:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Awesome fact #1:
    Podczas II WŚ nie zanotowano ani jednego przypadku przebicia w warunkach bojowych przedniego pancerza Tygrysa Królewskiego.

    BTW Bez tego, swoją drogą niepotrzebnego, zimmeritu po bokach, czołgi Rzeszy nie byłyby ładne.

    •  

      pokaż komentarz

      BTW Bez tego, swoją drogą niepotrzebnego, zimmeritu po bokach, czołgi Rzeszy nie byłyby ładne.

      @Cezetus: A tam. Tygrys w moim odczuciu to pod względem wyglądu najzajebistszy czołg wszech czasów ;)

      Co do zimmeritu - masz zupełną rację. Niemcy włożyli masę wysiłku w wynalezienie "pasty", która miała uniemożliwiać przyczepianie do burt ich pojazdów min magnetycznych. Ironią losu jest, że ta dość egzotyczna broń najczęściej używana była właśnie przez Niemców ;)

      Co do samego znaleziska - nie pamiętam szczegółowych danych, ale "Tygrysów Królewskich" (a w zasadzie "Tygrysów Bengalskich" - takie jest prawidłowe tłumaczenie; http://de.wikipedia.org/wiki/K%C3%B6nigstiger ) pozostało bardzo niewiele, zaledwie parę sztuk. Dlatego TK na chodzie to widok nie tyle rzadki co bardzo-bardzo-cholernie rzadki ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @mnik1:
      Podobno Sowieci też mieli modele magnetyczne, ale używane na tak małą skalę, że IMO stosowanie zimmeritu się nie opłacało.

      Na podwoziu KT powstał także JagdTiger.
      http://pds16.egloos.com/pds/201003/24/38/b0076338_4ba9ac475013d.jpg
      250mm pancerza na superstrukturze - DWIEŚĆIE PIĘĆDZIESIĄT MILIMETRÓW

      PS JOGURTY W REALU PO ZŁOTY DWAJŚCIA DZIEWIĘĘĆ :O

    •  

      pokaż komentarz

      @Cezetus: nie było trzeba do nich strzelać, same psuły się na potęgę i - obalając mity :) - nie była to chluba wojsk pancernych ani ulubiony czołg pancerniaków. Zdecydowanie bardziej lubili pierwszą wersję Tygrysa za przestrzeń, "domową atmosferę" w środku i kulturę pracy czołgu. Z nowszych konstrukcji przekładali nad PzK VIb popularną Panterę :)

    •  

      pokaż komentarz

      @muminisko01:
      Owszem. Niemców pokonała megalomania Hitlera. Mogli tłuc na potęgę Czwórki i Piątki, a nie marnować zasoby i czas na nieudane projekty, do których łapał się już KT.

      @mnik1
      IMO najpiękniejszą linię ma JagdPanther: http://panzerwaffe.pl/krzemek/jagdpanther/jagdpant004.jpg
      Zwłaszcza późna wersja z bocznymi osłonami - "spódnicą".

    •  

      pokaż komentarz

      @Cezetus: teoretycznie najlepszym pojazdemi w walkach były właśnie działa samobieżne na podwoziach IV i Pantery

    •  

      pokaż komentarz

      @Cezetus: A to ciekawe... poczytaj sobie na temat tego co działo się pod Sandomierzem, kiedy Tygrysy Królewskie zostały pierwszy raz użyte.

    •  

      pokaż komentarz

      @kostekw:
      Poczytałem. Wg opisów niemieckie czołgi dały podejść Sowietom zbyt blisko, żeby pancerz (nawet tak gruby jak KT) powstrzymał ich pociski. Atak skończył się klęską, część czołgów została kompletnie zniszczona, kilka miało przestrzelone wieże. Nadal jednak nie widzę udokumentowanego przebicia pancerza czołowego. :] Podejrzewam, że kierowcy radzieckich czołgów nie ryzykowali starcia twarzą w twarz, a właściwie lufa w lufę, tylko flankowali kociaki, aby dobrać się do słabszego pancerza.

      Tutaj trochę danych i zdjęć:
      http://odkrywca.pl/tygrysy-w-ostrowcu,16644.html
      http://odkrywca.pl/przyczolek-sandomierski-zdjecia-,534068.html

      EDIT:
      Wg nieaktywnego już źródła (link na stronie wygasł, został tylko tekst)
      "The tank's hull and turret side plates were not penetrated by armor-piercing projectiles from the domestic 76 mm guns (ZIS-3 and F-34)."
      Ale z drugiej strony:
      "The tank's side armor plates were notable for their sharply unequal durability in comparison with the frontal plates and appeared to be the most vulnerable part of the tank's hull and turret. The tank's hull and turret side plates were penetrated by armor-piercing projectiles from the domestic 85 mm and American 76 mm guns at ranges of 800-2000 metres."

    •  

      pokaż komentarz

      @Wolvi666: bardzo teoretycznie, działa samobieżne bardzo łatwo można było uszkodzić w czasie przejazdów czy manewrowania. Szczególnie przez niedoświadczoną załogę a takich nie brakowało od 1944r choć i w przypadku doświadczonych załóg nie brakowało takich przypadków. Przykładem niech będą wspomnienia wydane u nas pod tytułem "Panthery nad Wisłą". Załogi często w stosunkowo krótkim czasie niszczyły po 3 maszyny własne nie osiągając żadnych sukcesów. Wystarczyło kilka drzew lub zabudowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cezetus: Bezdura - już w pierwszym kontakcie bojowym zostały zdjęte przez IS-2, T 34-85 oraz ISU.

    •  

      pokaż komentarz

      @muminisko01:
      Jak ja lubię powtarzać 10 razy to samo. :D Wiem, czytałem, KT poniosły klęskę, zostały zniszczone, ale ani razu nie przebito ich przedniego pancerza - udało się jedynie uszkodzić całą jego strukturę pociskami odłamkowymi z dział ISU i artylerii oraz przebić pancerz wieży, który mimo iż gruby, to ustawiony był pod małym kątem względem pionu, a takie rozwiązanie nie wykorzystuje całego jego potencjału.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cezetus: To nie jest czasem Elephant Tank? Nazwy JagdPanzer nigdy nie słyszałem, a to mi własnie na slonia wygląda;)

      Edit: A nie, sory. Sprawdziłem sam i to nie jest elefant. Elefant jest bardziej zajebisty! http://germandressdaggers.com/Panzer%206%20tiger%20Elephant.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @TakenByTheScourge:
      JagdPanzer to cała seria niszczycieli czołgów, do której zaliczały się także Panzerjagery - lżej opancerzone typu Nashorna. Sam Elefant powstał na podwoziu Tygrysa i zwany był też Ferdynandem. Zgadzam się, że był zajebisty, ale nie tak, jak ta bestia: http://i231.photobucket.com/albums/ee12/joefi_1/P1020249.jpg
      "Szkoda", że został na desce kreślarskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cezetus: Dokładniej, to elefant powstał na niezbyt udanym podwoziu Tiger (P) gdzie P pochodzi od nazwiska Porsche ;) Gdyby tylko Ferdynand dostał mocniejszy silnik, Wytrzymalszy układ sterowania i trochę piechoty do obstawy, do niezłych strat by te czołgi zapodały stalinowi.

      Aha, bym zapomniał. Elefant to modyfikacja Ferdynanda. Po bitwie na łuku kurskim wszystkie ocalałe czołgi tego typu odesłano do niemiec na modernizację, w skutek czego dodano im powłokę z zimmeritu, karabin maszynowy i polepszono podwozie. Wyprodukowano tylko 90 czołgów Ferdynand, 42 zostały zniszczone pod kurskiem, a reszta brała udział w działaniach wojennych do samego końca 3 rzeszy. I ciekawostka. Mimo, że tych czołgów było tak mało, to jeden stoi w Malborku obok siedziby WKU, zapewne został odbudowany po wojnie, ale robi wrażenie jak się na niego patrzy.

  •  

    pokaż komentarz

    Jego największą zaletą było wrażenie jakie wywierał.
    Tak jak @Cezetus: napisał, był to niesłychanie zasobożerny czołg co czyniło go niezwykle kosztownym. Żeby nie napisać nieopłacalnym czy wręcz nietrafionym.

    Czołgiem wszech czasów został, mogło by się wydawać niepozorny T-34
    Szybki / zwrotny posiadał spory zasięg i całkiem niezły pancerz. Co prawda na jednego Tygrysa przypadały trzy "Rude". Ale kiedy Niemcy wyjeżdżali z Tygrysem z fabryki, w Ruskach podobną fabrykę opuszczało pięć T-34.

    •  

      pokaż komentarz

      @goffer_pl: To, że na jednego Tygrysa przypadały trzy T-34 nie jest do końca prawdą. T-34/85 był w stanie zniszczyć każdy ówczesny czołg, problem tkwił w wyszkoleniu. Sowieci specjalnie nie martwili się o właściwe przygotowanie załogi. W Stalingradzie podczas bitwy z fabryki traktorów wyjeżdżały T-34/76 z monterami zamiast załogi z prawdziwego zdarzenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @lesio_knz:

      W Stalingradzie podczas bitwy z fabryki traktorów wyjeżdżały T-34/76 z monterami zamiast załogi z prawdziwego zdarzenia.
      :D
      Bo strategia opierała się na tym, że dwa T-34 jechały na wabia Tygrysowi a trzeci T-34 ładował w tyłek tygrysa ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @goffer_pl:
      Tylko dla mnie to są jaja uznawać "czołg wszechczasów" i dawać mu wielkiego plusa ze wiele ich produkowano, to w końcu miał być czołg wszechczasów czy linia produkcyjna czołgów wszechczasów? T34 najlepszym czołgiem nie był - był średni, zaleta tkwiła w prostocie i ilości. Jako najlepszy czołg uznałbym Panterę. Chyba nie było lepszego czołgu w czasie 2 wojny światowej, który miałby takie możliwości i był tak dobrze zaprojektowany.

      I bierzmy też pod uwagę ze co z tego że czołg mógł zniszczyć każdy inny czołg skoro wolno przeładowywał, z większych odległości nie trafiał, a jak trafiał to i tak nie przebijał i był skuteczny raczej na bliskie średnie dystansy?

  •  

    pokaż komentarz

    Jak będę bogaty to sobie takiego kupię, teraz mi zostaje tylko World of tanks :(

    •  

      pokaż komentarz

      @POSTER: płatne world of tanks :/

    •  

      pokaż komentarz

      @caly_marcin: Nie, nie płatne. Ściągasz i grasz. Oczywiście konta premium też są.
      http://game.worldoftanks.eu/

    •  

      pokaż komentarz

      @caly_marcin:

      Dodam, że twórcy zbalansowali grę tak, że można pykać za darmo bez frustracji wobec graczy mających konta premium.

    •  

      pokaż komentarz

      @POSTER: Ewentualnie Company of Heroes :]

    •  

      pokaż komentarz

      @lesio_knz: o widzisz, grałem w to jakieś pół roku temu i po aktualizacji wszystkie postępy w grze poszły się j!@$* :/ a wczesniej jeszcze było tak ze za wirualne pieniądze było konto premium :D w sumie grałbym dalej ale gdy miało się już pantere i od poczatku trzeba wszystko zaczynac no to sorki... :/

    •  

      pokaż komentarz

      @Ned: no z tym pykaniem bez frustracji to troche poleciales :) Fakt, ze po niedawnych zmianach jest lepiej, ale do idealu jeszcze troche brakuje. Szkoda tez, ze nie widac jak sie dostaje z premium ammo..

    •  

      pokaż komentarz

      @FiDO:

      Przy większości gier online w jakie miałem okazję grać, WoT w tym aspekcie wypada niezwykle korzystnie. Znacznie bardziej frustruje kiepski system balansowania drużyn.

    •  

      pokaż komentarz

      @POSTER: muszę Cię zmartwić, WOT nie ma nic wspólnego z symulacją niemieckich kotków :) Rosyjskie symulatory rulez!

    •  

      pokaż komentarz

      @Ned: No to ja to troche ogolniej odczytalem.. pod katem samego sprzetu jest stosunkowo dobrze (choc Type 59 jest przegiety wg mnie), ale z balansem druzyn to juz lipa, niestety na to ciezko cos poradzic przy randomach.

    •  

      pokaż komentarz

      @FiDO:
      Dlatego gra się w plutonach. Już jeden ogarnięty skrzydłowy potrafi dać nam radość z gry, jakiej nie zaznamy użerając się z randomami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cezetus: wiem, mam pare osob do plutonu, czasem gramy nawet we 3, ale mimo to 3 osoby przy braku ogarniania przez reszte czasami nie wystarczaja. Jest lepiej, ale czasem nawet w plutkach zdarzaja sie serie po 4-5 meczy, ktorych nie dalo sie wygrac.

    •  

      pokaż komentarz

      @FiDO:
      Zdarza się. Matchmaking nie bierze pod uwagę inteligencji gracza, dlatego czasami po jednej stronie lądują lemingi. Najśmieszniej jest jak po obu stronach są same noobki. :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Cezetus: wlasnie wtedy jest bardzo fajnie... to wlasnie z takich meczow wywozilem po 7-8 killi :) Jak moj team jest za dobry to nie da rady tylu ustrzelic samemu, bardziej sie balansuja wyniki.

    •  

      pokaż komentarz

      @FiDO:
      Raz, w bitwie niskich tierów lemingi z mojej drużyny zaczęły ginąć jeden po drugim aż do wyniku 1-7. Maksowałem wtedy Leosia, nie miałem gąsek jeszcze, ale w konfrontacji z tankietkami pokroju T-26 udało mi się wygrać to dla nas zdobywając 12 killi. :D Pamiętam jak na 2 fragi i 2 min przed końcem zabrakło mi pocisków AP i najpierw spamowałem HE, potem taranowałem ciągle dingujące ode mnie AT-1. ^^ Wspomnienia.
      Wracając do plutonów - 3 ogarniętych graczy, którzy wylądują w górze stawki może zdmuchnąć przeciwną drużynę w kilka minut. Reszta jest wtedy tylko przynętą albo scoutami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cezetus: 12? szacun... ja cieszylem sie jak dziecko jak mi sie kilka razy udalo 8 sciagnac :) A teraz im wyzsze tiery tym trudniej o takie wyniki.. od czasu do czasu wpadnie 4-5, ale zdarzaja sie tez takie, z ktorych wracam z pustym kontem, choc czesto expa mam wtedy wcale niemniej niz normalnie (duzo dmg, tylko bez zadnych smiertelnych strzalow).

    •  

      pokaż komentarz

      @FiDO:
      Kredyty i exp są liczone wg pewnego wzorca. Pod uwagę brany jest nie tylko dmg, ale też wyspotowane czołgi, jak długo byłeś pod ostrzałem itd. Gdzieś na forum WoTa jest to dokładnie objaśnione.
      Sam cieszyłem się jak dziecko z każdym kolejnym killem, bo do tamtej pory moim rekordem było 9 fragów na JgPz IV jeszcze za czasów zamkniętej bety. Ciekaw jestem, czy ktoś miał kiedyś 15 fragów.

    •  

      pokaż komentarz

      @POSTER: Rudego nie przebije.

    •  

      pokaż komentarz

      @POSTER: Wracajac do WoT, jakie nicki macie i jakie czolgi :p? Mój nick to Gibson37 i posiadam takie czolgi jak KW, JgPanther, Tiger P, T1 heavy

    •  

      pokaż komentarz

      @pejczi: "kapitangrubas" :) tygrys krolewski, vk3601h, pzIV, s-51, IS. ogólnie ostatnio widzę na wykopie duzo czołgów, mniemam że to przez WoT wlasnie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @FiDO:
      Ja kiedyś zostałem sam na mapie grając Wespe (arty) vs 5 czołgów i 1 szt artylerii.
      Wygrałem ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @elnoche: hehe, dziś wieczorem proponuje plutonik - brakuje tylko 40 k do VK 4502 :d

    •  

      pokaż komentarz

      @pejczi: no chętnie tylko ze nie mam premki i mikrofonu wiec lipne takie granie w dwuosobowym, niemym plutonie ;P

    •  

      pokaż komentarz

      @elnoche: heh, ostatnio gralem z kolegami w 3 osobowym plutonie :p oni mieli IS-4 i E-75, ja tygryska P i jechalismy 1 strona, a efekt byl taki, że kazda bitwe wygrywalismy i nikt nie padal. Co do gry, to 2 os pluton też moze być, tylko dalbys rade ogarnac mikrofon?

    •  

      pokaż komentarz

      @pejczi: ja tez moge pograc, z reguly wieczorami grywam przynajmniej, zeby kazdym czolgiem bonusa wylapac. Nazwa konta: fidek82

      Obecnie gram: T-43 (prawie stock), Panther II, Tiger (jeszcze niecale 10k expa do KT...), Jagdpanther z 10.5cm (kozak!), GW Panther, M4A3E8. Oprocz tego stoi w garazu KV-3, bo za jakis czas bedzie mozna za niego dostac slot, ale nie lubie nim grac, T-34, no i oczywiscie PzIV, do ktorego mam sentyment, swietnie mi sie nim gralo.

      Jak cos to mozecie rzucac invite'y jak jestem online, mam premke, wiec mozna zrobic plutka w 3.

      @jarudzik: musiales trafic na niesamowite lamy, ze nie dali rady w tyle osob arty sciagnac... pojedynczo podjezdzali czy co? Normalnie jak zostaja nawet 3-4 czolgi na arty przeciwnika to raczej nie ma mowy, zeby to arty wygraly. Spudlowanie z arty oznacza dla niej praktycznie smierc, bo nie zdazy przeladowac, a nawet jak trafi z bliska to jest odkryta dla innych przez chwile i tez ma marne szanse przezycia. Gralem troche arty i zdarzalo mi sie miec 6 killi, a kiedys w 3 arty (z randomami, nie zaden plutek, wyjatkowo kazdy ogarnial) dalismy rade sciagnac 12 czy 13 czolgow sami :D

    •  

      pokaż komentarz

      @caly_marcin: wipe kont po zakonczeniu bety, normalka. ja sobie powoli zdobywam od nowa Tigera II

    •  

      pokaż komentarz

      @FiDO: No ja wlasnie mam JgPanthere ale z 88 :p Dobre te 10.5? Co do KV-3 , to tez mam odblokowane, ale jeszcze nie kupilem. Grille tez mam, ale malo gram. Ogolnie skupilem sie na grze Tigerem P i T1 Heavy :P Teraz 30k expa do VK 4502, wiec bedziemy mogli zagrac na 8 tierze. A premke to ja kupuje na weekendy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @pejczi: Wg mnie duzo lepsze niz 88. Penetracja praktycznie ta sama, a damage duzo wiekszy... jakos lepiej mi wchodzi z tego dziala i dopiero teraz czuc power. Schodzi ponad 300 na strzala, to obecnie moje najmocniejsze dzialo ze wszystkich czolgow, ktorymi jezdze. Taki KV-3 jak dostaje jednego takiego to mu sie odechciewa nagle :) Z boku mozna spokojnie gryzc duzo wieksze czolgi z T8-9 i tez tyle samo dmg wchodzi.. w koncu moge z takimi powalczyc sensownie.
      Mniejsze czolgi znikaja na strzala.. 2 razy sciagnalem Hetzera z jakis 500m na strzala tym dzialem, milo :) Ogolnie po przesiadce z 88 gra mi sie tym czolgiem duzo lepiej i mam lepsze wyniki.

    •  

      pokaż komentarz

      @FiDO: Hehe, T8-9 to i ja jade moim Tigerem P, tylko, ze ja nim gram myslac :D IS-4 spokojnie zlatuje, bo wyjezdzam mu pod katem a moj pancerz odbija sporo , wiec bez problemu z nim wygrywam. Najwiekszy problem mam z E-75 , bo nijak go przebic od frontu.

    •  

      pokaż komentarz

      @pejczi: no Tiger P jest pod tym wzgledem fajniejszy od "zwyklego" TIgera, wieze ma tylko slaba, ale kadlub calkiem dobry. Ile takiemu IS-4 sciagasz na strzala? 100-150? to troche malo zeby calego zjechac i nie oberwac od kogos z czegos wiekszego. Ja Tigerem staram sie z drugiej linii, chyba ze jestem na gorze listy (rzadkosc). Niby fajny czolg, ale papierowy.. pamietam, ze bilem takie spokojnie nizszymi tierami. Z kolei jak mnie wylosuje z jakimis E-75, IS-4 itp. to musze miec farta, zeby w ogole jakis dmg zadac, bo dzialko troche slabe, ale niedlugo Tiger II, wiec sie zrobi fajnie :) A tak to wole grac Panther II, mam go juz wymaxowanego i gra sie bardzo przyjemnie. Z calego stada, ktorym gram chyba najfajniej mi sie nim jezdzi. Dobry pancerz, dobre dzialo, wole nim grac z wyzszymi tierami niz Tigerem.

    •  

      pokaż komentarz

      @FiDO: Tiger bedzie przy patchu 7.0 (ktory wyjdzie w tym miesiacu) polepszony. Pancerz, dzialko itd, za to IS-3 pogorszony.

    •  

      pokaż komentarz

      @pejczi: no, dlatego go nie sprzedaje jeszcze, moze sie okaze fajnym czolgiem po zmianach.. w ogole w 7.0 ma byc duzo fajnych zmian.. nie moge sie doczekac :)
      Widze, ze nawet klaksony chca wprowadzic.. oby rozsadnie, bo cos czuje, ze bedzie niezly koncert, moze nawet poleca filmiki na YT z coverami w wykonaniu czolgow :D

    •  

      pokaż komentarz

      @FiDO: Po co nam francuskie czolgi? Lepsze sa klaksony :3! Zabijemy Loltraktorem IS-7 trabiac na niego!

  •  

    pokaż komentarz

    jak kupię czołg to macie przej!%%ne...

  •  

    pokaż komentarz

    Leopardy mogą pucować mu lufe

    •  

      pokaż komentarz

      @reformator: Nie byłbym taki pewien. Co z tego że miał gruby pancerz? Czołg o ile mi wiadomo powinien być też mobilny a TK taki nie był, ciężki (pancerz na przodzie chyba jakoś 20cm) i za słaby silnik jak na taką masę. Może jakiś spec się wypowie, ale wg mnie ten czołg to pomyłka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gorack: 150mm z przodu to na obecne standardy nie jest wiele. Przy użyciu obecnej technologii pancerze abramsow mają pancerz o odporności skutecznej ok 700mm, a pociski przenikalność nawet metra (podkalibrowe z odrzucanym sabotem). Teraz kt byłby kompletnie bezużyteczny...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mglisty: Przód wieży Abramsa ma grubość 960mm. Co do skuteczności jego pancerza, ciężko powiedzieć, gdyż nie ma oficjalnych danych na ten temat, znana jest tylko sama grubość jego pancerza. Tak czy siak, na pewno pancerza Abramsa ma duuuuużo lepsza efektywność niż tego KT :)

    •  

      pokaż komentarz

      @czef: Pisałem z pamięci, z telefonu ;) te ok 700mm to pancerz czołowy, a nie wieża ;) Ogólnie warto szperać po wiki, jest o czym gadać na piwie z kumplami, ew. lasce zaimponować (hej, wiedziałaś mała że działo Tygrysa ma 88mm i wystarczającą celność by trafić w Cinkłeczento tego gogusia z 2 kilometrów?)

  •  

    pokaż komentarz

    Łał, zawsze chciałem go zobaczyć na żywo. Wielki, brzydki i niepraktyczny - idealnie obrazuje szalone pomysły na Panzerwaffe końca wojny.

    Jeśli internety nie kłamią to wygląda na to, że to oryginał - tym samym muzeum w Saumur idzie na listę miejsc must see, muszę tego potwora zobaczyć na własne oczy, może ktoś z wykopków wybiera się do Francji? ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @willard: Łomatko, TK brzydki? Wielki jest, niepraktyczny być może - ale diablo skuteczny w walce. Niestety, był za dobry, przez co się psuł za często.

      Dobre i to, chociaż nie muszę teraz po niemiecku sprechać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mglisty: Rzecz gustu, mi się nie podoba, pierwszy Tygrys jest imo piękny, na królewskiego nie mogę patrzeć. Z tą skutecznością to też różnie było. Żeby być skutecznym to najpierw musiał dojechać na pole walki, co nie zawsze mu się udawało. Poza tym wolne toto było - idealny cel dla lotnictwa, a żarło absurdalne ilości paliwa. Jednym słowem niewypał.

      był za dobry, przez co psuł się za często
      Zdanie - perełka, aż sobie zapiszę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @willard: Heh, chodziło mi o to, że Niemcy przedobrzyli z technologią wykorzystaną w tym czołgu - to nie miało prawa działać bezawaryjnie, nie w tych czasach i przy tej jakości stali.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mglisty: Tygrys Królewski to czołg, który ciężko uznać za udany przede wszystkim z ogrooomnych kosztów utrzymania i produkcji, pod względem jednak sprawności bojowej, nie miał sobie równych podczas IIWŚ.

    •  

      pokaż komentarz

      @willard: Nie musisz aż do Francji. W tym orku byłem w Munster "Deutsches Panzermuseum‎
      Hans-Krüger-Straße 33
      29633 Munster, Deutschland" http://www.panzermuseum-munster.de/ . Tam można go obejrzeć :) Jak chcesz to mogę zdjęcia wrzucić :)

    •  

      pokaż komentarz

      Dajcie spokój, w przypadku czołgu czy jakiegokolwiek innego sprzętu wojskowego wygląd to ostatnia rzecz, o którą martwią się konstruktorzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Breados: ciężko mówić o sprawności bojowej jeżeli psuły się masowo. Z pociągu wyładowywano batalion czołgów ciężkich a kilkanaście kilometrów dalej wchodziła ledwie kompania. Reszta wracała do warsztatów.

    •  

      pokaż komentarz

      @willard: Jakbys był w UK to polecam tank muzeum w Bovington w hrabstwie dorset. Jest tam pantera, jaghpanter,tygrysy w tym tygrys królewski i wiele, wiele innych. Co jakiś czas są tam pokazy jeżdzących czołgów w tym tygrysów, które obsługują czołgiści z pobliskiej jednostki wojskowiej, więc najlepiej wybrac sie w odpowiednim terminie. Reklamują się jako najlepszy zbiór czołgów na świecie. Byłem, można odj&*^ebać jak się jest fanem tego typu maszyn, mój brat fan militariów nie wiedział co ze sobą zrobić, tyle tego było. A pozatym bylismy tam przypadkiem i nie wiedzielismy czego sie spodziewac. A tu boom. Wiesz od dzieciaka kolekcjonowal wszystko o czolgach, a tu nagle w jeden dzien wszystkie okazy do ogladniecia. Naprawde bogata kolekcja, a pozatym można macać hehe i wchodzic do niektorych.

      Mi najbardziej w pamiec wpadlo to, jaki czlowiek jest malutki jak stanie kolo takiego tygrysa w realu. Maszyny budzące respekt.

      http://www.tankmuseum.org/home

      http://www.youtube.com/watch?v=AU9Ad-xV5Gk&feature=related

    •  

      pokaż komentarz

      @mrsmile: Spoko, Bovington jest na liście od dawna, tylko czasu i kasy brak. Z takich muzeów to jeszcze Kubinka pod Moskwą - też sporo sprzętu, tylko bodajże pozwolenie trzeba sobie załatwić - też jest na mojej liście, tylko patrz wyżej - czynniki obiektywne nie pozwalają. Ale myślę, że w przyszłym roku przynajmniej jedno zaliczę, pewnie Bovington.

  •  

    pokaż komentarz

    Gdyby ktoś chciał to jeden "podobno" znajduje się w niewielkiej wsi pod Radomiem w równie niewielkim stawie u prywatnego gospodarza ;) Swego czasu interesowało się nim jakieś muzeum, później prywatne firmy/osoby, a gdzieś w międzyczasie ja wraz z ojcem. Każdy miał jakże przeznakomity pomysł jego wydobycia. Niestety problem polegał na tym, iż przez dziesiątki lat przebywając na terenie podmokłym zatonął. Zatonął i to niestety w mule. Parokrotnie próbowano go wydobyć, lecz jest to nie możliwe... tzn. możliwe, ale póki co nie opłacalne. Należałoby cały teren specjalnie przygotować pod ciężki sprzęt, wynająć i dostarczyć na miejsce dźwig (nie, nie ten z tych co na ogół się widzi, ale taki jebitny) i całą masę innego sprzętu typu pompy i osoby mogące nadzorować całą akcję wydobywczą, również od spodu. Do tego wszystkiego dochodzi dość niekorzystne miejsce, w którym usytuowany jest staw. A szkoda... z chęcią postawiłbym sobie taki sprzęcik w ogrodzie. Dla zainteresowanych, właściciel terenu, na którym znajduje się ten jakże wspaniały okaz, swego czasu chciał jedynie 20 000 zł (od negocjacji) za niego. Nie wiem jak sprawa wygląda obecnie, ale słyszałem, że wzrosła ona już parokrotnie. Wieśniak jak to wieśniak pomyślunkiem nie grzeszy i zamiast być może mieć coś z tego, pochowa się razem z nim ;) Z tego co słyszałem od mieszkańców była tam kiedyś telewizja, ale jaka i w jakich okolicznościach to już nie wiem. Sam stawik całkiem fajny, z jednej strony na drugą kamieniem da się przerzucić. Ba! Samolotem z papieru, ale co z tego. Dobrze, że chociaż można było przyjść ryby połowić z nudów :)

    •  

      pokaż komentarz

      @fischu:

      Taaa, a w stodole trzyma messerschmita na chodzie :) ile to takich historii słyszałem: paaaanie, tu pod ziemia to niemcy w 45 zostawili czołg/motocykl/ samolot i tak se leży do tej pory.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaskier: wiesz, gdyby nie to, ze na wsi jak cos takiego sie dzieje to cala wies z wsiami okolicznymi huczy, tez bym nie uwierzyl ;) Ale jak juz sami zainteresowalismy sie jego wydobyciem trzeba bylo zrobic nieco wieksze rozeznanie. O ile dobrze mi wiadomo to Muzeum Wojska Polskiego chcialo go wydobyc. Ogolnie to byla tam cala dwudniowa akcja wyciagania. Niestety nie podolali, gdyz sprzet okazal sie zbyt slaby, a teren za grzaski. Mniej pewne sa natomiast plotki osob starszych, ktore potwierdzaja, ze taka sytuacja miala miejsce. A samo niezbyt fortunne zdarzenie dla Niemcow wydarzylo sie z ich bledu. Nie wiem dokladnie czy zsunal sie z mostu, czy po prostu zakopal w bagnach. Co do tego ze jest tam zatopiony czogl jestem pewien na 100%. Tylu juz jednak nie moge postawic na to czy znajduje sie tam Tygrys. Jesli tak to musi byc w niemalze idealnym stanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Taaa, a w stodole trzyma messerschmita na chodzie :) ile to takich historii słyszałem: paaaanie, tu pod ziemia to niemcy w 45 zostawili czołg/motocykl/ samolot i tak se leży do tej pory.

      @Jaskier: Oj, zdziwiłbyś się ile z tych opowieści jest prawdziwych. Przykład - relacja z wydobycia StuGa: http://grzegorzew.pl/galeria/czolg/index.html

    •  

      pokaż komentarz

      @fischu: Szkoda że wszystko co z ziemi - to należy do państwa :(
      W takim wypadku wydobycie czegokolwiek jest zupełnie nie opłacalne...

    •  

      pokaż komentarz

      @fischu: jesli tak jest naprawde to ludzie ktorzy naprawde sie tym zajmuja i dysponuja odpowiednia gotowka powinni sie tym zainteresowac na powaznie
      watpie aby koszt wydobycia przekroczyl wartosc sprzetu ktory (o ile) lezy sobie przykryty kolderka zatrzymujaca czas ... ile moze lacznie to kosztowac ? 50-70k ? a kolekcjonerzy zaplaca napewno 2 albo i 3x tyle :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Mete: Na forum internetowy dotyczącym tematyki czołgów rozmawiano kiedyś o nim. Tam natomiast jedna osoba podała, że z informacji, które posiada czołg ten znajduje się kilkanaście metrów wgłąb mułu (ja osobiście podejrzewam ok. 5 m, a informacje tej osoby niestety nie były poparte jakąkolwiek wiarygodną treścią). Weź pod uwagę fakt, że teren wokół jest bagienny, a żeby podjechał tam jakimś większym dźwigiem musisz doprowadzić w to miejsce infrastrukturę. Nie wydaje mi się, aby cena zakończyła się chociażby na kwocie 500 tys. zł. Z początku wydawało się to dość łatwe, bo plany były z wykorzystaniem obecnej drogi i mostu. Jego nośność niestety jest zbyt mała. Z resztą takich sytuacji w Polsce jest więcej, chociażby tu: http://www.tvp.pl/opole/aktualnosci/spoleczne/czolg-pod-droga/3995155

    •  

      pokaż komentarz

      @fischu:

      Coś może i tam leży, nie neguję, ale w najlepszym przypadku może to być jakiś transporter opancerzony tudzież ciągnik artyleryjski a nie żaden Tygrys :) Wyobraźnia miejscowych swoje robi :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Jaskier: Można jedynie liczyć na to, że kiedyś tajemnica "tygrysa z bagien" zostanie rozwikłana :)

  •  

    pokaż komentarz

    Kurdę, myślałem, że chociaż trochę pokręci wieżyczką.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakby tak jeszcze dali ognia ćwiczebnym to bym się zesikał ze szczęścia.

  •  

    pokaż komentarz

    Piękny czołg... :) Uwielbiam kiedy pojawia się w grze Company of Heroes, pomimo, że przeważnie gram Amerykanami i muszę walczyć z tą bestią. Ale jest tak piękny i przerażający, że trudno go nie podziwiać :)

    •  

      pokaż komentarz

      @vdr:
      Blob szeregowców z przylepcami albo rangersów z bazookami i nie ma KT. :D Pamiętam jak tym sposobem w ostatniej chwili rozwaliłem 2 takie broniące Victory Point i wygrałem 1 punktem.^^ CoH rządzi.

      Trzeba tylko uważać na artylerię. Piechota o dziwo nie lubi 150mm pocisków HE wybuchających pod nogami. :E

    •  

      pokaż komentarz

      @Cezetus: Generalnie KT był dość łatwy do zniszczenia przez swoją powolność ;]
      A o emocjach podobnych do CoH taki Starcraft może sobie pomarzyć ;]

  •  

    pokaż komentarz

    Kto pamięta misję z MOHAA w której kradło się właśnie jedno takie cudo? :)

  •  

    pokaż komentarz

    Się sklejało modele z "Małego Modelarza"...był i Tygrysek ;)

  •  

    pokaż komentarz

    u nas musialby miec VIA TOLLA.

  •  

    pokaż komentarz

    Takiej kupy żelastwa nawet niemiecki asfalt nie wytrzyma. :) Ale tygrysek piękny, i jak pięknie mruczy silnikiem

  •  

    pokaż komentarz

    Ta konstrukcja ma tyle lat, ale nadal może się podobać :)

  •  

    pokaż komentarz

    Znów się te szwaby zbroją nam pod nosem...

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze rzadszym widokiem jest jeżdżący PzKpfw VI Tiger. Jedyny działający egzemplarz na świecie był w muzeum, w Bowington. Co się obecnie z czołgiem dzieje to nie wiem. Ostatnio mieli jakieś problemy z silnikiem.

  •  

    pokaż komentarz

    Silnik coś faluje na niskich obrotach... Pewnie LPG niewyregulowane!

  •  

    pokaż komentarz

    Chciałbym go zobaczyć w warunkach bojowych, gdy koleś prowadzący go musiałby bardziej zapierdzielać, żeby nie dostać w dupę z bazooki od Amerykanów <jebut przez jakiś murek! dalej hej przez górę cegieł! do przodu piekielna maszyno!> :) ale to nie znaczy, że chciałbym się tam dosłownie znaleźć.

  •  

    pokaż komentarz

    Właśnie do takich mój dziadek walił z mołotowca !

  •  

    pokaż komentarz

    Jak przeczytałem tytuł to spodziewałem się jakiegoś fajnego zwierzątka... Ale i tak jest zajebiście :D