...
  •  

    pokaż komentarz

    Tam jest nasz nowy minister zdrowia? :D

  •  

    pokaż komentarz

    Zgadzam się. Agent byłby jednym z naprawdę nielicznych pozycji, które byłyby w stanie przyciągnąć mnie przed telewizor.

  •  

    pokaż komentarz

    Program był fajny ale zasady o ile pamiętam idiotyczne . o eliminacji decydował test złożony z pytań dot agenta. to było glupie bo albo ktoś się domyslil kim byl agent albo nie i jeśli nie to o lepszym niż pozostali wyniku decydował ślepy traf ( ile odpowiedzi było prawidlowych zarówno dla agenta jak i obstawianej osoby ) Coś przeoczylem ? Młody wtedy byłem więc może czegoś nie ogarnąłem

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh: Może nie ślepy traf, za każde pytanie był jakiś tam punkt. Mimo, że ktoś np. źle typował Agenta to i tak w którymś pytaniu mógł dostać punkt i to ich ilość decydowała. Kto najmniej - czarne piórko i wylotka :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh: Leszy taki test, niż nominowanie na zasadzie festiwalu zajebistości - kogo nie lubię, niech opuści program

    •  

      pokaż komentarz

      @Sylwq: Dokładnie. Ktoś wytypował osobę A, a ktoś osobę B podczas gdy agentem była osoba C. To czy odpadnie pierwsza czy druga osoba to czysta loteria, bo obie pomyliły się w równym stopniu typując nieprawidłową osobę, a o punktacji zdecyduje to na ile akurat w danym zestawie pytań odpowiedzi prawdziwe dla osób A i B były też prawdziwe dla osoby C czyli agenta. Wygrany z tej dwójki nie wykazał się niczym więcej niż przegrany. Po prostu miał szczęście.

      @rusty_zn-e: Moim zdaniem nie lepsze.. Festiwal zajebistości może i jest żałosny ale przynajmniej są jakieś logiczne kryteria. Można wpłynąć na rezultat przez swoje zachowanie, a tu była w znacznej mierze loteria. Zawsze mnie to dziwiło, co nie znaczy, że nie lubiłem programu. Zadania były fajne i ciekawe, uczestnicy o ile pamiętam tez w porządku (choć pewnie się zdziwię jak obejrzę to w wolnej chwili po tylu latach:P), ale formuła bez sensu - zadania powinny były decydować w większym stopniu o sukcesie w programie niż ta zgadywanka.

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh:
      Dwa możliwe rozwiązania:
      1. Zmieniać typy agenta. Nie wiem ile było pytań, ale póki było dużo osób pewnie warto było odpowiadać różnie na pytania, w jednym typując osobę A, w drugim osobę B.
      2. Jeśli osób jest już mniej... udawać agenta ;) Pozostałe osoby typując mnie będą traciły punkty.

      ps: nie można mieć zastrzeżeń o to, ze odpada się będąc najsłabszą osobą (nawet jeśli są 2/3 najsłabsze osoby)

    •  

      pokaż komentarz

      @venomik: jeżeli chodzi o punkt drugi to w ostatniej serii facet od początku udawał agenta i wygrał bo tylko on mógł się domyślać kto nim jest a reszta myślała, że to właśnie on a on nim nie był i wtedy skończyli nagrywanie bo ktoś sprytnie pomyślał jak wygrać i mogło się to powielać w następnych edycjach. Przepraszam, że tak mało zrozumiale, ale weekend jest i tak jakoś nie bardzo potrafię sklejać swoje myśli w łatwą do zrozumienia całość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh: Mam takie samo zdanie jak Ty. Glupi byl taki sposób odpadania.

      Tym bardziej, że w takim programie festiwalu zajebistości by nie bylo, bo lydzie wykonują zadania dla kasy i trzeba wywalić tego, kto sobie radzi najgorzej.

    •  

      pokaż komentarz

      @venomik:
      @mejsieq: Może i tak. Natomiast udawanie agenta albo bycie agentem ma na celu wykonywanie zadań w taki sposób, by uczestnicy nie wykonali ich poprawnie lub w określonym czasie. Problem polega na tym, że za nie wykonanie zadania grupa nie dostawała pieniędzy do wspólnego koszyka, którego pełną zawartość zdobywał zwycięęzca programu. Mogłoby być tak że jak za dużo by się tego agenta udawało to jego wygrana by wyniosła marne grosze, kilka tysięcy. W porównaniu do setek, które można było wygrać to spora różnica.

    •  

      pokaż komentarz

      @kali84:
      Jakby więcej osób udawało agenta to faktycznie byłby to minus zarówno dla programu, jak i z pewnością dla wysokości wygranej. Niemniej jeśli jest tylko jedna taka osoba to zyskuje więcej niż traci. Poza tym niekoniecznie mówię o zawalaniu kolejnych zadań. Postawa 'nie damy rady', 'nie mam już siły', 'nie chce mi się' czy też popełnianie wyraźnych błędów w zadaniach, których już w zasadzie wygrać się nie da.

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętam Liwię z 1 edycji, fajna była ;)

  •  

    pokaż komentarz

    To się chciało oglądać! Dzięki za przypomnienie. :D