Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • netmaniak +14  

    do jego obowiązków nie należało popełnianie przestępstw tzn że mają pracowników do których obowiązków to należy ???

    pokaż komentarz
    netmaniak
  • Hazel -1  

    tak, i dlatego powinniśmy trzymać pieniądze w skarpetkach, żeby pracownicy których obowiązkiem jest popełnianie przestępstw mogli nam je ukraść i zasłużyć na premię...

    pokaż komentarz
    Hazel
  • voldenet 0  

    Tak. I kupić kota (:

    pokaż komentarz
    voldenet
  • kolargol +3  

    Przy obecnym oprocentowaniu rachunków bankowych i biorąc pod uwagę comiesięczne opłaty, trzymanie kasy w skarpecie zamiast na koncie wcale nie jest takim głupim pomysłem.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • ciastko +7  

    Ci co mają pieniądze w Lukasie powinny je wszystkie zacząć wypłacać, najlepiej robiąc przelewy na inne swoje konta bankowe z tytułem: Swoje pieniądze wezmę sobie sam, Lukas bank - tak nie powinno być w żadnym banku.

    pokaż komentarz
    ciastko
  • tosemja +5  

    Jak dla mnie porażka, w takim razie temu bankowi z góry podziękuję!

    pokaż komentarz
    tosemja
  • BeRiX +4  

    gdyby w artykule nazwa banku była zakryta, to od razu wiedziałbym o jaki bank chodzi. Pierwsze skojarzenie

    pokaż komentarz
    BeRiX
  • iiipablo +4  

    I tym o to sposobem dowiedziałem się, żeby jak najdalej trzymać się od Lukas Banku

    pokaż komentarz
    iiipablo
  • drzeworyt +3  

    Mechanizm działania każdego banku został ładnie pokazany w pierwszej części "Vabank". Tak było zawsze, tera i na weki weków.

    pokaż komentarz
    drzeworyt
  • Pumar +31  

    Popełnianie przestępstw nie należało do obowiązków pracowniczych Łukasza B.

    Nie moge sie powstrzymac: ROTFL:P

    I tak w ogóle to jestem ciekawy do kogo należa te obowiązki, skoro nie do Łukasza B. to do kogoś napewno:P

    pokaż komentarz
    Pumar
  • valdo +21  

    Prezes coś robić musi ;)

    pokaż komentarz
    valdo
  • dramat +4  

    Prezes coś musi robić? hmm ciekawe czy molestowania pracowniczek też nie ma w obowiązkach?:)

    pokaż komentarz
    dramat
  • quile +2  

    chyba trzeba być idiotą, żeby nie wiedzieć, że takim zachowaniem sami sobie szkodzą.

    Antyreklama jak się patrzy, ja tam na pewno nigdy nie zdeponuje pieniędzy ( wcześniej i tak miałem bardzo złe zdanie o tym banku )

    pokaż komentarz
    quile
  • macz +17  

    Mojemu znajomemu z konta w Lucasie juz nie raz znikalo np 100-200 zl a potem pojawialo sie spowrotem po 2-3 dniach. W banku powiedzieli mu ze "tak sie czasem dzieje"

    pokaż komentarz
    macz
  • WhiteWolf +25  

    Wystarczyło przeczytać że Lukas Bank, i wsio jasne...

    pokaż komentarz
    WhiteWolf
  • dziobek2 +39  

    @kabzior

    nie można wykluczyć że np włamywał mu się na konto w domu, wtedy odpowiedzialność banku jest już bardziej dyskusyjna.

    A niby dlaczego? Robert Piątkowski wpłacił na konto Lukas Banku określoną kwotę, która jest jego własnością. A jeżeli Lukas Bank pozwolił się okraść, to jest to zmartwienie banku. I nie ważna jest tu metoda jaką skradziono pieniędze.
    Każdy bank jest odpowiedzialny za pieniądze swoich klientów. Bank tylko nimi dysponuje za zgodą właściciela konta. I ma obowiązek w każdej chwili na życzenie klienta te pieniądze zwrócić.
    Żadna kradzież, czy sposób kradzieży nie zwalnia banku z tego obowiązku.

    pokaż komentarz
    dziobek2
  • kabzior -6  

    Nieprawda, jest szereg sytuacji, które wyłączają bank z odpowiedzialności - chociażby wypłata z bankomatu skradzioną kartą której nie zdążyłeś zastrzec (jest okres ochronny, ale nie zawsze), albo przelewy przez internet jeśli nie było włamania tylko ktoś wszedł w posiadanie danych niezbędnych do przelewu np kradnąc Ci je z domu gdzie miałeś je zapisane na kartce.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • dziobek2 +11  

    @kabzior zauważ subtelną różnicę:

    wypłata z bankomatu skradzioną kartą...ktoś wszedł w posiadanie danych niezbędnych do przelewu np kradnąc Ci je z domu

    W podanych przez Ciebie obu przykładach kradzież odbyła się za użyciem środków klienta banku (choć wiadomo, że bez jego zgody). Bank nie odpowiada za sposób przechowywania przez klienta karty kredytowej czy hasła dostępu do konta. Nosisz kartę i przechowujesz hasło do przelewów na własną odpowiedzialność i ryzyko.

    W artykule opisana kradzież odbyła się za użyciem środków banku, bez żadnego udziału klienta. I w tym przypadku wina banku jest ewidentna. Każda kradzież bankowa, która odbywa się bez żadnych środków klienta, obciąża bank.

    pokaż komentarz
    dziobek2
  • Neratin -7  

    "W artykule opisana kradzież odbyła się za użyciem środków banku, bez żadnego udziału klienta. I w tym przypadku wina banku jest ewidentna. Każda kradzież bankowa, która odbywa się bez żadnych środków klienta, obciąża bank."

    Nie wiemy, czy opisana kradzież odbyła się "za użyciem środków banku" (wszystko wskazuje na coś wręcz przeciwnego), ani czy "żadnego udziału klienta" nie było, bo ta cała historyjka się nie trzyma kupy... Jeśli klient udostępnił dane do własnego konta komuś innemu (nawet pracownikowi banku - swoją drogą zakresu obowiązków złodzieja nie znamy, równie dobrze mógł być np. cieciem), to złamał regulamin konta i LB ma prawo się na niego wypiąć.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • dziobek2 +4  

    @Neratin ja odniosłem się jedynie do sytuacji opisanej w artykule. A to że sprawa miała się inaczej, to są już Twoje prywatne hipotezy.

    pokaż komentarz
    dziobek2
  • Neratin -6  

    "ja odniosłem się jedynie do sytuacji opisanej w artykule. A to że sprawa miała się inaczej, to są już Twoje prywatne hipotezy."

    To Ci tłumaczymy, że mylisz się twierdząc, że sposób kradzieży jest nieistotny. Jeśli klient np. da dane do swojego konta kumplowi, żeby ten pod jego nieobecność dokonał jakiejś transakcji, po czym 2 tygodnie później kumpel czyści mu konto, to bank też ma za to odpowiadać? Chyba nie?

    Nawet jeśli kumpel pracuje w tym samym banku (na dowolnym stanowisku), to nie ma prawa i fizycznej możliwości poznać danych potrzebnych do wykonania opisanych w artykule transakcji (zalogować się na czyjeś konto internetowe i dokonać przelewu)... o ile sam klient mu ich nie poda.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • dziobek2 +2  

    To Ci tłumaczymy, że mylisz się twierdząc, że sposób kradzieży jest nieistotny.

    Nic nie tłumaczysz, tylko zwyczajnie trollujesz. Napisałem wyraźnie, jeżeli kradzież odbywa się bez udziału środków klienta, winny jest bank. Masz kłopoty z rozumieniem czytanego tekstu, czy nie potrafisz usiedzieć spokojnie jeżeli nie zrobisz jakiegoś flame?
    Nie interesują mnie Twoje hipotezy i konfabulacje. Odniosłem się tylko do treści artykułu.

    EOT

    pokaż komentarz
    dziobek2
  • Neratin -4  

    "Napisałem wyraźnie, jeżeli kradzież odbywa się bez udziału środków klienta, winny jest bank."

    A ja ci napisałem wyraźnie, byś przeczytał jeszcze raz artykuł - nijak nie wynika z niego, że kradzież odbyła się bez udziału środków klienta. Ergo, to tylko twoja hipoteza i konfabulacje, które mnie nie interesują.

    "Nie interesują mnie Twoje hipotezy i konfabulacje. Odniosłem się tylko do treści artykułu."

    No to może zacytuj ten fragment, który potwierdza winę banku. Bo jak na razie mamy tylko moje hipotezy vs twoje hipotezy.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • kabzior 0  

    @dziobek2 - poczytaj niżej wypowiedzi osób które mają konto w LB - tokeny, hasła, definiowanie przelewów... naprawdę istnieje prawdopodobieństwo, że to klient znacząco naruszył zasady bezpieczeństwa.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • qoszmar 0  

    z artykulu wynika jedynie ze pracownik lucas banku przy pomocy internetu przelewal pieniadze z kata poszkodowanego na swoje. wiec ja pytam, co to za roznica czy pracownik ukradl te pieniadze przez internet, czy przyszedl do banku z bronia w reku i ukradl pieniadze ktore poszkodowany dopiero co wplacil i byly jeszcze w kasie okienka bankowego? By mu powiedzieli ze w obowiazku pracownika nie jest wydawanie pieniedzy bandycie celujacego mu w glowie z pistoletu ?

    pokaż komentarz
    qoszmar
  • Neratin 0  

    "z artykulu wynika jedynie ze pracownik lucas banku przy pomocy internetu przelewal pieniadze z kata poszkodowanego na swoje."

    Wynika także, że robił to korzystając z lukasowego ebanku, a nie ichniego wewnętrznego systemu bankowego. A jeśli tak było, klient musiał złamać regulamin konta i udostępnić mu dane niezbędne do wykonywania tych transakcji. Dlaczego więc bank ma płacić za głupotę klienta?

    "wiec ja pytam, co to za roznica czy pracownik ukradl te pieniadze przez internet, czy przyszedl do banku z bronia w reku i ukradl pieniadze ktore poszkodowany dopiero co wplacil i byly jeszcze w kasie okienka bankowego?"

    Różnica jest taka, jak pomiędzy kradzieżą z bronią w ręku, a sytuacją w której pożyczasz żonie kartę kredytową i PIN by okazjonalnie robiła zakupy, a ona pół roku później czyści ci całkowicie konto. Nawet jeśli żona jest przypadkiem sprzątaczką albo sekretarką w twoim banku, sam bank nie będzie ponosić odpowiedzialności za jej działania, bo nie miały one żadnego związku z wykonywanymi przez nią czynnościami pracowniczymi.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • Dru +10  

    Ja dobrze czytam...? Można se ukraść 81tys. zł, dostać 1,5 roku w zawiasach i nie musieć oddać...?! Gdzie my żyjemy...

    pokaż komentarz
    Dru
  • provoker +7  

    Lepsze niż kredyt.

    pokaż komentarz
    provoker
  • flooder +14  

    To juz wiemy do jakiego banku nie wchodzic :)))) Ekipie od PRu w Lukasie trzeba mocno pogratulowac za tak doskonala antyreklame :))

    pokaż komentarz
    flooder
  • garfield997 +5  

    To już nawet w bankach nie jest bezpiecznie z pieniędzmi. Trzeba zastować stare sprawdzone metody. Skarpeto-skarbonka :D

    pokaż komentarz
    garfield997
  • valdo +7  

    A ja powiem tylko tyle:

    Lukas Bank - tak powinno być w każdym banku.

    pokaż komentarz
    valdo
  • kolargol 0  

    @Axelio No i co z tego? Mieli kiedyś takie hasło reklamowe i jak widać zapadło w pamięć wielu ludziom. Kiedyś potrafili się nieźle zareklamować a teraz chyba się menażmęt zmienił albo doszli do wniosku, że mają wystarczająco dobrą pozycję na rynku i o klienta walczyć nie muszą.

    pokaż komentarz
    kolargol
  • valdo +2  

    Axelio Sherlocku - hasło reklamowe jest tak konstruowane by na długo zapadało w pamięć i silnie kojarzyło się z marką. Proszek Pollena 2000 też już nie istnieje ładnych pare lat, a hasło "Ojciec prać" pamięta masa ludzi.

    pokaż komentarz
    valdo
  • Axelio 0  

    Doskonale o tym wiem ale porównaj dzisiejszy Lucas Bank a dawniejszy, z tym starym hasłem. Kiedyś się starali o klientów a dziś mają ich tak wielu, że im już wszystko jedno i hasła już tego nie wykorzystują bo każdemu zapadło w pamięć.

    pokaż komentarz
    Axelio
  • thexter +2  

    Dziękuję za info... moi rodzice chcieli założyć tam konto. Teraz na pewno tego nie zrobią... zrobili sobie niezłą "reklamę"... za 81 tysięcy... prawie jak za darmo :)

    pokaż komentarz
    thexter
  • s__b -2  

    W innym banku napewno będziesz miał lepiej i jeszcze samochód za free dostaniesz.

    pokaż komentarz
    s__b
  • ggrze5 +2  

    a co , tylko w Ameryce mogą plajtować banki ?
    Zacznijcie wszyscy wypłacać kase z lukasa i przetestujemy to na naszym rynku

    pokaż komentarz
    ggrze5
  • mentis +2  

    Run na banki!!!! Ja już wyssałem całą linię kredytową jaką miałem dostępną.

    pokaż komentarz
    mentis
  • aurummem6er +11  

    No, i w końcu w Polsce będzie jak w Ameryce! :D

    pokaż komentarz
    aurummem6er
  • kabzior +16  

    Jest odrobinę niejasności w tej historii, bo nie ma powiedziane że to dzięki pracy w banku koleś miał dostęp do pieniędzy okradzionego, choć wydaje się to oczywiste nie można wykluczyć że np włamywał mu się na konto w domu, wtedy odpowiedzialność banku jest już bardziej dyskusyjna.
    Aczkolwiek uważam że banki koszą tak grupą kapuchę że takie wpadki mają wliczone w ryzyko działalności i powinni cichutko oddać niewiele dla nich znaczące 80tyś - strata dużo mniejsza niż taki zły PR w prasie, plus ryzyko procesowe (proces też pewnie będzie głośny w mediach) a ewentualna przegrana to już tragedia. Na rynku bankowym jest tak ciasno i taka konkurencja, że to chęć oszczędzenia marnych 80k może się odbić duuuużo droższą czkawką.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • dramat +20  

    ktoś tam jest de$#%&em w tym banku, że woli się procesować, już widzę te tłumy będzie gorzej niż tesco z tym chlopczykiem, bedzie nowe powiedzienie "masz to jak w baku, o ile to bank inny niż lukas" pożałują heh
    kilka tygodni i każdy klient o sprawie usłyszy w taki czy inny sposób a wielu zrezygnuje, bo kto będzie ryzykował własnymi oszczędnościami???

    pokaż komentarz
    dramat
  • ciubas +11  

    d$#$%e od PR, no normalnie d$#$%e...

    Oddać kase, dorzucic gratis, wyciszyc sprawe i wszystko było by ok - a Ci takie jajo

    pokaż komentarz
    ciubas
  • tomaszs +4  

    W logice 1 AND 1 = 1, w Lukas Banku tej reguły nie ma zapisanej w obowiązkach.

    pokaż komentarz
    tomaszs
  • dramat +21  

    dbania o dobry wizerunek banku też nie mają w obowiązkach

    pokaż komentarz
    dramat
  • Altar +30  

    Najśmieszniejsze jest to, że taki bank wydaje setki tysięcy dziennie na reklamy i budowanie wizerunku, a przez głupie 80 tysiaków to wszystko idzie w cholerę. Czego im serdecznie życzę.

    pokaż komentarz
    Altar
  • slada +1  

    "Art. 120. § 1. W razie wyrządzenia przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków pracowniczych szkody osobie trzeciej, zobowiązany do naprawienia szkody jest wyłącznie pracodawca. tyle na ten temat kodeks pracy, biorac pod uwage stan faktyczny, Lucas Bank zobowiazany jest do zwrotu kasy na bank.

    pokaż komentarz
    slada
  • damiinho +2  

    Popełnianie przestępstw nie należało do obowiązków pracowniczych Łukasza B.

    pokaż komentarz
    damiinho
  • Altar 0  

    W cytowanym przepisie jest przy wykonywaniu przez niego obowiązków, a nie w ramach wykonywanych obowiązków. To robi różnicę. Możesz przy śniadaniu dłubać w nosie, ale to nie to samo, co gdybyś dłubał w nosie w ramach jedzenia śniadania (pomijając ewentualne dziwne preferencje smakowe ;).

    pokaż komentarz
    Altar
  • mietek79 0  

    @altar - chyba mamy inne pojęcie na temat obowiązków pracowniczych :) Jak dla mnie przykładowo kiedy pracownik firmy budowlanej budując komuś dom popełni błąd i narazi właściciela na straty to jak najbardziej powinna odpowiadać firma budowlana, ale jeśli ten sam pracownik w międzyczasie, nie wiadomo nawet czy w czasie pracy - da inwestorowi w twarz to nie oczekiwałbym, że firma będzie mu wypłacać rentę do końca życia. Wbrew pozorom istnieje granica odpowiedzialności firmy za czyny pracownika - podkreślam, że tu nawet nie wiadomo, czy zrobił to w godzinach pracy!

    pokaż komentarz
    mietek79
  • Altar 0  

    @mietek: W sumie Twój przykład z biciem w twarz jest sensowny i się z nim zgodzę :)
    Ale wracając do banku - to nawet nie takie ważne, że kasę ukradł pracownik i kiedy to zrobił. Klient powierzył im (nie Łukaszowi B.) swoje pieniądze, a oni je stracili. Ktokolwiek by ich nie ukradł, facetowi należy się zwrot. Oczywiście zakładam, że sytuacja wygląda tak, jak to opisano i gość nie rozdawał na prawo i lewo swojego hasła.
    Tak czy inaczej, PR-owo bank już tą sprawę przegrał ;)

    pokaż komentarz
    Altar
  • ninka +1  

    Jest zasadnicze pytanie, na które artykuł nie odpowiada, w jaki sposób pracownik banku wszedł w posiadanie danych do konta, a przede wszystkim co najmniej jednego hasła jednorazowego do uwiarygodnienia konta, na które leciały transakcje.
    Jeżeli wykradł je w jakiś sposób od klienta, bo ten nonszalancko mu je udostępnił, to sprawa nie jest przesądzona, bo winę jakąś ponosi klient. Ale i tak w tym wypadku, klient ma prawo powoływać się na, to że pracownik nadużył swoich uprawnień, np. dopytując się o dane, których nie miał prawa znać.

    Z drugiej strony, jeżeli pracownik wykorzystał jakieś instrumenty bankowe, do których miał dostęp w związku ze swoją pracą, w samym systemie komputerowym - to bank ewidentnie odpowiada.

    pokaż komentarz
    ninka
  • aes_sedai +3  

    @kabzior: Ty chyba kpisz z tym tekstem: "bo nie ma powiedziane że to dzięki pracy w banku koleś miał dostęp do pieniędzy okradzionego, choć wydaje się to oczywiste nie można wykluczyć że np włamywał mu się na konto w domu, wtedy odpowiedzialność banku jest już bardziej dyskusyjna"? Według Twojego rozumowania Pan Łukasz B. mimo tego, że pracował w Lukasie, miał dostęp do systemu i wszystkich danych klienta to kradł kasę na "własną rękę", wykradając z domu poszkodowanego jego kody dostępu? Błagam Cię :)

    pokaż komentarz
    aes_sedai
  • Neratin -4  

    "Według Twojego rozumowania Pan Łukasz B. mimo tego, że pracował w Lukasie, miał dostęp do systemu i wszystkich danych klienta to kradł kasę na "własną rękę", wykradając z domu poszkodowanego jego kody dostępu? Błagam Cię :)"

    Przecież nie wiesz, czy miał dostęp do systemu i wszystkich danych klienta, i jak dokładnie przebiegał proces kradzieży.
    Okradziony twierdzi że "ja już po kilku godzinach wiedziałem, kto mnie okradł" - jakim cudem? Jeśli kradzież przeprowadzono tak, jak wynika z tekstu - tzn. B. logował się do konta klienta i przelewał na swoje - to oznacza to, że klient mógł złamać podstawowe zasady bezpieczeństwa i podzielić się z B. danymi niezbędnymi do autoryzacji, i w takiej sytuacji bank faktycznie mógłby być zwolniony z odpowiedzialności.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • kabzior -7  

    Rozumiem że stosujesz taktykę pana prezesa pis (niedawny wykop o 240zł) - wziąć jedną wypowiedź, potem drugą, wyjąć po kawałku i połączyć a potem się ustosunkować.
    Ale abstrah$#ąc od tego - rozumiesz co znaczy "wydaje się to oczywiste"? Jeśli nie to podpowiem Ci że wskazuje to na przekonania piszącego co do danej tezy (czyli tezy że robił to przy użyciu danych dostępnych u niego w pracy). Dodatkowo cieszę się że doskonale znasz tą sprawę oraz wszystkie jej aspekty i od razu wykluczasz wszelkie inne możliwości. Może napisz notkę uzupełniającą do Gazety, na pewno umieszczą wypowiedź najlepiej poinformowanej osoby.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • lisz55 +5  

    Neratin: skoro złodziej był na tyle głupi by przelewać pieniądze na swoje konto to nic dziwnego, że właściciel wiedział po kilku godzinach. Wszystkie przelewy są w logach i starczy znaleźć ten którego sie nie wysyłało.

    pokaż komentarz
    lisz55
  • Neratin -8  

    "Neratin: skoro złodziej był na tyle głupi by przelewać pieniądze na swoje konto to nic dziwnego, że właściciel wiedział po kilku godzinach. Wszystkie przelewy są w logach i starczy znaleźć ten którego sie nie wysyłało."

    ...i jednocześnie "odkrył" ten fakt dopiero po kilku miesiącach.

    Sorry, ale jak dla mnie nie brzmi to wiarygodnie, tym bardziej że złodziej najprawdopodobniej logował się na internetowe konto klienta.

    Skąd miał do niego dostęp?

    pokaż komentarz
    Neratin
  • lisz55 -5  

    naucz sie czytać ze zrozumeiniem, bank odkrył po kilku miesiącach

    pokaż komentarz
    lisz55
  • Neratin +1  

    O RLY?

    "Robert Piątkowski jest właścicielem salonu jubilerskiego w centrum Gorzowa. W sierpniu 2006 r. w gorzowskim oddziale Lukas Banku założył konto z możliwością przeprowadzania transakcji przez internet. To właśnie wykorzystał pracujący w banku Łukasz B. - Z komputerów w pracy i w domu zaczął przelewać pieniądze z mojego konta na swoje. Zorientowałem się dopiero po kilku miesiącach - wspomina Piątkowski."

    pokaż komentarz
    Neratin
  • matips 0  

    Może facet nie ma zwyczaju liczyć każdej złotówki. Najpierw pracownik mógł np. wypłacać niewielkie kwoty. Poszkodowany nie liczył tysiąca w tę/weftę i tak mu umykało po kilkaset złoty.

    pokaż komentarz
    matips
  • Neratin -2  

    Po "kilkaset złoty", w sumie 57 tys., przez kilka miesięcy? Musiałby robić przelewy co drugi dzień... A jubiler przez ten czas nawet nie rzucił okiem na historię konta? No i kiedy już dowiedział się o kradzieży - to nic nie zrobił, nie zablokował rachunku, nie wycofał pieniędzy, i pozwolił sobie jeszcze ukraść kolejne 24 tys?

    Artykuł pomija najbardziej istotne szczegóły: na jakim stanowisku pracował złodziej i jak udało mu się dokonywać tych przelewów. A pomija je, bo pewnie jubiler nie powiedział dziennikarzowi wszystkiego, i w tym miejscu jego historia już nie wygląda dla niego tak dobrze.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • lisz55 0  

    Neratin: zrozumiałem że chodzi ci o fakt, kto był złodziejem, a nie o sam fakt kradzieży.

    pokaż komentarz
    lisz55
  • s__b -1  

    Jeszcze jedno zobaczcie na sklepy internetowe, nie ma ani jednego który nie ma wystawionych negatywnych opinii. Znając życie w każdym banku są czasem problemy tylko o niektórych się dowiadujemy - może o to komuś właśnie chodzi? Nie wnikam w to, ale nie dajcie się zwieść pozorom.

    pokaż komentarz
    s__b
  • s__b 0  

    A ja wtrącę od siebie, że we wrześniu minęło 3 lata odkąd mam konto w lukasie i NIGDY nie miałem żadnych problemów z tym kontem. Jeśli myślicie, że przechodząc teraz do innych banków będzie lepiej to jesteście w błędzie, wszędzie jest tak samo i to nie jest wina banku, a ludzi na których trafił - już nieraz słyszałem o narzekaniu na pko, bph i nawet kilka osób miało problemy z mbankiem. To promil tego co się dzieje i nie warto zawracać sobie głowę takimi sprawami - niech kontroluje co miesiąc czy nie wypływa nawet złotówka z konta bo nie chodzi tu o kwotę, ale o kogoś dostępie do konta, a w lukasie jak w większości banków jest dostęp do historii przelewów dzięki Internetowi. Ostatni raz w placówce banku byłem ponad rok temu aby wpłacić gotówkę na swoje konto i czeka mnie wycieczka w listopadzie po nowy token bo ten co posiadam straci ważność, całkowita obsługa przez Internet, telefon i dzięki kartom do konta. I nie jestem pracownikiem żadnego banku który robi reklamę.

    Śmieszą mnie osoby które przeczytają newsa o Orange to zmieniają operatora, tak samo z bankiem. Dopóki wam nic się nie dzieje to bez sensu jest zmiana tak jakby w innych firmach było lepiej ;)

    pokaż komentarz
    s__b
  • Jaro87 +1  

    Nie zmienia to faktu, że Lukas Bank dopuszcza się perfidnego prawniczego pieniactwa, które szkodzi obu stronom konfliktu. Masz rację, usługi może i faktycznie realizuje wzorowo twój bank, jednak nie znalazłeś się jeszcze w sytuacji, gdy ktoś nadużył swoich kompetencji i zwinął ci twoją kasę, a dostęp do historii przelewów niewiele Ci wtedy da, jeśli bank i tak nie będzie chciał oddać kasy bez niepotrzebnych w ogóle procesów trwających niekiedy latami :/

    Jeśli Lukas Bank na tym nie ucierpi, to będzie to sygnał dla innych banków, żeby dopuszczać się podobnych praktyk

    pokaż komentarz
    Jaro87
  • s__b -1  

    I owszem, jestem za tym aby facet wygrał sprawę, ale z drugiej strony bez sensu jest gadanie, że bank jest "zuy" i trzeba zmienić, wiem, że problemy swego czasu były z pko, polbankiem, bph, mbankiem, ing... Jedno jest pewne NIE MA 100% WIERZYTELNYCH JAKICHKOLWIEK FIRM.

    Jestem za tym, aby pracownicy ponieśli konsekwencje bo to przedewszystkim ich wina, ale posty odnośnie zmian mnie poprostu śmieszą... Wykop za informację, nie za komentarze, aczkolwiek nigdy nie wiadomo ile prawdy w tym newsie bo portale lubią koloryzować i tworzyć jak najbardziej kontrowersyjne komentarze.

    pokaż komentarz
    s__b
  • Jaro87 0  

    Bezpośredni sprawca tego zamieszania poniesie konsekwencje, odsiedzi wyrok za kradzież, a grzywnę to będzie spłacać do końca życia miejmy nadzieję. Jednak to bank jest w uprzywilejowanej pozycji wobec poszkodowanego, gdyż dysponuje zasobami materialnymi i prawnymi, które pozwalają na takie posunięcia. Dlatego prawo w wielu przepisach osłabia pozycję przedsiębiorstw i ponoszę one przez to dużo wyższe ryzyko swoje działalności i odpowiedzialność.

    pokaż komentarz
    Jaro87
  • yoshi314 +33  

    trzeba bylo uwaznie czytac umowe a nie wierzyc reklamie i podpisywac w ciemno.

    pokaż komentarz
    yoshi314
  • eVaire +21  

    Czy ty musisz pogrubiać KAŻDĄ swoją wypowiedź? Naprawdę zwykły tekst też da radę odczytać...

    pokaż komentarz
    eVaire
  • armata +9  

    ale to jest dramat!

    pokaż komentarz
    armata
  • s__b +1  

    W tej kawie są pewnie środki nasenne abyś przysypiał przy podpisywaniu umowy :D

    pokaż komentarz
    s__b
  • mentis +6  

    Komentarz jak z onetu :)

    pokaż komentarz
    mentis
  • aurummem6er +5  

    http://www.wykop.pl/user/add_to_blacklist/MarianZLidla

    Troll.

    pokaż komentarz
    aurummem6er
  • Zapasowe_Sumienie 0  

    Czy pracownik ukradł w godzinach czy po godzinach pracy to ważne? A gdyby pracownik po skończeniu pracy ubrał kominiarkę wziął pistolet i zwyczajnie na bezczela zrobił napad na bank, ów bank też umywa ręce? W końcu od czego są banki? Mają chronić (między innymi) powierzone im pieniądze. Jak wpłacam jakąś kwotę na konto bankowe przyjmuję, że ta instytucja troskliwie się nią zajmie. Mało mnie obchodzi czy skradnie to prezes, zwykły pracownik, cieć czy pan Bagsik - ja im daję na przechowanie pieniądze i oni mają obowiązek się o nie troszczyć.

    pokaż komentarz
    Zapasowe_Sumienie
  • Golem62 0  

    Dla mnie Lukas bank przestał istnieć. Gdybym był klientem tego banku zabrałbym kasę, jeszcze tego samego dnia.
    Podobną historię miałem z PEKAO SA - miałem tam dwie karty kredytowe - z jednej z nich NIGDY nie korzystałem ani razu - pin zapisałem zaszyfrowany (tak że sam później nie mogłem odczytać) , karty nikomu nie udostępniałem i nagle znika mi z konta karty 800 zł (400 które miałem i 400 debetu, chociaż niby to tą kartą można było wypłacić tylko to co się ma) Reklamacji bank nie uznał, - pozostało tylko procesować się ale to kasa na prawnika i stracony czas , który nie jest wart tej kwoty. Więc olałem ten bank zabrałem z niego zabawki i zamiast na mnie zarabiać maja g... A te 400 debetu im nigdy nie wpłaciłem więc wpisali mnie na czarną listę.
    Nawiasem mówiąc w USA jeżeli zakwestionujesz transakcję przy pomocy karty bank ma obowiązek natychmiast zwrócić pieniądze i kradzież taka jest ścigana jako przestępstwo federalne - u nas musisz ty udowodnić w sądzie że nie udostępniłeś nikomu karty i PINa co jak wiadomo jest niemożliwe.

    pokaż komentarz
    Golem62
  • Jaro87 0  

    Lukas bank albo ma idiotów prawników, albo idiotów od PR, którzy pozwoli na takie pieniactwo prawnikom, choć są na przegranej pozycji w tej sprawie, a najbardziej przegrany jest bank bo miejmy nadzieje straci wielu klientów

    pokaż komentarz
    Jaro87
  • stalowy 0  

    A mnie ciekawi sam mechanizm dokonania takiej kradziezy. Aby zalogowac sie na konto trzeba miec odczyt z tokena, a kod zmienia sie co minute. Wyglada jakby pracownik mogl sie bez tego tokena na konto logowac.. czy to mozliwe ?

    pokaż komentarz
    stalowy
  • Neratin 0  

    Możesz zrezygnować z tokena i mieć statyczne hasło, oraz zdefiniować sobie listę odbiorców by wykonywać przelewy.

    pokaż komentarz
    Neratin
  • provoker 0  

    Z kolei przy wizycie w Lukasie aby dokonać jakiejś transakcji podajesz 6-cyfrowy kod, do którego raczej pionek nie ma dostępu. Kto wie, być może jakieś istotne elementy działające na korzyść banku nie zostały ujawnione w artykule.

    pokaż komentarz
    provoker
  • Neratin +1  

    Zgadza się. Dlatego też nie wierzę, by mogło dojść do tej kradzieży bez poważnego naruszenia zasad bezpieczeństwa ze strony klienta. Co z kolei tłumaczy, dlaczego Lukas Bank nie chce mu oddać tych pieniędzy.

    pokaż komentarz
    Neratin
pokaż 

Wykopali i zakopali (395 / 1)