Aktywność użytkownika

    • Było, pamiętam że sam proponowałem modyfikację tej gry :) #

      0
    • w Cygańskie słoneczko   0  3

  • #Hmm. Po co mogą być komuś potrzebne podpisy (imię+nazwisko) wraz z miejscowością, w dużej liczbie? Do czego takie dane można wykorzystać? Właśnie zakopywana jest podejrzana strona, której autor ma zamiar "zebrać" 100 000 takich krotek.

    na mikroblogu

     
    • @kasiknocheinmal: A nie wystarczy po prostu masło będące masłem? Ostatnio coraz ciężej dostać masło które nie ma jakichś dodatków pogarszających "maślaność", zawsze małym druczkiem dopisane że to nie do końca jest masło. Na wielkim regale w Realu znalazłem dwa rodzaje maseł które były masłami. Dziś nawet masło nie jest maślane. #

      +2
    • @kasiknocheinmal: Ja zawsze staram się czytać skład. Wiara w markę może zgubić, kłamstwa w składzie są za to mało prawdopodobne. #

      +1
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Tort orzechowy z masą czekoladową   234  96

    • Patentów nie można jednoznacznie ocenić. Dobry przykład do rozważań, który zawsze podaję, to Dyson. Chciał zaprojektować odkurzacz, który nie zapychałby się tak jak workowe. Wydał na to dużo pieniędzy, skonstruował wiele prototypów aż w końcu mu się udało. Dostał patent. Korporacje nie chciały od niego kupić wynalazku, ale kiedy zaczął go produkować na własną rękę i szło mu dobrze, zaczęły produkować własne modele bazując na jego pomyśle.

      Dyson wykorzystał patent, pozwał inne firmy i wygrał. Zasłużenie, prawda? Skonstruował wynalazek, poświęcił czas i fortunę, w końcu się na nim dorobił i teraz ma własny program wspierania innowacyjności (powstał dzięki temu np. wentylator bez łopatek).

      Ale ilu z was ma jego odkurzacz w domu? Można je kupić od ręki np. w Saturnie, ale są drogie jak cholera. Zwykłym ludziom one się nie opłacają. W Lidlu można było dostać swego czasu tanie podróbki, takie są dużo powszechniejsze.

      Gdyby patentu nie było, odkurzaczy z workami dziś by pewnie już nawet nie produkowano. Każdy miałby cyklonowy. Ale jego wynalazca nie miałby szans w walce na wolnym rynku z gigantami i prawdopodobnie nie zarobił wiele na swoim wynalazku. Jest patent, rozwiązanie przyjmuje się powoli, ale jego twórca zarobił na nim i tworzy nowe niesamowite rzeczy.
      pokaż całość #

      +45
    • @predalien: Patentowanie takich rzeczy jest przecież bezdyskusyjnie szkodliwe, ale dylematy patentowe to nie tylko takie problemy, do czego właśnie piję. #

      +12
    • @Marx64: @Balcerek:

      Po pierwsze, żadne z dwóch podanych rozwiązań (tj. patenty i brak patentów) nie jest sprawiedliwe. W sytuacji omawianej przez was jest tak samo. Zawsze jest ryzyko związane z podejmowaniem badań. Zresztą, taki przypadek już w historii był: http://en.wikipedia.org/wiki/Elisha_Gray_and_Alexander_Bell_telephone_controversy

      Różnica jest taka, że w przypadku istnienia patentów, taki Dyson miał szanse konkurować z wielkimi firmami. Gdyby patentów nie było, zostałby przez nich zjedzony na starcie. Inwestując w wynalazek, podjął ryzyko. Mógł w ogóle tego nie skonstruować, ktoś mógł pomysł ukraść, ktoś mógł wpaść na to samo i złożyć patent wcześniej. Gdyby jednak patentów nie było, wiedziałby że nie ma szans na konkurencję z gigantami - bardzo możliwe, że analizując możliwe zyski i straty, nie podjął by się konstruowania odkurzacza.

      Inny problem, który jeszcze nie został poruszony, to co gdyby na taki patent wpadł jeden z gigantów? Na samych workach zarabiali krocie. Wprowadzanie odkurzaczy cyklonowych było dla nich na początku nieopłacalne - mając patent na odkurzacz cyklonowy, mogliby zablokować ten pomysł na zawsze. Kto wie, ile rewolucyjnych pomysłów tkwi w takich zablokowanych patentach?

      Patent daje szanse małym na pokonanie dużych, jest inne rozwiązanie które może to dać? Z drugiej strony, daje dużym szansę na pozostanie dużymi. Zaproponujcie rozwiązanie bez wad patentów, w którym Dyson nie musi się obawiać o to, że wynalazek który trafi do każdego domu, jego samego wprowadzi w długi.
      pokaż całość #

      +2
    • @tchoob: Witamy.

      Dlatego właśnie przykład Dysona jest bardzo dobry. Gdyby nie patenty nie miałby takich zysków jak teraz - to pewne, najprawdopodobniej zaliczyłby straty. Za to każdy miałby w domu odkurzacz jego pomysłu, zbudowany przez konkurencję i tańszy. Rynek taki jak odkurzacze nie jest dynamiczny, to się kupuje raz na kilka-kilkanaście lat - konkurencja, z ugruntowaną marką momentalnie przejęłaby rynek. Przewaga kilku miesięcy na tak mało dynamicznym rynku to tylko odroczenie wyroku.

      Likwidacja systemu patentowego to rozwiązanie wielu problemów, ale blokuje innowatorów takich jak Dyson. Trzeba rozważyć, co jest ważniejsze, jeśli system chcemy usunąć.
      pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (3)

    • w Patenty to wojna na wyniszczenie. Ich zniesienie nadałoby pęd gospodarce   474  90

    • @Writer: Jeśli włożysz słuchawkę prawą do lewego ucha, to inne będą odległości od konkretnych punktów na niej do najbliższej części ucha.

      Moim zdaniem, jedyne sensowne zastosowanie to dzielenie się z kolegą - odwrócenie kanałów stereo w ogromnej większości przypadków nie spowoduje gorszego odbioru muzyki. Poza tym, ja mam słuchawki, których nie da się założyć odwrotnie - takie zakładane na uszy. Dużo prostsze rozwiązanie tego i paru innych problemów :) pokaż całość #

      -1
    • w Koniec ze sprawdzaniem która to lewa a która prawa słuchawka?   2  17

    • 1. Przyzwyczaiłeś się już do kretyńskich komentarzy? ("ty zabujco!!")
      2. Czy zdarzyło Ci się użyć broni w innym celu niż dziurawienie zwierzątek? (Ojciec mojego znajomego, myśliwy, pewnego razu spłoszył dwóch napastników samym jej widokiem)
      3. Mięso pewnie często zjadasz - oddajesz je do badania? Jeśli tak, to na ile przypadków zdarza się jakieś felerne?
      4. Jakie niebezpieczne sytuacje Cię spotkały - takie jak np. atak kotojelenia?
      pokaż całość #

      +10
    • w AMA Myśliwy.   174  518

    • Nie wiem co trzeba mieć w głowie, żeby wpaść na taki kretyński pomysł - ale maile grupowe to niestety powszechność. Zalogować się i usunąć wszystko - jasne, nieładne, ale jedyny sposób żeby uświadomić że to jest idiotyczny pomysł. #

      -1
    • @orchis1565: Nie rozumiem - o ile system pocztowy nie ma specjalnych funkcji ku temu, to mając hasło do POP3, możesz się zalogować i usunąć wszystko. Obawa jest tylko trochę mniejsza, bo login i hasło są "mniej" publiczne.

      To że jest to powszechne, nie jest żadnym argumentem obronnym - ja na swoich studiach nie miałem maila grupowego (miałem ogarniętych prowadzących), ale gdybym miał, włączyłbym tryb "trolling hard". pokaż całość #

      -12
    • @lebort: Jeśli to nie jest oczywiste, to: ponieważ pozwala na bardzo łatwe trolowanie i wandalizm, podszywanie się pod innych, ogólne sianie zamętu. #

      0
    • @lebort: Nie dociera do ciebie, że łatwość z jaką można to zrobić jest zagrożeniem? I to właśnie o to zagrożenie chodzi? Równie dobrze mógłbyś zostawić otwarte drzwi w samochodzie, bo kradnie je tylko element i dzieciaki. #

      0
    • @Writer: Jeszcze większą paranoją jest to, że część komentujących usilnie broni tego chorego rozwiązania. Coraz gorzej z tym myśleniem na wykopie. #

      +15
    • pokaż pozostałe komentarze (4)

    • w "Proszę o nieusuwanie wiadomości na mailu" :)   66  86

    • A dlaczego kiedy wpiszesz nazwę jakiegoś popularnego produktu w porównywarce cen, to rozstrzał cen jest często ogromny? Idealna cena detaliczna to najwyższa możliwa, przy której nie ma dużego odwrotu klientów.

      Ten zaparzacz w detalu jest warty moim zdaniem max 10zł. #

      +2
    • w Jak się ustala cenę detaliczną?   1  1

    • @tulonr1: Prawdopodobnie tak. Ostatnio zaczął obserwować mnie, kiedy zakopałem poprzedni jego wykop. To było mniej więcej podobne memłanie o niczym konkretnym, jak to. #

      -1
    • w Czy zadajesz odpowiednie pytania?   10  9

    • Oj tam woda, mocniejsza wersja - wóda i do przodu!

      Typowy krętacko-manipulacyjny film:
      - konkret pada dopiero po minucie bełkotu,
      - reklamuje cudowną stronę o "samorozwoju".

      Samo badanie ma bardzo dużo czynników pobocznych, które można wyeliminować powtarzając je w różnych warunkach i na różnych grupach ludzi. #

      +69
    • @jankotron: A jakby nie było kompromisu, to po wódzie jesteś lepszy w dżudzie :) #

      +18
    • @4dVic3: Otóż to, to nie jest materiał na wideo. A jeśli robić dłuższe - to omówić badanie, jego przebieg, wyniki, itd. #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (2)

    • w Jak w 10 sekund zwiększyć swoje zdolności umysłowe   134  97

    • Główne ograniczenie tej temperatury to bateria i wyświetlacz, jeśli jest LCD. Właściwie, to większości elementów telefonu jest lepiej, kiedy jest tak zimno. Ale bateria nie da rady poniżej pewnego poziomu (musiałaby być ogrzewana), a LCD robi się powolny. Ja mam AMOLED i telefon noszę w kieszeni, nie zauważyłem żadnych problemów. #

      +1
    • w Czy komórki są odporne na polskie warunki?   2  4

    • @radeks11: Ktoś (Klapton?) się wypowiedział w sprawie ACTA i tabów, sugerując, że w "cywilizowanych krajach" taby i nuty traktuje się podobnie jak nagrania, oraz że dzięki ACTA będzie łatwiej ściągać "należność". #

      0
    • @radeks11: o Mozarcie miałem wspomnieć w komentarzu :) Dziś, gdyby żył, zapewne byłby gwiazdą nutowych releasów. Niemniej jednak, dziś wiele osób publikuje partytury na http://www.noteflight.com - polecam, jest to nieocenione źródło, jeśli ktoś nie jest Mozartem, a nut gdzie indziej nie ma. #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Brak tabów do piosenki - ACTA?   8  6

    • Panie Wiktorze, mam nadzieję żę to będzie mało oryginalne: ja jestem inżynierem (i niedługo mgr) również dzięki panu. Oglądałem Laboratorium (chociaż wiele z niego jeszcze wtedy nie rozumiałem, ale i tak było ciekawe), Kuchnię też. Ma Pan niesamowity talent do przekazywania wiedzy, którego brak chociażby wielu moim wykładowcom.

      1. Czy po końcu przygody z Laboratorium miał Pan jakieś oferty współpracy z innymi telewizjami?
      2. Jest Pan wykładowcą, jak ocenia Pan poziom studentów na przestrzeni lat?
      pokaż całość #

      +34
    • w AMA - Wiktor Niedzicki   1309  455

    • Byłem użytkownikiem KDE bardzo długo, ale w końcu nie wytrzymałem. Jedyny ratunek dla tego środowiska to zamrożenie funkcjonalności i mozolne poprawianie błędów. Wymagana też może być zmiana nastawienia.

      Pomimo wyłączenia usług nepomuk i strigi, żre zasoby pamięciowe. Mam 6GB RAMu i dyski w RAID0, więc to jest pewne osiągnięcie.
      Aplikacje lubią się wysypywać, włącznie z menedżerem okien. Niezbyt często, to prawda, ale zdarza się i jest denerwujące.
      Ustawienie tapety na dwóch monitorach od razu? Niezgodne z "semantycznymi założeniami", choć technicznie nie ma wielkich przeszkód.
      Po skopiowaniu np. plików do katalogu wyskakuje powiadomienie, z adresem katalogu. Kliknięcie otwiera link w przeglądarce internetowej. Niby po co?
      Ekran zaciemni się po kilkunastu minutach braku aktywności, niezależnie od ustawień. Powodzenia przy oglądaniu filmu z kanapy.
      Kliknięcie w magnet link rozpoczyna dziwny proces, potem pliki przez KTorrent spływają do katalogu tymczasowego. Kiedyś otwierał je sam KTorrent, było to sensowne, ale przeszkadzało.
      Zamontowanie karty pamięci/pendrive'a uruchamia procesy które generują miniatury, itd. Efekt? Mniejsza prędkość kopiowania, problemy przy odmontowywaniu.

      Nie wytrzymałem. GNOME wcześniej nie lubiłem, ale przynajmniej jest przyjazne dla użytkownika. Mniej bajerów, ale to co jest działa. Używam cały dzień i jeszcze się nie zdenerwowałem, nie do pomyślenia przy KDE.
      pokaż całość #

      -1
    • @ufos: Właśnie korzystam z tych zasobów używając np. Eclipse, które też dużo ich używa oraz Chrome (a w nim kilkadziesiąt kart). Nie kurzą się, ale KDE swoim buforowaniem zajmuje je niepotrzebnie, zabierając je programom które ich potrzebują i w dodatku pogarszając funkcjonalność. Np. Dolphin (to jest domyślna przeglądarka plików) cache'uje listę katalogów, efekty są dwa: zajmuje to pamięć i sprawia że często muszę naciskać F5, bo nie zawsze lista się odświeży sama kiedy powinna - nie wyłapuje zawsze nowo dodanych plików. Więcej z tego cache'owania problemów niż pożytku.

      Jasne, mogę sobie część tego ustawić - kiedyś napisałem sobie wtyczkę tapety do KDE która dzieliła mi obrazek i ustawiała tapetę na dwóch monitorach. Ale na zabawę w takie rzeczy mam coraz mniej czasu, są ważniejsze. Nie rozumiem więc, dlaczego przenosi się obsługę magnet z KTorrenta do bebechów KDE, psując tym użyteczność - "w imię zasad".

      Mogę napisać program, który obchodzi problem z wygaszaniem ekranu, mogę sam poprawić kod notyfikacji i używać własnego KDE. Ale w tym czasie mógłbym robić inne rzeczy. Pograć sobie na instrumencie, spotkać z dziewczyną, nauczyć się czegoś, popracować. Nie chcę marnować czasu na rozwiązywanie sztucznych problemów, które inni już rozwiązali, albo w ogóle ich nie wprowadzili. Jeśli GNOME mnie zdenerwuje tak jak KDE (a na razie się na to nie zanosi), skoczę do XFCE, a w ostateczności do Fluxboksa którego kiedyś używałem.
      pokaż całość #

      0
    • pokaż pozostałe komentarze (1)

    • w Nowości KDE SC 4.8   14  5