Mężczyźni nie chcą się żenić

Kobiety są bystre i widzą jak jest: małżeństwo jest układem dobrze zaspokajającym potrzeby kobiety. Oczywiście jeśli tylko potrafią one się w nim przytomnie umościć. Z kolei dla mężczyzny, ślub to inwestycja coraz mniej opłacalna. Mężczyźni z młodszego pokolenia odwlekają ślub, jeśli w ogóle zamierzają go brać.

Powiązane (8)

  pokaż (8) 
  • Reklamy Google

  • juzwa +7  

    a ja chcę
    tylko, cały w tym ambaras, aby dwoje chciało na raz
    no i tu jest problem

    pokaż komentarz
    juzwa
  • juzwa +5  

    plusy plusami
    a konkretów jak zwykle brak ;)

    pokaż komentarz
    juzwa
  • dx0ne +3  

    a konkretów jak zwykle brak ;)
    nie no, zarzuć jakąś fotkę czy coś

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • kaczor +63  

    Kiedyś moja kumpela opowiadała jak to była feministką i przestała. Stało się to w sylwestra. Znajomy stwierdził wtedy: "Jesteś feministką? Tak? To chodź idziemy narąbać drewna na opał". Na dworze -30 i p##$!!i śnieg zakosami :)

    pokaż komentarz
    kaczor
  • Vestin +6  

    @kaczor:
    Mogła odpowiedzieć "Pocałuj mnie w dupę, jestem feministką i nie będę się z góry podporządkowywać Twojemu pragnieniu rąbania drewna" ;P.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • zakopywacz +41  

    A jakiego innego artykułu można się było spodziewać na stronie strefasingli.pl?

    pokaż komentarz
    zakopywacz
  • whoever +15  

    Mysle ze powoli przestaje chodzic o obowiazki domowe a coraz bardziej o rzeczy innego typu. Chociażby sex, facetom powinno zawsze sie chciec, jesli nie to cos musi byc nie tak itp. a jesli kobieta nie ma ochoty a facet powie chociaż slowo to ma 'zj#%e' z tym akurat autorka artykulu trafila idealnie.
    Facet –miś przytulak zawsze powinien zrozumieć, pocieszyć. A gdy my mamy do dupy nastrój i nie chce nam się wyjść z domu to foch na poł dnia.. W sumie dużo zależy od charakteru.. ale na podstawie moich doświadczeń wiele takich rzeczy mógłbym znaleźć.
    Jednak generalnie gdy czytam gdzieś artykuł wspominający o wojnie płci itp. To szczerym śmiechem wybucham ;), nie ma co przesadzać, nie ta osoba to inna będzie do nas pasować.

    pokaż komentarz
    whoever
  • M4ks +15  

    no bo to jest mentalność dziecka a wieku przedszkolnym które myśli, że ciągle jest słodkim maluchem i wszystko i zawsze mu wolno, a jak nie ma tego co chce, to wielka obraza i płacz.

    pokaż komentarz
    M4ks
  • gorzka +7  

    Haha aż chciałabym zaprotestować i powiedzieć, że to nieprawda, ale jednak

    pokaż komentarz
    gorzka
  • matju +28  

    Nie jestem jeszcze żonaty ale już w zaawansowanym związku obserwuje dokładnie to co jest opasane w artykule.

    pokaż komentarz
    matju
  • Vestin +5  

    @matju:
    To miej ten artykuł w pamięci i nigdy nie trać na tyle przytomności umysłu, by się godzić na ślub ;).

    pokaż komentarz
    Vestin
  • dondon +14  

    Współczuję panom, którzy dali się wpakować w tego typu związek. Chyba widzicie za kogo wychodzicie. Są małżeństwa, w których kobieta nie ma za wiele do powiedzenia, jak widać są również takie, w których kobieta rządzi...

    pokaż komentarz
    dondon
  • wyszczekany_pingwin +2  

    Dokładnie. Grunt to dobry wybór życiowego partnera i poznanie oraz weryfikacja jego poglądów na długo przed ślubem, po potem może być bardzo nieprzyjemnie.
    Poza tym ważne jest wspólne poczucie równowagi we wkładzie pracy. Jak jedna osoba kombinuje, żeby się polenić, to będzie zgryz. Ja od czasu pozmywam i zmienię pieluchę, ale żona zawiezie auto do mechanika i załatwi papierkową robotę przy nim.

    pokaż komentarz
    wyszczekany_pingwin
  • pikpok85 +15  

    Świnta prowda. Podoba mi się definicja równouprawnienia: pozbyć się obowiązków nie rezygnując z przywilejów. Np: Kobiety mogą nosić szorty i bokserki, a faceci stringów nie (a przynajmniej nie mogą się do tego przyznawać jeśli nie chcą żyć w celibacie do końca swych dni ;) )

    pokaż komentarz
    pikpok85
  • dx0ne +6  

    co do facetów w stringach skazanych na celibat: sadomasochizm to nisza.

    pokaż komentarz
    dx0ne
  • Uzytkownik1 +6  

    To naprawdę pisała kobieta? W 100 procentach taka?

    Zmieni się czy nie ja i tak wolę bez zbędnych formalności.

    pokaż komentarz
    Uzytkownik1
  • M4ks +45  

    Swięta prawda :) Dlatego to jakże potępiane szeroko pojęte k$%%%%!o i sponsoring rosną w siłe. I dobrze..

    pokaż komentarz
    M4ks
  • kabzior +26  

    Dopiero co było:
    http://images.heaven666.org/images/the-international-symbol-of-marriage.jpg

    ;)

    pokaż komentarz
    kabzior
  • secondlife +10  

    http://photos01.allewakacje.pl/photos/contest/1108/550x550/3064513.jpg

    pokaż komentarz
    secondlife
  • jeanpaul +14  

    Na pierwszy rzut oka, szczegolnie z meskiego punktu widzenia to swieta prawda. Niestety przyklady sa dobrane tendencyjnie albo bez wiekszego pomyslu.

    Z biologicznego punktu kobieta i mezczyzna sie roznia. Kropka. Wychowanie i kulturowe naciski tylko poglebiaja ta roznice. Dlatego tez nie ma i nie moze byc rownouprawneinia w rozumieniu praw ale i tak czesto zapominanych przez kobiety obowiazkow.

    Jezeli malzenstwo ma opierac sie na rownouprawnieniu to musi to prowadzic do zwyklej umowy co kto robi. Jezeli dwie osoby pracuja i zadna nie che zajmowac sie przytoczonym w artykule zmywaniem czy prasowaniem, to zawsze mozna kupic zmywarke lub zatrudnic gosposie do prasowanie - w kocu oboje pracuja. Malzenstwo ma jedno konto, na ktore wplywaja dwie pensje, ktore potem sa odpowiednio rozdzielane. To likwiduje w zarodku problem "co jest twoje to jest nasze, co jest moje to nie rusz". I tak dalej i tak dalej.

    Tego typu sprawy daja sie bardzo latwo regulowac i wymagaja tylko rozmowy. Dlatego kiedy chemia zwiazku troche zwolni, warto rozsadnie o tym pogadac. W wypadku braku zrozumienia jednej ze stron nie warto sie pchac w taki zwiazek.

    pokaż komentarz
    jeanpaul
  • WhiteG -1  

    A święta, święta... Jakbym widział moich rodziców... Szablonowy przykład :/

    pokaż komentarz
    WhiteG
  • dr_med +5  

    http://strefasingla.pl/Artykuly/Mezczyzni-nie-chca-sie-zenic.html#204

    pokaż komentarz
    dr_med
  • mentis +12  

    Jak się znajdzie odpowiednią partnerkę to i chęć na ślub też jest. Fakt faktem, że prawdopodobieństwo teraz jest tego mniejsze, ale przecież nikt nikogo do niczego nie zmusza. Poza tym nie wszystko co czarne jest czarne, a białe jest białe :)
    Nie wszystkie laski to zarozumiałe pindy i nie wszyscy faceci to zaraz tacy super.

    pokaż komentarz
    mentis
  • gorzka +3  

    Mentis, większość facetów wychodzi z założenia że 'ten papierek' nie jest im do niczego przydatny. Rolą kobiety jest przekonanie ich że to nieprawda ;-).

    pokaż komentarz
    gorzka
  • mentis +3  

    Czyli pracodawcy są jak kobiety - bez papierka nie "wejdziesz" i nie "popracujesz" ;)

    pokaż komentarz
    mentis
  • rainpl +11  

    Ciekawe są te zakopy: "informacja nieprawdziwa" - pojęcie subiektywne :)

    pokaż komentarz
    rainpl
  • yoshi314 +9  

    cos w tym jest - moj kolega, zatwardzialy "samotny wilk" niedawno powiedzial tak :

    "zerwalem z nia, bo chciala mnie zniewolic" :D

    co do artykulu musze sie z tym zgodzic. facet wg kobiety ma umiec wszystko i robic wszystko. nie bede sie nad tym rozwodzic, ale naprawde dostrzegam sporo prawdy w tym co tam przeczytalem.

    dzisiaj to facet jest zdobyczą. i trzeba go na dowod "zaobrączkować"

    pokaż komentarz
    yoshi314
  • gorzka +3  

    dzisiaj? to kiedyś było inaczej?

    pokaż komentarz
    gorzka
  • mentis +12  

    Facet jest zdobyczą, ale kobieta musi to tak rozegrać, że to niby ona jest zdobyta.

    pokaż komentarz
    mentis
  • Vestin 0  

    @yoshi314:
    >"zerwalem z nia, bo chciala mnie zniewolic" :D
    Pozornie niemerytoryczne pytanie... Czy Twój kolega ma urodziny w listopadzie albo grudniu :> ?

    pokaż komentarz
    Vestin
  • Ignac +3  

    Mężczyźni nie chcą się żenić? Powiem dlaczego nie chcą na podstawie obserwacji mojego otoczenia: kolegów, znajomych.

    Otóż większość z nich w wieku 20-30 lat (czyli w wieku największego potencjału małżeńskiego) nie ma warunków do zakładania rodziny. Mieszka albo z rodzicami albo wynajmuje mieszkanie i studiuje. Kiedyś nie było tylu studentów co obecnie, zmieniła się mentalność młodych ludzi. Wiele osób uczy się, chce zdobyć wyższe wykształcenie, jednocześnie pracując za marne grosze z których nie da się odłożyć na mieszkanie, wziąć kredyt.

    Z opowiadań rodziny wynika że kiedyś łatwiej było się pobudować, odłożyć trochę pieniędzy w zwyczajnej robocie. Nie wiem czy to prawda ale gdy widzę wszystko co się teraz dzieje wierzę że tak było.
    Teraz facet jest w stanie utrzymać rodzinę po skończeniu studiów, kilkuletniej karierze zawodowej, która zapewni godziwe warunki życia. Młodzi mężczyźni o których mowa w opisie wykopu o ile myślą trzeźwo wiedzą że małżeństwo musi poczekać (no chyba że już zdarzy się "wpadka").

    pokaż komentarz
    Ignac
  • fman -5  

    Utrzymywanie domu? Przeze mnie? Żart jakiś chyba.

    Ogólnie skłaniam się do poglądu, że dzieci powinny być wychowywane przez niezależne osoby, opłacane (choćby przez podatki), i wg jakiś ustalonych, minimalnych standardów + to, co rodzic chce dziecka nauczyć.

    pokaż komentarz
    fman
  • ryoshu +1  

    Świetnie - rodzice płodzą, a państwo zabierze, wychowa i nakarmi.
    Najlepiej jeszcze wszystkie te same fryzury na rekruta, te same zajęcia i ta sama ideologia.
    Juz to chyba przerabialiśmy?

    pokaż komentarz
    ryoshu
  • fman -5  

    A teraz co masz w szkołach?

    pokaż komentarz
    fman
  • Vestin +2  

    @ryoshu:
    >Świetnie - rodzice płodzą, a państwo zabierze, wychowa i nakarmi.
    >Najlepiej jeszcze wszystkie te same fryzury na rekruta, te same zajęcia i ta sama ideologia.
    >Juz to chyba przerabialiśmy?
    Dorzuć jeszcze to, by to państwo określało, kto się ma rozmnażać, z kim i kiedy :>...

    pokaż komentarz
    Vestin
  • ryoshu -2  

    Niech od razu napisze, że jest komunistą; a nie owija w bawełnę. Bo i każdy tę samą czerwoną książeczkę musi czytać. A co do rozmnażania to przecież te wspólne żony sobie marzy.

    pokaż komentarz
    ryoshu
  • fman -1  

    Okej, twoja argumentacja ogranicza się tylko do obrażania osoby? Zwyczajnie mam inne zdanie na ten temat, a jeśli się mylę, jeśli nie jest one słuszne, to powiedz na ten temat coś sensownego.

    pokaż komentarz
    fman
  • Vestin +1  

    @fman:
    To jest... dość ciekawy system. Choć mocno oderwany od obecnych realiów - godny rozważenia.
    Mam mgliste wspomnienie, że w Vault City mieli coś analogicznego (stąd mój wcześniejszy comment - uzupełnienie tego, jak to u nich wyglądało), bodajże Phylis o tym mówiła...
    Wracając - tak Rousseau argumentował oddanie swoich dziecido przytułka - stwierdził, że "państwo je lepiej wychowa"... Problem w tym, że ten facet słynął z "podręcznika" wychowania, "Emila", w którym ani słowa o takich rozwiązaniach nie było...

    Damn - ciekawą wizję mi podsunąłeś. To niemalże na bank byłoby uznawane powszechnie za dystopię, ale - koncept jest ciekawy. Nie istniałoby coś takiego, jak "rodzina" - to pojęcie stałoby się terminem fachowym... Tak samo słowa takie, jak "ojciec" czy "matka" byłyby używane sporadycznie, bo nie byłoby potrzeby mówić o takich tematach. Ludzie, jak mniemam, rozmnażaliby się totalnie niezależnie od seksu, to raz, poza organizmem kobiety, to dwa...

    Nie wiem - skomentuj to jakoś i skoryguj albo rozwiń. Tymczasowo urywam, bo za oknem już świat, czas byłby iść spać ;).

    pokaż komentarz
    Vestin
  • DCgirl +3  

    A ja jestem w odwrotnej sytuacji. To mój chłopak chce ślub koniecznie.

    pokaż komentarz
    DCgirl
  • adamssson -4  

    biedna jesteś... tylko współczuć

    pokaż komentarz
    adamssson
  • ogryzek +8  

    A ja trochę nie na temat.
    Czy nie można wymyślić jakiejś dobrej polskiej nazwy zamiast tego d!!$!nego słowa "singiel" ? Naprawdę krew człowieka zalewa jak słyszy takie słowo.
    A już określanie faceta jako "singla" zamiast polskiego "kawaler", traktuje jako jego obrazę.
    Weźmy choć trochę przykład z Islandczyków którzy robią odpowiedniki dla każdego obcego słowa. Gdyby w naszych czasach odkryto tlen to mówilibyśmy na niego pewnie "oksygen" a na samolot "plejn". Nie jestem oczywiście całkowicie zamknięty na inne języki i zapożyczenia z nich ale naprawdę niedobrze się robi jak ludzie na forum graficznym piszą "brushe" (pędzle) czy "outcome" (wynik).

    pokaż komentarz
    ogryzek
  • stasiek -2  

    jak dla mnie cała Europa powinna mówić po angielsku; prosty język, logiczna gramatyka, bogate słownictwo, ładnie brzmi.

    pokaż komentarz
    stasiek
  • zygfryd -2  

    ładnie brzmi? wybacz, ale brzmi jakby zapluty alkoholik mówił o czymś obrzydliwym. Ma bzdurną gramatykę, słownictwo zlepione z niepasujących do siebie rdzeni, surrealistyczną fonetykę... angielski jest językiem porażką. Jednak wypiera inne języki, bo jest właśnie kiepski. Podobnie jak to mówi teoria kopernikańska o gorszym pieniądzu.

    Wspólnym językiem Europy powinna być łacina. Pokazalibyśmy w ten sposób islamski emigrantom, gdzie nasze korzenie i nasza siła.

    pokaż komentarz
    zygfryd
  • luke21 -1  

    @stasiek - proste i logiczne to jest Esperanto a nie angielski

    pokaż komentarz
    luke21
  • dziki_rysio_997 +7  

    Z kolei moim zdaniem nie da się ukryć, że obecnie w wielu sytuacjach "kawaler" odczuwa się jako pejoratywne. Tak samo jak słowo "panienka" często już nie odnosi się do młodej, szanującej się dziewczyny. Singiel - nie jest nacechowane, poza tym można go użyć niezależnie od płci.
    Co do języka angielskiego w nauce - nie musimy na siłę zmieniać słów które są od lat w użyciu ale co do nowych - lepiej będzie jeśli przyjmiemy uniwersalną, angielską nazwę. Krew zalewa człowieka gdy usiłuje dojść co miał na myśli tłumacz książki o języku programowania tłumacząc na siłę podstawowe pojęcie znane każdemu w angielskim.

    pokaż komentarz
    dziki_rysio_997
  • ryoshu +3  

    Esperanto estas nek simpla nek logika. Esperanto estas maluzo de tempo. (Esperanto nie jest ani proste ani logiczne. Esperanto to strata czasu.)

    Z tymi zapożyczeniami chodzi o to by pasowały do naszej gramatyki. Na upartego należałoby wywalić 95% słów z języka polskiego bo to też są zapożyczenia, za 10 lat przywykniesz - język jest żywy i sam podlega regulacji. I niech tak pozostanie.

    Jedyne co może kłuć w oczy to słowa nieprzystosowane/zaadoptowane do polskiej pisowni i wymowy.

    pokaż komentarz
    ryoshu
  • Vestin +2  

    @stasiek:
    Po co taka skromność ? Puśćmy wodze fantazji - niech cały ŚWIAT mówi po angielsku...
    Zaraz... Czy, przypadkiem, w znacznej mierze się to JUŻ nie udało ;) ?

    Co do esperanto - ten język jest już TOTALNIE zbędny, odkąd angielski zaczął spełniać rolę mu przeznaczoną.

    A co do adaptowania... IMO - to dobra tendencja. To sprawia, że nasze słowa staja się uniwersalne i zrozumiałe nie tylko dla nas. Przykład może durny, ale pouczający - czyż nie ślicznie jest pisać "LOL", zamiast szukać jakiegoś polskiego odpowiednika tego skrótu ? Czy "Epic FAIL" da się wyrazić jakoś sensownie, nie pisząc jakichś karkołomnych zwrotów typu "epicka porażka" ? Ponad wszystko - czy pisanie "PO" zamiast "BTW" nie prowadzi wyłącznie do chaosu komunikacyjnego ?

    pokaż komentarz
    Vestin
  • dziki_rysio_997 +2  

    @Vestin: Ponad wszystko - czy pisanie "PO" zamiast "BTW" nie prowadzi wyłącznie do chaosu komunikacyjnego ?
    I jeszcze ktoś by zarzucił podtekst polityczny ;-)

    pokaż komentarz
    dziki_rysio_997
  • gorzka +2  

    Wytłumaczcie mi proszę to zdanie:
    Z kolei dla mężczyzny, ślub to inwestycja coraz mniej opłacalna ,
    z którego wynika, że kiedyś było inaczej. Kiedyś ślub się opłacał a teraz już nie? Niby czemu?
    Pytam serio

    pokaż komentarz
    gorzka
  • Uzytkownik1 +1  

    To jest tak jakby wniosek wynikający z tego o czym pisała w całym artykule. Ona pisała o zachowaniach które według niej pojawiają się teraz nie w przeszłości.

    pokaż komentarz
    Uzytkownik1
  • gorzka +1  

    Z artykułu to wynika, ze facetom coraz mniej opłaca się w ogóle wiązać z kobietą, ale gdzie tam jest rozwinięte główne założenie, że faceci obecnie nie chcą brać ślubu?

    pokaż komentarz
    gorzka
  • mentis +5  

    - Kobiety przestają zastępować matki
    - Rzadziej łapią na bachora (bo wiedzą, ze ta strategia do niczego dobrego nie prowadzi)
    - Mają spore wymagania wobec mężczyzny, czego on często nie jest w stanie podołać i stanowi to cios dla jego ego
    - W życiu seksualnym okazuje się, że dziewczyny za pieniądze oferują więcej doznań i bardziej się angażują w te sprawy bez zobowiązań.
    - Brak wspólnych celów, brak dzieci itp.

    pokaż komentarz
    mentis
  • ryoshu +3  

    To "łapanie na bachora" to rzeczywiście popularna metoda na "wymuszenie" małżeństwa? Pytam serio.

    pokaż komentarz
    ryoshu
  • mentis +3  

    @ryoshu Tak, ale zazwyczaj robią to kobiety, które raczej podchodzą do tego krótkowzrocznie.
    Na pewno to zabrzmi cynicznie, natomiast podam jeden powód dla którego ludzie biorą ślub. Będąc w małżeństwie ma się dużo lepszy rating w bankach przy zaciąganiu kredytów...

    pokaż komentarz
    mentis
  • ryoshu 0  

    A właśnie czemu krótkowzrocznie? Myślą, że skoro będzie zmuszony zostać to musi być dobry?

    A co do ślubu to zawsze było to oddanie pod opiekę od rodziny męzowi. Ślub był uroczystą przysięgą wierności - ale ostatnio to jest postrzegane jako zwykła formalność, a nie przysięga. Biurokracja zabija tradycję

    pokaż komentarz
    ryoshu
  • gato +4  

    "małżeństwo jest układem dobrze zaspokajającym potrzeby kobiety"
    patrząc z punktu widzenia zrób-mi-dzieciaka-i-płać-alimenty sp. z.o.o. to tak...

    ale czy w takim razie kobiety nieprzejawiające postawy roszczeniowej nie są tak naprawdę kobietami? Można to wywnioskować z tego typu tekstów.

    Wydaje mi się, że wszystkie cechy, zachowania i postawy opisane w tym artykule są ściśle osobnicze i podstawowym błędem autorki jest uogólniane ich na całą populację.

    To czy się ożenimy (o ile w ogóle zamierzamy to zrobić) ze zdziczałą feministką, pindą, pazerną babą, czy po prostu z fajną dziewczyną zależy wyłącznie od nas i naszych wyborów. W naszym interesie jest odpowiedni dobór wybranki :P

    Oczywiście fakt, że większość ludzi (bez względu na płeć, rasę itd) to idioci w mniejszym bądź większym stopniu ma zapewne jakiś wpływ na powstawanie takich uogólnień. Ale przecież nikt nam nie każe zadawać się z idiotami...

    pokaż komentarz
    gato
  • nooga +6  

    "Oczywiście fakt, że większość ludzi (bez względu na płeć, rasę itd) to idioci w mniejszym bądź większym stopniu ma zapewne jakiś wpływ na powstawanie takich uogólnień. Ale przecież nikt nam nie każe zadawać się z idiotami..."
    Święte słowa.

    pokaż komentarz
    nooga
  • adamssson +3  

    @gato

    Nie do końca chodzi o uformowany i nazwany feminizm. Chodzi o zachowanie kobiet w związkach - bez względu na to czy nazywają siebie feministką czy nie. Znam wiele przykładów z doświadczenia swojego/kolegów/ojca...itd że pewne opisane tu zachowania wybiórczo lub w całości są powszechnie stosowane prze kobiety. Każdy spotkał się z kobiecym "chce dziecko", "mógłbyś zarabiać więcej" w tej czy innej formie.

    pokaż komentarz
    adamssson
  • gato +6  

    @adamssson
    ale ja nie próbuje negować istnienia takich zachowań. Znam facetów złapanych na dziecko, pantoflarzy podporządkowanych tyranii swojej "drugiej połowy", ale znam też udane związki. Istnieją wspaniałe kobiety jak i typowe modliszki. To samo dotyczy facetów. Wszystko zależy od relacji między obydwiema stronami. Każdy ma jakieś wymagania, jak i coś do zaoferowania. Zarówno kobieta jak i mężczyzna mogą czuć się rozczarowani związkiem. Przecież każdy z nas ma wady. Sekret tkwi w tym, żeby znaleźć kogoś odpowiedniego, z odpowiednimi wadami. :P

    Rozumiem, że artykuł trochę przerysowuje rzeczywistość, by pokazać pewien trend. Nadal jednak uważam, że zachowanie każdego człowieka wynika z jego osobniczych cech. To czy będzie myślał samodzielnie czy podążał za radami "tygodników kobiecych", czy też innych wynalazków, zależy wyłącznie od niego.

    W ujęciu statystycznym artykuł zapewne można uznać za trafny.

    Moja ocena wynika zapewne z faktu, że częściej na ludzi patrzę jak "psycholog" niż "socjolog". ;) Chociaż psychologiem bynajmniej nie jestem.

    pokaż komentarz
    gato
  • Vestin +2  

    @gato:
    >Ale przecież nikt nam nie każe zadawać się z idiotami...
    Tya, od dzieciństwa staram się nie zadawać z idiotami... i wiesz co ? Ciągle jakoś nie trafiłem na to Eldorado, gdzie żyją sami "ludzi na poziomie", z którymi się warto kontaktować xP.
    Słyszałem nawet teorie, że posiadanie jakiegokolwiek życia towarzyskiego WYMAGA pewnego poziomu tolerancji dla idiotów...

    >Rozumiem, że artykuł trochę przerysowuje rzeczywistość, by pokazać pewien trend.
    >Nadal jednak uważam, że zachowanie każdego człowieka wynika z jego osobniczych cech.
    .
    Jestem oczarowany. Po pierwsze - widzę explicite to, do czego bezskutecznie staram się przekonywać wykopowiczów... a po drugie - dostałeś PLUSY za stwierdzenie, że to nie płeć determinuje nasze zachowanie, tylko MY SAMI.
    BTW... Chwytliwy nick ;).

    pokaż komentarz
    Vestin
  • xaliemorph +3  

    Wspaniały artykuł. Szczególnie reasumujące stwierdzenie że dzisiejsze równouprawnienie równa się owszem równouprawnieniu ale i jednocześnie zachowaniu przywilejów. A efektem tego równania jest dyskryminacja negatywna.

    Czasami mnie denerwuje patrząc na innych iż kobiety bardzo często wychodzą z założenia że facet nie potrzebuje nigdy czułości (przecież tak naprawdę wystarczy parę słów których brak) oraz zainicjowania czegoś, bo przecież on jest od ciągłego inicjowania czegokolwiek. A słowa krytyki ze strony faceta spotykają się z alergiczną reakcją, no bo przecież kobieta ma prawo.

    pokaż komentarz
    xaliemorph
  • Vestin +2  

    @xaliemorph:
    >Czasami mnie denerwuje patrząc na innych iż kobiety bardzo często
    >wychodzą z założenia że facet nie potrzebuje nigdy czułości
    To absurdalne, ale prawdziwe. Bo co ma facet zrobić ? Gdyby powiedział "Od lat mi już nic miłego nie mówiłaś... Nie kochasz mnie już :( ?" to by go do psychiatryka wysłano ;). Analogicznie, gdyby się spytał kobiety, czy brak inicjatywy z jej strony ma interpretować jako to, że już nie uważa, że jest atrakcyjny...

    BTW - spójrz na to, co napisałeś. Nie - nie mam zastrzeżeń merytorycznych. Chciałem tylko zwrócić uwagę na to, że piszesz, iż coś Cię "denerwuje". Teraz sobie pomyśl, jak wyglądałaby ta wypowiedź, gdybyś napisał, że jest Ci z tego powodu przykro czy smutno...
    No, właśnie - społeczeństwo facetom pozwala tylko na okazywanie gniewu, nie smutku...

    pokaż komentarz
    Vestin
  • oxygen4life +1  

    Ajajajaj artykuł diament po prostu !

    Sam nie byłem do końca świadomy jak mnie w bambuka robiono ;p

    W życiu nie raz si espotyka takie zachowania, na szczęście niektóre robią tak tylko sporadycznie ;)

    pokaż komentarz
    oxygen4life
  • rainpl 0  

    Dziękuję, czuję się spełniony w roli wykopodawcy ;)

    pokaż komentarz
    rainpl
  • zygfryd +3  

    Aż dziwne, że autorem artykułu jest kobieta. Faktycznie - my mamy bardzo mało do zyskania w małżeństwach, a przeciętna polska dziewczyna jest jak najdalej myśli, by spełniać współczesne męskie potrzeby, wyhodowane na konsumerskiej kulturze i pornografii. Wciąż żyje w mieszance socjalistyczno-katolickiej pruderii - choć jej własne potrzeby są również jak najbardziej konsumerskie.

    Panowie, zapraszam do Zakonu Kawalerów Starych. Jest w nim fantastycznie!

    pokaż komentarz
    zygfryd
  • Berber 0  

    żadnego małżeństwa, na układzie 'partnerskim'
    Jedyny możliwy to MY WAY OR THE HIGHWAY.
    A poza tym małżeństwo i moja natura... to nie idzie w parze :)

    pokaż komentarz
    Berber
  • Vestin +23  

    @xBeatax:
    >Feministki są po prostu głupie
    To miało udawać argument ?

    >równouprawnienia nigdy nie bedzie w takim znaczeniu jak one by chciały,
    >bo to nie możliwe przy wszystkich różnicach między płciami.
    Różnice między płciami są marginalne. Większość wynika z wpływów kulturowych. Także - proszę bez pierdół...

    >2. Rozbawiło mnie to zdanie: (Kobiety) Chcą dla siebie jednocześnie przywilejów tradycyjnie
    >męskich (wolność, autonomia, samorealizac ja) to są przywileje WYŁĄCZNIE MĘSKIE???
    Nie. "Tradycyjnie męskie". LTR.

    >3. Dużo głupich uogólnień w artykule, świadczących raczej o egoistycznym
    >charakterze samej autorki, a nie odnoszących się do wszystkich kobiet...
    Popraw mnie, jeśli się mylę, ale - od kiedy egoiści wykazują się daleko idącą samokrytyką i zrozumieniem dla innych ?

    >Mam takie pytanie: ile czasu i wysiłku zajmuje wypełnienie PITu,
    >i jak czesto się je wypełnia? (...)
    To były przykłady. Nie wymieniono wszystkiego, tylko podano kilka rzeczy, które miały dawać do myślenia.

    >Współczesne kobiety chcą pracować, kształcić się, robić karierę...
    >No to skoro takie "współczesne" małżeństwo polegałoby na tym, że kobieta i mężczyzna
    >pracują, to dlaczego nie mieliby się też razem zajmować domem i dziećmi? Co w tym złego?
    W tym tekście chodzi o to, że kobieta najchętniej by zrzuciła wszystkie nieprzyjemne obowiązki na faceta i jednocześnie korzystała ze wszystkich przywilejów tradycyjnie męskich i tradycyjnie damskich. Jest to przerysowane, by pokazać, że kobiety czasem (nie)świadomie prezentują takie postawy, raz myśląc w kategoriach tego, że "są kobietami, więc należy im się to, to i to", a innym razem, że "jest równouprawnienie, więc należy im się to, to i to...". Plus myślenie "to jest męska robota, ja się na tym nie znam" obok "mamy równouprawnienie - mógłbyś się tym zająć". Tyle.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • zergu +35  

    >> Feministki są po prostu głupie
    > To miało udawać argument ?

    To jest fakt. Najbardziej śmieszą mnie roszczenia feministek co do takich samych zarobków jak mężczyźni., podczas gdy ci mężczyźni piastujące te same stanowiska zarabiają różnie i jakoś nikt nie płacze. W ogóle nie wiem o co im chodzi — o ustawowy nakaz pomagania im przy obiedzie? Zresztą, feministka = socjalistka więc o czym tu w ogóle dyskutować…

    pokaż komentarz
    zergu
  • adamssson +13  

    Widzę że użyszkodniczka bojkotuje każdy antykobiecy wykop. Leczysz kompleksy?

    pokaż komentarz
    adamssson
  • M4ks +9  

    Feministki nie są głupie, sa bardzo inteligentne i zaradne - kto walczy z takim przekonaniem o jawna niesprawiedliwośc głoszac przy tym hasła równości i równouprawnienia w taki sposób, że 'ciemny lud to kupuje'?
    Bedąc na ich miejscu też chciałbym miec więcej pieniędzy za mniej pracy, dodatki z UE, swojego rzecznika i jeszcze większe nakłady na moje zdrowie w wieku, gdy do niczego się już nie nadaje. Nie pogardze też dobrowolnym oddaniem książeczki wojskowej i paroma innymi rzeczami które żal wymieniać.

    Także nic w tym dziwnego, każdy z nas jest w gruncie rzeczy taki sam i chce więcej i więcej dając mniej i mniej.
    A opamiętanie przyjdzie pewno w wieku 40 czy 50 lat, gdy samotne beda niańczyć adoptowane czy jakośtam sztucznie zapłodnione dziecko, a za seks bedzie trzeba płacić coraz więcej :)

    Niniejszym pozdrawiam wszystkie k###iące się mniej lub bardziej wprost k###y,wojujące feministki oraz te normalne, których populacja niestety coraz bardziej się zmniejsza...

    pokaż komentarz
    M4ks
  • adamssson +3  

    @xBeatax

    http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,34706533,94340453,4129625,0,forum.html
    Tu znajdziesz rzeczowe argumenty na ten sam temat, bezstronnie choć tym razem autorami nie są kobiety.
    Nie spodziewam sie że cie to przekona. Oczekuje że inni to też przeczytają i przynajmniej skończy się era absurdalnych komentarzy jak twój powyżej.
    Pozdrawiam
    Twój zagorzały przeciwnik

    pokaż komentarz
    adamssson
  • xBeatax +12  

    no to odpowiem Wam tylko tak:

    Nie mam kompleksów, nie lubie feministek bo się wywyższają. Tak napisałm że są głupie, ale zawsze w moich wypowiedziach podkreślam że to jest tylko i wylacznie moje zdanie ( Więc krytyka ich jest moim zdaniem słuszna) chyba moge napisać swoje zdanie, czy nie?

    Jestem kobietą i jakoś nie gardze mężczyznami i ich nie nienawidze, dlatego właśnie sądzę, że te artykuły są krzywdzące, bo uogólniają... Po prostu się z nimi nie zgadzam, sądząc wg siebie (jak każdy zresztą). Czy to takie przestępstwo na wykopie bronić mężczyzn, gdy są przesadnie atakowani przez feministki, bądź bronić kobiety, gdy są przedstawiane jako egoistyczne potwory??
    Nie wiem dlaczego moja wypowiedź jest tak źle przyjęta. Podajcie jakieś SENSOWNE argumenty, bo naprawde nie wiem co złego jest w mojej krytyce teco "cudownego, kompetentnego, obiektywnego" artykułu. Bo to co piszecie do tej pory, WG MNIE nie jest przekonujące.

    Moje stanowisko jest dokładnie takie samo jak mentisa, a jednak z nim się zgadzacie a ze mna nie... nie rozumiem... :(

    pokaż komentarz
    xBeatax
  • gorzka +4  

    To ja dodam cos od siebie:
    prawdziwe kobiety (tak, M4ks) jeszcze istnieją i ich populacja wcale się nie zmniejsza.
    Trochę poruszyło mnie gdy przeczytałam:
    Nie muszą i nie chcą prasować koszul, gotować codziennych obiadków, mieć wyłączności na reprezentację rodziny na wywiadówkach i być dyspozycyjne seksualnie na żądanie
    bo wiekszość kobiet które znam, bardzo chętnie piorą, prasują i gotują. Naprawdę! Sama też uwielbiam gotować, dlatego uważam że trochę zbyt wielkie uogólnienie. I czy naprawde dlatego tylko faceci nie chcą się żenić?
    @mentis - znam wielu facetów którzy uważają że juz trafili na właściwą kobietę, ale ślubu nie chcą - bo po co. Bo im papierek nie jest do niczego potrzebny. I to nie zależy do tego czy kobiety to feministki czy nie.

    pokaż komentarz
    gorzka
  • _roberto_ 0  

    a co, może wykop nie jest seksistowski??
    ten artykuł wyszedł od razu na główną, a taki np. dodany kilka dni temu: http://www.wykop.pl/link/94508/miliony-powodow-dla-ktorych-faceci-maja-lepiej ... jakoś nie cieszył się zainteresowaniem.. Możecie minusować, wiem że mam racje.

    pokaż komentarz
    _roberto_
  • Vestin +1  

    @M4ks:
    >Niniejszym pozdrawiam wszystkie k##$iące się mniej lub bardziej wprost k##$y,
    >wojujące feministki oraz te normalne, których populacja
    >niestety coraz bardziej się zmniejsza...
    OMG... Cały zbiór kobiet podzieliłeś na
    1* K###y, które są złe i dają każdemu
    2* Feministki, które są złe i nikt ich nie chce
    3* "Prawdziwe" kobiety, które są dobre, ale jest ich strasznie niewiele ?
    To jest dopiero uboga ontologia ;)...

    @roberto:
    >na wykopie panują seksiści i ich krytyka graniczy z szaleństwem
    Przy pewnej definicji - jasne. Na Wykopie są, zdaje się, głównie ludzie, którzy są przeświadczeni, że
    1* mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus
    2* zrozumieć kobiet się nie da
    3* różnice między płciami są ogromne, naturalne i nie do przeskoczenia
    4* etc.
    Tarcia się zaczynają, gdy ktoś próbuje argumentować, że jedna płeć jest lepsza albo ma lepiej... Wtedy the shit hits the fan.
    Staram się przekonywać, że płeć przeciwna to też człowiek, ale mało kto mi wierzy ;).

    @gorzka:
    >wiekszość kobiet które znam, bardzo chętnie piorą, prasują i gotują. Naprawdę!
    >Sama też uwielbiam gotować, dlatego uważam że trochę zbyt wielkie uogólnienie.
    Wiesz... Problem w tym, że "Ty i większość kobiet, które znasz" to TEŻ jest zbyt mała grupa, by wyciągać wnioski na szerszą skalę. Innymi słowy - uogólnienia są, ale obustronnie. Trzebaby dokładniejszych badań, by to rozsądzić...

    pokaż komentarz
    Vestin
  • M4ks 0  

    @Vestin:
    kiepskiś z matematyki albo czytania. Ja napisałem tylko, kogo konkretnie pozdrawiam :)
    A może przeczytałeś 'oraz te pozostałe, czyli normalne'? :)

    pokaż komentarz
    M4ks
  • Vestin +1  

    @M4ks:
    >A może przeczytałeś 'oraz te pozostałe, czyli normalne'? :)
    Oj - przecież dałem na samym końcu ";)"... WIEM, że niekoniecznie musisz pozdrawiać wszystkie kobiety. Tym niemniej - faktem jest, że wymieniłeś trzy grupy. Tej trzeciej ("normalnym feministkom") zmieniłem tylko nazwę, by to brzmiało bardziej po ludzku.

    Poza tym - nie matematyka tylko teoria mnogości...

    pokaż komentarz
    Vestin
  • YvusBellator -4  

    "baby to ch%#e tylko p!%%a je ratuje" :P
    Jakby coś to nie moje zdanie tylko gdzieś zasłyszane

    pokaż komentarz
    YvusBellator
  • Cytrynka -5  

    Gdzieś kiedyś czytałam, że według jakiś tam badań mężczyźni dłużej żyją jak mają żony, niż jak żyją w wolnym związku, a z kobietami to jest na odwrót - kobieta żyje dłużej jeśli nie ma męża :P. I kto tu kogo wykańcza ;)

    pokaż komentarz
    Cytrynka
  • agulllka -9  

    popieram w 100%!! ja nie patrze na meżczyznęjako na skarbonke bo jesli tworzymy wspólnote to na kazdej płaszczyźnie nie można egzekwowac pewnych praw dla siebie a jak druga strona też zacznie się tych praw domagać to z wiekim oburzezniem pojawia się stwierdzenie "ale jak to??!!" wg. mnie ten artykuł napisała jakaś pani redaktor w podeszłym wieku która przeprowadziła rozeznanie wśród swojej 15-to letniej córeczki i jej starszych koleżanekdla których 80 IQ to górna granica a doświadczenie życiowe bądz wzgląd na drugiero człowieka to nie istotne szczegóły które można pominąć. Żadna kobieta która jest inteligentna nie będzie się tak zachowywac bo wbrew temu, że udajemy że jesteśmy twarde na zewnątrz to w środku jesteśmy słabe jak dzieci i za zamkniętymi drzwiami pokazujemy swoje prawdziwe "ja" dla swego mężczyzny bo tak samo jak my potrzebujemy wsparcia i poczucia bespieczeństwa tak samo potrzebuje tego kazdy mężczyzna, na braniu i dawaniu siebie polega przeciez związek a nie na takich bzdurach!!

    pokaż komentarz
    agulllka
  • luke21 +4  

    ważną rzeczą nie jest to co się daje, ale to z czego się ustępuje.

    pokaż komentarz
    luke21
pokaż 

Wykopali i zakopali (273 / 14)