• Reklamy Google

  • jonatankot 0  

    Nie zaszkodziłby też zakaz palenia w knajpach. Pamiętacie jeszcze stoliki dla niepalących? To był dopiero dowcip przy tradycyjnym braku wentylacji...

    pokaż komentarz
    jonatankot
  • puck 0  

    Ja też nie palę, nigdy nie paliłem i nie zamierzam, ale zakazanie papierosów w pubach uważam za zakaz typu: zero seksu w burdelu (wybaczcie mocne słowa).
    Może jest jakaś pośrednia możliwość, nie wiem, nie zastanawiałem się, bo mi dym w pubach nie przeszkadza... no, może inaczej, przeszkadza, ale go toleruję. W tych porządniejszych lokalach są wydzielone miejsca dla palących i niepalących, zawsze można udać się do takowego.

    pokaż komentarz
    puck
  • adas -1  

    gordi7: ja chodzę do pubu by się piwa napić i pogadać. Jakoś nie interesuje mnie tam przesiąkanie zapachem spalin... tfu... dymu papierosowego. Staram się wybierać takie knajpy gdzie procent zadymienia jest jak najmniejszy. Ale ze znalezieniem takiej jest problem...

    pokaż komentarz
    adas
  • Duri -1  

    Ja bym zaś podsumował to tak:

    Jak się mają wszelakie sondaże przeprowadzane w Polsce do rzeczywistości pokazały ostatnie wybory (czy to prezydenckie czy parlamentarne) ;)

    pokaż komentarz
    Duri
  • koniczynek -1  

    I myślicie, że to coś da? Dalej będą jarać w pubach tak, że po przyjściu do domu nawet skarpetki mi śmierdzą dymem. Na przystankach też to nic nie zmieni. Kolejny martwy przepis.

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • Socek -1  

    Fajnie. Wszystko fajnie.
    Oto przykład tego, że polacy prawa swojego nie znają. Gościu z WOSu ostatnio mi mówił, że taki przepis jest. Tylko problem jest w tym, że nikt go nie egzekwuje.

    pokaż komentarz
    Socek
  • gordi7 -1  

    Uważam, ze zakaz palenia w knajpach / pubach to skrajna głupota. Jak wiele ludzi chodzi do pubu by właśnie napić się piwa i zapalić. To nie w gestii państwa winno być decydowanie o tym czy w danym lokalu można palić czy też nie. To właściciel pubu winien o tym decydować a klienci mogli by mieć wolną rękę wybierając albo miejsca gdzie się pali albo te gdzie się jest zakaz palenia.

    pokaż komentarz
    gordi7
  • koniczynek -1  

    @archewist: w sumie to tak naprawdę kolega zadał pierwszy pytanie bez sensu, a ja się dałem złapać ;) w tych 24% niewiadomo ile pali i jest przeciwko wprowadzeniu ilu niepali i jest przeciwko ;) więc nijak nie da się obliczyć z danych wejściowych ile osób pali wśród badanych :)

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • adas -1  

    76% Polaków chce zakazu. Ale chyba więcej niż 24% pali... Czyli palący też chcą?

    W każdym razie pomysł mi się podoba.

    pokaż komentarz
    adas
  • archetwist -1  

    koniczynek, czytanie (uważne) tego co się komentuje też by nie zaszkodziło:

    "Ponad 76% Polaków opowiada się za wprowadzeniem zakazu palenia papierosów w miejscach publicznych."

    Co do martwych przepisów, to takie przepisy nie muszą być martwe gdyby tylko odpowiednie służby reagowały (upomnieniem albo mandatem) tak jak im to nakazuje prawo. A puby to co innego - prywatny lokal i nie muszę do niego wchodzić.

    Wkurza mnie to, że nie mogę spokojnie stać na przystanku bo co i rusz przyplącze się ktoś z petem. Oczywiście zwrócić uwagi nie można bo coś takiego jak dobre wychowanie albo zdrowie innych nie jest dla większości dobrym argumentem.

    pokaż komentarz
    archetwist
  • koniczynek -1  

    quote: Z badań Pentora wynika, że wprowadzenie zakazu palenia w miejscach publicznych popiera aż połowa palaczy.

    trzeba raczej czytać coś co się wykopuje...

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • koniczynek -2  

    @Socek: dlatego napisałem, że to martwy przepis.
    @oskarkrawczyk: wiesz, myślenie 12 latka - na ulicy nie wolno, bo Ci zatruwa, ale w pubie to sam chętnie zapalisz, bo cóż innego zrobić. Ot co, zakazać tego świństwa w każdym miejcu publicznym, chyba, że właściciel będzie chciał inaczej. A jak ktoś lubi, to niech się przyssa do rury wydechowej od jelcza, szybciej mu pójdzie niż w pubie po jednym papierosku.

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • oskarkrawczyk -2  

    Nie palę i jestem za zakazaniem palenia w miejscach publicznych, prócz barów/pubów. Idąc do baru wiem o tym, że będę przesiąknięty smrodem papierosów, ale liczę się z tym i idę - 90% ludzi w pubach pali, cóż innego zrobić niż zapalić jednego aby nie czuć tego czym dmuchają na ciebie wszyscy wokół.

    Będę szczęśliwy jak ludzie na ulicach przestaną palić - minimum 200 zł mandatu za palenie. Nigdy się nie zgodziłem na to aby idący przede mną palacz zatruwał mi życie swoim obrzydliwym nałogiem.

    pokaż komentarz
    oskarkrawczyk
  • oskarkrawczyk -2  

    koniczynek> to się nazywa nadinterpretacja - nie lubię takowej... eot.

    pokaż komentarz
    oskarkrawczyk
pokaż 

Wykopali i zakopali (77 / 3)