Prezes NBP powinien mieć do dyspozycji DOBRY samochód.
Powinien też mieć kompetencje do piastowania stanowiska. Jak już furę kupią to przynajmniej jeden warunek będzie spełniony.
Zabawna retoryka tego śmiesznego pana, który boi się podjąć dyskusji ze studenciakiem na ekonomiku. Porównuje się do prezesów głównych banków prywatnych. Mała różnica: prezesi głównych banków COŚ ROBIĄ, a to co robią przeliczane jest na ich pensje! Ten oto Skrzypek wziął się spod kamienia, z politycznego nadania objął funkcję w NBP i chce luksusów jak prezes w sektorze prywatnym, który nota bene zatrudniłby go do może do telepomocy.
W powiązanych link do filmiku z yt, Skrzypek w roli głównej, wielki pan prezes :)
I nawet jak to trafi na główną to co z tego? Kilka tysięcy osób przeczyta, powiedzą co za ch$#e i przejdą do następnego wykopu... Siedzimy i nic nie robimy...
Reklamy Google