Pamiętacie sprawę Pileckiego? Spójrzcie jak tłumaczą się nasi posłowie...

Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych w Krakowie: W mojej ocenie, posłowie zachowali się jak dzieci, którym wydawało się, że rodzice nie złapią ich na tym, że zrobili coś niewłaściwego. Przyłapani tłumaczą “to nie ja, to kolega” albo mówią: “bo się zepsuło".