Dlaczego nie warto kraść praw autorskich ....

Znajomy prowadzi sklep internetowy z artykułami stomatologicznymi.Ktoś bezczelnie ukradł zdjęcia z jego serwera i zamieścił u siebie, lecz na tyle nieumiejętnie że teraz ma "gumki" zamiast opisu artykułów. Najciekawsze jest to, że zdjęcia nadal są aktualne i nikt nic z tym nie robi.Zobaczymy jak długo. Złodziej wpadł we własne sidła.Zobaczcie sami!

Powiązane linki:
http://i30.tinypic.com/et6ump.gif
http://img299.imageshack.us/img299/4996/precime...
http://www.testowastronajacka.yoyo.pl/PPHU%20EU...
Autor:
magik-86 , 527 dni temu
strona w języku http://www.precimed.pl/index.php?products=produ...
Tagi:
internet kradzież sklep gumki
  • magik-86

    [pokaż komentarz] +25 + - 31-08-2008

    Widać ze złodziej to amator ;)

  • elKreciko

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    d#%#@, a nie amator

  • nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na prześmieszny tytuł wykopu - idę o zakład że praw autorskich nikt nikomu nie ukradł ! a na pewno nie w tym przypadku

  • opolanin

    [pokaż komentarz] +23 + - 01-09-2008

    bakup ;) jakby cos sie zmienilo
    http://img299.imageshack.us/img299/4996/precimedplscreenshotni9.png

    ps. dziekujemy za bold'a jednak niestety inaczej nie powiesz bo niby jak?
    jesli chodzi o wlasnosci intelektualne masz tylko ustawe o prawach autorskich
    a i to wydaje mi sie - jest przeciez z tamtego wieku jeszcze ;) moze kiedys sie to zmieni

  • zergu (www)

    [pokaż komentarz] +2 + - 01-09-2008

    @piecpieca

    Zwrócił, tytuł jest zły. Ale to jeszcze nie powód, żeby wytłuszczać własną wypowiedź, w czym ona ważniejsza od innych?

  • Ja też mam backup, tyle, że w takiej postaci:
    http://www.testowastronajacka.yoyo.pl/PPHU%20EURO-MEDIC.htm ;)

  • sayan

    [pokaż komentarz] -19 + - 01-09-2008

    Backup'y nie są potrzebne chyba, bo po znalezieniu się na głównej (a nawet wcześniej) nie ma opcji edycji.

  • @sayan A jeśli administrator strony precimed.pl zmieni te zdjęcia na poprawne? Wtedy już ten wykop nie będzie miał sensu. Dlatego dodajemy backup'y.

  • sayan

    [pokaż komentarz] 0 + - 01-09-2008

    Pff, racja racja :p To przez tą szkołę :)

  • amatorska to jest dopiero ankieta na stronie :)

  • qoszmar

    [pokaż komentarz] +1 + - 01-09-2008

    ja tam bym sie nie szczypal, tylko odrazu goatse wrzucil :)

  • Revolas

    [pokaż komentarz] +5 + - 31-08-2008

    kapitalne :D dobra nauczka

  • litestep

    [pokaż komentarz] +36 + - 31-08-2008

    Wolałbym w tytule jedną wersje: albo "łamać praw autorskich" albo "kraść obrazków" :P

  • W pośpiechu pisane...

  • wtk_

    [pokaż komentarz] +3 + - 01-09-2008

    pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł.

  • tomaszs

    [pokaż komentarz] +2 + - 01-09-2008

    to nieźle trzęsło w tym wagonie...

  • olkoo

    [pokaż komentarz] +20 + - 31-08-2008

    pośpiech to drugi stopień do piekła

  • dlaczegoJA (www)

    [pokaż komentarz] +22 + - 01-09-2008

    hahah Czas stosowania 4 min.

  • DeBill

    [pokaż komentarz] -4 + - 01-09-2008

    Przed zrobieniem takiego wała koniecznie trzeba skontaktować się z właścicielem strony. A co jeśli właściciel zamówił stronę u jakiegoś łebmajstera a ten poleciał w kulki i ukradł fotki? Może właściciel serwisu o niczym nie wie. Jeśli jednak się już dowiedział i nadal zlewa problem, to wtedy kara jak najbardziej na miejscu :)

  • opolanin

    [pokaż komentarz] +15 + - 01-09-2008

    > Przed zrobieniem takiego wała koniecznie trzeba skontaktować się z właścicielem strony
    nie zartoj sobie! moj serwer moje pliki robie co chce,
    moj problem ze ktos tez korzysta z moich grafik - pewnie nawet nie pytajac o to???

  • Altar (www)

    [pokaż komentarz] +5 + - 01-09-2008

    opolanin, ale za to nie żartÓj to Ci sie należy kilka razy na gołą d...

  • moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina
    ps. nastepnym razem postaram sie wiecej nie grzeszyc ;)
    pps. walczmy z tym zlem przyjaciele w duchu ortografii jednoczac zamiary
    -jakos we mnie ostatnio sarkazm na religie siedzi ;p

  • DeBill

    [pokaż komentarz] -1 + - 02-09-2008

    Widzę, że nie do końca zostałem zrozumiany... Wyobraźcie sobie taką sytuację: Macie sklep z używanymi łopatami. Ni cholery nie znacie się na komputerach, internecie itp. Ktoś wam powiedział jak to fajnie jest mieć stronę internetową, bo klientów można więcej nałapać. Dajecie kasę łebmajsterowi żeby wam fajną stronkę zrobił. Ten leci w chuja i kradnie fotki. Wasza strona roi się od obrazków prezerwatyw, o czym Wy nie macie pojęcia, bo komputer macie włączony żeby fakturę wystawić. Zapłaciliście, strona wygląda(ła) fajnie, wszystko spoko. Po jakimś czasie zamiast fotek produktów macie fotki z prezerwatywami. Zostajecie zatem ukarani za przewinienie łebmajstera. Czy zatem błędne jest moje twierdzenie, że najpierw należy się skontaktować z właścicielem strony, który może o całym zajściu w ogóle nie wiedzieć? Właściciel został ośmieszony bez powodu!

    @opolanin:
    "nie zartoj sobie! moj serwer moje pliki robie co chce,
    moj problem ze ktos tez korzysta z moich grafik - pewnie nawet nie pytajac o to???"

    Absolutnie się zgadzam... Chodzi mi o to, że pewnie to dla mnie za mało, bo czyjaś reputacja, renoma jakiejś firmy może się zmniejszyć a co za tym idzie wypłaty dla pracowników, którzy muszą dzieci nakarmić...

    Ale widać zbyt naiwny jestem wierząc, że należy się najpierw upewnić, czy ktoś na karę zasłużył.

  • 1) moge wogole o tym nie wiedziec kto korzysta z moich fotek wiec z kim mam sie niby porozumiewac. nonsens

    2) jesli firma dba o reputacje i renome to nie zatrudnia "łebmajstra", chociaz jak po aferze z bankiem widac nawet "profesjonalni" daja ciala

    3) dla kogo to jest kara i jaka? jak to sie mowia chytry dwa razy placi ;p

    4) po tych "dzieciach", dodaj jeszcze chiny i kraje trzeciego swiata - wiesz nie wzrusza mnie to wcale

  • DeBill

    [pokaż komentarz] +1 + - 02-09-2008

    @opolanin:
    1 - Od początku rozmawiamy o sytuacji, w której właściciel zdjęć znalazł swoje fotki w innym serwisie. A może przypadkiem akurat te pozamieniał na fotki z prezerwatywami? Przecież ja wiem, że setki osób może korzystać z moich materiałów i nigdy się o tym nie dowiem, ale artykuł zdecydowanie dotyczy innej sytuacji

    2 - Sam sobie odpowiedziałeś. Nie masz żadnej pewności, że łebmajster nie zrobi Cię w wała. Myślisz, że wszyscy znają się na komputerach/internecie/itp na tyle dobrze, żeby przypilnować takie rzeczy? Płacisz komuś za robotę i za pół roku dowiadujesz się, że łebmajster zaj!#ał komuś fotki. To jest ok wg Ciebie tak?

    3 - Kara jest dla właściciela firmy. Od razu zakładasz, że o wszystkim wiedział i bezczelnie się na to zgadzał, podczas kiedy mógł nie mieć o tym pojęcia! Człowieku, ja rozumiem, że takie rzeczy trzeba tępić, ale zaznaczyłem tylko, że najpierw powinno się pogadać z właścicielem serwisu. Nic więcej!

    4 - Zaj!#iście masz. Przykład z dziećmi akurat mi się napisał, ale chodzi o cały łańcuch strat finansowych jakie mogą zaistnieć kiedy firma traci klientów. Wspomniana przez Ciebie afera z bankiem - myślisz, że nie ma w tym kraju człowieka, który dowiadując się o tym fakcie nie stwierdził, że jednak nie założy konta w tym banku, tylko w innym? Ludzie są dziwni... Kilka lat temu podczas wyborów na burmistrza słyszałem jak wyborcy gadali: "Wiesz... ja nie zagłosuję na X, bo jak ostatnio go w kościele widziałem, to nie poszedł do komunii". Wierz mi - ludzie są bardzo dziwni i kierują się różnymi kryteriami. Strat często sięgają bardzo daleko. Jakby firma w której pracuję nagle przestała kupować jakiekolwiek towary, to kilku mniejszych dostawców bardzo poważnie by to odczuło.

    Reasumując: Wykrycie faktu wykorzystywania swoich materiałów w innych serwisach bez wiedzy i zgody jest chamskie i trzeba to tępić, ale nie osądzajmy od razu kto jest winy.

  • wron3k

    [pokaż komentarz] -37 + - 01-09-2008

    a mi się wydaje że to reklama wirusowa i nabijanie PR!
    zakop

  • techn88

    [pokaż komentarz] +39 + - 01-09-2008

    sam jesteś wirusowy

  • dunder (www)

    [pokaż komentarz] -8 + - 01-09-2008

    Nikt w tym przypadku praw autorskich nie ukradł, a co najwyżej je złamał to po pierwsze.

    Poza tym niesamowita to tragedia że ktoś sobie pobierze obrazki publicznie dostępne w necie przedstawiające dany produkt ... o jeju jeju - ileż to strat moralnych. Fakt, że gościu dał ciała bo to wszystko hotlinki ale mimo wszystko najpierw należałoby podesłać mu maila lub zadzwonić i oznajmić że postępuje nieuczciwie aby zakończył ten proceder.

    Oczywiście decyzja właściciela strony była inna - skoro to firma konkurencyjna to najlepiej ją ośmieszyć i zniszczyć. Brawo. Według mnie i jeden i drugi są siebie warci.

    edit: Zdjęcia mają watermark więc tylko potwierdza to moje przypuszczenia.

  • Firma została poinformowana o tym, że łamie prawa autorskie i tylko ze względu na opieszałą i lekceważącą postawę zdjęcia te zostały podmienione. To że ktoś pobierze zdjęcia to nie jest problem - problem zaczyna się kiedy osoba wykorzystuje je bez zgody właściciela.

  • coma

    [pokaż komentarz] +46 + - 01-09-2008

    hotlinkowane obrazki to kradziez transferu.

  • Moim zdaniem dobrze zrobił właściciel zdjęć - w końcu to jego fotki więc sobie może je podmieniać na jakie chce. Niech się konkurencja cieszy że nie wstawił nic z sieciowych zasobów porno...

  • Ale co tak miękko? Ja bym dał jakiegoś ostrego pornola, wtedy by się nauczył ;)

  • Michal2

    [pokaż komentarz] +6 + - 01-09-2008

    U mnie hosting zabrania trzymania na serwerze materiałów porno, może u niego też :-)

  • welim

    [pokaż komentarz] -21 + - 01-09-2008

  • vicer

    [pokaż komentarz] +14 + - 01-09-2008

    zaden fake tylko hotlink przekierowywany jest na ten obrazek...

  • GIBbeer

    [pokaż komentarz] -1 + - 01-09-2008

    Zrób ktoś backup :D

    BTW, nieładnie jest tak hotlinkować obrazki. Wg mnie admin dobrze zrobił :)

  • rzuff

    [pokaż komentarz] -16 + - 01-09-2008

    Zakop, już zmienili.

  • seth_pl (www)

    [pokaż komentarz] +6 + - 01-09-2008

    Dziwne, u mnie wszystko "po staremu".

  • dedek

    [pokaż komentarz] +11 + - 01-09-2008

    Może w pierwszym odruchu zmienili, a potem zobaczyli jak gwałtownie wzrósł ruch na stronie i przywrócili.

  • rzuff

    [pokaż komentarz] +1 + - 01-09-2008

    Sprawdzalem ponownie, mam prawidlowy obrazek.

  • szejas

    [pokaż komentarz] -8 + - 01-09-2008

    Jedyny błąd to hotlinkowanie. Niepotrzebnie obciąża serwer konkurencji.

    A co do fotek, to nie uważam że pobieranie publicznych fotek (nawet moich) przez inne firmy i umieszczanie je w sieci to coś złego. Po to jest net żeby sobie życie ułatwiać i nie robić drugi raz tego samego zdjęcia. Jak Ci żal swojej fotki to schowaj ją do szuflady albo sejfu i przestań p*****ć o złodziejstwie. Złodziej zabiera oryginał. Pirat go klonuje. Ciesz się człowieku że zrobiłeś dobre zdjęcie i że się innym tak podoba że też chce je mieć na swojej stronie.
    Nie rozumien skąd taka "polaczkowa" mentalność.

  • > Złodziej zabiera oryginał. Pirat go klonuje.
    za to plus, wielu nadal tego nie rozumie i pewnie dluzo jeszcze nie zrozumie
    zreszta jak niby to maja rozumiec jesli "litera prawa" w temacie nadal opiera sie na ustawie z 94?

  • eleeka

    [pokaż komentarz] +4 + - 01-09-2008

    Hmm... Nie do końca czaję tą filozofię. Czyli, że co? To, że coś pokazuję publicznie znaczy, że każdy może to sobie wziąć jako swoje, bo przecież ja i tak pokazuję?

    Przecież nikt się nie cieszy kiedy ktoś wrzuci jego tekst do siebie bez linkowania i podpisania. Dlaczego właściciel zdjęć miałby się cieszyć, że ktoś "docenia te zdjęcia" przywłaszczając sobie.

    Może to "polaczkowe" z mojej strony, ale nie chciałabym żeby mój konkurent korzystał sobie z mojej pracy umieszczonej na moim serwerze. Bez przesady.

  • garbus (www)

    [pokaż komentarz] -1 + - 01-09-2008

    Od tego to są wolne licencje :-)

  • szejas

    [pokaż komentarz] +1 + - 01-09-2008

    eleeka - gdy sobie robisz zdjęcie na tle gór lub zachodzącego słońca to też robisz przelew dla Pana Boga? Gdy podziwiasz Mona Lisę płacisz coś rodzinie da Vinci?
    To że ktoś wykonuje obraz rzeczy materialnej nie znaczy że jest jej stwórcą i właścicielem. Jakby mi zależało - kupiłbym 1 sztukę towaru od konkurencji, poszedł do ciemni, ustawił aparat i zrobiłbym identyczne zdjęcie - pytanie - tylko po co, jak już wcześniej ktoś zrobił to samo?
    Jedyne prawo własności jakie jest naruszane przy hotlinkowaniu to prawo do wyłączności transferu.

  • reijo

    [pokaż komentarz] +1 + - 01-09-2008

    Moim zdaniem samo zdjęcie jest pzredmiotem materialnym, który ma właściciela. W tym przypadku zdjęcie to nie było zrobione dla zabawy tylko w celach komercyjnych/reklamowych.
    Nie chodzi tutaj o jakąś dużą stratę - nie jest to zdjęcie artystyczne warte miliony złotych - ale o sam fakt przywłaszczenia czegoś bez zapytania, co o tym sądzi autor/właściciel.
    Wyobraź sobie sytuację, że robienie i sprzedaż zdjęć jest Twoim zawodem dzięki, któremu masz środki do życia. Co by było gdyby wszyscy umieszczali u siebie zdjęcia z Twojej strony nie pytając i nie płacąc Ci ani złotówki? Czy wtedy uważałbyś to za kradzież/łamanie praw? A czym się różni ta hipotetyczna sytuacja od w/w.?
    Dobra reklama jest fundamentem sukcesu. Czasami właśnie od odpowiedniego przedstawienia przedmiotu sprzedaży zależy, czy ktoś go kupi czy nie. Nie zapominajmy, że w tym przypadku poruszamy się w warstwie komercyjnej.

  • eleeka

    [pokaż komentarz] -1 + - 02-09-2008

  • viroos (www)

    [pokaż komentarz] +8 + - 01-09-2008

    No to pewnie teraz firma będzie się tłumaczyła "atakiem h4ckierów" ;-)

  • maatzey

    [pokaż komentarz] +3 + - 01-09-2008

    Ten kto posiada prawa autorskie do tego zdjęcia, jest jedyną osobą, która może decydować co z nimi robić i gdzie je umieszczać. Hotlinkowanie, lub zciąganie zdjęć z internetu jest zwykłą kradzieżą (chyba, że są to zdjęcia, których właściciel praw zgodził się na takie wykorzystanie)
    Jeżeli masz ochotę użyć czyjejś pracy (tak ludzie zarabiają robiąc zdjęcia) to KUP je na jednym z mikrostocków, zamów u fotografa, wyszukaj zdjęć, których właściciele zgadzają się je udostępnić albo sam sobie 'pstryknij' - a przekonasz się jakie może to być skomplikowane, czasochłonne i wymagające drogiego sprzętu.
    Mówiąc, że po co ponownie fotografować to co ktoś sfotografował masz takie same podejście do tekstów w internecie? dzieł sztuki? Oczywiście internet daje nam możliwość zapoznania się z nimi, lub wykorzystania ich, ale trzeba w tym momencie szanować prawa ich twórców.

  • Do dupy ;/... Wykop

  • gosiaor

    [pokaż komentarz] +5 + - 01-09-2008

    Nie lubię takich form "walki" ze złodziejami zdjęć - wolałabym, zeby można było to załatwić prawnie - jednak biorąc pod uwagę brak odpowiedniego prawodawstwa, chyba nie ma innej metody. Swoją drogą - ciekawa jestem, czy te śmiejące się prezerwatywki są autorstwa tego pana, czy też sciągnął je z netu???

  • Dziwne - jaki problem zrobic wlasne zdjecia, a ze wlasnego transferu szkoda to inna sprawa, ale kradzione nie tuczy i w sumie dobrze sie stalo

  • Nie czepiać się proszę, że "ukradli prawa autorskie" - napisałem tak po 7 piwach winno być: "dlaczego nie warto łamać praw autorskich". Jeśli komuś się nie wyświetla to trzeba, np. "wyczyścić prywatne dane w Mozilli". Przy zdjęciach trzeba się bardzo napracować żeby były porządne. Jak ktoś chce kopiować to się trzeba chociaż zapytać.

  • gallez

    [pokaż komentarz] +3 + - 01-09-2008

    napisałem tak po 7 piwach
    Ta, jasne. Pewnie jesteś pryszczatym 13-latkiem i napisałeś to po 2 szklankach coli.

  • nie tu gdzie chciałem -

  • Trzeba przyznać, sprytny gość. ;)

  • diodak

    [pokaż komentarz] +7 + - 01-09-2008

    Jedne złodzieje bogacą się na moich dziurach w zębach, inne na podkradaniu zdjęć, też mi różnica :P

  • Sallatt

    [pokaż komentarz] +4 + - 01-09-2008

    Sonda zamieszczona po prawej stronie jest bardzo interesująca.

  • cripsy

    [pokaż komentarz] +3 + - 01-09-2008

    rownie profesjonalnie zrobiona jak i ta strona

  • garbus (www)

    [pokaż komentarz] 0 + - 01-09-2008

    I prawie po polsku :-)

  • Wendkan

    [pokaż komentarz] +2 + - 01-09-2008

    "Łatwe uwalnianie odlewów z pierścieni odlewniczych."
    Haha! ;D Te gumki mają naprawdę ciekawą konstrukcję :D

  • cripsy

    [pokaż komentarz] -2 + - 01-09-2008

    a wystarczylo uzyc fotosika lub innego hostinu zdjec...

  • Roger

    [pokaż komentarz] +1 + - 01-09-2008

    "Czas stosowania 4 min. " :D

  • signap

    [pokaż komentarz] -7 + - 01-09-2008

    zadna kradziez lecz zwykle hotlinkowanie z innego serwusu

  • haha, uwielbiam takie wykopy ;]

  • ...

  • .. bo nie chcieli marnować sobie miejsca na serwerze ...

  • Była już kiedyś podobna sytuacja tylko, że hot linkowanie zdjęć na allegro.pl:
    http://www.wykop.pl/ramka/85137/tak-to-jest-jak-sie-linkuje-kradnie-zdjecia

  • HoRsHiN

    [pokaż komentarz] -2 + - 01-09-2008

    To jest ciekawe. Nie widziałem jeszcze takiej zemsty przy okazji ośmieszającej samego siebie ;)
    http://www.sklep.mikran.pl/id2998/Gumki-Olympia-3-8-9-5mm-mocny-naciag?sess_id=856068643d50255fd7563d7c5daa615e

  • Wyświetlają Ci się gumki bo obrazki się buforują - "wyczyść prywatne dane jeśli masz Mozillę" (ctrl+shift+del) i już nie będą się wyświetlały ośmieszająco...

  • welim

    [pokaż komentarz] -15 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -14 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -12 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -14 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -12 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -12 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -11 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -12 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -12 + - 01-09-2008

    kradziej, na stos z nim

  • welim

    [pokaż komentarz] -10 + - 01-09-2008

    proszę o usunięcie dubli

  • Tavaro

    [pokaż komentarz] -2 + - 01-09-2008

    Autorefresh w Operze? A może przysnęło się na klawiszu [enter]? ;)

    39... Czasami przydałoby się zabezpieczenie przed wysyłaniem kilku komentarzy w zbyt krótkim odstępie czasu.

  • Lekko przy spamował. Jak zobaczyłem, że jest 40 nowych komentarzy to aż się zdziwiłem. Myślałem, że to mi coś nie hula.

  • cripsy

    [pokaż komentarz] +6 + - 01-09-2008

    to wykop nie ma antyflooda?!
    ruscy spamerzy beda wniebowzięci ;)

  • wiecie ze można oddać tylko 20 głosów w czasie 15min

  • Ja wiem;) Ale nie wiem w jakim celu jest to wprowadzone;p

  • Dawno temu były wątki, gdzie się ludziom nudziło i dawali minusy wszystkim od góry do dołu, bo fajnie wyglądały takie całe poukrywane strony. 20 ocen / 15 minut powstało jako sposób walki z tym.

    http://www.wykop.pl/link/32927/cala-prawda-o-linuksiarzach-img
    Link related.

  • gallez

    [pokaż komentarz] -2 + - 01-09-2008

    spamerów się na wykopie namnożyło

  • spamer też człowiek ;)

  • Więc też trzeba zakopać po zastrzeleniu w lesie?

  • matips

    [pokaż komentarz] -8 + - 01-09-2008

    sklep stomatologiczny - strona w przygotowaniu
    ZAKOP

  • Tavaro

    [pokaż komentarz] -3 + - 01-09-2008

    W.E. :)

  • A od czego są podane w wykopie backup'y?
    Właśnie dla takich przypadków. Na samej górze masz dwa, wybierz sobie jeden z nich;)

  • welim

    [pokaż komentarz] 0 + - 01-09-2008

    Enter mi sie zacial, czemu od razu spamer? Jesli juz to flooder... ale to i tak nie moja wina tylko starej, tlustej klawiatury

  • MrGrandma (www)

    [pokaż komentarz] +1 + - 01-09-2008

    Ja tam myślę, że dobrze, że tak się stało - niech administracja zobaczy i coś z tymi komentarzami wreszcie zrobi :/

  • Wreszcie zareagowali .... strona w przygotowaniu, dla tych co nie zdążyli link z góry:

    http://img299.imageshack.us/img299/4996/precimedplscreenshotni9.png

  • witam,
    jestem właścicielką witryny na którą zrobiliście Państwo nagonkę - szkoda , że tylko czekacie na okazję żeby wykazać się swoimi umiejętnościami nie biorąc pod uwagę tego, że możecie kogoś sprzywdzić. Oto e-mail który wysłałam do autora tego postu:Witam ponownie,
    Osłabia mnie Pan z tą swoją obrzydliwą zawiścią i zacietrzewieniem - to
    ohydne...
    Używa Pan w stosunku do mnie wielce obraźliwych słów nie znając definicji
    kradzieży, więc tu proszę ostrożnie, bo teraz już zachowuję korespondencję
    e-mailową. Prawdą jest, że absolutnie nie uchylam się od usunięcia zdjęć,
    lecz nie wiem które to zdjęcia - stronę przygotowywał mi student, który miał
    specjalistyczny sprzęt fotograficzny, lecz sama mu podpowiedziałam, że
    większość zdjęć materiałów jest ogólnie dostępna w internecie - producenci
    są zainteresowani by handlowcy zamieszczali je na swoich stronach,
    najwyraźniej ów student zabrnął za daleko, a przesadą już było zamieszczanie
    zdjęć z cudzym logo(to jest wbrew moim interesom) - ja nie mam czasu nawet
    na przeglądanie własnej strony, więc tego nie zauważyłam.
    Zgodnie z ogólnymi zasadami prawa (zarzuty muszą być konkretne) proszę o
    sprecyzowanie zarzutu, którego dotyczy wezwanie do którego mam się
    ustosunkować, a więc konkretnie: "które z zamieszczonych przeze mnie zdjęć
    są Państwa własnością?".
    Czekam na odpowiedź, bo nie zdążę tego zrobić do dnia 31.08.2008.
    pozdrawiam i życzę miłego dnia,
    Elżbieta Kubiak-Radzimska

  • oto i plus ;) w pierwszej chwili myslalem ze to student łebmajster odwalil kiszke. no ale jesli slyszy polecenie "większość zdjęć materiałów jest ogólnie dostępna w internecie" jesli ktos ma za nic prawa autorskie i wydaje mu sie ze wszystko co zobaczyl w sieci moze byc takze na jego stronie to takie sa pozniej efekty

    2sprawa "ja nie mam czasu nawet na przeglądanie własnej strony" to w takim razie po co strona? jesli nie mam czasu na jezdzenie ciezarowka to jej nie kupuje i w nia nie inwestuje

    3sprawa to fakt ze polskie prawo autorskie jest conajmniej z tamtego wieku, tym samym bardzo czesto niestety zamiast mowic o naruszeniu praw autorskich mowi sie o kradziezy, nawet na forach prawniczych! co jest niestety pewnym nonsensem bo ciezko ukrasc komus pomysl tak aby autorowi pomyslu nic z tego pomyslu nie zostalo. bo taka jest definicja kradziezy.

    w kazdym razie, im wiecej takich spraw ujrzy swiatlo dzienne i zostanie publicznie skomentowane tym lepiej. zarowno dla prawidlowego zdawania sobie sprawy z tego ze nie wszystko co widze w sieci moze byc moje, jak tez tego ze posiadanie strony tym bardziej rozbudowanej! to nie to samo co wydrukowanie wizytowki.

    zapewne wszystkim taka swiadomosc wyjdzie na dobre. pozdr.

  • Prezz

    [pokaż komentarz] 0 + - 02-09-2008

    Zgadzam się z panią Elżbietą.
    W tym przypadku nie można mówić o kradzieży. Być może złamane zostały prawa autorskie, ale tego nie jestem w stanie stwierdzić, bo nie wiem czy zdjęcia które były wyświetlane na pani stronie faktycznie były własnością drugiego sklepu.

    Z Pani strony (jako właściciela serwisu) niedopuszczalne w tym wypadku było "hot-linkowanie" zdjęć z czyjegoś serwisu, ponieważ powoduje to koszty i obciążenie u drugiej strony (fajnie dla nas, bo nie musimy płacić za transfer, ale wtedy naciągamy na wydatki właściciela serwisu, na którym obrazek został umieszczony).

    Prawdą jest również że "większość zdjęć materiałów jest ogólnie dostępna w internecie", ale należy wiedzieć jak z takich materiałów korzystać. Często zdjęcia produktów, które można wykorzystać, są dostępne na stronie producenta. Inne materiały są często dostępne na różnych licencjach (np. CC), tylko wówczas trzeba wiedzieć jak korzystać z takich materiałów (np. podać autora, źródło, licencje itp.). Własne materiały można oznaczyć np. znakiem wodnym z logo, aby ustrzec się samemu przed używaniem tych materiałów przez inne podmioty.

    Porada dla autora strony (studenta i innych webmasterów) na przyszłość - nie umieszczaj "hot-linków" do czyichś utworów bez zgody autora. W przypadku wykorzystywania ogólnie dostępnych utworów podawaj zawsze źródło (można podać ogólną informację w stopce jeśli się korzysta z jakiegoś zbioru).

    PS. :) Nie zawsze kopiowanie jest kradzieżą. W malarstwie kopiowanie obrazów jest hołdem dla mistrza.

  • kradzież transferu to kradzież transferu, chuj z obrazkami (chociaż ktoś kiedyś fotografowi musiał zapłacić i do kogoś one należą, chociaz zwykle tego typu obrazki to są standartowe foty z katalogów producenta), ale ciągnięcie obrazków z cudzego serwera to zwykłe szmaciarstwo, no ale tak to jest jak się robi chujnię, a nie inwestycję. Wina leży zdecydowanie po stronie "speca" ktory zrobil te - pożal sie boże - stronę internetową, a wlasciciel storny na ktorej te obrazy byly hostowane oryginalnie zamiast bawic sie w bycie chujem mogl napisac mejla z prosba o zaprzestanie hotlinkowania ;) jesli wlasciciel serwera ktorego goscinnosci naduzyto usilowal dojsc do ladu z ta druga storna i nic nie wskoral - akcja jak najbardziej na plus :)

  • więc może jakiegoś plusa dla równowagi, proszę... :-)))

  • chyba coś opatrznie zostało zrozumiane... Konkretnie: np. firma POLDENT (ten kto mnie ostkarża wie o co chodzi) w każdym razie producent - sama przysłała płytę ze zdjęciami, aby zamieścić na stronie , wiodący producenci materiałów stomatologicznych tacy jak KerrHawe czy 3mEspe, VDW, DENTAURUM (castoris super C) mają swoje zdjęcia, która automatycznie udostępniają sprzedawcom (to jest dla nich reklama). Ów student nie rozróżniał konkurencji od stron producenta (kontrahenta) - po prostu nie był z branży. Tak to funkcjonuje. Jestem przedstawicielem większości firm, których towary sprzedaję (mam umowy partnerskie), które upoważniają mnie do wykorzystywania ich materiałów reklamowych (wiem coś o tym, bo z wykształcenia jestem prawnikiem). I nie prawdą jest, że prawa autorskie mam za nic - problem polega na tym, że nie mam czasu, żeby przeglądać teraz zdjęcia i sprawdzać, czy pochodzą ze strony, z której powinny (większość jest własnością mojej firmy), dlatego poprosiłam o wskazanie zdjęć, a stronę mam dla klientów nie dla siebie, więc nie muszę jej przeglądać... Wyraziłam skruchę i chciałam się zrehabilitować, lecz nie było mi to dane. Dużo się tu mówi o ochronie praw, a skąd Państwo czerpiecie prawo do swoich poczynań?...

  • głupio brzmi, że nie muszę przeglądać strony - oczywiście muszę wiedzieć co na niej jest - ale samo przeglądanie zdjęć nic mi nie powie, że tu miało miejsce naruszenie praw autorskich

  • szkoda tylko, że nie wiedziałam, że można ukraść transfer... a tyle "chujów" poleciało...

  • yacool

    [pokaż komentarz] 0 + - 02-09-2008

    Prawnikiem nie jestem, ale mam wątpliwości, czy tego typu działanie zwalnia Panią od odpowiedzialności - w końcu to Pani strona, a nie jakiegoś studenta.
    Poza tym taki student będzie pewnie w stanie stworzyć prosty skrypt mogący "wyłapać" wszystkie fotki, które nie pochodzą bezpośrednio z Pani serwera. Oczywiście pozostaje jeszcze problem ewentualnej legalności zdjęć znajdujących się na Pani serwerze.
    Z mojego punktu widzenia Pani tłumaczenie wyjaśnia sprawę, natomiast nie jest usprawiedliwieniem.

  • moją odpowiedzialnością ma być to co zrobiliście ... - docierają do mnie już sygnały od klientów - a to już daleko posunięte działanie... Sorry, ale zdecydowanie wolę sąd!!!
    Ciekawa jestem, czy jest wśród Państwa ktoś kto nie ściąga nielegalnie filmów ani muzyki z netu - jakoś nie chce mi się w to wierzyć - ale Państwa przecież nie osądzamy... Znalazł się taki jeden kipiący złością kto posunął temat i dalej jest sposób na nudę...

  • ściąganie filmów i muzyki na własny użytek jest legalne to raz. albo mówimy o osobach prywatnych, albo o firmie - to dwa. a podmianka obrazków na hardporn nie kwalifikuje się do sądu, bo "mój serwer moja sprawa" :) -to trzy.

  • cztery - jak juz pisalem, prowadzenie strony to nie wydrukowanie wizytowki! slowa typu: -nie mam czasu nawet na przegladanie wlasnej strony -strone mam dla klientow nie dla siebie, wiec nie musze jej przegladac -niestety ale wywoluja smiech i politowanie

    bo czy mozna dopuscic sytuacje w ktorej np naczelny redaktor playboya stwierdza iz magazyn ma dla klientow nie dla siebie, wiec nie musi go przegladac??? no nie mozna - malo tego kazda strone magazynu powinien znac prawie na pamiec

    ile wody jeszcze uplynie zanim do "ludzi" dotrze ze strona to pewna forma publikacji? sam tego nie wiem! ale jesli dzieki zaistnialej sytuacji chociaz jedna osoba wiecej bedzie sobie z tego zdawala sprawe. to juz cos!

  • dobra, akcja odniosła skutek - dostałam nauczkę - sama zrobię wszystkie zdjęcia od nowa - tylko nie od razu, bo nie dam rady - więc dajcie mi proszę trochę czasu i zostawcie mnie w spokoju. W każdym razie to było dużo więcej niż to na co zasłużyłam - nie zrobiłam tego świadomie (nie wiedziałam nawet, że ktoś ponosi koszty związane z transferem zdjęć z jego strony), ale jestem bezradna - niech pan Tomasz Zdanowski z MIKANU (tak chyba nazywa się jego sklep - ja osobiście niegdy nie wchodziłam na jego stronę) czuje się zwycięzcą...
    Tak nawiasem mówiąc mimo wszystko doceniam to co robicie, chociaż wyrokowanie nie jest takie proste za jakie uważa się je tu na forum, a takich ludzi jak Państwo wolałabym mieć po swojej stronie. Właśnie ktoś taki przydałby mi się do wypozycjonowania strony, a nie firmy, które bombardują mnie ofertami. Do mechanicznego wklepywania zdjęć i opisów nie potrzebny jest w/g mnie specjalista - dlatego zatrudniłam osobę nieprofesjonalną - nadal tak uważam, a winę za to co się stało biorę na siebie, gdyż mógłam kazać robić mu zdjęcia od A do Z. Pozdrawiam i odmeldowuję się już, bo niestety czas goni...

  • Ja sie "robi stronkę" to trzeba znać prawa internetu. Proste.

    "Ale jak podpinałem się do sieci elektrycznej sąsiada to nie wiedziałem że on będzie płacił" xD

  • panic

    [pokaż komentarz] 0 + - 02-09-2008

    jeśli chodzi o prawo autorskie dużo zależy od licencji na jakiej udostępnił je właściciel (w tym wypadku będzie to chyba producent leku, z nim należało by się skontaktować, jeśli nie dopuścił możliwości dalszej przeróbki zdjęcia, zezwalając na umieszczanie go, to trzymałbym Pani stronę :) w ew. konfliktach z konkurencją ) , ale zdjęcie produktu "A" i zdjęcie produktu "A" z logo firmy XYZ nie jest tym samym zdjęciem, nie miałem okazji obejrzeć Pani strony w fazie "przed", a dostępne mirrory pokazują stan z "gumkami" zamiast produktu, jednak jeśli widniało tam zdjęcie z logiem konkurencji to nie było to samo zdjęcie co otrzymane przez producenta i na takich samych prawach nie powinno być rozpatrywane

  • "mój serwer moja sprawa", ale zniesławienie (a internet reprezentuje doś liczne forum) to już inna bajka... -( . Nastroje w firmie są niefajne - klienci coś sugerują, ale nie mówią nic otwarcie. To co zrobiliście Państwo pozostawiło dużo smrodu i niesmacznych e-maili ze zdjęciami strony, więc już skończmy z ocenianiem - ja już dzisiaj biorę się za wymianę zdjęć...

  • "mój serwer moja sprawa" niestety ale takie sa fakty! w zaistnialej sytuacji nie ma mowy o znieslawieniu

    dla lepszego zrozumienia. jesli bys sie podpiela nielegalnie pod linie energetyczna sasiada na 220, a on w ramach testow poscil (swoja linia przeciez) 380 a tobie spalilo tv i czajnik, to jesli mozesz miec do kogos pretensje to tylko do siebie.

    jako prawnik pewnie wiesz, ze nie znajomosc prawa i zasad, nie zwalnia z ponoszenia odpowiedzialnosci

    i chyba nikt nikogo nie ocenia, wyszlo jak wyjsc nie powinno, ale blad zostal wylapany, wlasciel strony uswiadomiony i teraz bedzie juz tylko lepiej. czego zycze

  • Roger

    [pokaż komentarz] +1 + - 03-09-2008

    A miało być tak śmiesznie... Przynajmniej wg osoby publikującej link do tej strony. Wydaje mi się, że zemsta za hotlinkowanie zawsze mogła by być straszniejsza. Internet pełen jest o wiele bardziej niesmacznych zdjęć niż te sympatyczne prezerwatywy.
    Jednak wydaje mi się, że wynikła z tego kolejna owocna dyskusja odnośnie pewnego obszaru Internetu. Mimo iż Globalna Sieć istnieje już od dawna, to nadal brakuje jej pewnego sprecyzowanego "kształtu" i zdaje się być pogrążona w chaosie. Rozwiązać to by można wprowadzając jakiś sieciowy nadzór, ale najprawdopodobniej zamieniłoby się to w globalną kontrolę. A tego raczej byśmy nie chcieli. Tysiące osób traktuje Internet jako alternatywny wymiar wolności. Która i tak często jest pogwałcana.

    Internet wciąż się kształtuje. Tak naprawdę dopiero raczkuje. Na razie widać początki wprowadzania demokracji w ten wirtualny świat (Web 2.0 [albo Zło i Chuj 2.0 jak ktoś woli ;) ] ).

    Wracając do tematu. Wydaje mi się, że sprawa i tak wyjdzie na dobre Pani Elżbiecie. W końcu zasiadła do komputera i podjęła dyskusję ze społecznością Wykopu. Poza tym przyznała się do błędu (a nie jak inni, mimo swojej winy kierują się od razu do sądu i mediów), mimo iż sporą część winy ponosi osoba, która z racji swojej "profesji" powinna zachować się etycznie oraz powinna doradzić właścicielce witryny jak powinno się wykorzystać potencjał Internetu. To webmaster powinien przygotować właścicielkę do wkroczenia na ten zagmatwany teren. Musimy pamiętać, że nie każdy przesiaduje godzinami w Sieci. To że większość z Was zna na wylot zasady rządzące netem nie oznacza, że zwykli śmiertelnicy też z marszu powinni je znać.

    Peace!

  • sprawa na dobre to juz wyszla, bo to naprawde mogly byc duzo gorsze zdjecia.
    pewna lekcja na przyszlosc zostaje ;)

    sam kiedys sie zastanawialem nad tym. aby korzystac z internetu wystarczy miec do niego dostep, natomiast aby wyjechac autem na droge nie wystarczy sam dostep do drogi, potrzebne sa prawo jazdy, ubezpieczenia itd

    tym samym, wielu osobom jak widac po dzis dzien wydaje sie ze internet to hajlife, ze mozna miec strony "dla klienta" wogole nie wiedzac co na tych stronach jest, ze na forach mozna pociskac tempe teksty, bo jest sie anonimowym, ze dziecko wielokrotnie lamie prawo a rodzic zdziwiony otwiera oczy bo nie wiedzial ze tak mozna itd. itp.

  • z tymi przepisami prawa nie jest do końca tak jak Pan "opolanin" sądzi - wszystko zależy od okoliczności - nawet w przypadku przytoczonego przykładu z linią energetyczna nic nie jest przesądzone... Tak więc: "szanowny kliencie, zawsze używaj prezerwatywy w kontaktach z naszą firmą" zważywszy na okoliczności związane z odbieraniem tego tekstu przez klientów z CAŁĄ PEWNOŚCIĄ MOŻEMY potraktować jako zniesławienie...

  • jesli w przykladzie z linia energetyczna (bo to chyba najbardziej trafna analogia) "poszkodowany" moze sie domagac zadoscuczynienia za to ze poniosl jakiekolwiek szkody - to nie chce zyc w kraju w ktorym obowiazuje takie prawo. owszem okolicznosci sa istotne, jednak tutaj nie ma zadnych nadzwyczajnych. moze i mozna to odbierac jako znieslawienie, ale ciezko z tego powodu postawic komus zarzut znieslawienia w sensie przyczynowo skutkowym.

    postawienie zarzutu znieslawienia, administratorowi serwera gdzie znajdowaly sie grafiki wydaje mi sie totalnym nonsensem. moze inaczej: mam w ogrodku warzywa ktore wlasnie opryskalem i wiem ze przez tydzien nie wolno ich jesc, dziecko sasiada przeskakuje przez plot nieswiadome zjada co popadnie po czym laduje w szpitalu z zatruciem pokarmowym. mialbym za to odpowiadac? i co jeszcze???

    tak czy owak, zycze powodzenia! chociaz nie wroze sukcesow, w temacie "znieslawienia"
    gdybym jednak faktycznie sie mylil i sprawa wygladala inaczej - z przyjemnoscia o tym poczytam

  • rzuff

    [pokaż komentarz] 0 + - 03-09-2008

    @opolanin- takie mamy prawo, nie mowie ze sluszne, ale jest.
    Złodziej wejdzie na posesję, zrobi sobie krzywdę, wpadnie d dołu np., utopi się w studni czy pies go pogryzie- Twoja wina.
    Zamontujesz na siedzeniu w aucie gwozdzie, zlodziej usiadzie i Twoja wina.


  • czytalem, czytam i pewnie nadal bede czytal -jakie mamy prawo, jednakze teoria teoria, praktyka praktyka a wyroki wyrokami

    jakos nie wierze w to ze ktos wchodzi na moja posesje, topi sie w moim stawie na ogrodzie, a ja mam odpowiadac za to ze on nie umie plywac??? owszem prawo nie zawsze jest sluszne, ale nie jest tez tak absurdalne!

    jesli potrafisz wskazac gdzies faktyczny przypadek z przykladow ktore wymieniles, bylbym wdzieczny bo to pewnie ciekawa i interesujaca lektora

  • rzuff

    [pokaż komentarz] 0 + - 03-09-2008

    Szukałem na necie, niestety nic konkretnego nie wyskoczyło.
    Kilkukrotnie przewija się informacja, że zlodziej zaskarżył właściciela samochodu, że ten zostawił deskę z gwoździami pod kocem i wygrał, niestety info jest na forach, żdanych konkretów.
    Słyszałem też, iż nielegalne są 'gazy do samoobrony' (pieprzowy, paraliżujący, nie wiem jaki) który obezwładnia zlodzieja jesli ten odpali silnik.
    Niestety, żadnych dowodow na potwierdzenie tego nie mam.

  • i wlasnie o to mi chodzi, sam swego czasu szukalem, ale zadnych konkretow, teoria teoria, wyroki wyrokami ;) a konkretnych przykladow brak

    owszem w sieci nie ma wszystkiego jak pisze @elkubika, ale zazwyczaj to o czym pisze prasa jest, wiec ludzenie sie iz mozna gdzies znalezc cos konkretnego o czym nie pisala prasa jest raczej tylko czczym ludzeniem sie

    tym bardziej przeciez w przypadku tak precedensalnych stytuacji!, jesli by takie sprawy faktycznie mialy miejsce nie przeszly by bez echa w prasie, tv, a tym bardziej w internecie

  • cały czas podkreślam, że wszystko zależy do tego jak sformułuje się zarzut i od doświadczenia adwokata (prokuratora) (zawsze rozpatruje się konkretny zarzut - wszystkie inne wątki będą rorpatrywane dopiero po postawieniu innych zarzutów w innych postepowaniach). Najpierw zaczyna się od tego, czy ktoś działał świadomie w celu pokrzywdzenia "poszkodowanego", potem bierze się pod uwagę inne okoliczności takie jak zabezpieczenia, informacje o zagrożeniu (np.zły pies), współmierność obrony do ataku itd...a tylko nieliczne wyroki przeciekają do mediów lub takie, które zostają podane do poblicznej wiadomości w charakterze kary lub jeżleli ktoś czuje się skrzywdzony wyrokiem i sam rozdmuchuje sprawę - tak więc internet jest potęgą (nie potrafię już bez niego funkcjonować), ale nie ma w nim wszystkiego. Jeśli chodzi o prawo obowiązujące - można znaleźć suche przepisy, które wymagają fachowej interpretacji... . Pozdrawiam wszystkich gniewnych... :-)

  • apropo zarzutu zniesławienia (chociaż nie mam zamiaru kierować sprawy do sądu) - na pewno nie byłby on skierowany do aministratora. Administratorowi można również postawić w tej sprawie zarzut, a nawet kilka, ale na pewno nie zniesławienia...

  • i jeszcze jedno: najważniejsza w definicji kredzieży jest świadomość (celowość) działania ... , a ja jestem w stanie udowodnić, że w moim przypadku tego elementu zabrakło...

  • panic

    [pokaż komentarz] +2 + - 04-09-2008

    Pani Elżbieto, szczerze podziwiam postawe szanownej Pani
    od "Osłabia mnie Pan z tą swoją obrzydliwą zawiścią i zacietrzewieniem - to ohydne" - do domniemywania zarzutu zniesławienia udało się Pani przejść w 2 dni
    Dość delikatną sugestie, aby zmieniła pani źrodło z którego ładowane są zdjęcia, a narysowana "uśmiechnięta" prezerwatywa jest raczej dość łagodnym potraktowaniem , oceniła Pani jako atak i jak widze stara się przejść do kontrofensywy.
    Po raz kolejny pokazuje to jak należy traktować konkurencje i osobiście uważam, że to szkoda, że nie została Pani dosadniej potraktowana. Internet jest medium do którego ma dostęp każdy, niestety sodomici i wszelkiej maści zboczeńcy też, w świetle tego proponuje się zastanowić jakie materiały i jakie zdjęcia można tam znaleść, oraz czy właściciel strony konkurencyjnej nie wykazał dobrej woli nie umieszczając tam czegoś co NA PRAWDE mogło by zbulwersować Pani klientów.

  • Za obrazę i ośmieszenie uczuć religijnych informatyk Radosław R. ma wspomóc Dom Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP w Brzesku, które opiekują się niesprawnymi intelektualnie dziećmi. Zdaniem sędziego, internetowa „Spowiedź On-line" ośmieszała sakramenty święte - wyznania grzechów i eucharystii przez prowokacyjną formę.
    - nie mam czasu na szukanie przykładów, ale pierwszy lepszy z brzegu... Nie ma nawet konkretnego adresata (niewinny żart), a proszę już spotyka się z karą finansową (zadośćuczynieniem), bo ktoś poczuł się urażony. Tu chodzi o uczucia religijne, ale może równie dobrze chodzić o obyczjność, ZNIESŁAWIENIE, przynależność etniczną, orientację seksualną itp, itd i macie tu Państwo swoją wolność, nieczym nie skrępowane prawo do głoszenia własnych poglądów, swobodę wypowiedzi (chyba tylko dwie osoby pomiędzy sobą)...

  • panic

    [pokaż komentarz] 0 + - 04-09-2008

    z tą wolnością jest w kratke... ale przypadek tego informatyka to ewidentnie inna sytuacja i nie chodzi mi tutaj nawet o aspekt religiny całej sprawy (a to jest dodatkowo piętnowane), a o to, że to Pani (jako właściciel jest pani odpowiedzialna za swoją strone www) mechanicznie dała odnośnik do czyjejś strony - czyjejś własności, to że właściciel z powodu swojego widzi-mi-się zmienił docelowe obrazki jest wyłącznie jego prywatną sprawą, proszę mnie poprawić jeśli się myle, ale ten ktoś nie namawiał, ani nie zmuszał Pani, aby dawała Pani odnosniki do jego strony

    troche to przypomina sytuacje gdy na swojej stronie domowej ktoś daje odnośnik do youtube - tak, że na jego stronie wyświetla się film (opis laika :] ) w momencie w którym youtube- faktyczny własciciel tego fimu usuwa go, w interesie osoby która prowadzi tą swoją strone domową leży czy zostawi "martwy" - nie prowadzący nigdzie odnośnik, czy uaktualni to

  • @panic - pisałam o wymianie zdjęć i już to robię, więc raczej proszę mnie nie straszyć... Całe szczęście strona nia ma dla mnie kluczowego znaczenia, bo jeśli by tak było już dawno pozew leżałby w sądzie (i to na pewno z adnotacją o przyśpieszonym terminie rozpatrzenia). Dowodów mi nie brakuje. Podtrzymuję wersję o Pana zawiści i zacietrzewieniu. Nadal uważam, że to ohydne. I co więcej uważam, że musi mieć Pan kiepski ruch w biznesie, coś za dużo zajmuje się Pan tą sprawą. Musi Pan wiedzieć, że agresja rodzi agresję - im większy nacisk tym większy opór (prosta zasada fizyki), więc proszę wyluzować...

  • Ale Pani nadal chyba nie rozumie na czym polega problem. Na stronie stworzonej dla Pani sklepu była informacja dla przeglądarki internetowej (przykładowo: Internet Explorer, Firefox) skąd ma pobrać obrazki do wyświetlenia na stronie. Tak się złożyło, że strona nakazywała pobrać obrazki z serwera konkurencji.

    Jedyne co zrobił właściciel tamtego sklepu to podmienił SWOJE zdjęcia na SWOIM serwerze. Na żartobliwy, przyjazny obrazek, którego wymowę trudno nazwać agresywną. Nigdzie nie zobowiązywał się, że na tym serwerze cały czas będą zdjęcia.

    Jeśli uważa Pani, że obrazek na serwerze FIRMY KONKURENCYJNEJ mówiący "Zawsze używajcie gumy w kontaktach z naszą firmą" obraża Pani uczucia lub w jakikolwiek zniesławia kogokolwiek to szczerze mnie to trochę śmieszy.

    A gdyby konkurencja była chamska, agresywna, zacietrzewiona mogłaby umieścić albo reklamę własnej firmy, albo jakiś gorszący obrazek (jak opisał kilkadziesiąt komentarzy wyżej feuer-fest: http://niepokorny.org/szity/forumfrondy.jpg - ten obrazek pojawił się na forum katolickim). Choć w internecie są dużo gorsze rzeczy (Google: goatse albo tubgirl albo lemonparty, choć wątpię by chciała Pani którekolwiek z tych rzeczy zobaczyć).

  • Roger

    [pokaż komentarz] 0 + - 04-09-2008

    Zresztą konkurencja zawsze może powiedzieć, że nie wiedziała o tym, że na innej stronie są hotlinkowane zdjęcia z jego serwera. Co też jest jak najbardziej możliwe.

  • Roger

    [pokaż komentarz] 0 + - 04-09-2008

    Będąc na Pani miejscu tę "wielką aferę" starałbym się teraz wykorzystać na swoją korzyść. O Pani stronie jest już wystarczająco głośno.

  • panic

    [pokaż komentarz] 0 + - 04-09-2008

    nie życzę sobie podobnych insynuacji, jestem osobą prywatną, z firmą zarówno Pani, jak i całą branżą farmaceutyczno-medyczną nie mam nic wspólnego
    pozwole sobie zacytować Panią "Podtrzymuję wersję o Pana zawiści i zacietrzewieniu." jak i zauważyć, że obraża mnie Pani, zresztą niezasłużenie, chyba, że bardzo niefortunnie dobiera Pani słowa, po tak niefortunnej historii z tą stroną internetową

    jednocześnie Pani konkurentowi chciałbym życzyć powodzenia w ewentualnych utarczkach sądowych, jak i przypomnieć mu, że jeśli na pani witrynie widniało zdjęcie z jego logo, to była to niezaprzeczalnie jego własność

  • Pomóżcie mi Państwo, proszę, rozpoznać zdjęcia pochodzące ze strony konkurencji, bo chciałabym je wymienić w pierwszym rzędzie - siedzę przed komputerem już ponad godzinę porównują stronę konkurencji ze swoją i znalazłam tylko 1 zdjęcie. Ktoś pisał, że można to w łatwy sposób zrobić ... Jak?... Jeśli chodzi o podmianę to, oczywiście wiem o co chodzi - wszystko byłoby w porządku gdyby tak zrobił nie informując mnie o fakcie, że mam na stronie jego zdjęcia - jednak trwały między nami rozmowy, w których nie uchylałam się od usunięcia zdjęć, tylko prosiłam o wskazanie, które?... (nie o takie wskazanie mi chodziło... :-) ), więc działanie konkurencji było nastawione na ośmieszenie mnie... To są fakty, ale nie mają one już dla mnie znaczenia - chcę już zakończyć ten temat, bo on mnie męczy... :-(

  • Prezz

    [pokaż komentarz] 0 + - 04-09-2008

    Nie wiem jak skonstruowany jest ten system (panel administracyjny) i jak to wygląda od strony bazy danych, więc ciężko jest tak poradzić.
    Moim zdaniem najprościej to w bazie danych wyszukać wszystkie linki do adresów bezwzględnych (adresy bezwzględne to kompletne ścieżki prowadzące do obrazków na innych serwerach) wówczas dostaniemy kompletną listę obrazków i będziemy mogli prześledzić skąd są pobierane. To rozwiązanie ma wadę taką, że trzeba znać hasło i login do bazy danych, zalogować się do niej i zadać zapytanie (SQL)... Ale nie wiem czy jest do dobre rozwiązanie bo naprawdę nie znam architektury tego systemu, bazy danych itp...

    Ewentualnie jeśli nie mamy takiej możliwości, to ręcznie przejrzeć adresy do obrazków. Jeśli wychodzą poza nasz serwer to co oczywiste są one pobierane z innych serwerów.

    Najlepiej to zawołać tego studenta co to robił i niech naprawia :)

  • panic

    [pokaż komentarz] 0 + - 04-09-2008

    @tharkang
    dzięki za zrozumienie, dokładnie to chciałem wytknąć

    nie zamierzałem się rozwijać co może być potencjalnie bulwersujące, a nawet zostawiając sex i religie na boku, rzeczy gorszących może być mnóstwo, kiedyś np widziałem kampanie na internecie organizacji walczącej o prawa zwierząt - PETA, filmiki tam umieszczone właściwie nie ukazywały nawet ludzi (może na jakimś kadrze sie trafił) a budziły u mnie szczerą groze i zniesmaczenie

  • nie było żadnego zdjęcia z logo MIKAN, chyba że ono gdzieś jest, a ja nie mogę go znaleźć, jeśli chodzi o Pana klienta (bo rozumiem, że Pan go reprezentuje) cieszę, że przekazał Pan co napisałam i proszę przekazać, że z mojej inicjatywy (po TYM incydencie), niestety, nie spotkamy się w sądzie, bo to absorbuje zbyt wiele czasu (i tak już BARDZO zaniedbałam swoje obowiązki), chyba że on ma na to ochotę ... - to też jakś forma rozrywki... Tak między Bogiem, a prawdą nie można mi było tylko wskazać w bardziej przychylny sposób zdjęć, o których mowa...

  • yacool

    [pokaż komentarz] +2 + - 05-09-2008

    Nie było zdjęcia z logiem firmy konkurencyjnej i nie będzie!!! Nie znajdzie pani u siebie również tych fotek z "gumką".To właśnie koledzy próbują pani wyjaśnić. Te zdjęcia BYŁY i POZOSTAJĄ na stronach konkurencyjnego sklepu. Pani strona tylko je wyświetla, jako swoje. Dlatego jeżeli własciciel tegoż sklepu zmienił SWOJE zdjęcia, pani strona pokazuje te właśnie nowe - ciągle z obcego serwera!!!
    A jak znaleźć te "wskazania" w pani sklepie? Lepiej poprosić kogoś, kto się trochę na tym zna (różne sklepy mają to różnie zrealizowane) - pewnie trzeba przeszukać bazę opisów artykułów, a w nich wyszukać linków zewnetrznych (zazwyczaj zaczynających się od " <http://".>
    Powodzenia.

  • @panic
    chyba źle zrozumiałam Pana wypowiedź wycofuję to z adwokatowaniem - byłam pewna, że temat jest z Pana inicjatywy, przepraszam...

  • panic

    [pokaż komentarz] 0 + - 04-09-2008

    nie ma problemu, przeprosiny przyjęte, w tej jak i we wcześniejszych wypowiedziach nie reprezentowałem nikogo więcej, poza samym sobą i moimi poglądami na te sprawę

    jedno co na pewno rozumiem w całej sprawie to Pani zdenerwowanie, bo gdyby mi taka historia wyskoczyła na pewno by mi to podniosło ciśnienie, a wtedy o jakiś niemiły zwrot nietrudno ;)

    mojej opinii jednak to nie zmienia, właściciel nie miał z Panią zakontraktowane co MUSI się znaleść pod wskazanym adresem internetowym, a że był jego - w dowolnym momencie mógł dowolnie ingerować w treść, bez informowania kogokolwiek o tym i to że były to gumki traktowałbym jako "uśmiech losu" i jego poczucie humoru (nie musi Pani pasować) a nie podstawe, żeby tego kogoś ciągać po sądach, zwłaszcza, że zamiast gumek mogło być dużo bardziej nieprzyjemnie (proponuje poczytać co ludzie powymyślali co tam można było wstawić)

  • Nie wiem czy ktoś ten wątek jeszcze śledzi ale gumowy rycerz sprawiedliwości został powtórnie wysłany do cyberprzestrzeni aby przyspieszyć egzekucje złożonych wcześniej deklaracji.
    Czyli jak mówią ziomale "yo gumy are back in town !"

Dodaj komentarz

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.



copyright © 2010 Wykop