:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    "kładziemy się wygodnie na łóżku, przykrywając powieki połówkami" - połówka spada mi z powiek, boję się, że się rozbije. Jakieś pomysły?

  •  

    pokaż komentarz

    ten numer z ręką i nogą na mnie nie działa

  •  

    pokaż komentarz

    10 sposobów i 10 podstron, a tylko tyle tekstu: http://pokazywarka.pl/ew7o7w/

  •  

    pokaż komentarz

    Nie słyszę tego dźwięku słyszalnego do 20 roku życia a mam 19 lat i 10 miesięcy! Damn!

  •  

    pokaż komentarz

    http://www.smashinglists.com/wp-content/uploads/2010/03/highfreq1.mp3 nie mogę w to uwierzyć, naprawdę ktoś z was tego nie słyszy?

  •  

    pokaż komentarz

    Odnośnie sposobu 2# - ciekawostka:
    ----

    Pewien <detektyw do anomalnych zachowań mózgu i niewytłumaczalnych medycynie przypadków> aby pomóc pacjentce, które miała skurcz dłoni w AMPUTOWANEJ RĘCE, rozluźnić owy - pokazał odbicie lustrzane jej zdrowej dłoni (zaciśniętej pięści), którą pacjentka rozluźniła. W ten sposób pozbyła się skurczu w dłoni dawno temu amputowanej ręki.

    ----
    Czemu skurcz amputowanej kończyny? Jak to wyglądało i działało?
    Po odpowiedzi zapraszam do serii "Duchy w mózgu" prowadzonej przez wspomnianego "detektywa", prof. Vilayanur Ramachandrana
    (wiki: http://bit.ly/oRI5nB)
    http://www.youtube.com/watch?v=ZemsZGuhoyM

    Było na wykopie :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Przeprowadzilem na sobie ekspeyment Ganzfelda z pinpongami. Pytajcie o co chcecie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @BillyB: ile wynosi pierwiastek kwadratowy z liczby pi do potęgi zerowej? I gdzie do cholery podziała się moja młodosc?

    •  

      pokaż komentarz

      @BillyB: Powiedz jak było.

      Mam coś takiego jak kładę się wieczorem spać. Zamykam oczy i po minucie przychodzą mi do głowy różne obrazy i dźwięki, bardzo chaotycznie. Tu słyszę rozmowę znajomych, potem odgłosy samochodów, muzykę i tym podobne, a także widzę obrazy ale raczej codzienne, typu ulica, którą często chodzę. Zastanawiałem się czemu, czy sam to sobie wmawiam ale nie sądzę. Raz słuchałem muzyki, a gdy pomyślałem czy nie zgasić wzmacniacza na noc przypomniało mi się, że w ogóle nie jest on włączony i nie leci żadna muzyka, chociaż przed chwilą jej słuchałem. Nie mam tak zawsze jak się kładę ale często, raczej jak jestem w dobrym humorze i wyluzowany.

    •  

      pokaż komentarz

      @BillyB: Dlaczego nie gubię nic tylko czapki gubię?

    •  

      pokaż komentarz

      @BillyB: i co? na reddit /r/drugs albo /r/psychonaut ktoś pytał o to czy komuś to cokolwiek dało, i generalnie nikt nie raportował żadnych udanych tripów

    •  

      pokaż komentarz

      @matt00724: Jeśli słyszysz głosy i widzisz rzeczy których nie ma... I nie jest to spowodowane substancjami odurzającymi lub podobnym eksperymentem - sugerowałbym zasięgnięcia fachowej porady. Niekoniecznie na wykopie ;)

      Chociaż po opisie i tym dobrym humorze i wyluzowaniu mam wrażenie, że wiem o czym mówisz. Nie martw się, raczej ciesz - nie każdy ma dostęp do czyściutkiego i zdrowego sprzętu ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @thunderdome: to o czym pisze @matt00724, to hipnagogi - bardzo fajna sprawa, dla nich lubię zasypiać i wybudzać się i znów zasypiać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @misiafaraona: odpowiadam: 1, minęła. :P

    •  

      pokaż komentarz

      @kubako: ale osiągacie to bez jakichś substancji wspomagających taki stan? (również bez tego eksperymentu) Czy raczej można znaleźć "powód" takich odczuć? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @thunderdome: bez niczego, to jest taki moment, kiedy jeszcze nie zasnąłeś, a już nie do końca jesteś obudzony - bardzo przyjemny stan, pełen snów, ale takich trochę innych. Chyba rzeczywiście nie wszyscy to mają, na przykład moja żona jest zdziwiona tym, że lubię zasypiać i budzić się i zasypiać. Zresztą nie każdej nocy się to przytrafia. Poszukaj w googlu hasła hipnagogi - może jest coś więcej o tym jak to wywoływać lub wydłużać.

    •  

      pokaż komentarz

      @thunderdome: hehe, nie zgadałeś, wygląda na to, że mam to co opisał Kubako, ciekawe, że chyba najwyraźniej wszyscy to mają.

    •  

      pokaż komentarz

      Nic ciekawego mi sie nie pzytrafiło

    •  

      pokaż komentarz

      @matt00724:

      Zamykam oczy i po minucie przychodzą mi do głowy różne obrazy i dźwięki, bardzo chaotycznie. Tu słyszę rozmowę znajomych, potem odgłosy samochodów, muzykę i tym podobne.

      Ja tak mam na kaca, ale po przynajmniej dwudniowym piciu.

  •  

    pokaż komentarz

    Taka sytuacja powoduje, że zasłonięcie jednego oka uniemożliwia widzenie w trybie 3D.

    Czyli osoba po utracie oka nie widzi w trzech wymiarach?

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Bez jednego oka nie jesteś w stanie obiektywnie oceniać odległości, właśnie ze względu na brak widzenia w 3d. Twoje oko widzi jeden obraz, dopiero obraz z drugiego jest w stanie wytworzyć w Twoim mózgu odczucie odległości i obraz 3d

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Nawet nie tylko ludzie, którzy utracili oko. Także tacy, którzy mają nieleczonego silnego zeza. U nich mózg niejako "wyłącza" obraz z jednego oka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Maro88z: Nie prawda. Mózg z powodzeniem rekompensuje nam brak drugiego oka. Osoby z jednym okiem mogą prowadzić samochód bo nie mają większych problemów z oceną odległości, a jedynie węższy kąt widzenia. Mózg uczy się oceniać odległość na podstawie obrazów z jednego oka i ruchów głowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Zgadzam się. Spróbujcie zasłonić jedno oko i rozejrzyjcie się. Widzicie jakieś większe zmiany poza tym, że pole widzenia jest węższe? Nie? Ja też.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rares: To wystaw rękę przed siebie i spróbuj zbliżyć palec wskazujący, jakby to ująć, spróbuj go zbliżyć do obrazu jakiegoś przedmiotu w oddali... Masz wrażenie, że go zaraz dotkniesz palcem? Oczywiście, że nie, bo od razu widzisz, że palec masz o wiele bliżej niż przedmiot...

      A teraz zamknij jedno oko i spróbuj jeszcze raz... Nie wiem jak inni, ale ja wtedy dokładnie mam takie uczucie, jakby mój palec był tuż obok przedmiotu, mimo, że ten leży o wiele dalej...

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Karol Bielecki dał radę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed:

      To wystaw rękę przed siebie i spróbuj zbliżyć palec wskazujący

      Gdybyś pochodził z zasłoniętym okiem przez kilka godzin twój mózg szybko uporałby się z tym problemem, więc to wcale nie jest tak, że zasłonięcie oka uniemożliwia widzenie w 3d, tylko je utrudnia, bo mózg na co dzień przywykł do wykonywania operacji na obrazach z obu gałek ocznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mr--A-Veed: Problem w tym, że ja nie mam oczów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Rares: Bo robisz to w otoczeniu które znasz, i mózg pamięta +/- gdzie co się znajduje w przestrzeni 3D. Idź sobie w takim stanie w miejsce którego nie znasz. Oczywiście nie będziesz widział świata płaskiego jak na kartce ;) ale z oceną odległości będzie już znacznie trudniej.

      Oczywiście obstawiam jak w cytacie poniżej że z czasem mózg i z tym dał by sobie radę.

      Gdybyś pochodził z zasłoniętym okiem przez kilka godzin twój mózg szybko uporałby się z tym problemem, więc to wcale nie jest tak, że zasłonięcie oka uniemożliwia widzenie w 3d, tylko je utrudnia, bo mózg na co dzień przywykł do wykonywania operacji na obrazach z obu gałek ocznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Ja raz narabany wpadlem do kina na film trojwymiarowy (przez przypadek, nikt nie pilnowal), i 3d widzialem wlasnie po zaslonieciu jednego oka o.O

      btw
      Najciekawszym, z uwagi na efekt (ok. 30-sekundowa utrata wzroku!), doświadczeniem
      dotyczącym złudzeń optycznych jest jednak poniższe. Zgaś w pokoju światło i poczekaj,
      aż wzrok przyzwyczai się do ciemności. Kiedy będziesz już w stanie rozróżniać kształty
      przedmiotów, zakryj jedno oko i ponownie włącz światło (na ok. minutę). Gdy odkryte oko
      oswoi się ze światłem, ponownie zgaś światło. Gdy odkryjesz oko i rozejrzysz się po pokoju,
      z przerażeniem stwierdzisz, że połowicznie oślepłeś. Na szczęście to krótkotrwały stan – po
      30 sekundach odzyskasz wzrok.

      To dlatego piraci nosili opaske na oku. Po wejsciu do ciemnego wnetrza statku przekladali opaske z jednego oka na drugie i lepiej widzieli w ciemnosci. Potwierdzone w Pogromcach Mitow.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie dość, że wszystko to było już na wykopie nie raz, to jeszcze 10 podstron k@%!a.

    Zakop x2.

  •  

    pokaż komentarz

    Co do słuchania szumów, to polecam zainteresowanie się I-Doserem.

  •  

    pokaż komentarz

    To z połówkami znałam jako dziecko. Może trochę inaczej się z tym obchodziłam. Jak zasypiałam, przyciskałam moje malutkie piąstki do moich malutkich ocząt i trzymałam. Pokazywały się kolorowe fajerwerki i inne duperele, a najlepsze było to, że powtarzały się - za każdym razem odstęp czasowy i dana "wizja"/"animacja" była taka sama. Nawet je nazywałam "zebra" i tym podobne :D. W pewnym momencie dochodziłam do białych flar i musiałam kończyć, bo potem nic nie było, a oczy bolały. Taka swoista meta.

  •  

    pokaż komentarz

    A "na obcego" znacie ?

    (Ktoś musiał to w końcu napisać)

  •  

    pokaż komentarz

    A ja zadam oczywiste pytanie - po jakiego grzyba oszukiwać w ten sposób mózg? Żeby gorzej widzieć? Żeby nieprawidłowo rozpoznać obraz czy źródło dźwięku? To przykład na to, jak odkrycia powstające z nudów mogą być zupełnie bezwartościowe. Liczyłem na jakieś oszustwo, które pozwoli lepiej widzieć, słyszeć, pokonać senność czy zmęczenie (czy np jakiś lęk, np wysokości).

    Żeby nie kończyć na destruktywnej krytyce - podaję parę własnych, przetestowanych body-hacków - dzięki którym - możesz więcej (dzięki oszukiwaniu mózgu).

    1. Znieczulanie oparzeń. Trick można zastosować tylko przy lekkim oparzeniu (takim nie wymagającym profesjonalnych opatrunków i lekarzy). Czyli dla każdego sparzonego palca czy innej części ciała, pod warunkiem że oparzona powierzchnia nie jest duża i nie będzie problemów z gojeniem. Od poważnych oparzeń jest pogotowie i lekarz, a nie żadne hacki.

    Chodzi o to, że proces gojenia, chociaż bardzo pozytywny i naturalny - naturalnie boli. Można oparzone miejsce chłodzić (np trzymając palec w zimnej wodzie) - ale należy pamiętać dlaczego wtedy przestaje boleć - spowalniamy gojenie. Mózg przestaje otrzymywać komunikat o uszkodzeniu skóry i zatrzymuje procesy naprawcze. Jednak natychmiast po wyjęciu palca z wody (nawet po 12 godzinach) - ból wróci i to ze zdwojoną siłą. Uszkodzenie skóry tylko się pogłębiło. Plus kara za zwłokę w leczeniu. Tak samo jak zimna woda, tak samo zadziała tabletka przeciwbólowa. Zło.

    Prawidłowy sposób - kiedy na oparzeniu zrobił się pierwszy pęcherz (czyli zaczęło się goić) - wkładamy oparzone miejsce pod gorącą wodę (40-50 stopni) na jakieś 10 do 20 sekund. Należy wytrzymać dość silny ból. Im bardziej boli - tym lepiej. Po odstawieniu gorącej wody - ból znika całkowicie. Oparzone miejsce jest znieczulone i do tego goi się optymalnie. Znów oszukujemy mózg - wysyłamy mu "SMS"-a, że nie dość że skóra została uszkodzona, znajdujemy się w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach. Mózg odbiera "poważne zagrożenie integralności ciała" - i aplikuje nam stimpaka MK II.

    2. Pragnienie (przy braku wody) - sposób nie zastąpi wody i w minimalnym stopniu zmniejsza jej zużycie przez organizm. Nie wiem jak działa ten hack, nie mam pojęcia czy będzie działał na kogoś innego - ale pozwala znieść brak wody bardziej komfortowo (bez ostrych objawów). Przydaje się idealnie w podróży, gdzie nie pijemy przed i w trakcie - żeby nie musieć latać do WC. W momencie poczucia obrzydliwej suchości w ustach mózg wpada w panikę. A panika zaostrza objawy, tak, że człowiek zaczyna bardziej intensywnie oddychać, przez co wysusza sobie gardło, pozbawia się śliny, pogłębia panikę, poci się (tracąc resztki wody) - generalnie - najgorsze co może się przydarzyć przy braku wody.

    Sposób: skoncentrować się na oddechu. Oddech musi być powolny, wyłącznie przez nos. Należy docisnąć język do podniebienia. Pojawi się odruch przełykania śliny, okazuje się, że działa nawet na suchym gardle. Za 5 do 10 minut ostre objawy pragnienia ustępują.

    3. Oczywisty: jak potrzebujesz widzieć w ciemności - zamknij oczy i zakryj je rękoma na 30 do 60 sekund. Otwierasz - widzisz. Oczywiście błyśnięcie światłem psuje cały efekt.

    4. Bonus, ciekawostka, polecam przetestować na własnej skórze - trzeźwienie w ciągu minut. Do użycia w stanie lekkiego zawiania (nie zadziała na pełne upodlenie). Wymaga podstaw chemii, ale wystarczy obejrzenie filmiku lub animacji gdzie pokazane jest, jak metabolizują cząsteczki alkoholu etylowego. W momencie kiedy chcę być trzeźwy, wyobrażam sobie rozpad cząsteczek C2H5OH. Wyobrażam sobie, że je neutralizuję i przestaję odczuwać ich działanie. Efekt szokujący. Pewnie alkomat i tak pokazałby swoje, ale za to da się wyglądać na całkiem trzeźwego w ciągu minut. Tak można oszukać mózg, że się nie piło :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Nie czytałem całego, odpowiadam na 1 pytanie, po co: z ciekawości.

    •  

      pokaż komentarz

      Żeby gorzej widzieć? Żeby nieprawidłowo rozpoznać obraz czy źródło dźwięku? To przykład na to, jak odkrycia powstające z nudów mogą być zupełnie bezwartościowe. Liczyłem na jakieś oszustwo, które pozwoli lepiej widzieć, słyszeć, pokonać senność czy zmęczenie (czy np jakiś lęk, np wysokości).

      @pies_harry: No było tam o tym, że jak spojrzysz przez odwróconą lornetkę to niby ból się zmniejsza - to chyba nie jest takie głupie (o ile działa).

      To o gorszym widzeniu, to trochę nie tak - to chyba działa jak Twój punkt 3, tylko zakrywająć jedno oko, przyzwyczajasz je do ciemności, a drugie oświetlając "resetujesz". Owo wspomniane uczucie oślepnięcia, wynika zapewne z dużego kontrastu w widzeniu oświetlonym okiem vs przyzwyczajonym do ciemności.

      W przypadku sztucznej ręki, testów słuchu itp, to nie są "bezwartościowe odkrycia robione z nudów", tylko różne eksperymenty, będące częścią badań nad mózgiem i organizmem. Dzięki m.in. takim zabawom poznajemy więcej funkcji i zależności w działaniu naszych ciał. Akurat są to dość zabawne, lub widowiskowe rzeczy, więc trafiają do tego typu zestawień i ciekawostek.

      A teraz coś ode mnie.

      Nie wiem czy na kimś to zadziała, ale u mnie daje ciekawy efekt. Dotknij dwoma palcami dolnych powiek obu oczu, tak, żeby dotknąć przez skórę gałkę oczną, gdzieś między środkiem oka, a wewnętrznym kącikiem. Gdy lekko dociśniesz, wzrok się odrobinę rozmyje, ale znacznie zwiększy się głębia przestrzeni (3d). Przy znalezieniu dobrego miejsca i dobrej siły nacisku (delikatnie, bez bólu) można mieć wrażenie jak przy patrzeniu na świat przez lornetkę, gdzie głębia jest bardzo duża, aż sztuczna.
      Ciekaw jestem czy komuś się uda.
      Można też na początek nacisnąć na środku oka, niejako pod tęczówką - ale wtedy ostrość widzenia się znacznie rozmywa.

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry:

      Ad 1. Pieprzysz jak poparzony ;) Natychmiastowe włożenie oparzonego miejsca pod zimną wodę zapobiega przedostawaniu się ciepła w głąb tkanek, a co za tym idzie minimalizuje obrażenia. Poza tym, nie wiem czy wiesz, ale w niskich temperaturach rany szybciej i lepiej się goją.

      Niedawno ochlapałem sobie rękę gorącym olejem przy wrzucaniu do niego ziemniaków, na szczęście miałem kran obok i dzięki szybkiej reakcji praktycznie po paru minutach nic mi nie było. Weź się ochlap wrzącym olejem a potem daj pod ciepłą wodę to zobaczymy jak skończysz.

    •  

      pokaż komentarz

      @m_i_n:
      Nie zrozumiałeś. Wyraźnie pisałem, że cały myk polega na oszukaniu mózgu i nie ma nic wspólnego z oddziaływaniem na ranę, co więcej - nie wolno go stosować przy większych poparzeniach. Natychmiast po oparzeniu zimna woda pomaga - ale jakiś czas później (np po sekundach do minut, zależnie od rozległości i głębokości oparzenia) - już nie pomaga, a tylko przeszkadza.

      Jak mi powiesz, że temperatura uszkodzonej tkanki jest wyższa od normalnej, to pomyśl dlaczego tak jest. Czy organizm chce sobie zaszkodzić, czy wprost przeciwnie?

      Stosowałem ten sposób nagminnie przy oparzeniach lutownicą (kiedyś dużo dłubałem w elektronice). Drobne oparzenie - najpierw łapiesz płatek ucha. Masz go zawsze pod ręką i najszybciej odprowadza ciepło. Odprowadzanie ciepła ma sens wyłącznie w ciągu sekund od oparzenia. Dlatego ucho, a nie kran - zanim dobiegniesz do kranu, odkręcisz - minie tyle czasu, że chłodzenie da tylko efekt znieczulenia chwilowego. No chyba, że masz faktycznie bardzo blisko.

      Chcesz sprawdzić fizykę stojącą za chłodzeniem oparzeń? Zrób doświadczenie - rozgrzej palnik kuchenki do maksymalnej temperatury. Dobrze namocz palec. Dotknij palnika (lekko pacnij). Nie sparzysz się. Podobny numer można robić z lutownicą - hardkorowy sposób na czyszczenie grota - moczysz 2 palce i trzesz nagrzany grot palcami. Musisz to zrobić bardzo szybko. Grot czysty, palce całe i zdrowe.

      To o czym pisałem to tylko oszukiwanie mózgu - dlatego jest w temacie oszukiwanie mózgu, a nie lifehack czy coś innego.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak mi powiesz, że temperatura uszkodzonej tkanki jest wyższa od normalnej, to pomyśl dlaczego tak jest

      @pies_harry: Albo czegoś nie czaję albo to pytanie sensu nie ma ;) No jeśli się poparzysz to dlatego skóra ma wyższą temperaturę że poparzenie polega na dotknięciu przedmiotu o dużo wyższej temp. a co za tym idzie skóra się nagrzewa :p ale domyślam się że nie o to Ci chodzi.

    •  

      pokaż komentarz

      @m_i_n:
      To się słusznie domyślasz. Chodzi mi o stan zapalny. Mechanizm obronny organizmu. Nie wiem dokładnie jak to działa - ale ma związek z naprawianiem uszkodzonych tkanek. Być może zachodzą przy tym reakcje egzoenergetyczne. W każdym razie czytałem że np obniżanie gorączki chociaż poprawia samopoczucie i czasem chroni przed udarem termicznym - nie wspomaga zwalczania choroby, a wręcz spowalnia ten proces.

      Miałem niedawno ostry stan zapalny miazgi zębowej. Moja szczęka była wyraźnie cieplejsza od reszty ciała. Dopiero antybiotyk pomógł (był konieczny przed leczeniem dentystycznym).

    •  

      pokaż komentarz

      @pies_harry: Z tą gorączką to się zgodzę, po to organizm podnosi temp. aby zwalczyć drobnoustroje. Ale oparzenie to skok temp. na skutek zew. bodźców a nie z woli organizmu, aczkolwiek chyba już wiem co miałeś/masz na myśli :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ja mogę bez żadnych problemów zrobić te okręgi nogą i szóstki ręką. Ciekawe :o

  •  

    pokaż komentarz

    ta baletnica na końcu kręci się cały czas ze wskazówkami zegara! zaraz mnie trafi bo chcę ją odwrócić i nie mogę! :)

  •  

    pokaż komentarz

    <Iluzję-Pinokio, bo tak nazywany jest ten efekt, odkrył James R. Lackner w 1988 roku.

    Ciekawe w jaki sposób;)

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś po podobnym wykopie poszedłem spać, prawie zasypiałem a chciałem czegoś spróbować.
    Wyobraziłem sobie, że palę papierosa, wszystko było bardzo wyraźne, nagle ten papieros zaczął się palić żywym ogniem. Gdy tylko ogień doszedł do moich palców poczułem strasznie mocne oparzenie w rzeczywistości ;)
    Aż wyskoczyłem z łóżka bo już nie wiedziałem czy to było wyobrażenie czy naprawdę ktoś mnie przypalił.
    Próbowałem czegoś podobnego po tym ale niestety bez rezultatów

  •  

    pokaż komentarz

    "Lewa półkula mózgu, która kontroluje prawą stronę ciała, jest odpowiedzialna za poczucie rytmu i czasu. Dwa przeciwstawne ruchy w tym samym momencie to zbyt duże obciążenie dla „procesora”, więc ten łączy je w jeden."

    BOOM! BULLSHIT!

    To tak samo jak niby, ze sie nie da zamknac jednego oka nie mruzac drugiego, albo, ze nie widac ze telewizor migocze. Blablabla.

  •  

    pokaż komentarz

    Po przeczytaniu tego numeru z lornetką mój mózg poczuł się zajebiście urażony
    a ja się rechotałem jak małe dziecko

    dzięki

  •  

    pokaż komentarz

    iluzje optyczne są najciekawsze z całej dziesiątki

  •  

    pokaż komentarz

    8 eksperyment:

    mimo że mam 17 lat nic nie słyszałem, wtf?

  •  

    pokaż komentarz

    "Najciekawszym, z uwagi na efekt (ok. 30-sekundowa utrata wzroku!), doświadczeniem
    dotyczącym złudzeń optycznych jest jednak poniższe. Zgaś w pokoju światło i poczekaj,
    aż wzrok przyzwyczai się do ciemności. Kiedy będziesz już w stanie rozróżniać kształty
    przedmiotów, zakryj jedno oko i ponownie włącz światło (na ok. minutę). Gdy odkryte oko
    oswoi się ze światłem, ponownie zgaś światło. Gdy odkryjesz oko i rozejrzysz się po pokoju,
    z przerażeniem stwierdzisz, że połowicznie oślepłeś. Na szczęście to krótkotrwały stan – po
    30 sekundach odzyskasz wzrok."
    Próbowałem i dupa :/ Udało się to komuś, próbował ktokolwiek w ogóle?

  •  

    pokaż komentarz

    jea, mogę czuć się młodo ! słyszę 18000 Hz