:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

!!

  •  

    Kurwa, jaką miałem dzisiaj bekę z nerda. Trochę #coolstory, na pewno natomiast #truestory.
    No więc o 8 (rano) do #biedronka wbija typ.
    Lvl ~17? 18? dziewiczy zarościk, koszulka Batmana, a na niej koszula w kratę.
    Typ wbija z mamełe. No i podchodzi pierwsze do pułki z grami w promocji co to teraz rzucili. Łapie Bureau (czy jak się ta gra nazywa) i ogląda kurwa z każdej strony, przód, tył, boki, czyta no i dzwoni.
    Przez bite pół godziny krążył obok tego stoiska w ręce z grą i gadał przez telefon prawdopodobnie z jakimś funflem. Mamełe z nudów zdążyła sobie wybrać jakąś patelnie czy inny syf.
    Skończył gadać i podbija do mnie czy te gry to tylko te na stoisku czy jest co jeszcze. Pytam kasjerki, mówi, że wszystko co jest to wystawione, no to padło kolejne pytanie. Gdzie najbliższa Biedra? no to mówie, że jedna w mieście z 10-15km stąd, a w drugą stronę ze 20km ze 3 są. Poszedł zrelacjonować mamie, co właśnie ode mnie wyciągnął.
    Znowu zadzwonił, z 10 min pogadał i poszedł do kasy bez gry, ale mamełe kupowała patelnie no i przez całą kolejkę opowiadał jej o grach podekscytowany, że jadą pińćset km po grę w promocji, gdy widziałem jej minę "gdzie popełniłam błąd?".
    Typ chyba myśli, że w innej Biedronce wyhaczy lepszą cenę czy w sumie nie wiem o co mu chodzi, ale jeśli o to, czy on zdaje sobie sprawę, że będzie taka sama, a tylko paliwo mamełe wykosztuje? Dlaczego mamełe się zgadza?
    Pozostawił mi więcej pytań niż odpowiedzi.
    #przegryw
    pokaż całość

  •  

    #allinperlo #bukmacherka

    Ternana - Barletta over 2.5 kurs: 1,11
    Stawka: 61.11
    Wygrana: 67.9

    +: Blotny
  •  

    Co za szmaty. Juz limit
    #bukmacherka

  •  

    #allinperlo #bukmacherka Wczoraj z 50 skonczylo sie na 190 czyli 140 czystego zysku. Dzisiaj startuje od nowa czyli 50zl.

    FC Astana - AIK over 0.5 kurs: 1,1
    Stawka: 50
    Wygrana: 55

    +: BaRi
  •  

    Mama mi powiedziała, że przyjeżdżają do mnie do mieszkania z tatą na weekend "zwiedzać miasto", nawet nie spytali, tylko tak się wprosili, zmarnowany tydzień, znowu będę musiała wysłuchiwać ich dobrych rad o wszystkim..

  •  

    #allinperlo #bukmacherka
    Aguilas - Deportivo o3,5 kurs 1,12
    Stawka: 81.46
    Wygrana: 91.64

  •  

    Ktoś po za mną stawiał dziś na Legię? #bukmacherka

  •  

    Ej no jak sie ciesza skurwysyny komentatorzy XDDDD
    #bukmacherka

  •  

    Jaki byl kurs na legie przed meczem
    #mecz #bukmacherka

  •  

    #windowsphone Aktualizacja!

    pokaż spoiler Ha, wcale nie. ;P


    W związku z tym zaktualizowałem oprogramowanie obu telewizorów w domu ;P
    #heheszki #oswiadczenie

    ps. Ciekawe ile osób w ogóle aktualizuje oprogramowanie w telewizorach? ;P

    #elektronika

    pokaż spoiler #elektroda hehe ;P
    pokaż całość

  •  

    Sporo z Was daje na Celtic, ale wg mnie dziś to Legia faworyt, tymbardziej, że full stadion będzie, zajebisty doping. Nie żeby się Celtic przestraszył takiego dopingu bo tam dwa razy tyle publiki na mecze przychodzi, ale oni na wyjazdach są bardzo słabi.
    #bukmacherka

  •  

    Pograłem już na BAH-u, ale teraz spodobała mi się funkcja zamknięcia zakładu na bet 365. Moglibyście mi ogólnie wytłumaczyć, powiedzieć co i jak tam się odbywa, bo wygląda to trochę inaczej niż mojego poprzedniego buka.
    Chętnie też przy rejestracji użyje waszego reflinka. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    #bukmacherka #januszebukmacherki

    •  

      @Kamilos456: to na poczatek jak bierzesz refa, to bierz od kogos kto ma spelnione warunki, zaklady mozna zamykac jak sie przegrywa i wygrywa :P odpowiednie wyplata jest mniejsza/wieksza. Oczywiscie nie da rady zamknac nawet za 10% wkladu jak Twoja druzyna przegrywa np 4:0 w pile. Jak kurs sie zgadza to wygrana rosnie analogicznie do czasu. A raczej do opadajacego kursu w stosunku do tego po jakim postawiles. Pozdr

    • więcej komentarzy (2)

  •  

    #informatycznypoznan

    Skoro nadal chcecie czytac to bede pisac, ale tym razem mysle nad troche dluzszym i przeredagowanym tworem.

    Plusujcie, bo od tego zalezy czy powstanie opowiadanie "Na kłańcu świata" na jakies 10tys. slow. Zdradze tylko, ze Łobełt ruszylby w nim w podroz ktora miala zmienic jego zycie. Taka nowela.

    Jak plusow bedzie w chuj, to napisze (opowiadanie potem przeczyta z tego pewnie jakies 10%).

    Nie beda ograniczac mnie pozory rzeczywistosci, wiec bedzie na bogatosci...
    pokaż całość

  •  

    Mireczki przeżyłem hotelowy koszmar. #coolstory
    Wczoraj zameldowalem sie w hotelu Młyn w Lublinie.
    Dostalem pokoj w ktorym nie dzialała spłuczka oraz nie otwieralo sie okno ze wzgledu na urwana klamke.
    Poinformowalem o tym recepcje i otrzymalem odpowiedz iz "moze jutro cos z tym zorbia bo dzisiaj nie ma kto" o.O
    Poprosilem o zmiane pokoju. Dostalem pokoj, drozszy.
    W pokoju niby wszystko ok, jednak gdy postanowilem sie wykapac okazalo sie ze drzwi od kabiny prysznicowej ledwo wisza na jednym zawiasie i gdy chcialem je otworzyc.... upadly na mnie... na szczescie udalo mi sie je zlapac.
    Poza tym "restauracja" byla otwarta od 17 i nie bylo menu tylko kobitka do mnie wyskoczyla i powiedziala ze moge zjesc pierogi albo kotleta.
    Wybralem kotleta, byl okropny.
    I wszystkie te atrakcje w cenie tylko 190zł

    Rano niewiele myslac wymeldowalem sie i przenioslem do hotelu Na Rogatce.
    Bez porównania. O wiele lepszy standard, pyszne jedzenie i co najlepsze cena prawie ta sama!

    Takze jesli bedziecie w Lublinie omijajcie hotel Młyn szeroki łukiem.

    #hotel #koszmar #cebulandia #lublin
    pokaż całość

  •  

    2 dzień dziś pracowałam w spożywczaku i już mam dosyć. Gdyby to był zwykły spożywczy typu Żabka, fresh, żuczek, żuberek, małpeczka etc. (nie chce reklamować XD) to spoko, ale to jest sklep gdzie masz wszystko i robisz wszystko - od krojenia mięcha, do kasy, do nakładania lodów na wafelek i wszystko robisz sam, a jak nie ma klientów to nie ma tak, że wyjdziesz na fajka, czy zjesz kanapke - oo nie, musisz robić COKOLWIEK - umyć maszyne do krojenia mięsa, poukładać w idealną piramidke jabłka. Bo Bożena albo Krycha (imiona zmienione) mają kamerki u siebie w domach i nie mają co robić i oglądają jak jakiś serial chyba nie XD ja jestem tu, one są tam, ale to ja mam tu czipsy i batony hyhy. Dźwonią bo np. poprawiasz włosy, albo na chwile odpoczywasz bo właśnie niosłaś palete wody mineralnej GRAŻYNA ZDRUJ. Są różne rodzaje tych jabłek i klient nakłada sobie sam, a Ty przy kasie musisz wiedzieć co to za jabłka, bo w zasadzie spoko że jedne są 3 zł za sztuke, a drugie 3 zł za kilogram i jak będziesz miał w ciagu dnia więcej niż 3 zł straty to wszystko idzie z twojej kieszeni, a klient nie wie które wziął i co teraz? :O Jest pieczywo z 4 różnych piekarni (w tym jeszcze zapomniałam, że sama musze wypiekać na miejscu co jakiś czas) i jest w zasadzie 5 różnych kajzerek, które różnią się mniej podpieczonym spodem, albo są bardziej chrupiące itd. Albo jak macie kolejke na pół sklepu, bo jeszcze musisz szyneczke paniusi pokroić a ona : "no to poprosze miodowej, albo nie... spockiej... albo chwila! tego schabu... albo jednak weselnej... albo chwila, dobra wezme kiełbase, tą, tą - najtańszą!" a ja w międzyczasie ukroiłam już plasterek każdej z szynek i to idzie na straty i to odliczaj potem kurHwa i płać ze swojej kieszeni! Przychodzi raz na jakiś czas taka pani Karyna po 50-tce na sklep podobno, żeby troche odciążyć ( jutro z nią pracuje), widziałam ją wczoraj jak przyszła na chwile coś ogarnąć (pewnie czy jej mięsko jest ok), co ona jest pasjonatką mięsa, pracowała pół życia w mięsnym i ogólnie cały czas gada o mięsie i tylko by Cie szkoliła jak idealnie kroić mięso XD KURWA PRACUJE TU 2 DNI I MAM DOŚĆ, GDZIE NIGDZIE TAK NIE BYŁO, NAWET JAK SIEDZIAŁAM 10 GODZIN NA ZMYWAKU BEZ PRZERWY TO BYŁO LEPIEJ! I ogólnie cały czas ktoś odchodzi, poszukują kogoś nowego, a ja sie głupia skusiłam bo blisko... Przynajmniej już wiem, gdzie przez kawałeczek w jednym miejsu malutkim nie łapie kamera i będe tam chodzic i poprawiać włosy i wgl bede panem i władcą i o! I kurwa dostane hajs za 10 dni i spierdYlam chyba. MA KTOŚ PRACE JAKĄŚ? Pracowita jestem, ale tak z raz w ciągu 8-9 godzin chciałabym na siusiu i chociaż ze 2-3 razy na fajeczka, no i tak raz na 3-4 godziny usiąść na 2 minutki, żeby chwile odcapnąć. w sumie takie 30 minut przerwy nie zaszkodzi łącznie. Doświadczenie mam już w zasadzie ze wszystkim poza wózkiem widłowym i prosze bez niemoralnych propozycji xD POMOCY :(
    #pracbaza #praca #mamdoscdzisiejszegodnia #warszawa #poszukuje #szukampracy #bolimienoga #coolstory albo i #niecoolstory #truestory #zebrajzwykopem
    pokaż całość

  •  

    Już mi ręce opadają. Nie mam już pomysłu.

    - Zrobiłem niecałe 400 000 km na "cywilnych" drogach.

    - Parę razy jeździłem po torze szybkimi autami.

    - Zawsze wtedy byłem pod okiem instruktorów którzy wyłapywali moje największe błędy i poprawiali mnie.

    - Jeździłem też gokartami i wyniki miałem OK. Średnie efekty w stawce. Kilka osób zawsze wyprzedzam, kilka innych mnie wyprzedza.

    Ale jak siadam i zaczynam grać w grę komputerową z wyścigami. To K&%#a!! wylatuje na każdym zakręcie. Nic po prostu nic mi nie wychodzi. Nawet okrążenia nie umiem ukończyć.

    Co jest ze mną albo z tymi grami :/

    #pc #xbox360 #ps4 #coolstory #notcoolstory #skill #skille #coolstorytroche #wyscigi #samochody #motoryzacja
    pokaż całość

  •  

    #wegetarianizm #psy

    Czas na moje wegetariańskie #coolstory

    Do wszystkich hejterów, wasze wpisy zostaną usunięte.

    Ja i maks prowadzimy od miesiąca zdrowy tryb życia. Schudłem do tej pory jakieś dwa kilo i wyglądam zdrowo. Maks schudł pół kilo i już nie jest nadpobudliwy jak kiedyś. I żeby nie było nie kazałem mu jeść sałaty. Dałem mu wybór taki jak każdy wegetarnianin musi podjąć. Do dwóch misek nałożyłem różne pokarmy. W pierwszej było mięso (ohyda) a drugiej sałata, marchewka i smażona kukurydza. I co? I nic piesek ze smakiem zjadł wszystko. Zdrowe odżywianie nie tyczy się tylko ludzi ale też i psów, bo to są nasi towarzysze i trzeba o nich dbać. One nie znają złych szkodliwych właściwości mięsa i my musimy im pomagać! To bardzo ważne. Maks był nadpobudliwy a odkąd daję mu trochę czekolady jego psie życie zmieniło się o 360 stopni. Nie ma takiego popędu jak kiedyś (skakał na nogę i wysuwał szminkę). Śpi słodko i już nie przeszkadza gościom.

    Teraz powoli widać efekty działania czekolady, zaraz przyjeżdża wujek a maks już powoli szykuje się do lulania. :)
    pokaż całość

    źródło: maks.PNG

  •  

    Postanowiłem zacząć trenować, bo kumple mówią, że jestem chudy i słaby. Kupiłem bardzo duży pojemnik bardzo drogiej odżywki proteinowej, do spożywania między treningami. Nie miałem siły odkręcić wieczka

    pokaż spoiler #coolstory #heheszki #niemoje

  •  

    Jest to opowiesc o najbardziej chyba spektakularnej grupie hackerskiej w historii Netu oraz najgenialniejszym hackerze wsrod seniorow. Pan Jan S. , bo o nim mowa zaczal sie co prawda interesowac komputerami dopiero w wieku 68 lat lecz efekty jego zainteresowan przerosly jego nasmielsze oczekiwania.
    Ale zacznijmy od poczatku.
    - Pamietam jak dzis. To bylo w 1987 roku... bylem wlasnie wtedy na poczcie po swoja emeryture (u pani Halinki z 3 okienka) kiedy po raz pierwszy zobaczylem komputer. Stal na biurku przykryty pokrowcem - wspomina pan Jan. Wtedy jeszcze nic nie wskazywalo na to ze komputery stana sie zyciowym hobby pana Jana.
    - W roku 1989 w bibliotece wojewodzkiej, gdzie czesto zagladalem tez byly juz komputery... pamietam, ze po raz pierwszy (i ostatni) usiadlem wtedy przed klawiatura. Kompletnie nie wiedzialem co mam zrobic, wiec najpierw przeczytalem cztery razy to co bylo napisane na monitorze. Potem jakos juz poszlo... Tego samego dnia wypozyczylem ksiazke o rosyjskich maszynach cyfrowych z ktorej dowiedzialem sie co to jest bit i bajt oraz kto to jest Lenin.
    Od tej pory zaczal sie intesywny okres w zyciu pana S. Cale dnie spedzal w czytelni pochlanialac ksiazki o komputerach, systemach operacyjnych, sieciach komputerowych , ale nie tylko. W kregu zainteresowan pana Jana znalazla sie rowniez telefonia i budowa modemow, co zreszta zaowocowalo w pozniejszym czasie rewolucyjnymi metodami stosowanymi przez grupe "Sendbajt" Ale nie uprzedzajmy faktow. Na poczatku 1989 roku poznal pan S. niejakiego Mieczyslawa R., rowniez emeryta, ktory wiekszosc zycia spedzil na instalowaniu sieci telefonicznych oraz pracy na Strowgerze. Mietek (jak o nim mawial pan Jan) byl wtedy zgorzknialym 64 letnim emerytem, dysponowal jednak duza wiedza praktyczna i dlatego wlasnie pan Jan postanowil zawrzec z nim spolke w celu wyciagniecia od niego mozliwie duzo wiedzy (byc moze juz wtedy istnialy w glowie Jana S. zarysy szatanskiego planu ktory pozniej przyniosl slawe jemu oraz grupie "Sendbajt").
    Kolejny rok pan Jan spedzil razem z Mietkiem na dalszym intensywnym szkoleniu w bibliotekach i nie tylko. Prenumerata "Bajtka" otorzyla mu oczy na wiele zagadnien o komputerach o ktorych dotad nie wiedzial nic. Nieodzownym elementem zycia staly sie nocne rozmowy z Mietkiem przy kubku kakao, w czasie ktorych prowadzili ozywione duskusje a to o plikach, a to o sytemach Dos, Unix a to o protokolach sieciowych lub modemowych. Czasami w domu pana Jana pojawiala sie takze pani Bozenka - zona pana Mietka. Przygotowywala im kakao i przysluchiwala sie o czym rozmawiaja. Czasem tez zadawala pytania, ktore jednak nie zawsze mialy sens.
    Gdzies tak w sierpniu 1990 pan Jan stworzyl swoj pierwszy program - byl to generator liczb losowych totolotka napisany w basicu commodore 64. Niestety program istnial tylko na kartce z notesu, a to z tego prostego powodu, iz pana Jana nie bylo stac nawet na najtanszy komputer 8 bitowy. Pozniej przyszla nauka assemblera. Okazalo sie ze pan S. ma do tego nadzwyczajny talent. Juz po miesiacu nauczyl sie wszystkich rozkazow procesora 8086. Po kolejnych 3 miesiacach zmudnej nauki mial opanowane wszystkie przerwania i byl w stanie pisac i debuggowac programy w assemblerze i to jedynie za pomoca kilku kartek papieru kancelaryjnego i olowka z gumka.Kiedy pan Jan dowiedzial sie juz dostatecznie duzo o komputerach i systemach operacyjnych przyszla pora na gruntowne studiowanie sieci, zwlaszcza rozleglych. W ciagu pol roku intensywnego wkuwania polaczonego z cwiczeniami praktycznymi pan Jan zdobyl tak wiele informacji, ze mogl np. zakodowac dowolny tekst na ciag znakow ASCII po czym zamienic to na ciag zer i jedynek oraz podzielic na pakiety wyposazone w sume kontrolna, bity stopu, parzystosci i takie tam. Po wielu treningach okazalo sie ze potrafi on z pamieci podac 1 kB plik binarny (ewentualnie zaszyfrowac go np. metoda xor w czasie rzeczywistym). Pan Mietek takze nie proznowal - na polecenie pana Jana zbudowal specjalny aparat telefoniczny z dwoma mikrofonami oraz z trzema sluchawkami.
    Mowi pan Jan:
    - Tak pod koniec roku 1991 mialem juz duzo wiadomosci i wiedzialem dokladnie czego chce. Chcialem dostepu do niezliczonych zasobow wiedzy zgromadzonej na wszystkich komputerach swiata. - Mowiac to pan Jan wzrusza sie bardzo i widac, ze silnie to przezywa.
    - Przelomem byl styczen 1992. Czytalem wlasnie o najnowszych metodach modulacji sygnalu w pasmie telefonicznym, kiedy wpadl Mietek z nowym "Bajtkiem". Byla tam opublikowana lista wszystkich BBS-ow w Polsce. Postanowilismy sprawdzic te numery. Pozniewaz ja nie mam telefonu, ubralem sie cieplo i poszlismy nie opodal do automatu. Wg "Bajtka" w naszym miescie byly 3 BBSy. Drzacymi rekoma wykrecilem numer pierwszego BBSu i w chwili gdy chcialem wrzucic zeton Mietek powstrzymal mnie i sam energicznie przywalil w aparat centralnie od frontu. Spojarzalem na niego ze zdziwieniem, ale nie bylo czasu na wyjasnienia gdyz w tym momencie nastapilo polaczenie, a ja w sluchawce uslyszalem dzikie piski o duzym natezeniu wpadajace wprost do mego ucha. W pierszym odruchu wypuscilem sluchawke z reki, ale zaraz sie opamietalem i Mietek podal mi sluchawke znowu. Tym razem bylem juz przygotowany i staralem sie rozroznic poszczegolne dzwieki. W mlodosci bylem miedzy innymi muzykiem jazzowym, wiec od razu wylapalem czestotliwosc nosna na 1200 Hz. Slychac bylo regularne sekwencje piskow. Powtorzylo sie to w sumie szesc razy i modem po drugiej stronie sie wylaczyl. Czasu nie bylo duzo, ale juz po tym pierwszym polaczeniu zorientowalem sie, ze mam do czynienia z jakims modemem 2400 a takze rozpoznalem rodzaj modulacji. Za chwile wykrecilismy ten sam numer raz jeszcze i tym razem sprobowalem nawiazac lacznosc. Gwizdanie do mikrofonu niewiele pomoglo, wiec wpadlem na pomysl zeby Mietek wymawial "aaaaaaaa" na czestotliwosci ok 2400 hz a ja w tym czasie wydawalem odpowiednie piski w celu przeprowadzenia handshake'u oraz uzyskania polaczenia z komputerem odleglym z predkoscia przynajmniej 300 bps. Probowalismy jakies 4 razy zanim sie to udalo. Jednak po odebraniu wiadomosci wstepnych oraz zalogowaniu sie do BBSa jako anonymous polaczenie zostalo przerwane, poniewaz Mietek zaniosl sie nagle straszliwym kaszlem. Mnie zreszta tez rozbolalo gardlo od wydawania piskow, oraz reka od notowania zer i jedynek. Prace takze utrudnial fakt, ze musialem jednoczesnie nadawac i deszyfrowac dane. Nalezalo zdecydowanie opuscic budke i udac sie do domu w celu obmyslenia innej strategii, zwlaszcza, ze wokolo zebral sie tlumek mlodych osob przygladajacych sie nam dosc dziwnie. No coz, to moje pierwsze polaczenie z modemem bylo moze niezbyt udane ale za to wiele sie nauczylem.
    Co robil pan Jan S. w nastepnych dniach? Otoz zdal on sobie sprawe ze w pojedynke z Mietkiem wiele nie zdzialaja. Potrzebowali pomocy fachowcow. Na pierwszy ogien poszla pani Bozenka, ktora jako regularna bywalczyni coniedzielnej mszy swietej dysponowala odpowim glosem z ktorym pan S. wiazal duze nadzieje.
    - Pani Bozenko, pani bedzie pelnila w naszej grupie funkcje generatora fali nosnej.
    - Lo Jezu! A co to jest? W imie ojca!
    - Spokojnie pani Bozenko, to nic trudnegom niech no pani powie "aaa".
    - Aa
    - Ale tak dlugo "aaaaaa" i tutaj, do mikrofonu prosze.
    - Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
    - Dobrze. No widzi pani? Trudne? Nietrudne. Panie Mietku, odczytal pan czestotliwosc na oscyloskopie?
    - Niewiarygodne! Dokladnie 2400 Hz panie Janie!
    - Fantastycznie! Jest pani najstarszym generatorem fali nosnych telefonicznych na swiecie.
    - No wie pan?
    - Zartowalem, he he.
    - Panie Janie a jak bedzie sie nazywala nasza grupa?
    - Juz to przemyslalem proponuje "Sendbajt". Moze byc ?
    - Eee. Dobra.
    W kolejnych dniach pan Jan pokazywal pani Bozence jak ma sie zachowywac generator fali nosnej, zwlaszcza w przypadku renegocjacji polaczenia oraz zaklocen na linii. Pan Mietek przechodzil intensywny kurs HTMLa (oczywiscie w wersji zerojedynkowej). Po tygodniu do grupy "Sendbajt" dolaczyla jeszcze pani Wanda - dobra znajoma pani Bozenki, ktora wg niej spiewala najglosniej i najpiekniej w calym kosciele.
    - Bardzo dobrze! - ucieszyl sie pan Jan - pani bedzie naszym nadajnikiem oraz modulatorem!
    - Ale nic nie wiem! Nie umiem! - plakala pani Wanda.
    - Jak to nic ? Niech pani powie "pi pi pi pioooupipaupioiopppipipiapappe pi pi"
    - pi pi pi pioooupipaupi... jak bylo dalej?
    - ...oiopppipipiapappe pi pi ...jeszcze raz!
    - pi pi pi pioooupipaupioiopppipipiappe pi pi ...dobrze?
    - Opuscila pani jedno pa, ale korekcja bledow modemu odbiorczego powinna sobie z tym poradzic.Poza tym doskonale.Panie Mietku!
    - Slucham.
    - Prosze przebudowac nasz aparat tak aby drugi mikrofon byl polaczony szeregowo z pierwszym poprzez uklad, ktory pan zaprojektuje tak aby sygnal z drugiego mikrofonu modulowal sygnal pierwszego fazowo, amplitudowo lub czestotliwosciowo w zaleznosci od polozenia przelacznika p3... Druga sluchawka ma miec dodatkowy filtr srodkowoprzepustowy na 1200 Hz ...zreszta tu ma pan wstepny projekt.
    - Jasna sprawa, tylko co z tymi krokodylkami, zostaja jak sa ?
    - tak, i niech pan skoluje jakies 50 metrow czarnego kabla telefonicznego.
    - To sie da zrobic.
    Nastepny tydzien uplynal na przygotowaniach. Pan Jan zarywal noce symulujac na kartce mala siec ethernet na szesc komputerow. Bawil sie kopiujac pliki miedzy stanowiskami lub uruchamiajac programy na serwerze. Zabawa ta kosztowala go co prawda dwie ryzy papieru do kserokopiarek ale jego wiedza o dzialaniu sieci wzrosla niepomiernie.
    - Nasza pierwsza akcja? No coz, to bylo w piwnicy naszego bloku. Okolo godziny 23:00 zaopatrzeni w latarki, hackomat (jak nazwalismy nasz przyrzad) oraz koszyk na ziemniaki i torbe na kompoty zeszlismy do piwnicy. Mietek od razu odszukal skrzynke z napisem >TP< i wyjal z torby pek kluczy. Po chwili nasz hackomat byl na lini i mielismy dialtone.Wg planu najpierw wykrecilem numer do naszego znajomego BBSu. Panie zajely miejsca przy mikrofonach, Mietek przylozyl swoja sluchawke do ucha, ja swoja i przygotowalem papier i kredki (olowki mi sie juz wtedy skonczyly) Pierwsza proba zalogowania sie nie powiodla, poniewaz pani Wanda z wrazenia krzyknela do mikrofonu i zdalny modem nas rozlaczyl. Jednak za drugim razem udalo sie doprowadzic do polaczenia, co prawda tylko 120 bps, ale jak na poczatek to chyba i tak niezle. Mietek szybko zalapal o co chodzi pozniej juz sam odbieral i deszyfrowal wiadomosci. Dzieki temu ja moglem sie zajac przetwarzaniem danych. Naprawde byloby z nami krucho, gdybu nie to, ze Mietek pozyczyl od swojego syna kalkulator. To byl taki prosty kalkulator, ale mial co trzeba, tzn dodawanie i mnozenie. Kiedy juz sie zalogowalem do systemu pierwsza rzecza jaka zrobilem bylo przejecie praw menedzera BBSu wg mojej metody obmyslonej z pol roku wczesniej. Nie spodziewalem sie ze pojdzie az tak latwo. Niestety po 15 minutach polaczenia pani Bozenka nie wytrzymala i powiedziala ze nie moze dluzej krzyczec "aaaa", ze ona tez chce byc procesorem i inne takie bzdury. Przez nia zerwalismy takie swietnie zapowiadajace sie haczenie. Ale nic to. Zdazylem i tak skasowac wiekszosc plikow systemowych. Kiedy Mietek doprowadzil swoja zone do porzadku i moglismy juz kontynuowac postanowilismy sprobowac czegos innego.Polaczylismy sie z serwerem dosyc duzej firmy L*** z naszego miasta. Okazalo sie ze maja aktywne konto guest. Nic prostszego. Po wejsciu do systemu w ciagu 5 minut zdobylem uprawnienia roota i ku mojej nieopisanej radosci okazalo sie ze serwer ma lacze z inernetem. Niedowierzajac sprawdzilem cala kartke obliczen czy sie nie pomylilem czasem przy dodawaniu liczb ujemnych w systemie osemkowym, bo z tym mialem zawsze troche klopotu. No ale wszystko sie potwierdzilo. Zakrylem mikrofon reka i krzyknalem do Mietka: Udalo sie! Jestesmy w Internecie! niestety nasze panie wytwarzaly taki zgielk, ze prawdopodobnie mnie i tak nie usluszal. Ale ja juz bylem tam gdzie chcialem byc zawsze. Pierwsze co zrobilem do polaczylem sie z serwerem firmy Seagate Technologies (znalem dobrze ich system operacyjny z jednej ksiazki) i wlamalem sie na strone WWW. Nie tracac czasu przekazalem paleczke naszemu specowi od HTMLa , czyli panu Mietkowi, sam zas zajalem jego miejsce. Tak jak sie umowilismy wczesniej Mietek dokonal zmian bezposrednio w kodzie html przy pomocy edytora dysku na serwerze. Teraz trudne zadanie czekalo pania Wande. Musiala nadawac przez 20 minut tekst naszego manifestu...
    Kolejne miesiace plynely grupie "sendbajt" szybko. Po pierwszych sukcesach na stronach WWW probowali wlamywania na amerykanskie serwery wojskowe i rzadowe, co bylo od zawsze skrytym marzeniem Jana S. Niestety, pomimo poprawienia (na skutek zaprawy czlonkow "Sendbajt") parametrow transmisji (dochodzila ona do 1200 bps ) nie dalo sie w dalszym ciagu sciagac wiekszych plikow binarnych. Rekordem grupy byl download kodu zrodlowego do Internet Explorera v 2.0 (po wlamaniu na serwer firmy Microsoft). Poprawilo to nawigacje w sieci www gdyz pan Mietek nauczyl sie tego kodu na pamiec i robil po prostu za przegladarke (jak bylo trzeba to szkicowal na kartce jpgi i gify zeby kazdy mogl podziwiac szate graficzna danej strony). Tymczasem pan Jan zaliczal coraz to nowe miejsca www, haczyl i ewentualnie niszczyl serwery internetowe jeden za drugim. Jednym slowem grupa rozwijala sie i z dnia na dzien stawala sie w Sieci coraz bardziej popularna. Na wszystkich administratorow padl blady strach. Wiekszosc z nich zaczela do wymiany informacji uzywac tradycyjnej poczty snail-mail, do tego stopnia byli sterroryzowani przez czlonkow grupy "Sendbajt". Oczywiscie przez caly ten czas grupa korzystala podczas uprawiania swego procederu z roznych numerow telefononow, poczatkowo sasiadow z bloku, ale pozniej pan Mietek wynalazl swietne miejsce kolo przedszkola dwie ulice dalej. Chodzili tam wiec nocami, wpinali hackomat i siadali w krzakach, z daleka od ludzi.
    Pewnie sie spodziewacie, ze w koncu policja nakryla grupe "Sendbajt" i zirytowani admini ukamienowali za miastem jej czlonkow, wzglednie Jan S. wyladowal w wiezieniu jak przystalo na hackera-legende ? Otoz nie. Dzialalnosc grupy trwalaby zapewne po dzis dzien gdyby pan Jan nie odkryl nowej pasjii zyciowej - mianowicie wedkarstwa. No niestety bez pana Jana grupa "Sendbajt" szybko sie rozpadla. Spotykaja sie jednak czasem w piwnicy jak za starych czasow i przesiaduja na IRCu lub pan Jan sciaga sobie stronki o wedkarstwie. Poza tym sa szczesliwi. Admini tez, ze cala sprawa przycichla... Nadal wydaje im sie ze ich systemy sa dobrze zabezpieczone i moga spac spokojnie. Niech spia...

    #coolstory #klasyk #pasta #komputery
    pokaż całość

  •  

    Dwuminutowa kompilacja piesełów i kotełów.
    Nie ma to tamto, komary gryzą a ja czekam na pierwszy komentarz z cyklu "rzygam tęczą" (ʘ‿ʘ).
    #piesel #koty #kompilacje #zwierzaczki

    źródło: youtube.com

    +: BaRi
  •  

    #kiciochpyta #telefony #android #windowsphone

    Mireczki mam do wyboru takie telefony
    Nokia Lumia 520
    HTC Desire 310
    Huaweii Ascend Y530
    LG Swift L3 II (E430)
    Samsung Galaxy Trend Plus
    I teraz moje pytanie, który z nich będzie "najlepszy", to znaczy, który nie będzie mnie denerwował swoją powolnością i mułowatością. pokaż całość

  •  

    Od kilku dni znowu sobie pogrywam. Jeśli dalej będzie ok to wróci tag
    #allinoskar

  •  

    Bawi się ktoś z was jeszcze w #allin?
    #bukmacherka

  •  

    Co Ci producenci gier to ja nawet nie...

    Jakis czas temu kupilem sobie na wyprzedazy Kingdom of Amalur w wersji ze wszystkimi dlc.
    I powiedzcie mi Mirki, po jakiego CHUJA dodawac te wszystkie wypasione bronie i zbroje juz na poczatku gry? Gram godzine smigam w jakis szmatach, nie zdecydowalem co jeszcze rozwijac, po czym trafiam do pierwszego miasta, patrze jest skrzynia.
    No to zagladam, a tam tysiac pincet super eq z dlc.

    Przeciez to niszczy cale zalozenie "od zera do bohatera", bo po zalozeniu tego gowna jestem taki wypasiony ze wszystko rozwalam.

    Tak sie zdenerwowalem ze az gre wylaczylem.

    #gry #steam #dlc #gowno #oszukujo
    pokaż całość

    •  

      @coolface: @Lookazz: Wiem ze nikt nie kaze mi tego uzywac, i ze moge to zostawic. Ale sam fakt mnie denerwuje niemilosiernie bo sobie przymierzylem ten eq jak wyglada i teraz bede mial ostry niedosyt, majac swiadomosc ze zamiast latac gdzies po piwnicach i podziemiach aby znalesc super kaptur, to moge skoczyc do pierwszego miasta i miec ultra helm:D.

      @Obliv: tak sie denerwuje bo nienawidze takich ulatwien, wole zeby gra byla za trudna niz zbyt latwa.
      A ostatnie cheaty (a dokladniej solucje) uzylem po premierze the longest journey, jak za gnoja nie moglem jednej rzeczy rozwiazac.
      pokaż całość

    •  

      @Omka: Mowie o Reckoning, czysty single nigy nie miala abo

      +: Omka
    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Ostatnio śmiałem się tak na Brazylia-Niemcy:D
    #bukmacherka

  •  

    MILAN - CITY 1:6

    pokaż spoiler info z szatni;U

    #bukmacherka

  •  

    Pograłem trochę w Civilization V Complete. Na początku wrażenia z gry, potem kilka pytań.

    To był mój pierwszy kontakt z tą serią gier, więc nie wiem na ile poprzednie części różnią się od najnowszej. Civilization V nazwałbym wirtualną grą planszową, z tym że na prawdziwej planszy bez prądu raczej nie byłoby szans tego stworzyć, bo jest tak rozbudowana. Podziwiam twórców, że umieli wymyślić i zapanować nad tymi wszystkimi zależnościami, no i też samych zawansowanych graczy. Z trochę podobnych gier grałem w Age of Empires II i III, Heroes III i IV, Disciples i one były wyraźnie prostsze.

    Przyzwyczaiłem się do tego, że zwykle na jedną grę przeznaczam ok. 10-20 godzin i po tym czasie mam skończony główny wątek fabularny (myślę głównie o grach akcji). Z Civilization V spędziłem już 30 godzin i nie mogę powiedzieć, że umiem w to grać. Udało mi się dotychczas skończyć samouczka i jestem pod koniec pierwszego scenariusza, jednak w nim od ok. 200 tury (szybkość średnia, 5 obcych cywilizacji) już nie skupiałem się za bardzo na wszystkich aspektach gry, bo ustawiłem na początek za niski poziom trudności (chyba 2), szybko zdominowałem grę i już tylko chciałem zobaczyć jak wygląda walka we współczesnych czasach.

    Mam kilka pytań do bardziej zaawansowanych graczy:
    1. Jak poziom 2 był dla mnie łatwy (nie miałem żadnych poważnych problemów) to teraz próbować na 3 czy może jakiś wyżej?
    2. Jak można spowodować, żeby inna cywilizacja zgodziła się na moje żądanie np. co do surowców? Mimo sporej przewagi militarnej i kilku wojen nigdy się mnie boją.
    3. Co sądzicie o tych fabularyzowanych scenariuszach typu odkrywanie Ameryki, utrzymanie Cesarstwa Rzymskiego itd.? Ciekawsze to niż zwykła swobodna gra?
    4. Na jakiej szybkości upływania czasu gracie? Ja ustawiłem normalny i chyba dla mnie rozgrywka jest za wolna - prawie 30 godzin na jeden scenariusz to trochę przesada.
    5. Jaką macie główną taktykę na grę? Mi pozostały przyzwyczajenia z Age of Empires i szybko podbiłem kilka innych cywilizacji, jednak na wyższych poziomach trudności może już nie być tak przyjemnie. Jak wtedy najprościej wygrać?

    #civilization5 #civ5 #civilization #splaszgrawgre
    pokaż całość

    •  

      @splasz:
      1. Ja zaczynalem od 4 albo 5, a poza Civ 5 wczesniej gralem w alpaha centauri z tej serii :D
      2. Nie wiem ja nie polegam na innych praktycznie nigdy
      3. Nie mam zdania, glownie gralem w multi
      4. Ja jade na maratonie normalnie :D.
      5. Cisne zawsze z kultura i nauka, nigdy praktycznie nie bawie sie w ostre podboje (mam spaczenie po europa universalis gdzie po duzych podbojach byl problem z buntami) pokaż całość

      +: splasz
    •  

      @splasz: no ze znajomkami swojego czasu duzo grywalismy w multi, tak jak w homm3 jedna mape gralo sie pare dni po wiecej niz 2 godzin dziennie :P

      +: splasz
    • więcej komentarzy (7)

  •  

    Lewy ciśnie, duże szanse, że wejdzie mi over 4,5 goli Bayernu ( ͡€ ͜ʖ ͡€)
    #bukmacherka

  •  

    Patrzcie mireczki jaki piekny fail w wykonaniu znajomka :D. ( nie nie ja krecilem to :).
    https://www.youtube.com/watch?v=a8tgEkpVkwE&feature=youtu.be

    #heheszki #alkoholizmzawszespoko #humor #alkohol

  •  

    Hiroshima vs Kofu / HF/FT X/X
    Henan Jianye - Guangzhou Evergrande / HF/FT 1/2 | HF/FT 2/1
    #bukmacherka

  •  

    Jak to jest z tymi zakładami online na #bet365?
    Zajrzałem tak z ciekawości i podczas pierwszej połowy meczu MAN UTD - ROMA był bardzo wysoki kurs na to, że padnie bramka dla Manchesteru w pierwszej połowie. Wyliczyło mi, że gdybym postawił 999zł to zgarniam coś koło 25000zł.
    To znaczy, że co? Gdybym miał tam konto, wpłacił 1000 zł i później postawił na ten zakład to teraz miałbym 25 000zł i mógłbym je sobie wypłacić na swoje konto bankowe? Coś mi tu śmierdzi. Gdzie jest haczyk?
    Wytłumaczcie proszę bo jestem zielony w tym temacie :P

    Wołam guru bukmacherki @Oskarek89

    #bukmacherka #januszebukmacherki #kiciochpyta #pytanie
    pokaż całość

  •  

    Pozdrowienia ze #slowacja

    #urlop

    Co ta Legia?
    #bukmacherka

    źródło: CAM00153.jpg

  •  

    #bukmacherka
    Legia wygra do zera @3,40

  •  

    kurwa fix nie wszedl :p
    #bukmacherka

  •  

    #bukmacherka
    Pogoń-Śląsk powyżej 4,5 gola @8,00.
    Polecam, info sprawdzone, można dać też DW: 3:2 @ 34,00

    +: BaRi
  •  

    Pierwszy #trance'owy kawałek, jaki kojarzę z dzieciństwa. Przywołuje mnóstwo wspomnień. Jeden z moich klasyków.
    Paul van Dyk - For an Angel
    #muzyka #muzykaelektroniczna

    źródło: youtu.be

  •  

    Ukradzione z fejsa. #niemoje #coolstory #tmobile #lte

    No dobra. Myślałem, że na jednej przygodzie z telekomami dzisiaj się skończy. Ale nie, tym razem T-Mobile PL. Otóż Tata kupił sobie prepaida, żeby móc sobie spokojnie łazić po sieci ze swojego iPada. Trzy razy spytał w kiosku czy karta obsługuje LTE, zresztą naklejka na pakiecie wyraźnie mówiła LTE READY. Niestety LTE cuś nie działa, więc zadzwoniliśmy do biura obsługi.

    I... uwaga. To nie tak jak myślimy! Owszem, karta jest GOTOWA na LTE. Jest w pełnej gotowości. Ale nie obsługuje LTE. Karta po prostu czeka aż w T-mobile będzie można mieć LTE w prepaidach. Bo na razie nie można. Rozumiecie? Jest READY, ale to nie znaczy, że LTE będzie. To trochę jak kupić bilet na pendolino i dowiedzieć się, że git, ale na razie tory nie obsługują pendolino, więc pojedziemy pośpiesznym.

    Ja pierdzielę, to jest jakaś granda, na przykładzie telekomów możnaby pokazywać na kółkach ekonomicznych do czego prowadzi oligopol i jak nas te firmy bezkarnie robią w balona. Powinienem to nazwać mocniej, ale odpuszczę. Czaicie? Karta jest GOTOWA na przyjęcie LTE, może będzie dostępne za rok, może za dwa.
    pokaż całość

    źródło: kpina.jpg

  •  

    Ktos z#lodz w pobliżu dworca kaliskiego wypada na browar?:)
    #pytanie

  •  

    #bukmacherka o lol, mialem zaklad ze lechia strzeli 2 bramke i standard ze 3. niby weszlo, buk rozliczyl, ale bramke cofneli, co teraz? zaklad nie pokazal sie ponownie, chyba kasy nie powinni zabrac co?

  •  

    No to lechia teraz od pieca dorzuci
    #bukmacherka

  •  

    #bukmacherka
    Soccer : WORLD: Club Friendly
    Match : Hannover - Zwolle
    Tips : X-1
    Odd : 5.00
    Sure : 10000000%
    _________________________________________

    Soccer : ESTONIA: Meistriliiga
    Match : Levadia - Infonet
    Tips : X-1
    Odd : 5.00
    Sure : 10000000%

    TOTAL ODD: 25

    podobno fixed.

  •  

    Dobrze belchatow :)
    #bukmacherka

  •  

    Prawda to, że tethering, czyli użycie telefonu jako modemu w komputerze (czyli po prostu udostępnienie internetu) może być zrobione tylko bezprzewodowo przez Wi-Fi i nie ma opcji kabla USB? W Windows Phone 8.1? Trochę głupie... Pytam, bo zbieram informacje o WP, zastanawiam się nad kupnem (jestem raczej przekonany), ale co i rusz jakieś głupoty tego typu wyskakują. Wydawało mi się, że użycie kabla to coś zupełnie naturalnego, a Wi0Fi może być jako dodatek, a tak to np. w telefonie bateria szybciej padnie, bo aktywna będzie nie tylko transmijsa danych, ale tez i (niepotrzebnie) Wi-Fi, o ile urządzenie, na które chcemy internet udostępnić w ogóle Wi-Fi ma - większość PC jednak nie ma.
    #pytanie #windowsphone #bojowkawindowsphone #telefony
    pokaż całość

  •  

    fixy na noc ;)

    #bukmacherka

    źródło: fixy.jpg

    +: Eliade
  •  

    Mireczki macie coś fajnego na noc by zagrać za grubszy hajs?
    #bukmacherka