• Reklamy Google

  • feuer-fest +26  

    Powinno sie zastosowac plaska stawke dla wszystkich. Dlaczego ma się karać bogatego dlatego ze sie wzbogacil?

    Ja tam tak sie ciesze z noworocznego "powrotu" do stawki 18 (z 30), bo z jakiej paki mam bulić większe podatki dlatego, że kupa ludzi zarabiających mniej ode mnie siedzi w szarej strefie? Z kim ja mam się niby solidaryzować, k!%%ami i złodziejami? I w końcu, czy to jest moja wina, że biedni są biedni?

    Jesli kiedykolwiek przekrocze ten "podatek od bogactwa" to zmieniam kraj, nie dam sie okradać.

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • bkapust +14  

    Dokladnie. To jest karanie ludzi za sukces. Skonczylem szkole, studia, dostalem dobra prace. Wszystko kosztem duzego wysilku ojego i moich rodzicow. I teraz w nagrode musze placic nie 19 a 30 %. Musze dostac w dupe za to, ze mi sie chcialo. To jak ma mi sie chciec rozwijac dalej? Jaka mam motywacje do wiekszego sukcesu skoro Panstwo daje mi w leb i mowi: nie podskakuj!

    pokaż komentarz
    bkapust
  • bzw +4  

    Bo minęło 19 lat, a mentalność ludzi się nie zmieniła i nadal większość Polaków to socjaliści. Najlepiej było to widać wczoraj w czasie demonstracji.

    pokaż komentarz
    bzw
  • kormikez -1  

    Dokąd zamierzasz się więc udać, feuer-fest? Na Litwę, Słowację, a może do Rosji? Podatek liniowy to rzadkość, Polska nie różni się pod tym względem od krajów zachodnich.

    pokaż komentarz
    kormikez
  • prymitive +6  

    Z kim ja mam się niby solidaryzować, k%#%ami i złodziejami?
    Podwoziłem raz kolesia na stopa, ze 30 lat na oko, zabrałem go w jakiejś wsi po drodze (sam mieszkam w małej mieścinie). Koleś mi po drodze, że on biedny, że córkę ma i cośtam, i że jedzie do urzędasów 'żeby mu pieniądze dali bo on nie ma', żadne tam 'jadę się zakręcić za pracą', 'może jakieś kursy doszkalające'. Na złodzieja nie wyglądał ale mentalnością nie odstawał za bardzo, jego logika była prosta: on nie ma kasy, więc niech mu państwo da bo ma.

    pokaż komentarz
    prymitive
  • feuer-fest +8  

    Wyjadę chociażby do norwegii czy szwecji, gdzie socjal jest jeszcze wiekszy niz w Polsce, podatki jeszcze wyższe, ale przynajmniej podatki zdzierane z obywateli widać gołym okiem w: jakości ulic, opieki zdrowotnej, policji, wojska, szkolnictwa itd itp. Tutaj daję kasę, która idzie nie do końca wiadomo na co, od 3 lat gdy idę do sklepu po drugiej stronie ulicy mijam tę samą starą dziurę w jezdni, a jak chcę iśc do lekarza, to i tak idę do prywatnej przychodni gdzie płace minimum 60 zeta za wizytę, bo w państwowej poczekam miesiąc i jeszcze potraktują mnie jak wrzód na dupie - mimo ze bulę miesięcznie tyle ZUS, ile 25% społeczenstwa w ogole nie zarabia na rękę.

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • s__b 0  

    Dobrze powiedziane bo ja przy ich zarobkach to mogę płacić nawet więcej podatku bo tam te pieniądze zostaną wykorzystane, a nie k$%!a rozdane na zasiłki dla nierobów jak u nas...

    pokaż komentarz
    s__b
  • kormikez +2  

    Nie neguję tego, że tam jest lepiej i nie twierdzę, że sytuacja w naszym kraju jest w porządku. Natomiast to, co napisałeś, feuer-fest - w kontekście podatku progresywnego - zabrzmiało dziwacznie.

    BTW, jak to jest, że Norwegia i Szwecja piszesz małymi literami, a Polska - wielką? ;)

    pokaż komentarz
    kormikez
  • matju +1  

    Tylko nie jedź do Szwecji tak od bogactwa płaci sie powyżej 80%. To tak półżartem - tez jestem za podatkiem liniowym - ale jak pisałem parę postów wyżej politycznie to nie przejdzie. Łatwo obiecywać jak to robili wszyscy politycy (akurat podatek liniowy obiecywał Tusk). Każdy dobrze wie że taki podatek o ile odniósłby skutek na pewno później niż przed następnymi wyborami.

    pokaż komentarz
    matju
  • waariat +1  

    troszke ostro pojechaliście;P aczkolwiek macie racje. Chociaż w polsce powiadają że jak ktoś zarabia 100tyś i zabiora mu 40% to nic mu się nie stanie. Tylko na co ma dać te 40%? co to akcja harytatywna? istne złodziejstwo, po to ktos tyra i ma łeb na karku by zarabiał pieniadze, a tu go jeszcze jawnie okradają. Po co tyrać skoro 50% pensji idzie w cholere... Potem się zdiwiją że bogaci oszukują na podatkach.... nikt nie lubi jak się mu pieniądze zabiera

    pokaż komentarz
    waariat
  • bkapust +21  

    A bogatsi to od innej matki? ;-)

    Dwie rzeczy: wszyscy powinni placic podatek procentowo taki sam.. 10, 12, 15, czy 18 % bez znaczenia dla nie bo to musi ktos dokladnie przeliczyc. I tak im ktos bogatszy tym zaplaci wiecej. 10% z 10 000 to zawsze wiecej niz 10% z 1000 ;)

    Bogatsi, ktorzy zaplaca mniej podatku, nie spuszcza dodatkowego zysku w WC. Wydadza ta kase: na paliwo, wakacje, jezdzenie, gadzety. Zarobia sprzedawcy, panstwo na podatkach, producenci, serwisanci, posrednicy...

    I ogolnie przesada jest z tym, ze zyskaja najbogatsi. Nie czuje sie bogaty, uwazam sie za klase srednia [i to chyba nizsza], zwlaszcza, ze mieszkam w Wawie a na tej zmianie zyskam duzo. Przestane plecic po 6 miechach 30%. Caly rok bedzie 18. Nice!

    pokaż komentarz
    bkapust
  • el_nino +24  

    Dziwne, że jeszcze nikt nie skomentował. Zawsze tylu ekonomistów, UPR fanów czy innych liberałów, a teraz zero. Ale do rzeczy

    Osobiście jeśli chodzi o obniżanie podatków to jestem zawsze za. Ale mam pewne wątpliwości. Po pierwsze skala obniżek jest niska, zyskują głównie najbogatsi (pamięta ktoś hasło solidarne państwo PiSu?). Takie obniżki nie wpłyną jakoś bardzo znacząco na gospodarkę. Trzebaby naprawdę radykalnych obniżek, zaryzykuje nawet stwierdzenie, że dobrym rozwiązaniem byłby podatek liniowy. I tutaj przejdę do drugiego punktu, obniżki to nie wszystko, trzeba maksymalnie upraszczać prawo podatkowe. Jeśli ludzie będą wiedzieli co i jak, nie będzie pola do nadinterpretacji przez urzędników to w połączeniu z niskimi obciążeniami sprawi to, że ludzie chętniej będą płacić podatki. Spadną koszta pracy i później taki Dell nie ucieknie aż tak szybko z Polski. Ludzia mając więcej pieniędzy będą mogli sobie pozwolić np. na płatną służbę zdrowia (de facto taka sama jest teraz, a warunki jakie oferuje każdy z nas zna). Jeśli to ja będę decydował o własnych pieniądzach to na pewno wydam je lepiej niz państwo by to zrobiło. Oczywiście są cele, na które trzeba płacić (służby ratunkowe, wojsko, policja etc.) ale tam gdzie człowiek może sam o siebie zadbać tlyko trzeba mu na to pozwolić, to trzeba tak zrobić.

    pokaż komentarz
    el_nino
  • Morf +3  

    Najpierw trzebaby sprywatyzowac wiele instytucji sektora publicznego, bez pieniedzy z podatkow wiekszosc musialaby oglosic bankructwo ;)

    pokaż komentarz
    Morf
  • Judykator +3  

    Podatek z dwoma stopniami z wysokim progiem podatkowym - jak tutaj - "podatek liniowy" dla 95 % podatników.

    pokaż komentarz
    Judykator
  • el_nino 0  

    Wyjaśnij mi proszę na jakiej podstawie uważasz, że podatek liniowy jeszcze bardziej uderza w najbiedniejszych?

    pokaż komentarz
    el_nino
  • rzukow +12  

    Człowieku, wyjaśnij mi, w jaki sposób chcesz obniżać podatki, żeby tak samo korzystali na tym bogaci i biedni? Jeżeli ktoś mało zarabia to płaci mały podatek, a więc chyba normalne jest, że nie zyska wiele na obniżce. Ba! tzw. najbiedniejsi mogą nawet nie zyskać wcale! Czy to znaczy, że mamy nie obniżać podatków bo bogaci bardziej na tym skorzystają? Przecież oni tych pieniędzy nie zjedzą i nie schowają do skarpety tylko wydadzą na swoje potrzeby dając tym samym prace innym...

    pokaż komentarz
    rzukow
  • bzw +3  

    @matju: "Na tym że jak zarabiasz dużo to nie oznacza to że powinieneś płacić proporcjonalnie więcej od tego kto zarabia mało." - czas wrócić do podstawówki i powtórzyć sobie procenty

    pokaż komentarz
    bzw
  • breeder +7  

    Przecież podatek liniowy jeszcze bardziej "pojechałby" najmniej zarabiających ! Wiesz na czym on polega ? Na tym że jak zarabiasz dużo to nie oznacza to że powinieneś płacić proporcjonalnie więcej od tego kto zarabia mało.

    http://xtomekx.wordpress.com/2008/02/23/tak-dziala-socjalizm/

    pokaż komentarz
    breeder
  • korro -1  

    mądrze prawisz, ale trochę uderzyły mnie te "koszta", sztuczne zwiększanie elokwencji.

    pokaż komentarz
    korro
  • el_nino 0  

    Musiałem się jakoś dowartościować, nie? Tyle powtórzeń co tam narobiłem to chociaż w ten sposób chciałem sobie zrekompensować ;)

    A tak na serio to jak powininem napisać?

    pokaż komentarz
    el_nino
  • przemelek +4  

    @el_nino, to proste czemu podatek liniowy najbardziej uderza w biednych. Około 95% Polaków płaci 19% podatku, około 4% płacą jeszcze 30%, a mniej niż 1% płaci 40%. Ale dochody państwa z 30% i 40% stanowią jeśli dobrze pamiętam około 40% wszystkich dochodów z podatku dochodowego. Chcąc zapewnić takie same wpływy do budżetu z podatku liniowego trzeba ustalić stawkę tego podatku na wyższa niż ta, którą teraz płaci 95% Polaków. Dzięki temu osoby, które normalnie były w I progu zamiast 19% zapłacą np. 23%, a Ci którzy płacili od ekstra pieniędzy 30% [czy od wyższej jeszcze kwoty 40%] zapłacą miast tych 30% czy 40% tylko 23%.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • bkapust +1  

    re przemelek
    obnizenie podatku nie musi oznaczac zmniejszenia wplywu - obnizenie daje impuls gospodarce co moze wplynac na zwiekszenie wynagrodzen i wplywow z podatkow [w tym VAT]...

    pokaż komentarz
    bkapust
  • matju -1  

    @Przemek - dzięki za wyjaśnienie - dokładnie o to mi chodziło.
    @bzw - a pamiętasz takie słowo jak "proporcjonalnie" - też w szkole podstawowej było.

    pokaż komentarz
    matju
  • rzukow 0  

    @przemelek
    Tylko czy zmianę stawek w taki sposób że wpływy pozostają takie same można nazwać obniżką podatków? To jest raczej reorganizacja :)

    pokaż komentarz
    rzukow
  • matju -1  

    @rzukow: Tak to jest zmiana organizacji podatku z progowego na liniowy - wprowadzenie podatku liniowego to właśnie reorganizacja a nie obniżka/podwyżka. W przypadku wprowadzenia tego podatku trzeba by postąpić dokładnie tak jak napisał Przemek - dlatego politycznie to nie przejdzie bo może i dla gospodarki byłoby to dobre (trudno ocenić) ale po okresie czasu - a większość ludzi (wyborców) odczułoby to bardzo ostro na swojej skórze (wszyscy zarabiający poniżej 5k).

    pokaż komentarz
    matju
  • przemelek 0  

    @bkapust, tego nie wiesz gdy decydujesz się na zmianę stawki, więc chcąc dostać te same pieniądze musisz podnieść kwotę bazową.
    W ogóle policzmy :-) To będą szacunki trochę zafałszowane, ale policzmy, przyjmijmy, że wszyscy po zapłaceniu podatku całą kwotę przeznaczają na konsumpcję i że od niej zawsze jest 22% VAT [nie do końca prawda, bo podstawowe towary i usługi niezbędne do życia są zwolnione lub mają VAT 0% albo 7%, więc u biednych tego VATu jest mniej średnio]. Przyjmijmy dla uproszczenia, że progi podatkowe to 40 i 80 tysięcy złotych. Weźmy kogoś kto zarabia jakieś 24 tysiące w roku, 70, i 150 tysięcy. Przyjmijmy, co nie jest prawdą, że od tej kwoty płaci podatek [trzeba by było odjąć te wszystkie ZUSy, NFZy i inne takie, które się odlicza].
    Przy obecnej skali podatkowej wpływy do budżetu od kogoś z 24 tysiącami to będzie 8,84K [4,56 z dochodowego + 4,28 z VAT], dla kogoś z 70 tysiącami to 28,35 [16,6+11,75], a dla kogoś ze 150 to 70,13 [47,6 + 22,53]. Jeżeli teraz przyjąć, że podatek liniowy wyniesie 23% to z tego od 24 tysięcy państwo dostanie 9,95 [5,52+4,07], tego z 70 27,96 [16,1+11,86] a tego z 150 59,91 [34,5+25,41]. Jeśli Ci się zechce przyjrzeć to przy takich założeniach, ten najbiedniejszy zapłaci podatków 108% swoich starych podatków, 70 tysięcznik zapłaci 99%, a 150 tysięcznik 85%. A państwo łącznie zamiast 107,31 dostanie 97,45 czyli 91% swoich wpływów.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • RomanX -1  

    Podatek liniowy miałby dużą kwotę wolną od podatku. Zupełnie przykładowo:
    Pan Adam zarabia 2000 zł, Bronisław 10.000, a pani Czesia 100.000.

    W przykładowym systemie nieliniowym:
    Zarobki od 0 do 5000 zł - 20%,
    5k-50k - 1000 zł + 30% z nadmiaru,
    Ponad 50k - 14,5k + 40% z nadmiaru.

    A: 400 zł
    B: 2500 zł
    C: 34500 zł

    W przykładowym systemie liniowym:
    30% dla każdego.
    Kwota zwolniona z podatku: 1000 zł

    A: 300 zł
    B: 2700 zł
    C: 29700 zł

    Ergo, przy liniowym w tyłek dostaje najbardziej klasa średnia, biedni oszczędzają, a bogaci mają jak zapłacić VAT :)

    pokaż komentarz
    RomanX
  • neout +1  

    RomanX wszystko pięknie tylko dodaj sobie uzyskane podatki -> wychodzi mniej niż w nieliniowym - i co zwiększymy dziurę budżetową z 20mld do 40mld zł? NIE DA SIE KOMUŚ DAĆ nie zabierając innemu - ty chcesz dać bogatemu więcej? komu więc zabierzesz?

    moim zdaniem powinniśmy zlikwidować dziurę budżetową, a nie obniżać podatki! nasz budżet zabijają koszta spłaty kredytów - i co robimy? zaciągamy jeszcze większe - do czego to doprowadzi?

    a i tak się składa, że w nieliniowym też jest kwota wolna od podatku - podnieś tą kwotę i co? dziura budżetowa 60mld zł?

    przemelek fajne wyliczenia ale jak sam mówisz średni vat to na pewno nie 22% prędzej połowa tego... pozatym jak zauważasz ludzie mogą zacząć oszczędzać(na drogie mieszkania np.) zamiast konsumować

    pokaż komentarz
    neout
  • bzw +1  

    @matju: No właśnie przy podatku liniowym ten, kto zarabia dużo, płaci proporcjonalnie więcej od tego, kto zarabia mało, a przy nieliniowym płaci nieproporcjonalnie więcej.

    pokaż komentarz
    bzw
  • przemelek +1  

    @RomanX, ale zwiększenie kwoty wolnej przy takim samym dochodzie z podatku dochodowego spowoduje znaczny wzrost stopy podatkowej, można przyjąć że gdyby zwiększyć kwotę wolną od podatku 2 razy to fakt, jakieś 50% z tych 95% ludzi, którzy teraz mieszczą się w tych 19%, nie płaciłoby w ogóle żadnego podatku [przychód z VATu od tej grupy wzrósłby o mniej niż 5%]. Ale pozostałe 50% z tych 95% musiałoby płacić nie 19%, a 35% [takie zgrubne szacowanie], i w takim przy przypadku faktem jest, że po kieszeni dostałaby "klasa średnia". Dlatego nierealne jest wprowadzenie takiego podatku liniowego z podwyższoną kwotą wolną, bo miast 1% ludzi, którzy teraz zarabiają poniżej kwoty wolnej, mielibyśmy takich koło 40-45% ;-) Czyli konieczne byłoby obniżenie wpływów do budżetu żeby podatek był niższy [w sensie płacony przez tych płacących], a to by oznaczało mniej pieniędzy w budżecie, czyli mniej pieniędzy na np. szkoły czy służbę zdrowia [ciągle część budżetu NFZ idzie z budżetu, a nie ze składek]. Trzeba by było więc zmniejszyć wydatki na szkoły, szpitale i tym podobne socjalistyczne wymysły, np. wprowadzając odpłatność za korzystanie z nich.... i okazałoby się, że ci biedni którzy zyskaliby pozornie na podatku liniowym z wysoką kwotą wolną od podatku nie byliby w stanie zapłacić za dostęp do tych rzeczy.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • przemelek +1  

    @bzw, czy nieproporcjonalnie więcej? Nie odczuwam tego tak. Mamy dwoje ludzi, jedno pracuje w pewnej branży, a drugie w Policji. Ta pierwsza osoba zarabia 3,75 raza więcej niż ta druga, a podatki płaci 7,74 razy większe od tej drugiej. Niesprawiedliwe powiesz?
    Ale ta osoba pracująca w Policji po opłaceniu swoich opłat i kosztów życia ma dokładnie 0 złotych, a ta pierwsza choć wydaje więcej ma nadal 2 razy więcej niż ta pracująca w Policji ;-)

    pokaż komentarz
    przemelek
  • bzw -1  

    @przemelek: Widzę, że od naszej ostatniej dyskusji nic się nie zmieniło, nadal definiujesz wszystko po swojemu ;)
    Proporcjonalnie to pojęcie czysto matematyczne - jeśli pan X zarabia 100 i płaci 15, a pan Y zarabia 1000 i płaci 150, to płaci proporcjonalnie więcej, bo: 15/100 = 150/1000.

    pokaż komentarz
    bzw
  • przemelek 0  

    @bzw, całkowicie poprawnie definiujesz słowo proporcjonalny w znaczeniu matematycznym. W znaczeniu nauk przyrodniczych już nie do końca, bo jak zmiana jest tego samego rzędu to też od biedy można mówić, że jest proporcjonalna. Pomijasz za to znaczenie potoczne, gdzie proporcjonalny może znaczyć nawet związek kwadratowy. [to tak samo jak z połową, matematycznie to zawsze 50%, ale w języku potocznym istnieje pojęcie większej i mniejszej połowy].
    A co do podatków, to podatki mamy progresywne :-) i w znaczeniu potocznym oznacza to, że ludzie lepiej zarabiający płacą proporcjonalnie [znów w znaczeniu potocznym] większe podatki. To ma nawet uzasadnienie w tym, że na każde około 44 tysięcy złotych podatki wzrastają o około 10% [kwoty powyżej 88 tysięcy złotych są dla ponad 99% populacji poza zasięgiem więc dla nich nie istnieją ;-)]. Czyli zarabiasz 2 razy więcej niż ktoś zarabiający 44 tysiące to masz 2 razy wyższą stawkę podatkową [czytaj proporcjonalną ;-)]

    pokaż komentarz
    przemelek
  • bzw -1  

    @przemelek: Równie dobrze możesz zdefiniować po swojemu liczby i udowodnić mi, że biedni płacą więcej od bogatych. Jeśli zamiast słownikowych definicji słów i matematycznych definicji pojęć będziesz używał własnych definicji, to taka dyskusja nie ma żadnego sensu.

    pokaż komentarz
    bzw
  • przemelek 0  

    @bzw, wydaje mi się, że jasno napisałem, że się z Tobą zgadzam, że słowo proporcjonalnie oznacza dokładnie to co napisałeś.
    Zwracam w swojej wypowiedzi jednak Twoją uwagę na to, że osoba do której się odnosiłeś użyła tego słowa w znaczeniu potocznym, a ja później użyłem również znaczenia potocznego. Mój błąd.
    Prawdą jest też, że w naukach przyrodniczych zdarza się mówić o proporcjonalnej zmianie gdy mówi się o zmianie, która nie jest liniowa, ale wahania są w okolicach jednego rzędu. To jest niepoprawne, ale się tak mówi.
    Zauważ jednak, że nie kwestionujesz mojego wyliczenia i wniosku z niego, a jedynie to, że stwierdziłem, że nie sądzę by ta różnica była nieproporcjonalna. Dobrze więc, z punktu widzenia matematyki różnica jest nieproporcjonalna, ale z mojego punktu widzenia jest sprawiedliwa.
    Uprzedzając Twoją odpowiedź ;-) Uważam, że podatek progresywny jest sprawiedliwy, sam łapię się na 40% i mi to nie przeszkadza. I choć zyskałbym na podatku liniowym to uważam go za niesprawiedliwy i jestem przeciwny jego wprowadzaniu.
    Tłumacząc na język sympatyków UPR i PO - tak, z chęcią płacę podatki na darmozjadów i nieudaczników.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • bzw -1  

    @przemelek: Jeśli chcesz, to płać sobie nawet 80%, tylko nie zmuszaj do tego innych ;)
    Ludzie, którzy mają sporo pieniędzy i uważają, że bieda to przejaw niesprawiedliwości albo z jakiegoś innego powodu chcą pomóc biedniejszym wymyślili coś takiego jak organizacje charytatywne/fundacje i tak to powinno wyglądać - jeśli chcesz wspierać biednych to rób to dobrowolnie. A ten nasz obecny idiotyczny system powoduje, że op#!$$$#acze (typu Ferdek Kiepski) dostają kasę tylko za to, że istnieją, a jeśli ktoś jest biedny nie ze swojej winy, to właściwie nie ma na co liczyć. Organizacje charytatywne nie rozdają pieniędzy nierobom, ale np. pomogą wejść w dorosłe życie dzieciakom z domu dziecka albo zapłacą za leczenie dziecka, którego kuracja kosztuje 40 tys. miesięcznie. A pieniądze z Twojego 40% podatku idą m.in. na pijaków obszczymurków.

    pokaż komentarz
    bzw
  • przemelek +1  

    @bzw, a w jaki sposób moje podatki idą na pijaków? Oni nie płacą podatków w ogóle i to w każdym systemie podatkowym. W jaki sposób oni korzystają z tego, że ja płacę? Że ich dzieci mogą chodzić do szkoły i lekarza? A to mają być skazane za grzechy swoich ojców? Że dostaną opiekę w szpitalu jak będą mieli problemy ze zdrowiem? I co z tego? To nie kosztuje więcej niż 1 złoty dziennie, a w rachunku życie tak pogardzanego przez Ciebie pijaka, a 1 złoty dziennie zdecydowanie wole oddawać tą złotówkę. I co najważniejsze, tych obszczymurów jak ich nazywasz jest góra 1% populacji, a nawet mniej. To nie oni konsumują moje podatki. Moje podatki konsumują normalni ludzie, którzy zarabiają łącznie te 2-3k na miesiąc i mają 2 dzieciaków które chodzą do szkoły. Częściowo dzięki temu złemu podatkowi progresywnemu, takich ludzi stać czasem by jak się uda kupić dzieciakom komputer i może nawet dostęp do internetu zapewnić. To normalni, przeciętni ludzie są beneficjentami podatku progresywnego. To w ich interesie istnieje państwo opiekuńcze.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • bzw -1  

    @przemelek:

    > w jaki sposób moje podatki idą na pijaków?

    Nazywa się to zasiłek dla bezrobotnych, często przepijany przez rodziców, podobnie jak becikowe.

    > Że dostaną opiekę w szpitalu jak będą mieli problemy ze zdrowiem?

    Jak pijakowi będzie potrzebny przeszczep wątroby, to operacja odbędzie się za nasze pieniądze. Jeśli chcesz ją finansować, to proszę bardzo, ja sobie nie życzę.

    > Moje podatki konsumują normalni ludzie, którzy zarabiają łącznie te 2-3k na miesiąc i mają 2
    > dzieciaków które chodzą do szkoły. Częściowo dzięki temu złemu podatkowi
    > progresywnemu, takich ludzi stać czasem by jak się uda kupić dzieciakom komputer i może
    > nawet dostęp do internetu zapewnić.

    A to ciekawe... pierwszy raz słyszę, żeby państwo dofinansowywało dzieciom komputery w domach.

    pokaż komentarz
    bzw
  • przemelek +1  

    @bzw,

    >> w jaki sposób moje podatki idą na pijaków?
    >Nazywa się to zasiłek dla bezrobotnych, często przepijany przez rodziców, podobnie jak >becikowe.

    czyli zasiłek dla bezrobotnych jest wg. Ciebie wydawany pijaczkom, tak? Znaczy to, że skoro w tamtym roku bezrobocie w Polsce wynosiło 9,5%, a teraz wynosi 6.8% to 2,7% się zapiło na śmierć? Gdzie oni pochowali ten prawie milion pijaków????
    Wiesz, co do becikowego to byłem mu zawsze przeciwny, ale koszty becikowego to 300 mln złotych rocznie, czyli jakieś 10 złotych na rok na łebka. Sądziłem, że becikowe zachęci niektórych ludzi do zrobienia sobie dziecka dla tysiąca złotych. Zaskoczyło mnie to, ale okazało się, że nie miało takiego wpływu [jakiś czas temu opublikowano raport z realizacji ustawy]. Dla porównania sam fundusz kościelny to 100 mln złotych rocznie.

    >> Że dostaną opiekę w szpitalu jak będą mieli problemy ze zdrowiem?
    >Jak pijakowi będzie potrzebny przeszczep wątroby, to operacja odbędzie się za nasze >pieniądze. Jeśli chcesz ją finansować, to proszę bardzo, ja sobie nie życzę.

    Miesięcznie przeszczep wątroby ma koło 100 osób [choć czasem i 40 tylko], ile z tych osób to pijacy? Powiedzmy 10% [przeszacowuje, bo pijacy się zwykle nie kwalifikują do przeszczepu]. I teraz zagadka, ile osób byłoby stać na przeszczep gdyby nie było podatku progresywnego, czyli dotacji z budżetu? [koszt 1 przeszczepu i opieki pooperacyjnej to jakieś 300 tysięcy złotych, stać by Cię było? Żeby Ci ułatwić wyliczenia, koszt jaki ponosisz za hipotetyczne przeszczepy dla 10 pijaków miesięcznie to coś koło 10 groszy na miesiąc, a płacisz na przeszczepy łącznie 1.10 miesięcznie, mówiąc jeszcze inaczej, gdybyś płacił podatki przez 70 lat to zapłaciłbyś łącznie 3 promile wartości 1 przeszczepu, tj. 924 złote, w tym 92,4 złotego na Twoich pijaków.]

    >> Moje podatki konsumują normalni ludzie, którzy zarabiają łącznie te 2-3k na miesiąc i mają 2
    >> dzieciaków które chodzą do szkoły. Częściowo dzięki temu złemu podatkowi
    >> progresywnemu, takich ludzi stać czasem by jak się uda kupić dzieciakom komputer i może
    >> nawet dostęp do internetu zapewnić.
    >A to ciekawe... pierwszy raz słyszę, żeby państwo dofinansowywało dzieciom komputery w >domach.

    To ja może prościej, w Polsce są darmowe szkoły wszystkich poziomów, to dlatego że państwo ma na nie pieniądze, czyli rodzice nie muszą płacić z własnej kieszeni za naukę. Dzięki temu w ich portfelach zostaje więcej złotówek, a za te złotówki mogą kupić dzieciom np. komputer. I teraz uważaj, niespodzianka, państwo ma pieniądze na te szkoły bo ma pieniądze, pieniądze między innymi z podatku dochodowego. Gdyby nie było podatku progresywnego, to pieniędzy tych byłoby mniej [lub biedni musieliby płacić wyższe podatki] i już nie tylko na komputer by nie starczyło, ale i na szkołę.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • bzw -1  

    @przemelek:
    > Sądziłem, że becikowe zachęci niektórych ludzi do zrobienia sobie dziecka dla tysiąca
    > złotych. Zaskoczyło mnie to, ale okazało się, że nie miało takiego wpływu

    Od początku wszyscy logicznie myślący ludzie mówili, że nie zachęci. Wyliczano koszt wychowania dziecka (0-18 lat) i wyszło 60-100 tys. PLN, więc 1 tys. becikowego może zachęcić jedynie pijaków, którzy wezmą sobie ten tysiąc, a dziecko utopią/wyrzucą na śmietnik/w najlepszym wypadku porzucą gdzieś pod kościołem.

    >I teraz zagadka, ile osób byłoby stać na przeszczep gdyby nie było podatku
    > progresywnego, czyli dotacji z budżetu?

    Popełniasz błąd logiczny. Jeśli będzie prywatna służba zdrowia, to nie znaczy, że będziesz płacić za lekarza przy wizycie, tylko zamienimy państwowego ubezpieczyciela (w dodatku monopolistę) na kilkunastu prywatnych i każda Twoja złotówka będzie wydana o wiele lepiej, czyli za te same pieniądze zamiast 100 przeszczepów będzie można przeprowadzić np. 130.

    > w Polsce są darmowe szkoły wszystkich poziomów, to dlatego że państwo ma
    > na nie pieniądze, czyli rodzice nie muszą płacić z własnej kieszeni za naukę.

    hahahahaha, no tak bo te szkoły finansuje z własnej kieszeni Kaczyński albo Tusk, a może kosmici za nie płacą albo ciocia z Ameryki. Otóż, muszę Cię uświadomić - rodzice płacą z włąsnej kieszeni za naukę w podatkach, a później te pieniądze wracają do szkoły, tylko po drodze połowa pieniędzy znika (ministerstwo, gmina, itd.). Jeśli szkoła będzie prywatna, a jednocześnie obniżysz podatki o tę kwotę, która idzie na szkoły, to rodzice jeszcze na tym zarobią! Wydadzą na szkołę powiedzmy 100 PLN miesięcznie, ale zapłacą 150 PLN mniej podatku, czyli są o 50 PLN do przodu, a przy okazji wyleje się kupę urzędników, którzy tylko przekładają papiery i cały dzień żłopią kawę za nasze pieniądze!

    pokaż komentarz
    bzw
  • przemelek 0  

    @bzw,
    >Od początku wszyscy logicznie myślący ludzie mówili, że nie zachęci. Wyliczano koszt
    >wychowania dziecka (0-18 lat) i wyszło 60-100 tys. PLN, więc 1 tys. becikowego może
    > zachęcić jedynie pijaków, którzy wezmą sobie ten tysiąc, a dziecko utopią/wyrzucą na
    > śmietnik/w najlepszym wypadku porzucą gdzieś pod kościołem.

    A teraz przeczytaj jeszcze raz to co napisałem, uważnie. Zwróć swoją szczególną uwagę na to, że piszę, iż ostatnio przedstawiony raport z realizacji ustawy o becikowym nie wykazał tego o czym piszesz. Jako przeciwnik becikowego obawiałem się tego o czym piszesz, ale praktyka pokazała, że moje obawy były nieuzasadnione.
    To, że wierzysz iż pijaczki rodzą więcej dzieci by dostać 1K złotych jest tylko Twoją wiarą, praktyka tego nie wykazała. Ja rozumiem, że jako wierzący nie przyjmujesz dowodów przeciwnych swoim dogmatom, ale to nie zmienia faktu, że Twoja wiara jest błędna.

    > Popełniasz błąd logiczny. Jeśli będzie prywatna służba zdrowia, to nie znaczy, że będziesz
    > płacić za lekarza przy wizycie

    Mamy dokładnie 1 kraj wysoko rozwinięty na świecie z całkowicie prywatną służbą zdrowia odpowiadającą temu o czym piszesz. Ten kraj nazywa się USA. Opieka medyczna w USA nie stoi na wysokim poziomie. Przykładem niech będzie to, że USA są jedynym krajem wysoko rozwiniętym w którym istnieje problem częstego występowania zespołu stopy cukrzycowej, czyli konieczności amputacji stopy cukrzykom. A jest tak ponieważ w takim "cudownym" modelu opieki zdrowotnej o jakim piszesz wielu ludzi chorych na cukrzycę nie stać na opiekę medyczną i regularne wizyty u lekarza, i z tego powodu to co w Europie nie jest problemem w USA powoduje, że wielu ludzi traci stopy.
    Krajem o podobnym modelu gospodarczym jaki preferujesz są też np. Chiny, w których też nie ma powszechnej opieki zdrowotnej.
    Żeby Ci to jeszcze inaczej unaocznić, w prywatnej przychodni opieka medyczno-ambulatoryjna dla zdrowego mężczyzny w wieku 30 lat to około 100 złotych miesięcznie, dla kobiety w tym samym wieku to koło 300-400 złotych [bo kobiety w tym wieku rodzą, a to oznacza większe prawdopodobieństwo wydatków - tak, stawkę ubezpieczenia wylicza się bazując na prawdopodobieństwie skorzystania z odszkodowania], dla dziecka do 3 lat kosztuje 500 złotych, a dla dziecka 3-12 lat koło 300. I to jest tylko opieka ambulatoryjna, bez szpitalnej. Ponad 50% polaków na ten socjalistyczny wymysł zwany NFZ płaci co raku mniej niż 2000 złotych, tj. 166 złotych miesięcznie, czyli niemal tyle ile wystarczy na "obsługę" w prywatnej przychodni 1 młodego i zdrowego mężczyzny w wieku około 30 lat, nawet nie starczy na opiekę szpitalną. Wprowadzenie Twojego modelu oznaczać będzie natychmiastowe odebranie opieki medycznej co najmniej 50% Polaków.

    > Otóż, muszę Cię uświadomić - rodzice płacą z włąsnej kieszeni za naukę w podatkach, a
    > później te pieniądze wracają do szkoły, tylko po drodze połowa pieniędzy znika
    > (ministerstwo, gmina, itd.

    Fajnie się dyskutuje z kimś kto nie czyta tego co się do niego pisze.
    To może ja jeszcze raz :-) Wprowadzenie podatku liniowego będzie oznaczać zmniejszenie wpływu do budżetu. Nawet jak dasz tym zarabiającym do 2-3 tysięcy złotych całkowite odpuszczenie od podatku dochodowego to zyskają na tym w ciągu roku od 1400 do 2600 złotych, odpowiednio 116 złotych i 216 złotych miesięcznie. Czesne w prywatnym liceum to teraz koło 800-900 złotych na 2 miesiące, ale przyjmijmy, że to będzie tylko 300 złotych na 2 miesiące. Rodziców jedynaka lub jedynaczki będzie stać na to by dziecko poszło do szkoły za to co zyskają na całkowitym obcięciu podatku, tacy którzy będą mieli dwójkę już będą musieli dopłacić do interesu. Już na komputer dla dziecka nie starczy. Btw. nawet ktoś kto zarabia 2 średnie krajowe zyskałby w skali roku około 7800 złotych, czyli przy dwójce dzieci i konieczności opłacenia im szkoły zyska 350 złotych miesięcznie..... majątek. Aha, państwowych uczelni też nie będzie, więc przez cała edukację dzieci będzie musiał to odkładać na ich studia.... i jak będą kosztowały 5040 złotych za rok to akurat wyjdzie na zero.
    Btw. urzędników, z tego co pamiętam jest ich koło 300 tysięcy, ale załóżmy że jest ich pół miliona i że średnio kosztują 6 tysięcy za sztukę. To znaczy, że średnio przypada niecałe 9 złotych miesięcznie na jednego płatnika podatku dochodowego. Zaiste makabryczna kwota, żeby było łatwiej dla osoby zarabiającej 2 tysiące miesięcznie oznacza to, że jej w 116 złotych za które ma między innymi szkołę dla dzieci [tak by ta szkoła kosztowała 150 złotych dla 1 dziecka] aż 9 złotych idzie na urzędasów.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • opolanin +1  

    tak czytam co piszesz i popelniasz bledy na starcie, piszesz "mamy darmowe szkol" kiedy konstytucja wyraznie precyzuje to jako bezplatne nauczania i to nie jest to samo. tym samym i tak ponosisz pewne koszty z wyksztalceniem dziecka i tak. jak to studenci zwykli, co z tego ze studia sa bezplatne kiedy studiowanie kosztuje.

    piszesz ze zysk 350zl miesiecznie to zaden zysk, tylko wiele osob w tym kraju musi przezyc za mniejsza kwote, jesli dla ciebie to zaden majatek to podam tobie nr mojego konta i bedziesz co miesiac wplacal ten "majatek" ktory tak wysmiewasz?

    szkoly srednie i studia od dawna powinny byc platne, byli by w nich wowczas tylko ci ludzie ktorzy faktycznie chca sie uczyc i doceniaja zdobywanie wiedzy bo za to placa, a nie ci ktorzy uciekaja od wojska itd, wiec co roku sa na "nowej uczelni"

    pokaż komentarz
    opolanin
  • bzw +1  

    @przemelek: Widzę, że masz kalkulator, tylko z ekonomią kiepsko. Niby dlaczego uważasz, że ceny usług medycznych (prywatnych) pozostaną na dzisiejszym poziomie, skoro popyt na nie wzrośnie kilkukrotnie? To samo tyczy się szkolnictwa. Już dzisiaj są prywatne przychodnie z abonamentem miesięcznym rzędu 100-150 PLN i prywatne uczelnie z czesnym 1500/sem. Studia wieczorowe na najlepszych państwowych uczelniach kosztują 5000/sem nie dlatego, że są takie drogie, tylko uczelnia musi sobie odbić to, że państwo płaci jej za mało za studentów na dziennych i daje grosze na badania naukowe! Wieczorowi i zaoczni płacą za naukę czesne i jeszcze drugi raz z podatków (przecież większość z nich pracuje).

    Przeciętne małżeństwo płaci miesięcznie na NFZ 9% * 3000 * 2 = 540 PLN, czyli 6480 PLN rocznie. Za te pieniądze w prywatnej klinice dostaniesz kawior i ptasie mleczko.

    > A jest tak ponieważ w takim "cudownym" modelu opieki zdrowotnej o jakim piszesz
    > wielu ludzi chorych na cukrzycę nie stać na opiekę medyczną i regularne wizyty u lekarza

    W naszym cudownym modelu czekasz na operację dwa lata. Gdy kolejka dojedzie do ciebie, to jesteś już 6 metrów pod ziemią...

    Zauważyłeś, że samochody traktuje się u nas lepiej niż ludzi? Wyobraź sobie, że musisz płacić co miesiąc 9% pensji na Narodowy Fundusz Naprawy Samochodów jako obowiązkowe ubezpieczenie OC, niezależnie od tego czy masz samochód czy nie. Wysokość składki zależy tylko od Twojego dochodu, a nie od tego jak często przytrafiają Ci się wypadki. Dodatkowo, gdy masz już wypadek, czekasz kilka miesięcy na naprawę w XIX-wiecznym warsztacie kowala.
    Tak wygląda nasza zaj$%ista służba zdrowia!

    pokaż komentarz
    bzw
  • przemelek 0  

    @opolanin, nie czytasz uważnie. 350 złotych zyska ktoś kto zarabia teraz 2 średnie krajowe - 6 tysięcy złotych, te 350 złotych będzie po tym jak zapłaci za szkołę swoich dzieci. Starczy mu to na to by po 12 latach posłać je na płatne studia. I to przy założeniu, że ktoś z 2 średnimi krajowymi w ogóle by podatku dochodowego nie płacił. Ktoś kto zarabia 1 średnią krajową, straci na tym interesie bo teraz podatków płaci 216 złotych miesięcznie, a za naukę 2 dzieci zapłaciłby 300 złotych. A ktoś kto zarabia 2000 złotych, czyli więcej niż 50% polaków mając 2 dzieci musiałby dopłacić do interesu 184 złote miesięcznie.
    I to przy założeniu, że nie płaciliby w ogóle podatku dochodowego.
    Tak, to jest przesadzone, bo uparłem się na szkole i założyłem, że ludzie ją finansują przy pomocy podatku dochodowego, który stanowi coś koło 12% dochodów budżetu. Ale to jest symulacja sytuacji gdyby wprowadzić podatek liniowy, prywatne ubezpieczenie zdrowotne, rentowe i emerytalne. Na 3 ostatnie przeciętny polak teraz wydaje dużo mniej niżby wydawał gdyby musiał płacić ich rzeczywistą wartość, i nawet oddanie mu tego co płaci teraz nie zrównoważyłoby mu tych kosztów. Polak zarabiający teraz 2 tysiące złotych, gdyby nie musiał płacić tych danin, i jego pracodawca też by tego nie robił, miałby w roku dochód 52466.4 złotych, czyli 4372,2 złotego miesięcznie. W sytuacji rodziny gdzie oboje pracują i mają takie dochody [a takich wysokich dochodów nie będzie miało około 60-70% rodzin] przy założeniu, że mamy męża, żonę i 2 dzieci, samo ubezpieczenie zdrowotne to jakieś 2000 złotych [sama opieka ambulatoryjna to 100 za męża, 400 za żonę, 500 za dziecko które ma mniej niż 3 latka, i 300 za drugie powyżej tych 3 lat, to 1300 złotych, do tego ubezpieczenie szpitalne dla wszystkich to powiedzmy 700 złotych], czyli zostałoby im po ubezpieczeniu zdrowotnym 6744.4, nadal dużo, składka na ubezpieczenie rentowe i emerytalne musiałaby pozwolić im przez 15-20 lat emerytury mieć tyle samo pieniędzy po opłatach jak przez 40 lat pracy. Czyli wyniosłaby jakieś 2248,13 złotych na 2 osoby, zostałoby im więc 4496,27. Renciści stanowią około 1-2% populacji chyba, czyli każde 100 osób musiałoby zapewnić 1 renciście powiedzmy te 3000 złotych (on by z tego musiał opłacić swoje ubezpieczenie zdrowotne i emerytalne), co dałoby składkę na 2 osoby w wysokości 720 złotych, plus marża firmy ubezpieczeniowej w wysokości tylko 15%, co dałoby 828 złote. Czyli zostałoby naszemu małżeństwu 3668.27 złotych. Szkoła dla 2 dzieci to jak przyjęliśmy 300 złotych na miesiąc. Zostało im 3368.27, chcą kiedyś posłać dzieci na studia, płatne studia, semestr kosztuje powiedzmy 4000 złotych, semestrów jest 10, dzieci 2. Mamy 80 tysięcy, na 18 lat, daje to 370.37 miesięcznie, zostało im więc 2997.90 złotych. O 21.90 złotych więcej niż mają teraz płacąc te daniny. A zauważ, że założyłem, że np. na policję czy wojsko ci ludzie będą płacili tylko podatkiem VAT. Zauważ też, że 60-70% polskich rodzin miałoby na miesiąc mniej niż ta "przykładowa" rodzinka.
    Mówiąc inaczej, na tym złym, niesprawiedliwym, socjalistycznym zdzierstwie polegającym na odbieraniu ludziom ich pieniędzy w postaci podatków, ZUSu i składki NFZ, co najmniej 60-70% populacji zyskuje, w razie likwidacji tych "przeżytków komunizmu" te 60-70% ludzi znajdzie się poza marginesem.
    bzw, opolanin, ja rozumiem, że Wy wierzycie, że ludzie lepiej zagospodarują swoimi pieniędzmi, ale większość ludzi nie ma tyle pieniędzy by żyć całkowicie za swoje w proponowanym przez was świecie. Nadmierne obciążanie bogatych ma na celu pozyskanie środków z których tych ludzi można zabezpieczyć. Tak było w krajach kapitalistycznych w XIX i na początku XX wieku. To jest, można by rzec, stan "naturalny".
    I będąc już całkowicie cynicznym, to się bogatym opłaca. Bo inaczej te tłumy wykluczonych zaczęłyby rewolucję w której głowy potraciliby bogaci.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • przemelek 0  

    @bzw, przeciętny polak zarabiający 3000 złotych [a pamiętaj, że ponad połowa polaków zarabia mniej niż 2000], płaci na NFZ rocznie 2795.76, czyli jeżeli jest małżeństwo z 2 średnimi krajowymi to płacą w ciągu roku 5591,52 złotych, nie 6480. Czyli płacą 7,76%. Po drugie najczęściej małżeństwo ma łączny dochód w wysokości 3000 złotych, czyli płacą za opiekę zdrowotną dla siebie i swoich dzieci te 2795,76 rocznie, czyli 233 złote miesięcznie. Prywatnie kosztowałoby ich to 1300 złotych.
    I te ceny nie spadną, bo to są rzeczywiste koszty opieki zdrowotnej w systemie prywatnym. Płacisz za pensje personelu, sprzęt i zysk właściciela. Nawet jak cudownie sprawisz, że te 1300 złotych zmieni się w 700 to i tak jest więcej niż teraz płaci większość Polaków.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • bzw 0  

    @przemelek:
    > ja rozumiem, że Wy wierzycie, że ludzie lepiej zagospodarują swoimi
    > pieniędzmi, ale większość ludzi nie ma tyle pieniędzy by żyć całkowicie
    > za swoje w proponowanym przez was świecie.

    Mieliby, gdyby nie płacili horendalnych podatków. Poza tym oni i tak za to wszystko płacą, tylko że na okrągło kieszeń->podatek->urząd->szkoła/przychodnia, a bezpośrednio byłoby po prostu taniej.

    I nie trzeba robić od razu rewolucji. Przecież można dzisiejszą składkę przekazywać prywatnym ubezpieczycielom (zamiast NFZ), którzy później będą zwracać szpitalom za Twoje leczenie. I zobaczysz, że standard w szpitalach się poprawi i wreszcie będzie w nich tyle łóżek ile potrzeba na każdym oddziale, bo rynek załatwi to lepiej niż centralne planowanie.

    pokaż komentarz
    bzw
  • przemelek 0  

    @bzw, odmawiam dalszej dyskusji z Tobą, bo nie czytasz. Masz wyżej wyliczenia tego ile dobrze zarabiającą rodzinę będzie kosztować płacenie za komercyjne ubezpieczenie zdrowotne, emerytalne i rentowe. Ile będzie kosztować szkoła. Ta dobrze zarabiająca rodzina będzie miała 21 złotych więcej miesięcznie, przy założeniu, że w ogóle nie będzie płacić państwu żadnych danin, jedyną formą podatku która będzie płacić będzie VAT. 60-70% rodzin zarabia mniej niż ta przykładowa rodzina. Oznacza to, że ich nie będzie stać na luksusy życia w cywilizacji. Jeszcze 70 lat temu zapalenie płuc w rodzinie oznaczało prawie pewny pogrzeb, bo lekarzy i leki byli drodzy, w Twoim systemie wrócimy do tych pięknych tradycji.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • bzw 0  

    @przemelek: Za to Ty czytasz bardzo wybiórczo i zasłaniasz się liczbami, a te wyliczenia nie mają żadnego sensu, bo jeśli popyt na usługi wzrośnie 10x, to i cena spadnie kilkukrotnie, tak działa rynek.

    pokaż komentarz
    bzw
  • opolanin +1  

    powiedz jedno ile wynosi "twoja" srednia krajowa jesli podatek (19% -tak?) z tej kwoty wynosi 216zl??? jesli piszesz ze srednia to 3tys, to jesli liczyc potrafie 19% z 3tys to 570 - skad masz 216?

    dalej - skad bierzesz 1300zl za opieke zdrowotna? tak na szybko pierwsze lepsze
    http://www.medicover.pl/ubezpieczenia/Default.aspx?PageId=78

    2osoby dorosle +2dzieci +/- 600zl z rabatami za staz itd 400iles, w tym masz np bezplatne szczepienia przeciw grypie itp, ze o "generalnym standardzie" nie wspomne. swego czasu na wykopie bylo nawet jak to osoba bedaca w szpitalu dzwonila po karetke do portierni bo lekarz nie przyjmie - takie cuda to tylko w NFZ! jesli 2 osoby pracuja to nawet sie nie ma co zastanawiac, bo za 233zl (miesiecznie) x2 to spokojnie oplacisz prywatna opieke medyczna i jeszcze tobie zostanie.

    w latach 70 zapelenie pluc oznaczalo pogrzeb, a dzisiaj to niby co tak spokojnie do szpitala sie idzie? jesli sam sie nie zdiagnozujesz to nie licz na NFZ, jesli sam sie nie dowiesz jak masz sie leczyc i czego uzywac - nie licz na NFZ. niestety ale NFZ ma pacjentow w glebokim powazaniu. a przyklady mozna mnozyc w setkach.

    ps. mniej licz ale dokladniej, podajesz wartosci, roczne, miesieczne, tylko tak wlasciwie to co ty czasami liczysz? np. to 216zl

    pokaż komentarz
    opolanin
  • przemelek 0  

    @opolanin, średnia krajowa to 3000 złotych brutto, 19% nie jest liczone od tej kwoty brutto, a od kwoty brutto pomniejszonej o kwotę wolną i o to co oddaje się na ZUS/NFZ/etc, ogólnie można przyjąć że średnio płacąc 19% podatek i resztę rzeczy na te 3 literowe skróty dostajesz na rękę 2/3 kwoty brutto. Co by było gdyby nie płacić ani podatku, ani tych 3 literowców, ani pracodawca by nie musiał tego płacić masz trochę niżej w tej odpowiedzi.

    Co do ubezpieczenia zdrowotnego właśnie na Medicoverze bazowałem, on 281 złotych, ona 322 + 243, ono pierwsze 416 złotych, ono drugie 349 złotych. Łącznie 1611 złotych, po rabacie 30% 1200 złotych. Fakt, to nie 1300 złotych a 1200. Pakiet z opieką szpitalną, z tym, że teraz część pieniędzy na opiekę szpitalną pójdzie też z NFZ.

    Co do średniej pensji, wynosi ona obecnie około 3000 złotych brutto, czyli 36 tysięcy w ciągu roku. W tych 36 tysiącach jest 10383,36 złotych, które pracownik płaci ze swojej pensji państwu w postaci podatku, składki emerytalnej, rentowej, chorobowej i na NFZ brutto, do tego dochodzi jeszcze koszty pracodawcy 6699,6. Jeżeli więc człowiek nie będzie płacił żadnego podatku i opłat na ZUS i NFZ, i pracodawca też nie, a zapłaci te pieniądze człowiekowi to osoba ta dostanie w ciągu roku 42699,6 złote czyli miast obecnych 2134.72 złotych miesięcznie na rękę, dostanie 3558.30 złote miesięcznie. W małżeństwie ludzi zarabiających średnią krajową [każde z nich zarabia średnią] "zyska" 2847,16. Zyska na niepłaceniu podatków i ZUS/NFZ/etc.
    Z tych 2847,16 złotych musi opłacić w takim przypadku ubezpieczenie zdrowotne [teraz oboje płacą miesięcznie łącznie 465,96 złotych], tak zapłacą 1200 złotych, ubezpieczenie emerytalne [teraz płacą razem z pracodawcą łącznie 665,9 miesięcznie], żeby dostać "na rękę" 3000 złotych każde musiałoby zapłacić ponad 1000 złotych, musieliby zapłacić jeszcze za ubezpieczenie rentowe, szkoły dla dzieci i inne takie duperele. Musieliby, bo to są wyliczenia przy których jedynym podatkiem jaki płacą jest VAT.
    A rodzin w których łączny dochód obojga dorosłych w chwili obecnej wynosi co najmniej 6 tysięcy złotych jest niewiele.

    O to właśnie chodzi w tym "zabieraniu" ludziom ich pieniędzy. Po prostu większość ludzi zarabia na tyle mało, że bez dodatku od tej bogatej mniejszości nie byliby w stanie skorzystać ze zdobyczy cywilizacji.

    Nie w latach 70, a 70 lat temu.

    To 216 czy coś koło złotych to podatek dochodowy jaki miesięcznie płaci osoba zarabiająca 3000 złotych brutto. Krytykujesz podatek progresywny, a nie wiesz ile wynosi kwotowo? Widać nigdy nie płaciłeś podatku.... [taką tabelkę sobie zrób, zarobek 1000 złotych brutto miesięcznie, podatek 27 złotych miesięcznie, 2000 to 124 podatku, 3000 to 221 podatku, 4000 to 310.64, 5000 to średnio 453.5 złotego i to jest dopiero ktoś kto zapłaci 30% podatek od kwoty powyżej około 44 tysięcy rocznego dochodu]. Do tego dochodzą obciążenia wynikłe z ZUSu, NFZ i rentowego i obciążenia na te instytucje które płaci pracodawca.
    Powtórzę jeszcze raz w symulacjach "oddałem" ludziom wszystko co im i pracodawcy państwo zabiera w postaci podatku, ZUSu, NFZu i innych.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • przemelek 0  

    >Za to Ty czytasz bardzo wybiórczo i zasłaniasz się liczbami, a te
    > wyliczenia nie mają żadnego sensu, bo jeśli popyt na usługi
    > wzrośnie 10x, to i cena spadnie kilkukrotnie, tak działa rynek.

    @bzw, zacznę od przykładu. W ciągu ostatnich paru lat ilość samochodów w Polsce wzrosła 2 krotnie, ile spadły ceny ubezpieczeń? Śmiało można powiedzieć, że nic, a nic.
    Pozwól że Ci to wyjaśnię. Cena ubezpieczenia składa się z marży + kosztów operacyjnych + coś co nazwiemy kwotą zakładu. Firma ubezpieczeniowa ma wpływ na marżę, i pośrednio na koszty operacyjne. To co nazywam kwotą zakładu, to kwota która odpowiada prawdopodobieństwu wystąpienia zdarzenia. Jak średnio trzeba 1 osobie na 10 wypłacić 1000 złotych, to od wszystkich trzeba wziąć minimum 100 złotych, tak się jednak składa, że w 30% przypadków trzeba wypłacić 2 osobom na 10. Czyli średnio trzeba wypłacić 1300 złotych, więc to daje już 130 złotych składki. To jest bardziej skomplikowane, ale ogólnie sprowadza się do tego, że "bank" czyli firma ubezpieczeniowa musi mieć wysokie prawdopodobieństwo tego, że po roku nie zbankrutuje i to powoduje, że ta "kwota zakładu" się praktycznie nie zmienia, bo ona jest swoistą miarą całej populacji. Ta kwota jest zresztą najwyższą składową składki ubezpieczeniowej. Do tego dochodzą koszty operacyjne, które też są zależne niemal liniowo od ilości klientów. I na końcu jest marża, którą można obniżyć, albo i nie, ale tak się składa, że firmy ubezpieczeniowe to głównie spółki publiczne, a one mają 1 obowiązek - dostarczać zysków akcjonariuszom. Czyli szanse na spadek marży też są małe...
    Ale nawet gdyby marża spadła o 10 razy,koszty operacyjne też o 10 razy, to i tak ta "kwota zakładu" zostaje taka sama, bo procentowa ilość chorych w 1000 przypadkowych osób jest średnio taka sama jak wśród całej populacji [centralne twierdzenie graniczne się kłania] [tu jest jeszcze pominięty fakt, że teraz z opieki takich firm jak Medicover korzystają głównie osoby młode i zdrowe, gdyby wyliczyć składki dla całej populacji to ze względu na emerytów i osoby powyżej 50 kwota zakładu mogłaby jeszcze wzrosnąć bo w całej populacji ludzi chorują częściej]. Ceny ubezpieczeń mogłyby się zmienić góra o 20-30% i to przy optymistycznym założeniu, że spadły marże, koszty operacyjne na 1 ubezpieczonego, i że nie wzrosło prawdopodobieństwo wypłaty.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • opolanin +1  

    pomalu, pisales bez podatkow! przeciez ZUS/ NFZ/ VAT/ akcyza/ abonamentTV to wszystko sa przeciez podatki tylko inaczej sie nazywaja? jak bez to bez.

    jak bazujesz na czyms to podaj link, na przyszlosc! ja to wzielem jako pierwsze lepsze a ty jako znaczacy wyznacznik! ja biore tylko minimum (tyle ile oferuje NFZ!!!) a ty maxa, czego nigdy w NFZ nie uraczysz! no ale ok to spojrz tak: za glupie szczepionki -PLACISZ, o pogotowie sie prosic musisz a wezwij bez uzasadnienia -PLACISZ!, kolejki do specjalistow: dermatolog, okulista sa takie ze i tak prywatnie idziesz i oczywiscie -PLACISZ!! specjalistow wyzszej rangi: kardiochirurg, gastrolog to sie wogole nie doczekasz bo kolejki sa na lata!!! dlatego alergie prywatnie leczysz i -PLACISZ!!! nawet kiedy w szpitalu jestes to za glupia telewizje itd - co robisz? PLACISZ. wiec nie pisz ze prywatna opieka medyczna kosztuje 1600 miesiecznie, bo to jest kwota za uslugi ktorych w zyciu z NFZ nie dostaniesz!!! tym samym jest to nieporownywalne, nawet kiedy minium z prywatnego wezmiesz to i tak nie wiem czy to nie za duzo bo z NFZ masz mniej uslug.

    zobacz teraz gdybys nie placil na nfz i nie wydawal na prywatne leczenia to czy nie wystarczyloby tobie na prywatna opieke medyczna??? jeszcze by zostalo. taki szybki link z wczoraj!
    http://metro.blox.pl/2008/08/Ile-kosztuje-bezplatne-rodzenie.html
    To autentyczny cennik. A tak poza tym, to poród w Polsce jest ustawowo bezpłatny. Na chodniku.
    dzieki NFZ mamy bezplatna opieke? wlasnie to widze na kazdym kroku!!!

    tabelki ktore podajesz to sie w szkolach pokazuje, przynajmniej ja taki mialem. nie chodzi o to ze nie wiem ktora kwota jest z czego tylko nie rozumie twoich argumentacji do tych liczb. jak mozna pisac że ze sredniej krajowej masz 216zl podatku? wszystkie skladki o ktorych wspomnialem wczesniej i obciazenia pracownicze to przeciez tez podatki! jesli piszesz 216 dodaj kwota podatku z kwoty () po odliczeniu () skladek na (). nie rob takich skroto myslowych ze wspominasz o podatku (19%) sredniej krajowej (3tys) a na koncu wypalasz ze "teraz podatkow placi 216zl" a z tym sie nie zgodze!

    pokaż komentarz
    opolanin
  • opolanin +1  

    przemelek, widziales to kiedys? Polska krajem podatkowych niewolników -oddaje państwu około 60% swoich dochodów
    http://www.wykop.pl/ramka/65675/czy-wiesz-ile-zarobionych-pieniedzy-oddajesz-panstwu-szokujace
    smutny wniosek jest taki ze przez dobre 6 miesiecy pracujesz tylko na podatki i to przy chlodnej kalkulacji

    i jeszcze jedno, twoim zdaniem NFZ, bezplatne nauczanie itd jest takie dobre, wspaniale itd. powiedz jedno DLACZEGO NIE DAC CZLOWIEKOWI WYBORU?

    jesli faktycznie uslugi NFZ sa na tak dobrym i zadowalajacym poziomie, a przy tym sa tak ekonomicznie konkurencyjne? to kto i po co szukalby prywatnej opieki medycznej??? nawet gdyby mieli wybor to przeciez wszyscy zostali by w NFZ? no czy sie myle???

    tylko prawda jest taka ze ani panstwowa "bezplatna" opieka, ani "bezplatne" nauczanie itd. nie swiadcza uslug na poziomie nawet zblizonym do tego co masz prywatnie! wiesz dlaczego NFZ nie chce dac czlowiekowi wyboru? nie chce oddac grabionych z ludzi skladek! nie chce pozowlic na wybranie prywatnej opieki zdrowotnej? bo gdyby dali taka mozliwosc, najmniej polowa, jesli nie wiekszosc zrezygnowala by z uslug NFZ

    i to jest wlasnie problem, ciagle piszesz ze ludzi nie byloby stac! daj czlowiekowi wybor to sie przekonasz, jesli wszystkie "bezplatne" swiadczenia sa takie korzystne ekonomicznie itd, nikt nie bedzie przeciez dokladal do prywatnej opeki medycznej czy prywatnej szkoly. prawa jest niestety taka te "bezplatne" to nie jest wcale tanie, i zadowalajace tez nie jest. za ten sam pieniadz na rynku prywatnym masz usluge o niebo lepsza i jeszcze tobie zostanie

    pokaż komentarz
    opolanin
  • bzw +1  

    @przemelek:
    > Ale nawet gdyby marża spadła o 10 razy,koszty operacyjne też o 10 razy,
    > to i tak ta "kwota zakładu" zostaje taka sama, bo procentowa ilość chorych
    > w 1000 przypadkowych osób jest średnio taka sama jak wśród całej populacji

    Ty masz rację tylko przy założeniu, że te prywatne kliniki jadą dzisiaj po kosztach i faktycznie nie mogą obniżyć cen bo zbankrutują. Oni zainwestowali w ostatnich kilku latach ogromne pieniądze i dalej inwestują (kilka z tych spółek planuje budowę szpitali) i chcą te pieniądze jak najszybciej odzyskać, stąd biorą się te ceny. Drugi powód jest taki, że dzisiaj oferta skierowana jest do najbogatszych, a ich na to stać. Oferta dla ludzi zarabiających 2000 PLN/mies będzie zawierać niższy standard i niższe ceny (niższy standard to nie znaczy operacja zardzewiałym skalpelem tylko np. sale bez lodówek i telewizorów).

    Dzisiaj tych spółek jest kilka i powstał w zasadzie oligopol, jeśli spółek będzie powiedzmy 100, to i ceny będą znacznie niższe.

    To tyle ekonomii, a teraz trochę logiki: Jeśli z dzisiejszej składki utrzymujemy szpitale z ogromnym przerostem zatrudnienia, szpitale w których niektóre oddziały stoją puste, jeśli NFZ finansuje setki zabiegów, które nigdy się nie odbyły (wedle dokumentacji nasze szpitale potrafią wyciąć jednemu pacjentowi 30 wyrostków), to po przejściu na system prywatny (który a priori wyklucza takie patologie) musi być taniej, a nie drożej.

    Szpitale, które dzisiaj są publiczne, po prywatyzacji nie będą musiały inwestować takich pieniędzy jak np. Medicover, bo mają budynki i większość sprzętu!

    pokaż komentarz
    bzw
  • dx0ne +6  

    szau ni ma. poniżej 100k nikt nawet nie odczuje przy wypłacie.
    zagrywka pod publiczkę.

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • bkapust 0  

    sorry wystarcza zarabiac 6000 - 8000 zl zeby poczuc likwidacje II progu. Przy srednich zarobkach w stolicy na poziomie 4000 to wielu ludzi [mlodych aktywnych specjalistow] to poczuje...

    pokaż komentarz
    bkapust
  • unix8 0  

    @Snowball - kto Ci powiedzial, ze Gomulka byl od wprowadzenia liniowego ?
    @Konrad90 - PSL zgodzilo sie na liniowy z ulga 0% dla najmniej zarabiajacych (czyli tzw plaski)

    pokaż komentarz
    unix8
  • ghostface +4  

    Hm, może to wstęp do wprowadzenia podatku liniowego.

    pokaż komentarz
    ghostface
  • koziolek666 +2  

    Zawsze chciałem płacić podatki wg. najwyższej skali...

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • neout +3  

    w sumie to też marzy mi się płacić najwyższe podatki (najwyższy próg) niech nawet podniosą go do 50% ;) i obiecuje nie marudzić!

    pokaż komentarz
    neout
  • feuer-fest 0  

    Gorzej jak w naszym wspaniałym kraju bez pomocy znikąd od strony państwa, które tlyko patrzy jakby cię uj%!ać na kruczkach kodeksu karno skarbowego, albo jak cię zaciągnąć do woja jak tylko masz przerwę w nauce, poświęcisz kilka(nascie) miesięcy swojego zycia na pracę po 16-20 godzin dziennie żeby rozkręcić jako tako biznes, przegadasz tysiące godzin na Skype/telefonie aż do ochrypnięcia, zarwiesz kilkadziesiąt nocy żeby dotrzymać terminów, zmarnujesz wszystkie weekendy i święta, wydasz dziesiątki tysięcy złotych na kursy, książki, szkoły, studia, kolejne dziesiątki tysięcy wybulisz na składki ZUS i w końcu przekraczasz jakiś tam próg i musisz nie wiadomo z jakiej paki oddać 2 razy więcej podatku niż cała reszta. Wtedy nie przychodzi to łatwo. Wtedy masz ochotę wsadzić patriotyzm do kieszeni i sp$##%!!ać byle dalej stąd.

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • Jan_Marian 0  

    @ feuer-fest

    Nie możesz przejść na działalność gospodarczą i płacić zawsze 19%? Do tego masz koszty (samochód, benzyna, czynsz za biuro w mieszkaniu itd).

    pokaż komentarz
    Jan_Marian
  • mikeon -2  

    Przy nastepnych wyborach POpaprancy na bank beda sie chwalic, jak to oni obnizyli podatki.
    (hint: obnizka jest dzieki PiS)

    pokaż komentarz
    mikeon
  • bzw -1  

    Dzięki Gilowskiej. Widać PiS się nie zorientował nad czym głosuje albo mają schizofrenię: z trzech progów na dwa - świetnie, z dwóch na jeden - zbrodnia.

    pokaż komentarz
    bzw
  • Snowball +15  

    Zaraz zaraz, ale to chyba PO wywaliło niedawno ministra Gomułkę, bo chciał liniowy wprowadzać?
    Ale standard: co złe to PIS a co dobre to PO. I świat jest prosty, nie?

    pokaż komentarz
    Snowball
  • bzw -4  

    Do grudnia 2010 o liniowym można pomarzyć, bo Jego Obrażalskość i tak go zawetuje.

    pokaż komentarz
    bzw
  • Konrad90 +2  

    Jego Obrażalskość.. znów na prezydenta. Zapominasz o tym że to koalicjant PO, czyli PSL nie zgodziło się na podatek liniowy?

    pokaż komentarz
    Konrad90
  • bzw -4  

    @Konrad90: Problem w tym, że nawet jak PSL się zgodzi, to ustawa i tak nie przejdzie przez Pałac, więc przez najbliższe dwa lata cała dyskusja nie ma sensu. Po co PO ma zaczynać kolejną wojnę, skoro z góry wiadomo, że przegra?

    pokaż komentarz
    bzw
  • Konrad90 +2  

    Ok, to najpierw podajmy prawdziwą przyczynę problemu czyli PSL, a nie zgadujmy co by było gdyby PSL się zgodziło..Bo jak na razie żadnego veta nie było.

    pokaż komentarz
    Konrad90
  • bzw -3  

    1) L. Kaczyński
    - Podpisze pan ustawę o podatku liniowym albo o zmianie ustawy o CBA?
    - Nie.
    http://www.rp.pl/artykul/66071.html

    2) L. Kaczyński
    http://www.tomaszlisnazywo.pl/lis_tv/58,odcinek_10_programu_05052008.html#
    część III, 00:35

    3) "Tusk zaznaczył, że ustawa o podatku liniowym trafi pod obrady Sejmu, zgodnie z wstępnym porozumieniem koalicji PO i PSL po wyborach prezydenckich w 2010 r., w ostatnim roku kadencji obecnego parlamentu.
    - Prezydent Kaczyński powiedział publicznie, a także w bezpośredniej ze mną rozmowie, że podatku liniowego nie będzie. Wszystkie partie opozycyjne też nie pozostawiają nam w tej sprawie złudzeń. Pole manewru jest więc wąskie - uzasadnił premier."

    http://news.money.pl/artykul/tusk;liniowy;mozliwy;od;2011;roku,210,0,338898.html

    pokaż komentarz
    bzw
  • Konrad90 +4  

    bzw, tyle że Kaczyński nie ma szans zawetować tej ustawy bo jak już mówiliśmy PSL się nie zgadza. Nie wiem czemu winisz Kaczyńskiego "bo Jego Obrażalskość(...)" za coś czego nawet nie ma szansy zrobić.. To chyba jasne że powinieneś widzieć sprzeciw PSL jako główny powód. Zawsze można powiedzieć że Kaczyński wspiera PSL, czyli poniekąd samą koalicję rządzącą :> Zresztą słowa polityków nie zawsze są tym samym co czyny, sytuacja cały czas się zmienia..

    pokaż komentarz
    Konrad90
  • bzw -3  

    @Konrad90: Wyobraź sobie, że ktoś dzwoni po pizzę, zamawia i wszystko ok, ale na koniec rzuca do słuchawki "i tak wam nie zapłacę". Co ma teraz zrobić dyspozytorka? Wysłać dostawcę z pizzą czy lepiej nie wysyłać, bo jest ryzyko, że dostawcę pobiją, a za pizzę nie zapłacą?

    Dla ułatwienia: klient to Kaczyński, a dyspozytorka - Tusk. I teraz pytasz, dlaczego winię klienta, że chce ukraść pizzę, skoro nawet nie ma okazji, żeby to zrobić, bo dyspozytorka zdecydowała się nie ryzykować i nie wysyłać dostawcy.

    pokaż komentarz
    bzw
  • neout +3  

    współpracownik dyspozytorki - roznosiciel (PSL) mówi że żadnej pizzy nigdzie nie zaniesie bo mu się nie chce nie ważne kto zamawia a dyspozytorka sama nie da rady dostarczyć pizzy bo musi odbierać telefony

    pokaż komentarz
    neout
  • neout 0  

    Wciąż nie wiecie POprane dzieci (zwolennicy PO) jakie są stawki podatku w Irlandii (a w końcu słoneczko Peru nam drugą Irlandię obiecało)?

    20% i 42%
    nie ma podatku liniowego, nie ma jednej stawki!
    moim zdaniem źle że PIS uległ ogólnej presji i trendowi wspomagania bogatych
    prawie na całym świecie bogaci płacą większy PROCENTEM podatek od biednych
    w naszym kraju są tysiące?miliony? biednych ludzi nie ze swojej winy!! wielu młodych zdolnych nie stać na studia!(dzienne)! akademik+jedzenie=800zł/m wiem z autopsji
    za PRL-u, którego NIE pochwalam wszyscy mieli równo, teraz społeczeństwo się rozwarstwia, za 50lat 70% Polaków pewnie będzie żyło w slumsach z drugiej strony 3% będzie miało prywatny odrzutowiec/helikopter - czy to jest sprawiedliwe?
    są oczywiście ludzie winni swojej biedzie - bo tylko piją np. - im nic nie powinno się dawać...
    pojedźcie sobie na wieś - ja czasem jeżdżę rowerem - czasem mam wrażenie, że jestem w Somalli albo Afganistanie - czy te biedne wiejskie dzieci są winne swojej biedy i braku perspektyw na wyjście z niej? a wy byście im jeszcze doj!#ali likwidacje KRUSU najlepiej i niech zdychają z głodu...
    to napisał mieszczuch z wcale nie biednej rodziny

    pokaż komentarz
    neout
  • bkapust +1  

    czy twoim zdaniem rowno=sprawiedliwie? bo moim zdaniem rownosc nie ma nic wspolnego ze sprawiedliwoscia...

    pokaż komentarz
    bkapust
  • bzw +4  

    Pewnie, socjalizm rulez. To niesprawiedliwe, że niektórzy są biedni - wszyscy powinni być biedni...

    pokaż komentarz
    bzw
  • omik +1  

    jeśli te 3% będzie miało prywatne odrzutowce/whatever ze względu na to że są wybitni i zarabiają tyle ze względu na swoją pracę i umiejętności - to jak najbardziej sprawiedliwe. urodziłem się i mieszkałem większość życia na wsi. awans społeczny jest możliwy, brak perspektyw to tylko usprawiedliwienie dla tych którym się nie chce. zwłaszcza teraz.

    pokaż komentarz
    omik
  • niedakh 0  

    1. no cóż Tusk nic w kraju nie robi (fajnie ze tarcza, ale po emeryturach to ja go do kisłowodska bym wysłał), ale trzeba pochwalic, bo SLD tez by nic nie robilo a przy tym dodatkowo blokowalo dobre ustawy poprzedniej ekipy.

    2. jest gigantyczna roznica miec tysiac a nie miec tysiac wiecej i jest tym lepiej od 5000zl wzwyz. czyli najlepiej wyksztalceni, pracujacy specjalisci, nie bedacy prezesami, maja wiecej w kieszeni. najs.

    pokaż komentarz
    niedakh
  • rzukow +9  

    Ad.2. Powiem więcej, bezrobotni którzy w ogóle podatków nie płacą na obniżce nie skorzystają wcale! Cóż za rażąca niesprawiedliwość!

    pokaż komentarz
    rzukow
  • neout 0  

    @stefun słuchaj ale ja nie mówię że, socjalizm jest super... to słowo ma wiele znaczeń... Ja mówiąc Socjalizm widzę głownie gospodarkę sterowaną przez państwo, zakłady państwowe, ceny ustalane przez rząd... Taki system to oczywista pomyłka i taki system każdego zdusi

    Proszę tylko o odrobinę współczucia i solidarności ze strony tych którym się udało z tym którym się nie udało (nie zawsze z ich winy! czym Ci zawiniło biedne dziecko?)
    Dania, Szwecja i inne kraje skandynawskie mają bardzo solidarne państwo (wysokie podatki, duże zasiłki itd.), sprawdziłem przed chwilą w Szwecji max pod. dochodowy to 60%! i to są chyba najbardziej rozwinięte i szczęśliwe kraje na świecie (a to co tam robią to przeciwieństwo podatku liniowego)

    pokaż komentarz
    neout
  • Tapirro 0  

    kolego a widziles kiedy szital w szwecji? za taki SOCJAL, pkp i autobusy jak oni maja moge placic nawet 70%. I tak bede godnie do konca zycia zyl i nie martwil sie ze jak sie cos stanie to nie bede mial na specjaliste...

    Poza tym u nas kazdy tylko by chcial zasilek, becikoe i kase za darmo. A jak daje 12zł za godzine to nie ma kto do pracy przyjsc.

    pokaż komentarz
    Tapirro
  • neout +1  

    no w Szwecji itp. właśnie mają to becikowe, zasiłek i kasę za darmo... ostatnio było że Angelina Jolie dostaje w Paryżu (Francja of course) co miesiąc kasę na dzieci i to aż na 6 (połowę adoptowała), bo wszyscy tam na dzieci dostają...
    nie wiem jak to możliwe że my w Polsce tak mało zarabiamy i wszystko mamy takie do d*** względem zachodu - ale nie jest to kwestia podatków/zapomóg
    btw. za co niby te 12zł/godzinę? i gdzie praca :) bo gotów jestem się zgłosić

    pokaż komentarz
    neout
  • stefun 0  

    @neout: kolega zapomniał to co nasi pradziadkowie już wiedzieli a ojcowie mogli się przez 45 lat na własnej skórze uczyć: "Socyalizm każdemu równo nosa utrze: bogatych zdusi jutro, a biednych pojutrze". Dusić bogatych (czyt. najlepiej wykształconych i najbardziej obrotnych) to jak urżnąć kogutowi złote jajca. Ot co..

    pokaż komentarz
    stefun
  • lavinka -6  

    Też mi obniżka 1%, za to zwiększą akcyzę lub wat i w sumie podatków będzie jeszcze więcej... 32? W końcu trzeci próg wyborczy to garstka Polaków. 15% podatek to byłoby coś, ale tak? Pff.

    pokaż komentarz
    lavinka
  • PanBo +4  

    Chyba coś Ci się pomieszało

    pokaż komentarz
    PanBo
  • kalinowski5 +4  

    1% != 1 punkt procentowy

    pokaż komentarz
    kalinowski5
  • przemko +14  

    Nie cierpie takiej mentalnosci: "skorzystaja bogatsi".
    Przeciez np jesli ty zarabiasz 20k rocznie a ktos "bogatszy" zarabia 120k rocznie to nawet jesli stawka procentowa podatku jest dla was taka sama to i tak on placi 6 razy wiecej od Ciebie!!!.

    pokaż komentarz
    przemko
  • vindicator +11  

    Progi podatkowe nie powinny być po to, żeby bogatsi zarabiali mniej, tylko żeby biedni zarabiali więcej :) Nie rozumiem tej polskiej zawiści w stosunku dla osób, którym się w życiu udało (i którzy de facto nakręcają naszą gospodarkę).

    pokaż komentarz
    vindicator
  • ciekawylogin -8  

    .

    pokaż komentarz
    ciekawylogin
  • opolanin 0  

    "skorzystaja bogatsi" to nie jest mentalnosc!
    to jest glupota w formie polaczona z brakiem wiedzy elementarnej
    - wyniesione chyba z gimnazjum, bo skad?

    pokaż komentarz
    opolanin
  • przemelek +1  

    @opolanin, bo skorzystają. W innym wątku dyskusji do tego wykopu masz przykład jak zyskają http://www.wykop.pl/link/89883/obnizka-podatkow-w-2009-zamiast-trzech-stawek-dwie-18-i-32#comment-464553
    W skrócie 95% polaków płaci 19% podatek, [4% płacą jeszcze 30%, a mniej niż 1% płaci jeszcze 40%], z czego dochody z podatków 30%+40% wynoszą blisko 50%. Chcąc uzyskać tą samą kwotę trzeba podnieść podatek dla wszystkich, bogatsi zyskają, biedniejsi stracą, ci zarabiający koło 2 średnich krajowych nie odczują różnicy [czyli ci którzy teraz łapią się na 30% stawkę].
    Jeżeli obniży się wpływy z podatków to w budżecie będzie o 15-20mld złotych mniej, dochody państwa spadną o 5 do 7% [i nie, VAT tego nie zrównoważy, bo od kwoty którą zyskają bogaci zapłacą tylko 22% VAT]. A to znaczy mniej pieniędzy na szkoły, szpitale i inne "wymysły socjalne państwa". Te 20 mld złotych mniej to 2/5 budżetu NFZ, czyli w przypadku gdyby szły te pieniądze tylko na NFZ to 40% mieszkańców kraju bez żadnej opieki zdrowotnej.
    A to właśnie te obszary jako najgorzej dofinansowane najbardziej dostaną po plecach w razie braku tych pieniędzy.

    pokaż komentarz
    przemelek
  • opolanin 0  

    bogatszy i tak zawszy zyska wiecej i tak - jak wyzej wspomnioano jesli placi podatku 6 razy wiecej niz ty - to jego tylko niewielki procent jest tym wszystkim co ty placisz! takie to trudne do zrozumienia?

    martwisz sie tym ze w celu zrownowazenia wydatkow budzetowych zostanie podniesiony najnizszy pulap podatkowy. a jesliby by np zamiast 19% dac liniowe 15% z rownoczesnym cieciem wydatkow budzetowych. prawda jest taka ze psu na bude caly NFZ do dentysty, okulisty itd i tak prywatnie chodzisz i tak, zanim sie doczekasz glupiego badania czy zabiegu to predzej bedziesz placil grabarzowi. wiekszosc od dawna czuje sie jakbym nie miala zadnej opieki zdrowotnej!

    jesli ktos komus wypomina ze jego 50% jest mniej niz czyjes 5% to mam wrazenie ze ma problemy z matematyka i procentami. procent to mnoznik pewnego kapitalu, tym samym od wiekszego kapitalu zawsze bedzie wartoscia wieksza. jesli ktos czuje sie pokrzywdzony bo jego 5% wynosi mniej niz 5% innej osoby to mam wrazenie ze nie opanowal albo nie uwazal przy omawianiu procentow w szkole.

    pokaż komentarz
    opolanin
pokaż 

Wykopali i zakopali (152 / 1)