:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz Redakcji: Jesteśmy zdania, że nie tylko hamburgery, ale też wszystkie inne produkty eksportowe USA, z demokracją i liberalizmem na czele, są niestrawne.
    Głupków nie wykopuję.

    •  

      pokaż komentarz

      @Daronk: To jest skomplikowane zagadnienie. Jednak w obliczy obserwacji działalności USA z ostatnich lat, można im wiele zarzucić. Z jednej strony NATO w jakimś stopniu jest gwarantem bezpieczeństwa Polski (w jakimś stopniu), ale z drugiej strony popatrz na wojny: Irak, Afganistan, niehumanitarne działania w Jugosławii. Dodatkowo promocja multikulti, narzucanie państwom prohomoseksualnego nastawienia, promocja GMO w krajach m,in takich jak Polska (tylko dlatego,że amerykańskie firmy mają z tego zyski). Nie zrozum mnie jako przeciwnika USA (jestem młodym człowiekiem i wychowałem się na sympatii do tego kraju), ale myślę że Zimna Wojna i okupacja komunistyczna w Polsce się skończyły. Teraz nie można bezkrytycznie patrzeć na naszych sojuszników, ale uważnie oglądać ich ręce. W polityce nie ma sentymentów.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vhetman: ja tam za GMO jestem. Zamiast płakać, lepiej zmusić rząd do bardziej liberalnych zachowań i stworzyć konkurencję takim firmom. Do promocji czegokolwiek też nic nie mam, bo skoro coś promują, to nie znaczy, że przymuszają. Żadnego prohomoseksualnego nastawienia nikomu nie narzucają. Autorzy strony robią z siebie rewolucjonistów, a nie mają pojęcia o mechanizmach rządzących światem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Daronk: Co do GMO oczywiście można mieć na to swoje spojrzenie.

      Ale co do homopropagandy:
      http://www.rp.pl/artykul/2,766108-Ameryka-bedzie-bronic-gejow-na-swiecie.html (dlaczego będzie bronić? czy to jej obywatele? to jest mieszanie się w wewnętrzne sprawy krajów)
      http://serwisy.gazetaprawna.pl/po_godzinach/artykuly/520983,lady_gaga_wystapi_na_europride_w_rzymie_na_zaproszenie_ambasadora_usa.html

    •  

      pokaż komentarz

      @Vhetman: W zasadzie Vhetman, to co byś zrobił z Afganistanem? Jest to dla Ciebie normalne, że dymają małych chłopców po górach, a dziewczynki leją kwasem po twarzy, bo chcą się uczyć? Załatwiłbyś to rozmową, jak współcześni psycholodzy radzą?

    •  

      pokaż komentarz

      @sofiavergara: A więc wierzysz w szerzenie tam "demokracji" ? Czy w Iraku z którego się wycofują zrobili coś dobrego? (masowa emigracja chrześcijan, codzienne rzezie, kraj bezprawia). Nie wiem jakie jest rozwiązanie na problemy o których mówisz, ale wiem że raczej nie jest nim okupacja kraju. Przy czym NATO nie jest tam po to żeby coś w tej gestii zrobić. Jeszcze w latach 70 (zanim ZSRR wkroczył tam ze swoją "demokracją") było to państwo dość liberalne.

    •  

      pokaż komentarz

      Czy w Iraku z którego się wycofują zrobili coś dobrego? (masowa emigracja chrześcijan, codzienne rzezie, kraj bezprawia)

      @Vhetman: Jakby tak nie było wcześniej? oni po prostu ukrócili ich aspiracje co do regionu.
      Jeszcze w latach 70 (zanim ZSRR wkroczył tam ze swoją "demokracją") było to państwo dość liberalne.
      No rewolucji islamskiej to im ruscy na pewno nie przynieśli.

    •  

      pokaż komentarz

      @Vhetman: Nic nie zrobili tam dobrego(choć martwy Saddam, Osama i kilkuset innych sk-rwysyn-w, to nic złego). Chodzi mi o to, że w takich sytuacjach możesz się przyglądać albo bawić w wojnę sprawiedliwą, bo tacy ludzie nie rozumieją innego argumentu niż siłowy. Siły NATO ignorują problemy, jak jeb-nie małych chłopców. Zasłaniają się relatywizmem kulturowym. Znaczy się, że w innej kulturze upodlanie dziecka może być w porządku.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: Może wy postępowi obrońcy GMO zastanowicie się po co wam ta zaraza? Doczytacie trochę zanim wyrazicie swoje zdanie? Wszystkie rośliny RReady mają jedną cechę: kolonizują otoczenie w promieniu wielu kilometrów, to fakt, poparty zresztą licznymi procesami ze strony .... Monsanto o przywłaszczenie przez ofiary (rolników z zarażonymi zbiorami) własności intelektualnej , opatentowanej technologii. Nie ma tu mowy o pokojowym współistnieniu, to g..o jest jak dżuma, a działania firmy wyraźnie zmierzają do globalnej kontroli rynku żywności i surowców biologicznych (sprawdź koncentrację firm dominujących na danych rynkach w handlu nasionami i wyciągnij wnioski). Tu nie ma mowy o postępie, to jest kolonizacja bez wystrzału, a potem dyktat cenowy. Jesteśmy aż takim stadem baranów? Nie ma mowy o wolności wyboru: żarcie w Maku jednym smakuje, innym nie, ale nikomu nie szkodzą ci którzy zostawiają tam swoje pieniądze (poza syfem który roznoszą wzdłuż dróg wyrzucając opakowania przez okno). Zwolennikom GMO takiego wyboru dać nie można, nawet w imię pier...ego postępu, bo odwrotu nie będzie.
      Jednego żałuję, że swoje trzy grosze do tematu dorzuciło radio łojca d. i pis, kiepski piar się zrobił, ergo: zaszkodzili. Jakże to typowe dla naszego kraju paradoksów.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale co do homopropagandy:
      http://www.rp.pl/artykul/2,766108-Ameryka-bedzie-bronic-gejow-na-swiecie.html (dlaczego będzie bronić? czy to jej obywatele? to jest mieszanie się w wewnętrzne sprawy krajów)


      @Vhetman: Z tego samego powodu co szerzą demokracje? Nie rozumiem czemu zdajesz się wierzyć że wszędzie się wpychają dla zysku a tu nagle homoseksualizm promują.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: coś platynko przeczytałaś , ale nie do końca: z nasion nie wyrosną rośliny, fakt. Tyle że te chwasty zapylają rośliny nie GMO dookoła, bez żadnych problemów. Ale takie jest z reguły pojęcie wszystkowiedzących obrońców postępu, nie tylko na temat biologii.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale co do homopropagandy:
      http://www.rp.pl/artykul/2,766108-Ameryka-bedzie-bronic-gejow-na-swiecie.html (dlaczego będzie bronić? czy to jej obywatele? to jest mieszanie się w wewnętrzne sprawy krajów)
      http://serwisy.gazetaprawna.pl/po_godzinach/artykuly/520983,lady_gaga_wystapi_na_europride_w_rzymie_na_zaproszenie_ambasadora_usa.html

      @Vhetman: Nie wiem skąd wy macie tyle problemów, niech sobie promują lub nie co im się podoba. To nie moja sprawa mało mnie to prawdę mówiąc obchodzi, bo w żaden sposób na tym nie ucierpię.

      Założmy, że geję będą się brać śluby i będą traktowani zupełnie na równi ze zwykłymi parami. Co z tego? Jak dla mnie to totalnie objętne, bo w przeciwieństwie do wielu nie uważam, że moje zdanie na jakiś temat jest tym ostatecznym i powinno obowiązywać wszędzie.

      Często nie wiem jak "powinno być", czy po prostu nie interesuje mnie to. Nawet jak mam sprecyzowane zdanie, to przestrzeń publiczna to nie moje podwórko, żebym miał decydować, czy będą tam zwykłe, czy odwrócone krzyże.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Tyle że te chwasty zapylają rośliny nie GMO dookoła, bez żadnych problemów.

      @Platyna: No nie rozumiem tego zdania.

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: Mam maturę, zrobioną w czasach gdy coś znaczyła jeszcze, pewnie nie byłąś nawet w planach kiedy ją zdawałem :-) Wracając do wątku: mianem chwastów żartobliwie ochrzciłem gatunki GMO, łącznie, umownie -więc nie bierz tego dosłownie i nie czepiaj się słówek. Nie mówiłem o żadnych zbożach, wiec nie wiem skąd się wzięły. Mówmy o konfrontacji roślin GMO i nie-GMO z tego samego gatunku, więc nie stosuj metody „jak nie kijem to pałką”. Sprawdź możliwość co do zapylania i jeżeli mam rację, zamilcz z pokorą

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: nie twierdzę że z zapylenia „zwykłego” rzepaku pyłkiem tego Roundup Ready wyrośnie roślina RR, GMO - ale materiał genetyczny zwykłych nie-gmo roślin jest zanieczyszczany materiałem GMO. W tym momencie dochodzi do skażenia. I nie mów mi o mojej maturze, dziewczynko. Mam prawo tak mówić skoro obrażasz mnie tym pół świniakiem. Może w twojej rodzinie tak się sprawy załatwia. Twoje słowa, agresywne atakowanie ad personam to typowa dialektyka panny z pretensjami której się coś tam wydaje. Organizmy GMO dokonują nieodwracalnego skażenia środowiska. Producenci upraw tradycyjnych -sąsiedzi upraw GMO -nie mogą liczyć na eksport do krajów które stosują restrykcyjne normy i śladowe skażenie jest dla nich niedopuszczalne. Nie chodzi tu o wiadomości z jakiegoś eko portalu, to stanowisko ludzi którzy tę biologię już skończyli w odróżnieniu od Ciebie, mądralo:
      http://www.tpriig.pl/zagrozenia/oswiadczenie-komitetu-ochrony-przyrody-pan.html
      Ale pewnie według Ciebie to zacofani i bezzębni starcy bez pojęcia.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: Nic mi nie wyjaśniłaś, widzę że nadal rozmawiasz ze mną debeściary a tak naprawdę ....są święta, nie mam ochoty na ciebie napadać. Masz dzieweczko pierwszy z brzegu link i powiedz mi że to wszystko kłamstwa:
      Stwierdzono, że dochodzi na dużą skalę do krzyżowania między roślinami GM a konwencjonalnymi. Pyłki roślin GM są przenoszone przez wiatr, owady, ludzi na sąsiednie uprawy i nie sposób temu zapobiec. Central Science Laboratory stwierdza: pyłki rzepaku mogą być roznoszone przez pszczoły na odległość 26km. University of Reading, Anglia, stwierdza: rzepak oleisty GM krzyżuje się w drodze zapylenia z dziko rosnącymi gatunkami kapustowatych brassicaceae (kalarepa, rzepa, buraki pastewne, rzodkiew) tworząc superchwasty. Pola rolników tradycyjnych i ekologicznych sąsiadujące z uprawami GM mogą doświadczyć skażenia i rolnicy nie będą mogli sprzedawać swoich produktów jako wolnych od GM.
      Źródło: http://www.organicconsumers.org/ge/hazards101503.cfm

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @odzyskajdane: miało być: rozmawiasz ze mną z pozycji debeściary....

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: lobby?
      a co powiesz na to?
      Amerykański koncern Monsanto dostarcza 90% genetycznie modyfikowanych zbóż na świecie uzależniając od siebie miliony naiwnych rolników. To potężne pieniądze i chyba nikogo przekonywać o tym nie trzeba. Monsanto jest odpowiedzialne za powstanie takich środków, jak roundup, aspartam, agent orange, PCB, DDT czy posilac. Aby wprowadzać je do użycia często posługuje się działaniami nielegalnymi. Czytelników zainteresowanych metodami działania Monsanto zapraszam do wyguglowania hasła "Monsanto dirty tricks".
      Monsanto to spółka akcyjna odpowiedzialna za wiele nieprawości na świecie. Polska staje się europejską potęgą w uprawach roślin genetycznie zmodyfikowanych. Nasz kraj jest jednym z siedmiu państw Unii z takimi uprawami. Ich obszar rośnie tak szybko, jak nigdzie indziej.
      Monsanto jest oficjalnie obecne w Polsce od 1995 roku i działa poprzez swoją spółkę Monsanto Polska spółka z o.o. Działa także przez powiązane ze soba firmy Polska Federacja Biotechnologii, Niezależna Agencja Prasowa, Koalicja na Rzecz Nowoczesnego Rolnictwa, GBE Polska, Komisja ds. GMO, Telewizja Polska, Gazeta Wyborcza i Komitet Biotechnologii PAN. Spółka Agora wprowadziła w swoim systemie dodawania komentarzy do artykułów filtr powodujący, że komentarze zawierające słowo "monsanto" nie mogą być dodawane.
      Na stornie portalu www.gazeta.pl/0,0.html założyłem konto. Następnie pod losowo wybranym artykułem zamieściłem komentarz, w którego treści zawarłem słowo "monsanto", Komentarz nie został zapisany, gdyż - zdaniem portalu - zawierał treści niedozwolone. Udało mi się zapisać komentarz, gdy zamiast słowa "monsanto" wpisałem słowo "monsant0" - na końcu zero zamiast o. Po paru godzinach założone przeze mnie konto zostało zawieszone." Niestety takie praktyki są na stronach wielu mediów zapewne sponsorowanych przez bogaty koncern.

      jesteś aż tak postępowa?
      masz tu kalendarium:
      W 1929 roku Monsanto wynalazło polichlorowane bifenyle , które w były szeroko stosowane głównie jako ciekłe izolatory w dużych transformatorach i kondensatorach. Wkrótce okazało się, że są silnie toksyczne, powodują raka i problemy reprodukcyjne u zwierząt i ludzi. Chociaż wycofano je z produkcji w latach siedemdziesiątych, miliony ton polichlorowanych bifenyli , krąży w środowisku, odkładając się w tkance tłuszczowej organizmów żywych i przenosząc się wzdłuż łańcucha pokarmowego. Każdy z nas posiada polichlorowane bifenyle w ilościach znacząco podnoszących ryzyko nowotworów.

      W 1945 r. Monsanto wprowadziło do produkcji chlorowany węglowodór służący do zwalczania owadów. Dziś wiemy, że DDT jest silnie toksyczne, wywołuje raka, akumuluje się w tkance tłuszczowej zwierząt i ludzi. Pod koniec lat sześćdziesiątych DDT zostało zabronione w krajach rozwiniętych, w wielu krajach trzeciego świata jest używane do dziś. Wszyscy mamy DDT w swoich ciałach.

      1947 – Eksplozja w fabryce Monsanto w Texas City zniszczyła część miasta, zabijając 500 osób!

      W latach 1962-1970 podczas wojny w Wietnamie używano do niszczenia dżungli innego wynalazku Monsanto – defoliantu zwanego “Agent Orange”. Zawierał on super toksyczne dioksyny, powodujące podobne skutki co PCB, przy wielokrotnie niższych stężeniach. W 1987 r. cierpiący na raka i uszkodzenia wątroby weterani wojenni otrzymali 180 mln dolarów odszkodowania od producentów Agenta Orange. Pol miliona wietnamskich dzieci, które urodziły się zdeformowane w wyniku kontaktu matek z dioksynami, odszkodowania dotąd nie dostało.

      W 1976 roku Monsanto wprowadziło na rynek Cycle-Safe – pierwszą plastikową butelkę na napoje. Mimo “bezpiecznej nazwy”, w rok później została zakazana ze względu na działanie rakotwórcze.

      1979 – Monsanto przeprowadziło badania, na podstawie których stwierdziło, że dioksyny nie zwiększają ryzyka zachorowania na raka. W 1990 roku okazało się, że wyniki badań zostały sfałszowane i sprawa rozeszła się po “kościach”.

      W 1985 roku Monsanto rozpoczęło sprzedaż Aspartamu (Nutra-Sweet) – słodziku podejrzewanego o powodowanie nowotworów mózgu, później zakazanego w Stanach Zjednoczonych.

      1986 – Monsanto wydało 50 tysięy dolarów, by nie dopuścić do uchwalenia w Kalifornii prawa zakazującego wprowadzania rakotwórczych chemikaliów do źródeł wody pitnej.

      1990 – Monsanto wydało 405 tysięcy dolarów na zablokowanie kolejnej inicjatywy prawnej, zmierzającej do ograniczenia stosowania pestycydów, w tym produkowanego przez Monsanto rakotwórczego alachloru.

      1997 – wyszło na jaw, że Monsanto sprzedało 6,000 ton odpadów skażonych kadmem firmom produkującym nawozy.

      19 maja 2001 roku Monsanto ujawniło, że genetycznie modyfikowana soja RoundUp Ready zawiera “nieoczekiwane fragmenty genetyczne”. Oczywiście firma zapewniła,...

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Daronk: A nie mają racji? Ja dziękuję bardzo za amerykańską demokrację (NDAA, Indefinite Detention Act, itp), a na sam widok ich liberalizmu polegającego na rządzeniu krajem pod dyktando korporacji faktycznie robi mi się niedobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: aha
      bo tak, nie musisz podawać linków, argumentów, jesteś nowoczesną, zadowoloną z siebie i postępową panną za konsolą, w wolnych chwilach karmiącą wianuszek kotów i popijającą colę z aspartamem. nam nikt nie wmówi że czarne jest czarne a białe jest białe. Ja przynajmniej używam argumentów, ty mówisz tylko: nie masz racji, bo jesteś głupi, a te stronki są be!
      fajnie
      Mam 3 dzieci, nie chcę by wyrosły na takiego no-lijfa ja ty. Dlatego chcę by świadomie wybierały, i miały wybór. Jeśli przez takich pożytecznych postępowych idiotów ja ty zaśmiecimy sobie wszystko wokół siebie, wyboru nie będą miały. I nie strasz mnie gnojówką - mieszkam na wsi od kilkunastu lat (świadomy wybór, ale nie jestem przy tym eko-freekiem) i nie widziałem by ktokolwiek lał tam gnojówkę na pole, skąd niby mialby ją brać? Wieś się zmieniła, ale żeby to zobaczyć, musiałabyś się wyrwać z zamkniętego kręgu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: jeśli mówimy o loobbingu:

      Samo Monsanto wiele w Polsce nie robi, głównie sprzedaje herbicyd (środek chwastobójczy) o nazwie Roundup. Całą swoją działalność lobbingową na wielką skalę prowadzi przy pomocy Grupy: czyli różnego rodzaju podmiotów, naukowców, gazet, które działają na zlecenie Monsanto... nieoficjalnie. Działania są jeszcze skuteczniejsze dzięki temu, że ludzie nawet nie wiedzą, że dana wypowiedź nie jest niezależną, tylko podyktowaną przez Monsanto.

      Monsanto ma swoich ludzi praktycznie wszędzie. Nieustannie czuwają nad tym, aby przypadkiem informacja o wadach GMO nie ujrzała światła dziennego. Najlepiej, żeby jakakolwiek informacja o GMO nie ujrzała światła dziennego. Dzięki temu mało kto wie o istnieniu Grupy Monsanto Polska, przez co jest nie do ruszenia. Ludzie mają jednak prawo wiedzieć kto odpowiada za szkody w ich zdrowiu czy życiu...

      Członkowie Grupy Monsanto

      1. Robert Gabarkiewicz

      2. Niezależna Agencja Prasowa

      3. GBE Polska

      4. Polska Federacja Biotechnologii

      5. Tomasz Twardowski

      6. Koalicja Na Rzecz Nowoczesnego Rolnictwa

      7. Adam Koryzna

      8. Andrzej Anioł

      Sympatycy grupy Monsanto
      Osoby nie należące bezpośrednio do Grupy, ale hojnie wspomagające jej działania.
      1. Adam Wawrzyński
      2. Tadeusz Szymańczak
      3. Sylwester Świątkiewicz

      Robert Gabarkiewicz - Człowiek nr 1. w Grupie Monsanto Polska. Osoba, która pełni dużą ilość funkcji w Grupie:- Pracownik Monsanto Polska (czasem pojawia się jako osoba odpowiedzialna za badania naukowe, czasem jako rzecznik prasowy, prowadzi też wykłady zachwalające GMO)- Działa w organizacji GBE Polska- Przewodniczący Komisji Rewizyjnej Polskiej Federacji Biotechnologii
      Niezależna Agencja Prasowa (NAP) - agencja reklamowa, firma lobbingowa, której klientem jest Monsanto Polska. W ramach usług świadczonych firmie Monsanto, prowadzi między innymi działania:- Nadsyłanie artykułów sponsorowanych do prasy w taki sposób, aby wyglądały na niezależne. Stąd nazwa agnecji: Niezależna Agencja Prasowa- Stworzenie pseudo-niezależnej organizacji GBE Polska. NAP jest również właścicielem domeny gbepolska.pl- NAP prowadzi Stowarzyszenie "Koalicja Na Rzecz Nowoczesnego Rolnictwa". Zarówno NAP i jak Stowarzyszenie mają tę samą siedzibę oraz numer telefonu.

      GBE Polska - Oficjalnie organizacja zrzeszająca międzynarodowe firmy biotechnologiczne, producentów GMO. A faktycznie fikcyjna organizacja utworzona przez Niezależną Agnencję Prasową, której jedynym członkiem jest Robert Gabarkiewicz. Za pomocą GBE Polska, Monsanto skutecznie prowadzi działania lobbingowe.

      Polska Federacja Biotechnologii - Oficjalnie niezależne stowarzyszenie non-profit promujące biotechnologię. W rzeczywistości stowarzyszenie kontrolowane przez Monsanto promujące produkty tej firmy. Prezesem zarządu stowarzyszenia jest prof. Tomasz Twardowski, aktywnie działający na rzecz Monsanto. Przewodniczącym Komisji Rewizyjnej jest Robert Gabarkiewicz, dzięki czemu Monsanto ma prawną kontrolę na stowarzyszeniem.

      Tomasz Twardowski - Prezes Zarządu Polskiej Federacji Biotechnologii, realizującej strategie marketingowe Monsanto. Aktywnie wspiera w mediach działania Monsanto, promując produkty firmy oraz zachwalając GMO.
      Stowarzyszenie "Koalicja Na Rzecz Nowoczesnego Rolnictwa" - Stowarzyszenie mające rzekomo reprezentować rolników, ich zdanie, poglądy. W rzeczywistości ta organizacja jest kierowana przez Niezależną Agencję Prasową i reprezentuje interesy Monsanto. Koalicja oraz NAP mają tę samą siedzibę i numer telefonu. Prezesem zarządu jest Adam Koryzna.
      Adam Koryzna - Prezes Zarządu Koalicji Na Rzecz Nowoczesnego Rolnictwa, od wielu lat prowadzi biznesy w branży chemiczno-rolniczej (podobnie jak Monsanto). Dzięki promocji produktów Monsanto, szczególnie GMO, ma okazję część zysków zgarnąć dla siebie. Znany ze swoich mocnych wypowiedzi, które zwykle nie trzymają się kupy.
      Andrzej Anioł - Jest jednym z 2 autorów raportu sporządzonego na zlecenie Monsanto, pokazującego w pozytywnym świetle skutki wprowadzenia upraw GMO w Polsce. Ponadto Monsanto zapłaciło za badania na potrzeby tego raportu.Andrzej Anioł jest aktywnym zwolennikiem GMO, o czym nie trzeba przekonywać. Często jego wypowiedzi trafiają do prasy jako wypowiedź niezależnego naukowca.
      Adam Wawrzyński - Niespełniony naukowiec, biotechnolog. Ukończył SGGW, pracuje w Instytucie Biochemii i Biofizyki PAN (Polska Akademia Nauk). Od wielu lat czasem pisze artykuły do Gazety Wyborczej. Ostatnio intensywnie promuje GMO i inne interesy Monsanto, jego aktywność dziennikarska znacząco wzrosła. Pisze również dla American Society of Plant Biologists. 3 lata temu Monsanto...

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: oczywiście - na wykładach macie suchą teorię, ograniczającą się do przedmiotu, czy też podawane są informacje kontekstowe? jak wpływ na środowisko, skutki uboczne etc. Czy to wszystko o czym mówię to nieprawda, czy też nie masz zamiaru polemizować, bo tak, bo nieodpowiednia osoba i źródło? Między teorią a praktyką jest przepaść, ja mówię o praktyce. Ignorantem jest osoba przekonana o własnej nieomylności, nie biorąca pod uwagę argumentów drugiej strony. To co wam tak obiecująco uda się skompilować w laboratorium nie zawsze uszczęśliwi zwykłego zjadacza chleba, a wynalazki Monsanto jak napisałem (pewnie nieprawda? wyssane z palca? prawda, ale ze złej strony?) to długa historia porażek. Z mądrościami z Podstaw zapoznam się jeszcze dzisiaj, co nie zmienia faktu że są to tylko informacje typu : jak się to robi? A informacje - do czego to prowadzi? są dla mnie bardziej istotne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: Nie ma znaczenia, o co ci chodzi? Monsanto jest apostołem GMO w tym kraju, nie tylko zresztą i największą firmą w branży. Szukasz dziury w całym?
      http://neurokultura.pl/ekologia-/295-biaa-ksiga-gmo.html
      to oczywiście też kwestionujesz?
      nie czuję się na siłach by kwestionować decyzje administracji tych krajów które zakazały uprawa GMO na swych terytoriach:
      Oficjalne zakazy GMO w krajach Europy:
      1.Austria: zakaz uprawy oraz importu MON 810, MON 863, rzepak T25 (pierwszy zakaz w czerwcu 1999, dalszy w lutym 2004)
      2.Grecja: zakaz uprawy MON 810 (od kwietnia 2005)
      3.Węgry: zakaz uprawy MON 810 (od września 2006)
      4.Włochy: zakaz uprawy roślin GM (od marca 2006)
      5.Szwajcaria: w 2005 wprowadzono moratorium, zakazujące komercyjnych upraw GM i hodowli zwierząt GM. W 2009 moratorium przedłużono do 2013.
      6.Francja: zakaz uprawy MON 810 (luty 2008)
      7.Rumunia: zakaz uprawy MON 810 (kwiecień 2008)
      8.Luksemburg: zakaz uprawy MON 810 (marzec 2009)
      9.Niemcy: zakaz uprawy i sprzedaży MON 810 (kwiecień 2009)
      ale idąc twoim tropem myślenia, pewnie to efekt działania pro-gnojówkowego lobby, sprzeciwiającego się postępowi.
      tak się zastanawiam, może jednak jest przeciwnie? I ty plus twoi mentorzy -wykładowcy są pod wpływem lobby pro-GMO?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: skoro nie jesteś expertem wytłumacz mi swoją wypowiedź:
      http://www.wykop.pl/link/987729/boliwia-mcdonald-s-zamyka-wszystkie-restauracje-w-kraju/8047873/#comment-8045989
      Masz w końcu zamiar rozmawiać o Monsanto czy, skoro pierwsza poruszyłaś ten temat, pierwsza użyłaś tej nazwy? Tu nie chodzi o zwalczanie monopoli, tu chodzi o obronę przed terroryzmem koncernów w imię zysku bez żadnych skrupułów, używających identycznych argumentów co twoje.

    •  

      pokaż komentarz

      @odzyskajdane:
      Ona do Ciebie z biologią a Ty o terroryzmie Monsanto, tak się nie dogadacie

    •  

      pokaż komentarz

      @matekIQ: biologia czy biotechnologia nie ma tu nic do rzeczy i kończy się w laboratorium - tam niech sobie preparuja co im się podoba i nie wynoszą tego poza dopóki nie mają pewności że nam to nie zaszkodzi, a zwłaszcza jeśli są dowody na szkodliwość. Mówiliśmy o wpływie tych pomysłów na nasze życie i środowisko. O monsanto (patrz na link do JEJ postu na który odpowiedziałem) sama zaczęła, więc nie wiem o co ci biega?

    •  

      pokaż komentarz

      @odzyskajdane:
      Tyle że ona podała monsanto tylko jako przykład.
      Ja uważam że, prawda leży pośrodku. Działania korporacji monsanto są karygodne i przydałoby się ukrócić ich monopolistyczne zapędy, jednak z drugiej strony samo w sobie GMO to przyszłość czy tego chcemy czy nie. Rośliny były krzyżowane międzygatunkowo od wielu pokoleń (patrz truskawka) laboratoria jednie przyśpieszają ten nieunikniony proces po to żeby, wyżywić coraz to większą populacje ludzi. Nie wiem na przykład czy gdyby teraz GMO zostało całkowicie zdelegalizowane czy w niektórych regionach nie pojawił się problem głodu.
      (pozatym bawiłem się trochę tymi nasionkami i w mikroskali pokolenia F2 już nie dałem rady otrzymać)

    •  

      pokaż komentarz

      "Jeszcze w latach 70 (zanim ZSRR wkroczył tam ze swoją "demokracją") było to państwo dość liberalne. "

      @Vhetman: "dość liberalne" państwo komunistyczne - brawo. A co sądzisz o "dość liberalnym" stanie wojennym i "dość liberalnym" Honeckerze?

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: "Myślałam, że już Ci wyjaśniłam, że większość roślin GMO nie może się krzyżować z nie-GMO"

      czyli niektóre jednak mogą? czy jako znawczyni tematu mogłabyś powiedzieć które i z jakim efektem?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: dzięki za odpowiedź, jeszcze jedno pytanie: czy krzyżówka powstała z rośliny GMO i nie GMO jest w stanie wydać nasiona, a jeśli tak to na ile są to nasiona efektywne.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: krzyżówkom z pewnością nie szkodzi, a co do nas - teoretycznie też nie powinno być różnicy czy spożywamy coś co mimowchłonem łapie herbicyd z gleby, czy wytwarza go sobie samo. Przydałyby się jakieś obiektywne badania co do składu pestycydów w częściach jadalnych roślin obu typów, ale komu tu można wierzyć? Chyba jednak obstanę przy ściółkowaniu, pokrzywie i synergizmie międzyroślinnym ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: to znaczy że nie wchłaniają go z gleby razem z wodą i nie zostaje przez to zmagazynowany w częściach rośliny? a MON 810 nie wytwarza sama sobie herbicydu?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: USNIH - chyba można im wierzyć. imho cały ten konflikt powinien rozbić się nie tyle o genetykę, co o chemizację rolnictwa w ogóle. dobranocka kocico ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Platyna: Nie wierzę w wielką wiedzę studiujących dziewczynek, od kiedy ostatnio klientka studiująca fizykę próbowała mi wmawiać że można cofnąć czas, że udało się cofnąć w czasie cząsteczki i jest to wszystko udowodnione naukowo, oraz że potwierdzono oficjalnie istnienie bozonu higgsa. Wszelkie argumenty, próby pokazywania jej jakichś źródeł w necie, zbywała stwierdzeniami "ale o czym ty mi mówisz jak ja miałam to wczoraj na zajęciach" "znam się na tym, studiuje to, a ty nie masz zielonego pojęcia!" czy "W necie ci tego nie napiszą, ale ja wiem bo mi wykładowca mówił".

      Twój tekst I co mam niby sprawdzać, skoro mam to na inżynierii genetycznej? nieprzyjemnie mi się skojarzył z tą sytuacją.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @odzyskajdane:

      W 1945 r. Monsanto wprowadziło do produkcji chlorowany węglowodór służący do zwalczania owadów. Dziś wiemy, że DDT jest silnie toksyczne, wywołuje raka, akumuluje się w tkance tłuszczowej zwierząt i ludzi. Pod koniec lat sześćdziesiątych DDT zostało zabronione w krajach rozwiniętych, w wielu krajach trzeciego świata jest używane do dziś. Wszyscy mamy DDT w swoich ciałach.
      I dzięki zakazowi na podstawie sfałszowanych badań na malarię umarło kilkaset milionów ludzi. Ale co tam, to biedne czarnuchy były, więc nie ma się co przejmować. Grunt żeby "ekologom" się udało dopisać "sukces" do listy.

      W 1985 roku Monsanto rozpoczęło sprzedaż Aspartamu (Nutra-Sweet) – słodziku podejrzewanego o powodowanie nowotworów mózgu, później zakazanego w Stanach Zjednoczonych.
      Chyba przez twoją starą podejrzewanego.
      I wody nie pij z kranu bo fluorowana (fluor służy do kontroli umysłów). Tylko HFCS, cukier i syrop glukozowo-fruktozowy żryj bo to naturalne i zdrowe. I nie szczep dzieci, bo to sam spisek, te szczepionki. Niech naturalnie zdechną za młodu.

    •  

      pokaż komentarz

      Mam 3 dzieci, nie chcę by wyrosły na takiego no-lijfa ja ty.

      @odzyskajdane: Lepiej- wyrosną na irracjonalnych hejterów.

    •  

      pokaż komentarz

      @maniak713: wodę mam lepszą od mineralnej za którą przepłacasz, mam własną studnię z wodą którą większość znajomych zabiera kiedy wyjeżdża (mieszkam na wsi pod Bielskiem bo to mój wybór i cenię to sobie).
      Nie słodzę i nie wpier..am słodyczy, bo „mądrzy ludzie nie słodzą. Więc syropu tym bardziej nie spożywam.
      I nie wiem po ..j mieszasz do tego moją starą, bo od paru lat jestem szczęśliwie wolnym człowiekiem, ale nigdy jej tak nie nazywałem. Może twoja jest stara, ja póki co mam wybór, więc starszym paniom co najwyżej podaję jak im coś upadnie.
      Co do szczepień - nie wiem co wiesz, i czego nie wiesz, czy masz dzieci, sprawa jest dyskusyjna, zwłaszcza kiedy chodzi o dzieci z alergią i zaburzeniami układu immunologicznego, więc nie jestem zwolennikiem przymusu w tej dziedzinie. zdaję się na lekarza który zajmuje się moimi dziećmi, dla mnie jest autorytetem bo jest skuteczny. Efekt długotrwałej i bezwzględnej selekcji, mogę powiedzieć że zostaliśmy przyjaciółmi po pierwszych niesnaskach.
      Nie wiem jaka jest różnica jeśli chodzi o wiedzę o aspartamie, sądząc po twoich buńczucznych stwierdzeniach wnoszę że jesteś zagorzałym entuzjastą nowoczesnych napojów typu "zero kalorii", bo jakiż byłby inny powód takiej napaści?
      Co do sfałszowanych badań, chętnie poszerzę swoją wiedzę na ten temat, masz jakieś linki?
      Swoją drogą, DDT nie jest lekiem na malarię. Natomiast długo przed wynalezieniem DDT znano leki które pozwalały walczyć z tą chorobą.
      Co do agent orange też masz jakieś argumenty na obronę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Daronk: Hejterami to jesteście do spółki z maniakiem713, ja mam spory dystans dzięki temu że z niejednym oszołomem miałem do czynienia. Dzieci nie są ręcznie sterowane, to do niczego nie prowadzi, staram się je tylko przekonać empirycznie do niektórych racji, choćby płucząc przy nich zardzewiały łańcuch od roweru w odrobinie coli (czy pepsi - dawno temu to było, już im obrzydła i nie kupują).
      Ma inną filozofię - niech się każdy upadla tym na co ma ochotę, dopóki mnie do tego nie zmusza. Jak dotąd nikt mnie nie przekonał że dopuszczenie GMO pozwoli mi na wybór, a agresywny lobbing tego wynalazku, kompletny brak poszanowania dla społecznej konsultacji czy ignorowanie sceptycznych opinii i dowodów na szkodliwość dla ludzi i otoczenia budzi moją czujność.

    •  

      pokaż komentarz

      @odzyskajdane:

      wodę mam lepszą od mineralnej za którą przepłacasz, mam własną studnię z wodą którą większość znajomych zabiera kiedy wyjeżdża (mieszkam na wsi pod Bielskiem bo to mój wybór i cenię to sobie).
      DGCC. Ale pamiętaj, że badania naukowe dowodzą, że 100% ludzi pijących wodę ze studni umiera. ;-)

      A wody "mineralnej" w butelkach nie używam, mam w kranie świetną wodę ze świeżym ozonem, prosto z warszawskich filtrów. Po co kupować taką samą kranówę, tylko jadącą plastikiem?

      Swoją drogą, DDT nie jest lekiem na malarię.
      A twierdziłem coś takiego? Bynajmniej. DDT jest najskuteczniejszym środkiem do tępienia moskitów roznoszących malarię. A jak się wytruje w jakiejś okolicy moskity, to malaria tam wygasa, wystarczy chininą (albo czymś nowszym i lepszym) ludzi już zarażonych wyleczyć.

      Poszukaj na temat "silent spring lies" i parę rzeczy wyjdzie, np. http://www.straightdope.com/columns/read/2428/was-rachel-carson-a-fraud-and-is-ddt-actually-safe-for-humans ("Let's say it contains certain statements at variance with the facts as we now understand them."). Nagonka na DDT zaczęła się właśnie od tej książki, przedtem ludzie przesadzali w druga stronę.

      Nie wiem jaka jest różnica jeśli chodzi o wiedzę o aspartamie, sądząc po twoich buńczucznych stwierdzeniach wnoszę że jesteś zagorzałym entuzjastą nowoczesnych napojów typu "zero kalorii", bo jakiż byłby inny powód takiej napaści?
      Powód napaści jest prosty, rozsiewasz antynaukowe brednie. Bo ani nie wskazano go jako przyczyny raka w żadnych poprawnie przeprowadzanych badaniach ani nie był zakazany. Ale to zuoooo bo nienanturalne, wymyślone w niedobrej imperialistycznej korpo... znaczy wykryte w rosnących w Afryce jagodach.
      (O powodowanie raka podejrzewano sacharynę i była ona tu i ówdzie zakazana).

      Co do agent orange też masz jakieś argumenty na obronę?
      Tak... jeszcze Czernobylem popraw...
      Jak masz problemy z odróżnianiem broni chemicznej od środka do tępienia robactwa to chyba sobie odpuszczę dalszą dyskusję.

    •  

      pokaż komentarz

      DGCC

      @maniak713: problem tylko w tym, że w naszych czasach walimy czym popadnie i na oślep, dla osiągnięcia szybkiego i mocnego efektu. Najczęściej bez chwili zastanowienia i zbadania jakie skutki to przynosi. Większość ludzi żyje w otępieniu, nie mając kontaktu z naturalnym środowiskiem, nie dostrzegając nawet różnicy. Jeśli twierdzisz że wszystko to o czym mówimy jest obojętne dla środowiska i nie jest powodem nieodwracalnych zmian dzięki którym znika świat który pamiętają nasi rodzice, przyznam że jestem niedouczonym idiotą, zaprzańcem i maniakiem.
      Co do Monsanto, skoro ich produkty są takie nie do ruszenia, skąd łapówki w celu uniknięcia przeprowadzenia badań na temat wpływu GMO na środowisko naturalne? Koncern zapłacił za to półtora miliona dolarów kary, prócz tego zgodził się na trzyletnią kontrolę działalności swoich filii przez amerykańskich nadzorców a rzecz miała miejsce parę lat temu w Indonezji. Może to nie są dla nich jakieś wielkie kwoty, wyjaśnij mi tylko - czego się obawiali?
      Żyjemy w innych światach, jak sądzę. Nie jestem pewien czy wiesz cokolwiek o tym w którym mam szansę żyć, czy taka szansa będzie ci dana. Z niczego nie rezygnując mam duużo więcej, nie chcę tego tracić dla: więcej, szybciej, taniej, łatwiej.
      I niech nikt mi nie chrzani o walce o dobro ludzkości i problemach z głodem na które takie koncerny mają receptę. Wiadomo że żywności nie zabrakłoby, problemem jest tylko struktura produkcji i zła dystrybucja. plus ogromne marnotrawstwo.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tam do McDonalda nic nie mam. Może jedzenie tam jest nie zdrowe ale za to bardzo smaczne ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kozzi: Dokładnie. Wszyscy wiedzą, że to pełne róznych specyfików ale smaczne jest. A jak to się mówi: Jak coś ładnie wygląda to to zjedz.
      Poza tym podejrzewam, że boliwijska kuchnia jest smaczniejsza :)

    •  

      pokaż komentarz

      @saxo:
      Dlatego jest znana na całym świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kozzi: Próbowałem trzy razy w życiu, za każdym razem było to niesmaczne i ciężkostrawne.
      Kiedyś szkoły organizowały wycieczki do "restauracji" McDonald's :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Kozzi: idź chłopie do porządnej restauracji i zobacz co to jest smak.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kozzi:
      To chyba nigdy nie jadłeś prawdziwego, amerykańskiego burgera.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kozzi: jedzenie w macdonaldzie smaczne???? Powaznie??
      Matko, to gdzie ty jadasz na codzien? W pasniku dla saren??

      Fastfudy nawet na chwile nie zblizaja sie do normalnego jedzenia. Są jak seks z gumową lalką i to w dodatku z wypozyczalni.
      Obrzydliwosc.

      W dodatku przygotowanie dobrego obiadu czesto nie zajmuje wiecej niz pol godziny, a tyle zazwyczaj trwa dotarcie do budy z podlym zarciem.
      Nie widze wiec zadnego powodu dla ktorego mialbym placic trzy razy wiecej za cztery razy mniejsza porcje czegos pieciokrotnie gorszego.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: Tak bardzo to. McDonald - niezdrowe (zero naturalnych składników), niesmaczne (serio, trzeba mieć wypalone kubki smakowe albo w życiu nie mieć okazji spróbować normalnego jedzenie żeby nazywać ich potrawy "smacznymi), mało sycące (musiałbym wydać połowę zawartości portfela aby się porządnie najeść), drogie (przeciętna bułka z mięchem za 8 zł, chyba sobie żartują, a taki cheeseburger za 3zł jest na dwa gryzy) - nie ma ani jednego powodu aby tam jeść.

    •  

      pokaż komentarz

      (zero naturalnych składników),

      @Wejder666: a k%$@a mięso to z czego jest hodowane w labolatorium ogórki też ?
      @dzikireks: to pochwal się gdzie ty jadasz obiady że tak ci macdoalds nie smakuje

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: przesadzasz. Fastfoody mają swój urok, u nas w domu mówi się: "świńskie żarcie". Co nie znaczy, że nie jemy. Ale naprawdę raz na ruski rok.

      Ale zgadzam się. Smaku to nie ma. Wartości również.

      @bartekgej:
      w domu, człowieku. A jak już to wolę w "Barze mlecznym" czy innej taniej knajpie. Fascynujące, że tyle ludzi wciąż łapie się na to gówno. Może to efekt tych happy mealów dla dzieci, urodzin w McD i innych "pierdół kultury masowej".
      Za moich czasów (jak byłem nastolatkiem) to McD był po to, żeby się wylać. A w ziemie usiąść i wódę łyknąć spod stołu, przed dalszą podróżą.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia:
      @dzikireks:
      Nikt nie mówi, że jedzenie z McDonalda smakuje jak danie z trzy gwiazdkowej restauracji... Ale tez nie przesadzajmy- to że jednemu nie smakuje to nie znaczy, że zaraz jest okropne, niejadalne i wogóle "be". Ja tam lubie sobie np. raz w miesiącu wpaść do Mcdonalda i coś wszamać- wiem, że niezdrowe itp. ale do cholery nikt nie każe jadać tam codziennie.
      A co do innych fastfoodów, jak gdzies jadę, to po drodze nie zatrzymuje się gdzie indziej niż w Mcdonaldach bądź kfc- w nich przynajmniej wiem co jem. Także wole zapłacic trochę więcej za trochę mniej ale się niczym nie zatruć.
      Btw. Jadam również w całym spektrum lepszych, bądź gorszych restauracji więc mam do czego porównywać. Ponadto, w zasadzie, to ja robię obiady w domu więc mam tu też porównanie.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak bardzo to. McDonald - niezdrowe (zero naturalnych składników),

      @Wejder666: Rozumiem, że McDonalda znasz z Pudelek.pl? ;) Proponuję się przejść i zobaczyć. Każda kanapka jest opisana pod względem zawartości składników odżywczych.

    •  

      pokaż komentarz

      @Wejder666: "Normalne" jedzenie? :) Myślisz, że wszystko co kupujesz w sklepie, jest w 100% naturalne? :D

    •  

      pokaż komentarz

      @Aerials: Zawsze mnie bawią ci "domowi" co to robią zupę na kostce rosołowej, doprawiają maggi i vegetą, mięso doprawiają "przyprawą do kurczaka" i polewają ketchupem a potem z wyższością mówią że oni jedzą tylko "zdrowe, domowe obiadki". Smak rzecz gustu, ja osobiście nie cierpię typowej domowej kuchni, tłuczone ziemniaki, schabowe, surówki i barszczyki z uszkami tykam tylko kiedy naprawdę nie ma nic innego a ryb nie tykam nawet wtedy (tak, w wigilię głoduję). Za to większość fast-foodów mi bardzo smakuje, ale może po prostu jak byłam mała upadłam na język :) A z mcdonaldem "w drodze" mam takie cool story, że kiedyś jadąc nad morze moja mama stwierdziła że nie zajedziemy do maca tylko żeby było zdrowiej pójdziemy do restauracji, efekt był taki że cały kilkudniowy wyjazd spędziłam na zmianę zwijając się z bólu i rzygając dalej niż widzę. Nie muszę dodawać że od tamtej pory we wszelkich podróżach tylko fast foody :P

    •  

      pokaż komentarz

      @dzikireks: masz na mysli placki, nalesniki czy jajecznice?

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: _ Zawsze mnie bawią ci "domowi"_

      Dokładnie tak :) Albo "ekologiczni" kucharze, którzy ogromnego pomidora (naszpikowanego chemią) kupują dwa razy drożej :D
      Mi również smakują fast foody, chociaż przyznam, że ostatnio Maca jadłam ponad miesiąc temu (ale bywało, że gościłam tam częściej). Sama gotuję sobie zupy, bez kostek, veget czy Maggi, ale kurczak i warzywka, które wrzucam do garnka pewnie też mają swoją dawkę jakiejś chemii

    •  

      pokaż komentarz

      @Yavanna: Najśmieszniejsze w tych "domowych smakoszach" to jest to, że nad smakiem potraw w fastfoodach, pracują sztaby ekspertów, najlepsi specjaliści z całego świata, a taki jeden z drugim i tak jest przekonany że krzywo wykonany przez nich przepis mamusi (oczywiście ze skłądników z supermarketu, niektórych gorszych od tych z maca) bije na głowę te złe i niedobre fastfoody pod każdym względem, bo przecież domowe.

  •  

    pokaż komentarz

    Przynajmniej dzieci Boliwijskie nie będą wyglądały tak jak wiele Amerykańskich.

  •  

    pokaż komentarz

    McDonalds wyprowadza się z Boliwii, bo to biedny kraj i ludzi nie stać na ich produkty, mimo że tak naprawdę bardzo by je chcieli kupować. W dniu zamknięcia tysiące Boliwijczyków się tłoczyło, aby mimo wszystko kupić jeszcze burgera, póki można. Nawiasem mówiąc Burger King zostaje i planuje powiększać swoją sieć sprzedaży w Boliwii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Gargamel: Czyli, że BK ma tak znacząco niższe ceny w porównaniu do MD ? Coś mi tu nie pasuje, w każdym Państwie są ludzie mniej i bardziej zamożni, gdyby chodziło tylko o kasę, to nie było by potrzeby zamykania tych barów.

    •  

      pokaż komentarz

      i, bo to biedny kraj i ludzi nie stać na ich produkty, mimo że tak naprawdę bardzo by je chcieli kupować. W dniu zamknięcia tysiące Boliwijczyków się tłoczyło, aby mimo wszystko kupić jeszcze burgera, pók

      @Gargamel: Jak śmiesz podważać oświecony, prawicowy portal?! ;p Ostatnie wykopy to dno... Przeczytają głupoty na stronach o skrajnych poglądach (jak fronda czy to) i wykopują głupoty...

  •  

    pokaż komentarz

    Kto tutaj woli Subwaya?

  •  

    pokaż komentarz

    Żaden kraj, który ma u siebie sieć McDonalds nie został napadnięty przez USA. Może szykują się na inwazję? ;-)

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @maroog:

      Co masz na myśli mówiąc wysokie standardy obróbki? Że kotlet wygląda bardziej "pulchniutko" i smakowicie? Dla mnie nie ma znaczenia czy ta kanapka z maca prezentuje się wyśmienicie czy wygląda jakby ktoś wyciągnął ją psu z gardła, skoro w niej nie ma ŻADNYCH składników odżywczych tylko puste kalorie... I myślę, że narzekanie ludzi nie jest mainstreamowe, tylko zdroworozsądkowe. Ludzi, którzy wychowali się na prawdziwym jedzeniu, na prawdziwych kurczakach, na prawdziwych jajkach etc.

    •  

      pokaż komentarz

      @Veramin: Co to są "puste kalorie"? Co to są "składniki odżywcze"?

    •  

      pokaż komentarz

      @Farrahan:

      Zapytaj Pani od biologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Veramin: Właśnie o to chodzi, że ty chyba powinieneś spytać swojej pani od biologii, bo najprawdopodobniej nie wiesz co to znaczy. Napisałeś, że żarcie z maca nie ma ŻADNYCH składników odżywczych (nawet ładnie powiększyłeś), czyli twierdzisz, że nie ma tam ani grama białka, tłuszczu, węglowodanów, soli mineralnych?
      O ile jeszcze "składniki odżywcze" są terminem medycznym, to "puste kalorie" są najczęściej używane przez ćwierćmózgów czerpiących wiedzę o diecie z "Pani Domu".

    •  

      pokaż komentarz

      @Veramin: A grubasy minusują

      @Farrahan: Ty tak dla zasady się burzysz ? Wszyscy wiedzą o co chodzi, ale musisz przyczepić się do terminologii.

    •  

      pokaż komentarz

      @Cummykaze: Bo nie lubię samozwańczych znawców od wszystkiego.

    •  

      pokaż komentarz

      skoro w niej nie ma ŻADNYCH składników odżywczych tylko puste kalorie...

      @Veramin: W MC masz pełną informację na temat wartości odżywczych. Nawet cukrzyk może zaplanować, ile zjeść. BTW W kanapce jest całkiem sporo białka.

    •  

      pokaż komentarz

      @reasonable: Możliwe, ale jak coś, co jest "smażone" w oleju w temp. 1000*C przez jakieś 5 sekund może być dobre ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Cummykaze: Niektóre kotlety są grilowane.

    •  

      pokaż komentarz

      @Veramin: A ja dołączam się do pytania. Przekonaj mnie. Co jest gorszego w wołowinie z maca od wołowiny ze sklepu? Co jest gorszego w pomidorze z big maca od pomidora w bułce? Tylko chciałbym się dowiedzieć o faktach, a nie czytać slogany. Niech mi ktoś wytłumaczy jak krowie na rowie: co jest takiego strasznego, że raz na jakiś czas lekko znużony prawdziwym i jedynym słusznym jedzeniem pójdę do maca zjeść nieprawdziwe(dlaczego nieprawdziwe?)? Co jest złego w tym, że inni też tak czasem robią(pomijając zupełnie względy ekonomiczne). Może faktycznie słusznie hejtujecie, ale no właśnie: dlaczego?

    •  

      pokaż komentarz

      @Toxicity:

      Nie mówię tutaj o chodzeniu raz na jakiś czas, tylko konsekwentne zastępowanie normalnego posiłku Mac' iem. Sam pisałem, że raz na jakiś czas (czytaj na kilka lat) przejazdem wejdę do Maca w czasie podróży, bo po drodze nie ma nic innego.

      Gdyby to jedzenie rzeczywiście było takie wartościowe jak mówicie, to chyba by nie rosły od niego brzuchy ludziom i nie mieliby później problemów z trzustką czy wątrobą.

      Gdyby było takie super to sportowcy, czy dietetycy nie jedliby na śniadanie owsianki tylko lecieli do maca, bo przecież tam ta wołowinka jest bardzo bogata w białko, tłuszcze, węglowodany, prawda?

      W tej chwili to wy mnie hejtujecie za to, że nie chodzę do Maca, że wolę zjeść sobie schabowego, który ma więcej białka (tak czytałem tabele kaloryczne) niż wspaniałą kanapkęw macu, których musiałbym zjeść co najmniej trzy, żeby zaspokoić głód. :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Veramin: Teraz toś doj%bał z tymi sportowcami. Dobinie udowodniłeś, że nie masz żadnego pojęcia o czym mówisz.

      Jedzenie w Macu ma dokładnie taką samą jakość jak jedzenie przeciętnego człowieka, nawet wyższą bym powiedział. Ale dla sportowców potrzeba najwyższej możliwej jakości, oni jedzenie przygotowują tylko z wybranych składników i w dodatku w określone sposoby aby zminimalizować ubytki/zmiany w składnikach odżywczych.
      Sportowcy mogliby jeść w Macu jakby tylko mogli jeść np. białe pieczywo, słodzone sosy itd. Dieta sportowca musi być idealna i dopięta na ostatni guzik. Sportowiec jakby chciał big maca, to by musiał poprosić o to aby był bez sera i bez bułki. To już chyba lepiej samemu sobie robić jedzenie, niż płacić kupę kasy i w dodatku robić z siebie idiotę?

      Poza tym sportowcy muszą jeść zdrowo. Zazwyczaj nie smażą na oleju i nie słodzą. Jedzenie w Macu(właściwie tylko to smażone i słodzone) do końca zdrowe nie jest. Ale dieta przeciętnego szaraczka jest jeszcze gorsza w większości przypadków.

    •  

      pokaż komentarz

      @Veramin: Ludzie są grubi bo k#%@a nie ruszają się. I nie ma co winy zwalać na Mca. Nie znam ani jednej osoby która by regularnie uprawiała jakąś aktywność fizyczną i miała jakiś problem z nadwagą. Ruszcie dupe sprzed PC to problem otyłości zniknie.

    •  

      pokaż komentarz

      @maroog: Narzekają na Maca, ale parówki i modyfikowane żarcie jedzą

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @maroog: co nazywasz lepszym? Żarcie robione na starym tłuszczu, mięso z farm przemysłowych, gdzie zwierzęta faszeruje się tonami antybiotyków i hormonami wzrostu, czy może warzywa rosnące na wacie i nie mające smaku?

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @maroog: na co nie maam argumentów? Na to, że oleju do smażenia frytek się nie wymienia po każdym smarzeniu. To widać gołym okiem będąc w MC.
      To samo mięso. Oni nie mają mięsa z organicznych hodowli i małych masarni, tylko mięso przemysłowe, z Morlin.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @maroog: Tak, smażę w domu mięso, rybę cokolwiek (frytek nie smażę) i wylewam potem oliwę, na której smażyłem. To jest oczywiste.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Mówimy o frytkach. Oleju z frytek nie trzeba wymieniać po każdym smażeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @Farrahan:
      @maroog: oj tak nie trzeba wymieniać, nie trzeba, lepiej dostać raka od karcerogennego, spalonego oleju.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    http://www.latinamericanstudies.org/bolivia/bolivia-mcdonalds.htm

    to informacja z 2002 roku, litości... może zaraz wykop o możliwej inwazji USA na Irak?

  •  

    pokaż komentarz

    A Polacy durni jak cepy żrą ten syf, i w MC są kolejki. I idzie się potem po ulicy, facetom brzuchy się wylewają jakby w ciąży byli, a kobiety mają uda jak zawodnicy sumo.

    •  

      pokaż komentarz

      Każdy bar mleczny ma więcej do zaoferowania niż ta sieć. Ale reklama robi swoje. Jadłem tam kiedyś nazywało sie to złote nugetty czy jakoś tak. Bez smaku,drogo,nawet to coś wyglądu nie miało. W zwykłym barze za taką kasę 2 dania i kompot .Zdrowo i smacznie.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      Nie rozumiem tego ciągłego porównywania McDonalds do tradycyjnych restauracji. Przecież McDonalds to fast-food , więc nie będą tam serwować schabowego z ziemniakami. Trochę jak porównywanie Empików z Biblioteką Narodową.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: nie zrozum mnie źle - zwolennikiem mcdonalds nie jestem, ale widuję masę ludzi pasujących do opisu a stołujących się w barach mlecznych i własnych domach.
      W mojego punktu widzenia można się stołować gdzie się chce i dupę mieć jak wagon jeśli stołuje się bez umiaru. Jeśli dla kogoś nie jest ważna atmosfera i poczucie własnej wartości - je w stadzie jak bydło w miejscu które nawet na nazwie oszukuje klienta (restauracja inna niż wszystkie? k*rwa mać! czy goście z mcdonaldsa byli kiedykolwiek w restauracji? chyba nie, skoro swoje burdele reklamują w ten sposób)
      Różnica jest prosta - w domu czy barze mlecznym zjesz taniej, smaczniej, więcej i zdrowiej oraz co ważne bez poczucia jakbyś był członkiem tępego stada zaganianego do paśnika. Niestety tak to wygląda, ludzie żrejący z wiadra czy tekturowego pudełka nasuwają mi tylko jedną analogię...

    •  

      pokaż komentarz

      @groszek71: Akurat nuggetsy to najgorsze żarcie w MC. W barze mlecznym różnie jest. Jak śmierdzący bezdomny czasem obok stanie, to nie jest za ciekawie. Wątpliwości mógłbym też mieć do czystości naczyń, choć co prawda mogę jak dr House swoje sztućce nosić ^^

    •  

      pokaż komentarz

      @reasonable: bar mleczny powiedzmy, też dla koneserów ale spotkałem się z taką siecią która nazywa się,, Rajskie jadło''(nie wiem czy są w całej Polsce czy tylko w Łodzi) i specjalizują się w polskim jedzeniu. Nie jest drogo a jedzenie smakuje jak domowe i tam raczej bezdomnego się nie spotka, chociaż dla mnie to nie problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @groszek71: Jest taki jeden bar w Poznaniu, gdzie bezdomny potrafił palec w zupę włożyć, żeby ją przejąć ^^ Chyba zresztą najpopularniejszy tego typu bar w mieście. To już może być pewien problem.

    •  

      pokaż komentarz

      @reasonable: to u was nieładnie, bo u nas to chociaż przed włożeniem obliźnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @reasonable: Ten na św. Marcinie? Podobno, któryś żul jak go chcieli wyrzucić to się zesrał na środku.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Każdy kolejny twój komentarz jest bardziej żałosny od poprzedniego. Ja też mam "brzuszek" a w Mc jadam rzadko. Zawsze byłem chudzielcem i co ty na to? Może dlatego, że jadłem nieregularnie i w dużych ilościach te "zdrowe kartofle i kurczaka" Skoro tak się wypowiadasz, to pewnie zwierzęta na mięso i mleko sam hodujesz i również sam przygotowujesz produkty, które sam spożywasz tj. wędliny,
      przetwory, dodatki itp.

    •  

      pokaż komentarz

      @Miton3: jak masz brzuszek, to idź go spalać. Bo wyglądasz pewnie trochę żałośnie z brzuszkiem

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: jemu z jego brzuszkiem jest do twarzy jak tobie z twoimi komentarzami.

  •  

    pokaż komentarz

    Co za bzdura. "(...) jedzenie musi być najwyższej jakości i przygotowane niezwykle starannie." Przecież potrawy z MacŻarcia są zdecydowanie najwyższej jakości i przygotowane najstaranniej na świecie - przecież oni mają całe fabryki do tego, gdzie wszystko odbywa z aptekarską dokładnością. Durny argument, mogli po prostu napisać, że Boliwijczykom nie smakuje i zagadka byłaby rozwiązana. Chciałbym zobaczyć, jak ktoś w Polsce spróbowałby, nawet z armią menedżerów, sprzedawać na przykład japońskie Kitkaty o smaku wątróbki czy wietnamskie panierowane świerszcze.

    •  

      pokaż komentarz

      @jednozgloskowiec: rzekłbym kwestia tego, że McFoody mają w ofercie gówniane jedzenie- nisko wartościowe, kaloryczne etc; rzecz w tym, że jest ono wszędzie takie samo i w dodatku dokładnie przebadane i odpowiednio wyregulowane ( a więc niejednokrotnie lepsze od jedzenia biednych ludzi) pod tym względem- tak aby:
      smakowało (składniki chemiczne wzmacniające smak),
      ograniczyło tuczenie (Coca Cola,/ Pepsi),
      skusiło do następnej porcji (małe porcje/ ponoć dodatki chemiczne);
      wszystko jest wyregulowane pomiędzy ceną a potencjalnym zyskiem i kosztem alternatywnym- sam wiesz, jak i ja, że nawetw pracy nie można spróbować nieudanego Mc-a; pozdr

  •  

    pokaż komentarz

    McDonads nic nie stracił. [ oprócz renomy] Oni sprzedają w systemie franchise, czyli prywatny inwestor kupuje prawo do postawienia "resauracji" po czym musi stosować się do ścisłych norm i kupować produkty od narzuconych dostawoćw. W Europie kontrakty są na 5 lat. W Boliwii pewnie przewidzieli problem i sprzedawali tylko10-cio letnie. Złamanie kontraktu też srogo kosztuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Szczerze mówiąc, nie rozumiem za bardzo popularności sieci Mc' Donalda w naszym kraju. Jadam tam dosłownie raz na kilka lat. Ok, jest smacznie, ale żarcie jest niezdrowe a do tego jest tam cholernie DROGO! Żeby się najeść do syta musiałbym chyba zamówić z trzy zestawy big mac'a, czyli koszt ok. 50 zł. Wolę jednak pójść do swojej knajpy, gdzie za 15 złotych dostaję talerz zupy, ogromnego schabowego, drugie tyle ziemniaków i przynajmniej trzy rodzaje surówek i jestem napełniony na cały dzień i do tego jest przemiła atmosfera, a w tle gra jazz :).

    •  

      pokaż komentarz

      @Veramin: co tam jest smacznego? Chłopie, to jedzenie nie ma smku.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Smak ma, ale co do reszty j/w. Idę do kebabiarni, kupuje kebsa za 8 zł i nawpieprzam się do syta, w dodatku mniej chemii i tak samo smacznie, jak nie smaczniej. McDonalds jest horrendalnie drogi, co najmniej jak jakaś normalna restauracja, gdzie serwuje się normalne jedzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Veramin: Jak Ty to policzyłeś? Zestaw za 15 zł ma wielką kanapkę górę frytek i słodzony napój, może jakieś 1700 kcal. Często jak się to zje jest aż niedobrze z przejedzenia. Można nie lubić McDonalda, ale bez przesady z tym co wypisujecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blackbull: 1700 kcal o niczym nie świadczy. Bo to s klorie głónie z tłuszczu i cukru.

    •  

      pokaż komentarz

      @Veramin: 3 zestawy bigmaka to 3 porcje duzych frytek + 3 duze buly z 6 plastrami miesa. Jesli to jest to samo co kotlet z ziemniakami i zupa to troche naginasz rzeczywistosc ;)
      Wychwalany przez was kotlet ma wiecej tluszczu i cholesterolu w panierce niz jeden bigmak. Nikt nigdy w zadnej reklamie nie powiedzial "jedzcie w mcdonalds - jest tanio i zdrowo", bo nie jest i tyle. Raz na jakis czas z przyjemnoscia mozna wszamac hamburgera z frytami i nie wplynie to w zaden negatywny sposob na nasz organizm. Co innego jedzenie fastfoodow codziennie.
      Bary mleczne - jesli ktos sie zachwyca pomyjami w to znaczy ze dobrego jedzenia nie jadl. Od dobrego, swiezego i zdrowego jedzenia sa restaracje gdzie sie placi conajmniej 50-70zl za obiad, gdzie kazdy jest przygotowywany indywidualnie, a nie nakladany z wiadra. No albo pozostaje nasza kuchnia. Nie zebym krytykowal bary mleczne, bo to lepsza alternatywa od fastfoodow, napewno nie jest tak niezdrowo... ale dobrego obiadu to ja tam nigdy nie zjadlem. Raczej nazwalbym to neutralnym, tanim zarciem z koryta.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Nie kumam was(zwłaszcza Ciebie). Dlaczego Mc wywołuje u Ciebie taki ból dupy? Szybki żarcie jak szybkie żarcie. Może wartościowsze i tańsze jest jedzenie w barach mlecznych, ale szczerze mówiąc mnie się czasami nudzą "domowe obiady". Schabowy, ziemniaki, surówki, pierogi - tak, ale czasem mam piekielną ochotę na coś szybkiego i niezdrowego(i przede wszystkim innego). Wtedy idę do maca, czy jakiegoś kfc albo jakiegoś kebaba.

      No i to pisanie o braku smaku. Nie wiem, może masz coś z kubkami smakowymi, ale to jedzenie MA smak(kurde, jak zresztą każde inne). Jednym odpowiada, innym nie i tyle. Ktoś inny może Ci pojechać, że jedzenie z barów mlecznych i domowe obiady nie mają smaku, bo sam zajada się frykasami. I tak hejtować można bez końca.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Wybacz ale kcal to kcal, taka energia jest dostarczana organizmowi i jednak powoduje uczucie nasycenia.

      Większość jedzenia to kalorie z tłuszczu i cukru i tak powinno być. Jedzenie samego białka może być fatalne w skutkach.

    •  

      pokaż komentarz

      @Veramin: żeby się najeść to potrzebujesz 450 g frytek, 360 g mięsa, trzy bułki i 1,5 l coli? Ile ważysz, 150 kilo?

    •  

      pokaż komentarz

      @Blackbull: bzdura. Kcal to nie są kcal. Kalorie z samego cukru i tłuszczu nasyconego idą od razu w tkankę tłuszczową. Potrzebny jest błonnik, do tego witaminy i minerały z owoców i warzyw, tłuszcze nienasycone oraz białko.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: No po części tak, ale co z tego, skoro mówimy o normalnej osobie, a nie hipotetycznej sytuacji, gdy ktoś je same jedzenie z Maca lub same oczyszczone cukry i tłuszcze.

      Nie wiem po co to piszesz. Tak, są potrzebne również witaminy, minerały i błonnik, nikt nie mówił inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blackbull: bo napisałeś, że kcal to kcal. A to nieprawda. Inną wartość ma posiłek złożony z warzyw, oliwy, ryby i brązowego ryżu, a inny nuggetsy z panierką na śmeirdzącym oleju, frytki i kapusta z majonezem.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Tyle, że nie pisałem tego jako jakaś aboslutną prawdę, tylko w pewnym kontekście. Chodziło o to, że jak coś ma 1700 kcal to prawdopodobnie nie ma opcji, żeby nie syciło.

      Tak, wiem, że można komuś wstrzykiwać glukozę do krwi o takiej wartości kalorycznej, czy wymyślić coś równie dziwnego, jednak chodzi mi o w miarę normalne jedzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blackbull: ma znaczenie. Wytłumaczę ci to prościej. Wyobraź sobie piec. Wlejesz do niego powiedzmy litr benzyny. Buchnie wielki płomień i ogień po chwili zgaśnie. Przyjmijmy, że ten litr benzyny ma wartość opałową 100, dając 100 jednostek energii. I teraz weźmiemy pół kilo węgla, gdzie taka ilość ma też powiedzmy wartość opałową 100. Ale węgiel będzie się palił nie minutę, tylko godzinę.
      I to samo masz z jedzeniem. Syfiaste jedzenie z prostych węglowodanów, bez błonnika będzie się trawiło chwilę. Złożony posiłek z ciemnego ryżu, warzyw i mięsa będzie się trawił kilka godzin. Oba posiłki mają taką samą ilość kalorii, ale są z czego innego złożone. Rozumiesz?

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Tak, czy owak ta chwila to jakaś godzina conajmniej, więc jednak nie jest tak, że 10 minut po pochłonięciu zestawu jesteś głodny.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blackbull: dobrze, niech ci będzie godzina. Po zwykłym posiłku, mającym nawet nie 1700, a 700 kcal, będę głodny po trzech godzinach. Poza tym posiłek 1700 kcal z jednego posiłku, to jest prosta droga do otyłości. Bo to jest wnet tyle, co całodzienne zapotrzebowanie przeciętnego człowieka wynoszące 2000 kcal.
      Tak dla porównania: 1700 kcal to są pewnie ze trzy cheesburgery, średnia cola i duże frytki z mc donaldsa.
      Przy normalnym jedzeniu 1700 kcal to przykładowo: 200 gram ryżu (dwie torebki), pół kilo piersi z kurczaka, dwie łyżki oliwy i 5 kilogramów pomidorów. Drugie połączenie jest nie do zjedzenia na raz.

    •  

      pokaż komentarz

      @kamilztorunia: Dobrze, nikt się o to nie kłóci :D , chodziło tylko o to, że po zjedzeniu dużego zestawu nie będziesz myślał co, by tu jeszcze zjeśc, bo taki jesteś głodny.

  •  

    pokaż komentarz

    Jakaś ściema. Byłem w Boliwii i wszystko co tam jadłem nie było ani najwyższej jakości, ani starannie przygotowane, ani smaczne. Przeciwnie do sąsiadującego z Boliwią Peru, gdzie nawet najdziwniejsze jedzenie było wyśmienite.
    Już bardziej podejrzewałbym, że to przez biedę w kraju McDonalds nie ma czego tam szukać.

  •  

    pokaż komentarz

    "Forum młodzieży prawicowej" i komentarz od redakcji zmusza mnie mimo ciekawej informacji do zakopania. Naprawdę nie ma neutralnego, dobrego źródła? Czemu ostatnie wszystkie wykopy są ze stron prawicowych albo portali katolickich?

  •  

    pokaż komentarz

    +10 do respektu dla Boliwijczykow.

  •  

    pokaż komentarz

    Zakop za tło na stronie.

  •  

    pokaż komentarz

    Co ma z tym wspólnego liberalizm ? O.o

  •  

    pokaż komentarz

    Jak się ma do tego absynt w obrazku?

  •  

    pokaż komentarz

    Po prostu w tym kraju się nie przyjęło. Jest wiele firm które po paru latach działalności ucieka z danego kraju z powodu niskiej sprzedaży.

  •  

    pokaż komentarz

    Lepiej jest kiedy ludzie mogą wyrazić swoje zdanie bezpośrednio na rynku "nie podoba się? to nie kupujemy". Państwo opiekuńcze, jakim się stajemy, zmierza właśnie w kierunku odebrania nam tej wolności... (wiem że mówimy o Boliwii - ot, taka refleksja w nawiązaniu do tematu).

  •  

    pokaż komentarz

    Spamerzy kontratakują...

  •  

    pokaż komentarz

    Czy koniecznie musimy czytac brednie xportalu ktory cytuje
    "Otwieramy się na inspiracje m.in. tradycjonalizmu katolickiego, Tradycjonalizmu Integralnego, Rewolucji Konserwatywnej, romantyzmu, faszyzmu, „romantyzmu faszystowskiego”, organicznego integralnego nacjonalizmu, narodowego rewolucjonizmu, imperializmu, prometeizmu, mesjanizmu, paneuropeizmu, korporacjonizmu, legitymistycznego monarchizmu, reakcjonizmu i restauracjonizmu, duchowego arystokratyzmu, gibelinizmu, platonizmu i neoplatonizmu, nietzscheanizmu, prawicowego heglizmu, archeofuturyzmu, „filozofii czynu” i estetyki Średniowiecza.??

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Co to za idiotyczna strona?

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepsze są małe, egzotyczne budy. Trafiłem kiedyś w Niemczech na brudną małą indyjską knajpę, za ladą krzątało się dwóch spoconych, grubych facetów egzotycznej urody, stoły były brudne, żarcie wcale nie wyglądało zajebiście apetycznie. i ledwo udało mi się dogadać ze sprzedawcami, bo angielski znali w minimalnym stopniu. Zjadłem tam jeden z najlepszych obiadów swojego życia. Ogólnie właśnie takie małe knajpy zakładane przez imigrantów są często naprawdę świetne, oni robią jedzenie rzeczywiście takie jak robi się u nich, żarcie które albo się pokocha albo znienawidzi, ale na pewno nie przejdzie obojętnie.

  •  

    pokaż komentarz

    I mają rację, przecież to jest syf. Moje koty już lepiej jedzą niż klienci McDonalda.

    •  

      pokaż komentarz

      @yogin44: hmmm, ja tam nie jadam 20%+ popiołu jak jem w McDonalds ;p
      Nie rozumiem tego najeżdżania na McDonaldsy, nie znam nikogo kto stołuje się tam codziennie a czasem lubię tam wpaść, bo jest bardzo smacznie (: Nie kręcą mnie śmieci w barach mlecznych.

    •  

      pokaż komentarz

      @sroka22: W McDonaldach najbardziej lubię darmowe WC, reszta to stolec w bułce i sałata. Szczerze to jak mam ochotę na coś w stylu żarcia z budki to ładuje sobie kurczaka w tortillę, dodaję sałatkę z sosem tzatziki i jest to samo. Nie ufam koncernowy knajpom a tym bardziej budkom przy ulicy.

    •  

      pokaż komentarz

      @yogin44: hmm, co by nie gadać o walorach zdrowotnych żarcia z McDonaldsa to jestem w 100% pewny, że nie zrobisz tak dobrego hamburgera jak w McDonalds, sorry, nie wierzę (:
      A co do jedzenia w domu- jak jestem na mieście (20 minut drogi od domu) i zrobię się głodny to nie jadę do domu, robię jedzenie i wracam tylko idę na fast fooda (: A w barach mlecznych nie jadam, bo mimo tego ile się naczytałem jak tam jest smacznie to moje odczucia są takie- Ci co tak mówią nie wiedzą co to znaczy smaczne jedzenie ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @sroka22: Oczywiście, że nie zrobię tak dobrego, zrobię lepsze bo w moim będą naturalne, świeże składniki, logiczne. Nie rozumiem ludzi zachwycających się McDonaldem, w każdym mieście są dziesiątki knajp serwujących zdecydowanie smaczniej, więcej i taniej niż w tej fabryce pasz dla bydła.

    •  

      pokaż komentarz

      @yogin44: czyli sam produkujesz mięso z kurczaka, sam produkujesz dla nich paszę? Warzywa też sam produkujesz, że wiesz, że nie ma w nich żadnej chemii, a zwierzęta nie były karmione paszą, która powoduje, że kurczaki szybko rosną? Pewnie nie, a kurczaki (czy tam inne zwierzęta, zależy co wolisz), które jadasz są zapewne produkowane w taki sam sposób jak te do mcdonaldsa. Tylko Ty nie masz takich receptur jak oni i jestem w 100% pewny, że nie zrobisz tak dobrego hamburgera jak w McDonaldsie (; Dodając do tego, że tego w macu masz max. minutę od czasu kiedy powiesz "poproszę hamburgera" ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @sroka22: tak, no może oprócz własnych warzyw.

    •  

      pokaż komentarz

      @yogin44: W cheeseburgerze z MC jest tostowana bułka, kotlet z wołowiny smażony na grillu, musztarda, ketchup, ogórek, i plaster sera żółtego. Teraz wytłumacz mi dlaczego będzie bardziej świeży twój kulinarny wynalazek?

    •  

      pokaż komentarz

      @yogin44: W cheeseburgerze z MC jest tostowana bułka, kotlet z wołowiny smażony na grillu, musztarda, ketchup, ogórek, i plaster sera żółtego. Teraz wytłumacz mi dlaczego będzie bardziej świeży twój kulinarny wynalazek?

  •  

    pokaż komentarz

    heh, chłopaki z prawicowo-rewolucjonistycznego (sic!) portalu tak bardzo lubią karabiny, że mają je w swoim logo.
    aż mi się z mistrzami skojarzyło: http://mistrzowie.org/376636
    bardzo by chcieli mieć karabiny, heh.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    mądry naród. Nie przepadają za mieloną padliną z farm przemysłowych z dodatkiem bułki tartej lub kaszy. Nie lubią też nadmuchanej bułki. Nie lubią też kurczaki z ''kentaki'', które rosną w tydzień. Brawo

  •  

    pokaż komentarz

    Durna strona, ale ciekawe info. Mądrzy ci Boliwijczycy...

  •  

    pokaż komentarz

    Kolejna hamerykańska tandeta... Po Hollywood z większością filmów dla idiotów z zamiłowaniem do remaków wszystkiego co europejskie, ale zrobione na nowo i po Apple dla sprytnych inaczej czyli też wszystko co już było, ale zrobione na nowo, gorzej.