Mój kolega muzykował na weselach

Na jednym z nich, gdy pan młody już się schlał, poszedł w panną młodą do stodoły. W tym samym czasie do stodoły poszedł wuj pana młodego, bo chciał się przespać. Patrzy, że tu ktoś używa pannę młodą. Wycofał sie więc by po chwili powrócić z całą rodziną uzbrojoną w widły , siekiery itp. Mój kolega zdołał jednak uciec przez przeciwległe wrota. Zemścili się strasznie na instrumentach, jednak pozostałych muzykantów nie skrzywdzono. Wymyślano koledze i sobie nawzajem, wypominano mu jego niegodziwość, w czym przodowała panna młoda. Kpiła z męża mówiąc, jakiś ty głupi, tyleś mu zapłacił , a on ci żone używał na weselu, na co on przesięgał, że odzyska pieniądze. Tak było.

Dodany z wiadomosci.onet.pl do Rozrywka » Humor z tagami wesele rozwywka muzykant

Wykopali 4, zakopali 6

Statystyki zakopów

  
Użytkownik Powód Data
user_photostradi 2007-07-12 01:37:56
user_photospenalzo 2007-07-11 23:57:30
user_photodrazik 2007-07-11 23:03:24
user_photowitos 2007-07-11 23:01:13
user_photoczekista 2007-07-11 22:59:38
user_photoTarmas 2007-07-11 21:13:40
  

Statystyki zakopów

  
Powód Ilość
duplikat 0
spam 0
informacja nieprawdziwa 0
treść nieodpowiednia 0
nie nadaje się 0