Powiązane (4)

  pokaż (4) 
  • Reklamy Google

  • kormikez +45  

    Mam nadzieję, że ten tekst, po tym jak obiegnie cały internet trafi do także do właściciela telefonu. Żżałosna hołota.

    pokaż komentarz
    kormikez
  • Pbr +26  

    Mialem podobna sytuacje. Znalazlem portfel, w srodku 300zl. Portfel nalezal do starszej osoby (odcinek renty na ... niecale 600 zl). Nie bylo zadnego telefonu, tylko jeden do jakiegos Artura. Wiec dzwonie i pytam sie, czy nie zna kogos, kto zgobil portfel (nie podalem danych), a on ze nie zna... powiedzialem, ze jakas starsza osoba, wiec powiedzial o jakims tam panu Zdzisiu i ze odbierze ode mnie. Nie zgodzilem sie i poszedlem na policje. Koles jak zobaczyl, ze przynioslem portfel z kasa to zwolal pol komisariatu (wlacznie z szefem). Mowil, ze takie cos sie nie zdarza, a jak juz, to ludzie bez pieniedzy oddawaja. Podziekowali mi i tyle. Pozniej jeszcze raz zadzwonil pan Artur i powiedzial, ze to chodzi o jego matke Haline (zgadzalo sie). Powiedzialem, ze oddalem na Policje. Podziekowal i tyle. Czasem warto :). Wiem, ze to moze glupie, ale naprawde bylo to mile uczucie.

    pokaż komentarz
    Pbr
  • KochamZUS 0  

    Argh przypomniało mi się gdy zostawiłem portfel na boisku. Wiedziałem na 100% kto mi zwinął całą kasę 50euro (bo następnego dnia rano tylko on grał na nim), portfel trafił pod wieczór przez jakieś dziewczyny co ponoć pod sklepem go znalazły.
    Gdy jesteś przekonany na 99% kto zwinął Ci coś i nie masz dowodów, a oskarżać bezpodstawnie nie masz zwyczaju to emocje długu nie opadają..

    pokaż komentarz
    KochamZUS
  • Philosoph 0  

    Miałem kiedyś podobną sytuację, na wuefie koleś ukradł mi portfel z plecaka i uciekł ze szkoły. Kilka osób go widziało, że siedział w szatni, ale nauczycielki oczywiście nic mu nie zrobiły, bo bały się kłopotów w związku z tym, że dopuściły do ucieczki ucznia. A żeby było śmieszniej, z dwa tygodnie później portfel się znalazł (bez kasy, na szczęście z dokumentami) w ośrodku opieki, do którego owy gościu uczęszczał...

    pokaż komentarz
    Philosoph
  • reCoil +24  

    ja kiedyś znalazłem telefon (nietrudno było, bo dzwonił gdzieś w śniegu), ale zanim zdążyłem odebrać, to padła bateria (widać już trochę leżał. jako że było to u mnie na osiedlowym parkingu, to napisałem ogłoszenie i rozwiesiłem na kilku pobliskich blokach. następnego dnia zadzwonił do mnie gość. okazało się, że to telefon jego kilkuletniego syna. spotkałem się pod osiedlowym sklepem z dzieciakiem i jego matką, dałem mu do wbicia PIN i jak się upewniłem, że to jego telefon, to poszedłem. a na odchodne, matka chłopaka uparła się, żeby mi dać jakiś wielki kufer słodyczy :D
    było miło, ale jeszcze większą frajdę sprawiła mi reakcja jednego faceta. nakleiłem na sąsiednim bloku akurat to ogłoszenie, że znalazłem telefon i odchodziłem już od klatki, jak mnie minął facet w średnim wieku. spojrzał na mnie trochę spode łba, że rozklejam jakieś pierdoły, po czym to przeczytał i przez pół podwórka się drze: o rany, chłopaku, jak to fajnie, że ktoś jeszcze oddaje telefony! tak trzymać!!! miłe uczucie.

    pokaż komentarz
    reCoil
  • rybomar +21  

    Mi kiedyś za oddanie telefonu (przesyłką pocztową) odesłano miłą pocztówkę i małą rekompensatę, ale telefon znalazłem na Lednicy, a nie na Shitach na czasie :)

    Za to znajomy uczący w szkole muzycznej opowiadał mi historię jak jeden uczeń zostawił telefon, on zadzwonił na numer "tata", tata oczywiście umówił się na odebranie telefonu, a później okazało się, że rodzice są po rozwodzie, a dziecko jest "mamy" i miał z tego powodu trochę problemów :)

    pokaż komentarz
    rybomar
  • Dawidosz +18  

    Ja kiedyś znalazłem w budce telefonicznej dowód. Niedaleko była komenda, więc zdecydowałem się go odnieść. Wchodzę, mówię o co chodzi i pan policjant kazał mi wejść na jakiś korytarz, usiąść przy stoliku...po czym zamknął 'drzwi' z kraty. Przez 10 minut byłem przesłuchiwany od danych osobistych, po okoliczności znalezienia dowodu. Ludzie wchodzący do komisariatu widzieli mnie jako jakiegoś wyrostka za kratami... Po wszystkim spytałem po co to wszystko. Gliniarz odpowiedział: 'Taka procedura..'
    Jedyne pozytywne, że usłyszałem na końcu 'dziękuję', co zdarza się rzadko z ust policji ;)

    pokaż komentarz
    Dawidosz
  • galonim +6  

    bo dowody oddaje się pocztą, pewnie teraz myśli właściciel o tobie jak o złodzieju

    pokaż komentarz
    galonim
  • Dawidosz +29  

    Teraz już wiem, ale wtedy byłem dzieciak -ministrant, który myślał, że policja jest bohaterska, a Wykopu pewnie nie było nawet w planach ;D

    pokaż komentarz
    Dawidosz
  • galonim +19  

    zwiesiło mi się i drugi raz to samo napisałem, więc poprawiam. TU NIE MA NIC

    pokaż komentarz
    galonim
  • MrGrandma -3  

    Ładna przeplatanka

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • Wolfer +3  

    To 'dziękuję' to też pewnie procedura ;)

    pokaż komentarz
    Wolfer
  • miken1200 0  

    @Dawidosz: Parę lat temu (chyba w 2004r.) zgubiłem (albo kieszonkowiec zwinął) portfel z dokumentami (prawo jazdy, dow. osobisty). Poszedłem zgłosić na policje, to mi posterunkowy na komisariacie powiedział, że nie zgłasza się utraty dokumentów Powiedziałem aha i sobie poszedłem. Tylko czemu wszystkie gazety, poradniki w sieci, ostrzeżenia przed wyłudzaniem kredytów na cudzy dowód, każą zgłosić zaginięcie na policję?

    pokaż komentarz
    miken1200
  • Dawidosz 0  

    @miken1200: Dzięki za odpowiedź. Czekałem na nią 3 lata i się w końcu doczekałem!

    pokaż komentarz
    Dawidosz
  • miken1200 0  

    @Dawidosz: Wiem, zauważyłem po czasie :-) Ale może ktoś jak ja będzie skakał po linkach na wykopie i tu trafi :-)

    pokaż komentarz
    miken1200
  • SingularItY +1  

    @miken1200: No i trafiłem... Chciałem już odpowiadać na coś wyżej ale nie wiem czy po 3 latach warto :P

    pokaż komentarz
    SingularItY
  • WiXa +18  

    Ja ostatnio zgubiłem Sony Ericsson K800i gdy byłem z psem na rowerze. Gdy wyjeżdżałem z lasu musiałem zeskoczyć z krawężnika i wtedy mi komórka wypadła z kieszeni na asfalt. Zorientowałem się dopiero po jakimś czasie że nie mam komórki. Szybko odwiozłem psa do domu i wpadłem na pomysł żeby z telefonu brata wysłać na swój telefon sms że jeśli ktoś znajdzie komórkę to czeka na niego nagroda. Po 5 minutach zadzwonił do mnie koleś że znalazł telefon i podał swój adres zamieszkania. Pojechałem do niego facet miał gdzieś z 40 lat dał mi komórkę a ja mu w nagrodę za uczciwość 50 zł. Wcześniej facet dzwonił do mojego starego że znalazł komórkę a rodzice byli na Ukrainie co za tym idzie miałem wolną chatę :) Stary myśli że ją zgubiłem gdy imprezowałem kiedy ich nie było w domu :) Zresztą mu się nie dziwie :)

    pokaż komentarz
    WiXa
  • Chudy_ +20  

    http://www.wykop.pl/link/88663/o-tym-jak-znalazlem-telefon-komorkowy-na-koncercie#comment-456740

    Panowie się chyba znają...

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • itus +17  

    No ja p#$###!ę. Twój pies potrafi jeździć na rowerze a ja od pół roku próbuję nauczyć psa podawania łapy i nadal tego nie potrafi!

    pokaż komentarz
    itus
  • KochamZUS +16  

    Zresztą ludzie zachowywali się jakby im kompletnie nie zależało na tym telefonie, zbędny balast. Połączone z kompletnym brakiem kultury.

    pokaż komentarz
    KochamZUS
  • rasta +15  

    Kiedyś była taka sytuacja nad morzem, że na rodzinnym spacerze zaczęła się topić 8-letnia dziewczynka rodzicom. Na ratunek przybiegł jakiś młody mężczyzna - ledwo wyłowił dziecko i wypłynął z nim na brzeg. Rodzice dziecko wzięli i spanikowani, że dziecko się przeziębi szybko pobiegli gdzieś tam. Wybawiciel tak wycieńczył się całym tym ratunkiem, że zmarł z mrozu. Po prostu na brzegu - tak jak leżał tak nie dał rady wstać i zmarł. Następnego dnia rano ktoś go znalazł...

    pokaż komentarz
    rasta
  • kolnay +9  

    Twoja historia jest nieprawdopodobna, i nie obraź się, ale za bardzo w nią nie wierzę.

    pokaż komentarz
    kolnay
  • Cubes +174  

    Kiedyś chłopak zostawił telefon u mnie w pracy. Nie miałem czasu kombinować, więc odłożyłem na bok. Jakiś czas później przyszli rodzice zapytać czy syn nie zostawił przypadkiem telefonu. Oddałem, a oni wzieli nie mówiąc ani słowa i sobie poszli. Troche głupio, bo mogli chociaż podziękować. Jakieś 2 - 3 dni później wchodzą nagle z dwiema torbami wypełnionymi alkoholem, owocami i słodyczami mówiąc że to za uczciwość.

    pokaż komentarz
    Cubes
  • telefon +48  

    przyznam, że trochę zazdroszczę.. nie żebym także liczył na słodycze.. :P ale kurde nigdy bym nie pomyślał, że próba bycia uczciwym i w podrządku tak mało sympatycznie się skończy.

    pokaż komentarz
    telefon
  • MrGrandma +64  

    Na "Hitach na czasie" chyba to by było ciekawsze ;)

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • jonny +6  

    No tak, nie napisałem że to była odpowiedz do vit'a i mnie zminusowali;/.

    PS Przy okazji odkryłem bug'a na wykopie. Jak się klika [pokaż komentarz] przy swoim straszliwie zminusowanym komentarzu to ikonka od + nie jest szara jak zazwyczaj tylko zielona. Wiem, wiem nie tak znaczące jak złe odejmowanie na google...

    pokaż komentarz
    jonny
  • MrGrandma -5  

    Masz plus za spostrzeżenie tego buga. Ale czy ten z google jest bardziej znaczący? ;) A co tam, wyżej też plusa masz bo przecież dzięki Twojemu komentarzowi mam sporo plusów :D

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • Wolfer +6  

    Cubes, nawet nie wiesz jak miło się czytało tę krótką historyjkę ;)

    pokaż komentarz
    Wolfer
  • jeden_z_gapiow +15  

    Trzy razy zdarzylo mi sie oddac znaleziona komorke (w tym 2 razy na koncercie). Nigdy z takim chamstwem sie nie spotkalem, wprost przeciwnie. Pewnie gburowi na przekor bym nie oddal.
    Raz to mi odniesiono komorke.

    pokaż komentarz
    jeden_z_gapiow
  • wnuku +7  

    A ja jak znalazłem komórkę (pod realem, gdzie też "różni" ludzie się pojawiają) i ją oddałem, to dostałem 5 dych znaleźnego i jeszcze mnie pod dom podwieźli ;) Więc po prostu zależy na kogo się trafi.

    A ze statystyk, to 70% zgubionych komórek wraca do właściciela (kiedyś nawet były na wykopie takie statystyki)

    pokaż komentarz
    wnuku
  • KochamZUS +3  

    Skojarzyło mi się z hasłem: 90% listów pocztowych dochodzi do adresata.
    Babcia dostała pocztówkę po 6 miesiącach, bo jakaś stara torba z listami im się znalazła na poczcie. :)

    pokaż komentarz
    KochamZUS
  • riizzlaa +7  

    Za młodego szczyla znalazłem N3310, w futerale z grubej skóry (takim co "biznesmeny" przy pasku do krótkich spodenek nosiły). Stałem przed klatką z kolegami, samochód przejechał a telefon leżał z tyłu na bagażniku [sic!], wszyscy twierdzili, że to było światło stopu tylko ja jeden pobiegłem za samochodem i w momencie, gdy gość się zatrzymał, przebiegłem z tyłu i niestety - wstyd się przyznać - zwinąłem. Tyle, że młody byłem i bałem się reakcji rodziców, gryzło mnie sumienie i ogólnie się głupio czułem to w końcu oddałem... Dostałem 20 PLN "na lizaki" heh... Ale widocznie opłaciło się, bo jak zgubiłem jakiś czas później A925 to ją odzyskałem - bez karty pamięci ale zawsze. A zdziwienie było tym większe, że zgubiłem ją nad morzem i nie liczyłem raczej na zwrot. Pozdrawiam wszystkich uczciwych - oby Wam się to kiedyś odpłaciło.

    pokaż komentarz
    riizzlaa
  • fischu +5  

    Hah, no to żeby było zabawniej...

    Wracają do domu zatrzymałem się z kolegą pod blokiem na fajkę. Jakoś rzucił mi się w oczy samochód a wraz z nimi kluczyki zostawione w drzwiach od strony pasażera. Nie byłoby może w tym nic dziwnego gdyby nie to, że staliśmy tam dość długo, godzina około 20.00-21.00 (zimą, a więc ciemno) i na prawdę nikogo w pobliżu. Pomyślałem ok, będę uczciwy, poszedłem do ochroniarza w bloku, poprosiłem o kartkę i długopis (w międzyczasie zagadnąłem o tym co się stało, wyczaił temat i z początku sam zaproponował żebym to jemu kluczyki podał a on mu poda. W duchu sobie pomyślałem, tak jak ci dam, powiesz że to ty zauważyłeś i jeszcze pewni liczysz na jakąś kasę itp.)... A więc napisałem już kartkę, napisałem, że ponieważ długo (około 40 min.) nikogo nie ma, zamknę samochód, wezmę kluczyki i niech ktoś dzwoni pod podany numer, bądź też przyjdzie od razu pod określony adres). Samochód firmowy na warszawskich numerach, myślę cholera wie kto to. Niech się okaże że coś podpieprzą, ochroniarz wie o wszystkim zadzwonię na policję. I tak zrobiłem, odziwo policjanci jak najbardziej odpowiednio się zachowali. Podziękowali za informacje i powiedzieli że dobrze zrobiłem bo nieumyślnie sam narobiłbym sobie problemów. Facet przyszedł tak za dwie... trzy godziny. I tu śmiech na sali. Pomimo tego, że w samochodzie, była cała saszetka, papiery firmowe (w tym faktury itp. leżące na wierzchu), koleś z ironią podziękował, dosłownie rzucił 10ZŁ mi do ręki i chciał iść. Uprzejmie podziękowałem i pomyślałem sobie, żeby się j$!... z tymi pieniędzmi. Nie chodzi o kasę, ale o sam fakt jak się zachował. Dlatego od tamtej pory uważam, że nie warto być nadmiernie uczciwym, bo poza narobieniem sobie kłopotów, chyba nic się nie zyska. No może że tylko ja wraz z "telefon" miałem taką sytuację.

    pokaż komentarz
    fischu
  • Nadrill 0  

    Mogłeś sobie drugą parę dorobić.

    pokaż komentarz
    Nadrill
  • Ech +5  

    dla autora: nie prawda że jesteś frajerem - mi sprawiłeś przyjemność tym że są jeszcze tacy ludzie jak TY - dzięki

    pokaż komentarz
    Ech
  • b4rt3k +4  

    glupio postapiles, jak zaczal cie wyzywac to odrazu mogles to zakonczyc bo szkoda czasu na d#$%%a

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • b4rt3k +5  

    od kiedy slowo d.e.b.i.l. to przeklenstwo?
    http://pl.wiktionary.org/wiki/d$!%$

    drogi wykopie, beznadziejny ten wasz slownik 'wulgaryzmow'

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • Chudy_ +2  

    http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2542522
    "zaj##iście" też cenzuruje
    Ale jest na to sposób - http://getyourwebsitehere.com/jswb/text_to_ascii.html

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • lekko_gazowany +13  

    Ja pamiętam jak jeszcze "zaj$!iście" było całkiem zwyczajnym wulgaryzmem, ale zaczeli je mówić w tv i staciło moc. :(

    pokaż komentarz
    lekko_gazowany
  • orcus +2  

    to może byście sobie wyłączyli cenzurę tych zaj#%istych komentarzy?

    pokaż komentarz
    orcus
  • Chudy_ +2  

    @orcus:
    Owszem, wiem doskonale, że tę cenzurę można wyłączyć. Ale nie chcę widzieć komentarzy inaczej, niż 98% użytkowników Wykopu.

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • artisti +29  

    Ja przy oddawaniu telefonu (a gość zgłosił się po niego wyjątkowo szybko) usłyszałem "należy się coś?" I co niby miałem odpowiedzieć? powiedziałem "nie" więc wziął komórkę i sobie poszedł

    pokaż komentarz
    artisti
  • b4rt3k +36  

    jaj to nie mial wlasciciel telefonu

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • leshniak +11  

    Jak pan uważa. było by grzeczną odpowiedzią, a właściciela telefonu postawiłoby w jednoznacznej sytuacji: równie dobrze się zachować albo wyjść na chama i sknerę.

    pokaż komentarz
    leshniak
  • kolnay -4  

    Powiedziałeś nie, więc czego oczekujesz? Denerwują mnie ludzie, którzy mówią komuś, żeby czegoś nie robili, a potem narzekają że tego nie zrobili...

    pokaż komentarz
    kolnay
  • 6-ty +27  

    Raz będąc na mieście znalazłem telefon który chciałem mieć. Patrzę, ta sama sieć co ja, telefon znam na wylot (taki model mieli moi rodzice) więc zmiana IMEI nie była by problemem ale stwierdziłem, że znajdę właściciela. Zadzwoniłem na ostatnio wybrany numer a ta osoba poinformowała dziewczynę która zgubiła telefon. 15 minut później przyjechała ze swoim chłopakiem, oddałem telefon. Dziewczyna pyta ile się należy za odnaleziony telefon, jej facet sięga już po portfel gdy pada z moich słów odpowiedź: "Dobre słowo, wierzę jeszcze w ludzką uczciwość. Jak sam zgubił bym telefon też chciał bym go odzyskać." Ona uśmiechnęła się i podziękowała (on też). Los był dla mnie taki miły, że parę miesięcy później dostałem w prezencie właśnie taki model jak odnalazłem ;)

    pokaż komentarz
    6-ty
  • rolnix +23  

    Dorabiam jako barman w dyskotece. Zauważyłem raz jakiś model samsunga zostawionego na barze. Wziąłem, odłożyłem na bok. Po pół godzinie zgłosił się człowiek, czy przypadkiem nie widziałem jego telefonu.

    Powiedziałem, telefon jest jego, jeśli udowodni właścicielstwo. Udowodnił i postawił za to flaszkę. Wszyscy byli zadowoleni :)

    Więc wszyscy sapiący się - uczciwość popłaca ;]

    pokaż komentarz
    rolnix
  • telefon +3  

    jakbym trafil na podobna sytuacje prawdopodobnie nie napisalbym zadnego "newsa" - bo i o czym. za to bylbym duzo bardziej zadwolony z calej sytuacji ;)

    pokaż komentarz
    telefon
  • tangerine +3  

    Owszem. Uczciwym się zwyczajnie jest.
    A nie dlatego, że ktoś nam za to podziękuje.

    pozdro :)

    pokaż komentarz
    tangerine
  • feuer-fest +7  

    jestem barmanem
    na tym dansingu

    jakos mi sie skojarzylo :D

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • burzuj +6  

    Udowodnił i postawił za to flaszkę.

    Piłeś w pracy? ;P

    pokaż komentarz
    burzuj
  • gretka +22  

    ja znalazłam już 3 telefony
    - za pierwszy jak oddałam dostałam 50 zł. Ale tu się nie dziwie, ze wlaścicielowi zależało na odnalezieniu bo miał na nim kilak bardzo osobistych filmów:P
    - drugi znalazłam będąc w lesie w zimie w topniejacym śniegu ( o dziwo działał) ten odniosłam na policje bo właściciel mieszkał kilka set kilometrów ode mnie
    - trzeci w szkole i oddałam do dyrektora
    Jak tak dalej będzie mi dopisywać szczęście to powinnam je zostawiac i otworzyc komis z telefonami:D

    pokaż komentarz
    gretka
  • feuer-fest +18  

    a potem koles znajdzie sie na "real-amateur-pron-movies-xxx.com"

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • echelon_ -8  

    Więc jednak społeczność wykopu uznaje przeglądanie prywatnej zawartości telefonu? Żałosne.

    pokaż komentarz
    echelon_
  • ppj +2  

    Nie działa.

    pokaż komentarz
    ppj
  • chrupus +2  

    mógłby ktoś wrzucić jeszcze raz? albo chociaż streścić, ocb?

    pokaż komentarz
    chrupus
  • WhiteWolf +295  

    Nie obraź się, stary, ale... głupiś. Jak zadzwoniłeś i ktoś Cię jeszcze gnojem obrzuca za to, że chcesz mu telefon oddać, to trzeba było wyjąć kartę sim, złamać na pół, a telefon sobie zostawić.
    Po ch*j się z burakami zadawać... Za dobry jesteś, ot co, a teraz telefon ma pewnie przemiły pan pies....

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • PsychoMan +97  

    Dokładnie, jak koleś się nie umie zachować to kij mu w oko. Sim na pół a telefon na bazar i po sprawie.
    Zresztą, taki koncert to nic dziwnego, że na buraka się trafia.

    pokaż komentarz
    PsychoMan
  • Dwiks +58  

    Numer IMEI też można zmienić, trochę wyższa szkoła jazdy niż zrzucenie mp3 na fona, ale jak najbardziej jest to możliwe. Tutaj raczej zaważyła kwestia uczciwości człowieka, niż strachu, że złapie go policja.

    pokaż komentarz
    Dwiks
  • Tavaro +37  

    @vit: ostatnio stwierdzono także, że IMEI, podobnie jak IP, nie może być dowodem :]

    pokaż komentarz
    Tavaro
  • Thou +6  

    @Dwiks: zmiana imei może jest trochę wyższa szkoła jazdy niż wgranie mp3 na telefon w przypadku nokii 3310, w nowszych fołnach to już nie jest takie hop siup, druga sprawa, że zwykłym kablem tego nie zrobisz a w komisie mało kto się podejmie bo to jest nielegalne.

    pokaż komentarz
    Thou
  • bkapust +14  

    re Tavaro
    kto stwierdzil? w Polsce nie obowiazuje prawo precedensowe nikt nie moze poprostu sobie tak stwierdzic, w kazdej sprawie jest to oceniane inaczej

    pokaż komentarz
    bkapust
  • Mischaelli_Genialli +14  

    Jak byście nie zauważyli to z rozmowy jaką przeprowadził znalazca z właścicielem wynikało nieporozumienie. Gośc nie zrozumiał dobrze i myślał że znalazca dzwoni po to aby się ponabijac z niego. - to chcesz mi oddać ten telefon czy nie?
    - poco bym mial dzwonic jakbym nie chciał?
    - czyli nie chcesz? ty.. [kolejna wiazanka wulgaryzmow] i rzucenie mi słuchawką

    Po drugie jak można tak angażowac się w oddawanie telefonu. Mi już zdarzyło się 3 razy znalezienie telefonu. Oddałem tylko w jednym przypadku. Pozostałe sobie sprzedałem, ponieważ oba znaleziska miały miesce w pociągu którym jechałem z Zakopanego do domu czyli Torunia i po prostu próba oddania kosztowałaby mnie albo wysyłkę albo pojazd pod adres właściciela co oczywiście nie może wchodzic w grę. Gdy zadzwoniłem aby spróbowac oddac na koszt własciciela ten wymagał ode mnie spotkania w miejscu do którego mam 300km a knumeru konta z adresem bał się ze zrozumiałych powodów podac. Bycie uczciwym nie może pociągac za sobą kosztów ponieważ stajesz się frajerem. To moje zdanie.

    pokaż komentarz
    Mischaelli_Genialli
  • telefon +41  

    @M_G - rozmowa byla troszke dluzsza, nie chcialem bardziej sie rozpisywac, wygladala mniej wiecej tak

    - mam go i czekam pod scena, mamy rozlozony czerwony parasol wiec nas znajdzisz
    - jestem niedaleko czegostam..
    - fajnie, ale juz mowilem, ja czekam pod scena
    - to chcesz mi oddac ten telefon czy nie ?...

    mniej wiecej tak :)

    co do
    _bycie uczciwym nie może pociągac za sobą kosztów ujemnych ponieważ stajesz się frajerem. To moje zdanie. _

    masz racje - przekonalem sie na wlasnej skorze

    pokaż komentarz
    telefon
  • luke21 +37  

    nie genaralizujmy - trafił się głupek.
    Ale nie zgodzę się, że uczciwi są tylko frajerzy.

    Sprawa jest prosta - jeśli sami gubimy telefon chcielibyśmy aby wrócił? Więc i sami oddajmy.
    A argument, że tych znalezionych w pociągu nie oddaje bo musiałby ponieść koszty przesyłki. No proszę Cię - 5 zł Cię nie zbawi.
    Podnośmy standard a nie zaniżamy go.
    Jak kiedyś oddawałem torebkę znalezioną na koncercie pod nogami to chłopak (właścicielki) sprawdzał przy mnie czy nie zakosiłem telefonu. No cóż. Ale sumienie mam czyste.

    pokaż komentarz
    luke21
  • zerodead +24  

    panie, trza być uczciwym, mimo kosztów, bo tylko wtedy nadzieje można mieć i że ktoś będzie uczciwy, mimo kosztów. poza tym NAJFAJNIEJ być uczciwym, mimo że nic z tego nie masz, a czasem nawet potraktują cię chamsko. bycie uczciwym tylko dlatego, żeby dostać nagrodę i podziękowania to .... cóż, też fajnie, ale nie aż tak fajnie ;-)

    każdy ma swoją definicję frajerstwa. dla mnie frajerstwem jest nie pomóc drugiemu człowiekowi, nawet (a może zwłaszcza) w tak błachej sprawie jak oddanie jakiejś zguby...

    edit: haha, przypomniało mi się jak znalazłem list zdeptany trochu na ulicy, a że święta się zbliżały, to stwierdziłem, że go wyślę ;-) zapakowałem do nowej koperty, dołączyłem życzenia i posłałem. pani na poczcie była nieco zdezorientowana ;-)

    pokaż komentarz
    zerodead
  • arekarek +2  

    @Thou: fajnie, że się znasz. dziwne że imei mojej n95 się zmieniło kiedy o dziwo zwykłym kablem mini-usb zmieniałem product-code, żeby wgrać polski język
    http://thenokiablog.com/2007/05/12/how-to-update-firmware-debranding-andor-change-language-pack-on-the-nokia-n95/
    a teraz niech mnie ktoś za to wsadzi do więzienia

    pokaż komentarz
    arekarek
  • Dacomos 0  

    @Twinks
    Ja mam box ufs tornado.
    Zmiana IMEI (teoretycznie gdybym to robił a nie robie ;p) polega praktycznie na wpisaniu nowego IMEIa i kliknięciu OK. Potem trzeba jeszcze sumy kontrolne policzyć i parę resetów zrobić ale problem to nie jest.
    Simlock to z kolei dokładnie 3 kliknięcia myszką.
    To oczywiście tylko w DTC3 i DTC4 bo BB5 to trochę wyższa szkoła jazdy i stare boxy tego nie robią.

    pokaż komentarz
    Dacomos
  • waariat +1  

    a policjanci się nie krępowali i pewnie opchnęli telefon komuś:)))))

    pokaż komentarz
    waariat
  • Cojamoge +2  

    241 plusów dla autora pierwszego komentarza, gratuluję - moi kochani, wy naprawdę żyjecie jak szczury, plusowanie takiego buraka ma na celu usprawiedliwienie własnego żałosnego postępowania.

    To samo było jak gość napisał że zwrócił uwagę jakiemuś dresowi i dostał łomem, a pod spodem 50 komentarzy z bluzgami na autora, że frajer, d%%## i mu się należało, a na miejscu dresa każdy by zrobił to samo.

    pokaż komentarz
    Cojamoge
  • WhiteWolf -6  

    Cojamoge - czyżbyś był niedowartościowany? Przeprowadzasz potężną generalizację, użytkowników wykop ma kilkanaście tysięcy, a Ty nazywasz ich żałosnymi szczurami. Nie przesadzasz nieco?
    Zgubiłeś telefon i Ci go ktoś nie oddał? A może jeszcze inaczej, to TY wtedy na koncercie zgubiłeś telefon, potem zwyzywałeś znalazcę, a teraz chcesz się wyżyć, bo musiałeś wydać kasę na nową "komórę"?

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • Reinmar +1  

    A moja koleżanka ostatnio też zgubiła telefon, ktoś nawet z tamtego numeru do nas (bo próbowaliśmy się dodzwonić na numer koleżanki) zadzwonił, chwilę pomilczał, po czym się rozłączył, wyłączył telefon i nara ;>
    Pewnie przeczytał tę historię i bał się że go zbluzgamy ;).

    pokaż komentarz
    Reinmar
  • Thou +3  

    @arekarek: Zmieniłaś product ID a nie IMEI chakerze ;]

    pokaż komentarz
    Thou
  • juzwa +16  

    kiedyś w knajpie jedna pani - nie powiem dość ładna - zostawiła torebkę, zaopiekowałem się nią (tylko torebka niestety), szukałem tej pani itp itd - kiedy wróciła myślałem, że chociaż z wdzięczności pozwoli się gdzieś zaprosić, zostanie na chwilę, pogadamy itp itd - ogólnie rzecz biorąc będzie to jakiś pretekst - niestety gdy wróciła, padły tylko takie słowa - fajnie, że się znalazła - i już jej nie było

    nie powiem, zawiedziony trochę byłem, ale jakoś nie zniechęciło mnie to do oddawania itd

    pokaż komentarz
    juzwa
  • Pawelz89 +1  

    itp itd..

    pokaż komentarz
    Pawelz89
  • pandywan +14  

    ja sie ozenilem ze znalazczynia portfela...:) juz widze komenatarze ze pewnie mialem duzo zielonych:P

    pokaż komentarz
    pandywan
  • cp_ +9  

    Dobrze że nie miałeś napisane na portfelu "Bad Motherfucker" jak Jules z Pulp Fiction ;]

    pokaż komentarz
    cp_
  • RRybak +33  

    Identyczna sytuacja u mnie. Znaleziony telefon, wyłączony na dworze. Po włączeniu go (od razu), zostałem zbombardowany SMSami w stylu "masz ch.. oddać telefon". Widocznie od razu ktoś dostał raporty doręczenia, bo telefon zadzwonił i usłyszeliśmy "ch.. zaje.. Cię, wiem kim jesteś, już do Ciebie idę, masz kur... prze.. za ten telefon".
    Bądź co bądź, z d%$!!ami nie lubię dyskutować, wywaliłem SIM, telefon trafił do starszej osoby, która ma przynajmniej teraz kontakt z rodziną.
    Naprawdę, nie zależało mi na nim i włączyłem go w celu wyszukania numerów kontaktowych. Z niektórymi ćwokami po prostu nie warto negocjować uczciwości, oni nie są warci nawet budki telefonicznej pod blokiem..

    pokaż komentarz
    RRybak
  • rolnix +40  

    Kicok: idź zobacz, czy na onecie Cię nie ma

    pokaż komentarz
    rolnix
  • burzuj +13  

    Dobry uczynek, jak mawiał Grzegorz Halama, obiega kulę ziemską i pierdut! wali nas w plecki. Niestety.

    Żeby nie mieć niepotrzebnych problemów ze znalezionymi rzeczami, najlepiej po prostu oddać je do (nie śmiać się) biura rzeczy znalezionych. One istnieją i działają przy starostwach powiatowych. Kiedy rzecz trafi do biura, to właściciel i jego podejrzenia mogą nam co najwyżej nagwizdać.

    A jeśli właściciel nie zgłosi się do biura, to po upływie roku od wezwania go do odbioru rzeczy (a jeśli nie można było ustalić i wezwać właściciela - po dwóch latach) rzecz znaleziona przechodzi w majestacie prawa na własność znalazcy (wyjątek: pieniądze, papiery wartościowe, kosztowności, rzeczy mające wartość naukowa lub artystyczną - te stają się własnością Skarbu Państwa).

    pokaż komentarz
    burzuj
  • Dawidosz +49  

    wyjątek: pieniądze
    Tylko jaki d!!$! znajdując pieniądze na ulicy, pójdzie oddać je do biura rzeczy znalezionych? ;D

    pokaż komentarz
    Dawidosz
  • valdo +8  

    Dawidosz, mój młodszy brat na takiego wygląda ;)
    W wieku jakichś 14 - 15 lat znalazł całe etui z różnej maści dokumentami, dowód rejestracyjny, osobisty, prawko, paszport, 2 karty kredytowe i do tego 500 zł w gotówce. Oddał wszystko i w ramach podziękowań dostał 20 zeta znaleźnego.

    Ja to bym kasę wziął, a dokumenty pocztą wysłał. Ale w sumie ja tam z natury wiele z uczciwością nie mam wspólnego ;)

    pokaż komentarz
    valdo
  • DonSosen -5  

    ale co będzie z dzisiejszego telefonu po 2 latach?

    pokaż komentarz
    DonSosen
  • ulver +64  

    dwuletni telefon?

    pokaż komentarz
    ulver
  • burzuj +1  

    @ wszyscy, którzy utyskują na to, że właściciel znalezionej rzeczy nie chciał wyskoczyć z kasy :) :

    [głosem dra Gonzo z "Las Vegas Parano":] Jako Wasz prawnik [/dr Gonzo] przypominam, ze w chwili wydania rzeczy znalezionej właścicielowi, macie prawo zażądać znaleźnego w wysokości 10% wartości rzeczy znalezionej.

    Nie mam pewności jak wyglądałoby znaleźne w przypadku wspomnianych wyżej kluczyków do samochodu (kluczyki to przynależność; same w sobie wartości rynkowej nie mają; IMHO wartość kluczyków = wartość szkody wyrządzonej brakiem kluczyków), ale jak się upewnię to niezwłocznie się podzielę tą pewnością ;)

    pokaż komentarz
    burzuj
  • orcus +4  

    w mojej zadupnej miejscowości wartość kluczyków = wartość samochodu wraz z zawartością

    a gdy firma ubezpieczeniowa się dowie, że zostawiłeś kluczyki to o ubezpieczeniu też zapomnij.

    pokaż komentarz
    orcus
  • PsychoMan +4  

    Nie wiem czy pamięta ktoś, kiedyś była taka mała aferka, że koleś znalazł dokumenty jakieśtam, oszacował sobie, ze ich 10% wartości to 200zł i skontaktował sie z właścicielami, że odda za właśnie te 200zł znaleźnego. A ci go policą poszczuli, że niby szantażował ich.
    Więc z tym znaleźnym to też śliska sprawa.

    pokaż komentarz
    PsychoMan
  • Tapirro +1  

    Telefon spylił policjant, albo go sam używa. a na przyszlosc jak ktos do ciebie z morda to łam sima i na bazar.

    pokaż komentarz
    Tapirro
  • KochamZUS +1  

    Ja mam taką taktykę, że zawsze naszę jak najmniej w portfelu ile się da: legitymacja studencka+dowód, drobne. Prawo jazdy, biblioteczne i tak dalej; jeśli wiem, że nie będą potrzebne to nie biorę.
    Znam takich co i książeczkę wojskową noszą, a potem narzekają, że trzeba od nowa wyrabiać.

    pokaż komentarz
    KochamZUS
  • mas1o +30  

    haha, ja tez kiedys jak znalazlem tel i zadzwonilem pod nr "mama" i poprosilem o jakis numer zeby sie skontatkowac z wlascicielem do dostalem nr na komórke ktora mialem we reku :)

    pokaż komentarz
    mas1o
  • Chudy_ -5  

    [nie tu]

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • drZoidberg +10  

    Ja chciałbym żeby mi ktoś oddał telefon jakbym zgubił. Więc oddaje nie chcąc niczego poza wdzięcznością. To bardzo przykre że trafia się na takich buraków jak w tym wykopie ale tym bardziej należy pokazywać jak należy postępować. Bohater artykułu pokazał że jest lepszy i normalniejszy niż burak który zgubił telefon i policjanci. Może kiedyś w tym kraju będzie normalne jak wszyscy nabiorą takiego podejścia. Brawa dla znalazcy napewno dobry z niego ziom oby takich więcej.

    pokaż komentarz
    drZoidberg
  • zigiscrew +8  

    Tak w ogóle to się nadaje na wykopanie po to, aby ludzie przeczytali sobie komentarze i wzięli sobie do serca rady innych, co zrobić kiedy chcesz być uczciwy i trafiasz na chama.

    pokaż komentarz
    zigiscrew
  • Pawelz89 +4  

    Mój kumpel miał taką przygodę:
    Znalazł nokię, nie pamiętam dokładnie jaką, ale wartą kilkaset złotych i ją oczywiście chciał oddać. Dodzwonił się przez kogoś do właściciela i pomyślał sobie że sobie zrobi trochę jaja i rozmawia z klientem:
    - dzień dobry, mam pana telefon i chcę go oddać
    - no dobra to spotkamy się?
    - ok, może być "tam i tam"?
    - dobra
    - stówka.
    - ok?

    i gość normalnie i bez żadnego "ale" dał mu stówkę.

    pokaż komentarz
    Pawelz89
  • boczi +15  

    Na "Hity na Czasie" chodzą w większości (nie wszyscy, żeby nie uogólniać oczywiście) półgłówki i prostacy. Może to dlatego spotkałeś się z aż tak wulgarnym zachowaniem.
    Zresztą i tak bardzo duża część narodu to chamy i buraki.

    pokaż komentarz
    boczi
  • Chudy_ +16  

    http://img212.imageshack.us/my.php?image=anontr6.png

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • lekko_gazowany +14  

    eh, Chudy, coś mi się wydaję, że zepsułeś ten wyrafinowany żart.

    pokaż komentarz
    lekko_gazowany
  • Chudy_ -5  

    Być może, za późno by trzeźwo myśleć (2:38).

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • Double_G +2  

    Ja po takim znalezisku bym pewnie pomyślał "ale dzisiaj będę miał dobry humor" :D

    pokaż komentarz
    Double_G
  • gizmo1231 +2  

    jak kiedys bylem z kolegami to telefon znalazlem.dzwonie z tego telefonu do "mamy" i ta mi mowi, ze moge ten telefon jej do domu odniesc.no, spoko...potem przychodzi jakas miła dziewczynka
    -czy widziałres moze jakies telefon?
    -tak, znalazlem. jak jest twoj to ci go oddam.
    i nagle miła dziewczynka krzyczy
    -babciu!to ten złodziej i nie chce mi telefonu oddac!
    telefon oddalem, babcia zaczela mi grozic policjantem mackiem xd

    pokaż komentarz
    gizmo1231
  • itus -7  

    Byłem z kilkoma dziewczynami ale żeby z kolegami?! Ty mały świntuchu! Fuj!

    pokaż komentarz
    itus
  • zigiscrew +17  

    oczy mi mało nie wyskoczyły jak czytałem to białe na czarnym

    pokaż komentarz
    zigiscrew
  • jonny +32  

    Dokładnie, czcionka powinna być szara.

    pokaż komentarz
    jonny
  • xmaster +2  

    w operze: widok -> styl -> wysoki kontrast (cz-b)

    pokaż komentarz
    xmaster
  • fman +31  

    A mi, jak powróciłem na na białą stronę Wykopu :/

    pokaż komentarz
    fman
  • Matero +71  

    Przecież białe na czarnym oszczędza energię i spowalnia efekt cieplarniany.

    pokaż komentarz
    Matero
  • galonim +20  

    wciskasz ctrl+a i masz piękne białe napisy na niebieskim tle :D

    pokaż komentarz
    galonim
  • kwasny +3  

    @ galonim: tak mowisz?;>
    http://xs330.xs.to/xs330/08351/123759.jpg

    pokaż komentarz
    kwasny
  • biski +20  

    nie wiem jak wam, ale mi 100x lepiej sie czyta bialy/szary tekst na czarnym tle niz czarny tekst na bialym tle..

    pokaż komentarz
    biski
  • Wojot 0  

    @ kwasny: galonim'owi chodziło o stronę wykopu
    ja po pierwszym telefonie jakby mnie wyzywali odrazu bym sprzedał telefon...

    pokaż komentarz
    Wojot
  • klapan +15  

    mi tam nikt nie wmówi, że białe jest białe a czarne jest czarne

    pokaż komentarz
    klapan
  • jofereq -2  

    byzzzdura!, czcionka musi być zielona - nawet mućka wie że zielone się szybciej przyswaja ;]

    pokaż komentarz
    jofereq
  • Chudy_ +15  

    Kilka ładnych lat temu, gdy na topie była Nokia 3310, szedłem raz z kumplem ścieżką obok estakady, która prowadziła pod estakadę i dalej do mojego domu, który był niedaleko. I nagle widzę, że leży coś, co przypomina telefon. Podbiegłem i rzeczywiście, leżał sobie jak gdyby nigdy nic. Wziąłem go, wyłączyłem i schowałem do kieszeni. Lekka konsternacja, nie wiedzieliśmy, którędy iść (przyznam, że nie mieliśmy ochoty go oddawać), poszliśmy w tym samym kierunku, co z początku, wyłaniając się spod estakady widzieliśmy, jak szybkim krokiem szedł koleś i zaczepił nas pytając, czy nie znaleźliśmy telefonu... Spojrzałem tylko na kumpla... I głupio mi jakoś było skłamać... Odpowiedziałem, że tak i go wyjąłem i mu dałem. Spytał tylko, czemu wyłączony, to nie wiedziałem, co odpowiedzieć :P. Zaproponował jakieś piwo, ale wtedy jeszcze w ogóle nie piłem, gówniarzem byłem. Większość moich znajomych z okolicy nie byłaby taka uczciwa. Tym bardziej, że niektórzy sporadycznie po prostu kradli telefony, jak była okazja... Ja po prostu nie chciałem mieć wyrzutów sumienia. Co innego, jakbym tego kolesia nie spotkał...
    Tak przy okazji. Parę lat temu jadąc trolejbusem też zauważyłem leżącą komórkę centralnie na środku. Zdziwiłem się, że nikt go nie podnosi, to w końcu sam podszedłem i zawinąłem. Nie wiedziałem, czemu się nie włącza i nie mogłem go rozebrać, męczyłem się z tym cały wieczór... Następnego dnia dopiero pomyślałem, że to atrapa... I nią była ;]. Identyczna, jak te w Media Markt.

    No cóż, szczęścia to ja nie miałem :P.

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • b4rt3k +9  

    pewnie nagrali cie z ukrytej kamery haha

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • Chudy_ +11  

    Czy ja coś ukradłem? I czy byłem chamski?

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • dkopiec +14  

    Wylaczenie telefonu i "(przyznam, że nie mieliśmy ochoty go oddawać)" nie bylo w porzadku ale to jeszcze nie tlumaczy ostrej reakcji bart_os'a

    pokaż komentarz
    dkopiec
  • Chudy_ +7  

    @dkopiec:
    Weź pod uwagę to, że byłem wtedy gówniarzem. Po drugie - i tak wszyscy znajomi wokół się ze mnie śmiali... Że oddałem ten telefon. No niestety, nie wybiera się okolicy w której przyjdzie się wychować.

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • kolnay +1  

    Swoją drogą, dziwne że ci kolesie spytali akurat ciebie. Wg. mnie, wiedzieli że go masz, bo to zbyt podejrzane.

    pokaż komentarz
    kolnay
  • behem0t +4  

    Moja panna znalazla telefon w UK, nokia N92, w taxi. Po chwili zastanawiania sie co zrobic, a bylo to przed swietami, postanowilismy go oddac. Zadzwonilem pod numer "home", odebrala mila pani, powiedzialem ze chyba znalazlem telefon corki. Ucieszyla sie, powiedziala ze fajny prezent jej zrobie na gwiazdke. Umowilismy sie ze facet podjedzie i go odbierze nazajutrz o 12.
    Nadeszla pora, 12, nic. 13nic. Dzwonie, koles odbiera mowi ze sorrry ale swieta duzo na glowie, zapomnial, ale tak wogole to corka juz ma nowy, i moge sobie zatrzymac:)
    Kazdy praktycznie ma tutaj ubezpieczenie telefonu, kosztuje to w zaleznosci od pakietu 5-10f i po zgubieniu dostajesz nowiutka taka sama komorke:) Wiec stwierdzilem ze wiecej komorek nie oddaje bo po co?:)

    pokaż komentarz
    behem0t
  • MrGrandma +2  

    Ale tylko tych ubezpieczonych, tak? ;]

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • waariat 0  

    tylko ubezpieczenei kosztuje praktycznie tyle co wartosć komórki.. tylko że jest to w ratach na np24miesiace rozlozone. Chociaż zastanawia mnie fakt że nawet im się nie chce sprawdzać czy tak naprawde ktos zgubił telefon, chociażby po numerze IMEI czy czasem komóreczka nie jest włączona. Zlewają to totalnie...

    pokaż komentarz
    waariat
  • tharkang 0  

    Właśnie przeczytałem artykuł o Polakach "gubiących" w Anglii telefon po kilku miesiącach, więc chyba nie sprawdzają...

    pokaż komentarz
    tharkang
  • MrGrandma +10  

    Ostatnio na spacerku znalazłem na asfalcie SE K800i. Miał już jedną nieodebraną wiadomość. Pomyślałem "a co tam, przeczytam", a sms był od właściciela telefonu z obietnicą nagrody za zwrot telefonu :) No cóż, postanowiłem oddać - własny telefon już miałem. Spisałem sobie numery do panienek, raz sobie zadzwoniłem na 0-700 i akurat przyjechał na rowerze właściciel. Spodziewałem się jakiegoś piwka za znaleźne, a on dał mi aż 5 dych :D To był naprawdę dobry dzień - zarobiłem, flirtuję z panienkami, a jeszcze akurat miałem wtedy 40-te urodziny :)

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • Chudy_ +13  

    Eeee...

    http://www.wykop.pl/link/88663/o-tym-jak-znalazlem-telefon-komorkowy-na-koncercie#comment-456709

    To tak specjalnie? Bo jak nie to hit roku :D

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • b4rt3k +4  

    moze i ustawione bo mnie zastanowilo juz wczesniej ze 40latka bawia telefony 0700, branie telefonow do kogos znajomych...

    pokaż komentarz
    b4rt3k
  • MrGrandma +35  

    No, niestety :P WiXa nie znam, lat mam 17, nigdy nie znalazłem telefonu. Chciałem tylko zobaczyć, czy ktoś się skapnie - brawo za spostrzegawczość ;]

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • marmaduke +1  

    Pierwsza część tej sytuacji jest podobna do tej, która przydarzyła się mojemu bratu. Znalazł komórkę, zadzwonił na numer domowy właściciela, powiedział o znalezisku, właściciel go wyśmiał i zmieszał z błotem, on - zostawił komórkę dla siebie. I na jego miejscu zrobiłbym to samo.

    pokaż komentarz
    marmaduke
  • di_kamilo +1  

    Rok temu przyjechała do mnie kuzynka, złożyło się tak że zostawiła telefon w kuchni na stole, a że to było lato to okno było otwarte mimo że był już wieczór i dość ciemno a ja mieszkam na parterze. Okazało się że ktoś wlazł przez okno i ukradł telefon, początkowo myśleliśmy że kuzynka gdzieś go położyła i zapomniała gdzie, przeszukaliśmy cały dom i nic. Na drugi dzień do drzwi zapukał policjant i się pyta czy przypadkiem nie zgina nam telefon. Okazało się ze złodzieja (dzieciak co do podstawówki jeszcze chodził !) złapali gdzieś indziej jak próbował zrobić taki sam numer w innym bloku. Oczywiście telefon odzyskaliśmy po podaniu numeru IMEI w celu weryfikacji.

    pokaż komentarz
    di_kamilo
  • niko278 +1  

    A ja pamiętam, jak się grało w pegasusa i przyszedł do mnie mój kolega[?] był chwilę i poszedł. Na następny dzień chcę se pograć a tu nie działa. Okazało się, że ten kolega[?] ukradł mi kabel(czy coś takiego) i podmienił na swój, nie działający. Ale się wypierał, że to nie on, ale potem oddał...
    ehh, teraz to mógłbym mu oddać nawet całego pegasusa, ale to już nie te czasy...

    pokaż komentarz
    niko278
  • DonSosen -5  

    em, to przykre...

    pokaż komentarz
    DonSosen
  • Loloman +1  

    Kiedyś oddałem portfel z 400 złotymi. Zasadniczo sam gubiłem 2 razy dokumenty, z tego raz w portfelu. I do rzeczy: za 1. razem dowodu osobistego nikt mi nie oddał. Za 2., gdy zgubiłem portfel (fajny taki) z 20 złotymi, to wróciły do mnie dostarczone osobiście dokumenty. I tego nie rozumiem - co gościowi z mojego portfela? Niby wypadało podziękować, ale trochę mi oddał, a trochę mnie okradł.
    A jak zgubiłem ten portfel? Leżałem sobie na trawie nad Odrą. Wstałem, przeszedłem 300 metrów, zauważyłem, że portfel musiał mi wypaść. Ale z 4 osoby w okolicy przechodziły tak statystycznie patrząc i oczywiście portfel zniknął. Dosłownie w parę sekund, bo bardzo szybko wróciłem biegiem. Nikt tam nie czekał, nikt nie zadzwonił (miałem tam numer do mnie), nic, dokładnie nic. Po prostu Polak jak portfel widzi, to chowa i myśli, jak by na tym biznes zrobić. Po 2 tygodniach usłyszałem bajeczkę, że niby sobie dokumenty luzem leżały. Oto uczciwość u nas...

    pokaż komentarz
    Loloman
  • M4lpa +11  

    A nie wpadłeś na to, że faktycznie tak mogło być, że dokumenty leżały luzem? Złodzieje boją się brać dokumentów. Bo przy przypadkowym przeszukaniu za posiadanie cudzych dokumentów jest odpowiedzialność karna. A tak to wyrzuci dokumenty gdzies i ma sw. spokój. Czasami warto pomyslec zanim sie kogoś oskarży. :)

    pokaż komentarz
    M4lpa
  • stingah 0  

    Ścieżki prawości usłane są próbami Twej cierpliwości... młody Padawanie ;)

    No co nie zmienia faktu, że telefon należało zniszczyć po pierwszej rozmowie i oddać burakowi szczątki :D.

    pokaż komentarz
    stingah
  • signap 0  

    Trzeba bylo dzwonic z zastrzezonego do tej osoby ze swojej komorki

    pokaż komentarz
    signap
  • Vex -6  

    W Polsce uczciwość nie popłaca, taka smutna prawda. Z tym, że ja bym za cholerę po czymś takim się z kolesiem nie użerał, tylko po prostu telefon bym sprzedał, albo zostawił sobie. Jak ktoś jest burakiem to jest sam sobie winny.

    pokaż komentarz
    Vex
  • bruce +12  

    Akurat w tym przypadku nie popłaciła. Mi też się zgubił telefon jakieś 2-3 lata temu, zadzwoniłem pod swój numer i gościu tylko odebrał (otworzył klapkę - chyba nie wiedział, że to oznacza odebranie rozmowy) i po paru sekundach się rozłączył. Według mnie zachował się jak pierwszy lepszy biedak albo po prostu złodziej. Gdyby mi go chciał zwrócić na pewno nie obrzucał bym go obelgami tylko pewnie bym mu podziękował. A to że akurat ten gościu trafił na takich d%%%#i nie oznacza od razu, że nie warto w Polsce być uczciwym.

    pokaż komentarz
    bruce
  • vul6 +21  

    kolejny polski cierpiętnik. Czemu do qrwy w Polsce? Tylko w Polsce się mogła taka sytuacja zdarzyć? Nie przesadzajcie

    pokaż komentarz
    vul6
  • telefon +3  

    @vul6 - co nie zmienia faktu ze w bydgoszczy ta sytuacja sie zdarzyla. a nie gdzies indziej

    pokaż komentarz
    telefon
  • explotion -8  

    mój ojciec zostawił portfel na samochodzie i pojechał sobie... za głupote się płaci.
    portfel się znalazł, ale 3 kawałki z środka juz nie...
    of cors straszy dał znalazcy jeszcze 100 zł chociaż i tak pewne było że ten koleś to lokalny pijaczyna i drobny złodziejaszek... ale honorowo było dac coś...

    od razu zablokowanie karty, sporo nerwów, było tam sporo ważnych dokumentów o których znalazca nie wiedział do czego służą :)

    nauczka: nie zostawiać portfela na samochodzie i nie trzymać tam duzo gotówki i dokumentów...

    kiedyś mojej babci pracownica opieki społecznej oddała portfel kiedy babcia zgubiła go w supermarkecie...

    ja nic nigdy nie zgubiłem, ale i tak często coś trace.... w zeszłym tygodniu upralem telefon... a w zeszłym miesiącu nowy zgniotłem... :)

    w zasadzie nigdy też nic nie znalazłem...

    raz widziałem jak takiemu dresikowi za którym nie przepadałem wypadł w autobusie telefon, zatrzymał się między rurkami... normalnie powiedziałbym o tym każdemu... ale tylko się spojżałem, uśmiechnąłem. :) telefon został zmiazdżony przez drzwi pksu. :D jestem zły. :D

    pokaż komentarz
    explotion
  • rolnix +18  

    explotion: jesteś społecznie bezużyteczny.

    pokaż komentarz
    rolnix
  • Floyt -5  

    Myslisz ze powinien sie zabić ?

    pokaż komentarz
    Floyt
  • feuer-fest 0  

    ja prawie wcale gotowki nie nosze przy sobie, max (w porywach) 100 pln zeby w razie czego bylo na taksowke.

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • matips +16  

    a skąd wiedziałbyś czy dziewczyna jest ładna?

    pokaż komentarz
    matips
  • mentor777 +1  

    czuć po głosie

    pokaż komentarz
    mentor777
  • burzuj +14  

    I po numerze telefonu.

    pokaż komentarz
    burzuj
  • Vesp3r -3  

    moja starsza kiedyś znalazła komórke (3310) ale nesitety nie miała sposobnosći oddania bo znalazłą ją kopiac w nią przypadkiem co spowodowało ze komróak sie rozpadła na części a pinu nie było co zgadywać.

    Ja natomiast zgubiłem komórke i w ciągu 5 minut już była wyłączona :/

    pokaż komentarz
    Vesp3r
  • PeeJay +53  

    Fake! Nokia 3310 jest niezniszczalna!

    pokaż komentarz
    PeeJay
  • coma +17  

    moze ktos w nia kopnal?..

    pokaż komentarz
    coma
  • burzuj 0  

    Możliwe. Słyszałem, że czyjaś starsza kopnęła kiedyś w ten model Nokii i się rozleciał na kawałki!

    pokaż komentarz
    burzuj
  • tharkang -2  

    Może w Twoją komórkę też ktoś przypadkiem kopnął? :-P

    pokaż komentarz
    tharkang
  • burzuj +15  

    Nieee.... Chciałem tylko stworzyć kolejny błyskotliwy wykopowy mem, ale znów mi w życiu nie wyszło :]

    pokaż komentarz
    burzuj
  • feuer-fest +12  

    no jak taką nokie p!%%#$%nac arbuzem, to na pewno sie rozleci

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • ico2 -3  

    I Pomyśleć że po tych wszystkich komentarzach na zachodzie dalej dużo osób trzyma się stereotypu że polak=złodziej tylko...

    A co do tej historii to nie wiem co bym później zrobił jak gościu by mnie osypał #### może to przez to że w Polsce nikt prawie nie wierzy w uczciwość ludzi. No ale po co do kogoś dzwonić jeśli się "ukradło" telefon ?

    Jakby wszyscy tak postępowali nie trza było by żadnych ubezpieczeń od źgnięcia telefonu jak na zachodzie :)

    pokaż komentarz
    ico2
  • kaspy -3  

    Prosty wniosek - telefon podnieść żeby ktoś nie podeptał i zostawić w widocznym miejscu. Po co ryzykować że cię potraktują jak złodzieja.

    pokaż komentarz
    kaspy
  • kolnay -7  

    Kocham internet. Nagle wszyscy są ekspertami od koncertów, znają na pamięć średnie iq ich bywalców i wiedzą, kogo tam można spotkać. Świetnie.

    pokaż komentarz
    kolnay
  • tlucid +67  

    z dosa nigdy nie korzystales ?:)

    pokaż komentarz
    tlucid
  • Mischaelli_Genialli +1  

    na moje jest to zdrowsze dla oczu. Mniej rozpędzonych elektronów uderza Cię w oczy. A że oczoplonsu idzie dostac to druga sprawa:)

    pokaż komentarz
    Mischaelli_Genialli
  • kwasny 0  

    tak konkretnie to w dosie tekst nie jest bialy, jest bardziej jasnoszary

    pokaż komentarz
    kwasny
  • telefon +6  

    #f8f8f8 to nie jest biały przecież ;)

    pokaż komentarz
    telefon
  • FrAnSiS 0  

    Ale za to prąd sie oszczędza;D

    pokaż komentarz
    FrAnSiS
  • feuer-fest +7  

    jak sie ma LCD to chyba nie ma roznicy, i tak jest podswietlany od spodu

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • Mischaelli_Genialli -7  

    @feuer-fest
    Masz trochę racji ale nie do końca. W LCD lampa może i cały czas świeci ale to nie znaczy że promieniowanie jednakowo dociera. Kolor czarny na LCD to po prostu maksymalne zasłonięcie światła z lampy. Czym lepszy kontrast tym zasłonięcie jest lepsze. A więc liczba elektronów z koloru białego na ekranie LCD oraz czarnego jest dużo dużo większa.

    pokaż komentarz
    Mischaelli_Genialli
  • lekko_gazowany +5  

    Wszystko fajnie, tylko, że LCD nie strzela żadnymi elektronami.

    pokaż komentarz
    lekko_gazowany
  • Chudy_ -2  

    @Mischaelli_Genialli:
    Nie ośmieszaj się...
    LCD = Liquid Crystal Display
    Od kiedy wyświetlacze ciekłokrystaliczne emitują jakieś promieniowanie?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wy%C5%9Bwietlacz_ciek%C5%82okrystaliczny

    Co do monitorów starego typu:
    CRT = Cathode-Ray Tube
    http://pl.wikipedia.org/wiki/CRT

    Poducz się trochę.

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • Mischaelli_Genialli -5  

    @Chudy
    To ty się ośmieszasz. Jak byś nie wiedział nieuku to światło niesie ze sobą energię fotonów. Jeśli je widzisz musi emitowac w przypadku monitorów CRT robi to katoda a w przypadku LCD ciekłe kryształy. To że to z LCD jest przyjeźniejsze dla człowieka niż z CRT jest faktem ale mimo wszystko promieniowanie przez monitory LCD JEST emitowane. Ucz się fizyki:/

    pokaż komentarz
    Mischaelli_Genialli
  • lekko_gazowany +5  

    Mischaelli_Genialli:
    Już może nie brnij. Nie wiem skąd masz tę wątpliwą wiedzę, ale mam nadzieję, że nie ze szkoły. W CRT światło emituję luminofor pobudzony do świecenia przez elektrony. LCD jest podświetlane od tyłu przez lampy fluorescencyjne, a ciekły kryształ służy tylko do sterowania tym czy światło ma być przepuszczone czy wygaszone (polaryzacja). Fajnie, że interesuję Cię technika, ale musisz jeszcze trochę na jej temat poczytać i ograniczyć inwektywy w dyskusji.

    pokaż komentarz
    lekko_gazowany
  • Chudy_ -1  

    Uważajcie ludzie! Światło psuje oczy! Aaaaaaaaaaa!

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • Mischaelli_Genialli -3  

    @lekko_gazowany
    Ale o co teraz Tobie chodzi? Bo mi cały czas o to, każdy rodzaj światła to promieniowanie i już czy to LCD czy CRT. Może się mylę? Nie mówią że to taki sam rodzaj promieniowania. A różnice między typami tych monitorów znam ale dzięki za troskę.

    pokaż komentarz
    Mischaelli_Genialli
  • Mischaelli_Genialli -1  

    @Chudy_
    Uważajcie ludzie! Światło psuje oczy! Aaaaaaaaaaa!
    Tym stwierdzeniem udowodniłeś że nie masz pojęcia na temat rzeczy w których zabierasz głos. Odpowiedziom na to czy światło psuje oczy jest: Zależy. A zależnośc wynika z: rodzaju światła ( ultra fiolet zabójczy dla oczu ), natężenia światła ( zbyt duże uszkadza - siatkówkę, rogówkę).

    pokaż komentarz
    Mischaelli_Genialli
  • Chudy_ -5  

    Mi od początku chodzi o jedno. O to, że monitory CRT psują wzrok, a LCD nie. Tak trudno to pojąć? A z tym światłem, chodziło mi o ogólne, potoczne pojęcie, a nie naukowe. Nie wiem, czy wiesz, ale wszystko to, co widzimy, to odbite światło trafiające na siatkówkę oka. Poza tym monitor LCD to nie jarzeniówka, by psuć wzrok.

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • lekko_gazowany +1  

    @Mischaelli_Genialli:
    Mi natomiast chodzi o to, że napisałeś, że w CRT światło emituję katoda, a w LCD ciekłe kryształy, a jeszcze wcześniej, że LCD emitują elektrony w stronę oczu. Co nie jest prawdą.

    pokaż komentarz
    lekko_gazowany
  • Normalna -1  

    namiar na wlaściciela czyli numer telefonu który miałem w ręku - genialne xD Padłam po tym hahah

    pokaż komentarz
    Normalna
  • telefon +9  

    e tam, podobna sytuacja moglaby mnie spotkac wszedzie indziej ;) w Polsce z drugiej strony tez sa w porzadku ludzie, co nie ?:)

    pokaż komentarz
    telefon
  • kormikez +30  

    Czarna lista za durny komentarz.

    pokaż komentarz
    kormikez
  • gskaruz +1  

    No i jeszcze za promowanie Samsunga. Bo przecież zareklamował.

    pokaż komentarz
    gskaruz
  • MrGrandma +3  

    Po tym tekście prędzej można uznać, że na "Hity na czasie" chodzą same chamy, rzucające bluzgami na znalazców swojego zgubionego (pewnie po pijaku) telefonu.

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • Sevven -2  

    666 wykop
    Mówi samo za siebie

    pokaż komentarz
    Sevven
  • lukasn -3  

    No to któryś z policjantów będzie miał nowy telefon.

    "i spróbuj tu być uczciwy. "
    Co ja bym zrobił w takiej sytuacji? wyjął kartę, złamałabym ją i wyrzucił. I tyle. Telefon bym zostawił bo po co policjanci mają mieć nowe telefony.

    pokaż komentarz
    lukasn
  • diodak -4  

    Nigdy nic nie znalazlem, czesto cos gubie :)

    pokaż komentarz
    diodak
  • baniol -9  

    Przypadek czy ustawione? :)

    http://img212.imageshack.us/my.php?image=anontr6.png

    pokaż komentarz
    baniol
  • M4lpa -9  

    A czytać to Ty k!!%a nie umiesz?

    http://www.wykop.pl/link/88663/o-tym-jak-znalazlem-telefon-komorkowy-na-koncercie#comment-457135

    pokaż komentarz
    M4lpa
  • MrGrandma +3  

    Nikt niczego nie ustawiał ;P

    pokaż komentarz
    MrGrandma
  • drZoidberg +5  

    Ta sytuacja to czubek góry ogromnego buractwa w Polsce. Ponadto widzimy że ktoś normalny ma marne szanse przebicia przez tą górę.

    pokaż komentarz
    drZoidberg
  • plummet +3  

    Chyba sam sobie odpowiedziałeś na to co autor ma na myśli. A tak poza tym to syndrom picia młodzieńczego nie powinien usprawiedliwiać żadnego chamstwa.

    pokaż komentarz
    plummet
  • EroDawid88 0  

    A jednak sprawiedliwość popłaca czytaj duża ilość wykopów"
    Ale co do tematu to po pierwszej rozmowie ten telefon już bym opchnął na bazarku;/

    pokaż komentarz
    EroDawid88
  • qbahn 0  

    Ja kiedys znalazlem telefonik za 1500 zł i go oddalem wlascicielowi.
    Wystarczyl jeden telefon i po 10 minutach przyjechal tata z corką, która dobrze znalem wczesniej :)
    Warto byc uczciwym :)

    pokaż komentarz
    qbahn
  • LaGallina 0  

    Ja dokumanty gubiłam kilka razy i za każdym razem osyłano mi je pocztą. Raz zdarzyło mi sie też zgubić komórkę, po dwóch dniach poszłam na przystanek przed moim domem i wisialo tam ogłoszenie z opisem telefonu. Zadzwoniłam z kom mojego chłopaka, umówiłam sie na spotkanie- okazało sięm, że telefon znalazł kilkuletni chlopiec, ktory szedl z mamą. Kobieta probowala sie do mnie dodzwonic, ale padal mi bateria (mialam wedy bardzo sląbą). W podziekowaniu dałam jej bombonierkę i potem zawsze mówiłysmy sobie Dzien dobry. Pamietam, jak sie wszyscy znajomi dziwili, ze ktos mi telefon oddał :)

    pokaż komentarz
    LaGallina
pokaż 

Wykopali i zakopali (963 / 4)