:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Nasi "politycy" chyba większość czasu spędzają na rozmyślaniu jaki nowy podatek dowalić.

  •  

    pokaż komentarz

    Kanalizacja deszczowa kosztuje, więc podatek wydaje się dość rozsądny -- zwłaszcza że pobierany tylko od powierzchni przyłączonej do kanalizacji. Mając domek można zrobić własny zbiornik i używać do podlewania ogródka (przy okazji za darmo woda) - mój ojciec tak ma.

    •  

      pokaż komentarz

      Kanalizacja deszczowa kosztuje, więc podatek wydaje się dość rozsądny -- zwłaszcza że pobierany tylko od powierzchni przyłączonej do kanalizacji. Mając domek można zrobić własny zbiornik i używać do podlewania ogródka (przy okazji za darmo woda) - mój ojciec tak ma.

      @mbn-pl: wiesz... tu raczej chodzi o idiotyzm tego kto to wymyslil. madry by zdobyl te pieniadze od ludzi ale nie pokazujac im ze z samego faktu orodzenia sie i mieszkania gdzies wynika ze masz placic

    •  

      pokaż komentarz

      @mbn-pl: I myślisz, że jak zrobisz sam własny zbiornik to podatku nie zapłacisz? Łatwa kasa i tyle w temacie. Jak zwykle w tym kraju nie może być bogato. Tu 6zł, tam 3zł, tu 90gr podatku i w miesiącu się uzbiera 50zł. Oczywiście wyolbrzymiam, ale do tego dąży Polska, po cichu obskubać z resztek pieniędzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mbn-pl: A podatki od nieruchomości to na co idą? W miastach są z jakiegoś powodu wyższe. Zwyczajnie banda złodziei postanowiła wyrwać jeszcze trochę i wymyśliła sobie kolejny podatek.

    •  

      pokaż komentarz

      @mbn-pl: Kosztuje ale wcześniej na to jakoś pieniądze były a teraz nie? Skoro tak to jaka gwarancja że przychody z tego podatku nie zostaną przetransferowane do łatania dziury budżetowej? Żadna. Dlatego jestem PRZECIW.

    •  

      pokaż komentarz

      @mbn-pl: wiedziałem, że padnie jakiś "głos rozsądku". W takim razie ciekawe na co idą bardzo wysokie już istniejące podatki i inne twory podatkopodobne.

  •  

    pokaż komentarz

    Super. Ciekawe jak wyglądał proces decyzyjny? Może tak:

    - Rafciu, większej głupoty niż tramwaj plus chyba nie uda ci się nawet wymyślić?
    - Haha, zobaczysz jutro na obradach!

    http://www.youtube.com/watch?v=ZpzCumG8pzY

  •  

    pokaż komentarz

    - Dajecie radę?
    - Dajemy!
    - No to wam jeszcze pokażę...

  •  

    pokaż komentarz

    W sumie nie miałbym za złe, jakby mi odcięli dostawę śniegu za niepłacenie tego podatku.

  •  

    pokaż komentarz

    W Poznaniu funkcjonuje to już ze 2 lata i zdążyliśmy zaliczyć kilka podwyżek tego podatku.

  •  

    pokaż komentarz

    , kpina.
    2 miesiące temu była taka akcja u mnie we Wrocławiu, straż miejska i MPWiK sprawdzali kto nielegalnie jest podłączony do kanalizacji, 500zł mandatu.
    Teraz jakiś żałosny podatek.
    WTF

  •  

    pokaż komentarz

    Słusznie, zamiast zakładać mierniki śniegu i deszczu to ryczałtem wszyscy zapłacą...

  •  

    pokaż komentarz

    Ukochany kraj, umiłowany kraj...

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe jest to, że:
    taka firma wodno kanalizacyjna uzdatnia ścieki-zmienia je w wodę i w takiej wodzie którą my pijemy jest powiedzmy 2% kupy.
    ale ludzie robią dużo kupska i mało siku co oznacza że żeby uzyskać powiedzmy 1000l wody o zawartości 2%kupska potrzeba dużo ścieków oczyścić i sam proces jest bardziej skomplikowany.
    A tu jak ktoś tam na górze napisał że narzekają na gęste ścieki, no właśnie - im więcej deszczówki tym mniejsze skondensowanie kupska w wodzie a co za tym idzie mniej do oczyszczania.
    Czyli jak spadnie bardzo dużo deszczu który nazwijmy umownie czystą wodą, oni rozpuszczą ścieki w tej wodzie i mniej trzeba oczyszczać aby uzyskać tylko te 2% kupska.
    Czysty zysk gdy pada deszcz.
    No ale podatek można dopierdzielić.
    Tu gdzie mieszkam chociaż woda jest uznawana za dobro narodowe i jest bezpłatna, a jak by usłyszeli tubylce że mają płacić za utylizację kupska to chyba by strajki zrobili...

  •  

    pokaż komentarz

    Humm, z tego co widzę, będę teraz płacił rocznie ~9 złotych więcej za deszczówkę...
    Bardziej boję się podwyżek ceny wody, gazu i prądu, opłaty na spółdzielnie i parę innych pierdół...
    Rok temu w styczniu opłaty za mieszkanie skoczyły mi o ~100 zł, a do tego droższa woda i ogrzewanie....
    Zobaczymy jak będzie w tym roku.

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież podatek od oddychania (świeżym powietrzem) już istnieje. W opłaty za pobyt w jakimkolwiek ośrodku turystycznym, nad byle jaką rzeką płaci się parę groszy tzw. podatku klimatycznego.

  •  

    pokaż komentarz

    Problem w tym że bardzo często takie podatki nie są podatkami celowymi a tylko kolejnymi źródłami dochodu do budżetu centralnego danej jednostki czy to samorządu lokalnego jak miasto czy całego rządu. Wobec czego pieniądze które są ściągane na kanalizację zostaną wydane np. na przedszkola etc. To jest dokładnie to samo co z akcyzą i VAT'em zawartym w paliwie. To jest żelazne źródło dochodu dla budżetu centralnego i wcale przychód z podatku nie jest transferowany na budowę infrastruktury drogowej. Budżet jest bilansowany znaczy że przychody swoje a odchody swoje ;-)

    Dlatego mimo że wiem iż utrzymanie kanalizacji kosztuje to nie jestem za tym by wprowadzać dodatkowy podatek gdyż wcześniej sobie jakoś radzono z tym problemem. Wprowadzić nowy podatek jest najłatwiej. Przychodzi mi analogia do banków które na skutek spadku przychodów dokładają drobne opłaty za drobne funkcje i tym sposobem zgodnie z efektem skali trąbią o zwiększonych przychodach. Innowacji tu ZERO.

  •  

    pokaż komentarz

    To jest tak absurdalne, że aż się wierzyć nie chce. W jakim mu kraju żyjemy :P

  •  

    pokaż komentarz

    "Podatek od podatku".. tego jeszcze nie wymyślili..

  •  

    pokaż komentarz

    Co następne... oddychanie?
    Oddychanie już jest to podatek uzdrowiskowy

  •  

    pokaż komentarz

    "Opłaty naliczane będą tylko od tej powierzchni, z której woda spływa do kanalizacji, a nie do gruntu"
    Czysta głupota. W NIemczech płaci się niezależnie od tego czy ma się podłączenie,czy nie. I dzięki temu obywatele mają mocny argument ku temu aby ttakie podłączenia robić.
    A tutaj? Chyba po prostu nie mieli pomysłu co opodatkować.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    taka ciekawostka - jak przykryje cale pole folia czy innym ustrojstwem i woda bedzie leciala na:
    1. wlasnosc skarbu panstwa to licze, ze sobie podatek sami nalicza...
    2. pole sasiada - kto mi policzy i udowodni, ze x wody polecialo na y pole ? moze sprawe karna przeprowadza ? tylko kogo przesluchac ? wode ? moze pole ? a moze jeszcze chmure co deszcz lała...

  •  

    pokaż komentarz

    I tak na to wpadną prędzej czy później więc proponuję nowy podatek od przechodzenia przez ulicę.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawe czy podatek objął żółty śnieg.

  •  

    pokaż komentarz

    W Krakowie mieliśmy już podatek od deszczu i śniegu. Płaciło się w zależności od powierzchni dachu. Chyba nikt tego nie płacił. Co się z tym podatkiem potem stało ? Nikt nie wie.

  •  

    pokaż komentarz

    Podatek z tytułu odprowadzania wód deszczowych TO NIE DO KOŃCA JEST GŁUPIA SPRAWA. NA zachodzie ludzie właśnie NAJWIĘCEJ płacą za deszczówkę. Wody opadowe masz sobie zagospodarować ( ogródek, rybki, drenaż, co tam chcecie). Nie chcesz / nie masz możliwości - płacisz za jej odprowadzenie, bo nie podtopi ciebie i sąsiada. Wybudowałeś się nad rzeką - SUPER, odprowadzasz deszczówkę do rzeki? Płać- bo dolewasz oliwy do ognia, cieki w miastach są często zaniedbane i już od dawna wymagają renowacji pogłębiania itp tereny zalewe się powiększają, a ludzie i deweloperka kupują tanie podmokłe działki. Ludzie się wynoszą zz centrów na peryferie i budują domki i kładą piękną kostkę, a wody deszczowe nich sobie płyną. Płacisz za wodę - płacisz za ścieki bytowe - jest za co utrzymywać wodociągi jest za co kanał sanitarny. A kanał deszczowy? OK. najwięcej deszczówek jest w drogach miejskich, czyli co miasto ma sobie płacić samo? Bazy Spedycyjne, Markety, Magazyny i tysiące metrów kwadratowych asfaltu i wszystko niech najlepiej spierdziela do rzeki = nie MÓJ problem.
    Wierzcie mi, infrastruktura wod-kan to niewygodny i drogi element w działaniu aglomeracji, a służby odpowiedzialne to często spółki miejskie - muszą żebrać o kasę na inwestycje. Podatek wygeneruje zyski, wspomoże utrzymanie sieci tak by nie występowały zamulenia, załamania i nie podtapiało wyborców, czyli na normalną i ciągłą eksploatacje KD, a także umożliwi przeprowadzanie szerszych inwestycji. To niestety jest niejako konieczność w dużych średnich miastach gdzie dł. sieci wod kan jest rzędu 500 - 1000km. A to że często w mieście rządzą głąby i źle miastem zarządzają i tracą kasę na dupiatych inwestycjach i pierdołach i biedny mieszkaniec płaci za ich głupotę. TO już osobny wykop. YO!

  •  

    pokaż komentarz

    "Opłaty naliczane będą tylko od tej powierzchni, z której woda spływa do kanalizacji, a nie do gruntu." :) Wrocek leży na terenach zalewowych.. to gdzieś na wiosne/lato woda tam spływa do kanalizacji całą powierzchnią budynku :)

  •  

    pokaż komentarz

    Skoro funkcjonuje on już w innych miastach, to nie rozumiem czemu nagle takie zdziwienie, jakby to był pomysł wzięty z kosmosu. Nie wiem, czy ma on uzasadnienie ekonomiczne, ale logiczne z pewnością.

  •  

    pokaż komentarz

    No ciekawe.. ścieki z dachów lądują w oczyszczalni ścieków - tak, we Wrocku wszystko jest oczyszczane - nawet deszczówka. Więc opłata jest logiczna. Bo przecież tej wody są ogromne ilości i cała infrastruktura, przepompownie ścieków za darmo nie pracują..

  •  

    pokaż komentarz

    Też mi nowina. W Bielsku-Białej podatek od deszczówki funkcjonuje już dobrych kilka lat. Brakowało tylko podatku od śniegu. Drodzy radni - na co czekacie?

    Tak odnośnie opodatkowania wszystkiego, to przypomniał mi się jeden komiks z Tytusem, Romkiem i A'Tomkiem, gdzie rządca wprowadził podatek od kichania i przekleństw - kmiecie zrobili pospolite ruszenie :)

  •  

    pokaż komentarz

    Podatek od oddychania jest bardzo logiczny. Limity CO2 są drogie, a oddychając emitujemy CO2. Czyli wytłumaczyć się prosto da. Kolejną ważną sprawą jest to, że jak w końcu zostanie wprowadzony podatek od oddychania - skończą się ironiczne komentarze w stylu "a może od oddychania podatek jeszcze?".
    Ludzie się w końcu przyzwyczają i wprowadzanie dalszych podatków będzie łatwiejsze. A chyba nikt nie ma wątpliwości, że w czasie kryzysu dotykającego UE wzrost podatków jest niezbędny dla naszego wspólnego dobra. Im więcej - tym lepiej - przynajmniej tak twierdzą politycy rozsądnych partii.

    Dalej można jeszcze opodatkować chodzenie. Chodzenie to korzystanie z chodników, które przecież trzeba było zbudować i należy także od czasu do czasu remontować. Może nawet i sprzątać. Stąd podatek od chodzenia byłby całkiem uzasadniony.

    Można także wprowadzić podatek rowerowy - na rozwój i utrzymanie ścieżek rowerowych. Najlepiej pobierać go od wszystkich - przyczyni się to przy okazji do zwiększenia niechęci do rowerzystów. A rowerzysta to przecież samo zło. Przemieszcza się bez zużywania paliwa, czym miga się od akcyzy paliwowej i działa tym samym na szkodę państwa.

    Dodatkowo przyda się także podatek od oświetlenia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zanieczyszczenie_świetlne