Już pojedyncza dawka psylocybiny może zmienić osobowość na co najmniej rok!

Komentarze (137)

  • Reklamy Google

  • cerleg +12  

    Polecam wykłady Terence Mckenn'y który brał chyba wszystko co się da. Ma bardzo ciekawe przemyślenia odnośnie naszego świata i czasami przedstawia co się przeżywa po róznych specyfikach(polecam szczególnie o dmt)

    Jest tego pełno, np: http://www.youtube.com/watch?v=SUpRe0Xd0qI&feature=related

    pokaż komentarz
    cerleg
  • Lk_hc +6  

    "gdyż osiągając wiek 25-30 lat osobowość jest już ustabilizowana i nie podlega wielkim zmianom" Poproszę o źródła tego twierdzenia.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • spark +3  

    @Lk_hc: To hipoteza zaproponowana przez uczonych Costa i Mcrae znanych studentom psychologii za swoją teorię osobowości opartą na pięciu czynnikach (tzw. Wielka Piątka), nazywa się Peronality Stability Theory.

    Tutaj jest strona z książki Current Directions in Psychological Science (nie wiem tylko czy jest widoczna dla wszystkich, bo ja dostaję się z uczelni) gdzie można przeczytać odrobinę na ten temat.

    Odnośnie stabilizacji przed 30 rokiem życia można znaleźć informacje np. w tej pracy z 1993 roku. Z grubsza chodzi o to, że przed 25 rokiem życia znacznie więcej osób eksperymentuje np. z używkami, zachowuje się agresywnie czy przekracza prawo - innymi słowy, nie kontroluje siebie jeszcze tak dobrze, jak w późniejszych latach. Przełom 20-30 lat jest okresem na takie "szaleństwa" i ta, co nieco jeszcze chaotyczna osobowość, nabiera wyraźniejszych kształtów.

    Oczywiście występują tu różnice indywidualne podyktowane np. uwarunkowaniem genetycznym - jedne osoby będą stabilne już w wieku 24 lat, inne pewnie jeszcze w wieku 34 będą nadal potrzebować znaleźć stabilizację. Więcej Ci niestety nie powiem, gdyż to nie moja działka i musiałbym się zagłębić w literaturę.

    No i oczywiście - to jest psychologia - tutaj cała większość teorii jest "wydaje się, że", a każdy kontrprzykład jest obalany przez "to zależy" :-). Opis wykopu ma ograniczoną liczbę znaków i trudno jest wyrażać tam dowodzić każdego zdania.

    pokaż komentarz
    spark
  • Lk_hc 0  

    @spark: No właśnie - hipoteza ;] Dla mnie bzdurna i przestarzała a trochę interesuję się psychologią

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • spark 0  

    @Lk_hc: W takim razie jaka jest Twoja?

    pokaż komentarz
    spark
  • Lk_hc +3  

    @spark: Moja hipoteza jest nawet związana z moim nickiem i moim życiem (niech to pozostanie słodką tajemnicą) że człowiek jeśli tylko ma na to ochotę, motywację i troszkę samowiedzy to może kształtować swoją osobowość całkowicie, ale to całkowicie niezależnie od swojego wieku.
    Jeden z nurtów psychologii stworzył nawet ku temu narzędzia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Psychoterapia_behawioralna
    Poza tym wszyscy mistycy ludzkości, ludzie, którzy tworzyli i tworzą kanony rozwoju duchowego powiedzą ci że na rozwój nigdy, ale to nigdy nie jest za późno. Może moja teoria jest trochę... romantyczna i niepoprawnie humanistyczna (mimo że często odnosi się do narzędzi strice behawioralnych) ale głęboko wierzę że twarde, niezmienialne struktury to złudzenie, które tworzy rutyna i konformizm.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • spark +1  

    @Lk_hc:

    Przede wszystkim, hipoteza Costa, McRae wcale nie oznacza, że osobowość zastyga i już nic nigdy jej nie ruszy. Chodzi właśnie o to, że cała większość ludzi wykazuje stabilność - tj. od tych lat wiele się nie zmienia, bo ludzie już żyją własnym życiem, dostają pracę, zakładają rodzinę itp. Przecież nawet ten wykop przeczyłby takiej hipotezie :-).

    Ja rozumiem to tak, że mamy pewien biologiczny mechanizm, który ma swój rytm - o zmianę jest łatwiej w wieku młodym, kiedy plastyczność mózgu jest bardzo wysoka i nietrudno jest zmieniać nawyki czy poglądy. Zastanów się - komu łatwiej o ich zmianę, ludziom młodym, czy ich rodzicom? (Inne pytanie: czy osobowość to tylko takie nawyki? Co rozumiesz przez to słowo?) Jednak nie oznacza to, że zmiana w późniejszym wieku jest niemożliwa - po prostu o nią trudniej (matematycznie: ma mniejsze prawdopodobieństwo zajścia).

    W tym wypadku psychedeliki wyglądają na narzędzie, które pozwala znów nabyć tę wyjątkową plastyczność z wieku młodości i o wiele łatwiej coś przestawić niż za pomocą wymienionych przez Ciebie narzędzi psychologii behawioralnej. Jest bardzo wiele tego typu narzędzi do zmiany siebie - od niesławnego NLP, przez medytację, świadome śnienie, różnego rodzaju praktyki duchowe aż po cały szereg psychoterapii. Uważam psychedeliki za potężny katalizator takich procesów.

    pokaż komentarz
    spark
  • Lk_hc 0  

    @spark: Pojęcia "nawyki" użyłeś ty a nie ja :-) Co nie zmienia faktu, że ciśnie się na usta i masz też sporo racji w swoim wywodzie.
    Aha: całe mnóstwo technik NLP opiera się na psychoterapii behawioralnej - nie użyłem określenia NLP bo wiem że wielu ludzi zbyt wielorako i często błędnie je kojarzy.
    Nie mniej ja jednak skłaniałbym się do rutyny, konformizmu i lenistwa bardziej niż do jakiegoś wewnętrznego mechanizmu biologicznego.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • pies_harry +4  

    Po tylu dawkach co spożyłem, to mam zmienioną na najbliższe kilkanaście lat :) Ale w sumie dawno już ich nie jadłem, bardzo dawno. Może ich lecznicze efekty właśnie się kończą. Tylko diabelnie ciężko znaleźć skubańce.

    pokaż komentarz
    pies_harry
  • kubako 0  

    @pies_harry: o pies_harry! jednak wróciłeś :P

    pokaż komentarz
    kubako
  • eDameXxX 0  

    @kubako: psy zawsze wracają...

    pokaż komentarz
    eDameXxX
  • wyczajator +3  

    Grzyb nauczył mnie wiele...

    pokaż komentarz
    wyczajator
  • Lk_hc 0  

    @wyczajator: U mnie spowodował że wszystko zrobiło się niebieskie i we wzorki. Muszę spróbować jeszcze raz - jadę na łąkę.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • yogin44 +97  

    Nigdy nie zapomnę jak w kuchni miałem stadion, a kotlet bił mi brawo ;-)

    pokaż komentarz
    yogin44
  • kubako +47  

    @yogin44: czy aplauz kotleta wpłynął na Twoją osobowość? :)

    pokaż komentarz
    kubako
  • yogin44 +60  

    @kubako: Przez ponad rok byłem wegetarianinem.

    pokaż komentarz
    yogin44
  • kubako +12  

    @yogin44: skoro byłeś, to czas chyba znowu się skwasić, czy tam zgrzybić ;)

    pokaż komentarz
    kubako
  • yogin44 +12  

    @kubako: Już podziękowałem dawno za taką zabawę ;-)

    pokaż komentarz
    yogin44
  • Shepard +44  

    @ghostface:

    po grzybach nie ma halucynacji.
    A nazwa "grzyby halucynogenne" to tak dla niepoznaki?

    pokaż komentarz
    Shepard
  • yogin44 +29  

    @ghostface: Musiałeś jeść pieczarki ;-)

    pokaż komentarz
    yogin44
  • ghostface +23  

    @Shepard: jest myląca. Po grzybach są wizualizacje.
    @yogin44: coś sobie wkręciłeś albo jadłeś jakąś substancję halucynogenną.

    Nawet Wikipedia to potwierdza.

    pokaż komentarz
    ghostface
  • yogin44 +28  

    @ghostface: I sam sam się wkopałeś > Efekty wizualne wywoływane przez psychodeliki nie polegają na widzeniu urojonych obiektów, lecz na widzeniu w obiektach rzeczywistych czegoś, czym nie są – np. drzewo może wydawać się człowiekiem, kształty i kolory mogą ulegać deformacjom, może zaniknąć poczucie skali – coś, co jest małe, może być postrzegane jako wielkie, czas może się rozciągać bądź zagęszczać.
    Wiszące szafki były trybunami, a kotleta do tej pory nie mogę sobie wytłumaczyć...

    pokaż komentarz
    yogin44
  • ghostface +4  

    @yogin44: przykro mi, ale ci nie wierzę :).

    pokaż komentarz
    ghostface
  • kubako +13  

    A nazwa "grzyby halucynogenne" to tak dla niepoznaki?

    @Shepard: inna nazwa to "magiczne grzybki", ale to nie znaczy, że magia istnieje :P

    pokaż komentarz
    kubako
  • kubako +1  

    @yogin44: a czemuż to? czyżby tym razem pojawiły się smoki? lol

    pokaż komentarz
    kubako
  • yogin44 +1  

    @kubako: Ileż można się bawić ;-)

    pokaż komentarz
    yogin44
  • kubako +4  

    @yogin44: Całe życie!
    Oczywiście nie wyłącznie.. ale co, teraz już się nie bawisz? Jedynie pracujesz, śpisz, jesz i wydalasz? :P

    pokaż komentarz
    kubako
  • adiq94 +12  

    @ghostface: A ja mu tam wierzę.
    Ciekawe rzeczy dzieją się po wyższych dawkach, bo wtedy otwarcie czy zamknięcie oczu i tak niezbyt zmienia sytuację.
    W takim przypadku, gdy falujesz sobie poza czasem, w otchłani myśli, zmiana scenerii na stadion z kotletem bijącym ci brawa, nie jest specjalnie wymagająca ;)

    pokaż komentarz
    adiq94
  • yogin44 -1  

    @kubako: Udaję że dojrzałem ;-)

    pokaż komentarz
    yogin44
  • James_Earl_Cash +2  

    @ghostface: zjedz to uwierzysz

    pokaż komentarz
    James_Earl_Cash
  • Chaled 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Chaled
  • Chaled +17  

    @yogin44: Dokładnie tak. Widziałem drzwi wielkości grubo ponad 2 metrów, palce miałem długie na jakieś 20cm a papieros był malutki jak zapałka. Do tego płynna posadzka w łazience. Sznurówki w butach świecące niczym pod ultrafioletem i wiele tym tym podobnych. Dziwne wzorki na wszystkim na co patrzyłem, rownież na moim ciele. W ogóle efekty typu "światło i dźwięk" .;) No i fenomenalne zagęszczenie czasu, a raczej coś z dźwiękiem - mimo iż w miarę ostro widziałem ekran z winampem i widziałem, że utwór gra, to w moich uszach z czasem zamieniło się to efekt zwalniania(znany z fimów) a potem nastąpiła cisza. Grzyby przy reszcie a zwłaszcza przy trawce to jak spirytus przy soczku

    pokaż komentarz
    Chaled
  • clickPLUS +6  

    @ghostface:
    Może mu chodzi o takie grzyby po których mamy "śmiechawke" napady śmiechu z byle czego. Sam jadłem takie grzyby i wiem że nie idzie ogarnąć ze śmiechu, a wizualizacji nie ma żadnych, co innego jest z kwasem którego poniekąd w jakiś sposób można porównać do halucynogenów i tu tak jak @yogin44 nie ma kompletnie nowych wizji/urojeń po prostu przeistacza nam się rzeczywistość, nie widzimy czegoś nowego, ale widzimy.. coś nowego w zwykłych rzeczach (wiem, że to trudno wytlumaczyć osobom które nigdy czegoś takiego nie zażywały). Zwykłe kępy trawy potrafią się układać w piękne wzory, zwykłe równomierne pole widziane z ambony może zacząć falować jak morze... aczkolwiek nie są to całkiem odcięte wizje, jest to po prostu przeistaczanie rzeczywistości.

    pokaż komentarz
    clickPLUS
  • kminu 0  

    przykro mi, ale ci nie wierzę :).

    @ghostface: To zjedz grzyby. Tylko nie pieczarki.

    btw. twojej emotikonce coś z ust wylata ;)

    pokaż komentarz
    kminu
  • yogin44 0  

    @clickPLUS: Swego czasu koledzy regularnie jeździli do Amsterdamu i przywozili różne cuda. Po tych naszych "popularnych" to co najwyżej można się zwalić w majty ze śmiechu :) i zupełnie inne dawkowanie jest. Naszych na porcje 60-70 suszonych, a tego cuda co był z Holandii to 10-20 to góra ;-) . Z tego co się orientuję to rodzina wesołych grzybków obejmuję około 400 odmian ;-) . Podobno można zamówić nawet grzybnię z Holandii ;-)

    pokaż komentarz
    yogin44
  • kubako +4  

    Podobno można zamówić nawet grzybnię z Holandii

    @yogin44: Grzybnia jest w Polsce nielegalna, i zamawianie czegoś takiego może się skończyć wizytą smutnych panów.
    Natomiast zarodniki (tak jak nasiona konopi) są legalne. A jak ktoś wie gdzie szukać, to nawet darmowe :)
    Co więcej, jak już masz zarodniki, i wyhodujesz grzyby, to możesz mieć kolejne zarodniki - samowystarczalna hodowla do końca życia.

    pokaż komentarz
    kubako
  • yogin44 0  

    @kubako: Pomyliłem się ;-) , znajomy opowiadał że na ziarnach zbóż można zamówić z Holandii. Mały woreczek ziarenek, gotowy do podlania wodą. Z resztą, ja już się tak nie bawię ;-)

    pokaż komentarz
    yogin44
  • kubako 0  

    @yogin44: No właśnie podobnież te "gotowce" są nielegalne - że niby są traktowane jako "prekursory" czy inne "narzędzia" do produkcji "narkotyków". Oczywiście o ile kogoś złapią. Pewnie 99% paczek przechodzi przez urząd celny bez kontroli.

    pokaż komentarz
    kubako
  • sheslostcontrol +2  

    @yogin44: trochę ci żal, że z tego wyrosłeś, hę? ;>

    pokaż komentarz
    sheslostcontrol
  • yogin44 +1  

    @sheslostcontrol: dlaczego? skoro mam taki bałagan w głowie jak gdyby się nic nie zmieniło :-)

    pokaż komentarz
    yogin44
  • sheslostcontrol +3  

    @yogin44: nie mów, że kotlet nadal klaszcze? ;)

    pokaż komentarz
    sheslostcontrol
  • kubako 0  

    @sheslostcontrol: chyba u Rubika :P

    pokaż komentarz
    kubako
  • Elaviart 0  

    @kubako: A czy przypadkiem to o czym pisze @yogin44 to nie są po prostu zarodniki umieszczone na ziarnach zbóż zamiast na papierku w formie odcisku? Bo rozwinięta grzybnia do przeżycia wymaga wilgoci i nie ma prawa rozwinąć się w suchym środowisku, a o takim mówi yogin - przed podlaniem wodą. Nie ma niczego nielegalnego w takim "gotowcu", co innego jakby zamówił rozrośniętą grzybnię, która jednak wymaga do rozwinięcia wilgotnego środowiska.

    Albo po prostu kolega coś poprzekręcał, zresztą tak samo ten kotlet bijący brawo jest dziwny. Swoje przygody z psylocybiną zapamiętałem jako nieco głębsze i bardziej skomplikowane niż idiotyczne halucynacje. Porównałbym to bardziej do snu, wizji albo objawienia niż widzenia śmiesznych rzeczy.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • kubako +1  

    A czy przypadkiem to o czym pisze @yogin44 to nie są po prostu zarodniki umieszczone na ziarnach zbóż zamiast na papierku w formie odcisku?

    @Elaviart: W sumie to sam już nie wiem. Teraz looknąłem na jeden z holenderskich sklepów, i nie ma już ostrzeżeń, że nie wysyłają do Polski, ale też pojawiło się dużo więcej wersji i stopnia gotowości tych growkitów - od takich gdzie wystarczy dodać wody, do takich gdzie masz wszystko rozmontowane i sam musisz wymieszać, ale przysyłają komplet.
    Jakkolwiek za posiadanie takiego growkita zapewne żadne poważne skazanie nie grozi, to przed prokuratorem czy sądem jest policja i urząd celny, które z chęcią wykorzystają fakt i możliwość przeszukania, zatrzymania i ogólnie wykazania się w statystykach. Zresztą jakby byli sprytni, to przy wykryciu w przesyłce takiego growkita, z wjazdem na chatę poczekaliby ze 3 tygodnie jak już się pojawią grzybki :P

    pokaż komentarz
    kubako
  • TranceForever +2  

    A testował ktoś czy psychodeliki mogą pomóc na nieśmiałość/fobię społeczną(tak wiem że to się nawzajem wyklucza bo niby jak taka osoba znajdzie dilera, ale istnieje przecież Silkroad Market)?

    pokaż komentarz
    TranceForever
  • PlonacaZyrafa 0  

    @TranceForever: Odradzam kupowanie grzybów od nieznajomych (szczególnie jak masz jakieś fobie).

    pokaż komentarz
    PlonacaZyrafa
  • RAPEUMOMLATER 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    RAPEUMOMLATER
  • pawik +2  

    @TranceForever: Psychodeliki na nic nie pomogą. Mogą najwyżej pokazać pewne sprawy, ale co z tą wiedzą zrobisz po lądowaniu zależy już tylko od Ciebie. Mała rada jeśli zdecydujesz się spróbować - może się zdarzyć tak, że bardzo Ci się nie spodoba to co zobaczysz. Bardzo to znaczy zajebiście bardzo i tutaj nie radzę rozdzierać szat i robić głupot pod wpływem emocji tylko najlepiej porozmawiać o tym z kimś, komu możesz ufać ;)

    pokaż komentarz
    pawik
  • morgahard +16  

    W sumie to ostatecznie wykopie. Też uważam, że dzięki psychodelikom jestem lepszym człowiekiem.

    pokaż komentarz
    morgahard
  • Doriath +1  

    Jeśli ktoś z tu obecnych jest zainteresowanych konsumpcją muchomora czerwonego, to służę pomocą = )

    pokaż komentarz
    Doriath
  • sargonath +2  

    @Doriath: mów co wiesz. domyślam się, że strasznie obrywa wątroba i nerki. to prawda?

    pokaż komentarz
    sargonath
  • Doriath +1  

    @sargonath: Nie mam pojęcia, co "obrywa". Wiem, jak spożywać, w jakich ilościach, a wcześniej, jak przygotować, a jeszcze wcześniej, co zebrać. Znam doraźne skutki uboczne, tych dalekobieżnych już niestety nie.
    Wiem też, kto nie powinien brać enteogenów...
    Gdyby był ktoś zainteresowany, to mogę stowrzyć artykuł o psychodelikach ze szczególnym światłem na grzyby; korzystać mogę z autopsji i wiarygodnych informacji zamieszczonych w sieci.

    pokaż komentarz
    Doriath
  • thunderdome +1  

    Gdyby był ktoś zainteresowany, to mogę stowrzyć artykuł o psychodelikach ze szczególnym światłem na grzyby; korzystać mogę z autopsji i wiarygodnych informacji zamieszczonych w sieci.

    @Doriath: Niniejszym wyrażam zainteresowanie :)
    Jedne z moich pierwszych pytań brzmiałyby mniej więcej tak: http://www.wykop.pl/link/894857/juz-pojedyncza-dawka-psylocybiny-moze-zmienic-osobowosc-na-co-najmniej-rok/#comment-6950165

    pokaż komentarz
    thunderdome
  • Doriath +1  

    @thunderdome:
    Postaram się zawrzeć odpowiedzi na Twoje pytania w artykule.
    Wrzucę link na wykop za około dwa tygodnie.

    pokaż komentarz
    Doriath
  • thunderdome +1  

    @Doriath: W takim razie gorąca prośba do Ciebie: jak opublikujesz artykuł, daj jakieś krótkie info na mikrobloga, maila albo jakoś inaczej daj znać - żebym nie przeoczył.
    Czekam z niecierpliwością :)

    pokaż komentarz
    thunderdome
  • Doriath +1  

    @thunderdome: Obiecuję, że nie zapomnę.

    pokaż komentarz
    Doriath
  • mmtestmm +25  

    Wow, nie myślałem, że na wykopie jest tylu ćpunów. Czuję się prawie jak na hyperze.

    pokaż komentarz
    mmtestmm
  • Lk_hc +15  

    @mmtestmm: Ćpunów zaraz tam - ludzi z otwartymi umysłami :-)

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • mmtestmm +8  

    @Lk_hc: ja bardzo lubię to słowo. Jestem pełen podziwu dla ludzkiej kreatywności za każdym razem, kiedy pomyślę, że istnieje jedno krótkie słówko opisujące heroinistów iv i okazjonalnie podróżujących psychonautów, a jednocześnie wykluczające osoby używające i uzależnione od alkoholu, nikotyny i kofeiny. :)

    pokaż komentarz
    mmtestmm
  • Lk_hc 0  

    @mmtestmm: Istnieje też jedno słowo na określenie wszystkich ludzi - człowiek - i co z tego? Polityk, lekarz, informatyk, filozof, ksiądz - po co se utrudniać życie - przecież można mówić po prostu człowiek. Ah ta ludzka kreatywność :D
    To tak jak w tym przedszkolu: nie mówimy koleżanka/kolega tylko osoba.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • mmtestmm +3  

    @Lk_hc: ale "człowiek" to zwykła generalizacja, sprowadzenie do jednego pojęcia wszystkich podmiotów o określonych cechach. Ćpuni mają ze sobą tylko tyle wspólnego, że wszyscy przyjmują substancje psychoaktywne niebędące alkoholem, nikotyną, kofeiną, ani lekami. Kiedy mówisz "człowiek" każdy wyobraża sobie egzemplarz gatunku homo-sapiens. Kiedy mówisz "ćpun" - właściwie nie wiadomo, co kto sobie wyobraża, to mogą być kompletnie różne wyobrażenia.

    pokaż komentarz
    mmtestmm
  • kubako +5  

    @mmtestmm: Kiedy mówisz "ćpun" - właściwie nie wiadomo, co kto sobie wyobraża

    Właściwie wiadomo - przeważająca większość widzi obdartusa z dworca zoo. W tym jest chyba problem, że dla większości jest to dość pejoratywne określenie.

    pokaż komentarz
    kubako
  • Lk_hc 0  

    Kiedy mówisz "ćpun" - właściwie nie wiadomo, co kto sobie wyobraża, to mogą być kompletnie różne wyobrażenia.

    @mmtestmm: Właśnie dlatego wstrzymałbym się z określaniem "ćpunem" okazyjnych zażywaczy różnorakich substancji. No chyba że półżartem-półserio bo tak na poważnie to to brzmi śnmiesznie mówić "ćpun" na typa co żre co roku grzybki w sezonie kilka razy.
    Jak to się mówi - Zażywasz przegrywasz. Nie zażywasz - nie grasz ;-)

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • mmtestmm 0  

    @Lk_hc: śmiesznie-nieśmiesznie, nie pisałem tego przecież ze śmiertelną powagą - niemniej w powszechnym przekonaniu w przypadku nielegalnych środków odurzających (albo nawet legalnych, ale mało rozpowszechnionych) każde użycie jest nadużyciem, a każdy użytkownik to ćpun. Czemu więc nie zwrócić na to uwagi, przyjmując na chwilę tę retorykę, zwłaszcza przy okazji dyskusji pod takim znaleziskiem i w tak doborowym gronie? ;)

    pokaż komentarz
    mmtestmm
  • Lk_hc 0  

    @mmtestmm: Czemu nie - tragedia pewnie z tego żadna nie wyniknie.
    Po prostu zareagowałem bo z tym "ćpunem" to mam wrażenie trochę tak jak z "hakerem" w mediach.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • morgahard +16  

    To co, podobno właśnie teraz jest wysyp.

    pokaż komentarz
    morgahard
  • Praptak +3  

    @morgahard:

    Uważaj, w sezonie niektórzy policjanci chętnie się relaksują na łąkach i pastwiskach.

    pokaż komentarz
    Praptak
  • James_Earl_Cash +2  

    @morgahard: od paru lat jest cienko z grzybkami, prosciej samemu wyhodowac

    pokaż komentarz
    James_Earl_Cash
  • Lk_hc +2  

    @James_Earl_Cash: Sugerujesz że w całej Ojczyźnie ciężko z grzybkami? Eee, nie wydaje mi się.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • thunderdome +1  

    @morgahard: W życiu nie miałem okazji próbować grzybów. Nie znam się na tym. Nie wiem od czego zacząć, jakich szukać, jak ich szukać i gdzie.
    Jakie jest ryzyko, że znajdę coś co może mieć dla mnie niepożądane skutki? w sensie czy istnieją podobnie wyglądające "muchomory" groźne dla nerek/wątroby/zdrowia.
    Dalej idąc - jaką dawkę przyjąć, jak ją przyjąć? Jakie jest ryzyko "bad tripa", czy w ogóle po grzybach istnieje coś takiego jak "bad trip" - jeśli tak, to jak tego uniknąć - tak, żeby mieć opisywane przyjemne wrażenia. Możliwe jest, że zacznę się czegoś bać? Że będę miał jakieś "chore wkręty"? Związane np ze strachem przed nieznanym?
    Opiszcie to jakoś tak dla laika, amatora. Jak się do tego zabrać.
    Przydałoby się chyba najpierw pogadać z kimś doświadczonym :)
    Chętnie spróbuję (próbowałem już różnych rzeczy - ale generalnie nie zdarzyły mi się jeszcze psychodeliki żadne - stąd moje wszystkie pytania :) ) tylko nie wiem czy przy psychodelikach nie przydałby się jakiś "instruktor" na początek.

    pokaż komentarz
    thunderdome
  • morgahard +2  

    @thunderdome:
    Ja też nie jadłem jeszcze grzybków, dopiero w tym roku się wybieram ze znajomymi pierwszy raz. No twoje pytania- jest ich sporo. W psychodelikach bardzo ważne jest Set&Setting, czyli twoje nastawienie i przygotowanie sobie odpowiedniego otoczenia. Wydaje mi się, że bad trip jest mało prawdopodobny, bo grzybki mają działanie również euforyczne. Ile trzeba wpieprzyć- hmm, też do końca nie wiem. Ja bym sam, albo z ludźmi, którzy nigdy nie próbowali nie poszedł na to; lepiej iść z kimś doświadczonym.
    Hehe, różne substancje to coś zupełnie innego niż psychodeliki. To co się dzieje ze światem dookoła to nawet opisać ciężko. Nagle znajdujesz się w zupełnie innym świecie. Wydaje mi się też, że trudno się nimi uzależnić, bo normalny człowiek jak raz weźmie, to chce odczekać do następnego razu. Zapas wrażeń na długi czas. Są też tacy, co mogą codziennie, ale osobiście tego nie rozumiem.
    EDIT:
    Właśnie, zapomniałem. Tak jak napisałem niżej, uważam, że dzięki psychodelikom dziś jestem lepszym człowiekiem. "Zrozumiałem" (to złe słowo, bo sugeruje objęcie czegoś rozumem, a to wyglądało inaczej; rozum to za mało, emocje też) parę rzeczy.

    pokaż komentarz
    morgahard
  • James_Earl_Cash +1  

    @Lk_hc: W całej Polsce nie szukałem ale w łódzkim nie ma albo jest bardzo mało. Bierze się to chyba stąd, że jest coraz mniej bydła i innych zwierząt na łąkach, nie ma nawozu i nie ma grzybków.

    @thunderdome: Jedyne z czym można pomylić łysiczkę lancetowatą to z kołpaczkiem (tzw. psioki) i jedyne co Ci grozi po ich zjedzeniu to sraczka i inne rewolucje żołądkowe ;) Co do reszty pytań to odsyłam do psilosophy.info - tam znajdziesz wszystko. Ogólnie to polecam Ci uprawe grzybków, jak nie wiesz nawet jak ma wyglądać łąka na której rosną to masz bardzo małe szanse na znalezienie czegoś. Uprawa jest stosunkowo prosta i tania, jedyne co musisz mieć to szybkowar do sterylizacji substratu i ogólnie bardzo dbać o sterylność, a zarodniki (w Polsce legalne) można za 1 euro zamówić z fsre.nl

    pokaż komentarz
    James_Earl_Cash
  • Lk_hc +1  

    W całej Polsce nie szukałem ale w łódzkim nie ma albo jest bardzo mało.

    @James_Earl_Cash: W Łódzkim powiadasz :) przejadę się dzisiaj w jedno miejsce i zobaczę jak sprawa się ma, ale kumpel który zna inne łąki nie chce dupy na rower ruszyć :/ a auta mi się nie chce brać.

    Poza tym grzyby to taka specyficzna postać życia, że nie ma ich na 50 łąkach a na pozostałych 50 są więc orzekanie o województwie jest na wyrost a co dopiero mówić o kraju.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • James_Earl_Cash +1  

    @Lk_hc: Nie no nie generalizuje aż tak, że nie ma nigdzie ale np. jak 5 lat temu szliśmy na łąkę to zbieraliśmy po 2000, a teraz albo nic albo kilka sztuk. Co do reszty kraju to sugeruję się informacjami z forów i ludzie piszą że nie ma. Napisz jak tam efekty poszukiwań :)

    pokaż komentarz
    James_Earl_Cash
  • Elaviart +2  

    @morgahard: Jeśli chodzi o grzyby najlepiej zacząć samemu hodowlę, jest to najwydajniejsze, najbezpieczniejsze i najciekawsze rozwiązanie. Można mieć sporo zabawy i nauki z fascynującego procesu życiowego grzybów - od rozwoju grzybni aż po obserwowanie i zbieranie dojrzałych osobników. Do tego jest to bardzo tania sprawa, a multum informacji znajdziecie w internecie - również skąd wziąć zarodniki.

    Natomiast w Polsce pod tym względem godne uwagi są dwa gatunki grzybów:
    - Łysiczka lancetowata którą jednak stosunkowo ciężko znaleźć, za to łatwo się pomylić nie mając doświadczenia. Pomyłka w najgorszym wypadku poskutkuje biegunką i wymiotami. Zawiera psylocybiną i psylocynę jednak w porównaniu z zagranicznymi grzybami jest jej niewiele i ciężko z pomocą tego gatunku przeżyć coś naprawdę mocnego.
    Szukałem jej co roku przez parę lat ale w końcu zrezygnowałem na rzecz hodowli. Obecnie nie widzę większego sensu w szukaniu łysiczek, poza tym, że bardzo lubię zbierać grzyby i długie spacery.

    - Muchomor czerwony, zawierający muscymol. Podobno równie ciekawy co inne grzyby halucynogenne, jest również bardzo łatwy do znalezienia w niemal nieograniczonych ilościach. Piłem kilkakrotnie napar, jednak bez większych skutków - użyłem chyba za mało owocników. Jako ciekawostkę dodam, że niegdyś był stosowany w obrzędach religijnych również na terenie naszego kraju.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • mar7707 +3  

    najlepsze po grzybach jest ziewanie - raz ziewniesz i wszystko się zmienia. Zresztą po grzybach z kawskiem też się nieźle ziewa

    pokaż komentarz
    mar7707
  • Krusoe +4  

    @mar7707: tak, ziewaczka i na glebę, poleżeć... ja chcę w góry

    pokaż komentarz
    Krusoe
  • Raffael -2  

    Oj tak, niektórym zmienia całkiem ostro, na tyle ostro że filmik jest +18: http://www.youtubeplaynow.com/watch?v=ffDPTKn7HiY

    pokaż komentarz
    Raffael
  • Pivoo +3  

    @Raffael: Ale to jest inny rodzaj grzybków. Coś nie na temat ten filmik :P

    pokaż komentarz
    Pivoo
  • Migfirefox +2  

    @Raffael: Mnie tam odpały Azjatów nie dziwią.

    pokaż komentarz
    Migfirefox
  • Raffael +1  

    @Pivoo: To jest Amanita Muscaria i jego susbtancją aktywną jest muscymol. Ale ogólne przesłanie brzmi, nie zadzieraj z grzybami bo możesz źle skończyć :P

    pokaż komentarz
    Raffael
  • jast +1  

    @Migfirefox: Oni chyba nawet grzybów nie potrzebują

    pokaż komentarz
    jast
  • DzikiPrzychlast -3  

    Ja miałęm taką fazę po grzybach
    Wchodze do pokoju kolegi i sie przestraszylem bo nie wiedzialem gdzie jestem. Zaczelismy rozmawiac.
    Kolega mowil do mnie i zywo gestykulowal. popatrzałem sie na swoje rece to na koniuszkach palców widzialem jego oczy. Pozniej tabake wciagalismy rozsypala sie na kocyk w czerwone plamki. Myslalem ze te plamki to tabaka i przez pare minut tarlem te plamki jak glupi. Gdyby kolega mi nie zwrocil uwagi dalej bym je tarl. Wsiadlismy jeszcze na rowery to kolega dostal leku wysokosci. Zdawało mu sie ze jest wysoko nad ziemia. Jak wracalem do domu uhahany to o malo rowerem bym nie potracil dziewczyny z psem.

    aaa Jeszcze nic nie moglem przeczytac. Wszystkie literki zlewaly sie w jedna wielka gruba litere

    pokaż komentarz
    DzikiPrzychlast
  • haxx +3  

    @DzikiPrzychlast: szkoda, że jej nie potrąciłeś, już w ogóle byś był bohaterem a tak to tylko niezły trip

    pokaż komentarz
    haxx
  • sargonath 0  

    @DzikiPrzychlast: bardziej mi to na wkrętkę z MJ wygląda ;P

    pokaż komentarz
    sargonath
  • KomendaGlownaPolicji -6  

    cisnienie napiera trzeba isc do dilera

    pokaż komentarz
    KomendaGlownaPolicji
  • lucjanhellski -3  

    Co jest z poprawianiem/edycją komentarzy? Brak uprawnień??? Ktoś z programistów wykopu odwalił fuszerkę... Wykop 3.0 ---> LOL

    pokaż komentarz
    lucjanhellski
  • kubako +7  

    @DawidWarsaw: Wśród osób niedostosowanych społecznie (diagnozowanych jako zaburzeni psychicznie) zdarzają się też osoby z lekkimi deficytami intelektualnymi, a także z innymi niedostatkami fizyczności, co powoduje że są to osoby odrzucane społecznie, ale w ich przypadku również środki psychoaktywne nie polepszą działania ich mózgów, ani nie zlikwidują niedostatków fizyczności.

    A czytałeś w ogóle ten artykuł?
    Pisza o leczeniu depresji i lęku przed śmiercią u śmiertelnie chorych, oraz o leczeniu uzależnień - "trochę" pojechałeś z tematu :P

    zażywanie jakichś środków - czy to sztucznych, czy naturalnych, które mają chemicznie wpływać na mózg

    Dlatego też tutaj działaniem terapeutycznym nie jest bezpośrednio chemiczny wpływ na mózg, lecz stan wywołany tym środkiem - trip. Ten trip prowadzi do pewnych przemyśleń i wizji i to one mogą spowodować tak silne wrażenie, że człowiek zmienia swoje postępowanie. Stąd wiele osób, które nie ma żadnych problemów psychicznych, również zmienia swoje życie, czy też osobowość, na lepsze.

    pokaż komentarz
    kubako
  • DawidWarsaw -6  

    @kubako: Przyznaję się, że nie bardzo czytałem ;) . Znowu komentuję bez zapoznania się ze znaleziskiem. Wstydzę się. Ale przynajmniej się przyznaję - jestem uczciwy ;) .

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • DawidWarsaw -3  

    co pozostawia trwały wpływ na układ limbiczny, pamięć, emocje i postrzeganie własnego "ja". BPD wywołuje zmiany biologiczne w mózgu podobne do zespołu stresu pourazowego

    @lucjanhellski:

    1. Nie lubię jak się używa zaciemniających sprawę skrótów. Ktoś słyszy BPM i nie wie o co chodzi i myśli, że to jakaś poważna choroba mózgu, a tymczasem to angielski skrót od "Zaburzenia osobowości z pogranicza"/"Osobowość z pogranicza (normy)". Uważam, że negatywnym zjawiskiem jest zaciemnianie prostych zależności psychologicznych przez medykalizację i ukrywanie za tajemniczo brzmiącymi diagnozami medycznymi.

    2. Podaj proszę rzetelne naukowe źródło tych informacji, że "osobowość z pogranicza" wiąże się z nieprawidłowością neurologiczną. Podany przez Ciebie link prowadzi tylko do rezultatów wyszukiwania Google.
    Z posiadanej przeze mnie wiedzy (źródła DSM-IV i ICD-10) wynika, że nie jest prawdą, że zaburzenia osobowości wiążą się z nieprawidłowością neurologiczną.

    Oczywiście wychowanie i doświadczenia kształtują nasze myślenie, ale twierdzenie, że uszkadzają mózg jest już raczej psełdonaukowe. To, że na skutek określonego wychowania i doświadczeń osoba jest inna z charakteru, nie oznacza, że jest chora neurologicznie.
    Jeśli ktoś twierdzi, że wychowanie powoduje nierównowagę biochemiczną w mózgu, to dlaczego nie istnieje obiektywny test biologiczny żeby tą nierównowagę biochemiczną wykryć w przypadku diagnoz psychiatrycznych?

    Z posiadanej przeze mnie wiedzy wynika, że diagnozy "zaburzenia osobowości", w tym także "osobowość z pogranicza", podobnie jak inne diagnozy psychiatryczne, nie są nieprawidłowościami działania mózgu, tylko opisują odstępstwa od subiektywnej normy zachowania lub opisują dyskomfort psychiczny osoby.

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • DawidWarsaw -3  

    @lucjanhellski:

    P.S.:

    W praktyce z moich obserwacji wynika, że nie tylko spowodowane wychowaniem i doświadczeniami wyuczone reakcje oraz charakter bywają czynnikami, że dana osoba jest niedostosowana społecznie, gdyż zaobserwowałem, że część z tych osób może mieć niedostatki biologiczne, które powodują, że są to osoby mniej atrakcyjne, mniej kumate itd., co prowadzi po prostu do odrzucenia społecznego, a z tego się potem bierze dziwaczenie w samotności...

    pokaż komentarz
    DawidWarsaw
  • kubako +1  

    Przyznaję się, że nie bardzo czytałem ;) . Znowu komentuję bez zapoznania się ze znaleziskiem. Wstydzę się. Ale przynajmniej się przyznaję - jestem uczciwy ;) .

    @DawidWarsaw: spoko, mi też się zdarza ;)

    pokaż komentarz
    kubako
  • BeSmarter +2  

    Moim zdaniem jak ktoś uważa że się zmienił to się wypiera poprzedniego życia

    @Fleisch: Chyba sam jesteś idiotą. Jeśli ktoś uważa, że się zmienił to właśnie NIE wypiera się poprzedniego życia - zwraca na niego uwagę, takie BYŁO wtedy, a teraz jest inne. Mamy 2 punkty widzenia, jest porównanie.

    pokaż komentarz
    BeSmarter
  • kminu +11  

    Moim zdaniem jak ktoś uważa że się zmienił to się wypiera poprzedniego życia czyli nadal jest idiotą.
    @Fleisch: ke?

    pokaż komentarz
    kminu
  • prusi +4  

    @Fleisch: no właśnie, co ty wiesz? zresztą, co to za człowiek, który przez całe życie nie zmienia się i jest zamknięty na nowe idee? a, no tak, przecież napisałeś: idiota. interesująca definicja, nie powiem, wg niej ludzie wchodzący w związki i jednocześnie kończący je są idiotami, ludzie zmieniający pracę są idiotami (nieważne, że na lepszą), ludzie po zawale zmieniający dietę są idiotami, generalnie wszyscy mogą być idiotami w świetle tej definicji.

    pokaż komentarz
    prusi
  • rationalistic +2  

    @Fleisch: Jakieś własne doświadczenia?

    pokaż komentarz
    rationalistic
  • mmtestmm +5  

    @Fleisch:

    Oczywiście alternatywą jest dalsze ćpanie.
    Znasz kogoś uzależnionego od grzybów albo LSD, albo kogoś, kto przyjmuje którąś z tych substancji częściej, niż raz na kilka miesięcy? Albo jakiegoś grzybiarza, który sięgnął po heroinę?

    pokaż komentarz
    mmtestmm
  • kubako +9  

    ale co ja tam wiem

    @Fleisch: myślę, że to podsumowuje całą wypowiedź.

    pokaż komentarz
    kubako
  • Fleisch -9  

    @up: oj oj, widze że uderzyłem w czułą strunę. Doświadczenie? Hehehehe odezwał się doświadczony. Nie zamierzam się licytować.

    pokaż komentarz
    Fleisch
  • PlonacaZyrafa +2  

    @Fleisch: A jak ktoś się zmienił pod wpływem wycieczki, przeczytanej książki czy odbytej rozmowy to też jest idiotą? Odnalazłbyś się w feudalizmie :).

    pokaż komentarz
    PlonacaZyrafa
  • Lk_hc +4  

    @Fleisch: Skąd ty wiesz jaki on jest doświadczony, że to kwestionujesz? Czuły punkt - kolego wypisujesz kompletne idiotyzmy więc ludzie ci to wytykają bo aż ciężko przejść obok obojętnie, a tak poza tym to po poziomie twojej i innych wypowiedzi to wnioskuję że koledzy raczej mają znacznie większe doświadczenie od ciebie, więc masz rację że się nie licytujesz bo byłbyś przegrany na starcie z takim poziomem opinii. Poza tym nikt normalny tutaj się nie będzie przechwalał co i w jakich ilościach miał okazję... tego.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • Lk_hc +5  

    My tu o grzybach, ten o klakierach i pracy zarobkowej etc. Nie ma sensu.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • Fleisch -4  

    @Lk_hc: Jestem zaszczycony że próbowałeś. ;]

    pokaż komentarz
    Fleisch
  • prusi 0  

    @Fleisch: jeśli chęć dyskusji odbierasz jako "uderzenie w czułą strunę" to chyba sam się nam tutaj przedstawiłeś jako "myśloncy" człowiek.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Fleisch -2  

    @prusi: Jakiej dyskusji? Zauważyłem tylko i wyłącznie oburzenie fanatyków i wycieczki osobiste. Czy wy już nie umiecie odzczytywać żadnego przekazu zgodnie z intencją? Dyskusja, hahaha.

    pokaż komentarz
    Fleisch
  • Elaviart +2  

    @Fleisch: Jakie to typowe - zbłaźnić się, wyjść na idiotę, gówno wiedzieć, a potem udawać fajnego. Komu jak komu, ale to Tobie przydałaby się porządna podróż.

    pokaż komentarz
    Elaviart
  • Fleisch -2  

    @Elaviart: Ależ ja już pierwszym postem dowodze że nie chciałem wyjść na fajnego ; > a w osatnim ładnie przytoczyłem to co znów popełniłeś.

    pokaż komentarz
    Fleisch
  • prusi +1  

    @Fleisch: znajdź w moich komentarzach jakąś wycieczkę osobistą skierowaną do ciebie i dopiero wtedy się tak wypowiadaj. to ty nazwałeś ludzi zmieniających się pod wpływem jakiegokolwiek bodźca idiotami.

    pokaż komentarz
    prusi
  • prusi +1  

    @Fleisch: wpychanie w jakiś tan to nie zmiana? jesteś chory z tymi odwołaniami do substancji psychoaktywnych.

    pokaż komentarz
    prusi
  • Krusoe -3  

    oj tam oj tam

    pokaż komentarz
    Krusoe
  • pawik 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    pawik
  • PanDzikus 0  

    Dobrze by było, gdyby ktoś to dał potajemnie tuskowi i kaczyńskiemu. Może wtedy z obrzydliwych kreatur pragnących tylko rabować i niewolić ludzi zmieniliby się w coś dobrego, miłującego wolność i brzydzącego się kradzieżą.

    pokaż komentarz
    PanDzikus
  • kubako 0  

    @PanDzikus: Niestety - podane potajemnie działa odwrotnie niżby się chciało.

    Swoją drogą w latach 60-tych, niejaka Grace Slick z zespołu Jeffersons Airplane, chciała podrzucić Nixonowi 600ug LSD do herbaty :) Niestety/na szczęście/ nie powiodło jej się to. http://en.wikipedia.org/wiki/Grace_Slick#Run-ins_with_the_law

    pokaż komentarz
    kubako
  • pawik -1  

    @PanDzikus: To prawda. Jeszcze w czasach ogólniaka koledzy postanowili sobie zrobić zapiekanki, korzystając z faktu że ojciec jednego z nich jest w pracy. Zjedli, zostawili w piekarniku dwie na później i wyszli na spacer. Po powrocie do domu zastali rozgorączkowanego ojca, który klęcząc przed krzyżem na ścianie błagał Boga o zmiłowanie. Dobre chłopaki przełamały lęk przed rodzicielską karą, powiedziały mu prawdę i jakoś się na szczęście uspokoił. Kieszonkowego chłopak potem przez miesiąc nie oglądał ;)

    pokaż komentarz
    pawik
  • sheslostcontrol +2  

    @pawik: ta ehe, słyszałem tę historię - i jej warianty - już kilkadziesiąt razy.

    pokaż komentarz
    sheslostcontrol
  • pawik -1  

    @sheslostcontrol: nie dziwię się że większość zna tę śpiewkę, po miesiącu już ją znało całe miasto :D

    pokaż komentarz
    pawik
  • prusi +1  

    @sheslostcontrol: każdy ma takiego kolegę ;)

    pokaż komentarz
    prusi
  • kubako +1  

    @prusi: i tak dobrze, że nie upiekł i nie zjadł niemowlaka myśląc, że to kurczak :P

    pokaż komentarz
    kubako
  • sargonath 0  

    @pawik: Ja słyszałem historię z kolesiami, którzy zamrozili grzyby. Matka zrobiła zupę, zjedli. Chłopak wrócił do domu ze szkoły, matka rozmawiała z garnkiem a tata łowił ryby przez okno.

    pokaż komentarz
    sargonath
  • pawik 0  

    @sargonath: Coś pokręcili. Tata łowił te ryby w garnku, a matka żeby zrobić staremu na złość zaklinała tsunami syrenim śpiewem. A okno, jak to okno...

    pokaż komentarz
    pawik
  • sargonath 0  

    @pawik: ilu ludzi, tyle wersji ;)

    pokaż komentarz
    sargonath
  • Praptak +42  

    Jak dla mnie to każdy łysiczki powinien przynajmniej raz do roku jeść, na przemian z LSD, może wtedy by się coś w końcu zmieniało na tym świecie na lepsze...

    Jeden mocny psychodeliczny trip, w którym człowiek doświadcza, że ego to tylko iluzja, może zmienić mentalność na całe życie.

    pokaż komentarz
    Praptak
  • spark +34  

    @Praptak: Myślę, że zainteresuje Cię, że w starożytnej Grecji, każdy przechodził tzw. misteria eluzyjskie. Tam właśnie wypijano substancję, w której dziś sugeruje się zawartość substancji podobnej do LSD. Można powiedzieć, że każdy Grek musiał przeżyć psychedeliczną podróż. Można się zastanowić jaki miało to wpływ na twórzczość filozofów Greckich jak i wszelkie inne osiągnięcia.

    Sam Cyceron opisywał to słowami: "Chociaż Ateny wiążą się z wieloma boskimi rzeczami, to nie stworzyły niczego tak szlachetnego i wysublimowanego jak misteria, dzięki którym nasze życie przestało być tak barbarzyńskie jak dotychczas; stało się one radośniejsze, a śmierć wiążemy jeno z nadzieją."

    Można o tym poczytać np. w książce "The Road to Eleusis: Unveiling the Secret of the Mysteries" napisanej przez samego twórcę LSD, Alberta Hofmanna.

    pokaż komentarz
    spark
  • exec 0  

    @Praptak: może jakieś linki do ciekawych materiałów na ten temat?

    pokaż komentarz
    exec
  • spark +7  

    @exec: Nie jestem pewien czy pytasz mnie czy Praptaka, ale odpowiem za siebie.

    Linki:
    - książka Hofmanna "The Road to Eleusis: Unveiling the Secret of the Mysteries" (język angielski)
    - krótkie streszczenie idei z książki (język polski)
    - arykuł z 1994 roku analizujący hipotezę Hofmanna (język angielski)

    pokaż komentarz
    spark
  • Faber +2  

    @Praptak: To ja z kolei uważam że każdy powinien dostać je w prezencie od rządu na 18 urodziny :]

    pokaż komentarz
    Faber
  • avair +18  

    @Faber: No właśnie dlatego LSD jest nielegalne. Państwu, rządowi nie potrzebni są inteligentni ludzie którzy mają zdanie na różne tematy, oraz zastanawiają się nad bytem, istnieniem człowieka i świata. Nie byłoby wtedy kim rządzić :)

    pokaż komentarz
    avair
  • mmtestmm +2  

    @Praptak:

    Jeden mocny psychodeliczny trip, w którym człowiek doświadcza, że ego to tylko iluzja, może zmienić mentalność na całe życie.
    Zgadzam się w całej rozciągłości (pierwszy raz!).

    pokaż komentarz
    mmtestmm
  • Praptak -2  

    @exec: http://www.youtube.com/watch?v=FMbHLaY9uwI

    pokaż komentarz
    Praptak
  • micrak +2  

    i wszelkie inne osiągnięcia.

    Sam Cyceron opisywał to słowami: "Chocia

    @Praptak: Najgorsze jest to, ze mozna popatrzec na siebie "od boku" i stwierdzic, ze nie jest sie takim fajnym jak nam sie wydaje (w sumie jak mowiles - ego to iluzja), ze sprawy nie sa takimi jak je widzimy, ale tez dostrzec gdzie leza zrodla naszych problemow. Napewno doswiadczenia takie zmieniaja to jak potem patrzymy na zycie ;)

    pokaż komentarz
    micrak

pokaż pozostałe komentarze (117)