•  

    pokaż komentarz

    Teraz jeszcze odliczmy normalne podatki przeważnie 22% od żywności i wszystkiego co kupujemy, paliwo to w połowie ceny podatki (nawet jak kupicie garnitur do pracy za 2000 zł to prawie 500 zł płacicie podatku) itp. Jeszcze odpuściłbym te haracze ale k$$$a nic nie robią, drogi dalej ch!!owe, biurokracja wszędzie i na każdym kroku... My coś w ogóle zarabiamy dla siebie, czy tylko dla państwa? Nawet p%%#$!!one komputery w szkołach z funduszów UE, a u nas pieniądze które płacimy się rozpływają... Edukacja kuleje... nawet nie chce mi się pisać i wymieniać co jeszcze jest do dupy...

    sorry ale mnie już wk$$$ia ten kraj, nie piszcie żebym sp%%%$!%ał bo trzymają mnie jeszcze pewne osoby na których mi zależy ;/

    •  

      pokaż komentarz

      akurat żywność to zwykle 7% vatu.
      ale generalnie masz racje. podliczajac dochodowy, vat, zus, i cala mase innych oplat, wychodzi ze w najnizszym progu podatkowym placi oddaje sie okolo 60% wypracowanych pieniedzy :) niezle co?
      najgorsze jest to, ze 10 mln pracujacych ludzi, oddaje polowe swojej kasy i g..no z tego mamy, ta kasa sie gdzies rozplywa.

      ps. jesli chodzi o absurdalne oplaty, to ostatnio musialem w fiskusie zaplacic 160zl za zaswiadczenie potwierdzajace ze jestem zwolniony z podatku vat na zakup pewnego urzadzenia. rozbrajajace, 160zl za swistek z pieczatka, mowiacy ze nie musze nic placic... LOL

    •  

      pokaż komentarz

      U mnie cała gangsterka żyje w luksusie na wyłudzeniach z vatu. Jest im dużo lepiej niż na rozbojach. Wszyscy o tym wiedzą (policja, US, ludzie), ale chyba wiele osób opłacają, bo jest tak już wiele lat.
      Dzięki Boże za VAT, przynajmniej gangsterka kupuje LUX auta i domy nie bijąc po mordach. To się nazywa postęp :D

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jak to z podatkami odnośnie żywności, ale zauważyłem, że za rózne produkty są trzy różne stawki, 3%, 7%, 22%.

      Najgorsze jest to, że z roku na rok jest więcej urzędników, a dalej głupie przepisy i podatki. Opłacamy ludzi którzy nam utrudniają życie na każdym kroku.

    •  

      pokaż komentarz

      też mi pocieszenie nie 22% tylko 7%, nie zmienia to faktu, że
      jeśli drożeje paliwo (w niczym nie ma tylu podatków!) wszystko drożeje
      jeśli drożeje prąd (obłożony akcyzą!) też wszystko drożeje

      suma sumarum, licząc te 60-70%, niezależnie kim jesteś i co robisz
      wszystko co zarobisz przez 6-7 miesięcy w roku oddajesz państwu!!!
      żyjesz wyłącznie z tego co zarobisz w kolejnych 5-6 miesiącach
      rozciągając to jak można tylko na rok cały

      a, żeby śmiesznie było, u dentysty ciągle płacisz, do edukacji ciągle dokładasz, przedszkole kosztuje tyle, że człowiek się doczekać nie może jak dziecko do szkoły pójdzie, dobrze że obronności kraju sprawdzać nie trzeba, bo ja bym na te f16 i nasza armie zadowoda w ogole nie liczyl

      az sie do pracy wstawac nie chce...

    •  

      pokaż komentarz

      opolanin: zapomniałeś o policji ;) i że jak chcesz się czuć bezpiecznie to musisz se prywatnie ochroniarzy zatrudnić ;) mnie zawsze zastanawia - skoro oczekując jakiejkolwiek jakości musimy płacić prywaciarzom, to po jaką cholerę nam ich państwowe odpowiedniki.

  •  

    pokaż komentarz

    Od zawsze bylem zdania, ze pracodawca powinien wyplacac dla pracownika "PELNA KWOTE tz. BRUTTO" zawarta w umowie o prace - czyli w w/w przypadku 3000 zl. To pracownik powinien sam decydowac jaka kwote musi odprowadzic na swoj fundusz emerytalny - (wlasne konto z oprocentowaniem 8% lub OFE), swoje wlasne ubezpieczenie zdrowotne (zapewnia Ci to prywatne leczenie Tobie oraz Twojej rodzinie).

    Mala symulacja: otrzymujesz od pracodawcy 3000 zl. 150 zl wplacasz na prywatne ubezpieczenie zdrowotne . Twoj fundusz emerytalny - co miesiac sam wplacasz 300 zl.

    Na reke co miesiac wychodzi: 2550 zl
    Po 30 latach pracy odlozone co miesiac 300 zl wraz z odsetkami 8% to okolo: 450 000,-
    Mozna zyc z samych procentow !!!!! A kwota po Twojej smierci przechodzi na Twoja rodzine (w ZUSIE i OFE tak nie ma) !!!!

    A zeby bylo jak jeszcze lepiej dla Pracodawcy - powinien otrzymac od Ciebie Fakture VAT, aby mogl odliczyc od Twojego zatrudnienia podatek VAT oraz podatek dochodowy. W tym wypadku VAT od takiej faktury powinien byc podatkiem pracownika.

    •  

      pokaż komentarz

      Coś przeoczyłeś. Pracodawca płaci 3558,30 (czyli jest w stanie tyle dać pracownikowi za jego pracę. Dla pracodawcy i pracownika byłoby lepiej, gdyby pracownik otrzymał tę kwotę do ręki). Po drodze państwo zgarnia 1400 zł, więc pracownik dostaje 2134,72. Od tej kwoty oddaje państwu średnio jakieś 22%, czyli ok. 470 zł. Zostaje mu więc około 1670 zł. Tak więc zarobił 3558, po zapłaceniu państwu haraczu zostało mu 1670. Państwo skroiło go na 1900 zł.

      A teraz pytanie: ilu z wykopowiczów głosowało na partie socjalistyczne (PO, PiS, SLD itp.)? Bo od 20 lat na te partie i ich członków (oczywiście nazwy się zmieniają) głosuje większość społeczeństwa. Z tego wynika, że większość po prostu chce oddawać 60-70% zarobków państwu.

    •  

      pokaż komentarz

      większość nie zarabia kasy tylko wyciąga łapę po cudze, dlatego ciągle mamy socjalizm.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak jak napisalem: 3000 + VAT 22% = 3660 zł

      Skoro fiskus tez cos musi z tego miec, to niech pracodawca ma prosta mozliwosc wrzucenia kosztow pracownika w swoje koszty.
      W takim przypadku koszty pracownika w ksiegowosci sa zwykla faktura.

      Zalozenie jest takie, ze ZUS dba o nasza przyszlosc, nasze emerytury, renty itp. A w rzeczywistosci jest to kolejny PODATEK. Zadna przyszlosc przez ZUS nie jest planowana - wszystkie decyzje podejmowane sa w/g ustawy.

      Pracodawca zawsze bedzie ponosil koszty zwiazane z pracownikiem, natomiast nie moze byc to prawie 50% jego pensji.

  •  

    pokaż komentarz

    ale sprawiedliwosc speleczna musi byc i ktos musi sie dorzucic do gornikow, rolnikow, ietpe

  •  

    pokaż komentarz

    pracodawca płaci za pracownika
    pracownik płaci za to ze ma prace
    oco tu chodzi?

    •  

      pokaż komentarz

      idea jest ok :) pracując bardziej eksploatujesz organizm, więc statystycznie bardziej narażasz się na wypadki przy pracy, choroby zawodowe, zwykłe choroby - składka zdrowotna umożliwia społeczeństwu leczenie. Jesteśmy narodem cywilizowanym bez przymusowej eutanazji osób starych i kalekich - składki emerytalne i rentowe. Problem w tym, że zus jako twór państwowy może robić co chce nie mając żadnej konkurencji na tym polu więc spokojnie może sobie źle zarządzać kasą i przedsiębiorstwem. W sektorze prywatnym takie działania doprowadziłyby do plajty firmy, co byłoby korzystne dla klienta, bo na rynku przetrwałaby firma o najwyższej jakości usług. Nie tylko pracodawca może być płatnikiem składek. W zusie możesz podać innego płatnika składek, np. siebie. Ważne by obowiązkowe składki na świadczenia były odprowadzane.

      Oczywiście to czysta teoria ;)

  •  

    pokaż komentarz

    program liberalizacji gospadarki ruszyl pelna para!