Powiązane (4)

  pokaż (4) 
  • Reklamy Google

  • arthyart +19  

    czyli jak stare pokolenie wymrze to my i tak już przesiąkliśmy ...

    pokaż komentarz
    arthyart
  • variat +3  

    I kto tu ma gromić idiotów? Ktoś, kto sedna sprawy nie rozumie, ale czepia się gramatyki?

    Słyszałem kiedyś od pewnego psora, taką definicję kultury osobistej: kultura(osobista) polega na umiejętności zrozumienia innego człowieka i porozumiewaniu się z nim językiem, który wyrażając nasze myśli, jest w stanie oddać je w pełni i jest zrozumiały dla odbiorcy.

    O ile się nie mylę, to mniej więcej cytowałem, szefa wns us z wykładu socjologii z roku 2006. pewny nie jestem!

    pokaż komentarz
    variat
  • vitriol1 +7  

    Dużo prawdy jest w tym tekście. Sam jestem takowym urzędasem i to co mogę powiedziec to na układy nie ma rady. Fakt, że zatrudniaja co rusz młodych, ale są i osoby które pracują po naście lat wynika z tego, że urzędy chętnie korzystają z różnych staży, pomocy administracyjnych i inych wynalazków.

    Najważniejsze jest jednak zawsze to co mówi naczelnik, prezydent a nie kierownik (kierownik to zazwyczaj swój chłop i swoich ludzi broni bo tez jest za wyniki rozliczany).

    Miałem kiedys sytuację z takim petentem, który chciał coś załatwić niezgodnie z przepisami i strasznie uparty był. Ja mu pisałem pisma, wezwania, podawałem podstawy i cuda niewidy, żeby mu wykazać, że jest to sprzeczne z przepisami a on nic. Za to chodził do naczelnika, ba nawet u wojewody był raz, aż w końcu na kolejnym z pism jakie do nas przysłał, naczelnik zakreślił taką adnotacją: "Pan Marcin X.... Proszę załatwić sprawę pozytywnie". Nie dasz pozytywnego rozstrzygnięcia i jest usmażony. W najlepszym razie cały dział (nie tylko ja, ale cały dział) zostanie pozbawiony premii. Ewentualnie przerzuca do innego, gdzie musisz się nowych rzeczy uczyć.

    W urzędach rządzą układy i strach, a nie rzetelność i wiedza. Taka jest niestety prawda.

    pokaż komentarz
    vitriol1
  • 1plastyc -2  

    Jaki prezydent!?

    pokaż komentarz
    1plastyc
  • heavymetalla_81 +5  

    Czytając ten artykuł przypomniało mi się coś: kiedyś spotykałam się z kontrolerem z UM (wiem, że to nie to zamo co US, ale też fajny urząd) i on powiedział mi, że kontrola przeprowadzona bez przywalenia kary jest kontrolą przeprowadzoną źle. Jeśli kilka razy pod rząd kontroler nie znajdzie haka na petenta - urząd bierze się za kontrolera - bo wynik jego pracy nie jest satysfakcjonujący. Poza tym sam mi się przyznał, że bardzo nie lubi zbyt pyskatych i pewnych siebie ludzi - jeśli spotka takiego na swojej drodze zawodowej - dowala mu karę z czystej złośliwości - na każdego coś się znajdzie. Wiem, że nie ma się czym chwalić - a już najmniej znajomością z takim typem - ale taka jest prawda, że to też ludzie, mają swoje wady i czasami wyobraźnia ich ponosi ;)

    pokaż komentarz
    heavymetalla_81
  • francoreza 0  

    @heavymetalla_81: W normalnym kraju taki typ dostał by za takie praktyki z liścia od kontrolowanego i by się szybko nauczył, że złośliwość nie popłaca.

    pokaż komentarz
    francoreza
  • Matelko +4  

    Moja znajoma pracuje w US i sama mi powiedziała ze 30 % pracowników tegoż US nie ma pojęcia o swojej pracy są ograniczeni tylko do sprawdzenia formularzy i samych podstawowych spraw wszystkie posady pozałatwiane po znajomości.... Polskie realia :]

    pokaż komentarz
    Matelko
  • vanguard +2  

    Raz miałem okazję wejść do ZUS-u do środka, tzn. za te strzeżone drzwi ... tyle ludzi co tam pracuje aż głowa boli. Nie wierzę że oni wszyscy mają robote na cały swój etat ... Nic dziwnego że nie ma pieniędzy dla emerytów i rencistów skoro państwo zatrudnia coraz to więcej nierobów.

    pokaż komentarz
    vanguard
  • baby-face +3  

    Ja nie mam nic do urzędników, ale jak kolejny raz idę do opieki społecznej po rente i na 9 osób jedna ze mną rozmawia, ze 2 udają że coś robią a pozostałe siedzą na n-klasie, gg, pasjansie itepe to mam mieszane uczucia. Mała gmina, wydają bloczki na kaszę, cukier czy mąkę ale ni mają (sic!) nr telefonu do instytucji, która je wydaje, choć znajduje się ona 500 metrów od urzędu. Nie wiedzą też, w jakich godzinach wydawana jest "pomoc". No pewnie, po co.

    Drodzy urzędnicy tudzież wszelkiej maści referenci ds. takich czy owakich, jak przychodzi petent to przynajmniej udawajcie, że coś robicie. Jak w urzędzie jedna pani informuje mnie, że nie ma żadnych ofert pracy a obok bezczelnie siedzi druga z trzecią na n-klasie to coraz bardziej chcę ... starać się o tego typu stanowisko ;)

    pokaż komentarz
    baby-face
  • maniek23021983 +2  

    Pytanie, jak osoba, która tak na oko trzydziestki nie przekroczyła, może pisać o PRL-owskiej atmosferze w pracy. Skąd do koorwy nędzy wie jaka była wtedy atmosfera???

    pokaż komentarz
    maniek23021983
  • vitriol1 +2  

    Prezydent miasta.

    pokaż komentarz
    vitriol1
  • variat +3  

    Podziękujcie wykopowi za pożarie mojego komentarza:/

    pokaż komentarz
    variat
  • voldenet +1  

    Dziękujemy!

    ...jakiego komentarza? Tego, który jest umieszczony jako odpowiedź do pierwszego zamiast drugiego?

    pokaż komentarz
    voldenet
  • janoooo +2  

    Widzę, że ta pani pomimo pracy w urzędzie skarbowym nie zdaje sobie sprawy czym jest w Polsce ten urząd.
    Znam ludzi którym urząd ten zabrał wszystko,tylko dlatego że upomniał sie o swoje ,że podjęli próbę merytorycznej dyskusji ,że przedstawiał swe słuszne racje poparte przepisami. Oni mu przyznali rację i w kilka dni później ruszyli na kontrole, jedną druga, a potem trzecią. Wynik tych kontroli do przewidzenia. Ukarano go za przysłowiowe friko sumą ponad 300milionów złotych(wtedy były jeszcze inne złotówki).Człowiek ten inwestował ,prowadził hurtownie drobiu i kilka sklepów z mięsem. Oczywiście odwoływał sie do wyższych instancji. Na próżno, decyzji urzędu nikt nie zakwestionował i nie zmienił. Musiał zapłacić. Popadł w długi. Widząc, że z tego nie wyjdzie, sprzedał co sie tylko dało i wyjechał ze łzami w oczach do pracy do Włoch, wraz z zona i starszym synem. Teraz prowadzi tam jakiś dochodowy interes. Jego synowa rozprowadza w Polsce jego wyroby ze skóry. Podatki płaci we Włoszech zatrudnia pracowników włoskich. Jak ostatnio słyszałem również sporo tam inwestuje. Tak, głupota , bezmyślność i bezczelność niedouczonego urzędasa Urzędu Skarbowego wypędziła z kraju operatywnego człowieka. A takich przykładów można przytaczać dziesiątki.

    pokaż komentarz
    janoooo
  • mc-west -2  

    Znakomity artykuł

    pokaż komentarz
    mc-west
  • 1plastyc -1  

    Pójść do naczelnika to rozumiem, ale pójść do prezydenta? Chyba do prezesa/ przewodniczącego... To jest błąd związany z tłumaczeniem odpowiednika w języku angielskim

    pokaż komentarz
    1plastyc
  • EuGene +1  

    Fakt, też mnie ten 'prezydent' w oczy uderzył. Ale z drugiej strony czysty polski US...

    pokaż komentarz
    EuGene
  • rzukow 0  

    Autorka niby sugeruje, że mamy zacząć lubić urzędników bo winien jest system a nie ludzie? Że mamy z sympatią podchodzić do tych mas pieniędzy które przejadają za układanie pasjansa?

    A rozwiązanie jest takie proste...
    Zlikwidować podatki dla firm, urzędy pracy, państwową pomoc społeczną i jeszcze kilka innych instytucji i na pewno będzie luźniej... A przede wszystkim trzeba wprowadzić zasadę, że to urzędnik ma udowodnić przestępstwo a nie obywatel niewinność!

    pokaż komentarz
    rzukow
  • jeden_z_gapiow 0  

    Problem polega na tym, ze za duzo osob zatrudnionych jest w urzedach centralnych. Aby usprawiedliwic w nich swoja obecnosc- wciaz wymyslaja nowe przepisy, "reformuja" i wymyslaja p%$$#!!y utrudniajace zycie zarowno urzednikom nizszego szczebla, majacym kontakt z petentami, ale takze samym obywatelom, ktorych sprawy sa wolniej i gorzej zalatwiane.
    Moj kolega pracowal kiedys w pewnym urzedzie i od czasu do czasu obrywalo mu sie, ze omija kwestie proceduralne chcac jak najszybciej i jak najsprawniej pomoc petentom, zamiast skazywac ich na dlugi okres czekania na odpowiedz, kiedy ich sprawa bylaby juz historia.

    pokaż komentarz
    jeden_z_gapiow
  • alecc +4  

    czy naprawdę wyraz peirdoły jest godny ocenzurowania? IMHO bez przesady...

    pokaż komentarz
    alecc
  • baby-face +1  

    @alecc Ciekawe, dlaczego ch## nie jest cenzurowany :)

    pokaż komentarz
    baby-face
  • alecc +5  

    @baby-face:a nie wiedziałem, ale skorzystam z okazji ;) ch!$! ch!$! uff.. uszło na sucho :)

    pokaż komentarz
    alecc
  • patent +17  

    Nazwiska, adresy i daty bys chcial? Naczelnik Cie na przeszpiegi wyslal urzedasie?

    pokaż komentarz
    patent
  • butterfly -5  

    Nie chciałabym, ale art niczego konkretnego nie opisuje, urzędasie...

    pokaż komentarz
    butterfly
  • Grabarz +2  

    Zgadzam się. Poza tym język jest na przemian infantylny (specjalnie użyłem tego słowa) i "słownikowy".
    Sprzeczności - niby ciągle zatrudniają nowych, z drugiej strony większość pracuje kilkanaście lat. Poza tym wiek tej osoby (Marty) oceniam na 30 lat - wg tego napisała na początku, w związku z czym co ona może wiedzieć o urzędnikach z PRL-u ? Skoro swoją wiedzę na ich temat czerpie z tv lub netu, to owe opowiadanko zapewne też.
    Ogólnie nic konkretnego, pisane żeby zaistnieć albo z nudów.

    pokaż komentarz
    Grabarz
  • soner -5  

    Faktem jest natomiast, ze kazdy wymieka wkraczając do US. Cwaniak ktorego znales ze szkoly jąka sie niczym male niedorozwiniete dziecko prosząc o druki czy xero nauczycielka które potrafiła nawrzeszczeć za nic podchodzi do urzędnika skulona jak mała myszka uśmiechając się do wszystkich w pokoju. A już ogromny ubaw sprawi Ci oglądanie kogoś znienawidzonego wypełniającego wniosek o wydanie NIP. Dresik, żel, luzacka postawa rozpaczliwie poszukujący pomocy : D Mimo, że jestem stażystą, to daje mi satysfakcje oglądanie tych wszystkich ludzi. Taka mała zemsta : ) I mimo, ze pracy jest kupe i bałagan ogromny (np czepianie sie pracownikow za to, ze... zbyt duzo robia :O), to dla takich chwil warto jest sie tam meczyc.

    A co do tego.. artykulu to z wieloma sprawami moge sie zgodzic, ale opisywanie tych dziwactw urzędowych to temat pracy na kilka stron : )

    pokaż komentarz
    soner
  • tera 0  

    Biedny malutki @soner w końcu może (będzie mógł) się odegrać... Nigdy jaj nie miałeś i nigdy już ich mieć nie będziesz. Ehh te kompleksy... Od razu skojażyłeś mi się z bohaterem filmu "komornik"

    pokaż komentarz
    tera
  • pogromca-idiotow 0  

    Kolega może i jaj nie ma, ale pisze w miarę poprawnie, bo mu się kojarzy, a nie "kojaży".
    Takie pytanie: co z "żelowymi" petentami - przecież mogliby krzyknąć do urzędnika "chodź tu k#!!a, bo nie mam czasu", ale te ich k#!!y są tylko na pokaz i to na podwórku. I kto tu nie ma jaj? Tak - nie mają ich te karki i wcale nie dlatego, że w urzędzie nie przeklinają, ale dlatego, że ważniaków odgrywają tylko poza nim.

    pokaż komentarz
    pogromca-idiotow
  • Jak0p +4  

    To nie tylko tak jest w US, pracuje w innej państwowej firmie, akurat nie jestem urzędnikiem tylko Administratorem Sys. i faktycznie dużo robię i płacą mi za to adekwatnie,

    ale reszta ludków to:
    1. Zarabiają mało - dużo poniżej średniej krajowej
    2. W większości przypadków zajmują się plotkami, kawą i kolorowymi gazetami - sam byłbym w stanie obrobić robotę 10 osobowego czasu i jeszcze miałbym czas film obejrzeć.
    3. Nie chęć do zmian i wykonywanie dwa razy tej samej pracy - podoba mi się sprawdzanie excela na kalkulatorze ;P - dla każdej formuły (!)
    4. Ludzie są zawistni, zazdrośni i obłudni (!)
    5. Jak coś chce załatwić (służbowego) to w większości przez znajomości (!) bo inaczej wsio nabiera mocy urzędowej, a ja potrzebuję na już
    6. Kółka wzajemnej adoracji i mobbing istnieje - ostatnio dostałem naganę do akt, za brak planu urlopu (!) - wszystko dlatego, że nie dałem się stłamsić i zareagowałem na teksty typu "analfabeta, gówniarz, idiota". Na szczęście plecy działają w dwie strony, jak wcześniej nie były mi potrzebne tak teraz poruszyłem wszystkich - by oddać ludkowi co rozpoczął wojnę.

    U mnie też większość ludzi nie poradziło by sobie nigdzie indziej, też boją się zmian - a cały czas chcą więcej i w myśl idei:
    Jeśli ja nie mam, Ty też mieć nie będziesz.

    Aha, od czasu zablokowania NK jestem wrogiem publicznym numer jeden ;)
    ale w zanadrzu mam statsy ze squida jak było odblokowane ;P

    pokaż komentarz
    Jak0p
  • soner +1  

    Jaj nie mam? Bo co? bo patrząc na cwaniaka,dresa ktorego najchetniej byscie zabili i skazali na dożywocie (przypomnijcie sobie fragment z pitbulla czy tez inne temu podobne wykopy) smiac mi sie chce gdy nie potrafi sobie poradzic z prosta rzecza? Tak, pewnie jaja bym mial gdybym podszedl do niego i przyp%#%%!!il mu w ryj. Wtedy mialbym jaja... boze.
    @Tera - rozumiem, ze Ty jestes aniolek ktory jak widzi kogos kogo nie lubi to idzie pomoc i pcalowac w raczke :O Człowieku czy jezeli sprawia mi to satysfakcje gdy sie na to patrze to musze byc zakompleksiony? Ty masz kompleks skoro od razu chwytasz sie takich skrajnosci nie znajac calkowicie sytuacji.

    pokaż komentarz
    soner
  • cp_ -6  

    Trochę sekciarski klimat się wyłania z tego tekstu.

    pokaż komentarz
    cp_
  • nonim -9  

    http://miliondolaroww12miesiecy.blox.pl/2008/01/Urzad-Skarbowy-oczami-bylego-urzednika.html

    pokaż komentarz
    nonim
  • Hoob -1  

    Trochę surrealistyczny obraz biurokracji. Niczym z "Procesu" Kafki.
    Surrealistyczny nie znaczy - nieprawdziwy...

    pokaż komentarz
    Hoob
  • lolo99 +19  

    masz jakieś podstawy żeby twierdzić że to bzdury

    pokaż komentarz
    lolo99
  • kshyh_pl 0  

    @pogromca-idiotow, kiedyś i Ty się potkniesz. :)

    pokaż komentarz
    kshyh_pl
  • mgenek +2  

    Tak mam. Własne doświadczenie.

    pokaż komentarz
    mgenek
  • zic84 -3  

    http://pl.youtube.com/watch?v=V8MeipPEkdg&feature=related

    pokaż komentarz
    zic84
pokaż 

Wykopali i zakopali (250 / 7)