Powiązane (9)

  pokaż (9) 
  • Reklamy Google

  • pan_gabka +8  

    A ja mam taką propozycję. Spróbujcie samodzielnie szukać prawdy o swoim życiu, bez podpierania się bajkami. Wtedy bajki (mity, jak kto woli) zapisane w Biblii przestaną mieć znaczenie.

    Poddane dość prostej, ale krytycznej i racjonalnej analizie wierzenia chrześcijańskie okazują się mitami, których głoszenie miało pomagać w poprawie moralności lub zastraszaniu wiernych. Nie można opowieści biblijnych przyjmować jako prawdy, bo to nie wytrzymuje konfrontacji z obecną wiedzą. Biblia jest niesamowitym dziełem literackim, tylko tyle i aż tyle.

    pokaż komentarz
    pan_gabka
  • BioZ -2  

    Witaj Panie Gąbko;).
    Proszę Cię o konkrety tych rzeczy, które przegrywają z obecną wiedzą. Omińmy Księgę Rodzaju i pamiętajmy o zasadach interpretacji słowa pisanego;).
    Poza tym masz rację - dla moralności zupełnie nie ma znaczenia, czy np. Ewa powstała z żebra czy nie, czy morze się rozstąpiło czy też nie... Ew. dla ateistów, czy cokolwiek z Biblii miało miejsce czy też nie;).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • fman 0  

    @BioZ - tyle razy był ten temat podejmowany, a Ty nadal ^^
    "Nie można opowieści biblijnych przyjmować jako prawdy, bo to nie wytrzymuje konfrontacji z obecną wiedzą"
    Było powyżej o słupie soli etc? Było? Było. Oczywiście, można udowadniać, że jest szansa, że to możliwe. Widziałem wczoraj smoka w lesie. Udowodnij że nie.

    EOT. Pan gąbka świetnie prawi.

    pokaż komentarz
    fman
  • BioZ +2  

    Ach w tym sensie...
    Wybacz, teraz to ja źle zinterpretowałem Pana Gąbkę, zbyt dosłownie^^...
    Jednak drugą część jego komentarza odczytałem jako tezę, jakoby nie tylko nie można było czytać tam czegokolwiek dosłownie, ale nawet uznawać za dobre podłoże do czegokolwiek("poddane dość prostej, ale krytycznej i racjonalnej analizie wierzenia chrześcijańskie okazują się mitami, których głoszenie miało pomagać w poprawie moralności lub zastraszaniu wiernych")...

    pokaż komentarz
    BioZ
  • fman +1  

    Chodzi o to, żeby traktować Biblię, czyli mitologię katolicką tak jak np. grecką.

    pokaż komentarz
    fman
  • flooder +2  

    @fman: a nie traktujesz? :)

    pokaż komentarz
    flooder
  • BioZ +2  

    Tylko że z punktu widzenia katolika nie wszystko podchodzi pod mity, zwłaszcza zachowane do dziś(niestety jedynie w formie ksiąg chrześcijańskich) listy i Ewangelie.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • fman -1  

    Z mojego punktu widzenia cała wiedza jest niepewna, niemal na pewno zakłamana, stronnicza etc. W końcu cała ta wiedza, nasze poznanie, jest a posteriori, całkowicie pewni rzeczywistości być nie możemy (Schopenhauer). No i w dodatku pierwsze moje zdanie tyczy się dodatkowo np. historii, mediów. Sceptycyzm to podstawa.

    pokaż komentarz
    fman
  • TheGame +3  

    Dwa tysiące lat minęło... Nie uważacie, że czas na nową religię? Mamy nad naszymi głowami niewyobrażalną przestrzeń. Kisząc się na tej planecie nigdy niczego się nie dowiemy jak to jest naprawdę...

    pokaż komentarz
    TheGame
  • BioZ +1  

    Do tej pory bardzo wiele się dowiedzieliśmy, co za różnica czy będziemy mieli biologów, geografów, fizyków, matematyków, historyków, polonistów, filozofów, artystów i ludzi wszelakiej maści na Ziemi czy innej planecie;)... Poza jakimiś szczególnymi odkryciami nikła. Imho to jest dobra alternatywa przy ryzyku przeludnienia, jednak póki co nie grozi a i zagospodarowanie Marsa to raczej nie najbliższa przyszłość. Co ma do tego religia;)?

    pokaż komentarz
    BioZ
  • esio +1  

    Bibila nie jest księgą historyczną, przekazuje pewną prawdę w którą się wierzy albo się nie wierzy, proste nie?

    Nie można udowodnić, że Bóg istnieje oraz nie można udowodnić tego, że go nie ma. Jest to kwestia tylko i wyłącznie wiary.

    Widziałem kiedyś program popularnonaukowy i było w nim wytłumaczone jak mogło dojść do "cudów" Bibilijnych. Tak samo można poczytać o tym, że są one niemożliwe.

    pokaż komentarz
    esio
  • Ksaaay +8  

    Pan Bóg wręczył tablice Mojżeszowi, ale nie było tam 10-ciu przykazań, ale jedno:
    1. Nie z czasownikami piszemy osobno, np: nie kradnij, nie zabijaj... itd

    pokaż komentarz
    Ksaaay
  • esio +2  

    Zaprawdę zaprawdę powiadam wam, jeżeli nie macie nic do powiedzenia to wytknijcie przedmówcy błąd ortograficzny. I tak Bóg stworzył forum onetu...

    pokaż komentarz
    esio
  • gEeK +7  

    Podsumowanie artykułu: Historia narodu izraelskiego to typowe od wieśniaka do bogacza, a biblia miała za zadanie odrobinkę poprawić ten wizerunek.

    pokaż komentarz
    gEeK
  • vul6 +6  

    Jak zobaczyłem tytuł to od razu pomyślałem że komentarzy będzie na pęczki - nie zawiedliście mnie :D

    pokaż komentarz
    vul6
  • -logan- +17  

    Więc może ktoś o umocni wiarę wykopowe społeczności i wyjaśni czy: Bóg robił sobie żarty, każąc pisać kłamstwa ludziom których natchnął, czy ludzie piszący Biblie robili sobie z Boga jaja, czy to podła prowokacja jakiś antyklerykałów, czy może Katolicyzm nie jest właściwą wiarą, a jest nią na przykład Buddyzm, czy (o Boże !) ktoś wymyślił Biblie i nie ma ona żadnej wartości historycznej ?

    [wiem, wiem niepotrzebnie zaczynam]

    pokaż komentarz
    -logan-
  • TheBlackMan +2  

    Ja stawiam jednak na to że księgi historyczne zostały wymazane i zmodyfikowane przez tamtejszych monarchów żeby kompletnie usunąć z historii ich niepowodzenia i utrzymać np. "Mit BOSKOŚCI FARAONA".

    Nie byłaby to specjalnie przekombinowana teoria, jako że takie "wymazy" były w totalitarnych i monarchistycznych ustrojach na porządku dziennym.

    Wyobraźcie sobie takiego faraona oraz jego "bogów", którego to pokonuje jakaś mało zorganizowana grupka jakichś wyrzutko-niewolników z ich jednym bożkiem. HAŃBA !! Wymazać, zniszczyć, unicestwić - to nigdy nie miało miejsca ! Przecież Egipt jest największy / najwspanialszy, Faraon jest najpotężniejszy i sam jest bogiem w ludzkim ciele, a pozostali bogowie Egiptu są najpotężniejsi z potężnych ! (a moja prawda jest mojsza i najmojszejsza (; )

    Patrz mój post niżej.

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • ergo -2  

    Wymazać się zgodze, ale poco zadawaliby sobie trud ją modyfikować ?

    pokaż komentarz
    ergo
  • zennzo +8  

    Bóg nie istnieje. To odpowiada na wszystkie Twoje pytania. Na te, które nie odpowiada, nie ma jeszcze odpowiedzi.

    pokaż komentarz
    zennzo
  • BioZ 0  

    Jesteś pewien?

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Max1414 +6  

    Boga nie ma, nie było i nie będzie, więc nikt nie mógł sobie robić jaj z czegos/kogoś co nie istnieje, ani coś co nie istnieje nie mogło nikomu kazać coś pisać.

    pokaż komentarz
    Max1414
  • ogryzek +9  

    @TheBlackMan:

    1 - Jesteś egiptologiem ?
    2 - Dlaczego w papirusach są zawarte są wzmianki i opisy innych nacji (które toczyły wojny z Egiptem i nieraz je wygrywały, przecież to hańba!), tylko nic nie ma o żydach ?
    Polecam najpierw trochę poczytać, pooglądać (ostatnio na TVP2 była cała serie o Egipcie faraonów). Takie wydarzenia jakie opisuje biblia musiały by wpłynąć na historię Egiptu a tak się nie stało.
    BTW: Gdzieś na racjonaliście był podobny artykuł, po prostu biblia to (brzydko zabrzmi) żydowska propaganda. Coś jak u nas sarmatyzm u szlachty, czyli coś co niby było, niby trzyma się to kupy ale tak naprawdę jak to zbadać to okazuje się to totalną bzdurą. Stworzoną po to by usprawiedliwić swoje czyny i wynieść się ponad plebs.

    pokaż komentarz
    ogryzek
  • BioZ 0  

    Max, wybacz za równie nierozsądny tekst z mojej strony, ale udowodnij, że Boga nie ma, nie było i nie będzie.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • zennzo +10  

    Wielebny BioZ,
    udowadnianie, że Boga nie ma ma taki sam sens jak udowadnianie, że istnieje. Czyli żaden.

    pokaż komentarz
    zennzo
  • BioZ +1  

    Zacny Zennzo,
    Tak samo jest z wartością stwierdzenia "Bóg jest" lub "Boga nie ma";).
    Jako ciekawostka - w kilku miejscach Biblii jest napisane "nie ma Boga".

    pokaż komentarz
    BioZ
  • RyszardKontraIdioci +2  

    BioZ - wierzysz w istnienie wielkiego potwora spaghetti?

    pokaż komentarz
    RyszardKontraIdioci
  • BioZ 0  

    Nie. Dlaczego pytasz?

    pokaż komentarz
    BioZ
  • luke21 -1  

    Bioz - może tam było napisane nie ma Boga nad Allaha?

    pokaż komentarz
    luke21
  • BioZ 0  

    Jedyny z trzech bodaj fragmentów pamiętam jeden z psalmów, ale tam jest napisane wcześniej "Mówi głupi w swoim sercu:";)...
    Ale niektórzy potrafią wyrwać mocno z kontekstu lub przeinaczyć sens dosłowny lub drugorzędny, dlatego ino jako ciekawostkę napisałem;).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • blubi_su +20  

    Hofi Tobie ktoś płaci za to czy to tylko fanatyzm ? :>

    Btw : " Informacja nieprawdziwa ". Byłeś tam ?

    pokaż komentarz
    blubi_su
  • MrGrandma +2  

    Ma prawo zakopać, zabronisz mu? Czy on może zabronić Ci to wykopać? Nie rozumiem czemu jesteście tak nietolerancyjni dla ludzi, którzy wychowali się w wierze katolickiej (heh, podobno to katolicki kraj). I co, zaraz ktoś rządny plusów wyzwie mnie od moherów i fanatyków? Niektórzy ateiści są większymi fanatykami od tych wszystkich od Rydzyka. Ze skrajności w skrajność :/

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • BioZ -6  

    Po prostu druga strona;).
    Choć spokojnie, Blubi ma prawo spytać dlaczego... Wolność to broń obosieczna i obie strony winny se zdawać sprawę x].

    A ja zaraz idę pograć w Dark Messiaha, tylko głupio, bo mogę się w demona zmieniać a ja nie chcę a i tak nieumarłego cyklopa coś ubić szybko nie mogę(taka kobieca zmiana tematu).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • omega3 +1  

    @MrGrandma
    95% osób w tym kraju wychowało się w wierze katolickiej. To nie jest żaden argument. Tak jak hofi ma prawo ten link zakopać, tak blubi_su ma prawo dziwić się, że hofi zakopuje na pniu każdy link, który chociaż o milimetr odstaje od linii Radia Maryja.
    Mnie osobiście też dziwi bezmyślny fanatyzm jaki reprezentuje hofi.

    pokaż komentarz
    omega3
  • MrGrandma +1  

    Ja myślę, że on zakopuje to, co chociaż trochę odstaje od jego przekonań i światopoglądu. Po co ta wzmianka o radiu? Przecież to odstaje od twierdzeń współczesnego Kościoła (chociaż jedno nie wyklucza drugiego).

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • xpl +4  

    Odnośnie wypowiedzi nexta (przepraszam, nie wiem jak się dokładnie odmienia ten nick):
    Z tego co się orientuję, pod krzyżem był tylko 1 apostoł, mianowicie Jan. Dlatego właśnie, jako jedyny apostoł nie umarł śmiercią męczeńską- został z Jezusem do końca. Pozostali nie tyle zwątpili, co przestraszyli się więzienia. Jezus przecież w Ogrójcu powiedział " Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie". No i ulegli... bo przecież byli ludźmi... uciekli... Potem siedzieli zestrachani w wieczerniku i dalej ukrywali się przed Rzymianami. Myśleli, że Jezus Mesjasz uwolni ich na ich sposób myślenia, czyli wznieci powstanie i zacznie nawoływać do walki, a tu ich Nauczyciel i przewodnik umiera, i wszystko się kończy.Jezus uwolnił ich na ten Boży sposób czyli pokonał śmierć.

    pokaż komentarz
    xpl
  • Slavo +4  

    Nioo tutaj już lepiej, BioZ. Do 50% tekstu na całej stronie ci niewiele brakuje.

    pokaż komentarz
    Slavo
  • Matero +6  

    News sprzed 9 lat. Padaka.

    pokaż komentarz
    Matero
  • ulver +2  

    Górnikiem być..

    pokaż komentarz
    ulver
  • Renegado +5  

    Po pierwsze artykuł, a nie news. Po drugie to skoro tego nie było na wykopie, a jest interesujące to co ci to przeszkadza? Jest jakiś wymóg, żeby dawać tylko rzeczy, które mają max tydzień czy coś?

    pokaż komentarz
    Renegado
  • Matero 0  

    Problem w tym, że to był news jak te odkrycia ogłoszono. Nie było tego na wykopie bo nie było wtedy wykopu a część wykopowiczów pewnie koszulę w zębach nosiło. Tak się tylko bronię, na wszelki wypadek gdyby ktoś nagle wykopał Kod Da Vinci czy Danikena, "bo nie było na wykopie".

    pokaż komentarz
    Matero
  • gallez +4  

    Trzeba być zdrowo poj$!anym, żeby przyjmować jako prawdę historyczną to, co żydowscy dewoci powypisywali w Starym Testamencie.

    pokaż komentarz
    gallez
  • chato +20  

    Przecież Biblia, nie jest księgą stricte historyczną ... o_0

    pokaż komentarz
    chato
  • empirio +30  

    Pewna wpływowa instytucja uważa inaczej:
    http://www.wykop.pl/link/88642/watykan-nadal-uwaza-ze-adam-i-ewa-byli-historycznymi-postaciami

    pokaż komentarz
    empirio
  • chromakowo +74  

    Idzie Jezus ze swymi apostołami. Nagle jeden z uczniów pyta Go:
    - Panie powiedz nam jak jest w niebie.
    - Zaprawdę powiadam wam, niebo jest jak 2x^2 + 3x - 8.
    Nastała konsternacja, uczniowie pytają się między sobą co to oznacza.
    Jeden z apostołów do drugiego:
    - Hmm.. to musi być jakaś parabola.

    pokaż komentarz
    chromakowo
  • koziolek666 +2  

    Biblia rzeczywiście nie jest historyczna, ale w części jest traktowana jako zapis historii Narodu Izraela. Ciekawe jest to że sami żydzi nie uważają ksiąg jako jedyne słuszne.

    Zresztą... króla Popiela myszy też zżarły ;)

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • flooder +3  

    Przeciez dla kazdego chrzescijanina, zglebiajacego wiedze na temat swojej wiary, oczywiste jest, ze Adam i Ewa nie istnieli jako tacy, swiat nie powstal w 6 dni, a Ewa nie zżarła jabłka.

    No chyba, ze wy bierzecie doslownie przemowe węża ludzkim glosem.

    Na miłość boską - LITOŚCI!!!!!!!!

    pokaż komentarz
    flooder
  • BioZ +3  

    Ale co Ty Flooder chcesz od racjonalistów i ludzi w pełni władz umysłowych?

    pokaż komentarz
    BioZ
  • empirio +5  

    @flooder
    "Przeciez dla kazdego chrzescijanina, zglebiajacego wiedze na temat swojej wiary, oczywiste jest, ze Adam i Ewa nie istnieli jako tacy, swiat nie powstal w 6 dni, a Ewa nie zżarła jabłka".

    W takim razie Watykan wypełniony jest niechrześcijanami. Nie zauważyłeś chyba linku, który zamieściłem nieco wyżej. Polecam

    pokaż komentarz
    empirio
  • BioZ 0  

    Sprawa nie jest tak prosta, o czym gdzieś pod Twoim wykopem pisałem(poszperaj w gąszczu zaminusowanych).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer +5  

    @flooder

    _No chyba, ze wy bierzecie doslownie przemowe węża ludzkim glosem.

    Na miłość boską - LITOŚCI!!!!!!!!_

    Wąż nie gadał ludzkim głosem? A Jezus chodził po wodzie i rozmnażał ryby i chleby, czy też nie?

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ 0  

    Genesis i Ewangelie to dwie księgi o innym charakterze, gwoli ścisłości.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer +5  

    A na jakiej podstawie uważasz, że jedno jest czystą prawdą, a drugie tylko zbiorem opowiadań? Bo Genesis jest większą bajką niż ewangelie i naprawdę trudno byłoby to wszystko racjonalnie wytłumaczyć? Przecież wąż mógł przemawiać ludzkim głosem! Nie mógł to być cud? Co jest mniej prawdopodobne - gadający wąż, czy wskrzeszenie łazarza?

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ -4  

    http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=3#P1
    Gadający wąż jest mniej prawdopodobny(choć będąc upartym nie niemożliwy).
    http://www.wykop.pl/link/88596/archeologia-podwaza-religijne-mity#comment-457672

    pokaż komentarz
    BioZ
  • flooder -6  

    Tak jak BioZ napisal, jesli ktos nie zna podstawowej roznicy pomiedzy Ksiega Rodzaju ze Starego Testamentu, a Nowym Testamentem w calosci, to niech lepiej da sobie spokoj z dyskusja i nie osmiesza siebie.

    @Empirio: Watykan utrzymuje takie stanowisko, poniewaz bardzo wielu ludzi na swiecie jest prostego serca. Nie czyni ich to glupimi, czy madrymi, postrzegaja jednak pewne rzeczy doslownie. Sam znam kilka osob, ktore do niedawna sadzily, ze Adam i Ewa istnieli, Adama Bog ulepil z gliny, a Ewe stworzyl z zebra.

    Dlaczego tkwi w tym klamstwie? Ano dlatego, ze tak samo jak wielu ludziom dowod o kulistosci ziemi wywrocil swiatopoglad, tak samo staloby sie gdyby nagle Watykan przyznal, ze rzeczywiscie Adam i Ewa to mit. Jest cos takiego jak tradycjonalizm. Jesli masz Babcie wierzaca i zyje, sprobuj jej na Wigilijnym stole (bo zakladam ze wszyscy tu krzyczacy i wojujacy ateisci obchodza nie wiedziec czemu Wigilie Bozego Narodzenia) postawic potrawy miesne, albo przekonaj ze w Adwencie nie obowiazuje post (zakaz urzadzania zabaw hucznych)...

    To tyle poki co.

    pokaż komentarz
    flooder
  • vul6 -2  

    Kreacjoniści zawsze wydawali mi się jacyś przygłupi...

    pokaż komentarz
    vul6
  • flooder 0  

    @sequencer: Czy wąz mowil ludzkim glosem? Nie wiem, wedlug mnie nie, ale sprobuj porozmawiac ze swoim ogrodowym, moze przemowi.

    Co zas sie tyczy chodzenia po wodzie, nie wiem czy wiesz co to jest wypornosc wody z fizyki, oraz czy wiesz czym jest napiecie powierzchniowe wody. Gdy posiadziesz juz te wiedze, wroc do dyskusji i wtedy jeszcze raz porozmawiamy o chodzeniu po wodzie (Polecam sprawdzic w tablicach geograficznych poziom zasolenia np. Morza Czerwonego i jaki ma to wplyw na zjawiska fizyczne o ktorych pisalem wyzej) uprzedzam kolejne pytanie: JEZUS NIE CHODZIL PO MORZU CZERWONYM.

    pokaż komentarz
    flooder
  • BioZ -1  

    http://www.wykop.pl/link/88642/watykan-nadal-uwaza-ze-adam-i-ewa-byli-historycznymi-postaciami/powiazane
    Dlatego - w obliczu tego co podałem(zapytaj.wiara.pl, opoka.org, wikipedia.pl i Przewodnik Katolicki) dziwi mnie nadal treść tamtego artykułu, jest nieprecyzyjna w tym właśnie względzie.

    I odnośnie kulistości jako ciekawostka:
    http://www.wykop.pl/link/88895/kiedy-ziemia-przestala-byc-plaska-sredniowiecze-wobec-kulistej-ziemi

    pokaż komentarz
    BioZ
  • flooder +1  

    @vul6: ale nie trzeba wcale mowic o kreacjonistach. Ja patrze na wyborcow w Polsce..wystarczy im przyobiecac kilka rzeczy, łykaja je jak bułki z masłem, a potem jak sie z nich kolejne rzady nie wywiazuja, to czuja sie oszukani i oburzeni. Czy widzisz podobienstwa? :)

    pokaż komentarz
    flooder
  • luke21 +3  

    @flooder - jakbyś miał 70 lat jak moja babcia i nagle ktoś Ci mówi, że białe jest czarne a czarne jest białe to raczej też byś ochoczo tezy nie przyjął. Wychowana prze całe życie w pewnym światopoglądzie - po co to babci zmieniać?

    A poza tym - dlaczego tak sobie pięknie zakładasz, że niewierzący obchodzą wigilię?
    Widzisz - ja zasiadam do kolacji z rodziną (wierzącą), mimo, że nie ma ona dla mnie głębszego znaczenia. I co w tym złego? Mam siedzieć głodny w drugim pokoju bo w Boga nie wierzę?
    I powiem Ci, że na wyżerkę po ramadanie też bym poszedł :)

    pokaż komentarz
    luke21
  • flooder -1  

    @luke21: Zgadza sie. Dlatego Watykan glosi to co glosi.

    Otóż dlatego, iż ze wszystkich ateistów, których znam (jest ich kilkanascioro) nie ma ani jednego, który nie obchodził by Wigilii Bozego Narodzenia, nie mial Choinki w domu, uroczystej kolacji a dniu sw. Mikolaja nie dawal dzieciom prezentu. Takie moje doswiadczenia.

    pokaż komentarz
    flooder
  • sequencer +1  

    @flooder

    Tak jak BioZ napisal, jesli ktos nie zna podstawowej roznicy pomiedzy Ksiega Rodzaju ze Starego Testamentu, a Nowym Testamentem w calosci, to niech lepiej da sobie spokoj z dyskusja i nie osmiesza siebie.

    Jeśli kierowałeś to do mnie, to znam tą podstawową różnicę. W którymś z postów powyżej o tym napisałem.

    Watykan utrzymuje takie stanowisko, poniewaz bardzo wielu ludzi na swiecie jest prostego serca. Nie czyni ich to glupimi, czy madrymi, postrzegaja jednak pewne rzeczy doslownie. [...]

    I tym chcesz usprawiedliwić, to, że wciska się ludziom banialuki o Adamie i Ewie? Miłe stanowisko: przecież wszyscy wiemy, że Adam i Ewa nie istnieli, ale nie powiemy tego tym prostym ludziom z troski o ich samych. Niech myślą, że oni istnieli. Wiesz jak to się nazywa? Manipulacja.

    Czy wąz mowil ludzkim glosem? Nie wiem, wedlug mnie nie, ale sprobuj porozmawiac ze swoim ogrodowym, moze przemowi.

    A możesz mi wyjaśnić dlaczego ja miałbym próbować rozmawiać z wężem ogrodowym?

    Za to Tobie proponuję przejść się do najbliższego jeziorka i mając wiedzę z fizyki na temat wyporności oraz napięcia powierzchniowego wody, a także wiedzę geograficzną na temat poziomu jej zasolenia, spróbować po niej pospacerować. Powodzenia!

    ...ze wszystkich ateistów, których znam (jest ich kilkanascioro) nie ma ani jednego, który nie obchodził by Wigilii Bozego Narodzenia...

    A co złego w obchodzeniu Wigilii? Wiesz dlaczego ateiści obchodzą święta? Ponieważ jest to czas wolny od pracy (dla wszystkich), przez co można się spotkać z rodziną, zjeść świetnie przyrządzone jedzenie i wypić kielicha, albo dwa (tak tak, podczas wigilii! świętokradztwo!).

    Ja również obchodzę Święta "Bożego Narodzenia" (tak się oficjalnie nazywają, co zrobić?). Ubieram choinkę, co jest czysto pogańskim zwyczajem, ale nadaje klimatu. Daje prezenty, bo to miła tradycja dzielić się z kimś, choćby drobnostkami. Kolędy zmieniam zazwyczaj na jakieś lepsze klimaty - po co mam słuchać czegoś, co mi się nie podoba? Nie modlę się przed jedzeniem - zawdzięczam je niemal w całości mojej mamie, która świetnie gotuje i to co najwyżej jej mogę za to podziękować. Na mszę nie chodzę. Nie robi mi różnicy, czy dzień ten nazwiemy Wigilią Bożego Narodzenia, Gwiazdką, czy Rocznicą Pierwszego Stosunku Karola Darwina.

    I co zabronisz komuś świętować?

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ +1  

    Tylko jedno malutkie wtrącenie^^:
    Picie w trakcie świąt nie jest grzechem a co dopiero świętokradztwem^^...

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer +2  

    @BioZ

    Wybacz, opierałem się na słowach mojego niezachwianego autorytetu (zaraz po Tobie) w sprawach religii katolickiej (czyt. mojej babci ;)), która stwierdziła, że wielkim grzechem jest picie wódki przy stole wigilijnym. Ale skoro Ty mówisz inaczej, to nie mam już wątpliwości :) - mój błąd.

    pokaż komentarz
    sequencer
  • flooder +2  

    @BioZ: mimo ze jestem tu bardzo krotko :) Zaczynam Cie podziwiac za wytrwalosc :)

    @Sequencer: Widzisz BioZ wskazal Ci. ze kieliszek nie jest ani grzechem, ani swietokradztwem...
    Nie rozumiem zatem, wybacz, ze akurat do Ciebie skieruje te slowa, ale dlaczego w dyskusji o religii katolickiej biora udzial ludzie, ktorzy jej nie znaja? Przeciez jesli ktos nie jest farmaceutą nie bedzie produkował lekarstw, ktos kto nie jest inzynierem budownictwa hydrotechnicznego, nie bedzie budowal mostow. Dlaczego wiec w dyskusji zabieraja glosy ludzie ktorzy nie znaja tego, o czym pisza.

    Nie powiedzialem ze to dobrze, nie twierdze tez ze to nie jest manipulacja, wytlumaczylem jednak dlaczego sie ja praktykuje i jeszcze raz powtorze wynika to z tradycjonalizmu w KK. Podalem tez w ktoryms poscie przyklad o wierzacej Babci i miesnych potrawach przy wigilijnym stole.

    Za waz ogrodowy przepraszam, moze nie potrzebnie napisalem do Ciebie w ten sposob. W kazdym razie, mimo ze jestem Katolikiem nie wierze w gadajace weze, ulepianie z gliny czlowieka i tym podobne historie. Ksiege Rodzaju mozna wrecz całkowicie uznac za mitologiczna, a ukazany obraz stworzenia za symboliczne uproszczenie. I tyle. Nie ma sensu dyskusja, gdy ktos chce udowodnic ze ateizm jest super, bo nie istnieja gadajace weze, czlowieka nie lepi sie z gliny, a jablka zjadamy wszyscy.

    W najblizszym jeziorku z pewnoscia utone, jesli sprobuje po nim spacerowac. A zabawniej Ci powiem, ze ostatnio na wykopie byla reklama EA sports w ktorej Tiger Woods chodzi po wodzie :) Moze mamy nowego Chrystusa wobec tego? :)

    Mnie martwi, ze dyskusje o jakiejkolwiek religii sprowadza sie do najmniej dla niej znaczacych detali: czy Jezus chodzil po wodzie, czy mnozyl ryby, czy zamienial wode na wino. Moze dla Was jest to punkt oparcia sztandaru antyreligijnego, dla mnie i mam nadzieje innych katolikow SYMBOLE te nie sa najistotniejsze w mojej wierze. A splycanie dyskusji do takich zarzutow czy pytan jest moim zdaniem ponizej krytyki.

    A co złego w obchodzeniu Wigilii? Wiesz dlaczego ateiści obchodzą święta? Ponieważ jest to czas wolny od pracy (dla wszystkich), przez co można się spotkać z rodziną, zjeść świetnie przyrządzone jedzenie i wypić kielicha, albo dwa (tak tak, podczas wigilii! świętokradztwo!).

    Wiesz co jest w tym zlego? Mianowicie z ogromna latwoscia odrzucacie wszystko co Wam w religii nie pasuje i z taka sama latwoscia zagarniacie sobie to, co okazuje sie calkiem mile i przyjemne z tej religii. Ja nie obchodze innych swiat anizeli Katolickie. Nie rozumiem dlaczego nie obchodzisz Szabatu?? W weekend tez jest wolne, mozna sie spotkac. Zreszta nie rozumiem dlaczego dla Was w tym dniu odbywa sie uroczysta wieczerza? Jesli Swietujesz Rocznice Pierwszego Razu, Twoje prawo, ale nie dziel sie oplatkiem....

    Ja nie widze sensu aby ktokolwiek utozsamial sie z czyms, co wedlug niego jest nieprawdziwe, zaklamane, obludne i nonsensowne. A Wieczerza Wigilijna nie jest rocznica pierwszego razu, tylko wspomnieniem narodzin Jezusa. Ciekaw jestem czy Twoja Mama lamiac sie z Toba oplatkiem wie, ze dla Ciebie to rocznica pierwszego razu Darwina, moze jej to powiedz, zobaczymy czy zechce posiedziec wspolnie przy stole w zwiazku z ta okazja....

    pokaż komentarz
    flooder
  • BioZ 0  

    Wybacz, opierałem się na słowach mojego niezachwianego autorytetu (zaraz po Tobie) w sprawach religii katolickiej (czyt. mojej babci ;)), która stwierdziła, że wielkim grzechem jest picie wódki przy stole wigilijnym. Ale skoro Ty mówisz inaczej, to nie mam już wątpliwości :) - mój błąd.

    Ach picie kielicha wódki^^... Nie wiem, może lepiej dobre wino;)?
    No wiesz, "wszystko jest dla ludzi" mawiają(choć osobiście nie piję), ponadto nikt w Biblii ani Kościele nie zakazuje spożywania go(Jezus przemieniał wodę w wino na potrzeby imprezy!), "jedynie" jest zalecany umiar i zdrowy rozsądek - picie ok, pijaństwo nie. Kiedy Twoje picie zaczyna szkodzić Tobie lub komuś w otoczeniu lub tracisz nad sobą kontrolę, należy przestać. Jeszcze jest też ważne podejście do picia;). Kielich na rozgrzanie, czy kielich na trawienie w konwencji bulimicznej(choć wątpię by ktoś po jednym rzygał);)...

    pokaż komentarz
    BioZ
  • luke21 +6  

    @Bioz chłopie dwie sprawy. Po pierwsze podziwiam Cię, że tak bronisz religii. Że Ci się chce kontrargumentować wszelkie wywody wykopowiczów. Respect. Ale... chłopie nie popadaj w taką skrajność. Wyjdź czasem z kolegami na piwo, obal z nimi flaszkę czy zróbcie tanie wino w parku, poumawiaj się z dziewczynami, poruchaj sobie na studiach zamiast klepać zdrowaśki. Bo młodość Ci przeleci i nic z niej nie będziesz miał. Jeszcze przyjdzie czas na gorzkie żale a teraz żyj i baw się.
    Żeby kiedy dziadek Bioz mógł powiedzieć... "eh, działo się :)"
    Inteligentny a taki niemądry.

    pokaż komentarz
    luke21
  • BioZ +1  

    Haha^^...

    Po pierwsze podziwiam Cię, że tak bronisz religii. Że Ci się chce kontrargumentować wszelkie wywody wykopowiczów.
    Dziękować;).

    Ale... chłopie nie popadaj w taką skrajność.
    Wiem, wiem... Wiesz dlaczego tak jest?
    Bo kurde nie mam nic lepszego do roboty teraz, jak wakacje jeszcze są. Ze znajomymi jak wyjścia to rzadko, na imprezy mogę najwyżej raz na dwa tygodnie chodzić, jakoś mnie nie ciągnie i potem nie lubię odsypiać, kasy na rozrywki tymczasowo nie mam, pracy którą chciałem jeszcze nie ma a jakoś tak wyszło że innej się nie podjąłem, na spacery co jakiś czas chodzę lub łażę po mieście lub cokolwiek innego ale... Jakoś teraz bez konkretnej organizacji wychodzi że o każdej porze dnia tu jestem, czasem krócej czasem dłużej, ponadto poczucie obowiązku mnie tu trzyma:/. Pewnie lepiej będzie jak dam sobie spokój z wykopem/dyskusjami. Będzie to pół problemu ale miałem kilka tygodni przerwy i faktycznie było lepiej.
    Btw od jutra zamierzam znowu dać se spokój do planowanej od dawna jednej chwili;). Jak wyjdzie - obaczymy.

    Wyjdź czasem z kolegami na piwo, obal z nimi flaszkę czy zróbcie tanie wino w parku,
    Nie piję ale czasem takie spotkania są spoko i zdarza mi się wyjść;).

    poumawiaj się z dziewczynami,
    Jakby to powiedzieć... Zdarza się, ale nie randki tylko takie tam... ;}

    poruchaj sobie na studiach zamiast klepać zdrowaśki.
    Niestety mam inne podejście do seksu, nie przejdzie chyba że szybko ślub wezmę. A wtedy zaprawdę powiadam Ci, będę ruchał, oj będę... Jak królik^^!
    Zdrowasiek nie klepię choć miałem taki okres;)...

    Bo młodość Ci przeleci i nic z niej nie będziesz miał. Jeszcze przyjdzie czas na gorzkie żale a teraz żyj i baw się.
    Żeby kiedy dziadek Bioz mógł powiedzieć... "eh, działo się :)"

    ...ale rozumiem co masz na myśli i pomimo tego, że spędzam tu z okazji wolnego kupę czasu, nie jest jeszcze ze mną źle, uwierz proszę;).

    Inteligentny a taki niemądry.
    Coś w tym jest^^... Ale spoko, na studiach zmądrzeję;). Oby, bo w zasadzie walczę tu z wiatrakami;).

    Pozdr.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer +1  

    @flooder

    Mimo, że dyskusja już się skończyła, muszę się jeszcze raz odnieść do tego co napisałeś.

    Nie rozumiem zatem, wybacz, ze akurat do Ciebie skieruje te slowa, ale dlaczego w dyskusji o religii katolickiej biora udzial ludzie, ktorzy jej nie znaja?

    Wybacz, ale w ten sposób mogę odbić piłeczkę w drugą stronę. Dowiedziałem się tego od osoby, która jest związana z katolicyzmem od 70 lat. Jak widzisz, myliła się. Jej też zabronisz wypowiadać się o religii katolickiej?

    Poza tym argument jest nietrafiony choćby dlatego, że ilu katolików, tyle różnych poglądów na sprawy religii. Każdy gada co innego! Ostatnio w pewnej dyskusji usłyszałem, że Jezus z Nazaretu i Jezus Chrystus to dwie różne osoby! Chrystus jest tylko symbolem (nigdy nie istniał), a Nazarejczyk jest postacią historyczną (ale nigdy cudów nie czynił). Ta osoba broniła się tym, że tak została nauczona w szkole przez księdza. I gadaj tutaj z katolikami :/

    Nie ma sensu dyskusja, gdy ktos chce udowodnic ze ateizm jest super, bo nie istnieja gadajace weze, czlowieka nie lepi sie z gliny, a jablka zjadamy wszyscy.

    Nic takiego nie chciałem udowodnić, po prostu dyskusja zeszła na ten tor. Też wolałbym to udowadniać w inny sposób ;)

    Mnie martwi, ze dyskusje o jakiejkolwiek religii sprowadza sie do najmniej dla niej znaczacych detali: czy Jezus chodzil po wodzie, czy mnozyl ryby, czy zamienial wode na wino. Moze dla Was jest to punkt oparcia sztandaru antyreligijnego, dla mnie i mam nadzieje innych katolikow SYMBOLE te nie sa najistotniejsze w mojej wierze.

    Nie wierzę w to co przeczytałem. Czyli jednak? Zamiana wody w wino przez Chrystusa, to tylko SYMBOL? A myślałem, że NT jest księgą historyczną, a nie symboliczną. No cóż, widzę, że jeszcze sporo muszę się nauczyć.

    I nie jest to dla mnie żaden sztandar antyreligijny. To tylko jeden z argumentów, których jest mnóstwo.

    Wiesz co jest w tym zlego? Mianowicie z ogromna latwoscia odrzucacie wszystko co Wam w religii nie pasuje i z taka sama latwoscia zagarniacie sobie to, co okazuje sie calkiem mile i przyjemne z tej religii.

    To muszę Cię uświadomić, że zagarniam te rzeczy tylko dlatego, że urodziłem się w rodzinie katolickiej i bez mojej wiedzy i zgody zostałem do tej grupy przypisany. Byłem wychowywany w tej tradycji i dlatego teraz ciężko mi zerwać z choinkami i prezentami. Z pewnością, gdybym od dziecka nie miał styczności z religią katolicką to nie praktykowałbym dzisiaj tego wszystkiego.

    A tak poza tym. W Poznaniu prezenty przynosi Gwiazdor, a nie żaden Św. Mikołaj ;)

    Nie rozumiem dlaczego nie obchodzisz Szabatu??

    Ależ obchodzę! Niemal w każdą sobotę spotykam się ze znajomymi i czczę to jakże ważne dla mnie święto przynajmniej kilkoma piwkami.

    Zreszta nie rozumiem dlaczego dla Was w tym dniu odbywa sie uroczysta wieczerza?

    U mnie pewnie dlatego, że większa część rodziny jest katolikami (a przynajmniej za takich się uważają). Choć muszę przyznać, że gdyby zależało to ode mnie, również chciałbym zasiąść do wigilijnego stołu. Może dla kogoś wychowanego bez żadnej religii nie miałoby to żadnego znaczenia. Choć może by mu się po prostu spodobał klimat? Ja lubię święta, choć żadnego Boga w związku z nimi nie widzę.

    Ciekaw jestem czy Twoja Mama lamiac sie z Toba oplatkiem wie, ze dla Ciebie to rocznica pierwszego razu Darwina, moze jej to powiedz, zobaczymy czy zechce posiedziec wspolnie przy stole w zwiazku z ta okazja....

    Naturalnie, że wie. Uwierz mi, że moi rodzice znają moje poglądy. Szanują je. Potrafią ze mną nawet o tym podyskutować, co bardzo cenię. Znam wielu ludzi, którzy za takie dyskusje po prostu daliby mi w ryj ;)

    Łamanie opłatkiem traktuje tak, jak składanie życzeń na imieniny/urodziny. W sumie nic nie znaczący zwyczaj mogący jedynie pozytywnie wpłynąć na samopoczucie drugiej osoby. A zdradzisz mi może dlaczego nie mogę się dzielić tymże opłatkiem z rodziną/znajomymi?

    pokaż komentarz
    sequencer
  • pariah +2  

    jak już kiedyś pisałem, religia ma prawo istnienia nawet gdy nie ma podłoża historycznego, to jest tu bez znaczenia. Religia jest niesłuszna jeśli jej reguły są niesłuszne, a nie spotkałem się z ani jedną pracą na temat obalania dekalogu czy też prawd głoszonych przez Jezusa.

    Co się czepiliście tła historycznego? Czepcie się lepiej tych co mówią że przynależą do tej religii a jej założeń nie respektują.

    pokaż komentarz
    pariah
  • ghosty +2  

    Po przeczytaniu artykułu myślałem, że oto nadszedł upadek tej religii, ale wtedy zobaczyłem datę i wróciłem do rzeczywistości. Jeszcze wiele lat minie zanim największe religie znikną. I nie mówcie, że nie, że będą trwać przez wieki bo każda religia kiedyś przestaje istnieć - dzięki naukowcom, ludziom którzy odkrywają przed nami tajemnice świata.

    pokaż komentarz
    ghosty
  • bvrt +1  

    Biblia jest księgą symboliczną.

    pokaż komentarz
    bvrt
  • omik +9  

    i możesz sobie ją interpretować jak ci się żywnie podoba, w zależności od klucza symboli które sobie dobierzesz.

    pokaż komentarz
    omik
  • BioZ -3  

    Zależy co intepretować.
    Wbrew temu co wydaje mi się że sądzisz to nie jest tak, że jakiś ksiądz sobie wymyśli: "o, to na pewno miało znaczyć tyle i tyle" i jest oficjalna interpretacja Kościoła.
    Biblia była w indeksie ksiąg zakazanych żeby zapobiec herezjom w wykonaniu szarych, prostych ludzi, co to brali wszystko dosłownie(vide kreacjonizm, "badacze Pisma Świętego" i kilka innych).

    Ja nie wiem co Wy tam złego widzicie, tu jest Księga Rodzaju i wszystko jak wół wyjaśnione(po angielsku)...
    http://tinyurl.com/genes1s

    pokaż komentarz
    BioZ
  • civan -1  

    Trzeba być idiotą, żeby wierzyć w Biblię. To bajka dla dzieci. Jak cała wiara w Boga. Dzieci też wierzą w świętego mikołaja. Tylko z tego się wyrasta.

    pokaż komentarz
    civan
  • BioZ +6  

    Trzeba być idiotą, żeby wierzyć w Biblię. To bajka dla dzieci. Jak cała wiara w Boga.
    Na czym opierasz swoją opinię odnośnie tych trzech rzeczy(chrześcijan, prawdziwości Biblii i wiary w Boga)?

    Dzieci też wierzą w świętego mikołaja. Tylko z tego się wyrasta.
    No z tego tak, tak samo jak z twierdzenia, że Bóg to dziadek w chmurach a w piekle jest gorąco.
    A Św. Mikołaj wbrew pozorom istniał, był biskupem z Miry.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Miko%C5%82aj_z_Miry
    Prezenty i cała ta dodatkowa otoczka to elementy tradycji związanej ze świętami Bożego Narodzenia(przy czym czerwony strój to już wymysł Coca-Cola Company). Co w tym złego?

    pokaż komentarz
    BioZ
  • fman 0  

    A Św. Mikołaj wbrew pozorom istniał, był biskupem z Miry.
    Och, olśnienie me nadeszło! ...

    Na czym opierasz swoją opinię odnośnie tych trzech rzeczy(chrześcijan, prawdziwości Biblii i wiary w Boga)?
    Odpowiem, jakbyś pytał mnie: na podstawie własnych obserwacji rzeczywistości, na podstawie logiki, w oparciu o nauki: historię, biologię, psychologię oraz inne.

    Biblia to bajka i im bardziej poznaję świat tym bardziej chce mi się śmiać z was. Tylko jedna sprawa - dobrze być chrześcijaninem. To dobrze postrzegane w towarzystwie i społeczeństwie, nawet jak się jest największym sk$%!ysynem na świecie na każdy możliwy sposób ;)

    pokaż komentarz
    fman
  • civan +3  

    a) Biblia to tylko książka. Została tylko "zgrabnie" wykorzystana.
    b) Mikołaj z Miry rzeczywiście istniał naprawdę. Minęło ok 100 lat (odkąd pojawiły się reklamy CC) i obecnie jego postać ma niewielki związek z pierwowzorem. A to tylko 100 lat. Skąd wiesz, że postać Jezusa kreowana przez duchowieństwo to ta sama postać, która teoretycznie żyła 2000 lat temu?

    pokaż komentarz
    civan
  • BioZ +1  

    Ja doświadczam coraz więcej agresji(na wykopie), ewentualnie wyśmiewania lub patrzenia z politowaniem(real-life). Żadne dobrze postrzegane chyba że na wesele na wieś jedziesz i nie chcesz żeby wódki Ci nie dali;).

    Co do opinii - można uważać, że ktoś wierzący jest idiotą, można uważać, że to bajka(choć posiadająca - zwłaszcza w NT - wuchtę wzniosłych wzorców; btw wiele przysłów używanych na codzień ma rodowód biblijny), można uważać, że wiara w Boga jest bajką(?), ale... No właśnie, tu jest "ale":P. Ja uważam inaczej. Też na bazie własnych przemyśleń, doświadczeń i obserwacji, też na podstawie logiki i w oparciu o naukę.
    Tzn. spoko, może jestem idiotą, ale polemizowałbym z tym że Pismo Święte jest bajką. Co do Boga nie dyskutuję bo obaj wiemy że to ślepa uliczka dla obu stron(choć niewiara w Boga wygląda o wiele racjonalniej).
    No i co do tego Pisma - pytam o konkrety, po prostu... Zmęczyło mnie(kolejny raz marudzę x]) odpowiadanie na zarzuty bez pokrycia.

    Edit:
    b) Mikołaj z Miry rzeczywiście istniał naprawdę. Minęło ok 100 lat (odkąd pojawiły się reklamy CC) i obecnie jego postać ma niewielki związek z pierwowzorem. A to tylko 100 lat. Skąd wiesz, że postać Jezusa kreowana przez duchowieństwo to ta sama postać, która teoretycznie żyła 2000 lat temu?
    Ale istotne jest kilka czynników:
    Św. Mikołaj ten znany na codzień to legenda, element bonusowy, nie mający ścisłego związku z Chrześcijaństwem(poza korzeniami i występowaniem). Ponadto ma więcej niż 100 lat(na wiki o postaci baśniowej wspomina coś o poemacie z 1822 kiedy to ustalono że żyje w zimnych terenach, zapewne jeszcze wcześniej wymyślono tę tradycję obdarzania się prezentami i tym że jakiś Św. Mikołaj żyje nieustannie).
    Ponadto Biblia jest przepisywana co do joty od początku istnienia ksiąg wchodzących w jej skład(wcześniej w oryginalnych językach, teraz w tłumaczeniach). Zatem opis Chrystusa będący w Biblii jest niezmienny, jest On tą samą postacią, która teoretycznie żyła 2000 lat temu. Pozostaje wierzyć, że nie doszło do wypaczeń typu mnich na nocce pomylił "zwabienie" i napisał "zbawienie"...;)

    pokaż komentarz
    BioZ
  • fman 0  

    Nie nazywam Cię BioZie idiotą, jednak...

    Co do prawdziwości NT - to coś jak z Iliadą. Wojna trojańska była... ale wierzysz w istnienie nieśmiertelnego (poza piętą) Achillesa?

    Bóg z kolei to tylko konstrukcja myślowa w ludzkich umysłach. Nie można stwierdzić jednoznacznie, czy jest czy nie, jednakże mimo to jest uznawany za byt istniejący (w jakieś różne sposoby). I jego "istnienie", nieudowodnione, wykorzystywane. Nie podoba mi się to, takim irracjonalizmem mogę jedynie gardzić. Trochę mi z tym ciężko, bo mimo wszystko staram się być człowiekiem tolerancyjnym... ale chrześcijaństwo nie jest tolerancyjne. Wbrew temu, co kreują różni księża i katechetki. Jak dla mnie: zero tolerancji dla nietolerancji.

    EDIT:
    BTW. Trochę ciężko tak masz, tak Cię wszyscy bombardują tymi pytaniami o chrześcijaństwo, wymagają odpowiedzi... :P Cóż, polecam znowu dać sobie siana przynajmniej na jakiś czas z wykopem. Z racji troski o Twoje zdrowie :D

    pokaż komentarz
    fman
  • BioZ +2  

    Nie nazywam Cię BioZie idiotą, jednak...
    Spoko;). Jeno mówię że godzę się z taką ewentualnością.
    Wracając...

    Biblia to bajka i im bardziej poznaję świat tym bardziej chce mi się śmiać z was.
    Myślałem że nasze dysputy coś wniosły:/... Przynajmniej ja Was lepiej rozumiem(przynajmniej np. Ciebie, nie tych co myślą że wierzę w dziadka w chmurach), choć jednocześnie się nie zgadzam z paroma tezami;).

    I jego "istnienie", nieudowodnione, wykorzystywane. Nie podoba mi się to, takim irracjonalizmem mogę jedynie gardzić.
    Ale widzisz.. Wierzący ma udowodnienie - Pismo Święte, trwałość żydów i chrześcijan(ew. muzułmanów), własne jakieś doświadczenia... A przy tym - uwierz mi(sic) - wiara nie kłóci się z nauką. A przynajmniej ewentualne istnienie Boga. Taki On już jest, Jego obecność nie musi być udowadnialna naukowymi metodami, to może też się dziać w obrębie tego, co naturalne i zgodne z nauką... Tzn. ja osobiście mam dysonans ale tylko w związku z dwiema sprawami, nevermind;p.

    ale chrześcijaństwo nie jest tolerancyjne.
    Z Dekalogiem i przykazaniami 2.0 by Christ i Jego naukami? Chyba że mówisz o wiernych - ale to w nich tkwi problem.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • fman +1  

    Takie dowody to nie dowody. Sceptycyzm i naturalizm IMO powinien być podstawą ludzkiego myślenia, w przypadku wiary tak wcale nie jest.

    pokaż komentarz
    fman
  • civan -1  

    @BioZ
    Czy uważasz, że:
    a) kobieta powstała z żebra adama?
    b) Noe zabrał wszystkie gatunki świata na arkę?
    c) żona Lota zamieniła się w słup soli?

    masz rację - to nie może być bajka. Chyba zacznę wierzyć.

    pokaż komentarz
    civan
  • BioZ +1  

    a) nie
    b) nie
    c) raczej wątpię

    Co z setką innych pytań tego typu? Chcesz wiedzieć w co wierzę to znajdź Credo.
    I dalej czekam za rozsądnymi argumentami.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • civan +1  

    to są biblijne fakty (jeśli coś takiego istnieje). Skąd wiesz co jest prawdziwe w Biblii a co nie jest? Dlaczego powyższe przykłady wykluczasz?

    pokaż komentarz
    civan
  • fman +2  

    Dla mnie to jak z istnieniem Boga. Jakby Kościół powtarzał, że to o słupie soli jest prawdą, to z wiekiem w ramach tradycji by się przyjęło.

    Tak samo fakt istnienia Jahwe.

    pokaż komentarz
    fman
  • BioZ +3  

    Civan, Ty czytasz Genesis dosłownie?
    A wiersze Białoszewskiego też?

    Żebro i życie to dwa pojęcia które kiedyś dla żydów były bliskie sobie, stąd "z żebra" miało co nieco o kobiecie i jej relacji z mężczyzną powiedzieć. Poza tym Ewa(Hawwah czy jakoś tak) też oznacza "dająca życie".

    Noe nie mógłby zabrać wszystkich gatunków, ogarnięcie całej kuli ziemskiej pod tym względem było w ich czasach raczej niemożliwe.
    Przy tym archeolodzy cośtam gadali że w okresie rzekomego potopu miało miejsce jakieś zjawisko że Morze Czarne(czy jakieśtam) się przelało z jednego zbiornika do drugiego, i miało to spory zasięg, globalny zaś dla ludzi, dla których to był cały świat.

    Co do słupa soli wątpię(mając na względzie charakter wielu ksiąg z ST, np. Rdz), jednak patrząc na to czego dokonywał Chrystus nie neguję kompletnie - nie mam tu wyrobionego zdania.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • pariah +1  

    nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, miłuj bliźniego swego jak siebie samego to też niezłe bajki i jak się tym kierujesz to jesteś idiotą, nie? Chyba zara obrabuję jakiś sklep i zabiję kogoś z być może Twojej rodziny bo jak ręka karząca nie istnieje i Jezusa nigdy nie było to same bzdury w tej książce pisali.

    Powtarzam, religia nie może być zła ze względu na wątpliwe tło historyczne, może być zła ze względu na przesłanie. A tu chyba tak nie jest.

    pokaż komentarz
    pariah
  • empirio +1  

    @BioZ
    Podpisuję się pod pytaniem civana, bo jest ono ważne: "Skąd wiesz co jest prawdziwe w Biblii a co nie jest?" Pewne biblijne historie uznajesz za nieprawdziwe, ale w inne chyba wierzysz. Na jakiej podstawie dokonujesz wyboru i skąd wiesz, że się nie mylisz?

    pokaż komentarz
    empirio
  • fman +2  

    @pariah - nie zabijaj nie cudzołóż itd. to przykazania nie tylko biblijne. Podobne rzeczy są w Koranie. W setkach innych religii i systemach filozoficznych, nawet w systemach (uwaga!) amoralistycznych.

    Poza tym przesłanie jest złe, bo ogranicza rozwój człowieka przez swoje nieudowodnione, często głupie pomysły. Rzuć zresztą okiem na opowiadanie Lema.

    pokaż komentarz
    fman
  • -logan- +1  

    @BioZ

    Wyobraź sobie że jesteś od kogoś mądrzejszy, wyższy, bardziej wykształcony i jest to twój syn.

    Każesz mówić mu do siebie Panie, nie wymawiać twego imienia na daremno, gdy mówi do ciebie ma klęczeć... Co by można o tobie wtedy pomyśleć ? Np: że jesteś zadufanym w sobie dupkiem o narcystycznym usposobieniu. Zauważ że sytuacja jest analogiczna to naszych stosunków z Bogiem - zawdzięczamy mu życie, jest od nasz mądrzejszy, lepszy i jesteśmy stworzeni na jego podobieństwo, więc czy Bóg jest dupkiem ? Dlaczego się nad nami wywyższa, dlaczego mam oddawać mu cześć, on stworzył świat, ale sam muszę ciężko pracować by sobie kupić chociaż batonik w sklepie, więc dlaczego ?

    pokaż komentarz
    -logan-
  • pariah 0  

    Fman, gdzie ogranicza? Gdzie Cię chrześcijaństwo ogranicza? Masz w Biblii napisane 'nie leć w kosmos bo do piekła pójdziesz' albo 'nie próbuj tworzyć sztucznej inteligencji' albo coś w tym rodzaju? Chrześcijaństwo ma wg mnie dość jasny system moralny i dość dobry, przyczepiłbym się jednak do paru kwestii typu, że nie wolno wskazywać drzazgi w oku drugiej osoby jak sam mam w oku belkę. Bo niby jak ja mam się o tym dowiedzieć jak jej nie widzę a tylko inni mi mogą powiedzieć?

    pokaż komentarz
    pariah
  • pariah 0  

    Logan, masz rację tu jest dużo prawdy, bo sposób czczenia Boga w zasadzie się od czasów żydowskich nie zmienił, kiedy to był on rzeźnikiem i zabijał w ST pełno ludzi. Dopiero Jezus zaczął nazywać Boga bezpośrednio ojcem, wcześniej to mówiono Adonai, Elohim, nie używano bezpośrednich zwrotów. Dużo zostało w kulturze chześcijańskiej pokory żydowskiej i trza by było tutaj reform bo takie zachowanie ma się nijak do obrazu z NT

    pokaż komentarz
    pariah
  • BioZ +2  

    "Skąd wiesz co jest prawdziwe w Biblii a co nie jest?" Pewne biblijne historie uznajesz za nieprawdziwe, ale w inne chyba wierzysz. Na jakiej podstawie dokonujesz wyboru i skąd wiesz, że się nie mylisz?
    Masz na myśli kwestię interpretacji?
    Otóż:
    http://www.katechetyka.diecezja.opole.pl/lex/zasady-interpr.htm
    Punkt A jest niezwykle istotny i dotyczy każdego dzieła, nie tylko Biblii.
    Ponadto czytając Pismo Święte można znaleźć do każdej księgi wstęp, a w niej już konkretne odniesienia i wyjaśnienia pewnych słów(vide http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=1 po prawej).
    Księga Rodzaju nie jest księgą historyczną, to jest zasadnicza kwestia z np. Adamem i Ewą czy stworzeniem świata. Skrótowo mówiąc - przekazuje pewną prawdę w obrazach zrozumiałych dla "maluczkich" z tamtego okresu, jednak nie to jest jej głównym celem.

    Kwestia interpretacji jakiegoś tekstu jest właśnie podstawą do uznawania coś za autentyczne lub nie. Przy tym w przypadku Ewangelii - abstrah##ąc od faktu że jest półhistoryczna i półkatechetyczna - wiara w to co dokonał Chrystus to już kwestia wiary, teoretycznie stało się to wszystko na pewno, a wiara trzyma się do dziś mimo wielu problemów z zewnątrz i z wewnątrz.
    Co do tego że np. żona Lota zmieniła się w słup soli już jest gorzej, choćby ze względów historycznych o wiele mniejszej ilości poszlak lub dokumentów.
    Co prawda nie jest to niemożliwe, jednak z tych względów ciężko w to uwierzyć.
    Ale jest jeszcze jedna cholernie istotna kwestia - wiara czy niewiara w autentyczność historii z Rut ma znikomy wpływ na wartość nauk i stricte autentyczność tego, co było potem, również znikomy wpływ na zbawienie każdego.

    Co do samej żony Lota:
    http://online.biblia.pl/rozdzial.php?id=19#P5
    Po prawej, zobacz też linki.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer +3  

    @pariah

    nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, miłuj bliźniego swego jak siebie samego to też niezłe bajki i jak się tym kierujesz to jesteś idiotą, nie? Chyba zara obrabuję jakiś sklep i zabiję kogoś z być może Twojej rodziny bo jak ręka karząca nie istnieje i Jezusa nigdy nie było to same bzdury w tej książce pisali.

    Jeśli tylko dlatego, że nie ma Boga, który będzie Cie rozliczał po śmierci z Twoich uczynków, chcesz kraść i zabijać, to powinieneś być odizolowany od społeczeństwa, bo jesteś dla niego niebezpieczny.

    A jeśli tak nie jest, to po co wspominasz o Bogu? Mi nie jest potrzebny Bóg, żeby nikogo nie zabić, nie kraść i nie cudzołożyć. Nie widzę żadnego związku między przykazaniami a zachowaniem ludzkim.

    Poza tym, kto powiedział, że postępując wg tego co napisane w Biblii jesteś idiotą? Jezus, to w gruncie rzeczy bardzo pozytywna postać i warto go naśladować, ale czy to czyni jego istnienie bardziej prawdopodobnym?

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ +2  

    Każesz mówić mu do siebie Panie, nie wymawiać twego imienia na daremno, gdy mówi do ciebie ma klęczeć...
    Ale również można się do Niego zwracać per Ojcze, Boże, Królu, Przyjacielu(konkretniej do Chrystusa), Chryste Panie;)...
    Nie wymawiać na daremno oznacza innymi słowy nie wycieranie sobie tym imieniem ust, wywoływaniem bez powodu, być może na próbę... Co w tym złego?
    Klęczeć akurat nie trzeba, to lekka naleciałość ze Średniowiecza, kiedy właśnie głównie był pogląd człowiek-Bóg władca. Teraz od tego się odchodzi. Jest to co prawda obecne przy tradycji np. w czasie Mszy, jednak do modlitwy tak już samemu można również stać, siadać na krześle, podłodze, leżeć w łóżku, czy też modlić się w drodze, spacerując;). Btw u dominikanów jak jest adoracja to nie każą klęczeć, mówią że to od każdego zależy jak woli, jak mu wygodniej i jak dla niego jest lepiej to czynić(np. jeden z braci siadał po japońsku, potem tak wygodnie jak na trawie, niektórzy siedzieli... i nic złego).

    Dlaczego się nad nami wywyższa, dlaczego mam oddawać mu cześć, on stworzył świat, ale sam muszę ciężko pracować by sobie kupić chociaż batonik w sklepie, więc dlaczego ?
    Z Bożą pomocą zdobycie pieniędzy na batonika nie jest problemem;). Uwierz, to nie jest jednostronna i jednorazowa relacja: Ja cię stworzyłem a Ty mnie wielb.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • pariah +1  

    Sequencer, źle mnie zrozumiałeś. Chrześcijaninem nie jestem, ale patrzę na zasady chrześcijańskie i uważam że są całkiem słuszne. Tylko że ludzie ostatnio próbują udowodnić bzdurność tej religii. I co potem jak ludzie przestaną wierzyć? Kto będzie dalej głosił 'nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij'? W moc prawa nie wierzę, bo się go nie egzekwuje twardo tylko wybiórczo, poza tym każdy patrzy jak tu je omijać, po to się mniej więcej prawników zakłada żeby odpowiednio układając słowa udowadniali niewinność danego człowieka.

    Religia jest ponad prawem, tak było i tak powinno być. Tylko że ona idzie w złym kierunku, patrz zdegenerowana hierarchia Kościoła

    pokaż komentarz
    pariah
  • fman -2  

    W Biblii nie jest napisane nie leć w kosmos, ale można z niej wyciągać wiele różnych wniosków dot. organizacji społeczeństwa. Wniosków także negatywnych. Nie czytałem dokładnie Biblii, jednak jestem w zasadzie tego pewien. Te negatywne rzeczy znajdziemy głównie w Starym Testamencie. I on jest uznawany przez Kościół. Poza tym chrześcijaństwo w ramach swej "wciąż żywej tradycji" wypracowało takie koncepcje jak np. prześladowanie niewiernego jest słuszne, gdyż robi to się z miłości dla jego duszy, a wypracowane przez Tomasza z Akwinu, na którego to (tfu!) powołują się teolodzy Kościoła do dziś. Nauki Augustyna z wyznań dot. fizyki zostały może i obalone, dziś się z nich możemy śmiać; ale już jego metafizyka jest uznawana za świętą, niepodważalną etc. Dla sceptyka taki brak krytycyzmu jest nie do pomyślenia. Poza tym zwróć uwagę, że katolicy, społeczeństwo, także ograniczają tych, którzy "odstają" od reszty. Póki jakieś wyznanie będzie miało taką przewagę, tak będzie zawsze pod względem filozofii, etyki życia.

    @BioZ - gdzieś tam wyżej napisałeś, że wiara daje Ci szczęście. Nikt Ci tego nie chce odbierać. Ale mi daje szczęście ateizm, epikureizm i para innych systemów filozoficznych, z których czerpię wiedzę o życiu. Niestety katolicy (ludzie) starają mi się to odebrać. Odebrać moją wolność wyboru - w końcu jako dziecko jest się chrzczonym, i przynależy się do "jedynej słusznej religii". Do tej chrystnianizacji, nazywanej dla niepoznaki ewangelizacją, nakładnia KRK. Odbiera to nawet państwo (wypowiedź prezydenta). KRK odbiera prawo do szczęścia np. homoseksualistom, którzy chcą się ożenić. Nie jestem jakimś wielkim altruistom, ale patrząc na historię średniowiecza i na to, jak wiele dali nam laicy, ateiści, czy nawet niekatolicy czyli poganie, wiem, widzę, co trzeba robić, żeby świat się rozwinął. Ślepa wiara temu przeszkadza.

    Nigdy nie piszę tak długich postów... Pisałem poza tym szybko, więc panuje tutaj jak sam widzę chaos :P Mam nadzieję jednak, że ktoś zrozumie.

    pokaż komentarz
    fman
  • BioZ +2  

    Ale mi daje szczęście ateizm, epikureizm i para innych systemów filozoficznych, z których czerpię wiedzę o życiu.
    Szanuję Twój wybór;).

    w końcu jako dziecko jest się chrzczonym, i przynależy się do "jedynej słusznej religii".
    To już efekt działania Twoich rodziców, oni ostatecznie o tym decyzję podjęli. No ale też można(zapewne) zaliczyć do katolików, więc mówienie katolicy zamiast rodzice ma pokrycie w rzeczywistości;). No offence, ale ostatnio właśnie dość często słyszę ten zarzut a tu nie można Kościołowi jako całości, albo przynajmniej tylko Kościołowi tego zarzucać. Każdy człowiek ma wolność wyboru. Twoi rodzice chcąc Ciebie ochrzcić, a potem Ty decydując się na ateizm.

    KRK odbiera prawo do szczęścia np. homoseksualistom, którzy chcą się ożenić.
    Niekoniecznie odbiera, nie mamy państwa katolickiego więc spokojnie;). KK po prostu neguje małżeństwo homoseksualistów jako niezgodny z naturą(kwestia homoseksualizmu lub dokładniej czynów homoseksualnych) oraz z ogólną ideą sakramentalnego małżeństwa(co już jest bardziej zakorzenione w tradycji i Biblii, wszak małżeństw w naturze nie ma).

    Nie jestem jakimś wielkim altruistom, ale patrząc na historię średniowiecza i na to, jak wiele dali nam laicy, ateiści, czy nawet niekatolicy czyli poganie, wiem, widzę, co trzeba robić, żeby świat się rozwinął. Ślepa wiara temu przeszkadza.
    Ależ niekoniecznie przeszkadza;). Wielu duchownych czy wierzących też wiele daje. Kwestia spojrzenia. Po tej i po drugiej stronie można znaleźć wiele "mrówek" cywilizacyjnych a także ludzi którzy dokonali "mały, ale wielki dla ludzkości krok".
    A ślepa wiara owszem... Nawet JPII to krytykował w encyklice Fides et Ratio(dodałem na wykop);). Żeby znaleźć wyważenie pomiędzy skrajnym racjonalizmem i kompletnie irracjonalnym fideizmem.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer -1  

    @pariah

    Wybacz, nie chciałem Cie urazić. Patrzyłem na Ciebie pod kątem tego co napisałeś. Do rzeczy.

    Piszesz, że zasady chrześcijańskie są całkiem słuszne. Sprecyzuj. Chodzi i 10 przykazań? O przykazania nie kradnij, nie zabijaj? Czy do tego, by ludzie nie zabijali naprawdę potrzebna jest religia? Nie wydaje mi się. Przecież tam są spisane najbardziej podstawowe zasady moralne. To, że ludzie się do nich stosują nie wynika z tego, że są chrześcijanami, tylko z tego, że są ludźmi.
    A jeśli chodzi o inne zasady które teraz głosi KRK jest jeszcze gorzej, ale chyba nie o to Ci chodziło.

    Piszesz też, że prawo egzekwuje się wybiórczo. A jak się egzekwuje przykazania? Cudzołożyłeś? Wyspowiadaj się! Ksiądz w konfesjonale, albo Ci udzieli rozgrzeszenia, albo nie. Faktycznie, mało wybiórcze, bo chyba nie chcesz mi powiedzieć, że chodzi Ci o sąd Boży? Proszę, nie mów mi tego...

    I na koniec: prawo powinno być nad religią, bo niby dlaczego miałoby być odwrotnie?

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ +3  

    Wydaje mi się że prawo jest wymyślane przez człowieka, w przypadku religii wierzy się, że zostały one dane przez boskie istoty, a dalej z ich pomocą rozwinięte...
    A jeśli utożsamić religię z moralnością to tym bardziej - wtedy prawo powinno jedynie zakazać czegoś co szkodzi, reszta to jest moralność, bo np. zakazanie, no nie wiem, np. jedzenia słodyczy, może być z prawnego punktu widzenia dobre, bo słodycze szkodzą, a moralność wcale tego nie nakazuje, przy zachowaniu umiaru... A jeśli prawo coś nakaże to jeszcze gorzej(np. jak nagle ktoś w prawie wymyśli nakaz donoszenia na sąsiadów lub robienia czegoś sprzecznego z rdzeniem moralnym właściwym każdemu człowiekowi)...

    pokaż komentarz
    BioZ
  • pariah 0  

    Sequencer, mnie się łatwo obrazić nie da.

    Słuszny jest dekalog, miłość do bliźniego, przypowieść o samarytaninie, synu marnotrawnym, nadstawianie drugiego policzka i wiele innych rzeczy, które można wymienić z nauk Jezusa. Za to z przykazaniami kościelnymi i różnymi dziwnymi rzeczami narzucanymi przez Kościół już się nie zgadzam, bo niby skąd wiedzą że trzeba chodzić co niedzielę do kościoła, raz w miesiącu się spowiadać, raz w roku przyjąć komunię itd? A spowiedź, sprawa dyskusyjna. Nie słyszałem, żeby jakiś ksiądz jednemu wybaczył grzech a drugiemu nie, prędzej odmówi jak usłyszy przeczącą odpowiedź na pytanie 'czy chcesz naprawdę to zmienić w swoim życiu' albo jak słyszy kilka razy spowiedź z tego samego grzechu od jednej osoby. I tak jestem przeciwnikiem spowiedzi u księdza bo lepiej przyznać się do winy przed drugim człowiekiem, którego się skrzywdziło, ale jak zwyczaj to zwyczaj, i tak obejmuje zadośćuczynienie.

    Brak przynależności do religii nie oznacza że człowiek od razu jest zły, ale niektórym z religią łatwiej być dobrym

    a religia jest ponad prawem i tak być powinno, bo jest silniejsza od prawa, jest w głowie, to mentalność i zasady człowieka, którym ten jest oddany. Tylko że obecnie Chrześcijaństwo idzie w złym kierunku. I tego się nie da zaprzeczyć

    Fman, możesz wskazać te ograniczające elementy? Konkretne, proszę poszukaj bo ja ich nie pamiętam, a widać coś przeoczyłem. A co do tych wszystkich świętych itd. to tu jest jeden wielki bajzel, nadinterpretacja źródła pierwotnego i rzeczy tak naprawdę powymyślane z kosmosu. Tu trzeba zrobić porządek, masz rację

    pokaż komentarz
    pariah
  • BioZ +1  

    bo niby skąd wiedzą że trzeba chodzić co niedzielę do kościoła,
    M. in. Chrystus polecił - "to czyńcie na moją pamiątkę". A że to wyszło co tydzień... Może to miało motyw kulturowy, Żydzi świętowali szabat co tydzień, to i to można było co tydzień zrobić, żeby chrześcijanie nie czuli się np. przez 364 dni w roku jałowi...
    Niedziela jest w Chrześcijaństwie dniem świętym, a Biblia nakazuje czcić dzień święty(Wj 20; Pwt 5).

    raz w miesiącu się spowiadać, raz w roku przyjąć komunię itd?
    II. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
    III. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię Świętą.
    Dwa z pięciu kościelnych przykazań. Raz w roku spowiedź;).
    Komunia wiąże się ściśle z Eucharystią. A żeby móc brać w tym udział wymagany jest tzw. stan łaski uświęcającej, czyli stan kompletnego wyswobodzenia z grzechu, który uzyskuje się poprzez spowiedź spełniającą technicznie 5 warunków. Nie musiałoby być to wymagane ale jakaś pozytywna postawa przy jedności z Bogiem chyba jest oczywistością.

    Nie słyszałem, żeby jakiś ksiądz jednemu wybaczył grzech a drugiemu nie, prędzej odmówi jak usłyszy przeczącą odpowiedź na pytanie 'czy chcesz naprawdę to zmienić w swoim życiu' albo jak słyszy kilka razy spowiedź z tego samego grzechu od jednej osoby.
    Nie księdzu kwestionować wolę poprawy spowiadającego się, a Bóg i tak to pozna.

    Brak przynależności do religii nie oznacza że człowiek od razu jest zły, ale niektórym z religią łatwiej być dobrym
    Dobrze powiedziane:).

    a religia jest ponad prawem i tak być powinno, bo jest silniejsza od prawa, jest w głowie, to mentalność i zasady człowieka, którym ten jest oddany. Tylko że obecnie Chrześcijaństwo idzie w złym kierunku. I tego się nie da zaprzeczyć
    Chrześcijaństwo jako zbiór zasad - nie sądzę.
    Chrześcijaństwo jako zbiór odłamów - troszeczkę.
    Chrześcijaństwo jako zbiorowość ludzka - niestety od ludzi zależy, a jakoś nie widać na horyzoncie przebudzenia. Tyle zła się dookoła dzieje a ludzkość nadal swoje:/.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • pariah +1  

    Bioz, no ja właśnie mówię o tym że w Chrześcijaństwie zasady nie są złe, złe jest to co się dzieje wśród księży i wiernych, jakieś takie słabe poczucie zobowiązania wypełniania założeń i zasad.

    Co do kościelnych to masz rację, raz na rok, to mi się trochę pomyliło z tym że przed dostaniem pierwszej komunii musiałem biegać w każdy pierwszy piątek miesiąca do spowiedzi, z resztą to samo jest teraz przy bierzmowaniu, chyba przez 3 lata czy tam 1 rok trza co rusz chodzić na spotkania. Ja podziękowałem, nie bierzmowałem i na tym się mój udział w społeczności katolickiej zakończył. Potem uznałem że do Boga nie muszę się modlić żeby coś robił za mnie bo sam za siebie wolę odpowiadać bez żadnych magicznych sposobów polepszania sytuacji i jak chce ze mną gadać to najpierw ja się chcę z nim spotkać. A że go nie spotkałem w sposób wyraźny to widać mu też do tego nie śpieszno.

    Co do kwestionowania to ksiądz na religii mi mówił że nie wolno rozgrzeszać jeśli osoba nadal jest w stanie grzechu, tzn. spowiada się np. z cudzołożenia z kimś kiedy jeszcze z tą osobą nie skończyła itd.

    pokaż komentarz
    pariah
  • BioZ +1  

    Co do kościelnych to masz rację, raz na rok, to mi się trochę pomyliło z tym że przed dostaniem pierwszej komunii musiałem biegać w każdy pierwszy piątek miesiąca do spowiedzi,
    Przed Pierwszą Komunią??!
    Lol, za moich czasów(z 10 lat temu) Komunia była najpierw, rok później opisanie sytuacji z 9 pierwszymi piątkami... btw do tej pory nie udało mi się ich "odbębnić";)...

    z resztą to samo jest teraz przy bierzmowaniu, chyba przez 3 lata czy tam 1 rok trza co rusz chodzić na spotkania.
    Tia, trzy lata, różańce, pierwsze piątki, nabożeństwa majowe, roraty, gorzkie żale i pewnie jeszcze wuchta rzeczy których sam nie kojarzę;D... Smutne. Z jednej strony takie przymuszanie nie jest dobre, z drugiej jakaś postawa kogoś chcącego być bierzmowanym(czyli zainicjowanym jako dojrzały chrześcijanin) jest wymagana... Ale czy chodzenie na majowe to dojrzałość? Tu się rozmijam z tym;). Inna sprawa że same spotkania i bierzmowanie wiele mi dały:). Mniej więcej od wtedy po dość trudnym okresie kilku lat osiągnąłem spokój i inne takie pozytywnie brzmiące pierdy, od tamtej pory(2,5 roku) stale się rozwijam... No, ale to raczkowanie jest chyba jeszcze;).

    jak chce ze mną gadać to najpierw ja się chcę z nim spotkać. A że go nie spotkałem w sposób wyraźny to widać mu też do tego nie śpieszno.
    Bóg po prostu czeka z otwartymi ramionami, bez wiary nie ma cudów;). Btw możesz powiedzieć co tzn. wyraźny sposób? Rozumiem że nie dowody logiczne czy coś tego typu ale jaki przejaw Jego obecności masz na myśli? Jeśli można wiedzieć ofkoz.

    Co do kwestionowania to ksiądz na religii mi mówił że nie wolno rozgrzeszać jeśli osoba nadal jest w stanie grzechu, tzn. spowiada się np. z cudzołożenia z kimś kiedy jeszcze z tą osobą nie skończyła itd.
    Tu masz rację, bo musi nastąpić zerwanie z grzechem jako efekt woli poprawy i zadośćuczynienia. Jednak w przypadku np. zgrzeszenia typu "kradłem" a powiedzenia na końcu "postanawiam poprawę i proszę o pokutę i rozgrzeszenie" ksiądz może ofkoz dalej rozmawiać i dopytywać, ale domyślnie uznaje się, że przyszedł z wolą zerwania z tym grzechem.. I jeśli wszystko na to wskazuje to nie ma co dalej drążyć, pozostaje wybaczyć z nadzieją że spowiadający się zrobi wszystko, by znowu nie "upaść".

    pokaż komentarz
    BioZ
  • pariah 0  

    te piątki przed czy po to teraz sam zgłupiałem, ręki sobie uciąć nie dam ale wydaje mi się że przed komunią.

    Dojrzałym Chrześcijaninem można być, chodzić na spotkania też, dopóki wiara nie opiera się na tym że od małego mnie uczono na blachę mechanicznego odmawiania modlitw, chodzenia do kościoła itd. Spojrzałem na to z innej strony, zobaczyłem że wolę żyć samodzielnie niż by ktoś miał coś robić za mnie, czego i tak nikt nie robił i sobie odpuściłem. Tak samo nie wiem po co się spowiadać Bogu jak zrobiłem przykrość człowiekowi jakimś czynem, to do niego w pierwszej kolejności powinienem iść i wszystko odkręcać.

    Co do przejawu obecności to to też, póki co tego nie odczułem, nie wydaje mi się żeby coś do mnie mówiło, coś mi towarzyszyło, nie słyszałem żadnego głosu, nie poczułem żadnej obecności i nic nie zobaczyłem. Mam dużo na głowie, wolę pomagać ludziom niż siedzieć i się zastanawiać czy ktoś tam jest czy nie, przekonam się jak umrę, póki co są sprawy wyższego priorytetu. I spokojnie, zadawaj pytania jakie chcesz, bo tabu nie rozwija.

    pokaż komentarz
    pariah
  • BioZ 0  

    dopóki wiara nie opiera się na tym że od małego mnie uczono na blachę mechanicznego odmawiania modlitw, chodzenia do kościoła itd.
    Tutaj zwróciłbym uwagę na dwie rzeczy. Z całym szacunkiem dla Ciebie i ludzi których doświadczyłeś, bez urazy.
    Chodzenie do kościoła w przypadku katolików jest obowiązkiem. A przy tym przy poukładanych poglądach i emocjach jest po prostu wspaniałym przeżyciem:).
    Jeśli zaś chodzi o mechaniczne odmawianie... To jest smutne. Jeśli masz zamiar jeszcze spróbować się przekonać, to pamiętaj, ważne są i modlitwy regułkami, i modlitwy własnymi słowami. Modlitwy regułkami są sprawdzone, "Ojcze nasz" jest wprost dane od Boga, natomiast modlitwa spontaniczna w bardziej ludzki sposób zbliża do Boga i pomaga wyrazić siebie, swoje troski, prośby, refleksje...
    Btw jeden ciekawy wzór modlitwy znalazłem, raczej go nie używam, ale niemal za każdym razem jak to czytałem wzruszał mnie...
    http://forum.wiara.pl/viewtopic.php?t=2258&highlight=minut+jezus
    Jeszcze inna rzecz, że często modlitwa=cała postawa człowieka.

    Spojrzałem na to z innej strony, zobaczyłem że wolę żyć samodzielnie niż by ktoś miał coś robić za mnie, czego i tak nikt nie robił i sobie odpuściłem.
    Tu racja, trzeba samemu kierować swoim życiem.

    Tak samo nie wiem po co się spowiadać Bogu jak zrobiłem przykrość człowiekowi jakimś czynem, to do niego w pierwszej kolejności powinienem iść i wszystko odkręcać.
    Bogu jako Ojcu, jako Władcy, jako Ojcu który Ciebie miłuje i również tego od Ciebie oczekuje, byś kochał Jego i bliźnich, przyznanie się: "Ojcze, zgrzeszyłem, uczyniłem wbrew Twojej miłości i zasadom, jakich mnie nauczyłeś"... Ważne jest przeproszenie pokrzywdzonego i zadośćuczynienie mu, Bóg też jest jednak w tym ważny. Dlaczego - nie jestem w stanie o tej porze(przepraszam) satysfakcjonująco odpowiedzieć(co widać w cudzysłowiu).

    Co do przejawu obecności to to też, póki co tego nie odczułem, nie wydaje mi się żeby coś do mnie mówiło, coś mi towarzyszyło, nie słyszałem żadnego głosu, nie poczułem żadnej obecności i nic nie zobaczyłem.
    Ja też:).
    Co prawda to jest nieaktualne(nie zaktualizowane) i wiele poprawek, uściśleń i dodatków bym dopisał które mogą być istotne, ale... Jak chcesz to tu jest moje stare świadectwo wiary i jej(Boga?) działania w moim życiu...
    http://bioz.republika.pl/ml.pdf
    Dziś jestem w stanie jeszcze więcej dodać, zwłaszcza niedawno dwie rzeczy jakie mnie spotkały są tak sugestywne, że czuję, że to nie jest po prostu zbieg okoliczności...
    Poza tym w całym życiu można dostrzec Boga:). Jak to o. Salij OP pisze gdzieś, nie można Boga poznać jako obserwator, trzeba zanurzyć się w rzeczywistości by szukać... No i naprawdę chcieć uwierzyć, bez uprzedzenia.

    Mam dużo na głowie, wolę pomagać ludziom niż siedzieć i się zastanawiać czy ktoś tam jest czy nie
    Pozytywne, tak trzymaj:))!

    przekonam się jak umrę, póki co są sprawy wyższego priorytetu.
    Jednocześnie jednak nie zapominaj proszę, by czasem rozważyć ewentualność tego, że ktoś tam jest... Nie wiem po co to piszę;).

    spokojnie, zadawaj pytania jakie chcesz, bo tabu nie rozwija.
    Heh spoko;). Akurat zamierzam od jutra tu nie wpadać, zatem proszę jedynie w razie dopowiedzeń, pytań i polemik pisz na maila:)...

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Helikon -1  

    Jest taki stary dowcip o Edisonie, który na zarzuty, że gdzieś tam odkopano archaiczny drut telegraficzny, odpowiedział, że gdzie pod Berlinem kopano i nie znaleziono żadnego drutu, co dowodzi, że już starożytni Germanie znali telegraf bez drutu.

    Bzdury, nonsensy, niedorzeczności.

    To, że czegoś nie nie wykopano, nie dowodzi, że czegoś tam innego nie było.

    A prawda jest taka, że gówno wykopaliśmy i gówno wiemy o swojej własnej ludzkiej historii.

    Archeologowie, gdy wykopują coś, co nie pasuje do ich przekonań, udają, że tego nie ma.

    Polecam historię pani VirginiI Steen-McIntyre.

    pokaż komentarz
    Helikon
  • Ze_Arcadio -2  

    śmieszą mnie ateiści, bo ciągle mówią o Bogu...

    pokaż komentarz
    Ze_Arcadio
  • flooder +1  

    Nie wiem dlaczego Cie zminusowali, skoro napisales prawde.. :))

    pokaż komentarz
    flooder
  • Ze_Arcadio 0  

    ~flooder, między innymi z tego powodu też mnie śmieszą ;)

    pokaż komentarz
    Ze_Arcadio
  • TheBlackMan 0  

    Trochę stare ... 13-11-1999

    1. Wielokrotnie już trąbili we wszystkich mediach o tych rewelacjach - jednak nikt kompletnie się jakoś tym nie przejął. Dziwne. Boję się że artykuł jest napisany pod publiczkę żeby zrobić wielkie "AJ-WAJ", a ci archeolodzy którzy w NIEZBITY sposób to potwierdzili to wojujący ateiści...

    2. Jest wysoce prawdopodobne, że księgi historyczne i różne inne papirusy były celowo NISZCZONE, tak żeby zatrzeć ślady tego że Żydzi byli tak potężnym narodem, wyzwolili się z niewoli i pokonali wszystkich.

    I nie jest to żadna teoria spiskowa ani nic nowego, bo akurat księgi historyczne były wielokrotnie palone, niszczone i modyfikowane żeby dopasować je do "wizji" aktualnej władzy - vide inkwizycja, komunizm, różne rewolucje itd.

    Prawdy zapewne nigdy się nie dowiemy, no chyba że ktoś wynajdzie maszynę czasu.

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • przemelek +15  

    [będzie złośliwe]
    @TheBlackMan, masz rację to spisek. Iluminacji od wieków nie robią nic innego tylko specjalnie niszczą wszelkie dowody, do tego znany jest powszechnie fakt gdy przebrani za mnichów udali się do ameryki południowej gdzie wymordowali miliony chcących przyjąć Chrystusa Indian, po czym przy pomocy Gazety Wyborczej zwalili winę na katolicyzm. W XIX wieku przekupili pewną żydowską rodzinę by ta wynajęła pokojówkę, która jako agentka Gazety Wyborczej, Iluminatów i komunistów ochrzciła syna tej rodziny, a później ci przedstawiciele Gazety Wyborczej zmusili kościół katolicki do odebrania dziecka rodzicom.
    W chwili obecnej wielki program Iluminatów, Gazety Wyborczej i komunistów zmierza do przejęcia wraz z Żydami władzy na światem.
    Całe szczęście są jeszcze tacy jak Ty i parę innych osób i dzięki wam kłamstwo nie wygra!!!!

    pokaż komentarz
    przemelek
  • TheBlackMan +7  

    Odpowiadam szybko bo idę spać.

    @przemelek

    Nie, to nie jest spisek. To jest normalka i standard.

    - ZSRR i dzisiejsza rosja też próbuje propagandą zmodyfikować historię.
    Spisek ?

    - Chiny także ostro manipulują, cenzurują, grzebią w historii i zabijają w biały dzień tych, którzy się buntują przeciwko temu.
    Spisek ?

    - Wszystkie ustroje totalitarne, faszystowskie, komuistyczne itd, manipulują, kombinują, nadpisują książki historiczne, palą i cenzurują treści niepożądane.
    Spisek ?

    Czy to wszystko spiski ? Hm. Ja bym to nazwał bardziej "klasyczną praktyką prowadzenia państwa totalitarnego". Nic nowego - tak było, jest i będzie.

    PS.
    Ciesz się że mamy internet i dzisiaj każdy ze swobodnym dostępem może sam dotrzeć do prawdy. Nie zawsze i nie wszędzie jest to takie proste.

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • -logan- +10  

    TheBlackMan - chyba, jak to Lem określił, zaczynasz sobie 'odtłumaczać', tzn naginasz rzeczywistość tak by pasowała do twojej wiary. Ale, to twoja rzeczywistość więc nic mi do tego.

    W Biblii pisze że Bóg jest sprawiedliwy i miłosierny, tak ? Więc jak wyobrażasz sobie pogodzenie tych dwóch wartości ? Umiera morderca - Bóg wybacza wszystko więc powinien pójść on do nieba, bo Bóg jest miłosierny, z drugiej strony kto ma iść do piekła, może powinien iść do piekła, w końcu Bóg jest sprawiedliwy ? Powinien wybaczyć czy nie ?

    Jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boga. Rozejrzyj się dookoła i co widzisz ? Morderców, pijaków, d$#$%i, frajerów, cwaniaków, głupków, zboczeńców... (i dobrych ludzi też) To znaczy że Bóg też jest taki ? Może dlatego wstydzi się pokazać i nikt go nie widział ?

    Temat wiary mnie nie zajmuje, i nie mam zamiaru cie do niczego przekonywać, bo mi się to nie uda - jeżeli żyjąc na tym świecie X lat sam nie dostrzegłeś licznych paradoksów twojej wiary (2 masz powyżej) to sam Bóg cię nie przekona :)

    Sorry za off, poprostu ciekaw jestem jak sobie tłumaczysz swoją wiarę. Pozdro...

    pokaż komentarz
    -logan-
  • fman +3  

    Mam wrażenie, że nie zrozumieliście, o co chodziło TBM... (minusy!!11)

    Książki były wielokrotnie niszczone, czy to przez Kościół, czy to przez władzę. Hitlerowcy bodajże palili książki, niszczono dzieła za odrodzenia macedońskiego. A na co wpisano "O obrotach ciał niebieskich"?

    pokaż komentarz
    fman
  • TheBlackMan 0  

    Nie mam czasu tyle dyskutować i tłumaczyć. Temat jest tak długi, że mógłbym tutaj 10 godzin pisać posty i byłoby mało.

    Kiedyś założę bloga i to wyjaśnię. A teraz.... cóż. Trudno się mówi.

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • BioZ 0  

    W Biblii pisze że Bóg jest sprawiedliwy i miłosierny, tak ? Więc jak wyobrażasz sobie pogodzenie tych dwóch wartości ?
    Ojciec??

    pokaż komentarz
    BioZ
  • paavl +2  

    "W Biblii pisze że Bóg jest sprawiedliwy i miłosierny, tak ? Więc jak wyobrażasz sobie pogodzenie tych dwóch wartości ? Umiera morderca - Bóg wybacza wszystko więc powinien pójść on do nieba, bo Bóg jest miłosierny, z drugiej strony kto ma iść do piekła, może powinien iść do piekła, w końcu Bóg jest sprawiedliwy ? Powinien wybaczyć czy nie ?"

    Bóg wybacza tym, którzy żałują swoich grzechów i którzy Go o to poproszą. Na tym polega miłosierdzie. Przypomnij sobie przypowieść o synu marnotrawnym.

    "Jesteśmy stworzeni na podobieństwo Boga. Rozejrzyj się dookoła i co widzisz ? Morderców, pijaków, d!#!#i, frajerów, cwaniaków, głupków, zboczeńców... (i dobrych ludzi też) To znaczy że Bóg też jest taki ? Może dlatego wstydzi się pokazać i nikt go nie widział ?"

    Podobieństwo polega na posiadaniu świadomości i wolnej woli.

    pokaż komentarz
    paavl
  • BioZ -5  

    I możliwości tworzenia;).
    To też niejako się łączy z wolną wolą i świadomością. Widzimy problem i możemy go zniwelować, nie jest to stricte ta możliwość tworzenia o której myślę ale zawiera się w niej. Może inaczej mówiąc - możemy wpływać na świat, współtworząc teraźniejszość mającą echo w przyszłości.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • -logan- +3  

    "Bóg wybacza tym, którzy żałują swoich grzechów i którzy Go o to poproszą. Na tym polega miłosierdzie. Przypomnij sobie przypowieść o synu marnotrawnym."

    Czyli to jak żyjemy na Ziemi nie ma znaczenia, bo po wszystkim co będziemy robić (gwałcić, zabijać), wystarczy żebyśmy na koniec żałowali. Hmm...

    "Podobieństwo polega na posiadaniu świadomości i wolnej woli." - Ok, twoja interpretacja, w Biblii nie jest to określone. (Bóg jest ateistą [nie wierzy w nic], więc może my też mamy w nic nie wierzyć skoro jesteśmy na jego podobieństwo ?)

    Pewnie modlisz się (?) czasami (?) i prosisz Boga o różne rzeczy, nie wiem pokój na Ziemi i podobne sprawy. Modlisz się bo oczekujesz że Bóg to spełni, ale nie może tego zrobić bo przeczył by sam sobie, w Biblii jest napisane że świat który stworzył jest idealny, więc Bóg nie może go 'poprawić' bo wtedy przyznał by się do błędu.

    Albo zastanawiałeś się po co Bóg stworzył zło ? Bo w twoim rozumieniu człowiek nie może być zły, tylko może działać pod wpływem szatana. Szatan to upadły anioł - czemu Bóg go nie unicestwił, jest w końcu wszechmocny ? Stworzył zło więc chce dla nas źle ? Dobrze wiedział że anioł który potem stał się szatanem jest zły, w końcu Bóg stworzył anioła, i czemu anioł stał się zły ? Był z Bogiem w raju w idealnym świecie, co może być złego w idealnym świecie co mogło by go sprowadzić na złą drogę ?

    pokaż komentarz
    -logan-
  • -logan- +8  

    [za późno na edit]

    Nie uważasz, że życie według przykazań, po to żeby potem zaznać wiecznej szczęśliwości jest poprostu żałosne ? Nie można być dobrym człowiekiem tak poprostu ? Zresztą ludzią takim jak ty żyje się łatwo - żyją według jasno określonych zasad (nie kradnij, nie zabijaj, nie ...), nie muszą wyrabiać sobie własnego systemu wartości. Poza tym, czy zabijanie zawsze jest złe ? W pewnych ekstremalnych przypadkach ("Zdążyć przed Panem Bogiem") wcale nie musi być złe, czyli jak widzisz wszystko jest względne.

    Pisze to po to żebyś mnie przekonał do swojej wiary, bo na razie rozum mój i logika nie pozwala mi wierzyć, więc jak mnie przekonasz i będę wierzył to dostąpię łaski zbawienia i będę wiecznie szczęśliwy w niebie. (Aha tylko ja będę szczęśliwy mogąc uprawiać seks z Jessicą Albą i jeździć Bugatti Veyronem, ale jak na razie Jessica mnie nie kocha, tzn że Bóg w niebie ją do mnie przekona, czy zrobi drugą Albę która będzie mnie kochać ? Tylko pytam... :) )

    pokaż komentarz
    -logan-
  • Zygmunte +6  

    Niektórych w żaden sposób nie przekonasz że białe jest białe a czarne jest czarne ;) Wszędzie będą widzieć UFO, kręgi w zbożu, stygmaty ojca Pio, żydowski spisek, nowy porządek świata pod kierownictwem iluminatów oraz komunistyczne lub faszystowskie zagrożenie. "Niestety życie na co dzień nie dostarcza aż takich wrażen" ;) Prawda zazwyczaj jest banalna.

    pokaż komentarz
    Zygmunte
  • BioZ 0  

    Czyli to jak żyjemy na Ziemi nie ma znaczenia, bo po wszystkim co będziemy robić (gwałcić, zabijać), wystarczy żebyśmy na koniec żałowali. Hmm...
    Wiara w miłosierdzie nie może rozleniwiać moralnie. Do tego dochodzi w jednej z protestanckich denominacji, stwierdzili że nie ma piekła.
    Idealny ojciec jest surowy, ale zawsze wybaczy, kiedy jego syn naprawdę zrozumie swój błąd i zechce go naprawić. Jednak jeśli nie zechce, to się nie będzie narzucał ze swoimi napomnieniami. Taka już miłość jest...

    Albo zastanawiałeś się po co Bóg stworzył zło ?
    Bóg nie stworzył zła w dosłownym znaczeniu, zapewnił możliwość jego zaistnienia, jednak Szatan jako pierwszy postąpił źle korzystając ze swobody wyboru. Człowiek na takiej samej zasadzie może być zły, w efekcie wyboru. Szatan nie ma nic do tego jako byt, jedynie czasem może - jak inni aniołowie - starać się wpływać na losy człowieka.

    Szatan to upadły anioł - czemu Bóg go nie unicestwił, jest w końcu wszechmocny ?
    Czemu Bóg nie unicestwia socjopatycznych morderców?

    Stworzył zło więc chce dla nas źle ?
    Zło nie musi być w efekcie złe. Tzn. trzeba wyciągać wnioski. Zło będące winą człowieka to wina człowieka. Zło typu choroby i kataklizmy to raczej brzemię natury tego świata.

    Dobrze wiedział że anioł który potem stał się szatanem jest zły,
    Nie był zły i nie musiał się buntować unosząc pychą w stosunku do człowieka.

    w końcu Bóg stworzył anioła, i czemu anioł stał się zły ?
    Czuł się zazdrosny o człowieka i nie chciał oddać ludzkości pokłonu i jej służyć.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • BioZ 0  

    _Nie uważasz, że życie według przykazań, po to żeby potem zaznać wiecznej szczęśliwości jest poprostu żałosne ? Nie można być dobrym człowiekiem tak poprostu ? Zresztą ludzią takim jak ty żyje się łatwo - żyją według jasno określonych zasad (nie kradnij, nie zabijaj, nie ...), nie muszą wyrabiać sobie własnego systemu wartości. Poza tym, czy zabijanie zawsze jest złe ? W pewnych ekstremalnych przypadkach ("Zdążyć przed Panem Bogiem") wcale nie musi być złe, czyli jak widzisz wszystko jest względne.

    Pisze to po to żebyś mnie przekonał do swojej wiary, bo na razie rozum mój i logika nie pozwala mi wierzyć, więc jak mnie przekonasz i będę wierzył to dostąpię łaski zbawienia i będę wiecznie szczęśliwy w niebie. (Aha tylko ja będę szczęśliwy mogąc uprawiać seks z Jessicą Albą i jeździć Bugatti Veyronem, ale jak na razie Jessica mnie nie kocha, tzn że Bóg w niebie ją do mnie przekona, czy zrobi drugą Albę która będzie mnie kochać ? Tylko pytam... :) )_
    Dobrym trza(najlepiej) być z miłości, nie ze strachu lub dla nagrody. A sfera boska(wg Chrześcijaństwa) tak już jest zbudowana, że za bycie dobrym czeka Cię nagroda. I tyle - co nie oznacza, że Bóg nie dostrzeże wyrachowania w ludzkim zachowaniu.

    http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_26.htm

    (po Sądzie Ostatecznym jak dobrze pójdzie to Alba Ci da, spokojnie;))

    pokaż komentarz
    BioZ
  • paavl 0  

    "Czyli to jak żyjemy na Ziemi nie ma znaczenia, bo po wszystkim co będziemy robić (gwałcić, zabijać), wystarczy żebyśmy na koniec żałowali. Hmm..."

    Rozumujesz jak dziecko. Mając świadomość, że czynu którego dokonasz będziesz potem załować, nie popełnisz tego czynu. Inaczej postępują tylko idioci. Żal to pragnienie zmiany przeszłości (np. owego dokonanego czynu). Skoro wiesz, że będziesz żałował np. tego że stłuczesz butelkę, to jej nie stłuczesz.

    "(Bóg jest ateistą [nie wierzy w nic], więc może my też mamy w nic nie wierzyć skoro jesteśmy na jego podobieństwo ?)"

    Ateizm za wiki to "pogląd odrzucający wiarę w istnienie boga lub bogów". Bóg wie, że jest, więc nie musi wierzyć. A drugie pytanie jest bezsensowne. Skoro kogut przypomina kaczora, to nie musi piać?

    "Modlisz się bo oczekujesz że Bóg to spełni, ale nie może tego zrobić bo przeczył by sam sobie, w Biblii jest napisane że świat który stworzył jest idealny, więc Bóg nie może go 'poprawić' bo wtedy przyznał by się do błędu."

    Pokaż mi gdzie jest tak napisane w Biblii.

    "Albo zastanawiałeś się po co Bóg stworzył zło ? Bo w twoim rozumieniu człowiek nie może być zły, tylko może działać pod wpływem szatana. Szatan to upadły anioł - czemu Bóg go nie unicestwił, jest w końcu wszechmocny ? Stworzył zło więc chce dla nas źle ? Dobrze wiedział że anioł który potem stał się szatanem jest zły, w końcu Bóg stworzył anioła, i czemu anioł stał się zły ? Był z Bogiem w raju w idealnym świecie, co może być złego w idealnym świecie co mogło by go sprowadzić na złą drogę ?"

    Zło jest konsekwencją wolnej woli. I ty nie wmawiaj mi, co jest w moim rozumieniu a co nie. A te wszystkie pytania będziesz mógł zadać po śmierci Bogu albo Szatanowi. Czy ja znam zamysły Boga?

    "Nie uważasz, że życie według przykazań, po to żeby potem zaznać wiecznej szczęśliwości jest poprostu żałosne ? Nie można być dobrym człowiekiem tak poprostu ? Zresztą ludzią takim jak ty żyje się łatwo - żyją według jasno określonych zasad (nie kradnij, nie zabijaj, nie ...), nie muszą wyrabiać sobie własnego systemu wartości. Poza tym, czy zabijanie zawsze jest złe ? W pewnych ekstremalnych przypadkach ("Zdążyć przed Panem Bogiem") wcale nie musi być złe, czyli jak widzisz wszystko jest względne."

    Zadajesz pytania jak dziecko. Można być dobrym człowiekiem tak po prostu, ale nie wszyscy są. I dlatego jest dekalog, prawo i kodeks karny. Trzeba niektórym wskazać co wolno a co nie.

    "Pisze to po to żebyś mnie przekonał do swojej wiary, bo na razie rozum mój i logika nie pozwala mi wierzyć, więc jak mnie przekonasz i będę wierzył to dostąpię łaski zbawienia i będę wiecznie szczęśliwy w niebie. (Aha tylko ja będę szczęśliwy mogąc uprawiać seks z Jessicą Albą i jeździć Bugatti Veyronem, ale jak na razie Jessica mnie nie kocha, tzn że Bóg w niebie ją do mnie przekona, czy zrobi drugą Albę która będzie mnie kochać ? Tylko pytam... :) )"

    Ile ty masz lat?

    pokaż komentarz
    paavl
  • -logan- +2  

    Im mniej lat mam i im głupszy jestem tym gorzej dla ciebie, że nie potrafisz obronić swoich wierzeń przed kimś takim. Jestem jeszcze młody, więc nie martw się mam jeszcze czas by się nawrócić (20 lat) :) Moje pytania być może były dość naiwne, ale miały zmusić cię do reakcji.

    "Modlisz się bo oczekujesz że Bóg to spełni, ale nie może tego zrobić bo przeczył by sam sobie, w Biblii jest napisane że świat który stworzył jest idealny, więc Bóg nie może go 'poprawić' bo wtedy przyznał by się do błędu."
    Pokaż mi gdzie jest tak napisane w Biblii."

    Ksiądz mnie na religii uczył że wszystko co pochodzi od Boga jest idealne, bo Bóg jest idealny, więc jeżeli coś poprawia to znaczy, że to coś takie nie jest.

    Na pewno dostrzegasz liczne sprzeczności między nauką a Biblią - jak je sobie tłumaczysz ? Zobacz nauka mówi mi coś co mogę dotknąć, sprawdzić, zobaczyć, poznać - wiem że istnieje grawitacja, bo się przewróciłem, czemu więc miałbym wierzyć w coś co ktoś napisał, nie dając mi żadnych dowodów ? Czemu najwyżsi zwierzchnicy kościoła walczą z nauką ? Może dlatego że dowodzi ona czegoś innego ?

    Religia sama w sobie nie jest zła, ale nie jest w stanie zaspokajać potrzeb człowieka. I religia chrześcijańska nie jest do końca uniwersalna, ciągle się zmienia - kiedyś ziemia była płaska i koniec, zabijano ludzi którzy uważali inaczej, teraz Katolicy już zgodzili się że jednak jest okrągła, ale na przykład wyklinają prezerwatywy (może nie wszyscy, ale stanowisko powinno być przecież jednoznaczne), pewnie i to się zmieni.

    Religia ustępuje nauce (zdziwił bym się gdyby było inaczej) bo ścieżki nauki i religii nie są zbieżne - tym gorzej dla tej drugiej, bo to nauka opisuje rzeczywistość, i to nauka tworzy podstawy do technologicznego postępu. Gdyby średniowiecze się nie skończyło (to najlepsza epoka bo ludzie byli wtedy najbardziej religijni, co nie ?) to czy siedział byś teraz przed komputerem, czy mógł byś wsiąść środki, przeciw bólowe, czy po złamaniu nogi miałbyś ją w gipsie ? Nie, bo religia hamuje rozwój nauki (teraz już nie, ale każe ludziom odrzucać 'niewygodne' dla kościoła teorie) i tych rzeczy by nie było.

    Dlaczego religia się zmienia (Bóg nie wiedział jak będzie świat wyglądał teraz), dlaczego tak się zmienia, kto decyduje że muzyka klasyczna jest dobra, a techno zła (TAK, mi tak mówiono, żebym nie był gołosłowny: http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Tekieli na 'naukach' w mojej parafii, zresztą długo by dyskutować o tym o czym on tam mówił) ?

    Jeżeli Bóg dał nam rozum, to dlaczego nie pozwoli nam samemu oceniać, tylko 'pisze', nie kradnij, .... ? Zobacz najwięksi fizycy i ludzie nauki, wskazują inne możliwe drogi powstania świata niż Biblia, dlaczego z nimi polemizujesz ? Czujesz się od nich mądrzejszy ? Jeden z obecnie najinteligentniejszych ludzi na świecie - Hawking (mam nadzieje że wiesz kto to jest) - uważa że wszechświat powstał spontanicznie z niczego, dlaczego mam uważać tak jak ktoś napisał w Biblii, i nie wierzyć człowiekowi który ma ogromnie osiągnięcia na polu fizyki, i swoje teorie popiera wzorami opisującymi rzeczywistość (na pewno znasz jego niektóre osiągnięcia) ? (oczywiście może się on mylić, ale już nie raz mu się udało, więc jestem pewien że on szuka prawdy, a tego właśnie chcę, prawda pozwoli mi lepiej zrozumieć świat w którym żyje)

    Już nad Kościołem jako ludźmi którzy stanowią jego trzon się pastwił nie będę, ale dziwne, że tak wiele różnych zboczeń i zła wśród ludzi którzy są 'najbliżej' Boga, wśród ludzi którzy wchodzą w twoją intymność (zatajenie na spowiedzi tego, że używałeś środków antykoncepcyjnych to grzech ciężki) , którzy są pośrednikami między tobą a Bogiem i głoszą jego słowo.

    Można by wspomnieć też o błędzie w indukcji - codziennie wieczorem modlę się żeby jutro wzeszło Słońce, gdy tego nie zrobię to tak się nie stanie. Śmiesznie, wiem, ale ty robisz to samo - modlisz się i jesteś pewien, że da to jakiś efekt.

    Wiem, że za dużo '?', ale widzisz, taki głupi, prosty ze mnie człowiek i nie rozumiem, piszą mi czarno na białym, co i jak, a ja mam jeszcze wątpliwości. Aż się boje umierać, bo mi się pewnie dostanie za to od Boga.

    pokaż komentarz
    -logan-
  • BioZ -2  

    Ksiądz mnie na religii uczył że wszystko co pochodzi od Boga jest idealne, bo Bóg jest idealny, więc jeżeli coś poprawia to znaczy, że to coś takie nie jest.
    Natomiast człowiek potrafi to swoimi złymi uczynkami spieprzyć;).
    Może chodziło że "dobre"? Bo tak też jest gdzieś napisane, że wszystko co stworzył było dobre(bodaj Rdz).

    Na pewno dostrzegasz liczne sprzeczności między nauką a Biblią - jak je sobie tłumaczysz ? Zobacz nauka mówi mi coś co mogę dotknąć, sprawdzić, zobaczyć, poznać - wiem że istnieje grawitacja, bo się przewróciłem, czemu więc miałbym wierzyć w coś co ktoś napisał, nie dając mi żadnych dowodów ? Czemu najwyżsi zwierzchnicy kościoła walczą z nauką ? Może dlatego że dowodzi ona czegoś innego ?
    Kto walczy?
    http://www.dziennik.pl/opinie/article165592/Ks_Heller_Wiara_moze_byc_racjonalna.html
    Św. Tomasz z Akwinu też starał się wszystko wyjaśniać rozumowo i logicznie, dla przykładu.
    W dodatku gdzieś jest napisane czy było przez jednego z papieży powiedziane, że gdy interpretacja Biblii wyraźnie przeczy nauce, trzeba zreinterpretować dany fragment(vide kreacjonizm/ewolucjonizm a hymn o stworzeniu świata).

    I religia chrześcijańska nie jest do końca uniwersalna, ciągle się zmienia - kiedyś ziemia była płaska i koniec,
    Gdyby wcześniej astronomowie to zauważyli pewnie szybciej by się przekonali. Wtedy też był bardziej fideistyczny pogląd na wszystko(więcej irracjonalizmu).
    Co do wiary, nauki, fideizmu i skrajnego racjonalizmu:
    http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/fides_ratio_0.html
    Polecam przeczytać, trochę tego jest ale cóż... Zdobywanie wiedzy kosztuje, choćby nieco czasu.

    zabijano ludzi którzy uważali inaczej,
    Inkwizycja?
    http://www.wiz.pl/main.php?go=1&op=2&id=155
    http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_54.htm
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Inkwizycja
    Też proszę przeczytaj.

    ale na przykład wyklinają prezerwatywy (może nie wszyscy, ale stanowisko powinno być przecież jednoznaczne), pewnie i to się zmieni.
    Raczej się nie zmieni, tu już nie chodzi o naukę, a o fakt antykoncepcji, co przeczy naturalnej idei seksu, sprzężonej w Katolicyzmie z sakramentalnym małżeństwem.

    Gdyby średniowiecze się nie skończyło (to najlepsza epoka bo ludzie byli wtedy najbardziej religijni, co nie ?) to czy siedział byś teraz przed komputerem, czy mógł byś wsiąść środki, przeciw bólowe, czy po złamaniu nogi miałbyś ją w gipsie ? Nie, bo religia hamuje rozwój nauki (teraz już nie, ale każe ludziom odrzucać 'niewygodne' dla kościoła teorie) i tych rzeczy by nie było.
    Również wielu księży jest jednocześnie naukowcami.
    I gwoli ścisłości - "wieki ciemne" to nie nazwa wynikająca z "ciemnoty", tylko braku dostatecznej liczby źródeł pisanych odnośnie tego okresu w dziejach. Nauka kwitła, nie tak prężnie jak np. po rewolucjach i zmianach myślenia, ale rozwijała się nadal.

    kto decyduje że muzyka klasyczna jest dobra, a techno zła (TAK, mi tak mówiono, żebym nie był gołosłowny: http://pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Tekieli na 'naukach' w mojej parafii, zresztą długo by dyskutować o tym o czym on tam mówił) ?
    Eh, nie słuchaj go. Po pierwsze KK nie głosi nauk dotyczących jakiejkolwiek muzyki. Sam słucham trance, hardstyle, breakbeat i dnb i jakoś Szatan mnie nie pochłonął;).
    Zagrożenie Szatanem w formie konsumpcjonizmu owszem istnieje(patrz subkultury skrajnie przesiąknięte tym, np. pokemony w Ameryce Środkowej czy Południowej - http://facet.wp.pl/gid,10273188,img,10273204,kat,,galeriazdjecie.html?T%5Bpage%5D=1 ; to już jest po prostu złe), ale dla rozsądnego człowieka to żadne zagrożenie.

    Jeżeli Bóg dał nam rozum, to dlaczego nie pozwoli nam samemu oceniać, tylko 'pisze', nie kradnij, .... ?
    Nie zgadzasz się z Nim odnośnie kradzieży?

    Zobacz najwięksi fizycy i ludzie nauki, wskazują inne możliwe drogi powstania świata niż Biblia, dlaczego z nimi polemizujesz ?
    Ale Biblia nie podaje konkretnej drogi! To jest hymn o stworzeniu świata, a nie logi z tego co Bóg robił! Li hymn, mit, który przekazuje jedynie istotną prawdę(z punktu widzenia Chrześcijaństwa), że świat został stworzony przez Boga. Czy to poprzez ewolucję i nadanie praw fizyki, czy inaczej. Możliwe nawet, że dalej trwa stwarzanie, czyli jak z ewolucją(ewolucjonizm teistyczny).
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Teistyczny_ewolucjonizm

    Jeden z obecnie najinteligentniejszych ludzi na świecie - Hawking (mam nadzieje że wiesz kto to jest) - uważa że wszechświat powstał spontanicznie z niczego,
    Uważanie niekoniecznie wiąże się z inteligencją czy wiedzą. Ponadto Chrześcijanie też widzą taką możl

    pokaż komentarz
    BioZ
  • -logan- 0  

    Odniosę się tylko do jednego bo jeszcze nie przeczytałem linków które podałeś:

    "ale na przykład wyklinają prezerwatywy (może nie wszyscy, ale stanowisko powinno być przecież jednoznaczne), pewnie i to się zmieni.
    Raczej się nie zmieni, tu już nie chodzi o naukę, a o fakt antykoncepcji, co przeczy naturalnej idei seksu, sprzężonej w Katolicyzmie z sakramentalnym małżeństwem."

    Ile ty masz dzieci ? :)

    pokaż komentarz
    -logan-
  • BioZ -5  

    Na razie żadnego, nie mam też żony;).
    Dlaczego i co to ma do rzeczy?

    Jeśli chcesz, to wyłożę Tobie(ale nieco później) własnymi słowami i linkami kwestię antykoncepcji i prezerwatyw.
    W skrócie chodzi o to, że zamykają na możliwość poczęcia.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • dziobek2 +6  

    Jeśli chcesz, to wyłożę Tobie...kwestię antykoncepcji i prezerwatyw. W skrócie chodzi o to, że zamykają na możliwość poczęcia.

    Lol, nie może być. BioZ dokonałeś wielkiego odkrycia.

    pokaż komentarz
    dziobek2
  • BioZ -3  

    Nie chodzi o jakiekolwiek odkrycie. :?
    Z tego powodu jaki podałem Kościół wbrew temu co napisał Logan nie zmieni na to poglądu jak w przypadku Ziemi.
    BTW http://www.wykop.pl/link/88895/kiedy-ziemia-przestala-byc-plaska-sredniowiecze-wobec-kulistej-ziemi

    pokaż komentarz
    BioZ
  • -logan- +5  

    BioZ - Więc nie masz żony, nie masturbujesz się (to grzech), nie uprawiasz seksu (przed ślubem - grzech) i pewnie masz więcej lat ode mnie - jednym słowem jesteś moim mistrzem w zakresie samokontroli :) Ale takie prozaiczne pytanie: Czy jesteś szczęśliwy ? A jeżeli po śmierci nikt ci nie wynagrodzi twego zacnego życia ?

    pokaż komentarz
    -logan-
  • BioZ +1  

    Więc nie masz żony, nie masturbujesz się (to grzech), nie uprawiasz seksu (przed ślubem - grzech)
    Żony nie mam, seksu nie uprawiam. Eh... Kubeł, asceza musi wygrać:P!

    pewnie masz więcej lat ode mnie
    19(zaś jeśli chodzi o wiarę to od ok. 2 lat jestem jej świadom, jest ona zgodna z moją wolą i staram się ją jakoś rozwijać i bronić)

    Czy jesteś szczęśliwy ?
    Raczej nic mi nie brakuje, nie mam powodu do smutku:).
    Jedynie zasmuca mnie czasem moja prokrastynacja(odkładanie czynności na potem) lub zniechęcenie do czegoś oraz to, że udaje mi się od dwóch lat jak najwięcej zła z siebie usunąć, ale mam problemy z wypełnieniem tego wolnego miejsca dobrem wobec innych(np. opór psychiczny przed podejściem do klęczącej na ulicy żebraczki)... To mnie smuci.

    A jeżeli po śmierci nikt ci nie wynagrodzi twego zacnego życia ?
    Cóż, powie się(a w sumie nie powie się:D) "trudno";)...
    Nie czuję się przez próbę życia zgodnie z etosem chrześcijańskim jakoś zniewolonym lub umartwionym, serio;).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • -logan- +1  

    Prokrastynacja to nieco głębsze zjawisko (i moje drugie imię niestety... eh trzeba nad sobą pracować, ale to może później.... :))
    Więc cóż, zostaje mi życzyć powodzenia i wytrwania w wierze :)

    pokaż komentarz
    -logan-
  • BioZ 0  

    Nawzajem Bracie;).
    W razie kolejnych polemik wal na maila, wykop po raz kolejny zamierzam dziś opuścić w tej komentatorskiej formie;].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • BioZ +2  

    Tego nie zauważyłem:
    Poza tym, czy zabijanie zawsze jest złe ?
    Etos chrześcijański dopuszcza taką możliwość jedynie w przypadku obrony siebie, kiedy jest to konieczność np. w trakcie napaści na ulicy lub gdy(inna beczka) kobieta w ciąży jest chora i ratowanie jej życia może doprowadzić pośrednio do śmierci płodu. Śmierć zadana jako reakcja, w celu obrony ostatecznej, nie jako akcja i napaść.

    Chyba wszystko;).
    Raz jeszcze pozdrawiam i jeszcze jedno.
    Jako że chcę już dać se spokój znowu na dłuższy czas, co też wyraża się niektórymi komentarzami innych^^, pisz w razie chęci polemiki lub pytań na maila, zawsze jestem chętny, a i mniejszy chaos niż na wykopie;).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Spilihp -7  

    Wszyscy jesteście nienormalni. Połowa ludzi z jakąś chorą satysfakcją atakuje religię a reszta to ciemnota która nic to siebie nie dopuszcza. Jak czytam wasze "dyskusje" to rzygać mi sie chce.

    pokaż komentarz
    Spilihp
  • paavl +7  

    No to po co czytasz?

    pokaż komentarz
    paavl
  • Matero -5  

    A ty po co komentujesz?

    pokaż komentarz
    Matero
  • Spilihp -3  

    Przeczytałem artykuł więc to chyba normalne że przejrzałem komentarze do niego?

    pokaż komentarz
    Spilihp
  • ogryzek +4  

    "Przeczytałem artykuł więc to chyba normalne że przejrzałem komentarze do niego? "

    No jak twierdzisz że masz problemy trawienne po czytaniu dyskusji z wykopu (na temat religii), no to raczej to nie jest normalne :/. Ja unikam zazwyczaj tego co powoduje u mnie wymioty (np. włosy w zupie).
    My ci nie pomożemy jak napiszesz że chce ci się wymiotować. Co mamy ci napisać ?

    pokaż komentarz
    ogryzek
  • MrGrandma -1  

    Większość wykopowych ateistów komentuje tylko dla plusów, bo i tak żadnego "katola" ani "fanatyka" nie nawrócą :P Jeszcze pogorszą sprawę, bo taki osobnik przestanie tolerować ateistów i stanie się jeszcze gorszy. Ludzie, co Wy robicie?

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • next +35  

    Mnie jedano zawsze rozwala :D
    Gdy Jezus został niky ukrzyżowany, to było niby trzęsienie, jakieś ognie i głosy z nieba i inne cuda niewidy itd :)
    No po prostu każdy sobie pomyślał, że właśnie zabili Boga ....
    Po czym po chwili nawet apostołowie zwątpili w Jezusa i uznali, że jednak nie był Bogiem (niby po 3 dniach im się objawił znowu).

    Teraz pytanie, czy po nagłym trzęsieniu przy ukrzyżowaniu, głosach z nieba itd. - to po chwili byście stracili już wiare? %-)

    To tak się trzyma kupy że chej :D
    Ludzie byli wtedy ciemi i nie tylko apostołowie by w Jezusa uwierzyli, ale każdy żyd w promieniu 50 km od krzyża.

    Dlaczego jest więc tak napisane jak jest? A bo napisano to po 70 latach od śmierci Jezusa, jak już praktycznie nie było świadków (tego czego nie było) i można było kity wciskać. A wciskano to początkowo poza izraelem, bo tam jeszcze wiedziano, że to pic na wode fotomontaż i system luster, skomplikowany dodajmy.

    Co do mitów religijnych, to może tam być ziarno prawdy.
    Po pierwsze poziom ocenaów się zmieniał, więc mogło się zdarzyć, że poziom ten podniósł się o 30 m w przecięgu 1000 lat, przez co zalało się wiele wiosek. Z pokolenia na pokolenie przekazywano sobie historie, że oceany zalały pradawne wioski. Potem każda religia to przerobiła pod siebie. Itd.

    Te historie się powielają, bo zjawiska były czesto globalne.

    pokaż komentarz
    next
  • Zeartul +3  

    Mnie śmieszy jedno:
    Niby żydzi przekupili strażników by ci rozpowiadali, że apostołowie wykradli Jezusa z grobu.
    Jak dla mnie to apostołowie tak właśnie zrobili + po latach napisali w biblii usprawiedliwienie, że to tylko plota :P

    pokaż komentarz
    Zeartul
  • Teofil55 +20  

    I wogole dlaczego ludzie wierza w czysciec skoro go dopiero wymyslili w XIV wieku klerzy bo chcieli wiecej bogactwa, a glupi ludzie wierzac ze dajac majatki i wykupujac modlitwy i spowiedzi szybciej wydostana sie z czysca...A sam Jezus nic nie wspominal o "poczekalni" do bram...

    pokaż komentarz
    Teofil55
  • baranica +8  

    tak samo wniebowzięcie matki boskiej też "wymyślono" relatywnie niedawno

    pokaż komentarz
    baranica
  • BioZ +3  

    Istotny jest ten cudzysłów.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • BioZ +1  

    Spoko Flooder;).
    Mi wczoraj siadły ale akurat zbiegło się to z zatruciem i silnym bólem głowy.

    Kawał:
    Franciszkanin, dominikanin i jezuita usłyszeli o odnalezieniu grobu z ciałem Jezusa.
    Franciszkanin: Ja pier**ę, tyle wyrzeczeń, tyle modłów i pracy nad sobą, wszystko na próżno...
    Dominikanin: Ku
    wa mać, tyle studiowania, modlitwy i głoszenia Słowa, wszystko na marne...
    Jezuita: Ale dobrze, alleluja, mamy wreszcie dowód na istnienie Jezusa!

    @Teofil: Zgłębiaj dalej...

    pokaż komentarz
    BioZ
  • dziobek2 +10  

    @flooder

    Kxxxxx mac!!! Bo juz nie potrafie inaczej z d!#%$stwem rozmawiac.

    Sądząc z użytego przez Ciebie słownictwa w ogóle nie umiesz rozmawiać.

    _Pomijajac Mojzesza, niewole i inne cuda, to o Jezusie i ukrzyzowaniu pisali akurat KRONIKARZE z roznych czesci starego swiata

    Poproszę o konkrety. Czyli imiona tych kronikarzy i konkretne cytaty.

    Mnie smieszy jedno: ANALFABETYZM.

    Jak na razie sam dajesz jego dobry przykład.

    pokaż komentarz
    dziobek2
  • dziobek2 +3  

    @flooder

    Kxxxxx mac!!! Bo juz nie potrafie inaczej z d!#%$stwem rozmawiac.

    Sądząc z użytego przez Ciebie słownictwa w ogóle nie umiesz rozmawiać.

    _Pomijajac Mojzesza, niewole i inne cuda, to o Jezusie i ukrzyzowaniu pisali akurat KRONIKARZE z roznych czesci starego swiata

    Poproszę o konkrety. Czyli imiona tych kronikarzy i konkretne cytaty.

    Mnie smieszy jedno: ANALFABETYZM.

    Jak na razie sam dajesz jego dobry przykład.

    pokaż komentarz
    dziobek2
  • dziobek2 +13  

    @flooder
    Tak na prawdę nie masz o tych sprawach zielonego pojęcia. Po prostu rzucasz kilka imion, które obiły Ci się o uszy. Nie znasz cytatów, nie umiesz znaleźć ich nawet w Internecie. I nie masz pojęcia, że stawiając jakąś tezę powinieneś, będąc grzecznie poproszonym, przytoczyć jakieś argumenty na jej poparcie.
    To należy do podstawowych warunków dyskusji.
    Jedyne co masz dobrze opanowane, to inwektywy, demagogię i pokrzykiwania. Ale to dobre w osiedlowej piaskownicy. Na wykop zdecydowanie za mało.
    A wracając do tematu, poczytaj sobie książki Kosidowskiego i Robertsona. Może następnym razem nie narobisz sobie wstydu.

    pokaż komentarz
    dziobek2
  • dziobek2 +8  

    Żebyś się trochę dokształcił podaję dokładną bibliografię:

    - Zenon Kosidowski "Opowieści ewangelistów"
    - John Mackinnon Robertson "Pogańscy mesjasze"

    Choć trochę się dziwię, że taka żyjąca w XXI wieku, pełna energii osoba nie umie sama sobie tego znaleźć w sieci.
    Prośby Twojej spełnić nie mogę i nie wkleję treści tych książek, gdyż byłoby to niezgodne z polskim prawem. Widzę z niego też masz zaległości. Udaj się do biblioteki, albo je kup.
    W wolnej chwili poczytaj też "Ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych".
    I żegnam kolegę, ale szkoda mi czasu na rozmowy z osobą o mentalności przemądrzałego gimnazjalisty.

    pokaż komentarz
    dziobek2
  • flooder -7  

    Z Panem Bogiem :)

    http://www.historycy.org/index.php?act=ST&f=9&t=1003

    Jesli juz jestes tak leniwy, zachecam do lektury i OŚWIECENIA umysłu. Bez względu na to ilu wrogów religia mieć będzie, istnienia Jezusa jako osoby, zaprzeczyć się nie da. Podobnie jak ty odsylasz do czytania ksiazek wspomnianych wyzej Panow, ja rowniez polecam lekture chociażby książki Bogdana Motyla, zatytułowanej Jezus zwany Chrystusem: Krytyczny szkic historyczny i zapoznanie się z faktami.

    pokaż komentarz
    flooder
  • RudeDude -9  

    Jeśli ktoś twierdzi że Boga nie ma, to jak zinterpretuje sens i cel życia np. takie człowieka jak Jan Paweł II?

    pokaż komentarz
    RudeDude
  • fman +4  

    Ej, jego życie, jego sprawa.

    pokaż komentarz
    fman
  • empirio +2  

    Ale jakiego Boga? Jeśli ktoś twierdzi, że chrześcijaństwo jest prawdziwe, a nie np. hinduizm, to jak zinterpretuje sens życia takiego człowieka jak Gandhi?
    (Słowa Gandhiego: "Hinduizm taki jakim go znam w całości zaspokaja moje potrzeby duchowe, wypełnia całe moje istnienie... Kiedy dopadają mnie wątpliwości, kiedy rozczarowania zaglądają mi w twarz i kiedy nie widzę ani jednego promyka światła na horyzoncie, to zwracam się do Bhagavad Gity i znajduję wers, który mnie zadowala").

    pokaż komentarz
    empirio
  • -logan- +3  

    Jan Paweł II żył po to żeby umrzeć, tak jak każdy... Aha i ja nie uważam go za jakiegoś wyjątkowego człowieka, powiem więcej, z tego co mi wiadomo to był złym człowiekiem (na pewno miał wiele zasług, ale nie mogą one tłumaczyć zła jakiego się dopuszczał): milczał o ofiarach księży i biskupów, gdy sprawa jednego wyszła, to przesunął go do innej parafii. Więc tak jak niemal wszyscy duchowni krył pedofilii, których w szeregach duchownych nie brak (nic dziwnego zresztą, nie jeden miał by problemy ze sobą gdyby mu narzucano taką powściągliwość w życiu seksualnym). [dr Tadeusz Bartoś: "Jan Paweł II. Analiza krytyczna" - jego grzechów jest tam więcej]

    pokaż komentarz
    -logan-
  • Renegado +5  

    Nie kumam, że niby sam fakt istnienia Karola Wojtyły ma być dowodem istnienia Boga? Bo bez Boga wiele jego postulatów traci sens? Jak tak to to jest broń obosieczna, bo ktoś może zapytać: "Jak ktoś twierdzi, że katolicy mają rację w kwestii zbawienia, to jak zinterpretuje sens i cel życia Osamy bin Ladena?" (nie, nie porównuję JPII do bin Ladena).

    pokaż komentarz
    Renegado
  • empirio +4  

    Oto link do wywiadu z prof. Tadeuszem Bartosiem, krytykiem Jana Pawła II. Profesor mówi o wielu poważnych błędach papieża.
    http://www.wykop.pl/link/88866/polski-teolog-katolicki-krytykuje-jana-pawla-ii

    pokaż komentarz
    empirio
  • BioZ +1  

    Ale jakiego Boga? Jeśli ktoś twierdzi, że chrześcijaństwo jest prawdziwe, a nie np. hinduizm, to jak zinterpretuje sens życia takiego człowieka jak Gandhi?
    Czy od razu trzeba zakładać że hinduizm jest nieprawdziwy?
    No i Gandhi był szlachetnym człowiekiem, stwierdzenie tego nie jest determinowane przynależnością religijną...?

    @Logan:
    milczał o ofiarach księży i biskupów, gdy sprawa jednego wyszła, to przesunął go do innej parafii. Więc tak jak niemal wszyscy duchowni krył pedofilii, których w szeregach duchownych nie brak
    Niestety obecnie duchowni zamiast sprawy nagłaśniać wolą sprawiedliwie i powoli - ale z duchem spokoju i nie kompletnego odrzucania - je załatwiać...
    Chociaż z tego co kojarzę w Ameryce nakazano nagłaśniać takie przypadki..

    pokaż komentarz
    BioZ
  • krzsthzrk 0  

    Jeśli chodzi o Jerozolimę: Prof. dr Kamal Sulaiman Salibi uważa, że Jerozolima opisywana w Biblii leży w krainie zwanej Asir... Z jego opisu wynika, że tamtejsze znaleziska jednoznacznie na to wskazują.
    Szczerze mówiąc nie uważam żeby opowieści biblijne były opisami faktycznych zdarzeń, ale nie widzę powodu, dla którego ktoś miałby zmienić położenie obiektów geograficznych.

    pokaż komentarz
    krzsthzrk
pokaż 

Wykopali i zakopali (240 / 28)