•  

    pokaż komentarz

    Dla nich najważniejsze są chwile a nie twój telefon.

  •  

    pokaż komentarz

    hahah. widzę, że mimo zmiany nazwy Ery na T-Mobile to gówno. no coż ;)

  •  

    pokaż komentarz

    No teraz moje szybkie cool story:
    W Erze (T-M) jestem abonentem od prawie 10 lat. 6 lipca br. oddałem pierwszy raz w życiu telefon do serwisu gwarancyjnego - Sony Ericsson Xperia X10 Mini PRO. Telefon się nie ładował... ani pod wtyczką sieciową ani pod USB. Nie chodziłem do nikogo sprawdzać czy to wina złącza czy ładowarki - w końcu telefon miał dopiero 3 miesiące więc go oddałem. Co mnie na samym początku zdziwiło, że po opisaniu problemu, przemiła Pani w salonie nie chciała wziąć mojej ładowarki... 29 lipca poszedłem się dowiedzieć jak długo to jeszcze będzie trwało - powiedzieli mi że trzeba czekać. 16 sierpnia poszedłem tam znowu już lekko zirytowany sytuacją to przemiła Pani była wielce zdziwiona, że serwis do mnie nie dzwonił w sprawie... dostarczenia ładowarki, ponieważ twierdzą że tel. jest sprawny. To mnie już wk$!#iło. Dałem im j#%!ną ładowarkę i przemiła Pani powiedziała mi że muszę czekać... 14 dni roboczych :( A i jeszcze jedno - gdy zapytałem o telefon zastępczy zostałem poczęstowany słowami "nie ma takiej opcji, wszystkie są w terenie". Ręce opadają. Płacę w rachunku za internet w abonamencie a mój telefon zastępczy który sobie musiałem sam zorganizować nie posiada tak zaawansowanej funkcji jak kolorowy wyświetlacz a co dopiero internet. A do rachunku 9 zł za net elegancko doliczone :) Niby tylko 9 zł, ale za co? The end :(

    •  

      pokaż komentarz

      @luz3r: odpowiedź jest prosta. Kończy ci się umowa, to piszesz ładny list z rezygnacją opisujący wszystkie powody. Albo cię oleją i stracą klienta, albo może dostaniesz jakieś większe profity za przedłużenie. Ewentualnie jeśli ci się chce to wyślij odpowiednie zażalenie już teraz, najlepiej od razu do kogoś wysoko postawionego w T-M. Próbować zawsze można, a jak ewentualnie ktoś dostanie po głowie, to może cała jednostka się nauczy odpowiedniej postawy w stosunku do klienta.

    •  

      pokaż komentarz

      @luz3r: No to teraz moje cool story:
      Jestem w Erze (T-M) trzeci rok i też jakoś na początku wakacji zepsuł mi się telefon (HTC Desire). Przestał działać moduł GPS, najzwyczajniej w świecie przestał łapać fixa. Poszedłem do salonu, spytałem czy na własną ręke mogę oddać telefon do serwisu, na co kobieta w serwisie nie dość, że odpowiedziała twierdząco, powiedziała jak będzie wyglądać cała procedura to podała adres i namiary na serwis. Pojechałem więc do Janek pod Warszawą i oddałem tel wraz z kartą gwarancyjną. Po 5 dniach dostałem maila, że mój telefon jest do odebrania. Pojechałem, odebrałem i jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłem, że nie dość że GPS śmiga to jeszcze cała obudowa została wymieniona na nową, bo poprzednia nosiła już ślady użytkowania. The end:)

    •  

      pokaż komentarz

      @JoeCarrdigan: Ale powiedz sam - nie po to się podpisuje umowę na dwa lata z operatorem i w razie awarii telefonu będącego na gwarancji jechać do Janek pod Warszawą i oddawać telefon na własną rękę prawda? Płacąc co miesiąc spore pieniądze oczekuje, że wszystko załatwią bezproblemowo i szybko.
      Jeszcze jedno - gdybym chciał jeździć do serwisu sam to bym zamiast abonamentu wziął telefon bez umowy na raty - bo za gotówkę mnie nie stać...

    •  

      pokaż komentarz

      @luz3r: z jednej strony rozumiem i sam się wkurzam jak firmy i korporacje nie działają po mojej myśli i np reklamacja trwa dłużej niż powinna. To nie podlega wątpliwości, że jeśli w umowie mamy zapis, że telefon powinien być naprawiony w ciągu 14dni to powinien i kropka. Jednak jeśli zależy Ci na szybszym załatwieniu sprawy to w tym przypadku pierwszą rzeczą jest pominięcie salonu bo tam tracimy najwięcej czasu (przyjęcie telefonu, czekanie na kuriera, przesyłka, odbiór w serwisie, ponowne czekanie na kuriera, wysyłka do salonu, przyjęcie telefonu do salonu i kontakt z Tobą). Takie niestety są realia i choć ja też próbuję z tym walczyć to narazie jest ciężko i jeszcze dużo wody w Wiśle musi upłynąć żeby coś się zmieniło.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego jak ja oddawałem moją Nokię kupioną w Erze na gwarancję to poszedłem z tym prosto do Nokii. A najlepsze było to, że przyczyną usterki był software Ery, po zmianie przez serwis na oryginalne oprogramowanie Nokii problem zniknął ..

    •  

      pokaż komentarz

      @rudy2007: Kiedy zepsuł mi się telefon zadzwoniłem do BOKu T-Mobile gdzie mam go oddać. Bo kupiłem go przez stronę WWW - więc nie miałem jakiegoś "matczynego" salonu. Pani powiedziała, że mogę go dać gdziekolwiek do salonu T - wybrałem więc po prostu ten, który był najbliżej.

  •  

    pokaż komentarz

    36218994 - zglos sie na gg, jestem na niewidocznym, cos poradze