Świat ma w d... Gruzję tak samo jak w 1939 roku miał Polskę

- Prezydent Gruzji Michel Saakaszwili nie miał innego wyjścia niż uderzyć na Południową Osetię. Od kilkunastu dni terytorium Gruzji było ostrzeliwane z pozycji osetyjskich. Rosyjskie siły pokojowe przyglądały się temu biernie... (a później) Rosja skorzystała z pretekstu, by rozpocząć regularną wojnę z Gruzją

Dodany z wiadomosci.gazeta.pl do Aktualności » Świat z tagami rosja gruzja imperializm

Wykopali 257, zakopali 4

Powiązane (2)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • Werian89 +16  

    Moim zdaniem Gruzji dzieje się wielka krzywda. Rosjanie prowadzą świetną strategię, najpierw rozwalić ropociągi, żeby tylko oni kurek mieli nad całą Europą a teraz ogłaszają że nie będą rozmawiali o pokoju z Sakaszwilim i chcą zmiany rządu, świetnie to rozegrali, sami musicie przyznać.

    Europa powinna działać i wspierać Gruzję, "Mateczka Rosja" już nie raz się zapędzała i wiemy że nic dobrego z tego nie wyszło. Nigdy.

    pokaż komentarz
    Werian89
  • givdaf +4  

    a co niby Europa ma zrobić. Za miękkie cipki jesteśmy na Rosję. Może gdyby UE i USA połączyły siły to coś by z tego wyszło. Z drugiej jednak strony taka wojna nie ma sensu. Teraz już nikt nie będzie się strzelał. Głowice jądrowe pójdą w ruch i pozamiatane, nie ma pół świata ;)

    pokaż komentarz
    givdaf
  • lenar +8  

    ciekawy komentarz znaleziony na onet.pl:

    http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,46866560,126981169,5433244,0,forum.html

    pokaż komentarz
    lenar
  • Eborn 0  

    abstrah$%ąc od treści, podczas czytania tych słów naszła mnie refleksja, że ten bądź co bądź obcokrajowiec, na dodatek z kraju, w którym nie używa się zachodniego alfabetu (przepraszam, nie wiem jak to się fachowo nazywa), jest w stanie pisac w języku polskim nie gorzej niż znaczna ilośc dzisiejszej młodzieży (plaga "dysleksji"). I to jest smutne.

    pokaż komentarz
    Eborn
  • Sebow +14  

    Niezaleznie od wszystkiego wojny byc nie powinno, to chyba zrozumiale dla kazdego.

    pokaż komentarz
    Sebow
  • macioatwykop +5  

    ...głodu i biedy. I żeby nie było irytujących dzwonków w komórkach. To chyba też zrozumiałe dla każdego.

    pokaż komentarz
    macioatwykop
  • Belzebub +27  

    Tak na tą Rosję naciskacie a USA wcale nie jest lepsze . USA żadne protesty nie powstrzymały to Rosji już na pewno nic nie powstrzyma

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • Sondokan +26  

    Jak już pisałem zajęcie innego stanowiska na wykopie oprócz ruscy źli, gruzja biedna, usa wspaniali jest bezsensowne ...

    pokaż komentarz
    Sondokan
  • Ardai -2  

    Wszyscy źli, ale niektórzy źli to nasi :]

    pokaż komentarz
    Ardai
  • NowyPremier +11  

    Nikt tu nie pisze że USA jest lepsze czy gorsze od Rosji. Obydwa kraje mają zapędy imperialistyczne i to należy piętnować. W tym wypadku chodzi o Rosję. Ale tak na prawde co świat może zrobić? Wysłać pomoc humanitarną? Może broń pokrzywdzonej stronie? Sama gadka nic nie zmieni bo Putin ma to gdzieś. Najgorsza w tym przypadku mogłabyć interwencja zbrojna innych krajów a szczególnie stanów, bo wtedy do ruskich dołaczyłyby antyamerykanski Iran i Korea, co skończyłoby sie żle dla świata. Nie mam pojęcia jak tę sprawe należałoby rozwiązać, no ale nad tym niech myślą mądre głowy. Gruzinów na pewno nie można zastawić samych w tej sytuacji.

    pokaż komentarz
    NowyPremier
  • lama +5  

    USA a nie mordowało Polaków - i to w tak perfidny sposób. Stąd (i nie tylko stąd) w odczuciu Polaków Rosja wypada wiele gorzej. W dodatku bezczelną propagandę Rosji widać jak na dłoni, a ta amerykańska jest dużo bardziej subtelna i ogłupiająca.

    pokaż komentarz
    lama
  • NowyPremier +47  

    Komentarz został umieszczony w złym miejscu - zbieram minusy :)

    pokaż komentarz
    NowyPremier
  • luke21 +11  

    niezbadane są wyroki wykopowiczów

    pokaż komentarz
    luke21
  • Blstr +26  

    Na przekór! Powinien był napisać, że zbiera plusy.
    Patrz - siema ludzie! Zbieram plusy! :)

    pokaż komentarz
    Blstr
  • juzwa +10  

    Ja się może na polityce światowej nie znam za bardzo, ale jeśli można było robić różne cuda na kiju na Bałkanach, aby dokopać Rosji, to chyba można robić to samo na Kaukazie, aby amerykanie zbyt pewnie się tam nie czuli.

    Pierwszą i podstawową sprawą jest chory system w stylu ten może ten nie może
    Turcy mogła tłuc Kurdów, Żydzi mogą Palestyńczyków i Arabów, USA może wszystko, a Rosja już nie może, tak samo jak Serbia, a Chorwacja już może - to taka wdzięczność Niemiec za II wojnę.

    Jak się siedzi w szklarni to nie rzuca się kamieniami - nie wiem co za geniusze tworzą współczesną politykę zagraniczną (w szczególności USA), ale to nie zaczęło się ani wczoraj ani przedwczoraj.

    Oczywiście nie wszystkim mogą podobać się działania Rosji, ale w końcu to nie jest nic niezwykłego, że duży próbuje podporządkowywać sobie mniejszych - patrz naciski USA i Izraela na Szwajcarię, naciski RFN na Luksemburg (sprawy podatkowe), naciski Francji na raje podatkowe na kanale La Manche, Ukraina na Nadniestrze (itp itd). Prawda jest taka, że dziś suwerenności się nie szanuje, a aj waj podnosi się wtedy gdy dochodzi do rozlewu krwi, a dla mnie takie coś jest obłudne, bo o wiele gorsze rzeczy robi się w białych rękawiczkach i nikt nie protestuje

    pokaż komentarz
    juzwa
  • rzukow +3  

    Wszyscy którzy sprzeciwiacie się niepodległości Osetii czy Abchazji, po czyjej stronie byliście gdy o niepodległość walczyło Kosowo?

    Ten konflikt pokazuje, że te wszystkie pożal się Boże "organizacje" międzynarodowe (NATO, UE, ONZ) potrafią tylko debatować w egzotycznych kurortach za nasze pieniądze na konferencjach i szczytach....

    pokaż komentarz
    rzukow
  • Ardai +3  

    Wszyscy którzy sprzeciwiacie się niepodległości Osetii czy Abchazji, po czyjej stronie byliście gdy o niepodległość walczyło Kosowo?
    Serbskiej. Niemniej denerwuje mnie to pytanie. Denerwuje mnie wrzucanie wszystkich przypadków narodów walczących o niepodległość do jednego worka i założenie, że albo popierasz starania ich wszystkich, albo żadnych.
    Kosowo ma skomplikowaną historię. Liczba Albańczyków zaczęła na tym terenie znaczniej rosnąć pod turecką okupacją, trudno więc winić ich o to, że granice zmieniły się nad ich głowami. Niemniej w czasie WWII dziesiątki tysięcy (setki według innych szacunków) Serbów zostały wymordowanych lub wygnanych z Kosowa. Za czasów Jugosławii Albańczycy mieli nawet sporą autonomię, własny język w szkołach etc. Jednocześnie chcieli niepodległego, swojego państwa, a nie przyłączenia się do Albanii. Wojna na pełną skalę ciągnęła się długo, dochodziło do czystek etnicznych.
    Z Osetią Południową w porównaniu z tym sprawa jest oczywista. Osetyńcy byli imigrantami, którzy dobrowolnie osiedlili się na terenie innego państwa (uciekać ze swojego musieli, ale akurat w Gruzji nikt im zostawać nie kazał). Przez cały ten czas, do dzisiaj, były to gruzińskie ziemie, nawet pod rosyjską (a potem radziecką) władzą ciągle były uznawane za jurysdykcję lokalnych gruzińskich władz, a autonomia była niewielka. Mało tego, Osetyńcy nie chcą swojego państwa, oni chcą do Rosji. O żadnych planowych czystkach etnicznych nie słyszałem. Mają więc niewielkie prawo do tego, by odrywać te ziemie od Gruzji (na pewno mniejsze niż kosowscy Albańczycy), zwłaszcza, że nikt ich nie trzyma, niech się wynoszą do Rosji, skoro Gruzja im nie odpowiada.

    pokaż komentarz
    Ardai
  • MrBigB +16  

    Dokładnie ruscy nawciskali hołocie obywatelstw i teraz interweniują, że niby w obronie ludności rosyjskiej... dokładnie to samo mówili w 39... a jak słyszę rzecznika praw obywatelskich w Rosji ( xD ) co mówi o jakiś ludobójstwach ze strony Gruzinów to aż mnie skręca bym dziada powiesił na maszcie na flagę ...

    pokaż komentarz
    MrBigB
  • TechnicalVirgin +81  

    To o ludobójstwie to jest mistrzostwo świata - zwłaszcza z ust sk$$#ysynów którzy mają na rękach czeczeńską krew...

    A "rosyjskie siły pokojowe" brzmi jak "chińskie prawa człowieka"

    pokaż komentarz
    TechnicalVirgin
  • darokrol +41  

    a mi bardziej jak "stabilizacja Iraku"

    pokaż komentarz
    darokrol
  • willi +3  

    Przecież oni inaczej nie potrafią/nie chcą mówić: "Rosja od wieków odgrywała w tej części świata, na Kaukazie, pozytywną, stabilizującą rolę. Była gwarantem bezpieczeństwa, współpracy i postępu w regionie. Tak było w przeszłości i tak będzie w przyszłości. Niech nikt nie ma co do tego żadnych wątpliwości" - W. Putin.
    Tak jakby "śmieszne" ale właściwie to dramatycznie ponure

    pokaż komentarz
    willi
  • luke21 +22  

    Sama się nasuwa - Piosenka o Bośni Josifa Brodzkiego:

    W chwili, gdy strzepujesz pyłek,
    jesz posiłek, sadzasz tyłek
    na kanapie, łykasz wino -
    ludzie giną.

    W miastach o dziwacznych nazwach
    grad ołowiu, grzmot żelaza:
    nieświadomi, co ich winą,
    ludzie giną.

    W wioskach, których nie wyśledzi
    wzrok, bez krzyku, bez spowiedzi,
    bez żegnania się z rodziną
    ludzie giną.

    Ludzie giną, gdy do urny
    wrzucasz głos na nowych durni
    z ich nie nową już doktryną:
    "Nie tu giną".

    W stronach zbyt dalekich, by nas
    przejąć mógł czyjś bólu grymas,
    gdzie strach lecieć cherubinom -
    ludzie giną.

    Wbrew posągom i muzeom
    jako opał służy dziejom
    przez stulecia po Kainie
    ten, kto ginie.

    W chwili, kiedy mecz oglądasz,
    czytasz, co wykazał sondaż,
    bawisz dziecko śmieszną miną
    ludzie giną.

    Czas, dzielący ludzkie byty
    na zabójców i zabitych,
    zmieści cię w rubryce szerszej:
    tak, w tej pierwszej.

    pokaż komentarz
    luke21
  • H4v3n +3  

    a ja sie pytam: gdzie jest k$%$a ONZ? j##ana korupcja ich zjadła i dupy nie ruszą...

    pokaż komentarz
    H4v3n
  • aNDY-aND +9  

    Nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ zakończyło się fiaskiem. Rezolucja wzywająca Moskwę i Tbilisi do przywrócenia status quo sprzed eskalacji przemocy nie została przyjęta. Nie zgodziło się na nią tylko jedno państwo - Federacja Rosyjska.

    pokaż komentarz
    aNDY-aND
  • darokrol +13  

    Pamiętajcie zwolennicy tarczy antyrakietowej że usa ma w dupie każdy kraj, bez względu na to czy jest uznawany za sojusznika czy nie, jeśli miałoby to zaszkodzić stosunkom z Rosją...

    pokaż komentarz
    darokrol
  • macz +5  

    Wole miec tarcze i liczyc na to ze amerykanom sie nie spodoba to ze znalazlaby sie ona na terytorium rosyjskim niz miec nadzieje ze w razie czego "Europa" nam pomoze. Bo kto? Francja? Niemcy? Jasne. Chyba wiesz skad maja gaz?
    A moze wolalbys zebysmy odrazu zaprosili 'rosyjskich przyjaciol' do Polski i dali im sie rozgoscic? Teskno do starych czasow towarzyszowi?

    pokaż komentarz
    macz
  • darokrol +3  

    ani Francja, ani Niemcy, ani USA... nikt by nawet nie ruszył palcem, za mało znaczymy w europie i na świecie żeby za nas ktoś chciał ginąć, a Rosja to tak ma nas głęboko w dupie że nawet nas nie zaatakują...
    wiesz co było dobre w starych czasach ? to że był Układ Warszawski przed którym NATO srało w gacie, teraz nie ma UW a NATO razem z nami sra w gacie przed Rosją
    a teraz idź oglądnij jakiś film o dzielnych amerykańskich żołnierzykach :)

    pokaż komentarz
    darokrol
  • Siotson +6  

    Rosyjski niedźwiedź bada teren po którym chodzi. Jeśli się w Gruzji powiedzie Rosjanom to to będzie się rozszerzać. Polacy pamiętają jak nas "wyrolowano" w 39. roku. Nie chciałbym, aby Gruzini myśleli o nas jak my myślimy co nam zrobili Francuzi i Anglicy ( a raczej czego nie zrobili ).
    Wszyscy kłócą się kto rozpętał tą wojnę. Z tego co usłyszałem i wyczytałem (TVP INFO i Internet) to Gruzja wtargnęła do Osetii Płd (czyt. terytorium Gruzji) gdyż od kilku dni przed 8.08.08 gruzińskie wioski na terenie Osetii Płd (czyt. terytorium Gruzji) były pod ostrzałem Osetyjczyków, a rosyjskie "siły pokojowe" nic nie robiły.

    pokaż komentarz
    Siotson
  • marker80 +9  

    Nie rozumiem Was ni cholery. Jak Kosowo sie odrywa od Serbii do dobrze, nalezy uznac i w ogole. Jak osetia od gruzji to be. Jak stany atakuja to cacy, jak rosja to be.
    Szczerze, to czy ja wiem kto wiekszym morderca, szkaszfili czy putin. Tak czy siak, przyzwyczajcie sie.
    Walka o surowce bedzie sie toczyc i g. mozecie z tym zrobic bo jak cos to nam rosja je odetnie. Taka prawda, trzeba sie z tym pogodzic, nie ma zadnych mozliwosci wplywania na rosje, zdanych. Bo jedyny kraj ktory moglby to zorbic(USA) w przydpadku zakrecenia kurka sam by zdechl.
    Pocieszmy sie tym, ze my od nich kupujemy to nas nie napadna :D

    pokaż komentarz
    marker80
  • medevacs +33  

    1. W Kosowie, Serbowie pod przewodnictwem Milosevica i innych zbrodniarzy wojennych jeszcze z wojny w Jugosławii dokonywali ewidentnego ludobójstwa i czystek etnicznych. W Osetii nic takiego nie miało miejsca, a już na pewno nie na taką skalę jak w Kosowie.
    2. W Osetii stacjonują tzw. międzynarodowe siły pokojowe. Ciekawe, że ta międzynarodowość polega na tym, że składają się one tylko z żołnierzy rosyjskich. Już sam ten fakt śmierdzi mocno z daleka i to na niekorzyść Rosji.
    3. Kiedy Osetyńcy od wielu dni ostrzeliwali terytorium Gruzji to pomimo apeli władz Gruzji do tych tzw. sił pokojowych Rosja nic nie robiła. Kiedy Gruzini zaczęli strzelać to nagle Rosja zrobiła wielkie larum, że Gruzja atakuje Osetię. Ciekawe.
    4. Rosja nagle - nagle, bo jakoś od 18 lat nic w sprawie Osetii czy Abchazji nie robiła czyli naprawdę jej na tych dwóch regionach nie zależało, zainteresowała się losem tych dwóch biednych "uciskanych przez Gruzję" regionów. Dopiero jak zachód poparł niepodległość Kosowa to Rosji nagle zaczęło zależeć na dobru Osetii i Abchazji.
    5. Ciekawe, że Rosji tak bardzo zależy na niepodległości Osetii i Abchazji. Jakoś na niepodległości Nadniestrza gdzie mamy analogiczną sytuację ("kraj" zamieszkany przez Rosjan wewnątrz innego kraju + rosyjskie "siły pokojowe") im nie zależy. Interesujące.
    6. Rosji tak bardzo zależy na niepodległości separatystycznych regionów wewnątrz innych krajów. Potępiają próbę przywrócenia tych regionów do macierzy przez Gruzję, a sami co robili w Czeczenii? I to ile razy? Żeby nie sięgać dalej do czasów ZSRR (Budapeszt 1956, Praga 1968, Afganistan w latach 1980, wcześniej stłumione powstanie w NRD bodajże w 1948 czy o ile dobrze pamiętam w 1991 próba niedopuszczeni do niepodległości Litwy).

    To tyle tytułem ogólników. Jeżeli to Cię nie przekonuje to może przekona Cię wypunktowanie naszych polskich i zachodnich interesów w Gruzji:
    1. Zabrzmi to strasznie i paradoksalnie ale konfilkt w Gruzji jest nam na rękę. Dlaczego? Ponieważ bardziej jest nam na rękę konflikt w Gruzji niż w Polsce. Gdziekolwiek na wschód od Polski Rosja wdaje się w jakieś "sprzeczki" jest to nam na rękę, ponieważ uwaga Rosji jest wtedy skupiona na tamtym konflikcie, a my możemy wtedy szybko załatwiać z zachodem interesy, które z kolei były nie na rękę Rosji i w przypadku których Rosja zawsze piała, że jest przeciw i że są niedopuszczalne. Przykładowo taka tarcza antyrakietowa. Wcale bym się nie zdziwił gdyby nasz rząd teraz szybko dogadał się z USA. Zakładając, że Rosja jest przeciwnikiem Polski - bo nie ma co ukrywać - JEST, zawsze mają odwrotne interesy od naszych, to każde bitwy - czy to dosłownie bitwy czy tylko w przenośni, rozgrywane w innej części świata, wiążą jego siły w tamtym regionie i utrudniają mu prowadzenie "wojny" na naszej ziemi.
    2. W interesie Polski leży stabilna, silna i rządzona przez niezależnych od Kremla polityków (nawet jakby byli krwawymi dyktatorami, ważne żeby nie byli marionetkami Rosji) Gruzja. Dlaczego? Ponieważ z kolei w interesie Gruzji jest zawarcie z nami oraz z Azerbejdżanem umów na dostawy Azerskiej ropy i gazu. Umowa dla Gruzji to dla nich miejsca pracy i pieniądze. Umowa z Gruzją to dla nas dywersyfikacja dostaw tych strategicznych surowców i przynajmniej częściowe uniezależnienie się od "widzimisię" Gazpromu (Rosji). Im więcej my będziemy mieć dostawców ropy i gazu - nawet jeżeli są drożsi, to w dłuższej perspektywie korzyści strategiczne dla naszego kraju są nie do przecenienia, choćby nawet Rosja 10-krotnie obniżyła ceny tych surowców specjalnie dla nas. Jeden dostawca - Rosja, oznacza dla nas codzienny strach dla naszego rządu czy aby podejmowane decyzje polityczne, gospodarcze czy międzynarodowe nie są przypadkiem niekorzystne dla Rosji i czy Rosja nie zechce się zemścić na naszej gospodarce odcinając nam gaz i ropę lub podnosząc kilkukrotnie ceny tych surowców. Takie sytuacje miały już miejsce na Ukrainie czy nawet u sojusznika Rosji - na Białorusi. Gruzja rządzona przez marionetki Moskwy nigdy nie zdecyduje się na zawarcie z nami umowy na dostawy gazu i ropy, a nawet gdyby to będzie wtedy tak pewnym dostawcą jak Rosja - czyli żadnym.
    3. Niezależna Gruzja to również szansa dla naszych przedsiębiorców, to szansa na dostawy np. broni produkowanej w Polsce, żywności czy czegokolwiek co sobie tylko wymyślimi i co uda nam się odpowiednio zareklamować w wolnej Gruzji. W Gruzji uzależnionej od kaprysów Rosji udałoby się nam sprzedawać tylko tyle ile pozwoliłby nam Kreml. Pamiętacie sprawę z embargiem na mięso?

    ...

    pokaż komentarz
    medevacs
  • medevacs +20  

    ciąg dalszy poprzedniego, nie zmieściło się...

    I z zupełnie innej beczki, odwołując się do Twojej empatii.
    Osobiście uważam, że każdy naród powinien mieć prawo do samostanowania. Ale powiedzmy sobie szczerze, czy tak mały naród jak osetyńcy ma szansę zaistnieć na mapie świata jako niepodległy kraj? Czy, przede wszystkim, ma szansę zaistnieć z rąk Rosji? W interesie Gruzji oczywiście nie leży przyznawanie niepodległości każdemu regionowi, który sobie tego zażyczy i jestem pewien, że Gruzja sama nigdy by im nie dała prawa do samostanowienia. Jednak czy w Rosji Osetii będzie lepiej? Czy z Rosją Osetyńcy wynegocjują sobie większą autonomię i czy generalnie będzie im lepiej w Rosji? Szczerze wątpię. Przykład Czeczenii pokazuje nam, że Rosja nie idzie na ustępstwa ani po dobroci ani na siłę.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • Siotson +5  

    o ile udało mi się wyczytać to od wieków Osetia stara się oderwać od Gruzji. Ale nie chce utworzyć swojego państwa, a przyłączyć się do Rosji. Nic dziwnego, Rosjanie ich rozpieszczają wciskając im rosyjskie paszporty...

    pokaż komentarz
    Siotson
  • DonSosen +1  

    @medevacs "Ale powiedzmy sobie szczerze, czy tak mały naród jak osetyńcy ma szansę zaistnieć na mapie świata jako niepodległy kraj? "

    Argument podobny do tego z 1918, kiedy to nadanie niepodległości Polsce było uważane za sztuczne, a sam kraj za "sezonowy".

    Osetia, zarówno północna jak i południowa, ma prawo aby samemu decydować o własnej państwowości. Jeśli jest to obszar wieloetniczny należy przeprowadzić pokojowe przesiedlenia. Tyczy się to zarówno Rosji, Gruzji jak i opinii międzynarodowej (w tym Polski). Oba państwa są winne w tym konflikcie, a gdzieś po środku znajdują się cywile.

    pokaż komentarz
    DonSosen
  • medevacs +9  

    @Siotson - no ja nie wiem czy oni od wieków chcą się przyłączyć do Rosji i czy mowa tu o prawdziwych Osetyńcach. Z republikami dawnego ZSRR jest ten problem, że władza radziecka w swej światłości tak naprawdę kolonizowała "zewnętrzne" republiki Rosjanami tudzież przesiedlała krnąbrnych mieszkańców pomiędzy republikami (np. Czeczeńców do Kazachstanu). Efekt tego jest taki, że np. w Estonii 1/3 społeczeństwa to Rosjanie, którzy tak naprawde nie są rdzennymi mieszkańcami Estonii. Podobnie wygląda sytuacja na wschodzie Ukrainy czy w chyba każdej dawnej republice Radzieckiej. Ruscy wiedzieli co robią. Teraz, po rozpadzie ZSRR ci poprzesiedlani "ludzie radzieccy" działają w poszczególnych już niepodległych republikach na korzyść Rosji, a na niekorzyść swoich nowych ojczyzn. Założe się, że ci którzy najbardziej się awanturują w Osetii to wcale nie rodowici Osetyńcy tylko tacy właśnie radzieccy koloniści.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • monikaklika +1  

    dziennikarz TVP –Wiktor Bater – bardziej przydadzą się w Gruzji niż Iraku! A komu ta garstka przydaje się w Iraku? USA.

    Dla Polski konflikt może oznaczać podwyżkę cen energii i gazu. Zwłaszcza, że prezydent Lech Kaczyński od wielu tygodni aktywnie popiera integralność Gruzji i uważa Rosję za wroga nr 1. Ratunkiem może się dla nas okazać polityka premiera Tuska, który oznajmił, że obie strony powinny się powstrzymać od działań wojennych. Taka stosunkowo neutralna postawa związana jest z polityką niemiecką. Wczoraj wieczorem, z własnej inicjatywy, niemiecka kanclerz Angela Merkel zadzwoniła do prezydenta Miedwiediewa, by porozmawiać o sytuacji w Osetii południowej (www.kremlin.ru/sdocs/news.shtml#205036).
    9.08.2008 niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych obwiniło Gruzję o naruszenie prawa międzynarodowego. Polityka niemiecka nie współgra więc z amerykańską. Może Berlin pamięta, ze poprzednik Saakaszwilego został obalony za zbytnią sympatię do Niemiec.

    Wizja amerykańska jest prosta: tam gdzie potrzeba promuje się wolność i separatyzm, a gdzie indziej integralność. Przykładem jest Kosowo, w którym powstała ogromna baza amerykańska, o której żartuje się, ze z kosmosu widać tylko mur chiński i właśnie ją. „Demokratyczna” jest również wolność dla Tybetu, czyli podważenie integralności Chin.
    Z drugiej strony broni się integralności i niepodległości Gruzji, chociaż jej prezydent przemawiał (a transmitowała to CNN) z flagą Unii Europejskiej w tle. (TVN 24, około 9 rano, 9.08.08).

    Wygląda na to, że wojna o utrzymanie panowania nad światem wkroczyła w wskazywaną już w 2002 r. przez Aleksandra Zinowiewa, gorącą fazę. Kryzys ekonomiczny, ogromne zadłużenie USA, wzrastająca rola Chin w ekonomii i polityce, podnosząca się Rosja, pewne tendencje europejskie do większej niezależności od USA to symptomy kryzysu amerykańskiego imperium. Ma ono jednak wystarczająco dużo siły, aby rozpętać jeszcze niejedną wojnę. Obecność wojskowych promujących armię zawodową na „pacyfistycznym” festiwalu Woodstock organizowanym przez niby apolitycznego Jurka Owsiaka wskazuje, że Polacy mają ginąć ponownie w walce o nie swoją sprawę. Wzrost cen w Polsce związany z zwyżkami ropy i gazu rosyjskiego mogą się również do tego przyczynić.

    Jan Duranowski

    pokaż komentarz
    monikaklika
  • monikaklika -1  

    **Już w 2001 r. w ramach strategii osaczania Rosji i operacji dezintegracji jej miękkiego podbrzusza - Kaukazu, Amerykanie wysłali doradców wojskowych do Gruzji. Niepodległością Gruzji zarządzał jeden z głównych architektów końca ZSRR -Eduard Szewardnadze, bliski współpracownik Michaiła Gorbaczowa i minister spraw zagranicznych ZSRR. Mimo jego zachodniej orientacji został on usunięty przez "rewolucję róż" w 2003. Wybrał on bowiem orientacje niemiecko - europejską, a nie słuszną drogę demokracji amerykańskiej.

    Dlatego nowym prezydentem został Michaił Saakaszwili, adwokat po studiach w USA, którego wybranka życia jest obywatelką tego imperium. Gruzja jest strategicznym punktem na mapie. Miejscem dogodnym dla transportu ropy i gazu, od którego zależy sytuacja energetyczna Zachodu. Jest więc dziś krajem - pionkiem poruszanym przez USA.

    O nowym wspaniałym świecie demokracji przekonała Gruzinów nie tylko ekonomiczna degradacja związana z barierami na rosyjskim rynku, ale przede wszystkim stan wyjątkowy w listopadzie 2007 r., wprowadzony w celu pacyfikacji opozycji przeciw władzy amerykańskiego namiestnika. I oto 8.08.2008 rozpoczęła się wojna gruzińsko - rosyjska. Pretekstem jest obrona Osetii Południowej, która chce związać się z Rosją i odłączyć od Gruzji. Gruzini pierwsi zaatakowali stolice tej prowincji, a więc są agresorem. Nie można brać poważnie argumentu, że uczynili to w reakcji na rakiety wystrzeliwane w kierunku terytorium Gruzji. Wszak Osetia Południowa chce się odłączyć, a więc wyrzucić ze swego terytorium, a nie przyłączyć i podbić Gruzję. Nie miała więc po, co atakować.

    Rosjanie przyszli z odporem i zaczęli również naloty na Gruzje. Amerykanów szczególnie zabolało, że zbombardowali bazę leżącą o 25 km od stolicy Tibilisi, gdzie znajdują się amerykańscy doradcy wojskowi. Prof. Igor Panarin podaje, ze w Gruzji działa około 140 specjalistów USA od informacyjnej wojny. Wśród nich służby specjalne (CIA, RUMO, ANB). Kluczową rolę odgrywa wywiad wojskowy (RUMO), a ANB koordynuje ataki hakerskie na Osetię południową w celu blokowania informacji o ofiarach wśród cywilów. Porozumiewa się również z centrum wywiadu radioelektronicznego USA w Turcji na górze Arara. (http://www.panarin.com/comment/912).

    Rosja nie ma już wyboru: walka albo poddanie się USA. Po pierwsze precedens Kosowa, które zostało odłączone od Serbii oznacza koniec prawa międzynarodowego, dominacje polityki siły i faktów dokonanych. Rosja musi pokazać, że stać ją na podobne kroki. Po drugie podważanie rosyjskiej pozycji poprzez ataki na jej sojuszników mogą prowadzić do jej upadku. O to chodzi przecież architektom globalizacji. Wystarczy wskazać na dążenie do budowy tzw. tarczy antyrakietowej w Polsce. Zgodnie z twierdzeniem prof. Kuźniara i prof. Pogonowskiego chodzi o stworzenie bazy wyrzutni rakietowych skierowanych na Moskwę o 4 minuty lotu od jej terytorium. Powtarza się sytuacja z 1962 roku, gdy to USA protestowało przeciw umieszczeniu radzieckich rakiet na Kubie niedaleko amerykańskiego terytorium. Nie przypadkiem Rosja wskazała, że ponownie postawi bazy wojskowe na Kubie, czemu zaprzeczyły władze w Hawanie. Stawiam, że baza powstanie, ale w Wenezueli, w której już produkuje się rosyjskie karabiny Kałasznikow.

    Podobne niebezpieczeństwo grozi Rosji ze strony Ukrainy rządzonej przez Wiktora Juszczenkę, który zgodnie z wizją demokracji amerykańskiej, a więc wbrew woli 70% narodu, chce wprowadzić Ukrainę do NATO. Z atakiem na Osetię Pd. koresponduje izraelska groźba wyrażona ustami byłego szefa Mossadu Shabtai Shavit’a, który wskazał, że Izrael może zaatakować nuklearne instalacje Iranu bez zgody USA (http://english.pravda.ru/world/asia/105968-1/). Opanowanie Gruzji i wojna z Iranem sparaliżują gospodarkę światową, podniosą ceny ropy i gazu, ale również utrudnią wzrost gospodarki chińskiej.

    Dlatego wejście wojsk rosyjskich do Osetii Pd. jest koniecznym elementem obrony swojej suwerenności. 8.08.2008 w Panoramie na TVP 2 podano informację, ze premier Putin na rozpoczęciu Olimpiady w Chinach osobiście poinformował prezydenta Busha, że wojna się rozpoczęła. Czy takie stwierdzenie oznacza tylko wojnę z Gruzją, czy może z jej rzeczywistą władzą czyli USA?!

    Idealnym, i jak myślę realnym scenariuszem rozwoju sytuacji byłby wewnętrzny bunt Gruzinów dotąd zdeptany przez stan wyjątkowy. Obalenie i powieszenie Saakaszwilego oraz ponowny zwrot do Rosji oznaczałby totalną klęskę USA. Jednak dla Waszyngtonu jest to również prestiżowe starcie z Rosją. Po pierwsze planuje się więc wprowadzenie stanu wojennego Gruzji, po drugie przerzut 1000 albo 2000 (dwa programy telewizji i taka rozbieżność!) wojsk gruzińskich z Iraku do Gruzji. Jak stwierdził nierozgarnięty

    pokaż komentarz
    monikaklika
  • Wilq90 0  

    Cóż rzec, USA pokazało swoją potęgę militarna w Iraku, Rosja postanowiła pokazać swoją w Gruzji. Co do Rosji, to zawsze był to kraj który parł na zachód obojętnie jakim kosztem, poza tym czerwoni mają w tym swój cel aby zrobić z Gaspromu monopolistę w Gruzji i nie tylko tam. Co do wojen to w nich nigdy nie ma wygranych, wszyscy są przegrani...

    pokaż komentarz
    Wilq90
  • Sondokan -1  

    Haha USA pokazała swoja potęgę w Iraku? Dali dupy jak mało kiedy i wplątali się w takie bagno, że szkoda gadać.

    btw: ofiary kontyngentu "misji stabilizacyjnej" w Iraku: http://icasualties.org/oif/

    pokaż komentarz
    Sondokan
  • macz +2  

    Z partyzantka zawsze tak bylo, jest i bedzie, a jak jeszcze doprawic to zamachami samobojczymi etc to nie ma sie co dziwic. Oczywiscie jestem przekonany ze Amerykanie mogliby sobie jakos i tym poradzic ale oni musza sie liczyc z czyms takim jak opinia publiczna. Nawet jesli robia cos co nie jest zle, to jesli bedzie to wygladac zle w TV albo jakis dziennikarz przedstawi to 'po swojemu' to juz po frytkach.

    Regularna armia Iracka mogla natomiast nie miala najmniejszych szans.

    pokaż komentarz
    macz
  • vermaden 0  

    Teraz zamiast koszulek FREE TIBET beda koszulki FREE GEORGIA ... wszystkie pewnie i tak produkowane w Chinach.

    pokaż komentarz
    vermaden
  • viptv_pl -8  

    ehhh a kto pamięta Czeczenie?

    pokaż komentarz
    viptv_pl
  • gallez -3  

    ehhh a kto pamięta gdzie położyłem klucze? :/

    pokaż komentarz
    gallez
  • viptv_pl +1  

    ciekawe ile osob wie jaka jest teraz polityczna sytuacja czeczeni. większość osób żyje w mainstreamie mediów, emocjonuje sie szybko a jeszcze szybciej zapomina.

    pokaż komentarz
    viptv_pl
  • Ardai +1  

    Ale Osetia nie chce być wolna, oni chcą do Rosji. Droga wolna, niech spadają.

    pokaż komentarz
    Ardai
  • viptv_pl -4  

    rusz głową, Polska tez chciala do Uni

    pokaż komentarz
    viptv_pl
  • Siotson +4  

    Ale porównanie... Zauważ, że Polska to suwerenny kraj, a unia to nie inny kraj tylko wspólnota państw. Osetia chce do Rosji, a raczej Rosjanie z Osetii chcą do Rosji. Sami rdzenni Osetyjczycy już niekoniecznie - bardzo wiele małżeństw jest zawartych pomiędzy Gruzinami, a Osetyjczykami i chcą żyć w zgodzie. Rosjanie na siłę im powciskali swoje paszporty by teraz "bronić" ich przed Gruzinami.

    pokaż komentarz
    Siotson
  • Cojamoge -1  

    Osetyjczycy nie są niezdecydowani, ani rozdarci pomiędzy miłością do Gruzinek a sympatią do Rosji. Może chcą do Rosji, może chcą niepodległości (którą kiedyś proklamowali), ale w każdym razie nie chcą do Gruzji.

    A Gruzini też nie kochają Osetyjczyków, zależy im na terytorium które zajmują.

    Od Jelcyna stacjonowały tam siły rosyjskie, ale też osetyjskie i gruzińskie. To Gruzja zdecydowała się przerwać tę sytuację i rozpoczęła działania wojenne. Moim zdaniem media przedstawiają sytuację nieobiektywnie. Sytuacja Osetii jest podobna do syt. Kosowa.

    pokaż komentarz
    Cojamoge
  • KnightNi -1  

    Kilka fotek
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,5571575,Tak_wlasnie_wyglada_wojna__Coraz_wiecej_ofiar.html

    pokaż komentarz
    KnightNi
  • oboje -1  

    Polacy się zapluwają na swoich forach z bezsilności, a Amerykanie na swoich forach popierają Rosję - większość uważa że to transakcja wiązana - wy spacyfikujecie sobie Gruzję, my zrobimy porządek z Iranem.

    pokaż komentarz
    oboje
  • xavras -5  

    kolejna rosyjska prowokacja, która im tylko na dobre wyjdzie :P

    pokaż komentarz
    xavras
  • medevacs +7  

    ale żeś teraz p##$#$!nął! Zerknij na mapę świata, na mapę surowców oraz na mapę gazociągów i ropociągów. Potem zapraszam ponownie do dyskusji.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • darokrol -1  

    nie no po tyle ropy to ameryaknie dupy nie ruszą, a z rurociągów to co im skoro można zakręcić kurki ? :)

    pokaż komentarz
    darokrol
  • viptv_pl +4  

    Gruzja ma gaz, a jak wiadomo czeka nas cudowna rewolucja czystej Energi - wodoru, do pozyskania ktorego najlepiej nadaje sie gaz ziemny.
    Ruscy tylko czekali na to aby podporządkować sobie Gruzję, teraz zaczna sie zamachy w rosji, niby terorystów Gruzińskich. scenariusz sie powtarza.

    pokaż komentarz
    viptv_pl
  • Siotson +3  

    Wczoraj nad moim domem przeleciał samolot, ale to chyba Ci z Dęblina bo jakoś wątpię żeby takim gruchotem Rosjanie lecieli.

    pokaż komentarz
    Siotson
  • robotnik 0  

    Wszyscy narzekaja i krytykuja rosje a potem wracaja do swoich spraw i rowniez maja to w DUPIE. Nikomu glupie gadanie nie pomoze. Moje pytanie brzmi - jak mozna pomoc Gruzji? Moze jest jakas dostepna dla wszystkich forma jak pisanie jakis petycji gdzies czy cos w tym stylu?

    pokaż komentarz
    robotnik
  • vermaden +1  

    Zgadnij co obchodzi Putina twoja petycja, lap za bazooke, jedz i pomagaj! :)

    pokaż komentarz
    vermaden
  • robotnik 0  

    No więc właśnie. Ale jeszcze mniej go obchodzą komentarze na wykopie. Nie mowie zreszta o pisaniu do niego - pewnie sa jakies organizacje, ktore byly by dla niego jaskra w oku gdyby przycisnela je opinia publiczna.

    pokaż komentarz
    robotnik
pokaż 

Wykopali i zakopali (257 / 4)