Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • lekko_gazowany +34  

    Taka pani Renia to zmora wszystkich biuropodobnych instytucji. Można rozpoznać po zwrotach "kochana, nic nie poradze", "co sie pan awanturujesz" i "przecie, sie nie rozdwoje".

    pokaż komentarz
    lekko_gazowany
  • next +5  

    a co ma powiedzieć? Po prostu obsada jest za mała i tyle. Jak ludzie czekają w markecie to nie krzyczą, a tutaj jak są 3 osoby to już ku rwy lecą ....
    A ten artykuł udowadnia, że wyżej du py się nie podskoczy. Robiłem przez 4 lata na studiach na poczcie (paczki) i wiem jak to jest. Kolejnki itp. sprawy to wina złego zarządzania i biurokracji a nie ludzi.

    pokaż komentarz
    next
  • lekko_gazowany +2  

    Ale tu chodzi bardziej o taką ekonomię pracy, ogólną nieporadność tych osób. W markecie nie masz zirytowanych klientów bo tam widać, że taśma idzie, dosłownie i w przenośni.

    pokaż komentarz
    lekko_gazowany
  • MorfeniX 0  

    lekko_gazowany w markecie nie masz zirytowanych klientów ?
    chyba sobie kpisz ! nie znoszę kasjerek w dużych supermarketach

    pokaż komentarz
    MorfeniX
  • lekko_gazowany 0  

    To zasugerował kolega wyżej i generalnie miał rację, bo na pewno poziom zagotowania w kolejce do kasy nie sięga do pięt temu przy okienku.

    pokaż komentarz
    lekko_gazowany
  • kwasny +3  

    bo można oprzeć się o wózek

    pokaż komentarz
    kwasny
  • Ubot +2  

    Bo do marketu idziesz z wlasnej woli, jak nie chcesz to nie idziesz albo idziesz gdzie indziej..

    pokaż komentarz
    Ubot
  • next -1  

    mowisz, że na poczcie pracują nieporadni ludzie. Częśc być może - dlaczego? Bo takie są zarobki, że wybitne umysły raczej tam nie ciągną, tylko w ostateczności (jak opisana tam kobitka po studiach). Taka praca jaka płaca, życie.

    Tak samo jak narzeka się czasem na nauczycieli. Za 1200 zł nie chce się wyrywac sobie żył dla bachorów.

    pokaż komentarz
    next
  • lupuss +29  

    Kolega pracował w zeszłe wakacje na poczcie. Nie wiem czy tak jest wszędzie ale: Pracownicy poczty (okienkowi) są w większości bardzo nie kompetentni. Marudzą, że muszą masę papierów i rozliczeń codziennie robić. Jak się okazało matołki robili te rozliczenia na kalkulatorach i ręcznie wypełniali na gotowych wcześniej wydrukowanych druczkach. Kolega zrobił im do tego excela... rozliczenia zamiast zajmować 30 min trwały nie dłużej niż 5 min. Ponoć takich usprawnień do tego oddziału kolega zrobił sporo. Sam osobiście pracowałem w firmie telekomunikacyjnej (naprawa telefonów itp.) Firma dostawała maile od telekomunikacji i odpisywała na nie. Genialna pracownica aby na koniec miesiąca w outlooku przerzucić wszystkie maile (było ich baaaardzo dużo) z danego miesiąca robiła to pojedynczo. Nie przyszło jej do głowy, że można sortować po dacie zaznaczyć i przerzucić na raz. W tej samej firmie wysyłali mailem pliki do drukowania na inny komputer bo o drukarce sieciowej nie słyszeli. A potem są opinie, że po co ta komputeryzacja itp.

    pokaż komentarz
    lupuss
  • dajerade +8  

    Dla kontrastu -- moje (bardzo krotkie) doswiadczenia z przesylkami w malej miescinie w USA:
    - jesli chcesz cos wyslac pakujesz list w koperte (musisz wczesniej kupic, nie wiem gdzie), naklejasz znaczek-naklejke (musisz kupic wczesniej, nie wiem gdzie), wkladasz do skrzynki i podnosisz 'flage'
    - listonosz jedzie swoim zaje*istym wozkiem z kierownica po prawej stronie (zeby bylo latwiej) przez cala ulice i wklada listy do skrzynek. Jesli jest podniesiona flaga zabiera to co jest do wyslania.
    - jesli masz przesylke kurierska do odebrania, znajdziesz ja przed drzwiami wejsciowymi do domu. Nie ma umawiania sie na godzine "moze 10-15, moze 14-18" (porownaj z widelkami UPS/DHL), rzeczy po prostu leza przed domem.
    - w zwiazku z powyzszym cos takiego jak awizo nie istnieje.
    - nie wiem jak wygladaja sprawy w wiekszych miastach oraz przy wysylaniu przesylek wiekszych niz listy. Stawiam na to, ze paczki wysyla sie po prostu kurierem... (tanio, szybko)
    - ... ktory paczke ze stanu California do Connecticut dowozi w niecale DWA DNI
    - porownaj z przesylka z Lodzi do Warszawy w DWA TYGODNIE

    Tak.. jeszcze troche nam brakuje ;)

    pokaż komentarz
    dajerade
  • gosiaor +6  

    O przekrętach poczty wiem trochę, bo wysyłam miesięcznie kilkaddziesiąt przesyłek poleconych priorytetowych. Jeśli przesyłka nie dojdzie, mogę złożyć reklamację i po miesiącu oddają tą złotówkę nadpłaty, ale do jednej reklamacji trzeba wypełnić arkusz A4 ze wszystkimi danymi osobowymi. Co najśmieszniejsze - taką nadpłatę przynosi listonosz, który ma do tej złotówki wypełniony przekaz z potwierdzeniem odbioru oczywiście... Miałam kiedyś do zareklamowania kilkanaście przesyłek, ale nie ma możliwości zrobienia tego zbiorczo, więc oczywiście nie wypełniałam tych druków, bo ludzie z kolejki chyba by mnie zarżnęli. W ten sposób poczta zarabia na nas, bo kto się o złotówkę będzie chandryczył...

    pokaż komentarz
    gosiaor
  • zoso71 0  

    Ja bym na Twoim miejscu wziął druk reklamacyjny (chyba nawet na www poczty jest dostępny), wypełnił wszystkie "ogólen" i powtarzające się pola i albo wydrukował w tych kilkunastu egzemplarzach, albo skserował a resztę już dopisał (pola które się różnią). Byłoby troszkę mniej roboty ;-)

    pokaż komentarz
    zoso71
  • tojan3 0  

    POlecam PAF. Za ta sama przesylke wezma 2 razy mniej, a w dodatku jeszcze do Ciebie po nia przyjada.

    pokaż komentarz
    tojan3
  • radious +3  

    Prywatyzować to ścierwo? Po cholerę?! Lepiej zabrać monopol, samo zdechnie. A działaczy dobić, niech nie żerują na uczciwych ludziach!

    pokaż komentarz
    radious
  • Tapirro +2  

    Działaczce dziś, gdy nie ma już komuny tylko kase biora i w dupie maja kolegow. A jeśli im zagrozić ze nie bedzie juz kasy to zaraz larmo robia.

    pokaż komentarz
    Tapirro
  • pilot +2  

    Dokładnie! Toż to mamy ponoć gospodarkę wolno rynkową, tylko jak widać wolny rynek dla rządu objawia się zdzieraniem z przedsiębiorczych i na utrzymywaniu państwowych nierentownych molochów razem ze zgrają nędznych urzędasów.

    pokaż komentarz
    pilot
  • civan +2  

    to i ja się pochwalę, sprawa dotyczy Pocztexu:

    niedawno zamówiłem na allegro 2 fotele (worki). Rozmiar jednego to ok 1m x 1m x 1m. Na fotele czekałem tydzień, w końcu zadzwoniła "pani" z poczty żeby spytac kiedy zabiorę przesyłkę, bo jej miejsce zajmuje. Cały tydzień czekałem na telefon od kuriera, a okazało się, że zostawił awizo w skrzynce (może jakiejś innej, nie mojej). Trzeba byc idiotą, żeby w przypadku takich dużych paczek zostawiac awizo (lub nie). I niestety na pocztę musiałem jechac sam. Ale oczywiście nie najbliższą, chociaż w okolicy mam 3. Musiałem jechac do innej dzielnicy, fotele ledwo zmiescily mi sie do samochodu (są dosyc plastyczne, na chama weszły). Dodam, ze na stronie pocztexu jest możliwośc śledzenia paczki na podstawie numeru listu przewozowego, ale niestety można się tam tylko dowiedziec o tym, że przesyłka została nadana i co ciekawe, że została odebrana. Zadnych informacji pośrednich jak u konkurencji (informacja podana przez telefon przez pracownika pocztexu)

    pokaż komentarz
    civan
  • kabzior +40  

    Polecam przeczytać do końca żeby dowiedzieć się po co kilkakrotnie przychodziła "wysoka, ładna blondynka". Wątpię żeby jeszcze kiedyś skorzystała z usług Poczty Polskiej :/

    pokaż komentarz
    kabzior
  • michalm +1  

    Podpisuje się pod tym.
    Smutne i prawdziwe

    pokaż komentarz
    michalm
  • m4kb0l -6  

    A mi się nie chciało czytać do końca, chociaż chyba bardziej poprawnie było by powiedzieć że nie dotrwałem. Mam już dość. Wszędzie słyszę że coś gdzieś jest źle.
    Kiedy w końcu usłyszę że tutaj jest ok a tam jest naprawdę fajnie ?

    pokaż komentarz
    m4kb0l
  • malin +6  

    @m4kb0l: Prawdopodobnie nigdy. To przecież normalka, gdy jest dobrze, to się o tym nie mówi, gdy jest źle, to dopiero wtedy się narzeka. Wszyscy jadą z góry na dół po, powiedzmy, Błękitnej Linii TP, że nic się tam nie da załatwić, że chamstwo i niedoinformowanie. A to jest tak, że na jednego wkurzonego przypada dziesięciu takich, którzy zostali obsłużeni szybko, uprzejmie, fachowo i bez problemu. Ale tego nie widać, bo nie krzyczysz i nie narzekasz, gdy obsługa była dobra. Widać tylko te złe przykłady, tych dobrych już nie. Ale one są.

    pokaż komentarz
    malin
  • rasta 0  

    " Prawdopodobnie nigdy. "
    Jak dla mnie bullshit. Ja jestem szczęśliwy w tym kraju, dobrze mi tutaj i nie chciałbym się zamieniać. Zawsze gdzieś jest źle, a gdzieś dobrze. Trzeba tylko to 'dobrze' dostrzec. Ja bym na Pocztę Polską patrzył tak - 'dobrze, że jest - list mogę wysłać'. Ileś tam milionów ludzi nie ma dostępu do poczty. Ani do prądu, ani jedzenia, ani wody...

    pokaż komentarz
    rasta
  • tojan3 +3  

    Ja raz pod koniec stycznia dostalem przesylka kubek od ebay. Zdziwiony z jakiej okazji nie za bardzo wiedzialem o co chodzi. Dzien pozniej olsnilo mnie, ze to mialo dojsc na swieta.
    Na szczescie zamawiajac przed swietami rzeczy z netu wybralem alternatywnych dostawcow, bo na swieta pozostalbym bez prezentow.

    pokaż komentarz
    tojan3
  • vul6 +2  

    Rozumiem że listonosz się męczy i nie da rady za każdym razem wnieść na 10 piętro po schodach poleconego. Ale domofony są chyba już wszędzie - nie można zadzwonić i spytać czy ktoś jest żeby było się po co fatygować, ew. jeśli jest taki listonosz naprawdę padnięty to ładnie poprosić żeby ktoś zszedł po list? Listonosz też człowiek więc niech się zachowa po ludzku, a nie wrzuci awizo "bo mu się nie chce"

    pokaż komentarz
    vul6
  • zolti +4  

    @rasta

    To po jaka cholere obalono w Polsce komunizm? Kazdy mal prace i jedzenie. Takie rozumowanie prowadzi donikad. Tu nie chodzi o to zeby narzekac ale o to by instytucje funkcjonowaly sprawnie dla klientow i pracownikow.

    pokaż komentarz
    zolti
  • malin +1  

    @rasta: Nie rozumiesz mnie. Ja nie pisałem, że nie będzie ok, tylko że nie będzie widać/słychać, że jest ok. Niezadowoleni krzyczą, usatysfakcjonowani milczą.

    pokaż komentarz
    malin
  • Tapirro +1  

    Ten artykuł to jeszcze nic. Proszę opisać jak wygląda praca na PKP. Komedia jak u Barei.

    pokaż komentarz
    Tapirro
  • mrpyo +1  

    Taa, wszyscy zgadzają się co do prywatyzacji, ale jak przychodzi zagłosować na tych co by to zrobili to nie bo "oszołomy"...

    pokaż komentarz
    mrpyo
  • dlycs +1  

    A na co właściwie PP ma obecnie monopol? Chyba tylko na przesyłki listowe do 50g. W każdym razie jest jedna dobra wiadomość. Dziś albo wczoraj upłynął termin wymiany skrzynek na listy, które jak wiadomo były głównie własnością PP, a dzięki czemu na rynek pocztowy mogą wejść inne firmy, które będą mogły dostarczać przesyłki (poza tymi nieszczęsnymi do 50g) na takich samych prawach co PP, czyli nie do ręki klienta, ale też do jego skrzynki. To musi wywołać zmiany na PP bo inaczej splajtuje z braku klientów i ogromnego niezadowolenia z poziomu jej usług.

    Trzeba tylko tej wymiany pilnować i domagać się od spółdzielni / wspólnot zamiast biadolić na molocha, który z własnej administracyjnej woli się nie zamierza zmienić.

    pokaż komentarz
    dlycs
  • brzydki +1  

    W sumie to artykuł mało odkrywczy bo przecież wszyscy wiemy jak PP funkcjonuje. Jednak co do rzetelności autorki to mam pewne wątpliwości. Opisywane sytuacje wydają się momentami mocno przerysowane tak by brzmiały bardziej dramatycznie ale to norma wśród brukowców.
    Nie żebym miał jakiekolwiek pojęcie o pracy na poczcie, ale zastanawia mnie co ma drukarka atramentowa i papier z kalką do faktu że "na poczcie wszystko musi mieć kopię"? Może jej się pomyliło z igłową?

    pokaż komentarz
    brzydki
  • Euzebiusz +6  

    ide pracować na pocztę ;)

    pokaż komentarz
    Euzebiusz
  • epi +13  

    jako listonosz czy panienka z okienka? :P

    pokaż komentarz
    epi
  • kotbehemoth 0  

    Marzą Ci się kokosy w stylu 1500 brutto?

    pokaż komentarz
    kotbehemoth
  • Ubot +1  

    Załóż bloga i wrzuć na wykop! ;)

    pokaż komentarz
    Ubot
  • vul6 +4  

    jeśli chcecie aby rozbolała Was głowa (obojętnie po co, nie wnikam) to radzę spróbować wyobrazić sobie strajk włoski na poczcie polskiej...

    pokaż komentarz
    vul6
  • gosiaor +5  

    strajk włoski to oni maja od zawsze!

    pokaż komentarz
    gosiaor
  • KillBill +4  

    Genialne! W końcu ktoś napisał prawdę o tym przestarzałym, nieekonomicznym i nienowoczesnym (mówiąc delikatnie) przedsiębiorstwie, w którym liczy się wszystko, tylko nie klient.

    pokaż komentarz
    KillBill
  • kubi +5  

    Nie prywatyzować, bo nie!

    pokaż komentarz
    kubi
  • echelon_ +2  

    kobieca logika

    pokaż komentarz
    echelon_
  • feuer-fest +3  

    Kiedyś na swoją pocztę wysłałem grzeczne pismo z zapytaniem o informację czy w ramach funduszy unijnych zatrudniają na listonoszy osoby opóźnione umysłowo...

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • olito 0  

    Też mam takie wrażenie widząc na swojej poczcie panią Izoldę - bliźniaczkę pani Reni z artykułu.

    pokaż komentarz
    olito
  • Widmo87 +2  

    Ja też miałem fajną sytuacje na poczcie(na szczęście nie o mnie chodziło bo bym ich pogryzł)
    Stoimy z kumplem na takiej małej poczcie w Toruniu(zaraz dzień po skończonym strajku) W pip ludzi. W kolejce obok stoi jakaś babka... stała koło nas ze 40 minut. W końcu dochodiz do okienka i taki tekst:
    Poproszę znaczek na list(nie wiem za 1,2 jest teraz?)
    Przepraszam ale znaczków nie ma, skończyły się
    Babka się załamała oczy w słup a my z kumplem w breche i na cały oddział kwiczymy. po chwili
    Te marian a może do warzywniaka po znaczki skoczymy?!(tak że wszyscy słyszeli)
    Połowa ludzi w brech a gościówki za oknem tylko na nas z pode łba spojrzały.
    Żeby jeszcze było ciekawe przyjechał jakiś koleś z poczty z paczką i prosto do okienka wali jak tu ludzie na niego nie wjechali z ryjem(no bo myśleli że słusznie). Facet się wk%$#ił i dobitnie powiedział:
    Ja na poczcie pracuje! Tam samochód pocztowy stoi!
    A ludziska ze nie widać nic, że za daleko, że plakietni nie widać.
    A co k%$#a miałem nim tu do środka k%$#a wjechać.
    No po prostu byłem rozwalony.

    pokaż komentarz
    Widmo87
  • jest -1  

    może i kiepska, ale dobrze, że w ogóle jest

    pokaż komentarz
    jest
  • Matelko -1  

    spoko miesiac temu wysłałem do Polszmatu list z wypowiedzeniem umowy oczywiście list był za potwierdzeniem odbioru dzis dzwonie do PC i list dotarł ale ja nie otrzymałem potwierdzenia i po co płaciłem 6 zł zamiast 3 ???

    pokaż komentarz
    Matelko
  • pilot +8  

    Nie jest najlepiej????? Czy Ty wiesz co mówisz? Jest tragicznie!
    Cała ta historia pokazuje w jak absurdalnym kraju żyjemy i to nie jedyna dzisiaj na wykopie.

    Dziękuję za Internet, bo o takich rzeczach pewnie bym usłyszał od znajomych (i pewnie bym nie uwierzył).

    pokaż komentarz
    pilot
  • butterfly +11  

    A skąd masz pewność, że to co wyczytasz w Internecie jest prawdą?

    pokaż komentarz
    butterfly
  • mcv_ 0  

    Bo znajomi to zawsze w 100% prawdę i tylko prawdę mówią…

    pokaż komentarz
    mcv_
  • 1pln +4  

    Raz wysłałem w grudniu faktury do klientów InPostem, około 20 listów... wszystkie szły 40 - 45 dni. Tej firmie też dziękuję.

    pokaż komentarz
    1pln
  • zoso71 +7  

    1) Masz zdrowe zmysły, korzystasz więc głównie z usług internetowych. Konto na Allegro też pewno masz a i częściej tam kupujesz jak w sklepie... Zawsze zawsze prosisz (i dopłacasz) o przesyłki kurierem???
    2) a słyszałeś o takich ludziach co nie mają internetu (z internetu w Polsce jeszcze nie korzysta ponad 50 % społeczeństwa), nie mają konta bankowego i jedyna możliwość załatwienia np. wpłaty/wypłaty pieniędzy to PP? To co? te ponad 50 % należałoby do psychiatryka wysłaś? :-D
    3) a wiesz, że jeśli musisz "skutecznie" poinformować jakąś instytucję (np. US) o jakims fakcie, i na tym powiadomieniu bardzo tobie zależy, to możesz se wysyłać 1000 mail a i tak przed sądem (jeśli dojedzie do sprawy) zapytają czy poinformowałeś ich "skutecznie", czytaj "wysłałeś" list polecony?
    4) a czy rachunki za media też odbierasz osobiście? No bo masz zdrowe zmysły i z poczty nie korzystasz, tak więc i swoją skrzynkę pocztową na listy pewnie już zlikwidowałeś;-)

    pokaż komentarz
    zoso71
  • chaluga +5  

    Wygląda na to, że jesteś przykładem problemu omawianego w niedawnym wykopie.

    A konkretniej w tym - http://www.wykop.pl/link/87599/czy-internet-nas-oglupia

    pokaż komentarz
    chaluga
  • ryoshu 0  

    Uwielbiam czekać 60 minut w jednej kolejce tylko po to aby mnie odesłali do innego bo coś się odechciało im pracować, i tutaj mi listu nie przyjmą. Wskazują gdzie iść, a z tam się powtarza sytuacja. Po 3 godzinach człowieka trafia szlag.

    I tak jest za każdym razem u mnie.

    pokaż komentarz
    ryoshu
  • znienackowy 0  

    Akurat chciało mi się przeczytać to do końca, współczuje. Jeżeli chodzi o pracę to można trafić gorzej, jednak wszyscy jesteśmy od czasu do czasu klientami PP. Czekanie w kolejce i patrzenie jak pani w okienku wklepuje coś do kompa sprawia, że przekleństwa same się cisną na usta. Heh, może jak konkurecja w końcu skutecznie wejdzie to się coś zmieni.

    pokaż komentarz
    znienackowy
  • pmoo 0  

    Dobrze zobaczyc jak to jest po drugiej stronie barykady.

    pokaż komentarz
    pmoo
  • fledgeling 0  

    heh tak to jest, gdy "nadzorcy" zupelnie nie znaja problemow pocztowcow
    dlaczego nikt nie moze wprowadzic tam odpowiedniego systemu kodow kreskowych na ktore RAZ wpisywane bylyby wszystkie dane? oraz czytnikow kodow - jak w markecie

    pewnie aplikacje przygotowal prokom..

    pokaż komentarz
    fledgeling
  • pilot 0  

    Kiedyś doszedłem do tego samego wniosku. W Polsce nie ma tradycji zwiększania produktywności w państwowych firmach poprzez odpowiednie narzędzia.

    pokaż komentarz
    pilot
pokaż 

Wykopali i zakopali (329 / 1)