•  

    Z tego co wiem, to Tolkien znał też język polski. Korespondował w tym języku z tłumaczką Hobbita i Władcy Pierścieni Marią Skibniewską

  •  

    Polecam zapoznać się z black metalową kapelą summoning, prawie całą ich twórczość inspirowana jest dziełami Tolkiena.
    Nagrali nawet kawałek w mowie mordoru :) http://www.youtube.com/watch?v=TD5LDua40i8

  •  

    Tolkien zabrał do grobu tajemnicę, kim naprawdę był Tom Bombadil, szkoda ;P

    •  

      @Aureos: O to mnie zdziwiłeś.Zawsze myślałem że Bombadil był takim samym majarem jak Gandalf. Muszę sobie przypomnieć trylogie. :)

    •  

      @FlameVinci: Długie były flejmy nt. tego, kim był Tom Bombadil, sięgały hipotez, że był samym Eru, przez Valarów, Majarów, do Elfów właśnie. Głównym punktem dyskusji nt. przynależności gatunkowej było to, że na wszystkich Jedyny działał tak samo, a tylko on potraktował go jak błyskotkę, nie był też pod jego wpływem (Frodo nie stał sie niewidzialny po założeniu pierścienia). Ot:)

    •  

      @telpeloth: (te "Frodo" w nawiasie chyba przypadkiem wpisałeś;)
      I na dodatek widział Froda nawet gdy ten założył pierścień.

      Na naradzie w Rivendell Elrond powiedział, że jak był jeszcze młody to już wtedy Bombadil miał pseudo Najstarszy, czy jakoś tak ;)

    •  

      @Aureos: Jezusie Słodki Matko Wszechmogąca, dopiero teraz widzę, co napisałem:)
      A w Rivendell Bombadil został nazwany Iarwath Ben-Adar (z pamięci, mogłem walnąc literówkę), czyli najstarszy, bez ojca. I to chyba Glorfindel go tak nazwał (a był dość stary, toż to ten sam Glorfindel co w pierwszej erze z Balrogiem walczył:))

    •  

      @telpeloth: Była taka książka "Bestiariusz Tolienowski" pod red. Davida Daya - pisali ją różni autorzy ale sam Tolkien nie. Tam dokładnie było powiedziane kim był Tom Bombadil :)

  •  

    "Nie zamartwiaj się jednak przyszłością. Dzień dzisiejszy wystarczy ci aż nadto." - John Ronald Reuel Tolkien

    "Tak to już bywa, że kiedy człowiek ucieka przed swoim strachem, może się przekonać, że zdąża jedynie skrótem na jego spotkanie." - John Ronald Reuel Tolkien

  •  

    " Innym razem wybiegł na swego sąsiada w hełmie i z toporem krzycząc coś po nordycku."
    Fus Ro Dah

  •  

    Mnie brakuje faktów, że w "Hobbicie" i "Władcy pierścieni" przekazał swoje doświadczenia z dzieciństwa i wojennych okopów i tego, że jako jeden z niewielu korzystał z Kalevali - ugro-fińskiego eposu.
    Do tego "Silmarillion", jak i kilka innych powieści, został rozpoczęty przez J. R. R. Tolkiena, ale ukończony przez Christophera - jego syna.

  •  

    Kiedy już zostanę potężnym nekromantą, wskrzeszę Tolkiena żeby mógł sobie zagrać w Skyrim, myślę, że byłby zadowolony.

  •  

    To "Hobbit" już nie jest lekturą? Tak dużo czasu już minęło od mego uczęszczania do podstawówki? Szkoda bo to była moja ulubiona lektura.

    •  

      @klinsman: Jutro na kwejku 'Starzejesz się gdy... dowiadujesz się, że Hobbit nie jest już lekturą w podstawówce'.

    •  

      @klinsman: W gimnazjum bodajże 5 czy 6 lat temu pamiętam że jeszcze czytałem Hobbita jako lekturę i była to chyba jedyna lektura którą naprawdę z przyjemnością przeczytałem. Także mnie zdziwiło że już lekturą nie jest.

    •  

      @klinsman: Ja, aktualny gimnazjalista (trzeci rok), miałem w pierwszej klasie "Hobbita", lecz nie była ona bezpośrednio na liście (było chyba "dowolna powieść fantastyczna" lub młodzieżowa, nie pamiętam, ale w każdym razie sami jako klasa ją wytypowaliśmy (lub raczej ja, ale nikt się nie sprzeciwiał, więc... ;) )) lektur szkolnych.

  •  

    Dwie uwagi językowe: raz, że powinna być "lektura szkolna" zamiast "lektura", które to słowo ma zdecydowanie szersze znaczenie; dwa, co to niby znaczy "wrócić na chrześcijaństwo"?

  •  

    Jeśli chodzi o te języki, które stworzył to warto wiedzieć, że żaden z nich nie jest dokończony. Są to języki, którymi Tolkien posługiwał się tylko na papierze, ponieważ zabrakło mu czasu na stworzenie zasad fonetyki. Poprawcie mnie jeśli się mylę.

  •  

    Dziś Tolkien nosiłby miano nerda.

  •  

    Oprócz tego sam był twórcą 14 języków oraz alfabetów, którymi posługują się postacie ze Śródziemia. No sorry, ale jak cos takiego mozna zaliczac do znanych przez niego jezykow?

    •  

      @moko12345: no sorry, tak samo jak, np. esperanto, matołku.

    •  

      @half_czlowiek_pol_Norweg: Słucham? Matołku? Nie ponioslo Cie troche za bardzo? Co ma do tego esperanto po drugie.

    •  

      @moko12345: czytanie ze zrozumieniem się kłania. "Oprócz tego" - nikt nie wlicza wymyślanych przez niego języków do liczby tych, które znał.

    •  

      @sgsman: No brawo, brawo. Gdyby tylko twoja wypowiedz byla prawidlowa.
      Cytat: Tolkien był poliglotą. Znał blisko 30 języków. Nauczył się m.in.: greki, staro-angielskiego, staro-nordyckiego, gotyku, współczesnego i średniowiecznego walijskiego, fińskiego, hiszpańskiego i włoskiego. Znał także rosyjski, szwedzki, duński, norweski i lombardzki. Oprócz tego sam był twórcą 14 języków oraz alfabetów, którymi posługują się postacie ze Śródziemia.
      Na podstawie tego fragmentu nie jest jednoznaczne do czego odwoluje sie 'Oprocz tego', wedlug twoje interpretacji do pierwszego zdania (Znal blisko....), wedlug mnie natomiast do zdania poprzedzajacecego zdanie w ktorym wystapilo 'Oprocz to' - bo tak zazwyczaj wlasnie sie robi, odwoluje sie do czegos co bylo wymienione przed chwila.

      I ciagle nie mam bladego pojecia co ma do tego esperantu.

    •  

      @moko12345: No wiesz, jednym jest wymyślić sobie jakieś słówka zastępujące słowa np. w angielskim, a innym cały język z funkcjonalną gramatyką i liternictwem.

      Tolkien stworzył 14 pełnych języków, którymi posługuje się jakaś grupa społeczna, fakt że tylko w książce ale jednak. Krótko mówiąc zna ich język.

      Esperanto też jest sztucznie stworzonym językiem, mimo to ludzie się go uczą, ktoś się nim posługuje.

      Można powiedzieć nawet, że znasz język Klingoński, i znajdziesz nawet ludzi którzy są w stanie się w nim porozumiewać.

    •  

      Na podstawie tego fragmentu nie jest jednoznaczne do czego odwoluje sie 'Oprocz tego', wedlug twoje interpretacji do pierwszego zdania (Znal blisko....), wedlug mnie natomiast do zdania poprzedzajacecego zdanie w ktorym wystapilo 'Oprocz to' - bo tak zazwyczaj wlasnie sie robi, odwoluje sie do czegos co bylo wymienione przed chwila.

      @moko12345: w takim razie czyja odpowiedź jest prawidłowa?
      Gdy ma się wątpliwości, sięga się do jakiegoś źródła i sprawdza, ile Tolkien języków znał (i jakie), a ile stworzył. W tym wypadku, pierwsze z brzegu - Wikipedia.
      W kontekście tego sprawdź, kto interpretuje podane zdania właściwie.

  •  

    Jak nie zapomne to po powrocie z pracy wrzuce zdjecie jego grobu. Pochowany jest w Oxfordzie. W samym centrum miasta jest tez fajna knajpka do ktorej czesto zagladal.

  •  

    "Hobbit" jest teraz lekturą w trzeciej klasie gimnazjum.

    •  

      @Slababateria: wątpię, żeby osoby z trzeciej klasy gimnazjum doceniły kunszt autora...
      może nieliczni.

    •  

      wątpię, żeby osoby z trzeciej klasy gimnazjum doceniły kunszt autora...
      może nieliczni.


      @Krissmon: To może czwarta klasa podstawówki miała docenić, jak miałem wtedy lekturę.

    •  

      @Krissmon: Hmm, ja w gimnazjum czytywałem Grzesiuka, Clancy'ego czy Grishama. Acz większość pewnie nie doceni.

    •  

      @Krissmon: Bo my jak byliśmy w 1-szej liceum to byliśmy młoda inteligencja, a tera to tylko grajo w słoneczka, w komputery, gwałco się i narkotyky biero.
      No wiadomo, że do końca nie znają się na literaturze, więc dlatego trzeba ich z dobrą literaturą zaznajamiać, tak? A nie oszukujmy się Hobbit to nie Jądro Ciemności, żeby czytać dopiero pod koniec liceum. Jest napisany świetnie, ale nie jest zbyt trudny do zrozumienia. Na dodatek świetnie pobudza wyobraźnię. Jak teraz przypomnę sobie te całe światy jakie powstawały w mojej głowie przy lekturze Hobita i Trylogii (a miałem - nie wiem sam - z 12 lat) to mam wrażenie, że teraz nie byłyby tak plastyczne jak kiedyś (na dodatek tak strasznie lubiłem tę książkę, że mogłem później spokojnie przeczytać orginał - nie dlatego, że tak dobrze znałem angielski, ale dlatego, że wersję polską znałem praktycznie na pamięć). Teraz jednak bardziej skupiam się na przeżyciach bohaterów, ich psychice itd. dlatego uważam, że Hobbit jest idealną lekturą do gimnazjum. Ci co go nie docenią to są ci, którzy nic nie docenią - ci co docenią zapamiętają na całe życie, a przecież coś w lekturze być musi.

  •  

    Znajomość języków budzi podziw.

  •  

    Tylko taka drobna uwaga o tym "anarchizmie". W dzisiejszych czasach termin "anarchista" został zawłaszczony przez totalitarnych gówniarzy spod znaku "property is theft". Więc bardziej zrozumiałym byłoby nazwać te poglądy "konserwatywnym libertarianinezmem"

    •  

      @zefciu: Koniecznie "konserwatywnym"!

      Śmiechłem.

    •  

      @wupes: Czemu śmiechłeś? Takim konserwatywnym libertarianinem jest np. Ron Paul. Nie rozumiem jednak, co u Tolkiena (NB. tradycjonalisty katolickiego występującego w obronie liturgii trydenckiej) jest niekonserwatywnego.

    •  

      @zefciu: cytując ciocię Wikipedię: 'Konserwatyzm ((łac.) conservare – zachowywać, dochować zmian) − ideologia, która bazuje na hasłach obrony porządku społeczno-gospodarczego oraz zachowywania i umacniania tradycyjnych wartości, takich jak: religia, naród, państwo, rodzina, hierarchia, autorytet, własność prywatna'. Konserwatywny libertarianizm, to jakiś poprawnie polityczny twór, który ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Z jednej strony krzyczy się: libertarianizm, tj. hasła nieograniczonej wolności/dysponowania własną osobą i własnością, z drugiej, by mieć jakąkolwiek nadzieję na parę procent w wyborach demokratycznych populistycznie dopowiada się (czy to w katolickiej Polsce, czy baptystycznej Ameryce) konserwatyzm, tj. Bóg, honor, ojczyzna. Te hasła wzajemnie się wykluczają.

    •  

      @wupes: Nie. Te hasła się nie wykluczają. Jakoś dziwnie te reżimy, które dawały najmniej prywatnej wolności były też najbardziej antychrześcijańśkie. I na odwrót - ustroje społeczne, które wyróżniały się poziomem wolności jakoś tam nawiązywały do chrześcijańskich idei.

      Możliwość dysponowania własną osobą i własnością to właśnie "wartość tradycyjna".

    •  

      @zefciu: Jakoś tam. Poprzez co?

      'Tradycja – przekazywane z pokolenia na pokolenie treści kultury (takie jak: obyczaje, poglądy, wierzenia, sposoby myślenia i zachowania, normy społeczne), uznane przez zbiorowość za społecznie doniosłe dla jej współczesności i przyszłości'.

    •  

      @wupes: > Poprzez co?
      Poprzez odwołania w aktach prawnych np. Dziwne pytania zadajesz.

    •  

      @zefciu: Konserwatywny libertarianizm rzeczywiście jest dość pokracznym językowo tworem, Rona Paula najczęściej określa się mianem paleolibertarianina, czyli właśnie libertarianizm jako ustrój państwa + konserwatyzm do wyznawania sobie osobiście.

    •  

      @telpeloth: Jest różnica pomiędzy poglądami na świat w ogóle i własnymi poglądami. No ale nie ukrywajmy (chociaż pewnie minusy mnie zakryją), że ktoś kto chce wprowadzić ustrój zwany konserwatywnym libertarianizmem jest zwykłym idiotą.

      Znowu śmiechłem.

  •  

    a ja nie mogę się nadziwić jak ktoś z takim mózgiem mógł się dać omamić chrześcijaństwem :)

    pióro miał zacne, ale słaba w jego powieściach jest moralność - banalnie przedstawił świat w moralności judeochrześcijańskiej - proste, wyraźne podziały na dobrych i złych, na dobro i zło - a przecież wiadomo, że świat psychiczny nie jest tak banalny.

Dodany przez:

avatar Arathi dołączył
473 wykopali 5 zakopali 43.1 tys. wyświetleń