Szczerze mówiąc jak zobaczyłem gdzieś po angielsku tekst że ktoś tam zastanawia się nad wycofaniem z olimpiady z powodu ataku Rosji na Gruzję (Georgia po angielsku) to się długo zastanawiałem czy ja o czymś nie wiem... no ale wyszło na to, że Gruzja to po angielsku Georgia
I tu jest różnica między prowokacją a brakiem rozumu. W języku oficjalnym jest "The Republic of Georgia" tak samo jak pełna nazwa Rzeczpospolita(republic) Polska.
Nie od dzisiaj wiadomo, jakie Amerykanie mają pojęcie o geografii. Niby skąd przeciętny hamburger ma wiedzieć że takie "cuś" jak Gruzja w ogóle istnieje? Usłyszy taki, wycinek informacji w radio/tv to dość naturalne że nie pomyśli o czymś o czym nie wie.
Edit: dla jasności, nie piszę o rozumie poprzednika:)
A muszą wiedzieć? Który, w miarę światły Europejczyk nie zna nazwiska prezydenta sąsiedniego kraju? A spytaj przeciętnego Amerykanina jak nazywa się prezydent Meksyku, albo Kanady ;)
Reklamy Google