Sarah, czy Syrah Palin? Czyli, tej Pani pić nie będę!
To chyba nie najlepiej świadczy o sympatykach Partii Demokratycznej w Stanach Zjednoczonych. Otóż zrezygnowali oni z picia pewnego chilijskiego wina tylko dlatego, że... kojarzy im się ono z kandydatką na wiceprezydenta Republikanów. A Bogu ducha winny producent wina rwie sobie teraz włosy z głowy. I modli o wygraną Baracka Obamy. :)
Dodany z tierralatina.blox.pl do Aktualności » Świat z tagami usa wybory demokraci republikanie chile wino sarah palin
Reklamy Google