Na tej stronie, choć spartańskiej i dawno nieaktualizowanej, można zapoznać się chociażby z aktami spraw: http://johnhold4.webpark.pl/ (kodowanie Windows-1250).
Reportaż wyemitowano 23 marca 2009 w telewizji TVPLublin. Prawdopodobnie niedługo będzie też o tym w "Ekspresie reporterów".
Proponuję nie "oceniać na szybko" - taka wskazówka, która często się w życiu przydaje. Ale widzę że znasz sprawę lepiej - więc OK, zapewne przejrzałeś te kilkanaście kilogramów urzędowych pism plus znasz zaangażowanych w tę sprawę ludzi.
Co do rzetelności TVP Lublin - ja tam nie oglądam telewizji, ale ci reporterzy nagrali ponad 3 GODZINY materiału i wybrali tylko najistotniejsze fragmenty. Ponadto usilnie starali się, aby druga strona sporu udzieliła jakichkolwiek wyjaśnień - i spotkali się z odmową. Może zatem reportażu nie powinno się w takiej sytuacji w ogóle puszczać? Bo "nieobiektywny"?
Ps. Dzięki za zakop, jako "informacja nieprawdziwa". Dobrze wiedzieć, że ty nie musisz mieć stale zasłoniętych zasłon w swoim mieszkaniu. więcej...
Jeden z policjantów, który zapoznał się ze sprawą rodziny Pietrzyków, powiedział zupełnie poważanie i świadomy swoich słów: "Ja to bym k*rwa strzelał!"
Tak, Amerykanie nie mają już ani dodatkowego na ten "cel" wojska (700 baz na całym świecie) ani pieniędzy. Dlatego to w amerykańskim Kongresie, pod koniec minionego roku, mawiało się, cytuję: "Gdybyśmy tylko mogli zrzucić bombę atomową na Iran" ("if we could only nuke iran" - relacjonował Ron Paul po obradach Kongresu, lipiec 2008).
Natomiast nie jest już żadną tajemnicą, że Barack Obama szykuje szeroko zakrojony pobór do wojska. więcej...
Mi się wydaje, że oni o tym wiedzą, i to nawet bardzo dobrze... może nawet aż za dobrze. Dwaj legendarni prezesi FED-u - Greenspan i Bernanke, zanim zaczęli przewodniczyć temu systemowi, byli zagorzałymi piewcami standardu złota i rzucali gromami w stronę pieniądza fiducjarnego. Wydali sporo publikacji i książek. Jedną z takich publikacji Bernanke'go wygrzebał gdzieś dr Ron Paul, podszedł do niego i zapytał, czy nadal by się pod nią podpisał. Bernanke odpowiedział: "Tak, pod każdym słowem".... więcej...
Bo jeszcze ich nie ma w tym formacie. Obecne napisy wymagają jeszcze kilku poprawek i uzupełnień, które wprowadzam na bieżąco poprzez "dymki" Youtuba. Jak już to wszystko będzie dograne, to film zamieszczę w jednym kawałku na google video, a napisy w formie tekstowej - gdziekolwiek chcesz, mogę Ci nawet przesłać na maila. Z tymże to dopiero na następny weekend.
To jest wersja rozszerzona - "director's authorized version" (tu masz link: http://tiny.pl/8sjd ). Różni się w paru miejscach od tej podstawowej i trzeba by się trochę pobawić z dopasowaniem napisów. Ale ja już nie planuję się tym zajmować. Napisy zatem umieszczę w jakimś ogólnodostępnym miejscu, serwisie z napisami (chyba jeszcze wszystkich nie pozamykali??). więcej...
Po przeczytaniu Waszych reakcji poniżej, pozostaje mi Was przeprosić - choć nie dodałem tego filmu, to jednak go wykopałem (jestem autorem napisów, prowadzę bloga o tej tematyce) Przepraszam zatem, jeśli w jakiś sposób poczuliście się urażeni nachalnością zamieszczania informacji związanych z kongresmenem z Teksasu. Z mojej strony już to nie nastąpi, choć nie mogę zagwarantować, że inni też się tak zachowają.
Dlaczego przepraszam? Bo zapomniałem, że "nawet najpiękniejszą ideę można ludziom tylko zaproponować - nigdy narzucić".
Nieprzychylne komentarze przeczytałem cierpliwie i do końca - i muszę powiedzieć, że co do krytyki sensu wypowiedzi Rona Paula się stanowczo nie zgadzam. Z pewnością człowiek, który poświęcił kilkadziesiąt lat swojego życia czemuś, co się dzisiaj definiuje jako libertarianizm, nie może zostać porównany do "lewaka", a właściwy sens tej wypowiedzi należy rozpatrywać w oparciu o istniejące różnice pomiędzy interwencjonizmem a nie-interwencjonizmem, nie będącym jednocześnie izolacjonizmem (o czym to RP wielokrotnie mówił i mówi nadal, a o czym ja miałem okazję się przekonać tłumacząc jego eseje i wypowiedzi filmowe).
Należy się jedno wyjaśnienie do tłumaczenia, a konkretnie do owych "fryzur za 400$". Może być bowiem tak, że słowo "haircuts" może mieć w jakiejś potocznej amerykańskiej mowie (idiom) inne znaczenie aniżeli "fryzura". Tutaj być może chodzi o jakieś nieznaczne, pobieżne cięcia ("cuts") np. podatków, nie rozwiązujące istoty problemów, ale wystarczające do uzyskania większego poparcia. więcej...
Panowie, mnie za to nie wińcie ;) Ja to dopiero musiałem się katować tą melodią przy tłumaczeniu (no wiecie, trzeba było cofać, poprawiać, w te i we w te) - masakra. ;)
Swoją drogą jestem trochę zaskoczony tym wykopem (drugi pod rząd z tej samej beczki). Nie wiem czy to dobrze...
Może to nie to o co Ci dokładnie chodzi, ale jest kilka takich akcentów:
- JKM napisał na swoim blogu jakiś czas temu: "Bliski memu sercu Ron Paul..."
- Obaj przyjaźnili się z Miltonem Friedmanem
- Obaj sprzeciwiają się fiducjonarnemu pięniądzowi - JKM wolałby "złote albo choć pozłacane"
- Obaj są przeciwni demokracji: Ron - republika, JKM - monarchista, ale pamiętam że napisał, że: "republikę da się jeszcze znieść"
- zgodni co wolnego rynku - wolnego od ingerencji państwa w tą sferę na zbyt dużą skalę
- nie popierają idei państwa opiekuńczego - JKM walczy z ubezpieczeniami, Ron podobnie (entitlements), obaj uważają, że obywatel wie lepiej jak spożytkować własne pieniądze i że sam umie zadbać o siebie ("Chcącemu nie dziej się krzywda")
- wiele innych pomniejszych kwestii, jak np. legalizacja narkotyków
Natomiast różnią się w takich kwestiach jak:
- kara śmierci (RP przeciwny)
- JKM jest darwinistą, RP nie wierzy w tą teorię
Tak na szybko to nakreśliłem. Obie listy można jeszcze poszerzyć.
Ron Paul powiedział kiedyś: "Przesłanie wolności zbliża nas ku sobie, a nie dzieli".
I sądzę że to najbardziej łączy obu panów ;). więcej...
Aha. No i oczywiście zapomniałem o prawie do posiadania broni. RP ma "łatwiejsze" zadanie dzięki drugiej poprawce do Konstytucji USA, broni jej na każdym kroku, natomiast JKM toczy w tej sprawie długie boje, głównie z mediami. ;)
Ten pan obok generała to ambasador USA w Iraku Ryan Crocker. W tym filmie słyszymy, że obaj panowie twierdzą że ich "kompetencje" kończą się na Iraku. Tymczasem większość ich odpowiedzi na pytania innych kongresmenów i senatorów (w tym McCaina) dotyczyły Iranu. I to mało powiedziane: kto? - Iran; gdzie? - też Iran; dlaczego? - Iran, Iran, Iran. O Al-Kaidzie ledwo napomknięto .. obaj panowie twierdzili, że już dawno się rozproszyła i jest w odwrocie.
Śpiewajmy zatem razem z McCainem: "Bomb, bomb, bomb Iran". A w Iraku to jeszcze choćby "100 lat". więcej...
Nie wycofał się... Szkoda że po raz kolejny widzę tego typu informacje.
Niebawem kolejne prawybory, RP ma w banku jeszcze 5 milionów dolarów, intensywnie reklamuje się (radio, plakaty, billboardy), uczestniczy w wiecach (ostatnio Gettysburg) i pozyskuje kolejnych delegatów. Jeśli zaś o nich chodzi, to trzeba wiedzieć że w republice, choć szczątkowej trzeba przyznać, w wyborach nie odgrywa znaczącej roli pospolite głosowanie. O wszystkim decydują delegaci na konwencji (1-4 wrzesień 2008). W niektórych stanach delegatem można zostać nawet nie będąc wyłonionym w drodze głosowania.
Jeszcze sporo delegatów (ponad 200-tu, niekiedy więcej zależy od źródła informacji) zostało do pozyskania. Mało tego, ci dotychczasowi mogą zmienić zdanie i np. nie zagłosować na McCaina. Dodać do tego niezdecydowanych delegatów pozostałych po Huckabeem i Romneyu.
McCain nie uzyskał nominacji, co sugerują media, które mówią także o wycofaniu się Rona Paula.
Nominacja dopiero na jesieni, jeszcze kilka miesięcy, jeszcze wiele prawyborów a McCain musi odtąd staranniej pilnować tego, aby na konwencji miał tych 1191 delegatów. Bo jak nie... dobra nie ma sensu pisać o tym po raz kolejny. Na swoim blogu pisałem o tym i pisać jeszcze będę. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to znajdzie. więcej...
Każdy amerykański żołnierz jak tylko zaczyna służbę przysięga bronić Konstytucji. A tutaj mamy do czynienia z generałem który nawet jej nie zna.
Ron Paul pyta: "Czy w Pańskiej ocenie..." - a więc nie jest to tzw. "hard-ball question", wymagające jakiejś skomplikowanej wiedzy. Było to raczej "soft-ball question" na które każdy Amerykanin powinien znać odpowiedź. więcej...
Faktycznie, kilka byków strzeliłem. Dzięki za zwrócenie uwagi. Niestety jak patrzysz na coś co sam robisz to jakoś ciężko jest dostrzec błędy, które kto inny od razu wychwyci. I chociaż zawsze się staram żeby jakoś to wyglądało, to przywykłem już do tego rodzaju wpadek.
Niestety media kłamią, zwłaszcza FOX który okrzyknął McCain zwycięzcą nominacji. To nie prawda - konwencja republikańska dopiera za kilka miesięcy, na jesieni. Ron Paul pozostaje nadal w wyścigu, rośnie jego grono zwolenników, napływają pieniądze a 21 czerwca będzie Jego wielki marsz na Waszyngton. Chodzi o to ażeby media zmuszone były do pokazania tego ruchu.
Nie dajmy się oszukiwać. Wystarczy odwiedzić http://www.ronpaul2008.com/ aby się przekonać, że Ron Paul nie składa broni. Zwłaszcza po pięknej wygranej w wyborach do Kongresu jak i po tym, że teraz we wszystkich stacjach w USA mówi się o tym o czym on mówił od ponad 30-tu lat - mianowicie o zgubnych skutkach złej polityki monetarnej i wynikających z niej skutków ekonomicznych: dewaluacja dolara, wyniszczenia średniej klasy i biednych, recesja gospodarcza. więcej...
Jak to Ron Paul powiedział w niedawnym orędziu: "Musimy pamiętać że wybory są krótkoterminowymi wysiłkami; rewolucje są długoterminowymi projektami."
1) Ron Paul właśnie wygrał wybory o fotel w Kongresie - zmiażdżył świstaka 70% - 30%.
2) W lecie będzie SPORY marsz na Waszyngton, oficjalnie zapoczątkowany przez RP (tak jak to zrobił M.L. King)
3) Wbrew temu co mówią media - Ron Paul nadal pozostaje w wyścigu prezydenckim. McCain wcale nie uzyskał jeszcze nominacji tak jak się zwykło o tym mówić. To dopiero za kilka miesięcy. A w międzyczasie obsmarował go The New York Times (jedna z najpoczytniejszych gazet w Stanach), na zadku siedzi mu komisja wyborcza bo dopatrują się nadużyć i po wtóre - McCain urodził się w Panamie do której USA nie ma żadnych praw terytorialnych a Konstytucja mówi wyraźnie, że tylko obywatele urodzeni na terenie USA mogą kandydować. De facto Arnie Schwarzenegger bardzo chciał ale nie mógł ze względu na ten zapis. Warto poczekać, może ktoś to w końcu wyciągnie na światło publiczne.
4) O Ronaldzie Reaganie również mówiło się że nie ma żadnych szans a głosił identyczne idee. Choć co prawda dzisiejsza komputeryzacja sprzyja matactwom.
5) McCain musi uzyskać 1149 delegatów - niech choćby zabraknie mu jednego i będzie negocjowana konwencja. Chwalą się że mają prawie 1200 - tylko że nie ma wiarygodnego sposobu na weryfikację tego - nie wiadomo kogo poprą delegaci po Huckabeem i Romneyu. A to jeszcze kilka miesięcy.
Także.... ech.... także proszę nie odbierać mi głupiemu nadziei ;) więcej...
Nie, nie powiedział że Niemcy to kraj 3-go świata. Chodziło o analogię w występowaniu inflacji, dewaluacji i chaosu ekonomicznego wskutek złej polityki monetarnej. I jest to spójne z tym co potem RP mówi o nadejściu dyktatora - kraje 3-go świata w sporej części miały bądź nadal mają swoich Hitlerów.
Pokaż pozostałe komentarze (1)
Pokaż pozostałe komentarze (2)
Pokaż pozostałe komentarze (1)
Pokaż pozostałe komentarze (1)
Pokaż pozostałe komentarze (2)
Pokaż pozostałe komentarze (7)
Pokaż pozostałe komentarze (3)