Ubezpieczenia w Polsce...

Gdy dwa lata temu Krzysztof wziął kredyt hipoteczny, bank postawił warunek: musi dokupić polisę na wypadek zdarzeń losowych. Gdyby coś mu się stało, ubezpieczyciel miał za niego spłacać raty. "- Oznajmili, że choć co miesiąc płacę na ubezpieczenie, to nic nie dostanę. Bo rak to choroba naturalna, a nie nieszczęśliwy wypadek."

Powiązane (1)

  • Reklamy Google

  • b29 +1  

    Wykopać trzeba, by nauczyć ludzi, by czytali umowy.

    A przypadek przedstawiony w artykule można obrazowo streścić tak: zmusili mnie do ubezpieczenia od huraganu; przyszła powódź i teraz nie chcą mi wypłacić. Co z tego, że ja ubezpieczałem huragan, a zmyła mnie powódź. Przecież i to, i to to pogoda więc wypłacić powinni!!

    Warto jeszcze zwrócić uwagę na słówko zmusili. A co to kredyt hipoteczny trzeba brać? Jest tylko jeden bank, który udziela?

    Czasem za głowę się łapię, kiedy ludzie podpisują umowy na kilkaset tysięcy złotych i nie czytają tych umów. To nie 5 zł, czy 50 zł, czy nawet 500 zł. Kredyt hipoteczny to często i 500 000 złotych!!!
    Cholera a ja jak mam coś kupić na Allegro za 30 zł to sprawdzam i komentarze, i czytam 'o mnie'..

    pokaż komentarz
    b29
  • krzysiek_pl -1  

    Okey spokojnie... Już tak jest że czasami omija się czytanie umowy jak ktoś Ci to ładnie obierze w słowa, odpowie na wszystkie pytania. Jeżeli już mówisz że sprawdzasz wszystko i zawsze to zainteresowałeś się np. warunkami licencyjnymi windows'a ? Jeżeli korzystasz oczywiście. Ewentualnie czytałeś GNU GPL - jeżeli masz linuxa? Nie zawsze można czytać wszystko, czasami coś może umnkąć. Chociaż przyznam że czytanie warunków udzielania licencji jest mniej ważne od umowy kredytowej na 500tys zł Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    krzysiek_pl
pokaż 

Wykopali i zakopali (16 / 0)