Powiązane (10)

  pokaż (10) 
  • Reklamy Google

  • Kamulec +14  

    „Tele2 – łączy nas taniej” – jasssssssne, piękny jest tylko slogan. Biedni ludzie z centrum obsługi klienta, którzy nie mają nic wspólnego z pomyłkami czy durnymi ofertami, muszą później wysłuchiwać niezadowolonych klientów, którzy niestety mają racje. Praca w Call Center nie należy do najłatwiejszych, a „trudny klient” to chleb powszedni.

    http://www.youtube.com/watch?v=gn7OJeOQgu8

    pokaż komentarz
    Kamulec
  • Kamulec +6  

    Dodatkowo, telefon niezadowolonego klienta, którego powodem była awaria dystrybutora na samoobsługowej stacji NESTE:

    http://www.youtube.com/watch?v=OlsKn8gisrk

    A poniżej relacja TVN24 dotycząca tego zdarzenia i ogólnie o pracy konsultanta telefonicznego:

    http://pl.youtube.com/watch?v=tAp0DjMD6UU

    pokaż komentarz
    Kamulec
  • WhiteWolf +3  

    Kamulec na tym drugim filmie o pracy konsultanta jest ta sama firma w której pracowałem, z tym że pokazany jest oddział w Wawie. Ciekawe jest to, że w Lbn są całkowicie inaczej ustawione boksy, rzędami.

    Co do gadki typu "potraktować to jako bezpłatną lekcję odporności na stres" - owszem. Pierwszy raz, piąty, dziesiąty, a potem takie sytuacje tylko denerwują. A najgorsza jest świadomość, że w przypadku Tele 2 klienci mają zupełną rację.

    A ta "Platforma telewizji cyfrowej" o której mowa w reportażu to nic innego jak Cyfrowy Polsat, tak dla zainteresowanych.

    I tak najlepsze jest to, że najwięcej stresu otrzymuje się ze strony miejsca pracy/kierownictwa, nie ze strony klientów. Klienci są w porządku.

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • Dexterski +4  

    „ Sami mówiliście że chcecie w sobotę przyjść, ja wam to załatwiłam!! W takim razie od przyszłej soboty przychodzicie wszyscy!”

    Niemal szablonowy przykład manipulacji polegający na wywołaniu poczucia winy i usprawiedliwieniu swojej decyzji. Kierownictwo faktycznie nie było tam najlepsze...

    pokaż komentarz
    Dexterski
  • milordi +3  

    Są różne firmy. Ja pracowałem w takiej, w której nie można było narzekać na atmosferę pracy, a z kierownictwem rozmawiało się na "ty".

    Na rozchmurzenie coś zabawnego :)
    http://www.wrzuta.pl/audio/4hOZXDNFbt/

    pokaż komentarz
    milordi
  • Zly_Siwek +1  

    Też pracowałem w te wakacje w telemarketingu, firma nazywa się "databroker". Po dwóch tygodnikach doszedłem do wniosku, że wolę nawet prace fizyczną. Atmosfera w pracy jest denerwująca, niby wszyscy mili, ale jednak ciągłe teksty typu: "czemu dzisiaj tak słabo", "postaraj się bardziej", "na pewno dasz radę", itp. potrafią drażnić. Poza tym często mieli problemy z bazą danych i nie można było pracować, albo dawali nam bazy klientów, do których projekt w ogóle nie był skierowany. Byłem na projekcie, w którym sprzedawaliśmy jakieś poradniki dla księgowych, z czasem okazało się, że ich treść nie do końca pokrywa się z tym co mamy napisane w skrypcie i w końcu wyszło na to, że nie mamy pojęcia co sprzedajemy. Dostrzegam wiele podobieństw co do opisanej pracy, też ciągle słyszeliśmy, że to trudny projekt, ale powinniśmy sobie dać radę. Wniosek jest jeden: oni uczyli nas jak psychologicznie podejść klienta, kiedy sami stosowali podobne praktyki na nas. Na koniec dodam jeszcze tylko, że stawka była inna niż w opisanym artykule - 7zł - podatki, zostawało ok 5,20zł/h.

    pokaż komentarz
    Zly_Siwek
  • kepaSA +12  

    Firmy prowadzące Call Center są różne. Pracowałem w jednej, aktualnie w drugiej, jako pracownik działu IT i ta aktualna to niebo a ziemia.

    pokaż komentarz
    kepaSA
  • kepaSA +8  

    Mam także porównianie technologii opartej na Win2000, .NET i SQL Server i Debian GNU/Linux, PHP i MySQL na podobnej klasy komputerach.
    W pierwszym przypadku zawieszenie serwera obsługującego apliację zdarzało się średnio 10 razy na tydzień.
    W drugim do bazy można wykonywać bardzo skomplikowane zapytania w trakcie normalnej pracy i nie zdarzyło się ani razu zawieszenie systemu bądź bazy danych.
    Świadczy to tylko o tym, jako wolne oprogramowanie lepiej sprawuje się od komercyjnego znanej firmy.

    pokaż komentarz
    kepaSA
  • PiTcA +21  

    EOT
    plz
    Do not want flame :(

    pokaż komentarz
    PiTcA
  • dx0ne +12  

    @kepaSA:
    nie bierz tego do siebie, ale barana jak posadzisz w ferrari to też daleko nie pojedzie.

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • Matero +7  

    Nie traktujmy posta kepaSY dosłownie. Może chciał w takim obrazowym autoprzykładzie pokazać, że linuksiarze są równie natrętni i wk$%%iający co telemarketerzy.

    pokaż komentarz
    Matero
  • kepaSA 0  

    Rozwijając tę myśl, linuksiarz może być nachalny i wk%#%iający z wyboru a konsultant/telemarketer nie ma wyboru - musi.

    pokaż komentarz
    kepaSA
  • shqvarny -1  

    dokładnie. można różnie trafić (tylko w tej branży?), chociaż nigdzie nie słyszano o ergonomicznych siedzeniach itp. metody zbijania argumentacji też nie są żadnym odkryciem - porozmawiajcie z przedstawicielem handlowym czy agentem ubezpieczeniowym.
    2 rachunki Tele2? ciekawe jaki agent ubezpieczeniowy lub biuro podróży powie w szczegółach jakich nieszczęśliwych wydarzeń oferta nie pokrywa? :D

    wiele godzin przepracowałem w różnych call-center (nawet obecnie w wakacje dorabiam), ale ten artykuł zupełnie nic nowego nie wnosi. rozmawiasz z masą osób, łatwiej trafić zarówno na kogoś kulturalnego jak i kretyna, idiotę, chama z wadą wymowy, albo kogoś kto zaczyna rozmowę pokroju 'ta ku#$% sekretarka mi normalnie nerwy rozp#$%'. inna sprawa, że jak ktoś cię wyzywa bez powodu, to zapamiętasz go na dłużej niż kogoś kto za pomoc podziękuje.

    płaczecie na Tele2? przygotujcie się na to, że Netia ma ich przejąć :D

    pokaż komentarz
    shqvarny
  • pepsztyl +3  

    Sam mam Tele2 (telefon) i muszę powiedzieć, że jestem z niego zadowolony o wiele bardziej niż z TP (usługą zainteresowałem się sam, nie przez telemarketera czy podomowego łazika), natomiast sposób w jaki operator pozyskuje klientów jest nie do pomyślenia, a pseudokierownikom oddziałów call-center życzyłbym, aby ktoś sprowadził ich na ziemię takimi samymi metodami jakie oni stosują. a tak nawiązując do artykułu, muszę powiedzieć że kilku moich znajomych miało trochę inny problem z T2. mianowicie, pracownik call-center telefonicznie proponował ofertę podłączenia internetu i pomimo tego, że nie wyrażali zgody na podpisanie umowy, to jednak po pewnym czasie przychodziły im rzeczywiste umowy do domów, z zastrzeżeniem (mała czcionka), że jeżeli w przeciągu bodajże tygodnia nie złoży się odwołania od decyzji, to umowa stanie się wiążąca. powoływano się na tzw. umowę słowną, która pozwala na podpisanie umowy przez telefon (w tym przypadku, pomimo NIE wyrażenia zgody). co to w ogóle za praktyki? więcej takich wykopów. zwiększajmy swoją świadomość.

    pokaż komentarz
    pepsztyl
  • Bodacious +6  

    Kocham tych telemarketerów, w gruncie rzeczy to naprawdę mili ludzie. Zawsze odpowiadam im ciepłym słowem i czarnym humorem w stylu Mhm, bardzo się cieszę, że to tak mało kosztuje. Powiedzcie, ile muszę zapłacić, żeby cieszyć się tak niską ceną? . W pewnym sensie jestem telefonicznym sadystą.

    pokaż komentarz
    Bodacious
  • hudinni +1  

    blekitna linia i wsparcie techniczne w TP - niby dobra praca, normalne ze klienci cisna przez sluchawke....w pewnym momencie mozna nawet zaczac sie bawic klientami (a sie tak dobrze wyrobilem...do perfekcji, jak pracowalem na wsparciu) ale nikomu nie polecam tej pracy....jak trafisz na kierownika, ktory jest zwyklym idiota, to mozna podupasc na psychice...a jak nie kierownik, to klienci was wykanczac dokoncza :D...to jest praca dla tych, ktorzy by wlasna matke zyletka posiekali....(czyz nie dobra alternatywa na prace spoleczne dla wiezniow??)

    pokaż komentarz
    hudinni
  • BoldRedShowman 0  

    Przesadzasz :) Pracuje już od roku na wsparciu w tej samej firmie i daję radę. Na szczęście nie muszę ludziom żadnych badziewnych umów wciskać bo nie mógłbym sobie w oczy spojrzeć.. Praca jak każda inna. Dużo zależy od tego jakie masz podejście do ludzi.

    pokaż komentarz
    BoldRedShowman
  • Cavaan +1  

    piekło dla wybranych? oj synku, kiedyś na prawdę dostaniesz po dupie, ciekawe co wtedy będziesz mówił.

    pokaż komentarz
    Cavaan
  • romek13 -4  

    w szkole powinni uczyc pracowac, taki 18 latek ktory pracuje nonstop za 3, za 5zl/h i daje sie ponizac tylko niszczy rynek pracy - to niemiala byc odpowiedz dla caavana

    pokaż komentarz
    romek13
  • adrenaline 0  

    Pracuję w tej firmie, 9 mcy na słuchawce, w tym momencie zmiana stanowiska.
    Złej baletnicy przeszkadza i rąbek u spódnicy.

    pokaż komentarz
    adrenaline
  • WhiteWolf -6  

    Masochista.
    Rozumiem że przyjmujesz stanowisko kierownika liniowego, czyli dorobiłeś się na kłamstwie i matactwie, gratulacje.

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • adrenaline 0  

    Dobrze rozumiesz i wolałabym rodzaj żeński.
    Na tele2 nigdy nie dzwoniłam, może stąd moje dobre zdanie na temat całokształtu. W każdym zawodzie, można znaleźć coś co dyskredytuje ten zawód do uprawiania. Można przyczepić się do adwokata, że broni przestępców, można przyczepić się do sklepowej, że sprzedaje ser po terminie, w końcu można przyczepić się do telemarketera, który w zasadzie bezwolnie wykonuje polecenia swojego zleceniodawcy. Na szczęście w Polsce mamy wolny wybór jeżeli chodzi o rodzaj pracy i skoro doszedłeś do wniosku, że telemarketing jest be, to be. Nikt nie zmusza Cię do pracy w nim.
    A tak na marginesie, radzę przeczytać umowę którą podpisywałeś, bo może się okazać, że zdradzasz wszem i wobec tajemnice przedsiębiorstwa.

    pokaż komentarz
    adrenaline
  • JohnyKGM 0  

    Tak troche od innej strony: czy tez tak macie, ze za kazdym razem jak dzwonicie zglosic brak internetu do swojego dostawcy, macie wrazenie ze gadacie z idiota? Zawsze ta sama spiewka - wtyczka od routera z pradu, zresetowac go a pod koniec: "to napewno wirus!"...

    pokaż komentarz
    JohnyKGM
  • echelon_ +3  

    Jak ja dzwonię do swojego providera to on zawsze zrzuca winę na TP SA bo oni wynajmują 'pasmo' od nich. A co do wirusów to faktycznie raz mi tak gość nawciskał kitu xD

    pokaż komentarz
    echelon_
  • Speed666 +5  

    No tutaj się niezgodzę z Wami :)
    Pracuję jako Administrator w jednej z większych sieci (700 klientów) i dla dużej ilości klientów błąd który wskazuje "Nieprawidłowa nazwa użytkownika lub hasło" jest błędem z mojej strony i muszę słuchać obelg.
    Wyłączanie routerów, spalone zasilacze, resetowane Access Pointy, usuwanie sterowników od kart, 4 firewalle na jednym kompie + 2 antywirusy, wyrwane wtyczki, przegryzione kable H155, reinstalacja systemu, trojany i dialery, Sasser i podobne. Tylko 5% to problem po naszej stronie. Tacy są ludzie.
    Ale szczyt to był jak kobieta przyszła z gębą i drze się - "Dalej macie tak drogo? Dalej zdzieracie 60 zł za miesiąc? Jak teraz za Netię płacę 59 zł" Autentyk - mam nawet nagranie audio z monitoringu!

    pokaż komentarz
    Speed666
  • s__b +1  

    Speed666 bardzo dobrze Ciebie rozumiem i jeśli mam problemy na przykład z Internetem, a znam się na tym kiedy to błąd jest u mnie, a kiedy nie. Zawsze jak dzwonię to rozmawiam kulturalnie bo wiem, że osoba która siedzi na telefonie nie ma nic wspólnego z błędem, potrafię wyjaśnić na czym polega ich problem i mając Internet u różnych ISP w ciągu kilku lat wystąpiło kilka awarii nie po mojej stronie ale Internet miałem spowrotem po kilku minutach od wykonania telefonu.

    Ludziom nie przetłumaczysz i kultury ich nie nauczysz skoro rodzice tego nie zrobili w młodym wieku i mimo iż płacę za coś to wiem, że zawsze może nastąpić jakaś awaria bo sprzęt nie jest niezawodny i po co kogoś wyzywać? Gdyby mnie ktoś wyzywał to jeszcze starałbym się przedłużyć naprawienie usterki, a nie przyśpieszyć. Na takich ludzi bez kultury nie ma rady i najgorsze jest to, że oni wychowują tak swoje dzieci i przez to taki gatunek szybko nie wyginie, bo każdy wiele rzeczy wynosi z domu.

    pokaż komentarz
    s__b
  • s__b 0  

    Ale też spotkałem się z ludźmi w cc i serwisach którzy lubią wciskać kity użytkownikom którzy mają problem nie leżący po ich stronie. Najśmieszniejsze było kiedy profesor z uczelni wybrał się na rozwiązanie problemu do serwisu i udawał, że się nie znał na komputerach i śmiał się do nas, że tyle rzeczy się tam nauczył. Oczywiście nawciskali mu głupot bo myśleli, że dziadek i się nie zna ale on ma doktorat i zapewne wiedział więcej od nich... I jak on sobie wyrobi później zaufanie do takich ludzi?

    A ja znowu miałem kłopoty z mbankiem i mimo iż byłem kulturalny to i tak jaki kilka razy dzwoniłem to każda osoba co innego mówiła i właśnie dlatego miałem dość i nie wyżywałem się na nich tylko zmieniłem konto. Zapłaciłem odsetki które mi się nie należały i mimo iż kilka osób na linii poparło mnie to znowu tam gdzie miałem zadzwonić gadali głupoty więc zapłaciłem te 200 złotych i jakieś wymyślone 70 i zamknąłem konto. Z nowym bankiem nie mam żadnych problemów od dwóch lat.

    pokaż komentarz
    s__b
  • Matero +6  

    Autentyk - mam nawet nagranie audio z monitoringu!
    No to może wstawiłbyś?

    pokaż komentarz
    Matero
  • Speed666 +1  

    Matero - nie mogę - przykro mi. Obowiązują mnie pewne zasady. Ale prywatnie mogę pokazać :)

    pokaż komentarz
    Speed666
  • mariensztat 0  

    nie wiem na ile jeszcze kogoś interesuje coś ogólniejszego i chyba też aktualniejszego http://www.ludziepracy.com/opisy.php?id=23&Praca=Konsultant_/_Telefoniczny_Doradca_Klienta.html

    pokaż komentarz
    mariensztat
  • yakuzin -1  

    Dokładnie.Ja, dopóki wiem, że nie znajdę pracy w swoim zawodzie (zaczynam 2 rok studiów), wolę iść w wakacje do pracy fizycznej (w tym roku magazyn, rok temu budowa). Napracuję się (choć też nie zawsze ;) ), ale nie użeram się z "ambitnymi" menadżerami stojącymi cały czas nad uchem i nie muszę wciskać ludziom kitu.

    pokaż komentarz
    yakuzin
  • GrzesiekJ -1  

    @autor_tekstu
    No nieźle Piotrek, jestem ciekawy czy jutro będziemy rozmawiać o tym tekście na odprawie ;)
    A tak w ogóle to mam nadzieję, że pocisnę jako konsultant do początku roku... A później jako jakiś barman lub kelner żeby się odstresować :P

    pokaż komentarz
    GrzesiekJ
  • i0klrut5a -1  

    Jakby trafił do call center innej firmy a nie Tele 2 na pewno nie powstał by ten artykuł.

    pokaż komentarz
    i0klrut5a
  • WhiteWolf +5  

    Call Center nie jest Tele 2, tylko Polskiego Centrum Marketingowego. Artykuł jest mojego autorstwa, więc wiem co mówię.
    PCM to nie tylko Tele 2, to także Amplico, Filipiak, Wiedza i praktyka. Na tele 2 jest kilka akcji- sprzedażowa [najgorsza z możliwych, bo dzwonisz do klientów tepsy], i upselling, czyli podwyższanie abonamentów obecnym klientom Tele 2.
    Na Amplico nikt nie narzeka, na Wiedzę i praktykę też nie, Filipiak też jest świetny. Pozostałe akcje też są w porządku.
    Najgorsze jest Tele 2 i ogólne podejście kierownictwa do projektów- na innych akcjach tego nie widać, bo są prostsze i konsultanci bezproblemowo dają radę. A na Tele 2 wychodzi jak inteligentni i wykształceni są wszyscy w tej pięknej firmie.

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • narodzonyzchaosu 0  

    Ten proceder dalej trwa ;/

    pokaż komentarz
    narodzonyzchaosu
  • bartoneczek 0  

    @narodzonyzchaosu: możesz napisać w jakiej firmie i w jakim mieście? Zamierzam pracować w jednej z takich firm. ;)

    pokaż komentarz
    bartoneczek
  • kamilsos 0  

    Praca w CC mi sie podobala wszystko zalezy od projektu.
    Czasem klient mi mowil ze jestem cudotworca jak mu pomoglem ;)
    Zadko dzwonili zdenerowowani, najbardziej zapamietalem starszego faceta ~60 lat ktory chcial mnie zabic ze blue screena na kompie (a nasza firma tylko dostarcza internetu :)

    pokaż komentarz
    kamilsos
  • adamkowal 0  

    to jest straszne co robia pracodawcy jakimi sa hamami idiotami
    np: praca w millenium http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,45,0,0
    praca w polbank http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,72,0,0
    praca era http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,11,0,0
    samsung http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,145,0,0
    praca w pko http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,3420,0,0

    pokaż komentarz
    adamkowal
  • adrenaline 0  

    Widzę, że kluczowy komentarz został zedytowany.
    Śmieszne, trochę.

    pokaż komentarz
    adrenaline
  • pukpuk 0  

    Ale przynajmniej dobrze płacą... przynajmniej wg autora teskut.
    Nie ma co się oszukiwać, firm, w których wyzyskuje się pracownika i wydziela mu 5 minutowe przerwy na siku jest bez liku a niemal w każdej trzeba kłamać w imieniu firmy. Życie to nie bajka. Albo chcesz zarabiać albo być uczciwym.
    Następnym razem zamiast zostawać na wakacje w Lublinie, wyjedź do Londynu, tutaj można zarobić poświęcając się dla innych, np. opieka nad niepełnosprawnymi - etatów jest wiele.

    pokaż komentarz
    pukpuk
  • WhiteWolf +1  

    Osobiście wolę być uczciwym... Swoje zasady mam, mogę je niekiedy nagiąć, ale nie do tego stopnia.
    Co do Londynu, to musiałbym zebrać ciut większą ekipę :)

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
pokaż 

Wykopali i zakopali (250 / 6)