• Reklamy Google

  • gosiaor +4  

    Dzięki niezrównoważonej katechetce moje dziecko odsunęło się od kościoła - kobieta 8 -letnie dzieci częstowała makabrycznymi opowieściami, przy których bracia Grimm sie chowają. Rada rodziców, dyrektor szkoły i kuratorium były bezradne, bo nie wiem, czy wiecie, ale katecheci nie podlegają bezpośrednio Kuratorium Oświaty, tylko są delegowani przez Kurię. Przez 7 kolejnych lat, co roku rodzice się buntowali i nic nie zdziałali, aż wreszcie babsko odeszło na emeryturę. Jeden z jej popisowych numerów : dziewczynkę, której zmarł ojciec poczęstowała opowieścią o piekielnych mękach, które teraz tatuś przechodzi, bo się nie wyspowiadał przed śmiercią - kiedy mama dziewczynki zwróciła jej uwagę na niestosowność takich opowieści, w odwecie przez rok szantażowała dziecko, że nie dopuści jej do I Komunii.
    Mając takie doświadczenie - jestem przeciwna religii w szkole

    pokaż komentarz
    gosiaor
  • Chameleon 0  

    To nie katechetka odsunęła dziecko od kościoła, tylko dyrektorka i rodzice. Kuratorium i szkoła mogą nic nie robić, ale prokuratora nie może odmówić rozpatrzenia sprawy o psychiczne znęcanie się nad dzieckiem, można od katechetki żądać odszkodowania wysokiego za znęcanie się nad dzieckiem, zwykle sąd są w takich sprawach obiektywne - po zapłaceniu parę razy odszkodowania i udokumentowanie czynów karalny taka osoba nie będzie dalej się znęcała.

    Szkoda jedna, że dyrekcja szkoły nie wzięła się za tą sprawę, tylko zwodziła rodziców za nos jest coś takiego, jak bierne sprawstwo - prosty przykład w Polsce nie można odmówić pomocy komuś kto leży na ulicy, bo grozi za to kara więzienia :)

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • mefiu -7  

    A ja nie chce zeby mojego syna uczyli biologii to co maja nie uczyc ?

    pokaż komentarz
    mefiu
  • Adriano +7  

    Biologia to przedmiot oparty na faktach uczący wiedzy - tej prawdziwej niezależnie od czyjegoś punktu widzenia.

    Religia to przedmiot oparty na wierze uczący wiary - tej prawdziwej, zależnie od czyjegoś punktu widzenia.

    Biologia jest obiektywna.
    Religia jest subiektywna.

    pokaż komentarz
    Adriano
  • gosiaor +1  

    Biologia to przedmiot podstawowy, a jak ktoś chce religii w szkole, może wysłać dziecko do szkoły katolickiej.

    pokaż komentarz
    gosiaor
  • linkowykopywacz +3  

    @mefiu Nie porównuj "normalnych" przedmiotów do lekcji "religii" na której prawie zawsze nie ma nic po za wklepywaniem "regułek", straszeniem "piekłem", etc... i totalny brak przekazywania wiedzy na temat historii tej konkretnej religii i innych wyznań. Po za tym rzadko też można uzyskać odpowiedź na trudne pytania... prędzej dostaniemy hasłem "że diabeł nas opętał" (z autopsji znam) niż konkretną odpowiedź.

    pokaż komentarz
    linkowykopywacz
  • mefiu -3  

    Religia i etyka ucza dzieci szacunku do innych osob, poza tym jest wiele pytan które nurtują młodego człowieka i to własnie ksiadz/katecheta potrafi na te pytania odpowiedziec. Dlatego uważam ze religia powinna byc w szkole. NIE JEST ona obowiazkowa w publicznych szkołach, więc można napisac z nich zwolnienia, (zajmuje to jakies 30sek, i kosztuje dużo mniej niz przygotowanie i uchwalenie nowej ustawy i nie bedzie kolejnego pretekstu dla niektórych polityków, że przecież jednak coś robia).

    pokaż komentarz
    mefiu
  • mefiu -2  

    @linkowywykopywaczu
    Cóż to wszystko zalezy od nauczyciela/ksiedza.
    Mnie biologii (przykładowo, żaden awers do miłośników tej nauki:) uczy nauczycielka, która właściwie tylko czyta nam podrecznik a my wkuwamy na pamiec, zeby tylko zdac kolejny sprawdzian. Lekcja religii może byc o wiele ciekawsza, od Twoich, musiałes po prostu miec pecha :)

    pokaż komentarz
    mefiu
  • gosiaor +3  

    @Mefiu - cały problem w tym, że niewielu katechetów ma kwalifikacje do pracy z dziećmi. Moja córka ma 14 lat i wszelkie pytania "problematyczne" są zbywane uśmieszkiem i komentarzem "od razu widać, że za dużo telewizji oglądacie, a TVNu zwłaszcza".

    pokaż komentarz
    gosiaor
  • mefiu +1  

    @gosiaor
    Widze, że w Twoim przypadku (a własciwie Twojej córki) to kompletny niefart :/
    Ale u mnie w szkole (notabene katolickiej) katechetka mimo, że często opowiada bajki na trudne pytania zawsze odpowiada, a jesli nie potrafi to potrafi sie do tego przyznac.

    pokaż komentarz
    mefiu
  • Adriano +1  

    @mefiu:

    > "więc można napisac z nich zwolnienia, (zajmuje to jakies 30sek"

    Jeśli już ktoś się zapisał na religię. Jeśli ktoś się nie zapisywał, to żadnych zwolnień przynosić nie musi. Niestety w rzeczywistości część szkół ma prawo gdzieś.

    > "Religia i etyka ucza dzieci szacunku do innych osob, poza tym jest wiele pytan które nurtują młodego człowieka i to własnie ksiadz/katecheta potrafi na te pytania odpowiedziec."

    Etyka ma takie same założenia. Nie tylko ksiądz może zajmować się moralnością.

    > "NIE JEST ona obowiazkowa w publicznych szkołach"

    Tak, ale dziecko tego nie zrozumie. Presja tłumu i te sprawy....

    pokaż komentarz
    Adriano
  • mefiu 0  

    Moze dlatego, że (według mnie) religia w szkołach powinna miec odmienna forme do tej obecnie.

    Religia dla dzieci powinna byc bardziej "interaktywna", lżejsza nie powinno sie ich uczyc jakis regułek itp.

    Dopiero w klasach starszych (liceum?) powinna miec charakter bardziej teologiczny dydaktyczny, ponieważ taki 16 letni człowiek jest świadom pewnych rzeczy, rozumie pewne rzeczy, których dziecko nie jest w stanie ogarnac.

    pokaż komentarz
    mefiu
  • linkowykopywacz +3  

    @mefiu Ok można napisać zwolnienie, albo w ogóle się nie zapisywać (chociaż rzeczywistość jest taka, że z automatu się zapisuje). Ino teraz pojawia się problem, moim zdaniem bardzo poważny. Na religii dzieci poznają przede wszystkim konkretną religię, uczą się bredni że jak ktoś do kościoła nie chodzi to do piekła etc. podobnych głupot. I teraz dochodzi przez to do różnych patologii - nie chodzisz z nami na religie? Szatan cię opętał! Jesteś zły! Etc. Nikt nie tłumaczy dzieciom że religia, to wybór, a nie obowiązek, o czym często się zapomina! Nikt nie tłumaczy że można żyć wyznając konkretna wiarę, chodzić do kościoła, a można żyć bez tego i być dobrym człowiekiem. Nie mówi się o historii wyznawanej wiary. Nie mówi się dzieciom że mają wybór, tylko tłumaczy że to jest ta jedyna słuszna droga. Jest to nieuczciwe! (i jest tak chyba w każdej "wierze")

    pokaż komentarz
    linkowykopywacz
  • mefiu 0  

    To wszystko ok co mowisz, ale w przypadku, gdy dziecko nie było chrzczone.Bo jesli było to znaczy, że rodzic sam wybrał dla niego religie, którą uznawał za prawdziwą. W polsce ponad 90% ludzi to ludzie ochrzczeni. Dziecko powinno byc swiadome więc, do jakiej wspólnoty należy, jakie daje mu to prawe ale także jakie stawia przed nim obowiązki, wymagania.

    pokaż komentarz
    mefiu
  • linkowykopywacz +2  

    @mefiu Nie zgadzam się z Tobą, ale w pewien sposób masz rację. To jest ogromny minus tej religii, skazuje się na nią osoby które tak na prawdę nie wiedzą jeszcze o co chodzi... jest to nie w porządku, ze strony Kościoła i Rodziców (ale tu już za dużo by wnikać - tak zostali wychowani...). Ja rozumiem że tak jest łatwiej (dla kościoła) - po co później (jak już osoba zrozumie troszkę świat) starać się o jego "duszę", jak można od razu, od małego wpajać tą jedyną słuszną religię i mówić że te religie które (przyznajmy, nie zawsze uczciwie) próbują przyciągnąć do siebie osoby starsze (maja trudniej), są złe, niedobre, sekty, etc.

    pokaż komentarz
    linkowykopywacz
  • mefiu +1  

    @ linkowykopywacz
    Także musze przyznac Ci racje, ale nie moge sie do konca z Toba zgodzic. Rodzice nie sa zmuszani do chrzczenia dzieci. Jesli chrzcza dziecko to tym samym zobowiązują się "do wychowania go zgodnie z religią katolicką". Mówienie więc, że kościół zmusza do religii chrzescijanskiem w przypadku gdy 90+% rodziców WYBIERA ją dla swych dzieci jest hipokryzją.

    jak można od razu, od małego wpajać tą jedyną słuszną religię i mówić że te religie które (przyznajmy, nie zawsze uczciwie) próbują przyciągnąć do siebie osoby starsze (maja trudniej), są złe, niedobre, sekty, etc.

    Moge jedynie powiedziec, że musiałeś nieuważnie słuchac na katechezie :)
    Większosc księży (mimo ze powinni wszyscy !) mówi, że to jaką religie wyznajesz nie ma znaczenia. Bóg jest tylko jeden, dla nas Chrześcijan, dla Zydów, dla Muzułmanów, Buddystów. Mądry człowiek, potrafi to zrozumiec. Ludzie wyznający religię "A", dla których ludzie wyznający religię "B" powinni się leczyc. Min. to oni właśnie rzucają cień na swoją "jedyną, słuszną i zbawienną religię"

    pokaż komentarz
    mefiu
  • Chameleon +1  

    O tym, że dzieci chodzą na religię decydują rodzice, po za tym można wyjaśnić nawet dzieciom, który to nie interesuje o co chodzi na religii.

    pokaż komentarz
    Chameleon
  • linkowykopywacz +2  

    @mefiu Zeszliśmy troszkę z tematu wykopu :) Masz rację z tym że to rodzice (też byli dziećmi, to takie "błędne" koło) wybierają za dzieci religie, a nie kościół, ale kościół ma w tym też swój udział, np. na wsiach jak nie ochrzcisz to Ksiądz da znać o tym w kościele;) Ale dobra bo mi chodziło zupełnie o coś innego, coś na co większość nie ma (nie chce mieć? - "rodzice i otoczenie") i nigdy nie będzie miała wpływu - czyli na wybór religii w dorosłym życiu, a nie jak teraz, zaraz po urodzeniu.

    A co do innych religii, masz rację, zdarzają się katecheci którzy mówią że jest jeden bóg dla wszystkich, ale chyba największym winowajcą są media które przedstawiają głównie w negatywny sposób inne religie, a w szkołach brak nauki o religiach.

    No i to tyle :)

    pokaż komentarz
    linkowykopywacz
  • linkowykopywacz 0  

    [edit] nie tu!

    pokaż komentarz
    linkowykopywacz
pokaż 

Wykopali i zakopali (22 / 6)