:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Najmniej wygodne gniazdka i wtyczki należą zdecydowanie do Brytoli.

    •  

      pokaż komentarz

      @sweeps: Akurat ich gniazdka są bardzo dobre. Grube, prostokątne pręty powodują, że wtyczka siedzi stabilnie i trudno wyrwać przypadkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Del: W dodatku praktycznie przy każdym gniazdku jest przełącznik, więc żeby coś wyłączyć z prądu nie trzeba wyciągać wtyczki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Akiris_Reed: O k$$$a, jakie to genialne. Czemu u nas tak nie ma? :(

    •  

      pokaż komentarz

      @Akiris_Reed: dzięki za pomysł na biznes.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mercuror: chyba wtedy trudniej się upewnić, czy żelazko jest wyłączone...

    •  

      pokaż komentarz

      @Mercuror: Dodatkowo wtyczki są na tyle duże, że mieszczą się w nich bezpieczniki. W razie awarii nie trzeba rozkręcać sprzętu.

    •  

      pokaż komentarz

      @kris03: ale to jakieś "meblowe", do standardowej puszki fi 60mm mogą się nie mieścić

    •  

      pokaż komentarz

      @Mercuror: są u nas, wystarczy zapytać w sklepie. Dostaniesz też przedłużacze/listwy z takimi pstryczkami. Nihil novi.

    •  

      pokaż komentarz

      że mieszczą się w nich bezpieczniki. W razie awarii nie trzeba rozkręcać sprzętu.

      @pancurster: No to akurat nie do końca prawda. Jeśli masz przykładowo lampkę na biurko, która ni z tego ni z owego przestała świecić to masz następujące możliwości i wszystkie po kolei musisz sprawdzić:
      1. Przepaliła się żarówka.
      2. Zepsuł się pstryczek w lampce.
      3. Wywaliło korki akurat tylko od tego gniazdka/pokoju/etc.
      4. Przepalił się bezpiecznik we wtyczce (o ile tam jest, nie zawsze są).
      5. Przepalił się bezpiecznik tajniacko ukryty w innym miejscu lampki.
      6. Przepalił się bezpiecznik w gniazdku (niektóre takowe mają).
      7. Zapsuł się pstryczek w gniazdku.

      Dzięki wspaniałej brytyjskiej myśli technicznej w porównaniu do Polski mamy dodatkowe 4 możliwości, które trzeba sprawdzić (punkty 4-7 raczej nie występują w Polsce czy w ogóle na kontynencie).

    •  

      pokaż komentarz

      @Akiris_Reed: I Dodać trzeba, że dopuki nie włożysz 3 najgrubszego bolca dwa mniejsze otwory "fazowe" są zaślepione co czyni je bezużyteczne dla małych brytyjsko irlandzkich sadystycznych dzieci.
      Ale po włożeniu do środkowej dziury np patyczka do uszu można pchać polskie wtyczki śmiało!!! Sprawdzone i działa..

    •  

      pokaż komentarz

      @medevacs: Miałem na myśli to, że jeśli się nie znasz, a sprzęt nie działa to możesz sobie sprawdzić czy to nie przepalony bezpiecznik, a bardzo często to tylko bezpiecznik. :) Nie ma potrzeby rozkręcania grata, co czasami jest kłopotliwe bo:
      1. Musisz mieć odpowiedni śrubokręt. Coraz częściej używa się śrubek z 6 ramienną gwiazdką i innych - nie każdy ma go w domu.
      2. Trzeba grata poskładać. Coraz częściej niemożliwe :)
      3. Wymiana bezpiecznika - prosta i tania, w przeciwieństwie do wzywania specjalisty, oddawania do serwisu czy kupna nowego urządzenia.
      4. Jak ktoś się nie zna ale zabiera się do grzebania i ma świadomość bezpiecznika we wtyczce to musi ją wytyknąć - prawdopodobieństwo porażenia prądem maleje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @sweeps: u Brytoli da sie wsadzic polska wtyczke w ich gniazdko (sprawdzone osobiscie), wystarczy srubokretem wcisnac ta blokade czy cos i na chama pchac.

    •  

      pokaż komentarz

      @pancurster: Ale tam pakują bezpiecznik 13 A topikowy... Totalnie bezużyteczny w większości przypadków... W Polsce w skrzynkach często znajdziesz bezpieczniki 10 a nawet 6 A i to już zazwyczaj S-ki - czyli te z pstryczkiem - wielokrotnego użytku... Jak masz u nas dobrze zrobioną instalacje to naprawdę są nikłe szanse, że coś Ci się stanie nawet jak Cię kopnie...

    •  

      pokaż komentarz

      @elineusz: 6A to ja biorę na język ;]

    •  

      pokaż komentarz

      te wtyczki chwalę za to, że mają bezpiecznik w środku (Osobiście zastępuję te przepalone kapslami od puszek po piwie). I Np takie ładowarki do telefonów wyglądają tragicznie, bo muszą mieć te 3 bolce (prądowe2 i masa). Np ładowarka z wejściem jak w Polsce jest o wiele mniejsza niż ta brytyjska. Taka sama paranoja z żarówkami jest jak z tymi gniazdkami. Masz wejścia chude i grube, na gwint i na takie wtyki (jak w samochodzie). Tego jest kilka rodzajów. I się k$$#a zastanawiaj czy akurat maszt taką żarówkę na wymianę, jak w każdym pomieszczeniu inne wejście... O 2ch kranach nie wspominam... przemilczę z litości.

    •  

      pokaż komentarz

      @kris03: Gniazdo z przełącznikiem? Wolę kosz z pedałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @sweeps: Brytyjski standard to chyba jeden z najlepszych pod względem bezpieczeństwa:
      1. Otwory gniazda są zasłonięte dopóki nie włożymy tam wtyczki
      2. Połączenie styków wtyczki i gniazda następuje gdy styki wtyczki są już schowane w gnieździe
      3. Praktycznie nie występują gniazda bez uziemienia itd.

      Natomiast nasz (francuski) standard to będzie jeden z najgorszych. Przede wszystkim, co jest paranoją, da się włożyć wtyczkę urządzenia, które wymaga uziemienia do gniazda, które tego uziemienia nie posiada. Natomiast niektóre starsze wtyczki bez uziemienia nie mogą być podłączone do gniazda z uziemieniem. To jest postawione na głowie, powinno być dokładnie odwrotnie. Wszystko przez styk ochronny - powinien być we wtyczce (jak np. w UK, USA), a nie w gnieździe.

      Nie ma też zdefiniowanego położenia fazy, a niektóre urządzenia wymagają fazy w lewym styku (inaczej nawet nie wystartują). Z resztą nawet gdyby taki przepis był, to z kolei większość wtyczek można włożyć dowolnie... Podobnie jest z niemieckim Schuko - tutaj to nawet wtyczkę z uziemieniem można włożyć odwrotnie.

      Amerykański standard ma dużo zalet:
      1. Wtyczka bez uziemienia wchodzi do każdego gniazda, a ta z uziemieniem tylko do uziemionego
      2. Wtyczka urządzenia o większym poborze prądu (20A) wejdzie tylko do gniazda 20A, a do 15A już nie (jeden ze styków 20-amperowego ma wypustkę, tzn, ma kształt litery T)
      3. Urządzenie wymagające polaryzacji (tzn. kolejności fazy) ma wtyczkę z jednym ze styków szerszym (podobnie jak gniazdo), więc odwrotnie włożyć się nie da.
      Wady:
      1. Wyszarpać wtyczkę jest na prawdę łatwo
      2. Bezpieczeństwo - a to się tyczy w zasadzie wszystkich standardów, gdzie gniazdo nie jest umieszczone w zagłębieniu obudowy, tylko równo z powierzchnią ściany (poza UK) - w trakcie wkładania wtyczki przez moment jest dostęp od styków pod napięciem. Choć 120V nie jest aż tak groźne, to jednak...

      Generalnie to zestawienie dotyczy tylko niektórych typów występujących na świecie. Jest jeszcze szereg innych standardów. W USA np. są jeszcze ustandaryzowane gniazda dla suszarek bębnowych, inne do kuchenki elektrycznej, także do klimatyzatora.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Akiris_Reed: W Danii też przełączniki przy gniazdkach są dosyc powszechne.

  •  

    pokaż komentarz

    A to Włosi sobie standard zrobili :)

  •  

    pokaż komentarz

    tyle rodzajów gniazdek co kobiet;)

  •  

    pokaż komentarz

    do 6 i 7 będa takie same wtyczki o ile mają taką samą srednice te gniazdka. 8 też by pasowała ale jakoś bolca nie widać. Ten bolec to od uziemienia jest tak?

    •  

      pokaż komentarz

      @bakafaka: Teoretycznie tak... Choć u nas w instalacjach domowych uziemienia się nie stosuje. Co innego w instalacjach kładzionych w fabrykach lub zakładach produkcyjnych. Tam zabezpieczenia przed przebiciem są rygorem....
      Edit: a rozłożenie bolców i ich średnica w 6, 7 i 8 jest taka sama.

    •  

      pokaż komentarz

      @bakafaka: Zdajesz sobie sprawę z tego, że to jest gniazdko, jakie popularnie występuje w Polsce i wypadałoby wiedzieć do czego służy bolec...

      Tak, to jest uziemienie, właściwie tylko ruskie i japońskie nie mają uziemienia.

      W Polsce stosuje się obecnie 6 i 8 jak gniazdko ma nie posiadać uziemienia, wtyczki do gniazdek 6 i 7 są różne, jednak opracowano uniwersalną wtyczkę, tzw. Unischuko, która posiada zarówno blaszki i podcięcia pasujące do niemieckich gniazdek, jak i otwór na bolec do naszych gniazdek. Przyjrzyj się wtyczkom wszystkich w miarę nowych urządzeń (tak od lat 90-tych) pobierających trochę większą moc - Wszystkie posiadają taką uniwersalną wtyczkę.

    •  

      pokaż komentarz

      @LostHighway:
      kolega mówił że dawniej żeby podłączyć gniazdko to trzeba było kombinerkami kable ze sciany wyciągać bo były za krótke. Teraz jak robi w zakładach instalacje to zostawiają w zapasie "kółko' czyli zwijają kabel i zostawiają luzem w skrzynce z 25 cm kabla

    •  

      pokaż komentarz

      @Mibars:
      dlatego o tym mówie, pytam tylko o średnice.

    •  

      pokaż komentarz

      @LostHighway: Eee co proszę? Uziemienia nie robiło się w czasach PRLu, teraz każdy nowe mieszkanie, czy dom posiadają obwód uziemienia i to nie w postaci ochronnego spiętego razem z neutralnym, tylko oddzielnym, trzecim przewodem.

    •  

      pokaż komentarz

      @bakafaka: ta sama wtyczka (cienka na 2 bolce) pasuje do 4,6,7,8,9,12 czyli połowy wszystkich gniazdek jakie istnieją
      okrągła czyli drugi popularny u nas typ wtyczek pasje do 4,6,7,8 tyle, że nie wszędzie zadziała w niej uziemienie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Mibars: Wierz mi, że teraz też tak się często robi. Dwie żyły i ani jednej więcej :)

    •  

      pokaż komentarz

      @LostHighway: nawet jeśli są dwie żyły tylko (pozostałość po starych instalacjach) to można jedną zmostkować z bolcem

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      A mnie zastanawia jedno. Swego czasu w mieszkaniu w którym przebywam była spółdzielcza kontrola elektryka. No i upierał się by gniazdko w kuchni zamienić na takie z bolcem. No to ja na to że to za bardzo nie ma sensu bo i tak w ścianie są jeno dwie żyły, faza i zero a uziemienia i tak nie ma. Ale się on upierał że ma być wymienione i tyle. IMHO nie wiem czy to dobre rozwiązanie bo już parę razy zetknąłem się z sytuacją gdzie po bolcu podłączonym po "zerze" płynął prąd. Co prawda nie tak mocny jak żyłą "fazową" ale jednoznacznie wyczuwalny. Z tego powodu nie pałam chęcią do podłączania łatwo dostępnego bolca do zera. Na elektryce się nie znam a blok jakbyco typowy z PRL.

      Czy ktoś mógłby wyjaśnić jak de facto winno to być?

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: Po prostu lepiej jeśli bolec jest podłączony do zera, niż w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph: poszukaj na google pod hasłem zerowanie gniazdka (itp.) znajdziesz posty w których można poczytać o wadach/zaletach takiego podłączenia.

    •  

      pokaż komentarz

      @silvanus: Trochę poczytałem i nie wiem co myśleć. Owszem logiczne jest iż dzięki temu mamy kolejny kanał dzięki któremu prąd znajdzie odpływ do sieci zamiast przez obudowę i naszą koniczynę a nierzadko i serce do ziemi. Zgoda. Tylko problem w tym że kto wie czy już inne urządzenie nie będzie zaśmiecać zera fazą i de facto każdy użytkownik domowy przypadkowo dotykający bezproblemowo odsłoniętego bolca się porazi prądem tym samym co schodzi z obudowy uszkodzonego urządzenia elektrycznego. Nadmienię iż gniazdka z przykryciem są dla mnie półśrodkiem bo widziałem mnóstwo ludzi wsadzających wtyczkę do gniazdka gdzie mimowolnie, nieświadomie skórą ocierali o bolec uziemiający. Zresztą prędzej czy później te klapki się urywają.

      Wobec powyższego mam inne pytanie. Na ile nasza sieć elektryczna, załóżmy w całym PRL'owskim mieszkaniu jest autonomiczna względem sieci sąsiada? Tzn. czy jeśli on ma np. zmostkowane bolce uziemiające z zerem, posiada uszkodzone urządzenie elektryczne które ma przebicie fazy, prąd odpływa przez bolec uziemiający do zera. I teraz czy jeśli ja w swoim mieszkaniu zmostkuję bolce uziemiające z zerem, to mogę zostać kopnięty na skutek przebicia na skutek wadliwego urządzenia sąsiada? (...)
      Po małym przemyśleniu chyba pytanie bezsensowne bo skoro każde mieszkanie ma osobny licznik to układ musi chyba dostatecznie izolować oba mieszkania by w miarę jednoznacznie wyznaczać pobór energii i związany z tym koszt. Przy okazji czy ewentualny powiedzmy "wrotny prąd" który ucieka zerem jest jakoś wliczany do rachunku, co się z nim dzieje?

      Czyli rozumiem że w takim razie de facto mostkowanie bolca uziemiającego z zerem w starych dwużyłowych instalacjach jest bezpieczniejsze o tyle iż zamiast porazić się na skutek przebicia przez obudowę wadliwego urządzenia elektrycznego, doznamy kopnięcia prądem gdy dotkniemy bolca uziemiającego jakiegokolwiek gniazdka w mieszkaniu. Czyli mostkowanie jest de facto niwelacją potencjalnego porażenia tylko na skutek prawdopodobieństwa. W końcu znacznie częściej dotykamy obudowy jakiegoś urządzenia elektrycznego aniżeli bolca uziemiającego gniazdka elektrycznego. Tylko co wtedy gdy wadliwe urządzenie posiada obudowę z izolatora elektrycznego np. telewizor? Nieświadomie możemy żyć i pół roku z kopiącym telewizorem i prędzej czy później nas kopnie prąd z telewizora gdy dotkniemy bolca uziemiającego gdziekolwiek w domu.

      Czy jest jakieś remedium na powyższe? Pozostawienie takowej sytuacji raczej nie jest szczęśliwym rozwiązaniem bo tak czy siak grozi porażeniem prądem a latanie co dzień z próbnikiem do bolca uziemiającego również nie jest życiowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @xaliemorph:
      Strasznie się rozpisałeś i strasznie się wijesz ;p

      W starych PRLowskich instalacjach mamy wykorzystany schemat sieci TN-C (przewód fazowy L1 i przewód ochrono-neutralny PEN).
      W nowych instalacjach mieszkaniowych najczęściej mamy schemat TN-S (rzadko) i TN-C-S (najczęściej).

      Teraz o odbiornikach zasadniczo mamy podłączane do sieci odbiorniki klasy I ochronności (z bolcem) i odbiorniki klasy II ochronności (bez bolca) - odbiornika (klasy I) przygotowanego do podłączenia z bolcem** NIE WOLNO podłączać do gniazdka bez bolca **, gdyż w razie jego uszkodzenia na jego obudowie może pojawić się napięcie sieci (230 V)!! Dlatego zgodnie z tą zasadą elektryk nakazuje instalację wszędzie gniazdek z bolcem i zerowanie bolca.
      Tym bardziej zabronione jest podłączanie przedłużaczy z bolcem do gniazdek bez bolca - w wypadku awarii jednego z urządzeń podłączonych do takiego rozdzielacza napięcie pojawi się na wszystkich obudowach. Jeszcze gorzej jest w przypadku zasilaczy elektronicznych (komputery, nowe telewizory) które mają znaczne prądy upływu - podłączenie nawet sprawnego komputera do gniazdka bez bolca powoduje pojawienie się co najmniej nie przyjemnego napięcia na obudowie (w szczególnych warunkach może być to niebezpieczne!).

      Wady zerowania o których mowa powyżej (możliwość pojawienia się napięcia sieci na bolcu) wynikają z budowy sieci TN-C, jeśli nastąpi uszkodzenie przewodu PEN pomiędzy odbiornikiem a rozdzielnią (czy najbliższym uziomem) na obudowie pojawi się napięcie sieci jeśli tylko do sieci włączone jest - ale wbrew pozorom działanie sąsiada nie ma wpływu na zagrożenie liczy się tylko odcinek instalacji w Twoim domu oraz odcinek wspólny należący do dostawcy.

      Małe napięcie na bolcu (w instalacji TN-C w przewodzie PEN) pojawia się na skutek spadków napięcia - na to już nic się nie poradzi, jednak jest to bezpieczniejsze (przy sprawnej poprawnej instalacji jest to napięcie niższe niż napięcie bezpieczne) niż pozostawienie instalacji samej sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @wilkpiski: w momencie, gdy nastąpi spięcie w jednym miejscu, to złapanie za bolec w kolejnym gniazdku może doprowadzic do porażenia prądem, a małe dzieci lubią łapać. Za taki sposób montażu powinno sie odbierać uprawnienia i skazywać za narażenie życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @authorr:
      Nie doczytałeś megawatta i nie masz pojęcia o uprawnieniach... Pojawia się napiecie niższe niż napiecie bezpieczne czyli musiałbyś się kure*sko starać aby cokolwiek się stało wystaczy znikoma izolacja (nawet grubsze skarpetki) i nie poczujesz nic

    •  

      pokaż komentarz

      @authorr: Ta.. Chyba, że te bolce w dwóch gniazdkach byłyby połączone tylko ze sobą i nie uziemione. Tak jak pisze @elineusz, w przypadku niewielkiego upływu z urządzenia napięcie będzie zbyt niskie, żeby być zagrożeniem.
      Natomiast w przypadku wystąpienia przebicia fazy na obudowę urządzenia popłynie prąd zwarcia i w tym momencie zadziała bezpiecznik, który odłączy obwód. To jest właśnie podstawa ochrony przed porażeniem.

    •  

      pokaż komentarz

      @LostHighway: Nie wolno tak robić w nowych instalacjach. Od któregos tam roku obowiązuje przepis, że każda instalacja w nowo wybudowanym budynku musi mieć trzeci przewód uziemienia (i to prawdziwego uziemienia, a nie zerowania - zazwyczaj ten trzeci przewód jest podłączony do rury wodociągowej albo od CO).

    •  

      pokaż komentarz

      @raj: Obowiązuje bezwzględny zakaz wykorzystywania jakichkolwiek rur jako uziemienie! Przede wszystkim dlatego, że większość instalacji jest obecnie wykonana z tworzywa, a nawet te metalowe często mają wstawki izolacyjne. W ten sposób można też zabić hydraulika wykonującego swoje prace.
      Ten trzeci przewód to przewód ochronny oznaczany PE i jest on wydzielony z przewodu PEN, który dochodzi do budynku (PEN dzieli się na PE i N). Uziemia się przeważnie punkt jego rozdziału, ale uziemieniem, a nie rurą! Przewodzące instalacje obejmuje się najwyżej połączeniami wyrównawczymi, ale to całkiem co innego.

    •  

      pokaż komentarz

      @michcio: Może. Nie znam sie az tak dokładnie, ale widziałem wyrażnie przewody PE podłączone do rur.

  •  

    pokaż komentarz

    W takim razie Francja należy do UE czy nie? Przez ten obrazek mam wątpliwości.

  •  

    pokaż komentarz

    A wiedzeiliście, że w niektórych krajach europejskich, nie można kupić w sklepie gniazdka jeśli nie ma się uprawnień elektrycznych ?

  •  

    pokaż komentarz

    Dziwne ze australia jako dawno kolonia brytyjska ma wtyczki takie jak w chinach, zresztą indie też mają inne

  •  

    pokaż komentarz

    Japońskie wyglądają jak USB.

  •  

    pokaż komentarz

    To wszystko nic ,pożyczcie sobie betoniare od sąsiada i zobaczcie jak to jest z wtyczkami od siły ,normalnie każdy ma inną

    •  

      pokaż komentarz

      @yans: ja kojarzę 3 standardy + różne wielkości wtyczek w zależności od dopuszczalnego natężenia. Nie znam "fachowych" nazw, ale najstarsze to był takie podłużne z okrągłymi bolcami, później okrągłe aluminiowe z płaskimi, a na końcu okrągłe plastiki (charakterystyczne czerwone) z okrągłymi bolcami

    •  

      pokaż komentarz

      @Vein:

      1. Te najstarsze, płaskie wtyczki okrągłymi bolcami są już praktycznie niespotykane. Były dość ciekawe, bo miały 3 styki fazowe a styk PEN był realizowany chyba przez metalową obudowę. Tylko, że wtyczkę można było włożyć odwrotnie, co powodowało odwrotny kierunek wirowania silnika, więc można było w ten sposób zniszczyć maszynę i chyba głównie z tego powodu wyszły z użycia.

      2. Metalowa obudowa i 4 płaskie styki - jeszcze często się takie spotyka. Tu już brak wad z pkt. nr 1.

      3.Obudowa z tworzywa, 4 lub 5 okrągłych styków. W zasadzie w instalacjach budowanych od 20 lat powinno się stosować tylko te 5-stykowe, ewentualnie 4-stykowe ale tylko do urządzeń niewymagających przewodu N do pracy (czwarty, grubszy styk to styk ochronny PE). Niestety 4-stykowe stosuje się przeważnie nieodpowiednio.

      Pomijając gniazda z punktu 1. (nie znam ich za dobrze), to pozostałe występują w 3 wariantach, w zależności od maksymalnego dopuszczalnego obciążenia: 16A, 32A i 63A. Nie są pomiędzy sobą kompatybilne, i o to chodzi.
      Co ciekawe, istnienie tych wariantów nie jest spowodowane grubością styków itd. (bo np. w gniazdach 16 i 32A styki są identyczne pomimo innego obciążenia).

  •  

    pokaż komentarz

    Japonia to wszystko ma na usb albo hdmi.

  •  

    pokaż komentarz

    Wiedzialem, mam nawet uniwersalna wtyczke która pasuje do większości z nich

  •  

    pokaż komentarz

    Stany są oburzone.

  •  

    pokaż komentarz

    Australia nie ma nóg...

  •  

    pokaż komentarz

    Kanada jest zdziwiona

  •  

    pokaż komentarz

    Bo Dania i jej obywatele są śmieszni i prości jak klocki lego :)

  •  

    pokaż komentarz

    podchodzi swinia do gniazdka w scianie, patrzy sie, patrzy i mowi: "a ciebie co, zamurowało?"

  •  

    pokaż komentarz

    Było w znacznie obszerniejszej wersji. Europejskie Gniazdka wygladają jak by były dużo różne. Ale są nie wiele różne można na hama wcisnąć wtyczkę.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale jednak wtyczka UK jest najlepiej przemyslana i praktyczna. Szczegolnie jak sie wpina w pionie do sciany. Teraz juz srodkowy bolec jak wlazi do gniazdka odblokowuje otwory dla 2 pozostalych na brzegach. Od takie wbudowane zabezpieczenie przed malymi amatorami wkladania przedmiotow w takie miejca

  •  

    pokaż komentarz

    polecam stronę z informacjami o typach gniazdek i woltażu w poszczególnych krajach na całym świecie:
    http://electricaloutlet.org/

  •  

    pokaż komentarz

    To ja jeszcze dodam, że izraelskie gniazdko czasami pasuje do naszych, europejskich wtyczek. Czasami trzeba się jednak przyłożyć, żeby wlazło :).

  •  

    pokaż komentarz

    wykop jeszcze wtyczki do tych gniazdek i bedzie git

  •  

    pokaż komentarz

    Kilka komentarzy wyżej zminusowano LostHighway za stwierdzenie, że u nas nie stosuje się uziemienia i poniżej Mibars mu co nieco wyjaśnił.
    A więc - zarówno jeden i drugi ma i trochę racji i się myli. Mibars myli nazywając bolec i obwód ochronny "uziemieniem" - w zdecydowanej większości instalacji ten przewód jest tak uziemiony jak "upowietrzniony" :) Tzn. jest do po prostu osobny przewód prowadzony równolegle do przewodu N - neutralnego (kiedys zero) i L - fazowego. Przeważnie w złączu budynku przewód PE - ten ochronny schodzi się z N i do transformatora lecą jednym już przewodem PEN. Chodzi tylko o to, żeby zdublować przewód niefazowy, tzn. żeby prądy robocze nie pojawiły się na PE.
    I teraz większość domorosłych elektryków "uziemia" ten punkt schodzenia się PE i N, podłączając do do zbrojenia fundamentów czy specjalnie robionych uziomów, tylko że wymagane jest tylko w jednym przypadku - stosowania zabezpieczeń przepięciowym.

    •  

      pokaż komentarz

      @hadzia: Uziemianie punktu rozdziału PEN nie jest domeną "domorosłych elektryków". Jest to zalecane, choć nie konieczne. Lepiej jest, gdy jest on uziemiony, choćby w przypadku przerwy w PEN gdzieś poza budynkiem. Jeśli masz pojęcie o temacie, to możesz sobie wyobrazić co się dzieje przy przewie w PEN gdzieś na linii. I teraz, gdy PEN jest w zasilanych obiektach uziemiony, to skutki tej awarii się znacznie zmniejszają.
      PS: Ochrona przeciwprzepięciowa w nowych budynkach od paru lat wymagana.
      Inna sprawa to to, że wykorzystywanie zbrojenia jako uziemienia jest nieprawidłowe. Każdy nowy budynek musi mieć wykonany uziom fundamentowy. A to nie jest to samo, co zbrojenie fundamentów, ale oddzielna stalowa konstrukcja.

  •  

    pokaż komentarz

    Nigdzie nie ma włoskich gniazdek.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze w liceum, na angielskim podczas dyskusji o globalizacji (wszędzie McDonald's etc.) przytoczyłem właśnie gniazdka jako argument na brak globalizacji. Ciekawa ilustracja, wykop.

  •  

    pokaż komentarz

    A jak wiedzieliśmy, to co? Zakopać?

  •  

    pokaż komentarz

    Ruskie faza i zero, bez uziemienia, średniowiecze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Czacha47: W Rosji używa się teraz gniazd typu niemieckiego (F), według mnie najlepsze, najstabilniejsze. Sam w domu mam bolce tylko w łazienkach (niepodłączone!).

      Także proszę nie p%$!!##ić głupot o średniowieczu.

    •  

      pokaż komentarz

      @slavkowsky: jak gniazdko nie ma uziemienia to powodzenia zycze w sluchaniu muzyki, graniu na gitarze elektrycznej i jeszcze kilku fajnych rzeczach ktore mozna robic dzieki pradowi.

      p.s.
      jak nie ma uziemienia to na glosnikach slychac trzaski

    •  

      pokaż komentarz

      @highlander: Wiem o tym, uziemienie teraz powinno być wszędzie ale stare budownictwo tego nie wymagało.

    •  

      pokaż komentarz

      @slavkowsky: Przecież to jest niedopuszczalne... Na razie pewnie jest ok. Ale do czasu, aż np. w pralce dostanie przebicia grzałka czy inny element. Wtedy z tej łazienki być może nigdy nie wyjdziesz.
      Co do starego budownictwa, to jak najbardziej wymagało gniazd z uziemieniem w łazience i kuchni. To układ sieci był inny i stąd inny sposób podłączenia "bolca", który mimo wszystko powinien być.

    •  

      pokaż komentarz

      @michcio: Wiem również o tym, jestem elektrykiem, dopiero niedawno się zorientowałem że bolce wiszą w powietrzu. Czekam na elektryka który to zakładał i jakie będzie jego wytłumaczenie.