Dyskryminacja mężczyzn - to fakt! Szkoda, że o tym nie mówi się na głos.

"Już od najmłodszych lat, spuścizna po systemie patriarchalnym nakazuje małemu chłopcu porzucić wrażliwość, schować łzy - musi walczyć. Jego małe dłonie muszą co chwila zamykać się w pięści - musi walczyć. W szkole, na podwórku, na szkolnym boisku." Długi tekst ale warto doczytać do końca.

Powiązane (8)

  pokaż (8) 
  • Reklamy Google

  • Sevven +46  

    Ale my możemy sikać na stojąco

    pokaż komentarz
    Sevven
  • techn88 +43  

    a nasz mocz dookoła obozowiska odstraszy drapieżniki

    pokaż komentarz
    techn88
  • provoker +16  

    Widzę, że nie tylko ja oglądam szkołę przetrwania :)

    pokaż komentarz
    provoker
  • techn88 +10  

    takich programów powinno być zdecydowanie więcej :)

    pokaż komentarz
    techn88
  • Jarasmen +3  

    Mogę napisać swoje imie w śniegu :D

    pokaż komentarz
    Jarasmen
  • dziki_rysio_997 +10  

    Część argumentów może i ma sens, ale czytając ten artykuł wydaje mi się, że był pisany przez nieporadnego "mięczaka"...
    Kiedy odmawia picia alkoholu - mówią o nim obraźliwie mięczak, kiedy nie idzie do łóżka na pierwszej randce - mówią o nim gej.
    Jeśli ktoś nie ma tyle siły przebicia żeby nie wstydzić się swoich zasad to troki od kaleson z niego a nie facet. Co mnie obchodzi zdanie ludzi którzy są negatywnie do mnie nastawieni? Tyle co nic. Sami są niedojrzałymi chłopcami którzy opowiadają ile to nie wypili i mogli jeszcze więcej!
    Tak samo z realizowaniem się w życiu - oczywiście jest wybór - praca dająca satysfakcję albo praca za dobre pieniądze, często te dwa zbiory są rozłączne. Ale jeśli masz wybór to gdzie ta dyskryminacja! Czy człowiek jest wolny tylko wtedy gdy za nic nie odpowiada? A może jest wolny gdy umie wybrać i myśli o zabezpieczeniu bytu rodziny, bo jest dla niego najważniejsza? Nikt też nie broni rozwijać swoich pasji...

    pokaż komentarz
    dziki_rysio_997
  • Matero +8  

    Tak trochę z innej beczki to ja zauważyłem, że u kobiet przez wieki ewolucji wykształciły się naturalne zdolności subtelnego wpływania na mężczyznę. Już nie mówię tu o seksapilu ale zauważyłem, że narzekająca na coś kobieta generuje specyficzne tony które mężczyzna odbiera jako wyjątkowo nieprzyjemne, wręcz niemożliwe do zniesienia. Infradźwięki jakieś czy co? Jedynym wyjściem jest odpowiedzenie agresją, która zwykle jeszcze generuje więcej tonów i pogłębia frustracje, albo jak najszybsze oddalenie się, albo zgoda na to czego kobieta się domaga. Też to zauważyliście?

    pokaż komentarz
    Matero
  • lastof +3  

    Masz całkowitą rację. Małżeństwo bez kłótni jest nawet niezdrowe, gdyż partnerka nie jest wtedy zainteresowana partnerem ;-) .

    pokaż komentarz
    lastof
  • fman -1  

    Masz na myśli pojękiwania i miny, od których wręcz boli głowa?

    Teraz już jestem pewien, że się nigdy nie ożenię ;D

    pokaż komentarz
    fman
  • diabel_stroz +3  

    wiesz mnie tam nie przeszkadza jak dziewczyna od czasu do czasu pojękuje ;)

    pokaż komentarz
    diabel_stroz
  • zygfryd -3  

    Znalazłem lepsze rozwiązanie. Można babie plaster na usta nalepić i ją przelecieć od tyłu ;). Wbrew pozorom jest głęboki biologiczny sens w tym, że jesteśmy od kobiet nieporównywalnie silniejsi. Równouprawnienie to tylko taki postulat polityczny - póki mamy te kilkanaście kilo mięśni więcej i nie boimy się ich spokojnie używać (nie do bicia... do przytrzymania), możemy kochane panie ugrzecznić skutecznie.

    I wiecie co? One lubią być przytrzymane.

    pokaż komentarz
    zygfryd
  • Vestin +3  

    @zygfryd:
    >I wiecie co? One lubią być przytrzymane.
    Jestem szczerze ciekaw, co byś napisał, gdyby TOBIE ktoś zakleił usta taśmą i przeleciał od tyłu ;)... Nie wątpię, że byłoby to "szkoda, że nie jestem kobietą, bo wtedy bym był szczęśliwy"...

    >Równouprawnienie to tylko taki postulat polityczny - póki mamy te kilkanaście kilo
    >mięśni więcej i nie boimy się ich spokojnie używać (nie do bicia... do przytrzymania) (...)
    Widzę, że w Twojej słodkiej rzeczywistości władza i autorytet opierają się na strachu i przemocy...

    Jasne - całość brzmi dość żartobliwie, ale IMO - przekracza granicę dobrego smaku. Przemoc i przymus to rzeczy, które budzą we mnie głęboką odrazę, więc pozwoliłem sobie potraktować to nieco bardziej serio niż, zapewne, powinienem. Trudno.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • ogryzek +8  

    Nie wykopie ani nie będę komentował bo w następnym jego poście okaże się być czarodziejką z księżyca i nawie mnie szowinistyczną świnią :P.
    Swoją drogą to nieźle chłopak wypromował jednak tego swojego bloga, myślałem że po tamtym występie jest spalony. I się myliłem :). Całkiem niezły marketing.

    pokaż komentarz
    ogryzek
  • argothiel +2  

    Cóż, ja też myślałem, że taki będzie pierwszy komentarz, gdy zobaczyłem adres strony. A teraz usunął wyjaśniającą notkę, czyli eksperyment trwa dalej...

    Tak. Nie jestem kierowcą Tira. Tak. Jestem psychologiem. Wykładowcą akademickim. Pozwoliłem sobie na mały eksperyment. Otóż ciekawiło mnie w jaki sposób można szybko i skutecznie zdobyć popularność w Internecie. Założyłem, że w Internecie w zdecydowanej większości przebywają osoby samotne, sfrustrowane - te które lubią się dowartościować poprzez innym ubliżanie oraz te, które mają dosyć już bełkotu pseudointeligentów. Tak powstał pomysł z kierowcą Tira. Wystarczyło, że pewną prawdę ubrałem w niedopowiedzenia oraz przyozdobiłem paroma "k#!$ami" i proszę - w ciągu pierwszego dnia istnienia bloga odwiedziło mnie prawie 30 tysięcy ludzi.
    (...)
    Wniosek z badań jest smutny. Nie ważne co masz do powiedzenia w Internecie, ale najważniejsze aby było to powiedziane w sposób wulgarny i chamski. Smutne i żałosne. Jeden z polityków powiedział, że w Internecie głównie siedzą osoby pijące piwo i przeglądające pornografię. Spotkało się to z oburzeniem środowiska Internautów. Moje badanie pokazało, że ten polityk niewiele się mylił.
    (...)

    pokaż komentarz
    argothiel
  • jakup +1  

    ...ale w swej notce wyjaśniającej pan psycholog nie uwzględnił, że ktoś mógł wejść, bo podobał mu się ten "inny punkt widzenia", bądź po prostu z ciekawości, bo dostało się na główną wykopu (wszyscy znamy wykop effect); zamiast tego uogólnił pisząc, że te 30k wejść to przez dodanie paru k### do tekstów

    pokaż komentarz
    jakup
  • Matero +6  

    Wiesz, to w końcu psycholog. Psycholog generalnie zazwyczaj ma tezę i wszelkie kontrargumenty w dupie.

    pokaż komentarz
    Matero
  • sir_wojtek +6  

    popieram w 100% sam zap... w magazynie za 1200 a jestem tech. informatyk student od 3, wysłałem ze 100 cv na prace biurowe ale nie oni wola blondynki bez matury co świecą biustem

    pokaż komentarz
    sir_wojtek
  • xaliemorph +5  

    Może wiele nie napiszę ale zgadzam się w całej rozciągłości. Owszem że do niektórych rzeczy możemy dojść sami, możemy sobie wypracować prywatne kompromisy w zaciszu domowym ale jednakże część podpunktów już jest nieosiągalna do wyrównania szans i kobiety mają znacznie lepiej (np. wyspecjalizowana opieka medyczna i dyskryminacja mężczyzn) albo presja społeczeństwa (np. owe niby banalne garnitury) jest tak duża że nie można się zachować inaczej. Paradoksalnie kobiety mają dziś więcej wolności i więcej im się wybacza. Jak facet czegoś nie zrozumie jest nazywany głupim, jak kobieta nie rozumie jest nazywana nieporadną (co najwyżej blondynką, facet dobitniej idiotą). Nawet tak podstawową rzecz jak złe samopoczucie ze względu na bóle menstruacyjne. I owszem rozumiem, ale jednocześnie facet nie ma prawa narzekać na bóle bo jest mięczakiem albo w co najlepszym wypadku spotyka się ze zrozumieniem wraz z grymasem. I co najgorsze niestety ale co widzę po znajomych, to nawet gdy się ma do czynienia z elokwentną i mądrą kobietą to jednak nadal często jest ona w sidłach stereotypów że facet musi TO czy TAMTO. Ba nawet można wspomnieć o przecież tak często pojawiającym się problemie i stereotypie dot. facetów czyli to że facet zawsze może się kochać. Po pierwsze trudno by zawsze chciał skoro nie raz jest przemęczony właśnie tym że więcej pracuje i ma więcej stresu, po drugie facet absolutnie nie zawsze ma przyjemność ze seksu a przecież istnieje owe niebezpośrednie ale jakże odczuwalne parcie na to że facet się spełni i da przyjemność swojej kobiecie tak po trzecie standardowy problem obojga płci czyli brak zachęty drugiej osoby do seksu. Obie płcie po dłuższym czasie mają skłonność do przyzwyczajania się że to partner inicjuje seks a że facet najczęściej bywał tą stroną aktywną tak w związku zdarza się iż kobieta przestaje jakkolwiek zachęcać faceta do seksu. Facet traci ochotę i zainteresowanie a kobieta zamiast próbować rozumieć wyrzuca facetowi nieporadność, a czasem w małżeństwach ze stażem i dziećmi dochodzi do tzw. cichych zdrad i co jest najgorsze częśćkobiet uważa że im się jaknajbardziej należy takie prawo bo skoro facet je zaniedbuje to mają prawo się poczuć dowartościowane. Tylko szkoda że takie samo zachowanie, wobec tych samych kobiet ale ze strony ich facetów zostałoby odebrane jako skrajnie ochydny męski szowinizm.

    Po prostu mamy dziś do czynienia z dyskryminacją negatywną gdzie na skutek nadmiernych procesów równouprawniających samoistnie w społeczeństwie dochodzi do skrzywień powoli narastających czego efekt możemy przeczytać właśnie w owym artykule na blogu. Pozdrawiam wszystkich którzy zauważają jak autor owe nieprawidłowości. (BTW u nas facet nie może oskarżyć o dyskryminację gdyż ma 98% spotkania się z ośmieszeniem, no ale kobiety znane niby z tego że posiadają większą empatię od facetów, kompletnie nie potrafią zrozumieć że ma się ciągła erekcję tylko jak się haruje jak wół i jest wyzywanym od idioty).

    pokaż komentarz
    xaliemorph
  • lastof +2  

    W kwestii narzekania na dolegliwości zdrowotne, to sami sobie stworzyliśmy ten los. Jednak może z tych problemów rząd powinien objąć mężczyzn lepszą opieką medyczną od kobiet. Kobiety są przecież przewrażliwione na punkcie swojego zdrowia i wyglądu. Jak kobieta boi się iść na badania związane ze swoim zdrowiem, to rząd przeprowadza kampanię edukacyjną w mediach. Może i w przypadku kobiet wiele problemów(a mają ich chyba więcej) kończy się tragicznie, ale taka akcji mimo wszystko jest warta rozważenia. Co do kobiet i niższości facetów, to kwestia wychowania. Już od najmłodszych lat w szkołach wpajają nam, że kobietą się ustępuje, że facet powinien się starać o partnerkę, a do tego dochodzi cała ta literatura ;-) . Co do stereotypu, to słyszałem znowu, że to kobieta może zawsze się kochać. Co do zdrad, to prawdą jest, iż kobieta częściej zdradza partnera. Powinnyśmy więc w kwestii o podobne oskarżenia mieć przewagę. Szczególnie, że w normalnych okolicznościach, to najprawdopodobniej kobieta wie, czyje jest dziecko, a My - nie zawsze.

    pokaż komentarz
    lastof
  • lastof +3  

    Normalne. Kobiety pierwsze uzyskały prawo do omawiania publicznie, że są dyskryminowane i teraz wszelkie odzewy z męskiej strony są tłamszone, bo kobitki od stuleci tym sposobem zdobywają sobie więcej praw i szaczunek, więc co tutaj może mężczyzna(przeciwna strona sporu) szukać? Podobnie jest zresztą i z innymi rodzajami dyskryminacji, choćby z dyskryminacją białych(są jakieś organizacje zajmujące się tym zjawiskiem?) czy choćby dyskryminacji Polaków w Polsce(przepraszam za to głupie porównanie, dyskryminacja to poważny problem). Prawda jest taka, ze "dyskryminowani" przypięli mnóstwo łatek do reszty społeczeństwa, że teraz nie ma się gdzie ruszyć w celu ochrony przed dyskyminacją.

    pokaż komentarz
    lastof
  • flooder +21  

    No racja racja... ale i tak zaj$%iscie, ze jestem facetem :D

    pokaż komentarz
    flooder
  • steve_ballmer +50  

    Ale i tak mamy jedną przewagę nad babami. Z roku na rok jesteśmy coraz lepsi, a one coraz gorsze. Do przodu panowie, do przodu - czas jest po naszej stronie. Życie dla mężczyzny zaczyna się po trzydziestce - a laski wówczas biegają w panice, poszukując na gwałt tego, kto by je zapłodnił. Zatem nie jest źle :D.

    pokaż komentarz
    steve_ballmer
  • steve_ballmer +40  

    Cóż, może to feministki robiły te badania? Wierzę bardziej swoim oczom niż temu, co w "badaniach" o 22 wieku piszą. A widzę, że z roku na rok mężczyznom coraz lepiej, a kobietom coraz gorzej. Starzeją się, są skazane na rywalizacje z nastolatkami... Wiesz ucho - jak będziesz 40-latkiem, to student nie będzie konkurencją dla ciebie. A dla 40-letniej kobiety 20-letnia studentka jest konkurencją. I to konkurencją nie do pokonania, chyba że starsza pani wpakuje w siebie mnóstwo chirurgii.

    pokaż komentarz
    steve_ballmer
  • kooba +5  

    ucho: przydatność płci męskiej z biologicznego punktu widzenia podlega tendencji spadkowej. Już istnieją gatunki, które rozmnażają się w wyniku dzieworództwa. Jednak zanim wszelkie samce wyginą miną setki milionów lat.

    A że z medycznego puntu widzenia w XXII wieku staniemy się podgatunkiem... cuż.. chciałbym zobaczyć te badania :P

    pokaż komentarz
    kooba
  • RomanX +7  

    Już to widzę, że kobiety by chciały zrobić zakłady zapładniania... prędzej zrobiłyby zamiast nich zakłady kosmetyczne.
    A facet i tak jest tańszy w utrzymaniu xD

    pokaż komentarz
    RomanX
  • agama -1  

    Steve_Ballmer: jak "podrośniesz", dowiesz się zapewne, co tak naprawdę jest w życiu ważne...

    pokaż komentarz
    agama
  • MarianZLidla +19  

    Najgorszy jest brak mozliwosci wspoldecydowania o aborcji. I w przypadku gdy kobieta chce dziecka a mezczyzna nie, musi on placic alimenty - natomiast gdy kobieta nie chce dziecka, mezczyzna nie ma nic do gadania.

    pokaż komentarz
    MarianZLidla
  • indukcja +1  

    Chyba mówisz o przypadkowym zapłodnieniu, a nie o normalnym związku.

    pokaż komentarz
    indukcja
  • Matero 0  

    Jak będziesz już duży i będziesz miał dziewczynę to takie przypadkowe zapłodnienie stanie się dla Ciebie trochę mniej odległe niż susza w Mozambiku. Bo wyobraź sobie, że przez jeden fałszywy ruch możesz być zmuszony do comiesięcznego żegnania się z częścią swoich dochodów przez kolejne 18lat. To prawie jak kredyt hipoteczny, z tym wyjątkiem że nie dostajesz mieszkania.

    pokaż komentarz
    Matero
  • indukcja -3  

    Matero, to do mnie o kredycie hipotecznym?

    pokaż komentarz
    indukcja
  • cyc_201 +4  

    To się chyba właśnie maskulizm nazywa.

    pokaż komentarz
    cyc_201
  • Dru +34  

    16. Wielokrotny orgazm

    Nawet natura dyskryminuje facetów... :/

    pokaż komentarz
    Dru
  • shareowner +21  

    Dru, jak poćwiczysz taoistyczne praktyki seksualne, to też będziesz miał wielokrotny orgazm.
    http://sexuality.about.com/od/orgasms/ht/htmalemultiples.htm
    A i kobietom też to automatycznie nie przychodzi, życie to niestety nie jest film pornograficzny.

    pokaż komentarz
    shareowner
  • Marceli_Szpak +118  

    Pojawił się tam świetny komentarz. Pozwolę sobie go tu zacytować:

    Gość: baqarah, 194.145.96.51
    2008/09/18 12:26:38
    Wspaniale. Po prostu wspaniale.
    Jezeli mowi sie o feminizmie to chore kobiety wypowiadaja sie: "RACJA! Rownouprawnienie! Wiecej praw kobiet!". Faceci w wiekszosci wypadkow sie nie wypowiadaja (no bo teraz rownouprawnienie jest faktem, no bo przeciez to jest sprawiedliwe - wszyscy jestesmy ludzmi, tak?). Kiedy facet mowi o rownouprawniu to chora kobieta krzyczy: "Jakie rownouprawnienie! Macie przeciez wiecej praw! My chcemy miec wiecej praw!!!".

    Zauwazylyscie, ze faceci sie nie kloca? Ze (zdecydowana wiekszosc) uznala, ze rownouprawnienie jest jak najbardziej ok? Ze czasy sredniowiecza dawno juz minely? Dlaczego wiec jestescie tak agresywne w gloszonych przez was pogladach?

    Zastanawialem sie jakby to bylo, jakbym mial zone i zamienil sie z nia (stereotypowymi) rolami. Czyli to ja robie pranie, zmywanie, wychowuje dziecko, sprzatam dom. Zona wychodzi do pracy, zarabia pieniadze, utrzymuje rodzine. Wiecie jakbym sie czul?
    Swietnie. Zero stresu w pracy. Zero obaw o to czy zarabiam wystarczajaco duzo, zeby moja rodzina zyla godnie. Dzieci kocham, lubie gotowac, zmywanie naczyn mnie odpreza. Oczywiscie wszystkie te obowiazki wykonywane codziennie nie bylyby przyjemne, bardziej nuzace. Ale moglbym poswiecic "kariere", wyscig szczurow, wlazenie w dupe szefowi, codzienne uzeranie sie z ludzmi, ktorych sie niecierpi dla calkowitego odprezenia, dla codziennego nudnego, powolnego zycia. Szczegolnie, ze to ja widzialbym jak dorasta moje dziecko. To ja ksztaltowalbym jego osobowosc. Przezywalbym z nim jego troski, szczescia. Swietna sprawa - spedzac caly dzien z osoba, ktora sie kocha ponad zycie.
    Ale tak naprawde nie mam takiego wyboru. Moja zona po kilku miesiacach takiego zycia odeszla by ode mnie. Dlaczego? Nie wytrzymalaby presji. To ONA mialaby poczucie, ze jezeli cos spieprzy, to jej rodzina bedzie klepac biede. Jezeli to ona straci prace to byc moze stracimy dach nad glowa, albo w najlepszym wypadku nie bedzie wystarczalo na jedzenie. Nie daj boze, zeby jakos powaznie zachorowala! Bo wtedy, nie dosc, ze zadnego z niej pozytku, to stanie sie tylko pasozytem.
    Moja zona powiedzialaby do mnie: "Nie moge dalej z toba zyc, bo nie stanowisz dla mnie oparcia. Nie moge wytrzymac presji, nie pomagasz mi w tym." Znalazlaby innego, ktory zapewnilby jej dostatnie zycie, wygodne, w domu. Takiego, ktory bylby "PRAWDZIWYM MEZCZYZNA". Opoka. Fundamentem.

    Faceci zyja krocej przez stres. Zawsze tak bylo, zawsze tak bedzie. Bo kobiety (nie wazne jak silne i jak wyemancypowane i samodzielne) zawsze beda potrzebowaly kogos, na kim moga calkowicie polegac. Kto sie nimi zaopiekuje. Taki jest ten swiat, takie jestescie Wy, kobiety.

    Zdajcie sobie tez sprawe, ze palenie na stosie minelo, ze sredniowiecze sie skonczylo. Zdajcie sobie sprawe, ze to nie JA bylem za to odpowiedzialny. Ja nie jestem panem swiata, nie tworze jego regul. Jestem tylko pionkiem w socjo-psychologicznych powiazaniach spoleczenstwa.

    Zdajcie sobie jednak przede wszystkim sprawe z tego, ze to nie tylko kobietom jest ciezko. ZYCIE jest ciezkie. Dla wszystkich. Wy macie przynajmniej zawsze wymowke, kozla ofiarnego, na ktorego mozecie zawsze wszystko zrzucic - na facetow. Siedze w domu, bo facet. Zostalam matka w wieku 18 lat, bo facet. Jest mi ciezko kiedy zajmuje sie codziennymi sprawami w kuchni, bo facet. Jest mi ciezko w pracy, bo facet.

    Mezczyzna nie moze pozwolic sobie na slabosc. Bo kobiety nie lubia slabych mezczyzn. Mowienie, ze "cioty" (jak to jedna z przedmowczyn napisala) maja najwiecej przyjaciolek jest bezsensem. Co mu po przyjaciolkach, kiedy zadna go nie chce widziec w ZWIAZKU? No, przyznac sie, ktora zylaby z facetem, ktory przychodzi ZAPLAKANY z pracy i mowi: "Szef mnie op#!#%%#il, tak mi smutno!" albo "Deadline jutro, nie zdarze, przytul mnie". ZADNA.

    Facet MA byc silny, bo tego WY od nas oczekujecie.

    pokaż komentarz
    Marceli_Szpak
  • Dru +5  

    Tak w ogóle to gdzieś czytałem że faceci żyją krócej nie przez stres a przez testosteron który jest toksyczny i zabija nas powoli :)

    A ten wielokrotny orgazm to przypomniał mi się z "Przyjaciół". Jak ktoś oglądał to wie.

    pokaż komentarz
    Dru
  • kooba +7  

    Dokładnie, z tym umieraniem przez stres to tylko półprawda. Zakonnicy żyjący zupełnie bezstresowo i bez używek również żyją krócej od zakonnic. Taka już nasza natura..

    pokaż komentarz
    kooba
  • RomanX +11  

    Brak seksu = stres?

    pokaż komentarz
    RomanX
  • Vestin +3  

    @RomanX:
    >Brak seksu = stres?
    Jeśli ktoś dobrowolnie wyrzeka się seksu... to raczej nie jest to szczególny powód do przykrości. Przyjmując stoickie spojrzenie na to zagadnienie - nie jest to wielka strata. Rzuciłbym cytatem, ale po pierwsze - nie mam lektury pod ręką, a po drugie - nie chcę potem mieć wyrzutów sumienia, że uczyniłem połowę wykopu aseksualnymi tylko dlatego, że chciałem udowodnić, że nie samym seksem człowiek żyje ;).

    @MarceliSzpak:
    >Takiego, ktory bylby "PRAWDZIWYM MEZCZYZNA". Opoka. Fundamentem.
    >Faceci zyja krocej przez stres. Zawsze tak bylo, zawsze tak bedzie.
    >Bo kobiety (nie wazne jak silne i jak wyemancypowane i samodzielne) zawsze beda
    >potrzebowaly kogos, na kim moga calkowicie polegac. Kto sie nimi zaopiekuje.
    >Taki jest ten swiat, takie jestescie Wy, kobiety.
    A co, jeśli FACET odczuwa identyczną potrzebę ? Ma sobie znaleźć chłopaka ;
    ; ?

    pokaż komentarz
    Vestin
  • pancake +15  

    "Dziewczyny, wiecie czemu my, faceci, wcześniej umieramy? Bo chcemy!!"
    Cezary Pazura

    pokaż komentarz
    pancake
  • lastof +8  

    @Marceli_Szpak: Masz rację. Parę razy przeprowadziłem eksperyment i powiedziałem żonie, że np. będę robić pranie. Zmusiła mnie sytuacja, gdyż Ona włączała pralkę(mnie w domu nie było), wychodziła do koleżanki lub oglądała film. Kiedy wracałem do domu, to pranie już się nie nadawało do niczego. Była też sytuacja, że przez parę tygodni nie zrobiła ani krzty prania. Wiecie, jak zareagowała na moją sugestię? Że przecież nigdy tego nie robiłem, że facetowi nie przystoi mieć takich umiejętności(bueeehhhh...), że jeszcze coś zepsuję, że to jest strasznie trudne. Przy okazji stwierdziła, że powinienem sam robić sobie pranie ręcznie. To jak? Mężczyźnie przystoi robić sobie pranie czy nie? Pamiętam jednak, że jej pokazywałem, jak należy obsługiwać automat. Podobnie było ze zmywaniem naczyń. Chciałem się zamienić, że Ona wyprowadza psa, a ja pozmywam(nie robiłbym tego, gdyby nie jej ciągłe narzekanie na swoją dolę i pracę). Sytuacja była taka sama.
    Prawda jest niestety taka, drogie Panie, że w wasze życie wchodzi coraz większa automatyzacja, pranie się zrobi samo, sok wyciśnie się przy użyciu odpowiedniego przyrządu, niektóre rzeczy zrobi się przy użyciu robota kuchennego. Zostaje tylko siedzieć i grzać dupę. W dodatku, to kobiety bez tej automatyzacji, jakoś sobie dawały radę, prawda? Szanuję jednak to, że coraz więcej kobiet podejmuje prace.
    Proszę tylko nie używać argumentów w stylu, że wasza praca jest cięższa, by następnie je zbić próbą niedopuszczenia faceta do ich wykonywania. A tak przy okazji, gdyby nie żona, mógłbym mieć gorsze stanowisko i zarabiać znacznie mniej, sprzątnąć mieszkanie raz na pół tygodnia(w ogóle mieć mniejszy dom), samemu(nie jestem taki wymagający, co do posiłków; raz na jakiś czas jajecznica, odgrzać sobie jakieś mięso lub ugotować) coś sobie gotować(lub korzystać z restauracji), pooglądać telewizor "robiąc" pranie, itd.

    pokaż komentarz
    lastof
  • Szyszka +14  

    O nie, znowu Romek Kierowca Tira oO

    pokaż komentarz
    Szyszka
  • Pan_Zakopywacz +14  

    A raczej kolejna mutacja zakompleksionego brzydala, który nigdy nie miał kobiety i seksu bez płacenia czyli Kominka.

    pokaż komentarz
    Pan_Zakopywacz
  • Kisiol_Ent +39  

    Ta presja społeczna powoduje, że coraz więcej mężczyzn nosi
    jakieś branzoletki czy korale na szyi... no cóż, nie każdy może być
    mężczyzną :]

    Ostatnio widziałem kolesia 2m pakera na oddziale psychiatrycznym,
    ponoć chciał popełnić samobójstwo.

    baby to chu.je i tylko piz.da je ratuje :D

    pokaż komentarz
    Kisiol_Ent
  • Marceli_Szpak +6  

    agama:)) hahaha, ale to jest prawda:) Studenci nie mogą sobie dorobić jako hostessy bo... są chłopakami. Może to śmieszne, ale prawdziwe.

    p.s. Masz chłopaka?;) ^^

    pokaż komentarz
    Marceli_Szpak
  • agama +2  

    Marceli_Szpak: A jak nie mam, to co?:P

    pokaż komentarz
    agama
  • Vestin +2  

    @agama:
    >A jak nie mam, to co?:P
    To uważaj, bo na Wykopie popyt na kobiety zdaje się przewyższać podaż ^^'...

    No... Inna sprawa, że ludzie wykopują na główną mizoginiczne teksty, byle tylko odreagować niedobory xP.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • Marceli_Szpak +5  

    agawa, a nic, bo ja np. nie mam dziewczyny:) I tak szukam:)

    pokaż komentarz
    Marceli_Szpak
  • Vestin +4  

    Żeby wykopowej tradycji stało się zadość - zdjęcie z pierwszej randki wrzućcie na serwis - wykopiemy na główną xP.

    BTW - ktoś jeszcze wątpi, że serwisowi przydałyby się PMy ;) ?

    pokaż komentarz
    Vestin
  • Marceli_Szpak +3  

    Vestin, ale ja nie wiem, czy mam szansę u agamy:) Jeżeli się uda, to wrzucimy foto z pierwszej randki na wykop:)

    pokaż komentarz
    Marceli_Szpak
  • agama +3  

    I się wydało...:)
    że...wykop to zawoalowany intelektem iLove;)

    pokaż komentarz
    agama
  • MamKompaOdWczoray +2  

    Co do statystyk wojennych, a może i z innej beczki: pamiętam dość radykalną amerykańską publikację, w której napisano, że skoro w USA ok. 84% więźniów (nie pamiętam roku, ale to lata 90.) w więzieniach na Zachodnim Wybrzeżu stanowili mężczyźni, to na ich utrzymanie powinni składać się głównie mężczyźni. Nie chcę tu z nikim polemizować, każdy jest w jakimś sensie pokrzywdzony, ale ponieważ ja dzisiaj również, bo mam złe dni, to chcę tylko wtrącić, że żeby uwiarygodnić tezę i zyskać większą przychylność, możnaby też podać jakieś argumenty typu "czemu mamy lepiej", albo "czemu czasem sami stwarzamy sobie problemy" (chodzi oczywiście o wojny)-nie samobiczuj się, chłopie. ps. minusy mi nie przeszkadzają

    pokaż komentarz
    MamKompaOdWczoray
  • Fisiek1992 +3  

    To kłamstwa! kobiety są dyskryminowane ! przecież mężczyźni zdejmują im bagaż, ustępują miejsca, puszczają przodem, kończą 10 lat wcześniej prace etc. lol drażni mnie to kobiety chcą tylko więcej i więcej a Nas najlepiej zamknąć w klatce (nie jestem szowinista porostu sprowadzam Was na ziemie drogie Panie ;)) heh... cóż za niesprawiedliwość, ale jak zwykle kobiety i tak mają za mało praw!

    pokaż komentarz
    Fisiek1992
  • lenrock +3  

    "...nie może rozwijać swych pasji, czytać książek..." - temu panu już podziękuję , albo jest się facetem i się robi co się chce ,albo jest się miernotą i ulega się jakimś dziwnym opiniom i środowisku. To samo dotyczy się kobiet, zwalanie wszystko na otoczenie, mówienie że nas tłamsi lub czegoś zabrania to tylko ukrywanie własnej słabości. Puki nie ma chorego prawa typu szariat, to nikt nie ma prawa pisać/mówić, że jest dyskryminowany.

    pokaż komentarz
    lenrock
  • diabel_stroz +4  

    nie może rozwijać swych pasji, czytać książek - bo to zajęcie dla kobiety
    no to już wiadomo czemu Romek pisze takie głupawe teksty. Może jednak trochę poczytaj

    pokaż komentarz
    diabel_stroz
  • Marceli_Szpak +16  

    Myśl bardziej przestrzennie. Nie bierz wszystkiego tak dosłownie.

    pokaż komentarz
    Marceli_Szpak
  • diabel_stroz +20  

    dziękuję Mistrzu Zen. Będę ćwiczył i się przepytywał

    pokaż komentarz
    diabel_stroz
  • Marceli_Szpak +17  

    diabele stróżu, w porządku. Niech moc będzie z Tobą.

    pokaż komentarz
    Marceli_Szpak
  • dudman -1  

    Autorowi tego kiepskiego tekstu proponuje przestac sie uzalac nad soba. Czesc argumentow (np. o ubiorze, pasjach) jest zabawna. Dla mnie mezczyzna to ktos kto rozwija swoje pasje mimo presji spolecznej.
    BTW.Dla wszystkich zainteresowanych swoim rozwojem, jako mezczyzny, polecam ksiazke: No More Mr Nice Guy - Robert Glover

    pokaż komentarz
    dudman
  • Marceli_Szpak +6  

    dudman, żyjesz jakimiś stereotypami. "Mężczyzna to ma być mężczyzna, ma jeść surowe mięso i golić się siekierą." - tak? No przestań ...

    pokaż komentarz
    Marceli_Szpak
  • dudman -2  

    Przesadzasz Marceli. Po prostu niektore role mezczyzny sa do niego przypisane ze wzgledu na jego biologie, tak samo jest z kobietami. I z gory dziekuje za bzdurne argumenty typu, "ze tak naprawde sie nie roznimy".

    pokaż komentarz
    dudman
  • Marceli_Szpak 0  

    Dudman, ja ten artykuł odczytałem jako odpowiedź na bzdurne argumenty i manify feministek.

    pokaż komentarz
    Marceli_Szpak
  • Vestin 0  

    @dudman:
    >I z gory dziekuje za bzdurne argumenty typu, "ze tak naprawde sie nie roznimy".
    Jest OD ZARĄBANIA książek, które pokazują, że różnice między płciami:
    Po pierwsze - istnieją
    Po drugie - są nie do ukrycia
    Po trzecie - są NIEZNACZNE

    Niestety - ludzie w Polsce zdają się mieć problem z załapaniem, że płeć przeciwna to (prawie) taki sam człowiek, tylko w innym opakowaniu ;)...

    pokaż komentarz
    Vestin
  • dudman +1  

    Vestin, sa na tyle znaczne ze przez nie musimy prowadzic te dyskusje. Czyli wg. mnie duzio znaczne ;]

    pokaż komentarz
    dudman
  • agama -2  

    Dostęp mężczyzn do wielu zawodów jest utrudniony
    No tak...przedszkolanka, pani sklepowa, hostessa...etc. - Jawna niesprawiedliwość:P

    pokaż komentarz
    agama
  • n3ph12y7 +3  

    "pani sklepowa" O_o ?
    Choćby facet nie wiem, jak się starał, zostanie co najwyżej "panem sklepowym"... Faktycznie, przerąbane... :P

    pokaż komentarz
    n3ph12y7
  • indukcja +3  

    wolę sprzedawczyni i sprzedawca... "paniowanie" chyba wystepuje tylko w przypadkach pani pedagog, pani doktor, bo doktorowa to brzmi jak z Klanu.

    pokaż komentarz
    indukcja
  • eVaire 0  

    No tak...przedszkolanka, pani sklepowa, hostessa...etc. - Jawna niesprawiedliwość:P
    Znasz w ogóle faceta, który się pcha do przedszkola małe dzieciaki pilnować? Pani sklepowa? Ee... A coś takiego jak 'sprzedawca' już nie istnieje? Ja ci powiem, że to nawet CZĘSTO spotykane. Hostessa! Tego słowa już się nie używa, bo faceci TEŻ tam pracują i jak ich nazywać, 'Hostess'? Jakieś inne, trafniejsze przykłady?

    pokaż komentarz
    eVaire
  • agama -2  

    eVaire: Nie osłabiaj mnie...Nie wierzę(!), że nie wyczytałeś ironiiw tym co napisałam...

    pokaż komentarz
    agama
  • dziki 0  

    agama... eVaire to kobieta ^^

    pokaż komentarz
    dziki
  • ju_q -3  

    Trochę racji w tym jest, ale niektóre punkty mocno naciągane.
    10. 93% wypadków w pracy dotyka mężczyzn.
    Co to ma wspólnego z dyskryminacją?
    Mężczyźni często robią niektóre rzeczy szybko, nie zwracając większej uwagi na detale, często też jak x razy coś im wyjdzie znakomicie, niektóre rzeczy robią dość machinalnie, bo wiedzą, że umieją. Kobiety boją się wszystkiego i zawsze, więc w pracy są dokładne, ostrożne, żeby tylko paznokcia przypadkiem nie złamać.
    11. Dostęp mężczyzn do wielu zawodów jest utrudniony.
    To samo można powiedzieć o kobietach. Ile znacie kobiet, które są kierowcami tirów, strażakami czy budowlanymi na budowach? Niewiele, bo kobiety nie nadają się do takich rzeczy, a niektóre zapewne bardzo by chciały.

    4. W wielu krajach świata występuje olbrzymia różnorodność ubiorów zarezerwowanych tylko dla kobiet, podczas gdy mężczyzn zmusza się do noszenia prostego, prawie jednolitego stroju.
    Jest na sali mężczyzna, który chciałby przejmować się czy kolor torebki pasuje do kolorów butów, który chciałby przed wyjściem na imprezę stać przed lustrem xx minut, zastanawiać się, czy zakręcić włosy, czy wyprostować, czy do pracy ubrać spódnicę, spodnie czy sukienkę, który lubiłby zastanawiać się czy lepsze dziś będą stringi czy figi?
    Przecież to chyba lepiej ubrać dżinsy, marynarkę, koszulę i być gotowym do wyjścia... A jeśli jakiś facet naprawdę chce się stroić, to przecież jest coraz więcej sklepów, które sprzedają ubrania tylko dla facetów, o ciekawych fasonach, kolorach itd.

    Zgadzam się bardzo jeśli chodzi o aborcje, o czym pisał MarianZLidla.

    Równouprawnienie jest be. Feministki chcą uprawnienia jeśli chodzi o prawa kobiet, nie mówią nic o obowiązkach. Jeśli zobaczą na ulicy parę z zakupami, a wszystkie siatki niosła będzie kobieta, będą zapewne oburzone. Ale dlaczego niby facet miałby dźwigać to wszystko? To właśnie byłoby równouprawnienie, gdyby kobiety nigdy niczego nie wymagały od mężczyzn, a mężczyźni od kobiet. A nie byłoby to na rękę ani kobietom, ani mężczyznom. Więc równouprawnienie jest be.

    pokaż komentarz
    ju_q
  • Vestin +6  

    @ju_q:
    Ten tekst jest EKSPERYMENTEM psychologicznym - tam są prawie wyłącznie kłamstwa i sofizmaty, DLATEGO brzmi dziwnie. Spójrzmy na to, co wypisałeś:
    >>10. 93% wypadków w pracy dotyka mężczyzn.
    >Co to ma wspólnego z dyskryminacją?
    Po pierwsze - praktycznie żadnych źródeł przy danych statystycznych. Sam sobie mogę z sufitu wziąć "93%". Po drugie - JASNE - to się wręcz NARZUCA jako wniosek, że większa ilość wypadków sugeruje mniejszą uważność i/lub większą skłonność do ryzyka / brawury / łamania przepisów BHP.
    Poza tym - co wiemy o wypadkach ? Jaki jest pierwszy frazes, jaki przychodzi do głowy ? Tak - "Najwięcej wypadków zdarza się w domu"...

    >>11. Dostęp mężczyzn do wielu zawodów jest utrudniony.
    >To samo można powiedzieć o kobietach.
    Powiem więcej - CIĘŻKO coś takiego powiedzieć o facetach. Jeśli już - mają praktycznie takie same ograniczenia, jak kobiety - wystarczy odpowiednia ilość determinacji, by nadawać się do DOWOLNEJ pracy.

    >Ile znacie kobiet, które są kierowcami tirów, strażakami czy budowlanymi na budowach?
    >Niewiele, bo kobiety nie nadają się do takich rzeczy, a niektóre zapewne bardzo by chciały.
    Brednia. Gdyby taka kobieta FAKTYCZNIE marzyła o zostaniu budowlańcem to tak długo by trenowała muskuły, aż by się zaczęła nadawać. Mam jednak wrażenie, że to kwestia braku motywacji. Gdybym JA chciał pracować fizycznie - miałbym analogiczne szanse na zatrudnienie, co kobieta - to nie jest kwestia płci.

    >>4. W wielu krajach świata występuje olbrzymia różnorodność ubiorów
    >>zarezerwowanych tylko dla kobiet, podczas gdy mężczyzn zmusza się
    >>do noszenia prostego, prawie jednolitego stroju.
    >Jest na sali mężczyzna, który chciałby przejmować się czy kolor torebki
    >pasuje do kolorów butów (...)?
    Są faceci, którzy się stroją. Są też kobiety, które się stroją. Tym niemniej - większość populacji po prostu narzuca na siebie to, co jest czyste i pod ręką. Ewentualnie - podejmuje dość prędką decyzję na temat tego, CO faktycznie warto narzucić.

    >Równouprawnienie jest be. Feministki chcą uprawnienia jeśli chodzi o prawa kobiet,
    >nie mówią nic o obowiązkach.
    Bo to jasne, że obowiązki też mają być równo rozłożone.
    Jeśli facet będzie kobiecie niósł coś ciężkiego albo otworzy drzwi przed nią to jest to tak, jakby podwiózł kumpla do domu - przysługa. Nikt nie zmusza, nie jest to konieczne, ale jest to miłym gestem.
    Ważne jest to, by przestać stereotypizować. Wracam z przyjaciółką z zakupów - ja niosę połowę, ona niesie połowę. Równo - sprawiedliwie. Mamy zmywać naczynia - raz zmywam ja, raz moja roommate. Też nie udaję, że mi rączki ucięło i nie potrafię. Jeśli na czymś się znam lepiej - jasne, mogę pomóc. Oczekuję wzajemności, gdy ja będę potrzebował pomocy. Wydaje się to absolutnie normalne i życzę innym analogicznego podejścia do ludzi.

    Totalnie na marginesie - jeśli delikwentka nie wyobraża sobie nosić niczego cięższego od swojej torebki i odruchowo zakłada, że "od tego jest facet"... to nie mamy przed sobą feministki tylko pozerkę.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • ju_q +4  

    Bo to jasne, że obowiązki też mają być równo rozłożone.
    Jeśli facet będzie kobiecie niósł coś ciężkiego albo otworzy drzwi przed nią to jest to tak, jakby podwiózł kumpla do domu - przysługa. Nikt nie zmusza, nie jest to konieczne, ale jest to miłym gestem.
    Ważne jest to, by przestać stereotypizować. Wracam z przyjaciółką z zakupów - ja niosę połowę, ona niesie połowę. Równo - sprawiedliwie. Mamy zmywać naczynia - raz zmywam ja, raz moja roommate. Też nie udaję, że mi rączki ucięło i nie potrafię. Jeśli na czymś się znam lepiej - jasne, mogę pomóc. Oczekuję wzajemności, gdy ja będę potrzebował pomocy. Wydaje się to absolutnie normalne i życzę innym analogicznego podejścia do ludzi.


    Właśnie, przysługa. Jednak kobiety często uważają, że jest to obowiązek mężczyzn, bo one słabe, kruche, biedne, a oni - silniejsi, męscy itd. Okej, stereotypy. Ale jak pozbyć się ich, mówiąc o feministkach, obowiązkach kobiet czy mężczyzn? W każdym związku czy rodzinie obowiązki różnych płci są zapewne różne, więc nie do końca da się mówić o nich bez stereotypów.
    Takie podejście jakie masz jest wg. mnie bardzo dobre. Umiem coś robić - pomagam, dzielę się obowiązkami z płcią przeciwną. Nie umiem - proszę o pomoc, ona/on nie umie - ja pomagam i nie robię z tego żadnego problemu.

    pokaż komentarz
    ju_q
  • Vestin -1  

    @ju_q:
    >Właśnie, przysługa. Jednak kobiety często uważają, że jest to obowiązek mężczyzn,
    >bo one słabe, kruche, biedne, a oni - silniejsi, męscy itd. Okej, stereotypy.
    >Ale jak pozbyć się ich, mówiąc o feministkach, obowiązkach kobiet czy mężczyzn?
    Gdy mówimy o feministkach i równości płci - równy podział zadań i zasada "przysług zamiast obowiązków" brzmi sensownie. Tym niemniej - musimy mówić o takich feministkach, jakie były kiedyś - tych, którym zależało na RÓWNOŚCI, a nie przywilejach.

    Tym niemniej - fakt, nadal pozostaje problem tego, JAK właściwie należy z tymi stereotypami walczyć... IMO - komunikując się i pokazując ludziom, że facet się tą siekierą jednak nie musi golić ;). Także - może się to wydawać absurdalne, ale mam poczucie, że dyskutując na Wykopie dokładamy jakąś cegiełkę, dajemy ludziom materiał do przemyśleń, JAKOŚ walczymy ze stereotypami.

    Jak o tym JESZCZE głębiej pomyślę - może warto by wprowadzić do szkół filozofię jako przedmiot obowiązkowy (najlepiej... od podstawówek - by nie zabijać w dzieciach naturalnej ciekawości) ? To często wytrąca z myślenia stereotypami...
    Można by też dodać jakieś obowiązkowe lektury z zakresu antropologii społecznej - TO bardzo otwiera oczy na podobieństwa i różnice między kulturami, płciami, etc...

    pokaż komentarz
    Vestin
  • kamey -1  

    11. Dostęp mężczyzn do wielu zawodów jest utrudniony.
    To samo można powiedzieć o kobietach. Ile znacie kobiet, które są kierowcami tirów, strażakami czy budowlanymi na budowach? Niewiele, bo kobiety nie nadają się do takich rzeczy, a niektóre zapewne bardzo by chciały.

    tjaa, znajdź mi kobietę która z własnej nieprzymuszonej woli chciałaby zasuwać z cegłami na budowie. co innego polityka, wysokie urzędy - tam jakoś pchają się całymi tabunami.

    pokaż komentarz
    kamey
  • ogryzek -5  

    W sumie to się nie wysilił, skopiował to co jest na wikipedi, dodał wstęp będący okrojonym streszczeniem tego co skopiował i tyle. Jak na takiego cwanego psychologa to spodziewałem się więcej. Mógł nas tu zachwycić jakimiś własnymi badaniami abo swoich kolegów które nie były publikowane w sieci.
    Nie będę apelował o zakopywanie bowiem blog ten będzie miał może jeszcze z 2-3 wykopy a potem się po prostu przeje jak "skomplikowany system luster" czy pewien notorycznie wykopywane posty z bloga IT (autora może nie wymienię, ale pewnie większość wie o który chodzi). Mi osobiście już się znudził.

    pokaż komentarz
    ogryzek
  • jest -4  

    ten blog to fake, ale chyba posłuchał moich rad, że może taką szybko rosnącą popularność wykorzystać do przekazania tłuszczy swojego systemu wartości :P

    pokaż komentarz
    jest
  • argothiel +6  

    Tia, za parę dni pojawi się notka, jacy to jesteśmy głupi, że znowu daliśmy się nabrać i że jeśli czujemy się dyskryminowani, to tak naprawdę wyłącznie nasza wina.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • Marceli_Szpak 0  

    Przesadzacie, i nie bierzcie tak wszystkiego do siebie. Trochę dystansu nie zaszkodzi:)
    JEST - widać posłuchał Cię. Masz posłuch::PP

    pokaż komentarz
    Marceli_Szpak
pokaż 

Wykopali i zakopali (285 / 20)