantowi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbik_Europejski: nie zapominaj o polskich spawaczach, specjalizują się nawet w spawaniu konstrukcji drewnianych pod wodą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zbik_Europejski: Najprawdopodobniejsze jest to, że został złożony z 2 samochodów. Często warsztaty specjalizujące się w takich naprawach skupują auto uderzone z przodu i drugie z tyłu za grosze, łączą je, przebijają numery i jest jeden cały, prawie jak nowy, bezwypadkowy oczywiście.

  •  

    pokaż komentarz

    Mirror poproszę ;P

    •  

      pokaż komentarz

      Domyślnie Audi A4 2.0 TFSI 2006r - Koszalin - nr VIN: WAUDF78E06A242330
      Panowie - tak w sumie to nie wiem jak to nazwać... Sqrw...ństwo? Nie...
      Po prostu brak słów...
      Piękne BEZWYPADKOWE (!) Audi A4 z 2007 roku:

      http://otomoto.pl/audi-a4-tfsi-200km...C18221956.html

      AUDI A4 2,0 TFSI 200 KM NAPĘD QUATTRO , ROK PRODUKCJI 2006 . AUTO ZAREJESTROWANE W BARDZO DOBRYM STANIE TECHNICZNYM I WIZUALNYM , BEZWYPADKOWE...
      Już po sprawdzeniu CARFAXU nie wygląda to dobrze...:

      AirBag Check Info
      ALERT! Airbag Deployment Records Found

      Carfax Records Info
      IMPORTANT! The CARFAX database contains 10 important vehicle history records on this 2006 AUDI A4 2.0T QUATTRO AWD that may confirm a clean history or uncover potential problems. Order the CARFAX Vehicle History Report to see all the information reported on this vehicle.
      To co potem się pokazuje to już naprawde szczyt...:

      Jeszcze wisienka na torcie - podstawowe uszkodzenie:

      Primary Damage Burn - engine

      Actual Cash Value $30,974 USD
      Repair Cost $25,797 USD
      Title State FLORIDA
      Title Type CERTIFICATE OF DESTRUCTION
      Odometer 0 NOT ACTUAL
      Primary Damage Burn - engine
      VIN WAUDF78E06A242330
      Body Style SEDAN 4DR
      Color SILVER
      Engine 2.0L 4
      Drive All wheel drive
      Cylinders 4
      Fuel GAS
      Keys YES
      To, że jest problem ze stanem licznika to już naprawdę drobnostka...

      HISTORIA POJAZDU

      Historia wypadkowa
      Numer Data zdarzenia Lokalizacja
      1 2007-06-17 FL

      Raport problemów

      Damaged title record(s) or major damage incident record(s)
      Insurance loss title or probable total loss record(s)
      Odometer problem title record(s)

      Historia stanu licznika w milach

      Data odczytu Stan licznika
      2006-07-22 13

      Historia pojazdu
      Rekord z dnia Szczegoly
      2006-07-22 ODOMETER READING FROM DMV
      2006-07-26 VEHICLE MANUFACTURED AND SHIPPED TO DEALER
      2006-08-07 TITLE (Title #:0096443890)(Lien Reported)
      2006-08-07 REGISTRATION EVENT/RENEWAL
      2007-04-24 REGISTRATION EVENT/RENEWAL
      2007-06-17 FRONT IMPACT WITH ANOTHER VEHICLE(Case #:77138237)
      2007-06-17 ACCIDENT REPORTED(Case #:FHPCO7OFF064768)
      2007-08-01 TITLE (Title #:0096443890)
      2007-08-14 TITLE (Title #:0096443890) SCRAPPED/DESTROYED NOT ACTUAL MILES POSSIBLE TOTAL LOSS - VEHICLE TITLED/REGISTERED TO AN INSURANCE COMPANY

      To teraz wracam do początku mojego posta... Jak to nazwać?

      Info oczywiście dzięki współpracy z www.bezwypadkowy.net
      Bardzo Miłe Wrażenia

    •  

      pokaż komentarz

      @KRNR: widac na pierwszy rzut oka na pierwszych zdjeciach ze na kazdym elemencie inny odcien szarosci.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Chętnie kupię to auto za 30000

  •  

    pokaż komentarz

    513-067-815, 508-050-250, 508-187-888 - dzwonimy i gnoimy tych oszustów.
    PS. do potencjalnych obrońców tych oszustów - niedawno sprzedawałem samochód firmie skupującej auta. Przyjechało dwóch młodych łepków i w 5 minut wiedzieli o moim aucie więcej niż ja. Niech nikt nie wciska kitu że sprzedawca nie wiedział że to wypadkowe. Ludzie którzy siedzą w tej branży nie wiele potrzebują żeby rozpoznać bite auto!

  •  

    pokaż komentarz

    Dopóki kupujący będą wierzyć w "okazję", dopóty wyklepane złomy będą w sprzedaży.

  •  

    pokaż komentarz

    czemu w Polsce nie chca wprowadzic cos co w ameryce sie nazywa CARFAX i bylby swiety spokoj z przekrecaniem licznika i okazajami na "bezwypadkowe" igly

  •  

    pokaż komentarz

    Auto nie brało udziału w wypadku tylko w jakimś k*rwa karambolu.
    Nie kłamał, jest bezwypadkowe.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam pytanie, jak się z takiej wgniecionej karoserii robi tak równiutką że nie zostaje ślad? Jak to jest możliwe, jakie są techniki?

  •  

    pokaż komentarz

    Jak ktoś sprzedaje auto europejskiej marki sprowadzone z USA, to wiedz że coś się dzieje.

    Nie znam nikogo, kto sprowadził całe, dobre Audi czy BMW z Ameryki i było to bardziej opłacalne niż kupno z Europy Zachodniej.

  •  

    pokaż komentarz

    Allegro to jeszcze mały @$%, pracowałem w serwisach rożnych marek i spotkałem się z gorszymi przypadkami. Np. Nowy passat na lorze wieziony, kierowca jeździł na pamięć do czasu gdy się zepsuła i dostał zastępczaka troszkę wyższą i pod pewnym przejazdem się nie zmieścił.....up@!#!#%iło dach i "zagłówki" z foteli. Oczywiście daszek z używki wstawiono i auto poszło do klienta który cieszyl się z nowej furki, przynajmniej wiadomo ze nowa i bezwypadkowa....

  •  

    pokaż komentarz

    Istnieją jakieś inne witryny na których można sprawdzić informacje po numerze VIN (poza bezwypadkowy.net) ?
    preferuje raczej strony za free :)

  •  

    pokaż komentarz

    ja tak się zastanawiam bo lakiernik to chyba jakiś niebardzo był ... widać jak jasna cholera, że jest beznadziejnie pomalowany ten Audik ... ludzie gdzie macie oczy ?? : )

  •  

    pokaż komentarz

    Tragicznie nie był zmasakrowany. Spokojnie do ogarnięcia dla dobrego blacharza i mechanika/ elektronika. Ale fakt faktem, wprowadzanie w błąd. Poza tym słabi fachowcy się za to zabrali bo już po zdjęciach na otomoto widać, że było walone.

  •  

    pokaż komentarz

    Daj mirrora, bo już zepsuli

  •  

    pokaż komentarz

    Sprzedam bezwypadkowe TU-154. Rok produkcji 1990, Od tego czasu trzykrotnie wyremontowany przez serwis producenta.

  •  

    pokaż komentarz

    Mirrorek by się przydał :/

  •  

    pokaż komentarz

    Co za banda szkodników na Wykopie,wszystko popsują.