I dobrze zrobił. Mimo że wpierw dowiódł swojej niepewności co do przyszłej żony zostawiając kamery. Ale sprawiedliwość jest tutaj najważniejsza. Szkoda, bo takie historie z pewnością w oczach wielu prowokują pytania o ich własne żony i dziewczyny. Tym bardziej że u kobiet tym bardziej widać rozwiązłe nogi po alkoholu bo facet jak za dużo wypije to po prostu nie może. I jedna co wazniejsza rzecz. Jest jawną nieprawdą i kłamstwem twierdzenie iż to faceci notorycznie zdradzają. Tylko po prostu kobiety zdradami się nie chwalą, faceci natomiast tak i tym sposobem faceci posądzani o większą rozwiązłość zdradzają tyle samo co kobiety bo przecież muszą z kimś uprawiać seks. Okropnie irytuje mnie owa dwulicowość ludzi.
haha co do jednego 100% racji - faceci się chwalą swoimi podbojami i nie ważne czy je faktycznie mają czy nie ;)
Z drugiej strony laski raczej nie lubią zapitych facetów do seksu. A niektórzy fagasi lubią takie upite kobiece worki posuwać(bo na trzeźwo żadna by go nie chciała).
też jestem za tym ze to bujda, te 50 zeta za art to dodatkowa motywacja. BTW. w ten sposób wygrałem kiedyś zegarek w konkursie tafta, pisząc zabawną przygodę o włosach. Choć w rzeczywistości jestem łysy jako kolano ^^
Zapraszamy do komentowania tej historii, jesteśmy ciekawi Waszej oceny.Jeżeli znasz podobną historię napisz do nas (kontakt@szaco.pl), za każdą opublikowaną opowieść płacimy 50 zł.
A moim zdaniem właśnie idea wieczorków jest słuszna. To taki ostateczny test jak widać. Dosyć brutalny, ale pozwala oszczędzić ładnych pare lat z niewłaściwym partnerem.
Jeśli ta historia jest prawdziwa to brawa dla tego gościa. Jak się już mścić to na maksa, w związku z tym muszę powiedzieć, że zaimponował mi swoją konsekwencją. Ale... chociaż nie szkoda mi mężusiów tych koleżaneczek od 100 ch$$ów boleści, to szkoda mi nieco rodziców panny młodej. Poza tym, jakkolwiek zemsta była spektakularna, to nie sądzę, aby przyniosła mu dużą ulgę na dłużej. Chodź pewnie zmniejszyła odczucie efektu rogów.
I na koniec smutna konkluzja - niestety alkohol wyraźnie wyzwala o wiele gorsze skutki u kobiet niż mężczyzn. Ja sam coraz częściej miałbym ochotę przetestować kamerką jak moja kobieta zachowa się po paru drinkach w obecności innych mężczyzn (wiem = patologia, ale...).
A co do moralnej słuszności kamer - gość na pewno miał jakieś przesłanki, coś w jej zachowaniu na pewno nie dawało mu już spokoju od dawna. A tak przynajmniej oszczędził sobie w najlepszym przypadku paru lat a w najgorszym zj##anego całego życia.
ja znam "lepszy" przypadek. Pewna para postanowiła urządzić sobie wesele na polu (lub na dworze jak kto woli:)). Była scena z orkiestra itp. Panna młoda zdradziła swojego męża w dniu ślubu - na weselu z członkiem orkiestry. Jakby tego było mało chłop ten "zakleszczył" się i wynieśli ich na drzwiach...
Wydaje się nieprawdopodobne, ale niestety prawdziwe.
problem w tym, że laska dopiero następnego dnia mu miała ślubować tzw. "wierność małżeńską". do tego czasu nie była w mocy żadnych ślubowań, zatem o jakiej zdradzie mowa?
@zygdryd O matko huto! Czy umowa na piśmie to wszystko? Czy warunki każdego wyjścia drugiej połówki musi być uzgadniane stosownymi umowami? To była para gotowa spędzić ze sobą resztę życia (przynajmniej on). Chyba nie wierzysz sam w to co napisałeś.
Smutne, ale nasze panie sztukę manipulacji opanowały bezbłędnie. Najlepsze w tej opisanej sytuacji jest to, że gdyby ten koleś miał tylko przeczucia i niejasne domysł zamiast nagrania, to dostałby jeszcze zj%!ę za brak zaufania. Zaraz przeszłoby to w płacz, a facet gnębiony wyrzutami sumienia jeszcze by koło niej obskakiwał.
He.. smutne ;)
Na szczęście bywają kobiety, które wiedzą co tyo być fair.
Facet ciut przegiął z tym monitoringiem, ale patrzcie- dzięki temu nie ożenił się z kłamliwą suką ;)
A że się mści.. Cóż, zemsta jest słodka i najlepiej smakuje na zimno ;)
"Widać tam niestety wyraźnie ze panowie striptizerzy chcieli wyjść, ale zostali zatrzymani prawie ze na siłę,[..]"
Gwałt zbiorowy na striptizerach, czy może jednak nie?
Pewnego razu lew goni 5 małp. Małpy sp%#!!%#ają, patrzą oaza i uciekają w stronę oazy. W oazie było tylko takie jedno cieniutkie drzewko. Wspięły się małpy na drzewko, ledwo co się trzymają. Lew stoi pod drzewkiem, krąży wokół niego, patrzy nagle tu jedna małpa spadła, złapał ją i zjadł. Po czym myśli że jedna to mało. Czeka a tu nagle puściła się i spadła następna. Lew ją złapał i zjadł. Potem sobie pomyślał że jak 2 spadły to i 3 też...potem 4 i 5 Morał:Najważniejsza jest cierpliwość a prędzej czy później wszystkie się puszczą
Po sutym posiłku nasz bohater lew poszedł leżeć na sawannie i ze zdumieniem obserwował ciekawe zjawisko. Słonie wbiegające do lasu, które po paru minutach zwijając się ze śmiechu wracały, zrywają boki LOL, ROFTL i po uspokojeniu znowu wpadają do dżungli i scenariusz się powtarza. Lew nie wytrzymał i poszedł do słoni spytać się o co chodzi?
A słonie na to, że w dżungli małpy dymają.
- Ok, fajnie, ale co w tym takiego śmiesznego?
- No bo one tak fajnie pękają jak tryskamy.
Szacun dla faceta :) nie za kamery, ale odwage i zdecydowanie.
Tydzien temu kobita ma byla na wieczorze panienskim kolezanki i byl striptizer, i w rozmowie z nimi przyznal, ze niejednokrotnie "panienki mlode" skladaly mu rozne propozycje...wiec ubolewac tylko pozostaje.
Dlaczego nie robienie wieczoru panienskiego mialo by rozwiazac problem? Chyba chodzi o to aby ukochana nie chciala nas zdradzic, a nie o to ze nie zrobila tego tylko dlatego bo nie nadazyla sie okazja.
Zgadzam się. O ile dziewczyna postąpiła ewidentnie źle to chłopaka trochę ponosi z tym rozsyłaniem tego filmu wszędzie gdzie się da. Widać też, że pełno w nim nienawiści nie tylko do swojej dziewczyny, ale też w ogóle do kobiet. No, ale nie wiem. Może jak by mi dziewczyna dzień przed ślubem serce złamała też bym znienawidził wszystkie kobiety.
Masz racje, więc można ukochanej zorganizować jakaś imprezę, żeby popiła, podstawić odpowiedniego faceta i poddać ją próbie :D
Miłość jest przereklamowana, natury nie oszukasz ;)
też nie mam na celu bronienia mężczyzn, chcę tylko pokazać że wcale nie ma tak wielkiej dysproporcji w zachowaniu mężczyzn i kobiet.
czasy się zmieniają, teraz kobiety tez potrafią zdradzać i do tego popierac po cichu wybryki kolezanek. co innego wypowiedz publiczna,a co innego wsparcie kolezanki, ze dobrze zrobiła, bo facet nie : " starał sie wystarczająco, nie okazywał uczucia, miał problemy w pracy i był nieobecny, nie zaspokajał, ble ble ble"
"Niewiarygodne, ale jednak prawdziwe!"
Prawdziwe albo i nie, ale nie o to tu chodzi. Ja osobiście wogóle nie rozumiem zbyt idei wieczorków. Bo że zazwyczaj striptizer jest to prawie pewnik. Nawet nie dlatego, że nasza kobieta jest suką, ale dlatego że jej koleżanki nimi są. Ludzie są zawistni a zwłaszcza baby. Jak Cię taki Stefan nie trawi to Ci przysoli po ryju najważej(powód się znajdzie) a Ty jemu i wiadomo że się nie lubicie. U lasek Stefania jest koleżanką/psiapsiółką która kombinuje jakby tu coś spieprzyć i radochę mieć. A nawet jeśli tak nie jest to wódka + fagas + grupa bab = małpi rozum.
Jak ja nienawidzę takiego programistycznego humoru, chyba jeden z bardziej drętwych typów poczucia humoru.
PS: Sam jestem programistą, ale doprawdy, nie mogę się dopatrzyć NIC zabawnego w jakiś warunkach, pętlach i podstawianiu bezsensownych wartości pod bezsensowne zmienne.
PS2: To już kolejarze mają lepsze dowcipy, wiecie po czym poznać, że po torach jeżdżą pociągi osobowe? :P
Ja dlatego sie nie żenię, bo nie ufam ŻADNEJ kobiecie od czasu kiedy zdradziły ze mną swoich długoletnych chłopaków (bo wyjechał i czują się samotne), narzeczonych (pozdrów go ode mnie).
Kobieta porządna powinna wiedzieć, że nie pije się alkoholu w towarzystwie obcych facetów...
posprzątane mieszkanie czy czasem coś ugotowanego bądź sprowadzona koleżanka wcale nie rozwiązuje problemu Twojego kawalerstwa... i nie czyni Cie to mężczyzną... więc nie wiem czym się chwalisz...
"od czasu kiedy zdradziły ze mną swoich długoletnych chłopaków (bo wyjechał i czują się samotne), narzeczonych (pozdrów go ode mnie)."- jesteś qrwą i nic tylko ci obić ten parchaty ryj parszywy prosiaku. Świnia nie zna wstydu...
nie ma sensu ciągnąć tej dyskusji, to co robię sprawia że czuję się dobrze i mam w d**** to że komuś się to nie podoba, czy też szczęka zębami z zazdrości :)
Chciałbyś żeby ktoś ci bałamucił córkę!?
Tobie to ja akurat powinienem współczuć. "Gdy denerwuje cię drugi człowiek- ciesz się, że nie jesteś tym człowiekiem."
"Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów." (Mt 13, 41-42)
"Jeśli twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. (Mk 9, 42-47)"
"Już siekiera do korzeni drzew jest przyłożona. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia, lecz Ten który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym." (Mt 3, 10-12)
Po to ją wychowujesz, ubierasz, kupujesz książki i posyłasz do szkoły żeby się rżnęła z kim popadnie, skolekcjonowała wszystkie syfy świata (pokemon- zbierz je wszystkie!), znajomi ją wyszydzali i nikt nie traktował jej poważnie mimo że ją prują a na koniec żeby zaszła w ciąże z jakimś parchem, nawet jak się z parchem zwiąże to się to zaraz rozpadnie bo na piasku budowane i zostanie samotną babą z dzieckiem a na koniec historia się powtórzy z jej własną córką... Co byś zrobił jakby usłyszał gówniarza chwalącego się, że "zaliczył" Ci córkę? Tak na pewno tego chce i masz jej na to pozwolić...
"Po to ją wychowujesz, ubierasz, kupujesz książki i posyłasz do szkoły żeby się rżnęła z kim popadnie, skolekcjonowała wszystkie syfy świata (...)"
NIE!
Po to ją wychowuje, ubieram, kupuje książki i posyłam do szkoły, żeby umiała odróżnić dobro od zła i potrafiła sama zadecydować co jest dla niej najlepsze!
Jakbyś zobaczył brata- bredzącego alkoholika co dobija już błagającą o pomoc wątrobę to też byś mu nie pomógł bo przecież on sam wie co jest dobre a co jest złe!? Mam pytanie- jak zdefiniujesz słowo "k%!!a"? Kto z Was użytkownicy chciałby żeby za Waszą córką/ kandydatką na narzeczoną Waszego syna tak wołano bo uważa że to słowo jest bardzo pozytywnie nacechowane a nawet tak wołano za jego mamą? No jak widać autor artykułu poczuł się dotknięty podobnie jak znakomita większość komentujących nie uważa takiego zachowania za poprawne.
Kobiety opisane w tym artykule też miały "udane życie seksualne"... Podobnie jak te panie http://www.wykop.pl/ramka/95210/rozmowy-w-toku-spalam-z-2081-facetami Chciałbyś zobaczyć w takiej roli swoją córkę? No i jeszcze jedno pytanie- skąd się biorą małe dzieci w domach dziecka?
"Zapraszamy do komentowania tej historii, jesteśmy ciekawi Waszej oceny. Jeżeli znasz podobną historię napisz do nas (kontakt@szaco.pl), za każdą opublikowaną opowieść płacimy 50 zł."
To, że to jest fikcja, a większość osób w to wierzy to jeszcze nic.
Najgorsze jest to, że wiele osób będzie patrzeć na swoje życie przez pryzmat takich miejskich legend.
Cechą naszej kultury jest brak wiary w człowieka. Na świecie jest tylu dobrych ludzi, którzy każdego dnia wiodą całkiem pożądne i pełne dobra życia, a ludzie patrzą na świat przez pojedyńcze wypadki zła, bo są one najbardziej nagłaśnianie.
A ja wam mówię: Na świecie jest wielu facetów, którzy nie skorzystają z okazji tylko dlatego, że chcą być uczuci. Jest wiele pięknych i dobrych kobiet, które nie puszczają się po kilku głębszych.
"Zdrada w noc poślubną na N-K ujawniona przy pomocy w FF na Ubuntu, wszystko przez wyciek w Windows i IE [+18]"
da się upchać więcej słów-kluczy gwarantujących dużo wykopów? ;)
da się: "niesamowita i wzruszająca historia zdrady posła pis w noc poślubną na N-K ujawniona przez posła po przy pomocy w FF na Ubuntu, wszystko przez wyciek w Windows i IE [+18], i kk "
no to v.2.0: "UWAGA!poseł pis zdradził w noc poślubną z księdzem narzeczoną!Zdjęcia ujawnione przez posła PO używającego FF na Linux'ie,fotki dostały się na NK przez wyciek Win i IE,wszystko przez kler i celibat [+18]"
ale problem z objętością trzeba by już rozdzielić na tytuł i opis ;)
PS:spodobało mi się, chyba wyślę CV do fakt'u ;)
Za względu na objętość byłby to opis a nie tytuł:
""Posel PO zaszczuty przez fanatyczne moherki nasłane przez Kaczyńskiego które używają IE pod Windows! Broniąc się przed manipulacją używa zaginionego laptopa z Linux'em do umieszczenia kompromitujących zdjęć na naszej-klasie! Ujawnił zdradę posła PiS podczas jego nocy poślubnej. Kochankiem okazał się Rydzyk który zaciągnął go do maybacha przed siedzibą rozgłośni. Anomalia spowodowana wpływem zderzacza hardonow jest winna umieszczenia również zdjęć ubranej Dody! Microsoft komentuje- to wszystko przez kościół i celibat księży!"
Nie ma co dobrana para. Ona dziwka z cała obsada głupich koleżanek, on nieufny facet. I jeszcze do ślubu chcieli iść. A później ludzie się dziwią że coraz więcej buraków na świecie.
Dobrze że do ślubu nie doszło ale przesadził z przesyłaniem filmów.
widać ta nieufność wyszła mu na dobre, nie popełnił jednego z najgłupszych błędów wychodząć za laske, która daje dupy na lewo i prawo jakiemuś tańcerzowi w stringach w gronie koleżanek, paranoja
Szacunek dla tego faceta - uważam, że nie zasługuje on na taką zdzirę i lepiej jak teraz się o tym dowiedział niż później w małżeństwie z dziećmi. Rozwody zawsze są bolesne ale najwięcej odbija się to na dzieciach. Tak przynajmniej oszczędził w przyszłości cierpienia sobie i innym.
laski jak wypiją są obleśne, biorą co wpadnie w ręce nie zważając na konsekwencje. pani opisana w artykule najwyraźniej przesadziła z alkoholem i zapomniała o nadchodzącym ślubie - "a co tam, pogrzmocę się dzisiaj w gronie koleżanek, mąż się nie dowie" co wy macie w głowach, jedna głupia impreza, pare godzin "dobrej" zabawy może zniszczyć twoją osobę na długie lata w pewnych gronach.
co do samego artykułu to jak widać został zamieszczony na portalu, który raczej goszczony jest przez facetów, kto wie czy nie został wymyślony przez jakiegoś szowinistę, który chciał pokazać jakie laski są głupie
ale co Ty człowieku gadasz! Ty myślisz że facet nie zrobi tego samego? Nawali się na wieczorze kawalerskim/imprezie z kumplami/na wyjezdzie służbowym i co ? Wtedy jest ok? facet może? kobieta zaraz jest kuą, dzią, szm**ą i jeszcze niewiadomo czym.. to nie ma tak ze facet zdradza czesciej czy kobieta.. wszedzie jest to samo.. historia jakich wiele na świecie..
Większość panów postąpiłoby podobnie. Też by poruchali jakby nadarzyła się okazja. Po prostu to ludzie, instynkt i popędy górują nad rozumem i wolną wolą. Taka natura. Szkoda...
Jak to się mówi - panowie lubią rozwiązłe panie, ale od swoich córek i żon oczekują czegoś odwrotnego ;)
ja tam lubię rozwiązłe panie w każdej postaci. jak się jest samemu libertynem, to daje się też do libertyństwa prawo kobietom. inaczej to nie ma sensu.
Akurat się nie zgodzę że każdy facet by tak postąpił. Ostatnio coraz to częściej jest tak żę to facet bardziej nalega na ślub anieżeli kobiety, i w tym przypadku raczej głupotą byłoby zdradzanie tej osoby którą samemu się przekonywało do ślubu, no chyba że ktoś ma nie pokolei w głowie albo jest strasznie cyniczny i wyliczony.
"ale co Ty człowieku gadasz! Ty myślisz że facet nie zrobi tego samego? Nawali się na wieczorze kawalerskim/imprezie z kumplami/na wyjezdzie służbowym i co ? Wtedy jest ok? facet może? kobieta zaraz jest kuą, dzią, szm**ą i jeszcze niewiadomo czym.. to nie ma tak ze facet zdradza czesciej czy kobieta.. wszedzie jest to samo.. historia jakich wiele na świecie.. "
Moda:
A kto powiedział ,że facet może?
Gdyby zrobił to facet, to byłoby takie samo świństwo.
I co? Powiesz pewnie, ze koledzy jeszcze by go poklepali po ramieniu , gdyby przeleciał striptizerki?
Hehe no a co zrobiły koleżanki tej pani?
Nie oszukujmy się, panny potrafią być takimi samymi sukami jak panowie i wcale nie rzadziej. A że sztukę manipulacji mają rozwiniętą dużo mocniej to po prostu panowie sie rzadziej dowiadują ;)
O właśnie pan co zrobił wpis nade mną, jest typową ofiarą przyzwyczajenia, że kobiety się traktuje bardziej ulgowo?
Ale niby dlaczego? jak facet coś zrobi to jest be, a jak kobieta, to zaraz sie zaczyna tluamczenie na wszystkie strony.
Ale k#%$!stwo nadal pozostaje k#%$!stwem niezaleznie czy uprawia je facet czy kobieta;)
Powiem tak - kobieta ta zachowała się jak ostatnia suka. Ale jedno w naszej mentalności mi nie pasuje. Gdyby mowa była o facecie który zdradził kobietę na swoim wieczorze kawalerskim była by tu masa ludzi krzyczących, że wykorzystał ostatnią szansę na wyszumienie się, że trzeba przymknąć oko, itp., itd. Wielokrotnie w życiu spotkałam się z pobłażliwością wobec zdradzających mężczyzn. Od razu zaznaczam, że dla mnie zdrada jest początkiem końca związku, bo w takim przypadku nie można mówić o miłości. Więc nie myślcie, ze bronię tu niewiernych kobiet. ;)
bardzo dobrze zrobił!! wszystko dla ludzi alkohol nie jest żadnym wytłumaczeniem skoro ktoś nie kontroluje się po nim nie powinien pić!!
a ta "kobieta" powinna błagac go o wybaczenie a jak by je dostała to zniknąc mu z oczu..
Powatpiewam czy cala ta historia jest prawdziwa ale zalozmy ze mimo wszystko jest prawdziwa( choc prawdopodobienstwo tego jest raczej niewielkie) Niewatpliwie przyszla zona zachowala sie okropnie jednak koles zachowal sie jak jakis maly szczeniak, podgladac wieczor panienski swojej (niedoszlej )zony?! a co robi z nagraniem? ano biegnie do mamusi i do wszystkich zeby pokazac jaka to mu sie zona trafila i jaki on biedny.
Tak sobie czytam i zebrało mi się na pewne przemyślenia. Nie mówię, że ta dziewczyna postąpiła ok i w żadnym wypadku tego nie popieram. Ale widzę tu dziesiątki głosów oburzenia ze strony męskiej części Wykopu. Oburzenie oczywiście jest uzasadnione, aczkolwiek proponuję, żebyście spojrzeli na siebie. 'Drzazgę w oku sąsiada widzisz, a belki w swoim zobaczyć nie możesz.' Co dzieje się na wieczorach kawalerskich? Ile więcej zdrad popełnianych jest właśnie przez facetów? Jak facet obmaca striptizerkę, ona mu zrobi loda, on jej strzeli palcówkę to jest ok, bo co? Bo facet musi się przed ślubem wyszaleć? A kobieta w takiej sytuacji jest potępiona na wieki? Dlaczego wśród Was jest tak wielkie przyzwolenie na męskie zabawy ze striptizerkami podczas wieczoru kawalerskiego, a kobieta już nie może sobie na to pozwolić? Zdradą jest nie tylko seks. Ilu z Was zdradziło swoje żony podczas wieczoru kawalerskiego, albo jakiegokolwiek 'męskiego wypadu na laseczki'?
Ktoś napisał: 'Jak suka nie da, to pies nie weźmie'. A ja napiszę: 'Suka nie da, jak pies nie będzie chciał'.
Podpisano: narzeczona użytkownika Wykopu (nie widziałam sensu zakładać nowego konta do napisania jednego komentarza :))
p.s. możecie sobie minusować ;) Ja i tak wiem swoje :D
przypomniał mi się cytat "Dawno temu ja też zaufałem pewnej kobiecie, wtedy dałbym sobie za nią rękę uciąć. I wiesz co... I bym teraz k!%%a nie miał ręki. " :D
jaki dramat - ludzie się bawili, ludzie doświadczali przyjemności. Szaco.pl - być może z racji samej nazwy - jest jedną z większych porażek polskiej sieci.
A zazdrośnikom kij w oko, bo co innego gdzie indziej - na taką przyjemność nie zasłużyli.
dlatego lepiej kawalerskie i panieńskie organizować nieco wcześniej niz 1 dzień przed. Co by to zmnieniło? pewnie i tak nie wzieliby ślubu ale po co te rodziny pana i panny młodej w to mieszać???
poza tym niezapominajcie, że jesli striptizer jest na panieńskim pewnikiem to na kawalerskim równie często agentura jest grana
W ten sposób zrobił jej najgorszą rzecz jaką mógł. Całej rodzinie pokazał jaką jest k...wą. Możesz sobie wyobrazić jakie miała piekło w domu po tym? W sumie nie ma się co dziwić. I powiem jedno - dobrze jej tak.
po co te rodziny pana i panny młodej w to mieszać???
Żeby pokazać, że nie ma ślubu bo to szmata i a nie robić jakieś "wahania romantycznego Konrada". Poza tym zemsta >;)
Może tak, może nie.
Parafrazując Ciebie równie dobrze można powiedzieć, iż trzeba trochę przeżyć, aby w końcu zrozumieć, iż naprawdę nie zawsze można przenosić swój sposób spostrzegania, rozumienia, emocjonalnych odniesień a nawet prostych intuicji na innych. To taka właśnie pułapka, w którą wpadamy: "to nierealistyczne, nieprawdopodobne, to oczywiste, że to ściema, nikt by tak nie postąpił, on(a) najpierw by zrobiła to, a nie tamto" itp.
A dlaczego ? Bo w domyśle tkwi takie czasem nie do końca uświadomione przekonanie, iż to właśnie ja (ja z moim niezwykle bogatym doświadczeniem życiowym, wiedzą i intuicją) jestem najlepszym egzemplarzem do przeprowadzania myślowych eksperymentów w stylu "jak ktoś mógłby się zachować w danej sytuacji". Problem w tym, że tak funkcjonuje prawie każdy z nas.
Podsumowując - tak, to może być ściema, ale dałbym przynajmniej 50% że to prawda :)
Nie żeby prowadzić dyskusję dla samej dyskusji, ale jeśli piszesz: "po prostu nie ma w tym życiowej, psychologicznej i emocjonalnej prawdy" to jest już duże uogólnienie i nie ma tutaj żadnego odniesienia tylko do twojego 100% subiektywnego odczucia, nawet jeślibyś przeformułował wypowiedź i użył zwrotu "w moim odczuciu nie ma (...).
W pewnym sensie tylko to co nie wyartykułowane i pozostające w sferze myśli jest 100% subiektywne, jak już coś mówisz to zaczyna to żyć własnym życiem.
A poza tym, przecież właśnie na tym polega dyskusja, że się komentuje nawet to co się innym "wydaje" :) No offence, ale nieco dziwne są dla mnie reakcje ludzi udzielających się na różnych forach w stylu" "to tylko moja opinia, nie wiem czemu z tym dyskutujesz" :)
Nie ;) Miałam na myśli to, że kiedy 'suka' bardzo będzie chciała dać, to nie da w momencie, kiedy facet nie będzie tego chciał.
Mój komentarz został widzę źle zinterpretowany, bo wcale nie chodziło mi o ulgowe traktowanie kobiet w takich sprawach, ale o to, żeby podobne sytuacje z facetami w roli głównej nie były tak szeroko akceptowane przez społeczeństwo.
podpisano: narzeczona użytkownika ;)
zalozmy ze sie nie dowiaduje o calej tej sytulacji, kto wie, moze stworzyliby calkiem udane malzenstwo? (oczywiscie nie ma zadnej pewnosci ze ta pani nie postapila by podobnie za jakis czas ale rownie dobrze mozna zalozyc ze byl to pojedynczy wyskok tuz przed slubem i wiecej cos takiego by sie nie powtorzylo) Chce tylko zwrocic uwage na to ze czasem nie wszystko jest czarno-biale, sa tez odcienie szarosci i nie da sie do konca powiedziec kto postapil slusznie a kto popelnil blad, dlatego nie mowilbym w tym przypadku o tym ze koles ten mial 100% racji robiac tak a nie inaczej.
Koleś źle zrobił że:
1. Traktował przedmiotowo Sakrament małżeństwa stojąc przed Ołtarzem! Tam jest Bóg!
2. Pokazał bez potrzeby to nagranie osobom trzecim- np. rodzinie! Dla mnie- cios poniżej pasa. Rozumiem wesele, urażone uczucia, ale on nie jest jeszcze pępkiem świata żeby robić coś takiego całej rodzinie która na pewno poczuła się w jakimś stopniu współodpowiedzialna. Na pewno było to nie do opisania. Trochę empatii! Ja bym tak nie zrobił.
3. Czy to, że nagrywał było słuszne- a czy sami chcielibyście być nagrywani!? Ja to bym się zastanowił skąd on wziął taki pomysł i czy nie powinien pomyśleć wcześniej. Jak już napisałem: "Nie potrzeba Ci podsłuchu/ kontroli żeby wiedzieć z kim masz do czynienia... Serce ma się tylko jedno i bardzo łatwo jest się zorientować po objawach co tam się z nim dzieje i z kim masz do czynienia. " Objawy na pewno były.
@fanazonun "(oczywiscie nie ma zadnej pewnosci ze ta pani nie postapila by podobnie za jakis czas ale rownie dobrze mozna zalozyc ze byl to pojedynczy wyskok tuz przed slubem i wiecej cos takiego by sie nie powtorzylo)." Również przeszło mi to przez głowę, ale jakbyś był na miejscu człowieka który miał ją następnego dnia poślubić to może spojrzał byś na to trochę inaczej- miłość tej wierności wymaga. Taka osoba ma się stać Twoją żoną, ofiarujesz jej wszystko a ona wycina Ci taki numer! Nie wiadomo czyje dziecko urodzi... No i jak masz jej później zaufać, zostawić samą na jakiś czas!? Za każdym razem jak spóźniła by się do domu to dopadały by go wątpliwości. Jakby to się stało po jakimś czasie życia małżeńskiego to trzeba by to ratować (wtedy zdrada oznacza najczęściej, że w związku po prostu źle się dzieje). No ale trzeba wychodzić z założenia, że budujesz dom na skale a nie szałas na piasku... Nie ma co tej kobiety całkowicie usprawiedliwiać, ale może po prostu naprawdę jej odwaliło i chciała potraktować to "przedmiotowo" jako ten ostatni niezobowiązujący raz (skandal, ale wiecie jak to jest z tą "wiarą" niektórych ludzi) albo jej koleżanki coś dosypały... Mimo wszystko kobiecie szczerze współczuje takiego upokorzenia... Niech to będzie przestroga, że należy walczyć o czystość ze wszystkich sił i za każdym razem nie zależnie od przeszłości (Bóg odpuszcza grzechy)!
k!##%stwo trzeba tępić - co najważniejsze także u siebie, w końcu małżeństwo to poważna sprawa jest i jeśli pani nie powstrzyma się przed to i po tez nie
teraz najważniejsza sprawa, czy moda obecna na podsłuchy, podglądy jest dobra?
nie sądzę, że 100 lat temu było mniej skoków w bok, a jakoś ludzie byli szczęśliwsi wg mnie to szatan stworzył modę na podglądanie i zaufanie, aby pognębić i osamotnić człowieka, aby ten bał się zaufać komukolwiek
Nie potrzeba Ci podsłuchu/ kontroli żeby wiedzieć z kim masz do czynienia... Serca ma się tylko jedno i bardzo łatwo jest się zorientować po objawach co tam się z nim dzieje i z kim masz do czynienia. Inaczej to możesz czekać z decyzją o zaufaniu do 70 roku życia a i to powiesz, że zrobisz jeszcze ostatni test i dopiero wtedy się zdecydujesz....
Słynny kierowca tira Roman mawiał: "Wszystkie kobiety to k$%!y z wyjątkiem naszych matek". Ja się z tym nie zgadzam ale znam mnóstwo przypadków które (a właściwie to "którzy") mogliby się pod tym zdaniem podpisać obiema kończynami górnymi.
"(...) nawet zawodowej nierządnicy szanujący się mężczyzna nie powinien nazywać k%$$ą, bo to niskie i odrażające. Zaś używanie określenia: "k%$$a" w stosunku do kobiety, której się nigdy nie chędożyło i nigdy się jej za to nie dawało pieniędzy, jest gówniarskie i absolutnie karygodne. (...)"
A. Sapkowski "Ostatnie Życzenie"
A tak swoją drogą, to faktem jest, że panna się puściła i zasłużyła na takie potraktowanie. Tylko, że mężczyźni, którzy zdradzają powinni być potraktowani adekwatnie do swej winy. Zdrada zdradą pozostaje - czyli podłym i chamskim policzkiem wymierzonym osobie, która nam zaufała...
Jak to co w tym śmiesznego? Czy przekonanie że kobieta jest tylko po to żeby wychowywała dzieci, prasowała koszule i spełniała małżeński obowiązek kiedy jaśnie panu mężowi sie zachce nie jest śmieszne?
Dla mnie jest to śmieszne i żałosne
przeciez tam nie pisze ze bycie zona i wychowywanie dzieci to jedyne obowiazki, tylko ze bycie wiernym i dbanie o swoja rodzine jest wazniejsze niz np. dbanie o kariere. Ciezko sie z tym nie zgodzic, zarowno w przypadku mezczyzny jak i kobiety.
Macie rację, źle zinterpretowałem ten tekst. Przepraszam. Mój pierwszy komentarz można uznać za nieważny.
Co nie znaczy że odwołuje mój drugi komentarz (no może poza pierwszym zdaniem)
tirth, zważ iż chodzi nie tyle o kompletnie ścisłe wypełnianie do bólu konkretnie zdefiniowanej ścieżki, ale o przestrzeganie elementarnej kultury, tudzież wyrobienie w sobie jakiegoś poczucia własnej godności... Tak, wiem że w "wyzwolonym" świecie ludzie muszą zachowywać się jak zwierzęta i usprawiedliwiać to nihilizmem - nie da się z tym dyskutować, tak samo jak nie podwarzysz zdania kogoś, kto zdecydował całe życie przesiedzieć na kanapie... Ale jednak po przyjęciu rozsądnych systemów wartości lepiej wstać z kanapy prawda? Zawsze możesz nawiązać do nihilizmu - rezygnując ze swobody seksualnej nic nie tracisz - i tak umrzesz i przestaniesz istnieć.
halo! ale ja sie odnosiłem do całości tekstu tylko do tego jednego zdania!
"Tak, wiem że w świecie ludzie muszą zachowywać się jak zwierzęta i usprawiedliwiać to nihilizmem - nie da się z tym dyskutować" - sorry, ale pieprzysz jak potłuczony
Jak się odchodzi od religii to tak się robi. Ludzie robią się jak sztuczne kwiaty, bez wody to sprawiają wrażenie "żywych" tylko przy jakiś bodźcach- sex, alkohol, drugi, zakupy, nowy partner/ka, nowy samochód... Najpierw się ludzie śmieją z czystości a potem się dziwią że coś takiego dotyka ich w taki sposób. Jak się nie wzmacnia duchowo to się można zezwierzęcić. Zresztą na dłuższą metę to prawda jest taka, że zdrada oznacza po prostu że w związku źle się dzieje i trzeba go ratować. Moralność Kalego- ja komuś ukradnę- dobrze, mi ukradną- źle... Poza tym jak on mógł PODEJŚĆ DO OŁTARZA I PRZED SAKRAMENTEM ROBIĆ TAKIE COŚ!? Pokazywanie tego nagrania rodzinie!? Co za strzał! Pomyślcie co byście poczuli gdybyście zobaczyli coś takiego z udziałem Waszej córki! Mógł to załatwić inaczej. http://www.tolle.pl/pozycja/porozmawiajmy-spokojnie-o-tych-sprawach
A dlaczego łączysz słowo "k!#%a" , ze słowami " przygodny seks" ?
Czy dla ciebie każda kobieta, która choć raz w życiu miała przygodny seks, jest od razu k!#%ą?
Albert Einstein powiedział kiedyś: "Wszystko powinno być tak proste jak jest to tylko możliwe, ale nie prostsze". Przypomina mi się cytat z filmu Kroll: "Bo na kompanii to wszystko jest proste- żony są w domu a qrwy za płotem!". Wielu ludzi jest okłamana i zatruta trendami jakie się nam zewsząd wciska, ale w głębi duszy to prawda pozostaje. Nie nam jest oceniać ludzi, ale dane zachowanie trzeba nazwać jednoznacznie. Jest taki cytat w Piśmie Świętym (szło to mniej więcej tak): "Ci którzy nie wiedzieli jak trzeba postępować mogą mieć jeszcze jakieś usprawiedliwienie, ale ci którym dane było Światło a dalej pchają się do błota nie mają już nic na swoje usprawiedliwienie."
Odpowiedz na pytania: co dla Ciebie oznacza słowo "k@%#a"? Czy ma dla Ciebie pozytywny wydźwięk? A chciałbyś, żeby Twoja córka uprawiała "przygodny seks"?
No tak, tylko który wolny facet nie będzie chciał ? ;)
Od zawsze było tak, że to kobieta decyduje z kim pójdzie do łóżka, nie facet - czyli słowa przysłowia (??) w troszkę łągodniejszej wersji.
Z wiekową mądrością ludu przekazywaną w przysłowiach się nie dyskutuje :PPP
fanazonum : a ty jak byś zrobił na jego miejscu? Reakcja bardzo dobra, to pokazanie nagrania rodzinie było troche ponad program,ale to już wedle charakteru;) I tak było to mniej paskudne posunięcie niż orgia ze striptizerami, nie sądzisz?
Który wolny facet nie będzie chciał? Ano taki, który ma odrobinę szacunku do siebie i na taką sukę po prostu nie spojrzy. Nie znasz takich? Nie oceniaj innych podług siebie ;] Zniżasz facetów do roli bezmózgich istot, którzy nie potrafią się oprzeć wątpliwym wdziękom przysłowiowej suki. Potraficie, a to, że większość z Was nie chce, to już jest inny temat.
podpisano: narzeczona ;)
w sumie to chcialbym odlozyc na bok dyskutowanie nad moralnoscia zachowania sie tej Pani ( tutaj kazdy pewnie sie zgodzi co do tego ze to co zrobila nie bylo rozsadne ). A co do Pana: koles wedlug mnie rowniez nie postapil calkiem slusznie, to co robil (patrz-nagrywanie wieczoru panienskiego) jak juz wczesniej napisalem pasuje raczej do zachowania jakiegos smarkacza.
Więc nie masz żadnej przewagi. Po prostu się uwsteczniłeś.
Wiara w Boga, to coś zupełnie odmiennego od ślepego podążania za stanowiskiem kościoła, który jest po prostu organizacją nastawioną na zysk. Bo niby dlaczego ludzie tacy jak ja czy ty,tyle że w habitach czy stuannach, mają ustalać zasady i przyjmować stanowiska w różnych sprawach w imię Boga? Przedstawiać własne interesy jako słowo Boga? Coś mi tu śmierdzi ;)
Co oznacza słowo k!#!a? Zawód, bądź k$$$$skie zachowanie( od razu zaznaczę że seks na jeden raz nie jest tym k$$$$skim zachowaniem ;)
Czy ma pozytywny wydźwięk? A w jaką grę my gramy prosze pana 1plastyc'a? ;)
"chciałbyś aby uprawiała"? Cóż sprytnie zbudowałeś to pytanie, prawie dałem się złapać ;)
na końcu wpisu można przeczytać: Zapraszamy do komentowania tej historii, jesteśmy ciekawi Waszej oceny. Jeżeli znasz podobną historię napisz do nas (kontakt@szaco.pl), za każdą opublikowaną opowieść płacimy 50 zł. Kto nie wymyśli dobrej opowieści za 50zł? :)
@chester1000: No pewnie, że idiota. Przecież wszyscy wiedzą (szczególnie kobiety), że tylko faceci zdradzają kobiety, bo do myślenia używają k!#!$ów. Niestety... biologia nami rządzi :/
Tak, ja na jego miejscu jeszcze wrzuciłbym na wykop ten filmik, a niech ma szmata :-).
Coś sobie próbowała zrobić? Kogo to teraz obchodzi? Może spokojnie usunąć swoje geny z puli. Jakby się jeszcze pogodzili to wtedy facet byłby idiotą, w tym wypadku idiotką jest ona.
I jeszcze śmała spróbować wywołać poczucie winy za szpiegowanie. Zachowanie typowo "babskie", ale w tym przypadku to już po prostu farsa.
Przypomina mi się pewna historia w jakimś brytyjskim radiu, gdzie prezenter dzwonił do dziewczyny, która zdradziła swego narzeczonego na światecznej imprezie ze swoim szefem...
Czy ktoś może oprócz mnie to pamięta? Bo nie mogę nigdzie znaleźć...
Hahahaha Narzeczono szymeczka , a co jest złego w tym, że wolny samiec nie odmówi przygodnego seksu zdrowej samicy? Nie widzę w tym braku szacunku do siebie. A jeśli mowa o paniach zdradzających, to szczerze wątpię, aby informowały swoich przygodnych partnerów o stałych związkach.
"Zniżasz facetów do roli bezmózgich istot, którzy nie potrafią się oprzeć wątpliwym wdziękom przysłowiowej suki."
Ale po co opierać się urokom sympatycznej pani? Nie rozumiem, skoro pani chce i jest wolna? Czy jesteś może przeciwna przygodnemu seksu? I dlaczego wątpliwym wdziękom? ;)
fanazonum:
ehh.. gdyby tak nie postąpił to nigdy by się nie dowiedział, czyli wychodzi na to ze postapil slusznie. zaufanie owszem,ale nie ślepe. jelsi pojawiaja sie watpliwosci to warto je rozwiać.
nie wiem czy wiesz, ale gdyby koles postepowal wedle tego co psizesz, to nigdy by sie nie dowiedzial o tej sytuacji. no i ...
"ciało puszczone raz w ruch , psuzcza się cały czas" , on taki nieświadomy i poprawny;)
To, że Ty nie widzisz w tym braku szacunku do siebie, to nie znaczy, że ja tego nie widzę ;] Może zrozumiesz o co mi chodzi jak to przedstawię z drugiej strony. Czy szanujesz kobietę, która jest 'w sam raz na jeden raz' i do niczego innego się nie nadaje? Albo jeszcze inaczej? Czy chciałbyś stworzyć stały związek z taką kobietą? Bo ja z facetem, który korzysta z usług takich pań nie chciałabym tworzyć żadnego związku.
'Czy jesteś może przeciwna przygodnemu seksu?' Tak, jestem przeciwna. Czy coś w tym złego? Przynajmniej mój narzeczony ma pewność, że z mojej strony nie spotka go taka przykra niespodzianka (i vice versa).
I pomyśl, czy mając do wyboru dwie kobiety, powiedzmy o takiej samej urodzie, takim samym intelekcie, z tym, że jedna byłaby przeorana przez pół miasta, a druga miałaby swoje 'średniowieczne' zasady, to którą byś wybrał na stałą partnerkę?
A dlaczego wątpliwe wdzięki? Ja wiem, że w takich sytuacjach patrzy się tylko na urodę, jednakże ja miałam na myśli całokształt, który w przypadku omawianych pań jest zdecydowanie wątpliwej jakości.
'Zniżasz facetów do roli bezmózgich istot, którzy nie potrafią się oprzeć wątpliwym wdziękom przysłowiowej suki.' - nie zaprzeczyłeś moim słowom. Dobrze, że nie wszyscy faceci są takimi bezmózgimi istotami (oczywiście mówię to tylko w kontekście sytuacji)
Myślę, że dalsza wymiana zdań nie ma większego sensu, bo jak widzę moje słowa są dla Ciebie zabawne. Ani ja Ciebie nie przekonam do swojego zdania, ani tym bardziej Ty mnie. Życzę dobrej nocki
Podpisano: narzeczona ;)
A nie uważasz, że autor przegina z groźbami krucjat tym filmem względem jej przyszłych partnerów? Jedyne logiczne wytłumaczenie to, to że dziewczyna była na tyle głupia by nie wyciągnąć z całej tej historii wniosków. Jakkolwiek to już nie jego sprawa jest.
narzeczona szymka:
czy szanuję kobietę , która jest na jeden raz? nie miałem okazji do tej pory być z kobieta na jeden raz. tak jakoś się ułożyło ,że do tej pory były same długodystansowe związki. Ale w sytuacji gdybym był wolny , to czemu nie. I nie miałbym wyrzutów sumienia. A czy szanowałbym ją? Tak. Przecież w przygodnym seksie nie ma nic złego, jeśli nie jest on zdradą. Przynajmniej wg mnie.
"Bo ja z facetem, który korzysta z usług takich pań nie chciałabym tworzyć żadnego związku."
Korzysta z usług? Zabrzmiało jakby kobiety, które decydują się na jednorazowy seks, były prostytutkami.
"'Czy jesteś może przeciwna przygodnemu seksu?' Tak, jestem przeciwna. Czy coś w tym złego? Przynajmniej mój narzeczony ma pewność, że z mojej strony nie spotka go taka przykra niespodzianka (i vice versa)."
Ale jaka przykra niepsodzianka? Mam wrażenie, że inaczej pojmujemy pojęcie " przygodny seks". Przygodny seks będąc w związku jest zdradą, natomiast w innym wypadku już raczej nie bardzo.
"I pomyśl, czy mając do wyboru dwie kobiety, powiedzmy o takiej samej urodzie, takim samym intelekcie, z tym, że jedna byłaby przeorana przez pół miasta, a druga miałaby swoje 'średniowieczne' zasady, to którą byś wybrał na stałą partnerkę?"
Na stałą partnerkę wiadomo którą, na przygodny seks też wiadomo którą. Nie popadajmy w skrajności, partnerka na stałe też zapewne dziewicą też nie jest , no chyba że mowa o związku w młodym wieku ;)
fanazonum:
ok.. tylko gdzie miejsce na godność własną i honor?
sorry,ale ja z taką kobietą nie chciałbym tworzyc juz niczego po takim wybryku.
dpc8: no możliwe, że to fikcja, ale my tu o sytuacji hipotetycznej :P
ale my nie rozmawiamy o k!$!ach, tylko o normalnych koebietach, którym zdarza się przespać z nowo poznałym facetem. Nie mam na myśli panienek które robią z tego sposób na życie. niejedna kobieta ma fantazje na ten temat, bodajże była to jedna z najczęstszych fantazji u kobiet. pewien jestem, że niejedna kobieta która znasz i niepodejrzewasz o to miała, bądź będzie miała przygodny seks. Z tym, że kobiety się takimi rzeczami nie chwalą na prawo i lewo.
wypada oddzielić od siebie pewne sprawy, bo widzę tendencję do papadania w skrajności.
"ale my nie rozmawiamy o k!#!ach, tylko o normalnych koebietach, którym zdarza się przespać z nowo poznałym facetem. Nie mam na myśli panienek które robią z tego sposób na życie." Rzeczywiście nie mówimy o prostytutkach. Co dla Ciebie oznacza słowo "k@%#a"? Czy ma dla Ciebie pozytywny wydźwięk? A chciałbyś, żeby Twoja córka uprawiała "przygodny seks"?
Reklamy Google