Chwała Wałęsy na zimno i bez spiżu; rzadki przykład sprawiedliwego podsumowania

Gdyby Wałęsa nie figurował w archiwach, gdyby nie spotykał się z funkcjonariuszami, a także po zerwaniu współpracy, prowadząc z nimi swoje gry, nie pozorował gotowości dogadania się, nie podtrzymywał złudzenia, że mają do czynienia z chłopkiem, którego będą w stanie kontrolować, czy nie zwyciężyłyby w kierownictwie PZPR bardziej radykalne projekty?

  • Reklamy Google

  • flooder +4  

    Może tak, może i nie. Mając za sobą kilka milionow rozwścieczonej masy, można dokonać wiele więcej. To jednak jest nieistotne, nikt mu nigdy zaslug i Nobla nie odbierze, wypadaloby jednak noszac na klapie marynarki Matke Boska Czestochowska, zyc w zgodzie z prawda.. i tyle.

    pokaż komentarz
    flooder
  • arag0rn +3  

    Byłem przekonany na 100% że RAZ już po prostu nie umie pisać. Przyznam, że tym tekstem odrobił u mnie parę punktów.

    pokaż komentarz
    arag0rn
  • kiko +2  

    swieta racja! generalnie RAZ mnie ostatnio bardzo draznil, wrecz zaczalem uwazac Go za dziwaka.. jednak ten tekst jest naprawde dobry! i mimo, ze mam poglady zupelnie inne niz RAZ, piecpieca i ogolnie jestem "walesowcem", to zgadzam sie z tezami w artykule! Walesa to tylko czlowiek, w dodatku prosty (nie uwlaczajac), ale mial odwage, wiare, troche romantyzmu i szczypte zwyczajnej glupoty... do tego wystarczy dorzucic naprawde niezly zmysl polityczny, i mamy bohatera! i nie ma w moich slowach nutki ironii, Walesa to prawdziwy bohater! (nie mylic ze swietym)...

    pozostaje tylko pytanie, po co komu po tylu latach, dociekanie jakie to bledy popelnil ten czlowiek... dlaczego niektorzy tak bardzo staraja sie znalezc drzazgi w jego oczach... ma ich sporo, ale czy cos to zmienia? czy takie deptanie symbolu komukolwiek sie na cokolwiek zda?

    przypomina mi sie przeslanie i moral najnowszego Batmana, Dark Knight: czasami prawda to za malo, ludzie potrzebuja symbolu, by uwierzyc, ze mozna cos zrobic...

    pokaż komentarz
    kiko
  • piecpieca +3  

    cholernie dobry tekst

    pokaż komentarz
    piecpieca
  • IandI -1  

    "...a po stanie wojennym Kuroń i jego współpracownicy byli po prostu pewni, że Wałęsa ich zdradzi i pójdzie na współpracę z komunistami, firmując swą twarzą i nazwiskiem "oczyszczony" związek."

    i jak się okazało mieli rację
    szkoda że autorowi nie starczyło miejsca? czasu? na parę linijek o prezydenturze Wałęsy

    pokaż komentarz
    IandI
  • nerdcorefan 0  

    to dobre:
    >>Wśród dokumentów epoki zachowała się taśma z podsłuchu (...), na której internowany Wałęsa tłumaczy bratu, że ich rodzina wywodzi się od rzymskiego cesarza. Brzmi to tak absurdalnie, że nawet SB, która nagrywała rozmowę po to, by Wałęsę skompromitować, wolała z tego passusu nie korzystać. Niemniej wiara przewodniczącego "Solidarności", że jest potomkiem cesarza Walensa, wydaje się całkowicie szczera. Możemy się z niej śmiać, ale lepiej zapytać siebie samych: czy bez tej megalomańskiej wiary historia Polski nie potoczyłaby się znacznie gorzej?

    pokaż komentarz
    nerdcorefan
  • cyrus44 0  

    To mi wygląda na prawdziwą prawdę.

    pokaż komentarz
    cyrus44
  • elKreciko 0  

    Ironia, czy głupota bije od Twego komentarza?

    pokaż komentarz
    elKreciko
pokaż 

Wykopali i zakopali (32 / 4)