:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    U nas walczy się z kryzysem, podnosząc podatki. Dziki kraj. A tak na serio - to jakieś kpiny, żeby kraj socjalistyczny obnizal podatki. Z powodu dobrego stamu gospodarki! Skandal. Utrudniają zwolennikom wolnego rynku życie. ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Arw165:
      A co w tym dziwnego? Socjalizm to dobry system dla bogatych krajów, jak jest kryzys czy pieniędzy brakuje, trzeba coś z tym zrobić np, zmniejszając podatki, bo w dłuższej perspektywnie... to się zwróci, za to podnoszenie podatków na dłuzszą metę jest tragiczne w skutkach. Troszkę zmniejszyć socjal, zmniejszyć podatki, jak ludzie znów się wzbogacą znów można wrócić do większego socjalizmu. Oczywiście ogólnie socjalizm to głupi system, ale jak gdzieś pisałem, jak jest finansowany z czegoś specyficznego (np ropy/gazu) to można sobie na niego pozwolić, lub jak kraj jest bogaty... Oczywiście inwestowanie w ludzi obniżajac im podatki jest najbardziej zyskowne w perspektywie dłuższego czasu. Jako że nasze rządy znają tylko 4 letni system "życia" mają w dupie co będzie po ich rządach, stąd mamy burdel jaki mamy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arw165: Dziki kraj to Szwedzi! Nasz dzielny premier wie lepiej gdzie są potrzebne pieniądze a w Szwecji dzicy wikingowie wydadzą je na dziwki, lasery i koks! Niech żyje Donald Tusk i wszyscy towarz.... oops, ministrowie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Arw165: "żeby kraj socjalistyczny obnizal podatki" Raczej kraj, który przed laty wypłynął dzięki kapitalizmowi, by przeprowadzić socjalistyczny eksperyment wraca z powrotem do korzeni wolnego rynku.

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: No dla mnie nie ma w tym nic dziwnego. ;) Ale nasz premier i Unia mysla inaczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arw165: Również stawkę PIT też obniżyli od 1 stycznia 2012 roku. W Polsce stawka VAT na gastronomię wynosi 8%. Przyjęcie stawki szwedzkiej oznaczałoby podwyższenie VAT-u o połowę. Tak więc wysokie podatki mają ten plus, że obniżając je skokowo mamy pewność ożywienia gospodarczego ;)

      W Szwecji dobre jest to, że jak się obniża podatki to się równoważy budżet, a nie jak w Polsce czysty populizm, gdzie Gilowska obniżając PIT i składkę rentową sponsoruje to długiem publicznym (bo nie równoważy budżetu), który i tak płaci na końcu obywatel (więcej o tym tu, a krzywa Laffera nie ma szans zadziałać, bo obniżka nie jest skokowa.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arw165: Ogólnie postrzeganie Szwecji jako kraju socjalistycznego jest trochę naciągane. Ideowo może tak, socjal jest rozbudowany głównie dlatego, że ich na to stać (w przeciwieństwie choćby do naszego niby mniejszego, a jednak dużo bardziej szkodliwego "wsparcia"), a w przypadku regulacji związanych np. z prowadzeniem własnego biznesu i nieutrudniania życia przedsiębiorcom Szwedzi są bardziej liberalni, niż duża część Europy.

    •  

      pokaż komentarz

      obrego stamu gospodarki! Skandal. Utrudniają zwolennikom wolnego rynku życie. ;)

      @Arw165: Szwecja krajem socjalistycznym? Nie ma krajów socjalistycznych, są tylko elementy systemów, które przeplatają się wzajemnie na tyle sposobów, ile masz państw na świecie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Arw165: Tu trzeba zadać sobie pytanie na co idzie kasa z socjala w Szwecji. Bo u nas idzie na cwaniaków (mój hit to samotne matki mieszkające z chłopakiem) lub na typowych żuli, którzy to przepijają. Jestem w stanie sobie wyobrazić dobrze działający system pomocy obywatelowi, który nie będzie tylko wydatkiem, ale inwestycją w przyszłość. I tu się zaczyna problem, bo w Polsce jeszcze nie mieliśmy rządu, który myśli o przyszłości. PiS myśli głównie o przeszłości, PO o teraźniejszości, a przyszłość leży.

    •  

      pokaż komentarz

      @Loloman: Socjalizm to system zawsze zły. Zawsze prowadzi do rozwalenia gospodarki. Pisał o tym i Mises, który 90 lat temu przewidział upadek ZSRR i Bastiat, który 170 lat temu wyśmiewał socjalizm.
      A Szwecja jest krajem KAPITALISTYCZNYM, znacznie bardziej liberalnym, niż Polska. Istnienie socjalu nie znaczy, że kraj jest socjalistyczny. Tak jak istnienie drobnej własności ziemskiej i drobnej prywatnej wytwórczości/handlu nie świadczyło o tym, że PRL był krajem kapitalistycznym.
      Szwecja jest znacznie bardziej liberalna niż Polska. Ponadto Szwedzi zarobili sobie na swój poziom życia PRACĄ. Jeszcze w połowie XIX wieku Szwecja była jednym z najuboższych (jeśli nie najuboższym) państw Europy. Wówczas wprowadzono SKRAJNIE LIBERALNE reformy. Bardziej liberalne były tylko USA. SKRAJNY LIBERALIZM trwał w Szwecji do 1932 roku, kiedy powoli zaczęto go rozmontowywać, jednak jego pozostałości były obecne jeszcze w latach 50. ubiegłego wieku. Dzięki temu, a zatem DZIĘKI LIBERALIZMOWI, Szwecja może sobie obecnie pozwolić na socjal i zapewnić wysoki poziom życia obywatelom.
      To właśnie W OKRESIE LIBERALIZMU powstało większość firm, które dzisiaj ciągną szwedzką gospodarkę: Volvo (1927), Alfa Laval (1883), Electrolux (1917), Ericsson (1886), Scania (1891), Skanska (1887), ABB (powstała w 1988 z połączenia ASEA [zał. 1883] i Brown Boveri [zał. 1891]), AstraZeneca (powstała w 1999 z przekształcenia Astra AB [zał. 1913]), Atlas Capco (1873), Boliden AB (1931).
      Szwecja nadal jest znacznie bardziej liberalna niż Polska. W Indeksie Wolności Gospodarczej zajmuje 22. miejsce, podczas gdy Polska jest na miejscu 68.
      Wniosek: aby być bogatym, należy trzymać się zasad liberalizmu. Aby Polska była bogata, musi robić to, co obecne bogate kraje robiły, gdy były biedne.

    •  

      pokaż komentarz

      @beeko:
      No dobrze, ale to chyba dopisanie do mojej wypowiedzi a nie odpowiedź na nią... Ja napisałem i cały czas piszę ze socjalizm jest zły, ale w pewnych warunkach może dobrze istnieć, bez negatywnych wpływów typu finansowanie socjalu z kasy za ropę, czyli za coś ala dodatkowe dochody finansuje się socjal. Ma to wpływ psychologiczny itd, ogólnie gdyby te pieniądze inwestować to państwo wychodziłoby lepiej, ale to nie zaprzecza temu co napisałem.

      Zgadzam się, kapitalistyczna jest, ale to nie rpzeszkadza być państwem socjalistycznym :) A reszta wypowiedzi ze moze sobie obecnie pozwolić to przecież dokładnie to samo co ja piszę cały czas (a właściwie już nie może sobie na to pozwać przez kryzysy itd)
      Czyli wniosek ode mnie:
      Kraje bogate mogą sobie pozwolić na jakiś tam socjal, ale socjal nie jest rozwiązaniem dającym zyski długotrwałę, a wręcz ma odwrotne skutki, a w dobrym przypadku rozwija duuużo wolniej niż w tych samych warunkach liberalizm.

  •  

    pokaż komentarz

    Wow, niemożliwe. To nie politycy tworzą miejsca pracy tylko niskie podatki i brak biurokracji (mniej polityków). Jeszcze na koniec się okaże, że przez wzrost konkurencji na rynku pracy zaczną rosnąć płace i nie trzeba będzie ani strajków ani 15 związków zawodowych w jednym zakładzie żeby pracodawca zaczął dbać o załogę. Dla eurosocjalistów będzie to pewnie prawdziwy szok.

    Tylko co począć z wszystkimi tymi biurokratami, związkowcami, szefami związków i innymi pasożytami? Co poczną kiedy zamiast kasować 5 średnich pensji za nic nie robienie trzeba będzie zacząć pracować?

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: hmm, zastanówmy się...tyle śmieci przy drogach leży..trzeba by je zacząć sprzątać.. tyle rąk do pracy potrzeba..tego się nie trzeba uczyć - wystarczy mieć ręce kijek z kolcem i umiejętność snajpera na poziomie rookie.

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: Ale obniżenie stawki podatku VAT dla niektórych artykułów wcale nie obniża biurokracji. W niektórych wypadkach jeszcze ją zwiększa - bo komplikuje obliczanie VATu. Co do niskich podatków - oczywiście się zgadzam. Ale tekst o obniżaniu biurokracji - to takie zwykłe urzędnicze pieprzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @passos: a jeśli by była jedna stawka VAT na wszystkie produkty?

    •  

      pokaż komentarz

      @slawek22: co ty tam wiesz o tworzeniu miejsc pracy. Słońce Peru zatrudni do urzędów 50 tysięcy nowych osób i udowodni iż to właśnie wzrost podatków i przeznaczenie większych przychodów na nowe etaty w administracji to jest idealny sposób na likwidację bezrobocia.

      : (

    •  

      pokaż komentarz

      @grzemach: Dokładnie o to mi chodzi. Niech bedzie nawet ta wyższa stawka VAT (oczywiście lepiej gdyby była niższa) - ale niech będzie jedna stawka - a nie 4 różne i do tego pełno wyjątków, które oczywiście sztab urzędników musi przygotowywać, później analizować. A i tak wychodzą takie bzdury jak ebooki, które nie są książkami i mają pełną stawkę VAT albo słynne już pieczywo z trwałością powyżej 14 dni.

    •  

      pokaż komentarz

      @passos: ja właśnie za tym też optuję, z tych samych powodów. Ogólnie jestem za uproszczeniem do maksimum podatków (np.: ograniczenie ulg) kosztem wysokości podatków.

  •  

    pokaż komentarz

    Małgorzata "Nobel z ekonomii" Kidawa - Błońska w merytoryczny sposób rozprawiła się z mitem, że obniżka podatków powoduje wzrost gospodarczy.

  •  

    pokaż komentarz

    a u nas dalej jak idioci, nie rozumieją, że zwiększanie podatków, to rozrost szarej strefy i w konsekwencji mniejsze (podobne) wpływy z tychże podatków przy jednoczesnym większym obciążeniu mniejszej liczby ludzi. na pierwszym roku studiów ekonomicznych jest coś takiego - http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_Laffera

    trzeba być totalnym ignorantem aby nie rozumieć tego pojęcia... ale w sumie... witamy w Polsce - kraju gdzie wszystko jest możliwe...

  •  

    pokaż komentarz

    Wszystko zależy od tego jakie cele do realizacji stawia sobie rząd. Poza tym podatki są głównie po to by sterować gospodarką lub doprowadzić ją do upadku - jeśli jest taka potrzeba. W naszym wypadku nie ma wątpliwości że jest.

  •  

    pokaż komentarz

    GŁUPCY! Gdyby mieli porządnego ministra finansów to zamiast obniżać o 13pp podnieśli by VAT do 37% i zamiast tworzyć 600 nowych miejsc pracy zrobiliby 18000!

  •  

    pokaż komentarz

    Hmmm... Tytuł wykopu nieco jak na wp... Na razie benefity to tylko szacunki tych którzy najbardziej zyskali na obniżce, czyli to jest PROPAGANDA, na fakty trzeba zaczekać.

  •  

    pokaż komentarz

    Bzdura. Wg wyliczeń naszych rządzących, to podwyżki sprzyjają zatrudnieniu. Aj ci głupi Szwedzi.

    Jakby co, to ironia.

  •  

    pokaż komentarz

    Mała akcja uświadamiania. Raj socjalistyczny Szwecja ma łącznie niższe podatki niż Polska, bo wynoszą tylko 65% dochodu. W Polsce płacimy państwu łącznie 74%. Żródełko dla niepotrafiących liczyć: http://thumbhost.eu/show-7834_personal-taxes-in-eu.png

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: to jest niezła ekwilibrystyka, żeby dojść do tego, że w Polsce są wyższe podatki, niż w Szwecji. Jak to było liczone?

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Czym innym jest też 10% z minimum potrzebnego do przetrwania, a 10% z dobrej pensji - nawet, jeżeli absolutnie wyższe, to nadal relatywnie niższe, choć cały czas wynika z jednakowego oprocentowania.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: Daj link do całych wyliczeń, żeby można było zweryfikować, co to warte. Sam wynik to sobie można wsadzić w...

    •  

      pokaż komentarz

      @fredo:
      @Jan_Marian: Poprawiam link do metodologii, bo w tamtym coś skopałem:
      http://www.download.pwc.com/ie/pubs/personal_tax_eu.pdf

      Obliczenia zrobione przez znaną instytucję PricewaterhouseCoopers z 2009 roku.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: ale czego 70% płacimy? Nie rozumiem Twoich obliczeń. Na logikę jeśli społeczeństwo płaci podatki wysokości 70 % nie wiem czego? wypracowanego wynagrodzenia? to takie powinny być też wydatki rządowe mniej więcej? Link nie działa. Szczerze mówiąc to bardziej ufam tym opracowaniom http://epp.eurostat.ec.europa.eu/cache/ITY_OFFPUB/KS-DU-10-001/EN/KS-DU-10-001-EN.PDF

    •  

      pokaż komentarz

      @fredo: W obu wyliczeniach podatki są rozumiane jako wszystkie opłaty, które obywatel (osoba fizyczna) uiszcza na koszt państwa w stosunku do dochodów. A więc uwzględniony jest ZUS, PIT, vat, akcyza na paliwo i inne produkty(np. alkohol, paliwo), podatek gruntowy, od czynności, cywilnoprawanych i wszystkie inne opłaty na rzecz państwa, które idą z pieniędzy osoby fizycznej (obywatela). W skrócie w Polsce dostaję pensji 100% a 74% tej pensji oddaję państwu w postaci podatków bezpośrednich i pośrednich.

      Trochę inną grupą jest podatek od osób prawnych(firm), w tym przypadku podatki w stosunku do przychodu są niższe niż w Szwecji. Ale dla mnie jako osoby fizycznej najważniejsze są podatki, które ja płacę osobiście.

      Przeanalizowałem twoje źródło, nie znalazłem w nim informacji o łącznych obciążeniach podatkowych. Jest tylko suche info o PIT, vat i akcyzie na paliwo. Nie ma ujętego ZUSu (mogłem nie zauważyć), i podatków takich jak gruntowy czy od czynności cwyilnoprawnych.

      Trudno porównać takie dane.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: to że nominalnie sobie pododajesz procenty to przecież nie oznacza, że 74 % pensji trafia do państwa? Jeśli taki podatek byśmy płacili to mniej więcej podobne byłyby wydatki państwa. Dlaczego takie nie są? Jeśli już chcesz to obliczać tak to oblicz dochodowy od średniej pensji, vat od średniego koszyka Polaka itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @fredo: Ok.
      Wybrałem kwotę 3500 brutto, kalkulator podał mi łącząną wysokość składek ZUS w wsyokości:
      1184,75
      No właśnie jest ZUS pracodwawcy a więc do 3500 bruto trzeba dodać 704,90 ZUSu i otrzymujemy
      4204,90 zł tyle zapłacił nam pensji pracodawca bez podatków
      http://kadry.infor.pl/kalkulatory/skladki_zus.html
      Wysokość podatku PIT obliczamy (3500 - 479,85[zus pracownika]) razy 18%=630 zł
      PIT+ZUS łączenie=1804,75 PIT plus ZUS pracownika =1109,85
      Zostało nam w kieszeni 3500 - 1109,85=2390,15
      Przyjmijmy, że jesteśmy kierowcami oszczędnymi i na benzynę wydajemy tylko 600 zł. miesięcznie, różne podatki w cenie benzyny to 80%. A więc 600 zł wiec podatek = 480
      Za resztę pensji kupujemy dobra konsumpcyjne, czyli vat 1790,15 razy 23%=411,70 zł
      Do tego trzeba doliczyć inne akcyzy, podatki od nieruchomości, psa, klimatyczne opłaty skarbowe czy dodatkowe 2% za umowy cywilno prawne. Ale tego już nie podliczę skupię sie tylo na tych łatwych do policzenia
      Podatek=1184,75+630+480+411,70=2706,45

      Pracodawca na naszą pensję wydał 4204,90 zł i z tej pensji zostało zapłacone 2706,45 podatku, czyli zarobiliśmy 1498,45.

      Według tych obliczeń nie obejmujących wszystkich opłat na rzecz państwa itylko najniższą stawkę podatkową, pracownik otrzymał 36% pensji wypłaconej przez pracodawcę, a więc procent podatkuw stosunku do dochodu wyniósł 64%.

      Zakładam, że agencja na którą się powołuje miała dostęp do wszystkich danych i zrobiła dokładniejsze wyliczeni.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: to wciąż za dużo, bo wydatki państwa są na poziomie 40 kilku %. Nie ma fizycznej możliwości, żeby podatki były ponad 60 %. Z 80 % za benzynę to przesadziłeś. Insytut Globalizacji obliczał taką samą metodą i mu wyszło około 50 %.

    •  

      pokaż komentarz

      @fredo: Eee? Przecież specjalnie nie wziąłem pod uwagę wszystkich podatków. Mój wynik 64% i tylko dla stawki pit 18%(mamy jeszcze 32%) jest zaniżony. Ale ok mogłem się pomylić, pokarz błąd w obliczeniach.

      Co do benzyny to nie miałem całkowitego źródła ile w cenie jest vat, opłat paliwowych i akcyz, więc przyjąłem powszechnie uważaną liczbę. To i tak zmieni wynik tylko o kilka procent.

      Dlaczego nie ma fizycznej możliwości aby podatki od osób fizycznych były ponad 60%? Przecież udowodniłem Ci, że jest :-)

      Prawdopodobnie odnosisz się do jakichś wyliczeń sugerujących, że tyle pieniędzy nie ma w budżecie w stosunku do PKB. Ale do PKB licza się także wyniki firm (osób prawnych), które mają o wiele niższe podatki, do tego tylko od różnicy między kosztami a przychodem. A także wliczają szarą strefę(nie wiem co za idiota wpadł na taki pomysł), która w ogóle nie płaci podatków. Tak więc osoby fizyczne mogą płacić ponad 70% podatków, podczas gdy średnia wynosi 40%, bo osoby prawne płacą mniej a szara strefa nie płaci.

    •  

      pokaż komentarz

      @fredo: Tutaj masz tabelkę łącznego opodatkowania osób prawnych w Polsce:
      http://thumbhost.eu/show-7913_ttr2011.png.html

      Wynika z niej, że najniższy możliwy podatek jaki płaci firma to 20 kilka procent a najwyższy jeśli podpada pod dodatkowe opłaty to 42% Podatki dużo niższe niż osób fizycznych. Więc średnia jak najbardziej może być poniżej 50%

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: błąd jest taki, że liczysz podatki nominalnie. Podatek od towarów, które kupuje osoba fizyczna jest w cenie tego towaru. To nie znaczy, że ty płacisz 22 %. Nawet jak za całą pensję kupujesz sobie produkty to nie oznacza, że ty płacisz 22 % vat. To jest uzależnione od tego co i ile kupujesz. http://globalizacja.org/node/432 przeczytaj sobie ten raport. Po drugie nawet jeśli sobie te średnie Twoje pododajemy to i tak nie wyjdzie około 40 %. Po trzecie jak firma może płacić 20 % podatek, jeśli sam vat wynosi 23 %? Przy firmach już VATu nie uwzględniasz?

    •  

      pokaż komentarz

      @fredo: Uwzględniam tylko podatki, które płaci osoba fizyczna, tutaj jest na ten temat dyskusja. Rzeczywiście Wykopowicze parę błędów znaleźli, ale są one małe i te 60% nadal jest aktualne. Po prostu policz podatki dla 3500 brutto i porównamy wyniki.
      http://www.wykop.pl/link/995525/podatki-w-polsce-ile-naprawde-wynosza/

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: koszty pracy pracodawcy to nie jest sam ZUS. Nie uwzględniasz żadnych ulg. Myślę, że gdybyś się uparł mógłbyś nawet dojść do 100%, jeśli byś uwzględnił wyższy pit, co pokazuje absurdalność takiego liczenia. Oczywisty błąd jest też taki, że vat wliczony w cenę towaru to nie musi być 23 % Twoich wydatków na konsumpcję.

    •  

      pokaż komentarz

      @fredo: napisałem, że może być to 8% w sprostowaniu :-) tak czy siak jak widzisz vat zajmuje niską pozycję pośród różnych podatków, które wymieniam, a jest wiele których nie wymieniłem. Tak więc twierdzenie, że opodatkowanie podatnika jest około 60% uważam za trafne. A zgodzisz się chyba, że jak doda się pozostałe opłaty to może dojść do tych 70%?

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: uważam, że max od biedy 50 %. Pomyśl sobie, że kiedyś podatek dochodowy od osób fizycznych wynosił 40 kilka procent. Czyli takiej osobie by zostawało kilka procent dla niej samej, bo niby oddawałaby około 90 paru procent. Przecież to jest absurd. Po drugie nikt z takiej metody liczenia obciążeń nie korzysta. Najbardziej eleganckie jest liczenie zgodnie z PKB, jak to robi UE.

    •  

      pokaż komentarz

      @fredo: Po to robiłem te obliczenia, aby zniknęły uogólnienia. Każdy podatek oblicza się od innej podstawy opodatkowania. Dlatego nie mogłem dodać ZUSu składki, zdrowotnej, vatu itp. bo wynik wyszedłby mi nieprawdziwy. Obliczyłem tylko podatek dla pierwszego stopnia opodatkowania 18% zgodnie z zasadą. Ponieważ mamy zbyt skomplikowany system podatkowy zrobiłem błąd i poprawił mnie @malociekawylogin. Po uwzględnieniu jego poprawek nadal wychodzi mi około 60% bez uwzględnienia podatków dodatkowych.

      Podaj źródła do wyliczeń według PKB bo jestem ich ciekawy a nie znalazłem. I nie interesuje mnie zbiorcze dla osób fizycznych i prawnych, bo te dwie grupy są zupełnie inaczej opodatkowane tylko samo wyliczenie dla osób fizycznych, chociaż tutaj też pojawia się problem bo zatrudnieni na umowy zlecenie płacą niższy ZUS, a studenci w ogóle nie płacą, co może zaniżać średnią. Porównuję dane tylko dla osób zatrudnionych na umowę o pracę.

    •  

      pokaż komentarz

      @GeraltRedhammer: przeczytaj ten raport instytutu globalizacji. Oni to liczyli w taki sposób, jak ty i im tam nie wyszło 60 % choć widać, że robili co mogli. Liczenie przez wydatki jest np. w tym raporcie Ue.

    •  

      pokaż komentarz

      @fredo: Ten raport zawiera jakiś błąd bo:
      obliczyli pit18 jako 219 zł, a mi wychodzi, że powinien wynosić 414 zł
      zaniżyli też akcyzę która mi wyszła przy wydatkach na benzynę 600 zł. 300 zł, i vat, który mi też wychodzi około 400zł. No ale ja te dwie rzeczy obliczyłem na podstawie swoich średnich wydatków.

      Poza tym zgadzam się z raportem, a w obu przypadkach podejrzewam, że nie została uwzględniona akcyza na prąd (dopiero dzisiaj się dowiedziałem, że to kolejny podatek)

  •  

    pokaż komentarz

    W polsce VAT na usługi gastronomiczne to 8 procent

  •  

    pokaż komentarz

    A z szacunków producentów parasoli miałoby wynikać, że nie będzie padało?

  •  

    pokaż komentarz

    No w końcu HappyMeal po 30 SEK.