Metallica grabarzem formatu CD

Płyta Metalliki Death Magnetic w procesie masteringu została bardzo poważnie przygłośniona, dźwięk został przesterowany, słychać licznie zniekształcenia.Metallica wydała też wersję płyty do grania w Guitar Hero, gdzie jakość jest znacznie lepsza. Doszło do sytuacji, w której można z sieci ściągnąć pirata ze znacznie lepszą jakością niż oryginał CD!

Powiązane (15)

  pokaż (15) 
  • Reklamy Google

  • Kokos +28  

    Czy ZAIKS każe sobie płacić od publikowanych zrzutów graficznych ścieżek?

    pokaż komentarz
    Kokos
  • ols_ +8  

    To się okaże ;-)
    Najwyżej zrobię kwestę na Wykopie…

    pokaż komentarz
    ols_
  • luke21 +24  

    Za to kocham sieć. Pozwala na wymianę informacji na dotychczas niespotykaną skalę i bezpośredni wpływ na to co się dzieje na świecie.

    pokaż komentarz
    luke21
  • Kuba_P +1  

    w obecnie wydawanych plytach (nowych, jak i reedycjach) najbardziej woli wlasnie podglasnianie na sile i minimalizowanie dynamiki. w aucie, czy z taniego radia to brzmi ok, ale majac lepszy sprzet do odsluchu az sie plakac chce. poza tym sluchanie takich glosnych nagran jest bardzo meczace, mimo iż na pierwszy rzut oka wydaja sie ciekawsze i lepiej brzmiace od tych tych cichszych.

    pokaż komentarz
    Kuba_P
  • lupuss 0  

    "mimo iż na pierwszy rzut oka wydaja sie ciekawsze i lepiej brzmiace od tych tych cichszych." - no nie zgodzę się do końca. Większość osób narzeka na dynamikę. Nie ma nic lepszego jak przejście z spokojnego cichego fragmentu do ostrej naparzanki :D Coraz ciężej to uświadczyć na płytach.

    pokaż komentarz
    lupuss
  • lupuss -2  

    był duplikat posta ;D

    pokaż komentarz
    lupuss
  • velerond 0  

    Tak? No to proponuję puścić kilku ludziom "z ulicy" nagranie po masteringu i bez masteringu, ewentualnie z masteringiem ale bez finałowej kompresji. Gwarantuje, że statystycznej większości duuużo bardziej spodoba się wersja głośniejsza. Taki jest trend w produkcji muzyki, szczególnie metalowej. Brzmienie ma MIAŻDŻYĆ. Owszem, przejścia cicho - głośno są fajne. Ale zwróć uwagę jak mało we współcześnie wydawanej muzyce (metalowej) jest długich cichych fragmentów. Nie trwają najczęściej dłużej niż parę sekund. A po "cudownym przejściu" znów jazda na 0dBFS...

    pokaż komentarz
    velerond
  • szymm +14  

    sugestia, że nie warto wydawać muzyki na płytach cd dlatego, że nie można zmienić ich zawartości jest śmieszna, a propozycja przerzucenia się na 'muzykę grywalną' to wogóle jakiś absurd. jeśli metallica coś pogrzebała, to tylko płytowe wydanie swojego albumu

    pokaż komentarz
    szymm
  • ols_ +4  

    Nie idzie o niemożność zmieniania ich zawartości - po prostu dostajemy produkt substandardowy, z dźwiękiem zmasakrowanym przez wytwórnię. Poszukaj opinii audofili o "Californication" RHCP - tam było to samo. Większość ostatnio wydawanych płyt jest masterowana tak, że charczą.
    Edycja dla gry jest na tyle różna, że każdy (nawet ja) może sobie porównać i podjąć decyzję zakupową. Coraz więcej płyt wychodzi w formacie do zagrania (Foo Fighters, Megadeth, Judas Priest). Coraz mniej CD jest w całości dobrych - dwa hiciory, reszta to wypełniacze. W tej sytuacji wolę sobie te dwa dobre kawałki pobrać jako DLC do Guitar Hero czy Rock Banda.

    pokaż komentarz
    ols_
  • fiorello +2  

    I się k%#$a dziwić że piractwo rośnie, jak to co mam za darmo jest lepsze niż to, za co zapłace. Pozatym ja już od dawna żadnych nośników danych oprócz internetu, dysku twardego i karty pamieci do konsoli nie uzywam. Nie praktyczne i tyle. Zanim zdąże pójść do sklepu po gre to se ją ściągne i w dupie mam pieprzenie o legalności.

    pokaż komentarz
    fiorello
  • velerond +2  

    Fiorello, zwróć uwagę, że ten przypadek to wyjątek. Z reguły piractwo dotyczy dokładnie tego samego materiału, który jest na półkach sklepowych. A o wyższości wydań sklepowych (czy to gier, czy to książek, czy to muzyki) nad "releasami" w sieciach P2P chyba nie ma nawet sensu się rozwodzić.

    pokaż komentarz
    velerond
  • fiorello 0  

    Wyjątek ?? To se popatrz na Spore np. piraci moga se grać ile wlezie, a Ci co kupili oryginał mogą jedynie pare razy gre zainstalowac.

    pokaż komentarz
    fiorello
  • kryszczyn +7  

    Ktoś fajnie skwitował tę płytę: Ride the Master of Justice :)

    pokaż komentarz
    kryszczyn
  • lupuss +4  

    Mam wersje Death Magnetic GH3. Nie brzmi rewelacyjnie ale da się jej słuchać w przeciwieństwie do oryginału. Poza tym jestem w stanie uwierzyć, że rzeczywiście wytwórnia miała ciężki orzech do zgryzienia (dostali lipny materiał). Niestety zamiast, użyć sprzętu do poprawienia Mety to dolali jeszcze oliwy do ognia. Tak jak napisano wygrali Loudness War bez dwóch zdań. Jestem na 99% pewny , że ogólnie za to brzmienie odpowiada duet Lars & Rick Rubin (gość produkował Californication Papryczek i się nie popisał). Normalnie widzę to przed oczami jak Lars (podobnie jak w Some Kind Of Monster) mówi: "Od tego mi twardnieje, tak ma być i koniec rozmowy".

    PS: I pomyśleć, że Meta kiedyś wydała ...And Justice for All - płytkę, której często używam jako materiał testowy audio.

    pokaż komentarz
    lupuss
  • Piw_Benzyna +2  

    "PS: I pomyśleć, że Meta kiedyś wydała ...And Justice for All - płytkę, której często używam jako materiał testowy audio. " to jest tzw. chichot historii btw. w sumie te przestery na death magnetic myslalem ze mam od glosnikow ale po otwarciu piosenek w soundforge'u wiele sie wyjasnilo (jedna wielka gruba linia wystajaca poza dwie linie normalizacji :P)

    pokaż komentarz
    Piw_Benzyna
  • Yashin +5  

    Problem jest taki, że kawalki nie maja 'brzmieć', tylko mają być głośne w radiu / na vivie / na jakiś składankach. I póki to się nie zmieni, plyty beda tak wydawane :|

    pokaż komentarz
    Yashin
  • liar +3  

    To, że kawałki ma "być głośny" w mediach nie oznacza równocześnie, że album który kupujesz w sklepie ma być identyczny, m'kay?

    pokaż komentarz
    liar
  • Yashin -1  

    Więc znajdź mi kogokolwiek dzisiaj, który przygotowuje 10 miksów + masterów, każdy pod inny kanał dystrybucyjny...

    pokaż komentarz
    Yashin
  • lupuss +3  

    Yashin - taki miks jak oni odwalili to ja zrobię na SB Live! + darmowe oprogramowanie i będzie 100x lepszy. A jeśli chodzi ogólnie o sprawę głośności w mediach to jest to całkiem inna rozmowa. Ogólnie powinno się wprowadzić przymusową normalizację: CD, DVD, MP3, Radio, TV - 89dB i koniec. Podobno w 20 lat temu płyty miały SPL na poziomie ok. 80dB a teraz 98dB. Obrazowo mówiąc to jest ok. 6 razy głośniej.

    pokaż komentarz
    lupuss
  • velerond -1  

    "Taki miks jak oni odwalili to ja zrobię na SB Live! + darmowe oprogramowanie i będzie 100x lepszy."
    Nie zrobisz ;]

    "A jeśli chodzi ogólnie o sprawę głośności w mediach to jest to całkiem inna rozmowa. Ogólnie powinno się wprowadzić przymusową normalizację: CD, DVD, MP3, Radio, TV - 89dB i koniec. Podobno w 20 lat temu płyty miały SPL na poziomie ok. 80dB a teraz 98dB. Obrazowo mówiąc to jest ok. 6 razy głośniej."
    Normalizacja CD do -89dB??? Płyty są charakteryzowane przez jakiś SPL??? Człowieku, bredzisz ;] Albo zupełnie nie masz pojęcia o czym piszesz.

    pokaż komentarz
    velerond
  • ols_ 0  

    @pluton: Uważaj bo co? Mam niską tolerancję na głupotę.
    Nie, nie myślę o tych co się onanizują kablami, tylko o całkiem tradycyjnych recenzentach, nawet w Wikipedii znajdziesz odniesienia do fatalnego brzmienia Californication - http://en.wikipedia.org/wiki/Californication_(album)#Critical_reception. Zresztą to się da usłyszeć niewprawionym uchem, tak samo jak na płycie Metalliki.
    Dobrze brzmiąca płyta? Lateralus Toola.
    A zajmowałem się gadaniem do takiego sitka oraz cięciem/sklejaniem takich dziwnych chińskich wykresów. Jak efekt finalny zawierał takie przestery jak Death Magnetic to realizator bił mnie po łapach deską z gwoździem. To nie jest rocket sience, łatwo się nauczyć jak tego nie robić.
    Można gdzieś posłuchać jak grasz, czy tak się tylko internetowo napinasz?

    eh, źle podpiąłem, do tego piję: http://www.wykop.pl/link/95112/metallica-grabarzem-formatu-cd#comment-502876

    pokaż komentarz
    ols_
  • pluton 0  

    Bo co? Bo świadczy o Tobie.
    Co do Californication to przegrała Grammy na rzecz Supernatural Santany, który też uchodził za przesterowaną. Singiel Scar Tissue natomiast wspomnianą nagrodę dostał. Jak rozumiem o przyznaniu powyższych decydują ludzie głusi? Ponadto płyta miała dobre recenzje np w Rolling Stone.
    Nie ma boskiego prawa mówiącego co jest przesterowane, a co nie. Czasy się zmieniają, jakby Ciebie jako radiowca uszy od tego nie bolały. I to (nie)stety ludzie tacy jak Rubin będą kreować brzmienia, a nie technicy radiowi z Polski. Jestem przekonany, że zabieg z ostatnią metalliką jest świadomy. Zaznaczam, że brzmienie Californication mi odpowiada, Death Magnetic już nie.
    Zgadzam się, 'Lateralus' Toola brzmi doskonale.
    Nigdzie się nie napinam, nie twierdziłem, że jestem drugim Stevem Vaiem. Uważam tylko, że GH to wstyd dla ludzi, którzy mają słuch lepszy niż 1szego stopnia.
    A grabażem formatu CD nie będzie nowa, harcząca płyta metalliki, tylko szerokopasmowy internet. W iTunes płyta brzmi tak samo (pomijając straty z kompresji, których większość ludzi i tak nie usłyszy) i brzmiałaby tak samo, gdyby ją rozpowszechniano oficjalnie w formacie jak ape czy flac.
    Kończąc wątek pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    pluton
  • Matias 0  

    Nowa płyta jest naprawdę świetna, a że lubiłem wszystkie ich ballady, bardzo spodobały mi się: "The Day That Never Comes" i "Unforgiven III". Co prawda faktycznie zauważalne są szumy, ale co innego muzyka, wokal, teksty, co innego mastering. Za stronę liryczno-muzyczną należy się max, a resztą mogą zająć się ci, którzy znają się na rzeczy i mają wrażliwe uszy ;)

    pokaż komentarz
    Matias
  • pluton -7  

    Co za bzdura. Autor twierdzi, że producent płyty, Rick Rubin (który był/jest odpowiedzialny za brzmienie Red Hot Chili Peppers, Slayera, Danziga, Beastie Boys i wielu innych, będąc jednocześnie ważną osobą w Columbia Records) pozwoliłby na zmiksowanie takiego gniota i powielenie go w milionach egzemplarzy?! Brzmienie tej płyty może się nie podobać, ale z pewnością jest wynikiem świadomych zabiegów. Wersja z Guitar Hero oczywiście będzie brzmiała inaczej, bo też jest przeznaczona na inny sprzęt i twórcy gry dostosują poziom audio do innych utwórów dostępnych w grze. 'Analiza' widma dźwięku w artykule jest po prostu śmieszna, facet nie ma pojęcia o czym pisze. Nauczyłby się grać na prawdziwej gitarze, zamiast wypisywać takie herezje. Zakop.

    pokaż komentarz
    pluton
  • ols_ +3  

    To poczytaj co piszą na ten sam temat więksi spece niż ja: http://mastering-media.blogspot.com/search/label/death%20magnetic
    Fakultatywnie poszukaj opinii fachowców o "brzmieniu" RHCP na "Californication".
    Zrób też lepszą analizę widma, ten "facet co pisze" spędził kiedyś sporo czasu w studiu radiowym i nie jeden wavelet widział.

    Jak już dotrze do ciebie, że gówno wiesz o temacie, to przytul się swojej prawdziwej gitary, na której na pewno wymiatasz jak Kirk Hammet.

    pokaż komentarz
    ols_
  • pluton -4  

    ols:
    Po pierwsze uważaj na słownictwo.
    Wyżej wspominasz o opiniach audiofili o 'Californication'. Chodzi Ci o tych panów co wygrzewają kable, smarują styki maściami i kupują demagnetyzery do płyt CD?
    Podaj proszę przykład rockowej płyty z okresu 1999 (Californication) do 2008 (Death Magnetic), która Twoim zdaniem brzmi dobrze.
    Czym zajmowałeś się w studiu radiowym? Produkcją nagrań, miksem i masteringiem? Wątpię.
    Z patrzeniem na wavelety może być jak z patrzeniem na chiński alfabet, możesz patrzeć 10 lat i dalej nie będziesz nic rozumiał jeśli nie masz odpowiedniej wiedzy.
    A uwagi o gitarze, to nawet nie będę komentował.

    pokaż komentarz
    pluton
  • tezet 0  

    Chyba czytałeś inny artykuł, bo tutaj żadnej analizy widma nie było...

    pokaż komentarz
    tezet
  • Shemkiel -2  

    http://www.youtube.com/watch?v=DRyIACDCc1I ogladac w lepszej jakosci

    pokaż komentarz
    Shemkiel
pokaż 

Wykopali i zakopali (225 / 2)