Grasuje gwałciciel: I jak tu zaufać policji?
- Zadzwoniłem na policję, bo przypuszczałem, że znam gwałciciela z portretu pamięciowego. Niestety, podałem też swoje dane i na drugi dzień o moim zgłoszeniu wiedziała już siostra podejrzanego - opowiada nasz czytelnik. Lubuski komendant sprawdza, czy autorami przecieku są policjanci
Dodany z wiadomosci.gazeta.pl do Aktualności » Polska z tagami policja obywatelska postawa zaufanie skandal